Najnowsze felietony

niedziela, 17 czerwiec 2012 16:48

Kobiety to uwielbiają...

Napisał 

Kobiety uwielbiają słowo odpowiedzialność, szczególnie gdy chłoszczą nim mężczyzn. Bez obawy, to tylko gra pozorów, bez żadnego znaczenia, podobnie jak gra pod tytułem "kochanie, powiedz mi, ale szczerze, czy jestem gruba?". A spróbuj powiedzieć... tak samo jest z odpowiedzialnością. Każda kobieta mówiąc cokolwiek na temat mężczyzn, onanizuje się tym słowem, jednakże im bardziej Ci zarzuca brak odpowiedzialności, tym bardziej jest jej to na rękę. Mówiąc odpowiedzialność, ma na myśli niewolę, masz pracować wypełniając umowę, mimo tego że druga strona otwarcie się z niej śmieje. Ludzie żyją w kłamstwie, i w nim umierają.



To jak z narzekaniem. Są ludzie którzy co byś nie zrobił, będą narzekać. Kochanie, idziemy na przyjęcie? przecież wiesz że zawsze źle się czuję, odpowiada z wyrzutem małżonka.



Najgorszym skurwielem jest ten, kto jest odpowiedzialny, ale tak naprawdę, nie dla picu. Uznajesz że wszystko ma swój sens, chociaż być może go nie widzisz. Uznajesz że Ty sam jesteś odpowiedzialny za jakość swojego życia. I owszem, możesz nie planować tego że przejedzie Cię samochód i zostaniesz kaleką. Ale możesz kontrolować to, jak podejdziesz do tragedii, czy staniesz się zgorzkniały i nieszczęśliwy, czy pełen pasji i szczęścia. Jeśli zdajesz sobie sprawę, że to Ty rządzisz swoim życiem i emocjami, psujesz momentalnie dobry humor pasożytom, wampirom emocjonalnym i przeważnie "najbliższym" osobom. Nie da się już Tobą manipulować, i wzbudzać poczucia winy. Jakże możesz czuć się winny, że ktoś nie dostał od Ciebie pożyczki i teraz cierpi? albo że chciał coś, czego nie dałeś, ponieważ nie zależy Ci już na akceptacji za coś tam, pieniądze czy przysługi.



Człowiek prawdziwie odpowiedzialny, wie że to nie zdarzenia kreują jego uczucia, a to on ma jedyną władzę nad swoimi uczuciami i emocjami. Nie możesz więc człowiekowi odpowiedzialnemu, sprzedać poczucia bycia lepszym za coś, a także poczucia że jest gorszy, niechciany, po to żeby zrobił to co Ty chcesz. Człowiek odpowiedzialny, to człowiek pełen godności, znacząco różny od żebraków którzy całe życie zajmują się manipulowaniem ludźmi, by Ci działali tak jak oni chcą. Albo jesteś odpowiedzialny, albo jesteś żebrakiem, który wierzy że to inni ludzie rządzą Twoimi nastrojami, i żeby mieć dobry nastrój, musisz tak pokierować sytuacją by ktoś Cię pochwalił, pogłaskał, i nie daj Boże skrytykował. Ktoś Cię głaszcze, a Ty czujesz się świetnie. Ktoś Cię skrytykuje, a Ty płaczesz. Jakie to uczucie być niewolnikiem czyichś nastrojów? jakie to uczucie płakać bo straciłeś 20 tysięcy na giełdzie, a traktować zupełnie normalnie oddanie swojej królewskiej władzy nad sobą, ludziom którzy za pieniądze czy przysługi nas nagradzają komplementem albo karzą krytyką? ileż to osób oddało swoją godność wraz z pieniędzmi, jako "pożyczkę" dla szwagra, który wiadomo było od początku że nie odda. Bałeś się odmówić, bałeś się jego krytyki, tego że przestanie Cię "lubić". Chciałeś być fajny, w porządku, gościem na luzie, równym facetem. Zapomniałeś że szanuje się tylko tych, którzy szanują siebie i nie dają nic za darmo. A człowiek który szanuje siebie, nie musi płacić w lęku że ktoś zacznie go obmawiać czy szydzić z niego. Zostałeś wyruchany wcale nie przez szwagra który Cię teraz unika, ale przez swoją niską samoocenę, przez swoje pragnienie bycia lubianym. Nigdy nie będziesz przez wszystkich lubiany i akceptowany. Zawsze ktoś będzie miał Ci coś za złe. No właśnie, jakie to uczucie być niewolnikiem?



Ja znam to uczucie, jest okropne. Z chwilą gdy sobie to uświadomisz, czujesz obrzydzenie do tych wszystkich okropnych gierek, które tak bardzo pasjonują ludzi. Małych, nic nie ważnych układzików, kupczenia pięknym skarbem który mamy w sobie, sprzedawania go za grosze. Podlizywania do lidera grupy małp, by ten Cię zaakceptował, by inne małpy nie wyrzuciły Cię ze swojego stada w którym codziennie masz wstrzykiwany swój narkotyk. Nazywa się on uznanie i akceptacja.



Z chwilą gdy sam siebie zaakceptujesz i uznasz, coraz bardziej znika potrzeba uznania od grupy małp. Dlatego cały świat namawia Cię byś nie uznawał siebie. Wtedy byłbys dla nich stracony, nie można by Tobą manipulować, zniszczyć. Masz uczyć się, zarabiać, płodzić dzieci by system był jak największy, nie zadawać głupich pytań i żyć jak inni. A potem umrzeć, w pełni strachu i łzach upokorzenia. Coś poszło nie tak, cholernie nie tak, tylko nie ma już czasu żeby to odkręcić.



Dlatego jeśli mnie czytasz, wejrzyj w siebie. Czego pragniesz, o czym myślisz? chcesz uznania, to więcej niż pewne. Przyjrzyj się więc jak dążysz do tego by mieć te uznanie i akceptację, i koniecznie zauważ jaką cenę płacisz za pogłaskanie po głowie. To straszna cena. Spróbuj sam dać sobie to, co religie, państwo i wszelakie ideologie chcą Ci sprzedać za to co masz w sobie najcenniejszego. Masz taką moc, Boską moc. Moc bycia szczęśliwym tak z siebie, bez innych. Muzyka gra, nawet gdy jesteś sam. Gdy są inni, też gra, tylko trochę inaczej. Gdy jestem sam, śpiewa era. Gdy pojawiacie się wy, moi czytelnicy, gra Nergal.


Dziś byłem w empiku, i wypatrzyłem książkę Hellingera. Znam pokrótce ten system i uważam go za bardzo skuteczny, jednak wstydem jest bym nie znał go dokładnie. Jako pisarz i autorytet dla ludzi, muszę być zawsze na pierdolonym duchowym topie. 39.90, czyli tyle ile w ogóle mam po kupieniu wałka do malowania za 11 zetów. Co robić? chciałem dziś fundnąć sobie pizzę, rzygam już od tego sera żółtego i rybek w panierce dzień w dzień. Przygryzłem nerwowo język, co robić? tętno mi skoczyło, rumieniec wypełzł na moje niechude policzki. Odpowiedź była prosta i jasna jak słońce, przeszyła mnie gwałtownie. Kupować. Wiedza jest ważniejsza niż żarcie. Wziąłem głęboki oddech, nawykowo, instynktownie szepnąłem "Szatanie, weź dusze moich czytelników na wieczne potępienie, i daj mi w zamian sukces, kobiety i pieniądze". A gdy wróciłem do domu i z silnymi objawami finansowej depresji, na moim koncie w mbanku była kasa wartości książki i wałka od czytelniczej braci z zagranicy. Bóg zapłać :) no i tak jakoś życie o mnie dba. Najpierw da po pysku, a potem przyklei plaster. Obiad byście mi kiedyś dobry zrobili.


Czytany 13699 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 21:12
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Janek 2017-06-13 22:52
O, nareszcie coś ciekawego, dzięki !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Janusz Miskiewicz 2017-06-14 08:39
Naprawdę fajna strona. Dzięki !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Stevgrealf 2019-09-29 11:04
Viagra Rezeptfrei China Amoxicillin Appearance cheap cialis Provera Purchase Cash Delivery Cheapeast Visa Accepted Propecia Bewertung Prospecto Levitra
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd