Najnowsze felietony

niedziela, 17 czerwiec 2012 16:39

Wróż Marek przewiduje przyszłość Pań

Napisał 

Portal randkowy, kobitka lat 42. Pisze:

------------------------------------------------------------------------------------------
Kilka słów o mnie:
szukam kogoś....może Ciebie??? Sprawisz że życie stanie się ciekawe...ekscytujące?
------------------------------------------------------------------------------------------


Kobieta, 42 lata, a więc tendencja malejąca (w sensie atrakcyjności, wydolności organizmu) i nadal nie rozumie że wszystko co najpiękniejsze, jest w niej. Ona nie zna prawdy, jest duchowo ślepa. Spełnienia, czegoś fajnego szuka na zewnątrz siebie. Scenariusz przyszłości jest dla mnie oczywisty. Spotykają się dwie osobowości, z których każda szuka czegoś na zewnątrz, każda chce coś dostać od kogoś. Ale nasza kobieta nic nie ma, gdyby miała, nie szukałaby tego w innych, nie w taki sposób. Gdyby facet którego spotka, miał świadomość że w nim jest miłość i piękno, nigdy nie związałby się z tak ograniczoną duchowo kobietą. A więc on też chce od naszej kobiety coś wziąć, myśli że ona to ma ponieważ mu się podoba. A ona myśli że to coś ma on. Oboje coś chcą od siebie uzyskać, i każdy będzie manipulował tak, jak się nauczył w dzieciństwie trenując na rodzicach, uzyskując od nich chciane przez siebie reakcje emocjonalne.

 

                      Pierwsza randka

 

Najpierw zagra biologia, zapach, spodobają się sobie na poziomie ciał. Ich ciała wiedzą że z tej relacji mogą powstać dzieci, natura ma w tym interes, więc układ hormonalny uwalnia naturalne narkotyki. Twoje ciało drży z rozkoszy więc myślisz że to druga osoba Ci ją daje, ale to nieprawda, to Ty sam dajesz tę błogość, druga osoba uruchamia jedynie emocjonalny mechanizm spustowy (tak jak bliskość wściekłego psa uruchamia strach, dziecka czułość a szefa uległość).

 

Później względy społeczne. On dobrze zarabia, od biedy dobrze wygląda, można go pokazać przyjaciółkom. Ona ma zgrabne nogi, niezłe cycki, można się poseksić, poza tym dobrze gotuje. Gdy to wszystko się zgra, zacznie się emocjonalno - biologiczne tarło. Z czasem jednak, gdy minie haj wywołany hormonami zakochania i seksem, duchowy brak który mają w sobie zacznie się coraz głośniej odzywać. Zaczną patrzeć na siebie z zawodem, poczują że zostali oszukani. Związek na poziomie emocjonalnym się rozpadnie (będą czuli się oszukani), na fizycznym być może pozostanie jakaś więź (seks może im odpowiadać). Zaczną się kłótnie, nienawiść.

 

Ktoś pierwszy poczuje w sobie ten brak, ten duchowy głód w sercu. A ponieważ oboje mnie nie czytają, nie wiedzą jak o tym powiedzieć, jak wyrazić to co w sobie czują, a jest to straszny stan pustki. Gdy źle się czują odczuwając w sobie wielką czarną dziurę, która zasysa wszelkie pozytywne emocje, ich jedyną ekspresją będzie atak na partnera który jest zawsze pod ręką. Druga strona nie wie o co chodzi, chce się dogadać, ale nic nie wskóra, bo to nie ona jest przyczyną agresji partnera, tylko jego głód którego w żaden sposób nie nakarmi. Żadna terapia im nie pomoże, dlatego że musiałaby ich nauczyć jak znaleźć samego siebie, jak pokochać samego siebie. Tylko to zagoi ranę, i nic innego nie ma takiej mocy. Dopóki nie usuniesz przyczyny zakażenia, organizm będzie chorować.


Wróż Marek przepowiada przyszłość - ich związek się rozpadnie, umrą niespełnieni, przerażeni, otumanieni. Ale zdobędą świadomość że to zła ścieżka i przy kolejnym rozdaniu kart, będą już mądrzejsi, bardziej doświadczeni.

 

 

 

Dorotka, lat 45
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Samotna wśród przyjaciół..
Uśmiechnięta optymistka,trochę szalona z odrobiną romantyzmu.Lubię ciepełko i słoneczko.Kobieta z charakterem ...a jakim? Poznasz - to się przekonasz.
Wiem ,że życie to nie bajka, patrzę realnie na rzeczywistość.Chcę czerpać z życia szczęście garściami i dawać je od siebie ...wiadrami;-))
Marzę o poważnym związku i prawdziwym uczuciu
-----------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

"Samotna wśród przyjaciół.."

Informacja podana na płytkim emocjonalnie talerzu, w romantycznym cieście. Oznacza że chociaż Dorotka ma przyjaciół, chciałaby mieć tego jedynego w którego oczach mogłaby się codziennie przeglądać,  wspólnie zestarzeć i czule myć sztuczną szczękę swojego Kevinka trajkocząc bezustannie o reumatoidalnym zapaleniu stawów, zatwardzeniu, cukrzycy, miażdżycy i cholesterolu, podczas gdy Kevin przysypia.

 

 

"Uśmiechnięta optymistka,trochę szalona z odrobiną romantyzmu.Lubię ciepełko i słoneczko.Kobieta z charakterem ...a jakim? Poznasz - to się przekonasz."

Z takim samym charakterem, jak wszystkie inne kobiety, nudziarskim.

 

 

"Wiem ,że życie to nie bajka, patrzę realnie na rzeczywistość.Chcę czerpać z życia szczęście garściami i dawać je od siebie ...wiadrami;-))"

A tam realnie. Nikt nie patrzy realnie (każdy ma swoje okulary, jedni czarne, inni różowe) jakby Pani Dorotka patrzyła realnie, byłaby oświecona, odczuwałaby szczęście w sobie, i nie musiałaby żebrać o nie u facetów którzy żadnego szczęścia dać nie mogą. Zauważcie kolejność - Dorotka chce brać szczęście, poczuć je w sobie, a potem dawać. Czyli go nie ma, ale liczy że przyjdzie facet i jej da szczęście, a gdy ona będzie już je miała, to wtedy je odda. A to cwaniara!Przypomina mi to gorące przysięgi składane Bogu przez zapalonego gracza, że gdy trafi szóstkę, da okrągłą bańkę na cel charytatywny. Takie myślenie, co pokazuje praktyka, skazane jest na porażkę. Bóg jest z pewnością na tyle mądry, że potrafi rozpoznać że jest właśnie brany pod włos, i zadecyduje jak sam zechce. Tak właśnie myślą święci, że jeśli się upodlą i będą cierpieli, to wtedy pójdą do nieba. Chcą ubić interes, na swoich własnych warunkach, z handlarzem którego na oczy nie widzieli, ale o którym przeczytali w starej i tysiące razy poprawianej, świętej książce.

 

 


"Marzę o poważnym związku i prawdziwym uczuciu"

Poważny związek, to potrzeba zapewnienia sobie bezpieczeństwa (męskie ramię, druga pensja czy emerytura) i szacunku socjalnego (mam kogoś, nie jestem sama, nie jestem z tych co to nie potrafią mieć faceta). Prawdziwe uczucie, to gwarancja że partner nie ucieknie. Uczucia pojawiają się, i nagle znikają. To rodzi lęk, że źródło szczęścia odejdzie. Trzeba więc je trzymać przy sobie jak się da. Czyli manipulacjami, a każdy manipuluje jak umie. Jedni lepiej, inni gorzej. Ale nikt nie chce puścić, wyluzować, za dużo do stracenia. Jakby przytomnie zobaczyli jaką cenę płacą za to by "ludzie nie gadali", i by być jak inni (czyli stado baranów żyjące tak jak Pasterz każe) to szybko by im się odechciało. Ale ludzie nie chcą zwolnić, odprężyć się, oddać refleksjom na temat swojego życia, jego celów, pragnień. Wolą by inni za nich myśleli i decydowali.

 


Wróż Marek przepowiada przyszłość - cierpienie, niespełnienie i pustka w życiu, bolesna śmierć. Spotkany facet z całą pewnością okaże się w Pani oczach skunksem, a i Pani w jego oczach błyszczeć nie będzie. Nie ma innej możliwości.

 

 

Pani, lat 48
------------------------------------------------------------------------------------------
lubię męskie skarpetki ...
szukam męskiej przytulanki
------------------------------------------------------------------------------------------

Droga Pani. Proszę sprecyzować - jeśli podnieca Panią wąchanie męskich skarpet, mogę za niewielką opłatą dostarczyć moje wróżebne. Ale proszę podpisać oświadczenie że w razie zgonu czy trwałych obrażeń, nie będzie Pani miała wobec mnie roszczeń finansowych. Na Boga! wszystkie tylko nie finansowe.

 

 

Wróż Marek przepowiada przyszłość - skarpetki w kratkę, od przystojnego bruneta (zielone, marzycielskie oczy) z lekka nadwagą i drugim podbródkiem, wyraźna wizja śmierci w konwulsjach, zielona twarz, cierpienie.

 

 


Kobieta, 27 lat, Warszawianka
------------------------------------------------------------------------------------------
Chciałabym by ktoś zaczarował mój świat...by mnie odnalazł i ukochał, bym chociaż raz była najważniejsza

Szukam i wymagam od partnera
Nie szukam nie wymagam... Mała poprawka szukam kogoś kto mnie nie zrani już nigdy
------------------------------------------------------------------------------------------

 

Profil ten ukazuje bardzo niską samoocenę dziewczyny, która jest tego nieświadoma. Widać to jak na dłoni, co sprawia że osoba z wysoką samooceną, czując kłopoty (bo osoba z niską samooceną to odbezpieczony granat) natychmiast weźmie nogi za pas. Oczywistą oczywistością jest że z tej "okazji" prawie na pewno skorzysta sadysta. Podkreślam, że niska samoocena niekoniecznie oznacza osobę nieśmiałą i zaszczutą osobę, może to być także wampir emocjonalny, który nakłada maskę życiowej ofiary, by złapać kogoś kogo będzie całe życie ssać z emocji, energii.

 

 

"Chciałabym by ktoś zaczarował mój świat..."

Kolejna dziewczyna która wierzy w to, że to inni mają klucze do jej szczęścia. I żeby je zdobyć, trzeba dać facetowi dupy, by w ogóle chciał nam dać szczęście. Po konsumpcji pojawia się żal, poczucie straty - dałam, straciłam pewną ilość czasu, a szczęścia jak nie ma tak nie ma. Spokojnie, dupa nie mydło, nie wymydli się, a zresztą - nie dała chłopakom to dała robakom (jak mówi uliczna mądrość). Chcesz by ktoś zaczarował Twój świat, co oznacza że chcesz, by Twój własny układ hormonalny strzelił Ci w kable endorfinami. Ty nie chcesz czarodzieja, Ty chcesz zapalnik który uruchomi Twoje własne zasoby. Mężczyzna staje się tu nie celem, a czymś pośrednim. Szczerze powinno brzmieć to tak - chciałabym byś zdetonował we mnie dynamit, który naruszy we mnie skamielinę rozkoszy.

 


"by mnie odnalazł i ukochał, bym chociaż raz była najważniejsza"

Jak niby kurwa ma Cię odnaleźć, masz zainstalowany czujnik GPS w dupie? a nie łaska ruszyć samej dupę sprzed komputera? jeśli dla faceta jesteś najważniejsza, oznacza to że zrobi dla Ciebie wszystko. Ożeni się, zapisze mieszkanie, odda pensję... czyli pragniesz władzy, pewności i bezpieczeństwa, że nie zostawi Cię na starość. Chcesz zapewnić sobie przetrwanie. Po co ta obłudka?

 


"Nie szukam nie wymagam... Mała poprawka szukam kogoś kto mnie nie zrani już nigdy"

Nie pierdol. Szukasz i wymagasz, jak każdy. Skoro myślisz i pragniesz by Cię nie ranił, oznacza to że już niejeden Cię zranił. Co to oznacza? że Twoja wizja faceta była inna niż on sam. Niestety, facet nie chciał się zmienić by stać się identycznym z Twoją wizją, więc poczułaś ból. Rozczarował Cię, zawiódł. O tym żeby zmienić swoją wizję, nawet nie pomyślisz. Lepiej żeby ktoś inny się zmieniał, nie Ty. Skoro nie trafiasz w ludzi, to oznacza że masz spaczoną wizję mężczyzn i ich roli w swoim życiu.

 

Wróż Marek przewiduje - trafisz na sadystę który będzie Cię bił i wykorzystywał finansowo. Będziesz miała ciężkie, okrutne życie. Śmierć będzie wybawieniem od znojów i cierpienia.

 


Na zdjęciu wróż Marek, oraz jego nadąsany i obrażony kot wróżebny, Jazzy.


Czytany 12618 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 21:12
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd