Najnowsze felietony

niedziela, 09 listopad 2014 19:00

Nigdy nie ufaj kobiecie

Napisał 

Koledzy na moim forum braciasamcy.pl, często piszą o utracie szacunku wobec kobiet, gdy zaczęli coraz lepiej je poznawać. Wszystkie te historie są podobne do mojej, kiedy to z bardzo nieśmiałego chłopaka, korzystając z internetu przeistoczyłem się w hurtownika seksu. Co najciekawsze, wcale się nie zmieniłem, nadal jestem nieśmiały.

Nieśmiały atak jądrowy

Nieśmiałość uruchamia się tylko w określonych sytuacjach, a ja doprowadzałem do takich, gdzie miałem już 51% akcji fabryki seksu; pozostało tylko agresywne przejęcie, którego z przyjemnością dokonywałem na wiele różnych, fikuśnych sposobów bronią jądrową. Mężczyźni myślą (tak nam wmawiają wszelkie środki przekazu), że bez pieniędzy i bycia przystojnymi nie mają szans na seks, co jest nieprawdą; a ja jestem tego żywym, zielonookim przykładem. Brutalnie nas wszystkich oszukano, a my spoglądamy na świat poprzez cudze przekonania, widząc to czego nie ma, co nie istnieje; na realny obraz nakładamy nierealne wyobrażenia, a gdy dochodzi między nimi do tarcia, cierpimy.

We wszelkich mediach (komiksy, książki, filmy) szczytem męskiego szczęścia jest piękna kobieta, którą zdobywa super bohater, ktoś z nadludzkimi mocami, albo niezwykle przystojny. Informacja jest jedna - nie jesteś modelem, bogaczem albo kimś wyjątkowym, to nie masz szans na najpiękniejsze kobiety ziemi, tej ziemi. Jeśli ktoś umie zmienić w sobie te fałszywe, pochodzące z dzieciństwa cudze przekonania (wierzymy że są nasze, ale przejęliśmy je ponieważ nas otaczały i kształtowały, wzięliśmy je za prawdę, utożsamiliśmy się z nimi), podrywa najpiękniejsze kobiety, często je zdobywając. Ale zadowolenie które czujesz, nie wynika z piękności kobiety, a z reakcji Twojego układu hormonalnego. To on daje przyjemność, nie kobieta. Jeśli to wiesz, nie musisz walczyć o to, o co zabijają się niemal wszyscy naiwniacy. Możesz mieć znacznie brzydszą kobietę (wg. aktualnych wzorców urody, te są zależne od kultury), która wyzwoli w Tobie znacznie silniejszą reakcję emocjonalną (przyjemność), oraz będą niższe koszty jej zdobycia, bo wszyscy będą wpatrzeni w najpiękniejszą, łudząc się że wraz ze zdobyciem kobiety poczują szczęście.

Porażka szydercy

Poczują - ale nie szczęście tylko podniecenie, które szybko minie, bo zastąpi je zazdrość i strach że odejdzie z młodszym, silniejszym, bogatszym. Te negatywne uczucia będą się nasilać, zamieniając życie mężczyzny w piekło. Zdobyć można, ale utrzymać to jest wyższa szkoła jazdy. A jak odejdzie? Mężczyzna zostaje z poczuciem przegranej, znika poczucie przyjemności które przykrywało wcześniejsze (sprzed zakochania, dlatego tak je wszyscy lubią) lęki, troski, frustracje. A jak nie odejdzie? Żyjesz w ciągłym lęku, za dnia i w nocy, by ktoś Ci nie ukradł "Twego skarbu". Wczoraj "szczęściarz" szydzący z nieudacznych singli, dziś zasmarkany, rozpity wrak człowieka.

Wojny nie wygrywa najsilniejsza armia, ale ta która ma najlepsze informacje co do słabych punktów przeciwnika, oraz umie je wykorzystać. Dlatego też wygrałem to co chciałem zdobyć, ponieważ wierzyłem że w seksie którego tak pragnąłem, znajdę spełnienie. Niestety, im więcej z niego korzystałem, tym większy miałem apetyt; żądza stale wzrastała, rabując spokój wewnętrzny, harmonię i równowagę. Jest tak z każdym nałogiem, bowiem seks używany dla rozładowania napięcia jest nałogiem takim samym jak palenie (paliłem kilkanaście lat, rzuciłem), jedzenie słodyczy (rzucam co miesiąc), chlanie (rzucam), narkotyki (chwalić Pana Boga i nadwrażliwe jelita i błędnik, po każdym spróbowaniu miałem wymioty i biegunkę), zakochanie (kilkanaście Pań skutecznie wyleczyło mnie z szukania w związku szczęścia, udało się nie stracić mieszkania, nawet zostało trochę pieniędzy). Spełnienie musi przyjść ze środka, z poznania i życzliwości wobec siebie; z zewnątrz może przyjść tylko przyjemność, która zawsze jest związana z bólem, którego zrazu nie widać; jest ukryty za błyszczącym sreberkiem skrywającym cukierka. Jeśli nie umiesz wyzwalać sam z siebie przyjemności, będziesz płacił coraz wyższą cenę za frykasy z "zewnątrz", bo i pragnienie będzie wzrastało. A tam gdzie pragnienie, nie ma miejsca na spokój, ukojenie, błogość.

Ile Cię kosztuje przyjemność?

Wszystko czego potrzebujesz do zmniejszenia napięcia, uzależni Cię. Wszystko. By nie płacić ciągle wzrastającej ceny (przyzwyczajasz się do bodźca), musisz dać sobie przyjemność w jedyny istniejący sposób; pokochać siebie samego. To przyjemność najwyższej jakości, której nie trzeba brać z zewnątrz, nie trzeba o nią się starać. Wystarczy skierować na tę ideę swą uwagę, by rosła jak na drożdżach. Nie ma innej ścieżki.

Liczy się eksponowanie mocnych punktów, a później samo idzie - z rozpędu. Jak widać umiem nieźle pisać, oraz mam ciepły, przyjacielski głos. To wystarczyło by kobiety czuły wobec mnie zaufanie, które chętnie konsumowałem; gdy widziały że jestem tylko ciut piękniejszy od diabła, nie miało to już żadnego znaczenia, ponieważ wizja utworzona pisaniem i głosem w głowie Pani, przykrywała realny obrazek; podejmowaniem decyzji rządzi sfera emocji, a nie czysta logika i fakty. Kobieta nie podejmuje decyzji logicznie, a piecze je na rożnie emocji. Przekonaj emocje kobiety, a nie musisz się martwić logiką i faktami. Choćbyś był cuchnącym oberwańcem, emocje kobiety zafałszują fakty, by zrealizował się obrazek utworzony Twymi sugestiami w głowie Pani; kobiety są mistrzami wagi ciężkiej w oszukiwaniu samych siebie. Dlatego właśnie reklamy są tak głupie i nudne.

Tak "głupie", że ich nie rozumiesz

Pomyśl chwilę; rynek reklamowy to miliardy, myślisz że ostrzy gracze w biznesie wyrzucali by pieniądze w błoto? Jeśli płacą miliardy na "głupie reklamy" a ochłapy pracownikom, to znaczy że reklamy działają, przynoszą duże zyski. Im są nudniejsze i głupsze, tym lepsze - bo reklama ma trafić do Twojej podświadomości (sfera emocji), a nie umysłu (fakty i logika). Nuda Cię usypia, sprawia że świadomość słabnie (nie bronisz się przed sugestią reklamową), a wtedy sugestia zawarta w reklamie trafia tam, gdzie nie powinna trafić. Później gdy jesteś w sklepie, spostrzegasz że coś Ci się naprawdę podoba. Skąd te uczucie? A jak myślisz? Z reklamy. Obejrzałeś "głupią" reklamę, zapomniałeś i myślisz że wszystko będzie jak dawniej? Nic z tego. Identycznym przykładem jest msza rzekomo święta. Usypia Cię powtarzalnością ceremoniału, a gdy umysł się wycofuje, wprowadza do Twej podświadomości silne poczucie winy (moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina), strach przed diabłem, oraz strach przed Bogiem "miłości" (bo miłość Boga oznacza zmasakrowane zwłoki na krzyżu przed którym klęczysz, więc trudno się dziwić, że ludzie takiej "miłości" panicznie się boją).

A gdy człowiek cierpi z poczucia winy i się boi, korzysta z płatnych usług korporacji religijnej (chrzesty, śluby, bierzmowania, pogrzeby itd.) oraz można wpływać na niego jak ma głosować (za co dostaje od partii ziemię i pieniądze, gdy ta wygra dzięki reklamom z ambony wybory). I taki prawdziwy polak katolik sobie żyje, dziwiąc się skąd u niego tyle rozpaczy, lęku, poczucia winy, przejawiania w kontaktach z ludźmi tyle dziwnych, niekorzystnych reakcji emocjonalnych, które działają na jego niekorzyść. Skąd cisza gdy się modli? Bo podświadomość wierzy, że miłość Boga to męczarnie na krzyżu, więc blokuje kontakt co jest jej mechanizmem obronnym. Kościół jest najskuteczniejszym orężem, wyspecjalizowanym w odrywaniu ludzi od Boskości i zostawianiu ich na pastwę cierpienia i rozpaczy, którą zwala się na naszą rzekomo grzeszną naturę i diabła. A to nie diabeł daje ból, ale negatywne idee i przekonania umieszczone w naszej podświadomości. Co zasiewasz, to zbierasz; a co można zebrać z poczucia winy, widoku zwłok, tortur, męki, strachu przed diabłem? Coś dobrego? To gdzie jest te dobro od dwóch tysięcy lat? Ano właśnie. Nawet bioenergoterapeuci potwierdzają (np. profesor medycyny Nieumywakin), że krzyżyk noszony na szyi degraduje naszą aurę; bo jest symbolem tortur, męczarni i śmierci, poza tym leży przeważnie w punkcie czakry serca, deprawując ją i niszcząc. To wszystko jest bardzo proste; co ktoś nam umieścił w podświadomości, to później wybija; jak szambo. Trzeba je wyczyścić, nie ma innej opcji. Jeśli nie oczyścisz (bo nie wiesz że tak można i trzeba), musisz zmniejszyć poziom bólu, do czego używa się znieczulania wódką czy papierosami, albo uruchamiają mechanizmy obronne umysłu, np. projekcja, wyparcie, otępienie które zrobi z Ciebie głupka za życia. Tak czy siak, cierpienie nie odpuści, ponieważ jest znakiem który wskazuje na Twoją negatywną postawę wobec życia.

Wiedzący rządzi głupcem

Dlatego ucz się (np. z mojej książki "Stosunkowo dobry", która w całości rozkłada na czynniki pierwsze działanie podświadomości, także w roli zdobywania kobiet), bo kto ma wiedzę o procesach rządzących naszym życiem, ten ma kontrolę i władzę nad tymi, którzy tej wiedzy nie posiadają. Bez wiedzy o działaniu swoich emocji możesz być tylko wykorzystywany - nie ma innej możliwości.
Na ulicy nie poderwałbym żadnej z Pań, w których objęciach miło spędzałem ulotne chwile - zacząłbym się jąkać, czerwienić, zacinać, po czym zostałbym bezwzględnie odrzucony, w czym nie pomogłoby mi bogate wnętrze, które Panie podobno tak lubią. Jednak sex randki przez internet to pisanie, a później weryfikacyjna rozmowa telefoniczna, a te testy zdawałem na piątkę z plusem. Jeśli kobieta przyjeżdża do mnie na spotkanie, to nieśmiałość znika; to co dalej, jest już tylko formalnością. Gdy ludzie zainwestują czas, emocje i wizję, rzadko kiedy chcą z tego zrezygnować. Mi nie zdarzyło się to nigdy.

Panie które miałem przyjemność gościć w swej jaskini rozpusty, oraz krwioobiegu (nie szczędziłem pocałunków, jestem miłośnikiem nieograniczonej niczym bliskości), wcale nie są szmatami i chorymi psychicznie popychadłami żądz, jak usilnie przekonują zdenerwowani czytelnicy. To zwykłe, normalne kobiety które pragną seksu - ale nie chcą się angażować, przynajmniej na początku. Na ulicy nie podejdą do obcego faceta, bo wyjdą na łatwe, na prostytutki; zostaje więc internet, gdzie polował Państwa uniżony sługa. Najpierw rozkoszowałem oczy Pani pięknymi słowami, nie żałując komplementów. Nie pisałem w sposób skomplikowany, ponieważ kobieta w istocie jest jak dziecko. Tylko proste, odwołujące się do sfery emocji komunikaty. Gdy przeszedłem literacką weryfikację, pieściłem jej uszko swym czarującym, męskim głosem przez telefon. Gdy Pani była już niemal pewna tego, że się jej podobam, że mi ufa, wysyłałem zdjęcie. Oczywiście jedno z kilkuset, gdzie wyglądałem najbardziej atrakcyjnie. Wtedy umawialiśmy się na przystanku autobusowym, albo parkingu pod moim blokiem, gdzie uśmiechałem się i prowadziłem Panią do siebie, by ugościć ją kawą, ciastkami z biedronki i wykutymi wcześniej na blachę dowcipami. Gdy przełamaliśmy pierwsze lody, przechodziłem do ataku na nieprzyjacielskie wzgórza i króliczą norkę. A co z nieśmiałością? Wyzwala się w sytuacjach, gdy nie mam kontroli nad sytuacją. Gdy kobieta jest w moim mieszkaniu, przybyła by ratować mnie przed grzechem samogwałtu - nieśmiałość i wszelka słabość tonie w odmętach żądzy, a ja jej nie rzucam nawet brzytwy.

Nie trać siły, skoro nie musisz

Wtedy tego nie rozumiałem, ale dla męzczyzny wytrysk nasienia to energetyczna porażka. Nasienie to nie tylko mix witamin, hormonów i najważniejszych dla zdrowia smakołyków (organizm musi je uzupełnić kosztem zdrowia, gdyż rozmnażanie jest priorytetem), a przede wszystkim duchowa energia którą można wykorzystać w różnych celach. Gdy bardzo mocno ograniczyłem ten niecny proceder, zauważyłem bardzo wyraźną różnicę w jakości życia. Człowiek ma więcej siły, energii, jest bardziej sobą - to naprawdę czuć. I niech nie będzie Ci szkoda przyjemności, bo orgazm i wytrysk to dwa różne mechanizmy, które człowiek uznaje za jedno, bo następują prawie w tym samym czasie. Poprzez ćwiczenia mięśnia łonowo guzicznego, można przeżywać orgazmy (znacznie silniejsze) nie tracąc nasienia. Co ciekawe, po takim orgaźmie nie słabniesz, nie idziesz spać; jesteś pełen sił i chętny do figli, gdyż nie nastąpiła utrata energii. Poczytaj o tym koniecznie; Panie jak nietrudno się domyślić, nie za bardzo lubią mężczyzn, kontrolujących swą płodność. To Panie wolą decydować kiedy chcą mieć dziecko, bo przecież facet i tak "nie wie czego chce", a jak się dowie "to pokocha". Mądry kontroluje to, co może związać go na całe życie z kimś, kogo może nie lubić, do kogo nie pasuje. Głupi o tym nie myśli, bo w ogóle niewiele lubi myśleć ponad to, co nauczył się w młodości.

Nie będę pisał o ilości sex spotkań, gdyż zawsze wzbudza to ogrom negatywnych emocji u tych Panów, którzy za seks weszli w bardzo poważne (najczęściej dożywotnie) zobowiązania prawno - finansowe (ślub). Świadomość że kupili za kolosalną sumę coś, co miałem praktycznie codziennie za darmo, budzi zrozumiały żal, zazdrość i poczucie krzywdy, które szybko zmieniają się w nienawiść do mnie. Gdy dodać do tego, że po ślubie to co go do nich pchało (sex i bliskość) ma tendencję do zanikania (migreny wieczorne, cudownie znikające przy przystojnym koledze z pracy), tryśnięcia jadu zamieniają się w rzekę, która w swych wirach chciałaby udusić Państwa ulubionego felietonistę.

Skąd pochodzi Twoja wiedza?

A przecież to nie ja jestem temu winien, tylko brak wiedzy jak funkcjonuje życie. Gdy Twoja wiedza jest czerpana od kolegów ze szkoły, z filmów albo od rodziny, znasz tylko kłamstwa - bo ludzie którzy Ci to mówili, szczęścia nie znaleźli. Gdy głębiej spojrzeć w to co wiemy, wiedzę o cudzym szczęściu czerpiemy z filmów, seriali, albo z inscenizacji którą ludzie kochają robić. Po co? W tym samym celu, dla jakiego kupujesz drogi i niepotrzebny gadżet - by inni zazdrościli, by się pokazać. Ujmijmy to tak - Ty widzisz teatrzyk odgrywany w ściśle określonym celu, a mi ludzie płacą za to, by powiedzieć mi prawdę. Dlatego sam nie wierzyłem w to, co mi mówili, jak nienawidzące się małżeństwo trenuje godzinami w domu uśmiechy, trzymanie za ręce i wspólne rozmowy. Po co? By dobrze wypaść przed innymi. Niemożliwe? To spójrz co ludzie robią, by inni im zazdrościli, by ich podziwiali. Zobacz jak ludzie są głodni cudzego zainteresowania, jak marzą o nim na jawie i śnie - myślisz że udawanie pocałunków z żoną która Cię nienawidzi, jest szczytem? Są znacznie gorsze rzeczy. Ludzie by zwrócić uwagę innych próbują samobójstw, zapożyczają się by zaimponować, wchodzą w konflikt z prawem, idą do więzienia, skaczą na główkę do płytkiej wody.

Cóż to jest pocałować niekochaną żonę przed lustrem, zwłaszcza że stawka jest tak wysoka? Zgodne małżeństwo budzi łzy tęsknoty i szczęścia u naiwnych romantyczek, marzących o miłości "na zawsze", która jest inną nazwą na poczucie bezpieczeństwa, umożliwiające wychowanie dziecka z mężczyzną, który nie odejdzie. Można go zeszmacić, nawrzeszczeć, źle traktować, a on przecież nie odejdzie - bo kocha. Miłość "na zawsze" to płonne nadzieje, że coś z zewnątrz da mi szczęście na całe życie, że przestanę cierpieć i przeżywać stresy. Romantyczka jest naiwną cwaniarą, która nie chce pracować nad sobą, zmieniać swych przekonań, tylko liczy że pojawi się druga połówka pomarańczki, a lęki i frustracje zginą. To niemożliwe, po prostu zostaną przykryte na jakiś czas euforią zakochania, to wszystko. A gdy ta hormonalna euforia minie... wszystko wróci z większą siłą; cały ból, nuda i czekanie na gwiazdkę z nieba. Gdy miłość się zjawia, romantyczki szybko się nudzą, ponieważ każdy bodziec jest coraz słabszy, co nazywa się habituacją. Zapamiętaj na zawsze; nie jesteś w stanie uszczęśliwić kobiety, ponieważ człowiek szybko się przyzwyczają i obojętnieje na stały bodziec. Minie rok czy dwa, a Twoja romantyczka będzie płakać w poduszkę bo miłość "zniknęła" - czemu na pewno winien jesteś Ty, no bo kto inny? To facet ma dać szczęście kobiecie, prawda? Niestety, to konstrukcyjnie niemożliwe.

"Oni się tak kochają!"

Kolego, to nie miłość zniknęła, tylko przyzwyczajenie się do Ciebie mózgu Twej ukochanej to sprawiło. I gdy taka młoda kobieta patrzy na parę z 20 letnim stażem, jak trzymają się za dłonie, przytulają i całują z "miłością", bardzo to przeżywa i zazdrości. A później przekonuje wszystkich że miłość "na zawsze" (czyli nieustająca przyjemność) jest możliwa - tylko że jej się nie uda "ułożyć życia", czego nie rozumie, i co najgorsze - nie chce zrozumieć. Ten diabeł wierzeń w jej głowie nie ustąpi, choćbyś wylał na nią cysternę święconej wody. Kobiety są bezwzględnie oszukiwane od kołyski, by unieszczęśliwić je. Gdyby tak nie było, świat byłby miejscem szczęścia, a jest ściekiem pełnym wojen, nędzy i nieszczęścia - a kto wychował tych wszystkich złych ludzi? Kto urodził i wychował Hitlera, Stalina, Mao? Naiwna kobietka widzi tylko obrazek zewnętrzny, a tego co się dzieje po powrocie takich "gołabków" do domu, już nie widzi; wrzaski, chlanie, wyzwiska, używanie dzieci by zrobić sobie na złość; wszystko robione w tajemnicy.
Ludzie mi często mówią, że ich dziadkowie byli razem bardzo szczęśliwi; też tak myślałem o swoich, by już po śmierci jednego z nich dowiedzieć się brutalnej prawdy. To co widzisz, nie oznacza prawdy. Może ją oznaczać, ale najczęściej jest grą prowadzoną z Tobą by Cię oszukać, byś zazdrościł - czyli cierpiał, albo ot tak, by inni ludzie nie gadali i nie wytykali palcami. Zazdrość jest bardzo bolesnym uczuciem, kończącym się po latach najczęściej rakiem, gdyż ból konania jest jakościowo bardzo podobny do poczucia zazdrości.

Wiedza płynąca z otoczenia, zawsze Cię obleje wrzątkiem. Pozostaje tylko się sparzyć, ale jak boleśnie, o tym zdecyduje życie. Jedni skoczą z wieżowca, inni przetrwają i nabiorą sił. Na błędach buduje się mądrość, nie ma innej drogi. Jednak cechą człowieka mądrego jest zdolność nauki, która polega na wyrzuceniu za burtę starych, nieprawdziwych koncepcji. To wielka sztuka wyrzucić coś, w co się wierzyło. Sam dostaję drgawek, gdy wyrzucam stare ubrania z szafy, ale muszę to zrobić by zastąpić je nowymi, lepiej na mnie leżącymi. By zrobić miejsce na nowe, trzeba posprzątać stare. Każda nowa wiedza spotykała się z buntem otoczenia; ludzie nie wierzyli że samolot z metalu może latać, w istnienie szybkich (20km/h) pociągów (miały spowodować raka mózgu), a pioruny były karą Bożą, więc piorunochrony były uważane za szatański wynalazek. Czy mam wspominać co się działo, gdy wprowadzano nową wiarę w kulistość ziemi? Tak, ludzie byli bardzo, ale to bardzo źli, bo wszystko co nowe budzi lęk, zmusza do wyjścia z bezpiecznej strefy komfortu, cuchnącej nory gdzie człowiek pragnie ukryć się przed prawdą. Jest źle, cuchnie - ale kto wie co jest na zewnątrz? Może potwór, wampir? Jeśli jest Ci źle w życiu - to się nie zmieni samo z siebie. Musisz wyjść ze strefy komfortu, zaryzykować. Może się uda, albo nie uda; ale spróbujesz. Przecież zawsze możesz wrócić do śmierdzącej jamy, by tam oddać się rozkoszowaniu negatywnymi myślami, bo dla wielu ludzi negatywne emocje, lżenie siebie i użalanie się nad sobą jest sensem życia. Tylko to mają. By cierpieć trzeba skupić swą świadomość na negatywnych wspomnieniach, zasilić je swą uwagą. Ofiary życiowe cierpią, bo lubią - naprawdę, nikt człowieka nie zmusza, by wciąż i wciąż skupiał się na nieprzyjemnych wspomnieniach. Można się skupić na czymś dobrym, ale wtedy trzeba by było przestać narzekać; w świecie gdzie każdy pragnie szczęścia, tak naprawdę nikt go nie chce.

Światowy spisek samic

Po którejś z kolei ustawce na seks, jasnym dla mnie się stało, że nigdy nie będę mógł zaufać kobiecie. I wcale nie chodziło o seks z nieznanym sobie partnerem, gdyż i ja tak robiłem. Chodziło o to że kobiety jak jeden organizm, utrzymują zasłonę kłamstw na swój temat. Czasami miałem wrażenie jakiegoś ogólnoświatowego spisku, gdzie kobiety różnych ras i narodowości które by sobie wydrapały oczy za ładniejszy ciuch, jeśli chodzi o tę jedną rzecz - działają identycznie kłamiąc. Spędzenie upojnych kwadransów (no cóż...) z wieloma Paniami, daje niezwykłą mądrość; otóż okazuje się że bez względu na wykształcenie, pozycję społeczną, zawodową, wyrastanie w przeróżnych środowiskach - uwaga! wszystkie Panie są takie same, chociaż każda twierdzi że jest inna, wyjątkowa. Inność dotyczy ulubionych seriali, ubierania się, ulubionych kolorów, piosenek... Natomiast wszystkie wzorce są takie same, naiwna wiara w szczęście, przemyślenia, krańcowy egoizm. Dlatego Panie tak nienawidzą tych, którzy z niejednego pieca chleb jedli. Czują instynktownie, że te doświadczenie które zdobędą, uodporni je na powszechne kłamstwa o kobietach. Co zrozumiałem kosztem litrów przelanej ambrozji? Że seks jest za darmo (nie trzeba się za niego żenić, by w razie rozwodu tracić dobytek życia), że kobiety się niczym oprócz szmatek na sobie nie różnią, że jeśli nie masz w sobie spokoju i nie ułożyłeś sobie związku z sobą samym, nikt i nic z zewnątrz nie da Ci szczęścia. Dlatego ta wiedza jest tak opluskwiana, tak nienawidzona. Nawet ciosy są od lat te same; króluje złośliwe pytanie, czy badałem się na hiva? Tak, na inne choroby też, jestem zdrowy jak koń.

Czytelniczki mnie potępiają, nazywają dziwkarzem. Ale czy to moja wina, że odczuwam przyjemność gdy rozbieram zgrabną kobietę? Koledzy nie rozumiejący zasad życia, pompują nasienie w dywan, a ja to robiłem w różne miejsca Pań. Dążę do przyjemności, podobnie jak wszyscy inni; spójrz na epidemię otyłości u kobiet, im po prostu przyjemność sprawia czekolada i pizza, i nawet nadwaga oraz związane z nią dolegliwości (smród, często grzybica spowodowana rozrostem candida albicans, brak mobilności, choroby, nieprzyjemny wygląd) nie są w stanie ich odwieść od jedzenia. I niby dlaczego poszukiwanie przyjemności w seksie jest moralnie złe, a te samo poszukiwanie w jedzeniu dobre, szlachetne? By ukryć swą słabość, Panie wymyśliły nowe prawa fizyki. Otóż nie tyją z jedzenia, tylko z powodu genów, tarczycy i hashimoto. Prawa fizyki mówią, że aby człowie tył, trzeba dostarczać więcej energii niż organizm zużywa. Tymczasem Panie nie dostarczają jej wcale, a tyją. Maraton seriali i komedii romantycznych zamiast studiów nad fizyką, i proszę bardzo - perpetuum mobile gotowe. Co ciekawe, cudowna maszyneria dziwnie nie działa tam, gdzie nie ma jedzenia, np. w obozach koncentracyjnych całkowicie się wyłącza. No ale to argument którego nie wolno używać; bo nie! I teraz pytam całkiem poważnie; jak można szanować kogoś, kto prosto w oczy tak łże? Jak mogę mieć szacunek do kobiety, która mi wmawia że tyje z powodu rozregulowanej tarczycy? Tyjesz, bo jedzenie daje Ci przyjemność, a żadnej innej nie znasz - koniec, kropka. Lubię uczciwe postawienie sprawy, a nie robienie mnie w konia w dziecinny sposób.

Frustracja i rozpacz jest patriotyczna

Skąd wypływa ten brak zaufania? Z wiary w to kim jest kobieta, jaką rolę pełni w życiu mężczyzny. Wszystko to co wiemy o kobiecie, jest kłamstwem. Kobieta - efemeryczna istota, matka polka poświęcająca się dla podłego mężczyzny, miłośniczka poezji, wierszy i miłości. Poznaj jak ja, co najmniej sto (och mój Boże, powiedziałem TO!) przykładów Pań, a zobaczysz że to wszystkie wierutne bzdury. Kłamie telewizja, książki, religia, ciocie, mama i babcie, ponieważ na kłamstwie najlepiej się zarabia. Sfrustrowany, zrozpaczony i rozczarowany człowiek czuje ból, chce więc trochę przyjemności. Proszę bardzo! Gospodarka produkuje papierosy, alkohol, narkotyki, leki, słodkości - byś na chwilę poczuł się lepiej. Ale tylko na chwilę, bo taśmy z niewolnikami pracują cały czas, więc szybko musisz kupić następną porcję polepszacza nastroju. A że zepsuje Ci zdrowie? Dokupisz leki. Niszczone chemią i używkami ciało broni się, produkując lęki, tworząc zaniżoną samoocenę, powodując depresję, więc chętnie wstąpisz do jednej z siedzib międzynarodowej korporacji religijnej, by za stałą składkę pocieszali Cię, że kiedyś gdy Twoja gehenna się skończy, będziesz w niebie. No i proszę, Twoje cierpienie i frustracja utrzymuje gospodarkę. Jesteś prawdziwym patriotą; czyli ofiarą na której żeruje wiele różnych pasożytów, z czego jesteś dumny, ba! nawet chcesz umrzeć w ich interesach, a tych co nie chcą nazywasz zdrajcami bez honoru, srającymi we własne gniazdo.

Gdy kłamstwo styka się z realiami, powstaje brak szacunku, ból, rozczarowanie. Gdybyśmy od razu znali prawdę, nie powstało by zderzenie; moglibyśmy normalnie i szczęśliwie żyć. Ale jak napisać ludziom prawdę? Starsi mężczyźni ją znają, ponieważ doświadczenie uczy - oczywiście nie każdego. Ale kto słucha zgredów? Teraz na topie jest młodość, która jest w istocie brakiem doświadczenia, przewagą hormonów i emocji nad rozumem. Dlatego do armii biorą młodych, bo ich można oszukać że walczą w imię Boga i honoru, a mnie już do tego nie przekonają, bo walczy się zawsze w interesach władców, niekoniecznie tych powszechnie znanych. Mogliby mnie zmusić do walki siłą, ale sam bym nigdy nie oddał flaków i krwi za cudze interesy.

Młodzi, powstańcie z kolan!

Piszę więc młodym, wykształconym, z dużych miast. Jeśli jesteś młody, gardzisz tym co piszę (i mną przy okazji), ponieważ to co u mnie przeczytasz, jest rażąco różne od bajek w które wierzysz. Trzymasz się ich, jakbyś był nimi; utożsamiłeś się z cudzymi naukami, wykazując się naiwnością. Jeśli już Cię życie szarpnęło, jeszcze walczysz, rzucasz się rozpaczliwie na haczyku próbując poskładać swoją wiedzę z faktami, chociaż coraz cięższe to puzzle. Po kilku potężnych ciosach jeśli się podniesiesz, już wiesz że to co piszę to nie są rojenia egoistycznego, płytkiego masturbanta, tylko prawda. Czy Cię przekonam o prawdziwej naturze kobiet, w ogóle o naturze ludzkiego umysłu? Nie, życie Cię przekona. Czy zrozumiesz, wyciągniesz wnioski? Zależy jak bardzo utożsamiasz się ze starymi, nieprawdziwymi przekonaniami. Kobiety są bardzo przyziemne, niezwykle egoistyczne, bo taki jest ludzki umysł.

Mężczyzna jest kobiecie potrzebny tylko w jednym celu - ma dać przyjemność, którą kobieta utożsamia z dziećmi i rodziną. Zauważ że kobieta chce mieć swoje dzieci, WŁASNE - a nie cudze. Jeśli chcesz zrobić testy DNA, grozi odejściem i że nie kochasz. Czy to nie dziwne? Ona chce mieć SWOJE, ale Ty nie możesz mieć tej pewności bo "nie kochasz". Kobieta musi mieć przewagę emocjonalności nad intelektem, ponieważ dziecko którym się zajmuje, wymaga emocji a nie intelektu. Dziecko gęga, płacze - umysł męski, nastawiony na rozwiązywanie problemów, nie wytrzyma długo dziecięcych jęków, a kobietę on cieszy. Kobieta nie może mieć dużego intelektu, bo tak zaprojektowała to natura. Podobnie kobieta musi być przyziemna i egoistyczna, bo to był przez miliony lat warunek przetrwania jej potomstwa. Kobiety zostały oszukane przez otoczenie, że mogą być jak mężczyźni - nie mogą, a kto pracował z szefem kobietą, czuje doskonale co piszę. Ja pracowałem, sporo zdrowia mnie kosztowało. No i to by było tyle na niedzielę, Bóg z wami.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

---------------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 10254 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+6 # MacKenzi 2014-11-09 19:58
Felieton to miod na dzisejsze moje obolale serce :)) Perfekcyjny...W iadomo,spotykam gosci przecietnej urody,niscy,gru bi i oblesni a dupy nie z tej ziemii,A przystojniacy stoja na imprezie i podpieraja sciany...Dlacze go Ty kolega nie jestes jeszcze slawny i bogaty? Ludzie sa tak oszukani przez swiat i samych siebie ze nie wierza w recepte na szczescie ktora tu podajesz? Glupki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2014-11-09 22:41
Dziękuję. Nie jestem zamożny, bo nie umiem opakować swojego produktu. To tylko wina mojej nieudaczności marketingowo - finansowej. A co do ludzi, to nie tylko nie wierzą, ale latami aktywnie się mszczą za to co przeczytali. Donosy, bluzgi, próby zdyskredytowani a, trolling, a czasem odbieram dość mocne klątwy/uroki. Czasami wchodzą (potworne ataki lęku, nierzeczywistoś ci), jak się nie pilnuję energetycznie, ale to dobrze - bo trzyma mnie w czujności.

Jakoś na szczęście mi się te życie tak układa, że mogę się rozwijać i pisać :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Liban 2014-11-09 20:10
Czy przyejmnosc sama z siebie jest wtedy kiedy pomysle o sobie i czuje radosc ,spokoj i harmonie ? Jesli tak to czesto miewam takie stane;) Ale niestety zycie ciagnie mnie w dol dlatwego takie stany trwaja krotka,ale podejrzewam ze jak z miesniami trzeba coraz wiecej i coraz wiecej az bedzie git :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2014-11-09 22:43
Cytuję Liban:
Czy przyejmnosc sama z siebie jest wtedy kiedy pomysle o sobie i czuje radosc ,spokoj i harmonie ? Jesli tak to czesto miewam takie stane;) Ale niestety zycie ciagnie mnie w dol dlatwego takie stany trwaja krotka,ale podejrzewam ze jak z miesniami trzeba coraz wiecej i coraz wiecej az bedzie git :)


Błagam Cię, przyłóż się do pisania, ciężko mi to co piszesz czytać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # rysiek! 2014-11-09 21:05
Słuszna linia, aczkolwiek chciałbym zobaczyć te dychy co zaliczałeś z internetu. Ja oczywiście nie kwestionuję, że je zaliczałeś, bo sam zaliczałem ale są to raczej przeciętne laski. Spróbuj zagrać z modelką na przykład ;) Jak to powiedział Denel w Wielkim Szu, przy pierwszym podejściu dostaniesz w nocha :D

Ja no ostatnio po raz trzeci doprowadziłem do małżeństwa kobiety. Laska sfrustrowana brakiem postępów w rozwoju zniewolenia, wypłakuje mi się w ramie jaki to jej chłop podły bo się żenić nie chce, po czym błysk w oczach na moje słowa zwiastuje ostre kucie :D, które owszem następuje. Pani ma gałąź zapasową w mojej postaci (tak przynajmniej myśli) i zaczyna olewać główny target czy powoduje natychmiastowe zainteresowanie dawcy i podwojenie zabiegów. Jak wspomniałem, po raz trzeci w mojej historii kończy się to obrączkowaniem - facet tak bardzo chce zatrzymać laskę, że jest w stanie przełknąć fakt,że ktoś inny spuszczał jej się do buzi równolegle niemal z nim samym. Leję po nogach jak słyszę,że to on chce ślubu a ona nie, jak to ona jest samodzielna, niezależna - cyrk! Powiem jedno na koniec, podsumowując całość - otóż, NIEMAL WSZYSTKO CO WIDZIMY (CO TRAFIA DO NASZEGO MÓZGU ZA POMOCĄ KAMER W POSTACI OCZU) JEST KŁAMSTWEM LUB ILUZJĄ! Szacuję, że 90% doznań jest właśnie takiego rodzaju.
Bóg z Tobą Marku i błogosławieństw o za krzewienie wiedzy, która być może pozwoli braciom naszym ciemnym wyzwolić się z tego gówna raz na zawsze!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-11-09 22:45
Nie, to nie były dychy wg. Twojej skali urody. Co najwyżej siódemki - ale dla mnie uroda nie jest najważniejsza. W tamtym czasie ceniłem sobie biust, jędrne uda i coś jeszcze :)

Dziesiątki nie potrzebują netu - niestety, a może stety, bo przecież taka kobieta rozpieprzyłaby mnie w drzazgi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # rysiek! 2014-11-10 00:08
A Sylwię jak ocenisz? Chodzi o punkt odniesienia :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-11-10 11:59
Cytuję rysiek!:
A Sylwię jak ocenisz? Chodzi o punkt odniesienia :D :D :D


Sylwię oczywiście na dychę :)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-11-10 12:44
Cytuję Marek:
Cytuję rysiek!:
A Sylwię jak ocenisz? Chodzi o punkt odniesienia :D :D :D


Sylwię oczywiście na dychę :)))


Jesteś bardzo miły Marku, ale na dychę to ja mam charakter :lol: , a jeśli chodzi o urodę to tak może 6 :lol: :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek! 2014-11-10 13:31
Ktoś tu ma nadzieję sądząc po ocenie albo zostawia uchylone drzwi ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-11-10 13:41
Cytuję rysiek!:
Ktoś tu ma nadzieję sądząc po ocenie albo zostawia uchylone drzwi ;)

hahahaha dobre :lol:
Ciężko jest ocenić siebie obiektywnie:)
więc ta 6 jest niepewna :lol:
W skali od 8-10 na pewno nie mogę się zaliczyć, od 1-5 też nie, więc zostaje niepewne 6, na 7 to może jak się umaluje :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-10 14:13
Skala nie zależy tylko od urody, bo wyjątkowo sukowata 7ka co nie umie gotować może być 4ka a sympatyczna 5tka co robi zajebistą szarlotkę może dostać ósemkę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-10 14:14
No z ósemką to przesadziłem ale szóstkę lub siedem minus spokojnie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-11-10 14:25
Cytuję rysiek!:
Skala nie zależy tylko od urody, bo wyjątkowo sukowata 7ka co nie umie gotować może być 4ka a sympatyczna 5tka co robi zajebistą szarlotkę może dostać ósemkę :D


To od czego w końcu zależy ta wasz skala? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-11-10 16:15
Gdzieś wcześniej to wyjaśniałem dość szczegółowo, musisz poszukać tego wpisu droga Sylwio :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Quizas 2014-11-10 10:25
Jakoś mam dziwne przekonanie, że w garniturze od Kitona zgarnąłbym taką dychę-modelkę dość łatwo. Chociaż może trochę przeceniłem, wystarczyłby od Armaniego, ot żeby rozpoznała we mnie odpowiedniego dawcę. Takim kobietom nie wiadomo o co chodzi... :-?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-11-10 12:02
Cytuję Quizas:
Jakoś mam dziwne przekonanie, że w garniturze od Kitona zgarnąłbym taką dychę-modelkę dość łatwo. Chociaż może trochę przeceniłem, wystarczyłby od Armaniego, ot żeby rozpoznała we mnie odpowiedniego dawcę. Takim kobietom nie wiadomo o co chodzi... :-?


10 - tki, jeśli mówimy o tej skali Rysia, to lecą na miliarderów, więc garniakiem od Armaniego to ona mogłaby sobie co najwyżej dupsko podetrzeć :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # rysiek! 2014-11-10 13:41
Marek znów ma rację. Ubrania są standardem, bez tego jesteś kmiot :D Tu dobry temat robią kosztowne dodatki, zegarek, spinki, butonierka. Poza tym bez wprowadzenie przez kogoś nawet nie podejdziesz - dla mnie to jest naturalne, bo taka laska, gdyby umieściła np numer do siebie na FB to by jej potencjalni dawcy zablokowali komcię nie mówiąc już o skrzynce. Miałem pewien epizod z taką panią i powiem z doświadczenia, że tu (już po przebiciu) lepiej działa bad boy niż wychuchany penerek w rurkach. Czasem to są naprawdę normalne laski co chcą iść do kina czy potrzymać się za rękę, niestety to są tak rzadkie chwile a cena pozostałych niewspółmierna do zwrotu, że zwyczajnie szkoda czasu. I nie chodzi tu o zazdrość (tu mam przeciwne zdanie do Marka, bo takie laski lepiej się pilnują same niż te średnie czy brzydkie) ale o całokształt życia.

PS: Na takich laskach praktycznie żadna fura czy "mieszkanie" nie robi wrażenia bo są na tyle inteligentne, że wiedzą iż to wszystko mogą mieć na pstryknięcie palcem. Tu chodzi o to aby dostarczyć im tego czego i brak i być innym niż wszyscy wokół. Jak już się przebijesz to jest najnormalniejsz a laska na świecie co Ci pierogi nawet upierdoli jak ją odpowiednio podpuścisz :D :D (a później wyśle fotę do rodziny i wszystkich znajomych, że zrobiła pierwsze pierogi w życiu)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Quizas 2014-11-09 22:05
Jakoś tak przykro mi z tego powodu. Życie w mitologii ma swoje uroki, chociaż wtedy czeka człowieka los wątroby Prometeusza, nawet jeśli jest się zagorzałym abstynentem. Wczoraj byłem w klubie i patrząc w te słodkie jak ambrozja oczęta tych wszystkich Afrodyt co wyszły z piany mojego piwa dusza pojękiwała zdając sobie sprawę, że to tylko laleczki vodoo, które chcą żeby wbić w nie igłę i podarować obola, a w zamian zaserwują w niedalekiej przyszłości cierpienie. Zabawne jest to, że przy wymianie spojrzeń z jedną uroczą brunetką przez moją głową przeszedł właśnie tytuł tego artykułu. Byłem jakoś tak rozbity przez to wszystko, że nie miałem nawet ochoty do niej podejść, a co dopiero podzielić się nektarem życia, te harpie w postaci starych "prawd" wciąż jeszcze siedzą w zakamarkach mojego umysłu. Dzięki jeszcze raz Hermesie za dostarczanie wskazówek, wewnętrzna walka trwa, a nie potrzeba mi konsultacji z Pytią by wiedzieć, że w końcu powstanę z tych popiołów jak Feniks. Ave Samcze Runo! Chwała Markowi, chwałą Braciom!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2014-11-09 22:47
Piękny grecką mitologią komentarz :) Ten smutek jest oczywisty, ale bezsilny. Co tracisz? Wiarę w bezsilność, a nowa wiedza daje Ci niezależność, spokój, rozkosz - o którą nie musisz walczyć. Czy to nie wspaniałe, że wszystko jest w zasięgu naszej ręki?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Wąsacz 2014-11-09 22:08
"To co chcesz zatrzymać - tracisz, a to czego nie zatrzymujesz - zostaje." :-)
Tak to działa, po prostu.
Po części całości nie można prawidłowo odczuć wszystkiego, to tylko reakcje podświadomości ;-), zaprogramowanej świadomie i nie. Wszystko sprowadza się do braku wiedzy. W tej grze są jeszcze różne odcienie, rzutujące na takie skutki. Dzięki za palenie kaganka zrozumienia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-11-09 22:48
Tak to działa - ja też się jeszcze wielu rzeczy trzymam, mimo uświadomienia że to nie ma sensu. Za jakiś czas i tak śmierć wszystko zabierze, po co więc wszystko tak mocno ściskać?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Lukulus 2014-11-09 22:13
Dzieki Mistrzu za felieton i cała Twórczość . Po przeczytaniu Twoich dwóch ksiazek i połowy felietonów widzę świat troche inaczej. Niestety troche znienawidzilem kobiety. Teraz troche z niesmakiem patrze na świeżo zakochane pary, ponieważ wiem jaki czeka je los, lecz nie uswiadamiam, niech ciesza się tym hajem. Sam zostalem porzucony po 4 latach, bo zjawil sie lepszy majetniejszy model(on 32, ja 23, ona 21). Dzięki Twoim radom funkcjonuje normalnie i zaczynam kochac siebie . Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2014-11-09 22:51
Nienawiść do kobiet Cię wiąże - wybaczenie i akceptacja ich natury uwalnia. My tak samo jesteśmy oszukani i programowani jak kobiety - one też cierpią, żyją w potwornej presji. Jeśli powstaje w Tobie nienawiść, nie walcz z nią - po prostu zrozum, że wszyscy jesteśmy ofiarami. Jeśli masz wiedzę o samoocenie, idziesz do przodu. Ale każde negatywne uczucie Cię zatrzyma i z czasem poniży. Nie wolno dać się nabrać na kobiece gierki, ale bez nienawiści - taką postawę zdobędziesz jedynie przez rozwijanie samooceny.

Proponuję Ci taki rytuał - pochyl się z szacunkiem, by podziękować duszy swej ex że Cię uwolniła od Ciebie, że odrzucenie dało Ci impuls do rozwoju siebie, poznania swej mocy i możliwości. To Ci pomoże. Podziękuj też życiu za znacznie lepszą dziewczynę - która się pojawi, gdy Ty polubisz siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek! 2014-11-10 00:07
Kurwa może to ja? :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lukulus 2014-11-10 00:25
Dziękuje Marku za cenna rade.
do ,,rysiek!" jeśli tak to współczuję i ostrzegam, sam dwa tygodnie wcześniej pierwszy chciałem zerwać, lecz nie wyszło. Jeśli Imię masz na C to może.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-11-10 12:03
No ale by były jaja, Rysiek to jak lis w kurniku :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lukulus 2014-11-10 12:40
Mi by do śmiechu nie było, jedynie dziewczyny szkoda bo i stabilizacji ktorej tak chciala to za dlugo przy rysku! nie uswiadczy :-P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-10 13:28
A o tej stabilizacji to ona Ci mówiła rozumiem :D więc jeszcze raz - ZUPEŁNIE nie przykładamy wiary do tego co mówią. Zupełnie ale to zupełnie - tylko obserwacja. Być może ona rzeczywiście pragnie stabilizacji ale z Twoją wizją owego stanu ma to niewiele wspólnego :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-11-10 14:03
Masz racje. Z obserwacji raczej wrażeń poszukiwala. Co dziwne ciagle tak przyciagala podświadomie mężczyzn do siebie, samoocene miala niska i jakby szukala komplementow u innych facetów. Dowartosciowani  a. Z reszta ja idealny też nie bylem, mało ja komplementowale  m i samiec alfa ze mnie żaden. Pewnie tej dominacji jej zabrakło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-11-10 14:45
Po prostu chciała Cię użyć, by sprawić sobie przyjemność, Ty też tego chciałeś. Taka prawda - nie wyszło, ale Ty masz szanse na coś więcej, a ona nie bardzo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-11-10 18:06
Mam wieksze szanse ze wzgledu na to, ze poprawiam samoocene?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2014-11-10 18:22
Cytuję Lukulus:
Mam wieksze szanse ze wzgledu na to, ze poprawiam samoocene?


Bogaty facet, przystojny facet - poprawiają samoocenę na chwilę. Tobie poprawia ją seks, atrakcyjna (wg. Twego gustu) kobieta, tak to się kręci. Chcesz mieć kobietę? Popraw jej samopoczucie, ale jeśli ją chcesz mieć, to po co jeśli nie dla poprawy swej samooceny?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-10 21:37
Bardzo dobre pytanie Marek. W zasadzie bazowe dla wszelkiej dyskusji na te tematy i dzięki,że je zadałeś. Do czego poza połechtaniem ego oraz czynnościami typowo nazwijmy to użytkowymi jest Ci potrzebna kobieta? Co jest Ci w stanie zaoferować? Nie pisać mi o matkach tylko współczesnych laskach :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Lukulus 2014-11-10 22:19
Dobre pytania. Mi gdy zostalem sam najbardziej brakuje takiego ciepła drugiej osoby np. podczas zasypiania i tego, ze jednak ktos o Tobie myśli, kogos obchodze. Mimo, to jednak bylem gotow z tego zrezygnować, przez lekki wampiryzm partnerki i przytlaczanie. Dzieki wam za ciekawe informacje. Musze się jeszcze dużo nauczyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek! 2014-11-10 23:13
Idźmy dalej, jak procentowo podzieliłbyś czas kiedy czułeś ciepło a ile czasu szarpałeś się czy to emocjonalnie czy to bezpośrednio (nie chodzi mi oczywiście o rękoczyny). Czy to uczucie, że "kogoś masz" to nie była czasem iluzja w Twojej głowie? Czy nie czułeś tego czasem jak byłeś akurat bez niej?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-11-10 23:44
Ciężko to oszacować, ponieważ nie mieszkaliśmy razem pod koniec. Jednak mieszkalem z nią rok na studiach i wtedy nie było najlepiej. Niech bedzie 40 % ciepla, reszta to szarpanie. Mi nie było źle, tylko jej nie pasowało, ze za malo czasu jej poświęcam, ogolnie rutyna w zwiazku. Inaczej jest spotykac sie w soboty w celu spędzenia czasu tylko razem, a widziec sie codziennie. To ze kogos,, mam" okazalo sie iluzja, gdy sie rozstalismy. Nie mozna kogos miec, bo kazdy ma wolna wole. Czulem to, ze ,, ja mam "przewaznie wtedy, gdy bylem bez niej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek! 2014-11-11 00:17
Czyli zbudowałeś sobie w głowie iluzję, która miała niewiele wspólnego z rzeczywistością . One często stosują taktykę gotowanej żaby. Zaczyna się od nadskakiwania, gotowania, prania, seks co pięć minut aby później jak dostatecznie mocno zawiśniesz na haku zacząć na przemian dawkować emocje pozytywne i negatywne.W finale przepierdolisz zawsze albo się podporządkujesz - innej opcji nie ma, stąd nastawianie się na długotrwałą relację z kobietą jest czystym debilizmem, chyba że robisz to świadomie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-11-11 00:40
Niestety wiem. Teraz musze zburzyc ta iluzje. Przeszly mi juz dlugie relacje na jakis czas. A z ciekawości krótkie relacje ile srednio trwaja i kiedy je zakonczyc?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # rysiek! 2014-11-11 09:27
Trwają tyle ile Ty chcesz. W moim wypadku kończę definitywnie, gdy to co pani prezentuje postawą a to co mówi rozjeżdża się diametralnie. Jeśli po raz drugi lub trzeci muszę tłumaczyć to samo aby rozładować np awanturę o damski chuj to znaczy,że czas. Z nimi jest jak z dziećmi - specjalista jest w stanie kontrolować relację nawet długo, polega to właśnie na precyzyjnym odpalaniu chłodników, urządzaniu awantur, znikania po wyjściu ze śmieciami z naprzemiennym dostarczaniem pozytywnych emocji a przede wszystkim splendoru w oczach koleżanek i rodziny. Tylko czy to jest życie? W ostatecznym rozrachunku i tak przepierdolisz bo jak pani zorientuje się (a stanie się tak na 100%), że nauczyłeś się obsługiwać ten jebany system, że jesteś stabilny jak skała a jej próby destabilizacji zbywasz śmiechem to udowodni Ci,że jesteś w czarnej dupie uwodząc np Twojego najlepszego kumpla :) Tam chodzi przede wszystkim o to, żeby zawsze być na górze. Dopóki panią napędzasz do zdobywania to ona będzie zapierdalać aż miło. Trwa to dwa, trzy lata po czym kończy się jak wspomniałem albo pani spuszcza Cię w kiblu jako emocjonalnego gnojka i kalekę co nie chce się oddać w jasyr. Nie dorosłeś chłopcze :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-11-11 09:39
Nie wiele wiosen za mną, w sumie jeden powżniejszy związek na karku, wiec nie miałem kiedy nabrać doświadczenia. Pierwsze koty za płoty ;) Myslałem, że krócej trwaja takie związki. Jeszcze nic straconego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Prawda!!! 2014-11-11 11:49
"Jasyr (jassyr) – termin polski, ruski i ukraiński oznaczający niewolę turecką lub tatarską." dobrze wiedzieć :)
chodzi o to żeby być na górze.
dobrze to napisałeś.
wszystko dąży do władzy nad drugim człowiekiem. nawet kobieta w związku z początku miła wyrozumiała na wszystko się zgadza żeby potem zmienić się z potulnej myszki w lwice która Ci pokaże że to ona rządzi. jak sie nie dasz zdominować to sama odejdzie, znajdzie sobie ugodowego ciepłego misia lub uwiedzie np.kolege żeby upodlić złamać faceta. pokazać kto ma racje!? kto tu karty rozdaje? "moja racja jest mojsza niż Twojsza i jest najmosza!" masakra. zamiast spokoju i ukojenia z kobietą w domu masz wojne o władze. wszedzie wojna o władze!!! spokój i ukojenie trzeba mieć w sobie bo nikt Ci tego nie da.
nie znajdziesz ciepła tam gdzie panuje zima.
ludzi którzy niszczą Twój spokój i ukojenie np. kobiety w związkach trzeba "bezwględnie usuwać" z życia jak to pisał pewien samczy wieszcz :) wyszedł mi "niepodległości owy post" na 11.11. trzeba mieć samczą niepodległość i nie zależność. o tym też było. jak to sie fajnie wszystko układa. dzięki Marku za felietony. dzięki Rysiu za komentarze. pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # lukas 2014-11-09 23:09
Nawiązując do końcówki felietonu Marku kobieta kierownik potrafi zamienić twoje życie w koszmar przerabiałem to kilka razy i zawsze było to samo mobbing,brak logiki w działaniu,itd. praca z babą nad sobą kosztowała mnie wiele nerwów.
Ps.
Robisz kawał dobrej roboty :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-11-09 23:39
No ja po ostatniej szefowej (BGŻ), miałem niemalże załamanie nerwowe, a kolega znalazł się w psychiatryku. Nadal tam ta Pani pracuje :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek! 2014-11-10 13:29
Trzeba było ją pozwać o mobbing. W takich sytuacjach korpo często się układają, więc chociaż może kasę byś jakąś przytulił?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-11-10 14:43
Mogłem pozwać, ale chory człowiek bez kasy gówno może. Dali mi premię w wysokości jednej pensji, zwolnili ładnie za porozumieniem i wynocha. A sprawę bym wygrał, bo sprowadziła męża do pracy w niedzielę, który mi groził że mnie zajebią (poszedłem na skargę do dyrekcji, bo obrażała moją matkę że kradnie), nawet jego wizytę nagrałem na telefon. Mogłem się z nim bić, bo tego chciał, wezwać policję i miałbym spore odszkodowanie, a tak zostałem ze zniszczonym zdrowiem i niczym.

Nawet byłem w urzędzie jakimś, ale prawniczka mi powiedziała że nie mam szans na wygraną. Kłamała, ale dowiedziałem się tego później. A później się zaczęła równia pochyła ze zdrowiem, kasą itd.

No i trochę później zrozumiałem, co oznacza liberalizm i brednie Korwina, w które święcie wierzyłem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek! 2014-11-11 12:16
To prawda, do tego często dochodzi depresja, spadek poczucia własnej wartości, lęk o przyszłość. Goowno :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-11-09 23:27
Może wyjadę z czymś z innej beczki. Mianowicie po przestudiowaniu paru pozycji książkowych dotyczących głodówek, jak również jednego artykułu autora tego bloga traktującego o tym, postanowiłem że spróbuję. Dzisiaj zakończyłem mój post/głodówkę na samej wodzie, która trwała 7 dni(nie za długa, śmiało pociągnąłbym do 10 ale zaplanowane "bankiety" zazębiały by się z procesem wychodzenia z głodówki:)). Moje wrażenia z tego przedsięwzięcia są jak najbardziej pozytywne i szczerze polecam podjąć się tego jakby nie było "wyzwania". Jeśli chodzi o wrażenia pozafizyczne, to przede wszystkim człowiek wewnętrznie się uspokaja, nabiera dystansu do siebie, otaczającego świata a także odczuwa jakby czas biegł wolniej. Poza tym, przynajmniej u mnie tak było, zanikają wszelkie żądze, łącznie z popędem płciowym (zero sexu i bicia konia przez ten czas). Czuje się lekkie osłabienie ale nie przeszkodziło mi to aby w 3 i 5 dniu przepłynąć 1,5 km kraulem na basenie i pójść na saunę, co jest moją cotygodniową normą. Na koniec należy też wspomnieć, że proces ten prowadzi jakby do resetu człowieka i można się naprawdę w wielu aspektach, czy to duchowych, czy związanych z odżywianiem czy relacjami z innymi ludźmi,przeprog ramować zaznaczając, że człowiek sam zdaje się mieć już wgrany jakiś soft kierunkujący go w dobrą stronę. Reasumując, dla każdego kto jest na ścieżce tzw. rozwoju duchowego, jest to, moim zdaniem, proces obowiązkowy i konieczny, nie tylko jako pojedyńcze empiryczne doświadczenie czegoś nowego czy sprawdzenie swojej silnej woli ale immanentna część życia , z której należy korzystać systematycznie co jakiś czas dla poprawienia jego jakości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-11-09 23:43
Gratuluję głodówki :) Dla mnie to koszmar, w trzecim dniu się załamuję, a podobno już w czwartym przestaje się czuć głód. Ważne by w trakcie głodówki robić lewatywy, robiłeś je?

Mnie bardzo zaskoczył Małachow, który stwierdził że wieloletnie zdrowe odżywianie, głodówki i wszelkie cuda, to gówno przy tym, co się dzieje jak się oczyści wątrobę. Dopiero wtedy człowiek czuje, jak wielką moc ma jego ciało. Rezultaty są podobno oszałamiające - piszę podobno, bo po pierwszym oczyszczeniu zdychałem dwa dni (potworne mdłości, chciałem umierać). Wtedy wziąłem 200ml oliwy, miałem stresy - teraz zrobię z 50ml oliwy, zadbam o spokój, wymuszę wypróżnienie - bo wtedy na lewatywy nie miałem siły. Widocznie mam totalnie zasyfioną wątrobę, zresztą kilka lat temu świetny uzdrowiciel mi to powiedział (wszystkie jego diagnozy były skuteczne).

Problem w tym, że wątrobę trzeba czyścić co najmniej cztery raz. Póki co jestem na tyle sprawny, że się boję tych zabiegów, ale jak człowieka złamie choroba, to koniec z żartami. Obym się zmobilizował.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-11-10 00:02
Tak zrobiłem sobie bodajże trzy razy lewatywę w pierwszych trzech dniach. Kiedy w drugim dniu po pracy położyłem się i zacząłem się czuć dyskomfortowo tj. chłód, osłabienie i ssanie, po lewatywie, która pomogła wydalić trochę syfu, odczucia te w momencie prawie całkowicie osłabły. W kolejnych dniach uczucie głodu zanika i okresowo pojawia się w lekkiej postaci ale bardziej powiedziałbym jako odruch i nawyk zakorzeniony w podświadomości( coś jak używki w postaci tytoniu, alkoholu czy słodyczy). Celem mojej głodówki była generalnie chęć rzucenia palenia i oczyszczenie organizmu. Nie wiem, może sobie to wmówiłem czy coś, ale po trzecim dniu niepalenia papierosy zaczęły mi bardzo śmierdzieć i tym sposobem nie palę tydzień i mnie nie ciągnie (paliłem paczkę dziennie). Zobaczymy czy wytrwam.
Jeśli chodzi o oczyszczanie wątroby, to mam zamiar tego niebawem doświadczyć. W temacie tym mam pozycję niejakiej Clark (nie pamiętam imienia) i Andreasa Moritza i według wskazówek tam zawartych to przeprowadzę (są do ściągnięcia na necie tak jak i inne Tombaki i Małachowy). Pozostając w temacie książek polecam jeszcze w tym miejscu książeczkę niejakiego Makarego Sieradzkiego napisaną jak miał on chyba z 90 lat. Ciekawy człowiek, ciekawe losy jego życia oraz nie do końca jasne okoliczności śmierci (również ta książeczka jest na necie w pdf-e). Na koniec również odsyłam do bloga pt, drogadozdrowia, którego przez okres głodówki przestudiowałem (filmiki z autorami przeprowadzając ymi głodówkę 21-dniową dzień po dniu i inne).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-11-10 12:05
Jak ciało zaczyna działać, nałogi odpadają - to nie wyobrażenie a prawda. Wytrzymaj bo warto, zwłaszcza z fajkami. Sieradzkiego nie czytałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-11-10 00:07
Prostuje blog, który wskazywałem w poście wyżej nazywa się drogazdrowia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # NaszWspółnySukces 2014-11-10 03:02
Ratujesz wielu samców przed niezłym bagnem. Dzięki i dużo zdrowia życzę (Energia kosmiczna :lol: już szykuje dla Ciebie Sonatkę w automacie) jako prezent. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2014-11-10 09:08
To jest komentarz! To jest czytelnik! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # TPakal 2014-11-10 12:19
Bóg zapłać Marku za niedzielne kazanie. Solidne, szczere i walące obuchem między oczy. W felietonie wskazałeś grupę mężczyzn, którzy wrogo nastawieni do Twojej osoby potępiają Twój światopogląd, mocno go krytykują i próbują wskazać "inną drogę". Spotkałem się z reprezentantami tej grupy, żyję wśród nich, przez co nieraz próbowałem zrozumieć ich filozofię. To są faceci, którzy przyjęli tradycyjne wychowanie, przez co mają tradycyjne wzorce społeczne. Rodzina, spłodzenie syna, wybudowanie domu itd. Tradycyjne wzorce wychowania opierają się na wzorcach które wpaja społeczeństwu kościół. Według nauk tej najstarszej na świecie firmy (spółki z o.o.) grzechem jest współżycie seksualne bez sakramentu małżeństwa, przed zawarciem tegoż zacnego sakramentu (czyli w okresie narzeczeństwa), a nawet masturbacja czyli zwalenie gruszki. Przyjęcie przez ludzi tych teorii skutkuje uznawaniem przez nich seksu za coś brudnego, złego i jedynie honorowanego możliwością zbawienia, kiedy jest uprawiany po ślubie. To pewnej grupie mężczyzn, którzy przyswoili bezkrytycznie te teorie, daje tylko możliwość uprawiania seksu, po wejściu w odmienny stan świadomości bycia mężem, no i w przyszłości ojcem. Gdy jesteś nieco innym typem mężczyzny to ksiądz nie da rozgrzeszenia, gdy mu wyznasz na spowiedzi, że żyjesz z kobietą bez tak ważnego dla kościoła sakramentu. Mało tego uzna, że popełniasz grzech ciężki taki jak zabójstwo. Ciekawa jest tu gradacja grzechów. Ja bzyknę laskę nie mając z nią ślubu i staję się dla kościoła podobny zbrodniarzom. Dzięki za taką instytucję religijną. Wolę być w ich pojęciu ateistą i bzykać laski bez tych nieszczęsnych zobowiązań prawno-majątkow ych. Pozdrawiam wszystkich myślących inaczej (czyli podobnie jak myśli Marek). TPakal
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-10 14:21
Acha, panowla - widzicie do zdjęcie ilustrujące felieton? Nie wiem ile kosztują Wasze samochody ale ta torebka stojąca na ziemi o ile jest oryginalna to leciutko 2000$. Buciki Michel Kors + to coś na szyi spokojnie drugie 2000$. Dopóki nie spotkałem pewnej laski nie wiedziałem, że na torebkę za np 7000$ można czekać a w chwili, gdy się ją rozpakowuje mieć całkowicie mokre majtki. Nieprawdopodobn ie mokre majtki :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-11-10 14:38
Ja przy sonacie w automacie i gazie, też bym miał mokre slipy - i niekoniecznie byłby to mocz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-10 15:31
To się różnimy :) Nie potrafię wzbudzać w sobie takich emocji na bazie rzeczy materialnych - niemal wszystko traktuje czysto użytkowo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-11-10 14:37
Lukulus dodał źle komentarz, a potem pisaliście jako opcję odpowiedz, więc ten który usunąłem na prośbę, skasował resztę. Wklejam wam z meila te komcie, żebyście jeszcze raz je wpisali.



Masz racje. Z obserwacji raczej wrażeń poszukiwala. Co dziwne ciagle tak przyciagala podświadomie mężczyzn do siebie, samoocene miala niska i jakby szukala komplementow u innych facetów. Dowartosciowani a. Z reszta ja idealny też nie bylem, mało ja komplementowale m i samiec alfa ze mnie żaden. Pewnie tej dominacji jej zabrakło.
--------------------

Lukulus, więc wyjaśnię Ci co one mają na myśli mówiąc o stabilizacji :) Otóż każda pani marzy o jeleniu, który będzie ją kochał miłością doskonałą. Co to oznacza? W przełożeniu na nasze dostęp bez limitów do wspólnego konta, na którym zawsze są środki i zasada nie wpieprzania się w jej prywatne życie. Reszta to cyrk i teatr. Kapujesz?

BTW, czyżby kolejna ofiara iluzji ładowanych nam do głów od dziecka a co za tym idzie rzeczywistości w ten sposób kreowanej?

----------------------------

Skala nie zależy tylko od urody, bo wyjątkowo sukowata 7ka co nie umie gotować może być 4ka a sympatyczna 5tka co robi zajebistą szarlotkę może dostać ósemkę :D

---------------------

No z ósemką to przesadziłem ale szóstkę lub siedem minus spokojnie :)
---------------------


Nie wpisujcie jako opcji odpowiedzi do tego komcia, bo go skasuję, i proszę o uwagę we wpisywaniu nastepnych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # TPakal 2014-11-10 15:08
A propos tej fotki przed felietonem, ciekawe czy Marek miał wiedzę o cenach tych wskazanych przez #ryśka dóbr pierwszej potrzeby, będących w otoczeniu tej pani o twarzy wrednej suki. Może to futerko z misich cipek też jest warte kupę kasy. Może Marek miał jakieś ukryte intencje??? :lol: A tak na marginesie ciekawe, czy jedna z drugą wydając takie pieniądze na jakieś gówna wydaje swoje czy swojego męża, który nieraz wypruwa sobie żyły żeby zarobić jakiś grosz (przykładem jest żona A.Boruca, która niestety nie grzeszy inteligencją i chwali się wydawaniem kasy swojego starego na podobne duperele). A może wie co robi, w środowisku takich zepsutych szmat i pewnie feministek, może jest to faktycznie godne podziwu.T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-10 15:30
Wydaje najczęściej swoje teoretycznie a praktycznie chłopa ;) Są takie egzemplarze,że bezpośrednie korzystanie z konta męża upokarzałoby ją :D więc najczęściej jest tak, że to co chłopa to do podziału a to co jej na waciki :D W praktyce chłop płaci za mieszkanie, jedzenie, sprzątanie, media itp. a pani za swoje kupuje torebki. To wpływa na dobre samopoczucie, gdyż w głowie pani i jej koleżanek tworzy się iluzja, że jest samodzielna i niezależna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # TPakal 2014-11-10 15:54
Wygląda na to, że te zepsute laski są spuścizną głupich chłopów, którzy godzą się na takie relacje finansowe. Jak to musi być poniżające dla takiego mężczyzny, który musi kupować sobie miłość swojej wybranki. A strach pomyśleć co się stanie gdy mu tej kasy zabraknie. No ale przecież kobiety walczą o równouprawnieni e. Wobec tego jak sama nazwa wskazuje chcą mieć równe prawa, ale nie obowiązki. :sad: Podzielam zdanie kolegów B-S w kwestii kobiet szefowych. To co się widzi woła o pomstę do nieba. Niekonsekwencja , niekompetencja, nadużywanie władzy, podejmowanie decyzji, które są wobec siebie sprzeczne. Pozdrawiam B-S. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2014-11-10 16:09
Zupełnie poważnie to przyczyna powielania schematów przez ludzi (nie tylko przez kobiety) jest podobna. Wpływ otoczenia, konformizm jednostki, strach przed trudnymi pytaniami, nawyk pójścia po najniższej linii oporu. Znałem kilka kobiet myślących ale nawet one po pewnym czasie szlifowania przez koleżanki poddawały się i szły jak barany na rzeź :( Smutne, dlatego ja tak mocno pochwalam to co robi Marek, mimo iż w wielu aspektach się nie zgadzam. Pytać, pytać, sprawdzać wszystko samemu i w nic nie wierzyć. Prawdziwe życie zaczyna się poza strefą komfortu ;)

Zobaczcie ten materiał - dużo wyjaśnia.

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # TPakal 2014-11-10 19:54
Do wniosków płynących z powyższego filmu można dołączyć wynik badań w tzw. Stanfordzkim Eksperymencie Więziennym. Wskazano w nim jak ludzie potrafią identyfikować się ze swoimi rolami społecznymi. Nasuwają się niestety smutne wnioski, że żyjemy w piekielnym matrixie, gdzie ludzie są brutalnie indoktrynowani przez społeczeństwo.T am gdzie jest większy wpływ społeczeństwa (małe miasteczko lub wioska)na jednostkę tam jest większa presja na poglądy jednostki. I odwrotnie gdzie większe skupisko ludzi i większa anonimowość tym mniejsza presja społeczna i większa swoboda w wyznawanych przez jednostkę poglądach. Jak myślicie, która jednostka jest bardziej potrzebna dla systemu (rządy, instytucje religijne)??? :sad: Czemu dookoła jest forsowana coraz większa głupota (TV, media, inne środki przekazu). Elitom posiadającym władzę niepotrzebna jest jednostka mająca swoje zdanie, swoje poglądy, myśląca. Jest potrzebna bezmyślna małpa, która płaci podatki - takie jakie je się narzuci, kupuje na potęgę, konsumuje, ogląda te telewizyjne gnioty i śledzi życie celebrytów. Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-10 21:35
Dokładnie jest jak piszesz, zatem tym większa chwała ludziom pokroju Marka, że nie dość iż myślą samodzielnie to jeszcze dzielą się tym wszystkim z innymi de facto za darmo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jake 2014-11-10 22:47
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,16939460,Sad_w_Belgii_przyznaje_ojcu_prawa_do_opieki_nad_dziecmi_.html#MT


Kobiety to jednak wyrachowane suki:
"Na szczegółowe pytania śledczych o okoliczności zgwałcenia dziecko odpowiadało: "Nie pamiętam, muszę zapytać mamę", a już po zakończeniu przesłuchania powiedziało: "Mama mówiła, że dacie mi Lego, jak wszystko powiem".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-11 00:20
Gdzieś już wklejałem, ale Marek porządkując chyba wywalił. Potwierdza się, że Struzik zabił się przez kobietę. Polska jest na szarym końcu w Europie jeśli chodzi o liczbę samobójstw. 90% ofiar to mężczyźni...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16946643,Sledczy_sprawdza_okolicznosci_smierci_Jakuba_Struzika_.html#BoxSlotI3img
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Paweł z Niemiec 2014-11-11 10:59
Pytanie tylko: dlaczego? Albo go już nie chciała (zdaje się, że chciał do niej wrócić), albo go w coś wrobiła. Tak czy siak totalna załamka, i nie żyje chłop.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-11-11 11:33
Dlaczego nie żyje? Bo utożsamił swoje szczęście z kobietą. Tak kończy ktoś, kto nie rozwija miłości do siebie, tylko szuka jak żebrak kogoś, kto mu ją da. No i trafiło na wampirkę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # rysiek! 2014-11-11 11:36
Powiem Ci tak, w czasach gdy byłem idealistą naprawdę niewiele brakowało ;) Jeżeli jesteś programowany od dziecka, że świat jest dobry, ludzie altruistyczni (tak naprawdę to nic złego, bo wyrosłeś w normalnym, ciepłym domu) a następnie trafiasz na kogoś, kto wrzuca Cię do piekła...

"Piekło jest wtedy, kiedy ludzie, których kochasz najbardziej na świecie, sięgają po twoją duszę i wyrywają ci ją. I robią to tylko dlatego, że mogą."
Jess Rothenberg

...to albo to przetrawisz albo skoczysz. Kumpel skoczył z dziesiątego - alkohol pomógł - chłopak nie żyje. Nie znam nikogo, kto nie zetknął się z przypadkiem okaleczenia się przez faceta z powodu kobiety. Później sytuacja się powtarza, raz, drugi, trzeci...następ uje bunt, izolacja, próba zrozumienia, żałoba, pogodzenie się z gównem i w miarę fajne życie.

Dam Wam bardzo ciekawy link na temat stanu rzeczy w relacjach, oczywiście pod spodem w komentarzach mamy feministyczny bełkot ale jak już wspomniałem, należy go olać ciepłym moczem i obserwować z kamiennym wyrazem twarzy. Przyszłość należy do nas :)

http://nathanel.neon24.pl/post/114943,jestes-facetem-nie-zachowuj-sie-jak-ciota
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # gulip 2014-11-11 00:05
ja tylko podziękuję za kolejny świetny i mądry tekst

dzięki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-11-11 11:33
Proszę bardzo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Bartek 2014-11-11 12:24
Czesc Marku, do Ciebie kieruje pytanie?

Za kazdym razem jak dostaje szczery komplement od kobiet i nie tylko badz zrobie cos naprawde fajnego, pozytywnego to moj umysl ma tendencje do zapominania tych rzeczy z czasem, malo tego,negatywne zdarzenia rozpamietuje latami a pozytywne juz nie, sa szybko zapominane...Co poradzic w takiej sytuacji? Wiem ze nie wolno budowac na tym samooceny ale dlaczego moj umysl tak reaguje? Dlaczego stara sie zrobic ze mnie destrukcyjna jednostke? To jest wkurwiajace, np dzis laska stoi na pasach podchodze usmiecham sie i widac ze jest zainteresowana, przychodze do domu a umysl mi mowi? Czy uwazasz ze Ona na pewno byla zainteresowana? Rozumiesz? Pozytywne akcje, sytuacje i tak dalej sa od razu zaominane i podwazane przez moj umysl, natomiast negatywe sa pamietane przez kilkanascie lat.. :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek! 2014-11-11 23:40
Marek nie odpisał, więc pozwolę sobie ja. Otóż, priorytetem prymitywnego życia jest przetrwanie i to właśnie ten element jest decydujący. Przede wszystkim masz przetrwać, stąd czujesz negatywne myśli w chwili nawet urojonego zagrożenia. Można nad tym spokojnie zapanować. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-11-12 19:13
Prosiłem Cię już, byś pisał ładniej - to się naprawdę ciężko czyta. Jak ktoś chce ode mnie porady, niech się chociaż postara to tak ująć, bym miał możliwość tego zrozumienia. Trochę szacunku proszę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2014-11-11 19:49
Jeśli mężczyzna popełnia samobójstwo przez kobietę, to w mojej ocenie nie zasługuje na miano mężczyzny. Jak można oddać życie z powodu utraty (porzucenia czy coś tam takiego)kobiety . Życie to największa wartość i najważniejsze dobro dla człowieka. Jeżeli faktycznie powodem samobója Struzika Juniora była kobieta, to ciekaw jestem co ona odczuwa. Oto autentyczna historia. Mąż dowiaduje się po czterech latach małżeństwa, że żona go zdradza. To jest przyczyną jego samobójstwa. Wiecie co zrobiła żona. Nic, dalej się puszczała. Może nawet miała świadomość większej wartości, skoro ktoś z jej powodu odbiera sobie życie. Taka jest logika kobiety. :-| Wobec tego ile było warte życie tego samobójcy. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-11 23:38
Ona się pozbiera szybciej niż Ci się wydaje. Mój kolega, który nie żyje był bardzo wrażliwym i ciepłym chłopakiem. Niestety nosił okulary jak denka od butelek i to wystarczyło aby te kurwy zgnoiły go do tego stopnia, że stało się najgorsze. Owszem alkohol pomógł ale nie zgodzę się z Tobą, że nie zasługiwał on na miano mężczyzny. To był właśnie prawdziwy facet, jeśli masz wątpliwości to weź bębenkowiec, włóż jeden nabój i zagraj w rosyjską ruletkę. Takie doświadczenie raz na zawsze zmywa łatkę tchórzostwa z ludzi, którzy odeszli na własne życzenie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # xyz 2014-11-12 09:50
Z mojego doświadczenia wynika, że na samobójstwo składa się cały proces sprzed aktu dokonania wyboru jakim jest śmierć własna. Nie znam przypadku, w którym zdrowy psychicznie człowiek/nie alkoholik i jego omamy, depresje z urojeniami i inne/bierze sznurek i po sprawie.
Oczywiście pomijam samobójstwa pod przymusem/koleś nie mógł oddać pożyczonej kasy i nie chcąc narażać rodziny odebrał sobie życie dla "św. spokoju"; takich jest teraz sporo.
Kilku odciętych/grupa szybkiego reagowania-taki e hobby:D/, udało się uratować i w przeprowadzonyc h wywiadach często podłożem jest głęboka depresja, problemy finansowe, a nie baba:D Chociaż znam przypadek "romantycznego samobójstwa" nastolatków, takiego z "prawdziwej miłości"...
Nie wierz w bajki o czarowniacach, a gloryfikowanie pośmiertnie wrażliwego alkoholika, wynika z braku wiedzy o nim samym/mam taką nadzieję/.
Są silne i słabsze jednostki, bardziej lub mniej wrażliwe na stres. I nie można pochopnie oceniać człowieka po tym jakiego wyboru dokonał, bo pobudki do działania są różne.
Baby są i będą, takie, siakie, ale przypadków śmierci samobójczej przez kobiety
w moich statystykach, bazie danych nie ma:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Paweł z Niemiec 2014-11-12 11:20
Chłopy popełniają samobója przez kobietę, ale jest to zwykle gwóźdź do trumny, bo to wynika raczej z innych problemów. Z niekochania siebie, z utożsamiania szczęścia z kobietą - jak pisze Marek - i wielu innych. Nawet Werter nie popełnił samobója z powodu Lotty. Był nieakceptowany przez środowisko prawnicze z powodu swojego pochodzenia. Jego nadwrażliwość utożsamiająca szczęście z kobietą (miała złagodzić ból bycia nieakceptowanym ) to tylko gwóźdź do trumny. Zresztą Lotta traktowała go jak człowieka, to naprawdę dobra kobieta była (Goethe mógł przecież zrobić z niej sukę). Kierowała się jednak dobrej swojego rodzeństwa. Wrażliwy gołodupiec Werter mógł być tylko kolegą. Faktem jest jednak, że kobiety jednak gardzą takimi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Paweł z Niemiec 2014-11-12 11:10
Trzeba mieć jaja, żeby popełnić samobója. Rysiu, Struzik to Twój kolega czy piszesz o kim innym?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rysiek! 2014-11-12 19:36
Nie, zupełnie inna historia sprzed dwudziestu lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-11-11 20:23
Jak oszacujecie w swoim otoczeniu procent prawdziwych silnych psychicznie, nie dających sobą rządzić Kobietom mężczyzn do reszty czesto zdominowanych, zapijajacych smutne zycie samców?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rysiek! 2014-11-11 23:35
Duży, rosnący wraz z wiekiem. Jeśli sięgniesz do artykułów gospodarza z początku jego działalności to natkniesz się na felieton pod tytułem rady dla młodych facetów czy coś w tym stylu. Tam masz opisane, że najpierw masz się skupić na sobie a nie na dupach, dopiero ja osiągniesz bardzo mocną i stabilną pozycję życiową to one "przyżeglują" niejako same. Mam skopiowany ten temat z onetu ale go nie rozpowszechniam bo to tak jakbym dawał brzytwę małpie ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-11-12 00:13
Chyba wiem o który felieton chodzi. Było o testach DNA itp. Właśnie sprzed kilku lat. Co ciekawe pobrałem go też sobie na dysk wtedy i nie chcący przeczytała go partnerka. Foch był, lecz nie roztrząsała tego za mocno. ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bartek 2014-11-12 00:24
Dzieki Rysiek :) A jeszcze jedno pytane na temat podswiadomosci. ..Skoro podswiadomosc bierze wszystko to na czym sie koncentreuje swiadomie to potrzebna jest do tego jakas wiara zeby zadzialalo prawo przyciagania? Czy podswiadmosci nie interesuje czy wierzysz czy nie ,czy to dobre dla Ciebie czy nie dobre czy to prawdziwe czy nie prawdziwe? Lyka wszystko bez wzgledu na wszystko?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # TPakal 2014-11-12 10:32
Nic nie ujmuję Twojemu koledze Ryśku. Na pewno zasługuje na miano mężczyzny. Mój wpis to moja subiektywna ocena. On to zrobił bo czuł się pewnie maksymalnie poniżony lub zaszczuty. Powiedzmy tak, był słabym mężczyzną. Chcę tylko wskazać jedną kwestię. Inaczej wychowuje się w rodzinach chłopców (przyszłych mężczyzn), inaczej dziewczynki. Społeczeństwo daje Ci gotowe wzorce. Niestety wypaczone. Mężczyzna musi być twardy, musi pokornie znosić przeciwności losu, musi z nimi walczyć, a przede wszystkim szanować kobiety. W ocenie społeczeństwa (nie mojej) nie może on okazywać słabości. Wszystko cacy, tylko mężczyzna to też człowiek, który cierpi, przeżywa lęki i ma swoją wrażliwość. A przede wszystkich ma umysł, z którego powinien korzystać. To nie jest kawał drewnianego kloca bez uczuć. Według wzorca społecznego oraz w ocenie Pań mężczyzna musi być jakimś nierealnym nadczłowiekiem. Winien być jednocześnie wrażliwy i twardy, ciepły i opiekuńczy a jednocześnie zdecydowany i silny, czyli Misiek a jednocześnie Macho. A przede wszystkim powinien je utrzymywać, dawać kasę sponsorować i bulić na nie nawet po rozwodzie. Zakręconym facetom wydaje, że spełnią te wymogi, niestety ich spełnić nie można, bo one są irracjonalne i same się wzajemnie wykluczają. Wobec tego mężczyzna musi być asertywny, pogodzony ze sobą, szanujący siebie i zdystansowany wobec kobiet, czyli nie angażujący się za mocno w związki z nimi, a przede wszystkim myślący. I jeszcze raz myślący. No i panujący nad swoim Wackiem. To jest recepta moim zdaniem na mężczyznę, który mimo przeciwności losu nie zrobi sobie krzywdy. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Paweł z Niemiec 2014-11-12 11:35
Dokładnie :) Co do Wacka, to musi on czasem pofolgować :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # TPakal 2014-11-12 13:26
Wacek musi sobie pofolgować, to oczywiste. Ale jego właściciel nie musi od razu zakochiwać się we właścicielce szparki - przyjaciółki naszego Wacka. My jesteśmy tacy kochliwi, bo jest w nas dużo kompleksów, mamy niską samoocenę ( dla Marka to priorytet ). Wystarczy, że spojrzy na nas jakaś byle dzierlatka, a my już ją kochamy i mamy kisiel w gaciach. Teraz są czasy gdzie kobiety nawet nic sobą nie reprezentujące mają o sobie takie mniemanie, że głowa boli, bez kija nie podchodż. A my poprzez pojebane wychowanie w polskich rodzinach jesteśmy wiecznie zalęknieni, nieśmiali i mający niską samoocenę. Marek ma wielką rację, że samoocena jest tak istotna w życiu. Jeżeli nam rodzice jej nie wpoili, podnieśmy sobie ją sami. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kostas 2014-11-12 14:34
Tpakal 100% racji...Polecam ten tekst ktory udostepnil Rychu wczesniej w komciach...Szuk amy swojej wartosci na zewnatrz a mamy ja w sobie tylko jest przykryta tym jebanym gownem ktorym nasiaknelism w ''rodzinnym'' domu! Bog z nami i w nas!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-11-12 19:16
Bóg z wami Bracia, i ze mną :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2014-11-12 18:57
My tylko potwierdzamy słowa Marka. Nasz Felietonista jest naprawdę błyskotliwym obserwatorem życia momentalnie wychwytującym jego wszystkie patologie. Dlatego zawsze będzie miał o czym pisać. Pozdrawiam Wszystkich Braci Samców i trzymam kciuki za dalszą twórczość Marka. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-11-12 19:16
A ja trzymam kciuki za was, błogosławię wam i życzę bogactwa, bo wtedy się ze mną podzielicie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-11-12 19:15
Co do kolegi Ryśka, to współczuję, na pewno wielka tragedia - ale ten kolega utożsamił swoje życie z kobietą. Co by było gdyby go nie rzuciła, była z nim? Co by nie zrobiła, on by szalał, upijał się, groził samobójstwem. Jak można z kimś takim żyć? Nie zabiła go kobieta, tylko jego wiara że sensem życia jest kobieta. To wielka różnica.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lukulus 2014-11-12 20:22
Szkoda, że tego nie ucza nas od małego, żeby sensu zycia szukac w sobie, a nie na zewnatrz. Łapka miała być w górę. Cholerne smartfony..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Świeżaczek 2014-11-23 10:04
Witam!! Możecie wierzyć bądź też nie lecz w ostatnim czasie w Moim(wtedy jeszcze nie do końca)życiu pojawiło się aż tyle zbiegów okoliczności, że dziś nad ranem dotarłem na to forum i z braku jakiegokolwiek pomysłu zacząłem zgłębiać zawarte tu treści :)i z sekundy na sekundę, oświeciło Mnie, EUREKA!!! :D przez bite 25 lat słuchałem mataczeń i kłamstw, pomimo tego iż od zawsze coś było na rzeczy ;)cóż więcej dodać mogę jeżeli nie to wyświechtane oraz nadużyte, proste dziękuje :)

PS. kolejnym zbiegiem okoliczności była ta piosenka([youtu be]https://www. youtube.com/wat ch?v=-Ojqs_oSF9 c[/youtube]) lecąca w tle :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestElvera 2018-10-28 22:29
I have noticed you don't monetize your blog, don't waste your traffic, you can earn additional cash every
month. You can use the best adsense alternative for any type of website (they approve all websites), for more details simply search
in gooogle: boorfe's tips monetize your
website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # play8oy casino 2018-11-03 07:06
Appreciate this post. Let me try it out.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky777 download 2018-11-03 11:10
I'd like to thank you for the efforts you have put
in penning this site. I am hoping to check out the same
high-grade blog posts by you later on as well. In fact, your creative writing abilities has
inspired me to get my very own blog now ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky casino music 2018-11-04 04:50
Greetings I am so grateful I found your blog, I really found you by accident, while I was researching on Aol for
something else, Anyhow I am here now and would just like to say thank you for a marvelous post and a
all round entertaining blog (I also love the theme/design),
I don't have time to look over it all at the minute but I have bookmarked
it and also included your RSS feeds, so when I have time I will
be back to read a great deal more, Please do keep up
the awesome work.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 malaysia 2018-11-20 08:58
Thanks a bunch for sharing this with all of us you actually recognize what
you're talking about! Bookmarked. Kindly additionally seek advice from my site =).
We may have a link change agreement among us
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wendi 2018-12-23 00:31
I think this is one of the most significant information for me.
And i am glad reading your article. But want to remark
on some general things, The website style is great, the articles is really excellent : D.
Good job, cheers
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # t.m scr888 download 2019-04-26 21:42
Hello colleagues, fastidious paragraph and pleasant arguments commented here, I am really enjoying by these.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd