Najnowsze felietony

środa, 10 grudzień 2014 21:11

Jak związek Cię zniszczy

Napisał 

Dopiero internet i jego anonimowość, uświadomiły mi jak wielu jest nieszczęśliwych, zrozpaczonych samców. Uważają oni swoje życie za bezsensowne, ponieważ pozbawione jest przyjemności które mają inni; należy do nich przede wszystkim dobry związek.

Wyżarty i wypity

Siedzi taki marzący o miłości niepoprawny romantyk w domu, najedzony, wypity, ma ciepło, toaletę i ciepłą wodę, ale psychicznie jest rozpieprzony w drobny mak. Dlaczego? Ponieważ inni teraz z fajną dziewczyną są gdzieś na mieście, bawią się, później kochają i razem zasypiają. Ale jak podkreślają nieśmiali romantycy, o te całe bzykanie wcale im nie chodzi; tylko o to by być z kimś, nie być samemu, porozmawiać, wyjść gdzieś. No proszę jacy łaskawcy! Oni wcale nie są jak inni, ruchacze i dewianci co to biedną, czystą i niewinną dziewczynę bezlitośnie posuwają; och mój Boże, w tyłek!

Oni chcą tylko czystej duchowo miłości, przytulać się, szeptać słodkie słówka o wieczności razem. I jakoś te uduchowione, czyste Panie traktują ich jak trędowatych. Boże, dlaczego!

Co jest prawdziwym problemem?

Ich prawdziwym problemem jest to, że się nie lubią. Oni się po prostu nienawidzą, ponieważ wmówiono im (jak nam wszystkim) że szczęście to określone parametry ciała, majątku i społeczne - oraz bycie w parze. Jeśli jakiś film nie ma wątku miłosnego, ciężko mu będzie sięgnąć wyżyn. Bycie w parze i wiążące się z tym szczęście, to coś co znajdziesz w każdej książce, bajce dla dzieci; od dzieciństwa nasiąkamy tym wierzeniem, nie wiedząc że jesteśmy w bardzo subtelny sposób niszczeni, wręcz masakrowani. Dostajesz silne przekonanie, w które bezkrytycznie wierzysz jak reszta stada; gdy jest Ci źle, trzeba sięgnąć na zewnątrz, postarać się o związek, założenie rodziny. To czego nie wiesz, i za co byłbyś w stanie mnie teraz uderzyć pięścią w twarz, to wiedza że szczęścia w ten sposób nie zyskasz, choćbyś stanął na głowie.

Normy szczęścia zaprojektowano tak, by nikt ich nie mógł spełnić. Możesz latami treningu wypracować piękną sylwetkę, ale milionerem raczej nie będziesz. Gdy uda Ci się połączyć te rzekome stany szczęścia (milionerzy i super atrakcyjni ludzie też popełniają samobójstwa), okaże się że masz za małego fiuta; nachalnie promowany w filmach porno wzór, ma ok. 21 centymetrów. Wielu mężczyzn gorzko rozpacza, bo uwierzyli że kobiecie jest dobrze (aktorka wrzeszczy z rozkoszy), gdy jest nadziewana na taki właśnie pal, albo jeszcze lepiej, na dwa - jej szczęście sięga niebios, a wrzaski obudzą śpiącego Boga. Ale kto ma taką wielkość? No cóż, ja na pewno nie - i nie mam najmniejszego zamiaru być z tego powodu nieszczęśliwym. Gdy masz miliony, piękne ciało i wielki członek, może się okazać że teraz modą jest bycie XXL. Producenci chemii dodawanej do smacznych fast foodów ze zmielonych świńskich odbytów złożą się, a agencje PR i dziennikarze zaczną promować otyłość, pokazywać jak grubi ludzie są szczęśliwi, jacy są cool. Wtedy będzie trzeba szybko utyć. A jak zrobią modę na wysokich bądź niskich? Teraz u Pań dominuje moda na to, by mieć wcięcia w udach; więc wycinają sobie tam mięcho. Podążanie za wzorcami szczęścia, jest specjalnie obmyśloną strategią dla mas ludzkich, by będąc nieszczęśliwe, kupowały ciastka, wódeczkę, papieroski, amfetaminkę, przeróżne przedmioty i by można było wykorzystać ich frustrację (wojny, konflikty itd.).

Bezwzględni egoiści

Romantycy zamiast się polubić (czyli zająć się pracą nad swą samooceną, by samotność była przyjemnością) wolą poświęcić całą swą energię na to, by poznać kogoś, co ma dać im przyjemność. Czyli niezależnie od pięknych słów które używają, są bezwzględnymi egoistami którzą są z kobietą, by ich w środku nie bolało, nie dusiło. Tak na głębszym poziomie, brudny, obsrany narkoman nie różni się od człowieka, który marzy o wspaniałym związku; narkoman wyzwala poczucie przyjemności narkotykiem, romantyk związkiem. Poszukiwanie przyjemności wiąże niemal wszystkich ludzi na świecie, ale każdy utożsamia je z czymś innym; palacz z papierosem, alkoholik z wódeczką, sadysta z katowaniem ofiary, złodziej z dobrego włamu, gwałciciel z gwałtem - a romantyk z czytaniem wierszy w świetle księżyca i wycieczką na kredyt pod piramidy, a później wstawieniu zdjęć na fejsa, by inni zobaczyli jaki jest szczęśliwy, jaki odniósł sukces. Romantycy przerażeni upływającym czasem i brakiem szczęścia (kobiety), często stają się agresywni i napastliwi, wyzywając Panie które nie lecą na ich szlachetność od dziwek, szmat i kurew. Nie dajesz mi szczęścia? To jesteś dziwką. Logiczne!

Wyobraźmy sobie, że jesteś Wielkim Programistą. Pojawia się dwoje ludzi nienawidzących samotności, podkręcasz więc im emocje tak że niemal świrują - wydawałoby się, że jest to dobry uczynek. Jest cudownie, jest wspaniale, są na niekończącym się hormonalnym koksie... ale nawet mało rozgarnięty człowiek wie, że nasi ukochani mogą odejść, tak zwyczajnie znudzić się, przestać coś odczuwać w związku z nami (są z nami dla przyjemności, ot, miłość), albo umrzeć czy ciężko zachorować, tracąc wszelką urodę. Może też być tak (zdarza się), że "najlepszy" kolega nam odbije naszą ukochaną. Chyba trudno mi odmówić w tym momencie racji? Może się tak stać, i chociaż szanse nie są specjalnie duże, to jednak na kogoś statystycznie trafi. Może na Ciebie? Musisz zdawać sobie z tego sprawę, więc im więcej przyjemności odczuwasz w związku z ukochaną, tym większy strach że zniknie z Twego życia.
Spójrz jakie to jest podstępne; im piękniejsza dziewczyna, im lepszy seks, cudowniejszy i mądrzejszy charakter, tym strach jest coraz większy. Razem ze strachem pojawia się zazdrość, zamieniając życie wam obojgu w piekło. Oczywiście nikt Ci tego nie powie, ale im bardziej cudowny i zgodny związek, tym większy strach - i co z tego że go nie widzisz u innych, rzekomo szczęśliwych? A Ty pokazujesz ludziom na ulicy swoje emocje, strach? Nie, ukrywasz je, tak samo ukrywają je ludzie w związku.

Dlaczego reagują?

Kiedyś zauważyłem ciekawą rzecz. Gdy to pisałem, byłem dość wulgarnie atakowany przez osoby, które są rzekomo szczęśliwe w związku i strachu nie czują. Jeśli by go nie czuli, to by olali oszołoma który pisze głupoty - czy obraziłbyś się, zareagował agresywnie, gdyby ktoś napisał że człowiek ma ogon? Nie, głupoty po prostu, szkoda czasu tracić na pisanie czegoś. A tu proszę, żyjący bez lęku zakochani, rzucają się na to co piszę jak wściekłe wilki.

Prawda więc wygląda nieco inaczej, niż zawsze sądziłeś. Jeśli będąc sam cierpisz, będąc w związku będziesz cierpiał więcej. Niekoniecznie od zaraz - najpierw jest zakochanie, hormonalny haj (trwa do dwóch lat), później dzieci, aż w końcu uświadomisz sobie że Twoja kobieta i dziecko są dla Ciebie wszystkim, że bez nich nie istniejesz. Wtedy właśnie zacznie się dotkliwe cierpienie, którego nie musisz koniecznie utożsamiać z rodziną. Zaczną się okresy dziwnej ni to depresji, ni to melancholii, dołki, rozpacz, dziwne emocje których pochodzenia nie będziesz znał ani rozumiał, a u ludzi z nieco słabszym zdrowiem, chroniczny stres zacznie powodować mniejsze bądź większe dolegliwości. Możesz być też agresywny, albo pasywny, co zawsze wzbudzi silne reakcje otoczenia. Jedni mogą żyć całe życie ze strachem, inni nie - zresztą nawet ci najtwardsi także pękną, jeśli z całej siły uświadomią sobie, że ich szczęście to coś na zewnątrz; dziecko, kobieta, samochód, dom... Cóż więc czynić? Wygonić żonę z mieszkania? Nie, rozwiązanie jest znacznie przyjemniejsze. Trzeba rozwijać samoocenę, kochać swoją podświadomość (opisuję to w mojej książce "Stosunkowo dobry"), a wtedy przestaniemy być zależni od przyjemności, dawanej nam przez ukochaną. Wtedy nadal z nią jesteśmy, cieszymy się życiem i seksem, ale gdy odejdzie, umrze - nie będziemy cierpieć. Nie będziemy szaleć z zazdrości, nie będziemy ciężko chorować gdy spóźni się z pracy. To piękne, cudowne i spełnione życie, gdzie nie zależysz od wybryków losu i małżonki.

Rozbawiony Twym cierpieniem coach

Zapłakani, posmarkani, rozbici psychicznie faceci po rozstaniach i zdradach, to ludzie na kuracji odwykowej od ciężkiego narkotyku. Proszą mnie o modlitwy, dobre słowo, ale ja zacieram z radością ręce. Niech cierpią, niech poczują jaką naprawdę mają cenę ich mrzonki. Jak mają się inaczej przekonać? Przecież jeśli im piszę to nie wierzą, mówią że nic nie rozumiem i jestem płytki, pusty. Niedorozwiniętego emocjonalnie gówniarza nie posłuchali, to będzie trzeba posłuchać komornika, wściekłej sędziny odbierającej dobytek i dzieci, czasem dostać w twarz od nowego ukochanego małżonki. A jak myślisz, skąd ja to wszystko wiem? Nie z książek, niestety. Byłem wyjątkowo oporny na wiedzę, ale Nauczyciel Życie mnie skutecznie przekonał.

Jeśli naprawdę będą mieli dość, muszą zrozumieć że miłości nie można od kogoś brać, bo ktoś kto daje - zawsze zażąda za to zapłaty, albo ucieknie zabierając "miłość". Miłość czyli stan radości, spokoju i szczęścia trzeba WYPRACOWAĆ w sobie samemu, ostro pracując nad swoją podświadomością. Jeśli uda Cię solidną, wytrwalą i uczciwą pracą wyrobić w sobie nawyk szacunku i życzliwości do siebie, będziesz odczuwał przyjemność ot tak, bez powodu. Wtedy nie musisz desperacko szukać dziewczyny i żony, ale możesz wybrać taką kobietę, z którą chętnie się podzielisz swoją radością. Po co się śpieszyć, skoro jest Ci dobrze?

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

------------------------------

Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 13894 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # Paweł z Niemiec 2014-12-11 00:06
Piknie jak zawsze. Jako bonus przyklejam link, który zapodałem na braciasamcy:
https://www.youtube.com/watch?v=bjWBO7VGEHk
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Paweł z Niemiec 2014-12-11 00:08
Kopiujcie w google, jakby się nie otwierał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin Londyn 2014-12-11 02:32
http://sport.wp.tv/i,Kliczko-rozstanie-sie-z-Panettiere,mid,1611116,index.html#m161

Wlad Kliczko ma dosc humorow rozdraznionej partnerki w ciazy :-D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Quizas 2014-12-11 09:04
Nasza rekordzistka dostaje miesięcznie 100 000 pln alimentów na dziecko. Jak widać sąd szczególnie uwzględnił USPRAWIEDLIWION E POTRZEBY UPRAWNIONEGO (czyli dziecka, przecież nie matki), nie koncentrując się na możliwościach zobowiązanego, czyli ojca. Niby na biednego nie trafiło, ale gdzie tu sprawiedliwość skoro możnaby za tą kwotę utrzymywać całe przedszkole maluchów na wysokim poziomie? Blondyna ustawiona do końca życia...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-12-11 09:29
Wazektomia i surogatka jeśli chcesz mieć potomstwo albo adopcja sieroty. Idealna droga bez konieczności rezygnacji z interakcji z kobietami :) Kiedyś wydam podręcznik dla młodych chłopaków, coś jak instrukcję obsługi - jak sobie radzić z bezczelnością we współczesnym świecie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomekabc 2014-12-11 10:14
Wazektomia ma swoje powikłania. Chciałem ale się boję, wystarczy poczytać o PVP na angielskich stronach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Tomekabc 2014-12-11 10:16
Może jest ktoś na stronie SM kto miał robioną wazektomię i się podzieli wrażeniami bo jak na razie wszyscy o tym piszą ale nikt nie robił :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-12-11 10:30
Bo nie ma takiej potrzeby w większości wypadków. Wystarczy uwaga i zabranie materiału genetycznego ze sobą :) To jest wersja dla ultrasów widzących wszędzie spisek ;) Jak chcesz mieć pewność strzelasz klipsa i robisz co chcesz. Mina pani w sądzie, próbującej Cię wrobić w bobo bezcenna :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Quizas 2014-12-11 16:04
Rysiek ja jestem biedny chłopak, więc mi to nie grozi :D Chociaż słyszałem, że wśród amerykańskich biznesmenów chodzi takie powiedzenie, że lepiej samemu połknąć własny materiał genetyczny niż zostawić go w "niepowołanych rękach"... chociaż u kobiety to nawet przez żołądek można trafić do "brzucha", niekoniecznie serca, pozdro Boris Becker :oops:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin Londyn 2014-12-11 02:43
http://sport.wp.tv/i,Kliczko-rozstanie-sie-z-Panettiere,mid,1611116,index.html#m1611116
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Rysiek! 2014-12-11 09:17
Związek jak wszystko inne niszczy Cię na tyle na ile mu pozwalasz ;) Jeśli popełniłeś błędy na początku relacji z kobietą wierząc w to, że coś się zmieni in plus to byłeś frajerem, jeśli zaś unikałeś pewnych palących kwestii ciesząc się dostępem do waginy to masz tylko i wyłącznie to co powinieneś mieć. Ja z perspektywy czasu nie mam żadnego żalu do żadnej z ex mimo iż próbowały mnie niszczyć. To ja i tylko ja dałem im taką możliwość. Dziś życzę im wszystkim powodzenia i dużo uśmiechu na co dzień :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek! 2014-12-11 09:26
Jeszcze jedno, mocno zero jedynkowo Marek, bardzo bliskie mi widzenie rzeczywistości ale mam wrażenie, że jestem już dalej. Strach przed utratą kogoś można łatwo wyeliminować dywersyfikując znajomości zamiast reazygnacji z interakcji. Rozumiem Twój punkt widzenia ale jest on podobny do reakcji kobiety, która ma ochotę na seks ale się boi! Nie trzeba się bać tylko trzeba myśleć. Myśleć wyprzedzająco i przekraczająco. ..o spojrzenie, o ruch o gest. Jak nabierzesz wprawy to wszystko dzieje się automatycznie a Ty zyskujesz coś co się zwie komfortem życia bez rezygnacji z "dopuszczania" do siebie szczęścia z zewnątrz.

Mimo wszystko żal mi nas romantyków ;) Żal mi tych fajnych chłopaków, którzy oddali by dziewczynie ostatnią koszulę za gest, za słowo, za spojrzenie. Szkoda, że świat nas zmienia nie w tym kierunku, w którym iść powinien ale jak to Marek mawia, świata nie zmienisz - możesz dostosować siebie lub wegetować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # R3 2014-12-12 18:43
Odnoszę wrażenie że kompletnie nie łapiesz, nie czujesz tego co Marek proponuje.Po pierwsze zwróć uwagę do kogo przede wszystkim skierowany jest
artykuł. I teraz wyobraź sobie jak Twoją cenną radę ma wykorzystać gość który siedzi w domu nie ma i być może nigdy nie miał dziewczyny, jest zakompleksiony, wystraszony i do tego nie ma pieniędzy. Powiedz mu o dywersyfikacji, strategicznym myśleniu i przewidywaniu ruchów to na pewno odmieni jego życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # R3 2014-12-12 18:44
Generalnie

takie rady to zwykłe srutu tutu. Ja też mogę być świetnym trenerem boksu i na przykład mówić: Pamiętaj że zawsze najważniejsze to być zawsze jeden ruch,

jedną myśl przed przeciwnikiem, musisz przewidywać każdy jego cios, być szybszym, silniejszym, bystrzejszym , cwańszym bla bla bla tylko że z takiego gadania

chuj wynika. A Marek proponuje konkretne techniki które jeśli ktoś chce może sam wprowadzić w praktykę. Sprawiasz wrażenie kogoś kto jest bardzo zapatrzony w

siebie i nie pojmuję że ktoś inny z racji kompletnie innych doświadczeń i kompletnie innej konstrukcji psychiki(w całym jej spektrum) może odbierać i

doświadczać rzeczywistość w zupełnie inny sposób. Nie każdy tak jak Ty ma te miliony na koncie, jest taki pewny siebie, elokwentny i wygadany jak Ty. Nie

odbieraj tego jako jakiś atak czy krytykę. Próbuję celowo wyjaskrawić kontrast pomiędzy Tobą albo kimś na kogo się kreujesz na tym forum a na przykład kimś

takim o kim napisałem na początku swojej wypowiedzi albo kimś kto ma jakieś inne blokady emocjonalne, mentalne czy ogólnie mówiąc jakieś ciężkie fazy w

podświadomości przez co szarpie się z życiem i mierzy się z problemami o których Tobie mogło się nawet nie śnić. I na co komuś takiemu Twoje rady. Idąc drogą

którą proponuje Marek ma szanse przede wszystkim uporać się ze swoimi zasadniczymi problemami a następnie zabrać się za związki, relacje z kobietami. A

większość podchodzi do tego właśnie od dupy strony. Zamiast uporać się najpierw z wewnętrznymi demonami próbuje je zamiatać pod dywan, znieczulać się poprzez

dostarczanie sobie zagłuszających emocji na przykład przy pomocy używek, seksu czy właśnie związków. A mając gówniane, błędne podświadome mniemanie o sobie

najprawdopodobn iej przyciągnie partnerkę i sytuacje które mu to potwierdzą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # R3 2014-12-12 18:45
Druga kwestia to to że jak pisałem na początku chyba kompletnie nie łapiesz o co chodzi w osiągnięciu prawdziwego wewnętrznego szczęścia. Nie ma tu mowy o żadnym uciekaniu czy rezygnacji z "dopuszczania". Masz całkowity luz nie boisz się straty czy rozpadu zwiąku. Chcesz jesteś w związku, nie chcesz nie

jesteś, panna sama odejdzie też jest luz i to taki najprawdziwszy, nie wymuszany, nie udawany, nie wmawiasz tego sobie to wypływa naturalnie z Twojego wnętrza, czujesz się zajebiście cały czas. To jest dopiero komfort życia. A to co Ty proponujesz:

"Myśleć wyprzedzająco i przekraczająco. ..o spojrzenie, o ruch o gest. Jak nabierzesz wprawy to wszystko dzieje się automatycznie"

to żebyś nie wiem jak bardzo zautomatyzował ten sposób działania to jednak cały czas jest walka. Poza tym logicznie myśląc gdy ktoś osiągnie ten stan ma taki luz wewnętrzny że inni a w szczególności kobiety odbierają to jako siłę i wielką pewność siebie. Także wydaje mi się że to Marek jest raczej dalej a nie Ty jeśli w ogóle ma jakiś sens pisanie o tym kto dalej kto bliżej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2014-12-11 09:27
do Ryśka!
Życzysz im powodzenia i uśmiechu, bo nie dałeś się im wycyckać z kasy. Ale Panie pewnie walczyły o nią jak lwice. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek! 2014-12-11 10:37
Walczyły. Zresztą do tej pory się do mnie nie odzywają twierdząc, że sprawiedliwości nie ma :D BTW: Sprawiedliwość = ja pod mostem, ona z nowych gachem w moim domu :) Nadal twierdę iż nie mam do nich pretensji. Walczyły o życie ;) One mają do mnie pretensje bo nie obserwowały i nie słuchały tylko żyły iluzją we własnuych głowach i wiarą w siłę jajników zaszczepioną im przez matki. Do kogo mogą mieć żal? Moim zdaniem do siebie lub ew do swoich rodzicielek. My jako światli mężczyźni powinniśmy się skupić na odkłamaniu systemu dla dobra reszty chłopaków, w tym tych którzy kochają miłością doskonałą i trzepią gruchę pod porno siedząc na wersalkach krytych turecką narzutą w paski. To są dobrzy i prawi ludzie, których trzeb bronić przed chorym systemem zaprogramowanym w jednym celu, czyli transferowi zasobów od ludzi uczciwych i prawych do "cfaniaków".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # TPakal 2014-12-11 10:06
To tworzenie wzorców szczęścia, o czym pisze Marek, to nie tylko prosty sposób na frustrowanie mas, ale też na gospodarowanie ich czasem. Jeśli ludzie podążają za stworzonymi sztucznymi, nieosiągalnymi ideałami, to nie myślą o rzeczach ważnych, dla nich istotnych. Niestety smutne jest to, że wielu takich ludzi przeżyje swoje życie w sposób totalnie bezmyślny. :sad: Zobaczcie Bracia, jakim jesteśmy społeczeństwem. Gdy w RP podwyższyli wiek emerytalny nikt nawet nie kwiknął, jednak jak na taki pomysł wpadli w Belgii, do doszło do solidnych demonstracji włącznie z zablokowaniem lotnisk. To się nazywa dojrzałe społeczeństwo. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Rysiek! 2014-12-11 10:32
TPakal, wiek emerytalny i tak jest ilzują. Z powodów, o których nie będę pisał, aby nie wkurwiać Marka (ma wenę i niech pisze) dostaniesz 400 zlotych emerytury na dzisiejsze pieniądze. System emerytalny nie istnieje a ZUS jest podatkiem - im szybciej sobie zdamy z tego sprawę tym lepiej. Trzeba o emeryturze myśleć jak się ma maks 30 lat. Później jest już przeważnie za późno i czeka nas opieka społeczna albo dzieci, jeśli je dobrze wychowamy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-12-11 10:56
Pozwolę sobie znów zaproponować troszkę dźwięków i obrazów (o ile Marek nie będzie miał nic przeciwko). Otóż wpadłem na ten beznadziejny od strony gry aktorów, scenariusza akcji film przypadkiem. To dość stary temat wyprodukowany prawdopodobnie przez żabojadów w celu promocji Mirage 2000 ;) Ktoś zapyta, to po co taki gniot proponuję? Otóż zwróćcie uwagę na zdjęcia i muzykę! Dla mnie tworzą tak niepowtarzalny klimat, że czasem oglądam to w pętli dłuższy czas. Może mam taki sentyment do latania od czasu, gdy nie dostałem się do Dęblina. Na klkudziesięciu przyjętych dwóch było z ulicy, reszta z klucza :) Mogłeś mieć mega zdrowie, wyniki w nauce a i tak miałeś 2% szans na to, że będziesz latał. Dziś jest niebio lepiej pod tym względem. I jeszcze jedna rzecz (absolutnie nie zaczepiam Marka tylko piszę poważnie) - czy jakakolwiek medytacja, narkotyk, interakcja jest w stanie dać takiego kopa emocjonalnego jak awaryjne poderwanie myśliwca z pasa startowego? ;)

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-12-11 13:09
Emocje z latania są olbrzymie - ja bym pewnie się zesrał, bo mam lęk wysokości, ale są tak mocne bo są rzadkie. Gdyby były codziennie, przejadłyby się, jak każdy zewnętrzny bodziec.

Np. w jasnych snach, jeśli ktoś je wyćwiczy, można także latać - tylko w takich realiach, jakie się stworzy. To mogą być myślę większe emocje niż w realu, i to znacznie, bo strach też się uruchamia, ale i inne, niezwykłe i magiczne uczucia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # tadek 2014-12-12 19:16
Kolega, syn nomenklaturoweg o dyrektora, ciotka w prl-u sędzina (potem notariusz i porsche w 1991r. pod domem) dostał się do Dęblina, ale przestraszył i zrezygnował, to mścili się na nim i trafił na 3 lata do marynarki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # R3 2014-12-12 21:01
Cały czas to są tylko emocje tak jak piszesz "kop emocjonalny". Tym wpisem tylko potwierdzasz że nie masz nawet bladego pojęcia o tym jaki SPOKÓJ WEWNĘTRZNY możesz osiągnąć medytując. Żeby doświadczyć kopa emocjonalnego i wyrzutów adrenaliny nie musisz wcale latać myśliwcem. Spróbuj trainsurfingu na szybkim pociągu(najlepi ej zasilanym elektrycznie od góry), albo chociaż wdaj się w konkretną bójkę barową(jeśli nie jesteś przyzwyczajony zapewniam że emocji będziesz miał aż nad to), przejedź się 180-200 km/h wąską, krętą drogą miedzy drzewami małym szybkim samochodem(tylk o najlepiej w nocy i bez pasażerów i upewnij się że nikt akurat tamtędy nie idzie)itd. Możliwości jest mnóstwo i nie trzeba koniecznie dostawać się do Dęblina. Aczkolwiek też zawsze mi się wydawało że latanie myśliwcem to musi być epicka robota podczas pokoju.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Widmo Geniusza 2014-12-11 11:05
Po lądzie wciąż rozglądasz się główkując
Chcesz zdać fizykę i doktorat masz
I w ten żałosny sposób się ratując
Źle interpretujesz chłopcze zamiar nasz
Ty myślisz, ze są związkiem tylko związki
Które związkiem nazywać chce Twój świat
Lecz jeśli spojrzysz chłopie na ulicę
Dowiesz się zbyt przykrych prawd
zjebanych prawd
To nie doktor laski rucha w księżycową noc
Lecz tępy dres posuwa je wciąż rad
Czy wiesz czemu drogi chłopcze tak się dzieje?
Bo on wzrost wysoki oraz mięśnie ma!
Bo on wzrost wysoki oraz mięśnie ma!
Pobiegnij ze mną iq nizin szlakiem
Do centrum zabierz w pełne słońca dni
Swym pięknym, posrebrzanym cadillaciem
I choć raz o ich cenach nie mów mi
Gotówka jest mą siostrą, karta bratem
A Twój wysoki wzrościk to mój druh
Jesteśmy zespolonym z sobą światem
A natura ten krąg życia wprawia w ruch
Do chmur, każdy samiec się pnie
Bo wysoki wzrost, ubezpieecza mnie
To nie Tobie księgi czytać w księżycową noc
Lecz na siłownię chadzać aż po brzask
Bo intelekt dla mnie się nie liczy
Tylko wygląd oraz kasa twa
Tylko wygląd oraz kaaasaaa twaaaa!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # tadek 2014-12-12 22:31
A co to za twórczość pomroczna ? :o
No z paniami naszymi kochanymi nie jest aż tak źle. To kwestia target group (grupy docelowej) :D Zawsze można źle trafić, a nawet wejść z deszczu pod rynnę. Można też sparzyć się wkładając ręce do ognia.
Widmo zamiast spozierać na blachary (czy masz jakiś problem z cadillacem ?) zmień target.
Ja osobiście preferuję czarownice, tylko najpierw trzeba je sobie wychować ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kacha 2015-01-22 12:51
Cytuję Widmo Geniusza:
Po lądzie wciąż rozglądasz się główkując
Chcesz zdać fizykę i doktorat masz
I w ten żałosny sposób się ratując
Źle interpretujesz chłopcze zamiar nasz
Ty myślisz, ze są związkiem tylko związki
Które związkiem nazywać chce Twój świat
Lecz jeśli spojrzysz chłopie na ulicę
Dowiesz się zbyt przykrych prawd
zjebanych prawd
To nie doktor laski rucha w księżycową noc
Lecz tępy dres posuwa je wciąż rad
Czy wiesz czemu drogi chłopcze tak się dzieje?
Bo on wzrost wysoki oraz mięśnie ma!
Bo on wzrost wysoki oraz mięśnie ma!
Pobiegnij ze mną iq nizin szlakiem
Do centrum zabierz w pełne słońca dni
Swym pięknym, posrebrzanym cadillaciem
I choć raz o ich cenach nie mów mi
Gotówka jest mą siostrą, karta bratem
A Twój wysoki wzrościk to mój druh
Jesteśmy zespolonym z sobą światem
A natura ten krąg życia wprawia w ruch
Do chmur, każdy samiec się pnie
Bo wysoki wzrost, ubezpieecza mnie
To nie Tobie księgi czytać w księżycową noc
Lecz na siłownię chadzać aż po brzask
Bo intelekt dla mnie się nie liczy
Tylko wygląd oraz kasa twa
Tylko wygląd oraz kaaasaaa twaaaa!



toż to przecie jest na melodię z bajki Pocahontas 'Kolorowy wiatr' :) pięknie chłopie!! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2014-12-11 11:11
Takie decyzje rządu jak podwyższenie wieku emerytalnego, jest w pewnym sensie testem na poziom świadomości społeczeństwa. Bada on też przy okazji, jak daleko się może posunąć w swoim rządzeniu i tworzeniu nowych niepopularnych decyzji. Podobnie w kwestii OFE. Najpierw przymuszają nas do wstąpienia do funduszy, a następnie zabierają lwią cześć z tego co w nich odłożyliśmy. :sad: Ale to już i tak, jak to mówią pozamiatane. Ryśku napisz jak poradziłeś sobie z wrodzoną pazernością Pań, z którymi miałeś szczęście lub nieszczęście kiedyś być. To byłaby dobra rada dla wielu z nas braci w niedoli. :-) Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2014-12-11 11:21
TPakal - nie ma jednej konkretnej rady. Musisz jak wszystko w życiu KALIBROWAĆ w zależności od okoliczności. Kluczem jest to co napisałem powyżej czyli myślenie wyprzedzające i przekraczające - o ruch, o gest, o krok! Polecam grę w pokera, szachy - to są doskonałe narzędzia uczące strategii ;) Tylko nie przesadzać z Texas Holdem...wiecie co mam na myśli? ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # tadek 2014-12-12 22:45
Lepsza jest zdrowa, naturalna intuicja.
Czasem pomaga nieświadomy odruch. Sam świadomy rozum ma swoje ograniczenia, to co kryje się w nieświadomości ma boskie możliwości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # TPakal 2014-12-11 13:41
do Ryśka
Dobrze opisujesz wizję sprawiedliwości w rozumieniu Pań. Ty nie nosisz do nich urazy i chcesz z nimi rozmawiać, a one mocno obrażone i cierpiące z poczuciem wielkiej krzywdy. Jakaż to wielka niesprawiedliwo ść je spotkała, bo nie potrafiły zagarnąć dla siebie nie swojego przecież majątku. A kilka/kilkanaśc ie lat wcześniej garnęły i tuliły się do człowieka jak bezpańskie suczki. I zrozum tu kobietę i jej huśtawki emocjonalne. One zawsze myślą jak zimny bezwzględny biznesmen - tylko interes się liczy i przechytrzenie partnera. Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Zadowolony z życia.. 2014-12-11 15:51
Dużo zdrowia Marecki, żebyś Nam jeszcze ze 100 lat pisał...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jarek 2014-12-11 16:50
Cytat:
hormonalny haj (trwa do dwóch lat)
zdecyduj się, bo w poprzednim artykule było 3 lata ;p (wiem czepiam się)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-12-11 19:19
Gdzieś jeszcze były podane widelki 2-3 lata, wiec nie czepiaj sie Mistrza. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # bezsenna 2014-12-11 23:55
Cześć, mam pytanie: facet, wykształcony, męski (bardzo męski zawód) z wyglądem w miarę, który się żeni i już 2 miesiące po ślubie szuka sobie na boku? Interesuje mnie:

1. Dlaczego tak szybko sobie szuka na boku?
2. Dlaczego się ożenił?


I nie chodzi o ciążę ani pieniądze.

Będę wdzięczna za odpowiedzi.

PS. To nie mój mąż, ja była ta szukana. I nie, ze mną nie miał romansu, ale zatkało mnie jak się dowiedziałam o tym, że to świeżo upieczony mąż.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Paweł z Niemiec 2014-12-12 00:43
Za mało szczegółów. Można tylko gdybać, ale prawdopodobnie dwie możliwości:
albo 1 żona bardzo szybko pokazała prawdziwą twarz
albo 2 on cały czas był "winko tu, winko tam", a ożenił się, żeby wyglądało, że też jest "normalny" jak wszyscy :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # bezsenna 2014-12-12 08:50
Dzięki za odpowiedź. Niestety nie znam bliższych szczegółów. Jego znałam bardzo słabo, a jej w ogóle - widziałam tylko jej zdjęcia na portalu społecznościowy m. Jeśli to ma znaczenie, ona jest moim zdaniem brzydka i otyła i gdybym była facetem nie tknęłaby jej kijem, nie mówiąc o ślubie, ale ja jestem kobietą i to tylko moje zdanie. Faceci może inaczej na to patrzą. Poza tym ona jest nauczycielką z zawodu i może mieć taki "nauczycielski charakter" zrzędliwy, nie znoszący sprzeciwu itd. Ale mimo to on się z nią ożenił, więc miał jakieś powody? I powody, żeby od razu sobie szukać kogoś innego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-12-12 11:26
Cytuję bezsenna:
Cześć, mam pytanie: facet, wykształcony, męski (bardzo męski zawód) z wyglądem w miarę, który się żeni i już 2 miesiące po ślubie szuka sobie na boku? Interesuje mnie:

1. Dlaczego tak szybko sobie szuka na boku?
2. Dlaczego się ożenił?


I nie chodzi o ciążę ani pieniądze.

Będę wdzięczna za odpowiedzi.

PS. To nie mój mąż, ja była ta szukana. I nie, ze mną nie miał romansu, ale zatkało mnie jak się dowiedziałam o tym, że to świeżo upieczony mąż.

Oj dużo jeszcze nie widziałaś chyba?
To wcale nie jest nic dziwnego, poznałam kiedyś faceta, który zdradzał swoją żonę non stop, zaczął jeszcze przed ślubem:)
Mówił, że po prostu on uwielbia kobiety, ma duże potrzeby, i z żoną życie seksualne miał udane:) po prostu lubił zmiany ;-) i kobiety :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # bezsenna 2014-12-12 11:33
To po co się żenił?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # asiek 2014-12-12 11:41
Ozenil sie bo: nie chcial "odstawac od innych", presja rodziny
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-12-12 11:47
Cytuję bezsenna:
To po co się żenił?

Twierdził, że ją kocha:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-12-13 21:02
o jesteś wreszcie słodki Milfie :D
już tęskniłem. Pozdro
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Paweł z Niemiec 2014-12-12 10:28
Znowu moje gdybanie, ale wiesz, może oni nie są do siebie dopasowani w łóżku. Sam znałem dziewczynę nauczycielkę, szalenie miłą i pociągającą (my lubimy takie skrajności), która mówiła, że seks dopiero po ślubie. Często po ślubie okazuje się jednak, że ludzie seksualnie nie pasują. Przed ślubem chłop zakochał się tylko w wyobrażeniu o niej, i stąd teraz facet szuka innej. Miłość miłością, ale bez udanego seksu nie przetrwa niestety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # bezsenna 2014-12-12 11:34
No może chodziło o seks. Z żoną nie wychodziło, a głupio się od razu rozwodzić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Endeg 2014-12-14 17:17
Kamila Łapicka wyszła za sławnego męża o 60 lat starszego, oczywiście z wielkiej, nieprzymuszonej miłości

http://www.pomponik.pl/plotki/news-kamila-lapicka-zaniedbywala-meza-przed-smiercia,nId,1572685#iwa_block=gossip_page_1&iwa_item=1&iwa_img=1&iwa_hash=75634
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-12-14 22:30
Cytuję Endeg:
Kamila Łapicka wyszła za sławnego męża o 60 lat starszego, oczywiście z wielkiej, nieprzymuszonej miłości

http://www.pomponik.pl/plotki/news-kamila-lapicka-zaniedbywala-meza-przed-smiercia,nId,1572685#iwa_block=gossip_page_1&iwa_item=1&iwa_img=1&iwa_hash=75634

pomponik.pl, ilość polubień 9.3tys......


youtube.com/wat ch?v=npYE7wswEA k
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-12-14 22:40
https://www.youtube.com/watch?v=brY9hjdHBew
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2014-12-14 21:37
http://www.ecoego.pl/index.php/component/content/article/38/1238-co-ci-podnieca-to-ci-niszczy

Zapraszam na nowy artykulik.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek$ 2014-12-15 05:37
10/10 : "Dlatego od czasu do czasu się upijam, głośno pierdzę i bekam, jem kiełbasę zamiast być wegetarianinem, a jak dopadnę ładną czytelniczkę to bezlitośnie ją przelecę w tyłek.," i jeszcze raz 10/10: "Większość wege których znam, to obleśne grubasy, ludzie histeryczni i nerwowi, albo dla odmiany otępiałe muły. I jeszcze 10/10:" Wegetarianizm ma wypływać z poziomu świadomości, a nie z mody. Jeśli wypływa z kompleksów, poczucia niedowartościow ania, będzie parodią duchowości. Ktoś czuje się śmieciem, więc chce się jakoś wyróżnić, sprawić by inni ludzie go chwalili, zauwazyli. Jedni więc ubierają się jak dziwadła, inni kolczykują wszystko co się da czy kupują ajfona, a inni przestają jeść mięso." a to 11/10: "Ktoś kto dłuższy czas je ziemniaki z jakimś sosem i kapustą kiszoną, nie onanizuje się, pije tylko wodę, śpi na twardym łóżku, systematycznie ćwiczy - doświadczy wysokiego przyrostu energii życiowej. Wtedy można naprawdę wiele osiągnąć, zostać szefem i diolem dla brechtających się z tego zrozpaczonych ludzi." - to tyle z cytatów, ktore sobie skopiowałem - dzięki Marek. A teraz dwa problemy: Jak za długo nic nie bzykasz ani nie trzepiesz to niemiłosiernie bolą jaja - orgazm wewnętrzny nie usuwa ejakulatu jak rozumiem - jak zalatwiasz ten temat. A drugi taki - 26 lat, chyba popłynę znów - jak nauczyć się traktować ludzi instrumentalnie ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek$ 2014-12-15 05:54
Ja pieprze! I zawsze jakaś modelka, hostessa itp. Dajcie jakiś sposób, żeby poznać bibliotekarkę, nauczycielkę, archiwistkę! Może być gruba byleby dbała o higienę i niech się mną zaopiekuje bo te qrwy mnie zniszczą! No ileż razy można? Czasem myślę, że to jest jakaś kara za grzechy w poprzednich wcieleniach :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-12-15 09:17
Cytuję Rysiek$:
Ja pieprze! I zawsze jakaś modelka, hostessa itp. Dajcie jakiś sposób, żeby poznać bibliotekarkę, nauczycielkę, archiwistkę! Może być gruba byleby dbała o higienę i niech się mną zaopiekuje bo te qrwy mnie zniszczą! No ileż razy można? Czasem myślę, że to jest jakaś kara za grzechy w poprzednich wcieleniach :(


Haha widocznie takie przyciągasz, Rysiu :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ojciec tadeusz 2014-12-15 11:15
Cytat:
Jak za długo nic nie bzykasz ani nie trzepiesz to niemiłosiernie bolą jaja - orgazm wewnętrzny nie usuwa ejakulatu jak rozumiem - jak zalatwiasz ten temat
Pierwsze słyszę żeby w takiej sytuacji niemiłosiernie bolały jaja. Samiec może wtedy być nadpobudliwy, rozdrażniony, nerwowy, ale jaja nie bolą. Może freda mocno swędzić, ale jaja nie bolą.
Natura to rozwiązuje w prosty sposób nie tylko nocnymi zmazami (wytryskami sennymi) ale nadmiar nasienia jest wydalany z moczem a czasami sam - chce się sikać ale wypływa tylko geste nasienie. To tyle w temacie mitu szerzonego przez nasiennych skąpców, którzy ze spermą skojarzyli sobie mentalnie energię.
Tacy skąpcy są mentalnie bardzo bliscy mentalnym potworom - skopcom - kastratom.

pl.wikipedia.org/wiki/Skopcy

"Jednak poważniejszym zagrożeniem dla skopców była oczywistość tego, że kastracja nie jest środkiem dla moralnego doskonalenia, jak twierdził Seliwanow.

Sam zabieg był okrutny i niebezpieczny. Skopcy nie tylko cierpieli z powodu fizycznych skutków kastracji, ale także zmieniały się cechy osobowości: zaobserwowano wzmożenie egoizmu, skłonności do oszustw i intryg, chciwości; natomiast nie zmniejszał się popęd seksualny, choć nierealizowany często wyradzał się".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-12-16 09:32
Bolą jaja i to tak, że nie można chodzić. Po trzech godzinach zabaw z moją dziewczyną bez seksu i wytrysku, chodziłem jak robot. Ból dopiero wtedy minął, gdy to zrobiłem.

Natomiast przy powstrzymaniu się od wytrysku, mnie akurat boli coś po lewej stronie. To co piszesz, to absolutne bzdury - porównywanie szaleńców (o których wiesz zresztą ode mnie) kastrujących się, do kogoś kto powstrzymuje wytrysk by nauczyć się orgazmu bezejakulacyjne go, to chyba przegięcie? Poza tym jest chyba różnica między zmazą nocną co dwa miesiące, a codziennym biciem?

Ja to widzę tak. Jesteś uzależniony od walenia konia - więc próbujesz uzasadnić swój nałóg w śmieszny sposób. Spróbuj nie robić tego dwa tygodnie, a sam poczujesz jak zaczyna być miło, przyjemnie, jak energia porusza się w ciele - a i zdrowie pięknie dopisuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd