Najnowsze felietony

poniedziałek, 29 grudzień 2014 22:30

Faceci którzy gardzą kobietami

Napisał 

Mówi się o facetach, którzy nienawidząc kobiet masowo je zaliczają. To tylko częściowa prawda; Zwykły mężczyzna ganiający za kobietami też je nienawidzi, tylko jeszcze sobie tego procesu nie uświadamia - to przyjdzie z czasem.

Złodziej krzyczy "łapaj złodzieja!"

Nie da się szanować i prawdziwie kochać czegokolwiek, jeśli od tego czegoś zależy nasze szczęście, poczucie satysfakcji. Kobieta może Ci dać kosza, zdradzić Cię z najlepszym kumplem, a im któraś mocniej krzyczy że brzydzi się zdrady, tym większa na to szansa - zdrada jest procesem emocjonalnym, a emocje są znacznie potężniejsze niż logika kobiety - jeśli Ona nie jest tego świadoma, znacznie łatwiej temu ulegnie. Jeśli wiem co może zniszczyć mi życie, mogę działać tak by unikać pokusy; jeśli żyję w błogiej (póki co) nieświadomości, cios spadnie znienacka.

Naiwna romantyczka może całe życie powtarzać z ogniem w oczach że nie zdradzi, ale wystarczy jedno zdarzenie, by całe życiowe paplanie streścić w jakże wiele mówiącym: "oszalałam, nie wiem co się stało...". Na koniec by nie czuć się winną, obarczy Ciebie winą za to co zrobiła - i będzie w to święcie wierzyła. Nie przekonasz jej w żaden sposób, gdyż te wierzenie broni ją przed rozpadem jej wiary w to co wierzyła, w swoją wizję siebie samej jako czystej, niewinnej. Dlatego kobieta która Cię zdradzi, najczęściej zaczyna Cię nienawidzić - by wiara w swą czystość się utrzymała trzeba mieć wroga, kozła ofiarnego na którego zrzuci się swoje grzechy by go później zarżnąć. Dokładnie tak kończą faceci na salach sądowych, dowiadujący się że tracą dzieci i mieszkanie czy dom. Są krwawą ofiarą na ołtarzu kobiecej wiary w swą Prawość i Sprawiedliwość - i ze świecą szukać w nich współczucia, cienia litości. Taka kobieta może wspomagać sierocińce, dokarmiać głodne koty, ale z wyżej opisanych względów jej były mężczyzna musi zostać zniszczony, zmiażdżony. Wiem że nikt Ci tego nigdy tak nie tłumaczył, ale tak właśnie jest. Lepiej byś to dokładnie zrozumiał, zanim poznasz na własnej skórze - i nie pytaj o to kobiet; każda zaprzeczy, często bardzo agresywnie. Usłyszysz że autor tych słów został zraniony przez kobietę, jest płytki, pusty, niedojrzały emocjonalnie, że tej Pani mnie serdecznie żal... A wszystko okraszone niezrozumiałą wściekłością. Nie możesz się na to obrażać, tylko musisz to zrozumieć.

Po ciosie pojawia się strach

Kobieta w każdym momencie relacji może od Ciebie odejść. To budzi strach, obawy - skąd zemsty zrozpaczonych, rzuconych ludzi? Skoki z mostu, cięcie żyletkami ciała, by zagłuszyć straszny ból w sercu? Skąd fora radzące rzuconym, jak się zemścić za pomocą wspólnego dziecka, sądów, policji, komornika?
Ktoś kto męczy słabszych, często trafia na kogoś, kto mu zmienia twarz w paprykarz szczeciński. Teraz już się zaczyna bać, kalkulować; wie że przyjemność bicia może zmienić się w ból bycia tłuczonym, więc najczęściej zmienia się w miłego gościa - bo zbyt mocno boi się konsekwencji bycia hultajem. Podobnie jest w kwestiach miłosnych. Ktoś w podstawówce i liceum bryluje jako podrywacz, zna smak większości ślicznotek, jest przekonany o swej atrakcyjności, a w końcu trafia na wielką, wieczną miłość która daje mu kosza, zdradza go z kolegą albo rujnuje finansowo zamieniając w dziada, po czym odchodzi bo "nie ma już chemii". Jeśli ktoś raz przeżyje coś podobnego, to już wie że nieprzyjemne emocje i ból może się powtórzyć, przy czym nos można nastawić, zęby wstawić, opuchlizna zejdzie, a ból w sercu potrafi kąsać całe życie; jakże różna skala konsekwencji... a więc i reakcji.

Inaczej się zachowasz wiedząc że trochę Cię skopią, a inaczej gdy wiesz że po roku w psychiatryku będziesz dziadował, bo wszystko stracisz. Jeśli myślisz że przesadzam, po prostu nie znasz życia - znasz je z seriali i opowieści kolegów, rodziny. Znasz tylko to, co chcą powiedzieć i co się wydało. Nie znasz nawet połowy prawdy ze swego otoczenia.

Strach wpisany jest w miłość

Każda miłość w którą się angażujesz, zawiera w sobie zaufanie i wiarę w drugą osobę - zwłaszcza że kobieta zakochana Cię rozumie bez słów, jest czuła, troskliwa, razem potępiacie tych którzy zdradzają, są nielojalni... aż nagle nadchodzi cios, a Ty dowiadujesz się że zdradziła przez Ciebie. Kochałeś za mocno, za słabo; byłeś zły, byłeś za dobry. Powód się zawsze znajdzie, im banalniejszy tym bardziej głupiejesz. Ktoś kto doświadczy nagłego ucięcia zasilania, zawsze już będzie się tego bał; Za strachem zawsze podąża nienawiść do tego, kto może Ci go sprezentować.

Gdy to wszystko wiesz, gra o randkę prowadzącą do głębszej relacji bądź seksu staje się przepełniona strachem - tym większym, im większa jest Twa wiara, że tylko kobieta da Ci szczęście. Jedni na strach reagują ofensywnie, atakując i randkując, drudzy defensywnie, a więc chowają się w domu by nie doświadczyć bólu odrzucenia.

Nienawistnicy gardzą... i zaliczają

Jeśli wiesz że kobieta może dać Ci ból, to już gardzisz i nienawidzisz. Poobserwuj swoje reakcje, gdy kobieta Cię odtrąca nawet na gg, namiastce realnych doświadczeń - jesteś na luzie, czy wyobrażasz sobie zemstę, obrzucasz ją stekiem wyzwisk w myślach? Jeśli odrzucenie boli, nienawidzisz. Im więcej bólu po odrzuceniu, gdy kobieta nie spełnia Twoich oczekiwań, tym więcej pogardy i nienawiści. Analogicznie, jeśli Ci nie zależy na kobiecie, jej odrzucenie przyjmujesz na luzie, spokojnie. Komu zależy, ten ma więcej do stracenia; oczywista oczywistość. A komu zależy? Tym którzy się źle ze sobą czują, którzy odczuwają frustrację. Myślą że związek da im energetycznego kopa, sprawi że życie stanie się weselsze i wypełnione sensem. Mylą się, gdyż sens może dać tylko ulokowanie swej wiary i miłości w czymś, co nie podlega zmianom - np. można kochać życie, Boskość (rożnie rozumianą), naturę. Im więcej kochasz coś, co może zniknąć, tym większy strach i frustracja. Warto sobie to wbić młotkiem do głowy - wszystko co może odejść (czyli także kobieta), wraz ze wzrastaniem satysfakcji zwiększa poziom lęku i stresu. Ktoś dla kogo żona czy mąż jest WSZYSTKIM, jest samobójcą pełnym lęku i nienawiści. Ciężka choroba ciała albo umysłu, jest tylko kwestią czasu.

Jednak bezspornym faktem jest że nienawidzący zaliczają - ale przyczyna ich "sukcesu" nie leży w nienawiści, a nienawistnym dystansie - prawdziwej, realnej chęci by nie wchodzić z kobietą w bliższe relacje. Przyczyna tego leży w pogardzie, którą wzbudziła w nich kobieta swoim zachowaniem. Wielu prawiczków nienawidzi kobiet (zwłaszcza porno aktorek, przy których się trzepią), a jednak jedyne co mogą, to sobie popatrzeć na ładne dziewczyny i powyzywać je od szmat i materialistek. Kuc chce przyjemności, one też chcą; I on uważa się za dobrego, a dziewczynę za szmatę, przez co sam staje się nieuczciwą szmatą. Dlaczego nie zaliczają?

Bo im zależy. Bo nie mają dystansu. Bo są desperatami. Bo wiedzę o życiu czerpią z opowieści rodzinnych i seriali. Bo swoich wierzeń na temat życia trzymają się jak tonący brzytwy, więc gdy pojawia się nowa, realniejsza wiedza, z nienawiścią i strachem ją odtrącają, uważając ją za atak na siebie.

Dystans i brak oczekiwać rodzi sukces

A dlaczego zalicza nasz nienawistnik? Ponieważ wie że kobieta jest kupą gówna, która chce się wzbogacić (finansowo, moralnie, emocjonalnie) na jego nieszczęściu. Nie przejmuje się jej komplementami i krytyką, więc nie boi się odrzucenia, nie boi się podejść i zagadać - nie przyjmuje postawy pieska który prosi, tylko emanuje dumą i godnością; on nie prosi, on składa propozycję, kusi i rozpala w Paniach pragnienie zdobycia tej mrocznej, niezdobytej twierdzy. A to działa na kobiety jak magnes, rozpala je jak piec hutniczy. To co krzesa iskrę na chłodną benzynę w pełnym śpiących motylków brzuszku romantyczki to nie nienawiść, ale prawdziwy dystans, poczucie niezależności od tego co mówi i robi kobieta. Każda z naszych cudownych Pań kocha władzę - a zakochany facet to trofeum. Mężczyzna wiesza na ścianie łby bestii, by potwierdzić swą męskość (strzelaniem z ukrycia do zwierzęcia), a kobieta umieszcza ich wspomnienia w swym sercu, bawi się nimi a zwłaszcza rozpaczą i nieszczęściem mężczyzn, których złamała (sami się złamali swym nienaturalnie dużym pragnieniem kobiety, które rodzi ból).

Ktoś kto rozmawia z miłym, mrocznym uśmieszkiem; ktoś od kogo czuć dystans, kto się kobiety nie boi (bo już nie reaguje emocjonalnie na krytykę czy komplement), ironizuje i droczy się złośliwie, daje kobiecie szansę na wielkie emocje; zdobycie niezdobytego. Taki mroczny facet jest jak droga torebka albo szpilki; jest kolejnym produktem który daje fajne emocje, a w dalszej perspektywie ma dać szczęście (nie da i dać nie może). Kobieta chce się dowartościować zdobyciem Pana Złego, chce go wykorzystać; Na jego emocjonalnych zwłokach, chce wspiąć się w szpilkach Blahnika na Mount Everest endorfinowego haju.

Siad! Daj Pensję! Dobry mężuś...

I właśnie tego nie rozumieją zdesperowani, zazdrośni i zakompleksieni goście. Kobieta kocha zdobywać, rozpalać i podpalać - a co można podpalić w śliniącym się, posłusznym jak kundelek faceciku? On już cały płonie. Nie ma co zdobywać, więc organizm kobiety nie uruchamia całej menażerii hormonów, które zamieniają ją w seksualnego wampira, rozumiejącego Twoją męską duszę, oglądającego z Tobą mecze, robiącego Ci kanapki do łóżka - zgadzającego się na wszystko w seksie i poza nim. Kobiety kochają stan haju, który się w nich uruchamia gdy chcą zaatakować jak Don Kichot wiatrak. Gdy go zdobędą, hormony opadają a Ona się nudzi; By wprowadzić powiew życia w zatęchły związek gdzie facet waruje jak piesek przed królową cipką, albo go prowokuje i bawi się szmaceniem go (przesuwaniem granic), albo zdradza. Niektóre kobiety świadomie zachodzą w ciążę z innym mężczyzną, specjalnie by upokorzyć swego męża. Sam taką kobietę znałem - a także jej motywację, którą było okazanie pogardy mężczyźnie, który miał dać szczęście a nie dał.

Rozwój osobisty wykrzesa z Ciebie moc nienawistnika, ale bez towarzyszących mu w jego grzesznych uczynkach negatywnych emocji. Nic z tego dobrego na dłuższą metę nie wynika. Im więcej taki człowiek generuje w sobie pogardy, tym większy wzorzec bólu w nim powstaje. Z czasem to wszystko wyjdzie na wierzch w postaci choroby albo kalectwa - jak działa podświadomość, opisuję bardzo dokładnie w książce "Stosunkowo dobry". Piszę o tym głównie dlatego, że dobrze faceci na siłę chcą stać się źli by zaliczać - wygląda to groteskowo. Złym się nie staniesz, co najwyżej śmiesznym koleżką o którym opowieści umilą wiele domówek. Nie musisz być zły; musisz zrozumieć proces który się odbywa w życiu i związkach... wtedy możesz być jaki jesteś, a wykorzystywać moc macho, wampirów emocjonalnych, Złych Panów, ale bez konsekwencji które oni poniosą.


www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

----------------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 15174 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+2 # Rysiek$ 2014-12-30 00:24
No...takie małe mistrzostwo świata :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # rajmund 2014-12-30 02:43
Master Marek pozostaje w znakomitej kondycji. Lubię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Paweł z Niemiec 2014-12-30 03:00
Ciekawy nick, prawdziwe imię? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # brat 2014-12-30 07:43
Bierzcie i czerpcie z tego wszyscy to jest bowiem Święty Graal :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # TPakal 2014-12-30 10:50
Marku, boleśnie, trafnie, walisz obuchem między oczy całą prawdę. Nic nie tracisz na świeżości swoich felietonów. Jednak dla mnie są one balsamem na sponiewieraną i skołataną duszę. Pozdro. T :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Pawelec 2014-12-30 15:57
Marku jesteś po prostu WIELKI, kolejny felieton tylko to potwierdza. Trzeba zgłosić Twoją kandydaturę po nagrodę Pulitzera, wszak 10 tys. dolarów na ulicy nie leży i będzie w sam raz na ukochaną sonatkę :) pozdrawiam samczą brać i naszego Mistrza
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2015-01-02 18:22
Cytuję Pawelec:
Marku jesteś po prostu WIELKI, kolejny felieton tylko to potwierdza. Trzeba zgłosić Twoją kandydaturę po nagrodę Pulitzera, wszak 10 tys. dolarów na ulicy nie leży i będzie w sam raz na ukochaną sonatkę :) pozdrawiam samczą brać i naszego Mistrza


Kto śmie minusować takie komcie? :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # TPakal 2014-12-30 16:09
WybraneCytat:
Mężczyzna wiesza na ścianie łby bestii, by potwierdzić swą męskość (strzelaniem z ukrycia do zwierzęcia), a kobieta umieszcza ich wspomnienia w swym sercu, bawi się nimi a zwłaszcza rozpaczą i nieszczęściem mężczyzn, których złamała (sami się złamali swym nienaturalnie dużym pragnieniem kobiety, które rodzi ból).
Gromadzenie trofeów przez kobiety w postaci zniszczonych facetów, zabranych majątków i odebranych dzieci w ich świadomości mocno je dowartościowuje , daje im poczucie wyjątkowości, nobilituje je do grona prawdziwych Dam Dworu. Gówno prawda, czy dla normalnego i moralnego człowieka fakt czynienia komuś zła jest powodem do dumy. Niejeden z nas wolałby o czymś takim szybko zapomnieć. Mężczyźni robią wielki błąd,(o tym często pisze Marek, że zbyt gloryfikują kobiety, widząc w nich (w oparciu o wyuczone społecznie stereotypy) istotę prawie świętą, czystą i nieskalaną, a to znowu jest gówno prawda. Taką wspaniałą i czystą kobietą mogła być w ich życiu matka, ale na pewno nie będzie żona, dziewczyna czy narzeczona. Pozdrawiam Braciaków Samców. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Bat 2014-12-30 16:58
Esencja prawdy, trzeba znac zasady gry i wiedziec czego tak naprawde kobiety chca, chca zniewolic i opierdolic faceta do zera jak nie finansowo to psychicznie! Znajac to i bycie swiadomym tego daje ogromne sukcesy z kobietami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Student 2014-12-30 17:41
Czyli jeżeli przeprowadzę rozsądną kampanię pod tytułem "wcale nie powiedziałem, że jestem cały Twój" to związek będzie trwał i trwał?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Paweł z Niemiec 2014-12-30 18:14
Lepiej jak powiesz: "Powiedziałem ci, że jesteś wyjątkowa, ale nie jedyna" :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Student 2014-12-30 22:25
Cytuję Paweł z Niemiec:
Lepiej jak powiesz: "Powiedziałem ci, że jesteś wyjątkowa, ale nie jedyna" :D

Będzie zaogniona sytuacja :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek$ 2014-12-31 11:34
Nic nie mówić najlepiej :D Dawać emocje i niepewność. ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ... 2014-12-31 13:59
Emocje......tak , wkładam emocje do działu zeszłorocznych podsumowań i na spokojnie wchodzę w Nowy Rok. Ale zanim....:D
Dlaczego jesteście takimi dupkami? Te wasze shit testy rozpoznawalne z kilometra, prężenie klaty, mizdrzenie się, a jak przyjdzie co do czego, to koncertowo, wszystko s...... - tak po całości, bez umiaru...Oto przykład , jeszcze ciepły.
Wczoraj usłyszałam przez telefon lakonicznie : "pakuj się , lecimy do....", w inne miejsce niż było ustalone. Taki chciał być oryginalny, nietuzinkowy, tajemniczo-czar ujący, z miłosną wizją we dwoje. I oczekiwał, że zapieję z zachwytu lub w omdleniu wypuszczę telefon z ręki. Wiedział, że muszę do Krakowa, do ludzi, których nie widziałam latami, że chcę być w tym czasie i miejscu , bo tak było zaplanowne. Ale nie, bo wszystko / nowe /ustalone , zapięte na ostatni guzik i już!! Czy ja wogóle jestem brana pod uwagę, czy mam być jakimś dodatkiem do palmy ? Sprytne posunięcie, żeby wybierać pomiędzy tym, co ważne i ważniejsze.

I jak mi, któryś napisze, że zraniłam uduchowionego, romantycznego pana, nie stawiając się na rozkaz, to odgryzę tętnicę.

Z noworocznym, wawelskim pozdrowieniem
:D:D:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # 100% Emocji 2014-12-31 15:32
I tak pewnie pojechałaś, później było miło, a nam tu się żalisz jak wiernym przyjaciółkom z penisami. Typowe..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek$ 2015-01-07 06:56
Ci w Krakowie byli ważniejsi niż facet, który chciał zrobić coś fajnego. Może była okazja? Ekstra ceny na bilety? Może chciał się wykazać i poczuć, że to doceniasz? Daj gościowi spokój i jedz do znajomych, tylko później nie wyj w poduszkę z samotności i nie gadaj, że każdy facet to świnia. Mnie jakby laska zorganizowała taki wypad to zostawiłbym wszystko poza kluczowymi dla życia sterami i cieszył się z tego, że mam zajebista kobietę. Klasyka gatunku, czyli co nie zrobisz zawsze jest jakieś ale.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pantofel 2015-01-28 14:46
Niedorżnięta świnka. kwi kwi kwi!!!
chyba to był o niej felieton :) pogardzać facetem a wzelką cenę. nawet jak sie skurwiła i znim pojechała, to własnie szuka opisanego kozła ktorego może zarżnąć na tu forum. Jesteś beznadziejna i głupsza nawet niż przeciętna. a do tego na pewno masz już zmarszczki i jesteś pomarszczona przy ustach :)

miłego dnia świnko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Żmija 2014-12-30 22:01
Marku, życzę w nadchodzącym Nowym Roku weny twórczej, bo w starym roku już Ci się wyczerpała.
Pozdrawiam :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # etna 2014-12-31 02:03
Zajebiste
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Tomasz1 2015-01-01 02:05
Ogrom cennej wiedzy. Wielkie dzieki Przewielebny. Jedyne co mi przeszkadza to pokazywanie kobiet trochę jak demony. One nie są złe. Tak już mają, to część natury. Znam facetów, ktorzy instrumentalnie i umiejętnie wykorzystuja kobiety, ich majątki, itp. Kochajmy kobiety, ale mądrze. One są przecież fantastyczne ! ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2015-01-02 18:20
Cytuję Tomasz1:
Ogrom cennej wiedzy. Wielkie dzieki Przewielebny. Jedyne co mi przeszkadza to pokazywanie kobiet trochę jak demony. One nie są złe. Tak już mają, to część natury. Znam facetów, ktorzy instrumentalnie i umiejętnie wykorzystuja kobiety, ich majątki, itp. Kochajmy kobiety, ale mądrze. One są przecież fantastyczne ! ;)


Kochać trzeba umieć. Boże, genialny cytat :)

"Kochać trzeba umieć"
Marek Kotoński 1978 - 2111 :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Robert 2015-01-01 15:50
warto dodać, że cały czas piszesz o słabym ego, czyli dość dużej części populacji ale nie wszystkich,
według mnie za bardzo straszysz, po przeczytaniu Twojego artu można to odebrać tak jakby każda kobieta zdradzała a każdy facet gardził kobietami, za bardzo generalizujesz ale może to celowe bo dzięki temu bardziej kontrowersyjne...
w każdym razie zabij mnie jeśli każda kobieta zdradza bo nie chce żyć w takim świecie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2015-01-01 18:24
Z calego serca Ci życzymy, zebys na taka zdradzajaca nie trafił. Nie wszyscy mieli tyle szczęścia, stad takie artykuły.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jaro 2015-01-02 15:30
Ja tez odnosze takie wrazenie, ostatnio troche za ostro jest o kobietach: zwiazek i kobieta to najgorsze zlo tego swiata, zaufasz kobiecie = predzej czy pozniej wyladujesz pod mostem.
Ta nienawisc obnaza troche slabosc Naszego mistrza wobec kobiet,a szkoda. To tak jak z Cejrowskim i gejami: temat rozpala go do czerwonosci, bo zapewne sam jest gejem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2015-01-02 18:16
Robercie i Jarku - albo wy nie chcecie zrozumieć zbyt dokładnie, albo ja kiepsko tłumaczę. Nigdy ni chodziło o nienawiść do kobiet, a o zrozumienie że gdy kobieta staje się całym światem, ten świat MUSI się zawalić. To pewnik który udowadniałem nie tylko logiką, ale i analizując pracę podświadomości.

A że ta wiedza stoi w sprzeczności z tym co nas wszystkich uczono, rodzi podejrzenie że piszący jest nienormalny, pedał albo złośliwy. I tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2015-01-02 15:46
Czyli Robercie motywacją dla Twojego życia jest istnienie nieskazitelnych kobiet? :sigh:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek$ 2015-01-02 22:26
Pani na T. mu wszystko wyjaśni :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # rysiek! 2015-01-01 21:42
Najlepszego z Nowym Rokiem. Panowla, jak jest tu jakiś Robert co na FB często cytuje Marka niech uważa na ostatnią zawarta znajomość ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Robert 2015-01-03 12:44
Jestem , jestem ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # rysiek! 2015-01-01 21:43
Pani na T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # TPakal 2015-01-02 09:18
Wszystkim Braciom życzę szczęścia i wielkiej radości w kontaktach z kobietami, powodzenia w życiu prywatnym i zawodowym oraz spełnienia marzeń w tym Nowym Nastającym Roku 2015.
Nawiązując do wcześniejszym postów, chciałbym dodać, że felietony Marka mówią o czymś więcej jak tylko zdradach kobiet. Mówią przede wszystkich o niewiązaniu swojego szczęścia z rzeczami tak ulotnymi, jak związek z kobietą. Dla mnie to jest istota artykułów Mareckiego. Pozdrawiam. T. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # quid pro quo 2015-01-02 13:26
Wszystko jest ulotne, ale pragnienie sprawia, że znajdujemy w sobie siłę , aby "coś" urzeczywistnić , zatrzymać na dłużej, nadając cel i znaczenie. Jednak próżność przysłania prawdę, że dostaliśmy " to" na chwilę - jak w ruletce, szacowaniu prawdopodobieńs twa wygranej, która ma tę próżność zaspokoić.
Pożądanie kobiety jest też pewnym elementem hazardu: pragnę, dostaję , mam przez moment, tracę i ponownie rzucam kostką ;-) , notuję numery, obliczam szansę, rachuję , w nadziei na "coś" mniej ulotnego, bardziej stałego. Ale stałe jest tylko przemijanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-01-02 13:50
Fajnie napisane. Filozoficznie. Ja niestety nie mam szczęścia w jakichkolwiek grach hazardowych. T :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # brat 2015-01-02 15:39
Dlatego w grach hazardowych należy trzymać się zasady aby stawiać tylko te pieniądze na stratę, których możemy sobie pozwolić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-01-02 14:03
Ciekawe co sądzicie o tym zdarzeniu:
Cytat z SE: „Nowy rok w Chinach rozpoczął się tragicznie. Podczas imprezy sylwestrowej na jednym z centralnych placów w Szanghaju wybuchła panika. Rozszalały tłum zadeptał 36 osób.
Tłumy mieszkańców i turystów zgromadziły się w centrum Szanghaju, by podziwiać pokaz fajerwerków. W pewnym momencie z jednego z budynków posypały się fałszywe banknoty. Rozrzucono ulotki reklamujące klub, które do złudzenia przypominały pieniądze.
Z relacji świadków wynika, że spora część osób pospieszyła w stronę spadających "banknotów", nie zważając na ludzi stojących wokół. Wybuchła panika (sic!). Zdezorientowani imprezowicze zaczęli się przepychać i deptać tych, którzy przewrócili się pod naporem tłumu.
Policjanci utworzyli tzw. "żywy łańcuch", aby powstrzymać spanikowanych ludzi. Niestety, mimo interwencji władz, 36 osób straciło życie. Ofiary to głównie kobiety i dzieci.” T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-01-02 18:17
Ja się tłumu boję, bo tu już nie Ty decydujesz. Kilka razy doświadczyłem potęgi tego kolektywnego umysłu grupowego, i to jest po prostu hardkor - kiedyś opisywałem jak ganiałem po tanie żarówki w lidlu, jak z siebie za parę nędznych groszy zrobiłbym gówniarza. Powstrzymałem się, ale tłum był malutki, przy większym przejąłby nade mną kontrolę. Ale teraz już wiem co i jak - ta lekcja mnie dużo nauczyła, więc nie potępiam tych biednych ludzi z marketów, którzy biegną po karpia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pantofel 2015-01-28 14:50
każde wybory to taki hardkor. kolektywna mądrość bandy baranów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-01-02 21:29
Do Marka:
Dzięki, że się odniosłeś do zacytowanego artykułu. Powiem Ci, że mnie tłum, może bardziej reakcja tłumu przeraża i osłabia, gdyż wtedy tracę po raz któryś z kolei wiarę w ludzi. Tłum jest bezmyślny i bezwzględny. Opisane zdarzenie jest tragiczne - bezspornie, ale jest też, moim zdaniem ciekawym przykładem socjologicznym. Taki tłum był w Koloseum, cieszył się na widok śmierci niewinnych ludzi. Taki tłum patrzył jak ścinano lub palono niewinnych ludzi na stosach z wyroku Świętej Inkwizycji. Taki tłum poparł Adolfa H. Tłum jest wielkim żywiołem i świetnym materiałem do manipulacji. Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek$ 2015-01-03 03:03
Gustaw Le Bon - Psychologia Tłumu.
http://www.metta.lk/polish/Psychologia-tlumu.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-01-03 15:32
Na pewno przeczytam. Dzięki. T
Cytat: O tym, czy coś jest poprawne czy nie, decydujemy poprzez odwołanie się do tego, co myślą na dany temat inni ludzie. Kiedy wielu ludzi coś robi, to zazwyczaj jest to postępowanie właściwe. Ta cecha społecznego dowodu słuszności stanowi zarówno o jej sile jak i słabości.
Robert Cialdini
Nie zawsze to co robi większość ludzi jest dobre. Nigdy nie chciałem być owcą w stadzie. Tłum zabija indywidualizm. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zbiff 2015-01-07 00:46
Sama prawda. Jako nastolatek byłem wrażliwym, wiernym "przyjacielem". Zawsze k*rwa przyjacielem. Miałem mnóstwo koleżanek i żadnej dziewczyny. Dopiero po czasie skumałem, że siła tkwi w obojętności i oschłości. Teraz jestem w wieku kiedy randki przypominają rozmowę kwalifikacyjną i już nie mogę sobie niestety pozwolić na bycie obojętnym. Zresztą w wieku 30 lat chyba jest już za późno na szukanie sobie drugiej połówki. Zresztą nawet gdybym ją znalazł to co wtedy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-01-07 00:48
Gdybyś ją znalazł, razem z ekscytacją rósłby strach i zazdrość o nią - byłbyś w piekle. Jeśli numerem jeden w swoim życiu zrobisz cokolwiek poza sobą - będziesz cierpiał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zbiff 2015-01-07 01:27
Dzięki wielkie! Nie spodziewałem się odpowiedzi, a prosze! miła niespodzianka:)
Może masz jakąś radę dla małomównego, acz pewnego siebie faceta. Kompletnie nie potrafię rozmawiać. Nie chodzi tu tylko o kobiety, ale o wszystkich, o facetów, o starców, o dzieci o stworzenia wszelakie. Nigdy tego nie umiałem. Umiem tylko słuchac. Niegdyś myślałem, że to wina mojej nieśmiałości, ale tej skutecznie się pozbyłem :) Nadal nie potrafię rozmawiać. Jesli zdarzy mi spotkac z jakąś kobitetą, stać mnie na zadanie kilku pytań (w stylu gdzie pracujesz, jak ci sie to podoba itp.) Dzieki wielkie jeszcze raz. Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-01-07 01:39
Umiejętność słuchania jest wielkim darem - bo ludzie kochają gadać, wtedy czują się ważni, wysłuchani i zrozumiani.

Jeśli do tego daru dołączysz wysoką samoocenę, którą trzeba wypracować pracą nad sobą, słuchaniem możesz mieć wszystko - znajomości, seks, związek, przyjaźń fajnych ludzi, szacunek i podziw innych - a jednocześnie nie pozwolisz zrobić z siebie kibla dla tych, co lubią się wypróżniać emocjonalnie w słuchaczy.

Tak więc Twój problem jest zaletą, i widzę że nie bardzo sobie uświadamiasz jak potężną :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd