Najnowsze felietony

środa, 07 maj 2014 21:50

Kobieta jak program w pralce

Napisał 
Żeby odnieść w życiu sukces, trzeba zrozumieć ludzi i to, co nimi kieruje. Tak samo jest z Paniami, dzięki którym mamy wiele przyjemności - by ją spotęgować, by tak szybko ten słodki nektar nie zmienił się w gorzki, warto wiedzieć co steruje kobietą. Pusty, płytki! Krzykną Panie oburzone samą myślą, że coś może nimi sterować.

Są wolne

Przecież są wolne, robią tylko to co chcą! A skąd wszystkie chcą tego samego? Dlaczego Panie wywyższają w mowie i piśmie mężczyzn niedoświadczonych z kobietami? Bo tacy faceci nie wiedzą tego, co wiedzą ci, którzy z niejednego pieca chleb jedli. Po setnym bochenku wiesz, że wszystkie w istocie są takie same. A Panie lubią myśleć, że są inne niż cała reszta - i na to nabrać się może tylko niedoświadczony, młody samiec. Ten który do niejednej tarczy już strzelał, uśmiechnie się jedynie drwiąco (pusty, żałosny! niedojrzały emocjonalnie!).

Doświadczony samiec, pełen życiowych blizn które utwardziły jego wrażliwą skórę - wie że seks jest tani, w zasadzie darmowy; wie także jeszcze gorszą rzecz, przerażającą wszelkie bogobojne, prawowierne, porządne Panie - gdy kobieta zostawi faceta, ten może jeszcze mocniej zakochać się w innej. Miłość w sercu i motylki w brzuchu, nie zależą od tej jednej jedynej połówki pomarańczy (robaczywej, jak się okazuje po czasie), a mogą pojawiać się przy każdej innej, a nawet, (uwaga, świętokradztwo!) bez kobiety. Szczęście to wynik hormonalnych hord w naszym krwioobiegu, a Panie jedynie wyzwalają tę jakże rozkoszną reakcję (palant! gbur! dno!)

Klony

Miliardy kobiet kochają to samo, myślą to samo i identycznie żyją. Dlaczego? Ponieważ steruje nimi ten sam, główny program, szablon, wzorzec. Oczywiście, Panie próbują ubrać go w różne, kolorowe sukienki, kreacje mniej bądź więcej kuszące, ale zawartość będzie zawsze mniej więcej ta sama.

Program komputerowy i ludzkie idee (religijne, filozoficzne, społeczne), są niezwykle do siebie podobne. Program (gra, kalkulator, edytor tekstu, odtwarzacz muzyki czy filmów) jest tak napisany przez programistę, że dany przycisk na klawiaturze, czy ruch myszką, wywołuje określoną z góry reakcję. Klikasz myszką przycisk play, a z głośników leci "jesteś szalona" Boysów. Klikasz kwadracik - zatrzymuje się. Naciskasz strzałkę "do góry", a kierowany przez Ciebie ludzik w grze idzie do przodu, naciskasz strzałkę "do tyłu", a on idzie do tyłu. Naciskasz lewy przycisk myszki, i Twój bohater ścina głowę bossowi, przy akompaniamencie Twoich kwików radości. Jest akcja i dokładnie zaplanowana, zaprogramowana reakcja. Ludzkie idee, wszystkie, działają identycznie. Gdy przychodzisz na świat, z miejsca dostajesz szereg wierzeń i przekonań, które nosisz ze sobą do końca życia. Według tych idei - programów żyjesz, wybierasz partnerów, działasz w każdej dziedzinie życia. Jeśli program zakłada biedę, będziesz biedny - jeśli bogactwo, będziesz bogaty. Ucz się i pracuj - a i tak skończysz tak, jak określa to program zainstalowany Ci w dzieciństwie, a nie naiwne bajki że jak się pouczysz, to coś osiągniesz. Gdyby tak w istocie było, wykładowcy uniwersytetcy byliby bogaci - a nie są.

Program i wyuczone reakcje

Np. w Polsce najpowszechniejszy program to katolicyzm, jedna z największych grup wyznań chrześcijańskich. Religia jest programem, który ma przypisane swoje reakcje. Na widok krzyża doznajemy wielokrotnie powtarzanej od dzieciństwa reakcji emocjonalnej, na różne zagadnienia mamy natychmiastową, wyćwiczoną odpowiedź. Który guzik naciśniesz u ludzi mających w sobie program "katolicyzm", wyskakuje ta sama reakcja niezależnie od miejsca w którym się znajdują. Ludzie którym poprzez powtarzanie i presję "zainstalowano" inny program religijny, nie reagują na te same przyciski co katolik. Dla buddysty znak krzyża nic nie znaczy, jest znakiem matematycznym. Grzech/zły uczynek także budzi lęk, ale ta emocja jest inaczej opakowana. U katolika w diabły i piekło, a u buddysty w gorszą inkarnację.

Ale zostawmy religię. Programem są wszelkie idee, np. tzw. korwinizm, socjalizm, komunizm i cała reszta tych modeli, które pragną zawrzeć w sobie ogrom rzeczywistości. Gdy młody mężczyzna, fan Korwina na utrzymaniu rodziców, widzi na forum kogoś kto płacze że nie ma na chleb, bo zarabia 1200 na rękę, odczuwa gniew i pisze mu że trzeba było się uczyć, że jakby pracodawca dał podwyżkę, to by zbankrutował, i szereg innych reakcji wtłoczonych mu w głowę przez programistę. Widzi tylko potwierdzenia cudzego programu (który uważa za swój), a nie widzi oczywistości, które burzą dane przekonanie/wierzenie/program. Nie widzi bogactwa krajów, gdzie z tego systemu się śmieją, tylko widzi zapewnienia Pana Korwina, że za chwilę upadną. Nie widzi nędzy krajów liberalnych, tylko ładnie wyglądające cyferki, i też nie wszystkie. Ludzie którzy mówią że byli w oazach liberalizmu, mówiący o biedzie które tam jest, są natychmiast uważani za wroga programu, za oszołomów i wszystko co powiedzą, jest wewnętrznymi dialogami wyśmiewane, wyszydzane. W ten właśnie sposób działa każdy program w głowie człowieka. Kto ma inne zdanie (czyli program) ten wróg. Można go wyśmiać, wyszydzić, pobić a w końcu zabić - przecież jest zły, walczy przeciwko dobru (naszemu programowi).

Podliż się, zyskaj

Przejdźmy wreszcie do sedna artykułu. Żeby mieć władzę nad człowiekiem, zbliżyć się do niego, musisz znać program który nim steruje, który każe mu widzieć wszystko to, co potwierdza jego tezy, a nie widzieć tego, co im przeczy. Zanim opiszę pierwszy poradnik technologicznego podrywu, słowo wyjaśniania. Program komputerowy a program/idea, mają jedną, zasadniczą różnicę. Tylko jedną. Program działa nawet wtedy, gdy na komputerze jest ich każda ilość. Program ludzki ma wbudowany moduł dominacji. Każdy program ludzki pragnie stać się jedynym istniejącym, pragnie się rozbudowywać, powiększać swe terytoria. Stąd właśnie wypływają wojny religijne, oraz ogólnie wojny państw, których obywtele mają w głowie inne programy patriotyczne. Nie ma programów łagodnych i spokojnych, wszystkie ze swej natury dążą do wojny, by przetrwać i zniszczyć wszystkie inne. Mamy programy uliczne, kiedy to młodzi ludzie walczą z innymi młodzianami, którzy mieszkają na innej ulicy. Są programy dzielnicowe, miastowe, nie wspominając o klubach sportowych, zwłaszcza piłkarskich. Ci młodzi ludzie wybijają sobie zęby nie w walce o słuszny cel, a o przetrwanie i rozrost swego programu. Są niewolnikami struktury, która ich kosztem chce nabrać sił, wzrosnąć. Niestety, nad nimi są tak potężne programy, że nie mają na to najmniejszych szans.

Wiadomo że ludzie różnie walczą. Trudno oczekiwać od chudego, pryszczatego chłopca by bił się z kimś - ale może walczyć za pomocą sieci internetowej. Ci mniej obeznani z informatyką za pomocą trollingu, ci bardziej obeznani mogą napisać wirusa, którym zainfekują system należący do ludzi, którzy mają w głowie inny program, czyli zrobić złą rzecz w "dobrej wierze". Zło i nienawiść mają zrodzić dobro i miłość... Chudy i słaby może wstąpić do armii, by być w mocnej grupie, zorganizowanej według swojego programu. Może też do mafii, która też jest pewnym światopoglądowym programem.

Dzieci, najsłabsze ogniwo

Jak program infekuje człowieka? Poprzez powtarzanie, najlepiej w dzieciństwie. Programy zainstalowane w głowach małych dzieci, nie mających możliwości ocenić go świadomie - są praktycznie nie do usunięcia. Później także można instalować programy, ale będą one o wiele słabsze. Można też zmieniać programy, co nazywa się nawróceniem (w ustach ludzi z nowej struktury) a zdradą, herezją i hańbą w oczach ludzi z osłabionej struktury. To jak z wieprzowiną. Człowiek z programem katolickim w głowie, może ją zjeść ze smakiem, ignorując fakt że świnia strasznie bała się śmierci, była przerażona (kolega pracujący w rzeżni mi opowiadał, że świnie doskonale wiedzą o co chodzi). Ten z programem żydowskim lub muzułmańskim poczuje obrzydzenie - mlaskając na myśl o bestialskim mordzie rytualnym, gdzie zwierzę przez wiele minut (dla niego wieki) cierpi nieopisane męczarnie. natomiast wegetarianin zgodnie ze swym programem, poczuje obrzydzenie do obu tych ludzi, którymi kierują ich programy. A później nażre się słodyczy, które wyślą go do krainy cukrzycy, amputacji kończyn, ślepoty i koszmarnych dializ. Spójrz na fora, gdzie toczą się bezustanne walki, wyszydzanie, "nawracanie" na swoje racje i wartości - problem w tym, że one nie są tych ludzi, a programów które istnieją w ich głowie.


Ludzie przeciwko ludziom? Nie, programy walczące o dominację, używające do tych celów ludzi. Program ma spore możliwości kontroli człowieka. Gdy ten zaczyna skłaniać się ku innemu programowi, osobowość niewolnika jest zalewana strachem, lękiem. Gdy robi to co chce program, ma poczucie że robi dobrze - ale nie do końca, co za chwilę wyjaśnię. Sama myśl o innych, wierzących w co innego niż on, ma wywoływać ducha buntu, pobudzać gniew. Zauważ jak katolicy dyskutują z tymi, którzy nie wierzą w ich program - modlą się za nich. Proszą Boga, twórcę tak potężnej, wiecznej różnorodności, by obcy człowiek był takim samym klonem jak oni, by czuli się dobrze. Niestety, to niemożliwe... Prawie dwa tysiące lat trwają modły, wyprawy krzyżowe i wojny, płoną stosy i rozgrzewają się obcęgi w salach tortur, a jak świat jest różny, tak nadal jest. Jeśli ktoś nie wierzy w to co oni, pójdzie na wieki do piekła - bo tak twierdzi jeden z miliarda różnych, większych bądź mniejszych programów. A co ma mówić? Maca wszystkich lękiem przed diabłami, opowiadając o strasznych wydarzeniach, wizjach i proroctwach... są tacy, którzy ulegają strasznym wizjom; staną się błogosławieni, zwłaszcza wtedy gdy zapiszą mieszkanie i pieniądze na rzecz swego programu, oraz jego wiernym sługom. Ci którzy nie przelękną się pełnych strachu wizji, są przeklęci i ich los jest przypieczętowany - ale tylko w wyobrażeniach niewolnika programu.

Wilk w owczej skórze

Program religijny ukrywa się za bogami, świętymi ponoć wielkimi ludźmi, pięknymi ideami... każdy program tak robi. Kibice uważają że ich racje i klub jest święty, narodowcy czczą swe idee, okultyści swoje prawdy a nawet zwykły, prosty robol ma swój program, któremu jest oddany - i też mu służy.
Ludzie nie są wolni - ponieważ kierują nimi programy. Ich wojny o dominację między sobą, wciągają do tego ludzi tworząc im piekło z życia. Ludzie myślą że nawracają kogoś na dobrą drogę, a w istocie zmuszają niewolników innego programu (religijno - państwowo - społecznego), do przyjęcia nowego, albo ich zabijają, co doskonale znamy z historii. Przecież w ten sposób narzucono Polsce chrześcijaństwo, obcą tym ziemiom religię. Wygrał silniejszy, agresywniejszy program, wyniszczając stary.

Ludzie rozwijający się w ramach jakiegoś programu - nigdy nie zdobędą spełnienia, spokoju i szczęścia. To niemożliwe, ponieważ program daje lęk, gniew na innych (nie wierzących w to co my) a nazywa to w ramach politycznej poprawności "żal mi Ciebie, będę się za was modlił", albo w stylu mentorsko - ojcowskim "Człowieku, ratuj swą duszę, przestań czytać Kotońskiego!". Twój spokój i szczęście, oznacza że program nie może Cię użyć do walki o władzę - jesteś więc dla niego bezwartościowy - bo szczęśliwi ludzie nie chcą się bić o cudze cele. Dopóki masz jakikolwiek program (czyli wierzenie, przekonanie), zawsze będzie Cię coś boleć, gnieść, niepokoić... Załóżmy że lubisz mnie czytać, zgadzasz się z większością, albo nie daj Boże ze wszystkim co opisuję. Powstaje program "Kotoński jest guru". Od tej chwili ten program będzie w Twojej głowie, gdzie wszystkie złe informacje na mój temat (pijak, dziwkarz, nieudacznik, leń) będziesz ignorować, a piewców tych kalumni (niestety prawd), potraktujesz miotłą. Polecisz mnie innym, będziesz bronił i gloryfikował - zresztą tak się dzieje. Mam niejednego zwolennika, ludzie mi płacą pieniądze, są dla mnie mili, słuchają mnie... działają w imię programu. Czy ja się skarżę? Nie, to przecież jest przyjemne. Program to okulary, które pozwalają na jeden, określony typ patrzenia, a całej reszty nie widzisz. Niestety, ona istnieje, ale że zaprzecza interesom programu, ten ją wytłumia, zamazuje.

Mielone

Zagadałem się... wróćmy do tych naszych nieszczęsnych Pań. Program który Panie noszą w swych pięknych główkach, to bajki i zalecenia mam i babć, nakazy religijno państwowe (rozmnażajcie się, by miał kto płacić na tacę i iść na mielone w trakcie wojny), społeczna presja.


Program ma następujące nakazy:

Mieć dzieci (mięso armatnie w wypadku wojny z ludźmi opanowanymi przez inne programy, płatnicy zwiększający zasobność i wielkość danej struktury programu,

Mieć męża (większa szansa na utrzymanie dzieci, wychowanie ich godnie i uczciwie, czyli tak aby pracowały na rzecz struktury, a nie swoją)


Program ma wbudowane bezpieczniki, na wypadek gdyby jego nosicielka nie chciała działać tak, jak on jej każe:

Strach przed opinią innych ludzi

Strach przez byciem na dnie społecznej hierarchii, plotkami, obgadywaniem rodziny i znajomych, fałszywemu współczuciu innych "biedna, w życiu jej nie wyszło bo nie ma dzieci i chłopa, nikt jej nie zdradza, nie bije, jest pochłonięta swoimi pasjami zamiast stać przy garach".

Strach przed tym, że nikt jej nie poda szklanki wody wtedy, gdy będzie stara.

Strach że bez rodziny i dzieci, nie zazna "prawdziwej miłości". Piękny stan miłości, który może być odczuwany w każdej chwili bez niczego z zewnątrz, został tu ograniczony i ukierunkowany w jednym kierunku - posiadania rodziny.


Program ma gotowe szablony, gdy ktoś próbuje go podważyć, np. ja swoimi felietonami:

Powstaje emocja gniewu, buntu, złości - zostaje wyrażona w różny sposób. Osoby prostackie zachowują się agresywnie, te z klasą próbują w miły, serdeczny sposób przekonać do swoich przekonań. Prostackie, agresywne i napastliwe próby obrony programu, to:

Jesteś żałosny, pusty, płytki

Zraniła Cię jakaś kobieta

Wierzysz stereotypom, jestem inna!

Jesteś niedojrzały emocjonalnie, głupi, żałosny

Nieśmiertelne "żal mi Cię"

Jesteś nieszczęśliwy

Jesteś zakompleksiony

Palant! :)

Fałszywy bóg

Umysł wierny programowi się buntuje - ktoś kto nie wierzy w mój program, jest zły, głupi - próbuje to wyartykułować, co dla wprawnej osoby jest groteskowe i w sumie śmieszne, a trochę też smutne. Ktoś żyjący programem, nie żyje jak chce, a jak zmusza go program. Staje się klonem, baranem ze stada, traci swą unikalność i niepowtarzalność, na rzecz bycia jak inni z niewolników stadka pasionego kłamstwami ku chwale programu. Służą fałszywemu Bożkowi, nie dostrzegając piękna i magii otaczającego ich świata - nie widzą i zobaczyć nie mogą, gdyż wtedy nie chcieliby walczyć i żyć dla cudzych celów (programu), a zaczęli by się cieszyć życiem. Twoja radość i szczęście, to koniec służby dla programu - dba on więc o to, byś ciągle, bezustannie miał problemy. Stara się, byś bezustannie miał w głowie chaos myśli, nie mógl się prawdziwie odprężyć, zrelaksować, poczuć cudownie bez lęków i stresu.

W dobie rozwoju internetu, programy mają niesamowitą przestrzeń do ekspansji, stąd tylu ich pracujących za free akwizytorów. Wystarczy napisać jakąkolwiek bzdurę, a jeśli przeczyta ją milion ludzi, z tej masy zawsze znajdzie się ktoś, komu się ona spodoba. Im więcej takich "fanów", tym większę siłę oddziaływania ma program. Ludzie dzięki którym się replikuje, rozmnaża i zwiększa swą siłę, niestety tracą szansę na beztroski, radosny żywot. Albo idziesz za Boskim głosem w sobie, albo za programem i jego pragnieniem rozrośnięcia się, spuchnięcia.

Lubi swoich, nienawidzi obcych

Program ma taką cechę, że lubi ludzi, którzy go podzielają. Można więc po dowiedzeniu się jaki ktoś ma program, spróbować go naśladować, udawać. Ale to na dłuższą metę nie wypali. Dlatego jedyną sensowną radą, jest znaleźć kogoś, kto podziela nasz program. To nie gwarantuje wcale szczęścia - program się wzmocni, wmawiając wam obojgu, że szczęście będzie dopiero wtedy, gdy wszyscy nawrócą się na (tu pada nazwa jakiejś religii, ideologii itd.). Wtedy wy podejmiecie działania w interesie tej struktury, a co za tym idzie tracicie swoje życie na spełnianie jej celów. Wasze pozostają skryte pod głośnym, krzykliwym i wiele obiecującym programem. Dopiero spełnianie własnych celów daje spełnienie - ale program tę wiedzę zakłóca, oprotestowuje - nazywając egoizmem, nienawiścią, satanizmem i wszystkim tym, co może ją obrzydzić. Walczy o swe istnienie... Panie mają program, że dzieci i mąż dają szczęście. Ich wizje wspólnego chodzenia do kościoła, dają wielką nadzieję na szczęście. Niestety! Szczęścia nie zaznają... pozostanie życie nadzieją na nie.

Jeśli chcesz mieć piękną Panią, musisz... zarazić ją swym pragnieniem (ale tylko nim!). Będziesz miał seks i związek, ale szczęścia wiele nie zaznasz. Teraz - w tej chwili gdy Twe jądra są nabrzmiałe, pełne, wydaje Ci się że ich opróżnienie da szczęście, ale to niestety nie tak działa. Opróżnisz jądra, nakupujesz łachów, samochodów, Ipodów... a nadal coś w środku będzie gniotło i bolało. Porzuć wszelkie programy, w imię których działasz i myślisz, a dowiesz się czego naprawdę chcesz od życia. Póki wszelkiejś maści łachudry (programy) rządzą Twym życiem, utrzymujesz swym kosztem pasożyta, będąc święcie przekonanym, że działasz w dobrej, ba! nawet świętej wierze.


-------------------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" KLIK. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.


Czytany 9913 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 08 maj 2014 19:16
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+2 # Sylwia 2014-05-07 23:25
Tytuł idealny:) jak nastawisz na delikatne i niską temperaturę to tak potraktuje Twoje ubranka:)) delikatnie i bez intensywnego wirowania, nie pogniecie się:)))jak nastawisz na bardzo brudne...oj wypierze wszystkie plamy i porządnie wywiruje:))))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # brat 2014-05-08 01:30
Mówcie co chcecie, ale Marek jest wirtuozem... świetny tekst.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-05-08 06:50
To tak jak ze znakami zodiaku :D Programowanie podprogowe już od dziecka. Wczoraj pewna pani odczytała charakterystykę koziorożca i z przekonaniem w głosie stwierdziła - to o mnie! Czysta prawda! Próbowałem jej wytłumaczyć, że od dziecka czytano jej to samo i ona podświadomie zaczęła dążyć do spełnienia tych cech, które przypisano jej znakowi :D Jak słyszysz coś lub czytasz dziesiątki tysięcy razy to nie ma bata - wyryje się to w mózgu jak pierwotna rycina w jaskini czy zapis na karcie MP3. To nie horoskop czy znak zodiaku trafnie opisuje Ciebie tylko TY nakładasz siebie na to wszystko :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # ester 2014-05-08 09:01
Okropny felieton,paskud ny początek dnia.......
W ilu sprawach podejmujemy decyzje świadomie, a w ilu kierujemy się indoktrynacją, modą czy po prostu jakimś ogólnie przyjętymi normami? I nie chodzi tylko o to czy bzykamy się jak króliki, z kim popadnie, czy żyjemy w celibacie całe życie, w jaki sposób układamy włosy, czy na kogo głosujemy. Pewnie żaden człowiek nie jest w stanie objąć umysłem całej rzeczywistości. A może, aby dokonywać wyborów choć półświadomie potrzebni są ludzie, którzy pokażą jak to zrobić – autorytety? Skoro nie można w każdej sprawie wytyczać własnych ścieżek, przynajmniej można świadomie wybrać przewodnika. Ale też nie, bo M.Kotoński twierdzi, że każdy guru to kolejny "program", który nas wchłonie i narzuci własną filozofię.No to co???Ano nic, bo żyjąc w określonym społeczeczeństw ie, nie mamy innego wyboru, innego programu niż ten, który funkcjonuje i sprawdza się lepiej niż inne.Trzeba tylko "świadomie"wybr ać i trafić jak szóstkę w totka, w najlepszy dla nas z możliwych programów.Musim y odnieść sukces i basta,"zrozumie ć innych ludzi i co nimi kieruje".Zrozum ieć można, tak samo jak wgrać kolejny program do kompa,z nadzieją, że nie ma w nim wirusa.

ps.Założę na siebie dzisiaj, zamiast kolejnej sukienki-progra mu, czapkę bawarską z bażancim piórem,może jakiś łowczy-esteta doceni .Ale po co, skoro zawartość "mniej więcej ta sama"....Nie wysilam się zatem, idę do pracy w szortach, więcej zaprogramowanyc h kretynów zwróci uwagę, na bank!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-05-08 09:02
"W tym kraju ludzie nie cenią sobie poranka. Budzą się gwałtownie na dzwonek budzika, który druzgoce ich sen jak cios siekiery, i od razu stają się niewolnikami żałosnego pośpiechu. Niech mi pan powie, cóż może być wart dzień, który zaczyna się od takiego aktu przemocy? Co musi dziać się z ludźmi, którzy co dzień za pośrednictwem budzika doznają miniaturowego elektrowstrząsu ? Każdego dnia przyzwyczaja się ich do przemocy, każdego dnia oducza się ich od rozkoszy. Proszę mi wierzyć, że o charakterze ludzi decydują ich poranki."

Jesteś,Marku,koszmarnym budzikiem.. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-05-08 09:10
Ester, nie ważne w co wierzysz i co robisz jeżeli daje Ci to spełnienie, satysfakcję i to co ludzie zwą szczęściem to nie ma znaczenia czy jest to z nadania programu czy jako skutek własnego rozwoju - jedna zasada - nie krzywdzić innych. Problem zaczyna się, gdy uparcie brniesz w schemat, który przyprawia Cię o mdłości, masz dość a boisz się wyjść na zewnątrz. Ja to rozumiem, bo większość ludzi żyjących świadomie jest narażona na przejściowy ostracyzm ze strony stada - to najzupełniej normalne. Ja również wykonuję wiele czynności, których chętnie bym uniknął, ale mimo to przyjmuje je z uśmiechem bo na dzień dzisiejszy nie znam innej drogi do celu. Pracuję nad nią ale nie jestem aż na takim poziomie rozwoju duchowego, żeby mieć "wywalone na wszystko" jak mój Syn, wyjechać do Indii i klepać mantry jak maharadża czy też zostać guru społecznym. Aromatyczna kawa właśnie wysłała sygnał do mojego mózgu, że czas na chillout :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-05-08 09:42
Daj coś Rysiu do kawy,zanim wyjdę z domu i wtopię się w te same sukienki:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-05-08 09:57
Popatrz sobie na to zdjęcie:



Oglądam je równie często jak Marka boksującego gruchę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-05-08 10:18
Tak,urlop potrzebny od zaraz,byle by dalej...tylko gdzie?Wszędzie gwałcą,strzelaj ą lub anektują....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-05-08 10:32
Jutro nie istnieje. Wszystko co naprawdę masz to dziś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-05-08 11:13
I to ma być"poradnik pozytywnego myślenia"?Możec ie sobie z Markiem "rękę podać".Idę popracować i niech mi na drodze nie stanie dzisiaj Izabela C,bo nas razem zamkną...
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-05-08 11:38
Cytuję ester:
I to ma być"poradnik pozytywnego myślenia"?Możecie sobie z Markiem "rękę podać".Idę popracować i niech mi na drodze nie stanie dzisiaj Izabela C,bo nas razem zamkną...
:D

:D hahaha Esterko Rysiu Cię prowokuje :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-05-08 11:56
Esterko na poprawę nastroju :D
www.youtube.com/watch?v=4KKo1R90kNY
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-05-08 13:49
Absolutnie droga Sylwio. Zważ na kontekst mojej wypowiedzi i czytaj...czytaj to zdanie aż do skutku lub jeszcze lepiej przepisz je sto razy :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-05-08 14:02
Cytuję Rysiek!:
Absolutnie droga Sylwio. Zważ na kontekst mojej wypowiedzi i czytaj...czytaj to zdanie aż do skutku lub jeszcze lepiej przepisz je sto razy :D

Oh Rysiu drogi, przecież to był żart :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-05-08 15:27
A ja o tym przepisaniu sto razy mówiłem nadzwyczaj poważnie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-05-08 15:57
Cytuję Rysiek!:
A ja o tym przepisaniu sto razy mówiłem nadzwyczaj poważnie :D

Nie ma sprawy..przepis ze i powiesze nad łóżkiem:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-05-08 15:59
OBIECUJE :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-05-10 00:03
Cytuję ester:
Tak,urlop potrzebny od zaraz,byle by dalej...tylko gdzie?Wszędzie gwałcą,strzelają lub anektują....


W Ciechocinku :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .... 2014-05-10 13:50
Marek ma .... lat .
Każdego wieczoru, po kolacji wychodził do ogrodu w Ciechocinku, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie.
Pewnego wieczoru, .....-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie.Przysi adła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Marek zwraca się do Stefanii z pytaniem:
- Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
- O czym?
- O seksie.
- Ty stary pierniku! Nie stanąłby Ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!(alkohol, cukier i inne używki zrobiły swoje)
- Wiem ,ale byłoby miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce. I Stefania zgodziła się.
Rozpięła Markowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki.
Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie.
Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Marka w umówionym miejscu.
Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać.
Znalazła Marka w najdalszym kącie ogrodu, a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia.
Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
- Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
- Parkinsona...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .... 2014-05-10 13:52
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-05-10 00:04
Rysiek, cóż takiego jest fajnego w obrazie gdy walę gruchę? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-05-09 11:58
Ester, ja i tak budzę się najczęściej spocony, z pełnym pęcherzem, wkurwiony że muszę się wybudzić i iść na szczocha. No ale cóż zrobić? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # ester 2014-05-10 13:25
Do listy epitetów,którym i tak chętnie obdarowują Cię kobiety,możesz dopisać kolejny.Jesteś przebrzydłym Ogrem!!!:D
ps.Tytuł art.i sama treść dyskryminująca( wyjaśnienia,że to na potrzeby marketingu,niew ystarczające,"p achną" hipokryzją).A tego"mniej więcej",nie daruję.Będziesz "umierał" długo,kompletuj ę narzędzia tortur. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2014-05-08 09:29
Kazdy felieton Marka jest dla mnie jak szczepionka..ka żda jej iniekcja rozświetla moje szare komórki :lol:
To program, który zaszczepiam sobie razem sama bo czuję po każdej dawce, że jest lepiej..jaśniej ... :lol:
A więc dla kazdego coś innego... ważne żeby to czuć, żeby z tym nie walczyć..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marta 2014-05-08 14:46
bida z nędzą i w kółko o tym samym
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-05-10 00:02
Cytuję Marta:
bida z nędzą i w kółko o tym samym


Tak, naprawdę o tym samym? Połączenie podświadomości, samorozwoju, związków damsko męskich - uważasz że połączenie tego wszystkiego jest bidą z nędzą? I owszem, powtarzam się, ale zawsze inaczej - codziennie jestem w innych majtkach, ale to są majtki. Tu uderzam z innego kąta, utrwalam wiedzę.

Po co Marto Piękna nowości, jak 1/10 tego co piszę, wtłoczenie do swego życia, to co najmniej kilka lat bezustannej pracy? Potraktuj to co piszę jako motywację, by robić tę jedną, jedyną rzecz - podnoszenie samooceny i budowanie miłości do siebie.

Cała reszta jest GÓWNO WARTA. Rzekłem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2014-05-08 16:49
Witam! :D

Tekst dobry, choć nie należy do krótkiej wypowiedzi :P

Co do Twoich felietonów- jeżeli przedtem podchodziłem z dużą rezerwą do tego co piszesz Marku, to teraz również z rezerwą (zdecydowanie mniejszą- lecz mam również swoje przemyślenia i spostrzeżenia), to jednak chylę czoła przed Twoimi przemyśleniami.

Korzystając z połowicznej anonimowości przedstawię po części coś z autopsji. Mianowicie, na przełomie lat 2013 i 2014 poznałem, w sumie przypadkiem, pewną dziewuszkę. Jako, że ma natura to raczej kowboj idący w stronę słońca, postanowiłem zaryzykować. Albo brać wszystko, albo odejść z "podwiniętym ogonem"- choć nie z żalem i smutkiem w sercu. Wszystko na jedną kartę, "ryzyk-fizyk" i tak o to zacząłem tworzyć parę z ową Dziewuszką.
Oczywiście na początku mój "niespokojny duch" (może troszkę przerysowuję :P ) zrobił furorę. Panna oczarowana mną i moim postępowaniem. Jakże wspaniale słuchała moich opowieści (w laniu wody jestem niezły), jak ją moje pasje pociągały (mam kilka i to całkiem ciekawych w moim mniemaniu). W sumie ideał kobiety, który pragnie ze mną podzielać zainteresowania . Dodam, że strona intymna też całkiem udana- przynajmniej tak mi mówi. :D Wszystko wspaniale, idealnie. Nawet wsparcie psychiczne przy próbie rozruszania własnego interesiku... :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2014-05-08 17:01
Postanowiłem jednak (myślę, że jednak jakieś prawdziwe uczucie wykiełkowało we mnie), że zachowam się po części jak typowy "Rysiek" (przepraszam, że użyłem Nicku innego użytkownika, mam nadzieję, że na potrzeby mojego wpisu wybaczy mi to). Typowy przedstawiciel płci nie-pięknej, który nie zastanawia się nad swoim losem,postępuje wg ogólnie przyjętych programów itd. itp.
Związek- bajka. Panna zachwycona moją postawą- ot kolejny samiec z wąsem popierdujący w niedziele w kanapę, po rosołku z piwem w łapie i poświęcający czas na tv. Oczywiście jako "piesek na smyczy" robiłem co panna chciała.
Lecz przyszła wiosna i mój krępowany duch wyswobodził się z więzów i poszedł w świat. Zaczęły wracać pasje- m.in. wyjścia w góry i zwiedzanie kraju, ciekawych miejsc. Zacząłem po ziemie odświeżać i reperować własnymi rękami zbudowany jacht i parę innych rzeczy. Oczywiście moja Pani przez pewien czas przyglądała się temu z uśmiechem na twarzy i nawet odrobinę pomogła- cóż, zawsze to miła odmiana.
Lecz gdy zobaczyła, że naprawdę się tym zajmuję i sprawia mi to radość- zaczęła się niepokoić. Na początku dopytywania i próby rozmowy. Później próby sabotażu- "a bo źle się czuję", bo "ma alergię" (do tej pory nie kicha i nie widać żadnych objawów tej alergii). Oczywiście jako "piesek" brałem to na poważnie- sabotuje wyjazdy np w góry czy wycieczki do muzeów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-05-08 18:43
Wybaczam! Każdy z nas w procesie ewolucji musiał przejść przez stadium Ryśka z Klanu. Ja się teraz zastanawiam jak Syna przed tym uchronić...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-05-08 19:13
Cytuję Rysiek:
Wybaczam! Każdy z nas w procesie ewolucji musiał przejść przez stadium Ryśka z Klanu. Ja się teraz zastanawiam jak Syna przed tym uchronić...

Hmm dobre pytanie..tez sie nad tym zastanawiam:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-05-08 17:03
Piotrek ja mialem tak kilka razy :)) obecnie jestem sam ; ale sam z wlasnego wyboru :) pracuje nad soba , koncentruje sie na wydobyciu swoich pasji ,celow i prawdziwych marzen :) Wiem ze z kims praca nad soba bedzie zaklucona w 100% takze narazie preferuje tzw ''dolotki'' .Zycze Tobie powodzenia w relacjach z kobietami :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-05-08 17:05
A propos chlopaki ; Czy jest mozliwe znalezienie pasji tzw swojej drogi w zyciu ?? Bo ja szukam i szukam i ciezko mi to znalesc :) Moim marzeniem bylo zawsze znalesc swoja droge i na niej zarabiac ,czy jest to mozliwe ? Czy moze zyje programami z dziecinstwa twierdzac ze praca za pare zlotych to szczyt moich mozliwosci ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2014-05-08 17:18
Niestety jeszcze nie wpadła jak sabotować moją pracę przy jachcie,lecz pewnie to kwestia czasu :D
W tym roku, jako że mogę sobie na to pozwolić finansowo, postanowiłem spełnić kolejne marzenie i spróbować przygody z "dwoma kółkami". Oczywiście na początek fajny skuter- prawo jazdy na motor oraz dobra maszyna ze strojem swoje kosztuje- postanowiłem zacząć niskobudżetowo, bo nie wiem, czy to będzie "to co tygrysy lubią najbardziej".
Moja dama zaczęła oczywiście mi organizować "jazdy" już przed zakupem... :D (nadmienię, że mieszkamy osobno i nie mamy "wspólnego" budżetu" :D)
Gdy dowiedziała się o koncertach, (poważne imprezy- nie granie w piwnicy przez znajomych), na które kupiłem bilety przed naszym spotkaniem (ciężko było dostać- poszły na pniu), zaczęła się "III wojna światowa z sabotażem":P

Nawiązując do artykułu i programowania, do prób obrony przez kobiety dodałbym ataki mojej Pani na zasadzie "Jesteś niedojrzały oraz nieodpowiedzial ny". Koronnym argumentem jest, że "nie widzi przyszłości ze mną". Groziła nawet próbą odejścia, bo "obawia się", że przez moje "dziecinne pomysły", pewnego dnia stanie przed wyborem "albo ja, albo jej rodzina"...

Chciałbym się mimo to poradzić (wiem, że temat często wałkowany), jak ująć temat... Przyznam się, że nie chcę rezygnować z pasji i wiem, że skoro teraz takie "jazdy" to co będzie dalej?!
Dodam, że mam ofertę całkiem niezłej pracy (jako kierowca) i jak każda nowa ma plusy (choćby większe zarobki i zwiedzenie kawałka świata) z drugiej minusy (przestanę jeździć po nocach na "kółku" i będę miał wyjazdy typu 2:1 (tygodnie)), czyli rzadziej w domu...

Proszę o wolne przemyślenia, bo trzecia osoba inaczej na to patrzy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-05-08 22:06
Bierz robotę! Z panną człowiek się zawsze męczy. Niezaleznie co zrobisz prędzej czy później każda jest z czegoś niezadowolona. Jeździsz seicento - "Czemu nie masz golfa?" Jeździsz golfem - "czemu nie mamy (ty masz i ty płacisz za paliwo) Audi?" Jeździsz audi - "wszyscy jeżdzą audi, a jolka ma męża co ma porsche, a Ty to osiągnąłeś to co reszta"

Moja reakcja to wkurw, że jak sie nie podoba, to może spadać, a najlepiej niech teraz wysiada i zadupca do domu na piechotę. Może ją ktoś porsche podwiezie. I dyskusja się kończy. Nie podoba się to won! Nie rozumiem czemu faceci boją się konkretnie zagrać z kobietą w otwarte karty. Odejdziesz? No w końcu! co tak późno?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-05-09 12:04
No cóż Piotrek, ja myślę że dzieje się ten proces, kiedy Pani widzi że masz poza nią jakąś przyjemność - im będzie ona większa, tym więcej zarzutów o dziecinność i nieodpowiedzial ność będzie.

Moja jedyna rada jaką mogę dać, to jeszcze więcej i więcej pracy nad samooceną - lustro, lustro i jeszcze raz lustro. Pracuj w każdej wolnej chwili. Niech przyjemność i rozkosz będą z Tobą, niech bycie z sobą będzie przyjemnością. Dopiero wtedy będziesz w stanie sam poczuć, jaki tak naprawdę ta kobieta ma na Ciebie wpływ. Jeśli negatywny, mocno to odczujesz. A może nie taki do końca? Sam odczujesz - a wtedy decyzja przyjdzie sama z siebie.

Może dziś, jak się wyrobię, napiszę coś niecoś o tym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Siergiej 2014-05-08 17:35
Poswiec sie swojej pasji :) kobieta raz jest a raz jej nie ma ,pasja natomiast jest caly czas i tylko czeka abys ja wykorzystal :) Musisz uwierzyc stary ze kobieta procz cipki i cycków tak naprawde nic nie ma do zaoferowania,wi ekszosc kobiet ma osobowosc nudna jak flaki z olejem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kacper 2014-05-08 23:27
aczkolwiek zdarzają się perełki, z pasją i ciekawą osobowością.To są warte "znajomości", tępe strzały są dobre, nie których do zniesmaczy ale na raz :/

Nie staram się ich zmienić, zmienić ich punkt widzenia, ich systemu wartości... walka kończy się sromotną klęską.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-05-09 08:20
Jednorazowe pokazanie kobiecie innego punktu widzenia, innych myślowych schematów w porównaniu z kolosalnym wpływem jaki ma na nią moda, trendy, koleżanki, często też media i przekaz jakim jest z nich bombardowana, jest z góry skazane na całkowitą porażkę. Kijem rzeki nie zawrócisz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kacper 2014-05-09 11:55
o własnie, Vincent koleżanki; cóż to za broń!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-05-09 12:04
Cytuję kacper:
aczkolwiek zdarzają się perełki, z pasją i ciekawą osobowością.To są warte "znajomości", tępe strzały są dobre, nie których do zniesmaczy ale na raz :/

Nie staram się ich zmienić, zmienić ich punkt widzenia, ich systemu wartości... walka kończy się sromotną klęską.



Walka z kobietą, to walka z biologicznym programem - bez szans :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-05-09 19:25
Cytat:
Walka z kobietą, to walka z biologicznym programem - bez szans :)
To może nie walczyć, tylko zakazić program wirusem :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kacper 2014-05-09 20:55
Warto spróbować ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2014-05-10 17:35
Cytuję Siergiej:
Poswiec sie swojej pasji :) kobieta raz jest a raz jej nie ma ,pasja natomiast jest caly czas i tylko czeka abys ja wykorzystal :) Musisz uwierzyc stary ze kobieta procz cipki i cycków tak naprawde nic nie ma do zaoferowania,wiekszosc kobiet ma osobowosc nudna jak flaki z olejem :)


Serioża, musze przyznac, ze coraz czesciej od długiego czasu mysle podobnie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-05-08 17:38
Wlasnie ja rownierz chcialbym sie poradzic korzystajac z anonimowosci ; Otoz jak poznac ze to jest cos co chce robic w swoim zyciu ? Czesto zauwazylem ze podejmuje decyzje jak matka z ojcem czyli; Ja jako czlowiek jestem sklejony troche na miare swoich rodzicow ,jak wykruszyc ten mur i jak odnalesc swoja droge zycie dzieki ktorej bede mial satysfakcje .Pracuej w dobrej firmie i zarabiam ok 6000zl ale nie mam satysfakcji absolutnie z tego ...Prosze o rady!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2014-05-08 17:55
Zastanów się nad tym, o czym marzyłeś w dzieciństwie. Czym byłeś zaaferowany? Co wzbudzało Twoją radość? Ja np. od małego zawsze chciałem jeździć ciężarówką, dużo poświęciłem by to spełnić i powiem Ci, że jest to to, co chcę robić, co daje mi pieniądze i radość.
Poszukaj tego przy czym serce Ci szybciej bije (nie ze strachu). Pozwól sobie na luz i nie próbuj na siłę, bo sam się przekonałem, że wtedy nic nie wychodzi. Napisz na kartce w chłodny poranek, przy otwartym oknie, po śnie, gdy czujesz orzeźwienie, to co sprawia Ci radość i idź w tym kierunku. To pomaga :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-05-09 12:06
Rady przez net Siergieju - jeśli nie zapłacisz pieniędzy komuś kompetentnemu, nie podejdziesz do tego "na poważnie" srołczingiem, gówno dadzą. Przeczytasz, chwilę pomyślisz i umysł pobiegnie gdzie indziej. Nie jest tak? Ano właśnie. I tak przez całe życie ludzie idą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2014-05-09 22:54
MArku dobrze robisz że nie uszcześliwiasz na siłe i w komciach na lewo i prawo nie radzisz. Pozatym jeśli Pan Siergiej zarabia 6 koła to może spokojnie bez spiny zapłacić komuś kompetentnemu żeby mu pomógł. A rada odemnie dla Pana Siergieja jak skąpi grosza na srołczing to niech wyda 25 zł na transerfing tom I i jeszcze drugie 25 zł na II tom szelest..., Lub jak nie chce nic wydawać kasy a chce sie dowiedzieć to niech sciągnie z neta pdf są wrzucone. Dobranoc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-05-09 23:58
Ja lubię doradzać, ale jak słusznie zauważyłeś Jacek, to po prostu nie ma żadnego sensu - jedyny jaki jest, to marketingowy - ktoś przeczyta i zostanie moim czytelnikiem. Ale Siergiejowi to wiele nie pomoże.

Transerfing jest boski, ale trudny na początku. Teraz się nim rozkoszuję, ale wcześniej niewiele rozumiałem. Teraz kupiłem dwie książki - efekt Izajasza i modelowanie przyszłości, ta druga zaczyna się całkiem nieźle. Młody autor, ma niezłe pióro - ale robi moim zdaniem błąd jak inni; nie tłumaczy podstaw działania podświadomości, jak zrobiłem to ja.

Kto tę moją książkę czytał, wyciągnie maksa z każdej innej w temacie samorozwoju. Piszę bez chwalenia się, tak mi się wydaje że tak jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kacper 2014-05-10 13:51
Przeczytałem i polecam zwłaszcza "początkującym" osobom, którzy poszukują czegoś o samorozwoju. Zdecydowanie dla tego aby potrafili odrzucić bełkot i mydlenie oczu przez ludzi, którzy chcą napełnić kieszenie łatwą gotówką. Aczkolwiek brakuje mi w tej publikacji więcej o kobietach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Adam1 2014-05-10 09:04
Hej Marek

Kolejne moje egzystencjalne pytanie..

Wiadome już jest że podświadomość raguje symbolami, że jest to prawo przyciągania, jeżeli określimy sobie jakiś cel (ładny samochód, pieniądze itp.) i będziemy go wizualizować (czy to przez wyobraźnię czy przez obrazy) to w jakiś sposób zbliżamy się do osiągania tych celów.

A co z osobami które mają głowę napełnioną treściami typu sci-fi, fantasy, superbohaterów? Dużo o tym myślą, mają plakaty np. z Batmanem, tapetę z Hobbitami itd.?

Co oni przyciągają? Przyciągają cokolwiek?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-05-10 10:47
Przyciągają wpierdol od życia, bo uciekają od raju który nas otacza, w bajki i mrzonki. Oczywiście wpierdol ma różne oblicze, od dziwnego smutku, przygnębienia, po znacznie gorsze rzeczy.

W istocie świadomość, to kim jesteśmy, ma moc większą niż wszyscy herosi razem wzięci :) Możesz kreować swój świat, a latać i odwiedzać planety w jasnych snach albo OOBE.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Siergiej 2014-05-10 10:36
Panowie bez spinki,poprosil em o odpowiedz i w jakims sensie ja otrzymalem za co dziekuje.Wiadom o ze przy duzej zaplacie lepiej wchodzi w glowe (mimo ze dwie osoby moga mowic to samo ) bo placisz kase i szanujesz wszystko za co zaplaciles , Spakojna.

Pozdrawiam!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Waclaw 2014-05-10 13:47
Dlaczego w bibliotece na przeciwko mnie siedzi fajna dziewczyna u chlopaka na kolanach,patrzy mi sie prosto w oczy i usmiecha delikatnie a w tym samym momencie daje buzi swojemu chlopakowi ,czy ktos moze mi wytlumaczyc ten fenomen ? BO to juz ktorys raz sie z tym spotykam...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Symeon 2014-05-10 13:59
Czy nie zauwazyliscie ze malo ktory polak lub polka jest naprawdw wolnymi ludzmi ?Ci ludzie prezentują strach przez całe swoje życie i uczą go kolejnych pokoleń. Naród Polski jest okaleczony tą propagandą strachu. Polski premier zamiast reprezentować silne państwo i mieć bezpośrednie stosunki z Moskwą, nie ma żadnych stosunków i tylko jeździ ze skargami do Brukseli, gdzie należy domyślać się, że mają tego już po wyżej uszu. Najgorsze jest ot, że mało który Polak czuje się naprawdę wolny, silny i odważny, co jest zasługą tej propagandy strachu i utrwalania słabości m.in poprzez świętowanie i kontemplowanie klęsk i porażek historycznych, stanu niewoli, upadku ekonomicznego, jęczenia i mówienia każdej głupoty bez refleksji
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # knight 2014-05-12 18:08
Miałeś kiedyś jako 'coach' przypadek faceta, który byłby atrakcyjny w oczach większości kobiet? Czy żonę mężczyzny, którego pragną inne kobiety też boli głowa po ślubie? ;)

Masz sporo racji, ale czy przypadkiem sam nie tworzysz programu, sprowadzając ochotę kobiet na seks do narzędzia służącego praktycznie tylko do przekonania samca do ślubu? A może kobiety po ślubie, kiedy już spada społeczna presja na zawarcie małżeństwa, po prostu 'odkrywają', że ich mężczyźni są po prostu kiepscy? Że może żadna inna ich nie chciała?

Zmierzam do tego, że choć zdecydowana większość geniuszy, wynalazców itp. zalicza się do płci brzydszej, to dzisiaj przeciętna kobieta jest bardziej zaradna, oczytana i mądrzejsza od przeciętnego faceta. Ciotki każą, to wyjść za mąż trzeba, ale tak poza tym, to dlaczego ma ją pociągać taki przeciętniak? A nieprzeciętni są tylko dla nielicznych, albo tylko na chwilę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Pawel z Niemiec 2014-05-13 09:29
"Doświadczony samiec, pełen życiowych blizn które utwardziły jego wrażliwą skórę - wie że seks jest tani, w zasadzie darmowy; wie także jeszcze gorszą rzecz, przerażającą wszelkie bogobojne, prawowierne, porządne Panie - gdy kobieta zostawi faceta, ten może jeszcze mocniej zakochać się w innej. Miłość w sercu i motylki w brzuchu, nie zależą od tej jednej jedynej połówki pomarańczy (robaczywej, jak się okazuje po czasie), a mogą pojawiać się przy każdej innej, a nawet, (uwaga, świętokradztwo! ) bez kobiety. Szczęście to wynik hormonalnych hord w naszym krwioobiegu, a Panie jedynie wyzwalają tę jakże rozkoszną reakcję (palant! gbur! dno!)"
Kwitesencja eSeRowego nauczania :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Beau 2018-12-22 20:38
I really like your blog.. very nice colors
& theme. Did you make this website yourself or did you hire someone to do it for you?
Plz answer back as I'm looking to construct my own blog and would like to know where u got this from.

kudos
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 918Kiss apk 2018-12-30 16:34
What's up, after reading this awesome post i am also happy
to share my know-how here with colleagues.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sky777 download 2018-12-31 06:44
If some one desires to be updated with hottest technologies afterward he must
be go to see this web site and be up to date everyday.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # live match 22 2019-01-04 13:44
This website was... how do I say it? Relevant!! Finally
I have found something that helped me. Cheers!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .22 live fire rifle 2019-01-19 05:13
What a material of un-ambiguity and preserveness of precious
knowledge concerning unexpected emotions.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Natisha 2019-01-22 08:18
I will right away seize your rss feed as I can't find your email subscription hyperlink or e-newsletter
service. Do you've any? Please allow me know so that I may subscribe.
Thanks.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # online casoinos 2019-01-23 15:16
Hi, its pleasant piece of writing on the topic of media print, we all be
familiar with media is a enormous source of information.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # online casino uganda 2019-02-11 01:40
All smartphone OS'es have good API's for developers so ought
to not be any technical issue. Some people like to play casino games every moment.
In this game, the traditional rules of recreation are charged.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Cathleen 2019-02-12 09:37
Excellent web site you have got here.. It's hard to find good quality writing like
yours these days. I really appreciate individuals like you!

Take care!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 918 kiss 2019-02-21 23:08
Are you customers on the lookout for funky, sophisticated, or fascinating?
Who knows have got made any good product? He says that it
is, in his opinion, bigger than love. Finally, as outcome of her
persistence, he did.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ace333 apk download 2019-02-24 13:45
On the other hand, composing articles, it is normally good guide keep
a clean page at reach. That is an individual always have to be inside
your toes if you are around the trying to make money.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rollex11 download 2019-05-04 22:38
Your working atmosphere also concerns a lot in building your self image.
Otherwise, how might you know the way to solve a worry?

You start a home business and participate in a good work.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 918kiss whatsapp 2019-05-05 11:53
Winning at Video poker slots is easy; it's the only slot game
where you may get a position. They contain seven reels spinning
and being a result lowering the chances of win coming from the player.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd