Najnowsze felietony

czwartek, 03 lipiec 2014 23:28

Jak reagować na zaczepkę?

Napisał 

Życie mężczyzny, zwłaszcza dzisiejszego, postępowego i modnego tworu marketingowego, jest przerażające. Głównie dlatego że reagujemy tak, jak nas wytresowano w dzieciństwie i wczesnej młodości.

Normalność jest "ustawiona"

Myślimy że postępujemy normalnie - ale to tylko wzorzec. W Azji je się owady, co jest uważane za normalne, a jak w Polsce zjesz pająka z sufitu, mogą zapakować Cię w kaftan. Wzorce działania i tzw. "normalność", to pojęcia zdefiniowane przez kulturę w której się urodziliśmy. Czy są dobre? To zależy jak definiujemy pojęcie "dobra". Dla niektórych ból i cierpienie są dobre, bo rzekomo prowadzą do nieba; czyli taki biznesik, układ w którym gdy Ty cierpisz, dostajesz za to kiedyś nagrodę. Dobra jest też radość, ale zależy dla kogo - mnie cieszy sukces moich czytelników, bo dzielą się ze mną pieniędzmi, ale dla psychopaty radość, to czyjś ból i upokorzenie.

Jednym z takich mitów, robiących z mężczyzny kłębek nieszczęścia, jest idea honoru i godności, którą ktoś może nam odebrać słowami. Mamy więc faceta, który czuje się pewny siebie, ma poczucie własnej godności, wierzy w honor. Jakiś agresywny szmondak obraża go, lży - po czym dostaje w twarz z pięści. Wydaje się że jest to normalna reakcja - agresor obraża, zelżona ofiara się broni dokonując mordobicia. To taka sama reakcja, jak u Hindusów oddawanie czci krowie - jest normalna, bo tak nas wychowano, w gruncie rzeczy jest jednak absolutnie nienormalna. Tę reakcję nam dokładnie zaprogramowano, a przynosi ona człowiekowi wiele szkody.

Chcesz w mordę?

Pomyślmy. Jeśli czytasz mnie, podążasz ścieżką rozwoju własnej samooceny - czyli Twoim celem jest odczuwanie szacunku i życzliwości do siebie samego (bo to daje dużą przyjemność, której nie trzeba później szukać w toksycznych związkach, alkoholu, papierosach), to co może zabrać Ci bluzgający na Ciebie dresiarz? Jaką konkretnie szkodę Ci uczynił? Nie mówimy o bójce, zaatakowaniu Cię - wtedy bij z całych sił. Mówimy o obrażeniu Cię, zaczepce, zbluzganiu które sprawia, że zakasasz rękawy i bierzesz się do lania. Co agresor Ci zabrał? Godność, honor? A niby jakim cudem, skoro jest to idea wymyślona, inaczej działająca w różnych kulturach, realnie nie istniejąca? Są miejsca, gdzie gość dostaje do łóżka żonę gospodarza; nauczono go, że to przejaw gościnności i szacunku, a przecież i on kiedyś uda się w gości, gdzie zasmakuje cudzej małżonki; ta myśl z pewnością jest dla niego bardzo miła. W naszej kulturze, użyczenie swojej małżonki innemu samcowi jest objawem frajerstwa. Oczywiście, niektórzy tak robią, np. mój znajomy; podnieca go patrzenie, jak jego ukochana żona jęczy pod innym gościem, jest to jednak "przyjaciel rodziny", a nie nieznajomy - to wszystko jest dokonywane w ukryciu, zawstydzeniu. W tym państwie jest to grzechem, w innym obrym uczynkiem. Obie interpretacje wymyślili ludzie, ponieważ Pan Bóg złośliwie milczy.

To ważne pytanie; ktoś przeciągle patrzy Ci się w oczy, pyta czy chcesz w mordę, wyśmiewa Cię albo Twoje ubranie - to oczywiście prowokacja, zaproszenie byś zareagował nerwowo, by można było z "czystym" sumieniem Ci spuścić łomot. Ale poddaj to analizie - co Ci tak naprawdę ten człowiek zabrał? Nic Ci nie zabrał, bo nie ma takiej możliwości. Jednak czujesz że coś Ci zabrano, szarpnięto Cię, czujesz się zraniony. Skąd te uczucie? Jest wirtualne, wytresowane i wyćwiczone - nie jest prawdziwe. Zamiast tłuc mordy, wyrzuć za fraki ze swej głowy wszystko to, co każe Ci się angażować w niewarte mądrego człowieka działania. Nie chodzi o to byś tłumił swój gniew, nigdy nie tłum emocji. Wszystko co stłumisz, kiedyś wybuchnie jak wulkan - albo zejdzie w sferę podświadomą, skąd będzie rujnowało Twoje życie (emocje rozpaczy, żalu, strachu czy gniewu rzekomo nie wiadomo skąd).

Wytresowane emocje; nie są nasze

Większość naszych emocji nie jest nasza, tylko została skopiowana z otoczenia. Nasze myśli i emocje są często oszustwem, nie są Twoje, a są wytresowane, wyuczone. Spójrz na krzyż. Od małego dzieci są uczone (wielokrotnym powtarzaniem), że na widok krzyża trzeba klęknąć, przeżegnać się, pojawia się emocja poddania, uległości, poczucia winy za śmierć Jezusa, wyciszenia i bierności, nudy, która tworzy się w trakcie mszy, gdzie tysiące razy pojawia się ten sam tekst. Widzisz krzyż, zalewają Cię uczucia nudy, uspokojenia, bierności. Niektórzy mają uczucia świętości, wielkości. Tymczasem są miliardy ludzi, których nie tresowano by na widok krzyża odpowiednio się zachowywali - i oni widząc krzyż, nie czują kompletnie nic. Jeśli nikt Ci o nim nie mówił, nie znasz go, nie czujesz go, nie jest Ci do niczego potrzebny. Człowieka powtarzaniem historyjek można tak wytresować, że będzie dowolnie reagował na znak plusa, minusa, a nawet na kółko. Wystarczy by często powtarzać pewne treści, podlewając je sosem Bardzo Ważnego Autorytetu; np. Boga, którego nie widać, nie słychać, ale który straszy i grozi wiecznym piekłem, gdy się go nie słucha, i nie płaci pieniędzy jego przedstawicielom handlowym.

Tak właśnie jest z wzorcami obrażania się, walki o honor i godność. Nie są nasze, a są efektem utożsamiania się z zachowaniem otoczenia, z filmów i literatury. Który twardziel z filmu, główny bohater, odpuszcza obrazę opryszka? Ano właśnie. Wszyscy reagują, biją, zabijają, strzelają. To wszystko jest zbędnym obciążeniem, które może Cię wtrącić do więzienia, albo pozbawić zdrowia czy życia.

Nie kopię żebraka

Jeśli ktoś Cię obraża, jest gniewny, agresywny (to zawsze strach, tylko w postaci męskiej, ofensywny). Przyznasz że życie w gniewie, to nic miłego. Frustracja potrafi rozsadzać od środka, nie można znaleźć sobie miejsca, całe wnętrze płonie. Człowiek się wtedy bardzo źle czuje. Im mocniej podwyższysz swą samoocenę, tym mocniej odczuwasz gniew jako coś trucicielskiego, obrzydliwego. Niektórzy w tym stanie żyją całe życie, sami go napędzają myśleniem o tym, co ich frustruje. Jeśli ja idę ulicą a ktoś mnie obraża, to dlaczego mam mu dać po buzi? Przecież on cierpi. Czy kopiesz żebraka? Ja nie, po co mam mu dokładać cierpień? Brzydziłbym się, wstydziłbym.

Mamy agresora. Cierpi, źle się czuje, rozsadza go wewnętrzne "ciśnienie" emocjonalne. Kiedyś będąc w tym stanie, kogoś uderzył. Wtedy poczuł że cierpienie znika, a pojawia się głęboka ulga i spełnienie. im więcej upokorzenia ofiary, tym więcej przyjemności w agresorze. W tym momencie pojawiło się uzależnienie - bardzo destrukcyjne, gdzie radość i spokój można osiągnąć jedynie wtedy, gdy zrobi się komuś krzywdę. Jakby coś w nas karmiło się skomleniem katowanej ofiary... Stan nieprzyjemnego napięcia pojawia się coraz częściej, więc potrzeba jego rozładowania także zbiera coraz krwawsze żniwo. W końcu u każdego "uzależnionego" przychodzi taka chwila, że trafia na silniejszego, który masakruje twarz poszukiwacza ulgi - albo trafia do więzienia. Wtedy życie staje się nieopisywalnym cierpieniem, katuszami i udręką. Z jednej strony agresor chce bić, ale z drugiej strony boi się konsekwencji, strasznego bólu gdy wybijane są zęby, miażdżony nos, łamane żebra; tego poczucia że zaraz coś mu pęknie, że umrze, zwariuje od bólu. Przerażające są też pamięciowe kadry, gdy rozszalały, pozbawiony totalnie kontroli nad sobą napadnięty bije pięściami bezlitośnie, bezwzględnie; nie przestanie, póki starczy mu sił w barkach i oddechu w płucach. Niektórzy trzymają swoją bestię na łańcuchu, ale gdy ta się urwie... byle kęsem czy dwoma się nie zaspokoi; porządnie podje, jak rozszalały grubas (z winy genów i tarczycy) po tygodniowej diecie niskokalorycznej w MCdonaldzie.

Agresor pęka; nie jest dobrze

Bandyta leży na ziemi; broni się rozpaczliwie, jego agresja ustąpiła miejsca instynktowi samozachowawczemu, nie wytrzymała presji bólu; pękł. Bandyta leży, a Ty na nim, pełny poczucia władzy, absolutnej kontroli sytuacji. Walisz pięściami w amoku, totalnie wyzwolony z cywilizacyjnych ograniczeń i pęt moralności. Uderzasz w twarz, czujesz krew, miażdżone tkanki ustępujące pod Twą ekspresją wyrażoną w ciosach pięścią. Bandyta skomle, płacze, urywane słowa, wrzaski, szlochy, głuche odgłosy tłuczoenj czaszki bliźniego Twego; bijesz nadal, gdyż napełnia Cię to wolnością, rozluźnieniem kulturalnych więzów krępujących Twa prymitywną, artystyczną, uwięzioną we wrzasku ofiary i tryśnięciach krwi rzeźbę. Stwórz twarz kryminalisty od nowa! Upiększ ją o guzy, sińce, krwiaki i blizny. Niech poczuje na własnej skórze, jaką bestię w progi swego domu zaprosił. Niech jej posmakuje. Jak to mówią - dopóki alkoholik nie upadnie na dno, nie wyjdzie z nałogu. Bij go, tłucz, ugryź w twarz, napluj, nasikaj; nawróć na ścieżkę dobra, ukaż konsekwencje złej ścieżki.

Agresor prowokuje, ponieważ szuka ulgi. Chcesz poświęcić swoje zęby i pięści by mu ją dać? Zawsze tańczysz tak, jak Ci zagrają? Obrażanie się, to wytrenowana reakcja. Gdy ktoś powie coś, co nam się nie podoba, co się dzieje? Wróć pamięcią do tych nieprzyjemnych chwil - by ujrzeć że zanim się obrazisz (zrobisz focha po młodzieżowemu), zastanawiasz się, kalkulujesz. Obrazić się, czy nie? To Ty podejmujesz decyzję, w oparciu o swoje (czyżby?) założenia. Im mniej poczucia własnej wartości, im mniej szacunku do siebie, tym więcej rzeczy sprawia, że się obrażasz. A cóż to jest te obrażanie się? To decyzja że ktoś mnie zranił, uszkodził słowem. Za taką decyzją idzie konkretne, określone działanie - obniża się Twój nastrój, wyobrażasz sobie zemstę na tej osobie, denerwujesz się. Musisz utrzymywać w sobie stan zranienia, by uzasadnić obrażenie się. A podświadomość wszystkiego nasłuchuje, jak ciekawska sąsiadka... po czym jak już wiesz (z mojej książki "Stosunkowo dobry"), swoimi sposobami wprowadza w życie to, co utrzymujesz w swojej świadomości. Czyli stan poddenerwowania, złości, frustracji i poczucia bycia niesprawiedliwie potraktowanym. Co na górze, to na dole; co w świadomości, to w podświadomości. Co w podświadomości, to w życiu.

Ustąp, to ścieżka mądrości

Reakcja przemocą i agresją na zaczepkę, jest znakiem że Twoja samoocena to zero. Nic nie osiągnąłeś - możesz mieć wielkie mięśnie, znajomości, pieniądze; ale to szybko może zniknąć, a nic naprawde trwałego nie zgromadziłeś. Tylko żarłeś i wypróżniałeś się, całe Twoje życie to poszukiwanie przyjemności, zdefiniowanej i określonej przez Twych manipulatorów. Reakcja prawdziwego mężczyzny, to spokój, zrozumienie, akceptacja. Ktoś "fika" by się rozładować, poczuć lepiej - ustąp, następny nie ustąpi. Po co masz wchodzić w takie sprawy? Twoje życie to coś więcej, niż wikłanie się w takie małe, nic nie znaczące dramaty zakompleksionych ludzi. Agresor zawsze, ZAWSZE trafia na kogoś, kto mu odpłaci. Oboje szczepieni ze sobą w bezsensownej walce, zbierają blizny i świadomość, że sens życia tkwi gdzieś indziej. Poza agresją i obroną, Yin i Yang.

Prawdziwy facet, to mądry facet. Angażuje się tylko w wielkie sprawy, wielkie rzeczy, a nie poświęca swe zdrowie i przyszłość, by udowodnić że jest męski (wg. aktualnego wzorca kulturowego) z byle kim. Udowadnia tylko ten, kto nie jest pewien. Kto jest pewien, nic już nie musi. Poświęcasz się dla byle kogo - jesteś śmieciem. Rezygnujesz z walki małej, by wygrać decydującą; jesteś wielki.

----------------

Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" KLIKZachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 15543 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Więcej w tej kategorii: « Stado Pań Wytrysk i sukces »

Komentarze   

 
+1 # Grzesiek.. 2014-07-04 01:44
Cytat:
. Niektórzy trzymają swoją bestię na łańcuchu, ale gdy ta się urwie...
Prawie kazdy ma taka bestie, pytanie tylko czego trzeba zeby ja uwolnic. Niektorym wystarczy pierwszy cios, innym wlasnie odpowiednia prowokacja, uderzenie slowne w czuly punkt.

Swietny art Marku, masz talent do opowiadania, sam bym taki chcial ;)

Dzisiaj prowadzilem dyskusje o zemscie. Sytuacja nastepujaca: znajdujesz zabitego czlonka rodziny/przyjac iela, wiesz kto to zrobil. I teraz byly dwie drogi. Kupujesz bron, idziesz i strzelasz albo nic z tym nie robisz.

Ciekawi mnie ktora opcje Wy byscie wybrali i dlaczego :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sława 2014-09-15 09:19
Spokojna, zimna, zaplanowana (tak, aby Cię nie złapano), czasem bardzo odłożona w czasie (aby sprawa przycichła), likwidacja sprawcy.

Nie od razu "na wariata" w biały dzień i przy świadkach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Grzesiek.. 2014-07-04 01:48
A, i zapomnialem dopisac. Mialem taka sytuacje gdzie ktos mnie wyraznie i z premedytacja prowokowal do dania mu po mordzie. Zachowalem sie wtedy z rezerwa, mimo ze w wypadku walki mialem duze szanse na zwyciestwo. W sumie nie wiem co moglo sie stac gdybym zareagowal inaczej, ale raczej dobrze bym na tym nie wyszedl.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-07-04 12:35
Cytuję Grzesiek..:
A, i zapomnialem dopisac. Mialem taka sytuacje gdzie ktos mnie wyraznie i z premedytacja prowokowal do dania mu po mordzie. Zachowalem sie wtedy z rezerwa, mimo ze w wypadku walki mialem duze szanse na zwyciestwo. W sumie nie wiem co moglo sie stac gdybym zareagowal inaczej, ale raczej dobrze bym na tym nie wyszedl.


Jeśli opanowałbym emocje, to na pewno bym nie zastrzelił - tylko wybrał drogę prawną. Bo chwila dla zemsty, nie jest warta ćwiartki w więzieniu. A i dla bandyty więzienie, proces, to sto razy gorszy stres niż odpalenie go, chwila strachu i koniec.

Jeśli nie wziąłeś udziału w walce, to jesteś mądry. Głupi by dla byle kogo zaryzykował zdrowie, stracił je albo poszedł do więzienia. On jeśli się zaczynał do Ciebie, to i do innych także - z czasem zostanie ciężko skatowany. Każdego to czeka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # jajacek 2014-07-06 11:28
Cytat:
Jeśli opanowałbym emocje, to na pewno bym nie zastrzelił - tylko wybrał drogę prawną. Bo chwila dla zemsty, nie jest warta ćwiartki w więzieniu. A i dla bandyty więzienie, proces, to sto razy gorszy stres niż odpalenie go, chwila strachu i koniec.
I Ty Marku wierzysz w polskie prawo?
W tej sytuacji lepiej już nic nie robić. Kontakt z policją da nam tylko większy stres. Szczególnie, gdy zobaczysz ich niechęć do działania i bezradność. To tylko podbuduje agresora. Na przyszłość będzie wiedział, że jest praktycznie bezkarny.

Natomiast jeśli mamy do czynienia z grubszą sprawą np. ktoś zabił osobę nam bliską, to działamy na zimno.

Swoją drogą, popatrzcie na obecne filmy. Lansowana jest w nich w gruncie rzeczy słabość i bezsilność. Nie ma już filmów typu "Życzenie śmierci". Zemsta jest deprecjonowana. Wszędzie motyw wybaczenia mordercy. Ojciec, któremu zgwałcono i zamordowano żonę i córkę, nie ma prawa się zemścić. W kulminacyjnym momencie filmu przykłada broń do skroni mordercy i odpuszcza, dając zły przykład widzom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sława 2014-09-15 09:20
To jest jeden z wielu elementów tresowania społeczeństwa (i niszczenia, osłabiania go), czyli podsuwanie w mediach gównianych wzorców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktomar 2014-07-04 09:07
Dokładnie, jesteś wielki! Takie nauki pomogły mi przedwczoraj przetrwać silnie stresujące wydarzenie (inne niż obrażanie i bójka). Mimo, że z niektórymi istotami, kompromis nie jest możliwy, to nie warto brnąć dalej w las, bo wczorajsza "szkoda-strata" może być jutro czymś pozytywnym, zyskiem. I przy okazji, nie stwarzam więcej okazji do "karmienia" negatywnymi emocjami, tych którzy się tym żywią.
Bądź dla siebie dobry (-a), bez pretensji, złości, osądzania, zazdrości.
Skrucha, wybaczenie i pojednanie.
Akceptacja, akceptacja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-07-04 12:49
Cytuję ktomar:
Dokładnie, jesteś wielki! Takie nauki pomogły mi przedwczoraj przetrwać silnie stresujące wydarzenie (inne niż obrażanie i bójka). Mimo, że z niektórymi istotami, kompromis nie jest możliwy, to nie warto brnąć dalej w las, bo wczorajsza "szkoda-strata" może być jutro czymś pozytywnym, zyskiem. I przy okazji, nie stwarzam więcej okazji do "karmienia" negatywnymi emocjami, tych którzy się tym żywią.
Bądź dla siebie dobry (-a), bez pretensji, złości, osądzania, zazdrości.
Skrucha, wybaczenie i pojednanie.
Akceptacja, akceptacja.


Ciężko przetrwać takie coś - ale jeśli wiesz jak to wszystko działa, ten przykry stan minie. Pojawia się ból emocjonalny, więc nie napędzaj go budowaniem wizji i historii w umyśle jak się na nim mścisz, tylko obserwuj, wtedy szybciej znika i prawie nie boli.

Każde takie zdarzenie Cię wzmacnia, a napastnika utwierdza w przekonaniu że jest kozakiem. Lęk mija a pewność swych umiejętności wzrasta tak, że całkiem zniekształca rozsądek - co kończy się na oiom, albo i gorzej.

Reasumując Ty wygrałeś starcie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktomar 2014-07-06 08:14
Dokładnie :-), gorzej to miałem dawno temu dwa razy i trzeciego nie będzie. :-)
Ścieżka Łowcy przygód jest zdecydowanie lepsza od tak powszechnej drogi wojownika, zrozumienie tego przez odpowiednią ilość istot, spowoduje przekroczenie punktu krytycznego i reakcję łańcuchową na wszystkich.
Na razie to tylko piękna wizja, wypada poczekać. Pozostaje zbierać doświadczenia i wzrastać, tak jak ta moja lekcja odpuszczania.
Jest to proste, że jeżeli - z pokorą przyjmujemy wszystkie wyzwania życiowe, to oszczędzamy energię i zużywamy ją na np. relax.
Co powoduje relax?
cytuję: zwiększenie we krwi neuroprzekaźnik a GABA, który zrównoważy podwzgórze - przysadkę nadnercza - dodatnia jonizacja w układzie nerwowym = silniejsze nerwy - możliwość niesienia struktury W J.
Mamy piękne słońce, wolny dzień, naturę pod nosem - no to relax! :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-07-04 09:08
Konsekwentnie(w przypadku morderstwa, gwałtu, uszkodzenia ciała):"oko za oko..."
Można zemstę -reakcję podciągnąć pod agresję i niską samoocenę(tak jak napisał Marek w artykule), ale postrzegam "ją"jako prawo do zadośćuczynienia.
Jest już bardzo ciekawa"rozmowa ",czytelników Marka, na ten temat , pod którymś ze starszych artykułów, może później znajdę.Pisaliśm y o nieskutecznej resocjalizacji i konsekwencjach jakie ponosi społeczeństwo .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-07-04 09:09
Moja odpowiedź odnosi się do pytania Grześka....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-07-04 12:52
Ester, masz rację, ale to wszystko trzeba podciągnąć pod obowiązujące prawo i mentalność. Gdyby nie było państwa, zorganizowanej cywilizacji, wtedy można zabić - nie tylko dla zemsty, ale dla sprawiedliwości (zabił więc wydał na siebie wyrok) oraz by usunąć mordercę, by nikogo nie zabił.

W obecnej sytuacji za takie coś, jest ćwiartka w pace. Czy uczciwy, porządny człowiek by to wytrzymał? Dostosowałby się pewnie, ale byłby wrakiem i ruiną.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-07-05 08:09
Zgadza się ... moja odpowiedź dotyczyła "tego", co poza prawem, ponad prawem , "wyższości jednego prawa nad drugim"....
Wczoraj 46 porwanych kobiet w Indiach, w Afryce młode dziewczynki prosto ze szkoły, w wiadomym celu, itd...Powiedzmy , że wśród nich byłaby Twoja siostra, córka, żona, matka ...Nie musisz odpowiadać co byś zrobił, bo to Twoja sprawa.

...nie zadrżałaby mi ręka...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Mik 2014-07-04 16:19
Ja zawsze sie balem bojki,w domu bylem kozakiem a jak przyszlo co do czego to spierdalalem pierwszy albo balem sie do takiego stopnia ze wygladalo to nawet dla mnie bardzo nie naturalnie.Ogol nie wszystkiego sie boje ,boje sie zycia,ludzi a nawet siebie .Zmieniam miejsca zamieszkania ,prace ale nadal nie umiem znalesc swojej drogi w zyciu co doprowadza mnie do frustracji,czes to nawet blagalem Boga na kolanach aby cos zmienil ...W Koncu jest napisane ze kto wierzy temu bedzie dane..Ja wierze albo slabo albo malo,o jakichkolwiek planach czy pomyslach na zycie nie mam szans...Nic takiego nie posiadam ,nadzieja ze sie zmieni trzyma mnie jeszcze na lancuchu ,niestety czuje ze ten lancuch peka a jak peknie to zrobie krzywde albo sobie albo komus.Zycie bez sensu i celu a takze z ogromnym ciezarem lekowym jest okropne...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mik 2014-07-04 16:21
Czuje ze mam ogromny ciezar na placach ktory jest zrobiony z leku przed ojcem ,Bogiem zyciem + brakiem pasji, celów + brakiem pomyslów i tak dalej.Wiem ze mnie boli a mimo to trzymam na plecach,ciagle czuje ze realizuje sie dla kogos moze dlatego to wszystko boli ,bo nie robie tego co ja chce (nie wiem czego cche) tylko ktos...Frustrac ja narasta,juz teraz czasami dostaje ataków szalu i wkurwienia az czasami boje sie siebie i boje sie ze komus cos zrobie lub kogos skrzywdze...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-04 23:01
Cytuję Mik:
Czuje ze mam ogromny ciezar na placach ktory jest zrobiony z leku przed ojcem ,Bogiem zyciem + brakiem pasji, celów + brakiem pomyslów i tak dalej.Wiem ze mnie boli a mimo to trzymam na plecach,ciagle czuje ze realizuje sie dla kogos moze dlatego to wszystko boli ,bo nie robie tego co ja chce (nie wiem czego cche) tylko ktos...Frustracja narasta,juz teraz czasami dostaje ataków szalu i wkurwienia az czasami boje sie siebie i boje sie ze komus cos zrobie lub kogos skrzywdze...



No ale coś robisz, działasz, czy tylko powtarzasz w kółko historię o rzekomym nieszczęściu? To są myśli, emocje, a one nie są w zasadzie Twoje. Nie Ty cierpisz, a identyfikujesz się z cierpiącym umysłem.

Łatwo się mówi, ale w sumie ja też miałem takie momenty. Jednak one mijają, u mnie przynajmniej minęły. Moja rada jest taka, że idź koniecznie do psychiatry, weź nawet psychotropy, doprowadź się jako tako do porządku - a potem działaj. Psychiatria wbrew pozorom, jest bardzo skuteczna wtedy, gdy stan jest fatalny. Wtedy żadne afirmacje itd. nie działają. Trzeba uspokoić organizm. Ja ze cztery, pięć lat temu brałem effectin prawie pół roku, jak już byłem na dnie, sporo mi to pomogło - później odstawiłem, ruszyłem do przodu. Nie bój się psychiatry, idź i zadziałaj. Byle nie okazjonalne leki, bo szybko uzależniają. Psychotropy są dużo lepsze, chociaż działają z opóźnieniem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # on 2014-07-05 10:37
Trudno wnioskować tak jednoznacznie. Z psychiatrą może być taka historia, że podciągnie osobę pod jakiś szablon, zacznie leczyć w niewłaściwym kierunku bez znaczących rezultatów i pacjent jest załatwiony na kilka lat. Dobrym rozwiązaniem może być specjalny ośrodek (nie szpital psychiatryczny) gdzie stwarza się warunki zamkniętej społeczności. Ludzie z różnymi problemami wchodzą w interakcje ze sobą i pod okiem specjalistów mogą się przyjrzeć swoim problemom, zrozumieć swoje motywy i przez to wprowadzać konkretne zmiany. Poza tym stosuje się tam kilka rodzajów terapii dających możliwość wydobycia i wyrażenia tłumionych emocji. Taki ośrodek znajduje się w Komorowie pod W-wą
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-05 10:53
Cytuję on:
Trudno wnioskować tak jednoznacznie. Z psychiatrą może być taka historia, że podciągnie osobę pod jakiś szablon, zacznie leczyć w niewłaściwym kierunku bez znaczących rezultatów i pacjent jest załatwiony na kilka lat. Dobrym rozwiązaniem może być specjalny ośrodek (nie szpital psychiatryczny) gdzie stwarza się warunki zamkniętej społeczności. Ludzie z różnymi problemami wchodzą w interakcje ze sobą i pod okiem specjalistów mogą się przyjrzeć swoim problemom, zrozumieć swoje motywy i przez to wprowadzać konkretne zmiany. Poza tym stosuje się tam kilka rodzajów terapii dających możliwość wydobycia i wyrażenia tłumionych emocji. Taki ośrodek znajduje się w Komorowie pod W-wą


Masz rację. Niestety, wszystko zależy od lekarza. Taki ośrodek to bardzo dobry pomysł, w końcu to są specjaliści, wyszkoleni w mechanizmach obronnych ludzi, widzący je i umiejący z nimi pracować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # dzimi 2014-07-04 16:44
Właśnie wczoraj zastanawiałem się nad pojęciem "normalności" oraz tego jak reagować na agresję. Od siebie dodam, że definicję "normalności" każdy ma inną. Stąd tyle niezrozumienia między ludźmi. Całkiem jeszcze nie dawno nie było policji, tak grubego kodeksu karnego. Kiedyś ludzie nosili ze sobą broń i agresor był świadomy konsekwencji zaczepki. Ludzie statystycznie wtedy żyli krócej. W ten sposób "ludzkie śmieci" eliminowani byli ze społeczeństwa. Teraz społeczeństwo ma trudniej. Dziś w kraju, który został doprowadzony do tego stanu, nawet za obronę swojego zdrowia lub majątku można być posadzonym w pace. Więc trzeba naprawdę uważać w co się wdawać. Analizowałem jak bardzo źle trzeba się czuć, aby kogoś obrażać, a co dopiero uderzyć. Takie szumowiny muszą być na dnie frustracji i przygnębienia, by w grupie atakować innego. Człowiek, który dobrze się czuje nie jest agresywny (poza psychopatami i socjopatami). Problem jest w tym aby "odchorować" zniewagę. To poboli trochę, ale w końcu minie. Na kursie krav-magi powtarzali wiele razy, że najlepiej jest nie reagować na zaczepki i uciekać. Jeśli się nie da, to wykorzystać dostępne przedmioty w celu uderzenia napastnika, a dopiero później bić się swoim ciałem. Leczenie ciała czasami jest długotrwałe i bolesne. A napastnik pobity czy nie i tak jest na dnie. Czemu miałby on w jakikolwiek sposób zmuszać innych do jakiegoś zachowania (np bicia się).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-07-04 22:55
To co mówisz że uczą na kravce, jest bardzo mądre. Tylko nierozsądni ludzie ryzykują swoje zdrowie, by walczyć o swój "honor". Wyjątek jest jeden - osiedle czy szkoła. Tu niestety słabość sprawia, że większość rzuca się na Ciebie. Szkoda że tego w tekście nie dopisałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # olo 2014-07-13 13:45
A co byś zrobił gdyby na osiedlu zaczepiali Cię używając do tego obraźliwych określeń wobec kobiety która jest z Tobą?
Może to być Twoja żona, siostra czy Matka...co robić w takiej sytuacji?
Odpuścić???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # on 2014-07-04 17:05
Mik, ja nie wierzę, nie modlę się. Po pracy siadałem w pokoju i cierpiałem. Cierpiałem przyłapując się na tym, że proszę siłę wyższą o pomoc. Korygowałem, bo życie nauczyło mnie, że wiara nie pomoże. Cierpiałem i byłem sam ze swoim cierpieniem, wiedziałem, że nie ma ratunku z zewnątrz. Żadnych wariantów ,totalnie nic prócz cierpienia i nikogo kto pomoże. Sam ze sobą w odosobnieniu. Dziś są plany. Nadrzędny - skończyć studia, żeby uzupełnić wykształcenie. W tym czasie mała prywata usługowa - żeby nie użerać się z idiotami. To na start. Pocierp może zauważysz, że jesteś SAM. Wtedy zrozumiesz co masz robić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2014-07-04 23:45
Jesli chodzi o kwestie zaczepek to nie ukrywam wcale ze jest to jeden z powodow przez które unikam miejsc masowych spędów takich jak np. kluby,spompowan a hołota bardzo czesto lata z łapami, dosc wspomniec ze około 85% przestepstw w Polsce jest popełnianych po alkoholu, konsekwnecje prawne machania łapami sa powazne, nie chodzi tu juz o pake bo do mamra za zwykłe bójki rzadko trafia sie, dobry papuga, wmawianie głupot o prowokacji itd. i spokojnie za pierwszym razem mozna liczyc na zawiasy, ale przede wszystkim konsekwencje dotycza np. roboty, w wielu zawodach bycie karanym to koniec kariery. I znów, człowiek majacy pracę, kariere,rodzinę ma za duzo do stracenia, zeby sie napierdalać, zwykle bo tez i sie nie oszukujmy, bardzo ale to bardzo zdarzaja sie honorowe solówki wśród nieznajomych np. pod klubem, zwykle jest to szajka która napierdala w przewadze, oczywiscie teoretycznie nie interesuje mnie napompowany pudzian, bo chodząc np. z kukri wpierdole mu go prosto pod serce i sprawa jest zamknieta,mięsn ie nie pomogą, malo tego, trafie jednego z groźna miną to w amoku trafię i drugiego, chociaz na widok trupa wiekszość sztywniaków spierdala w podskokach bo to juz nie zabawa. Niestety, bójka z uzyciem noża czy czegokolwiek niebezpiecznego , nie mówiac juz o broni palnej w obronie koniecznej to koszmar wielu lat ciagania sie po sądach, tymczasowego aresztowania, ruina życia,zdrowia, kariery, kobiety odchodza z dziecmi itd Czyli jak widać- nie opłaca sie, o ile nie jest to czyjs sposób na zycie, ale zaden zawodowy zabójca nie łazi przeciez po klubach zarzynać spompowanych blokersów czy kiboli- a wiec widac chocby i po takim przykładzie, ze to sie nie opłaca. Dlatego ja równiez uważam, ze w sytuacjach ekstremalnych, w miejscach obcych i z osobami obcami,lepiej w podskokach ,niz narazac swoje dotychczasowe zycie na ruinę.warto po spierdoleniu odwołac sie własnie do tego- po ilu lATach uniewinniliby mnie?a moze wcale?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2014-07-05 00:06
Odrębnym i chyba najwiekszym dylematem dla kazdego mezczyzny jest: co robic gdy ide ze swoja kobietą i słyszę chamskie zaczepki pod swoim adresem bądź adresem kobiety. Sytuacja jest jeszcze gorsza gdy nasza samiczka jest bardzo atrakcyjna i mozemy sie spotkać z zaczepkami pod naszym adresem bardzo często. I tu znowu- zwykle zaczepek dokonuja grupka podpitych kozaków, czesto gesto widzacych atrakcyjne kobiety podczas tasowania sie przed komputerem. Zaczepki z ich strony sa wyrazem totalnej frustracji. Męzczyzna bardziej niz zaczepki idiotów martwi sie tym jak wypada w oczach swojej kobiety, gdyz jak wszyscy wiedza kobieta potrzebuje bezpieczenstwa (głownie materialnego, ale tez i fizycznego, wynikajacego z biologii i układu hormonalnego). Z całą pewnością porzadnie piorąc delikwenta, podswiadomie wiele zyskuje w oczach samicy, mimo ze swiadomie ona np. brzydzi sie przemocą. Sytuacja wiec jest patowa, ponieważ tutaj działają hormony i biologia, a nie słowa. Skoro mogą bezkarnie zbluzgać samca, to podswiadomie wystepuje strach, ze moga samice kolokwialnie rzecz biorąc wyruchać. Przypomina to troche praktykowany na wojnach zwyczaj najwiekszego upokorzenia samca, gdy żołdactwo gwałci mu kobiete na jego oczach. I chociaz sytuacja jest inna bo to nie wojna, i nie uzbrojeni wrogowie, a pokój i grupka podpitych łysoli to reakcja hormonalna organizmu wydaje sie byc taka sama. W dawnych czasach ten problem nie istniał, ponieważ kazda tego typu zaczepka uprawniała do wyciągniecia karabeli i oberzniecia delikwentowi głowy, co wiecej taka reakcja była pożądana i nie wywoływała zadnych retorsji prawnych (obrona honoru). Dzisiaj, gdy te słowo juz nic nie znaczy, a zwykli obywatele są bezbronni wobec napakowanych na siłce dilerów narkotykowych sprawa jest duzo trudniejsza. Wydaje się, ze znowu decyduje kto obraża i gdzie. Jesli obraża osoba nieznajoma w grupce, chyba trzeba zacisnąc zeby, gdy obraza ktoś znany trzeba reagować, najpierw odzywką, a jak skacze z łapami to lać się
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2014-07-05 00:26
jeszcze innym sposobem na znajomego prowokatora, moga byc słowa do samicy- jego szczescie ze jest w grupie bo już połamałbym mu wszystkie stawy czy cos w tym stylu, albo co za ciota ja bedzie sam to go za to rozjebie... :lol: chodzi mniej wiecej oto, zeby pokazać ze samemu jest sie gotowym do walki ( to sygnał dla samicy, ze buzuje w nas meska natura) a jednoczesnie nie dopuscic do starcia z grupą, które niechybnie można przegrać i byc porzadnie obitym przy dziewczynie,co jest dla dumy samca bardzo bolesne. Jak pisze, kiedys ten problem załatwiał ołowiany nabój, albo ostra karabela, a dzisiaj takie rozwiazanie to kryminał, lub inne doleglwie represje. Gorzej sytuacja wygląda gdy nasz przeciwnik jest silniejszy od nas. Wtedy pozostaje juz tylko opcja partyzancka, jesli koniecznie chcemy naszego delikwent obić. Opcja jest uzalezniona od tego kim jestesmy, jakich mamy znajomych, jakie mamy wpływy, a w ostatecznosci jaką gotówkę mozemy wyłożyć :lol: sa to jednak sposoby nielegalne i w razie draki podżeganie a gdy mamy kontakt bezposredni sprawstwo kierownicze mamy gwarantowane. Jest jeszcze opcja solówki takiemu delikwentowi zaproponowanej, oczywsice nie przy dziewczynie, bo ta zacznie krzyczeć, wyzywać, okładać goscia itd., a tutaj chodzi przeciez o postawienie solidnego oporu. Nawet przegrywajac solo mimo wszystko zyskujemy respekt w oczach innych, bo jednak podświadomie wiedza ze straty tez moga ponieść, wiec szukaja łatwiejszych ofiar,które sie nie stawiaja. Zreszta powrót z bitwy z podbitym okiem (gorzej jak szczeka wyrwana z zawiasów :lol: ) takze powienien wzbudzic w naszej samiczce podziw dla nas, ze nawet krwi nie szczedzimy, to wystarczające.
Ogolnie wiec zasadą powinno byc niereagowanie wobec osób nieznanych (z komentarzem wobec samicy upewniajacym ja ze rwiemy sie do bitki,ale ich jest kilku) i reakcja wobec osób znajomych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Esej 2014-07-05 00:57
ważną rzeczą jest, zeby upewnić podswiadomość samiczki ze w razie niebezpieczenst wa dla niej i dziecka bedzie jej bronić- temu ma słuzyć własnie okazanie gotowosci do walki (groźna mina, zacisnieta pięść, ścisnieta dłon naszej samiczki, nasze słowa)- normalna kobieta powinna więc wiedziec, ze w razie czego bedziemy "strzelać na wojnie", ale nie ryzykujemy bez potrzeby. Gorzej gdy trafia sie nam prymitywna idiotka, czerpiaca podswiadomoą radość z bójki facetów (jej i obcych) o nią. stąd takie podjudzanie z jakim mielismy do czynienia w Łodzi,Marek pisał o tym tez arta. Upokorzony najpewniej przy znajomych chłopak rzucił sie za prowokatorami i dostał nożem. Skończyło sie tragicznie, chłopak już lezy w ciemnym grobie, a nasza samiczka pewnie jest popychana w dupe przez kogos innego. To nie jest kobieta, która ze wzgledu na swoj gadzi móżdżek dazy do postawienia na szali zycia swojego chłopaka w sytuacji przypadkowej zupełnie pozbawionej sensu.
Co do zabójstwa w Łodzi sprawa była w lutym 2013, o to co słychać:
www.tvp.info/10398597/informacje/polska/podejrzany-o-zabojstwo-20latka-byl-niepoczytalny/
okazało sie jednak, ze morderca jest poczytalny...we wrzesniu 2013:
lodz.naszemiasto.pl/artykul/rafal-n-podejrzany-o-zabojstwo-na-piotrkowskiej-jest,1977726,t,id.html
sam proces rusza uwaga!!!: w styczniu 2014 czyli dokładnie prawie po 1 roku!!!:
lodz.naszemiasto.pl/artykul/galeria/morderstwo-na-piotrkowskiej-proces-rafala-n-zdjecia,2125098,t,id.html

to zabójca, w sprawie praktycznie oczywistej, a co sie dzieje w sprawie kiedy my kogos kasujemy w obronie koniecznej...la ta...to pokazuje jeszcze raz, ze kozaczenie, przebywanie w miejscach potencjalnie niebezpiecznych w zbiorowisku nacpanych i najebanych dilerów narkotykowych to spore ryzyko, jasne mozna trafic w centrum miasto o 12 na psychopatę, czesto rzadzi tym wszystko los, ale istnieje cos takiego ja prawdopodobieńs two...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Perun 2014-09-15 09:31
Jedno warte drugiego.
Debilkę, która "podjudza" faceta do zadym należy spuścić w kibel.
Nie zadawać się z takimi (tylko do wydymania "na raz", choć może to być o jeden raz za dużo).
Mądra kobieta nie ryzykuje w ten sposób i nie "testuje" mężczyzny.

A zaczepki słowne, bełkot pijanych/naćpan ych leszczy olać, czym wy się przejmujecie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Wojtek 2014-07-05 00:29
Marku. Moja kobieta (i poprzednie kobiety) mowi czasami "nie lubie jak gadasz o kasie". Co to oznacza?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-07-05 10:52
Cytuję Wojtek:
Marku. Moja kobieta (i poprzednie kobiety) mowi czasami "nie lubie jak gadasz o kasie". Co to oznacza?


To oznacza, że o intercyzie i płaceniu przez nią za jej przyjemności możesz zapomnieć. Jak można nie lubić rozmów o pieniądzach, skoro to krwioobieg systemu w którym istniejemy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Wojtek 2014-07-10 00:01
Z drugiej strony nie jest skapa. Dostalem na walentynki zegarek za kilkaset zlotych. A na moje urodziny zafundowala nam wycieczke do Madrytu. Wiem ile mniej wiecej zarabia i byly to dla niej wydatki ktore na pewno chociaz troche poczula.

Stara sie tez placic za kolacje raz na 5 razy albo bilety jakies do kina itp. Wiecej jakby placila to bym sie czul zle bo ja o wiele wiecej od niej zarabiam.

Czy to zmienia jakos sytuacje? Jakie iest Twoje zdanie Marku?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-07-10 00:20
Cytuję Wojtek:
Z drugiej strony nie jest skapa. Dostalem na walentynki zegarek za kilkaset zlotych. A na moje urodziny zafundowala nam wycieczke do Madrytu. Wiem ile mniej wiecej zarabia i byly to dla niej wydatki ktore na pewno chociaz troche poczula.

Mam za Cytuję Wojtek:
Z drugiej strony nie jest skapa. Dostalem na walentynki zegarek za kilkaset zlotych. A na moje urodziny zafundowala nam wycieczke do Madrytu. Wiem ile mniej wiecej zarabia i byly to dla niej wydatki ktore na pewno chociaz troche poczula.

Stara sie tez placic za kolacje raz na 5 razy albo bilety jakies do kina itp. Wiecej jakby placila to bym sie czul zle bo ja o wiele wiecej od niej zarabiam.

Czy to zmienia jakos sytuacje? Jakie iest Twoje zdanie Marku?



Stara sie tez placic za kolacje raz na 5 razy albo bilety jakies do kina itp. Wiecej jakby placila to bym sie czul zle bo ja o wiele wiecej od niej zarabiam.

Czy to zmienia jakos sytuacje? Jakie iest Twoje zdanie Marku?


Mam za mało danych, by to ocenić. Musiałbym ją poznać realnie. Może to być gra, niektóre Panie wiedzą, że duży prezent tak rozczuli faceta, że odwdzięczy się 10 razy więcej. Ale może być też coś innego - nie wiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wojtek 2014-07-10 10:04
Dzieki za pomoc Marku! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Perun 2014-09-15 09:34
Po prostu uważaj, nie usypiaj czujności, bo "coś jest na rzeczy".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-07-07 09:57
Boisz się żyć z kurwą – powiedziała – bo ci się zdaje, że możesz kiedyś mieć coś lepszego. Ale to nieprawda. Nie będziesz miał innej. Wszystkie są kurwami i wy wszyscy jesteście klientami. To jest miłość. Ale ty nie będziesz klientem. Będziesz alfonsem. A zresztą co ci za różnica?

Marek Hłasko - W Dzień Śmierci Jego
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Siergiej 2014-07-05 10:36
Moze to oznaczac ze jest zajebista materialistka tylko chce Cie w tym upewnic uzywajac takich tekstów okraszonych emocjami :) Podobnie jak facet ktory twierdzi ze nie cierpi gejów i jest dla nich okropnie nie tolerncyjny a sam ma ukryte sklonnosci gejowskie.Moge sie oczywiscie mylic ,jesli tak to prawdopodobnie trafiles na skarb hihi ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ambroży 2014-07-06 23:58
Cytuję Siergiej:
Podobnie jak facet ktory twierdzi ze nie cierpi gejów i jest dla nich okropnie nie tolerncyjny a sam ma ukryte sklonnosci gejowskie.


Ja bym aż tak daleko tego nie interpretował. Może ma zupełnie normalne - nie gejowskie - zachowania, które obecna kretyńska kultura nauczyła interpretować jako gejowskie - i się ich wstydzi, próbuje zakamuflować słowami. Na przykład: dotyk w każdej innej niż podanie ręki postaci.

Nie wiem jak Wam, ale mi np. sprawia przyjemność dotknięcie pleców bądź barków raz na jakiś czas, jeśli daną osobę lubię (zarówno jak ja dotykam, jak i odwrotnie). Ale nauczyłem się tego nie robić, bo też jak większość wychowałem się w środowisku, w którym wszystko co się dało, było "odpowiednio" interpretowane.

A jestem 100% pewny, że nie jestem żadnym wyjątkiem, który to lubi. Popatrzmy sobie choćby na piłkarzy - gdyby nie lubili dotyku kolegów, to po strzelonej bramce gratulowaliby sobie poprzez podanie dłoni, albo każdy by się cieszył w odosobnieniu... a nie rzucali się na siebie nawzajem.

Szczęśliwie ja akurat nigdy nie praktykowałem dopatrywania się gejostwa u kogokolwiek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # jajacek 2014-07-07 08:42
Masz rację. Typowo męski wyjazd też może być interpretowany jako pedalska impreza. Jak ojciec bierze córkę na kolana to wg współczesnego orzecznictwa pedofil.
Patologii doszukujemy się nie tam, gdzie trzeba.

I to modne równouprawnieni e, parytety itp. gó..o. Może wprowadźmy parytet osobników z zespołem Downa na stanowiskach kierowniczych (co w sumie nie będzie trudne do spełnienia, patrząc na obecne ich obsadzenie). Przecież obecnie są oni dyskryminowani. O kobietach-górni kach i traktorzystkach już nawet nie wspominam, bo to aż nazbyt oczywiste... Ciekawe mnie tylko, czy kobieta-żołnier z, wobec której są mniejsze wymagania min. w testach sprawności fizycznej będzie walczyć tylko z kobietami po stronie przeciwnej?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # on 2014-07-07 09:59
W znacznej większości lub całkowicie jesteśmy czymś, co Jung nazwał personą. Częścią, która odpowiada życzeniom i oczekiwaniom społeczeństwa. Na ogół jesteśmy przekonani, że to autentyczni my. Tak jednak nie jest. Pod personą skrywa się prawdziwe Ja, które ma łączność z duszą która pragnie wrażeń. Jeżeli dusza zamieszkiwała ciała obojga płci to zapewne lubi pohasać w obie strony. Skłonności to jedno a ich realizacja to co innego. Charakter ma tu decydujące znaczenie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Quizas 2014-07-07 11:25
Jestem przekonany, że oddział złożony wyłącznie z kobiet dłużej powstrzymałby marsz naszych braci ze wschodu, niż najlepszy oddział złożony z mężczyzn ;-) Pełna zgoda co do tego, że normy fizyczne powinny być jednakowe, ale jak mawiają "kto w wojsku pracuje, ten w cyrku się nie śmieje".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Siergiej 2014-07-05 10:53
Wlasnie korzystajac z okazji,ostatnio pisalem do was Panowie z porada mianowicie;Chod zilo mi o inwestycje bo mam dosyc sporo wolnych srodków .Zastanawialem sie nad handlem handelem artykułami spożywczymi...

A oto kilka pytań związanych z
prowadzeniem tego typu działalności.

1. Jaką wybrać formę opodatkowania i kiedy potrzebna mi będzie kasa fiskalna.
2. Jaką marże naliczać na asortymencie spożywczym.
3. Co zrobić z towarem o niedługim terminie przechowywalnoś ci typu pieczywo owoce itd. którego nie sprzedam w danym dniu.
4. Czy rejestracja DG jako handel obwoźny upoważnia mnie do handlowania na targach i imprezach okolicznościowy ch typu odpusty itd.
5. Czy przy tego typu działalności można uzyskać koncesję na alkohol.

Czy moze warto handlowac jedynym rodzajem towaru ? Myslalem o zarejesterowani u firmy gdzies poza granicami Polski np Slowacja badz Cypr a nawet UK w ktorej obecnie przebywam...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-05 10:55
Nie spałem całą noc, masakra. Idę kupić melatoninę, aż się boję dzisiejszej nocy. Chyba będzie trzeba się trochę napruć browarem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-07-05 11:09
Cytuję Marek:
Nie spałem całą noc, masakra. Idę kupić melatoninę, aż się boję dzisiejszej nocy. Chyba będzie trzeba się trochę napruć browarem :)

Dlaczego nie mogłeś spać, zdarza się Tobie często?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-05 11:18
O, Pani dr Sylwia :) Ostatnio mam z tym problemy, ale nie takie jak dziś. Wczoraj trochę się przeforsowałem, spore dwa ogrody skosiłem i przyciąłem, pod koniec zabrakło mi "prądu", tragedia. Usiadłem, ręce mi się trzęsły, ale komary mnie kąsały - wstaję, ale nie mam sił się przed nimi opędzać. Chwała Bogu że miałem w ogrodzie zachomikowany energetyk - nie używam ich, ale cukier szybko mnie postawił na nogi. Może to od tego, byłem bez sił, teraz w sumie też jestem jak zwłoki. No ale humor niezły ogólnie, hydraulika działa, przetestowałem na przechodzącej pod oknem 16 letniej dziewczynie w mini. Może to brak seksu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-07-05 12:00
Cytuję Marek:
O, Pani dr Sylwia :) Ostatnio mam z tym problemy, ale nie takie jak dziś. Wczoraj trochę się przeforsowałem, spore dwa ogrody skosiłem i przyciąłem, pod koniec zabrakło mi "prądu", tragedia. Usiadłem, ręce mi się trzęsły, ale komary mnie kąsały - wstaję, ale nie mam sił się przed nimi opędzać. Chwała Bogu że miałem w ogrodzie zachomikowany energetyk - nie używam ich, ale cukier szybko mnie postawił na nogi. Może to od tego, byłem bez sił, teraz w sumie też jestem jak zwłoki. No ale humor niezły ogólnie, hydraulika działa, przetestowałem na przechodzącej pod oknem 16 letniej dziewczynie w mini. Może to brak seksu?

hahaha dziękuję, ale do pani doktor dużo mi brakuje :D hmm to zastanawiające. ..ale skoro zmęczyłeś się fizycznie, powinieneś zasnąć jak dziecko, a więc podejrzewam podwyższony cukier i ciśnienie...a może trochę wyeksplatowany jesteś psychicznie?:)
Brak seksu..no tak, też możliwe...zapew ne może mieć wpływ na taki stan...:)ciśnie nie się kumuluje i może oddziaływać na układ nerwowy..:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-07-05 12:11
Polecam grejpfruty..obn iżają ciśnienie krwi i działają na bezsenność:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-07-05 13:00
Jak nie prześpisz tygodnia,to pomyślimy z Sylwią jak Cię "ululać".
Masuję zwoje mózgowe z prędkością dobrze wykalibrowanej kuli :lol: , a potem Sylwia zrobi okłady i przytuli.
Będziesz jak newborn :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-05 13:10
To było straszne. Próbowałem wszystkiego. Liczyłem barany, czytelników nawet :) i nic, skupiałem się na oddechu - nic. Raz wstałem, włączyłem kompa, oko zaczęło boleś, idę znowu do łóżka, i nic - wyszedłem z Fioną na spacer, wpół do piątej było, wróciłem i nic. Może pół godziny zasnąłem później.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-07-05 13:29
Mnie też nie usypiają liczebniki porządkowe :-) Szybciej muzyczne kawałki z wiolonczelą...
Kilka nocy z rzędu może wskazywać na problem, ale nad jedną nie warto się zastanawiać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-07-06 22:42
Hej Marek jak nocka? spałeś?:)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-07-07 09:46
Cytuję Sylwia:
Hej Marek jak nocka? spałeś?:)))


Dziękuję, wczoraj i dziś bardzo dobrze. Ale sił w ogóle nie mam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-07-07 09:52
Cytuję Marek:
Cytuję Sylwia:
Hej Marek jak nocka? spałeś?:)))


Dziękuję, wczoraj i dziś bardzo dobrze. Ale sił w ogóle nie mam.

A ja u Ciebie z tym cukrem? robiłeś badania?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-07-05 13:20
Cytuję ester:
Jak nie prześpisz tygodnia,to pomyślimy z Sylwią jak Cię "ululać".
Masuję zwoje mózgowe z prędkością dobrze wykalibrowanej kuli :lol: , a potem Sylwia zrobi okłady i przytuli.
Będziesz jak newborn :D

Dziękuję Esterko za wsparcie:))) zawsze dwie to nie jedna :D Jak szef nadal nie będzie mógł spać to wkroczymy do akcji :D :D :D w końcu nie możemy pozwolić, żeby się nam zawinął :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-07-06 01:11
Ciekawy film, zobaczcie co dzieje się z ludźmi, gdy panuje bezprawie, gdy mają przyzwolenie na wszystko, nawet na zabójstwo...cze go Ci Amerykanie nie wymyślą:)
www.cda.pl/video/100650f8/Noc-oczyszczenia---The-Purge-lektor-2013
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ... 2014-07-06 12:05
-Kiedy w Polsce będzie dobrze?
-gdy głodni zjedzą bezrobotnych. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-07-06 22:41
Nie chce odtworzyć, spróbuje jeszcze raz
https://www.youtube.com/watch?list=RDNkwvod-s7Tc&v=Nkwvod-s7Tc&feature=player_detailpage
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Siergiej 2014-07-07 16:43
Ostatnio czytam modne posty pod statusem moich znajomych;Ten ktory najwiecej sie powtarza brzmi ; Idealny facet to nie ten ktory jest najprzystojniej szy badz ma najwiecej pieniedzy.To ten ktory wie jak sprawic ,zebys sie usmiechnela i ZAOPIEKUJE sie Toba az do konca Twoich dni :) Dlaczego kobiety kochaja w takie rzeczy wierzyc ?

Strona ; Lovsy.pl
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd