Najnowsze felietony

poniedziałek, 22 grudzień 2014 23:20

Krajobraz po rozstaniu

Napisał 

Krajobraz po rozstaniu, jak wiemy, radosny nie jest; a powinien być.

"Co ten osioł pieprzy? Kobieta mnie rzuciła, zeszmaciła; piję, płaczę, marzę o włożeniu głowy w piekarnik ale nie mam odwagi - i on twierdzi że mam się cieszyć? Wariat czy głupi? Chyba dam mu w mordę!"

Nie bić autora!

Jeśli ćwiczysz na siłowni, chcąc nabrać masy musisz wykończyć mięśnie. Boli, prawda? Oczywiście że tak, mięsień najszybciej rośnie, gdy jest bezlitośnie skatowany. Jeden z ekspertów kulturystyki uważał, że prawdziwe ćwiczenie bicepsów kończy się wymiotami. Czy martwisz i przejmujesz się tym bólem, rozpaczasz? Nie, gdyż wiesz że ból prowadzi do celu, jakim jest lepsza sylwetka. Mało tego! Za to wszystko jeszcze płacisz, katujesz się dietami, sam się garniesz do żelaza, które zmienia Cię w drżące, ale zadowolone z siebie i lubieżnych kawałów spoconych kolegów zwłoki. Po bólu ćwiczeń następuje zresztą stan przyjemnego odprężenia i lekkiej euforii, gdyż ból i przyjemność to dwie strony tej samej monety, zawsze nierozłączne.

Chyba nigdy nie byłem tak szczęśliwy, gdy moje rozdygotane ciało zniesiono z fotela po kanałówce, albo po pobraniu krwi. Im więcej bólu i stresu, tym więcej później odprężenia i przyjemności; i na odwrót. Przyjemność zawsze zawiera w sobie ból, tylko możesz tego jeszcze nie dostrzegać. Raz wchodzę do punktu pobrań krwi, nogi mam jak z waty, ładna dziewczyna wiąże mi ramię paskiem; chcę się z nią ożenić, zrobić jej dwójkę dzieci, dymać tak ostro by traciła świadomość. Ona się uśmiecha, robi swoje, mi zaciska gardło i wyprowadzają mnie na zewnątrz. Mija kilkanaście minut, odzyskuję zdolność mówienia, chce mi się tańczyć ze szczęścia że jednak się nie oświadczyłem; a jakby przyjęła oświadczyny? Trzeba by się wieszać, bo odmawiać pięknym Paniom nie umiem; z romantycznej gliny mnie stworzono.

Wydymasz siebie samego

A co powiesz o sportach walki? Koledzy z klubu bezlitośnie pastwią się nad Twoją twarzą, a po wszystkim czujesz się świetnie. Strach był? Jasne. Ból? Jeszcze jaki. Jesteś tym załamany? Ależ skąd, wręcz przeciwnie. Wiesz że im więcej zostawisz potu w tym miejscu, tym mniejsze poniesiesz obrażenia w razie realnej konfrontacji. Czyli rozumiesz że ból służy innemu, wyższemu celowi, będąc w istocie Twym zyskiem i zbawieniem od upokorzenia czy kalectwa, a może śmierci. Wiesz że jeśli nie będzie bólu, będziesz się na treningu oszczędzał, to wydymasz tylko siebie samego; im więcej bólu, tym większe później opanowanie, wytrenowanie, wola walki i umiejętność poradzenia sobie w sytuacji, gdy cios miał Cię zniszczyć, a tylko rozjuszy ku przerażeniu napastnika liczącego na łatwy łup.

Mówię z doświadczenia, gdy po dostaniu z "dyńki" miałem stracić przytomność; wyraz zaskoczenia na twarzy dresiarza był absolutnie bezcenny. Szybko zmieniłem mu ten ciekawy układ twarzy na inny, niespecjalnie estetyczny.

Rozpieprzyć mózg ex na tapecie w kwiatki

Weźmy pod uwagę tatuaż. Cierpisz w trakcie i po, ale wiesz że później będziesz mógł się nim chwalić na fejsie, imponować małolatom na domówkach. W trakcie bólu cieszysz się - ponieważ widzisz w nim późniejszą przyjemność. Boli, ale Ty jesteś szczęśliwy. Czy to nie dziwne? Ból może istnieć z poczuciem szczęścia i radości. Myślałem że to sfera tylko wchodniej filozofii, ale kiedyś czytałem w terapii nowotworów (chyba małżeństwa Simontonów), że ból jest tylko kwestią umysłu, jego interpretacji. Tak faktycznie jest - zauważ że głód który czuje ciało, jest neutralny; dopiero umysł dopisuje mu panikę, histerię której ulegasz. Ktoś kto słucha ciała, nigdy się nie będzie przejadał, tył, zrzucał winy na tarczycę i hashimoto. Podobnie jest z bólem; To umysł nadaje mu histerię. Samo ciało traktuje ból jako jeden z bodźców, ani zły ani dobry, część życia.

Dlaczego więc cierpisz po odejściu kobiety? Ponieważ utożsamiłeś z kobietą swoje szczęście, satysfakcję z życia, wydaje Ci się że straciłeś coś unikalnego, coś czego już nigdy nie odtworzysz. Poczucie nieodwracalności jest straszne, tragiczne, ale absolutnie nieprawdziwe; nie dziwi mnie że niektórzy pod jego wpływem mordują, bo sam byłem tego bliski; Jedyne o czym marzyłem, to zobaczyć jej mózg na tapecie, a później swój. Dwa mózgi rozpryśnięte mocą głupoty i nielegalnie kupionej broni, na zawsze razem póki ścierka z detergentem nas nie rozłączy. Byłem taki roztrzęsiony że kto wie, może i bym jeszcze kogoś rozwalił.

Nieopisany ból ducha

Mówi Ci to wszystko ktoś, kto przeżywał ten stan poczucia nieodwracalności wiele razy. Jest to wielka kaźń, nieopisana męczarnia, ból nie do opisania który nie pozwala jeść, oddychać, dławi i dusi w każdej chwili życia; Teraz rozumiem dlaczego tak cierpiałem, jestem wdzięczny tej Pani, gdyż jej uczynki spowodowały cierpienie, a ono gdy nie mogło sprowokować samobójstwa (bałem się), popchnęły mnie w stronę badania ludzkiej psychiki. To z czasem zrodziło piękne owoce, którymi się dzielę z każdym kto chce mnie czytać. I nawet ci którzy mnie uważają za nienormalnego (jest ich wielu), po jakimś czasie piszą że jednak gdzieś im to utkwiło, że miałem rację. Trudno o większą satysfakcję.

Stan szczęścia i euforii który kojarzysz z rzucającą Cię (albo zdradzającą) dziewczyną, nie jest jej zasługą, ale Twego układu hormonalnego. To on decyduje o Twojej euforii albo smutku, a nie dziewczyna. Jeśli minie jakiś czas, zakochasz się w innej kobiecie, system hormonalny znowu będzie pompował do Twej krwi hormony szczęścia, a Ty zrozumiesz że nigdy nic nie straciłeś, że teraz jest znacznie lepiej.

Zdrada nie, szóstka w totka tak?

Im więcej wydaje Ci się że ją kochasz, tym mocniej rośnie strach że Cię zostawi, umrze; wypadki zdarzają się bezustannie, wystarczy chwila nieuwagi, pijany kierowca, cegła zsuwająca się z remontowanego dachu. Jest też nienawiść, przecież może Cię zdradzić z najlepszym kolegą, zajść z nim w ciążę... to przecież się zdarza znacznie częściej niż szóstka w totka, a jednak ludzie namiętnie grają. Oczywiście ona zapewnia o swojej wierności, ale jeśli by zdradzała, też by tak zapewniała by koryto się nagle nie skończyło... Życie! Nieprawdaż?

Im mocniej i głębiej angażujesz się w związek z kobietą, tym mocniej wariujesz z lęku i zazdrości; w końcu życie staje się nie do wytrzymania, gdyż poziom lęku jest za wysoki. Awantury wybuchają z byle powodu, pojawiają się konflikty nie do rozwiązania, stres niebezpiecznie narasta, aż w końcu bezpieczniki nie wytrzymują. Kłócisz się o pierdoły, rozsadzają Cię emocje o za słoną zupę, a tak naprawdę przyczyną wybuchu jest wewnętrzny strach. Niektórzy całkowicie wyparli swój strach, zamieniając go na bardziej "męski" gniew. Strach wydaje się być pedalski, gniew jest męski, kozacki. Pracuję z takimi ostrymi chłopakami, więc koniec końców zawsze dochodzimy do strachu. I tu już nie ma kolegów, nie można pomóc sobie nożem; trzeba się z nim zetknąć osobiście, a nie każdy potrafi. W naszym społeczeństwie dla ludzi bojących się, nie ma litości. Kto chce doświadczyć przebudzenia z koszmaru, musi zrezygnować z gniewu, co oznacza wejście w strach - czyli we wstyd, poczucie bycia gorszym, brak kontroli nad sytuacją. Wiem z doświadczenia, że osoby żyjące strachem (tzw. lamusy, lizusy, kujony, nieudacznicy szkolni, ofiary przemocy) znacznie lepiej sobie radzą w terapii, szybciej puszczając to, czego nie powinni się trzymać - ponieważ latami analizowali swój strach, żyli z nim i chociaż sami tego nie wiedzą, w jakiejś części go opanowali. "Kozacy" radzą sobie znacznie gorzej. Kozak to maska dla frajerów którzy w nią wierzą, strach i rozterki są natomiast ich prawdziwą naturą.

Cios Cię wspiera, pomaga Ci

W swojej praktyce stosuję różne intuicyjne mechanizmy. Np. lata temu mój wujek pozbawił mnie oszustwem spadku po dziadku (mieszkanie w Warszawie), więc latami go nienawidziłem. Gdy umarł (w nieludzkich męczarniach, podobnie jak dziadek) byłem już na tym etapie zrozumienia, że doskonale wiedziałem iż moja nienawiść mnie zniszczy. Zacząłem mu dziękować, bo mieszkanie i pół miliona to dla Boga nic, paprochy, i tak trzeba to wszystko kiedyś zostawić; Wtedy poczułem że jego "esencja" mnie wspiera, że jest mi wdzięczny iż go nie potępiłem. I jego talenty, moce (a miał spore) przeszły na mnie w niektórych sytuacjach. Kiedy moja osobowość sobie nie radzi, uruchamia się jego moc, robiąc niesamowite rzeczy. Każdy NLP - owiec wytłumaczy to modelowaniem, ale kilka akcji upewniło mnie w przekonaniu że nie miałby racji. Największą jednak mocą jest szacunek; Przedstawiam Ci rezultaty, jakie będą Twym udziałem gdy będziesz tak i siak postępował; nie napieram, nie wywieram presji. Zniszczysz się? Akceptuję to, bo wiem że nie żyjemy tylko raz, a obecny upadek da Ci w przyszłości wiedzę i mądrość. Oczywiście zaakceptowanie upadku obcego człowieka przychodzi mi łatwo, a bliskich skrajnie trudno. To moje prywatne piekło, na które całkowicie zasługuję.

W sytuacji emocjonalnego horroru (jakim jest typowy związek) rozstanie czy zdrada jest czymś, co jest dla Ciebie ratunkiem - widać to dopiero z bezpiecznej emocjonalnie odległości. To czas, byś uświadomił sobie że popłynąłeś w złym kierunku, że się zagalopowałeś; sam nie miałeś siły by coś z tym zrobić, pędziłeś siłą bezwładu w stronę w przepaści, więc Życie Ci pomogło i nastąpiło zerwanie chorej relacji. Jesteś sam, więc nie ma miejsca na strach i nienawiść, wieczne awantury; to czas nie tylko odprężenia i nabrania sił, ale przede wszystkim zrozumienia procesu w którym brałeś udział. Możesz ten cudowny czas wykorzystać w dwa sposoby, pamiętając że każdy wybór niesie ze sobą określone konsekwencje.

Wybór rodzi konsekwencje

1. Żal, poczucie zranienia, nienawiść, chęć odwetu. Zdradziła mnie! Zostawiła kur..! Zapier... ją! Utrzymując w sobie te nienawistne emocje, nie możesz rozwinąć swej osobowości, stać się mądrzejszym, silniejszym psychicznie mężczyzną. Sam będziesz napędzał machinę rozpaczy, bólu i depresji, jak wtedy gdy byłeś dzieckiem i płacz pomagał wymusić coś na rodzicach; teraz nie pomoże, zniszczysz sobie tylko życie i zdrowie. Te mechanizmy bardzo dokładnie opisałem w swojej książce "Stosunkowo dobry". Ciągły stres zrobi z Ciebie autentycznego wariata, którego życie będzie koszmarem. I Ty sam to napędzasz, robiąc z rozstania antyczną tragedię.

2. Rozumiejąc że wszystko co myślisz, co zdecydujesz się utrzymywać w swojej świadomości (poczucie żalu, rozpaczy, straty), tworzy nawyk - zdajesz sobie sprawę że im silniejszy nawyk rozpaczania nad swym rzekomo nieszczęśliwym życiem, tym więcej w nim nieszczęścia. Im dłużej będziesz myślał jak Cię zniszczono, źle potraktowano, tym częściej w zetknięciu z problemami będziesz tak myślał. W końcu dojdzie do tego, że pomyłka na reszcie w sklepie o jeden grosz, doprowadzi Cię do tygodnia silnej depresji, być może w szpitalu. Dla takich ludzi gotowe są ścieżki uzależnienia od narkotyków i alkoholu, kończące się podsrywaniem pod siebie i zgonem w delirium. Tu nie ma żartów chłopaku! Każda myśl utrzymywana w świadomości, wzmacnia się, rośnie w siłę. Zdecyduj się w co inwestujesz - w myśl pełną wdzięczności, radości, która będzie Cię pięknie budować, czy myśl pełną żalu i gniewu która Cię rozpieprzy w proch? Decyduj! Ale i przyjmij na klatę konsekwencje.

Trening, tylko to się liczy

Trzeba ćwiczyć i powtarzać nawyk radości, podobnie jak ćwiczysz uderzenia na worku. Bez pracy nie ma kołaczy; frajer się brechta z lamusa, kopci skręta, kurwi się dla chwili przyjemności; dobry chłopak ciężko zasuwa, pracuje w pocie czoła, dziękuje za każdą chwilę nieprzyjemności. Za jakiś czas frajer będzie rozmemłanym, zapłakanym wrakiem, a Ty będziesz się cieszył życiem, ponieważ wyćwiczyłeś w sobie nawyk cieszenia się pierdołami. Pierwszy krok nigdy nie jest łatwy, ale później wszystko idzie mocą bezwładności. Musisz trenować, ćwiczyć, nie poddawać się. Trening duchowy jest znacznie trudniejszy od treningu ciała, chociaż i na nie wpływa. To Twoje życie, musisz się nauczyć z nim radzić. Stare recepty nie działają, co potwierdza krwista historia naszej planety. Pora na śmiałe, nowoczesne rozwiązania, które każdy lamus wyśmieje, bo wydadzą mu się za trudne; Ale kto po wielkość sięga, osiągnie ją. Świat należy do odważnych wewnętrznie, świat należy do tych, co nie boją się myśleć w większej, strategicznej skali.

Trenerzy mówią; nie trenuj z pełnym żołądkiem, na zimnie, w ubraniu, bez rozgrzewki - bo to niezdrowe. Ale napastnik nie zaatakuje wtedy gdy będę miał pusty żołądek, rozgrzany, w świetnej formie psychicznej; atak następuje zawsze wtedy, gdy sytuacja jest nieciekawa. Trenuję więc tylko wtedy gdy jestem obżarty, śpiący, chory, pijany, mam doła. Trenuj więc pozytywne myślenie zwłaszcza wtedy, gdy jest Ci źle. Złe myśli mogą Cię nadejść w każdej chwili, i będzie to chwila gdy będziesz najsłabszy. Myśli pełne zazdrości, gniewu, żalu i rozpaczy tylko czekają na Twe osłabienie; przyjdą gdy będziesz najsłabszy. Im bardziej jest źle, tym zacieklej ćwicz.


www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

---------------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 10487 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # Paweł z Niemiec 2014-12-22 23:59
Marko skad te tematy o rozstaniach ostatnio? Święta idá przeciez, ludzie sie rzekomo kochajá :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Bronek 2014-12-23 00:38
Marecki, myślałem, że uniknę dzisiejszej wieczornej masturbacji, a Ty z takim artystycznym zdjęciem wyskakujesz :lol:
I znowu w kask, ja pier...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2014-12-23 09:49
Uważasz tą Panią za atrakcyjną? Dla mnie ma nieco końską gębę :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-12-23 10:23
Nie ma czegoś takiego jak obiektywna ocena atrakcyjności kobiety. Dla mnie HB6 ta z obrazka, czyli lekko ponad średnią ;) A co z gościami co lubią posunąć takie w fałdach tłuszczu co leżą na wyrkach jak góry śniegu? ;) Przecież też mają prawo czerpać przyjemność z życia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-23 10:33
No więc właśnie. Kwestia gustu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek 2014-12-23 18:29
Obczajcie tę laskę. Ktoś powie, że wieszak, kicha, oczy jak żaba, nogi krzywe:D a mnie normalnie tak rwie, że bym ją chyba zatarł na śmierć :D W ogóle fajny, ciepły klip - szkoda, że w życiu tak rzadko jest ;)

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek$ 2014-12-23 00:56
Początek genialny! Reszta bardzo wysoko!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawelec 2014-12-23 09:59
Obczajcie to wideo Panowie. Pijana laska chciała swojego chłopaka zaskarżyć, że ją wypchnął z auta - trafiła jednak kosa na kamień :)

https://www.youtube.com/watch?v=611VjOPKoDU
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Alvaro 2014-12-23 17:04
Jest jeszcze jedna sprawa, której tutaj nie znalazłem. Motywacja wynikająca ze złości po utracie "połówki". W zasadzie zawsze po rozstaniu mam niesamowite pokłady energii choć to raczej ciemna strona mocy to potrafi być potężna a odpowiednio ukierunkowana potrafi także budować, a nie tylko niszczyć. Zawsze się zastanawiałem z czego to wynika.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2014-12-23 17:16
Ester, zadecydowaliśmy z Markiem, że zapraszamy Cię na forum braciasamcy.pl Co prawda będziesz, jako kobieta mogła pisać tylko w wydzielonej strefie dla kobiet, a resztę forum, tam gdzie piszą samcy przeglądać, ale Twoja obecność na pewno doda kolorytu temu miejscu, a my chcemy przyciągać jak najwięcej ciekawych osób i tym samym podnosić wartość merytoryczną forum.

Pytanie moje brzmi następująco - wchodzisz w to? Bo drugiej propozycji może już nie być :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # ester 2014-12-23 21:16
Do Administratora Braciasamcy.pl

Jednoznacznie wypowiadam się w sprawach: rzeczywistego równouprawnieni a kobiet i likwidacji wszelkiej dyskryminacji.
W związku z tym, moja obecność w "Loży Samców" na proponowanych zasadach , byłaby nieporozumienie m, prowadzącym do eskalacji kwestii spornych i różnic ideologicznych.

Z wyrazami szacunku

Ester
:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2014-12-23 21:50
Cykora masz i tyle, że bym Cię ostatecznie "dojechał" na argumenty. :lol: :lol: :lol: :lol:

Tu masz muzykę na Święta:

https://www.youtube.com/watch?v=XdmevPWZTRg

Pozdrawiam :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-23 21:52
Coś link nie wchodzi, może teraz:

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=lb0c4C-MZ8A[/youtube]

https://www.youtube.com/watch?v=lb0c4C-MZ8A
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-12-23 17:34
A może panowie otwórzcie na tym forum taki dział, gdzie będą opisywane konkretne zjebane przypadki, typu blondyna z Krakowa, 164cm, Angelika, biust 70D, wygląd blachara - uwaga, kituje na niewiniątko a popuszcza w klubach. Jak ktoś będzie kręcił z jakąś Angeliką z Krakowa to napisze do gościa co ją obracał i się dowie czy to ta sama i na co liczyć. Wiecie, coś jak bezwypadkowe.pl albo coś w tym stylu? Qrwa może by im jakieś numery VIN nadawać? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-12-23 17:36
Albo garsoniera, tylko tam jest wersja płatna :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-23 17:38
Myślałem już nad taką opcją, ale trzeba by było pogadać jak zwykle z szefem na ten temat.

Apropo: Rysiek, jesteś obecny na tym forum? :-?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-23 17:49
Jak masz jakiś kontakt z Ester, to jej przekaż naszą propozycje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-12-23 18:23
No właśnie nie, bo jakieś karwa to wszystko nieczytelne dla mnie jest, za dużo działów i się zniechęciłem. Zapiszę się.Z Ester to był żart bo się długo nie odzywała a chciałem sprawdzić czy czytuje ;) Jak widać uruchomiła się po mojej prowokacji dość mocno :zzz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-23 18:29
Cytuję Rysiek!:
Zapiszę się.Z Ester to był żart bo się długo nie odzywała a chciałem sprawdzić czy czytuje ;)


Wybacz, ale nie zajarzyłem. Późna już godzina a ja zmęczony po robocie. Do czego konkretnie nawiązujesz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-12-23 18:50
Myślałem, że do mnie piszesz czy mam jakiś kontakt z Ester. Nie mam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-12-24 00:45 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-12-24 08:21
To chyba do Vincenta? Ja kocham tylko Yello ;) No może jeszcze trochę lubię parę innych rzeczy ale generalnie jestem monogamistą :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-12-24 09:32
Rysiu, dzięki za ostatnie miesiące pełne poczucia humoru i dystansu :-)

Wszystkiego dobrego...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 09:45
Ten sam tytuł utworu, a jakże inna muzyka:
https://www.youtube.com/watch?v=a_tfq0qTDDE
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-12-24 10:04
Hardrock może być, wolę metal i odłamy ...

Najlepszy wokal- Michael Kiske i moja płyta number one:
www.youtube.com/watch?v=ZUzpf3mMsxA
/ obcinaj https jak wklejasz linki/

A na koncertach Iron Maiden niejednkrotnie traciłam garderobę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 10:11
Whitesnake z tamtego okresu twórczości (1987) to nie hard rock, tylko glam metal. David Coverdale (przypominam że grał też w Deep Purple) po iluś tam latach (chyba 4) muzycznego niebytu wskrzesił zespół de nowo i radykanie zmienił jego muzyczne oblicze, bo wcześniej to oni grali taki "blues-hard-roc k", jeśli coś takiego w ogóle da się zaklasyfikować.

I dzięki za radę, bo mnnie już krew zalewała z tymi linkami.

Wolisz metal?

www.youtube.com/watch?v=NuZ5GXvyMX0

1992
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-12-24 10:21
Witesnake w dechę. Vincent, zobacz jak one intuicyjnie czują, że człowiek cipkę wącha :) Wczoraj laska celowo zostawiła rękawiczki na ladzie i numer telefonu w mojej kieszeni. Numer wbiłem do telefonu a z rękawiczkami była mała draka. Oddam jej po świętach a co? ;)

Axel Rudi Pell ktoś pamięta takiego weterana? Ma znacznie lepsze kawałki ale na dziś może to?

http://www.youtube.com/watch?v=wKMP81DVLLk

EDIT: Skasuję obrazek bo się strona rozjeżdża ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 10:24
Mi tak wszystko jedno. Ale cholernie żałuje że nie dałem rady być tutaj:

www.youtube.com/watch?v=c4eO2o9u1j0
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-12-24 10:26
Dla mnie bomba!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 10:34
Tam*

John Zorn to mój muzyczny mentor. Podobnie jak Tommy Bolin.

To chyba najlepszy projekt Zorna, obok Naked City:

www.youtube.com/watch?v=5l_md1b4pwI
www.youtube.com/watch?v=d075v_dl6lc

Grindcore-jazz :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-12-24 10:38
Ciągnął mnie jazz od jakiegoś czasu, ale chyba jestem jeszcze za mało wyrobiony muzycznie ;) Gratuluję gustu bo to co wrzucasz mi się mega podoba!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 10:46
Dziekuję. Ale ostrzegam, że to nie jest łatwa muzyka w odbiorze. Ale jak już człowiek się przekona to przepada kompletnie. :-)

Gram obecnie w projekcie, w którym staramy się w zgrabny sposób łączyć psychodeliczny jazz/fusion a la Miles Davis z okresu "On The Corner" z elementami grindcoru i dronu. Coś na kształt Painkillera i wczesnego Sunn O))), czy Boris. Przyznam szczerze, że wychodzi z tego naprawdę poj...i schizofreniczna muzyka. 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 10:47
Obadaj jeszcze ten album. Dla mnie spore źródło inspiracji:

www.youtube.com/watch?v=iqdMJsNWhZA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 10:55
A tutaj Zorn z innej, akustycznej strony:

www.youtube.com/watch?v=MGbUxtdLpFY

Ale offtopa zrobiłem... :lol: Przepraszam wszystkich z góry. :oops:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek$ 2014-12-24 11:01
Mam kumpla jazzującego dość mocno. Byłyby jaja jakbyśmy się znali ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 11:06
Ja od dwóch lat siedze w jazzie po same uszy. Istnego pierdolca dostalem na jego punkcie. :P Tylko nie żadne jakieś tam smooth-pseudoro mantyczne pierdy do poduszki co miło i bezproblemowo wpadają w ucho i co można sobie w pracy puścić gdzieś tam w tle, ale jazz mroczny, psychodeliczny, pokręcony i na swój sposób brutalny.

Mamy nadzieje nagrać niedługo nasze pierwsze demo. O ile się nie rozpadniemy wcześniej, kiedy osobiste animozje wezmą górę nad muzyczną koncepją i wspólnym jamowaniem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 11:16
Wart uwagi jest również Frank Zappa, którego jestem wielbicielem. Cenie go za ogromny dystans do siebie, fenomenalną technikę gry i umiejętność łączenia wielu gatunków muzycznych. Szkoda że już go z nami nie ma. :cry:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-12-24 11:25
Vincet , musisz gdzies odreagować "zabawę w żołnierzyków" :D
O Zornie popiszemy kiedyś tam, wszystkiego dobrego...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-24 11:31
"Zabawe w żołnierzyków" :lol: :D, no dzisiaj mnie jeden z nich doprowadził niemal do szału swoją krzywą odzywką. Ale staram się zawsze zachowywać spokój ducha. Samcowi alfa nie przystoi się unosić z tak błahego powodu ;-)

Skoro znasz twórczość mojego idola, to nie ma zmiłuj dziewczyno, musimy wymienić się prędzej czy później spostrzeżeniami . :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-12-28 12:05
Parę lat temu szukałam wykonawców muzyki sefardyjskiej i trafiłam na Tzadik. Chodziło mi o bardzo wczesne , "ortodoksyjne" korzenie muzyczne. Znalazałam wtedy nie mniej , interesujące materiały, między innymi " Protocolos of Zion" . /Przy okazji filmu i muzyki ; znasz temat -historię pod wymienionym tytułem?./ Tak poznałam też wszystkie odsłony Masady:)
Ale właściwie zaczęło się dużo wcześniej , od z Mike'a Patton'a, jednego z najlepszych frontmanów heavymetalowych - nagrywał u Zorna w Tzadik'u. Na wieść o wspólnych koncertach dostałam histerii i śledzę ich po świecie - bardziej Patton'a ... Wątek z Sepulturą wcisnął mnie w fotel, przy klasycznym wykonaniu po włosku , klęczałam pod sceną , bo dalej mnie wpuścili :D , o "Faith no more" czy "Tomahawk" nie muszę wspominać...A współpraca z wokalistą "System Of A Down" .../ mogę tak bez końca :D/
www.youtube.com/watch?v=RV64woSXcts
www.youtube.com/watch?v=39m3wGdEMzo
www.youtube.com/watch?v=lJGQ0OVFYNE
www.youtube.com/watch?v=GZ9xm2GDWlw
W Warszawie był z Jaśkiem:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-12-28 12:06
W Warszawie był z Jaśkiem:)
Zorn, cały czas, był gdzieś na mojej drodze, ale bardziej w tle.
Ktoś już wcześniej, na forum, wspominał o współpracy z Naked City ...Średnio mnie podnieca ten projekt. Ale np: opinia Ennio Morricone o twórczości w/w była bardzo pochlebna.
Ponad to , uwielbiam gitarę Marc'a Ribot'a ; wspólne z Zorn'em nagrali chyba ok. 40 albumów/ nie wiem na pewno/
www.youtube.com/watch?v=YGqCO635pDI
www.youtube.com/watch?v=lOdBlRoisg0
www.youtube.com/watch?v=ieMTgk_4ogs
Wielcy tego świata spotykaja się i robią piękne rzeczy...
Cieszę się , że masz własne pomysły muzyczne; wrzuć kiedyś....

Z polskiego podwórka obserwuję:
http://www.piotrmania.pl/indexpl.php
www.youtube.com/watch?v=L6w-p1tKcj0
www.youtube.com/watch?v=NO6jvdnBE7c
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-12-28 12:13
* nie wpuścili
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-28 12:28
O, Ester się odezwała. :-)

Jeśli chodzi o mnie moje muzyczne korzenie, to jest to ekstrema, podziemie szeroko rozumiane, tak więc mówiąc o Zornie głównie mam na myśli jego trzy projekty:

- PainKiller (szczególnie LP Talisman: Live in Nagoya, dla mnie jedna z lepszych koncertówek lat 90-tych) za mistrzowskie połaczenie jazzu z grindcorem.
- Naked City za drone/grindcore /jazz i ogromne nowatorstwo
- Moonchild - uważam że tutaj właśnie najlepiej sprawował się Mike Patton i to głównie dzięki niemu tak pokochałem ten projekt:

www.youtube.com/watch?v=_eFr7zBEj9Q

Jeśli chodzi o resztę projektów - przekonują mnie w mniejszym stopniu (szczególnie te akustyczne). Zorn jest wybitnym muzykiem (gorszym instrumentalist ą) ale też mocno nierównym. Ja zawsze skłaniam się ku mocniejszej muzyce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-28 12:41
Zaraz obejrze te linki. Masade nawet lubię. Jakby nie było, jest to dobra muzyka i na pewno jakbym miał okazję to bym się wybrał na koncert każdego prokjektu Zorna, chociażby dla jego osoby.

A ja z polskiego podwórka obserwuję:

www.youtube.com/watch?v=nZA5RWuRI0M
www.youtube.com/watch?v=Z7FFIVI86iQ
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-12-28 12:43
Przesłucham po południu i się wypowiem... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-28 12:50
Ok. Cikeaw jestem co o tym sądzisz.

P.S Jak Zorn będzie grał w Lechistanie kiedyś tam, to możemy się wybrać na niego razem, bo wśród moich znajomych (nawet z zespołu) niewielu jest entuzjastów takiej formy jazzu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-28 12:51
Ciekaw*
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-12-28 21:31
Niskie i jednostajnie brzmienie, zero rytmu i mało perkusji, hałas z zewnątrz /wiem-zamierzon y, ale mi przeszkadza/-wy latuje z mojej stylistyki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-12-28 21:33
Blindead zasługuje na jeszcze jedno przesłuchanie, bo struktura i kompozycja właściwie heavymetalowa, ale niekoniecznie standardowa, no i słyszałam trąbkę-"After 38 Weeks" :) Poza tym zestawienie growlingu z kobiecym wokalem naprawdę ładnie brzmi.
To tyle po pierwszym razie....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2014-12-28 21:39
Cytuję ester:
Blindead zasługuje na jeszcze jedno przesłuchanie, bo struktura i kompozycja właściwie heavymetalowa, ale niekoniecznie standardowa, no i słyszałam trąbkę-"After 38 Weeks" :) Poza tym zestawienie growlingu z kobiecym wokalem naprawdę ładnie brzmi.
To tyle po pierwszym razie....

Cytuję ester:
Blindead zasługuje na jeszcze jedno przesłuchanie, bo struktura i kompozycja właściwie heavymetalowa, ale niekoniecznie standardowa, no i słyszałam trąbkę-"After 38 Weeks" :) Poza tym zestawienie growlingu z kobiecym wokalem naprawdę ładnie brzmi.
To tyle po pierwszym razie....


Blindead to zespół z mojego miasta i jeśli chodzi o scenę sludge/post metal (która dopiero raczkuje w naszym kraju) to są jak na razie w ścisłej czołówce.

Za to my będziemy w czołówce pt. "drone/grindcor e/jazz". ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-28 21:45 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-28 21:36
Właśnie na tym polega drone. Amelodyczność, brak rytmu i ciężar niemal ołowiu.

Ale plus za to, że w ogóle przesłuchałaś. Inni juz po minucie odpadają. 8)

Zmieńmy nieco stylistykę, spróbuj tego:

www.youtube.com/watch?v=hZcyu5bAi8w
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-12-29 12:03
Nie Vinc, nie dam rady... :D
Wracam do "własnego świata" i lżejszego dzisiaj, ale niezwykle rytmicznego brzmienia :-)

www.youtube.com/watch?v=3moLkjvhEu0
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-12-29 17:46
Nawet Mahavishnu Orchestra za trudne w odbiorze?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arw 2015-02-12 12:31
Qrwa może by im jakieś numery VIN nadawać? :D

najlepszy pomysł od czasów wynalezienia koła :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-12-24 07:48
Świetny tekst, nie jest to aktualnie mój krajobraz ale wiem doskonale, że jest to świetny tekst:) Ponieważ znowu nie będę miał później czasu, dzisiaj jeszcze praca, później kochani goście itd to chcę Wam wszystkim złożyć świąteczne życzenia - Wszystkiego Dobrego! i dziękuję, że jesteście
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2014-12-24 14:42
Ja również chciałbym złożyć życzenia wszystkim obecnym na tym portalu, a przede wszystkim jego gospodarzowi; SPEŁNIENIA MARZEŃ, POGODY DUCHA, POWODZENIA WE WSZYSTKICH DZIEDZINACH ŻYCIA I SAMYCH SZCZĘŚLIWYCH DNI. POZDRAWIAM. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # LinoSmall 2018-02-09 15:34
I have checked your blog and i've found some duplicate content, that's why
you don't rank high in google, but there is a tool that can help you to create 100% unique
articles, search for; Boorfe's tips unlimited content
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # DollieJuicy 2018-10-28 00:27
Hello. I see that you don't update your site too often. I know that writing posts
is boring and time consuming. But did you know that there is a tool that allows you to create new posts using existing content (from article directories
or other websites from your niche)? And it does it very well.
The new articles are high quality and pass the copyscape test.
Search in google and try: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # AntonyBig 2019-01-03 02:32
Hello. I have checked your samczeruno.pl and i see you've got some duplicate
content so probably it is the reason that you
don't rank high in google. But you can fix this issue fast.

There is a tool that rewrites content like human, just search in google: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd