Najnowsze felietony

piątek, 20 czerwiec 2014 22:10

Egoiści w związkach

Napisał 

Życie ludzi, także w związkach, to pasmo niekończącej się udręki, dołków i urojeń na temat tego, jak mogę być szczęśliwy. Jedyne co sprawia że ludzie się masowo nie wieszają, to instynkt przetrwania i nadzieja na przyjemność.

Kij na pryszczaty zadek i marchewka

Ludzie nie są wolni i nigdy nie byli. Steruje nimi niechęć przed doświadczaniem bólu, oraz pragnienie doświadczania przyjemności - a te pojęcia wcale nie są obiektywne i stałe, ale jak najbardziej subiektywne, zależne od wychowania, przekonań. A kto propaguje model wychowania, głównych przekonań? To właśnie te struktury sterują człowiekiem, za pomocą kija i marchewki. Ta manipulacja obejmuje cały świat, szczególne spustoszenie siejąc w związkach międzyludzkich - i tak ma być. Cierpiące ofiary zrobią wszystko, by poprawić sobie obniżony nastrój, więc kupują ciuchy i ajfony, ćpają, palą, objadają się, upijają, jeżdżą szaleńczo po ulicach Warszawy, niezobowiązująco sekszą, uciekają w książki, wycieczki (nowe budzi podniecenie, nie pozwala myśleć o swych kłopotach, ogłusza nieznanymi bodźcami) itd.

To co sprawia że cierpimy i doświadczamy miłych uczuć, to w dużym skrócie robota układu hormonalnego. Rządzi nim umysł i jego przekonania, czyli wierzenia. Od urodzenia uczy się nas wielu rzeczy - jeździć na rowerze, jeść nożem i widelcem, klękać w kościele, nie łapać dziewczyn w szkole za włosy czy pączkujące piersi i nie pierdzieć przy innych. Za zrobienie "jak trzeba" jest nagroda (w postaci lepszego samopoczucia), a za złe nieprzyjemne uczucia (lęk, wstyd, wstręt). Żyda nauczono w dzieciństwie (a on przyjął to za prawdę) że świnia jest nieczysta (podobnie jak nie - żyd, czyli goj którego można, a nawet wypada oszukać, bo on tylko udaje człowieka), więc na samą myśl o zjedzeniu świni zalewają go hormony stresu, źle się czuje - przy tej myśli, prawdziwy Polak poczuje burczenie w brzuchu w sosie lekkiej przyjemności. I gdy ten prawdziwy Polak zobaczy pająki i węże, dozna uczucia wstrętu - a w Azji jest wielu, którzy cieszą się, bo lubią takie frykasy. Krowa Polaka śmieszy, a Hindusa wypełniają religijne uczucia z nią związane. Te same rzeczy, a całkiem inne przekonania z nimi związane - a za przekonaniami idzie reakcja hormonalna; cierpienie bądź przyjemność. Jeśli dzieci byłyby uczone od dzieciństwa, że oddech czy dotknięcie nosa daje przyjemność, bezustannie by ją odczuwały - tak jak wielu ludzi non stop cierpi, narzeka, marudzi i ma "doła". No ale dzieci uczy się innych rzeczy, znacznie ważniejszych niż szczęście (np. wydobycie węgla), czego efekty widać nie tylko w szkołach, ale głównie u dorosłych. Dojrzały człowiek jest tym, czym nasiąknął w dzieciństwie - oddaje to, co dostał. Jak można dać coś, czego się nie dostało?

Odwieczna manipulacja

Książki, filmy, komiksy, bajki, dobranocki, opowiadania, "mądrości" dziadków, rozanielonych komediami romantycznymi mam i tatusiów (zwłaszcza po kielichu czy dwóch), tworzą w Twoim umyśle warunki - to i to sprawia przyjemność, a co innego ból. Kupę musisz robić sam, żeby inni tego nie widzieli i nie czuli. Nie wolno uderzyć kobiety (ona może Cię poniżać latami), bo prawdziwy mężczyzna tego nie robi, zajęty jest sadzeniem drzewa, budowaniem domu i noszeniem spodni. Masz się codziennie myć, zmieniać slipy, mówić dzień dobry sąsiadkom, chodzić do kościoła.

Ludzie żyją wypchani tymi warunkami, nie wiedząc że przyjemność i szczęście można uzyskać bez ich spełniania - trzeba wytworzyć silny nawyk cieszenia się z pierdół, a gdy się on wytworzy, będziesz instynktownie reagował na wszystko zadowoleniem - tak, to jest tak banalnie proste! To musi jednak potrwać, gdyż po pierwsze, uno, nawyk niezadowolenia z siebie powtarzałeś latami, a po drugie, punto, społeczeństwo nie lubi takich ludzi - bo nie można nimi w żaden sposób manipulować. Jeśli "oszołom" ciągle czuje radość bez powodu, to nie można go namówić na podżyrowanie kredytu (a jak nie, obrażę się, a Ty miej poczucie winy), na wojnę (o honor i ropę dla bossa i stojących za nim bankierów) na ślub bez intercyzy (nie chcesz oddać dorobku życia, tzn. że mnie nie kochasz, czuj się z tym źle i cierp gdy płaczę, bo "łzy kobiety są porażką mężczyzny") i do każdej rzeczy, która dla Ciebie jest niekorzystna.

Koniec świata, on jest jakiś nienormalny!

Nie można Cię dotknąć, obrazić, wpływać na Ciebie; koniec świata! Twoi bliscy i przyjaciele, nigdy nie pozwolą Ci na bezwarunkowe szczęście. Prędzej Cię zabiją, niż przyznają że Ty masz rację, a oni zawsze się mylili, zostali oszukani. To z tej wiedzy pochodza słynne słowa o tym, że nie przyniosłem pokoju a wrogość między rodziną i przyjaciółmi - to prawda, niestety albo stety. Masz żyć tak, jak oni. A skąd oni czerpią wiedzę? Z telewizji. A kto jest właścicielem telewizji? Prześledź to, a zobaczysz kilka nazwisk. Kilku ludzi steruje Twoimi przekonaniami na temat życia, związków, miłości i szczęścia. Oni Ci nie pozwolą na szczęście bezwarunkowe, bo wtedy ich biznesy by upadły. A jak stracą biznesy, upadnie wpływ na władzę - i co wtedy zrobią Ci ludzie, gdy okoliczności zabiorą im ich jedyną przyjemność? Polecam im moje felietony i moją e książkę "Stosunkowo dobry" (hi hi).

Skąd się bierze obraza, zranienie? Z warunku że ludzie muszą mnie szanować, że muszą być dla mnie mili. Jeśli tak się nie dzieje, wkurzam się i obrażam. Naiwne, dziecinne warunki - jak ludzie mają Cię szanować, skoro sami się nienawidzą? Spójrz co ludzie jedzą - o swój samochód dbają, bo jak wleją złą benzynę czy nie wymienią oleju, naprawa będzie bardzo kosztowna. I nie dopuszczają do siebie myśli, że jak po jedzeniu świństw dostaną raka i będą robić pod siebie, wrzeszczeć i piszczeć z bólu, to będzie to znacznie droższe i dużo nieprzyjemniejsze. Ludzie dbają o swe samochody, a nienawidzą swych ciał i umysłów; napychają swe brzuchy śmieciami, swoją głowę mordami, gwałcicielami, pedofilami, aferami z mediów, zboczeńcami i perwersjami z talk show - a później cierpią ich ciała i myśli. By znaleźć ulgę od cierpienia (które ujawnia się jako depresja, ataki szału, lęki, fobie i obsesje) idą do kościoła, gdzie klękają z szacunkiem przed zakatowanymi zwłokami Żydowskiego cieśli, Boga, a później siadają cichutko, by w towarzystwie wykrzywionych w męczarni twarzy świętych męczenników, powtarzać że są nikim, że są grzeszni i źli, winni. Gdy wracają po tej sesji nienawiści do siebie (czują się "naładowani", jak po snickersie czy bigmacu), włączają telewizor i podjadają smakołyki - by następna dawka trucizny w nich wnikła. Po dziennej dawce sado maso zasypiają, by wraz z jutrzenką kontynuować dzieło zniszczenia siebie - i dawać "dobre" rady, zwłaszcza tym, którzy tego nie chcą. Te tematy niezwykle szczegółowo opisuję w mojej e książce "Stosunkowo dobry".

"Przekupstwo Boga"

Kobiety i mężczyźni to bezwzględne, egoistyczne drapieżniki w owczej skórze. Każdy z nich ma swój zestaw wierzeń. Facet wierzy że zgrabna, atrakcyjna kobieta da mu szczęście i przyjemny seks, podziw u znajomych, wrażenie życiowego sukcesu, przetrwanie i nieśmiertelność w postaci dziecka (na ile czasu te przetrwanie starczy?). Czyli satysfakcję - kobieta także ma swoje cele, które jak święcie wierzy, dadzą jej szczęście. Dom, ślub, założenie rodziny, gniazda, dzieci... Czy to ich cele? Przeważnie nie. Wierzą że to im da szczęście, bo każda bajka i film, mówią jedno - na koniec byli szczęśliwi razem z dziećmi. Oni nie wiedzą że można żyć inaczej, znają tylko ten jeden wzór na szczęście, który szczęścia dać po prostu nie może - bo wytresowano nas, że szczęście jest tylko w przyszłości, po spełnieniu jakichś warunków. Oczywiście gdy spełni się jeden, szczęścia nie ma, i tak bez końca - aż przychodzi śmierć, a człowiek nadal nie zna szczęścia; planuje że szczęście będzie po śmierci, w niebie. I całą piękna wizję psuje idea piekła - więc zapisuje się mieszkanie i pieniądze organizacji, która całe życie straszyła diabłami i złymi duchami; by dostać niebo. Moment zapisania mieszkania jednemu z tysiąca kultów, sekt czy religii, to akt herezji - uznanie Boga za bazarowego, głupkowatego cwaniaczka. Ja oddam mieszkanie, które jest mi już niepotrzebne, a w zamian dostanę niebo. Świetny biznes! Problem w tym, że nawet ja, niespecjalnie inteligentny prostaczek widzę w tym cwaniactwo - skoro widzę ja, to Bóg ma nie widzieć? Wątpię. Jeśli za przekupstwo urzędasa jest kara (w w Polsce tylko w teorii), to jaka jest za próbę przekupstwa Boga? Czytanie moich felietonów przez wieczność? Nie, to byłoby zbyt okrutne!

Para się spotyka, udaje atrakcyjnych (wg. swojego wzoru atrakcyjności, wciąganie brzucha, udawanie mądrych, empatycznych), pokonują wspólnie kolejne etapy związku... bo oboje dążą do przyjemności, do własnych celów. Są egoistami, których interesuje własna satysfakcja, czyli rodzina, pozycja w społeczeństwie, brak litościwych uśmieszków cioć że nie mają dzieci, że rzekomo przegrali życie... Pragną przyjemności i chcą uniknąć nieprzyjemności, wszystko jest skoncentrowane na sobie, kiedy na zewnątrz wiele sie mówi o poświęceniu, misji, miesza się w to nawet Boga i przyszłość wszechświata - nieprawda. Ludzie robią to, co ma ich uczynić szczęśliwymi - a założenia biorą stąd, skąd biorą je inni. Dlatego świat to parada klonów kopiujących cudze zachowania, by nie wypaść ze stada baranów. A szczęścia jak nie ma, tak nie ma... Jak wiemy, rodzina i dzieci szczęścia nie dają - gdyby dawały, mielibyśmy spełniony, szczęśliwy, roześmiany świat, a ja jakoś go nie widzę. A może się mylę? Sądzę że niejedna osoba, cała czerwona na twarzy z gniewu, wywrzeszczała by mi prosto w twarz że jest szczęśliwa. Dokładnie jak mój kolega, który całe życie ma silną depresję. Jest szczęśliwy. Bo jest.

Egoiści oskarżajają o... egozim

Z tej pary egoistów, któraś z osób może przegrać, zostać "zostawiona", "przetrawiona" - i zaczyna się żal, nienawiść, próby samobójcze. On jest zły, miał ze mną zostać na zawsze, miał mi dać szczęście! płaczą Panie. A to ku.. zdradziła mnie, zginie beze mnie, kto jej naprawi drzwi od lodówki, szma.. zawodzi Pan. Każdy z nich chciał osiągnąć przyjemność dzięki drugiej osobie - gdy ta odeszła, oczekiwana przyjemność się nie pojawiła. Powstaje nienawiść do drugiej płci. Obie strony wiedzą, że by zyskać szczęście, muszą wejść w związek, stworzyć parę - i gdy druga osoba odejdzie, zabierze ze sobą przyjemność. To rodzi strach, zależność emocjonalną, człowiek nie czuje się pewny.

Zaczyna nienawidzić tak samo, jak niewolnik nienawidzi swego pana, a jednocześnie uświadamia sobie swą zależność od niego. Pan może zabrać niewolnikowi życie, a odchodząca kobieta czy facet - przyjemność, którą zdefiniowało nam w dzieciństwie społeczeństwo, a my w te bajki uwierzyliśmy. To jaka to miłość i szczęście, jak trzeba pilnować babę czy chłopa, by nie uciekli wraz z naszą przyjemnością? To ma być te słynne szczęście w związkach, pełne lęku, zazdrości, przeczesywania komórki i bezsennych nocy? To ja dziękuję, wysiadam. I ze współczuciem reaguję na wszystkie "jesteś pusty, żałosny, płytki, niedojrzały emocjonalnie, nieodpowiedzialny", bo wiem że za tą desperacką, często agresywną postawą, stoi niespełnienie, brak satysfakcji, często rozpacz i szarpanie się, by z idei która nie daje szczęścia, coś wycisnąć. Niestety, nie da się. Jednym do zrozumienia tego faktu wystarczy kilkanaście lat, innym kilkadziesiąt, kolejni stracą na to całe życie.

-----------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" KLIKZachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 24286 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+6 # Rysiek 2014-06-20 22:41
Uwielbiam szczególnie te fragmenty o stracie mieszkania :) Marek, dzięki że jesteś :D
Nadal jednak nie wiem czy nie oczekując niczego od drugiej osoby poza wspólnym spędzaniem czasu mam jakieś szanse na relację czy nie? :D Mała się wyprowadziła kiedy nie reagowałem na jej gierki odnośnie pozycji w stadzie, kumpel pije bo żona odeszła (nie chciał działki na nią przepisać). Gdzie szukać świadomych ludzi? Na oazie? :D Przecież to jest proste jak słońce! Najwięcej można zyskać niczego nie oczekując!

PS:Marek, co złego jest w wycieczkach? Uwielbiam, szczególnie rowerem pocisnąć tak 100-150km. Piwo wtedy smakuje wybornie, szczególnie pod namiotem. Powinienem to uczucie radości niezależne od innych pielęgnować czy wyrzucić z siebie jako złe?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-06-20 23:57
A czy oczekujesz Ryśku czegoś od pięknego krajobrazu na takiej wycieczce? No właśnie... miłość bezinteresowna: )
PS Generalnie w wycieczkach myślę chodziło Markowi o takie np kompulsywne jeżdżenie rowerem, które ma zabić niezrozumiały niepokój, taka ucieczka od siebie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-06-21 07:56
Bracie drogi, takie zachowania jak kompulsywne odreagowanie sportowe dotyka każdego z nas, bo nikt nie jest do końca stabilny emocjonalnie :) Marek też wali gruchę, piwo z biedry miał też problemy z objadaniem (vide lody wiśniowe z Lidla) - wszystko to bankowo na tle nerwowym! Od krajobrazu czego oczekuję? Aby był, bo w ten sposób wpływa dobrze na moje samopoczucie. Jeden z bardzo atawistycznych programów mówi mi, że wśród zieleni jestem u siebie. Pewnie - mogę go zwalczyć, ale ten fragment kodu wydaje mi się akurat pozytywny. Trochę się chyba zapętlamy bo idąc w takie klimaty możemy odrzucić wszystko, no bo wszystko w jakiś sposób wpływa na nas i postrzeganie świata.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-21 14:20
Cytuję brat:
A czy oczekujesz Ryśku czegoś od pięknego krajobrazu na takiej wycieczce? No właśnie... miłość bezinteresowna:)
PS Generalnie w wycieczkach myślę chodziło Markowi o takie np kompulsywne jeżdżenie rowerem, które ma zabić niezrozumiały niepokój, taka ucieczka od siebie


Miałem bracie to na myśli + zabicie nudy, która jest życiem w umyśle, we własnych, koszmarnie nudnych i powtarzalnych w pętli reakcjach. Ja dlatego jeżdżę na rowerze + na dupki sobie popatrzeć, poobserwować swoje żywiołowe reakcje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-21 14:18
Cytuję Rysiek:
Uwielbiam szczególnie te fragmenty o stracie mieszkania :) Marek, dzięki że jesteś :D
Nadal jednak nie wiem czy nie oczekując niczego od drugiej osoby poza wspólnym spędzaniem czasu mam jakieś szanse na relację czy nie? :D Mała się wyprowadziła kiedy nie reagowałem na jej gierki odnośnie pozycji w stadzie, kumpel pije bo żona odeszła (nie chciał działki na nią przepisać). Gdzie szukać świadomych ludzi? Na oazie? :D Przecież to jest proste jak słońce! Najwięcej można zyskać niczego nie oczekując!

PS:Marek, co złego jest w wycieczkach? Uwielbiam, szczególnie rowerem pocisnąć tak 100-150km. Piwo wtedy smakuje wybornie, szczególnie pod namiotem. Powinienem to uczucie radości niezależne od innych pielęgnować czy wyrzucić z siebie jako złe?


Ludzie świadomi to znacząca mniejszość. Są świadomi tego co naprawdę nimi rządzi - ale cudze cele i emocje nadal w nich są. Poradzenie sobie z tym, to lata pracy. Myślę że dopiero koło 40tki zacznę się naprawdę bawić życiem - na sposób który opisuję. Koło 60tki (jak nie umrę na cukrzycę itd.) osiągnę przebudzenie trwałe - więc wniosek dla mnie jest prosty, świadomych kobiet z przepracowanymi problemami, jest na świecie może kilkaset :) Co oznacza że związku nie stworzę, co najwyżej sobie podymam nieświadome laski, ale jędrne.

Ja też lubię rower - bo są nowe bodźce, rozrywka, ucieczka od stałych, nieprzyjemnych myśli. A E. Tolle tylko siedzi - bo gdy umysł nie interpretuje, wszystko jest ciągle świeże i nowe. On już nie musi jeździć na rowerze, tłumić umysłu - ja muszę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-21 17:42
Czyli idziesz w dymanko z bajerem - w sumie fajna sprawa jak komuś pasuje :) Z tą ilością świadomych to masz chyba niestety rację :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ktomar 2014-06-20 22:54
Prawda i nie, jak wszystko względne.
z konkurencji:
Każdy człowiek w każdej sekundzie swojego życia projektuje swoją przyszłość. Każda rzecz, którą robi, myśli i mówi, jest czymś w rodzaju balonika, który unosi go ku przyszłości. Zależnie od tego jakie powietrze znajduje się w baloniku, leci wolniej albo szybciej, bliżej kurzu i ziemi albo bliżej ciepła i słońca.
W zależności od tego jakie emocje towarzyszą ci na co dzień, taka energia znajduje się w unoszącym cię baloniku. Im więcej jest w tobie złości, zazdrości, zła, nienawiści, narzekania, koncentrowania się na wadach i brakach, tym cięższa jest twoja aura i tym niżej latasz.
Im więcej jest w tobie zdrowego optymizmu, dobrych myśli, pozytywnej energii, skoncentrowania na tym, co ważne, tym jesteś lżejszy i szybciej fruwasz. I tym łatwiej dostajesz się do jaśniejszych miejsc w naszej galaktyce".
Beata Pawlikowska (z książki Blondynka na Bali)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-20 22:57
A czy TO jest ekwiwalent mieszkania czy nie? :D

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-06-20 23:16
Trochę drętwa ta Kate Moss :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-06-20 23:19
Droga Sylwio! Czy mogę liczyć na podobny klip w Twoim wykonaniu? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marcin_Rembertów 2014-06-20 23:21
O, to to właśnie! Ja też na to liczę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-06-20 23:35
Cytuję Rysiek:
Droga Sylwio! Czy mogę liczyć na podobny klip w Twoim wykonaniu? :D

:D :D niestety nieupoważnionym nie udostępniam :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-21 14:24
Cytuję Sylwia:
Cytuję Rysiek:
Droga Sylwio! Czy mogę liczyć na podobny klip w Twoim wykonaniu? :D

:D :D niestety nieupoważnionym nie udostępniam :D :D :D


Sylwia, nie zatańczysz przed Ryśkiem? Ma kasę, inteligentny, bystry, tajemniczy, ma kumpli z dobrymi autami (Navary itd.), byłabyś ustawiona jakbyś mu wpadła w oko :) Nie to co ja, bezrobotny dziad, jeżdżący pordzewiałą kia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-21 17:47
Marku drogi, gdybym chciał aby Sylwia zatańczyła dla mnie to pewnie tak by się stało ale nie zatańczy :) Pierwszy powód owego zawodu będzie taki iż nie ma między nami "mięty". Seks, fajne gadki, ta sama fala itepe to za mało aby stworzyć relację. Bez podbudowy w głowie nic z tego nie będzie. Sylwia przestanie tańczyć dla mnie a ja będę wolał Twoje towarzystwo i piwko z Biedry :) Takie jest życie. Z tą Navarą to nie byłbym taki pewny swojej przewagi bo nie zapominaj iż TY masz kolegów co Navarą jeżdżą tylko na polowania a później przesiadają się w auta, którymi mogą się pochwalić. W tym wypadku zdecydowanie 1:0 dla Ciebie :D Nie wiem też co Ty z tym Kia? Kiedyś dali mi jako zastępcze auto Kia Ceed i powiem Ci, że poza dwoma wadami dla mnie dyskwalifikując ymi to auto byłem szczerze zaskoczony postępem jakiego dokonali Koreańczycy. Pierwsza wada to tapczanowate zawieszenie, które jest czasem wręcz niebezpiecznie przy dynamiczniejszy m poruszaniu się (o ile o takim można mówić w tym wypadku) a druga to trzask zamykanych drzwi przypominającyh głuche uderzenie doskonale znane z Wartburga. Ja preferuję auta nisko zawieszone, twarde i pewne w zakrętach ale szanuję to, że ktoś ceni sobie przestrzeń bagażową albo koszta eksploatacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-06-21 21:14
Cytat:
Marku drogi, gdybym chciał aby Sylwia zatańczyła dla mnie to pewnie tak by się stało ale nie zatańczy :) Pierwszy powód owego zawodu będzie taki iż nie ma między nami "mięty". Seks, fajne gadki, ta sama fala itepe to za mało aby stworzyć relację. Bez podbudowy w głowie nic z tego nie będzie. Sylwia przestanie tańczyć dla mnie a ja będę wolał Twoje towarzystwo i piwko z Biedry :)
Rysiu czy aby nie za pewny jesteś? "gdybym chciał to by zatańczyła" :lol: Tańcze tylko gdy czuję dobry rytm :lol: i gdy mam na to ochotę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Sylwia 2014-06-21 22:36
Ale wiesz Ryśku jest jedno, co już zawsze kojarzyć mi się będzie z Tobą:))
https://www.youtube.com/watch?v=--GhheUHCdo
Cudeńko ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Sylwia 2014-06-21 22:41 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-23 09:20
Sorki, problemy miałam z tym linkiem:
http://www.youtube.com/watch?v=9eWewdTkghM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-06-21 20:08
Cytuję Marek:
Cytuję Sylwia:
Cytuję Rysiek:
Droga Sylwio! Czy mogę liczyć na podobny klip w Twoim wykonaniu? :D

:D :D niestety nieupoważnionym nie udostępniam :D :D :D


Sylwia, nie zatańczysz przed Ryśkiem? Ma kasę, inteligentny, bystry, tajemniczy, ma kumpli z dobrymi autami (Navary itd.), byłabyś ustawiona jakbyś mu wpadła w oko :) Nie to co ja, bezrobotny dziad, jeżdżący pordzewiałą kia :)

Hmm to faktycznie same walory :lol: ale wiesz co Marku wolałabym zatańczyć dla kogoś kogo darzę uczuciem:))) Fakt Rysiek to inteligentny, bystry, tajemniczy mężczyzna, ale ja jestem lojalna :lol: tylko bezrobotnemu, bystremu dziadowi jeżdżącemu czerwoną kijanką :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-21 14:22
A co Ty Rysiek klipy z chłopcami tu puszczasz? A gdzie tam są PIERSI ja się pytam? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-21 17:51
Marek "de gustibus non disputandum est" ! Ja lubię wieszaki i już kiedyś o tym pisałem, Ty wolisz rubensowskie kształty stąd Twój zawód wrzuconym klipem jest dla mnie zupełnie jasny! Pozwolę sobie tylko zauważyć, że atrybut który wspomniałeś jest jednym z prostszych do korekty z użyciem skalpela i odpowiednich wkładek. Nie jest też przesadnie drogi. Reszty to znaczy kształtu nóg, wzrostu, gibkości i reszty cech decdujących o tym czy jakąś dziewczynę oceniamy jako kobiecą czy nie już nie jest tak łatwa do modyfikacji. Jaki z tego wniosek? Kochajmy wieszaki z bustem 70E :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-06-21 14:21
Cytuję ktomar:
Prawda i nie, jak wszystko względne.
z konkurencji:
Każdy człowiek w każdej sekundzie swojego życia projektuje swoją przyszłość. Każda rzecz, którą robi, myśli i mówi, jest czymś w rodzaju balonika, który unosi go ku przyszłości. Zależnie od tego jakie powietrze znajduje się w baloniku, leci wolniej albo szybciej, bliżej kurzu i ziemi albo bliżej ciepła i słońca.
W zależności od tego jakie emocje towarzyszą ci na co dzień, taka energia znajduje się w unoszącym cię baloniku. Im więcej jest w tobie złości, zazdrości, zła, nienawiści, narzekania, koncentrowania się na wadach i brakach, tym cięższa jest twoja aura i tym niżej latasz.
Im więcej jest w tobie zdrowego optymizmu, dobrych myśli, pozytywnej energii, skoncentrowania na tym, co ważne, tym jesteś lżejszy i szybciej fruwasz. I tym łatwiej dostajesz się do jaśniejszych miejsc w naszej galaktyce".
Beata Pawlikowska (z książki Blondynka na Bali)


Dobra jest ta Pawlikowska :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-20 23:34
Papież Benedykt XVI zaskoczył dziś wiernych podczas homilii papieskiej na Placu św. Piotra, gdy ogłosił, że „Bóg jest martwy” oraz że „to wszystko zupełna bzdura”.
Dziennikarze zwrócili uwagę, że biskup Rzymu był wyraźnie wstrząśnięty i niewyspany, gdy tłumaczył gromadnie przybyłym katolikom, że „cała nasza egzystencja nie ma sensu ponad tę krótką chwilę”. Wbrew katolickiej tradycji, papież był nieogolony, a jego szaty znaczyła spora plama od sosu pomidorowego.
- Byłem zupełnie naiwny, gdy wydawało mi się, że nad ludzkością czuwa nieskończenie dobry Bóg. Wystarczy się rozejrzeć, zobaczyć całe to cierpienie i zło. Dzieci umierające z głodu w męczarniach – dzieci! Jaki wszechmocny, dobry Stwórca mógłby na to pozwalać?
Na placu św. Piotra zapadła grobowa cisza. Benedykt XVI trzęsącą się dłonią podnosił do ust kielich wina mszalnego i regularnie go dopełniał, kontynuując niecodzienne kazanie:
- Jesteśmy tylko małpami, szympansami, które trochę zmądrzały i myślą, że wszystko co widzą jest dla nich. Człowiek jest jedynie reakcją chemiczną, obdarzoną chwilowym przebłyskiem świadomości. Małpa o przerośniętych ambicjach, homunkulus z węgla, siarki i tlenu! Małpa, która desperacko krzyczy „dlaczego?” i szuka przyczyn przez ten ułamek kosmicznej sekundy, zanim siły, nad którymi nie panuje zaciągną ją brutalnie do grobu, by stanęła wobec potwornego faktu wiecznej nicości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-06-20 23:35
Papież opierał się o balkon i ignorował wiernych, spośród których niektórzy zaczęli buczeć, inni natomiast zagłuszali go skandując „Santo Subito”. Przywódca Kościoła Katolickiego tymczasem pytał, co może znaczyć zbawienie albo odpuszczenie grzechów i śmiał się gorzko.
- Jaki grzech? Jakie zbawienie? Dryfujemy samotnie na kawałku skały pośród bezkresu wszechświata, z którego czyste prawdopodobieńs two i bezwzględna selekcja naturalna ulepiły naszą ułomną formę. Jeśli Bóg kiedykolwiek istniał, to nie żyje albo nas opuścił; jesteśmy sami i nie ma żadnych bytów poza tym, czego doświadczamy. Jeśli coś ma znaczenie, to może tylko to, jak spędzimy swój czas i co pozostawimy po sobie. A i to zniknie wobec nieubłaganego prawa entropii, gdy za kilka nikczemnych miliardów lat nasz wszechświat stanie się pusty, statyczny i martwy.
Oburzeni katolicy opuszczali już plac, gdy papież Ratzinger, chwiejąc się, kończył homilię.
- Idźcie i… I bądźcie dobrzy dla siebie. Macie przecież jakąś intuicję moralną, po prostu nie róbcie innym krzywdy. Mnie nie pytajcie, skąd mam wiedzieć lepiej od was?
Episkopat Polski wydał oświadczenie prasowe, w którym podkreślił, że wypowiedź papieża nie była wygłoszona ex cathedra i w związku z tym nie jest objęta dogmatem o nieomylności. Wyraził też nadzieję, że „incydent” nie wpłynie na szacunek, którym Kościół cieszy się w polskim społeczeństwie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-20 23:36
I co WY na takie dictum? Przyjmijmy, że to nie tekst na blogu informatorcodzi enny tylko fakt. Coś się zmienia w Waszym życiu? W moim absolutnie nic - pogodziłem się z tym jak wyglada rzeczywistość już dawno i powiem więcej - dobrze mi z tym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2014-06-20 23:52
Nie wszyscy podchodzą do życia jak Marek. W ogóle nie zajmują się tą problematyką. Po prostu żyją programami które im zainstalowano. Co więcej, jest im z tym dobrze. Przynajmniej taki jest odbiór zewnętrzny.
Myślę że czasem można żyć Matrixem i będzie Nam z tym dobrze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-21 14:25
Cytuję Marcin_Rembertów:
Nie wszyscy podchodzą do życia jak Marek. W ogóle nie zajmują się tą problematyką. Po prostu żyją programami które im zainstalowano. Co więcej, jest im z tym dobrze. Przynajmniej taki jest odbiór zewnętrzny.
Myślę że czasem można żyć Matrixem i będzie Nam z tym dobrze.


Nie wiem Marcin czy dobrze zrozumiałem co napisałeś, ale matrix na tym polega, że ludzie sa pełni braków i nieszczęśliwi. Nie ma innej opcji, bo radość bezwarunkowa i brak lęku, automatycznie wykopują Cię z tej struktury. W matriksie możesz być menelem albo premierem, ale cierpienie w zasadzie będzie takie same.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2014-06-22 00:42
Nie zawsze wyjdzie mi umiejętne przelanie myśli na komentarz...
Czy nie jest tak że każdy kto nie rozkminia tematyki poruszanej przez Ciebie Marku, będzie postrzegany jako nie oświecona bateryjka zanurzona w różowym kisielu Matrixa???
Takie jednostki mają zainstalowane programy. Programy nabyte w toku dorastania w domu rodzinnym oraz w określonym środowisku.
Człowiek którego cenię i bardzo lubię, mój Szwagier.
Z rodziny mocno praktykującej, biegle wykształcony, pewny siebie, zawodowo porusza się między takimi ludźmi do których ja bałbym się odezwać, a On szpreha biegle w językach obcych.
Szwagier nie zna pojęcia depresji, dołka, kompleksów. Wielki optymista. I ten spokój, opanowanie.
Te cechy wyniósł z domu, ze środowiska.
Ma w Sobie pewne programy które Go tak ustawiły, one są dobre.
Kolejne programy sprawiają że jest rodzinny, jak Jego rodzice.
Ożenił się z moją siostrą i jest dla Niej dobrym mężem. Cieszy się swoim synkiem.
Lubi rodzinne imprezy.
Inny program sprawia że jest praktykującym katolikiem.
Facet nie ma problemów "ze sobą".
Został tak a nie inaczej uformowany i wedle tego żyje i spełnia się w dorosłym życiu.
Jedyną rzeczą o jakiej z Nim nie gadam to tematyka z samczegoruna czy moje własne rozterki. Zrobiłby wielkie oczy...nie zrozumiałby.
Z Naszego punktu widzenia może się wydawać że właśnie żyje w Matrixie, zgodnie z programami z domu czy środowiska.
Ale jest Mu z tym dobrze.
Zazdroszczę Mu tego.
Żyje,realizuje zamierzenia i nie rozkminia problemów jakie mnie trawią.
Że złe Panie, że źli ludzie, że strach, że kompleksy, że to czy tamto.
Zaprogramowano Go na to kim jest, część dodał od Siebie i radośnie spełnia się jako Mąż i Ojciec.
Doskonale wiedział że bedzie się edukował, że się ożeni i spłodzi potomka, że będzie się budował i na stare lata zaopiekuje się rodzicami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2014-06-22 00:43
W ogóle nie zajmuje się egzystęcją i całą tą problematyką tu poruszaną.
W tym sensie ten Jego niby Matrix jest dobry. Nie potrzebuje oświecenia z samczego runa.
Próbuję pojąć to dlaczego On jest jaki jest a ja jestem jaki jestem...co poszło nie tak, co się spierdoliło?
Jemu w sferze mentalnej żyje się znacznie lżej aniżeli mnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-06-22 01:12
To są dobre pytania Marcin. Są dwa aspekty tej sprawy - Ty znasz maskę tego człowieka, a ja ludzi znacznie ode mnie bogatszych i cwańszych, od tej prawdziwszej strony - to też są maski, ale już znacznie bliżej środka. Na zewnątrz wszystko wygląda smakowicie, ale to w większości udawanie - myślisz że ten facet nie widzi Twego zachwytu? Podziwu? Skąd wiesz czy się nie rozkoszuje Twoim poczuciem słabości na jego widok? Dajesz mu poczucie władzy, siły, więc stać go na bycie miłym. Niektórym wtedy staje - a znam to z sesji które prowadziłem.

Może tak być, ale nie musi - ponieważ są ludzie, którzy celów innych niż materia nie mają, są one głęboko uśpione. Do pewnego momentu żyją znacznie lżej niż my, którzy mamy pełno lęków i rozterek. Ale gdy Ty przepracujesz kilka ważnych spraw, doznasz takiego życia, o jakim ten człowiek nie ma najmniejszego pojęcia. Te lęki i dyskomfort, jest czymś co prowadzi do szukania, a szukanie do znalezienia szczęścia. On nie szuka, bo wystarcza mu zadowolenie. A ludzki układ nerwowy i hormonalny, może dać Ci milion, miliard razy więcej niż zaspokojenie po dymanku, sraniu i najedzeniu się. Został zaprojektowany do ekstazy, ale ci ludzie jej nie doświadczą, nie w tym życiu.

Lęk i neurotyczna osobowość, to wielka szansa, ale i wielki ból - zawsze jednak awans, nagroda. Są dwa wyjścia z sytuacji - spędzasz życie na porównywaniu się do szwagra i kolesi, którzy dobrze udają albo są ograniczeni, cierpisz i dajesz im rozkosz z poczucia bycia lepszymi - albo stajesz przed lustrem i bierzesz się do pracy. Wybierasz stare, nieprawdziwe historie w głowie, dajesz im energię, więc musisz cierpieć, i będziesz cierpieć coraz więcej.

Popracuj przed lustrem miesiąc, a zobaczysz wtedy wyraźnie, co naprawdę ma szwagier. Niewiele. Ale musisz pracować, a nie bezustannie rozkoszować się byciem rzekomą ofiarą. Nie jesteś - wybierasz myśli, one tworzą wzorce, a te układają Ci życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2014-06-22 05:34
Dziękuję Marku za odpowiedź :)

Żeby nie było, nie latam za Szwagrem z poematami na ustach na Jego temat.
Jedyne co daje Mu prosto w oczy odczuć to fakt że Go lubię. Od kiedy Go znam, zawsze był taki sam. A znam Go prawie tyle czasu co On jest z moją Sis czyli z 8 lat.
To co cenię w ludziach Jego pokroju to to że nie nadymają się przede mną. W sensie że nie chwali się kasą, ani osiągnięciami. Gada z Tobą jak rodzony brat.

A miałem w życiu kolegów co Mnie używali do błyszczenia na tle mojej osoby, chełpienia się i okazywania wyższości. Dawno im podziękowałem.

Jedyne czego Szwagrowi szczerze zazdroszczę to prawdziwy bądź udawany spokój.
Żaden facet nie chce aby Go nakryto na tym że ma problem.
Tyle i aż tyle.

Posłużyłem się osobą Szwagra aby pokazać o co mi się rozchodzi, opisać czego mi brak - spokoju. I tego prawdziwego i tego który umiałbym świetnie udać aby w żadnym wypadku mnie nie nakryto.

Żeby pokazać zdumienie tym że jedni nie mają filozoficznych rozkminek i potrafią na zewnątrz wysłać sygnał - jestem spokojny. A inni mają z tym wieczny problem.

Na przykładzie Szwagra chciałem wyrazić to że wydawało mi się że Matrix może być dobry - skoro Jemu jest dobrze (taki na zewnątrz daje przekaz).

Po raz kolejny uświadamiasz że mogłem paść ofiarom czaru czy wrażenia jakie ktoś stwarza.
Skoro sprawia wrażenie spokojnego i zadowolonego to Jego Matrix musi być dobry, to nie zawsze i nie każdemu potrzebna ta nasza rozkminka na samczym runie. Błąd w moim myśleniu.
Nie mam żadnej pewności co do prawdziwych rzeczy jakie dzieją się we wnętrzu tego faceta.
Nie jest to typ wylewny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-06-22 08:30
Ja Marcin zadaję sobie inne pytanie. Co gdybym znalazł się, ciężką pracą, w takim matrixie? Wykształcenie, języki, wyrzeźbiona sylwetka, wywalczona śliczna żona, wymuskane dzieci, domek z ogródkiem jak z obrazka, przyjaciele ze sfer wyższych, rodzinne imprezy, kościółek w niedzielę... czy potrafiłbym znieść to dłużej niż przez jeden dzień? Patrzenie na osadzoną w matrixowych potrzebach żonę, dzieci które zachłystują się matrixem, przyjaciele pochłonięci matrixem, wszystko idealne ale mi by chyba rozsadziło głowę - wolę patrzeć na takich szczęśliwców z boku, cieszyć się ich radością. Ja konstrukcyjnie się do tego nie nadaję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-06-22 08:37
Jedynie podobnie konstrukcyjnie upośledzona kobieta byłaby dla mnie do zniesienia;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 09:38
Żyłem w takiej idealnej układance prawie 10 lat. Śmiałem się do ludzi, wydawało mi się, że mam wszystko. Nie zauważałem ile kosztowało mnie utrzymywanie (na siłę - nie bójmy się tego słowa) tego całego mikroświata wokół. Wszystkim było dobrze tylko ja ważyłem już 130 kilo a stres budził mnie w nocy i kazał jeść kolejne pęto kiełbasy. Twój szwagier ma mocny potencjał to utrzymania mini matrixa (jak piszesz 3 języki, wykształcenie) - ja nie miałem a walka o utrzymanie rodziny na naprawdę wysokim poziomie kosztowała mnie tyle nerwów i stresu, że czasem nie chciało mi się żyć. Zwróć też uwagę na to, że Szwagier jest punktem cetralnym z licznymi beneficjetami tego układu wokół. Jest dobrze bo wszystko się kręci, jedak takie misterne konstrukcje mają to do siebie, że lubią się walić jak domki z kart po wypadnięciu z niej jednej cegły. Przerobiłem ten upadek od początku do końca łącznie z odrodzeniem się jak Fenix z popiołów. Niestety - słabym ogniwem w takich układach są zazwyczaj kobiety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 13:37
Zgrzyt! Znów kobiety jedno wielkie zło 8) Rysiu, wystarczy śmierć w rodzinie, wystarczy utrata pracy tej najważniejszej osoby, wystarczy ciężka choroba dziecka. Cegieł do wyciągnięcia jest sporo. Nie bądź tak jednostronny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 15:04
To są przypadki losowe (śmierć, choroba) ja mam na myśli celowe wyciągnięcie cegły z układanki. Będę jednostronny bo tylko tę stronę życia znam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wojtek 2014-06-21 08:03
Marku, w jakich ksiazkach mozna poczytac wiecej na temat wyrabiania nawyku cieszenia sie z malych rzeczy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-06-21 14:31
Cytuję Wojtek:
Marku, w jakich ksiazkach mozna poczytac wiecej na temat wyrabiania nawyku cieszenia sie z malych rzeczy?


Chyba u L. Hay, nie pamiętam już wszystkiego - Zeland o tym pisze, nazywa się to bodajże "koordynacja zamiaru". Ale po co o tym czytać, tu już wszystko zostało opisane - po prostu zmuszaj się do cieszenia, aż wytworzysz nawyk.

Ja wiem z doświadczenia, że ludzie którzy tak chcą zgłębiać proste sprawy, uciekają od praktyki - po prostu to rób, np. teraz zareaguj radością na mój krytyczny komć :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2014-06-23 22:26
Cytuję Wojtek:
Marku, w jakich ksiazkach mozna poczytac wiecej na temat wyrabiania nawyku cieszenia sie z malych rzeczy?


bardzo dobra pozycja to : Charles Duhigg "Siła nawyku
Dlaczego robimy to, co robimy i jak można to zmienić w życiu i biznesie"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bagin 2014-06-21 11:19
Czy przychodzi w waszym zyciu taki moment ze nie zalezy wam juz praktycznie na niczym ? Mam 25 lat a juz praktycznie mi na niczym nie zalezy...Nie mam zadnych ,absolutnie zadnych pomyslow na swoje zycie i planów.Moje zycie to zycie dnia codziennego pozbawione nadziei na cos wiecej...Kto ma taka samo sytuacje z was ? Powoli godze sie z takim stanem rzeczy,ostatnio jeszcze szarpalem sie z zyciem ale po wczorajszej dawce bolu zrozumialem ze to nie ma sensu...Chciale m sie wygadac poprostu ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-21 14:34
Ten stan jest wynikiem braku energii - zużywasz ją na emocjonalnie negatywne myśli, roztrząsanie porażek, wizualizację wrogów którzy Cię kiedyś skrzywdzili, teoretyczne wizje tragicznej przyszłości. Przez to energia znika i jej nie ma - dodatkowo brak celu, zła dieta oparta na węglach i chemii (czyli grzyb candidia), brak wysiłku fizycznego.

Ty się z tym nie gódź, tylko zacznij praktykować cieszenie się z byle gówna. Proste i za darmo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ktomar 2014-06-21 15:26
Klasyczna wiedza, długie ale warto przeczytać do końca ten tekst kolegi Marka. :-) Naprawdę otworzą się nie tylko oczy...
swiatducha.wordpress.com/dusza/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-22 00:28
Cytuję ktomar:
Klasyczna wiedza, długie ale warto przeczytać do końca ten tekst kolegi Marka. :-) Naprawdę otworzą się nie tylko oczy...
swiatducha.wordpress.com/dusza/


To bardzo dobre teksty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-21 21:33
A to dotarło do mnie niedawno :-) :

Duchowa więź to ciche, delikatne odczucie. Poznać je można po tym, że wiąże się z cichą radością. Gdy umysł chce mieć coś, kogoś (dla umysłu rzeczy i ludzie to to samo) i walczy by to mieć (zdobywa pieniądze na przedmiot, podrywa obiekt westchnień) z czasem gdy tego nie ma ucieka w stres, rozpacz, denerwowanie się. Uczucie straty narasta z czasem. Odczucie ducha jest odbierane w inny sposób; gdy mija czas, nie pojawia się uczucie straty, nie może się pojawić ponieważ na poziomie duchowym istnieje między ludźmi cały czas łączność. Jest pragnienie, ale bez presji czasu. To jest ta zasadnicza różnica kiedy mówimy o duszy, czyli cichych jej sygnałach które pojawiają się gdy wyciszymy umysł. Ten może za to szaleć. Zapamiętaj; umysł jest głośny przez ciągle galopujące myśli, dusza to cichutki głos, odczucie intuicyjne. By rozpoznać głos duszy, musisz wyciszyć umysł. Czasem dusza ujawnia się w momentach skrajnego niebezpieczeńst wa; strach jest tak wielki, tak wszechogarniają cy, że umysł zamiera. W natłoku niekończących myśli pojawia się przerwa, więc hałas na chwilę znika, i można usłyszeć cichy szept duszy. Cisza w myślach powstaje też w trakcie zjednoczenia kochanków, pełnego pasji orgazmu; stąd społeczeństwo i religie nienawidzą seksu, nakładają na niego ograniczenia, zakazy i nakazy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-21 21:34
..Człowiek który kieruje się szeptem duszy, przestaje być niewolnikiem każdej ludzkiej struktury; religii, państwa, trendów, mody. Żyje jak naprawdę chce, a nie jak zalecili mu inni. Niektóre narkotyki także pozwalają na tę przerwę w myślach, jednak mają potężną wadę; zatruta, nieprzytomna świadomość, nie jest w stanie "usłyszeć" i zinterpretować głosu duszy. Jest głęboki duchowy przekaz, jednak nasz uduchowiony leży zarzygany i obsrany na ziemi, a jego organizm walczy z silnym zatruciem. Istnieje też medytacja, gdzie obserwuje się w łagodny sposób samego siebie, i z czasem można dostrzeć w chaosie myśli pewne szczeliny; gdy praktykuje się długo, w te szczeliny wdziera się słońce duszy. Medytacja poszerza te naturalne mikro - ubytki w nieustannym potoku myśli. Natomiast im mocniej wchodzisz w "ziemskie" sprawy, tym te szczeliny stają się coraz mniejsze, a jedyne co postrzegasz to ciąg myśli i uwarunkowanych reakcji na świat. Czyli mówiąc językiem rozwojowców - śpisz.
"Kobiety, seks, emocje" - M. Kotoński
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-21 21:56
Wiem, że będę się powtarzać:)) ale dziękuję Tobie Marku..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-06-22 00:28
Ale bełkot, niesamowite że ja coś takiego spłodziłem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 00:34
Cytuję Marek:
Ale bełkot, niesamowite że ja coś takiego spłodziłem :)

:D :lol: no..nie wyprzesz się :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Atx 2014-06-22 01:52
Zasypiam, a po głowie tłuką się jeszcze niedobitki myśli.

Jedną z nich jest taka, że w odwrotności od sporego grona mężczyzn nie potrafię zainteresować się facetem tylko dla jego ciała.
Jeśli nie zainteresuje mnie jego mózg, jego sposób myślenia, jeśli nie zakliknie inteligencja, poczucie humoru, to choćby był misterem uniwersum, nie ma szans na seks.

Nie potrafię kochać się z kimś "bez glowy". Nie wpuszczę w siebie napalonego głupka, który ma tylko urodę, a lepiej by ust nie otwierał, albo gościa, który rwie na odpustowe teksty jak kelner z "Testosteronu".
Wolę dosłownie mądrego kalekę bez genitaliów, bo gdy iskrzy porozumienie w głowie, to fizyczny brak męskości da się zastąpić gadżetem z seksszopu, a braku mózgu nie wynagrodzi się niczym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Atx 2014-06-22 01:55
Może dlatego nie rozumiem Waszego podejścia, tej fascynacji byle pustogłową ślicznotką z miseczką E i rzucania grubą kasą za kwadrans dymania z nią.
U mnie pociąg zaczyna się od mózgu i słuchu, nie od wzroku i kroku. Umysłowa fascynacja mózgiem mężczyzny jest początkiem totalnego erotycznego szaleństwa. Może dlatego prościej mi żyć, prościej być szczęśliwą, bo nie spalam się na żądze - mózgi nie biegają po ulicach kusząc ;-)

Dobrej nocy i udanego weekendu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 09:26
Niespotkałem jeszcze w swym życiu nazwijmy to odpowiednio uduchowionej kobiety z mega atrakcyjnym ciałem. Powiem więcej dla mnie są to sprzeczności, gdyż wrażliwość, neurotyczna osobowość, umiejętność spoglądania poza powłokę, duchowość to są cechy, które rozwijają się szczególnie płodnie u ludzi dotkniętych odrzuceniem albo trawiących własną niedoskonałość w odniesieniu do otoczenia. Problem jak zawsze zaczyna się w dzieciństwie i jest on najczęściej związany z odrzuceniem - albo przez rodziców, albo przez otoczenie (wszelkiego rodzaju odstępstwa od normy są niemiłosiernie tępione wśród dzieci - dzieci są wobec siebie niebywale okrutne). Po takich traumach rodzi się wycofanie, poczucie krzywdy, jad zaczyna zalewać nasze ciało. Uciekamy w książki, magię, ezoterykę - rozpaczliwie szukamy świata, który nas przyjmi i zaakceptuje. Później zostajemy dawcami w związkach próbując je utrzymywać za wszelką cenę, bojąc się utraty tego co dla nas stanowi ogromną wartość. Jedni kończą w morzu wódki, inni żyją samotnie na krawędzi nędzy i wycofania a jeszcze inni jak ja walczą z rzeczywistością . Nie jest to łatwa walka ale do przebrnięcia, kiedy człowiek w końcu przestaje walić banią w ścianę i zrozumie, że nie ma szans. Dlaczego? Bo natura, geny, stygmaty w układzie limbicznym zwane doświadczeniem życiowym na to NIE POZWOLĄ! Można to przepracować z dobrym psychologiem, można skorygować lekami z dobrym psychiatrą ale będzie to równowaga niezykle krucha. Lepiej chyba zacząć myśleć i szukać szczęścia tam, gdzie je można znaleźć a nie tam, gdzie każą nam go szukać wzorce nabyte. Jedną z dróg jest to co proponuje Marek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 09:27
Reasumując - człowiek mega atrakcyjny fizycznie nie musi być zbyt lotny mentalnie aby prowadzić ciekawe, udane wg nas życie (to, że taka istota nieświadomie może być też nieszczęśliwa to inna para kaloszy). Od dziecka wszystko niejako dostaje od świata gratis - rzesza znajomych, partnerów, lepsza praca, uśmiech kasjerki w markecie, wymienione "gratis" koło w samochodzie (gratis do końca nie, bo ceną jest potencjał w głowie zmieniającego - a nóż? albo sam fakt przebywania w pobliżu takiej osoby). Tak tak moi drodzy - najpiękniejsze, najbujniejsze rośliny wyrastają niestety na gównie :(

Chciałem dalej pisać ale siedzę w kiblu i kończy mi się bateria w laptopie ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 11:42
Nie pomyliłeś się, Rysiu. Właśnie tak było. Były traumy, było wycofanie. Stworzyłam swój świat, bo nie potrafiłam się znaleźć w tym, który ciągle walił po łbie. Byłam dawcą, walczyłam o związek, który nie miał sensu. W tej walce doszłam do dna, niżej się nie dało. Pełzałam zbierając siły do odejścia. Parę zaufanych osób, które znały mnie jak nikt, wciąż powtarzało, że jestem wyjątkowa, choć naprawdę czułam się jak śmieć. Zerwałam trujące znajomości, pozostało kilka bliskich osób. Parę lat samodzielnego rozgryzania siebie, wyrzucania z głowy programów wgranych przez ex i realnego spojrzenia na posiadane własne umiejętności pozwoliło uwierzyć, że mój świat jest piękny, że mam szanse, że jestem silna.

Kawał życia przede mną, co z niego będzie, tego nie wie nikt. Jednak wiem już kim jestem i czego chcę.
Czasem zaboli szpila, gdy ktoś twierdzi, że wie lepiej jaka naprawdę jestem, ale to tylko moment. Jestem świadoma siebie, swych możliwości i ograniczeń.

Propozycje Marka nie do końca do mnie trafiają - może przez to, że sprawiają wrażenie, jakby cały świat wokół był zły, a jedno jedyne szczęście jedynie w nas - "szczęście sztuk jeden".
Świat nie jest zły. W świecie jest mnóstwo piękna i dobra. Cała trudność to potrafić odseparować zło. Nie wpuścić go do siebie. Być najlepszym sobą, jak najbardziej się da - bycie sobą prawdziwym się opłaca :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 12:42
Cytuję Atx:
Nie pomyliłeś się, Rysiu. Właśnie tak było. Były traumy, było wycofanie. Stworzyłam swój świat, bo nie potrafiłam się znaleźć w tym, który ciągle walił po łbie. Byłam dawcą, walczyłam o związek, który nie miał sensu. W tej walce doszłam do dna, niżej się nie dało. Pełzałam zbierając siły do odejścia. Parę zaufanych osób, które znały mnie jak nikt, wciąż powtarzało, że jestem wyjątkowa, choć naprawdę czułam się jak śmieć. Zerwałam trujące znajomości, pozostało kilka bliskich osób. Parę lat samodzielnego rozgryzania siebie, wyrzucania z głowy programów wgranych przez ex i realnego spojrzenia na posiadane własne umiejętności pozwoliło uwierzyć, że mój świat jest piękny, że mam szanse, że jestem silna.

Kawał życia przede mną, co z niego będzie, tego nie wie nikt. Jednak wiem już kim jestem i czego chcę.
Czasem zaboli szpila, gdy ktoś twierdzi, że wie lepiej jaka naprawdę jestem, ale to tylko moment. Jestem świadoma siebie, swych możliwości i ograniczeń.

Propozycje Marka nie do końca do mnie trafiają - może przez to, że sprawiają wrażenie, jakby cały świat wokół był zły, a jedno jedyne szczęście jedynie w nas - "szczęście sztuk jeden".
Świat nie jest zły. W świecie jest mnóstwo piękna i dobra. Cała trudność to potrafić odseparować zło. Nie wpuścić go do siebie. Być najlepszym sobą, jak najbardziej się da - bycie sobą prawdziwym się opłaca :-)

ATX ale po co sprawiać sobie trudności w odrzucaniu zła...ono tez jest potrzebne aby była równowaga:) A nie lepiej by było po prostu zło zakazić dobrem?:))) o ileż przyjemniej i ile dobrego można zdziałać, aniżeli zostawiać go aby dalej się rozprzestrzeniało:)
Może to naiwne, ale trawi mnie dziś gorączka i może majacze:))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 12:51
Trafiłaś, Sylwiu :-)
Nie mówię o zabiciu zła na zewnątrz, bo tego nie da się zrobić. W mojej pokręconej łepetynie jedynie jest taki chytry plan, by zamiast widzieć świat całkowicie złym, zauważać jak najwięcej dobra :-)
Nie dać się zakrakać, po prostu :-)

Zdrowia życzę :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # ester 2014-06-22 09:54
yhy... :D I kto Ci w te herezje uwierzy, malutka!! ...że to niby taka intelektualystk a jesteś, może jeszcze korespondujesz ze Stephen'em Hawking'iem , albo grasz w szachy itd . Albo oddajesz się w zaciszu biblioteki umysłowym uciechom, poważnym rozważaniom na temat ....z kolegami po Polibudzie ???
Obudź się kochana , ziemia do Atx!!!
Ładny obrazek sobie uroiłaś , a pewnie w" narożniku" posuwa Cię owłosiony i przerośnięty na mózgu- Hulk, bo to zgodne z Twoim "biologicznym przeznaczeniem" . Od kiedy to normalna samica wybiera wiotkiego okularnika, zamiast nadstawić tyłek solidnym, męskim genom? Wróć do szkoły i poczytaj dziecino o doborze naturalnym, o korzystnych genach , o programie , w którym rozkładasz nogi , tylko przed osiłkami z wielkimi maczugami.
Jesteś przewidywalna do bólu jak pozostałe 3 mld bab, a mądrzysz się i wklejasz obrazki z youtube lub oneciku.
Nie wciskaj kitów poważnym chłopcom, bo zapewne "szczasz w majty" na widok bożyszcza ze "Street Dance" lub innego malowanego , dobrze zbudowanego dziecięcia.
;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 10:03
Ester zaserwowałaś Atx zimny prysznic ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 10:13
Z tychże właśnie powodów, które tak obrazowo opisałaś droga Ester staramy się po pewnym czasie szukać kompromisów. Już wiemy, że ta mega atrakcyjna powłoka, którą chcemy wylizać, zerżnąć, wessać i wyssać to bankowo źródło traumy w codzinności. Z kolei gruba okularnica gotująca wspaniałe obiadki, robiąca na drutach i zaczytująca się w literaturze pięknej nie wzbudza w nas pożądania. To są bardzo ludzkie dramaty ale wynikają one również w dużej mierze z narzuconych nam norm.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 11:16
I trafiamy w sedno komplikacji :-)
Atrakcyjna powłoka z umysłem technicznym, daleka od spraw kościelnych, bliska politechnicznym , gotująca wspaniałe obiadki, robiąca na drutach, zaczytująca się w tekstach branż przeróżnych (romansów i kryminałów też nie trawi), uwielbiająca kochać się na okrągło z kimś SWOIM :-)
Taka osoba istnieje, jednak za dobrze na świecie jej nie jest, bo mało kto wierzy w jej prawdziwość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-06-22 10:54
Oj kupę sarkazmu wyczuwam w kierunku 'poważnych chłopców':) Ja tam jestem jej w stanie nawet uwierzyć, bardzo cenna cecha i fakt: jesteśmy w tym względzie żałośni, który z nas potrafi tak czerpać przyjemność z posuwania inteligentnego paszteta?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 11:24
Czemu zakładasz, że kobieta inteligentna musi być szpetna?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Rysiek 2014-06-22 11:46
Naprawdę atrakcyjna kobieta nie ma szans być inteligentną! Chłopaki zza rogu nie pozwolą jej się rozwinać :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 12:03
Cytuję Rysiek:
Naprawdę atrakcyjna kobieta nie ma szans być inteligentną! Chłopaki zza rogu nie pozwolą jej się rozwinać :D :D :D


Chłopakom zza rogu dawałam zadania ściągać i narzędzia pożyczałam :-) Nie ryzykowali "rwania", od kiedy jednego kopnęłam w czułe miejsce, gdy mnie obłapił zza pleców :-) Teoretycznie niewykonalne, ale zwinna jestem :-D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 12:39
Znałem w mlodości 3 prawdziwe suki do których zjeżdżało sie pół męskiego miasta. Dwie z marginesu, jedna z fajnej rodziny (rodzice wykladowcy na uczelni). Wszystkie dziś wyglądają jak stado nieszczęść, są po rozwodach z kilkoma dzieciakami i modlą się aby związać koniec z końcem. Owszem są dziewczyny mega atrakcyjne i inteligentne ale ich liczbę szacuję jak Marek - na kilkaset w skali świata. Reszta ma albo urodę albo głowę - otoczenie kształtuje nas od dziecka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-06-22 19:47
A mnie kilku ,za pomoc w pracach domowych ,nazwało głupią suką, gdy okazało się ,że korepetycje miały być wstępem do.... i napotkali mur nie do przebycia-"migr enę":D:D:D:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 20:03
Migreny nie miewam :-) Wystarczy morderczy wzrok mówiący "jeszcze chwila i ty będziesz ją miał" ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-06-22 11:25
...możesz sobie, braciszku, posuwać "co" chcesz, tylko przyjmij do wiadomości ,że istnieją pary ,zarówno atrakcyjne fizycznie jak i intelektualnie. Wprawdzie trudniej o partnera, który spełnia wszystkie nasze oczekiwania ,ale na pewno nie jest kompromisem w poszukiwaniach takiego "bytu"-vibrator .Kiedyś Rysiu pisał ,że z grubego paszteta można ukształtować całkiem przyjemne stworzenie.Podo bnie z chuderlawego okularnika ,czy tłustego informatyka,męs kiego Adonisa.Wiem co piszę , chodzę na siłkę:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-22 11:41
Cytuję ester:
...możesz sobie, braciszku, posuwać "co" chcesz, tylko przyjmij do wiadomości ,że istnieją pary ,zarówno atrakcyjne fizycznie jak i intelektualnie. Wprawdzie trudniej o partnera, który spełnia wszystkie nasze oczekiwania ,ale na pewno nie jest kompromisem w poszukiwaniach takiego "bytu"-vibrator.Kiedyś Rysiu pisał ,że z grubego paszteta można ukształtować całkiem przyjemne stworzenie.Podobnie z chuderlawego okularnika ,czy tłustego informatyka,męskiego Adonisa.Wiem co piszę , chodzę na siłkę:D



Otyły pasztet gdy się odchudzi i upiększy, natychmiast zacznie się zachowywać inaczej - jej pasywność i ugoda była spowodowana tym, że była brzydka, niechciana. Teraz, widząc jaki wywiera wpływ na ludzi, postawi nowe, twarde warunki.

Inteligencja nie ma z tym nic wspólnego - sukowate laski mogą być inteligentne, ale wewnętrznie, emocjonalnie zatrute, zepsute dobrobytem mężczyzn.

A to co pisze Atx, pomijając 99% pisania o sobie, o obrzydzeniu że z byle kim, to tak samo pisały WSZYSTKIE Panie z portalu randkowego, które kochałem w swojej kawalerce kilka godzin czy dni później.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 11:45
Bo Ty Marek nie rozumiesz kobiet. Te w kawalerce były już oswojone i Ty nie byłeś tłuszczą z tramwaju tylko dobrze zapowiadającym się pisarzem, z którego można odciąć kupony ;) Z metamorfozą paszteta pełna zgoda - to co powstanie po takiej przemianie wymaga nieustannej kontroli więc paradoksalnie po procesie przekształcenia i wyprowadzenia na ludzi najlepiej taką pannę porzucić :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 11:50
Marek, przykro mi, że takie atrakcje w życiu Cię spotkały. Jednak uwierz, że wiem ilu facetów w życiu przeszło "przeze mnie". Wiem z kim potrafię się kochać, a z kim nie.
Jestem erotycznym tornado, gdy komuś ufam i nie wchodzi w grę układ, gdy nie jestem jedyną partnerką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-06-22 21:34
No to mnie Panie zrozumiały... Pochwaliłem Atx za to, że nie liczy się dla niej wygląd a jedynie inteligencja. Mi kobieta musi się fizycznie podobać aby pójść z nią do łóżka - tak mam i inteligencja tego nie zastąpi. Panie natomiast stwierdziły, że napisałem iż kobieta inteligentna musi być szpetna oraz że nie istnieją pary atrakcyjne zarówno fizycznie jak i intelektualnie. ..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:00
To były akurat słowa Ryśka :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:01
Cytuję brat:
No to mnie Panie zrozumiały... Pochwaliłem Atx za to, że nie liczy się dla niej wygląd a jedynie inteligencja. Mi kobieta musi się fizycznie podobać aby pójść z nią do łóżka - tak mam i inteligencja tego nie zastąpi. Panie natomiast stwierdziły, że napisałem iż kobieta inteligentna musi być szpetna oraz że nie istnieją pary atrakcyjne zarówno fizycznie jak i intelektualnie...



Cytuję Rysiek:
Naprawdę atrakcyjna kobieta nie ma szans być inteligentną!


Dowód :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 22:15
Naprawdę atrakcyjna kobieta nie ma szans być inteligentna - BO CHLOPAKI ZZA ROGU JEJ NA TO NIE POZWOLĄ :D Wyrywanie z kontekstu - taśmy prawdy :D

Podtrzymuję to co napisałem.
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:26
Patrząc na Wasze złe zdanie o kobietach, powinno być raczej "Chłopaki zza rogów" ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 22:28
Cytuję Atx:
Patrząc na Wasze złe zdanie o kobietach, powinno być raczej "Chłopaki zza rogów" ;-)

Oj ATX uczepiłaś się tego słowa "złe"jakie tam złe...raczej subiektywne :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:38
No dobrze.. Złe.. z piekła.. czyli niech będzie, że gorące ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 22:40
HB10 ma szansę na normalne życie tylko wówczas jeśli ma potężne wsparcie we własnym ojcu. Mądrym ojcu dodajmy, który w odpowiedni sposób pokieruje taką dziewczynką inteligentnie naprowadzając ją na pewne rozwiązania, które w przyszłości zaowocują czymś co ludzie zwą sukcesem. O ile pani takowa nie wpadnie po drodze np na Kalibabkę to ma dużą szansę przetrwać. Inaczej jest bez szans, bo pierwsze co odkryje w zyciu to łatwość brania i wykorzystywania swoich atrubutów. To zwalnia od chęci rozwoju a pozwala toczyć spokojne życie pijawki. Później są kolejne relacje, dzieciaki z różnymi panami (przebijają się najczęściej Ci najabrdziej chamscy lub z kasą), dalej dzieci, rozwody, czterdziestka i...wóda. Mam koleżankę vice miss miasta z którego pochodzę - Rysiek...żebyś Ty wiedział jacy się o mnie starali! ;) Wiem jacy, bo ja sam startowałem ale wówczas byłem otyłym, miłym, ufnym i otwartym na ludzi chłopakiem a tacy byli blyskawicznie odrzucani :D Dziś się odwróciło, bo pani by chciała ale na jej zasadach na co ja się zgodzić nie mogę :D Poza tym jak patrzę na nią to płakać mi się chce - poważnie. Kochani - spieszmy się kochać kobiety - ich czar przemija nieprawdopodobn ie szybko :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:58
O, tak, Rysiek .......dlatego na własnym spotkaniu klasowym nie poznałam połowy panów :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 23:02
Ale w ich wypadku to często bez znaczenia. Młoda dziewczyna chętnie wejdzie w relację ze spasionym milionerem, urodzi mu dzieci i będzie udawać szczebioczącą dziewczynkę w różowych bucikach. Niektórym wystarczy dostęp do piątej alei i karta kredytowa z rozsądnym limitem. W drugą stronę to tak nie działa - kobieta po 40tce ma facetowi niewiele do zaoferowania. Przykro mi, że tak jest bo właśnie po 40tce kobiety normalnieją i zaczynają nadawać się do relacji :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 23:09
Cytuję Rysiek:
Ale w ich wypadku to często bez znaczenia. Młoda dziewczyna chętnie wejdzie w relację ze spasionym milionerem, urodzi mu dzieci i będzie udawać szczebioczącą dziewczynkę w różowych bucikach. Niektórym wystarczy dostęp do piątej alei i karta kredytowa z rozsądnym limitem. W drugą stronę to tak nie działa - kobieta po 40tce ma facetowi niewiele do zaoferowania. Przykro mi, że tak jest bo właśnie po 40tce kobiety normalnieją i zaczynają nadawać się do relacji :D

Tak..wszystko na opak :D ale Rysiu to nie Tobie powinno być przykro, tylko tym paniom po 40 :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 23:20
Jest mi przykro. Tak samo jak jest mi przykro, gdy w ogrodzie przypadkowo złamię jakiś kwiat i widzę jak usycha. Nie ma się czego wstydzić - takie jest życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 23:25
Cytuję Rysiek:
Jest mi przykro. Tak samo jak jest mi przykro, gdy w ogrodzie przypadkowo złamię jakiś kwiat i widzę jak usycha. Nie ma się czego wstydzić - takie jest życie.

Jesteś wrażliwy i mimo nieudanych relacji i stwierdzenia że nie ma szans na normalną relację z atrakcyjną kobieta przed 40-stką..Ty nadal masz nadzieję, prawda?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 23:29
"Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie..."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 23:31
No i mężczyźni wchodzą.. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 23:31
Cytuję Rysiek:
"Porzućcie wszelką nadzieję, którzy tu wchodzicie..."

:lol: :lol: oj Rysiu trochę optymizmu :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 23:39
Sylwia, ale nadzieję na co? To jest za duży temat, żeby go tu rozwijać. Całe nasze życie to ułuda, oszukiwanie samego siebie w oczekiwaniu na nicość. Tak też można spojrzeć prawda? Owszem pewne warunki w jakich funkcjonujemy, sytuacje, ludzie mogą wpłynać na to iż zapomnimy o naczelnym celu dla którego żyjemy i warto ich szukać a nawet je kreować ale nie za wszelką cenę. Masz Syna więc wiesz, że dużo mu zawdzięczasz. Ja też mam i na dzień dzisiejszy w nim pokładam swoje nadzieje. Co będzie dalej nie wiem - nie zamierzam się zastanawiać bo i tak do żadnych wniosków nie dojdę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:57
Jak do wniosków nie dojdziesz, to zbieraj się do wanny, tak jak ja :-)

Aktywny tydzień się zapowiada, sił potrzeba do pokonywania przeszkód z uroczym uśmiechem ;-)

Optymizmu i przepięknego uśmiechu na cały tydzień Wam życzę :-)

Dobrej nocy :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-23 00:05
Cytuję Rysiek:
Sylwia, ale nadzieję na co? To jest za duży temat, żeby go tu rozwijać. Całe nasze życie to ułuda, oszukiwanie samego siebie w oczekiwaniu na nicość. Tak też można spojrzeć prawda? Owszem pewne warunki w jakich funkcjonujemy, sytuacje, ludzie mogą wpłynać na to iż zapomnimy o naczelnym celu dla którego żyjemy i warto ich szukać a nawet je kreować ale nie za wszelką cenę. Masz Syna więc wiesz, że dużo mu zawdzięczasz. Ja też mam i na dzień dzisiejszy w nim pokładam swoje nadzieje. Co będzie dalej nie wiem - nie zamierzam się zastanawiać bo i tak do żadnych wniosków nie dojdę :D

Spytałam bo takie odniosłam wrażenie...mogł am się mylić, czasem wrażenia są złudne..miałam na myśli nadzieję na ...miłość..czys tą, szczerą, prawdziwą...ale masz racje to obszerny temat:) zatem życzę dobrej nocki :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:17
Taaadaaaaaaa :-) Czyli się nadaję :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2014-06-22 23:08
Cytat:
Atx 2014-06-22 11:24 Czemu zakładasz, że kobieta inteligentna musi być szpetna?
Wybacz Atx tak właśnie to odebrałaś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:17
Wybaczam :-) Inteligentny pasztet brzmi dumnie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Atx 2014-06-22 11:07
Cytuję ester:
yhy... :D I kto Ci w te herezje uwierzy, malutka!! ...że to niby taka intelektualystka jesteś, może jeszcze korespondujesz ze Stephen'em Hawking'iem , albo grasz w szachy itd . Albo oddajesz się w zaciszu biblioteki umysłowym uciechom, poważnym rozważaniom na temat ....z kolegami po Polibudzie ???
Obudź się kochana , ziemia do Atx!!!



Kochana Ester :-)
Yyyyyyyy... Street Dance? Nie wiem o czym mówisz, nie oglądam telewizji - nie posiadam tego zabijacza czasu :-D

Z kolegami po Polibudzie trafiłaś, bo to moja pierwsza uczelnia :-) Bardzo lubię tamte tematy i klimaty :-) Przyjaciele są do dziś i techniczne sprawy wciągają mnie jak magnes :D
Przerośnięty goryl - opis świetnie pasujący do byłego męża (też po polibudzie, zresztą) :D

Co do okularnika nie trafiłaś, ale prawie prawie :-) Dobór naturalny przyciągnął mnie skutecznie do gościa z kolejnej uczelni, bardzo wysokiego, bardzo szczupłego, ale silnego i mniamuśnie barczystego, z tak pokręconym życiem wewnętrznym i takimi zainteresowania mi, że moje przy nim wręcz skromne :lol: A życie erotyczne jest jeszcze ciekawsze :P Wieku mojego ów jegomość, więc dziecięciem ani ciut nie jest :-)

Sypianie z kimś obcym, z kimś "ogólnodostępny m" jest dla mnie obrzydliwe, jak lizanie poręczy w brudnym autobusie lub tramwaju. Po środkach komunikacji dokładnie myję ręce, a po seksie z kimś takim chyba bym wynicowała się na lewą stronę i sparzyła wrzątkiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # ester 2014-06-22 14:45
Dobrze Ci radzę, Atx,nie wychylaj się ,nie racz nas tutaj opowiastkami rodem z Archiwum X! Naczytałaś się głupot o teorii punktu stałego lub robotyzacji?
Proszę zakupić kolorową prasę, nadrobić zaległości o bożyszczach rozwrzeszczanyc h nastolatek.Link i do topowych filmów podam :lol:
Powtarzam, odłóż na półkę kosmologię, astrologię itd ,bo i tak nic nie skumasz :D
Załóż ładną sukienusię, pomaluj usteczka karminem, nie zapomnij o tipsach i wracaj, wszyscy czekamy :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-23 17:16
Sukienka OK, karmin OK :-)
Jednak od tipsów i kolorowej prasy wolę traktor :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # xxx 2014-06-22 12:14
W 100 % zgadzam sie z Toba Atx, a dla rozladowania lekkiego napiecia jaki jest serwowany w komentarzach proponuje wyciszyc sie w tej muzyczce
http://www.youtube.com/watch?v=cPDp9a5BHMM&list=RDcPDp9a5BHMM#t=0
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 17:18
Piękne, kojące, dzięki Xxx :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # xxx 2014-06-23 18:16
Om Tare Tuttare Ture Svaha - uwielbiam ja:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 18:21
Znam ją ale z końcówką SO HA :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 17:21
Xxx, stosujesz buddyjskie mantry?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # xxx 2014-06-23 18:28
od niedawna atx i jestem zachwycona - polecam :) plus "lustro" wszystko razem daje wspaniale efekty :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 18:34
Świetnie :-) Długotrwałych efektów Ci życzę :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 09:34
Dzika i nieokiełznana Atx - faceci bez jaj, zabawki z sex shopu, już się zastanawiam to komu :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 09:35
*kto komu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Atx 2014-06-22 11:22
Nie jestem dzika :-) Jestem czuła, ciepła i jednocześnie technicznie konkretna :-) a fakt - spora część facetów jest niestety bez jaj :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-06-22 11:27
:lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 17:00
Jasne czuła i ciepła, a z poczucia braku pełnej satysfakcji oddajesz się swojemu co wieczornemu rytuałowi, podczas którego w wysublimowany sposób poddajesz się chłoście z kneblem w ustach :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-06-22 17:16
Rany, Knedliczku....n ie popatrzysz sobie, choćbyś nie wiem jak prosił :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 17:27
Ester nie rób ze mnie knedliczka, gdy jestem Ciepłym Kluskiem, poza tym o nic nie proszę a jedynie przekomarzam się :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 19:58
Kluseczku po co knebel? :-)
Zrób sobie raz depilację intymną woskiem, a zobaczysz ile można wytrzymać ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 20:48
Dzięki za propozycję, ale lubię swój niski głos i nie mam ochoty poznać jego przeciwnego brzmienia :P

P.S. nie martw się, nie zatoniesz we włosach ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 20:59
Kluseczku, skąd przypuszczenie, że kobitka gotowa biczować Cię wieczorami szelkami ogrodniczek wygląda na zmartwioną? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 21:10
Rozumiem, że to wyuzdane wyobrażenie utrzyma Cię w stanie permanentnego szczęścia już do końca życia :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 21:20
Jeśli dodam do tego trochę dobrej muzyki, to na pewno przynajmniej na jeden wieczór :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 21:30
Następnego wieczoru zamienimy się miejscami i dodasz do tego schłodzonego kompresu na ciało, gdy będzie już po wszystkim :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 21:39
Tylko co zrobisz, jeśli tym razem będę bez ogrodniczek :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 21:46
Zadzwonię do Twoich rodziców i im naskarżę, że ich grzeczna córka z niewiadomego powodu obnaża się przede mną ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 21:57
Lepiej faktycznie zadzwoń, a nie przychodź osobiście, bo mogą Cię już nie wypuścić :-) Choć przez telefon niskim męskim głosem i tak narobisz im nadziei, że córuś się ustatkuje ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 22:07
Powiemy im że narobimy sobie gromadkę dzieciaczków, wybudujemy wielki dom, posadzimy drzewo dla każdego z nas i wszyscy będziemy chodzili do kościoła na msze trzymając się za ręce. Sex już tylko po bożemu, a Twoje kuse ogrodniczki i perwersyjne przedmioty zakopiemy głęboko w ogródku :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 22:13
Cytuję Ciepły Klusek:
Powiemy im że narobimy sobie gromadkę dzieciaczków, wybudujemy wielki dom, posadzimy drzewo dla każdego z nas i wszyscy będziemy chodzili do kościoła na msze trzymając się za ręce. Sex już tylko po bożemu, a Twoje kuse ogrodniczki i perwersyjne przedmioty zakopiemy głęboko w ogródku :P

O wesele się szykuje :D :D a zaprosicie samczeruno? :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 22:16
Ja już będę pod pantoflem, więc to Atx zadecyduje :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:28
Cytuję Ciepły Klusek:
Ja już będę pod pantoflem, więc to Atx zadecyduje :-)


Pozbyłeś się ogrodniczek, a już moje pantofle Ci się marzą, Fetyszysto? :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 22:38
Zamierzam doprowadzić do tego abyś nie miała co na siebie włożyć, a tylko do :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:46
Tak, Kluseczku :-) Stopy się wkłada DO butów :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:23
Kluseczek obiecał, że nie utonę we włosach, więc... 8) Samczeruno i samiczeruno też ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:20
Cytuję Ciepły Klusek:
Powiemy im że narobimy sobie gromadkę dzieciaczków, wybudujemy wielki dom, posadzimy drzewo dla każdego z nas i wszyscy będziemy chodzili do kościoła na msze trzymając się za ręce. Sex już tylko po bożemu, a Twoje kuse ogrodniczki i perwersyjne przedmioty zakopiemy głęboko w ogródku :P



Buuuuuuuuuuu... ale ja nie chcę do kościoooołaaaaa aaa :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 22:32
To zabiorę Cię na plebanię, tam jest cicho i ciemno. Ty będziesz pokornie klęczała i wtedy ja zrobię swoje, tzn. przyjmiesz ciało... :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:37
Ja i pokornie, uhmm... szybciej osobiście zakopię moje ogrodniczki :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 22:41
Jeszcze Cię nauczę wstrzymywać oddech na całą tajemnicę bolesną ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:48
Widzę, że jest w Tobie duży potencjał i masz ogromne szanse pokochać depilację intymną, z której wcześniej zrezygnowałeś dla dobra tonacji ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 22:54
Znałem osobiście pewną panią, która uwielbiała depilację brazylijską. Jak opowiadała o odczuciach to zaciskała zęby :D Lubiła mi też wyrywać włosy pensetą z pewnych miejsc. Byłem z nią jakiś czas bo była świetna w łóżku...Szkoda mi tej dziewczyny, robi teraz za materac u pewnego starszego pana ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:02
Rysiek, zaczynam się obawiać, że większą liczbę pań zaliczyłeś, niż ta liczba, do której potrafię bezbłędnie policzyć :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 22:59
Ester by wiedziała jak powinienem nie dać się Twoim naciskom, na ten budzący grozę zabieg. A teraz rozwija się przede mną wizją życia bez włosia i z kobiecą modulacją. Jesteś okrutna :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:04
Tylko dlatego, że mnie w takiej wersji pragniesz :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 23:09
W takiej wersji to ja mogę iść na jakąś paradę i Ci pomachać torebką :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:30
Chcesz wzbudzić we mnie zazdrość o innych paradujących i ich torebki! Nie dam się! Pozwalam Ci pójść. I torebkę pomogę Ci wybrać :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-06-23 09:42
Możesz sobie wymachiwać torebką do woli, zarzucać pięknie włosami(żadnej przymusowej depilacji)itd.J eszcze jak ładnie chodzisz w szpilkach ,to możesz mnie ze sobą wziąć na najbliższą paradę, pospacerujemy we "dwie" :-) Ale obuwia wyższego niż 10 cm ,nie założę, dbam o korpus ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ciepły Klusek 2014-06-23 11:03
I tak będę odznaczać się większym czarem i szykiem od Ciebie. Nawet tak "zrobiony" przyciągał będę znacznie więcej kobiet, niż Ty facetów będąc naga w samych pończochach i szpilkach :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2014-06-23 11:16
:D :D :D No tak, padło magiczne słowo" torebka" i panie za chwile się o Ciebie pobiją Kluseczku :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-06-23 11:29
Magicznym słowem jest tutaj obuwie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ciepły Klusek 2014-06-23 11:32
Takie z potarganymi włosami i rozmazanymi tuszami też są fajne :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-06-23 11:28
No tak, z "facetów" pożytku nie będzie ...
ale może jakąś seksowną blondi "wyrwę":D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-23 11:42
Ty potrafisz co najwyżej buraka wyrwać w ogródku, jeśli AtX ogrodniczki Ci pożyczy :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 17:15
Kluseczku, buraki wyrywa się dłońmi. Nie trzeba ich chłostać moimi ogrodniczkami, by same wyskoczyły z ziemi ;-)

Ester bez problemu sobie poradzi z każdym burakiem, nawet na 15 cm szpilkach :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ciepły Klusek 2014-06-23 17:29
Atx czy Ty jesteś sexi blondyną? Jeśli tak to uważaj bo drapieżna ester obecnie roztacza swój kusicielski urok, której każda ulegnie, a gdy padnie na Ciebie, wtedy ona dobierze Ci się gwałtownie do majteczek i zakończy wasze szaleńcze szczytowanie w akcie pojednawczego batożenia i dzikiej chłosty ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 17:47
Muszę Cię zmartwić - blond byłam tylko w niemowlęctwie :-)
Nie wykręcaj się tu mną i mymi stringami, tylko śmigaj po torebkę i szpilki i heja z Ester na paradę :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-23 17:54
Stringi powiadasz, tak w stringach będzie Ci znakomicie. Leć do sklepu po blond farbę, nałóż ją jak trzeba, następnie wybiegnij pędem w szpilkach, stringach oraz z torebką i zacznij się wypinać i kręcić tyłkiem. Tylko tak przywołasz Ester! :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 17:58
Widzę, że masz spore doświadczenie w nawoływaniu ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 17:52
Ester! prawdziwa kobieta! Dba o korpus 10 cm obcasem i nie musi zawracać sobie głowy jakimiśtam dietami :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-23 18:01
Zobaczysz jak zaczniesz wpadać w namiętną hipnozę jak jej szpilki znajdą się między Twoimi udami, od razu Cię naprostuje :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 18:08
Kluseczku, u mnie garba nie ma :-) Prostowanie zbędne :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-23 18:14
Zdrowa i rasowa laseczka z Ciebie. Ester nie wypuści Cię prędko z objęć, myślę że tylko podstępem jej umkniesz :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 18:20
Ester chce z Tobą iść na paradę, więc jestem spokojna :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-23 18:24
To był żart z tą paradą, tak naprawdę chodziło o nieposkromioną orgię. Ciebie też weźmiemy ze sobą, doposażysz nas w niezbędne gadżety :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 18:33
Co to to nie :-) Jeśli razem, to każdy kupuje sobie albo zrzutka :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-23 18:39
Zrzucę się spontanicznie na Was obie, Ester zapewni transport, a zrobimy to u Ciebie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 18:41
Wiem, wiem.. już Cię trochę znam :-)
O nic nie prosisz, a jedynie się przekomarzasz ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-23 18:43
Myslisz, że możesz mnie mieć tak łatwo? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 19:00
Myślisz, że chcę Cię łatwo mieć? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Sylwia 2014-06-23 21:45
ATX i Kluseczku coś dla was:)))))
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=4sjZkFwaLKE
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-23 22:45
Sylwia! Ała! Jeszcze parę takich prezentów, a dostanę zakwasów ze śmiechu :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 11:53
Słuchajcie poszukuję alternatywy dla piwa i orzeszków. W złych czasach wpadłem w nałóg popijania browaru, obecnie ograniczam to tylko do soboty i niedzieli ale wówczas daję w palnik i później mam kaca :) Huk z bólem głowy ale moralniak z powodu własnej słabości uwiera straszliwie. Wiem, że Marek też ma ten kłopot Może poradzicie mi czym zastąpić te cholerne orzeszki i piwo? Seks byłby dobry ale ta cena - no i też moralniak ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 12:13
Cytuję Rysiek:
Słuchajcie poszukuję alternatywy dla piwa i orzeszków. W złych czasach wpadłem w nałóg popijania browaru, obecnie ograniczam to tylko do soboty i niedzieli ale wówczas daję w palnik i później mam kaca :) Huk z bólem głowy ale moralniak z powodu własnej słabości uwiera straszliwie. Wiem, że Marek też ma ten kłopot Może poradzicie mi czym zastąpić te cholerne orzeszki i piwo? Seks byłby dobry ale ta cena - no i też moralniak ;)

Ryśku to po czym nie masz moralniaka? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 12:34
Moralniak jest zawsze kiedy program wsadowy przejmuje nad nami kontrolę :) Ludzie wrażliwi w zasadzie bez przerwy mają moralniaka :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 12:48
Cytuję Rysiek:
Moralniak jest zawsze kiedy program wsadowy przejmuje nad nami kontrolę :) Ludzie wrażliwi w zasadzie bez przerwy mają moralniaka :D :D :D

Rozumiem...w takim razie zostaje Tobie tylko sprawianie sobie przyjemności i przyjemnostek.. .takich jak np.jazda na rowerze, spacer po górach, kąpiel w jeziorze...etc. ..tylko nie rozumiem czemu po seksie masz kaca? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Atx 2014-06-22 12:53
Rysiu, może pora zmienić serwis obsługujący na inną markę ;-) Zasada jak z pralką - wsad ciągle wyciągasz wymemłany, a nie taki czyściusi jakbyś chciał, to lepiej spróbować prać inną ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 13:07
Bo sex Sylwio uprawiam tylko z kimś kogo kocham inaczej blokadka :D Wiem, że w wieku prawie 40 lat człowiek już powinien wywalić takie bzdury z głowy ale mnie idzie to opornie. Jako, że wymiana bębna w pralce nic nie daje bo wciąż przychodzi nowy i ciągle jest to samo. Ostatnia pani mnie opuściła bo kazała mi wybierać - albo ona albo Syn :) W zasadzie to nie dała mi wyboru, źle mnie oceniła albo przez ten rok zbyt mało przywiązała do siebie. Gdzieś był błąd a jako, że w przeciwieństwie do Marka zdecydowanie odrzucam ręczniaka w tych kwestiach to chyba wszystko jest już jasne :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:14
Cytuję Rysiek:
Bo sex Sylwio uprawiam tylko z kimś kogo kocham inaczej blokadka :D Wiem, że w wieku prawie 40 lat człowiek już powinien wywalić takie bzdury z głowy ale mnie idzie to opornie. Jako, że wymiana bębna w pralce nic nie daje bo wciąż przychodzi nowy i ciągle jest to samo. Ostatnia pani mnie opuściła bo kazała mi wybierać - albo ona albo Syn :) W zasadzie to nie dała mi wyboru, źle mnie oceniła albo przez ten rok zbyt mało przywiązała do siebie. Gdzieś był błąd a jako, że w przeciwieństwie do Marka zdecydowanie odrzucam ręczniaka w tych kwestiach to chyba wszystko jest już jasne :D

No tak..to w sumie porządny z ciebie gość :-) to rzadko spotykane aby facet kochał się z kobietą tylko gdy ja kocha...szacun Rysiek i życzę Tobie abyś nie tracił nadzieji...mimo wszystko:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 13:17
I tak Marek zaraz mnie opieprzy, że gadam bzdury i podrywam czytelniczki :) Ileż ja fuckupów przeżyłem bo laska atrakcyjna fizycznie dobierała się a ja nic! No blokada jakaś i już - z tego też powodu zostałem kilka razy pedałem i przynajmniej raz impotentem :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:23
Cytuję Rysiek:
I tak Marek zaraz mnie opieprzy, że gadam bzdury i podrywam czytelniczki :) Ileż ja fuckupów przeżyłem bo laska atrakcyjna fizycznie dobierała się a ja nic! No blokada jakaś i już - z tego też powodu zostałem kilka razy pedałem i przynajmniej raz impotentem :D :D :D

:D e tam nie opieprzy....nie czuję się podrywana :lol: i nie grozi mi żebyś mnie podrywał bo nie należe do tych jak to sklasyfikowałeś HB8 czy HB9 :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 13:28
Ale Marek stosował takie metody podrywu i uważa, że ja robię to samo. Różnica jest jedna - Marek ściemniał a ja nie :D :D :D W ogóle ostatnio w relacjach z kobietami zdecydowanie skończyłem ze ściemnianiem. Jest ono co prawda mega skuteczne na krótką metę (jeżeli priorytetem jest czas od poznania do penetracji) na rzecz stawiania spraw tak jak się one mają. Efekt na początku był taki sobie bo byłem mało spójny, gdzieś tam pękałem i drogie panie spłoszone niczym czujny króliczek zmykały, gdzie pieprz rośnie. Muszę jednak stwierdzić, że konsekwencja przynosi rezultaty - obrabiany materiał jest zupełnie innego gatunku :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:37
Cytuję Rysiek:
Ale Marek stosował takie metody podrywu i uważa, że ja robię to samo. Różnica jest jedna - Marek ściemniał a ja nie :D :D :D W ogóle ostatnio w relacjach z kobietami zdecydowanie skończyłem ze ściemnianiem. Jest ono co prawda mega skuteczne na krótką metę (jeżeli priorytetem jest czas od poznania do penetracji) na rzecz stawiania spraw tak jak się one mają. Efekt na początku był taki sobie bo byłem mało spójny, gdzieś tam pękałem i drogie panie spłoszone niczym czujny króliczek zmykały, gdzie pieprz rośnie. Muszę jednak stwierdzić, że konsekwencja przynosi rezultaty - obrabiany materiał jest zupełnie innego gatunku :D

Jeśli jest faktycznie tak jak mówisz to znów musze cię pochwalić:))) rzadko kto mówi prawdę...szczeg ólnie na początku...ja tez nie kręce...ostatni o spotkałam się z jednym takim i gdy na 2 spotkaniu zaczęłam szczerze nawijać o seksie:)))) to gość oczy szeroko otworzył :lol: dla sprostowania to była zupełnie luźna wymiana poglądów na ten temat :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 13:43
No masz! Doceniliście szczerość, a gdy o niej mówiłam ileś dni temu, że nie gram, bo szkoda mi czasu na ściemy, to mówiliście, że pic :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 13:47
Ale szczerość i kobieta to są dwie wykluczające się sprawy :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 13:51
Rysiu, podstawy zarządzania personelem - nigdy nie pomylić osoby, którą się motywuje ochrzanem, z osobą, którą się motywuje pochwałą.
Dlaczego? Dlatego - gdy pochwalisz buca, którego należy opieprzyć, krzywdy mu nie zrobisz. A jak opieprzysz tego, kogo należy pochwalić - wyrządzisz mu krzywdę - często złamiesz zaufanie na zawsze.
Tak samo jest ze złodziejami - nazwiesz złodzieja uczciwym - roześmieje Ci się w nos i po nim to spłynie. Nazwiesz uczciwego złodziejem, a latami będzie do niego wracać ten koszmar.

Nie mów komuś, że jest zły, jeśli nie wiesz jaki ten ktoś naprawdę jest, bo czasem wyrządzasz prawdziwą krzywdę, z której nawet nie zdajesz sobie sprawy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:57
Cytuję Rysiek:
Ale szczerość i kobieta to są dwie wykluczające się sprawy :D

Oj Rysiu jeszcze dużo przed Tobą do odkrycia :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:20
Mam na myśli męską szczerość a nie tę podszytą interesem ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 14:28
Cytuję Rysiek:
Mam na myśli męską szczerość a nie tę podszytą interesem ;)

Tą męską, uczciwą szczerość? :D no właśnie o takiej myślałam :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:51
Cytuję Atx:
No masz! Doceniliście szczerość, a gdy o niej mówiłam ileś dni temu, że nie gram, bo szkoda mi czasu na ściemy, to mówiliście, że pic :-)

ATX tutaj każdy może pisać szczerze, ale nie każdy musi w to wierzyć..przeci eż to tylko wirtualne forum, gdzie każdy może być kim chce i pisać co chce :lol: ( oczywiście jeśli autor forum pozwoli:))
Jestem tu od jakiegoś roku i cały czas pisze szczerze z tą różnicą że już nie zależy mi czy ktoś w to uwierzy czy nie, nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać czy namawiać...ot po prostu od czasu do czasu sobie popisze :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 14:02
Tak, każdy może być kim chce :-) Nie zaprzeczam. Ale jeśli w tym forumowym byciu, w tych próbach wzajemnego radzenia sobie jak wybrnąć z życiowego zakrętu, ktoś występuje pod fałszywym wcieleniem, to bardziej jest to chodzenie do psychoterapeuty i podszywanie się pod problemy sąsiada, bo o sobie opowiedzieć się nie chce. Psychoterapeuta się produkuje i radzi, podczas gdy pacjent wciąż ma nierozwiązane prawdziwe problemy własne :P

Jedyny wychodzący z korzyścią to psychoterapeuta , bo kasę wziął ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-06-22 19:51
Nie ma się co dziwić, że ludzie są "pozamykani na cztery spusty".Kiedy nawet czołowi "znawcy"od rozwiązywania problemów nawołwują do wzięcia udziału np:w "warsztatach manipulacji". Produkują, dla kasy, "zimne potworki", mające jeden cel:"chcę się nauczyć jak zrobić wodę z mózgu, galaretę w nogach, kisiel w kroku każdej kobiecie, która mnie się spodoba".W nagłówkach kursów czytamy:"jak eliminować pojawiające się w ostatniej chwili opory przed seksem","dowoln y stan :pożadanie czy zakochanie można osiągnąć w kilka sekund".
Jak taki "wyprany"z emocji koleś ,będzie umiał nazwać swój problem, gdy dojdzie do wniosku,że szybki seks, daje stysfackję krótkofalowo?. Obserwuję weekendowo w klubach, pobudzonych tumanków, pod batutą bardziej "wypranego", prowadzących swoje gierki "otwarcia" z nadzieją zerżnięcia laski w pobliskim kiblu.A Ty chcesz, aby taki zwichrowany kolo, potrafił nazwać problem "po imieniu, gdy "nauczano "go jak iść na skróty? Przykładów na handel technikami manipulacji, mogę podać bez liku, czy innych pseudousług-pse udopsychoterapi i, odwołujących się do "tajemnych mocy".
Kiedy tego wszystkiego słucham ,czytam ,obserwuję, chwialmi mam ochotę wyciągnąć zawleczkę...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 20:20
Ester, lepiej.....spuś cić wodę ;-)

Takie czasy, że pieniądz rządzi. Jest klient, jest dostawca, a potem z klienta i jego ofiary robią się pacjenci. Kółeczko zarabia. Maszynka do drukowania pieniędzy się kręci.

Znam parę osób wkręconych w takie tematy. Oczekują szybkich efektów bez wysiłku własnego, jakby miała spaść z nieba wróżka Kopciuszka razem z dynią i pantofelkami, machnąć różdżką, a świat legnie u stóp.

Omijam takie typki, omijam pewne branże zawodowe z prostego powodu - nie wciskam kitu i nie toleruję, gdy próbuje mi się go wciskać (ubezpieczenia od raka, gratisowe skarpetki, pół roku kablówki gratis, pobyt za darmo w RPA, itp. bla bla bla).

Mój niepokorny charakter i techniczna dokładność działa otrzeźwiająco ;-) Włącza się szczypiąca dociekliwość i bajerant się zapętla. Sprzedawcy bezpośredni już nie dzwonią ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-22 20:29
Dziewczyny, mam nowy mikrofon, która nagra ze mną na skype audycję o związkach, czy innych tematach?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 21:31
Sylwia? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-23 13:14
Cytuję Marek:
Dziewczyny, mam nowy mikrofon, która nagra ze mną na skype audycję o związkach, czy innych tematach?

Ja bardzo chętnie:) ale nie mam niestety mikrofonu...zre sztą Marek chyba wolałby kogoś innego:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-23 17:55
Sylwia, mikrofon zawsze można dokupić :-) Gdyby Marek chciał kogoś konkretnego, to by tę osobę konkretnie spytał :-)

Uśmiechnij się pięknie i do boju :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 21:41 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-06-22 14:43
Cytuję Rysiek:
Ale Marek stosował takie metody podrywu i uważa, że ja robię to samo. Różnica jest jedna - Marek ściemniał a ja nie :D :D :D W ogóle ostatnio w relacjach z kobietami zdecydowanie skończyłem ze ściemnianiem. Jest ono co prawda mega skuteczne na krótką metę (jeżeli priorytetem jest czas od poznania do penetracji) na rzecz stawiania spraw tak jak się one mają. Efekt na początku był taki sobie bo byłem mało spójny, gdzieś tam pękałem i drogie panie spłoszone niczym czujny króliczek zmykały, gdzie pieprz rośnie. Muszę jednak stwierdzić, że konsekwencja przynosi rezultaty - obrabiany materiał jest zupełnie innego gatunku :D


Oj Rysiek, kiedy ja pisałem że ściemniam? Nigdy nie oszukiwałem kobiet - czuję że tej Navary kolegi, to Ty mi nigdy nie wybaczysz :) Mogłeś wymyślić inny model, jakiś luksusowy, mocny, chociaż mocniejszego niż ja mam oprócz kia, raczej nie wymyślisz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:55
Marunia, ale Navarę to Ty ciągle wypominasz :) Właśnie gdybym wymyślał to pewnie wybrałbym coś ze stajni spod znaku gwiazdy albo śmigła (jak Twoi znajomi co się przesiadają po polowaniu) :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-22 20:26
Cytuję Rysiek:
Marunia, ale Navarę to Ty ciągle wypominasz :) Właśnie gdybym wymyślał to pewnie wybrałbym coś ze stajni spod znaku gwiazdy albo śmigła (jak Twoi znajomi co się przesiadają po polowaniu) :D


Myślę że nietrafiona złośliwość - jak z tymi liberałami, co chwalą mądry naród Szwajcarski za niechęć do podnoszenia pensji minimalnej. Rozsądny naród... który ma jeden z największych socjali na świecie. To rozsądny czy głupi? No i mamy mały impas, nieprawdaż?

Podobnie i tutaj. Poddajesz w wątpliwość istnienie moich znajomych (bogatych), a sam przecież masz kolegów w NASA, chodzisz na Broadway, znasz ludzi dających Q7 swojej dupie na odczepnego...a przecież jesteś moim znajomym, często komplementujesz mnie. Więc skoro Ty, to czemu nie inni, bogatsi? Ano właśnie. Ludzie dający mi po dyszkę ot tak, w prezencie, stać także na samochód za dwie, trzy stówki. Stąd wiem że navara jest takim autem, nawet nie drugim, a trzecim - do ciężkiej pracy. A przy okazji sam nim jechałem, dieslem, i mam nieprzyjemne wspomnienia. No ale jest mocny, jak traktor - tylko że traktorem nie jeździ się na wakacje, jeśli się ma kasę :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 20:55
Ale jeśli się jest zbzikowanym miliarderem, to już i traktorem na wakacje można :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 21:54
Nie mamy Marek impasu bo ja z Tobą nie walczę :D Skąd Ci impas do głowy przyszedł? Nie poddaję w wątpliwość Twoich znajomych i ich możliwości bo sam mam takich dalszych znajomych ;) Zresztą jakie to ma znaczenie? Przykład Navary podałem jako możliwość drogi od zera do dobrze radzącego sobie finansowo człowieka, który wszystko osiągnął sam. Wyśmiałeś go podając jako odniesienie swoich znajomych, którzy Navarą jeżdżą w pole. OK. To również bez znaczenia :) Jesteś tu totalnie niespójny i ja to wytykam - nic personalnego.

Jeździ się "traktorem" na wakacje, bo traktor zabiera cały sprzęt, który jest do fajnego spędzania czasu niezbędny. Rozumiem, że "majacy kasę" jadą Q8 a Navarą jedzie kierowca? :D :D

I jeszcze jedno - nie KOMPLEMENTUJĘ Cię nigdzie :D Poprostu w pewnych kwestiach totalnie się z Tobą zgadzam i budzi to we mnie naturalny podziw i dobre samopoczucie (wszyscy lubimy znajdować potwierdzenie swoich tez w innych) a w innych widzę jak brniesz w ślepą uliczkę i wówczas to krytykuję. Nie jestem i nie byłem nigdy klakierem - czasem tego żałuję, bo pewnie zrobiłbym lepszą karierę ;)

Pozdrawiam!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 13:30
Z tego samego powodu kobieta usłyszy, że jest oziębła, a to po prostu nie działa na nią czar jakiegoś mało interesującego aczkolwiek ślicznego czarusia ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-06-22 13:35
Oj nie - tu jest zasadnicza różnica, bo faceci w tej kwestii nie ściemniają - to znaczy, że jeśli mnie nie pociągasz to nie dążę do seksu - proste jak drut. Kobiety potrafią grać niedostępne tylko dla podbicia własnego ego, stąd męskie problemy w rozgryzieniu u co chodzi? Facet nigdy nie wie czy laska gra czy jest sobą. Konkretnych jest naprawdę malo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 13:46
Ale ciągle jeszcze są :-) tylko dostają po łbie za nie swoje, bo przez te pierwsze im nie wierzycie.

Jeśli ktoś zna siebie i akceptuje to, kim jest, nie musi podbijać ego grając przed kimś :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2014-06-22 14:19
To dobrze, że są ale prawdopodobieńs two trafienia na nie oceniam na zerowe. Zresztą zdaje się dlatego Marek zupełnie przeszedł na ręczniaka?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 14:37
A ja wciąż jestem optymistką i fajnego, długiego związku z taką osobą Ci życzę, nawet jeśli stanowi ona jedną setną promila :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jarla 2014-06-22 19:29
Uch Atx jakbym o sobie czytała... Juz myśałam, że drugiego takiego dziwadła nie spotkam, a tu taka niespodzianka na takiej stronie. :) Trzymaj się, znam ten ból i tlumaczenie z marnym skutkiem, że naprawdę nie udajemy, bo po prostu takie prostolinijne z nas kobiece sieroty, że nie potrafimy. :D Hah, no może parę razy próbowałam pograć i zachowywać się jak kokietka, ale przechodziło po kilku chwilach i wrażeniu, że wyglądam jak w Shreku kot w butach, gdy próbował zrobić swoje wielkie oczy mając ciało osła. :D
Pozdrowienia z Politechniki Śląskiej. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Atx 2014-06-22 20:01
Ufffffffffff... :-))))))))))))

Rysiek, widzisz? Promile normalnych kobitek rosną :-)

Dzięki, Jarla! Pozdrawiam bardzo mocno :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 21:58
Droga ATX już kiedyś pisałem...każda poznawana przeze mnie kobieta jest wyjątkowa, inna niż wszystkie i w ogóle. Każda nienawidzi porównywania a z czasem porównuje, żadna nie jest zazdrosna o Ex a z czasem dopytuje co i jak. Życie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:06
Jeśli pytam o ex, to tylko i wyłącznie przed przejściem do konkretów :-) Wolę wiedzieć przed, niż skończyć w wannie z Domestosem ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 22:32
A jakie znaczenie ma to co usłyszysz? Na 99% będzie to kłamstwo. Dziewczyny z przykrością stwierdzam, że jesteście MEGA naiwne. :D

Szczytem chamstwa ze strony pewnej pani było poproszenie mnie o badania WR plus HiV i cała reszta. Ponieważ badam sie regularnie i rozumiałem jej wątpliwości przedstawiłem kwity i poprosiłem o rewanż. Co usłyszałem w zamian?

Co Ty ze mnie kurwę robisz?? :D :D :D

Kocham, kocham, kocham!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:44
Ex też tak myślał, a potem znalazł dyktafon pod wycieraczką :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 22:50
I po co ten dyktafon? Coś chciałaś jemu czy sobie udowodnić? Ludzie, jak coś się konczy to się bierze płaszcz i wychodzi :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 22:55
Konieczność przez zagrożenie życia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 23:16
Jakbyś realnie miała zagrożone życie to byś wezwała policje a nie dyktafon. Bajki to koleżankom na babskim wieczorku :D Dowody zbierałaś na chłopa "kanalię" co by postawić na swoim :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:26
Policja ma gdzieś "rodzinne nieporozumienia ". Potrzebowałam mocnego argumentu, by nie próbował nie wyrazić zgody na rozwód.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 23:30
Czyli szantaż.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:45
Nie. Histerycznie się exa bałam. Nie wiedziałam jakiej jego reakcji się spodziewać po mojej ucieczce i wystąpieniu o rozwód. Byłam w takiej rozsypce, że nie potrafiłam w sensowny sposób opowiedzieć adwokatowi co się dzieje w domu. Taśma była na wypadek ataku ex. Bałam się o siebie, o rodziców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-06-22 23:53
I taśmą go w razie czego ;) Damski wieczór :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-23 00:00
Cytuję Rysiek!:
I taśmą go w razie czego ;) Damski wieczór :)


Rysiu, czasem powstrzymaj tę solidarność plemników, bo ranisz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:50
Problemy, jakie macie z kobietami, to na ogół problemy ze zdrowymi osobami. Trafiłam na osobę psychicznie chorą. Tego nie sposób opisać. Tego nikt o zdrowym umyśle nie obejmie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jarla 2014-06-23 00:36
Cóż główna tematyka strony taka a nie inna, więc pierwsze założenie, że Ty zbierasz haki na dręczenie biedaka. :)
Albo Rysiek! sobie po prostu żartuje, niebardzo zauważając, że Tobie akurat średnio humor dopisuje w tym temacie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-06-22 20:02
No nie, kolejna "zmora"mieszają ca w statystykach :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 20:23
Ale za to jak sympatycznie mieszająca :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-06-22 20:29
Fajnie, fajnie , ale obawiam się ,że niebawem dostaniemy "dziekankę "-grupowo :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jarla 2014-06-22 20:45
Huehehe mieszamy, mieszamy. Mam dość obrywania w ramach odpowiedzialnos ci zbiorowej za głupie, bezlitosne babsztyle. :P
Mogę się nawet z "dziekanką" pogodzić. Choć wolałabym nie, bo za rok mam bronić magistera. :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 20:53
Nie "mam bronić", tylko "bronię" :-) i już :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:51
Cytuję Rysiek:
Oj nie - tu jest zasadnicza różnica, bo faceci w tej kwestii nie ściemniają - to znaczy, że jeśli mnie nie pociągasz to nie dążę do seksu - proste jak drut. Kobiety potrafią grać niedostępne tylko dla podbicia własnego ego, stąd męskie problemy w rozgryzieniu u co chodzi? Facet nigdy nie wie czy laska gra czy jest sobą. Konkretnych jest naprawdę malo.


Tu sie zgodze ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:10
Nie wiem czy to pomoże ale np. miałam kaca po fajkach:) rzuciłam z dnia na dzień po tym gdy mój 6-letni syn powiedział: mamo przestań palić, bo pójdziesz do szpitala;) zadziałało jak kubeł zimnej wody...ale był problem bo przez pierwszy tydzień musiałam ciągle mieć coś w buzi:) a najgorsze jest to że jadłam słodycze wieczorami:) myśle sobie ..nie tak nie może być i zamiast czekolady kupiłam jabłka...pomogł o:)) a po miesiącu wszystko wróciło do normy...Najgors ze były pierwsze dni gdy moim rytuałem było sięganie po fajka po wyjściu z pociągu:) wiedziałam że to mój umysł wmawia że muszę zapalić, ale ja tak naprawdę tego nie chcę i że jak zapale znów będę na siebie zła:) To był po prostu nawyk, więc zamiast nawyku palenia wgrałam sobie nawyk...chodzen ia na basen :lol:
Naprawdę cos w tym jest że wszystkie używki, które zamulają umysł powodują późniejsze umartwianie się, depresje...zani eczyszczają nasz układ nerwowy, powodując spowolnienie reakcji i zdolność świadomego postrzegania:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 13:23
Z nawykami to jest sprawdzone, że wystarczy 21 razy powtórzyć czynność w tym samym mniej więcej czasie i uruchamia się program nawykowy - zaczyna nam brakować podświadomie tej czynności. Faje rzuciłem 10 lat temu z dnia na dzień po tym jak z powodu wagi dwóch instruktorów musiało mnie podnosić na stoku narciarskim. Jechałem 20 metrów - baaaach - podjeżdżało dwóch panów, podnosili mnie 10 minut i od nowa :D Tak sobie wtedy pomyślałem, że gdyby nie oni (reszta znajomych była w sztok pijana) a ja upadłszy na stoku zamarzłbym na śmierć bo nie byłem w stanie się podnieść nie mówiąc o wypięciu nart. Dziś to przeszłość na szczęście a narty to jedna z moich pasji. Dietę jabłczana też przerabiałem ale odrzuciłem ostatecznie bo bałem się, że wysadzę mieszkanie w powietrze - funkcjonowałem wówczas jako fabryka metanu :) Z tym piwem i orzeszkami to trzeba znaleźć coś równie smacznego a nie powodującego efektu WOW ;), kaca czy nadwagi :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:32
Cytuję Rysiek:
Z nawykami to jest sprawdzone, że wystarczy 21 razy powtórzyć czynność w tym samym mniej więcej czasie i uruchamia się program nawykowy - zaczyna nam brakować podświadomie tej czynności. Faje rzuciłem 10 lat temu z dnia na dzień po tym jak z powodu wagi dwóch instruktorów musiało mnie podnosić na stoku narciarskim. Jechałem 20 metrów - baaaach - podjeżdżało dwóch panów, podnosili mnie 10 minut i od nowa :D Tak sobie wtedy pomyślałem, że gdyby nie oni (reszta znajomych była w sztok pijana) a ja upadłszy na stoku zamarzłbym na śmierć bo nie byłem w stanie się podnieść nie mówiąc o wypięciu nart. Dziś to przeszłość na szczęście a narty to jedna z moich pasji. Dietę jabłczana też przerabiałem ale odrzuciłem ostatecznie bo bałem się, że wysadzę mieszkanie w powietrze - funkcjonowałem wówczas jako fabryka metanu :) Z tym piwem i orzeszkami to trzeba znaleźć coś równie smacznego a nie powodującego efektu WOW ;), kaca czy nadwagi :D

A co pijasz z napojów bezalkoholowych ? za z orzechów polecam migdały- zapobiegają odkładaniu się tłuszczów i są bardzo zdrowe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 13:36
Migdały też są cholernie kaloryczne. Z napojów bezalkoholowych pijam Oranżadę Vivat z Biedronki co jest też powodem moralniaka u mnie bo wiem, że ze względu na skład jest szkodliwa :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:42
Cytuję Rysiek:
Migdały też są cholernie kaloryczne. Z napojów bezalkoholowych pijam Oranżadę Vivat z Biedronki co jest też powodem moralniaka u mnie bo wiem, że ze względu na skład jest szkodliwa :D

Niekoniecznie.. przecież nie zjesz ich od razu kg:)))eg no tak zgubne słodkie napoje gazowane...nies tety Rysiu musisz przestawić się na niegazowane i to najlepiej wodę...możesz wrzucić plasterek limonki, jeśli lubisz lekki posmak..a małokaloryczne przekąski to np. rzodkiewka :lol: , sałata, papryka :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 13:47
Pół kilo robię spokojnie na raz przy piwku ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 13:53
Cytuję Rysiek:
Pół kilo robię spokojnie na raz przy piwku ;)

O cholera to zmienia postać rzeczy :lol:
To jedyny ratunek Ryś...musisz całkiem zmienić podejście do jedzenia :lol: inaczej co weekend będziesz miał kaca i moralnika i pewnie coraz wyższy cholesterol :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:18
Wszystko mam w normie - dużo spalam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 14:22
Cytuję Rysiek:
Wszystko mam w normie - dużo spalam :)

To migdałków się nie obawiaj :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:30
Niestety stawy puszczają. Obecnie ważę 85 kilo a to za dużo do intensywnego biegania na przykład. Coś za coś karwa jak zawsze w życiu :/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 15:33
Cytuję Rysiek:
Niestety stawy puszczają. Obecnie ważę 85 kilo a to za dużo do intensywnego biegania na przykład. Coś za coś karwa jak zawsze w życiu :/

To może pływanie? nie obciąża stawów i do tego wspaniale odpręża:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 15:39
Myślałem nad tym i nawet probowałem ale nudzi mnie to strasznie. Poza tym te wszystkie ceregiele z jazdą na basen, przebieraniem, suszeniem - m a s a k r a :D Ostatnio zainteresowałem się kajakarstwem i właśnie przymierzam się do zanabycia kawałka plastiku - wciągnęło mnie to dość mocno :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 15:42
Cytuję Rysiek:
Myślałem nad tym i nawet probowałem ale nudzi mnie to strasznie. Poza tym te wszystkie ceregiele z jazdą na basen, przebieraniem, suszeniem - m a s a k r a :D Ostatnio zainteresowałem się kajakarstwem i właśnie przymierzam się do zanabycia kawałka plastiku - wciągnęło mnie to dość mocno :)

I dobrze, ważne żeby to było coś co sprawia Tobie przyjemność:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Quizas 2014-06-22 21:48
Rysiek jak chcesz na spalanie materii to trzeba dużo a mało intensywnie, wystarczy truchtać, nawet jak świnia! Tyle tylko, że przynajmniej pół godziny, dopiero wtedy organizm zaczyna przerzucać się ze spalania węglowodanów (energii bieżącej) na tłuszcze (zmagazynowaną) . Natomiast Twoja waga o ile masz BMI chociaż w okolicach normy nie powinna w żaden sposób przeszkadzać stawom. Poza tym podstawa: buty z systemem amortyzacyjnym, naprawdę warto zainwestować!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 22:08
Wagę mam wyższą niż BMI, maraton warszawski zrobiłem w 4:30 ;) Mam problem ze stawami a nie wydolnością. Narty też dają ostro w dupę - boję się, że lewe kolano będzie wkrótce do remontu. :/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Quizas 2014-06-23 01:44
Doradzam jak laikowi, a tutaj się okazuje, że stary wyga po drugiej stronie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:09
Hmmm czytajac komentarze do tego tekstu nasuwa mi sie pytanie ; Czy kazda kobieta spotykajac sie z facetem chce cos przez to osiagnac ? Pamietam momenty w ktorych jezdzilem rozjebana Honda Civic ,zarabialem 1300zl a mimo to kobiety chcialy sie ze mna spotykac...Takz e to mnie zastanawia , nie mialem sylwetki Adonisa nie bylem slawny jezdzilem rozklekotanym autem a mimo to mialem spore powodzenie u kobiet ;)Moze zadzialalo moje super poczucie humoru i inteligencja a moze po prostu bylem wyluzowany ? Do dzis zadaje sobie te pytania .Dzis jest podobnie ; zaczepki na facebooku ,odzew od starych znajomych kobiet.Moze poprostu nie maja co innego do roboty ? Nie wiem :)Moze dlatego ze poprostu kobiety zawsze traktowalem jak trzeba tzn ; Nie stawalem na ''pietach'' zeby dala mi dupy,nie slinilem sie na ich widok tylko zawsze wobec nich bylem super wyluzowany z poczuciem humoru i One to wyczuwaly...Nie wiem ;) Pozdrawiam !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Atx 2014-06-22 14:17
Zdecydowanie tak. Mądre kobiety cenią szczerość, bo wiedzą na czym stoją i mogą wybrać całkowicie świadomie :-) Albo akceptują i się angażują, albo uciekają i szukają dalej :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 16:20
Jeśli ktoś mi nie pasuje, a jest natrętny mimo wyraźnych ostrzeżeń, moja reakcja jest na tyle jednoznaczna, że nie ma szans nie zauważyć. Dwie żółte kartki, jeśli nie skutkuje - czerwona.
Pewien pan na imprezie nieustannie szukał możliwości jeżdżenia ręką po mych plecach, po udzie. Wędrujące rączki w jednoznacznym celu. Gdy warknięcia i odsuwanie jego rąk nie poskutkowały, usłyszał bardzo wyraźne "jeszcze chwila i panu te rączki utrącę". Spojrzenie na moją kamienną twarz i wiedział, że mówię serio.

Nie bawię się w gierki "niedostępna a chcę". Nie chcę, to komunikat jest bardzo wyraźny. Chcę, też wyraźny. Co z tej zgody wyniknie, nigdy nie wiadomo, ale jest konsekwencją mojej świadomej decyzji, a nie zwalaniem winy na kogoś "bo on tak bardzo nalegał".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:16
Pamietam na impreazach badz nawet na miescie pochodzilem do fajnej dziewczyny i bardzo rzadko mnie zlewala...Mina wyzelowanych Justinów z boku bezcenna.Oni podchodzili ,slinili sie cos tam dukali zeby tylko miec numer i dupa...Ja podchodzilem z nastawieniem zajebiscie luzackim i spokojny i zazwyczaj dzialalo :)) Niestety nie umiem tego spokoju i pewnosci siebie ulozyc na inne sfery zycia i to mnie martwi.Zastanaw iam sie czasami co by bylo gdyba rodzica dali mi tyle milosci w dziecinstwie a takze poczucie akceptacji ile trzeba ? Jaki bym byl teraz ? Kim bym byl ? Co robil ? Gdzie byl ? Niestety jestyem zmuszony robic rzeczy ktorych nie lubie ,siedziec w miejscu ktory nie jest moim domem a to wszystko ze ojciec w dziecinstwie nie zamienil ze mna nigdy fajnego cieplego milego slowa ,niestety afirmacje i inne NLP nie zastapia braku milosci i akceptacji z dziecinstwa...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:34
Jesteś zimnym typem prawdopodobnie i to je przyciąga. Ja też się nie opieprzam w te klocki ale zabawa w wyciąganie numerów mnie już nie bawi - co mi po numerze jak każdy jest taki sam a jedyna różnica to kiedy wyjdzie szydło z worka i kiedy zdechną motyle po drugiej stronie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-22 14:46
Cytuję Siergiej:
Pamietam na impreazach badz nawet na miescie pochodzilem do fajnej dziewczyny i bardzo rzadko mnie zlewala...Mina wyzelowanych Justinów z boku bezcenna.Oni podchodzili ,slinili sie cos tam dukali zeby tylko miec numer i dupa...Ja podchodzilem z nastawieniem zajebiscie luzackim i spokojny i zazwyczaj dzialalo :)) Niestety nie umiem tego spokoju i pewnosci siebie ulozyc na inne sfery zycia i to mnie martwi.Zastanawiam sie czasami co by bylo gdyba rodzica dali mi tyle milosci w dziecinstwie a takze poczucie akceptacji ile trzeba ? Jaki bym byl teraz ? Kim bym byl ? Co robil ? Gdzie byl ? Niestety jestyem zmuszony robic rzeczy ktorych nie lubie ,siedziec w miejscu ktory nie jest moim domem a to wszystko ze ojciec w dziecinstwie nie zamienil ze mna nigdy fajnego cieplego milego slowa ,niestety afirmacje i inne NLP nie zastapia braku milosci i akceptacji z dziecinstwa...


Wiesz Siergiej, pracując z ludźmi wiem, jak bardzo pamięć potrafi być nierzeczywista, jakie wnioski można wyciągać ze zdarzeń, które były zupełnie inne. Oczywiście mogło być też tak, że nie zniekształcasz swojej pamięci, więc musisz mieć inne coś, czego chcą kobiety - może spokój na twarzy, bycie miłym, fajnym, może koleżeńskim, dowcipnym?

Myśląc w ten sposób, że ojciec Ci wywalił życie, mylisz się - nawet najlepszy, uduchowiony ojciec spieprzy kilka programów - na to nie ma siły, bo pozornie niewidoczne dla ojca zdarzenie, dla dziecka może być traumą. Tego niezwykle trudno uniknąć.

Afirmacje zastąpią to, i dadzą jeszcze dużo więcej - chociaż może nie afirmacje, a lustro.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 15:03
Cytuję Marek:
Cytuję Siergiej:
Pamietam na impreazach badz nawet na miescie pochodzilem do fajnej dziewczyny i bardzo rzadko mnie zlewala...Mina wyzelowanych Justinów z boku bezcenna.Oni podchodzili ,slinili sie cos tam dukali zeby tylko miec numer i dupa...Ja podchodzilem z nastawieniem zajebiscie luzackim i spokojny i zazwyczaj dzialalo :)) Niestety nie umiem tego spokoju i pewnosci siebie ulozyc na inne sfery zycia i to mnie martwi.Zastanawiam sie czasami co by bylo gdyba rodzica dali mi tyle milosci w dziecinstwie a takze poczucie akceptacji ile trzeba ? Jaki bym byl teraz ? Kim bym byl ? Co robil ? Gdzie byl ? Niestety jestyem zmuszony robic rzeczy ktorych nie lubie ,siedziec w miejscu ktory nie jest moim domem a to wszystko ze ojciec w dziecinstwie nie zamienil ze mna nigdy fajnego cieplego milego slowa ,niestety afirmacje i inne NLP nie zastapia braku milosci i akceptacji z dziecinstwa...


Wiesz Siergiej, pracując z ludźmi wiem, jak bardzo pamięć potrafi być nierzeczywista, jakie wnioski można wyciągać ze zdarzeń, które były zupełnie inne. Oczywiście mogło być też tak, że nie zniekształcasz swojej pamięci, więc musisz mieć inne coś, czego chcą kobiety - może spokój na twarzy, bycie miłym, fajnym, może koleżeńskim, dowcipnym?

Myśląc w ten sposób, że ojciec Ci wywalił życie, mylisz się - nawet najlepszy, uduchowiony ojciec spieprzy kilka programów - na to nie ma siły, bo pozornie niewidoczne dla ojca zdarzenie, dla dziecka może być traumą. Tego niezwykle trudno uniknąć.

Afirmacje zastąpią to, i dadzą jeszcze dużo więcej - chociaż może nie afirmacje, a lustro.


Gorzej jak tych programow jest spieprzonych kilkadziesiat istotnych i dla mnie i mojego ojca...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:18
Siergiej, prawdopodobnie nie traktowały Cię poważnie. Byłeś czasoumilaczem - na pewnym konkurencyjnym forum jest facet, który nie może wejść w relację bo jest automatycznie klasyfikowany przez kobiety jak podrywacz i typ rozywkowy :) Dla niego to dramat bo facet przelecial już pół swojego miasta a chciałby założyć rodzinę :D Problemy w relacjach zaczynają się wtedy, gdy kobieta sklasyfikuje Cie jako materiał na męża/partnera - wówczas coś im się przestawia pod kopułami i zaczyna się jazda :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 14:23
Rysiu, co jak co, ale dołować potrafisz bezbłędnie.. :-|
Skąd wiesz że go właśnie tak traktowały? Byłeś tam? Znasz je?

Podoba mi się postawa Siergieja. O niebo bardziej wolę faceta, który tak właśnie podchodzi i rozmawia NIC ODE MNIE NIE CHCĄC, bo mam szansę go poznać. Nie cierpię obślinionych picusiów "maleńka będziesz moja dziś wieczorem", którym wzrok ciągle się ślizga po moim tyłku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:28
Ale ja nie dołuję nikogo - poprostu stawiam pewną tezę opartą na doświadczeniu życiowym :) Wcale się nie dziwię, że wolisz wyluzowanych gości co niby nic od Ciebie nie chcą (czy aby napewno?) od stawania twarzą w twarz z rzeczywistością . Ja etap udawania, że jest cacy pupa mam już dawno za sobą. Moi bracia, którzy wierzyli w te bajki dziś są przeważnie okradzeni po kilku rozwodach i ledwo wiążą koniec z końcem na alimenty a ja ta czarnowidząca kutwa trwam jak skała :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:34
Cytuję Rysiek:
Ale ja nie dołuję nikogo - poprostu stawiam pewną tezę opartą na doświadczeniu życiowym :) Wcale się nie dziwię, że wolisz wyluzowanych gości co niby nic od Ciebie nie chcą (czy aby napewno?) od stawania twarzą w twarz z rzeczywistością. Ja etap udawania, że jest cacy pupa mam już dawno za sobą. Moi bracia, którzy wierzyli w te bajki dziś są przeważnie okradzeni po kilku rozwodach i ledwo wiążą koniec z końcem na alimenty a ja ta czarnowidząca kutwa trwam jak skała :)


Rysiu ale nie kazdy ma takie doswiadczenia jak Ty , nie obraz sie ale rozpad Twoich zwiazkow i smutne doswiadczenia byly wynikiem braku wiedzy na temat kobiet i zwiazkach .Niestety kazdy musi to przejsc ja takze...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:37
Nie zgadzam sie z Tobą. Rozpad był spowodowany tym, że ja NIE WPASOWUJĘ się w obraz faceta jaki ma zakodowany kobieta. Ty go spełniasz jak widać choć też chyba nie do końca. W ilu byłeś poważnych relacjach a ile lasek przelecialeś? Jesteś w stanie sobie w ogóle przypomnieć?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:40
Cytuję Rysiek:
Nie zgadzam sie z Tobą. Rozpad był spowodowany tym, że ja NIE WPASOWUJĘ się w obraz faceta jaki ma zakodowany kobieta. Ty go spełniasz jak widać choć też chyba nie do końca. W ilu byłeś poważnych relacjach a ile lasek przelecialeś? Jesteś w stanie sobie w ogóle przypomnieć?


Czy Ty u uprawiales seks tylko z tymi kobietami ktore maja taki program w ktore Ty sie nie wpasowujesz lub odwrotnie ? potrafisz to zliczyc ? no wlasnie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:45
Nadal chyba się nie rozumiemy - może ja zbyt szybko formułuję myśli :) Czym innym jest przelotna znajomość w tym układ fucking friends a czym innym sytuacja gdy kobieta klasyfikuję Cię jako potencjalnego alfa. One to robią w pierwszych sekundach od spotkania i wszystko co się przydarzy dalej jest konsekwencja tego faktu. Wejście w relacje z alfa jest ryzykowne bo oznacza dla niej najczęściej zatracenie kompletne połączone z potencjalnym cierpieniem, upadkiem itp. Facet sklasyfikowany jako czasoumilacz nie ma tych cech! Jest milym blondaskiem z fajnie przewieszoną w nowojorskim stylu torbą przez dupę, czerwonych dżinsach. Najlepiej jakby był barmanem albo pracował w klubie ;) Owszem czasem takie relacje przeradzają się w coś poważnego ale są to przypadki i to takie, gdzie katalizatorem jest np ciąża :)

To jest też powód dużej popularności homoseksualistó w wśrod kobiet hetero :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-22 14:49
Cytuję Rysiek:
Nie zgadzam sie z Tobą. Rozpad był spowodowany tym, że ja NIE WPASOWUJĘ się w obraz faceta jaki ma zakodowany kobieta. Ty go spełniasz jak widać choć też chyba nie do końca. W ilu byłeś poważnych relacjach a ile lasek przelecialeś? Jesteś w stanie sobie w ogóle przypomnieć?


Problem jest taki, że chciałeś czegoś od kobiet, przyjemności, a one chciały przyjemności także - i wasze wizje się rozmyły. Oboje popełniliście błąd, polegający na szukaniu stymulacji na zewnątrz. Ja też ten błąd jeszcze długo będę popełniał, ale fakty są bezlitosne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 15:15
Można to ująć w ten sposób choć w moim konkretnym przypadku nie do końca. Ja w zasadzie nie formułowałem konkretnych rządań w stosunku do kobiety. To jest zresztą typowe - większości z nas wystarcza fakt, że ona jest, że się angażuje, że razem coś tworzymy. Z drugiej strony na początku też to wystarcza ale poźniej dochodzą do głosu inne elementy typu wybieraj ja albo hobby, przepisz działkę, znieś intercyzę, chcę kolejne dziecko (z trzema facet nie odejdzie bo skonczy w kryminale za alimenty). Kobiety pławią się wręcz w dwulicowości, gierkach a ja tego nie znoszę. Bawiłem się w to póki nie wiedzialem, że można inaczej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ciepły Klusek 2014-06-22 18:54
Brak formułowania wymagań wobec kobiety, jest jednocześnie zakładaniem sobie sznura na szyję :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 22:00
A jeżeli ja nie chcę stawiać wymagań? Mam to robić na siłę? ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 22:09
Cytuję Rysiek:
A jeżeli ja nie chcę stawiać wymagań? Mam to robić na siłę? ;)

Myślę Rysiu, że to i tak by nic nie pomogło..nawet gdybyś na początku sprecyzował swoje wymagania to kobieta pokiwała ze zrozumieniem główką, szepnęła: "ależ tak kotku, oczywiście zgadzam się" a po jakimś czasie gdy już się porządnie zaangażujesz próbowała zmienić Twoje wymagania na swoje :D
Pamiętasz Ryś..2 lata..conajmnie j :D ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 22:29
To było pytanie retoryczne. Zadałem je celowo bo wszędzie spotykam się z mechanizmem "co mam zrobić, żeby kobieta była, żeby kobieta nie straciła zainteresowania , co zrobiłem źle, że odeszła itepe". Temat jest postawiony na głowie bo ja się pytam co kobieta może zaoferować mi aby mnie sobą zainteresować? Czasy palenia głupa dla kawałka waginy i schabowego w niedziele już nie wrócą. Nigdy, choćbym jak Marek miał przejść na ręczny do końca życia :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 22:41
Rysieńku, Ty na ręcznym? już masz problemy ze stawami, a jeszcze nabawisz się z wydolnością ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-06-22 22:49
No właśnie to jest dramat, bo jestem zatwardziałym przeciwnikiem onanizmu i to w obu wariantach (damskim i męskim) z dwojga złego wybieram jednak polerowanie torpedy niż granie patafiana byleby tylko być z kimś :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 14:34
Rysiu, też jestem po rozwodzie, finansowo do niego dołożyłam, byle było jak najszybciej po :cry:
Rzeczywistość jest taka, jaka jest, ale nie ma co interpretować całego życia innych w jednostronny sposób, tylko dlatego, że nam się coś nie teges trafiło w związku.
Mając swoje lata i dostając w kuper parę razy, potrafię już odróżnić faceta, z którym mogę pogadać i z którym może być coś więcej, od chcącego tylko mojej przestrzeni międzynożnej :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-06-22 14:39
Cytuję Atx:
Rysiu, co jak co, ale dołować potrafisz bezbłędnie.. :-|
Skąd wiesz że go właśnie tak traktowały? Byłeś tam? Znasz je?

Podoba mi się postawa Siergieja. O niebo bardziej wolę faceta, który tak właśnie podchodzi i rozmawia NIC ODE MNIE NIE CHCĄC, bo mam szansę go poznać. Nie cierpię obślinionych picusiów "maleńka będziesz moja dziś wieczorem", którym wzrok ciągle się ślizga po moim tyłku.

Droga ATX już samo to że facet do Ciebie podchodzi znaczy że czegoś chce :D
A Ryś Siergieja nie dołował, raczej zwrócił uwagę na powód takiej postawy pań, które zawierały z nim znajomość...moż e to być oburzające dla nas kobiet ATXi być może Ty taka nie jesteś :lol: ale ja musze przyznać że parząc z perspektywy czasu zdarzyło mi się kiedyś tak potraktować mężczyznę:) fakt było to chwilowe i wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy, niestety kobiety są interesowne czasem zaprzeczają, ale tylko dlatego że nie wiedzą co w środku jest ukryte, pod maską : " nie, przecież nie mogłabym tak zrobić, to nie ja"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 14:48
Widocznie kolejny raz wychodzi na to, że albo nie jestem kobietą typową, albo jestem kobietą nietypową, albo w ogóle nie jestem kobietą ;-)
Ale w to ostatnie też nie bardzo się wpasowuję, bo nie sypiam z kimś tylko ze względu na jego wygląd, nie sypiam z kimś, na kim mi nie zależy i nigdy nie płaciłam nikomu za seks ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:49
Cytuję Atx:
Widocznie kolejny raz wychodzi na to, że albo nie jestem kobietą typową, albo jestem kobietą nietypową, albo w ogóle nie jestem kobietą ;-)
Ale w to ostatnie też nie bardzo się wpasowuję, bo nie sypiam z kimś tylko ze względu na jego wygląd, nie sypiam z kimś, na kim mi nie zależy i nigdy nie płaciłam nikomu za seks ;-)

dalej jest konsekwencja tego faktu. Wejście w relacje z alfa jest ryzykowne bo oznacza dla niej najczęściej zatracenie kompletne połączone z potencjalnym cierpieniem, upadkiem itp. Facet sklasyfikowany jako czasoumilacz nie ma tych cech! Jest milym blondaskiem z fajnie przewieszoną w nowojorskim stylu torbą przez dupę, czerwonych dżinsach. Najlepiej jakby był barmanem albo pracował w klubie ;) Owszem czasem takie relacje przeradzają się w coś poważnego ale są to przypadki i to takie, gdzie katalizatorem jest np ciąża :)

To jest też powód dużej popularności homoseksualistów wśrod kobiet hetero :D

Winna temu jest biologia ..Kobiety maja silnieCytuję Marek:
Cytuję Atx:
Rysiu, co jak co, ale dołować potrafisz bezbłędnie.. :-|
Skąd wiesz że go właśnie tak traktowały? Byłeś tam? Znasz je?

Podoba mi się postawa Siergieja. O niebo bardziej wolę faceta, który tak właśnie podchodzi i rozmawia NIC ODE MNIE NIE CHCĄC, bo mam szansę go poznać. Nie cierpię obślinionych picusiów "maleńka będziesz moja dziś wieczorem", którym wzrok ciągle się ślizga po moim tyłku.


KAŻDA czynność ma jakąś motywację. Nie ma możliwości, by ktoś do Ciebie podszedł i nic nie chciał - nawet chęć pogadania, jest pragnieniem przyjemności, rozrywki itd.


Wlasnie postawilem pytanie wczesniej ;czego chcialy ?

Atx niestety ludzie placa za wszystko nawet za spokoj...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-22 14:47
Cytuję Atx:
Rysiu, co jak co, ale dołować potrafisz bezbłędnie.. :-|
Skąd wiesz że go właśnie tak traktowały? Byłeś tam? Znasz je?

Podoba mi się postawa Siergieja. O niebo bardziej wolę faceta, który tak właśnie podchodzi i rozmawia NIC ODE MNIE NIE CHCĄC, bo mam szansę go poznać. Nie cierpię obślinionych picusiów "maleńka będziesz moja dziś wieczorem", którym wzrok ciągle się ślizga po moim tyłku.


KAŻDA czynność ma jakąś motywację. Nie ma możliwości, by ktoś do Ciebie podszedł i nic nie chciał - nawet chęć pogadania, jest pragnieniem przyjemności, rozrywki itd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 15:56
Motywacja i cel. Przyjemność i "przyjemność" to dwie różne rzeczy.

Przyjemność z rozmowy z kimś, poznanie tej osoby, danie czegoś od siebie i wzbogacenie siebie o coś.

Rozmowa, poznanie, to zupełnie coś innego niż dążenie do przelecenia kogoś, choć na drugi dzień imienia się nie pamięta, bo może wcale nawet nie padło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:28
Rysiek nie zgodzadam sie z tym ze nie traktowaly mnie powaznie...Bylo kilka kobiet ktore nie traktowaly mnie powaznie i moge to porownac z tym stanem ktory odczuwalem przy spotkaniach z tymi innymi kobietami ,mam porownanie ...Wyczulem zawsze ignorancje na moja osobe lub jak kto woli tzw ''zlewke'' i wyczuwalem zainteresowanie ...Owszem zgadzam sie spotykalem kobiety ktore traktowaly mnie jak ''zabawke'' do umilania czasu dlatego cokolwiek moge napisac na ten temat badz wiem i znam te dwa rozne stany i moje odczucia odnosnie tych sytuacji ,zreszta to wyzej juz napisalem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:30
''Problemy w relacjach zaczynają się wtedy, gdy kobieta sklasyfikuje Cie jako materiał na męża/partnera - wówczas coś im się przestawia pod kopułami i zaczyna się jazda :)''

To ze kobieta wlasnie w taki sposob kwalifikuje Cie na meza lub partnera pokazuje ze Twoje cechy charakteru lub osobowosci dziala na nich w taki sposob ...No w koncu musiala miec podstawe do tego aby kwalilifikowac Ciebie do danej grupy, to podstawa to wlasnie Twoja osobowosc...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:40
No właśnie nie. Dlaczego? Otóż będąc czasoumilaczem (gwaranctuję, że nie odróżnisz swojej roli do czasu aż nie stanie się coś, co zmusi kobietę do zajęcia stanowiska) nie generujesz jej dodatkowych problemów pod tytułem czy się nadasz na ojca, czy jesteś wystarczająco odpowiedzialny, czy dasz stabilizacje, czy nie będziesz zdradzał. One takich problemow potrafią wytworzyć miliony w kilka minut. Czasoumilacz jest fajny - dziś jest, jutro go nie ma. Nie czuj sie czasem dotknięty - sam bylem czasoumilaczem czasami i wiem jak potężnym uderzeniem w jaja było uświadomienie sobie tego faktu po najczęściej pełnym dramatu zakończeniu relacji. Pani oczywiście jak zwykle nie widziała nic zlego w tym wszystkim i nawet chciała żebyśmy zostali przyjaciółmi :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 14:46
Cytuję Rysiek:
No właśnie nie. Dlaczego? Otóż będąc czasoumilaczem (gwaranctuję, że nie odróżnisz swojej roli do czasu aż nie stanie się coś, co zmusi kobietę do zajęcia stanowiska) nie generujesz jej dodatkowych problemów pod tytułem czy się nadasz na ojca, czy jesteś wystarczająco odpowiedzialny, czy dasz stabilizacje, czy nie będziesz zdradzał. One takich problemow potrafią wytworzyć miliony w kilka minut. Czasoumilacz jest fajny - dziś jest, jutro go nie ma. Nie czuj sie czasem dotknięty - sam bylem czasoumilaczem czasami i wiem jak potężnym uderzeniem w jaja było uświadomienie sobie tego faktu po najczęściej pełnym dramatu zakończeniu relacji. Pani oczywiście jak zwykle nie widziała nic zlego w tym wszystkim i nawet chciała żebyśmy zostali przyjaciółmi :D


To dlaczego nie kontrolowales sytuacji w takim razie ? Jestes facetem czyli; przewodnikiem ? Zgadzam sie Panie do niczego sie nigdy nie przyznaja..Nies tety nam facetom brakuje czasem wiedzy na dany temat ,kobietom tez ; Babki tobia pewne rzeczy instynktowanie (bilogicznie) a my tego nie rozumiemy ,podobnie One nie rozumieja ze mozesz sie pieprzyc godzinami...Byn ajmiej lubie to :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 14:52
Siergiej masz rację! Biję się w piersi bo to JA powinienem prowadzić. Niestety KONTROLOWANIE sytuacji jest męczące na dłuższą metę :D Dziś już wiem, że jestem w stanie za pomocą manipulacji kontrolować każdą, nawet najbardziej pojebaną relację za pomocą odpalanych w opowiednim czasie chłodników, awantur o damski chuj, znikania i pojawiania sie ale MNIE SIĘ JUŻ NIE CHCE :D Albo sie dopasujemy i pani zaakceptuje to kim jestem, jaki jestem albo nie :D Pierwsza proba przeciągania liny i konczymy zabawę - stąd ja mam mikre szanse na dłuższą relację. Jestem do przodu o tyle, że wiem co stoi za problemami i jestem w stanie przeanalizować cały proces. Dla mnie relacja z kobietą to zawsze coś za coś a ma być inaczej - ma to być harmonijna kooegzystencja, kapujesz? Owszem masz dawać oparcie, czasem prowadzić ale kobieta to ma być pełnosprawny człowiek a nie ktoś ułomny, kogo trzeba prowadzić a kto w złej chwili opuszczenia na 5 minut gardy wbije Ci kosę w nerki i patrząc w oczy będzie powoli opuszczać na dół. Wiarę mam w przeciwieństwie do Marka i ciągle próbuję ale obecnie dużo szybciej kończę rozpoczęte znajomości po wpadnięciu na pierwsze objawy schematu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 15:39
Tak jest, Rysiek, tak ma wyglądać związek i w układ harmonijny wierzę :-)

Wiesz co mnie przeraża? Wasze zgorzknienie. Jestem chyba najstarsza z Was wszystkich, a o wiele więcej we mnie optymizmu :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Atx 2014-06-22 16:01
Cytuję Siergiej:
One nie rozumieja ze mozesz sie pieprzyc godzinami...


Rozumieją i bardzo lubią :-) Rozumieją i też potrafią dać wielogodzinną przyjemność kochania się :-)

Ale przy założeniu, że każda kobieta to zła kobieta, że to jedynie rozpłodowa maszynka reagująca tylko na biologię, mężczyzna tego nie doświadczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 15:02
Ja Rysiu nie zwiazalem sie z nikim od dluzszego czasu , wiem ze w razie dziecka nie dalbym mu oparcia i prawdziwej milosci ojcowkiej dopoki sam siebie w tej kwestii nie ogarne.Rodzinne docinki typu ;Kiedy slub i dzieci mam w dupie na samym dnie.Relacje miedzyludzkie w dzisejszym swiecie opieraja sie na zysku i wspolnym interesie...Zau wazam to coraz czesciej.Dzieku je Bogu ze trafilem na ta strone(Kiedys kiedys komentowalem Ecoego) dzieki temu mam szanse uzdrowic siebie,kto wie moze jakbym nie wiedzial o tej stronie meczylbym sie w jakims zwiazku calkiem ''nagi''.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 15:12
Czyli teraz kiedy mam nie bawem dwa spotkania to mam zrezygnowac z nich tylko dlatego ze sa podejrzenia ze te kobiety spotykaja sie ze mna tytlko aby sobie umilic czas ?? Jedna z nich nie widzialem nigdy w zyciu a mimo to chce sie spotkac takze zrobie to :) Dziekuje za dyskusje :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 15:24
Czemu masz rezygnować? Nie oczekuj niczego, poza tym wiesz ilu facetów teraz Ci zazdrości? :D Pozycja libero to marzenie wielu panów, szkoda tylko, że ci co ja okupują to często chcieliby czegoś więcej :D ale taki to już jest ten świat :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 15:28
Nie chwalac sie i bedac szczerym 7/10 przypadkow spotkan z kobietami ktorych wczesniej nie widzialem i nie znalem skutkowalo tym ze chcialy spotkac sie jeszcze raz :) Moze dlatego ze nie oczekiwalem niczego tak jak piszesz...Coz pozyjemy zobaczymy,moim priorytetem w zyciu nie jest znalezienie laski ,miec dwojke dzieci(aczkolwi ek zawsze chcialem miec coreczke) tylko znalesc cel w zyciu i osiagnac w nim mistrzostwo swiata ,to jest dla mnie wazniejsze ...:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 15:36
Spokojnie będziesz miał i 8/10 ;) Poprostu doskonale wpisujesz się w oczekiwania kobiet :) Jeżeli jest to spójne z Tobą to tylko pozazdrościć. Ja grałem - poprostu nie potrafię grać na dłuższą metę, zbyt wiele widzę i rozumiem, nie stać mnie na beztroskę w wielu sytuacjach. Tak trzymać Stary, tylko nie daj sie ubrać w pieluchy albo papiery bo nagle się okaże, że ten cały luz jest bez znaczenia a Ty zostaniesz albo mizoginem albo bezrobotnym alimenciarzem :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 15:40
Będzie dobrze, Siergiej. Wiesz co jest problemem, starasz się go przepracować i wyjść na prostą. Dasz radę :-)
Choćby to były małe kroki, ale dasz radę :-)
Nie musi być mistrzostwo świata, wystarczy regionu :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 16:08
Rysiu dzieki Markowi i wam osobom ktorzy trzymaja nieprawdopodobn ie wysoki poziom intelektualny tego bloga zrozumialem wiele rzeczy i zadne gierki damskie nie sa mi obce...Widze co sie dzieje w rodzinie brata i drugiego brata a takze na codzien , co sie dzieje z facetami ktorzy dali sie kobiecie .Ostatnio znajoma z domku (UK) powiedziala mi ze ustawi sobie swojego faceta ; Facet mi sie wydaje juz jest ustawiony...Nie stety zauwazylem ze ludzie potrafia grac niemal doskonale
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 16:11
Chce znalesc cel tak jak wspominalem i to jest dla mnie najwazniejsze.N ie kobiety ,rodzina i tak dalej tylko CEL w zyciu i go spelnienie + budowanie siebie ,moze dlatego kobiety traktuje jako drugi badz trzeci temat i mam takie wyniki...Aczkol wiek na dzien dzisejszy nie nadaje sie do dluzszego zwiazku,poprost u nie moge sobie pozwolic aby ktos mnie wykorzystywal i mna manipulowal wtedy koncze definitywnie kazda relajce ,bo jak wybacze...to i tak zrobie to kolejny raz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 16:21
Mam w sumie dopiero 25 lat i nie spiesze sie z zadnymi konkretnymi decyzjami w swoim zyciu ,lubie sie spotykac z dziewczynami ale nie na dluzsza relacje bo to jest meczace .Nie znajdujac swojego celu i wpadajac autamatycznie w sidla zwiazku zatracam siebie ,wtedy jestem uzalezniony w jakis sposob od tej drugiej osoby i nici z rozwoju ,znajac moja podatnosc na sugestie rodzinki a pozniej mojej pani i jej rodzinki o slubie ,dzieciach i tak dalej wiem ze za kilka lat poplakalbym sie z tego iz dalem sie tak wyruchac ,moze nie zawsze sie zdarza w tego typu sytuacjach cos takiego jak opisalem wyzej ale zawsze nalezy byc ostroznym...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-06-22 16:27
Kurde ale sie rozpisalem :)) Przewaznie komentuje tutaj tematy polityczne ale dzis jakos bylem bardziej wylewny w swojej ''osobistosci'' :) Dzieki!

Milej niedzieli!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Qwarc 2014-06-22 16:31
Tak sobie czytam i czytam i dochodzę do wniosku, że nie podoba mi się system plusów i minusów. Bez tego byłoby bardziej swojsko a tak mamy ocenianie wypowiedzi w wersji instant. Wolę internet w wersji 1.0 niż 2.0.

Na przykład podam stronę która już nie istnieje w swojej dawnej wersji - dzis.tv
Radosną twórczość internautów wspierała niszowość strony i anonimowość (brak rejestracji). Pojawiały się tam perełki bo ludzie pisali wiedząc, że to co napiszą nie ma żadnego znaczenia.
W każdym filmie grał Bruce Willis.
Perełka którą ktoś wpisał prawie tak jak napis na ścianie toalety- "Wypięta kloaka jako symbol wypróżnienia się" :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-22 20:28
Nie umiem tego zmienić - strona bezustannie jest atakowana i naprawiana. Mam nadzieję że wszystko nie rypnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-22 22:54
Przepraszam, że się wtrącę, ale padło to kilka razy sformułowanie "lustro" tudzież praca z nim. O co chodzi? W sensie, co konkretnie z tym lustrem robić należy?

Dodam, że od tygodnia czytam (co prawda od końca :P) wszystkie felietony i zaszedłem już spoooooooro wstecz, a na "lustro" się nie natknąłem. A możem przegapił.

W każdym razie prosiłbym o jakieś wytłumaczenie konkretne i jasne, albo link do felietonu (tytuł?) w którym jest to opisane.

PS Marku, jak często sprawdzasz mail/stan konta? :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-06-22 23:14
Stajesz przed lustrem i gadasz, że jesteś zajebisty :D To rodzaj afirmacji i może zadziałać. Ja lubiłem robić sobie listy czy wydruki typu "Trening to Twoja garda. Nigdy nie opuszczaj gardy!" albo 7 cech najbardziej efektywnych ludzi. Wieszałem w domu w różnych miejscach więc natykałem się na nie przy każdej okazji. Dziś już tego nie potrzebuję ale nie neguję skuteczności tej metody w przypadku np jakiejś terapii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-22 23:16
A jak gadać, jak się mieszka z obcymi (przebywającymi często w domu) osobami? :P

Tzn, jak gadać i nie wyjść na człowieka dziwnego? Bo zakładam, że siłą takiego ćwiczenia jest jednak mówienie i że stanięcie i myślenie do siebie nie wystarczy...

O zajmowaniu łazienki nie wspomnę ;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2014-06-22 23:23
Ja bym ich olał ;) ale skoro Ty potrzebujesz afirmacji to na olanie raczej Cię nie stać :D Rób swoje i obserwuj "innych". Będą żarty, kpiny - olewaj to - wszystko co "inne" jest przez stado deprecjonowane - ludzie boją się inności :D

Z czasem zobaczysz, że ktoś zacznie Cię naśladować :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-22 23:30
No olać ciężko, szczególnie zważywszy na to, że z tymi osobami studiuję i widzimy się dzień w dzień nie tylko w domu, plus mają kontakt ze wszystkimi moimi znajomymi i taka tajemnica poliszynela, że kolega zwariował i gada sam do siebie w łazience do tego jakieś pierdoły, że jest fajny, może się łatwo zmienić w sensację na roku...

A przynajmniej takie są projekcje mojej zaprogramowanej wyobraźni ;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2014-06-22 23:34
Ale tu jest właśnie klucz - robisz coś złego? Ja nie wiem ale z mojego punktu widzenia afiszowanie się np z faktem, że jestem trasnwestytą jest bardziej obciachowe niż afirmacje a wśród studenciaków wszelkie odchylenia typu homo, trans itp są mile widziane - dziewczyny wręcz chwalą się przyjaźnią z "gejem" :D Może Marek Ci coś doradzi bo ja nie widzę w tym nic nadzwyczajnego, że zaczną gadać. Ja bym to nawet odczytał jako atut a być może jakaś pani nawet się bardziej zafrapuje co to za fajny gość co nie tylko chla i pali dżointy ale chce sie rozwijać :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-22 23:45
Bogiem a prawdą, mam wbudowany wstręt do słowa "rozwój" - co wiem, że pomocne w tej sytuacji pomocne :P

Swojego czasu, kiedy byłem młodszy (da się!) i głupszy (tym bardziej!) uganiałem się za jedną taką Panią (jak to ładnie Marek określa, chociaż słowa się na usta cisną inne), która to prawie ze mną była (sukces!) gdyby nie, to że cały czas wspominała swojego byłego Pana (tutaj też cisną się inne słowa), który to Pan ją zostawił, gdyż stwierdził, że ona hamuje rozwój jego osobowości...

Koniec końców nic z tego nie wyszło, bo nie da się służyć Bogu i Mamonie. Albo sypiać z jednym myśląc o drugim, jak zwał tak zwał.

A, jak się łatwo domyślić, Pana tego nie polubiłem utożsamiając go z moim własnym niepowodzeniem i ogólnie ósmą plagą egipską, za jakie grzechy nie wiem, na mnie zesłaną.

Teraz nagłe olśnienie - że to ten koleś mógł być świadomy. I że zamiast uważać go za największego s****** jakiego spotkałem (nie udało mi się drugi raz napisać "Pan" :
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-06-23 00:00
Byłeś plastrem :) Kiedyś opiszę szczegółowo klasyfikację meżczyzn i relacji przez kobiety o ile Marek nie będzie miał nic przeciw :) Plaster to nie jest tragedia pod warunkiem, że jesteś świadomy swej roli i czerpiesz z relacji ile się da ;) Poza tym Ex faceta z głowy kobiety możesz wybić tylko w jeden sposób. Powodując wytwarzanie u niej oksytocyny - jak najczęściej :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-23 00:05
A oksytocyna przypadkiem nie jest od wywoływania akcji porodowej? To jakaś sugestia? :P

Żart oczywiście. Dziękuję za radę, ale już nie planuję więcej takich chorych układów :)

Idę zatem porozmawiać ze swoim odbiciem, za poradę dziękuję i nocy dobrej życzę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atx 2014-06-22 23:35
Znając akademiki, znając życie studenckie, masz jak w banku zostanie gwiazdą roku :-)
Przyspieszony kurs samoakceptacji i trening odporności na osoby trzecie w jednym :-)
Jeśli masz poczucie humoru, wybrniesz z tego bez trudu i zyskasz sympatię innych :-) Jeśli zaczniesz uciekać i szeptać do lusterka po kątach, za dobrze nie wyjdzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-22 23:50
Ciąg dalszy bo mi ucięło myśl ;/

...drugi raz napisać "Pan") powinienem brać z niego przykład!

Świat staje na głowie!

Korekta poprzedniego:
*pomocne nie jest :P

(przydałaby się opcja edycji :P)
(Albo czytania przed wysłaniem (głupi ja).)

@Atx

Też mi się wydaje, ze szeptanie po kątach do lusterek to mijanie się z celem. Nic to. Działał będę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-06-23 00:29
Cytuję Rex Iudaeorum:
No olać ciężko, szczególnie zważywszy na to, że z tymi osobami studiuję i widzimy się dzień w dzień nie tylko w domu, plus mają kontakt ze wszystkimi moimi znajomymi i taka tajemnica poliszynela, że kolega zwariował i gada sam do siebie w łazience do tego jakieś pierdoły, że jest fajny, może się łatwo zmienić w sensację na roku...

A przynajmniej takie są projekcje mojej zaprogramowanej wyobraźni ;p



Opisuję temat lustra w arcie "Samoocena", dzięki ATX bo sam zapomniałem. Rada Ryśka żeby olać innych, jest bardzo zabawna - oczywiście ktoś z nieśmiałością, nigdy sobie na to nie pozwoli (bardzo słusznie i mądrze), więc nikogo nie olewaj, a mów do swojego zdjęcia w kompie, do lusterka pod pościelą, gdziekolwiek gdzie jesteś sam - i ani słowa innym, bo cudza presja na takim etapie Cię zniszczy.

Myślenie też działa do lustra - ale znacznie słabiej niż mówienie na głos. Jednak jeśli naprawdę nie możesz, umyj się, ubierz ładnie, poćwicz trochę, niech podświadomość wie że dzieje się właśnie coś ważnego.

Meila sprawdzam kilkaset razy dziennie, konto kilkadziesiąt :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-23 08:22
Cytuję Marek:

Meila sprawdzam kilkaset razy dziennie, konto kilkadziesiąt :)


To mam zagwozdkę, bo w czwartek zdaje się puściłem przelew na "Stosunkowo Dobrego" oraz maila, tak jak w Twojej instrukcji. No i nie wiem czy doszło, bo u mnie jest, że poszło, sprawdzałem dwa razy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-06-23 10:55
Cytuję Rex Iudaeorum:
Cytuję Marek:

Meila sprawdzam kilkaset razy dziennie, konto kilkadziesiąt :)


To mam zagwozdkę, bo w czwartek zdaje się puściłem przelew na "Stosunkowo Dobrego" oraz maila, tak jak w Twojej instrukcji. No i nie wiem czy doszło, bo u mnie jest, że poszło, sprawdzałem dwa razy.


Niemożliwe - wyślij do mnie info jakiej kwoty przelew dokładnie, nazwisko z jakiego wyszedł - napisz na
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-06-23 12:17
Cytuję Rex Iudaeorum:
Cytuję Marek:

Meila sprawdzam kilkaset razy dziennie, konto kilkadziesiąt :)


To mam zagwozdkę, bo w czwartek zdaje się puściłem przelew na "Stosunkowo Dobrego" oraz maila, tak jak w Twojej instrukcji. No i nie wiem czy doszło, bo u mnie jest, że poszło, sprawdzałem dwa razy.




Moja wina! miałem to w szkicach a nie wysłanych, nie mam pojęcia dlaczego tak się stało. Bardzo przepraszam, dołączyłem drugą książkę na przeprosiny :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-23 15:16
Wsio prijatna :)

Doszło wszystko! Dziękuję tym bardziej i gniewać się zamiaru nie mam, jeno za lekturę biorę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-06-23 00:29
Cytuję Rysiek:
Stajesz przed lustrem i gadasz, że jesteś zajebisty :D To rodzaj afirmacji i może zadziałać. Ja lubiłem robić sobie listy czy wydruki typu "Trening to Twoja garda. Nigdy nie opuszczaj gardy!" albo 7 cech najbardziej efektywnych ludzi. Wieszałem w domu w różnych miejscach więc natykałem się na nie przy każdej okazji. Dziś już tego nie potrzebuję ale nie neguję skuteczności tej metody w przypadku np jakiejś terapii.


Skoro masz problemy z Paniami, orzeszkami i browarem, to może jednak potrzebujesz? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek! 2014-06-23 10:48
Zawsze cenię Cię za poczucie humoru :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:14
Na dole strony wpisz "lustr" w wyszukiwanie, zaznacz opcję "artykuł". Wyrzuci Ci felietony (np. "Samoocena"), gdzie Marek o tym wspomniał :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rex Iudaeorum 2014-06-22 23:20
Łaaaaaaaa...... to na samym dole strony jest wyszukiwarka!

Rok bym szukał i bym nie znalazł :D

Dzięki Atx ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-06-22 23:24
8) Polecam się ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd