Najnowsze felietony

środa, 18 marzec 2015 21:48

Walkę o kobietę wygrywa zawsze SIŁA

Napisał 

W naturze samce rywalizują ze sobą, by ten który wygrywa mógł zapłodnić samicę. Czasami są to brutalne, zakończone zgonem konkurenta walki, co nie przeszkadza samicy przyjąć najlepszej jakości nasienia. Czy ma litość dla pokonanych, krwawiących, uciekających samców? Nie, nigdy. Przegrany samiec dla niej nie istnieje. Liczy się tylko ten, który wygrał, bo udowodnił że jest najsilniejszy, a dzięki temu potomstwo mieć będzie najlepszy materiał genetyczny - czyli największe szanse na przetrwanie.

Ewolucja technik walki samców

No tak, ale to tylko zwierzęta! U nas, ludzi, jest zupełnie inaczej - powie lekko zdenerwowana, bezrobotna intelektualistka po studiach wyższych (prywatnym marketingu).

W dzisiejszym świecie taka walka ma nadal miejsce, ale Panowie nie zderzają się rogami na stromym, górskim zboczu, nie okładają maczugami jak tysiące lat temu, a rywalizują zarabianiem pieniędzy. Ten kto ma ich więcej, jest w stanie dać kobiecie i jej potomstwu lepsze, bezpieczniejsze życie.

Samiec Alfa w rurkach

Problem w tym, że tysiące lat temu (przed nastaniem zorganizowanej cywilizacji) najsilniejszy samiec miał też najwięcej testosteronu. Pachniał nie tylko kałem, moczem, potem i brudem, ale też upojną, dającą bezpieczeństwo i pozycję społeczną - siłą, agresją. Dziś można być słabym, mieć piszczący głosik i chodzić w rurkach, ale mieć talent np. do informatyki, by zrobić duże pieniądze - a te dziś są atrybutem siły, za który można kupić kilku pakerów do ochrony, którzy nie lubili czytać i się uczyć, bo to "pedalskie".
Kobieta dawniej miała dwa w jednym - atrybuty siły, czyli pozycję społeczną, lepsze jedzenie w klanie, większa szansa na przeżycie potomstwa, oraz męskiego samca który swą dominacją pobudzał do kopulacji. Dziś silny samiec ma pieniądze, ale nie musi mieć wysokiego poziomu testosteronu - dlatego kobiety będąc z takimi mężczyznami, szybko tracą zainteresowanie seksualne.

Stąd taka ilość rozwodów i zdrad, gdzie Panie są bezlitosne i gotowe na wszystko, byle tylko dostać pieniądze - oczywiście czują się niewinne, gdyż tłumaczą sobie to raz że legalnością (prawo nie zawsze jest "dobre", np. za stalinizmu i nazizmu też istniało prawodawstwo), a dwa że "inspirowały" (cokolwiek dziwnego to oznacza) faceta, straciły czas (bezcenną dla kobiety wartość) który przekłada się na urodę. Mimo wielkiej wiary Pań że po czterdziestce są sexy, milionerzy dziwnym trafem wolą młode, ciasne i zgrabne dziewczyny. Ot, myślenie życzeniowe kontra rzeczywistość i fakty.

Kobietę zmienia tylko siła

Życie z kobietą, to bezustanna gra sił natury, które sprawdzają nie tylko jakość naszych genów (ważne dla potomstwa), ale ogólnie poziom siły, który od zawsze był gwarantem bezpieczeństwa kobiety. Siła to nie mięśnie, bo są siłacze którzy uciekają, a są słabsi fizycznie, co prędzej umrą niż uciekną i zostawią swoją własność (np. samicę bądź potomstwo). Czyli to co podnieca Panie, to siła psychiki - mówi się że przypakowane bandziory są celem Pań, ale ja widziałem wychudzonych złych chłopców, przy których kobiety drżały - bo faktycznie byli niebezpieczni, nieobliczalni - zmienić takiego faceta w ciepłego, tłustego pieszczocha w bamboszkach który kocha seriale romantyczne, ach! cóż za wyzwanie! Organizm by podołać takiej BARDZO WAŻNEJ misji, zmienia nudną kurę domową w seks bombę, która staje się maszyną seksualną, atomową wyciskarką nasienia. Gdy zmieni faceta, co w przypadku psychopaty jest niemożliwe - ciach! wsparcie hormonalne jest bezwzględnie odcinane, a Pani czuje że "nie wie co czuje", więc następuje rozstanie poprzedzone zdradą i drenażem finansowym. Kto rozumie ten mechanizm, będzie miał w życiu dobrze - kto nie rozumie, będzie nieszczęśliwym popychadłem, że nie wspomnę o bankructwie i utracie mieszkania czy dziecka.

Niestety, wbrew współczesnej propagandzie mediów i feministek, kobieta jest z natury mniej inteligentna od mężczyzny, i wybitne jednostki nie zmienią obrazu całej płci - wystarczy spojrzeć na liczbę wynalazców i noblistów, kiedy Panie mają przecież od prawie stu lat lat dostęp do możliwości kształcenia się, oraz masę ułatwień, regulacji prawnych i innych, ułatwiających im podążanie ku wiedzy.
Kobieta ma emocje, które są wielkim atutem i koniecznością, gdy trzeba zająć się niemowlęciem. Tu mężczyzna odpada - natura rozdzieliła role dwóch płci, a cwaniacy chcący skłócić ludzi, wmówili kobietom że nie mając intelektu są gorsze - nie są gorsze i nigdy takie nie były. Mamy różne zdolności, które razem złączone dają szczęśliwe dziecko. Logiczny mężczyzna nie da ciepła niemowlakowi, może to zrobić tylko emocjonalna kobieta.

Kobiecie wykreowano silne kompleksy

Ja np. znam wiele ode mnie inteligentniejszych ludzi, co nie sprawia że próbuję im wykazać że jestem mądrzejszy - byłoby to komiczne, absurdalne i groteskowe. Moja samoocena nie polega na IQ, ciele, osiągnięciach, tylko na zupełnie innej podstawie. Kocham i szanuję siebie, ot tak - bo jestem, bo istnieję, bo mam w sobie coś Boskiego. A kto mi zabroni?

Niestety, kobieta pod wpływem presji medialnej wstydzi się i rezygnuje z emocji, chcąc być lepszą od mężczyzny na jego polu - co mimo faworyzowania prawnego, parytetów i wszelkich ułatwień, nie udaje się, ba! doprowadza do absurdów, gdy trzeba na siłę obsadzać kobietami stanowiska, gdzie nigdy nie będą tak efektywne jak doświadczony facet. W efekcie dziecko zamiast normalnie się rozwijać, obserwuje zakompleksioną mamę walczącą z tatą, kiedy tak naprawdę nie ma o co walczyć - ale mama ma potężne kompleksy, bo chce być mądrzejsza od taty i lepsza we wszystkim, ale tak się po prostu nie da. Konflikt między płciami został wykreowany tak samo, jak niemal wszystkie wojny - dla zysku. Przecież nieszczęśliwi, sfrustrowani ludzie, to idealni konsumenci produktów (także religijnych) korporacji, oraz idealny materiał do wysłania na wojnę w imię honoru, Bozi czy czegoś, co wymyślą podżegacze grzejący się zawsze z daleka od frontu.

SIŁA pobudza seksualność

Zapamiętaj na zawsze, zapisz w pamiętniczku. Silny psychicznie mężczyzna (zdecydowanie, umiejętność postawienia granic, nie rezygnowanie z zasad dla zysku) sprawia, że kobieta pobudza się seksualnie. Tylko w ten sposób kobieta umiała przez tysiąclecia sprawić, by silny samiec wziął ją pod ochronę, zapłodnił i wyżywił. Nic innego oprócz seksu nie miała - więc natura (w postaci hormonów) uruchamia seks zawsze wtedy, gdy mężczyzna dominuje, oraz w sytuacjach zagrożenia (w czasie wojny seks wisi w powietrzu, by zrównoważyć utratę ludzi).

Jak wygląda bezustanne sprawdzanie czy mężczyzna jest silny?


1. Bycie rozumiejącą, czułą partnerką, dającą seks kiedy samiec zechce, kiwanie ze zrozumieniem głową w każdej sytuacji, wsparcie i uśmiechy. Kobieta w fazie zdobywania samca, jest w stanie rozumieć fizykę kwantową, nauki duchowe - wszystko co lubisz, ona też polubi, przy czym jej wkład w tę wiedzę będzie kiwaniem głową, uśmiechami pełnymi akceptacji, zdawkowymi pytaniami, na które szczęśliwy że ktoś Cię słucha - odpowiadasz. Najczęściej jest to gra, a kobieta nic z tego co mówisz nie rozumie - ale Ty czujesz się wspaniale, bo myślisz że wiedzą o modelarstwie imponujesz zgrabnej, ładnej dziewczynie z tatuażem na dupie i błyskotką w pępku.

Silny reaguje, słaby udaje że nic się nie stało

Gdy mężczyzna się przyzwyczai i utożsami swoje szczęście z tym dobrostanem, zostaje on najczęściej nagle bądź etapami odcinany. Silny samiec NATYCHMIAST reaguje rozmową, mówieniem o swoich odczuciach - na co słyszy że ona nie wie co czuje, że to chyba nie ma sensu, albo w ogóle nic nie mówi, znika z Twojego radaru, śledząc jednak uważnie Twoją reakcję.

Słaby próbuje przekupywać, podlizywać się, stara i zabiega - niektórzy płaczą, przysięgają zmianę (myślą że to ich wina, co jest spadkiem z dzieciństwa kiedy rodzice karali milczeniem), są tacy którzy nachodzą rodzinę, grożą samobójstwiem, piją do nieprzytomności. Wtedy wyrok skazujący już zapadł, chociaż obie strony mogą tego nie wiedzieć. Mężczyzna okazał się słaby, ponieważ słabość to zależność emocjonalna - jeśli zależysz od kobiety, można z Tobą zrobić niemal wszystko. Jesteś bezwartościowy, tani - bo na rynku samców w cenie są silni, a nie miliardy słabych, gotowych na stratę honoru dla włożenia w cipkę, czy dupkę w przypadku koneserów. Jeśli nie zależysz, masz skarb - niezależność i poczucie że jesteś w stanie żyć bez drugiej osoby, a kobiety są w tej kwestii bardzo ambitne. Ktoś kto nie oddaje swojej niezależności, jest uważany za seksownego, chociaż rzadko która kobieta się do tego przyzna.
Silny nie daje się wciągnąć w takie gierki - traktuje kobietę jak zagubione dziecko, ze współczuciem i zrozumieniem. Gdy te nie reaguje na spokojne słowa, daje klapsa - albo odchodzi nie zważając na symulowany atak złości niebożęcia w sklepie. A co później? Idzie się bawić z inną kobietą - nie uzależnia swojego poczucia wartości i szczęścia od humorów kobiety. To jest SIŁA, czyli złota grudka wśród polnych kamieni. To są wszystko kamyczki, ale dlaczego zwracasz uwagę na złoto? Bo jest rzadkie, trudno dostępne. Jeśli chcesz by Cię szukano, bądź rzadki i trudno dostępny - jeśli chcesz być deptany, bądź jak miliardy polnych kamieni; zdesperowany, wiążący swoje szczęście i życie z niestabilną emocjonalnie kobietą.

Hormonalna euforia oznacza dla kobiety MIŁOŚĆ

U kobiety Twoja słabość sprawia, że zanika euforyczna mgiełka hormonalna uruchamiająca seks - on po prostu znika, jak piwo w mojej kuchni. Kobieta może wtedy oddać Ci swe ciało, gdy czegoś chce, ale to już nie będzie jej sprawiało frajdy, nie będzie tego euforycznego "nawalenia", ekstazy, spełnienia gdy wielka żądza opadnie wraz z orgazmem - a właśnie takie uczucia kobieta uważa za ważne, za MIŁOŚĆ. Im większe pragnienie, tym większa przyjemność gdy żądza milknie w salwach męskiego narządu - jeśli nie ma pragnienia, nie ma rozkoszy z jego rozładowania. Gdy kobieta o Tobie myśli, serce nie przyśpiesza - bo i po co, skoro nie trzeba o Ciebie się starać, walczyć? Kia rio biednego autora tegoż felietonu może mieć każdy, ale o bentleya trzeba się mocno postarać - nie rób z siebie taniego, budżetowego auta, którego nikt nie pragnie w trakcie bezsennych nocy. Kobiety kochają stan zakochania, ponieważ wtedy wszystkie problemy, kompleksy i kłopoty w cudowny sposób znikają, wypchnięte przez hormonalną burzę z piorunami. Zakochanie się jest narkotykiem, o którym marzą niemal wszyscy ludzie na świecie, a ten cudowny stan opiewają poeci i wierszokleci całego świata i wszystkich czasów. Kobieta zakochuje się najmocniej wtedy, gdy więzi towarzyszy dobry seks oraz podrażniony jest punkt G kobiecego ego, a więc ambicja - chęć zmiany mężczyzny. Wtedy masz zrozumienie, czułość, dbanie o Ciebie. Gdy hormony buzują w kobiecie, nie trzeba wielkiego penisa - wystarczy taki zwykły, swojski, Polski - jak autora. To umysł i żądza tworzą rozkosz, a nie wielkość organów. W Polsce organy mają wielki rozmiar, a tylko drażnią i wkurzają (żarcik sytuacyjny).


Trudno w tej sytuacji winić kobietę, skoro jest ona tylko niewolnikiem systemu hormonalnego - podobnie jak nami włada pożądanie seksu, pragnienie umieszczenia swego nasienia (potencjalnych dzieci) w najzdrowszej (najzgrabniejsze) kobiecie. Tu nie ma miejsca na winę i karę, jesteśmy zakładnikami ewolucji do czasu, aż człowiek zacznie zmieniać swe uwarunkowania, co jest możliwe - trzeba jednak rozumieć po co się to robi, pragnąć tego i wytrzymać nowe, co zawsze budzi lęk. To już dokładnie opisuję w swojej książce "Stosunkowo dobry".

2. Awantury, prowokowanie gniewu poprzez uderzanie w słabe punkty. Najbardziej popularne jest porównywanie męża/chłopaka, z zawsze bogatszym mężem jakiejś koleżanki. Ponieważ mężczyźni utożsamiają swoją wartość z pieniędzmi i seksem, boli ich porównanie z kimś, kto lepiej sobie w życiu radzi - albo wzmianka że są beznadziejni w łóżku, co zresztą jest w większości przypadków prawdą. Sztuka miłości to coś, co trzeba ćwiczyć - poznać wszystkie jej niuanse, zaglądnąć w każdy, najgrzeszniejszy nawet zakamarek. Nie wystarczy skoczyć na swą Panią, by po minucie poczuć się dobrze - to zbrodnia, to szczyt egoizmu, dekapitacja kobiecej godności.

Młodzi, nie czytać zgreda!

Może nie powinienem tego pisać (w końcu czytają mnie także młodzi czytelnicy), ale w czasach kiedy "zaliczałem" przez internet (bo w realu nie umiałem podejść i zagadać, ale zminimalizowałem te wady przez umiejętność pisania, bezczelność i zdecydowanie) robiłem taki numer: w trakcie gry wstępnej, mówiłem o Praskim mordercy - gwałcicielu. Wymyśliłem go, ale moje Panie (które szanuję i jestem głęboko wdzięczny za to co mi dały), o tym nie wiedziały. W trakcie stosunku sugerowałem więc, że być może to ja jestem mordercą i gwałcicielem, bardzo brutalnym. Robiłem to tak, że szeptałem demonicznym szeptem (a głos mam świetny): "a skąd wiesz że to nie jestem ja? Bo jestem miły? Delikatny? Pierdołowaty? Morderca też musi takiego udawać, by zwabić ofiarę...", oraz nieśmiertlene: "A skąd wiesz że wyjdziesz z tego łóżka żywa? Bo jestem miły?". Pytania były zadawane w trakcie pieszczot, miłym tonem (ale lekka nuta demoniczności była), z uśmieszkiem - ale reakcja Pań była kapitalna. To był seks stulecia za każdym razem. No dobrze, będę szczery - w trakcie tych słów wczuwałem się w rolę Hannibala Lectera - no cóż, wszystkie znaki na niebie, ziemi i moim penisie wskazywały, że grałem tę rolę wzorowo. No i co z tego że Panie wiedziały, że łgam? Zawsze jakaś nutka niepewności pozostaje, a potrafi ona sprawić cuda w kobiecym organiźmie. Przecież wiecie jaki jestem - łagodny jak baranek, muchy bym nie skrzywdził.

3. Pieniądze. Powiedzmy wprost - kto oddaje wszystko, jeśli nie musi? Frajer zdaniem ostrych chłopaków. Czyli osoba słaba. Silny nie da wszystkich pieniędzy kobiecie, nie da jej dostępu do konta, karty kredytowej, ponieważ kobietę można zdobyć w jeden dzień, a pieniądze zdobywa się często całe życie. Myślisz że ładna dziewczyna, która pracuje za tysiąc trzysta u prywaciarza w sklepie tego nie rozumie? Rozumie aż za dobrze. Jeśli oddajesz wszystko co masz za tyłek, to co będzie gdy kobieta urodzi dziecko i utyje? Oddasz wszystko innej - za tyłek.

Dlatego kobieta Ci wszystko zabierze, oficjalnie dla dziecka, nieoficjalnie - by Twoje zasoby nie trafiły do innej kobiety, oraz by upokorzyć Twą słabość - ponieważ kobieta niczego bardziej się nie brzydzi, niż męskiej słabości. Oddawanie dorobku życia to szaleństwo - dlatego silny mężczyzna robi testy DNA, chce wiedzieć dla kogo poświęci swe życie; wymaga intercyzy - bo chce wiedzieć, że kobieta jest z nim nie dla mieszkania, tylko że go kocha. A słaby? Słaby odda wszystko, w lęku że mu się taka "okazja" już nie trafi. Słaby łapie byle pierwszą lepszą, bo wierzy że kobiet brakuje - silny wie, że może przebierać jak w ulęgałkach. Słabego się gnoi, silniejszemu nadskakuje - a różni ich tylko samoocena i wiedza o świecie. Tylko i aż tyle.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!


--------------------

Coaching ze mną KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 22833 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+4 # EnemyOfTheState 2015-03-18 22:20
Szczere i prawdziwe, natury nie oszukasz. Znaczy do pewnego stopnia tak (w końcu mamy prezerwatywy etc.). Ale pierwotne instynkty zawsze będą leżeć u podstaw człowieczeństwa , ponieważ są właśnie pierwotne, tak jak fundamenty domu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-19 10:49
Cytuję EnemyOfTheState:
Szczere i prawdziwe, natury nie oszukasz. Znaczy do pewnego stopnia tak (w końcu mamy prezerwatywy etc.). Ale pierwotne instynkty zawsze będą leżeć u podstaw człowieczeństwa, ponieważ są właśnie pierwotne, tak jak fundamenty domu.


No a kto lubi w gumie? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Renata 2015-03-18 22:48
No dobra, akurat przy tym poście mam mieszane uczucia... Jest dużo prawdy to fakt, aczkolwiek jest spory odsetek kobiet które nie polecą za bogaczem czy facetem w rurkach... Bo niektóre kobiety wolą mieć facet przy sobie niż gdzieś tam na kolejnym spotkaniu firmowym. W każdym razie w porównaniu z wpisem na temat Greya ten jest na plus.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-19 10:48
Cytuję Renata:
No dobra, akurat przy tym poście mam mieszane uczucia... Jest dużo prawdy to fakt, aczkolwiek jest spory odsetek kobiet które nie polecą za bogaczem czy facetem w rurkach... Bo niektóre kobiety wolą mieć facet przy sobie niż gdzieś tam na kolejnym spotkaniu firmowym. W każdym razie w porównaniu z wpisem na temat Greya ten jest na plus.


No ale skąd pewność, że facet będzie się dobrze czuł przyklejony do kobiety? Ile tak można wytrzymać? Mam drgawki na samą myśl o tym. Dawniej mężczyzna wychodził zapolować, teraz na zebranie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # arw 2015-05-08 12:40
które nie polecą za bogaczem czy facetem w rurkach... Bo niektóre kobiety wolą mieć facet przy sobie niż gdzieś tam na kolejnym spotkaniu firmowym.

Chciałbym Cię zobaczyć jak wybierasz sympatycznego , miłego i zauroczonego Twoją osobą ale nierozgarnięteg o finansowo faceta a odrzucasz zaloty na przykład:gwiazd ora filmowego lub znanego sportowca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # darmoszka 2015-03-18 23:18
Cytat:
W obecnych czasach nie robi już takiego wrażenia brutalna siła, ale umiejętność pokazania, że ma się dostęp do zasobów wysokiej jakości. W XXI wieku rywalizację lew vs paw. Wygrywa paw.
www.prawdziwy-mezczyzna.pl/blog/index.php/mowa-ciala/modny-mezczyzna/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ambroży 2015-03-19 01:07
Cytuję darmoszka:
Cytat:
W obecnych czasach nie robi już takiego wrażenia brutalna siła, ale umiejętność pokazania, że ma się dostęp do zasobów wysokiej jakości. W XXI wieku rywalizację lew vs paw. Wygrywa paw.


www.prawdziwy-mezczyzna.pl/blog/index.php/mowa-ciala/modny-mezczyzna/
Bzdury.

Człowiek nigdy nie był jak lew: mężczyzna ma instynkt ochrony dzieci, także cudzych, a nie zabijania ich. Ani nie jest jak paw: to kobieta ma instynkt by się zdobić i pokazywać, nie mężczyzna.

Ten mężczyzna z URL-a jest tak "prawdziwy", jak "prawdziwi" mężczyźni pokazywani w wytworach współczesnej kinematografii - zamiast podążać za instynktem - podąża za tym co jakiś ideolog przedstawił mu jako właściwe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Prawda! 2015-03-19 00:28
jest moc. jest siła !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2015-03-19 09:39
Ta część:

"Gdy mężczyzna się przyzwyczai i utożsami swoje szczęście z tym dobrostanem, zostaje on najczęściej nagle bądź etapami odcinany. Silny samiec NATYCHMIAST reaguje rozmową, mówieniem o swoich odczuciach - na co słyszy że ona nie wie co czuje, że to chyba nie ma sensu, albo w ogóle nic nie mówi, znika z Twojego radaru, śledząc jednak uważnie Twoją reakcję."

jest kluczem do kobiet >HB7 w 90% sytuacji. Czy wiecie ile taka laska potrafi wytrzymywać na dystans aby się w końcu rozlecieć i rżnąć jak kotka? Pół roku panowie...w tym czasie MY musimy odpowiednio wypełniać sobie czas bo syndrom TEJ JEDYNEJ jest w tym wypadku (nie mylić układu z grubą, zakompleksioną Jadźką bo efekt będzie odwrotny) gwoździem do trumny.

W ogóle ten fragment powinien być wycięty z otwartego tekstu a dostęp do niego i paru linijek niżej płatny po podaniu karty kredytowej :D

Pozdrawiam Marka - poziom jest!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2015-03-19 10:51
Pół roku? Nie wiem, być może tak jest, ale dla kobiety pół roku to bardzo dużo - myślę że w trakcie takiej przerwy, może złapać lepszego faceta. No ale tak czy siak, trzeba przy takiej pannie mieć absolutnie wciągającą pasję, grono znajomych, pieniądze by gdzieś wyjechać zagranicę, pobawić się - sport dla naprawdę kumatych gości, nie dla mnie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2015-03-19 11:07
Przykro mi Marek ale to tak działa. Klasyczny wysokiej klasy push and pull. Dostajesz na wjazd zajebisty seks po czym obserwację. Jak miękniesz następuje ściana i tekst - nie wiem co czuje. Dalej shit testy typu telefon raz na tydzień (o ile nie spierdolisz kompletnie tematu np unosząc się pseudo honorem np opierdalając ją albo skamląc - ja w takiej sytuacji bez słów przenoszę temat w sferę friendzone, czego więĸszość z nas się boi :D a to powoduje kompletne rozjebanie emocjonalne pani, no bo jak to? Takie rżnięcie a on ze mnie koleżankę robi? Co to za chuj?) typu byłam z koleżankami w super klubie a Jacek jak mnie próbował objąć to go opieprzyłam. Jak wyczuje choć lekką nutkę niepokoju u Ciebie idziesz na szafot i nawet się do nie niej nie dodzwonisz :D Jak przyjmiesz do wiadomości albo odpowiesz historyjką typu byłem z koleżanką w klubie i chciała mnie zaliczyć, ale się nie dałem po czym pożyczysz jej miłego dnia - stajesz się Bogiem. Później masz na przemian - ciepło zimno, nagle po miesiącu - noga dupa brama i znów ściana :D i kolejna obserwacja. Kluczem jest zazdrość albo jej brak. Brak zazdrości = duży wybór samic. Oczywiście nie mówisz o tym, nie chwalisz się, nie napinasz. Jesteś luźny i spokojny. Taką klacz musisz złamać jak Kargulową z UNRY :D Jak ją złamiesz to następuje damska wersja zakochania, która trwa od dwóch do czterech lat i w tym czasie jeśli nie zerżniesz na jej oczach jej własnej matki to możesz prawie wszystko. Cierpliwość, poczucie wartości i spokój jest kluczem do najlepszych.

PS:NIGDY ale to NIGDY nie słuchajcie tego co mówią włącznie z tekstami typu mam chłopaka, jestem zajęta, nie chcę się wiązać, nie wiem co czuję itp. Wiesz czego chcesz, zakładasz rękawice, worek i robisz swoje. Na wielu frontach dodajmy. Dopiero po wyklarowaniu się MOCNYM tematu zamykasz powoli wszystko na boku przenosząc tematy we friendzone (absolutnie NIC nie ucinać) i skupiasz się na swojej już wówczas niuni :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-03-19 11:33
To prawda co piszesz, ja bym dodał jeszcze próbę zranienia mężczyzny, mocną - i obserwowanie reakcji. Nie wiem na ile to jest powszechne, ale jest - np. panna mówi na chłodno że zdradziła, albo na spokojnie mówi jaki jesteś beznadziejny. Jak nie zareagujesz złością, powie że źle się czuła, nie wiedziała co mówi itd., a jak złość - ucina relację zadowolona.

Nie wiem tylko czy to już gra natury, czy wampiryzm energetyczny.

Dlatego w tej grze tak wysokie notowania mają psychopaci :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # jacek 2015-03-19 22:28
To jest wampiryzm energetyczny, ludzie dzisiaj są pokrzywieni (kobiety wg mnie potrzebują ciągłej stymulacji emocji tak jak my potrzebujemy stymulacji członka ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # jake 2015-03-21 01:11
Rysiek, nalezy nadmienic ze takie praktyki sa typowe dla lasek > HB8 i przed 30tka. To jak rodeo - jesli chcesz sie bawic w ten sport i marnowac zdrowie to twoja sprawa, ale nie ma co stekac ze sie mozesz potluc :)
Sa setki tysiecy zwyklych, mlodych kobiet, ktore nie odwalaja takich akcji, pod warunkiem ze nie jestes typowa dupa wolowa.
Zauwazylem tez pewna prawidlowosc: czesto naprawde przystojni i bogaci faceci maja zwyczajne zony, bo nie musza nikomu nic udowadniac, vide: Holowczyc, Malaszynski czy nawet Zebrowski.
Ambicje do wyrywania super lasek maja goscie z ukrytymi kompleksami.
Czasami naprawde szkoda zycia na te tanie gierki :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2015-03-21 20:00
Jake pełna zgoda. Nie sądzę abym miał kompleksy natomiast mam problem ze wzwodem jeśli laska mnie nie pociąga. Dlatego jestem skazany na HB7 i powyżej - reszta nadaje się do codziennego obejścia. To, że ktoś jest Żebrowski to nie znaczy, że zna instrukcję obsługi kobiety ;) Czasem ludzie idą na łatwiznę w imię schabowego w niedzielę i ja to w pełni rozumiem ale oczekuję też, że nikt nie będzie oceniał mojej filozofii życiowej. Co do tanich gierek to wszystko zależy od podejścia. Jeśli je widzisz i bawisz się nimi bo masz wybór to nabierają one nieco innego wymiaru ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Bolo 2015-03-19 16:29
Przeczytałem właśnie kilka śmiesznych komentarzy na wykopie :) i nasunęło mi się denerwujące mnie od dłuższego czasu zagadnienie. Mianowicie niezrozumię i szczerze mówiąc drażnią mnie ludzie, którzy operują tekstem "ty nie wiesz bo nie masz dzieci", "ciebie na to stać bo nie masz dzieci", "miałeś czas się uczyć i robić karierę a ja nie bo ja mam dzieci", "należy mi się większa premia bo ja mam dzieci a ty nie".Ja się pytam na cholerę dupsyłaś, dupcyłeś te dzieci..?? Wychodzi na to, że ci ludzie robią dzieci, żeby się samoukrzyżować, cierpieć za innych takich, jak np ja,:) a prawda jest bolesna bo robią to dla własnej zasranej przyjemności i zaspokojenia własnych popędów a potem napiętnują tych co dzieci nie mają. Ja ich nie mam i rezygnuje z tej przyjemności , dając sobie na wstrzymanie z tym popędem na rzecz realizacji innych rzeczy. Czy to jest jakieś złe? Czy ja krytykuje ludzi,którzy mają dzieci..? Otóż nie i oczekuje tego samego od nich.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # Marek 2015-03-19 17:23 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # EnemyOfTheState 2015-03-19 17:47
"No pięknie! 200 złotych za "sesję"?
@samiec, poważne pytanie, czy masz kwalifikacje, wykształcenie i certyfikaty, by pobierać pieniądze za porady psychologiczne? ??
Czy masz założoną działalność gospodarczą? Odprowadzasz podatki? Płacisz ZUS?
Jak sądzę nie :)"

Ojej donosik do US się szykuje jak widać :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-19 18:34
Cytuję EnemyOfTheState:
"No pięknie! 200 złotych za "sesję"?
@samiec, poważne pytanie, czy masz kwalifikacje, wykształcenie i certyfikaty, by pobierać pieniądze za porady psychologiczne???
Czy masz założoną działalność gospodarczą? Odprowadzasz podatki? Płacisz ZUS?
Jak sądzę nie :)"

Ojej donosik do US się szykuje jak widać :P


Kolejny... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Marek 2015-03-20 00:19
Cytuję Marek:


Spójrzcie na reniferrudy w komciach - który jeśli nie jest kolejnym kontem - klonem Sławka, jest typową, 100% kobietą:


1. Zapewnienia że jest szczęśliwa wraz z mężem, jak wiadomo szczęśliwi wykłócają się na wykopie.

2. Dosrywanie, poniżanie, pisanie o idiocie, upośledzonym, podkreślanie co chwila że nie rozumiem co czytam itd.

3. Udawanie miłej, pisanie o empatii, by za chwilę wyśmiewać z "kolegą" i naśmiewać się z leżącego na ziemi idioty, którego kompletnie rozbiła "logiką".

4. Zmienianie sensu moich wypowiedzi, wymyślanie kłamstw bym musiał je udowadniać, odwracanie kota ogonem, wciąganie w dyskusję która zupełnie odbiega od treści artykułu.

5. Gdy nie dałem się sprowokować i miło zakończyłem rozmowę, wciąż wraca by "pośmiać się" ze mnie, co oznacza że mocno boli - pragnienie odwetu, sprawienia bólu.


6. Wyśmiewanie wszystkich moich prawideł o kobietach, sugerowanie terapii po której mam być normalny, czyli wierzyć w seriale itd.

7. Podkreślanie że mąż się śmieje, że wszyscy się śmieją, co ma sprawić wrażenie że jestem dziwny, inny, głupi, chory.

8. Oczywiście jak każda moja dyskutantka, prawie zrobiła doktorat. Czyli geniusz kolejny. Pewnie marketingu - może nawet z Częstochowy, co by wiele tłumaczyło.


Czyli absolutnie WSZYSTKO co napisałem o kobietach, potwierdziła. Trochę smutne to wszystko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # yxz 2015-03-20 22:21
Cytuję Marek:
Cytuję Marek:


Spójrzcie na reniferrudy w komciach - który jeśli nie jest kolejnym kontem - klonem Sławka, jest typową, 100% kobietą:


1. Zapewnienia że jest szczęśliwa wraz z mężem, jak wiadomo szczęśliwi wykłócają się na wykopie.

2. Dosrywanie, poniżanie, pisanie o idiocie, upośledzonym, podkreślanie co chwila że nie rozumiem co czytam itd.

3. Udawanie miłej, pisanie o empatii, by za chwilę wyśmiewać z "kolegą" i naśmiewać się z leżącego na ziemi idioty, którego kompletnie rozbiła "logiką".

4. Zmienianie sensu moich wypowiedzi, wymyślanie kłamstw bym musiał je udowadniać, odwracanie kota ogonem, wciąganie w dyskusję która zupełnie odbiega od treści artykułu.

5. Gdy nie dałem się sprowokować i miło zakończyłem rozmowę, wciąż wraca by "pośmiać się" ze mnie, co oznacza że mocno boli - pragnienie odwetu, sprawienia bólu.


6. Wyśmiewanie wszystkich moich prawideł o kobietach, sugerowanie terapii po której mam być normalny, czyli wierzyć w seriale itd.

7. Podkreślanie że mąż się śmieje, że wszyscy się śmieją, co ma sprawić wrażenie że jestem dziwny, inny, głupi, chory.

8. Oczywiście jak każda moja dyskutantka, prawie zrobiła doktorat. Czyli geniusz kolejny. Pewnie marketingu - może nawet z Częstochowy, co by wiele tłumaczyło.


Czyli absolutnie WSZYSTKO co napisałem o kobietach, potwierdziła. Trochę smutne to wszystko.


oni tam lincz na tobie robia a ty siedzisz cicho nie odzywasz sie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2015-03-21 00:31
Nie oni tylko On - święty Sławek od bilokacji w internetach. No a co mu w sumie zostało oprócz robienia burz w szklance wody? Sześć czy siedem lat temu zapowiadał że mnie zniszczy - no i co mamy? Ja prosperuję coraz lepiej, a on ani strony, ani nagród, ani pisania w gazetach gdzie zrobili sobie z niego chyba jaja... tyle lat hejtu, prześladowania, śledzenie, pisanie blogów, wymyślanie historyjek, i co to wszystko dało? Nawet hejtować nie umie. Niestety, ale wygląda na to, że za cokolwiek by się nie wziął, to sknoci.

Takie są skutki promocji w Polsce miernot. Promuje się polityczne i dziennikarskie prostytutki, narkomanów, dewiantów, a z blogerów wybiera tych, co piszą kompletne banały bez żadnej wartości, szmirę - ani to zabawne, ani pouczające. I z tego wpisania się w ogólnoświatowy trend skorzystał nasz bohater, budując na tym swą samoocenę. Niestety, nikt jej nie potwierdził. Dlatego uważam że tego człowieka boleśnie skrzywdzono, jest ofiarą - bo jak Cię wezmą na górę i później zrzucą, upadek jest bardzo bolesny, zwłaszcza że nijak nie można się tam znowu dostać - pozostaje rozdzielać na oślep ciosy każdemu, kto podważy wielkość właściciela używanej skody fabii.

Jedni mają sztucznie pompowane rekordy i nagrody, drudzy tysiące wiernych czytelników, nie znikających w magiczny sposób po zmianie strony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Przemas 2015-03-21 03:08
Nawet jakby zrobiła ten prawie doktorat z fizyki jądrowej... dziedzina nie ma żadnego znaczenia.
W mojej firmie gdzie 90% kadry stanowią chłopaki ( branża inżynierska) dziewczyny są bardzo miłe,pomocne, starają się, dużo się uczą znają wszystkie procedury, których uczenie się nawet by mi przez myśl nie przeszła i wciąż czują podziw w pewnym sensie. Moim zdaniem dlatego, że wiedzą iż ile by się nie uczyły tych całek czy równań Bernoulliego to NIGDY, ale to NIGDY nie posiądą tak zwanego zmysłu inżynierskiego i o dziwo dziewczyny z polibudy jakoś jeszcze sobie z tym radzą. Stawiam, że czuja się lepsze od 90% populacji która nie rozumie matematyki a one się jej nauczyły na tyle żeby pozdawać egzaminy na studiach więc w ich mniemaniu ją umieją superowo. Do czasu aż zapytasz którąś jaki jest pochodnej czy logarytmu i wtedy poza definicją książkową nie usłyszysz nic więcej... Do tego, po bliższym poznaniu większość koleżanek szczerze przyznaje, że poszła na polibudę szukać męża.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # TPakal 2015-03-19 21:44
Bo oni Bolo sami sobie wmawiają, że mają jakąś misję do wykonania. Muszą się poświęcić dla społeczeństwa, mało nawet dla ludzkości. Nieraz jednak prawda leży trochę głębiej i jest niestety mnie przyjemna, gdyż faktem jest, że dziecko zostało zrobione po pijaku, z kobietą, której się wcale nie znało. Gdzieś w krzakach pod dyskoteką. Jednakże, żeby zachować stan psychicznej równowagi, samemu sobie wmawiają, że mają wielką wzniosłą misję wychowania swoich cudownych dzieci. Nie mają innego wyjścia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Widmo Geniusza 2015-03-19 16:33
Jakiś czas temu zacząłem zadawać sobie pytanie z jakiej do cholery racji facet zawsze musi stawać w obronie zaczepianej, poniżanej, bitej samicy? Oprócz wpojeń kulturowych, że facet to rycerz broniący kobiety i lejący jak na filmach akcji hordy wrogów to jaki jest dobry powód, żeby to robić? Zaczepia laskę pięciu dresów, facet się odzywa, zasłania, dostaje po ryju to jedyna wdzięczność z jaką spotka się ze strony kobiety to politowanie i głęboka podświadoma pogarda, wywołana jego porażką w fizycznej potyczce. Nieważne ilu było napastników. I tak jej poczucie bezpieczeństwa zostaje zburzone i za liczne, obrażenia, może nawet trwałe kalectwo tyłka i tak nie dostaniesz. Prędzej dostanie go kark, albo karki, które Cię stłukły. Wiem jak jest bo robiliśmy ze znajomymi ustawiane bójki przy dziewczynach, żeby sprawdzić jak reagują na przegranego, a reagują natychmiastowym wyschnięciem cipy na wiór i pogardą. Jeszcze nie daj boże z noża dostaniesz, a laska pochlipie nad trumną, przywdzieje żałobę na 4 miesiące, a potem i tak znajdzie następnego, zapalając swojemu obrońcy znicza raz do roku na grobie. W dodatku kobiety na potęgę są przekonane, że walka wygląda tak jak na filmach, bo rzeczywistość znają z telewizji. Może uznacie, że jestem nienormalny, ale uważam, że te wszystkie kobiety gadające o poczuciu bezpieczeństwa, jakie one są biedne przez okres, powinny dostać porządny wp*dol od jakichś karków, żeby zobaczyły jak wygląda bójka i wiedziały jak to jest być facetem, że wychodząc z domu za każdym razem ponosi się ryzyko, że ktoś się będzie chciał z Tobą spróbować, bo jest 10 razy większe prawdopodobieńs two, że faceta pobiją jak wyjdzie w nocy do klubu niż, że kobietę zgwałcą. Jak mamy równouprawnieni e to niech kobiety bronią się same. Niech cofną równouprawnieni e to pogadamy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2015-03-19 18:36
Pobita dziewczyna ma traumę do końca życia, musi się nią zajmować sztab psychologów i cała rodzina - a jak facet dostanie wpierdol, po jakimś czasie się uspokaja. My mamy znieść wszystko - kobieta nic nie musi. To jakie to równouprawnieni e? A co, faceta mniej boli złamany nos, czy zmiażdżona szczęka? Boli dużo mocniej, ponieważ kobiety są odporniejsze na ból.

Ja bym bronił tylko mamy, sióstr, bliskich mi osób - obcej raczej nie, zadzwoniłbym na policję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-03-19 20:58
Trzeba zaprzestać tzw. zachowań rycerskich. Zachowania te wpoiły nam nasze mamy, aby nauczyć nas szacunku dla nich. A to podaj, a to przepuść, a daj, a zrób to i tamto. Zawsze mam awersję do takich zachowań gdy widzę ludzi gdzieś się tłoczących. I te kobiety, które liczą, że mężczyzna je przepuści. Przypomina mi się taka historia z jakiejś korporacji, chyba w Kanadzie. Na pilnie i nagle zwołane zebranie dla personelu wszyscy przychodzili z krzesłami zabranymi z innych pomieszczeń. Mężczyźni, którzy sobie je przynieśli, to nich siedzieli, w odróżnieniu od kobiet, które stały przez całe zebranie, licząc wcześniej na to, że któryś z facetów ustąpi im swoje krzesło, a sam będzie stał. Niestety faceci nie ustąpili. Jest to może banalna historyjka, ale mówi dużo o zmianie mentalności u ludzi na Zachodzie. Tam epoka rycerzy skończyła się wraz z zakończeniem Średniowiecza. :-) T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2015-03-19 21:05
Dlatego ja nie będę bronił naszych wypaczonych, polskich wzorców pseudoszarmanck ości i pseudouprzejmoś ci wobec kobiet, rodem niewiadomo nawet skąd? Już nie. Wyrosłem z tego w okolicach 19-tego roku życia. Dość tego. Róbmy tak dalej, to wyhodujemy sobie jeszcze większego wrzoda na męskim organiźmie i jeszcze ciaśniejszą pętlę narzucimy sobie sami na szyję. Bo o jakimkolwiek docenieniu tych zabiegów z drugiej strony mowy być nie może. Taki prosty i oczywisty ten świat nie jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-03-19 21:35
Kobiety powinny też poczuć trochę tej realnej, brutalnej prozy życia, a nie liczyć tylko na faceta, jak strach czy bieda przy dupie.
Btw, Vincent, a spróbuj mi wyjaśnić co ta laska zaatakowana przez tych 4 debili robiła w SKM późną nocą sama, może myślała, że w Polsce żyją sami rycerze, którzy nie będą mieli odwagi podnieść na nią ręki?
Najbardziej "bandycką" dzielnicą w Warszawie są tzw. Szmulki. Ja będąc trochę myślący nie pójdę tam w nocy sam na spacer. Proste, bo się po prostu boję. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-20 06:14
Cytuję TPakal:
Kobiety powinny też poczuć trochę tej realnej, brutalnej prozy życia, a nie liczyć tylko na faceta, jak strach czy bieda przy dupie.
Btw, Vincent, a spróbuj mi wyjaśnić co ta laska zaatakowana przez tych 4 debili robiła w SKM późną nocą sama, może myślała, że w Polsce żyją sami rycerze, którzy nie będą mieli odwagi podnieść na nią ręki?
Najbardziej "bandycką" dzielnicą w Warszawie są tzw. Szmulki. Ja będąc trochę myślący nie pójdę tam w nocy sam na spacer. Proste, bo się po prostu boję. T


To banalnie proste. Klucz tkwi w jednym słowie - młodość. To ona odpowiada za brawurę, brak wyobraźni, bezsensowne bohaterstwo, nieumiejętność przewidzenia ewentualnych konsekwencji. Dziewczyna była zbyt pewna siebie i zbyt wierzyła że jej się uda, albo w ogóle nie rozpatrywała tej sytuacji w kategorii niebezpieczeńst wa. Albo też sama była podcięta, a alkohol przecież dodaje odwagi. I się nacięła. Fatalnie...bo trafiła na nich i na mnie. A ja nie mam litości. 8)

Swoją drogą z mojej styrony fakt że usiadłem w tamtej części SKM-ki o tej porze nie należał do tych "najodpowiedzia lniejszych". Byłem jednak zbyt zmęczony, po 4 godzinach zaciętego pojedynku w ping ponga i jak się rozsiadłem, nie miałem już siły wstawać i iść dalej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # White Dwarf 2015-03-20 09:58
Chodziłem parę lat do szkoły na Szmulkach, zapewniam, że trudno o spokojniejsze miejsce. Przynajmniej DO zmroku :lol: Wszystko dzięki bazylice emanującej niezwykłym spokojem i dostojeństwem na okolicznych pijaczków, złodziei i cyganów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-21 20:04
Szmulki fajna dzielnica. Mój dawny szef a obecnie kolega ze Szmulek właśnie się wywodzi. Miałem biznesy kiedyś w Ząbkach i Markach więc znam temat. Byłem też kiedyś z przewodnikiem warszawski (a propos polecam na FB Warszawa na wyrywki - kapitalny koleś i zwiedzanie rowerem). Fajne miejsce - lubię ten klimat ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2015-03-19 18:45
Dlatego nigdy nie staję w obronie kobiet. Miałem raz w SKM w środku nocy, kiedy wracałem z towarzyskiego meczyku tenisa stołowego taką sytuację: na bardzo atrakcyjną dziewczynę rzuciło się 4 mocno podchmielonych mężczyzn, ona krzyczała, wyrywała się, spojrzała na mnie raz, ale to nasze wzrokowe spotkanie będę pamiętał do końca życia. Jej oczy wyrażały wszystko: nieludzki strach, zwierzęce przerażenie, to spojrzenie błagało mnie o pomoc, wiem że być może w jakiś sposób upatrywała we mnie ostatnią deskę ratunku. Uśmiechnąłem się do niej pełną gębą ironicznie, pokręciłem przecząco głową, po czym usłyszawszy od Panów krótkie "wypierdalaj stąd", spokojnie wstałem i miarowym krokiem oddaliłem się do przodu SKM-ki. Nigdy nie dowiedziałem się co potem wydarzyło się za moimi plecami. Słyszałem tylko krzyki. Podejrzewam, że były to jednak złe rzeczy.

Abstrachując od tego że zwyczajnie nie lubię kobiet (zaraz rozwścieczone kobiety zaleją mnie minusami) i nigdy bym żadnej nie pomógł z przekonań ideologicznych, co chudy okularnik mógł zrobić w tej sytuacji? Zwróciłbym delikatnie uwage, to na mur beton leżałbym znokautowany na glebie, jak nie wyleciałbym z SKM-ki w biegu na słup trakcyjny. Dla mnie najważniejszy jestem ja i moje życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Vincent 2015-03-19 19:02
Nie bijcie się Panowie za białogłowy. Absolutnie nie warto. Lepiej na chłodno przeliczyć sobie bilans strat i zysków z bycia rycerzykiem. Gwarantuje że wypadnie on zawsze na waszą niekorzyść. Bądźcie w tym wszystkim mądrzy, zamiast unosić się honorem i rycerskością, bo do końca życia będziecie się odżywiać przez rurkę, a Pani o was i waszych heroicznych wyczynach szybko zapomni.

Chyba, że ktoś atakuje waszą matkę. W takiej sytuacji walczyłbym jak lew, na śmierć i życie, swoimi wątłymi nadgarstkami. :lol: :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2015-03-19 20:01
Cytuję Vincent:
Dlatego nigdy nie staję w obronie kobiet. Miałem raz w SKM w środku nocy, kiedy wracałem z towarzyskiego meczyku tenisa stołowego taką sytuację: na bardzo atrakcyjną dziewczynę rzuciło się 4 mocno podchmielonych mężczyzn, ona krzyczała, wyrywała się, spojrzała na mnie raz, ale to nasze wzrokowe spotkanie będę pamiętał do końca życia. Jej oczy wyrażały wszystko: nieludzki strach, zwierzęce przerażenie, to spojrzenie błagało mnie o pomoc, wiem że być może w jakiś sposób upatrywała we mnie ostatnią deskę ratunku. Uśmiechnąłem się do niej pełną gębą ironicznie, pokręciłem przecząco głową, po czym usłyszawszy od Panów krótkie "wypierdalaj stąd", spokojnie wstałem i miarowym krokiem oddaliłem się do przodu SKM-ki. Nigdy nie dowiedziałem się co potem wydarzyło się za moimi plecami. Słyszałem tylko krzyki. Podejrzewam, że były to jednak złe rzeczy.

Abstrachując od tego że zwyczajnie nie lubię kobiet (zaraz rozwścieczone kobiety zaleją mnie minusami) i nigdy bym żadnej nie pomógł z przekonań ideologicznych, co chudy okularnik mógł zrobić w tej sytuacji? Zwróciłbym delikatnie uwage, to na mur beton leżałbym znokautowany na glebie, jak nie wyleciałbym z SKM-ki w biegu na słup trakcyjny. Dla mnie najważniejszy jestem ja i moje życie.

Vincent rozumiem, ze nie lubisz kobiet, rozumiem tez to, że się bałeś, ale nie mogłeś wezwać pomocy, iść do obsługi kolejki i zgłosić, ze ktoś potrzebuje pomocy? Może jestem zbyt empatyczna, ale mnie by to spać nie dało, gdybym w jakikolwiek sposób nie pomogła drugiemu człowiekowi, a miała taka możliwość.
Czy też chodzi tylko o to, ze to była kobieta? Czy gdyby był to chłopak zrobiłbyś coś żeby pomóc?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Vincent 2015-03-19 20:15
Tak Sylwio. Mężczyźnie pomógłbym o wiele szybciej niż kobiecie i pewnie kogoś bym takm (nie bardzo wiem kogo w tej sytuacji, cherlawego konduktora?) wezwał.

Ktoś powie, że SOK, ale zanim by przyjechali, byłoby i tak dawno po ptokach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-20 00:26
Cytuję Vincent:
Tak Sylwio. Mężczyźnie pomógłbym o wiele szybciej niż kobiecie...


hej Vincent, podniosłeś mi ciśnienie :o , chciałoby się dodać ; Ty ćwoku, Ty dupku, Ty tchórzu, Ale, no właśnie Ale, nie mam prawa oceniać czy analizować sytuacji, której byłeś świadkiem, to Twój wybór i Twoja naturalna decyzja z prawem do obrony siebie.

Nie rozumiem jednego, dlaczego mężczyźnie pomógłbyś o wiele szybciej ?, co to za różnica; kobieta czy mężczyzna w sytuacji jawnego zagrożenia ? ( dziecko czy dorosły ?)

Dziękuję opatrzności za to,że w życiu realnym mam szczęście spotykać AntyVincentów, dziękuję mojej naturze,że w sytuacji zagrożenia Widzę Uszami, wyczuwam zapach złoczyńcy na odległość oraz fałszywy szelest, dziękuję za sprawność fizyczną, która umożliwi mi skuteczną ucieczkę.Pragnę ochrony przed złem tego świata. (rzadko, ale zdarzało mi się wracać na pieszo z pracy do domu, nawet po 24, mieszkając w Anglii również- strach w doopie w razie zaczepki i czujność Światowida, długo by pisać...).

Jedna z udanych ucieczek powracała do mnie latami w snach,ot zwykły szary dzień, powrót od przyjaciółki mieszkającej tylko około 300 metrów od mojego domu..., koszmar się skończył kiedy zabiłam we śnie napastnika, straszności, nie życzę nikomu. Moment zagrożenia, realnego niebezpieczeńst wa mój organizm komunikuje w dziwny sposób, skóra na głowie zaczyna się bardzo mocno kurczyć,tworzy jakby ciasna czape, wrażenie czucia każdej cebulki włosowej, dzieje się to poza świadomą kontrolą, uszy stają się ponad normę czujne na każdy ruch czy fałszywy szelest a tył głowy na tą chwilę posiada dodatkowe oko,którym widzisz ale inaczej :),
przedziwny mechanizm obronny, skuteczny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-20 00:35
przypomniały mi się stare koszmary i praktyka wdzięczności . Vincent Ty doopku :lol: , Ty Woody Allenie ;-)

www.youtube.com/watch?v=eEXHLCwua6A
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Vincent 2015-03-20 06:23
Princesso, wiem że podniosłem ciśnienie. Takie było moje zamierzenie. To pokazuje że jeszcze masz sporo do przepracowania, bo na razie reagujesz schematem, wzorcem.

Podam dwa przykłady - jest lato roku 2007, jade sobie rowerkiem przez nieczynny przejazd kolejowy. Koło dostaje się pomiędzy tor a jezdnię. W wyniku tego, w sposób niekontrolowany wywalam się nagle na twarz. A konkretnie na brodę. Uderzenie jest bardzo mocne, rozcięcie na kilka centymetrów. Krew się leje. Oszołomiony leże na jezdni przez kilka minut. Za moimi plecami staje samochód i trąbi. Oszołomiony, wmkońcu się podnoszę z zalaną dolną częścią twarzy krwią. Podchodzę do roweru, podnoszę go i chce odejść na bok. Otwiera się okno w samochodzie, facet wycyhyla głowe, patrzy mi prosto w oczy beznamiętnym wzrokiem nie wyrażającym żadnych emocji i pyta czy wiem któredy jechać na Puck...

Druga sytuacja - leżę w szpitalu w stanie krytycznym po wypadku w którym omal nie zostałem na dobre po tamtej stronie. Dogorywam pod kroplówką i przebywam w tym szpitalu po dwóch operacjach przez ponad dwa miesiące w niemal kompletnej samotności. Z całego, sporego grona moich znajomych odwiedziły mnie dokładnie dwie osoby. Reszta mimo że wiedziała przez co przeszedłem, nawet nie wysłała sms-a z zapytaniem jak się czuje. Eks mimo że deklarowała, że będziemy utrzymywać kontakt i pozostaniemy przyjaciółmi, nie wykonała żadnego kroku żeby dowiedzieć się szerze co u mnie po wypadku. Mógłbym zdechnąć, nikogo to nie obchodziło...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2015-03-20 06:32
Dlaczego to pisze? Nie mam do tych ludzi pretensji. Takie jest życie. Można się na to zżymać, bulwersować, oburzać. To nic nie da. Szkoda zachodu. Nie mieli prawnego obowiązku mi pomagać. Ja też nie mam. Dlatego nigdy nikomu nie współczuje. Sam rónież nie oczekuje od nikogo współczucia. Nigdy. Gram w uczciwą grę. Sam jestem kowalem włąsnego losu, a jeśli po drodze wydarzą się jakieś nieprzewidziane okoliczności... trudno. Nie każdy ma takie samo szczęście.

Nie pomagam nikomu nie ze względu na chęć zemsty, odwetu czyli dość przyziemnych, prymitywnych pobudek. Nie lituje się i nie współczuje nikomu ponieważ to drenuje z sił witalnych i ściąga człowieka na poziom energetyczny ofiary. Osłabia wolę życia. Rozbija na posczególne atomy. Transakcja bezzwrotna. A tego unikam za wszelką cenę. Nie wolno współczuć nigdy i nikomu.

Pytasz dlaczego pomógłbym szybciej mężczyźnie. Wcale nie powiedziałem że pomógłbym w ogóle, ale to prawda, prędzej przedstawicielo wi mojej płci. Bo z ni.ą odczuwam większą solidarność i wspólnotę interesów. Z kobietami nie łączy mnie absolutnie nic poza chucią i porządaniem. Dla mnie to obcy gatunek. Z innej planety. Nie pasujący do mojego małego, wygodnego świata. Nie ma w nim dla nich miejsca. Przeszkadzałaby mi. Dlatego chcę być do końca życia sam. Żadnych związków. Nigdy.

A teraz możesz się dowartościować i nawrzucać mi od tchórzy, dupków, gnojków, emocjalnie niedojrzałych, żałosnych i tym podobnych, w"babskim" stylu przymiotów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-21 12:55
Cytuję Vincent:
Princesso, wiem że podniosłem ciśnienie. Takie było moje zamierzenie. To pokazuje że jeszcze masz sporo do przepracowania, bo na razie reagujesz schematem, wzorcem.
...


na pewno mam sporo do przepracowania ( nie trzymam się kurczowo życia :), lecz lęki, które noszę w sobie pozbawiają mnie spontaniczności i radości bycia...czasami ).

Vincent, zastanów się ile i co masz Ty do przepracowania, Twoje pogardliwe i cyniczne spojrzenie w oczy ofiary- kobiety, to przemoc, bierna przemoc ( moim zdaniem). zastanawiałam się ze znajomymi co zrobilibysmy w opisanej przez Ciebie sytuacji i co ? nikt nie dał jednoznacznej odpowiedzi, refleksje typu; można być bohaterem ale nie głupcem -odpowiedź mężczyzny, zaczęłabym wrzeszczeć dla odwrócenia uwagi napastników i powiadomiła policję odpowiedź kobiety...

Marcus Kotoniusz, refleksje na samczym, felieton pt. Wyższe sztuki walki, (jak przechytrzyć przeciwnika i nie stać się honorową ofiarą ), proponuję rozbudować temat Wyższych sztuk walki, skorzystają nie tylko mężczyźni ale i kobiety. Samczeruno odwiedzają ponoć genialne i oświecone umysły, może coś uradzicie wspólnymi siłami, proszę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-21 12:58
wart zerknąć, tym razem nie kabaret

https://genderexperts.wordpress.com/2012/11/05/cwiczenie_na-marginesie-paradoksu-macho/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-21 17:52
Cytuję Princessa:


Vincent, zastanów się ile i co masz Ty do przepracowania, Twoje pogardliwe i cyniczne spojrzenie w oczy ofiary- kobiety, to przemoc, bierna przemoc ( moim zdaniem).


Przepraszam bardzo, tak rozmawiać nie będziemy. Jeszcze kilka dni temu pisałaś, cyt.:

Ale, no właśnie Ale, nie mam prawa oceniać czy analizować sytuacji, której byłeś świadkiem, to Twój wybór i Twoja naturalna decyzja z prawem do obrony siebie.

Nagła zmiana stanowiska? Skąd przyszła? Jakiś wiatr niestałości emocjonalnej ją przywiał?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-21 19:15
Cytuję Vincent:
Cytuję Princessa:


Vincent, zastanów się ile i co masz Ty do przepracowania, Twoje pogardliwe i cyniczne spojrzenie w oczy ofiary- kobiety, to przemoc, bierna przemoc ( moim zdaniem).


Przepraszam bardzo, tak rozmawiać nie będziemy. Jeszcze kilka dni temu pisałaś, cyt.:

Ale, no właśnie Ale, nie mam prawa oceniać czy analizować sytuacji, której byłeś świadkiem, to Twój wybór i Twoja naturalna decyzja z prawem do obrony siebie.

Nagła zmiana stanowiska? Skąd przyszła? Jakiś wiatr niestałości emocjonalnej ją przywiał?

nie , nie będziemy rozmawiać, strata mojego czasu i energii. Szlifuj siłę swojego charakteru zamiast studiować filozoficzne życiorysy, które na nic się w praktyce nie zdadzą, panie geniusz. panie Cipa grochowa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2015-03-21 19:26
Tylko czekałem na taką reakcję z Twojej strony. No i oczywiście mniej lub bardziej zaczepne wyzwisko nawet rzucone jak domniemywam żeby dogryźć temu który tak bezkarnie podnosi ciśnienie. Nie zawiodłem się. A cipą będę do końca życia. Mogę sobie, nikt mi nie zabroni.

Szlifuje, cały czas... swoją wiedzę na wasz temat. Nie przestajecie mnie na swój sposób fascynować i zadziwiać. :-)

Pani zmiennonastrojo wa księżniczko. A jeszcze niedawno byłem tutaj człowiekiem o wysokiej kulturze osobistej... :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-22 14:46
Cytuję Vincent:
Ok Rysiu. Dziękuję za opinię, szanuje itp., ale temat uważam za zamknięty. Ja też już rozumiem Princesse. Aż za dobrze. :-)

Cytuję Vincent:
Tylko czekałem na taką reakcję z Twojej strony. No i oczywiście mniej lub bardziej zaczepne wyzwisko nawet rzucone jak domniemywam żeby dogryźć temu który tak bezkarnie podnosi ciśnienie. Nie zawiodłem się. A cipą będę do końca życia. Mogę sobie, nikt mi nie zabroni.

Szlifuje, cały czas... swoją wiedzę na wasz temat. Nie przestajecie mnie na swój sposób fascynować i zadziwiać. :-)

Pani zmiennonastrojowa księżniczko. A jeszcze niedawno byłem tutaj człowiekiem o wysokiej kulturze osobistej... :lol: :lol:



nie moim celem jest dogryźć Tobie Vincent, sam obrzucasz się etykietkami :),upierdliwie szukam odpowiedzi jak zachować się np. w sytuacji, którą opisałeś, to wszystko. Z waszych odpowiedzi wyłuskałam informację; Broń się kobito sama (bądź facetem i miej jaja) i licz tylko na siebie, będziesz miała farta jeśli któryś ze świadków zadzwoni po pomoc, a jeśli ktoś rzuci w ciebie "kamieniem " -pogardliwym spojrzeniem, przyjmij je na klatę i nie piskaj ! Live is brutal, maleńka.

nie jestem księżniczką, jestem wartościowym człowiekiem, myślę nawet ,że mam potencjał, jesli w ogóle kobieta może tak o sobie myśleć :eek: , jesli w ogóle kobieta może mysleć :D


Tak Vincent, jesteś człowiekiem o wysokiej kulturze osobistej bez względu na czyjekolwiek nastroje . i tego się trzymaj. :-)


www.youtube.com/watch?v=D-Dqz9ziRWY
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-22 17:54
Ochłonęłaś już po wczorajszym? Znowu zmiana retoryki?

Uderzyła mnie Twoja wypowiedź o filozofii, niesamowita zmienność i no właśnie...zrzuc enie maski? Pokazanie prawdziwego, interesownego praktycznego do bólu kobiecego oblicza? Wychodzi na moje - miałem rację, co do tego, że Panie uważają tą dziedzinę nauki za kompletną stratę czasu i nic nie znaczące bzdety. Potwierdziłaś to w całości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-22 20:21
Cytuję Vincent:
Ochłonęłaś już po wczorajszym? Znowu zmiana retoryki?

Uderzyła mnie Twoja wypowiedź o filozofii, niesamowita zmienność i no właśnie...zrzucenie maski? Pokazanie prawdziwego, interesownego praktycznego do bólu kobiecego oblicza? Wychodzi na moje - miałem rację, co do tego, że Panie uważają tą dziedzinę nauki za kompletną stratę czasu i nic nie znaczące bzdety. Potwierdziłaś to w całości.


tak ochłonęłam ale dopiero teraz, wróciliśmy z lasu ( ze świątyni :)tam uprawiamy świadome oddychanie no i pies cały w skowronkach:), daj maila pokarzę Ci piękne fotki ( spotkałam rudzika,były tez inne ptaszyska ale nie mogłam sie bliżej przyjrzeć bo mamy za krótką lufę, nie ten obiektyw, i konie co prawda za ogrodzeniem ale podeszły tak blisko ze mogłam je pogłaskać:) kocham.

a w ogóle to o Kant doopy rozmowa z kimś, kto tylko czyha by wsadzić Ci " nóż w plecy ", takie odnoszę wrażenie, czytając Twój ciąg dalszy...włącza sz mój system obronny zamiast swobodnej konwersacji.

lepiej daj adres małpy, wyślę Ci fotkę oczu konia, dziś miałam okazję wejrzeć w ich głębie, coś pięknego :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2015-03-22 20:37
Ja nie czyham. Ja jestem zawsze czujny w rozmowie z każdą kobietą. Mam dobrą pamięć i potrafię połączyć pewne elementy układanki. Mnie nie nabierzesz, innego frajera pewnie tak. Piszę to co widzę i potrafię wyłapać w danym momencie, czyli to co dla kobiet typowe - brak zbieżności między deklaracjami słownymi, a czynami. A często jeden wielki misz masz. Bez żadnej złośliwości. Nie implikuje w tym momencie do tego swoich osobistych animozji.

Co to znaczy że włączam Twój system obrony? To zwyczajnie prawdy napisać nie można?

Rudzik to bardzo ciekawe ptaszysko. Mało płochliwe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-22 21:03
P.S Pokażę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-22 22:32
Cytuję Vincent:
P.S Pokażę


nie zawiodłeś mnie :D .

pokazuj moje słabe strony , ino bąć obiektywny, z góry dziemkuje . :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-03-23 08:19
Dołorze wszelkih starań, dziewojo ksienrzniczkowa ta. :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-22 21:36
Cytuję Vincent:
Ja nie czyham. Ja jestem zawsze czujny w rozmowie z każdą kobietą. Mam dobrą pamięć i potrafię połączyć pewne elementy układanki. Mnie nie nabierzesz, innego frajera pewnie tak. Piszę to co widzę i potrafię wyłapać w danym momencie, czyli to co dla kobiet typowe - brak zbieżności między deklaracjami słownymi, a czynami. A często jeden wielki misz masz. Bez żadnej złośliwości. Nie implikuje w tym momencie do tego swoich osobistych animozji.

Co to znaczy że włączam Twój system obrony? To zwyczajnie prawdy napisać nie można?

Rudzik to bardzo ciekawe ptaszysko. Mało płochliwe.


niby dlaczego miałabym Ciebie nabrać... nabrać ? to jest zarzut , którego nie rozumiem.
jestem wielowarstwowa, jak cebula- taka natura. niech będzie ,że misz masz.

Włączasz mój system obronny przy takich deklaracjach cyt; " Tylko czekałem na taką reakcję z Twojej strony (..) ".
Pytam ; jak można z góry zakładać jaka będzie moja reakcję ?, w ten sposób zamykasz sobie drzwi - nie Widzisz rozmówcy ( czyli mnie ), widzisz tylko swoje z góry przyjęte założenia. mam tez wrażenie,że najchętniej konwersowałbyś sam ze sobą - na swoich zasadach i nie wpuścił do siebie innego punktu widzenia, wydajesz się być trudnym, upierdliwym człowiekiem o wysokiej kulturze osobistej ;-) Ale , mogę się mylić co do Ciebie, nie znam się na ludziach , uczę się widzieć ich takimi jacy są a nie takimi jak chciałabym ich widzieć.

Poza tym dobrze wiesz Vincent, że samczeruno to dość specyficzne miejsce, już sam fakt wtrącenia tu kilku słów to szczyt odwagi :eek:
dawaj maila :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2015-03-22 21:52
Ty jesteś jak cebula, a ja jestem trudny. Lepiej być trudnym, niż płaskim i jednowymiarowym . Nie zbaczaj z tematu i nie przekręcaj wypowiedzi. Bo ja tu widzę klasyczne zmiany frontów na fali emocjonalnych uniesień.

Mogę dać maila, jeśli wyjaśnisz mi do końca jak to z tą filozofią u Ciebie jest i skąd nagle taka zmiana frontu. Takie ultimatum z mojej strony. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-22 22:40
Cytuję Vincent:
Ty jesteś jak cebula, a ja jestem trudny. Lepiej być trudnym, niż płaskim i jednowymiarowym. Nie zbaczaj z tematu i nie przekręcaj wypowiedzi. Bo ja tu widzę klasyczne zmiany frontów na fali emocjonalnych uniesień.

Mogę dać maila, jeśli wyjaśnisz mi do końca jak to z tą filozofią u Ciebie jest i skąd nagle taka zmiana frontu. Takie ultimatum z mojej strony. :-)


:-* lepsza to jest realnie istniejąca mucha od przypuszczalnie istniejącego anioła.
jak z tą filozofią ? podejrzewam ,że w poprzednim życiu byłam prawdopodobnie kumplem jednego z genialnych umysłów, być może stąd tak wielkie uwielbienie.moż e kiedyś skuszę sie na regresing i dokopię się do głębin nie odkrytych w mojej duszy. Kępiński co prawda twierdził,że niemożliwym jest dotarcie do dna ale mógł się mylić, prawda ? . Dobranoc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-23 08:37
Czyli można przyjąć że jesteś rozdarta? Jedną nogą twardo stoisz na ziemii, a drugą jednak gdzieś tam zawieszona w chmurach?

Dobra, ślij te swoje uwiecznienia natury na:



Pamiętaj tylko, że w naszym kraju żyje się jak siedząc na bombie, nie znasz dnia ani godziny. Trzeba odwiedzać nasze Lasy Państwowe, tak szybko odchodzą. Na przykład w każdej chwili mogą zostać spożytkowane na restytucję mienia pewnego narodu, który rości sobie niepisane prawo do wywyższania się nad innymi nacjami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-23 20:48
Cytuję Vincent:
[quote name="Vincent"]Czyli można przyjąć że jesteś rozdarta? Jedną nogą twardo stoisz na ziemii, a drugą jednak gdzieś tam zawieszona w chmurach?

Dobra, ślij te swoje uwiecznienia natury na:



nie wiem , nie skupiajmy się na mnie, niech każdy skupi się na sobie, fotki wysłane
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-23 20:50
Ok, dziękuję - otrzymałem i jak już wspominałem, odpisałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Ambroży 2015-03-20 09:47
Cytuję Princessa:
Nie rozumiem jednego, dlaczego mężczyźnie pomógłbyś o wiele szybciej ?, co to za różnica; kobieta czy mężczyzna w sytuacji jawnego zagrożenia ?


Zawsze łatwiej pomóc komuś, do kogo się czuje sympatię. A do kogo ktoś czuje sympatię a do kogo nie - kwestia gustu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-21 13:02
Cytuję Ambroży:
Cytuję Princessa:
Nie rozumiem jednego, dlaczego mężczyźnie pomógłbyś o wiele szybciej ?, co to za różnica; kobieta czy mężczyzna w sytuacji jawnego zagrożenia ?


Zawsze łatwiej pomóc komuś, do kogo się czuje sympatię. A do kogo ktoś czuje sympatię a do kogo nie - kwestia gustu.


to znaczy, jak znajdę poranionego psa to odwiozę go do schroniska, ale jak znajdę poranionego kota to już NIE ?, to kwestia gustu ? !!!!!!!!!!

nie wierzę ! słabo mi
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ambroży 2015-03-21 18:25
Cytuję Princessa:
to znaczy, jak znajdę poranionego psa to odwiozę go do schroniska, ale jak znajdę poranionego kota to już NIE ?, to kwestia gustu ? !!!!!!!!!!

nie wierzę ! słabo mi


W omawianym przykładzie dochodziło ryzykowanie własnego zdrowia/życia, co w powyższym komentarzu pomijasz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-21 19:19
Cytuję Ambroży:
Cytuję Princessa:
to znaczy, jak znajdę poranionego psa to odwiozę go do schroniska, ale jak znajdę poranionego kota to już NIE ?, to kwestia gustu ? !!!!!!!!!!

nie wierzę ! słabo mi


W omawianym przykładzie dochodziło ryzykowanie własnego zdrowia/życia, co w powyższym komentarzu pomijasz.


tak masz rację. niedobrze mi
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2015-03-21 20:07
Vincent - sorry ale rozumiem Princessę. Jeśli bałeś się interweniować (ja rozumiem takie podejście, bo np posiadanie broni palnej może spowodować kipisz jak zaczniesz walić do kolesi) ale zadzwonić po psy powinieneś. Tu nie chodzi o fakt, że to była kobieta tylko to był CZŁOWIEK. Ja może starej daty jestem, ale nie kumam takiego podejścia. Akceptuję Twoje zdanie ale się z nim nie zgadzam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Vincent 2015-03-21 20:13
Ok Rysiu. Dziękuję za opinię, szanuje itp., ale temat uważam za zamknięty. Ja też już rozumiem Princesse. Aż za dobrze. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kaka 2016-07-11 15:48
po prostu jestes idiotą i egoistą, niczym nie roznisz sie od dresow...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Princessa 2015-03-23 20:42
Cytuję Rysiek:
Vincent - sorry ale rozumiem Princessę. Jeśli bałeś się interweniować (ja rozumiem takie podejście, bo np posiadanie broni palnej może spowodować kipisz jak zaczniesz walić do kolesi) ale zadzwonić po psy powinieneś. Tu nie chodzi o fakt, że to była kobieta tylko to był CZŁOWIEK. Ja może starej daty jestem, ale nie kumam takiego podejścia. Akceptuję Twoje zdanie ale się z nim nie zgadzam.


dodam tylko ( ostatni raz, obiecuję :D,

nie potrzeba żadnej filozofii do tego by Być Człowiekiem , by w drugim człowieka zobaczyć.

wiem... piszę brednie, w tych trudnych cwaniackich czasach, gdzie wszystko jest przeliczone, przekalkulowane , wycyzelowane, podejrzane... a telefon służy do cykania fotek , w czasach, w których chamstwo i cięta riposta to Everest człowieczeństwa .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-23 20:44
Odpisałem na pocztę Princesso.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kreomi 2016-05-02 02:50
I ktoś jeszcze ma wątpliwości co do tego, że siedzą tu głównie sami frustraci? Skoro facetowi byś prędzej byś pomógł niż kobiecie to już naprawdę okrawa to o skrajną frustracja i nienawiść wymagająca leczenia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kaka 2016-07-11 15:42
Co za idiota :/ takich jak ty to sie wieszać powinno! Facetowi pomoze, bo facet, nawet jesli to mogłby byc morderca, kobiecie nie bo kobieta! Nie wiesz jakby zareagowala po obronie! Z gory przewidujesz jakies czarne scenariusze! Aż mnie krew zalała! Ona nic ci nie zrobiła! Nie dość ze kobiety są słabsze, atakowane przez bandytów, to jeszcze banda bezjajecznych tchorzy nie chce nawet wezwac pomocy i sie IRONICZNIE USMIECHA! Jesteś najgorszym śmieciem, nie zasługujesz na to miano człowieka! Zycze ci by ci tak drechy wrąbali abys nie byl w stanie dalej chodzic, i zeby tez sie do ciebie ironicznie usmiechali gdybys blagal innych o pomoc!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Widmo Geniusza 2015-03-19 20:31
Niestety ja jestem zupełnie inny i nie jestem z tego zadowolony. Mam tak zakodowane w sobie programy medialne i propagandowe, że nie uwierzylibyście , że to możliwe. Jak się do mnie pluje kilku karków to odczuwam strach, uścisk w żołądku, wszystko mówi uciekaj, a program okazuje się silniejszy i po prostu muszę im odpowiedzieć na zaczepkę, wyzwać, wdać się w burdę, bo strach przed upokorzeniem i opinią bycia śmieciem jest silniejszy niż strach przed pobiciem (który jest również bardzo silny), jakaś siła chciała, że po tych wszystkich ekscesach jeszcze żyje. Staram się przeprogramować , szanować swoje zdrowie i życie, jak normalny człowiek uciec, zadzwonić na policję, a nie udowadniać coś komuś kto w momencie, gdy przestałbym się przydawać miałby mnie za śmiecia. Jest strasznie dużo bajzlu do naprawienia panowie. Filmy Disneya, akcji, medialne propagandy, widzimisię kobiet zrobiły z ogółu męskiej populacji mięso, które wierzy, że jak się nie narazi dla ludzi mających go gdzieś to jest zerem. Trzeba zmieniać świadomość społeczeństwa, bo to nie są czasy kamienia łupanego, tylko XXI wiek, a od nas się wymaga, żebyśmy umieli sprostać swoim postępowaniem wymogom jednego i drugiego. Zarabia, realizuje się zawodowo, rozwija naukowo,pnie po szczeblach w górę, ale jak jest napierdalanka to stanie się zwykłym jaskiniowcem, mistrzem broni wszelakich...Ot robot wielofunkcyjny. Wszystkiego umieć nie można, a wszyscy chcą od nas wszystko. Miejcie to w d*** panowie i szanujcie siebie, ja też się postaram ze wszystkich sił, i przekazujcie tę wiedzę innym, żeby się facetom trochę lepiej żyło i normalnie funkcjonowało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-19 20:45
Dlatego musisz z całych sił pracować nad sobą. Ja taki trud po wypadku który omal nie zakończył się dla mnie tragicznie podjąłem i uważam że się opłaciło. Odrzuć mentalny fast-food, patologiczne wzorce jakie nam tworzy społeczeństwo/m edia. Jak sobie teraz po latach pomyślę w jakim my matrixie nadal żyjemy, to jestem w szoku do jakiego stopnia można wytresować człowieka, żeby reagował automatycznie, tak jak chcą Ci na górze. Niewidzialna ręka...bytu?

Kto powiedział że zawsze trzeba podnosić rękawicę? W imię czego? Poklasku gawiedzi, która za godzinę już dawno o Tobie zapomni? Przecież to jest mentalne niewolnictwo!!! Ustapienie, wycofanie się w sytuacji przewagi fizycznej oponentów jest według mnie ogromną, prawdziwą mądrością a nie brakiem jaj czy tchórzostwem. Rozsądkiem. Podobnie jak umiejętność rozładowania niebezpiecznych sytuacji, zamiast nakręcanie drugiej strony. Prawdziwy facet właśnie nie powinien angażować się w byle gówno. Marnować swojej życiowej energii na rzeczy które potencjalnie mogłyby przynieść mu tylko straty. Powinien myśleć do przodu, kilka ruchów naprzód i zawsze mieć na uwadze własne dobro. Potem ewentualnie, choć niekoniecznie innych. Wszyscy w końcu jesteśmy egoistami. I wyrzucić z głowy raz na zawsze zgubną idee "bo co inni powiedzą". Tego nie ma, znika, musi się rozpłynąc w niebycie. Inaczej nici z rozwoju duchowego. Pozostaje wyczerpujące szarpanie się do końca marnej egzystencji na smyczy czyichś osądów i krzywych spojrzeń. To nie jest życie. To wegetacja. :sigh:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2015-03-19 23:28
Ja bym chyba jak Widmo zareagował - nie chciałbym przykładowej pannie z kolejki pomóc, bo szkoda zdrowia i pewnie później więzienia, ale emocjonalnie mógłbym eksplodować - to silniejsze ode mnie. W sumie jakby z zaskoczenia jednemu wyłamać kolano z kopa, drugiego z pięści w szczękę znokautować, zostaje dwóch - jakby zobaczyli furię, może by uciekli, a może byłaby wymiana i bym wygrał jeśli nie byliby doświadczeni i nie mieli noża. Wszystko by zależało od tych pierwszych dwóch - jakbym ich wyeliminował, miałbym małe szanse i pewnie więzienie - jeśli nie, szpital, kalectwo albo śmierć.

Bandziorki jak widzą kogoś w absolutnym szale, zdeterminowaneg o, najczęściej panikują jak zwierzątka. To jak z wściekłym psem, nie ma straszenia ziomkami z ekipy, gierek oddziałujących na psychikę, tylko trzeba walczyć o zdrowie - i tu już są znacznie słabsi psychicznie. Co innego atakować w kilku, a co innego bronić się przed kimś, kto chce zatłuc.

Właśnie dlatego od miesiąca czy dwóch ćwiczę kopnięcia - straszna broń. Przekonała mnie do tego przegrana Jackiewicza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-20 06:35
Marek brakuje Tobie konsekwencji. Najpierw utyskujesz na to, że my mężczyżni mamy niepisany obowiązek pomagać kobietom w takich sytuacjach i stajesz w opozycji do niego, protestujesz, probóujesz się buntować przeciw narzuconym nam fatalnym wzorcom społecznym, a potem wyskakujesz z deklaracją że jednak summa summarum byś pomógł. Po której stronie w końcu stoisz? Zdecyduj się. Nie panujesz nad emocjami. To podstawowy błąd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2015-03-20 09:19
Cytuję Vincent:
Marek brakuje Tobie konsekwencji. Najpierw utyskujesz na to, że my mężczyżni mamy niepisany obowiązek pomagać kobietom w takich sytuacjach i stajesz w opozycji do niego, protestujesz, probóujesz się buntować przeciw narzuconym nam fatalnym wzorcom społecznym, a potem wyskakujesz z deklaracją że jednak summa summarum byś pomógł. Po której stronie w końcu stoisz? Zdecyduj się. Nie panujesz nad emocjami. To podstawowy błąd.



Vincent, szanuję Cię ale to co piszesz to po prostu nie moja bajka. Może źle to zrozumiałem co piszesz (jak tak to sorki), ale ja taki z natury nie jestem i nie chcę być. Nie chcę obrażać się na kobiety, bo to że mają taką a nie inną naturę, nie oznacza że nie można czerpać z ich obecności rozkoszy - można, ale trzeba najpierw wymaksować swoją samoocenę, a mówiąc po ludzku - zakochać się w sobie. Jeśli kochamy Boską część w sobie, możemy bawić się życiem, pieniędzmi, kobietami - a Ty się po prostu na to zamykasz, tak to odebrałem.

Jeśli chodzi o pomoc napadniętym, ogólnie rozbitym ludziom, ja KOCHAM pomagać - a problem tkwi w tym, że nie umiałem i niestety nadal nie umiem rozróżnić, którym pomóc warto, a którzy są niewdzięczni.

Np. mi pomogło sporo osób, i nigdy nie zapomnę, odwdzięczam się jak mogę. I takim osobom jak ja, chciałbym pomóc bo po prostu lubię się czuć potrzebny.

A widok kobiety która błagała mnie o pomoc, by mnie prześladował latami - jeśli bym pomógł, to nawet po to by później latami tego nie przeżywać. To zła intencja, ale umiem być nieczułym kamieniem i nie chcę nawet, chociaż kilka razy to gorzko przypłaciłem.

Co do wypadków i olewania przez kobiety, wiele lat z ciężką chorobą byłem sam - zniknęli wszyscy. Ludzie właśnie tacy są - do bólu interesowni. Dlatego zacząłem coś dawać, być użyteczny, pisać bloga, i pomoc zaczęła płynąć coraz szerszym strumieniem. Tak to widzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Widmo Geniusza 2015-03-20 11:24
Tylko warto się zastanowić, jakie w rzeczywistości konsekwencje będzie miało to, że pomożesz w takiej sytuacji i komu tak naprawdę pomożesz, oraz czy komuś nie zaszkodzisz. Bo gdybyś zachował się tak heroicznie to pomógłbyś lasce, ale również utrwalił swoim zachowniem krzywdzący dla mężczyzn stereotyp, zwłaszcza, że taka akcja, gdyby ktoś jeszcze to zobaczył szybko by się rozniosła, a kilka, kilkanaście takich akcji w skali roku i mamy efekty. Faceci słuchaliby tych historyjek i czuliby, że tak trzeba, a potem jakiś znalazłby się w podobnej sytuacji i przez podobną postawę dostałby z noża, albo skończył na wózku, a Ty nawet nie zdając sobie z tego sprawy stałbyś się pośrednią przyczyną tego, bo ten chłopak mógł się wcześniej nasłuchać o facecie rzucającym się na czterech bandziorów i uwierzyć, że on też tak powinien. Nie wiem czy zignorowanie krzywdzonej kobiety wymaga utrzymania postawy nienawiści do kobiet. Można na to spojrzeć z drugiej strony i pokierować się szacunkiem i wyrozumiałością dla wszystkich mężczyzn, zdrowym szacunkiem do swojego życia i zdrowia (bo bronisz kogoś kto ma Twoje zdrowie za nic) i próbą przełamania krzywdzących stereotypów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2015-03-20 12:03
Wiesz co, to są trudne kwestie. Ale jeśli by napadli moją matkę, wolałbym żeby trafiła na kogoś, kto nie spojrzy jej w oczy ironicznie i nie odejdzie nie dzwoniąc na policję.

A idąc Twoim tropem myślenia, gwałcą i katują matkę dwóch chłopaków, a później oni z tej traumy krzywdzą ludzi. Można i tak na to spojrzeć, nie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Widmo Geniusza 2015-03-20 12:22
No tak, ale tutaj już wychodzimy bardzo daleko w hipotetyczne założenia i równie dobrze to nie musiałaby być czyjaś matka, tylko jakaś podła oszustka, malwersantka, prostytutka, czy laska żerująca na facetach, a rzucający się na pomoc mógłby być ojcem dwójki dzieci, który osierociłby je i wywołałby w nich taką traumę, że rzucaliby się na inne kobiety. Takie założenia mogą prowadzić tylko do wariactwa, założyć można wszystko. To są trudne dylematy etyczne. Zważywszy na moje doświadczenia to mógłbym śmiało zakładać, że taka napadana na moich oczach kobieta nie jest niewinną ofiarą i ma daleko więcej na sumieniu. Sytuacja jest jednak taka, że rzadko( aczkolwiek się zdarza) biją kobietę do kalectwa, albo zabijają, chodzi przeważnie o gwałt...za to facet może być kopany po głowie, aż przestanie oddychać. Jak ktoś kobiety katuje i bije to są to przeważnie przypadki ich bad boyów, których sobie wybrały na partnerów i od tego trafiają najczęściej do szpitala. Zresztą ja dążę ku temu, żeby nie pomagać. Ja sam miałem kłopoty(albo ktoś ze znajomych) to kobiety tylko stały i się patrzyły.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # brat 2015-03-20 12:56
Dla mnie dość neutralnie emocjonalnie jest to jak zachowa się osoba będąca tym potencjalnym ratownikiem. Ma pełne prawo do całego wachlarza zachowań. Zależy to całkowicie od jej oceny swoich interesów i możliwości. Jeśli już coś miało by mnie bulwersować to to, że ktoś oczekuje od kogoś aby poświęcił dla kogoś swoje życie lub zdrowie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-9 # Vincent 2015-03-20 13:15
Zgadzam się z Widmo. Kobieta nigdy Tobie nie pomoże jak masz problemy. Sami widzicie, że temat jest śliski i wywołuje nieustanne kontrowersje.

Zadam Tobie bezpośrednie pytanie Marku, z ludzkiej ciekawości - czy uważasz że moja postawa zasługuje na potępienie? Czy napiętnujesz moje zachowanie w tej sytuacji insynuując, iż było haniebne i niegodne prawdziwego samca? Ja osobiscie nie mam sobie nic do zarzucenia, ale poznałbym Twoje stanowisko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-21 00:43
Cytuję Vincent:
Zgadzam się z Widmo. Kobieta nigdy Tobie nie pomoże jak masz problemy. Sami widzicie, że temat jest śliski i wywołuje nieustanne kontrowersje.

Zadam Tobie bezpośrednie pytanie Marku, z ludzkiej ciekawości - czy uważasz że moja postawa zasługuje na potępienie? Czy napiętnujesz moje zachowanie w tej sytuacji insynuując, iż było haniebne i niegodne prawdziwego samca? Ja osobiscie nie mam sobie nic do zarzucenia, ale poznałbym Twoje stanowisko.



Nie, na potępienie nie. Racjonalnie rzecz ujmując, miałeś rację - z czterema facetami walczyć na małej przestrzeni, to śmiertelne ryzyko. Bardziej mi chodzi o to jak to napisałeś, głównie mi chodzi o jej zwierzęce błaganie i Twoją ironię - ja wyczułem w tym, może mylnie, duży ładunek gniewu i żalu. I właśnie to nie jest moja bajka, bo ja takie emocje przerabiam, a nie się na nich opieram.

Ja opisuję kobiece gierki nie po to, by je nienawidzić, tylko by je poznać, oraz nauczyć się że jedyną przed nimi ochroną, jest miłość do siebie - to nawyk który się trenuje. To co piszesz pokazuje, że nic takiego nie robisz, tylko trzymasz w sobie żal do samic jak skarb. Lubię Cię, ale taka postawa to przeciwieństwo tego co od lat piszę.

To bardzo trudny temat, wielowarstwowy - ale jeśli bym nie pomógł, to nigdy dlatego że ewentualnie dziewczyna by mi się nie odwdzięczyła. Zrobiłbym to ze strachu że mnie zarżną albo okaleczą. Co by nie mówić, mi kobiety dużo w życiu pomogły - nie wiem jakbym się czuł, mając w pamięci zwierzęcy wrzask katowanej kobiety. Myślę że mógłbym się rozpić po czymś takim, albo w jakiś sposób sfiksować.Chwał a Bogu że w aż takiej sytuacji nie byłem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-21 07:48
Tym razem z nienawiścią nie trafiłeś Marku. To zbyt silne uczucie, które bardzo osłabia człowieka. Nie warto go odczuwać, bo niszczy samego odczuwającego od środka. Żywię wobec Pań niechęć, antypatię, lekką pogardę, ale nigdy nienawiść. To droga donikąd. Poza tym identyfikuje ona, że tak czy inaczej Panie nie są Tobie obojętne i wywołują w Tobie silne emocje. Tymczasem ja z biegiem lat coraz mocniej zwyczajnie mam je w dupie. Nie podrywam, nie zagajam, zwyczajnie olewam. Jakoś szkoda mi czasu. I im bardziej zlewam, tym większe zainteresowanie z ich strony. To są stworzenia rodem z innej planety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Vincent 2015-03-20 13:29
Cytuję Marek:


Jeśli chodzi o pomoc napadniętym, ogólnie rozbitym ludziom, ja KOCHAM pomagać - a problem tkwi w tym, że nie umiałem i niestety nadal nie umiem rozróżnić, którym pomóc warto, a którzy są niewdzięczni.

Np. mi pomogło sporo osób, i nigdy nie zapomnę, odwdzięczam się jak mogę. I takim osobom jak ja, chciałbym pomóc bo po prostu lubię się czuć potrzebny.

A widok kobiety która błagała mnie o pomoc, by mnie prześladował latami - jeśli bym pomógł, to nawet po to by później latami tego nie przeżywać. To zła intencja, ale umiem być nieczułym kamieniem i nie chcę nawet, chociaż kilka razy to gorzko przypłaciłem.


Marku K. ze stolicy :P Skoro już aż tak sobie słodzimy, to ja również nie chcę być w tyle i napiszę, że także Cię szanuje, zarówno osobę jak i twórczość, odwalasz kawał dobrej roboty uświadamiającyc h zagubionych jak dzieci we mgle samców. Ja większość rzeczy które opisujesz (poza dobroczynnym działaniem lewatywy), wiedziałem już dawno, ale inni gdyby nie Ty dalej żyliby w matrixie. Chwała Tobie za to.

Widzę, że jesteśmy na dwóch różnych biegunach. Niech tak pozostanie. Ty masz miękkie serce, ja niekoniecznie. Przyczyn jest wiele, powiedzmy oględnie, że tak mnie urzeźbiło życie.

Chcę zwrócić tylko uwage na jedną sprawę - pamiętaj, to że pomógłbyś kobiecie nie znaczy absolutnie jakiejkolwiek wdzięczności z jej strony. Równie dobrze mógłbyś leżeć dwa metry pod ziemią w wyniku heroicznej interwencji, a deliktana eteryczna i bezbronna niewiasta by dawno o Tobie zapomniała. Znalazłbyś się w takiej sytuacji jak ona - wątpie że okazałaby jakiekolwiek zainteresowanie sytuacją, nie mówiąc już o chęci czynienia chrześcijańskie go. miłosierdzia w postaci wykonania symbolicznego telefonu do odpowiednich służb porządkowych. Chciałbym żebyś zdawał sobie z tego sprawę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-20 13:32
Powiem tak - jeśli ktoś pomaga mi, ja pomogę jemu. Ale pierwszy impuls musi paść z drugiej strony. Sam z inicjatywą nie wychodzę, bo nie chce ryzykować. Zbyt to wszystko sobie kalkuluje.

To nie jest tak, że zamykam się na wszystko - kobiety, pieniądze itp. Tzn. po części jest to prawda, a leży ona gdzieś pośrodku. Długotrwałe związki, małżeństwa, dzieci - odpada. Przelotne, przygodne znajomości bez żadnych zobowiązań z obu stron - w zasadzie czemu nie? Ale nie ryobrażam sobie przeżyć życia z jedną kobieta. Istne szaleństwo dla mnie. Podziwiam tych którzy tak potrafią.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Dzimi 2015-03-21 16:24
Zgadzam się z jednym Vincent. Bić się z nimi nie było sensu. Ale wyjść dwa przedziały dalej i zatelefonować to żaden problem. Widocznie ucieszyło cie, że 4 palantów zaatakowało jedną osobę - skoro uśmiechnąłeś się do niej, to sprawiło ci to frajdę.
Wiesz ja kiedyś jako jedyny zatelefonowałem na straż pożarną, gdy paliło się czyjeś auto pod blokiem. Inni tak jak ty patrzyli się lub przechodzili obojętnie. Kiedyś też ratowałem dziecko które wbiegło prosto przed auto na jakieś wiejskiej drodze. Wystarczyło zatelefonować i nie pozwolić ludziom ruszać maluszka (by nie uszkodzili kręgosłupa).
W obu przypadkach nikt mi nie podziękował. A nawet dostałem zjebkę od rozhisteryzowan ej babci tamtego dziecka. Zrobiłem to co uważałem za słuszne. I do tej pory tak uważam.
Jeśli nie przeszkodzi się innym czynić zła, to będzie go coraz więcej. To właśnie nieuchronność kary jest najlepszym środkiem prewencyjnym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Vincent 2015-03-21 17:39
Dżimi czytaj ze zrozumieniem!!! Nie opuściłem tej strefy SKM-ki z własnej woli, byłem padnięty po dramatycznym meczu tenisa stołowego, który wygrałem rzutem na taśmę 183 do 181. To tamci Panowie mnie niegrzecznie i kategorycznie wyprosili.

Masz prawo oceniać jak chcesz moje postepowanie, a ja mam prawo się z niego nie tłumaczyć. To moja personalna decyzja, której prawdopodobnie nigdy nikt nie zrozumie. Skoro jednak chciałeś (tak to odebrałem, możliwe że mylnie) popisać się swoją bohaterszczyzną wobec innych, pozwól że ja nie będę gorszy, bo nie chce zostawać w tyle, wjechałeś mi na ambicję:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Vincent 2015-03-21 17:48
Więc tak, jako że od dziecka dużo szwendałem się po lesie, kochałem naturę i będąc młodszym pacholęciem żywo interesowałem się ornitologią (głównie ptactwo wodne) udało mi się na przestrzeni wielu lat ocalić/uratować:

- trzy sroki
- ponad piętnaście wróbli i mazurków
- dwie zięby
- jednego grubodzioba
- jedną jaskółkę oknówkę
- orła bielika (współnie z kołem ornitologicznym)
- cztery sokoły wędrowne (ze Stowarzyszeniem Na Rzecz Dzikich Zwierząt ″SOKÓŁ")
- jedną pustułkę
- 3 kaczki krzyżówki
- jedną kaczkę czernicę
- dwie mewy siodłate
- jednego bociana (współnie z kolegą, który miał włesne gospodarstwo)
- kilka dzwońców i kulczyków
- dwa mysikróliki

ponadto:

- ponad 10 jeży
- sporą ilość zaskrońców i padalców
- jednego zająca
- jednego kreta

Żeby nie było, że jestem nieczułym skurwysynem. Trzeba trochę ocieplić ten mój "sadystyczny" wizerunek. :P Tylko wobec kobiet nie mam większych, empatycznych uczuć :-) Taki już mego charakteru rys. 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Vincent 2015-03-21 18:00
Ktoś powie, że to niewiele, albo nic, bo co znaczy życie tam jakiegoś przypadkowego ptaka. Dla mnie akurat dużo. Kwestia innego systemu wartości. Uwielbiam zwierzęta. Tylko za kotami nie przepadam.

Ktoś powie, że się przechwalam nie wiadomo czym. Otóż nie. Odpowiadam na post mojego ideologicznego (w tym wypadku) adwersarza. :-)

Zakończyłem już tą dyskuję i nie będę do tego tematu już więcej powracał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # Karola 2015-03-21 18:46
Ja mam podobne podejście. Uważam, że warto pomagać tym, którzy jeszcze jako tako ROKUJĄ i mają w sobie potencjał, żeby się rozwinąć duchowo. Oczywiście -pomagać - pod warunkiem, że ma się po temu środki. Życie ze świadomością, że WSZYSCY są pozbawieni potencjału duchowego ( który jest bardzo delikatną materią i trzeba być bardzo ostrożnym na tym polu ) byłoby nie do zniesienia. Mianowicie - byłoby to piekło na Ziemi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Widmo Geniusza 2015-03-19 20:42
Btw Vincent, za samo to, że olałeś tą wrzeszczącą o pomoc panienkę stałeś się moim idolem na wieki i najlepszym przyjacielem. Po prostu masz mój respekt za to, że pokonałeś ego( nawet przy sporej pomocy strachu) olałeś sprawę i nie dałeś sobie zrobić z twarzy jesieni średniowiecza tylko dlatego, że w filmach i bajkach, którymi programowano nas od dzieciństwa tak jest pokazane. Ja bym pewnie zrobił durnotę, rzucił się na nich, a potem leżał w kałuży własnej krwi, a laska sp*doliłaby do domu, zapomniała o mnie i skupiłaby się na tym jaką traumę przeżyła i jak jej strasznie źle, bo "prawie" ją zgwałcili, a jakiś tam koleś został tylko kaleką, ale to przecież normalne, że facet rzucił się w jej obronie i poświęcił zdrowie, bo od tego jesteśmy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Vincent 2015-03-19 20:53
Dokładnie tak by się zachowała. Moge założyć to na niemal 100%. Na Twoich plecach, na Twoim nieszczęściu ocaliłaby właśną skórę i jeszcze rozpamiętywałab y jaka to straszna historia ją spotkała. Ty byś w tej historii w ogóle nie istniał jako człowiek, żywa, czująca, mająca emocje istota. Potraktowałaby Cię całkowicie instrumentalnie , jako narzędzie które umożliwiło jej przetrwanie, kolejnego naiwniaka i straceńca na swojej drodze, jakich pewnie byłoby wielu. Ja byłem inny. I jeśli przeżyła, do dzisiaj mnie wspomina. Nieważne czy dobrze, czy źle. Na pewno utrwaliłem się w jej głowie, takie właśnie są kobiety. Tak działa ich pokrętna psychika.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-19 20:55
Btw. Miło mi za tego idola i przyjaciela (wielkie słowo), ale nie przesadzajmy. Ja prosty chłopak z Pomorza jestem, który lubi dobry jazz. Vincent jestem. Miło mi. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Widmo Geniusza 2015-03-20 11:29
A bo to taka pierwsza emocjonalna reakcja, wiem, że to mocne słowo, po prostu napisałem to pod wpływem radości, że ktoś przełamał krzywdzący dla facetów stereotyp, na co ja się niestety nigdy nie zdobyłem, bo program Disneyowski by mnie zniszczył. Btw, jazz to niezła muzyka. Kojarzysz może Al Di Meolę? Grasz na jakimś instrumencie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-20 13:09
Al Di meole znam świetnie. W 2011 roku byłem na jego koncercie w gdyńskim Pokładzie. Najlepsza płyta? Elegant Gypsy bezapelacyjnie.

Czy gram na czymś? Tak, wiodący instrument -gitara (czarny fender Stratocaster, Gibson L6S, moje własne). Oprócz tego gitara basowa i cały przekrój rozmaitych instrumentów perkusyjnych. Od jakiegoś czasu z różnym skutkiem próbuje pożyczonego saksofonu.

Pod tym felietonem:

samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=421:nowy,-cudowny,-kobiecy-%C5%9Bwiat&Itemid=101

ja i użytkownik TPakal zamieściliśmy nasze listy top 10 ulubionych płyt jazzowych. Polecam zajrzeć i się zaznajomić. Muzyka przednia. Cały czas słucham tego co TPakal mi polecił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-20 16:37
Pewnie Cię Vincent zanudziłem swoim zestawieniem wykonawców, no ale co zrobić taki już ze mnie nudziarz. :lol:

https://youtu.be/_X7V0yAofeU
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-20 20:01
Czemu zanudziłeś? Każdy ma jakiś tam własny gust. Dla mnie to zawsze coś nowego an mojej muzycznej ścieżce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-19 23:24
Ja bym tak nie demonizował absolutnie - może akurat dziewczyna miała dobry charakter. Rzadko ale się zdarza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-20 06:06
Naiwniaku. Ślicznotki mają właśnie przez swoją urodę najbardziej spaczone, zjebane charaktery jak i osobowości. Rozpieszczone tym, że świat leży u swoich stóp. Rozochocone faktem, że każdy facet jest na ich skinienie. Myślą, że są władczyniami świata. Dlatego ja uwielbiam takie zabłąkane duszyczki sprowadzać do parteru. Brzydule nie lepsze. Tylko z powodu zawężonego zakresu możliwości manewru puszczają się taniej. Nikt nie mówił, że życie jest sprawiedliwe.

Przykro mi, na rozpatrywanie każdego przypadku oddzielnie nie mam czasu, ochoty ani siły. Uogólnianie jest gwarantem przetrwalności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # TPakal 2015-03-20 12:37
Vincent, u ślicznotek występuje nadmiar samozadowolenia i wielkie zadufanie. Natomiast występuje silny deficyt rozsądku, pewnej życiowej pokory, a wielokrotnie też zwykłej inteligencji. One myśleć nie muszą, gdyż mają wszystko podane gotowe na talerzu. Mało jest takich facetów, którzy potrafią takim laskom pokazać gdzie ich miejsce w szyku. W pełni popieram. T. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Widmo Geniusza 2015-03-20 12:52
Tylko, że ja zauważyłem, że laski mające w skali atrakcyjności gdzieś 4-6/10 już uważają się nie raz za piękne. Mam takie koleżanki, które z nadwagą, czy naprawdę niezbyt ładną twarzą uważają się za wzory atrakcyjności fizycznej. Jak ja się spotykałem z dziewczynami poznanymi w internecie to ich rzeczywisty wygląd miał ze zdjęciem tyle wspólnego co pingwiny z kokosami. Jak słyszę choćby moją koleżankę, jak mi mówi: "Nie potrzebuję już potwierdzenia tego, że jestem piękna, bo ja to wiem". To naprawdę nie wiem, gdzie mam oczy włożyć, bo do "pięknej" to jej daleko. Może to się bierze z tego, że po pierwsze koleżanki słodzą, po drugie podbudowują się fałszywymi fotkami na społecznościówk ach, a po trzecie faceci nie mają odwagi powiedzieć co sądzą o jej urodzie. No, bo jak mnie koleżanka, z którą znam się 4 lata pyta ile bym jej dał w skali od jednego do dziesięciu to jak mam jej powiedzieć, że 3? Chociaż tyle bym dał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-20 16:30
Widzisz Widmo, w kwestiach urody kobiety stosują różne metody, aby się dowartościować. Nawet pasztet z jakiejś mazurskiej wiochy też chce być piękny. Nie ujmując pięknej mazurskiej wsi, mnóstwo pasztetów jest też w dużych miastach. Jest to im bardzo potrzebne, bo media ze zdjęciami celebrytów, pięknych, młodych, bogatych potrafią nieźle sfrustrować taką laskę. Taka frustratka stosuje np. taki tani, prosty sposób na dowartościowani e się pod względem swojej urody. Dobiera sobie wyraźnie brzydszą koleżankę, z którą się prowadza i pokazuje. Każdy obserwator patrzy i widzi realny kontrast w urodzie obu Pań. Wiadomo, jeżeli się zdecyduje, to wybierze tą ładniejszą, niekoniecznie ładną. Typowa zasada kontrastu. Innym sposobem jest ciągłe upiększanie swojego ciała, stosowanie różnych wydłużaczy rzęs, pomadek, szminek i innych tego typu gadżetów. Szkoda, że nie ma jakichś do zwiększenia pojemności kobiecych mózgów, może kiedyś wynajdą. :lol: Raczej wątpię. Dlatego Panie w tych kwestiach są na bieżąco i są w stanie oddać ostatnie pieniądze na takie środki. A tak na marginesie, winę za tworzenie takich postaw u kobiet ponoszą głównie rodzice, media i otoczenie, które od nich wszystkich wymagają bycia piękną. To smutne, tak jak ich życie, pod wielką presją. Całe nasze szczęście, że Matka Natura nie wyspecjalizował a się w tworzeniu samych pięknych kobiet, mielibyśmy o wiele trudniej, żeby oprzeć się takim pokusom. Wtedy też problem utrzymania gatunku by nie istniał. Chociaż, sam osobiście zauważyłem, że młode kobiety są w porównaniu ze starszym pokoleniem Pań o wiele ładniejsze i urodziwsze. Może to właśnie odpowiedź Natury na spadek urodzeń i niechęć do prokreacji, a może tylko moja subiektywna ocena. :-) Pozdro dla Braciaków Samczaków. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-20 13:04
Cytuję TPakal:
Vincent, u ślicznotek występuje nadmiar samozadowolenia i wielkie zadufanie. Natomiast występuje silny deficyt rozsądku, pewnej życiowej pokory, a wielokrotnie też zwykłej inteligencji. One myśleć nie muszą, gdyż mają wszystko podane gotowe na talerzu. Mało jest takich facetów, którzy potrafią takim laskom pokazać gdzie ich miejsce w szyku. W pełni popieram. T. :-)


Dlatego pięknisie i boginie mają u zgryźliwego wujka Vincenta ciężki kawałek chleba i rzucane non stop kłody pod nogi. Nie może być tak że mają wszystko w życiu za darmo, mimimalnym wysiłkiem. Co to to nie. Po moim trupie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2015-03-21 20:08
Vincent - ślicznotki mają na tyle zjebany charakter na ile im na to pozwolisz. ;) Jak Boga kocham tak jest - przemyśl to :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-21 20:16
Owszem, to nic nowego, ale nie ja, to kto inny, całe tabuny adoratorów im na to pozwolą. Pewne jak w banku. To jest jak walka z wiatrakami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-03-19 21:03
No, ale chyba na 112 truknąłeś?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Vincent 2015-03-20 06:07
Ja nie. Wiem, że jakaś para bardziej z przodu żywo zainteresowała się sytuacją i gdzieś tam w konsekwencji po chwili zadzwonili.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # EnemyOfTheState 2015-03-19 19:11
Nie chciałbym znów wszczynać rozmów politycznych, ale pewnym rodzajem "równouprawnien ia" w kwestii obrony byłoby na pewno ułatwienie posiadania broni palnej wśród zwykłych obywateli. Zaraz ktoś pewnie zakrzyczy mnie statystyki z USA o wysokim wskaźniku zabójstw. Tylko że te statystyki zawyżone zresztą przecz murzyńskie gangi etc. odnoszą się do całych Stanów, a każdy stan ustala prawo w tej kwestii osobno. I w tych stanach gdzie prawo w tej kwestii jest najbardziej liberalne, są właśnie najbezpieczniej sze. Wszędzie zresztą gdzie wprowadzano łatwiejszy dostęp do broni liczba zabójstw, gwałtów, włamań itd. znacznie spadała. Nawet taki rewolwer kaliber 45 był na Dzikim Zachodzie nazywany "zrównywaczem", właśnie dlatego że dzięki niemu najdrobniejsza kobieta mogła skutecznie obronić się przed najsilniejszym kowbojem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # White Dwarf 2015-03-19 19:20
To jest oczywiste. Mendia narzekają że nikt nie reaguje na przestępstwa. Tylko, że po pierwsze - ludzie nie mają broni, (jak mają reagować - oburzeniem??), a po drugie, prawo do samoobrony w Polsce jest kpiną.

Liczba sztuk broni nie ma związku z przestępczością , w Szwajcarii jest niska, w Stanach wysoka. W "białych" częściach Stanów jest tak niska jak w Europie. I tak dalej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2015-03-19 22:46
Ma
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2015-03-20 01:36
da sylewii uratowanej przed antyfeminista brutalem markiem[youtube ]https://www.yo utube.com/watch ?v=S4l4QYOJEsE[ /youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2015-03-20 04:00
Marek ty nadwagowy byczku pomysol o robieniu kasy i pisz poradenii dla naiwnych miskow czyli kwiatki dla znudzonej zony itp.
sprzedaj sie jak ci w usa
ok nie doznasz sylwii ale zarobisz kase
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2015-03-20 09:12
Zacznę od Ciebie. Witek, jeśli chcesz posmakować Sylwii, musisz się starać, prosić, kupować kwiatki - podlizywać i zrozumieć, że sens życia leży w byciu z kobietą. Uff... to nie było takie trudne, nawet śmieszne :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2015-03-20 10:04
Cytuję Marek:
Zacznę od Ciebie. Witek, jeśli chcesz posmakować Sylwii, musisz się starać, prosić, kupować kwiatki - podlizywać i zrozumieć, że sens życia leży w byciu z kobietą. Uff... to nie było takie trudne, nawet śmieszne :)


:D :D :D :D :D :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Szara 2015-03-20 20:25
Enemy, to samo pomyslalam,ze bron byla by rozwiazaniem chociaz to tez tylko dla madrych ludzi, niezaleznie czy facet czy kobieta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-20 20:28
Swobodny dostęp do broni to jeden z odwiecznych postulatów JKM.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # EnemyOfTheState 2015-03-20 21:23
Cytuję Vincent:
Swobodny dostęp do broni to jeden z odwiecznych postulatów JKM.


Nom, jego riposta w tej sprawie niezapomniana:
https://www.youtube.com/watch?v=tXSN6yartLw
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-21 20:51
Powiem Ci Vincent, że z klamką to nie jest tak prosto jak się wydaje ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-21 20:57
Z pewnością. Ale co chcesz przez to powiedzieć, że jesteś przeciwny wprowadzeniu powszechnego dostępu do broni?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # r-next 2015-06-13 18:38
hm, Rysiek... a masz broń palną? Dla mnie jest prościej i tyle. Nawet dużo prościej niż Ci się wydaje. Widok cieknącego gówna z moczem, po spodniach wiejskiego "cwaniaczka" wyskakującego na ciebie z BMW-trupa z pałką teleskopową w rękach jest niezapomniany.
"Państwo" obecnie w praktyce gwarantuje bandytom, całkowitą i (prawie) pewną bezbronność obywateli (w ramach wspólnego pilnowania bydła w zagrodzie) toteż się trochę rozbisurmaniły gagatki.
Zdrowi psychicznie obywatele w państwie obywatelskim (nie rozumianym jak "milicja", bo ta też kiedyś była "obywatelska") powinni mieć prawo posiadania broni i basta. Inaczej to jest gułag a nie państwo/kraj/oj czyzna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Szara 2015-03-20 21:37
Swobodny nie tylko dla uprzywilejowany ch.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Szara 2015-03-20 21:43
A swoja droga Vincent to dziala w obie strony czyli nie tylko kobiety nie doceniaja empatii ale mezczyzni rowniez. I faktycznie jest ona bardzo wykanczajaca energetycznie. Sama padlam jej ofiara wspierajac kogos chorego po czym ta osoba zapomniala o mnie z dnia na dzien.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2015-03-21 20:11
Bo miałaś oczekiwania. Twoja empatia nie była bezinteresowna bo oczekiwałaś zwrotu :D Nigdy nie oczekuj czegokolwiek od świata zewnętrznego. Obserwuj i reaguj :) To bardzo ułatwia życie ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # brat 2015-03-21 08:09
Ha! Proszę zwrócić honor Markowi wszystkich, którzy słuchali a nie wierzyli:)
wyborcza.pl/1,135424,17602750,Leki_twoich_dziadkow_czyli_co_dziedziczymy_w_genach_.html?piano_t=1
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-21 10:24
Cytuję brat:
Ha! Proszę zwrócić honor Markowi wszystkich, którzy słuchali a nie wierzyli:)
wyborcza.pl/1,135424,17602750,Leki_twoich_dziadkow_czyli_co_dziedziczymy_w_genach_.html?piano_t=1


Jestem za, niech przepraszają :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lechita 2015-03-21 18:52
http://www.sfora.pl/polska/Tulipany-znowu-oszukuja-kobiety-Kolejne-ofiary-s76583-slide1

Męska odpowiedź na kobiece zagarnianie majątków ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-21 21:46
Lechita, nie mogę odpalić, a myślałem, że się czegoś nowego nauczę. T :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-21 20:44
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anemonalove 2017-07-17 08:39
Hi fellas! Who wants to chat with me? I'm live at HotBabesCams.co m,
we can chat, you can watch me live for free, my nickname is Anemonalove , here is my pic:


Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # test 2018-04-23 14:28
test
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd