Najnowsze felietony

środa, 22 październik 2014 16:37

"Kobieta mnie zniszczyła"

Napisał 

Nieszczęśnik pije na umór, bo "jego" kobieta zdradziła go z jego najlepszym "przyjacielem", jest w ciąży, są szczęśliwi i planują wspólną przyszłość; następny chce się wieszać, bo żona zabrała dorobek życia kłamiąc w sądzie, używając "przyjaciół" jako świadków świadczących pod przysięgą nieprawdę. Kolejny się tnie, bo żona odeszła z innym, a on latami wypruwał sobie żyły, by rodzina żyła na poziomie. Dlaczego, co się w ogóle stało, czemu tak boli, co z tym zrobić? Takie pytania od lat przewijają się na mojej skrzynce mailowej, ciągle te same.

Zlikwiduj przyczynę, a nie objawy

Ludzie chcą by w jakiś sposób zabrać im ból, który przecież jest tylko skutkiem określonych przekonań, postawy wobec życia. Gdy zabierzesz im sam ból, za jakiś czas znowu wejdą w sytuację, gdzie będą chcieli skakać z wieżowca; musisz wytłumaczyć przyczynę bólu, by chcieli swym zrozumieniem ją sami usunąć - ale ludzie tego zrobić nie chcą. Mogą zabić kogoś, siebie, pójść do więzienia, stracić majątek, ale zmiana siebie to coś, o czym nie chcą słyszeć. Do czasu; gdy psychiczne cierpienie przerasta ludzkie pojęcie, albo się robi susa pod pociąg, albo zmienia przekonania, przyczynę bólu.

Warto także zrozumieć, że ludzie kochają cierpieć, bo wtedy czują się ważni, są kimś. "Ona mnie tak zraniła, tak skrzywdziła" - skomle nieustający monolog myślowy ofiary życia, która dzięki temu wzbudza współczucie innych, może na nich pasożytować, bo przecież inni mają tak dobrze, a ona cierpi - więc niech dają za darmo swój czas, wiedzę, energię, pieniądze. Dopóki nie zrozumiesz przyczyn cierpienia, oraz faktu że gdzieś głęboko ono Cię w perwersyjny sposób dowartościowuje, nigdy z nim nie skończysz. Będziesz cierpiał do końca życia, jak miliardy innych ludzi wolących iść do kościoła, zamiast przejść się do samych siebie, wejrzeć w to, kim naprawdę jesteśmy - a jesteśmy wspaniali, mamy niezwykłą moc, tyle że zohydzoną i ukrytą przez cywilizację, której pasują płaczliwe miernoty onanizujące się swą niedolą, niż silni, niezależni emocjonalnie od kaprysów losu szczęśliwi ludzie.
Dlaczego cierpisz? Jest tylko jedna odpowiedź; Ponieważ to co sobie wyobrażasz, nie jest takie jak to co widzisz, z czym się stykasz. Ludzie cierpią ponieważ mają ciała brzydsze od promowanych kanonów piękności, są biedakami wobec opisywanych miliarderów, nie mają Ipoda, a przecież w reklamach ich posiadacze są fajni, lubiani, mają przyjaciół - każdy Twój ból, wynika z Twojej niezgody na to co jest.

Coś tu mocno nie gra

Co więc możesz zrobić? Próbować zmienić to co budzi Twój opór, czyli odchudzić się, przypakować, założyć firmę by mieć dużo pieniędzy, kupić komplementami i prezentami piękną dziewczynę (dla której liczy się tylko wnętrze) i mocny samochód, którego zdjęcie wstawisz na fejsa, by koledzy ze szkoły wiedzieli że Ci się w życiu udało. Tak robi 99% ludzi, a efekty są takie, że ludzkość jest od lat na skraju samozniszczenia. Zbrodnie, gwałty, pobicia, przestępstwa, korupcja, złodziejstwo i wszechobecne chamstwo, buractwo, znieczulica i kurestwo - jeśli masz trochę oleju w głowie, sam dojdziesz że coś tu mocno nie gra. Od wieków ludzie się rżną w imię pieniędzy, bogów, władzy i zabawy, nic się nie zmienia - jak więc nasza kultura, religie, nauczanie i społeczeństwo mogą być dobre, skoro produkują takie bestie? Myślisz że przeciętny człowiek, bezustannie cierpiący i przeżywający w myślach swe frustracje, różni się od mordercy? Niewiele. Po prostu jeden ma słabsze hamulce a drugi mocniejsze; obu napędza frustracja i ból.

Jest też drugie wyjście. Możesz zacząć badać, skąd w Tobie taki opór przed tym co się dzieje? Można się sprzeciwiać zewnętrznie złej sytuacji, ale wcale nie musisz przy tym się frustrować, denerwować - to bardzo zła motywacja, bo Cię oślepia, odbiera rozum. Więzienia pełne są tych, którzy pozwolili negatywnym emocjom wziąć się w posiadanie. Człowiekowi wmawia się wiele różnych rzeczy od dzieciństwa, a to bardzo mocno w człowieka wrasta (staje wierzeniem podświadomym). Ludziom wmówiono że kobieta jest wrażliwą, cudowną istotą która nie wydala kału, nie pierdzi, pisze wiersze patrząc w księżyc, jest delikatna i ma eteryczną, miłosną naturę. Tak mamy bezustannie wmawiane przez telewizję, książki, komiksy, wszelkie możliwe media, ciocie, babcie i zapłakaną przez złego ojca mamę. Mówią nam że szczęście można doznać tylko i wyłącznie wchodząc w pełen miłości związek, odnalezienie drugiej "połówki pomarańczy". To wierutne łgarstwo - nie wierzysz mi? Myślisz że aż tak by Cię nie oszukano? Poczytaj książki od historii, jesteśmy bezustannie oszukiwani w każdy możliwy sposób - spiski i kłamstwa, dezinformacja całych społeczeństw, wprowadzanie w błąd by zdobyć z tego korzyść - to codzienność tego świata, gdzie torturuje się i pali ludzi, bo urodzili się na innym skrawku ziemi, albo nie wierzą w tego samego boga co my.

Stłuczka realiów z fantazjami

I gdy dorastasz, wchodzisz w dorosłe życie, pojawiają się dziewczyny - oprócz ekscytacji, euforii, podniecenia, z czasem pojawia się coś jeszcze - irytacja, frustracja, gniew, złość, poczucie winy. Dlaczego? Ponieważ realna kobieta jest zupełnie inna, niż to co Ci napchano na jej temat do głowy; następuje kolizja, stłuczka - z początku. Później zderzenia stają się coraz mocniejsze, aż dochodzi do katastrofy w ruchu lądowym - i nie jest tak jak w Polsce, gdzie Frog jest bezkarny, bo życie to nie polski, przekupny prokurator, biegli i sędzia - życie to uczciwy, bezstronny, bezwzględny sędzia. Będzie bolało, bardzo mocno bolało - dopóki nie zmienisz postawy, nie zrozumiesz. Kobieta jest jeszcze mocniej oszukana niż mężczyzna - od dziecka ma wmawiane, że szczęście to welon ślubny, dobry chłop we własnym domu, dwójka dzieci. Nie wiem ile czasu się to jeszcze utrzyma, ale na starej stronie do logowania Mbanku jest zdjęcie małej, ślicznej dziewczynki, która szczęśliwa przegląda się w lustrze; oczywiście ubrana jest w małą suknię ślubną. Kobieta dorastając ma tylko ten jeden cel w głowie - więc zrozum proszę, że kobiecie nie zależy na Twoim szczęściu, by było Ci dobrze, tylko na rozmnożeniu się i przetrwaniu dziecka - bo wierzy że ten obrazek to prawdziwe szczęście dla niej. W tym sensie każda kobieta jest absolutną egoistką, co tłumaczy dlaczego wszystkich którzy nie chcą być stopniami drabiny do JEJ szczęścia, nazywa egoistami.

Zrozum (albo doświadcz na skopanych pośladkach), że chodzenie z dziewczyną, jej delikatność, wrażliwość, seks który tak cudownie Cię odpręża, te wspaniałości które dzięki niej czujesz, to wszystko gra natury byś chciał ją zapłodnić i się z nią ożenić. Gdy prawnie jesteś związany a dziecko jest na świecie, gra się kończy, a Ty płaczesz bo seks zniknął i pojawiły się roszczenia, wrzaski - tak jest niemal zawsze, ale Ty tego nie wiedziałeś. Miałeś w głowie mity na temat małżeństwa, a gdy okazało się że prawda wygląda inaczej, cierpisz. Kto jest winien? Kobieta nie, bo ona jest sterowana przez hormony, emocje i wychowanie które sprało jej mózg jak szmaciana lalka. Ty jesteś winien, Twoja ignorancja, niewiedza. Są przecież książki, np. moje i innych autorów, gdzie to wszystko jest szczegółowo opisane - ale ponieważ ludzie nie chcą znać prawdy, wolą obejrzeć komedię romantyczną gdzie wszystko kończy się happy endem, albo poczytać bestsellery, gdzie Pani (przeważnie chora nerwowo, po kilku rozwodach i operacjach plastycznych) tłumaczy im, że z kobietą trzeba rozmawiać i kupować jej kwiatki, a wszystko będzie dobrze. A później wielkie zdziwienie - jak to, przecież się kochaliśmy! No i co z tego? Naprawdę myślisz że kobieta kieruje się miłością? Nie, kieruje się jedynym celem jakim jest rozmnażanie. Tylko to się liczy - kobieta potrafi odkochać się w moment, gdy zobaczy faceta, który daje większe szanse na zdrowe i silne dzieci. To nie oznacza że kobiety są złe - tak po prostu jesteśmy zaprogramowani. Kochasz pieski, kotki, ptaszki, rybki? To zobacz co się dzieje w naturze - jedno drugiego zjada żywcem. To jest real, to jest nasz świat - nie nakładaj na niego dziecinnych wyobrażeń. Ludzie wzajemnie na siebie polują, by dzięki nim osiągać swoje cele; poczuć się lepiej, rozmnożyć się, żyć wygodnie. Dlatego nigdy nie lituj się nad biedną, nieszczęśliwą brzydulą, nie poświęcaj się dla niej, bo gdyby była piękna i pożądana, długo byś jej nie widział. Chyba nie masz co do tego wątpliwości?

Niech znajomi się posrają z zazdrości

Tylko rozmnażanie się liczy, oraz pokazanie na zewnątrz swojego powodzenia; czyli wrzucamy na fejsa fotki z Egiptu na tle obsranego wielbłąda, wylegiwanie się na plaży, oraz brzydkie, obsmarkane niemowlaki gdzie każda z koleżanek musi napisać jaki jest piękny. Gdyby to był mój niemowlak, byłby dla mnie piękny, ale obce są brzydkie - bo są obce. Zresztą czy można powiedzieć że niemowlak jest mój? Doświadczenie wskazuje że za dwadzieścia kilka lat wyfrunie z gniazda, bardziej lub mniej obwiniając nas za swoje niepowodzenia, a gdy starość przygarbi nas do ziemi, zacznie się polowanie na spadek.

Niektórzy cwani rodzice (zwłaszcza matki w stosunku do córek), robią sobie z dziecka niewolnika, usługiwacza na starość. Przyczyna to spaczony charakter, zazdrość że ojciec kocha i przytula dziewczynkę (wiele kobiet to czuje), diabelskie przekonanie że za urodzenie dziecka, winne jest ono do końca życia spłacać dług.

Matczyny wampiryzm rodzinny

Nigdy bym w to nie uwierzył, gdybym nie był w środku takiej rodzinnej "sielanki". I owszem, wiedziałem o tym i pracowałem z takimi sprawami, ale nie miałem świadomości jak głęboka jest ta gnojówka. Matka jak prawdziwy wampir od dziecka działa tak, by obniżyć córce samoocenę, zastraszą ją i terroryzuje, wymusza aktami agresji najczęściej słownej i emocjonalnej uległość - im bardziej zamożna i wykształcona rodzina, tym bardziej przemoc przeradza się z prostackiego bicia i rzucania widelcami w agresję emocjonalną. Gdy pojawia się ktoś bliski, odstrasza go nie przebierając w sposobach - i bezustannie obniża wartość swej córki w jej oczach, wysysa z niej szpik powtarzaniem że jest głupia, bezwartościowa, nienormalna. Po co? By mieć opiekę na starość, dobre, wygodne życie, zyski wynikające z działalności córki. Moja przyjaciółka jest zamożna, więc każdy kto od niej coś chciał, podlizywał się do jej matki - bo to ona dyrygowała pieniędzmi, które zarobiła córka. A więc pozycja społeczna, budowana na czyjejś ciężkiej pracy. Pasożyt sam nic nie umie zrobić, więc żeruje na ofierze, pilnując by się nie wyślizgnęła spod jej uroku.

Takie rzeczy dzieją się najczęściej w rodzinach, gdzie są synowie - oczka w głowie mamusi, a córka zostaje przeznaczona na zostanie w domu. Wszyscy manipulanci oczywiście chodzą do kościoła, żyją w przekonaniu że są dobrzy i uczciwi, a córka którą wprasowali w ziemię jest zła, głupia i niedobra, nawet jeśli na nich wszystkich zarabia. Skala takich horrorów w rodzinach jest zatrważająca - zadziwia i szokuje, zwłaszcza tych którzy wierzą w kolejną bajkę "każda matka kocha swoje dziecko". No cóż, nie każda - niektóre świadomie, krok po kroku swe dzieci niszczą. I gdy o tym piszę, oburzają się zwłaszcza Panie, twierdząc że jestem chory, nienormalny i jeden znany mi przypadek nic nie mówi o całości. Jeden przypadek znam osobiście, kilkanaście także blisko, ponieważ zajmowałem się ofiarami takich rodzinnych tortur. I gdy jakiś czas temu był o tym artykuł na onecie, zaskoczyły mnie komentarze ludzi, zwłaszcza córek.

Kobieta kobiecie wilkiem

Wielka ich ilość (kilkadziesiąt co najmniej) pisało o swoich matkach wampirach - jedna z Pań pisała, że matka nie chciała by córka się ożeniła, więc się powiesiła w dniu jej ślubu, ale tak by ją odratować. A są i gorsze rzeczy - problem w tym, że ofiary mają tak zmienione postrzeganie siebie i życia, że żyjąc w gnoju nie są świadome że to gnój, myślą że tak jest, że to normalne. W ZSSR ludzie głodując i robiąc czołgi w fabryce odkurzaczy byli przekonani, że w ameryce murzyni jedzą korę z drzew. Pozbawieni informacji z zewnątrz, byli zamknięci w jednej przestrzeni (nie można było nawet do innej wsi wyjechać) i niezwykle podatni na manipulację i propagandę. Dlatego matka - wampir zawsze się denerwuje, kiedy ofiara na dłużej wyjeżdża - bo "programowanie" z czasem słabnie, trzeba ciągle je zasilać złością, krytyką, nienawiścią. Strach budzi także pojawienie się nowej osoby w życiu ofiary, ponieważ ona szybko dostrzeże patologię, i może uświadomić ofiarę.

Gdy latami badałem ten fenomen, byłem po prostu zszokowany pajęczą siecią manipulacji - ofiarę ubezwłasnowolnia się nie tylko stałym terrorem psychicznym (nazywanym miłością i troską), ale także finansowym i prawnym. Resztę rodziny czyni się wspólnikami ohydnego aktu niszczenia człowieka, pozwalając im na partycypowanie w zyskach. Dostają ochłapy, ale dzięki temu są za wampirem, a gdy ofiara się buntuje, cała rodzina szybko ją sprowadza na "właściwą ścieżkę" przewagą ilościową, psychologiczną - a tak naprawdę energetyczną, chociaż niewiele osób tę presję wyczuwa. Praca z ofiarami jest bardzo ciężka, trwa lata - wyrwać się od wampira można dość łatwo, wystarczy wyjechać, ale wyrwać chore przekonania i wierzenia z głowy ofiary, to ciężka, żmudna praca - po prostu ofiara tęskni do kata, do kogoś kto dyrygował wszystkim i podejmował decyzje - podobnie jak więzień spędzający całe życie w więzieniu, tęskni za stałym rytmem dnia, posiłkami i brakiem trosk o utrzymanie w obcym sobie świecie.

Spróbuj, to tylko jeden dzień

Wróćmy do cierpienia. Jeśli przyjrzysz się sobie (a nie Jezusowi czy innym, jednym z tysiąca różnych bogów), zauważysz że cierpisz, ponieważ stawiasz opór. Spróbuj przez jeden dzień przestać go stawiać - zaakceptuj rodzinę, znajomych, swoje przykre dzieciństwo, wojny na świecie, NWO czy też wszystko, czym się przejmujesz. Ciężka sprawa, prawie niemożliwa - ale jeśli się uda, zrozumiesz całym sobą że cierpienie sprawiasz sobie tylko Ty sam, nikt inny. Pełna akceptacja nie oznacza braku działania - jak Cię zaczepią, daj w zęby, jak popchną to zareaguj - ale wewnętrznie akceptuj wszystko to, co przynosi życie; gdy znika opór, pojawia się poczucie dziecinnej beztroski, olbrzymiej ulgi, spokój wewnętrzny i poczucie ukojenia... umysł ucichnie, wyostrzy się, Twoje możliwości intelektualne mocno wzrosną.

Ale świat chce żebyś cierpiał, żebyś się wszystkim przejmował, międlił bezustannie w myślach przeszłe przykrości i wizje nieprzyjemnej przyszłości. Wszystko, byleś tylko tu i teraz nie czuł szczęścia -bo szczęśliwy człowiek nie pójdzie na wojnę, nie będzie w amoku kupował szmelcu i gadżetów, których pragnienie wzbudziła w nim reklama a nie potrzeba, nie będzie szukał ukojenia w żarciu, papierosach, wódzie i maryśce, że o cięższych rzeczach nie wspomnę, a gdy siądzie mu zdrowie od soli drogowej w jedzeniu, będzie sponsorował koncerny farmaceutyczne które jak wiemy nie leczą, a pozwalają tylko przetrwać; na lekach oczywiście, do końca życia.


www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

------------------------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 11487 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+4 # Rysiek 2014-10-22 17:29
Kolejny wartościowy wpis przy okazji, którego chciałbym polecić pewien stary film, który powstał długo przed matixem. Widać,że nawet ludzie ze szpalt zdają sobie sprawę z tego, że tu NIC nie gra - niestety rozwalanie systemu wprost kończy się zawsze tak samo - wykluczeniem, stąd przemycają co nieco w filmach typu Matrix, na niezależnych blogach, prasie itp.



Zwykły facet przypadkiem odkrywa że ziemią rządzą kosmici, których widac przez specjalne okulary. Przez te okulary widac też podprogowe wiadomości, którymi ta "elita" faszeruje ludzi, aby pozostali bierni i uśpieni. Jeśli potraktować kosmitów, jako alegorie naszej "ziemskiej" kryminalnej elity, film jest niesamowicie trafnym obrazem manipulacji i ogłupiania społeczeństwa. Jeśli ktoś nie widział polecam!.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # wawa 2014-10-22 20:23
widzę, że ktoś tu czyta independent tradera :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-10-22 20:33
A nawet pisuje ;) I Zezorro też czyta ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-10-23 20:43
Genialny film, oglądałem go wiele razy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prawda!!! 2014-10-22 18:25
dobry tekst.ciekawy. rzuca dużo światła na kobiety które posiadają dzieci.kobiety matki.
daje do myślenia. z tym powieszeniem matki w dniu ślubu to przypomniałeś mi historie z pracy.z 2 lata temu koleżanka z pracy opowiadała, że idzie na pogrzeb swojej koleżanki.była w szoku bo kobieta powiesiła się w okolicach ślubu córki!! ładnej córki.już nie pamiętam czy dzień przed czy po. jeśli chciała być odratowana to jej nie wyszło. każdy sie zastanawiał dlaczego? osobiście nie słyszałem o drugim podobnym przypadku, aż do przeczytania Twojego felietonu... !!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-10-23 20:44
Takich przypadków jest sporo, niestety trudno się o nich dowiedzieć - ofiara milczy, kat tym bardziej :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prawda!!! 2014-10-24 18:36
przypomniało mi się, że matka powiesiła się po ślubie córki. dzień po.
koleżanka pokazywała mi zdjęcia z wesela.
na fotkach wszyscy wesoło sie bawili i matka i córka.

dziś trafiłem na krótki artykuł o technikach wpływu na "partnera" - faceta przez kobiete :) to co my faceci znamy zostało ponazywane i sklasyfikowane.

http://www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/8816/Na-mi%C4%99kko-czy-twardo-/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # !!! 2014-10-23 22:04
Niestety, wg. psychiatrycznyc h i kryminalnych statystyk, częściej powodem zaburzeń emocjonalnych są apodyktyczni, niedostępni ojcowie i uległe matki. W modelu wychowawczym , w którym dominują rozkazy, dom staje się więzieniem, a dziecko jest niestabilne, niepewne, bojące się odrzucenia. Nauka uległości stawia dziecko na przegranej pozycji i w dorosłym życiu ujawnia się jako poczucie krzywdy, żalu i porażki. Po takiej szkole życia, bez możlwości podejmowania walki, dorosły mężczyzna boi się kontroli i nie wchodzi w związki, a kobieta np: rezygnuje z wyjazdu na weekend, bo może zrobic przykrość mamusi!
Ofiary despotów, o czym napisał Marek, wyciąga się ze "szponów" latami, ale nie ma pewności, że nie powielą metod wychowawczych we własnej rodzinie.
Wiele zaburzeń osobowości może pozostawać w utajeniu przez wiele lat. Zostały prawdobodobnie wcześniej zignorowane lub nierozpoznane.
U kobiet, najczęściej po okresie ciąży lub laktacji, występująca depresja może doprowadzić do poważniejszych powikłań chorobowych. I nie mam na myśli żadnego" baby blues", ale poważne diagnozy rozpoznawane na oddziałach klinicznych. Szalejący progesteron oraz tarczyca, mogą dawać zmiany w zachowaniu. Czerwona lampka powinna zapalić się, wam panowie -partnerzy i przyszli ojcowie :), kiedy obniżony nastrój lub inne niepokojące objawy, utrzymują się dłużej niż miesiąc. /Obserwujemy depresje występujące nawet 4 lata po porodzie./ Wsparcie rodzinne plus fachowa pomoc, to zdrowa rodzina.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # !!! 2014-10-23 22:08
U ok. 20% kobiet rozpoznaje się depresję we wczesnym i niegroźnym stadium, możliwym do wyleczenia. Ile pozostaje bez wsparcia i pomocy, nie wie nikt.
Okrutny jest widok kobiety-zombi odrzucającej własne dziecko lub mieszkanie z chorą przez wiele lat. Depresja może mieć epizody z urojeniami, a objawy psychotyczne i zmiany osobowości mogą wskazywać na problem rodzinny. A wtedy dramat pisze się od narodzin dziecka.
Podobnie dzieci despotycznego i krytycznego ojca, zagubione w życiu , bez drogowskazów jak podejmować decyzje samodzielnie, są wycofane i poddatne na manipulację.

Kobieta odbierająca sobie życie, w dniu ślubu córki, jest przykładem poważnego zaburzenia. Niewątpliwie chciała ukarać dziecko i zrobiła to " z przytupem", ale nikt normalny i zdrowy tego nie robi.
Żadna, zdrowa matka , ze zdrową samooceną, nie odrzuca własnego potomka!

ps. Tendencyjny felieton
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Andrew 2014-10-22 22:58
Marku, korekta: od soli drogowej nie siądzie Ci zdrowie, bo jest to nieoczyszczona, zawierająca wiele potrzebnych organizmowi mikroelementów przyprawa; jest więc odwrotnie, sól warzona, tzw. jadalna jest chemicznie czystym chlorkiem sodu (z dodatkiem jodu i substancji przeciwzbrylają cej) bez tych ważnych mikroelementów. Kiedyś o taką sól (nieoczyszczoną ) w sklepie walczył prof. Julian Aleksandrowicz, znany lekarz. W tej chwili nie ma znaczenia czy sól jest z Wieliczki, Kłodawy lub wybrzeża Morza Śródziemnego bo każda jest oczyszczona. Warto szukać soli nieoczyszczonej do kiszenia ogórków (tak się nazywa), jest znacznie bardziej zdrowa! Kilka lat temu była afera w związku ze stosowaniem soli drogowej w przemyśle spożywczym, czy komuś to zaszkodziło? Nie, wręcz odwrotnie! Szynki i kiełbasy smakowały lepiej i były zdrowsze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # graco 2014-10-23 19:03
To stwierdzenie w mojej ocenie mija się z prawdą. Mam wrażenie że kolega pomylił sól pozyskiwaną z morza czy wydobywana w kopalniach przed poddaniem jej procesowi oczyszczania i która jest bardzo zdrowa z solą będąca skutkiem ubocznym procesów chemicznych. Chlorek sody jest takim produktem w fabrykach chemicznych np. Anwil. I afera z solą drogową która odkryli dziennikarze śledczy kierowała do właśnie fabryki ANWIL. Zwykle ten chlorek sodu NaCi jest wykorzystywana jako sól drogowa a aferą było sprzedawanie jej jako spożywczej. I ta sól nie ma żadnych mikroelementów które posiada sól kamienna, morska czy himalajska (najwięcej) co nie znaczy że nie posiada niewielkich zanieczyszczeń. Sól drogowa nie ma wiele wspólnego ze zdrowiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Paweł z Niemiec 2014-10-23 15:24
"Tylko rozmnażanie się liczy, oraz pokazanie na zewnątrz swojego powodzenia; czyli wrzucamy na fejsa fotki z Egiptu na tle obsranego wielbłąda, wylegiwanie się na plaży, oraz brzydkie, obsmarkane niemowlaki gdzie każda z koleżanek musi napisać jaki jest piękny. Gdyby to był mój niemowlak, byłby dla mnie piękny, ale obce są brzydkie - bo są obce." Kurwa jakie to prawdziwe, moje koleżanki z fb to tylko dzidziusie albo zdjecia w sukniach ślubnych albo zdjęcia z innych ślubów hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-10-23 20:46
http://www.wykop.pl/link/2210824/kobieta-mnie-zniszczyla/

Zobaczcie na komentarze z wykopu, miazga :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lechita 2014-10-23 22:18
Cytuję Marek:
http://www.wykop.pl/link/2210824/kobieta-mnie-zniszczyla/

Zobaczcie na komentarze z wykopu, miazga :)


Biedaku, ale jesteś tam atakowany. Dobrze, że to tylko internet bo na żywo chyba by Cię zlinczowali. W niezłym Matrixie ludzie żyją nie ma co...założę się, że większość z nich, którzy od deski do deski przeczytali Twój artykuł nawet na chwilę się nie zatrzymali i nie zastanowili czy aby przypadkiem nie ma w tym ziarenka prawdy, czy coś może w tym jest...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jake 2014-10-23 23:51
A czego oczekiwales od gimbazy z wykopu ? :) Jeden koles dobrze podsumowal siebie i pewnie 3/4 wykopu:
"Ja tam ciągle gram w gry, nie wychodzę z domu i nie mam żadnych zmartwień."
ROTFL
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-10-24 18:08
Masz Ty cierpliwość Marek... oby się nie denerwuj. Ja ostatnio będąc w towarzystwie musiałem obejrzeć kawałek serialu dla pań, też miazga! Jeżeli kobiety chłoną podobne materiały z taką pasją i zaangażowaniem to nie może być normalnie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arw 2014-10-27 18:54
A moim skromnym zdaniem te wszystkie mądre stwierdzenia jakimi uraczyli Cię czytelnicy na wykopie są potwierdzeniem ,że masz rację.Oni zwyczajnie boją się zmiany a raczej zrozumienia prawdy.Nie lubimy jak się okazuje ,że nasze/ich/ postrzeganie świata jest błędne.Kto z nas będąc w szkole dobrze czuł się kiedy pani nauczycielka przed całą klasą kazała siadać z dwóją.Podobnie jak wielu z nas/ich/ nie akceptuje ,że 25 lat temu zostało oszukane przez zbrodniarzy i TW Bolków.Oszukany ch przez nobliwych ludzi z nagrodami Nobla/Szymborsk a, Barack/ czy tak często wspominany przez Ciebie nasz "rudy oszust". Każdy sam decyduje jakiego koloru tabletkę połknąć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # QWERT 2014-10-23 23:59
Ciekawe co taki matczyny wampir by zrobil jakby córka była nieudacznicą i robiła za płące minimalną. Takie babsko by sie tylko na tym przejechało i z emerytury dokładało do interesu haha
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-10-24 19:01
Ja z wykopu usunąłem konto, bo głupota ludzi jest zatrważająca. Tam dalej są obrońcy gazety wyborczej czy Tuska. Młodzi ludzie. Dramat!

Marku jak zwykle mistrz!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marcin Londyn 2014-10-24 20:55
Marek, czytam Twoje artykuly od ponad roku, mam 33 lata i powiem Ci ze jakbym je czytal jakies 10 lat temu to bym uwazal ze piszesz totalne bzdury. Ale nic nie jest w stanie zastapic doswiadczenia na swojej skorze jezeli chodzi o kobiety, jest dokladnie tak jak piszesz, malo tego duze grono moich rowiesnikow jest po rozwodach, placa alimenty, straszna sprawa, cale szczescie ze mnie to ominelo. Otwierasz nam samcom oczy szeroko :-D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ... 2014-10-27 09:00
Cytuję Marek:
http://www.wykop.pl/link/2210824/kobieta-mnie-zniszczyla/

Zobaczcie na komentarze z wykopu, miazga :)


Dlaczego odpowiadasz na krytyczne posty dotyczące Twojej osoby? Twoja uwaga powinna być skupiona na merytorycznych uwagach dotyczących tekstu. Wtedy dowiesz się w jaki sposób treść dociera do czytelnika, co w nim zabrakło, co należy poprawić itd. Tracąc enegię na obronę siebie, własnego autorytetu, nadstawiasz tyłek do kopania.
Naucz ludzi komunikowania się, podkreślaj ,że zależy Ci na uwagach dotyczących tekstu.
Z poglądami na dany temat, nie wszyscy muszą się zgadzać , ale tylko konstruktywna krytyka, argumenty zmusząją do refleksji, weryfikacji bądź zmiany . Wyciągaj wnioski z odpowiedzi dotyczących meritum ( o ile jest jasne dla czytelnika), a słowne przepychanki ignoruj( nie są Ci potrzebne).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arw 2014-10-27 19:03
dużo w tekście nauk Tolle-ego.Tylko dlaczego ja, tak jak on, nie mogę się obudzić aby się "przebudzić"?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Paweł z Niemiec 2014-10-27 22:16
Bo coś takiego nie istnieje :) Całe tzw. przebudzenie polega na zdaniu sobie sprawy istnienie systemu kontroli (matrix). Naprawdę to wystarczy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # elzbieta 2014-11-01 22:43
czy jessli jest sie stara kobieta to tez mozna dolaczyc do dyskusji?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Groch 2014-11-29 00:00
Teraz to mnie ponioslo.. Matke zostawil moj stary w 4ciazy. Gdybym wiedzial to co teraz wiem dzieki tobie w zyciu bym jej nie pomagal. Mowila ze to on chcial bachorow teraz w nic nie wierze.. Probowala mnie przekabacic na swoja strone.. Juz wiem czemu nazywaja cie mistrzem otwierasz oczy dlatych ktorzy widza tylko pierwszy plan.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd