Najnowsze felietony

piątek, 18 lipiec 2014 22:09

Kobieta na kredyt

Napisał 

Mam taką zasadę; jeśli mnie na coś nie stać, nie kupuję tego na kredyt. To trzyma mnie z dala od kłopotów. Czy kredyt to tylko pieniądze, na najczęściej niepotrzebny Ci szmelc, którego pragnienie wzbudziły w Tobie akcje marketingowe? Ależ skąd, to także narkotyki, hazard, alkohol, słodycze i związki dające dużo silnych emocji; to wszystko jest najprawdziwszym kredytem, bo po chwili ciężko płatnej euforii/przyjemności, przychodzi kac oraz inne efekty, np. utrata zdrowia, cukrzyca, nadwaga, że nie wspomnę o dotkliwych chorobach wenerycznych.

Ile płacisz za "przyjemności"?

Słodycze są fajne, ale nadwaga, zakwaszenie organizmu, bezustanne choroby, depresja, kanałowe u dentysty a po czasie amputacja stopy, już nie; ale oba te koszmarki ściśle są ze sobą związane, jak dzień z nocą.

Coś dostajesz, jeśli chcesz sobie "zrobić dobrze", ale musisz znacznie więcej zapłacić. Emocje idą do góry na określony czas, a później na dużo dłuższy w dół. Taka jest natura kredytu, który zaciągasz nawet pijąc kawę czy jedząc batonika. Na chwilę nastrój w górę, a później mocno w dół. Nawet guma do żucia jest kredytem, bo gdy żujesz fajniej się czujesz, a później? Nastrój opada, oczywista oczywistość. Poobserwuj wszystko to, co Cię stymuluje; każda zewnętrzna stymulacja kosztuje, nie ma od tego wyjątków. Natomiast wewnętrzna stymulacja jest całkowicie za darmo - to szacunek i życzliwość do siebie, nazywane narcyzmem przez zaniepokojoną rodzinę i znajomych, którym sprzed celownika ucieka ofiara. Kochaj! krzyczą manipulanci. Kochaj nas! A siebie nie kochaj, bo to narcyzm i pycha, grzech. Ktoś kto zaczyna kochać siebie, przestaje działać na rzecz cudzych interesików, a działa dla siebie - to się wszystkim bardzo, ale to bardzo nie podoba. Wyszydzana miłość do siebie, to koniec interesików, jakie na Twym życiu zbija manipulant - więc co oczywiste, każda taką próbę będzie starał się zniszczyć w "dobrej" wierze (he he).

Czy ja tego naprawdę potrzebuję?

Najpierw pokazują Ci ideały piękna, zamożności, wysportowania i wszystkiego innego - w ten sposób generują poczucie braku. Później oferują Ci kredyt emocjonalny, w postaci kupna nowego ajfona - czujesz się lepiej, należysz do modnej grupy, jesteś kimś; czyżby? Ile trwa ta przyjemność? Spójrz na tych, którzy warują nocami pod sklepami, by dostać nowy telefon, kiedy stary jeszcze działa. Czy oni go potrzebują? Nie, ale są już uzależnieni od emocji, które daje zaspokojenie wygenerowanej potrzeby bycia na topie. Zostali oszukani, wykorzystani, zmanipulowani tak sprytnie, że się z tego cieszą.

Gdy czegoś pragnę, bardzo wnikliwie to analizuję. Zadaję sobie pytanie - czy naprawdę tego potrzebuję? Najczęściej dochodzę do wniosku, że nie. Za niemal każdą potrzebą, stoi jakiś wpływ zewnętrzny, najczęściej medialny. To nie moje, więc to wyrzucam z głowy. Moje prawdziwe potrzeby, póki co są niezwykle skromne.

Kobieta jest przyjemnością - na kredyt. Podobnie jak narkotyki czy alkohol, dają dużo na początku, byś pragnął mieć tę przyjemność na zawsze. Gdy się uzależnisz, odejście stanie się niemożliwe, a jeśli dojdzie do skutku, wyszarpie Ci pół serca i cały majątek.

Jesteś kozak? Do czasu...

Dopóki nie umiem wyzwalać sam z siebie radości (co jest możliwe, ale wymaga lat praktyki), unikam wszelkich silnych emocji na kredyt. Prowadzę dla kogoś z zewnątrz ultra nudne życie, co ludzie kojarzą z czymś nieprzyjemnym. Tymczasem dla mnie, człowieka który był kiedyś w kredytach (emocjonalnych) po uszy, świetna zabawa by później wymiotować i wypróżniać się w tym samym czasie, nie jest już tak kusząca. Tak samo nie bawią mnie plany morderstwa ex, albo samobójstwa, gdy ból po nagle urwanej przyjemności (odejście dziewczyny) torturuje dniem i nocą, bez żadnej taryfy ulgowej. Włosy dęba mi stają na wspomnienie, gdy po słodyczach miałem nienaturalne spadki energii, popsute zęby i nadwagę, a po papierosach kilka razy w roku mocne zapalenie oskrzeli i duszności. Mam wymieniać dalej? Na każdym z kredytów solidnie się przejechałem - przejedziesz się i Ty. To tylko kwestia czasu, w końcu każdy organizm "wymięka".

Jeśli czujesz się nieszczęśliwy - wszystko co "na zewnątrz", będzie tylko kredytem który ma Ci polepszyć samopoczucie. Kobieta to kredyt, na który Cię po prostu nie stać, chyba że masz szacunek i życzliwość do siebie. Jeśli tego nie masz, żadna rzecz a już na pewno kobieta, Ci tego nie da. Ty myślisz że da, a ona myśli że Ty jej dasz szczęście; oboje macie tylko oczekiwania, więc nietrudno się domyślić, że happy endu nie będzie. One są tylko w harlekinach i komediach romantycznych, bo na wciskaniu ludziom ciemnoty, zarabia się wielkie pieniądze. Ludzie myślą że ktoś się pojawi, i wypełni ich puste wnętrze. A tak się nie da. To praca którą musisz wykonać Ty sam. Nikt inny tego za Ciebie nie zrobi - chyba że na chwilę, dając Ci kredyt.

Nie wygrasz z lichwą

Właśnie dlatego zamiast cwaniaczyć, kombinować z systemem przyjemność = duża opłata, próbować ominąć jego zasady (tabletki na kaca, elektroniczny papieros, ciasto na chemicznych słodzikach) zająłem się rozwojem osobistym. Od czasu do czasu się tylko nawalę, podjem jak świnka, ale to już rzadkość.


----------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" KLIKZachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 10381 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+2 # Marcin_Rembertów 2014-07-18 22:50
Cytat:
Od czasu do czasu się tylko nawalę, podjem jak świnka, ale to już rzadkość.
Uśmiałem się po pachy :D Kolejna kwestia obcykana na samym sobie :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2014-07-19 01:18
Teraz do poniedziałku mam alkoholowy celibat, bo codziennie się raczyłem piwkiem. Dziś nie wytrzymałem, i zjadłem pizzę rigę z pieczarkami. Gorzej - trenuję suche orgazmy, ale taki film dziś widziałem, że Pan Bóg mi świadkiem - nie wytrzymałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-07-19 01:27
Cytuję Marek:
Teraz do poniedziałku mam alkoholowy celibat, bo codziennie się raczyłem piwkiem. Dziś nie wytrzymałem, i zjadłem pizzę rigę z pieczarkami. Gorzej - trenuję suche orgazmy, ale taki film dziś widziałem, że Pan Bóg mi świadkiem - nie wytrzymałem.

I jak ci wychodzą te treningi?lol: :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-07-19 18:04
Sylwiu jestes zepsuta do szpiku kości, jak możesz o to pytać
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-20 01:19
Źle wychodzą - obwiniam za to słońce, ciężary, rower ze źle wyregulowanym siodełkiem i worek bokserski. Wieczorem jestem tak napalony i agresywny, że wizja zrzucenia tego jarzma ze swych barków, wygrywa z pragnieniem duchowego doskonalenia się. Bardzo mnie to boli, bo i mam ochotę dać komuś w mordę, taki wypełniony jestem testosteronem. Tragedia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Nastukany 2014-07-19 00:14
To ja mam dla Nas Marku wyjście!

Zbierzmy ekipę i wylećmy kurwa na jakąś bezludną wyspę w stylu zaginionych.


P.S. Tylko kto będzie robił za kobiety?
Może wystarczą nam kozy, trzoda chlewna???
A może jakieś panie się chętne znajdą, kto wie.

Chociaż znając pierwotne instynkty, sami byśmy się tam pozabijali...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Marek 2014-07-19 01:22
Kobiety są wspaniałe, potrzebne, ale wtedy gdy nie traktujemy ich jak narkotyku. A ponieważ ja w nich widzę mocne polepszenie nastroju, wiem jaką cenę się za to płaci, to rezygnuję na razie z ich większej obecności w moim życiu.

Jakby na wyspie były Panie, byśmy o nie walczyli :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Siergiej 2014-07-19 14:13
Bedac w klubie z dziewczyna zastanawialem sie nad taka sytuacja ? Wyobrazcie sobie sytuacje; Siedzicie z dziewczyna w klubie ,gadacie i pijecie sa smiechy i wspolne tance,kobieta mowi jak swietnie sie ze mna czuje i wogle .Ja ubrany w ladna koszule ,fajny perfum ,schludnie elegancko Ona takze .Teraz do baru podchodzi dajmy na to David Beckham .Podchodzi do Twojej lub mojej dziewczyny i mowi ; Pieknie wygladasz ,wlasnie szukam kilku dziewczyn bo razem z kolega krecimy reklame na Malediwach .Reklama majtek badz spodenek ;Potrzebuje ladnej i usmiechnietej dziewczyny, jesli chcesz to wpadnij sama do mojego pokoju hotelowego (tu i tu) zeby sie zapisac i pogadac o szczegolach ....Jak myslicie czy laska nadal tak pieknie by ze mna gadala i tak mocno bylaby zainteresowana impreza ,moim wygladem i towarzystwem mojej osoby ? Czy cos by zaczela krecic ? Udawala by jakis bol czegos badz tzw.udawany telefon od pilnie potrzebujacej pomocy przyjaciolki... ? Chce ponzac wasze zdanie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aga 2014-07-19 19:56
Cytuję Siergiej:
kobieta mowi jak swietnie sie ze mna czuje i wogle .Ja ubrany w ladna koszule ,fajny perfum ,schludnie elegancko Ona takze .Teraz do baru podchodzi dajmy na to David Beckham . Chce ponzac wasze zdanie...


Moje zdanie: nie uświadamiasz sobie własnego zakompleksienia i niskiego poczucia własnej wartości. Dodałabym do tego skłonności do masochizmu. Marek pisał co robić w takim wypadku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Snoop_Dogg 2014-09-08 16:40
Dwie sprawy:

1) Tak. Większość panienek by olała "zwykłego" gościa i poszła opierdolić ze smakiem pałę celebrycie. Przykre, ale prawdziwe. Wymówka z telefonem od potrzebującej przyjaciółki/si ostry/mamy/cioc i to też klasyka.

2) Jak ktoś już stwierdził, mamy tu problem z Twoją samooceną.
Pierdol "gwiazdy" (i kwestie "co by było gdyby"), tylko zajmij się własnymi sprawami.

Zachowanie omówione w punkcie 1 jest tak prawdopodobne, że powinieneś do tego przywyknąć, zaakceptować i lepiej "przesiewać" znajomości z pannami wykazującymi takie cechy (łatwo to ustalić, bo sama będzie pierdoliła o celebrytach, gwiazdach, a jej głównymi zainteresowania mi jest taniec, moda i kosmetyki - czyli płytkie gówno).

Każdy ma swoją rolę na Ziemi, dla części panienek rolą jest bycie dymaną i tyle.
Nie jesteś w stanie i nie próbuj tego zmieniać (to jak patologiczna przypadłość kobiet, które myślą, że uda im się zmienić bandytę w potulnego misia-rysia).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # dzimi 2014-07-19 14:41
Problemem są emocje. Ludzie robią wiele rzeczy, aby czuć przyjemność. Zastanawia mnie jak można zmniejszyć lub zlikwidować odczuwanie np. gniewu, frustracji jako reakcji na jakiś zewnętrzny bodziec. Gdyby człowiek nie reagował na te bodźce stałby się odporny na manipulację, bo inni nie mogliby na niego wpłynąć
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-20 01:29
Cytuję dzimi:
Problemem są emocje. Ludzie robią wiele rzeczy, aby czuć przyjemność. Zastanawia mnie jak można zmniejszyć lub zlikwidować odczuwanie np. gniewu, frustracji jako reakcji na jakiś zewnętrzny bodziec. Gdyby człowiek nie reagował na te bodźce stałby się odporny na manipulację, bo inni nie mogliby na niego wpłynąć


Myślę że taki nawyk można wytworzyć, nauczyć mózg odpowiedniej reakcji. Nawet wiem po sobie że można :)

Spróbuj tego: autohipnoza.pl/nagrania/82-moc-przemian

Bytof robi naprawdę fajne rzeczy, lubię jego głos.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # dzimi 2014-07-20 20:19
Dzięki. Raz wysłuchałem i nawet fajnie to brzmi. Zrelaksowało mnie to nagranie. Ale na efekty pewnie trzeba więcej razy tego słuchać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-21 10:59
Ważne by słuchać przez słuchawki - na pewno dłuższy czas, by weszło w nawyk.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-07-19 14:51
Mi wlasnie chodzi o kontrole ale strachu...Pamie tam sytuacje w ktorej mialem sie bic po szkole...Strach byl ogromny az nie naturalny...Nie wiem jak ale zaczolem sie stopniowo mniej bac,umialem go kontrolowac...O czywiscie bylem mu wdzieczny ze mnie chronil ale nic pozatym...Do walki nie doszlo jednak a ja nauczylem sie i zauwazylem jak wyglada caly ten mechanizm...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Esej 2014-07-19 15:37
"Jesteś kozak? Do czasu...":
https://www.youtube.com/watch?v=jbIelXjZss8

1. elegancka i szybka akcja policjanta..nie jebał sie w temacie nie szarpał jebnął grubasowi żelem po mordzie i na glebę. Grubemu piana sie toczyła z pyska, a potem płacz.. takich policjantów nam potrzeba jak najwiecej i takich powinno sie promować, chronić i dobrze płacic

2. Chyba kupie sobie własnie taki żel za 100 zł, filmik mnie przekonał, znacie jakieś konkretne żele pieprzowe, bo podejrzewam ze paraliżująco-dr gawkowe na stanie ma tylko policja i nie są w sprzedazy..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Seba! 2014-07-20 13:40
Cytuję Esej:
"Jesteś kozak? Do czasu...":
https://www.youtube.com/watch?v=jbIelXjZss8

1. elegancka i szybka akcja policjanta..nie jebał sie w temacie nie szarpał jebnął grubasowi żelem po mordzie i na glebę. Grubemu piana sie toczyła z pyska, a potem płacz.. takich policjantów nam potrzeba jak najwiecej i takich powinno sie promować, chronić i dobrze płacic

2. Chyba kupie sobie własnie taki żel za 100 zł, filmik mnie przekonał, znacie jakieś konkretne żele pieprzowe, bo podejrzewam ze paraliżująco-drgawkowe na stanie ma tylko policja i nie są w sprzedazy..


Uwazaj bo Ty nie wiesz kto ja jestem...Hahaha h ale pajac! Z kozaka pozniej zrobila sie mieka pipka...Brawo! Obejrzyj sobie jak sie zalatwia sprawy w USA!
http://www.youtube.com/watch?v=3lKwkn6JT74
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-07-20 13:54
Oglądam ten film z USA, ale jakoś nie widzę by ten kierowca mu uszkodził nogę - lekko ruszył dwa razy, czy może czegoś nie widzę? Poza tym dobrze zrobił policjant, cwaniaczyna myślał że mu wszystko wolno, to mu pokazali - przydałoby się na tych naszych cwaniaczków na drogach, co łamią wszelkie możliwe przepisy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba! 2014-07-20 13:56
Cytuję Marek:
Oglądam ten film z USA, ale jakoś nie widzę by ten kierowca mu uszkodził nogę - lekko ruszył dwa razy, czy może czegoś nie widzę? Poza tym dobrze zrobił policjant, cwaniaczyna myślał że mu wszystko wolno, to mu pokazali - przydałoby się na tych naszych cwaniaczków na drogach, co łamią wszelkie możliwe przepisy.


Przejechal mu noge,policjant dostal pozniej okolo miliona dolarów odszkodowania suma sumarum ,gdzies to wyczytalem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-20 14:06
Aha, czyli najechał mu na stopę w takim razie? No to ładnie zarobił. W Polsce by przepraszał pewnie, zresztą bali by się podejść do ferrari :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2014-07-20 14:34
Tak najechal mu na stope...W Polsce to poliCytuję Marek:
Aha, czyli najechał mu na stopę w takim razie? No to ładnie zarobił. W Polsce by przepraszał pewnie, zresztą bali by się podejść do ferrari :)

cCytuję Marek:
Aha, czyli najechał mu na stopę w takim razie? No to ładnie zarobił. W Polsce by przepraszał pewnie, zresztą bali by się podejść do ferrari :)


Tak najechal mu na stope:) W Polsce policja sie boi,wieksza wiejska bojka i przyjezdzaja po godzinie hahah policjanci...Do kazdego zajecia trzeba miec dryg ,talent a w policji czesto sa ludzie ktorzy poszli bo nie mogli znalesc innej roboty ,lub nie chcialo sie robic w tesco lun na bramce w biedronce...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2014-07-19 15:48
jak kobiety uczą się jeżdzić autami:

https://www.youtube.com/watch?v=bwXpBsSup0M

i nie tylko, moizm zdaniem wiekszosc kobiet w ten sposób radzi sobie np. w pracy i wygryza konkurencję :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-20 01:26
Ha ha, oba filmy przepiękne :) Ale z tą nauką jazdy, mogliby nie wrzucać do netu, dziewczyna chciała się pobzykać, a zniszczą jej życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba! 2014-07-20 13:16
Marek , mam pytanie; Jesli np zmieniam przekonanie z negatywnego na pozytywne to w takim razie potrzebny jest jakis fundament zeby to zrobic ? Chodzi mi o to ze przy zmianie przekonania nie wierze zbytnio w zmiane z tego powodu iz oczekuje od razu dowodow i sytuacji ktore by potwierdzily zmiane przekonania na pozytywne...Roz umiesz ? Dla przykladu ; Jestem atrakcyjnym facetem ,mowie to sobie ale nie mam potwierdzenia tego (mimo wielu komplementów od kobiet) Od razu szukam w otoczeniu efektów mojego nowego przekonania ...Czlowiek jest taka istota ze szuka dowodow ,jesli cale zycie wierzylem ze jestem do dupy to zycie mi wlasnie tak pokazywalo(mate rializowalo sie ) ,bo wierzylem w tamto zle przekonanie.Ter az chce to zmienic na pozytywne ale nie mam dowodów...W sumie na negatywne tez nie mialem a uwierzylem (autorytet w postaci otoczenia i ojca) ...Pogubilem sie stary...Drugie pytanie

Jestem osoba wierzaca w Boga (aczkolwiek nie w KK) w Bibli czesto pisze aby uwierzyc w Boga ,to znaczy ze jak uwierze to zycie sie naprawi i wszystkie leki opadna, czy mimo to iz uwierze musze wykonanc jakos prace w swojej glowie na temat przekonan i rozwoju duchowego? ...Twoim zdaniem Bóg pomaga po calosci czy takze liczy na moja pomoc dla siebie?Bo jesli uzdrawial to robil to na 100% Ja natomiast nie wiem czy mam wierzyc i czekac na cud czy wziasc sie za siebie mimo iz staram sie uwierzec?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-20 13:57
Rozumiem - dlatego te afirmacje tak hujowo działają. Lepiej skupić się na Boskiej doskonałości w sobie - bo to jest prawda. Czy Bóg w nas jest pasztetem? Ależ skąd, Bóg jest absolutnie sexi i przystojniak. Czy jest biedny? Niemożliwe. Tak afirmuj, podświadomość z czasem może to zaakceptować. Opisywałem to w jakimś tekście i "Stosunkowo dobry" dość dokładnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2014-07-20 14:37
Cytuję Marek:
Rozumiem - dlatego te afirmacje tak hujowo działają. Lepiej skupić się na Boskiej doskonałości w sobie - bo to jest prawda. Czy Bóg w nas jest pasztetem? Ależ skąd, Bóg jest absolutnie sexi i przystojniak. Czy jest biedny? Niemożliwe. Tak afirmuj, podświadomość z czasem może to zaakceptować. Opisywałem to w jakimś tekście i "Stosunkowo dobry" dość dokładnie.


Ale czy Bóg w nas zyje...? To dlaczego tyle skurwysynow na swiecie,wojny i tak dalej ? Kiedys czytalem(osobny temat) ze czlowiek ma ogromne zdolnosc psychiczne i fizyczne dla przykladu bylo to ze matka ktora przez okno zauwazyla jak jej auto zjechalo na corke i przygniotlo,wyb iegla z domu i podniosla auto... Nie wiem czy to prawda ...Ile czlowiek wykorzystuje swoich mozliwosci i jakie one sa...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-20 21:54
Boskość przykryta jest ego - dlatego wszyscy każą szukać szczęścia na zewnątrz, bo gdy zagłębisz się do środka, z czasem zrozumiesz jak ego działa, a po pewnym czasie, odkryjesz swą prawdziwą naturę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2014-07-20 14:26
Ale mi ciezko wierzyc jakos w Boga ,niby napisalem wczesniej ze jest ze wierze a teraz mam watpliwosci Co ciekawego...Wcz oraj zrobilem takie zestawienia .Powiedzialem Bóg i dostalem od razu odpowiedz z podswiadomosci ,spisalem sobie jego cechy...Co ciekawego identyczne cechy ma mój ojciec ;( Dlatego tak ciezko mi uwierzyc w potega Boga ,boje sie myslec inaczej niz tak jak kaze mi podswiadomoy obraz bo wtedy wydaje mi sie ze moje zycie sie posypje na amen...OCo myslisz o takim cwiczeniu na zmiane przekonan :

Na początek wypisac wszystkie przekonania, które Cię ograniczają. Absolutnie wszystkie, które Ci przyjdą do głowy.Spójrz na kartkę z wypisanymi przez Ciebie przekonaniami. Wybierz te, które najbardziej Ci przeszkadzają w życiu i zajmij się nimi w pierwszej kolejności. Każdego dnia wybierz sobie jedno przekonanie które chcesz zmienić i wykonaj następujące ćwiczenie. Napisz to przekonanie dużymi literami na osobnej kartce. Zastanów się, jak jego istnienie objawia się w Twoim życiu i które zachowania są wynikiem wiary w nie. Wymień w myśli lub wypisz na kartce wszystkie konsekwencje wiary w to przekonanie.era z zajmijmy się tym, jak zmieniłoby się Twoje zachowanie, gdybyś posiadał przekonanie będące przeciwieństwem tego, którego chcesz się pozbyć. Napisz więc na kartce (na odwrocie tej samej lub na nowej) przekonanie odwrotne. Ważne jest, aby było sformułowane pozytywnie (czyli na przykład „nauka jest łatwa”, a nie „nauka nie jest trudna”). Zastanów się, jak zmieniłoby się Twoje zachowanie, gdyby było one dla Ciebie prawdą? Wypisz wszystkie korzyści płynące z wiary w to przekonanie. Po wykonaniu tego ćwiczenia żyj i zachowuj się przez cały dzień tak, jakby było one dla Ciebie prawdziwe. Jakby było Twoje. Pozwól, aby stało się częścią Ciebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-21 11:02
Te ćwiczenie może być.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2014-07-20 14:54
http://www.youtube.com/watch?v=ent-1Ef_sGc

Co powiecie na to :
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-20 21:55
Nie skupiaj na takim syfie swojej uwagi - bo podobne emocje przyciągniesz w realu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # jajacek 2014-07-20 22:20
Znalazłem taki cytat Tomasza Beksinskiego:
Cytat:
Jedna czytelniczka zarzuciła mi niedawno, że widzę w kobiecie tylko tyłek i cycki. To nie jest prawda. Przede wszystkim widzę naczynie interesownej podłości. Zawsze starałem się szukać czegoś poza wymienionymi wyżej atrybutami i nigdy nie udało mi się trafić na nic wartościowego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-21 11:04
Cytuję jajacek:
Znalazłem taki cytat Tomasza Beksinskiego:
Cytat:
Jedna czytelniczka zarzuciła mi niedawno, że widzę w kobiecie tylko tyłek i cycki. To nie jest prawda. Przede wszystkim widzę naczynie interesownej podłości. Zawsze starałem się szukać czegoś poza wymienionymi wyżej atrybutami i nigdy nie udało mi się trafić na nic wartościowego.
No i się chłop zabił w końcu - myślę że nie rozumiał tego, iż to nie podłość, a gra natury by się jak najlepiej rozmnożyć. I tyle. Najpierw żył romantycznymi przekonaniami, a później się okazało że to bezwzględna gra o przetrwanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # lftt 2014-07-20 22:35
Ech z tym Bogiem, wierzeniami to wszystko o kant d rozbić. Ezoteryka, rzekome stany wolne od ego, oczyszczanie to wszystko wprowadza niezły burdel. Bóg jakoś nie chce przemawiać, teorie zawodzą i są pełne sprzeczności. Marek rozprawia się z kościołem (może słusznie) ale zaraz tworzy jakieś inne wyobrażenie Boga (no bo to przecież tylko wyobrażenie) Owieczki słuchają, szukają czegoś na poparcie mistrza i tak to się mozolnie wlecze. Trochę łapek w górę, trochę w dół i od nowa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-21 11:08
Cytuję lftt:
Ech z tym Bogiem, wierzeniami to wszystko o kant d rozbić. Ezoteryka, rzekome stany wolne od ego, oczyszczanie to wszystko wprowadza niezły burdel. Bóg jakoś nie chce przemawiać, teorie zawodzą i są pełne sprzeczności. Marek rozprawia się z kościołem (może słusznie) ale zaraz tworzy jakieś inne wyobrażenie Boga (no bo to przecież tylko wyobrażenie) Owieczki słuchają, szukają czegoś na poparcie mistrza i tak to się mozolnie wlecze. Trochę łapek w górę, trochę w dół i od nowa.


Tak, masz rację - Bóg milczy. Ale jeśli pewne ćwiczenia sprawiają, że żyje się piękniej, to ćwiczmy. Np. polecam by kochać siebie, bo to daje wielką przyjemność, której nie trzeba szukać w dragach, wódzie ani związkach na siłę. Jest przyjemniej przejść przez życie? Jasne.

Nie tworzę z tego religii, bo to jest sprawdzalny fakt, który łatwo można samemu sprawdzić. A całej reszty nie rozumiem i nic o niej nie wiem, co zresztą wielokrotnie podkreślam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lftt 2014-07-21 11:32
Jasne, jasne ;-)
Have a nice day.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawelec 2014-07-20 23:38
Marku chciałem Tobie podziękować ze wszech miar za to co robisz - chylę czoła. Rok temu boska materia zesłała mnie na samczeruno i to było najlepsze co mogło mnie spotkać ;-) Zawsze byłem podejrzliwy względem Pań (mimo niemałego zainteresowania z ich strony), przez co większość z nich brała mnie za dziwoląga itp. bo nie dałem się obrobić wokół palca.

Sam nie raz miałem myśli, jakbym był odmieńcem itp i że może ze mną nie jest coś w porządku. Twoje artykuły jeszcze bardziej utwierdziły mnie jednak w przekonaniu, że słusznie postępuje w relacjach z kobietami - tam trzeba być bezwzględnym i mieć głowę na karku, bo Panie są przebiegłe, wyrachowane.

Piszesz z jajem, fajnie się czyta Twoje artykuły i obyś dalej miał taką motywację do tego co robisz, bo kawał życiowej wiedzy przekazujesz.

Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i Ciebie.

PS: Marku jak się mają sprawy z tym radiem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lftt 2014-07-21 00:10
O właśnie. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-07-21 11:12
Dziękuję. Z radiem na razie się wstrzymałem, ponieważ Pań do dyskusji ze mną na jego łamach brak - a te które chcą, mają mikrofon w laptopie, który jest tragiczny.

Teraz zainwestowałem prawie 2 tysiaki w forum, które lada dzień będzie otworzone. Chciałbym byśmy sobie tam pisali, gdyż wiedza będzie tam poukładana, a nie rozbita jak na tych stronach. Z czasem zrobi się duża skarbnica wiedzy wszelakiej.

Będa pcje vip, możliwość wklejania swoich zdjęć, będzie to bardzo funcjonalne forum. A radio? Prosiłem o problemy, żebym mógł na ich temat mówić, odpowiedziały chyba trzy osoby, zadając mi trochę za skomplikowane pytania. A ja chcę proste - kogoś rzuciła żona, kogoś mąż bije, coś w ten deseń. I cisza. To jak otwierać radio, starać się, dla kilku zainteresowanyc h? Dla mnie siedzenie przed kompem to tortura, muszę coś z tego mieć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jacek Cieśla 2017-07-20 23:42
Ładowanie strony trwa bardzo długo...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd