Najnowsze felietony

sobota, 18 kwiecień 2015 13:36

Król jest nagi

Napisał 

W szachach najważniejsze zadanie to ochraniać króla - gdy go utracisz, przegrywasz bez względu na to, jak wiele silnych figur posiadasz na szachownicy.
---
Gdy utraci się dowództwo, wojna jest przegrana - choćby wielka armia była chętna i gotowa do umierania w bryzgach krwi, gówna i wrzasków bólu, w imię spełniania marzeń o wielkości polityka i kredytujących go, zacierających chciwe łapki bankierów.
---
W bójce ulicznej, ośrodek decyzyjny rezygnujący z woli walki na rzecz paniki, oznacza koniec walki nawet z dużo słabszym, ale zdeterminowanym przeciwnikiem.
---
Przy potężnym upadku, kończyny mają chronić głowę - bez ręki czy nogi można żyć, bez mózgu jest to niemożliwe, chociaż zdania są tu podzielone.

Są rzeczy ważne, i ważniejsze

Dlaczego piszę o oczywistych oczywistościach? Ponieważ to samo dzieje się w naszym życiu. Mądry człowiek musi być życiowym strategiem - byłoby świetnie gdyby grał w szachy (rozumiał że każdy ruch ma określone konsekwencje), oraz zdawał sobie sprawę z bezwzględności praw życia, którym podlega on sam oraz inni, otaczający go milutcy ludzie. Musi wiedzieć że w życiu najważniejsze jest dowództwo, centrum, król, co później dokładnie wytłumaczę. Tę sferę swego życia musi traktować priorytetowo, czyli wzmacniać, fortyfikować, dbać i rozpieszczać. Jeśli tego nie zrobi, przegra w swoim życiu wszystko co najważniejsze - a jeśli wygra, to tylko ochłapy.

Walka o przetrwanie to poważna sprawa. Wojny, rzezie, spiski, złamane sojusze, zdrady, podstępy i wrzaski umierających słabszych, po ciałach których silniejsi wkraczają w ich domy, kobiety oraz szaty. Natura premiuje jedynie najsilniejszych, ponieważ tylko oni swymi zwycięstwami pokazują, że są w stanie przetrwać. Dla natury upadki religii, cywilizacji, państw, wyjące nad grobami niebożątek matki - to tylko sprawdzian, gdzie wykuwa się najtwardszą stal. Jak powiedział Stalin, śmierć jednostki to tragedia - milion zabitych to tylko statystyka. Dla natury Twoje kalectwo, nieudane życie czy śmierć, to nic nie znaczący epizod na ścieżce wspierania życia w sensie globalnym. Jeśli Tobie się nie udało, Twoje miejsce zajmie sprawniejszy, silniejszy bądź inteligentniejszy.

Wystarczy awaria prądu, byś zmienił się w bestię

Dziś wszystko wypachniono, wydelikacono, jedzenia nie trzeba gonić, a wystarczy sięgnąć do lodówki - ale te instynkty nadal w nas drzemią. Mówi się że przedstawicielem bezwzględnej natury w człowieku jest gadzi mózg, czyli prymitywna struktura odpowiedzialna za przetrwanie. To właśnie ona odpowiada za bezustanny tętent myśli w naszej głowie, oraz za ciągłe wracanie do przykrych wspomnień z przeszłości. My chcemy spokoju, ale prymitywna natura w nas chce przetrwać - więc ciągle przypomina nam złe zdarzenia, napastuje lękami, mobbinguje stresem byśmy wiedząc o nich, nie dali się zaskoczyć niebezpieczeństwu. A że niszczy to komfort życia, psuje zdrowie, zabija spokój, jest niepotrzebne na chronionych osiedlach? To natury nie interesuje. Liczy się tylko przetrwanie, każdym kosztem i za każdą cenę. W dzisiejszej cywilizacji śmierć od drapieżnika zdarza się bardzo rzadko - dawniej była codziennością. Ale bezpieczeństwo cywilizacji istnieje sto lat, a brutalna natura kilkaset tysięcy (jak nie więcej) - mózg musi mieć czas, by się przystosować. Więc jeśli nie lubisz ćwiczeń relaksacyjnych, medytacji i samorozwoju, niosę Ci dobrą nowinę - za milion lat, o ile nie będzie żadnych wielkich wojen czy katastrof, będziesz w pełni spokojny i nie będą Tobą szarpać lęki i złe emocje.

Ostatnio czytałem w jakimś czasopiśmie (chyba "wiedza i życie"), co się stanie gdy padnie sieć elektryczna. Z początku ludzie sobie pomagają, ponieważ wierzą że za chwilę naprawią awarię... ale po bodajże pięciu dniach, na arenę zdarzeń wkracza bardzo dziki zachód. Zaczynają się morderstwa, rabunki, upada cała cywilizacyjna otoczka, która skrywała w sobie barbarzyństwo i mord - czyli siły, dzięki którym istniejemy. By wrażliwiec pacyfista mógł potępiać przemoc, jego przodkowie musieli podrzynać gardła, rabować i gwałcić. W ogóle by nasz wrażliwiec mógł się urodzić - jego plemnik musiał wyprzedzić kilkaset milionów innych plemników - przetrwał, bo był najsilniejszy. Każdy z moich czytelników (i krytyków), jest odpowiedzialny za masowe ludobójstwo - czytają mnie sami mordercy, co piszę z wyraźną satysfakcją i przyjemnością. Niby obrażam, ale przecież piszę prawdę - nie ma się do czego przyczepić.

Wrażliwiec i pacyfista... do czasu

Wrażliwiec wystrzelony z prącia charczącego taty, wyprzedził i pozbawił szansy na życie miliony świetnych lekarzy, architektów, filozofów i matematyków, a teraz je chipsy, siedzi na utrzymaniu rodziców przed netem cały dzień i troluje. No i emanuje wrażliwością - by go nie zarżnięto na ulicy, musi być policjant, więzienie i kary. By zjeść kebaba, ktoś musi unurzać się we krwi i piskach chcącego żyć zwierzęcia. By nie musiał latać w zimie po krzakach, siedzi na cieplutkim kibelku, czytając z obrzydzeniem moją książkę "Stosunkowo dobry" - ale ktoś musi kanalizacją się zajmować, a nawet w niej nurkować. Jesteśmy dobrzy, bo inni są źli i się brudzą. Dzień powstaje z nocy, dziecię rodzi się z bólu matki, jedzenie rośnie na zwłokach i ekskrementach pokoleń, a moja pisarska sława na wrzaskach i oburzeniu tłuszczy.

Tata mi opowiadał, jak kilka ładunków wybuchowych w zimę (magistralne sieci cieplne) dewastuje Warszawę, oraz praktycznie paraliżuje całe państwo. Jego zdaniem (jest inżynierem, który pracował w ministerstwie przy tych sprawach wiele lat temu, nie wiem jak jest teraz, pewnie dużo gorzej) kilkunastu ludzi działających razem, może zdestabilizować bez problemu całe państwo. Pada ogrzewanie, woda - ludzie uciekają drogami, blokada ulic, wojsko nie może się przemieszczać, panika i grabieże, nie działają szpitale. Naprawić rozwalone miejsca gdzie woda zamarza, jest prawie niemożliwe. To były scenariusze zagłady tworzone przez strategów - i jak się ostatnio właśnie z tego czasopisma dowiedziałem, tworzone są cały czas. I gdyby tak się stało, wyfiokowane Panie z towarzystwa, znani, lewicujący geje - Pan Witkowski i Pan Jacyków, zamiast się przebierać w rajstopki, całować i przytulać, w obliczu śmiertelnego zagrożenia zaczęli by się wzajemnie mordować. Rozmazany makijaż i szminka na wykrzywionej nieludzkim grymasem strachu twarzy Pana Witkowskiego, podarte pończoszki, złamany obcasik, falujący pawi pióropusz na futrzanej czapie gdy jego elegancki nosiciel, masakruje torebką z cekinami chcącego go okraść dresiarza. Gdy lodówka pełna i w domku ciepło, można powypinać dupcię, być miłośnikiem pokoju na świecie i przyjmowania milionów imigrantów do swego państwa - gdy głód i strach zagląda w podmalowane oczy, uaktywnia się prymitywna, okrutna, mordercza natura.

Siła natury i przetrwania w nas, to niezwykle silne impulsy - zmuszające nas do działań przeciwko sumieniu i honorowi. Przeciwstawić im się mogą jedynie psychopaci, święci i nieliczna grupa tych, którzy swe instynkty przyporządkowali woli.

Seksapil to siła

I gdy nieśmiały, niezdecydowany mężczyzna zakochuje się w dziewczynie, myśli że to jest dobre, takie cudowne - ale w cieniu pocałunków, łapania za dłoń i kupowania kwiatków, czai się bardzo poważny wróg osobisty kochanków, a miłośnik życia. To natura, bezwzględna siła która premiuje siłę a niszczy słabość. I właśnie dlatego Panie zakochują się w silnych, brutalnych, bezczelnych facetach (często psychopatach, kryminalistach), a mimo że mogą naprawdę lubić - nic nie czują do dobrych, miłych chłopaków. Umysł lubi, ale sfera emocji - gardzi. Dopiero od niewielu lat niski, brzydki chłopak może zapewnić byt. Może być dobrym programistą, biznesmenem, lekarzem - ale przez setki tysięcy lat gdzie nie było cywilizacji, był skazany na bycie pariasem. Nie mógł zapewnić jedzenia, opieki, przetrwania - tę zapewniał tylko silny, brutalny, wypełniony testosteronem samiec. I jeśli samica chciała przetrwać (bardzo chciała!), mieć dzieci (bardzo, bardzo chciała!), oraz zapewnić dzieciom pozycję na starcie, by za szybko nie umarły (bardzo, bardzo, zajebiście bardzo chciała!), to MUSIAŁA sprawić, by samiec wziął ją pod opiekę oraz ją zapłodnił. Jak dziecko dziś daje alimenty, tak dawniej dawało przetrwanie, życie i pozycję społeczną. No i kobieta się przez te setki tysięcy lat przystosowała - gadzi mózg wzbudzał hormonalne pożądanie seksualne i szał zmysłów przy prymitywie z muskułami i dzidą, a uruchamiał współczucie i pogardę przy słabym fizycznie mężczyźnie. Minęło niewiele lat, a słabi mężczyźni dzięki potędze umysłu przejęli władzę nad niebieską planetą. Ze świecą szukać wśród bankierów i miliarderów pakerów - i jeśli niewielki czas wystarczył na zmianę władzy, to zmiana części ludzkiego mózgu musi potrwać.

Jesteś dobry, wrażliwy? Lubisz wiersze, a walisz tylko przy romantycznym porno? To nie zrozumiesz, co znaczy prawdziwie zakochana kobieta. Wiem co powiesz, że się mylę... od lat pracuję z ludźmi którzy mi to piszą, a później trzeba ich ratować. Naprawdę myślisz że kobieta Ci powie o tym, że kręci ją bandzior albo sadystyczny szef, a przy Tobie chce ziewać i spać? Ona sama może się tego wstydzić, ale swych emocji nie rozumie i nie ma nad nimi żadnej kontroli. Co ma więc zrobić? Tego dowiesz się wtedy, gdy konto będzie ogołocone, nowy facet rozkochany - nowa gałąź gotowa. I wtedy szok, płacz, picie, bicie. Zobacz u mnie na forum (braciasamcypeel), gdzie wielu facetów opisuje swoje doświadczenia z kobietami - to zawsze działa tak samo.

Tryskający śliną szczęściarz

To niekończąca się pętla pokoleń - ktoś wierzy w bajki opowiadane przez kobiety z otoczenia - mamę, babcie, ciotki i koleżanki, że kobieta kocha kwiatki, czułość i wierność, oraz że trzeba być miłym i dużo rozmawiać. Facet tak się zachowuje, licząc że ukochana to doceni, a później się dziwi że kobieta najpierw odczuwa rozdrażnienie, nudę, a później zdradza, odchodzi albo jeśli zostaje - nie da się z nią normalnie funkcjonować. Starsi już wiedzą, młodzi żyją w iluzji stworzonej im przez kulturę - ale starszych czy znających te mechanizmy, nikt nie chce słuchać. A później płacz; może to i dobrze, w sumie na tym zarabiam. Warto też dodać, że większość starszych zwyczajnie kłamie - rzadko kto chce się przyznać, że popełnił błąd. Kłamią mówiąc o swym szczęściu, a kit poznasz bardzo łatwo - jeśli ktoś jest szczęśliwy, jest życzliwy i łagodny, nie naciska. Jest mu dobrze, nie potrzebuje agresji, bo ta jest wynikiem złości, rozpaczy czy frustracji. Natomiast oszuści zawsze są agresywni i napastliwi. Mamy więc szczęściarza, który by Cię zabił, byle tylko udowodnić że się nie pomylił, że jest mądry. Ale mądry nie cierpi - bo tak kieruje swym życiem, by było udane.

I gdy taki dobry chłopak kilka razy zostanie odrzucony, pozbawiony pieniędzy - nienawidzi kobiet. To też jest jakaś forma selekcji - jeśli nie zrozumie o co w tej grze chodzi, wcale nie jest mądry. Kierują nami gadzie mózgi - więc nas podniecają zdrowe, seksowne kobiety, a Panie kręcą mocni faceci. I nieważne co Pani Ci mówi - umysł nie ma nic do gadania, gdy do gry wkracza gadzi mózg, uruchamiający całą artylerię hormonalną. Dlatego miła dziewczyna zostawia spokojnego, wykształconego chłopca, a wraca do bijącego ją i upokarzającego alkoholika. Ona nie jest zła - po prostu przy dewiancie czuje emocje, dostaje kopa hormonalnego. Sama nie rozumie co się z nią dzieje, ale próbuje to wytłumaczyć, co wydaje się kompletnie absurdalne. Trzeba to zrozumieć - ludzie próbują niezrozumiałe, nielogiczne impulsy nimi kierujące ubrać w coś co ma sens - i to ma sens, znacznie większy niż nasze kruche, chwilowe życie na tej planecie. Tym sensem jest przetrwanie. Randki, pierwsze pocałunki, drżenie serc... jest pięknie! Czujesz się wspaniale, jakbyś złapał Pana Boga za nogę. Możliwe że tak samo czuje się ryba, widząca smacznego, tłustego robaka w wodzie przed nią. Była głodna, chciała coś zjeść, lepiej się poczuć... no i proszę, Bóg wysłuchał modlitw! Dzięki Ci Boże! Za chwilę nasze jedzonko gorzko pożałuje swego "szczęścia". Podobnie jest z kobietami - seks, dzieci i rodzina nie są dla Ciebie, byś był spełniony i szczęśliwy. Zakochanie to gra hormonów, byś chciał zapłodnić i utrzymać samicę z dziećmi. Mija jakiś czas, euforia się kończy - zakochany facet jest mało wydajny w pracy. Ma zająć się "poważnym" życiem, i raz na miesiąc się schlać do nieprzytomności, by zapomnieć o szczęściu, do którego przekonuje wszystkich naokoło siebie. No a co ma mówić? Niech on mówi, a Ty wiedz swoje.

Boże chroń królową!

Wróćmy do sprawy z początku tekstu, czyli centrum, króla - tym co musisz chronić, rozwijać i wspierać - a w wielu przypadkach wytworzyć od nowa, to miłość i życzliwość do siebie. Musisz doprowadzić do sytuacji, kiedy sam siebie lubisz, otaczasz życzliwością, miłością, akceptacją i wybaczeniem życiowych błędów. Dlaczego? Z dwóch powodów:

1. Jest to po prostu przyjemne, miłe, daje spokój, poczucie harmonii, wolność od stresu, poczucie bezpieczeństwa. Ludzie żeby poczuć się fajnie, kupują auta, wchodzą w związki, robią karierę - a Ty możesz mieć za darmo to, za co inni ludzie wypruwają sobie żyły.

2. Jeśli masz przyjemność, sam sobie zapewniłeś akceptację, życzliwość i miłość, nie musisz jej szukać w gadżetach, fałszywych przyjaciołach, kobiecie - czyli nie można Tobą manipulować, robić w hu.. bo Ci zależy na kimś, bądź na czymś. Nie bierzesz szalonych kredytów (by się popisać, zmniejszyć poczucie bycia nieudacznikiem przez niepotrzebny zakup), nie pożyczasz (ze strachu że przestaną Cię klepać po pleckach, zapraszać do towarzystwa) nie wchodzisz w niekorzystne dla Ciebie układy, grupy towarzyskie czy szemrane interesiki. Jesteś wolny - co oczywiście nie spodoba się wszelkiej maści manipulantom, żyjącym z cudzych kompleksów.

Męty kochają tych, co nie kochają siebie

Gdy masz przyjemność, nie boisz się odrzucenia kobiety i związanego z tym dyskomfortu. Gdy masz kobietę, nie boisz się że Cię zostawi - w końcu masz przyjemność, ona nie zniknie razem z kobietą, do której modlą się i upadlają Ci, którzy niniejszy tekst mają za głupi. Skoro masz przyjemność, nigdy nie oddasz majątku czy nie weźmiesz kredytu dla kobiety, która tresując Cię, powoli prowadzi do zguby (zły nastrój i wieczorna "migrena" bez prezentu, radość i seks gdy są zakupy). Nie dasz się na to nabrać, ponieważ nie potrzebujesz akceptacji - sam ją masz. Każda kobieta Ci powie, że to co napisałem to narcyzm i egoizm - ale to są tylko słowa oburzonej istoty, która swego szczęścia upatruje w Twoim nieszczęściu. Nie patrz na słowa, tylko na czyny - i zobaczysz dziwną rzecz. Gdy zaczynasz kochać siebie, nagle jesteś pożądany i atrakcyjny dla otoczenia, a wszelkie męty i pasożyty omijają Cię szerokim łukiem. Gdybyś z tego zrezygnował (bo to rzekomo egoizm, trzeba kochać i zarzynać się dla innych), byłbyś nieszczęśliwy, a kobieta po jakimś czasie totalnie przestała szanować. Bo nikt nie szanuje słabości - Ty sam też nie.

Ochrona swego centrum, daje Ci nie tylko spełnione życie, ale i sukces z kobietami. Wiele pięknotek chce złamać tego, który nie utożsamia z nią szczęścia. Wiele chce podbić swą samoocenę takim poważnym łupem. Ego i próżność kobieca, jest dużo większa od męskiej. Jeśli pilnujesz swej mocy - centrum, wygrasz. Jeśli ulegniesz, przegrasz - piękna kobieta Cię zostawi, obrabuje, ponieważ pokazałeś słabość; brzydka zostanie, bo nikt nie chce jej zabrać na salony, ale lekkiego życia nie będziesz z nią miał. Pamiętaj że to nie ona, a siła natury przez nią przemawia. Siła jest premiowana i szanowana, słabość niszczona. Siła to utrzymanie swojego centrum, nakarmionego, zadowolonego króla - ale kobieta chce go zbić koniem. Związek to subtelna gra, pełna dwuznaczności i aluzji, rozgrywająca się na wielu przestrzeniach zrozumienia - ale można to spłycić ku uldze mniej bystrych czytelników.

"Jesteś dla mnie za dobry..."

Na zbicie konia możesz pozwolić - ale król musi pozostać nietknięty, pięknie ubrany, z koroną na głowie (byle nie cierniową). Jeśli król jest nagi, za chwilę zostanie strącony z szachownicy. Kobiet można mieć wiele, seks jest darmowy (jeśli wiesz jak to załatwić), zakochać się można we wszystkim i każdym człowieku - bo zakochanie to wyrzut hormonów, a nie moc kobiety. Nie jest tak? A wyobraź sobie ze szczegółami, że Twoja kizia mizia zmienia się w cuchnącą staruszkę. To nadal Twoja ukochana niunia, robiąca dzióbki do zdjęć na fejsa - ale w ciele kilkadziesiąt lat starszym. Miłość mija? Jak błyskawica! A przecież to nadal jest Twoja ukochana...

Nie oddawaj swej mocy, zadowolenia z siebie, pieniędzy, majątku, szczęścia, godności i honoru dla kobiety - jeśli to zrobisz, masz przeciwko sobie potężną moc natury, oraz tajfun fochów swej Pani. Nie minie wiele czasu, nim usłyszysz "nie wiem co czuję", a w końcu topór spadnie na Twą biedną, naiwną głowię: "zostańmy przyjaciółmi" oraz kultowe "jesteś dla mnie za dobry". Ty nie byłeś za dobry. Byłeś i jesteś egoistą - myślałeś że jak oddasz wszystko co masz, to kobieta się zakocha i będziesz miał seks codziennie. Ale to tak nie działa - kobieta chce mieć dobre geny, a dobre dla natury znaczy silne. Facet który dla seksu i poczucia bezpieczeństwa oddaje wszystko co ma, silny nie jest. Jest słaby, więc zostaje zmiażdżony. Dla Ciebie to dramat, a z punktu widzenia ludzkości dobra rzecz. Na Twych łzach, sznytach i marskości wątroby, natura buduje silną, mocną ludzkość. Oto dobra nowina, którą Ci dziś w swym felietonie niosę.


www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!


--------------------

Coaching ze mną KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 13248 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
-3 # X-Man 2015-04-18 14:24
Fantastyczny tekst! Zastanawiam sié jak do tego podchodzil Jezus, jestem osoba wierzaca(Do kosciola mam stosunek obojetny) Zastanawiam sié jesli zyl a w to wierze znal sie na tym? Byl bezwgledny czy taki jaki przedstawia go kosciol czyli; cichy, pokorny, spokojny rzecz ujmujac ''bez jaj'' Jak sie do tego odniesiesz Marku?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-04-18 22:24
Mogę się tylko domyślać. To co pisze w NT, teksty o wierze i inne przypowieści Jezusa, mają bardzo głęboki, duchowy sens. To jest autentyczna prawda, ale kto te prawdy wypowiadał, nie ma dla mnie znaczenia. Wątpię by ktoś mający takie rozeznanie, zwłaszcza w tamtych niepiśmiennych czasach, dał się przybić do krzyża - to albo wymyślono, albo ma inny, okultystyczny cel.

Jeśli Jezus istniał, był pełen miłości i wybaczenia, na pewno też bogactwa i dobrobytu. Mógłby Cię uzdrowić, ukoić, spełnić pragnienia - ale w pewnej przestrzeni był absolutnie bezwzględny, możliwe że mocniej niż psychopaci.

Gdyby ktoś go chciał namówić na coś złego, coś co w dalekiej przyszłości odciągnęłoby go od miłości i Boga, musiał odcinać takie kontakty i pokusy bezwzględnie. Nie ma innej możliwości - musiał mówić nie, oraz nie czuć się winnym że odmawia komuś, kto płacze, szlocha i manipuluje w każdy możliwy sposób. Jeśli poczułby się winny, jego energetyka by się opuściła, kontakt z Boskością zamknął - a on stał łupem złych sił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2015-04-19 08:04
No co tu długo myśleć. Nawet dzisiaj wyobraźcie sobie pojawienie się człowieka który mówi, że jest synem Bożym, jego częścią (bluźnierstwo!) , wywraca kompletnie podejście do pewnych spraw zachowań. Momentalnie znajdzie się grupa ludzi chcących go "ukrzyżować". Jest też ogromna różnica między daniem się ukrzyżować a zostać ukrzyżowanym - no i skoro "dał się ukrzyżować" (niby szlachetne) to jakoś całkiem sprytnie skoro po 3 dniach zmartwychwstał
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-04-19 10:09
Cytuję brat:
No co tu długo myśleć. Nawet dzisiaj wyobraźcie sobie pojawienie się człowieka który mówi, że jest synem Bożym, jego częścią (bluźnierstwo!), wywraca kompletnie podejście do pewnych spraw zachowań. Momentalnie znajdzie się grupa ludzi chcących go "ukrzyżować". Jest też ogromna różnica między daniem się ukrzyżować a zostać ukrzyżowanym - no i skoro "dał się ukrzyżować" (niby szlachetne) to jakoś całkiem sprytnie skoro po 3 dniach zmartwychwstał


Dużo o tym myślałem. Mamy gościa o bardzo starej duszy, który w jakiś sposób otwiera się coraz więcej na prawdę, aż uświadamia sobie iluzję w której żyjemy. Dostrzega że choroby, bieda i nieszczęścia to różne programy, więc samą wolą je zmienia - a ludzie widzą to jako cuda, uzdrawianie, wskrzeszenia.

No i co dalej? Taki ktoś w życiu nie poparłby kleru, więc ten musiałby go zabić. Zlecili by zabójstwo dobremu mordercy, później zabili jego i znowu tych morderców, aż wszelki ślad po zleceniu zaginie - tak robiono za Stalina.

Pytanie czy by dali radę go zabić? Myślę że oświecony nie może wszystkiego, bo nasza iluzja ma określone prawa - wszystkiego zmienić nie może, bo tu dusze się uczą, doświadczają skutków swych wyborów, myśli, emocji i postaw. Nie można im tego zabrać - więc uzdrowienie tylko dla tych, którzy chcą, wierzą i są zdeterminowani.

Jeśli interes ludzkości wymagałby śmierci nowego Jezusa, musiałby umrzeć albo udać śmierć. Pamiętajmy że ziemia jest piekielnym symulatorem do ćwiczenia duszy - mamy się uczyć, a nie ktoś pstryka palcami i jest raj.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2015-04-19 10:55
Wszystko prawda, mogli realnie go zabić, ale nie wchodźmy w sposób narracji jaki z nieznanych mi powodów narzuca kościół. Mamy przykładowo konia, który został zajeżdżony na śmierć przez jeźdźca i zaczynamy rozpatrywać jak godnym chwały było danie się konia zajeździć na śmierć o_O Tu trzeba raczej wyraźnie wskazywać na głupotę jeźdźca, jego idiotyczny czyn, który jest powodem do wstydu! a nie np. czczenie jeszcze bata, którym był poganiany
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-04-19 12:23
Swięty, błogosławiony bat :) w każdej szkole, urzędzie, noszony na łańcuszkach :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # White Dwarf 2015-04-19 12:11
Ta postać jaką opisuje Nowy Testament, imieniem Jezus, nigdy nie istniała. Jest kompilacją, podobnie jak całe chrześcijaństwo . Zawiera nauki filozofów, sceny z życia Apoloniusza z Tiany itp. Nietzsche nazwał nawet chrześcijaństwo platonizmem dla ubogich. Pułapka polega na tym, że włożono tam głębokie nauki duchowe oraz groźby i manipulacje (jak nie będziesz grzeczny to bóg cię zabije). Taka toksyczna mieszanka uwiodła miliardy ludzi. Osho pisał kiedyś, że chrześcijaństwo to śmiertelna trucizna. Kiedyś uważałem, że przesadza, teraz uważam, że ma 100% racji. Poza tym główny motyw tej religii jest śmiertelną pułapką, co wszyscy "samorozwojowcy " doskonale zrozumieją. Tym motywem jest oczekiwanie zbawienia od kogoś z zewnątrz, a więc kierowanie energii na zewnątrz. To jest koniec.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2015-04-19 12:33
Cytuję White Dwarf:
Ta postać jaką opisuje Nowy Testament, imieniem Jezus, nigdy nie istniała. Jest kompilacją, podobnie jak całe chrześcijaństwo. Zawiera nauki filozofów, sceny z życia Apoloniusza z Tiany itp. Nietzsche nazwał nawet chrześcijaństwo platonizmem dla ubogich. Pułapka polega na tym, że włożono tam głębokie nauki duchowe oraz groźby i manipulacje (jak nie będziesz grzeczny to bóg cię zabije). Taka toksyczna mieszanka uwiodła miliardy ludzi. Osho pisał kiedyś, że chrześcijaństwo to śmiertelna trucizna. Kiedyś uważałem, że przesadza, teraz uważam, że ma 100% racji. Poza tym główny motyw tej religii jest śmiertelną pułapką, co wszyscy "samorozwojowcy" doskonale zrozumieją. Tym motywem jest oczekiwanie zbawienia od kogoś z zewnątrz, a więc kierowanie energii na zewnątrz. To jest koniec.


Chrześcijaństwo to potężna, diabelska siła. Nie ma nic wspólnego z drugą, świetlistą stroną. Skala manipulacji jest nieprawdopodobn a - już chrzest jest diabelską inicjacją, odcinającą od Boga i wszelkiej mocy.

A czy Jezus istniał, nie ma dla mnie znaczenia. Podejrzewam że jest sporo ludzi, którzy uświadamiają sobie naturę rzeczywistości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # White Dwarf 2015-04-19 13:58
Cytat:
A czy Jezus istniał, nie ma dla mnie znaczenia
Podoba mi się to podejście, sam tak robię w wielu dziedzinach. Wiedzę można czerpać z najróżniejszych źródeł, także tych "ciemnych" - wszystko zależy od poziomu świadomości.

Natomiast z Jezusem napieram, bo nieistnienie Jezusa unieważnia chrześcijaństwo , ma więc znaczenie lecznicze :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-04-19 15:38
Do pism ST i NT podchodziłbym jako do przypowieści z morałem, czyli jedynie takich, które ma pokazywać drogę życiową, uczyć jak postępować, itp. Pisma te zawierają też dużo wątków filozoficznych i psychologicznyc h, można powiedzieć, że są ponadczasowe. Jednakże są tylko przypowieściami . Czy ludzie muszą wierzyć w realne istnienie postaci z bajek braci Grimm, czy Andersena? No nie. A już uwielbienie dla takich urojonych istot jak "Dziewczynka z zapałkami" lub "Królowa Śniegu" i czczenie ich jest absurdalne. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # X-Man 2015-04-18 14:27
Jeszcze jedno pytanie; Jak sadzisz, czy w wyobrazni mozesz siebie stworzyc? Bo czlowiek jak mysli w sercu taki sie staje? w koncu obiektywnej prawdy nie ma czyli lepiej myslec ze jest sie silnym prawda? A co jesli czlowiek urodzil sie bez przyslowiowych ''jaj'' czy te jaja zostaly mu wyciete w procesie wychowania czy naturalnie ich nie posiada?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-04-18 22:28
Cytuję X-Man:
Jeszcze jedno pytanie; Jak sadzisz, czy w wyobrazni mozesz siebie stworzyc? Bo czlowiek jak mysli w sercu taki sie staje? w koncu obiektywnej prawdy nie ma czyli lepiej myslec ze jest sie silnym prawda? A co jesli czlowiek urodzil sie bez przyslowiowych ''jaj'' czy te jaja zostaly mu wyciete w procesie wychowania czy naturalnie ich nie posiada?


Tak, to jest właśnie Twoja moc - wolna wola. Możesz w tej chwili wybrać, czemu poświęcić swą uwagę; na tragedii w tv (obniżka wibracji), albo miłości czy wybaczeniu (wywyższenie). Twój wybór - i Twoje konsekwencje.

Jaja zawsze można odtworzyć - przekonania człowieka są jak programy w kompie. Jak są jakieś złe, to je kasujesz i instalujesz lepsze. To przekonania (programy, wzorce reakcji) tworzą tchórza i twardziela, nic innego. Zmień przekonania, a zmienisz człowieka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # maryś 2015-04-18 15:12
"Dla Ciebie to dramat, a z punktu widzenia ludzkości dobra rzecz. Na Twych łzach, sznytach i marskości wątroby, natura buduje silną, mocną ludzkość."

Ludzkość zbudowana w ten sposób to czysta patologia. Silna, mocna owszem, jednak to pachnie regresem cywilizacyjnym. Co wnieść może prymitywny, agresywny materiał genetyczny do tzw. ludzkości? Zapraszam do pierwszego lepszego slumsu :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Freedomski 2015-04-18 22:07
To w slamsach mieszkają silni i agresywni? Osobliwy pogląd...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-04-19 15:42
Cytat:
Ludzkość zbudowana w ten sposób to czysta patologia. Silna, mocna owszem, jednak to pachnie regresem cywilizacyjnym.
A czy ten proces nie odbywa się teraz na naszych oczach? Szybki zjazd po równi pochyłej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2015-04-18 22:30
Zrozumiesz, gdy terroryści odpalą jednocześnie kilkanaście ładunków wybuchowych, zmieniając Polskę w chaos i burdel. Życzę powodzenia w przetrwaniu z brzuchatymi leniami :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # MAryś 2015-04-19 20:02
Cytuję Marek:
Zrozumiesz, gdy terroryści odpalą jednocześnie kilkanaście ładunków wybuchowych, zmieniając Polskę w chaos i burdel. Życzę powodzenia w przetrwaniu z brzuchatymi leniami :)


Będę ich jadł :) Ja niewiele mam wspólnego z cywilizacją.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # X-Man 2015-04-19 01:10
Gdzies czytalem ze najlepiej zaakceptowac siebie samego wtedy ta milosc rozlewa sie na wszystkie sfery zycia i naturalnie rozwijasz sie dla wlasnej satysfakcji a nie żeby dostać na siłę podziw i uznanie. Dziękuje serdecznie za udzielone odpowiedzi Pozdrawiam i życzę sukcesów osobistych
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-04-19 10:03
Akceptacja i życzliwość dla siebie, to najważniejsza sprawa w życiu. Nie ma ważniejszej. Jeśli miałbyś do wyboru to, albo majątek, zdrowie i życie, wybierz pierwsze.

Bo kto chce zatrzymać coś, straci, kto może oddać, zyska.

Powodzenia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Widmo Geniusza 2015-04-19 11:21
Widzę wzmiankę w felietonie o czymś co gdzieś czytałem, że ludzie są przez większość życia nieszczęśliwi, bo natura, dla której priorytetem było przetrwanie gatunku utrzymywała jednostki w ciągłym lęku i częstych wyrzutach hormoniczków stresu, byśmy lękali się tego co sie czai za krzewami, w ciemnościach nocy, otworach jaskiń i norek(przecież mogą tam być jadowite węże). Teraz jest cywilizacja i te zagrożenia dotyczą nas w znacznie mniejszym stopniu, ale generalnie aktywacja układu nagrody jest rzadka i zarezerwowana na momenty, w których czynimy coś przyczyniająceg o się do progresu ewolucyjnego( chyba, że ktoś ma manię i zaburzenia w neuroprzekaźnic twie). Ogólnie chodzi o to, żeby utrzymać poziom pewnych neuroprzekaźnik ów, a konkretnie serotoniny i dopaminy na stale wysokim poziomie, tylko że jest to trudne do wykonania. Niektóre środki psychoaktywne blokują wychwyt zwrotny tych neuroprzekaźnik ów i można wtedy odczuć w jakie fajne możliwości natura nas wyposażyła, ale ta j*bana koorwa nie daje nam tego prawie wcale, bo ma fanaberię. Narkotyki to droga donikąd, ale są świetne na raz by pokazać jakie możliwości są ukryte w naszym mózgu i jak możemy się czuć, dlatego pracuję nad różnymi dietami i trybem życia umożliwiającym utrzymanie tych neuroprzekaźnik ów na wysokim poziomie. Specjalne rodzaje medytacji rzeczywiście są w tym pomocne, ale to nie jest wszystko, serotonina powstaje dzięki w syntezie pewnego aminokwasu(l-tr yptofanu), jest to złożony biologicznie proces. Niestety z wiekiem w wątrobie jest coraz aktywniejszy enzym, który rozkłada ten aminokwas zanim przekroczy barierę krew mózg( chociaż pirozyna jest inhibitorem tego enzymu, może być pomocna). Zwróćcie też uwagę, że mózg człowieka samoistnie ma zdolność do wywołania stanu euforii. Np. jak zadzwonią do was i powiedzą, że wygraliście w totka to nie fakt, że to się stało, a wiara w tę informację i przetworzenie przez mózg aktywuje natychmiast układ nagrody. Można? Można kurwa! Poradzimy se panowie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-04-19 12:27
Dokładnie. Stan rozkoszy jest możliwy, moksza to się chyba na wschodzie nazywa. Pięknie opisał to Swami Rama, polecam wszystkim zwłaszcza "Życie wśród himalajskich mistrzów".

Swami pisał że rozkosz jest nieziemska, nie do opisania. Próbował narkotyków, ale to się nijak ma do tego, co można osiągnąć medytacją - narkomani to idący na skróty lenie, którym nie chce się pracować na rozkosz, na swój rozwój, chcą dostać coś od razu, bez przepracowania ważnych spraw. Dostają więc piekło na ziemi.

Żeby odczuwać taką rozkosz, człowiek musi się mocno wznieść świadomością do góry - zwykły człowiek nie zdejmie mądrej blokady, bo umarlibyśmy. Każdy by siedział w ekstazie, aż by umarł z pragnienia i głodu we własnym gównie.

Czyli blokada ma sens. A można ją omijać co właśnie opisuję w tekstach - pokochać siebie, zakochać się w sobie, wyćwiczyć treningiem życzliwość, radość, cieszenie się z drobiazgów. Wtedy coraz więcej odczuwamy przyjemności, spokoju i rozkoszy.

Albo praca nad sobą, albo droga na skróty, wóda, dragi, kopulacja itd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Widmo Geniusza 2015-04-19 11:33
No i idąc dalej, natura nie chce nam pozwolić, żebyśmy ciągle czuli się dobrze i zajefajnie, bo człowiek z zablokowanym wychwytem zwrotnym serotoniny w ogóle nie bierze za zagrożenie i problem czegoś, co uznałby za niego mając unormowany poziom tych neuroprzekaźnik ów, dlatego trzeba liczyć się z tym, że mając wysoki poziom można zlekceważyć istotne kwestie, które wpływają na nasze życie. Narkoman nie widzi jak osoba z zewnątrz tego co się dzieje z jego życiem, bo on na to samo czym osoby z zewnątrz by się przejęły ma wyrąbane i nawet groźba śmierci nie robi wielkiego wrażenia na osobie, która ma mocno podniesiony poziom tych neuroprzekaźnik ów. Do naszych obecnych warunków istotnie bardziej pasowałoby bycie często na takim trochę haju, bo wtedy przeważnie większość rzeczy człowiekowi wychodzi i w czasach, gdy trzeba się dobrze prezentować i podejmować aktywne działania ze zdecydowaniem na rynku roboty to się często sprawdza. Zawsze jest jednak coś za coś, wszystko jest sinusoidalne, dlatego płaci się wysoką cenę za te uniesienia. Ćpun, który zginie na serotoninowym haju to ma pół biedy dla siebie, tak źle nie będzie, ale ten, który odstawy przeżywa katusze, bo poziom neuroprzekaźnik ów zerowy, a życie jawi się jako koszmar...wszys tko brzydkie, złe, potworne, bezsensowne i beznadziejne. Na szczęście mamy mózg, który ma tak potężne możliwości adaptacji, że jesteśmy w stanie nieźle sobie radzić z naturą, walczyć i układać życie. Szkoda tylko, że kobity lecą na tych, których mózg ma akurat mizerne możliwości adaptacji i nie jest zbyt złożony, bo może uaktywniłyby się nam za lata ewolucji różne ciekawe zdolności plastycznego kształtowania swojego organizmu samą siłą umysłu (skoro można autosugestią wpłynąć na cały organizm to czemu nie miałoby się to pogłębić). Niestety kobity uwsteczniają mózg ludzki w ewolucji mnożąc się na potęgę z tępymi przystojniakami i płodząc bachory na podobnym poziomie! Cofają nas do kamienia łupanego... :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # TPakal 2015-04-19 15:55
W końcu ten gadzi mózg kobiet niewiele się zmienił od tamtych czasów. :-) Rozwój ludzkości istniał zawsze dzięki mężczyznom i ich postępowym czynom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2015-04-19 12:33
Zobaczcie na wykop, jaka pozytywna wymiana informacji o duchowości :)

www.wykop.pl/link/2503011/krol-jest-nagi/

http://www.wykop.pl/link/2503011/krol-jest-nagi/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # brat 2015-04-19 15:55
:o projekcja w niesamowitym wydaniu. Wbijają i jadą po całości a konkluzja jest taka, że to Ty (nie odzywając się do nich słowem) jesteś napastliwym, atakującym, bez dystansu do siebie psychopatą.
Przecież oni/on (tego nie wiem) tak przykładnie nawet potępili ewidentnie bluzgającego użytkownika 'oset' - sprytny zabieg "uwiarygodniają cy" ich wyluzowaną, łagodną naturę, która tylko wyciąga pomocną rękę...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2015-04-20 10:28
To co robią, to jest GRA. Kłamstwa i nieścisłości, domysły, niedorzeczności i absurdy mają sprawić, bym się zdenerwował, krzyknął - to wcale tak nie jest!

Krokodyl się wtedy szeroko uśmiecha, zachęcająco macha ogonem i zachęca do rozmowy. Porozmawiajmy! No i mamy dzień, dwa, trzy... do niczego nie dojdziemy, bo i dojść się nie da. Co chwila jest odkręcanie kota ogonem, zmienianie znaczeń, wypominki i kłamstwa. Można tak spędzić nawet kilka lat - w tym czasie krokodyl objedzony, zadowolony, a ja bez energii, wrak z nerwicą i chorym ciałem, bo większość energii idzie do wiadomo kogo.

Ponieważ się nie dałem na to nabrać, nosiciel siedzi całe życie przed kompem, a ja się rozkoszuję życiem. On miał kiedyś nagrodę, a ja mam zajebistych czytelników, trzy książki, trzy prosperujące strony i o wiele więcej dobra, o którym nie będę pisał.

I gdybym uległ jego grze, nie miałbym nic. Dlatego zaznaczyłem ich na czarnej liście, i widzę tylko same nicki - nie widzę co piszą. Bawi mnie to, bo trzeba użyć energii by napisać złośliwość, ale zwrotu nie ma, bo ja nie wiem co piszą, nie koncentruję się na tym. Od razu myślę o ładnych kwiatkach :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # White Dwarf 2015-04-19 17:20
Znowu ten psychopata?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rosemount 2015-04-19 13:24
Przeczytałam taką historyjkę w książce o dietach i głodówkach. W Japonii gdy zaczęło brakować świeżych ryb na sushi, zaczęto budować większe łodzie i wypływać na dalsze łowiska ale przywożone ryby były śnięte a sushi z nich nie do przyjęcia. Zaczęto montować chłodnie na łodziach ale sushi z mrożonych ryb ma inny smak niż ze świeżych. Założono więc na łodziach wielkie akwaria by przywozić świeże ryby lecz sushi nadal nie było smaczne bo ryby były słabe. Zatem do akwariów zaczęto wrzucać kilka małych rekinów, które wprawdzie zjadały kilka ryb ale pozostałe ryby były w najlepszym gatunku. Jaki z tego wniosek?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-04-19 16:04
Życie na tym świecie zawsze regulowało prawo naturalnej selekcji, czyli jeden z mechanizmów ewolucji. Słabi są tylko nawozem dla wzrostu dla silnych. Takie życie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-04-19 16:25
Marek,
Cytat:
...kobieta kocha kwiatki, czułość i wierność, oraz że trzeba być miłym i dużo rozmawiać. Facet tak się zachowuje, licząc że ukochana to doceni, a później się dziwi, że kobieta najpierw odczuwa rozdrażnienie, nudę, a później zdradza, odchodzi albo jeśli zostaje - nie da się z nią normalnie funkcjonować.
Marku, kobieta gdy jest spełniona (w jej mniemaniu), gdy czuje się bezpieczna lub gdy nie darzy swojego mężczyzny szacunkiem (o miłości nie wspomnę) wtedy staje się znudzona i dostaje małpiego rozumu. Dlaczego? bo nie ma tego czegoś. Zapytacie czego Myszko? a ona powie - niewiem. I to jest ta kobieca logika. To nie jest wyższy poziom logiki, jest to ewidentna czysta bezmyślność i pustka intelektualna i duchowa.
Cytat: "Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, gdy jestem najlepsza". M. Monroe Ja osobiście pier...e takie zasługi. :-) T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek$ 2015-04-20 08:44
Dlatego z klaczami powyżej HB8 musisz non stop grać aby utrzymać ją przy sobie. Ja od jakiegoś czasu idę w ilość, czyli krótka relacja do jej znudzenia i next target. Nie ma wyjścia - robienie z siebie pawiana przez dłuższy okres nie ma najmniejszego sensu bo czerpie energię życiową, która powinna iść w inne sprawy. Z kolei Jadźki mnie nie interesują bo nic nie wnoszą a ich uległość jest spowodowana jedynie brakiem wiary w siebie. Samorozwój i inwestycja w siebie wydaje się w takich warunkach jedynym rozsądnym wyjściem. Uważam,że nie jest to najlepsze co mogło nas spotkać ale chyba nie ma w tej chwili możliwości. Ostatnio zacząłem się udzielać na dobry tata.pl Panowie - co tam się dzieje, jakie dramaty, jaki pokaz skoorwysyństwa to się w pale nie mieści. Skala ukrytej przemocy ze strony kobiet wobec słabszej części naszych braci kochanych jest niewyobrażalna. Sporo satysfakcji czerpię ze wsparcia dla tych chłopaków - może to nie do końca dobre bo satysfakcja przychodzi z zewnątrz ale przynajmniej w dobrej moim zdaniem sprawia.

@White dwarf
Podobają mi się Twoje wpisy. Widzę, że próbujesz to wszystko rozkładać z naukowego punktu widzenia - pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # TPakal 2015-04-20 10:29
Kobiety korzystają z prawnych niedoskonałości i cichego poparcia prowadzących sprawy sędziów. Może Rysiu spotkałeś się z jakimś wpisem, że w sprawach rodzinnych orzekał przewodniczący składu sędziowskiego - mężczyzna. Daję głowę, że jeżeli są takie przypadki, to bardzo sporadyczne. A czy to nie jest jawna dyskryminacja płci - naruszająca Konstytucję RP. Mężczyźni uczestnicy takich spraw bez pomocy doświadczonych prawników mają z urzędu przechlapane. Bo to wszystko przecież dla dobra dziecka. Często składy sędziowskie z góry uznają winę facetów, nie wiem czy z jakiejś zemsty, czy negatywnego nastawienia. Te opisy powinny stanowić dla młodych chłopaków przestrogę, dającą im możliwość przejrzenia na oczy i świadomego wybrania, czy chcą wogóle zakładać rodziny i płodzić dzieci. Weszliśmy w rolę społeczną dobrowolnych reproduktorów i niewolników do pracy dla dobra potomstwa. Pozdrawiam. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2015-04-20 10:34
Rysiek, w moim ujęciu źle robisz. Ciągła koncentracja na problemach w związku (piję do forum dobrytata) sprawi, że podświadomość skieruje Cię do najgorszych doświadczeń życia. Sam sobie kopiesz przysłowiowy grób.

Trochę forum może być, ale skupiaj też uwagę na dobrych i pozytywnych rzeczach. Ja np. lubię patrzeć na kobiety z małymi dziećmi, jaką wielka miłość do nich mają - jak ta więź jest silna. Wyszukuj pozytywów, bo zostaniesz zniszczony przez dziwne, rzekomo losowe ciągi zdarzeń.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek $ 2015-04-20 10:49
Coś a tym jest Marek ale czuje jakiś wewnętrzny dług wobec ludzi, którzy sobie nie radzą. Ja wyszedłem z tego z podniesioną głową ale skala problemów jakie widzę jest po prostu przytłaczająca. Zgadzam się z Tobą , że trzeba ograniczać toksykę w życiu nawet jeśli się w niej nie na bezpośredniego udziału.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-04-20 13:50
Im nie pomożesz, a siebie zniszczysz. Jeśli facet ma teraz horror, dlaczego nie czytał, nie dowiadywał się jak działają związki? Wszystko jest za darmo w necie! Idę o zakład, że większość tych nieszczęśników to ci, którzy wyśmiewają się z moich tekstów - pisząc o oszołomstwie, teorii spiskowej i chorobie psychicznej.

Nie chcieli wiedzy, więc stali się ofiarami. Takie jest życie - trzeba wyrosnąć z pomagania starym koniom, którym SIĘ NIE CHCE. Oni używają ludzi tylko do wypróżnienia się z nich - do wywalenia swoich brudów. Jeśli ktoś chce pomocy, niech przyjdzie na nasze forum braciasamcy.pl, popisze, porozmawia, poczyta.

Ilu z tych biedaków śmieje się na myśl o medytacji, samorozwoju? Ilu chce naprawdę coś zmienić, dojrzeć że to nie chora suka ich zniszczyła, ale głównie ich ślepota, głupota i niechęć do zdobywania wiedzy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek$ 2015-04-20 14:08
Marek, sam byłem takim jełopem. Na szczęście intuicyjnie wychwyciłem moment kiedy miałem zostać ścięty i w ostatniej chwili wysmyknąłem się z dybów :) Ci ludzie są nieświadomi - ja to widzę i czuję. Kiedyś pytałem czy wspierasz laski w zamian za seks i pisałem, że dla mnie to miarę OK pod warunkiem, że nie wtapiasz emocjonalnie. Dziś się z tego wycofuję bo nawet przy dywersyfikacji można się władować w dół obserwując skalę problemów i szarpaniny u niektórych pięknych pań :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-04-20 14:49
Cytuję Marek:
Im nie pomożesz, a siebie zniszczysz. Jeśli facet ma teraz horror, dlaczego nie czytał, nie dowiadywał się jak działają związki? Wszystko jest za darmo w necie! Idę o zakład, że większość tych nieszczęśników to ci, którzy wyśmiewają się z moich tekstów - pisząc o oszołomstwie, teorii spiskowej i chorobie psychicznej.

Nie chcieli wiedzy, więc stali się ofiarami. Takie jest życie - trzeba wyrosnąć z pomagania starym koniom, którym SIĘ NIE CHCE. Oni używają ludzi tylko do wypróżnienia się z nich - do wywalenia swoich brudów. Jeśli ktoś chce pomocy, niech przyjdzie na nasze forum braciasamcy.pl, popisze, porozmawia, poczyta.

Ilu z tych biedaków śmieje się na myśl o medytacji, samorozwoju? Ilu chce naprawdę coś zmienić, dojrzeć że to nie chora suka ich zniszczyła, ale głównie ich ślepota, głupota i niechęć do zdobywania wiedzy?


Prawda jest taka, że często nic i nikt nie jest w stanie pomóc takim nieszczęśnikom. To jak z lemingami - wyparcie, negacja, nieustanne odrzucanie faktów na rzecz postrzegania realiów przez pryzmat emocji, słowem trwałe, specyficzne uszkodzenie mózgu. Szkoda naszego czasu, Panowie oświeceni. :-) Jeśli ktoś się nie chce rozwijać pod kątem percepcji pewnych mechanizmów dotyczących męsko-damskiego poletka, to choćbyśmy nie wiem jakich argumentów używali, nic a nic nie wskóramy. Takim straceńcom pozostaje tylko samozagałada.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # White Dwarf 2015-04-20 11:04
Cytat:
Podobają mi się Twoje wpisy. Widzę, że próbujesz to wszystko rozkładać z naukowego punktu widzenia
Cieszę się. Mam naukowy background, ale porzuciłem ten sposób myślenia, bo on bardzo ogranicza. Tym niemniej nadal mogę korzystać ze zdobytej wiedzy kiedy ma to sens. Zawsze uważałem, że największym wrogiem religii jest ich własna historia, więc studiowanie faktów bez wchodzenia w tzw. światopogląd naukowy jest bardzo dobrą rzeczą.

Pozdrawiam!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zdeptany 2015-04-19 18:37
Cześć. Mam problem. A nawet wiele.

Mam 25 lat. Teoretycznie to najlepszy okres w życiu, studia, młodość, szaleństwo... Ale nie dla mnie. Jestem całkowicie sam, nie mam nikogo. Nigdy w życiu nie miałem dziewczyny, nie byłem w związku. Po prostu się tego wstydzę. Nawet starzy i babka już się niepokoją, zapewne chcieliby, żebym wreszcie zaruchał.

Znajomych brak, całe dnie siedzę sam. Najgorsze są weekendy - wtedy najlepiej mgę obserwować swoją samotność. Nawet moi współloaktorzy, studenci w moim wieku mają mnie w dupie. Nigdzie mnie nie zabiorą, a jak kogoś do siebie przyprowadzą czy robią imprezę, to nie zaproszą i siedzę znowu u siebie w pokoju.

Jestem gruby, prawie 120 kg, 1.80 wzrostu. To moje przekleństwo - otyłość. Chcę coś z tym zrobić: byłem u dietetyka, chcę iść do specjalistcznej poradni, myślę też o operacji.

To wszystko tak bardzo mnie przytłacza. Rok temu zacząłem chodzić do psychologa i psychiatry. Gdyby nie leki, to chyba bym już się zabił. Życie tak bardzo mnie męczy.

Co ja mam robić? Ja już nie wiem, pomóż mi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TomekJ 2015-04-19 20:09
Jedno słowo: schudnij. Zapisz się na siłownię, zacznij robić ćwiczenia siłowe. Skonsultuj się z trenerem na siłowni. Od siedzenia na dupie w pokoju problemów nie ubędzie. Pozdro
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek$ 2015-04-20 08:46
Która pani z dobrym sercem pomoże koledze? Zamiast qrwa leczyć pieski i kotki ze schroniska może warto podać rękę chłopakowi, co?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-04-20 10:31
Cytuję Rysiek$:
Która pani z dobrym sercem pomoże koledze? Zamiast qrwa leczyć pieski i kotki ze schroniska może warto podać rękę chłopakowi, co?


Ale jak mu pomóc? Ile byś wytrzymał z kimś, kto ciągle się nad sobą użala, z pięknego świata wyrywa tylko najgorsze informacje, na nic nie ma ochoty ani pewnie pieniędzy? Jak z kimś takim miło spędzać swój ograniczony czas?

I co ta kobieta ma zrobić, ocierać mu łzy, chodzić na zakupy? Chyba dobrze wiesz, że to niemożliwe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek $ 2015-04-20 10:54
Żartowałem. Koleś gdyby go ogarnęła jakąś niezła klacz straciły motywację do rozwoju i zamiast mieć progres miałby regres. Podobne zjawisko jest z alkoholikiem, którego jakąś pani akceptuje i niby wierzy ze się zmieni. Traumą jest po coś. Albo zadaszenia sobie pytanie po co i zaczniesz działać albo zginiesz. Pieski i kotki to taki mój ulubiony damski teatrzyk, gdzie Pani ma kompletnie w dupie odstawionego zapijajacego się na śmierć chłopaka a w tym samym czasie ratuje pieska ze schroniska no bo on taki biedny jest. Pamiętam taka jedna co nie przyjechała na pogrzeb znajomego bo kot zaparcia dostał i musiała natychmiast do weta jechać. Mało tego jeszcze mi się oberwało, że mi się priorytety rozjezdzaja ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-04-20 10:35
Na dobroć ze strony Pań to bym nie liczył za bardzo. Doradziłbym naszemu koledze, wizytę w domu uciech, niech facet posmakuje tego miodu. Na pewno odmieni mu się punkt widzenia na kobiety i ich cielesność. Pewnie teraz chłopak jest na etapie idealizowania Pań. A to błąd kardnalny! :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-04-20 10:20
Twój główny problem, to kierowanie uwagi na to czego nie masz. Za uwagą idzie energia, więc urealniasz wszystkie swoje negatywne uczucia. Ciało będzie bardziej tyło, zapach chemii ciała odstraszy laski, kolegów i pracodawcę, a zdrowie będzie siadać, bo zły humor zajesz węglowodanami.

To nie życie Cię męczy, a Twoja koncentracja uwagi. Musisz się nauczyć kierować ją na dobre rzeczy - ale będzie ciężko, bo nawyk narzekania jest potężny. Zacznij od rana gdzie wstając, klęknij (oznaka pokory, wzmaga koncentrację) i dziękuj za:

1. Możesz chodzić, masz dłonie. Miliony ludzi w wypadkach i chorobach mają je amputowane.

2. Możesz oddychać normalnie, wyjść na miasto. Ja mam obturację płuc i IBS, i od lat nie mogę wychodzić z domu, przemieszczam się starą kią. Masz w stosunku do mnie wielkie szczęście, ale nie jesteś zadowolony, a ja jestem - dziwne, nie? Bo ja kieruję uwagę na to co mam, a nie na to czego nie mam.

3. Mieszkasz pod dachem, kiedy miliony ludzi w nędzy i robakach, w otoczeniu przemocy i złych ludzi.

4. Masz co jeść, a własnie w tej chwili niejedno dziecko kona w mękach głodowych.

Dalej sobie wymyśl sam powody, które Ci wskażą że źle nie masz. Jeśli porobisz tak miesiąc, nastrój się automatycznie poprawi - za tym pójdzie schudnięcie, z czasem dziewczyny, koledzy. Przebywanie z toksyczną osobą która się sama nienawidzi, jest jak przebywanie w miejskiej toalecie, nie dziwi że Cię unikają - ale nie musi tak być.

Pracuj nad sobą, żadne leki Ci nie pomogą. Pomocne mogą być hipnotyczne nagrania Adama Bytofa, siedzisz i sugestie same się instalują w głowie. Jest darmowe "moc przemian" oraz płatne po 40 złotych, bardzo dobre, zajrzyj do niego. Ja kupiłem pięć od razu, dostałem dobrą zniżkę. Jak nie masz kasy, weź darmowe nagranie.

No i do pracy - tylko ona Cię uratuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zdeptany 2015-04-20 12:15
Tak, skupiam się na tym, czego nie mam. Nie patrzę na dzieci w Afryce, nie patrzę na bezdomnych. A wiesz czemu? Bo to nie oni mnie otaczają, ja nie żyję pośród nich. Owszem, porównuję się - jestem jeszcze na studiach. Wiesz jak to jest. Ciągle oglądam piękne dziewczyny wokół mnie, ciągle widzę pary, widzę szczęśliwych ludzi w kwiecie wieku, którzy korzystają z życia. Spoglądam na siebie. I co robię? Płaczę. Dosłownie płaczę, bo widzę, co tracę.

Tak, ja wiem, że miliony ludzi mają gorzej. Ale ci pośród których żyję, mają się lepiej. A wiesz do kogo się porównujmy? Do naszego otoczenia.

Narzekanie - masz dużo racji. Już od dziecka mi mówili, że za dużo narzekam. Ale obecnie to chyba jest usprawiedliwione.

Pracuję nad sobą - myślę, że psycholog i psychiatra właśnie o tym świadczą. Leki mi pomagają, nie dałbym rady bez nich żyć. Ja naprawdę jestem/byłem chory. Mam zdiagnozowaną depresję, nerwicę, lekką fobię społeczną i przede wszystkim stany lękowe. Myślisz, że przebijasz mnie IBSem? Ty cierpisz fizycznie, ja psychicznie...

I znów rozwój... Sporo inwestuję w studia, wiesz? Ale takie całkiem dobre, dwa kierunki, UW i SGH. Będę niedługo dobrze zarabiał. Na gruncie emocjonalnym i społecznym jednak leżę. Dużo czytam, mam szeroką wiedzę, wygrywam konkursy, jestem zapraszany na warsztaty i spotkania z najlepszymi pracodawcami. Nie jestem leniem. Najdalej za 5 lat będę wyciągał z dyszkę na miesiąc, albo i lepiej.

Ale eraz jest mi szalenie trudno. Czemu nie mogę mieć kobiety? Ja już tak bardzo chcę, wstydzę się siebie. Ty sobie jakoś dałeś radę.

Bytof - słyszałem o nim, ale nie kupiłem nigdy żadnego nagrania. Naprawdę są takie dobre? Napisz o nich coś więcej, w czym Ci pomogły? No i które mam wziąć? "Motywacja do ćwiczeń"?

Jak to zrobiłeś, że miałeś tyle kobiet?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zdeptany 2015-04-20 12:18
No właśnie, jeśli możesz, to przede wszystkim prosiłbym Cię o coś więcej o tym Bytofie. Jak to samo się instaluje w głowie? Byłem na stronie. Kiedyś czytałem u niego też o oneironautyce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-04-20 13:45
Ale co więcej? Wszystko masz tam opisane jak to działa. Żeby wytłumaczyć działanie podświadomości, napisałem całą książkę - nie jestem w stanie jej tu przepisać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2015-04-20 12:19
"Tak, ja wiem, że miliony ludzi mają gorzej. Ale ci pośród których żyję, mają się lepiej. A wiesz do kogo się porównujmy? Do naszego otoczenia."
tez tak to widze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2015-04-20 13:42
Twój umysł to potężna maszyna, wyszukująca dramat gdzie się da. Poprosiłeś mnie o radę, ponieważ pracuję z ludźmi w takich sprawach - więc ją dostałeś za darmo. Zanegowałeś jednak wszystko, całą moją wieloletnią wiedzę za którą sobie słono liczę - a ludzie są z niej bardzo zadowoleni.

Więc jeszcze raz. Człowiek to w istocie duża ilość nawyków (wzorców, programów, przekonań). Inwestujemy swoją uwagę w nawyk, przez co go wzmacniamy. Jeśli nie zwracamy uwagi na nawyk, on chudnie, maleje w oczach aż wreszcie zanika całkiem. Tak rzucasz palenie - nie paląc, aż nawyk ustaje.

Ty masz nawyk patrzenia na to, czego nie masz. To naprawdę nieważne kto Cię otacza, nie o to chodzi. Chodzi o wytworzenie nawyku wdzięczności, oraz o osłabienie bardzo mocnego nawyku żalenia się, rozpaczania. Chodzi tylko o nawyki - bo one pociągną cię dalej; gdzie? Tam gdzie teraz pragniesz być. Do fajnych kolegów, dziewczyn, normalnego życia. Musisz czuć miłe emocje w sobie, i tylko tak je osiągniesz.

W Polsce jest wiele kalectwa, nędzy i nieszczęść. Masz dużo lepiej, niż wiele milionów ludzi w tym piekle. Musisz więc wybrać, gdzie inwestujesz swoją energię - w nawyk porównywania się do rzekomo szczęśliwych (nie wiesz co czują naprawdę, widzisz najczęściej tylko teatrzyk), albo porównanie do gorszych.

To Ty musisz wybrać, do kogo się porównujesz. Mówienie że porównujemy się do otoczenia, jest wymówką i niczym więcej. Szukasz jak możesz, by uciec od pracy która by Cię uzdrowiła, ponieważ rozpacz Ci coś daje - zwracasz uwagę na siebie, jesteś wyjątkowy. Zobacz jaki tu jesteś ważny, jak wszystkie oczy spoglądają na Ciebie - ale czy naprawdę chcesz takiej sławy? Może rozpacz broni Cię od doświadczania związków, może była w dzieciństwie trauma z kobietami? Wiele jest możliwości.

Co do porównywania się, nie masz szans. Brałem leki psychotropowe pół roku, chciałem wiele razy się zabić. Moja choroba to bóle brzucha, gdzie wyłem jak zwierzę - musiałem gacie wsadzać w usta, żeby policji w bloku nie wezwali. Miałem po 20, 30 biegunek dziennie z krwią latami - straciłem prace, znajomych, żyłem w nędzy, czasem nie dojadałem jak mama chorowała (tata na wózku) i nie miał mi kto przynieść jedzenia. Strach bezustanny, na jawie i we śnie. Co zrobię jak rodzicom coś się stanie? Jak się nimi zaopiekuję?

Walczyłem o zwykłe ubezpieczenie zdrowotne, byłem i jestem pośmiewiskiem rodziny i wielu ludzi - bo zdrowo wyglądam, a nie chodziłem do pracy. Nie mogłem wyjść z domu latami, ani nikogo przyjąć - każdy posiłek mój organizm odrzucał, wolisz nie wiedzieć w jaki sposób. Nadwagę też miałem - ważyłem 101kg, nie mogłem chodzić bo poszło kolano, lewe oko bezustannie boli, bardzo niesprawne, obturacja płuc nieuleczalna, brak jakiejkolwiek pomocy od kogokolwiek. Mógłbym tak wymieniać, tylko po co?

Naprawdę myślisz że masz gorzej? Nie wiesz co piszesz.

I ja z tego wyszedłem, z wszystkiego. Choroba brzucha jeszcze jest, ale w dużym stopniu opanowana. Z całkowitego upadku coś mam, coś osiągnąłem, całkiem sporo dużo mądrzejszych ludzie mnie szanuje i liczy się z moim zdaniem.

I to są owoce tego, co Ci piszę, a co odrzucasz wymóweczkami. Jeśli sam nie wykonasz pracy, nic i nikt Ci nie pomoże. Żadne modlitwy wstawiennicze, cuda wianki - pierwszy krok musisz wykonać sam, a później pojawi się pomoc, jeśli będzie potrzebna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zdeptany 2015-04-22 01:38
Dziś miałem wizytę u psychologa. Całkiem zapomniałem zapytać o nawyki. Poruszyłem jednak temat postrzegania przeze mnie świata - czemu widzę niemal wyłącznie lepszych od siebie, a nie widzę tych gorszych? Powiedział, że takie porównywanie się z gorzymi celem poprawy samooceny nie jest zdrowym odruchem, choć na krótką metę może dać efekt. Tylko nie do końca rozumiem. Znalazłem wpis, w którym takie zachowane krytykowałeś, tzn. ktoś dawał np. złotówkę pijaczynie i tym sposobem czuł się lepiej. Ktoś kogoś poniżył i także mu się polepszyło.

Tak właściwie to już dawno opowiedziałem terapeucie o moim niewłaściwym postrzeganiu świata. Zmania wymaga jednak bardzo dużo czasu i nie jest prosta. W końcu żyłem tak przez lata.

Co do pieniędzy: kupiłem Twoją poprzednią książkę, teraz planuję nabyć "Stosunkowo dobry". Będzie w miarę ok?

Widzę, że zaczynam Cię troszkę denerwować. To nie specjalnie.

Więc jeszcze tylko jedna kwestia: seks. Jak uważasz, co powinienem zrobić? Iść do prostytutki? Myślę też o jakimś ogłoszeniu typu "Oddam prawictwo". Chciałbym doświadczyć w końcu fizyczności kobiety. Bo teraz już się po prostu wstydzę swojej sytuacji. Miłości i ciepła nie otrzymam, ale może chociaż jej ciało. Zapewne będę żałował tego co zrobię, ale... Co Ty byś zrobił, co byś poradził? Dałeś sobie jakoś radę. Teraz piszesz, że ruchasz na potęgę. Jak to robisz? Ja chciałbym tylko jedną panią, który by zrzuciła ze mnie brzemię i może czegoś nauczyła...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2015-04-22 07:40
Tak, denerwujesz mnie, ale to instynktowny odruch obronny. Ja często rezygnuję z sesji, ponieważ moje zdrowie psychiczne jest ważniejsze od pieniędzy - a niektórzy ludzie zarażają innych niechęcią do świata, nienawiścią do siebie. To jest jak dżuma - jak psychiatra chce przetrwać, musi być jak automat, jego świadomość nie musi spoczywać na chorych osobach - dlatego rzadko pomagają. Gdyby się w pełni otwarli, zwariowaliby. I Ty właśnie jesteś taką osobą, za co nie można Cię winić, bo i ja taki byłem - jednak trzeba powiedzieć wprost - ja zatruwałem a Ty zatruwasz ludzi, stąd instynktowna ucieczka. Ta ucieczka zmusza też nas do podjęcia jakichś działań - i to jest wspaniałe. Ludzie raz uciekają, znowu przychodzą - nie można na tym budować samooceny.

Porównywanie się do gorszych, by czerpać z tego poczucie triumfu, jest małym biznesikiem większości ludzi, jest także w sensie duchowym kontuzjogenne. Jednak ja Ci wyraźnie napisałem - porównujesz się żeby podziękować za to co masz, a nie żeby śmiać się z czyjegoś nieszczęścia. To gigantyczna różnica.

Chodzi tylko o wyrobienie nawyku bycia wdzięcznym, ponieważ masz nawyk rozpaczania i użalania się. Gdy tak zrobisz, możesz wizualizować Boskość w sobie, dążyć do niej - ale to już wyższa szkoła jazdy, można mocno oberwać. U mnie wtedy wybijają takie programy w podświadomości, że mnie praktycznie nokautują.

Tak, kup e książkę i przeczytaj. To da Ci wiedzę co robić, ale nie załatwi sprawy. Przyczyn może być wiele - i na pewno ich nie znasz, są ukryte w podświadomości. Rozpacz i bezsens życia to mechanizm, który daje Ci jakiś zysk. Podświadomość ma w nosie, że przez to cierpisz - ona Cię przed czymś ochrania, ale można inaczej, i trzeba ją do tego przekonać. Np. biegunki i strach przed wyjściem z domu, chroniły mnie przed wyjściem, gdzie jak sądziłem mogę dostać wpierdol od dresiarzy. Tak właśnie myśli podświadomość - chroni nas w najłatwiej dostępny sposób, a widocznie już coś miałem z układem nerwowym, tylko tego nie czułem. I tak w sumie mogę dziękować Bogu, bo mogło mi uciąć nogi i cel też byłby spełniony - nie wychodzić na dwór z domu, bo tam czai się niebezpieczeństwo.

Ja do tej pory jak wychodzę, uruchamia się lęk. Jest znacznie słabszy niż był, nie muszę też zawsze siedzieć na kiblu kilka godzin, ale nadal jest. Teraz właśnie Ci odpisuję, bo chcę sobie robić spirometrię i badania teścia, więc muszę trochę pożebrać u lekarzy.

Seks? Najpierw schudnij 20, 30kg, popracuj trochę nad sobą. W obecnej kondycji psychicznej, każda sytuacja będzie pretekstem byś rozpaczał. Prostytutki to najczęściej nie są dobre dziewczynki które dają dupy żeby mieć hajs na dzieci, tylko często wulgarne wewnętrznie, nienawistne, mające wielki żal do mężczyzn kobiety. Jak wyczują Twoją niepewność, to na 95% zrobią sobie z Ciebie jaja - i będziesz miał traumę z którą ciężko sobie poradzić.

Ja byłem parę razy z kolegami, ale od razu konkretnie uderzałem z uśmiechem i łapkami, chociaż oczywiście się wstydziłem. Co do ruchanka - nie robię tego już dłuższy czas, nie mam nawet ochoty. Rozbudzanie pragnień i gorączka by spełnić pragnienie, to w istocie wielki ból. Ja to znam doskonale, a także znam chłopaków, co siedzą w tym kilka lat - to jest nałóg jak narkomania, chyba napiszę o tym jakiś tekst. Czasem dla sportu wyrwę na necie kilka chętnych, ale później rezygnuję - i owszem, seks jest fajny, ale wszystko ma swoją cenę. Cena codziennego seksu z różnymi kobietami jest dla mnie zbyt duża.

Teraz bardziej bym celował w seks z odpowiednim typem kobiety, w specjalnej relacji, ale to już prywatna sprawa.

Kobieta nie zrzuci z Ciebie brzemienia - możesz to zrobić sam. Poza tym powinieneś przestać walić konia - na czas terapii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek$ 2015-04-22 12:37
"Tak, denerwujesz mnie, ale to instynktowny odruch obronny. Ja często rezygnuję z sesji, ponieważ moje zdrowie psychiczne jest ważniejsze od pieniędzy - a niektórzy ludzie zarażają innych niechęcią do świata, nienawiścią do siebie."

Zapisuję to sobie. Miałem tego świadomość od dawna ale jakimś cudem teraz to do mnie dotarło. Otóż, spotykając kogoś z wywalonym światopoglądem próbowałem zawsze go ratować co NIGDY nie skończyło się sukcesem tylko ZAWSZE krótkotrwałym wzrostem poczucia wartości takiego człowieka i SPADKIEM mojej formy. Może jestem za słaby ciągle? Inna rzecz, że w wypadku naprawdę atrakcyjnych kobiet moje intencje nie były bezinteresowne - nie oszukujmy się - liczyłem zawsze, że poprzestawiam jej pod kopułą a dalej będziemy żyć długo i szczęśliwie :) Owszem pod kopułą im poprzestawiałem na tyle, że zawsze wchodziły w relacje z troglodytami tylko po to, żeby po odcięciu ode mnie wracać po jakimś czasie po więcej. Typowo zamknięte koło a ja czuję ulgę, że od jakiegoś czasu rozumiem ten mechanizm i jak widzę TOKSYKĘ to tnę natychmiast a wbrew pozorom radar po tym co mnie spotkało mam dość wyczulony. Co ciekawe - 90% toksyki jaką spotykam to kobiety. Przejawia się to głównie w totalnym rozpieprzeniu emocjonalnym, pozornym zadowoleniu z życia (na pokaz - przy czym jak taką laskę się otworzy to jest WYCIE...normaln e WYCIE - czyli jak Marek nazywa to bez ogródek - "wysrywanie się"), braku celów i sensu życia. Z pozoru wszystko wygląda wspaniale - duża zajętość, brak czasu, setki znajomych. To jest chyba dramat współczesności? Szkoda mi tych dziewczyn, bo niektóre są przepiękne.

"To jest jak dżuma - jak psychiatra chce przetrwać, musi być jak automat, jego świadomość nie musi spoczywać na chorych osobach - dlatego rzadko pomagają. "

Dlatego SZANUJĄCY się psychologowie/p sychiatrzy zawsze korzystają z "konsultacji". Poza tym warunkiem pracy (skutecznej) z pacjentem jest brak zaangażowania emocjonalnego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jake 2015-04-19 19:40
Artykuł jak zwykle świetny, ale moim zdaniem ta sentencja: "Dopiero od niewielu lat niski, brzydki chłopak może zapewnić byt."
to pewne uproszczenie tematu.
Gdyby tak było na przestrzeni setek tysięcy lat ewolucji po ziemi chodziliby tylko i wyłącznie tacy mężczyźni, a jak wiemy tak nie jest.Natura obstawia wiele koni, liczy się różnorodność genów. Gdyby nagle pojawiło się choróbsko, które zabija tych z wysokim poziomem testosteronu, a Ci stanowiliby 100% męskiej populacji to ludzkość by wyginęła.
U kobiet działają 3 podstawowe reguły:
1) Ciało mezczyzny jest tylko narzędziem do zdobywania zasobów i walki (np. facet mogl byc niski, ale był zwinny i swietnie łowił ryby albo miał charyzme i 30 silniejszych kumpli gotowych do walki)
2) Facet musi byc przede wszystkim silny psychicznie i pewny siebie, zacytuję motto znanego producenta zegarków: "Don't crack under pressure"
3) Roznorodnosc genowa: czyli kręcą nas nasze przeciwności
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-04-20 10:22
Racja Jake, ale mimo wszystko kobiety lubią patrzeć na wysokich, dobrze ubranych. Łysy, niski w mesiu też miły, ale z wiadomo jakich względów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek$ 2015-04-20 17:43
Hahaha, qrwa nagle "se" przypomniała, że męża ma a jak z niego patafiana robiła i woziła się po lokalach w pojedynkę to już nie pamięta :D Londek Zdrój :D

http://www.fakt.pl/polityka/paraliz-reki-isabel-marcinkiewicz-wciaz-nie-chce-ustapic-,artykuly,539472.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # dzimi 2015-04-20 21:17
Uwielbiam wieści o niej i jej Kazku. Te jego maslane oczy w studiu tv. Ta jej prosta gadka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ryszard 2015-04-20 21:51
Witam.
Nie wiedzialem gdzie dokladnie napisac tego posta, wiec postanowilem ze napisze w najnowszym temacie. Jestem twoim czytelnikiem od jakiegos czasu. Przeczytalem duzo twoich felietonow (ksiazke tez kupilem). Powiem tak - rozwaliles totalnie system. 2 tygodnie czytania twoich tekstow dalo mi wiecej niz cale zycie.
Z goscia, ktory potrafil plakac przy dziewczynie (!) i prosic, zeby z nim zostala (mialem okres czasu, gdzie moje problemy sie nawarstwily, a kobieta byla jedyna odskocznia, wiec robila ze mnie co chciala) zmienilem sie w egoiste (zostalo to podkreslone przez nia dosadnie). Dlaczego? Bo mialem wszystko w dupie. Ksiezniczka sie obraza? A co mnie to interesuje? Zero emocji, smiech na twarzy i robienie swojego. Proba zazdrosci? Haha. Nic z tego. Doprowadzilem ja do takich emocji, ze uderzyla mnie. :D Dostala szalu. A ja mialem totalnie w to wbite. Po kilku minutach totalnie zrezygnowala i wpadla w placz. Teraz ja stawiam warunki. Nie podoba sie? Tam sa drzwi!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Cygi1 2015-04-20 22:33
Witajta,
wpadłem na chwilkę aby zareklamować ostatniego "wykopa" Miszcza i zbiór przecudnych komentarzy:

http://www.wykop.pl/link/2503011/krol-jest-nagi/najstarsze/

Jestem pod wrażeniem. Ok, przyznaję, celowo tam wlazłem i z premedytacją "odpaliłem" pochwałę artu (choć dobry nawiasem mówiąc) aby sprowokować wilki do ataku. Miszczu, mylisz się, tego na pewno nie tworzy jedna osoba, chyba, że kompletny schizofrenik. To jakaś taka samoadorująca się grupa pod wezwaniem. Szczerze mówiąc ubawili mnie setnie. Choć z drugiej strony wqrwili. Nie rozumiem jak ktoś śmie mi mówić, co jest dobre/niedobre w tym co czytam i dlaczego nie powinienem tego więcej robić a zwłaszcza chwalić. Inna sprawa, że dyskusja z nimi faktycznie nie ma żadnego sensu, to nie jest merytoryczna dyskusja o tekście a jawny i otwarty atak obliczony jedynie na stłamszenie oponenta słowotokiem. Bzdury, powtórzenia, powoływanie się jeden na drugiego i domniemane kompetencje ...

Z odrobinę innej bajki. Mam serdeczną koleżankę, psychologa. Ona zawsze twierdzi, iż wszyscy w jej fachu są zdrowo jeb...ci, nie wyłączając niej samej. Kanister zatem, o ile faktycznie jest psychologiem, winien sam się udać po pomoc do specjalisty. Niestety, najlepiej po psychotropy na jakieś wyciszenie, bo emocje faceta rozwalają. Niestety ponownie, ja mu tego nie powiem, nie mam ochoty znów wchodzić pod strumień gnojówki, jedna taka kąpiel wystarczy ... Z drugiej strony żal mi trochę gościa, ile on musi czasu na taką walkę poświęcać a tu wielka kupa, nikt nie chce się z nim trzaskać ... jakie to smutne ;)

Pozdrawiam wszystkich !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # IRENEUSZ 2015-04-21 11:49
Większość psychologów to idioci,naczytal i się różnych głupot i mądrzą sie,co wcale nie pomaga. Rady Marka są konkretne,związ ane z życiem i doświadczeniem, praktyką.Jak się ma rozum,nie potrzebne są dyplomy i studia,żeby na tym polu pomóc.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2015-04-21 13:58
wiekszosc psychologow jak i psychiatrow ma jakiegos konika np. schizofrenie lub dystymie i najpierw sprawdzaja czy tez probuja wmowic petentowi ze akurat ma wlasnie to czyli temat ktory psycholog akurat lubi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # IRENEUSZ 2015-04-21 14:23
Stosują schematy i wg nich rozpoznają chorobe-jestes smutny-depresja ,jesteś wesoły-nadpobud liwość lub nawet mania,jesteś samotny-odizolo wanie itp.,przyczepią ci swój znaczek i będziesz go ciągle nosił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Marek 2015-04-21 14:01
To jest cały czas jedna i ta sama osoba. Dokładnie tak jest od siedmiu lat, ta sama zdarta płyta - nie tylko u mnie, ale i u innych. Celem gry jest zdenerwowanie oponenta - dlatego ktoś walczący o rację, zostanie mocno poszarpany. Jedyne wyjście - nie wchodzić w żadne kontakty ani rozmowy.

Tak naprawdę on nic nie może. Obiecał kiedyś że mnie zniszczy, ale lata mijają a mi się wiedzie coraz lepiej - on tymczasem całą energię władował w prowokowanie innych. Nawet w niszczeniu ludzi jest nieudacznikiem, powiedziałbym proroczo - impotentem.

Ciekawi mnie tylko jedna rzecz, czy on faktycznie ma rodzinę, żonę. Przecież nikt normalny by takiej ilości nienawiści nie wytrzymał - i to bym chętnie sprawdził, dla czystej ciekawości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Rysiek$ 2015-04-21 18:31
Bradzo możliwe, że frustracje w domu równoważy wylewając ją na zewnątrz. To dość powszechna praktyka. Marek, nie rozważaj bo to nie ma sensu - trzeba przyjąć, że ludzie bez względu na wiek, wykształcenie, obycie, wygląd mają lub nie mają pewnej percepcji rzeczywistości i choćbyś głowę rozbił na ścianie to nic nie zmienisz. Mnie zastanawia to poruszanie kwestii wykształcenia, szczególnie na wykopie. To chyba rodzaj obrony pewnego rodzaju "mandaty" do zabierania głosu w pewnych sprawach. Albo masz kwit i masz prawo myśleć i się wypowiadać albo nie masz i jesteś leszcz - mam wrażenie, że taka jest filozofia po tamtej stronie. Ja nigdy nie poruszałem kwestii wykształcenia ale w kwestii zarządzania akurat to niejako przy okazji skończyłem jedną z najbardziej renomowanych uczelni w Polsce i twierdzę, że była to bułka z masłem a marka tejże jest przereklamowana . Z szacunku dla kolegów nie podam jej nazwy :)

Trzym się Marek!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Marek 2015-04-22 11:42
Tak, to jest ciągłe pisanie o doktoracie, fabii z salonu, nagrodzie blog roku i wakacjach raz w roku że ja tego nie mam - więc nie mam prawa o niczym pisać.

I co najciekawsze, nie mam tych wszystkich oznak "sukcesu", ale mam... czytelników. Nie byle jakich, widać na forum. I to musi potężnie szczypać od rana do wieczora.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-10 # o 2015-04-20 23:10
miszczunio nie moze bo wampir straszy paragrafami ale ja moge :D to jedna osoba zaden psycholog tylko wykladowca marketingu


www.arr.czestochowa.pl/12-aktualnosci/aktualnosci-zwykle/187-warsztat-z-serii-wyzwania-zwiazane-z-obecnoscia-pes-w-internecie

www.zim.pcz.pl/profile/246,slawomir-kowalski
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Cygi1 2015-04-20 23:29
To jak w przyszłości będzie straszył paragrafami - polecam się. Chyba nie muszę dodawać kim jestem z zawodu ... Całkowicie za free pomogę odeprzeć jakiejkolwiek zarzuty. Mało ludzi zdaje sobie sprawę z faktu, iż wcale nie tak łatwo jest "podpaść pod paragraf", roszczenia cywilne to zaś jeszcze trudniejsza bajka. Wg. mnie to oszołom i tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # IRENEUSZ 2015-04-21 10:22
Też tam wchodziłem,ich komentarze i wierszyki-żenad a. Chętnie pomogę,jakby co.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2015-04-21 14:02
Dziękuję, póki co nie jest groźny. Być może kiedyś zaatakuje otwarcie, widząc nieskuteczność swych działań, ale wątpię by był tak nierozsądny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # IRENEUSZ 2015-04-21 14:26
Jakby miał atakować otwarcie? Pisałem pomoge,ale nie chodziło mi o jakąś agresje czy coś takiego. Raczej współprace i pokazywanie jego beznadziejności .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2015-04-22 11:40
Cytuję IRENEUSZ:
Jakby miał atakować otwarcie? Pisałem pomoge,ale nie chodziło mi o jakąś agresje czy coś takiego. Raczej współprace i pokazywanie jego beznadziejności.


Pisałem do Cygi. Co do wykopu, bardzo proszę żebyś przestał mnie "bronić", bo to jest z Twojej strony albo wynikające z naiwności, albo celowe podpuszczanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # IRENEUSZ 2015-04-22 12:20
OK,już nie bede
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mirasss 2015-04-21 19:26
Marek a co rozumiesz poprzez Boskość i niewinność? Czy to ten motyw w którym przychodzimy na świat jako istota czysta i niewinna tylko proces socjalizacji nas zmienia?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Mirasss 2015-04-21 19:27
Tzn.. Czym jest Boskość w sobie? Miłością do siebie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # atras 2015-04-21 19:59
Żony z Piekła Rodem. Dlaczego mężczyźni żenią się z zołzami?
mamadu.pl/118205,zony-z-piekla-rodem-dlaczego-mezczyzni-zenia-sie-z-zolzami
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-04-22 15:25
Atras, fajny pouczający artykuł. Ciekawe są motywy postępowania facetów wybierających, wręcz świadomie takie zołzy. Gdyby mężczyźni byli mądrzejsi takie suki byłyby przez całe swoje życie same. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # EnemyOfTheState 2015-04-22 16:29
"w co grają ludzie. Psychologia stosunków międzyludzkich" Eric Berne - m.in. ta książka świetnie opisuje tego typu postępowanie. Trochę w skrócie można poczytać na ciotce Wiki:
pl.wikipedia.org/wiki/Analiza_transakcyjna

pl.wikipedia.org/wiki/Gra_psychologiczna

Ale polecam oczywiście przeczytać całą książkę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # EnemyOfTheState 2015-04-22 16:35
I oczywiście na wiki też w bibliografii są podane ciekawe książki. Nie czytałem niestety, ale tytuły wydają się być ciekawe. Generalnie warto poczytać o analizie transakcyjnej, bo to ciekawa koncepcja, takie jakby połączenie psychoanalizy i teorii gier. Można bliżej poznać naszą naturę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek$ 2015-04-23 00:03
Berne to są absolutne podstawy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # IRENEUSZ 2015-04-22 14:03
Marek ,wszedłem na wykop i napisałem niby twoją obronę ,bo chciałem zobaczyć,czy łatwo sprowokować kanistra(Sławka )-od razu dał się wciągnąć w głupawą wymianę zdań. Chciałem sprawdzić na ile to inteligentny psycholog. Ale już nie będe w ten sposób się z nim bawił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2015-04-23 09:15
Taki jeden - info na przyszłość. Pierwszy komć walnięty, drugi wpisałeś jako opcję odpowiedz, więc jak kasuję zły, leci też drugi podpięty pod niego automatem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # taki jeden 2015-04-23 14:23
Bo to też było info na przyszłość, coś z Klimuszki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # EnemyOfTheState 2015-04-23 14:25
Moje komenty są zawsze fajne, to nie ma co kasować :lol: . Chociaż z tego co widzę, w powyższej wypowiedzi użyłem w 3 zdaniach pod rząd słowa "ciekawy". Ale wiocha :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # White Dwarf 2015-04-24 16:41
Czołem, gdzieś tu w komentarzach były linki do stron na których gracie w szachy. Nie mogę znaleźć. Może ktoś wrzucić jeszcze raz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Pawelec 2015-04-27 16:15
Bracia Samcy zobaczcie ten filmik - niezła dewiantka. Nieźle gościu ją porobił :)

https://www.youtube.com/watch?v=8ErIQ15p8j4
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # TPakal 2015-04-29 16:14
Realizując swoje „seksistowskie” zapędy chciałbym Wam Bracia wskazać na aktualne zjawisko socjologiczne pod tytułem „Ogórek”.
Marek oraz także niektórzy z nas opisują kobiety, te ładne lub te, którym wydaje się, że takie są, jako istoty inne, odmienne, prawie jak objawienia z innej planety. Te osoby wręcz emanują swoją urodą, która powinna wszystkich i wszystko zniewalać i obracać w perzynę. I tak jest teraz z tą Panią. W artykule K. Korwin – Piotrowskiej, którą uważam za fajną babkę z „jajami” (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu) autorka wykazuje jakie wątpliwe sukcesy odnosi w kampanii ta dyskusyjna nieco kandydatka na prezydenta. I dobrze, rzadko można przeczytać tak prawdziwe szczere przekazy autorki (przecież kobiety). Pani „Ogórkowej” wydaje się, że samym byciem, pokazywaniem się odniesie sukces. „Jestem taka piękna, elokwentna, taka nadzwyczajna i w ogóle wspaniała, że klękajcie narody” tak sobie myśli, a tu nagle rozczarowanie i na razie śmiech za plecami. Dziwi mnie tylko pewna wyrozumiałość dziennikarzy (co też może świadczyć o ich kulturze), że nie mieszają jeszcze tej ‘kandydatki” z błotem. Na przykładzie podejścia tej osoby do swojego otoczenia można wskazać wiele takich Pań (dames), które są obok nas w tym kraju i też „świecą” swoim jestestwem, błyszczą wyglądem (szkoda, że nie intelektem). A my z jęzorami na wierzchu, ociekający śliną i innymi wydzielinami ciała rozpływamy się na ich widok. Ale nie wszyscy, ja nie. Mnie powala ten żałosny widok p. „Ogórkowej”, którą jak nieraz widać, cała ta sytuacja po prostu przerasta. Fajnie opisała to pani Karolina.
Polecam i pozdrawiam B-S:
http://wiadomosci.onet.pl/fenomenalna-blondzia/2s8hgs
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-04-29 18:25
TPakal wracaj do nas na forum. potrzebujemy tam takich samców jak Ty.

P.S Niedługo startujemy z kolejną top listą muzyczną. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # TPakal 2015-04-29 21:00
Cześć Vince,
Trochę zaniedbałem się na Forum, bo szczerze przyznam, że mam trochę zajęć. Oczywiście, że do Was wrócę, muszę jeszcze ogarnąć swoje zajęcia i jestem z Wami. Pozdrawiam. T.
P.S. Vince, z listą możemy ruszać w każdej chwili.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-05-04 19:05
Proponuje ruszyć z listą w ten weekend TPakalu.

Tym razem bierzemy na tapetę 10 ulubionych albumow live.
Wszelkie gatunki muzyczne dozwolone. W tym wyapadku nie ma żadnych ograniczeń.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-05-06 14:50
Cześć Vince
To mówisz, że startujemy z taką listą, OK. Powiem Ci, że prosto nie będzie, ale przynajmniej przypomnę sobie dobre koncertowe albumy. Zawsze wolałem albumy studyjne, utwory oryginalne, na koncercie odegrany utwór jak dla mnie to już nie oryginał ale kopia lepsza lub gorsza. Pozdrawiam. To do soboty, Vince. T :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-05-06 17:29
Do soboty TPakal.
P.S Listy umieszczamy w najnowszym felietonie Marka.

Niektóre koncertówki są lepsze od nagrań studyjnych. Głównie ze względu na przeprowadzaną na szerszą skalę, spontaniczną improwizację. Czasami wychodzi z tego sam miód. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rafaello 2015-05-04 01:21
Marku kiedy jakiś nowy wpis? ? ? Czekam z niecierpliwości ą. Od 18 kwietnia nic nie ma,a stęskniłem się za nowym felietonem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-05-04 11:00
Mam zaczętych z dziesięć tekstów - ale żadnego nie umiem dokończyć, nie chce mi się. Odczuwam głęboki bezsens artykułów, bo żeby coś wytłumaczyć, muszę pisać w skrócie o podświadomości, jaskiniowcach itd, co mnie potwornie męczy i zniechęca.

Myślę że trzeba napisać nową książkę o Paniach, spiąć to wszystko co pisałem w jedną, usystematyzowan ą całość. Wtedy to ma sens - no i zarobię trochę grosza.

A póki sytuacja się nie wyklaruje, będę tu wrzucał teksty braci z forum.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rafaello 2015-05-04 19:21
Jeśli napisałbyś nową książkę to ja bym się akurat bardzo z tego cieszył. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-05-05 22:37
Też bym chciał, ale to cholerny kawał pracy do wykonania - aktualnie czytam książki o podrywie itd, by ocenić poziom konkurencji.

Myślę że trzeba opisać wszystko od początku, czyli jak nas programuje społeczeństwo, sporo o dawnych czasach gdy rządziła siła, dać rozdział o podświadomości ze "Stosunkowo dobrego", rozpisać się i umieścić z forum tematy braci, a później je analizować. Musi być ze 300 stron, chciałbym by były rysunki, szkice, no ale za free nikt tego nie zrobi.

Potężna jak dla mnie inwestycja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky777 download 2018-09-22 17:18
For latest news you have to go to see internet and on the web I found
this site as a best website for latest updates.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 918 kiss 2018-09-22 20:14
If you are going for best contents like I do, only go to see this web page all the time for the
reason that it presents quality contents, thanks
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # live22 download 2018-09-28 16:02
Hello there, I discovered your site by the use of
Google even as searching for a similar topic, your site got here up, it seems good.

I have bookmarked it in my google bookmarks.
Hello there, just became alert to your weblog thru Google, and found that it is really informative.
I am gonna be careful for brussels. I'll appreciate in the event you proceed this in future.
A lot of folks will likely be benefited out of your writing.

Cheers!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ntc33 kiosk 2018-09-29 08:38
Hello there! I know this is kinda off topic however , I'd figured I'd ask.

Would you be interested in exchanging links or maybe guest authoring a blog article or vice-versa?

My website addresses a lot of the same subjects as yours and I believe we could greatly benefit from each other.
If you happen to be interested feel free to shoot me an e-mail.
I look forward to hearing from you! Fantastic blog by the way!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ocean king health 2018-09-29 11:22
Howdy! I just would like to give you a big thumbs up for your great
information you have here on this post. I'll be coming back to your website for more soon.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # live poker on tv 2018-09-30 16:24
We are a group of volunteers and opening a new scheme in our community.

Your web site offered us with valuable information to work on.
You've performed an impressive process and our entire neighborhood shall be grateful to you.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 3win8 latest apk 2018-10-05 09:58
Hi there, I enjoy reading through your post. I like to write a little comment to
support you.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ace333 apk download 2018-10-06 05:41
WOW just what I was searching for. Came here by searching for live casino anne arundel md
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lucky palace casino 2018-10-16 21:17
If you would like to take a great deal from this piece of writing then you have to
apply these methods to your won web site.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # casino games free 2018-10-18 19:08
Separate good content with bad ones just by scanning over the article.
Use controversy, mystery, benefits and breaking news as the triggers
for everyone of your titles. Maintain your newsletters interesting so they will
be read.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # live roulette.com 2018-10-28 04:50
Excellent web site you have here.. It's difficult to find high-quality writing like yours nowadays.
I truly appreciate people like you! Take care!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # live 22 2018-11-03 16:20
Do you have a spam problem on this blog; I also am a blogger, and
I was curious about your situation; we have created some nice methods
and we are looking to trade strategies with other folks, be sure to shoot me an email if interested.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 2018-11-04 13:46
Hi, I do think your site could possibly be having internet browser compatibility
problems. Whenever I take a look at your website in Safari, it looks fine however,
if opening in IE, it has some overlapping issues. I simply wanted to provide you with a quick heads up!
Apart from that, great site!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ocean king 2 hack 2018-12-14 03:09
What's up mates, pleasant article and fastidious urging commented here,
I am truly enjoying by these.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 918kiss cara menang 2019-01-14 05:45
Most professionals have a good page rank, and they qualify to be a good inbound link to some site.

Guest blogging is an effective tool for acquiring prestige.

This provides times with more traffic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mobile slot bonuses 2019-01-17 12:06
If you've got high search rank then there are chances that
effortless will visit your website. You can also check out blogs possess authority with your
market and place a comment.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 918 kiss 2019-01-18 09:43
This works well as a result of simple fact trivia questions
are in and of themselves very interactive. You're showing that an individual an authority on that which
you are selling. You want people to obtain to your own site.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ace333 apk 2019-01-22 00:16
You can browse the Internet and then determine more regarding the precise same.
How you enhance the risk for most of this particular opportunity
is entirely as much as you. This is commonly software, video, images or
articles.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slot mobile infinix 2019-01-23 11:21
They no longer have to check their favorite websites daily for updates.
So unless you want your new blog as a total failure, you ought to keep your blog a magic bullet.
Links help to potential customers your website or blog.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rollex11 2019-02-08 11:49
But a involving people panic when they hear a few specific because
they hate to write. The reason for this is they I write quality content and people that!

In short a quality website is first and foremost.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ace333 apk download 2019-02-28 07:14
These methods will drive more in order to your online store.

They will become fans and come begging back for good deal.
One specific and simple theme just what should be focused during.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 link download 2019-03-11 14:00
Bake for 30-40 minutes or until golden brown and hard.
Random Number Generators are used by online casinos to determine the reaction of the on the net game.
In both cases you be required to boost your success with a lot of women.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 hack money 2019-03-14 04:19
When undertaking off-page SEO, make sure you set up your links over a time
of days. She's a published freelance writer originally from Milford CT
and writes full time from her home in MA.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd