Najnowsze felietony

środa, 17 grudzień 2014 22:45

Jeśli spotkasz połówkę, zabij ją

Napisał 

W życiu kobiety są tylko dwie tragedie; gdy nie spełniają się jej pragnienia, i gdy się spełniają.

Połówka, recepta na szczęście

Nachalnie promowana w filmach i książkach idea gdzieś tam istniejącej (za siedmioma górami, lasami i rzekami) doskonałej połówki, z którą idealnie się dogrywamy i wspaniale czujemy, czyni ludziom więcej złego niż alkohol i narkotyki razem wzięte. W czym Ci przeszkadzają rozmarzone kobiety, płytki emocjonalnie gówniarzu? Wrzasną zdenerwowane czytelniczki, poszukiwaczki szczęścia w objęciach tego jedynego na zawsze.

Od razu pojawia mi się w głowie wizja pewnej szkoły, gdzie marzące o połówce nastolatki ze słuchawkami na uszach z zaskoczenia wskakują na jezdnię. One wpatrują się w rozkoszną wizję gdzie nie ma odrabiania lekcji, abonamentu za ajfona, a ja w ich ciasno opięte dżinsami twarde, jędrne młodością tyłeczki, więc tylko świetne hamulce mojej kia ratują sytuację. Walę jak oszalały w klakson i rzucam kurwami, a zdziwiona nastolatka patrzy na mnie przez szybę z nadzieją; może połówka? Może koniec dołków i kłotni ze skąpymi starymi, którzy "nic nie rozumieją", bo połówek zabierze do willi i da hajs na modne ciuchy? Piękna by to była przygoda do wpisania na fejsa - "poznaliśmy się z Misiem w trakcie wypadku samochodowego, reanimował mnie usta - usta, a ja wtedy otworzyłam oczy i się zakochałam", a obok zdjęcia wczepionej różowymi tipsami w przystojniaka, ciasnej nastki z wydętymi ustami jak kiedyś hodowane przeze mnie rybki akwariowe, welony, które sprzedałem bo ciągle srały.

Pół połówka - pół Frog, ćwierć felietonista

Ale widzi kia, więc już czuje w serduszku że to nie jej połówka, a znana ze swej doskonałości i nieomylności kobieca intuicja wściekła krzyczy "to nie połówka!"; ta przecież nie jeździ pordzewiałym koreańcem, tylko mercedesem albo na białym koniu. Nie ma też rubasznej, czerstwej, okrągłej, słowiańskiej twarzy tylko pociągłą fizys angielskiego lorda. Nieśmiała romantyczka (pragnąca kochać i być kochaną) bluzga, gdy moja kia odjeżdża w mglistą, elektryczną zieleń skrzyżowania; lubieżnie rechocząc dodaję ostro gazu, by głośnym, rajdowym rykiem tysiąc pięćsetki na najtańszym oleju podrajcować małolaty; prawie jak połówka, prawie jak Frog.

Masowym zabójcą ludzkości zawsze były idee; to one stały za największymi rzeźniami, gdzie w maszynce do mięsa mielono nieszczęśników ogarniętych ideami, z których każda obiecywała szczęście dopiero wtedy, gdy zarżną wyznawców innej. Połówka to bardzo destrukcyjna, śmiertelna idea, która bardzo możliwe że stała także za plecami największych morderców w historii ludzkości. W jednej z biografii Stalina, czytałem o takiej mrożącej krew w żyłach scenie, gdy Stalin siedząc w jakimś parku na ławce, wpatrując się w gwiazdy mówił że już nigdy nikogo nie pokocha; było to po śmierci pierwszej żony. Zdaniem niektórych badaczy, wtedy narodziła się w nim prawdziwa bestia. Uzależnił swoje poczucie szczęścia i radości od kobiety, nie rozumiejąc że szczęście i miłość trzeba wyzwolić z siebie samemu, wytrwałą pracą nad swym charakterem (czyli podświadomością), a nie oczekiwać że ktoś mi ją da - jak da, to może i zabrać. Trudno kochać rękę, która daje i policzkuje gdy zmieni się humorek. Stalin był oczywiście rzeźnikiem, ale i artystą, świetnym poetą, ponoć miał świetny głos - no ale kto by go skrytykował? Dusza prostaczka znajdzie w sobie litość, ale dusza zranionego artysty litości nie zna.

Połówka to najgorsza trucizna

Dlaczego twierdzę że idee są gorsze niż nałogi? Bo one są skutkiem nieszczęścia, konsekwencją uwierzenia w pewną ideę, która unieszczęśliwi, tłamsi, zastrasza. Człowiek wierzący w pewną ideę, uzależnia od jej spełnienia swoje szczęście; ja wiem że mogę być szczęśliwy bez żadnej idei, bez żadnej wiary. Każdy człowiek ma taką cudowną moc, nazywaną przez tradycjonalistów sraniem we własne gniazdo, zdradą. Ale lojalność winien jestem tylko Bogu, a na pewno nie żadnemu człowiekowi czy wymyślonej idei, która przetrwała bo jej krzewiciele ścinali ochoczo łby konkurencji; im piękniejsza, tym więcej ludzi ginie. Komunizm z założenia był piękną ideą, ale sami widzimy jak wielkie żniwo śmierci zebrał.

Dzięki wierze w połówki, zainfekowaniu tą trucizną umysłów ludzkich, nikt nie cieszy się ze swych związków. Prawie każdy jest niezadowolony, czuje że czegoś mu brakuje; gdyż połówka w założeniu ma dawać pełne szczęście, poczucie cudowności, niebo na ziemi - a oni tego nie odczuwają, bo człowiek szczęście musi wypracować swoją pracą, zmianą nawyków, a nie że ożenisz się i z nieba spadnie szczęście. To jest niemożliwe, co nie przeszkadza leniwym ludziom w to wierzyć. Szczęście to budowany tysiącami powtórzeń nawyk - uderzysz się w nogę? Podśpiewujesz radośnie, dziękujesz w myślach. Pierwsze powtórzenia wydadzą Ci się żałosne, śmieszne, nerwowo rozejrzysz się wokół siebie, by zobaczyć czy ktoś widzi jak robisz z siebie durnia. Jak można się cieszyć w rosnącego guza na głowie, albo z tego że ktoś Cię brzydko potraktował na ulicy? Ano można, jeśli rozumiesz jaki jest cel takiego wydawałoby się z pozoru nielogicznego działania. Ludzie robią znacznie gorsze rzeczy, by osiągnąć jakiś cel związany z poczuciem własnej wartości; np. tatuują się, kolczykują genitalia, pozwalają upadlać w pracy i donoszą na kolegów, licząc na awans. Jak przy tych męczarniach, ma się podśpiewywanie w duchu gdy spotka nas przykrość? Jeśli ćwiczysz jakiś sport, wiesz że na początku ruchy są nieskładne, często się mylisz; ale im więcej powtórzeń, tym piękniejszy i zgrabniejszy się staje.

Radość zamiast gniewu, efekt treningu

Za setnym powtórzeniem radosnego zachowania po czymś bolesnym, przykrym, zauważysz coś dziwnego; słowa podziękowań wypowiadane w myślach, nie wydają się już tak głupie, a nawet towarzyszy im coś w rodzaju delikatnej radości. Dziwne! Dziwne i wspaniałe, jak ciało pięknej, nieznanej kobiety ze spiralą w Twym łożu. Za tysięcznym razem będziesz czuł wyraźną radość, a po kilku tysiącach powtórzeń Twoje ciało zaleje poczucie przyjemności i wdzięczności. To są dopiero cuda! Dzieje się coś niedobrego, a Ty wewnętrznie nie chlipiesz, nie rozpaczasz tylko cieszysz. Na zewnątrz działasz, tylko znacznie skuteczniej bo nie napędza Cię żal i gniew, czy nienawiść. Wtedy dużo łatwiej o rozejm, zawieszenie broni, polubowne załatwienie sprawy. Ludzie kłócąc się z człowiekiem który wewnętrznie ich nie osądza, nie wyzywa, często nie prowadzą konfliktu na maksa. Czują że ten ktoś im nie zagraża, a właściwie czuje to i nawet wie - ich podświadomość. Wycofuje więc silne emocje, które napędzały kłótnię i oślepiały widzenie sytuacji. Można ciągać się latami po sądach, podpalać zagrodę, albo pogodzić i mieć z wroga sojusznika; nie ma większego triumfu w życiu, a oszczędzoną energię emocjonalną można poświęcić na jakiś biznes, pracę twórczą, albo na takie zwykłe cieszenie się z życia na luzie.

Twoje zachowania to tysiące nawyków; Twoje nieszczęście, marudzenie i rozpacz to także nawyk. Trzeba go zmienić w taki sam sposób, jak powstały te nieprzyjemne; wielokrotnym powtarzaniem, oraz naśladownictwem. Dorastając widziałeś, jak ważni dla Ciebie ludzie,smucą się z jakiegoś powodu - zrozumiałeś wtedy, że to jest normalna kolej rzeczy. Tata się smucił gdy mama zabraniała mu wyjść na wódkę, ksiądz się martwił że ktoś nie wierzy w to co on, nauczyciel smuci się, bo nie odrobiłeś lekcji i nie może Ci przylać, jak jego lali za starych, dobrych czasów. Ale tak wcale nie musi być; po prostu Ci ludzie nie panowali nad swoim życiem, ale Ty możesz, bo wiesz że tak się da. Wiesz ode mnie, a ja to sprawdziłem na wielu moich królikach doświadczalnych, czytelnikach. Wiele lat doświadczeń i pracy z ludźmi, zawarłem w swojej książce "Stosunkowo dobry", gdzie tłumaczę jak działa podświadomość. Wątpię by powstała lepsza książka; czytałem ich większość - to kompletne gnioty. Po prostu traktuję czytelnika jak samego siebie z młodości, gdy szukałem wiedzy by zrozumieć, czemu czuję się ciągle jak szmata, jak nic nie warta ściera. Ale to jeszcze nic. Za jakiś czas, być może w 2015 napiszę taką książkę, że szczęki opadną do ziemi. Wgniotę czytelnika w ziemię, zniszczę go, zmielę go w maszynce do mięsa. Czytelnik to mięso z którego ubiję cudowne mielone z buraczkami (odżywiam się dietą rozdzielną). To mój sens życia. Jeśli co dziesiąty czytelnik nie umiera na zawał, pisarz jest kiepski. Będę masowym zabójcą, tak mi dopomóż Boże albo Szatanie. Czytelnika trzeba przycisnąć, przypieprzyć mu by zanegował wszystko to, co zna. Nienawidzę i jednocześnie kocham swych czytelników. Moim największym celem życia jest sprawienie, by ktoś będący jak ja w wieku kilkunastu lat, nie musiał się szarpać, cierpieć tak strasznie, ale zrozumiał swój sens życia.

Sajonara, frajerze

Człowiek dla stworzonej mu przez marketingowców mrzonki szczęścia które ma dać połówek, a nie praca nad sobą, wypiera się tego co jest tu i teraz, uciekając w chory świat marzeń, gdzie oto nagle pojawia się połówka i sprawia że jesteśmy szczęśliwi. Po co nad sobą pracować? Po co zmieniać własne przekonania, przepracowywać je latami jak jakiś frajer? Pstryk, pojawia się połówka i wszystko wskakuje na swoje miejsce. Proste? Ano nie za bardzo, bo jak pokazuje życiowe doświadczenie, połówek za jakiś czas okazuje się zimnym draniem, pustym gnojkiem który nie rozumie swojej kobiety, ogranicza ją czy wpędza w depresję, a tak w ogóle to jest dla niej za dobry więc sajonara.

Panie marzące o wielkiej, potężnej miłości "na zawsze", nawet nie wiedzą czego pragną. Jeśli Bóg istnieje, z całą pewności nie zrobi im świństwa i tej miłości nie da, choćby one się na niego obrażały, dąsały, płakały, tupały nóżką. Dlaczego? Pomyślmy.

Przyjaźń i ból

Poczucie przyjaźni zawiera w sobie nutkę żądzy posiadania, często nieuświadamianej. Masz fajnego kolegę czy koleżankę, więc z czasem zaczynasz mu układać życie, mówić co mu służy a co nie, utożsamiasz się z jego problemami cierpiąc gdy i on cierpi. A co się dzieje gdy kolega nie robi tego, co Ty uważasz za słuszne? Źle się z tym czujesz, odbierając to jako odrzucenie. Sama przyjaźń potrafi sprawiać ból, ponieważ zawiera go w sobie. Przyjaźń zawiera w sobie poczucie odrzucenia, lęk, w końcu gniew gdy ten głąb nie robi tego, co dla niego wymyśliłeś, oraz lęk że może przestać być kolegą, po prostu Cię zignorować albo przelecieć Twoją żonę. Im większa przyjaźń, tym większy lęk; wiem że inaczej to sobie wyobrażałeś, ale tak właśnie jest.

Poczucie takiej głębszej więzi, to już jeśli ktoś uważnie obserwuje swoje emocje, coraz ostrzejszy lęk. Tu już dużo mocniej niż w przyjaźni utożsamiasz się z innym człowiekiem, mówiąc mu jak ma żyć, jak się zachowywać; jego porażki i problemy odbierasz dużo mocniej jako swoje własne. Strach że ktoś będący z Tobą w więzi odejdzie albo Cię zdradzi, wykorzysta, staje się coraz większy, namacalny, a jej zerwanie odczujesz jako potężne odrzucenie Ciebie. Poczucie głębszej więzi, zawiera w sobie analogicznie negatywne emocje. Im więcej wydawałoby się pozytywnych, tym więcej negatywnych. Ktoś kto żyje w więzi pierwszy raz, może jeszcze się nie bać; ale gdy przyjdzie cios, potężnie to przeżyje. Każda późniejsza więź będzie nacechowana coraz większym strachem. Młode dziewczyny chętnie się wiążą, są w pewien sposób (na tyle, na ile kobieta umie) lojalne. Ale kolejne ciosy niszczą złudne z natury poczucie bezpieczeństwa tak, że zdesperowane trzydziestki albo czterdziestki, są niezwykle roszczeniowe; więź tak, ale co mi dasz w zamian? Te Panie już wiedzą, że więź najczęściej kończy się wielkim bólem. Ale to nie zdradzający człowiek jest winien; a utożsamienie z nim swojego szczęście i zadowolenia.

Miłość i strach oraz nienawiść

Wymarzona miłość to już bardzo ostro rysujący się strach, i póki co znieczulana przez zakochanie (haj hormonalny) i seks złość. Ale ta ochrona w postaci chemii zakochania, może trwać maksymalnie do dwóch lat. Gdy minie, trzeba będzie przyjąć konsekwencje miłości, czego ludzie kompletnie nie rozumieją. Miłość ma dawać przyjemność, chęć do życia, szczęście - tak nas od dzieciństwa tresowano. Zakochujesz się po to, by być szczęśliwym - kto wie że za miłością drepcze ból i strach? Większa miłość, taka jak z seriali, to oprócz strachu także coraz częściej uświadamiana nienawiść. Ktoś kto potężnie kocha - ideał z komedii romantycznych - to wewnętrznie bestia i potwór, tylko że hamowany przez normy społeczne. Nie wierzysz? Naiwniaku!

Jeśli kobietę kochasz na zabój, może odejść albo umrzeć; musisz się tego bać, ponieważ z nią zniknie cała Twoja przyjemność. Może też odejść z najlepszym przyjacielem, więc do menażerii negatywnych uczuć, dołączy także poczucie upodlenia, zeszmacenia. Mamy więc strach, tym większy im większa jest miłość. A skąd nienawiść? Bo kobieta może się Tobą zabawić jak kot z myszką - ot tak dla zabawy odejść na tydzień, dwa. Panie lubią się w ten sposób dowartościowywać, a widok cierpienia u mężczyzny jest jak miód na podniebienie niedźwiadka. I nieważne że jest wierzącą, szarą myszką; takie Panie jeszcze mocniej potrzebują dowartościowania, więc sceny są jeszcze bardziej melodramatyczne, a tłumaczenia wariackich zachowań jak z najlepszych czarnych komedii.

Wina leży po Twojej stronie

Jeśli kochasz, a Pani wpadnie w obsesję nowego, bardzo drogiego auta (mąż koleżanki taki kupił), poprosi Cię o nie. Ale skąd na to pieniądze, gdy robisz u liberała za ochłapy? Odmawiasz bo Cię nie stać, a na provident nie masz ochoty. Przerabiałem z moimi klientami wielokrotnie takie rzeczy, najczęściej przyczyną awantur są zestawy mebli, drogi remont mieszkania (najczęściej należącego do Pani, Ty fundujesz kredyt a w razie skończenia miłości jesteś z niego wypędzany jak pies).

Panie rzadko kiedy rozumieją takie zależności, więc po scenach płaczu, histerii i wrzasków, tygodniu czy dwóch bez seksu (bo głowa boli, ale jak kupisz samochód to od razu przestanie) odchodzi, byś zrozumiał "co jest dla Ciebie ważne". Co wtedy z Tobą? Ano źle, bardzo źle. Nie możesz znaleźć sobie miejsca, emocje których nie rozumiesz miotają Tobą na wszystkie strony, więc robisz głupoty, zapijasz się. Jeśli tak jest, wiedz że coś źle się dzieje, ale nie z Twoją kobietą, bo Panie od tysiącleci tak właśnie z nami postępują, ale z Tobą.

Nie czyń bożka z kobiety

To Ty uzależniłeś się od kobiety, związałeś z nią swoje życie, szczęście, uznałeś że jest Twym skarbem - więc doświadczasz ceny, jaką każdy zapłaci za wiarę w mrzonki. Nie ma od tego odwrotu, każdy musi doświadczyć skutków swoich złych wyborów, dzięki czemu się uczy. Łzy, szloch i ból, są trampoliną do zrozumienia, wzrostu, albo upadku jeśli zamiast zrozumieć lekcję, mścimy się na innych ludziach, którzy są tylko narzędziami w rękach losu. Twoim skarbem jest wykształcenie w sobie miłości i radości, niezależnie od zewnętrznych zdarzeń i sytuacji, a nie czynienie sobie bożka z kobiety, bo dała Ci seks - który jest odwieczną walutą Pań, zamieniających go na pozycję społeczną, rodzinę, pieniądze i wygody. Jeśli sam sumiennym i wytrwałym treningiem nie wytworzysz w sobie pozytywnych nawyków, zawsze będziesz zależny od innych, od tego że Ci dostarczą przyjemność - i zawsze będziesz musiał za to zapłacić. Taka jest cena lenistwa, naiwności i głupoty. Teraz możesz się śmiać, brechtać z dziwaka - bo jesteś w cyklu zakochania, Twoje żyły pęcznieją od hormonów przyjemności, ale poczekajmy jeszcze trochę, a Twój śmieszek zmieni się w bolesny charkot wisielca i szlochanie.

Jako trener rozwoju osobistego (czyli tak zwany srołcz, którego ludzie traktują jak ubikację) uważam, że jeśli ktoś się mocno nie zakocha, nie doświadczy odrzucenia, nie zaplanuje morderstwa (jak ja, nawet załatwiałem broń by zastrzelić Ex), nie dostąpi szczęścia. Jeśli tego nie przeżyjesz, nie zrozumiesz nic. Właśnie dlatego grzesznicy są tak lubiani przez Boga - nie są pyszni. Często wiedzą że źle robią; zaliczają cudze żoneczki, kantują państwo na podatkach, upijają się, ćpają, biją ludzi. Najgorsze są świętoszki które gardzą innymi ludźmi, czują się lepsi mając diabła za skórą.

Szczęście to Twoja decyzja

I dobrze, płacz, każdy się w ten właśnie sposób musi nauczyć. W życiu liczy się tylko uczucie wdzięczności, ciepła, życzliwości odczuwane w sobie. Tylko i wyłącznie to jest celem - wszystkie ziemskie przyjemności, zawierają w sobie ból. Im mocniej zaszalejesz, tym większy ból stanie się Twym udziałem. Im mocniej się nawalisz albo zaćpasz, tym dłuższy i cięższy kac. Ponieważ doświadczyłem chlania (do tej pory od czasu do czasu się lekko nawalę), palenia kilkanaście lat (rzuciłem, minęło dziesięć lat), zażerania problemów (prawie 20kg tłuszczu zgubiłem), ćpania (zawsze reagowałem paniką, wymiotami i biegunką, dzięki Bogu), bicia (kilkanaście lat ostro trenuję na worku, by byle śmieć mnie nie mógł bezkarnie uderzyć, szanuję wewnętrznie ale zewnętrznie zatłukę, chociaż nikt mnie jakoś nie atakuje), ucieczki od problemów w religię - teraz już wiem, że szczęście i cel kryje się tylko i wyłącznie we mnie. Nie w kobiecie, związku, rodzinie, ajpodzie, sukcesie i pieniądzach; ale we mnie, w moim wnętrzu.

To kładzie na mnie obowiązek bezustannej czujności, pracy nad sobą, ale już wiem że to jest moje przeznaczenie. Całą energię poświęcam na pracę nad sobą, zamiast na gonienie za błyskotkami na haczyku światowych rozkoszy, które zawsze zawierają w sobie ból. Chętnie skorzystam ze świata, ale świat nie może mnie pochłonąć. Oczywiście może się tak zdarzyć, że jeszcze nie raz się zagubię, ale każdy upadek będzie pracował na moją wewnętrzną siłę. Od dwóch lat marzę o hyundaiu sonacie, ale nie stać mnie na niego - to taki rodzaj testu, który ma sprawić czy akceptuję to co jest tu i teraz. Zacząłem więc dziękować i szanować kia rio, którym jeżdżę. Po jakimś czasie praktyki zacząłem odczuwać wielką przyjemność z jazdy tym autem. Delikatnie je dotykam, szanuję i kocham - dziękuję Bogu że mi dał możliwość jazdy tym autem. I co z tego że niby obciach? Trzeba wszystko co nas spotyka, traktować jak Boski dar. Dzięki temu nie cierpię mąk niespełnienia, rozpaczy - cieszę się ze swojego auta. Jestem niezależny od wszystkiego.

Zarżnij połówkę jak świniaka

Wielki mistrz Linji Yixuan rzekł: Jeśli spotkasz Buddę, zabij go! Sensem tego zaskakującego stwierdzenia jest to, że musisz porzucić każdego nauczyciela, ideę, by odnaleźć w sobie szczęście, satysfakcję, spełnienie, a nie polegać na zewnętrznym bełkocie i oszustwach (wiara w pracę, rodzinę, połówkę). Dlatego chociaż jestem tylko nędznikiem, grzesznikiem i prostaczkiem, pozwolę sobie dać naukę: "Jeśli spotkasz połówkę, zabij ją".

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.


-------------------------------------



Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 17106 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+12 # Tomasz1 2014-12-17 23:18
Marek, kocham Cie !!!!
Ile Ci przelać ?
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Marek 2014-12-17 23:39
To jest czytelnik! To jest komentarz! Dziękuję, wystarczy miły komentarz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Paweł z Niemiec 2014-12-18 00:32
Marek, faceci wyznają Ci miłość, jesteś jak Morrissey haha :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2014-12-18 02:36
Niech wyznają, byle przelecieć nie chcieli :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # brat 2014-12-18 08:43
Też Cię kocham Marek, więc muszę Cię zabić;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-12-18 09:45
...czyli : im bardziej pojemne serce, tym więcej trupów...
Mnie pasuje... :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-12-18 10:29
Byle delikatnie i szybko, oraz oryginalnie - nie chcę umierać jak tłuszcza :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # brat 2014-12-18 12:12
Cały On... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hefalump 2014-12-18 15:20
Marek, jak zostaniesz gejem to daj znać...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Paweł z Niemiec 2014-12-18 18:51
Gejem się nie zostaje, gejem się jest. Jeśli szukasz igraszek z panami, to pomyliłeś stronę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Hefalump 2014-12-18 20:08
Pawełku z Niemiec, gdzie się podziało Twoje poczucie humoru? pzdr
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Paweł z Niemiec 2014-12-18 20:38
Nie ma nic do gejów :D Bawcie się dobrze :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # przegrany 2014-12-18 00:06
cołczing z Markiem ja zapłakany po rozwodzie bez niczego,jeszcze dwa dni później mam taka siłę że nie śpie latam a później zwraca mi pieniądze ,taki napęd ,siła nie moge tego zrozumieć ,byłaa wariuje nawet pomyślę o Marku i mija mi caly balagan w głowie ,caly czas mam w glowie jego zalecenia dzięki przysiegan ze sie odwdziecze, takie straszenie ze wdepczesz czytelnikow w ziemie nikt mi nie okazal tyle dobroci i zrozumienia ,do tej pory mam drgawki i sile jak o Tobie pomyślę po co te straszenie tymi zjeciami pakera :_)dzieki i po co zwracasz pioenbiadze???? ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2014-12-18 02:36
A dlaczego nick "Przegrany"? Powinien być "Wygrany".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Borys 2014-12-18 00:49
Marecki, ciekawy jestem do jakich wniosków dojdziesz za 10, 20, 30 lat? Może być ciekawie...

A na razie bywaj zdrów Generale Samczej Armii!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-12-18 02:37
Sam jestem ciekawy - co chwilę odczuwam nowe rzeczy. Ale może być też tak że będę menelem i pijakiem, upadnę kompletnie. Wydawałoby się to tragedią z punktu widzenia jednego życia, ale dla duszy to tylko chwilka i wyższy sens.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # ktoś 2014-12-18 02:09
Przyśniło misie (dawno temu) że wprowadzono do obiegu tabletkę na ból głowy, która rozpoznaje i rozpuszcza
wszelkie toksyny niszczące ludzkie szczęście ( tresure od samiuśkiego dzieciństwa - po starczy uwiąd, kontrolę
władzę, przemoc, lenistwo, strach, uzaleznienia itp. szkodniki- dopisz co chcesz ), pomyślałam , jaki świat byłby piękny,
wolny od toksyn i krwiopijczego dziadostwa, przepełniony bezinteresownym usmiechem.
Rysiek z Dżemu miał chyba podobny sen, zilustrował wizje w piosence Sen o Victorii,
(nie podlinkuje bo długi początek, ludzie i tak nie posłuchają , takie niecierpliwe soM )
Rysiek to chyba musiał być naćpany, żeby zapisywać takie wzniosłe chciejstwa a co dopiero publicznie je wyśpiewywać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2014-12-18 02:39
Niedobrze jest marzyć o takiej tabletce - kiedy marzysz o lepszym świecie, wypierasz się tu i teraz. A kiedy to robisz, rośnie niezadowolenie i wkurwienie, które podświadomość wprowadzi w życie jako serię klapsów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktoś 2014-12-18 05:12
Cytuję Marek:
Niedobrze jest marzyć o takiej tabletce - kiedy marzysz o lepszym świecie, wypierasz się tu i teraz. A kiedy to robisz, rośnie niezadowolenie i wkurwienie, które podświadomość wprowadzi w życie jako serię klapsów.


w moim życiu dostaje klapsy glownie od kobiet. ale nie to chcialam rozwinąc, czy te wszystkie toksyny , ktore wymienilam powyżej sa we mnie ? we mnie jako osobie ( w lewej lub prawej części -polowce? :) to troche dziwne pytanie nawet dla mnie.( w realu nie bardzo mogę zadawać takie pytania, nawet moj partner mnie nie rozumie, twierdzi ze spadlam z kosmosu i szukam sobie problemów, ot i już, sprawa zalatwiona ). a mnie "boli glowa" mam prośbę i jeszcze jedno pytanie, czy móglbyś zerknąć i wysluchać do końca o czym mówi ten gość - Benjamin, chcialabym poznać Twóje odczucie, jeśli oczywiście zechcesz się podzielić. jestem nieprzytomna, jutro wyleją mnie z pracy ...linka https://www.youtube.com/watch?v=eAImEPAO7_o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # brat 2014-12-18 08:41
Myślę, że błąd który popełniasz to nadmierne komplikowanie tego co zwyczajnie jest. Chcesz dowiedzieć się z zewnątrz od ludzi jak to jest dokładnie skonstruowane. Ludzie opisując swoje widzenie tego, siłą rzeczy przedstawiają jakieś przedziwne figury, do czegoś to porównują. Ty chcesz to jakoś dopasować do tego co czujesz i powstają jakieś potworki - tu świadomość, tu podświadomość tam jakaś chmura a gdzieś toksyna... w końcu sama nie wiesz. Według mnie cała ta podbudowa teoretyczna jest ważna, ale traktuj ją właściwie. Najistotniejsza jest Twoja obserwacja tego co w Tobie - bo jest to i tylko to! i jest jakie jest! Sama to dostrzeżesz, bo Ty jesteś najważniejsza. Cudzej wizji nie wpasujesz na siłę w siebie i to jest właściwe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-12-19 01:34
dzięki za odpowiedź Bracie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2014-12-18 10:36
O ile rozumiem pytanie, toksyny czyli marzycielstwo o lepszym świecie są jako wzorce przekonań w Twojej podświadomości. Jest to niestety pycha - brak akceptacji dla rzeczywistości, przekonanie że Ty lepiej byś wszystko urządziła. Tymczasem na jakimś głębszym poziomie wszystko gra - a dowodem tego jest to, że pracując z samooceną można odmienić swój świat na lepsze.

Ale Ty zamiast pracy nad wywaleniem starych przekonań, i instalacją nowych, wolisz cierpieć oskarżając świat że nie pasuje do Twojego wzorca szczęścia. Też tak czułem, ale praca z ludźmi mnie nauczyła że jeśli człowiek nie dozna czasem ciosu, to się po prostu nie rozwija.

Poza tym nauczeni jesteśmy patrzeć na jedno życie, jakby było wszystkim. Ale to co się dzieje z człowiekiem, to tylko jeden proces nieśmiertelnej duszy. Z tego punktu widzenia tragedia ma już sens wyższy. Wyobraź sobie SSmana który katuje ludzi, a później rodzi się jako powykręcane, strasznie cierpiące dziecko - dla ludzi to niewypowiedzian y dramat, ale dla duszy tego człowieka lekcja, pokazanie co robił, przy okazji rodzice też mogą na takiej lekcji wiele zyskać.

Benjamin jest dla mnie nie całkiem ok, ale naprawdę mogę się mylić. Nie mam jasnego dostępu do intuicji, tylko czasem się pojawia przebłysk. Ja go trochę pooglądałem i już nie chcę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktoś 2014-12-19 01:56
pycha i wynioslość..... dzieki za odpowiedź
dokladnie tak patrzę jakby To życie bylo jedynym, wszystkim.Moi rodzice stracili pierwszą córkę , czyli siostrę której nigdy nie poznalam, można sobie tylko wyobrazić pod jaką kontrolą żylam ja i w pewnym sensie żyje nadal, dramat utraty maleńkiego dziecka kladzie sie cieniem na cale życie calej rodziny ale co ja moge wiedziec na ten temat, mogę tylko obserwować i odczuwać stojac z boku.( trudno jest wytlumaczyć rodzicom że to lekcja od życia. ja postanowilam nie mieć dzieci , wychować dziecko -wziąć za drugie życie odpowiedzielnoś ć to chyba jedna z najtrudniejszyc h lekcji ...ja postanowilam jej uniknąć, tchórz .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-12-19 11:34
Ludzie powinni robić to, do czego zostali stworzeni. Jeśli ktoś czuje że nie chce mieć dzieci, jeśli się tego boi, to absolutnie nie powinien ich mieć. Nie jest to żadnym egoizmem ani tchórzostwem, Ty nie masz żadnego obowiązku się rozmnażać - Twoim obowiązkiem jest nauczyć się komunikować w duszą/podświado mością, spełniać ją. Rodzenie dzieci jest celem ziemskim, a mamy znacznie wyższe.

Sporo ludzi ma dzieci właśnie ze strachu - że żona odejdzie czy mąż, że będą wytykali palcami, że ktoś na starość się nami zaopiekuje itd.

Strach oznacza dużą wyobraźnie - wiedzę że wychowanie dziecka to nie kawior z szampanem, a często ciężka orka, a później "inwestycję" można stracić w każdej chwili, co oznacza bezustanny stres. Jak ktoś chce tego, to niech działa, jeśli nie chce, niech się tego nie tyka. Ze strachu nic nigdy dobrego nie powstało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2014-12-18 10:16
Cytuję Marek:
Niedobrze jest marzyć o takiej tabletce - kiedy marzysz o lepszym świecie, wypierasz się tu i teraz. A kiedy to robisz, rośnie niezadowolenie i wkurwienie, które podświadomość wprowadzi w życie jako serię klapsów.

Marzenia.Marek olśniłeś mnie.Po co marzyć jak można cieszyć tym co jest.Co prawda trudne to ale zawsze można próbować.Myślę że warto.Dzięki Marku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktoś 2014-12-18 02:11
Sen o cudownej tabletce nie dawał mi spokoju, raz to nawet pytałam w angielskiej przychodni czy maja cudowne pigułki
no........takie na bol głowy. Hinduski doktor z angielskiej przychodni powiedział, ze dla pacjenta wszystko,
po krotkim wywiadzie, przepisał aspirynę oraz szklankę wody.... Na koniec dorzucił bezinteresowny uśmiech i darmowa receptę;
ze światem jest wszystko w porządku, zaczyna się i kończy w twojej głowie,
negatyw jest w tobie nie na zewnątrz, nie staraj się naprawiać świata, bo zginiesz jak ten Rysiek ( artysta i narkoman)
albo dostaniesz globusa i popadniesz w depresję.
a jesli zachce ci się jakich zmian , to działaj , zacznij od siebie a zobaczysz wtedy jak świat się zmienia wraz z tobą
z twoja świadomością , wtedy zrozumiesz, ze nie potrzebujesz cudownej tabletki od bólu głowy.
że wszystko jest w porządku......
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-12-18 02:18
czytalam i sluchalam mojego guru Antosia de Mello, przy każdej spijanej literce slyszalam wręcz bicie swojego serca....wowcza s robilam krotkie notatki, o takie wlasnie jak powyżej ... Antoś się pomylil, ze światem nie jest wszystko w porządku....... .albo jeszcze nie doroslam, tylko kiedy dorosnę ? jak będę miala 50 dych :)...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktoś 2014-12-18 02:21
https://www.youtube.com/watch?v=aVs6oAnaTjI
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # tadek 2014-12-18 12:24
Chyba właśnie dojrzałaś. Lepsza zła prawda niż życie w iluzji, bo wtedy tak naprawdę stoi się na straconej pozycji.
Żeby rozwiać Twe wątpliwości co do roli takich person jak de mello proponuję prosty eksperyment logiczny.
Wyobraźmy sobie że do obozu koncentracyjneg o przybywa delegat czerwonego krzyża de mello (lub inny osobnik jego pokroju) i rozpoczyna urabiać umysły i serca ludzi, którzy za chwilę trafią do komory gazowej pod pretekstem kąpieli pod natryskami.
I mówi do nich z najgłębszym przekonaniem, być może nawet wierząc w to co mówi, te oto słowa:

"ze światem jest wszystko w porządku, zaczyna się i kończy w twojej głowie,
negatyw jest w tobie nie na zewnątrz, nie staraj się naprawiać świata, bo popadniesz w depresję.
A jeśli zachce ci się jakich zmian, to działaj, zacznij od siebie a zobaczysz wtedy jak świat się zmienia wraz z tobą
z twoja świadomością, że wszystko jest w porządku......"

Każdy kto ma choć odrobinę rozsądku i wrażliwości zrozumie, że z tym światem nic nie jest w porządku. I naprawdę nie trzeba sytuacji ekstremalnych by dojść do takiego nieuniknionego wniosku, wystarczy mieć serce.
Ja słuchając audiobooka de mello po kilku zdaniach już czułem do niego wstręt, zrozumiałem że to kolejny nawiedzony adwokat bestii i jej rządów na tej planecie.
Tylko ślepiec bez rozumu lub cyniczny drapieżnik, któremu odpowiada to bagno, będzie twierdził, że wszystko jest z tym światem ok.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-12-18 12:40
Brednie Tadku/34/Roberc ie itd. To co głosi De Mello to zewnętrzne działanie, także siłowe jak najbardziej, ale bez wewnętrznego cierpienia, obrażania się, osądzania, nienawiści. Człowiek bez takich "wspomagaczy" jest dużo skuteczniejszy, może na chłodno analizować i planować.

Wiesz dlaczego kilku esesmanów pilnowało tłumu ludzi, który by ich bez problemu zabił? Bo każdy z tych ludzi się panicznie bał i myślał o sobie. Zabił ich strach - Budda wyrzucił mordercę ze statku, ale wewnętrznie nie czuł gniewu ani nienawiści.

Tylko i wyłącznie o to chodzi. Natomiast spójrzmy na Ciebie - wewnętrznie wariat, histeryczny, nerwowy, zazdrosny i nienawistny. Ile razy mnie oskarżałeś o nieprawdziwe rzeczy? Były osądy że gwałciłem, okradałem ze spadków ludzi, bezustanne szarpaniny - nie przeprosiłeś, chociaż powinieneś. Nawet do błędu się nie potrafisz przyznać. I co zmieniłeś w Polsce tym, że wewnątrz siebie jesteś wrakiem nerwowym? Co to komuś dało hipokryto? Co Ty byś zmienił na lepsze, skoro sam w sobie nosisz diabelstwo?

Twoje "nauki", to toksyna w najczystszej postaci. Zło przebrane za dobro.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # tadek 2014-12-18 12:57
Piszesz art. "Jeśli spotkasz połówkę, zabij ją". Co będziesz doradzał za kilka artów nie mówiąc o tym co będziesz doradzał za kilka lat ?
Oskarżasz mnie a tak naprawdę piszesz do siebie, sam siebie oskarżasz tylko świadomie tego nie rozumiesz. Zmieniasz się bardzo szybko na gorsze, jakiś demon cię opętał skoro doradzasz morderstwo.
Kto tu w sobie nosi diabelstwo ?
Może najwyższy czas na rachunek sumienia ?
Gdzie tak naprawdę jest bełkot i oszustwo, czy jesteś tu bez winy ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # brat 2014-12-18 13:14
Naprawdę nie rozumiesz tej metafory? Zabicie jej, to nadanie jej właściwego miejsca w swoim umyśle. Bardziej odpowiedniego i zdrowego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-12-18 14:14
Nie rozumie, bo nie chce zrozumieć. Jego wybór i jego konsekwencje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktoś 2014-12-19 02:14
Tadek , może zechcesz zerknąć https://www.youtube.com/watch?v=DMgQRDUJekU
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-12-19 02:10
Tadek, dzięki za odpowiedź,nie umiem sobie wyobrazić de Mello w takim eksperymencie, z prawdziwej historii pamietam Janusza Korczaka, chyba nie muszę dalej rozwijać , wszyscy wiedzą o co chodzi jesli nie można poczytać lub obejrzeć film. Anthony de Mello pozostanie moim przewodnikiem duchowym i wsparciem , chcialabym podobnych ludzi spotykac w realu , widać jeszcze nie doroslam. ....ze światem nie jest wszystko w porządku, z ludzkim światem
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-12-19 11:38
W eozterycznej wiedzy jest tak - grupy ludzi to egregory sterujące ich zachowaniami - jeśli ktoś zamiast walczyć z tą istotą (czyli służy innemu egregorowi) zaczyna kochać, rozwijać się wg. własnej duszy a nie trendom stworzonym przez egregora, ten traci siłę. Dlatego trzeba kochać i wybaczać, ale mądrze, to jest droga do wyzwolenia świata, która zaczyna się od nas samych.

Walka nic nie da - jeśli chce walczyć zamiast pozbywać się z siebie złości i nienawiści, działam w imieniu egregora i morduję innych ludzi, których zwodzi inny egregor. Gdy wygramy nic się nie zmieni, bo nikt nie umie kochać - i zaczną się problemy.

Tadziu jest najgorszym możliwym rodzajem hipokryty. Nie chce się rozwijać wewnętrznie, przyznać do swych wad, pracować nad nimi - chce zmienić świat, by był cacy. Bo tak wydaje się łatwiej. Pod koniec życia pełnego stresów, rozpaczy i buntu, zrozumie że dokonał złego wyboru, kierowany lenistwem i niechęcią wobec siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ktoś 2014-12-20 02:26
zaczyna się od nas samych...
Tadziu ?, mnie się wydaję, że ten ktoś chce sie rozwijać inaczej nie czytalby i nie poświęcal tyle uwagi treściom, ktore publikujesz, ( może ten ktoś potrzebuje więcej czasu na dotarcie do przyczyny ...)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś uczennica 2015-01-08 02:36
przeczytalam jeszcze raz swoją wypowiedź i aż mi sie slabo zrobilo " chcialabym podobnych ludzi spotykać w realu...". Coż za postawa roszczeniowa,o matulu :))). krotka retrospekcja i dotarlo do mnie ,że ja przeciez spotykalam "podobnych" ludzi, kurcze naprawdę fantastycznych ludzi, to przecież oni między innymi wkladali mi do ręki różne książki,pokazyw ali świat ze swojej perspektywy,pod arowali mi tyle cennego prywatnego czasu...ol dzizas strasznie mi glupio ,za te postawę roszczeniową.( serce wali mi jak dzwon ).jedyne co mogę teraz zrobić to po prostu podziękować za tych wszystkich ludzi , ktorych Najwyższy postawil na mojej drodze i przeprosić za ślepotę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś uczennica 2015-01-08 03:39
Cytuję ktoś uczennica:
przeczytalam jeszcze raz swoją wypowiedź i aż mi sie slabo zrobilo " chcialabym podobnych ludzi spotykać w realu...". Coż za postawa roszczeniowa,o matulu :))). krotka retrospekcja i dotarlo do mnie ,że ja przeciez spotykalam "podobnych" ludzi, kurcze naprawdę fantastycznych ludzi, to przecież oni między innymi wkladali mi do ręki różne książki,pokazywali świat ze swojej perspektywy,podarowali mi tyle cennego prywatnego czasu...ol dzizas strasznie mi glupio ,za te postawę roszczeniową.( serce wali mi jak dzwon ).jedyne co mogę teraz zrobić to po prostu podziękować za tych wszystkich ludzi , ktorych Najwyższy postawil na mojej drodze i przeprosić za ślepotę.

( Doroslam od kiedy przestalam traktować Boga jak chlopca na posylki ). notatka na wyrost. https://www.youtube.com/watch?v=xE6e_hL9z8k&feature=related
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Kaśka 2014-12-18 06:38
Sam sobie zaprzeczasz,wni oski częściowo trafne, przynajmniej te dotyczące szczęścia w sobie..ale żeby je odnaleźć trzeba zadać sobie trud pracy i szukania, czy gotowa recepta coś naprawdę zmieni w życiu czytelnika - rzadkość.
Natomiast kobiety, które sptykaleś szukałeś to wewnętrzna matryca,szkoda się tylko na tym opierając uogolniać bo to ogranicza :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Paweł z Niemiec 2014-12-18 10:59
Matryca :) "Uduchowione" panie też ranią, ale ze znacznie większą premedytacją. Lepiej być zranionym przez zołzę z matrycą (w zasadzie nie boli) niż przez odgrywającą, tj. udającą "porządną" katoliczkę, Matkę Polkę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-12-18 12:42
Kaśka, to do mnie czy do kogo? Warto by napisać do kogo się zwracasz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Paweł z Niemiec 2014-12-18 11:07
Co do felietonu, oczywiście jest bardzo dobry i bardzo ważny, ale jak pisze pani Kaśka, sama wiedza nie wystarczy. Trzeba podjąć się pracy, a więc wyjść z lenistwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jarek 2014-12-18 14:41
Dzisiaj bylem na spowiedzi i powiedziałem, że "masturbowałem się zbyt często", ksiądz powiedział że to nieważne czy często czy nie, to jest grzech.
Powiedział że czytanie pisma świętego i msza pomoże. Myślę, że on w to wierzy na serio.

Ja to powiedziałem, bo myślę, że za często to robiłem i mi sporo energii uleciało, ale nie uznaje tego za grzech, chyba że nam to przeszkadza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # dzimi 2014-12-18 18:18
Według Katechizmu grzechem jest zabijanie ludzi w ramach wojny obronnej. Nie jest wg nich zabicie drugiego człowieka, ale grzechem jest bujanie swojego konika!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # dzimi 2014-12-18 18:19
Połknąlem słowo, a edytować postu nie da się

Cytuję dzimi:
Według Katechizmu grzechem Nie jest zabijanie ludzi w ramach wojny obronnej. Nie jest wg nich zabicie drugiego człowieka, ale grzechem jest bujanie swojego konika!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Też Marek 2014-12-18 23:56
" odjeżdża w mglistą, elektryczną zieleń skrzyżowania " - uwielbiam Cie czytać po prostu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-12-19 11:40
Kiedyś widziałem jak w czasie mgły fantastycznie świecą światła na skrzyżowaniu - poetycki widok :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nie zabijaj -pozdro! 2014-12-19 18:39
https://www.youtube.com/watch?v=bKjiki4u830
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ładna ,prawda? 2014-12-19 18:43
:-)ale ładna jest ta kobieta Eckharta!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ktoś 2014-12-20 01:58
Cytuję nie zabijaj -pozdro!:
https://www.youtube.com/watch?v=bKjiki4u830

jak dobrze jest móc mieć dostęp do medium, jak dobrze że żyję w kraju w ktorym kobietom nie zabrania się dostępu do TAKICH informacji, jak dobrze jest mieć wybór, jak dobrze wiedziec ,że wszystko jest dobrze ;))))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ktoś 2014-12-20 01:59
* dostęp do mediów
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mikazuki 2014-12-19 19:03
Ja jeżdżę bardziej obciachowym autem i co? Nic. Nie zależy mi. Jakie to w ogóle ma znaczenie. Nawet jakbym miał duuużo kasy, nie marnowałbym jej na wypasione samochody. Samochód jest jak kobieta, keep it small : )
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Mitra 2014-12-19 23:23
Mistrzu, twoje teksty działają uzależniająco, prawie jak extazy. Naprawdę super
Pzdr
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Magdalena 2015-02-01 21:18
Panie Marku, pisząc w ten sposób o tych nastolatkach jest Pan niesprawiedliwy , ponieważ nie wie Pan o czym one myślały. Nie można generalizować, nie twierdze, że wiele młodych dziewcząt czy to kobiet w ten sposób widzi swoją potencjalną drugą połówkę, ale nie wszystkie, do każdego należy podejść indywidualnie.

Pisząc o romantyzmie w ten sposób jest Pan niesprawiedliwy :). Wszystko zależy od... od tego jak rozumiemy romantyzm. Wydaje mi się, że jestem w jakimś stopniu romantyczką, ale mój romantyzm nie oznacza, że czekam na jakiegoś mężczyznę na białym koniu bądź mercedesie. Nie oto w tym wszystkim chodzi. Nie chodzi także o porozumienie dusz (jeszcze jakiś czas temu spierałabym się z tym). Najważniejszą rzeczą jest to o czym Pan pisze, NIKT nie da mi szczęścia jeśli sama go nie uzyskam.

Nie zgadzam się z tym, że jeśli spotkamy drugą połówkę, należy uciekać. Wszystko zależy od...;) tego co rozumiemy poprzez "drugą połówkę" bądź kochanie kogoś. Porozumienie, w takim zwyczajnym... ludzkim znaczeniu.

Nie potrafię ubrać swoich myśli w odpowiednie słowa, niestety nie posiadam Pana talentu, może to i lepiej... świat byłby nudny i nijaki gdyby wszyscy byli jednakowi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ulung 2015-02-28 14:16
Cytat:
Mistrzu, twoje teksty działają uzależniająco, prawie jak extazy. Naprawdę super
Pzdr
Dosłownie :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # slot mobile huawei 2019-02-18 09:28
This is very fascinating, You are an excessively professional blogger.

I have joined your rss feed and stay up for looking for more of
your wonderful post. Additionally, I've shared your site in my social networks
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr 888 2019-02-20 09:51
It's OK if it's have the page ranking yet. you can always build that with
quality composing. Kim has 392 fans and keeps them well entertained and knowledgeable.
But tips on how to do the On page Optimisation to win?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 918kiss game 2019-02-21 15:09
Poker game contains the perfect winning poker odds and an additional card which is termed
as wild joker. A person press a button the cycling string stops and the actual is shown.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # m ntc33 2019-02-21 15:16
Sounds like a foreign language, doesn't it? May every one
of us come for the understanding of loving additional and bringing others to Jesus
The lord. Consider what do makes you uncomfortable?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ntc33 download 2019-02-21 20:32
May we all see and come to the fullness of his fame.
He has been throughout my team for three years and possesses shown all of the signs that are of a good professional.

It gives me pleasure compose about Mr.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky777 2019-02-24 03:25
This change of heart was tricky to acknowledge. Yes, online trading can be highly triumphant.
You will usually locate a very good deal this alternative.
A massage session will really relax sensible and nutritious.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 free play 2019-02-24 11:53
Most best online slots feature progressive jackpots.
Not so made use of all real-world casinos have rapidly shifted towards 5-reel pai
gow poker. Nothing is more exciting than the allure of hitting a huge jackpot feature.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 yang lama 2019-03-02 15:06
You might have the graphic game resemblance together with the
prospect of winning money. Online slot machines are definitely here to keep.
Playing Bank on This incredibly easy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mega casino 2019-03-03 20:33
Freelance sites are especially useful even though have ratings of creators.
This model works but require to become familiar with how to give traffic for a
website.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 download 2019-05-19 07:46
All you have to do is type some information and hit the enter key.
Do Take into consideration want tto alter? (E.g., Yes or no).
Theze importsnt points can be referred to very easily
and the listeners also won't mind.

Check out my web page - scr888 download
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 3win8 slot 2019-06-05 19:50
You can market a blog with something that's thee copied and
you ddo not own the rights. Potatoes contain a good amount of 'Vitamin C', when eaten along more than skin. Maintain your newsletters interesting so
maintain read.

Alsso visit mmy weblog; 3win8 slot
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ace333 apk 2019-06-18 12:52
It's also goood to pretend learn more than yoou will.
Moore importantly always be sure to think of several marketing
approaches to gain significantly more exposure.
Affiliate marketing doesn't be beneficial quickly.

Also visit my web page ace333 apk
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky777 casino 2019-06-27 12:25
Socil networking sites took the internet by storm over the past few years.

Just make sure it is good, quality content!

Most pekple today in oour planet are categorized aas small shovel workers.


Also visit my web page: sky777 casino
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rollex11 download 2019-06-27 18:15
To attract more customers, web owners realise call for more content and
articles. Blogs surely are a labour of affection that requires time,
effort and often brain-power.

my blog - rollex11
download
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd