Najnowsze felietony

niedziela, 09 luty 2014 21:08

Facet, twórca kobiecej hipokryzji

Napisał 
Nie ma większej nienawiści od tej, którą kobieta czuje wobec faceta chodzącego do prostytutek. Zdecydowana większość Pań, kojarzy swą wartość i szczęście w życiu z seksem; eksplozją zmysłów, największą przyjemnością mężczyzn, którzy zrobią dla niej każde głupstwo.

Moc seksu

Dzięki mocy seksu kobieta ma władzę nad facetem, a jeśli ten mężczyzna ma władzę w firmie - także nad firmą. Jeśli skuszony membraną rozkoszy facet jest dyktatorem i ma władzę nad milionami ludzi, kobieta dzięki seksowi także ją ma. Nie jest tajemnicą fakt, że kobiety mdlały z podniecenia przy spotkaniach z dyktatorami. Nie musieli mieć bogatego wnętrza i dobrego serduszka (mordowali miliony ludzi), wystarczyła władza i bogactwa. Seks z władcą dawał władzę, majątek, wielkie poważanie wśród innych.

Seks od kiedy istnieje ludzkość dawał kobiecie życie, przyjemności i wszystko co najlepsze. Ogrzewał, dawał schronienie, zapewniał przetrwanie genów i potomstwa. Wygląd (jako kuszenie) i wynikający z niego seks, był wszystkim co jest naprawdę ważne dla kobiety i jej dzieci. To dlatego Panie mówiące o wnętrzu i uczuciach, spędzają całe dnie na uatrakcyjnianiu swego ciała, wabika na złotą rybkę spełniającą więcej niż tylko trzy życzenia.

Pełne rozpaczy życie

To dzięki miłości frykcyjnej Pani ma szansę na dobre zamążpójście, wysoką pozycję społeczną i ogólnie pojęty sukces. Wbrew zapewnieniom że liczy się tylko wnętrze, sukces w pracy, towarzyski i gdziekolwiek indziej zdobywany jest urodą i powabem, a gdy mężczyzna pragnie zatopić się w objęciach rozkoszy - seksem. Później już jest z górki; formalna umowa prawna, po zerwaniu której facet może co najmniej stracić mieszkanie i samochód - i można żyć, oczekując tak opiewanego, małżeńskiego szczęścia. A gdy ono złośliwie nie chce przyjść? Zmienia się model.

Niestety, szczęście jest tylko nawykiem, nie może przyjść jeśli sami nie umiemy go w sobie wzbudzać - następny egzemplarz też nie daje szczęścia, więc pozostaje narzekanie, rozpacz i żal za straconą młodość, twardą i jędrną pupę, za którą się tak oglądali. Teraz gdy nikt się nie ogląda, pozostaje tłumaczyć to sobie impotencją i upadkiem moralnym facetów. Ludzie są zniszczeni, gdyż przekonania gryzą się z rzeczywistością. Ludzie więc nienawidzą rzeczywistości, kiedy wystarczyłoby zmienić przekonania; wtedy znikłby zgrzyt i bolesne zderzenie.

Seks za sto pięćdziesiąt

Mówiąc że idziesz po seks za który płacisz sto pięćdziesiąt złotych, zrównujesz Jej wszystkie nadzieje i pragnienia zdobycia dobrego życia, do równowartości dniówki przy łopacie. Wszystko co ma do zaoferowanie, wszystko w czym pokłada nadzieję - zrównujesz z ochłapami. A gdy już byłbyś w związku, możliwość rozładowania napięcia seksualnego z prostytutką sprawi, że ona nie będzie mogła migrenami doprowadzić Cię do takiego stanu, gdzie zgodzisz się na wszystko. Sale sądowe pełne są oszołomionych, wiernych małżonków, którzy do końca nie rozumieją co się właściwie stało.

Coś podpisali, bo myszka płakała że bez zaufania nie ma miłości, że ona nie może się kochać gdy on jej nie ufa, bo przecież wzięli ślub więc wszystko jest wspólne. I gdy podpiszesz różne papierki, po kilku czy kilkunastu stosunkach zostajesz na dnie i z niczym, pod mostem. A Pani? No cóż, w sądzie przedstawia swoją, znacznie różniącą się od Twej pamięci wersję wydarzeń. Ty pamiętasz kwiaty i śniadania do łóżka, ona gwałty, przemoc i ostatnio bardzo modną pedofilię. Niejeden wierny facet siedzi w więzieniu, gwałcony i bity przez współwięźniów, bo Pani nie czuła szczęścia; a przecież ślub miał je dać z automatu. Słusznie więc oskarzyła go o pedofilię. Bo każdy facet który nie daje szczęścia to pedofil.

Dziwkarz, mój czytelnik, tantryk; tfu!

Podsumujmy. Przeciętna kobieta nigdy Ci nie wybaczy że chodzisz na dziewczynki (bo znasz już realną wartość seksu), rozwoju osobistego (bo wiesz że szczęście to Twoja decyzja, a nie związki, seks, religia i Ipody) i że trenujesz tantrę (wstrzymywanie wytrysku sprawia, że Ona nie "wpadnie", a seks trwa godzinami bez nasienia, które jest symbolem spełnienia mężczyzny).

Wszystko co sprawia że seks nie jest dla Ciebie absolutnie największą rozkoszą, jest złe i niebezpieczne, ponieważ zabiera kobiecie możliwość władzy nad Tobą, i Twym majątkiem. A by nie wyszło jak bardzo są przyziemne i materialne, kobiety ze wszystkich stron świata mówią jednym głosem - liczy się tylko wnętrze, serducho i miłość. Jeśli podważasz te oczywiste bajki, jesteś pusty, płytki, z całą pewnością zraniony przez złą kobietę; ale uwaga! są dobre. Są obok Ciebie, ale nie widzisz ich w swym samczym, seksistowskim zaślepieniu. Niestety, są brzydkie. Daj im szansę bo są dobre. Czyżby? A może wezmą byle co, byle tylko z kimś być, by nie być rodzinnym pośmiewiskiem "jest taka biedna, nie ma nikogo!"?

Moja wina? Także.

Spokojnie. Nie potępiam kobiet, ponieważ to pragnienia i żądze mężczyzn stworzyły hipokryzję u kobiet. To nasze pragnienie jędrnych ciał, bezmyślnego chichotu i bycia mądrzejszym stworzyło potwory. To co nas spotyka, nasz straszny los - sami sobie go zgotowaliśmy. To ludzie ludziom zgotowali ten los. Czy ja sam jestem szlachetny i prawy? Nie, pragnę seksu i piękna jak inni. Tworzę popyt na określony produkt, i go dostaję. Razem z bonusem, ale o tym facet przekonuje się zawsze wtedy, gdy jest już zaplątany w linkę spadochronu.

Yeti, Nessie, UFO, kobieta szczera

Czy są inne kobiety? Podobno tak, wierzę w to. Wprawdzie nigdy takiej nie spotkałem, ale dziadek mówił że za jego czasów gdzieś ją widzieli w Bieszczadach. A może to była niedźwiedzica?


---------------


Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.



Czytany 17806 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:31
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-09 22:51
Jak mawia mój poczciwy kolega - "cipa sama w sobie nie jest piękna, ale..." no właśnie to ALE :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-11 07:52
Cytuję Pawel z Niemiec:
Jak mawia mój poczciwy kolega - "cipa sama w sobie nie jest piękna, ale..." no właśnie to ALE :D


No właśnie, te "ale"... coś w sobie jednak cipka ma, ten czar, urok, magnetyzm jakiś księżycowy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2014-02-11 20:34
Jakto nie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Bolo 2014-02-09 23:09
Jednak z moich doświadczeń życiowych wynika, że to raczej kobiety mają mniej skrupułów w dążeniu do swego zaspokojenia. Ja będąc z kimś zawsze zakładałem, że to na dobre i na złe, że nawet patrząc na myszkę perspektywiczni e, widząc że z trybem jej życia w przeciągu paru lat straci na atrakcyjności, to jednak docenie to że jest/była w porządku i będę z nią. Nie będę szukał przygód, chociaż takowe się pojawiały. A nie wykluczając niczego w życiu w sytuacji gdybym rzeczywiście czuł już do niej tylko obrzydzenie, zatracił się w hormonalnym haju z kimś innym, najpierw zakończę jeden temat, oczywiście w miarę możliwości rekompensując poszkodowanej złamane obietnice, a dopiero potem zajmę się nowym szczęściem. Oczywiście wszystko to realizowane będąc szczerym wobec myszki- poszkodowanej. Poza tym nie wiąże się z kimś kto jest już w związku i nie interesują mnie tłumaczenia jak bardzo źle tej osobie. Od kilku lat realizuje też postanowienie nie współżycia z mężatkami- nawet tymi atrakcyjnymi- chociaż myślę, że ze stażem w związku 5> to dosyć łatwe tematy. A myszki no cóż- zupełne przeciwieństwo. Odbijanie facetów traktują jak dyscyplinę olimpijską- zresztą zajęci budzą większe pożądanie. Nie puszczają się jednej gałęzi dopuki doputy nie złapią się mocno drugiej. Brak jakiejkolwiek empatii, zrozumienia i szczerości podczas kończenia znajomości. W przeważającej mierze gdy kończą robią to w ten sposób, żeby w przyszłości mieć furtkę na kolejny wjazd, czyli nie przyznanie się że powodem jest ktoś trzeci. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, są wyjątki ale niestety w mniejszości, dlatego mogę pozwolić sobie na te uogólnienie. Obserwuje to wszystko po moich znajomych i dziw mnie bierze w jakiej utopii, hipokryzji i zakłamaniu można żyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Bolo 2014-02-09 23:21
I proszę nie bierzcie mnie za mizogina, ja naprawdę uwielbiam kobiety i tak naprawdę w większości przypadków im współczuje i jest mi ich żal. Niespełniona gonitwa za czymś, rozczarowanie i sztuczna chęć przemiany duchowej, moralnej jak fizyczność zaczyna kuleć i okazują się bezsilne. Gdy okazuje się, że dokonały złych wyborów, nie wyczuwając momentu gdy ich czas minął a one ciągle myślały że mogą być femmme fatale, łamaczkami serc itp :) Zostaje tylko rozpacz, żal i opluwanie takich samych jak one kiedyś- młodych i atrakcyjnych, postępujących niekoniecznie moralnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2014-02-10 08:50
Twoje spostrzeżenia nie mają nic wspólnego z mizoginią ale też generalizujesz. Mam kolegę, który jest konstruktorem w NASA. Mieszka w San Francisco, kilka posiadłości, sporo wolnego czasu. Odnalazł na portalu społecznościowy m swoją dawną dziewczynę, która była w tym czasie żoną innego mojego kumpla. Zaczął jej wiercić dziurę w brzuchu, kocha ją, żyć nie może, przylatywał non stop do Polski i np potrafił wejść na kolanach z bukietem 100 róż na lekcję w szkole, gdzie pani prowadziła zajęcia. Do tego stopnia ją zbajerował wizją życia w Stanach, że laska zwinęła się tak jak stała zabierając dziecko. Mój drugi kumpel (mąż pani) odchodził od zmysłów bo zupełnie się nie orientował w jakim jest położeniu. Zaczęły się cyrki rozwodowe, podziały majątków, telefony do mnie z dwóch stron typu "nie gadaj z tym chujem" itp. Po dwóch latach pani wróciła i obecnie pije :( Pracy nie ma - po prostu dramat więdnącej, pięknej niegdyś kobiety. Na miejscu okazało się, że pan nie dość, że prowadził podwójne życie to jeszcze lubił uderzyć. Kochani...kanal ie zdarzają się po obu stronach barykady z tym, że kobietom jest łatwiej bo iluż jest naprawdę "ładnych" chłopców, którzy na skinieniem palcem są w stanie złapać niemal każdą? Broń boże nie tłumaczę tu ani nie relatywizuję zachowań - chcę tylko wykazać, że po męskiej stronie również mamy do czynienia z ludźmi słabego charakteru (czy też mocnego, bo jak w życiu wszystko jest względne i zależy od perspektywy). Jak już wspominałem - nauczyć się rozpoznawać kloakę i omijać szerokim łukiem. Świat jest piękny ale we dwoje piękniejszy :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # konstruktor ZNTK 2014-02-10 13:39
Cytuję Rysiek:
Twoje spostrzeżenia nie mają nic wspólnego z mizoginią ale też generalizujesz. Mam kolegę, który jest konstruktorem w NASA. Mieszka w San Francisco, kilka posiadłości, sporo wolnego czasu. Odnalazł na portalu społecznościowym swoją dawną dziewczynę, która była w tym czasie żoną innego mojego kumpla. Zaczął jej wiercić dziurę w brzuchu, kocha ją, żyć nie może, przylatywał non stop do Polski i np potrafił wejść na kolanach z bukietem 100 róż na lekcję w szkole, gdzie pani prowadziła zajęcia. Do tego stopnia ją zbajerował wizją życia w Stanach, że laska zwinęła się tak jak stała zabierając dziecko. Mój drugi kumpel (mąż pani) odchodził od zmysłów bo zupełnie się nie orientował w jakim jest położeniu. Zaczęły się cyrki rozwodowe, podziały majątków, telefony do mnie z dwóch stron typu "nie gadaj z tym chujem" itp. Po dwóch latach pani wróciła i obecnie pije :( Pracy nie ma - po prostu dramat więdnącej, pięknej niegdyś kobiety. Na miejscu okazało się, że pan nie dość, że prowadził podwójne życie to jeszcze lubił uderzyć. Kochani...kanalie zdarzają się po obu stronach barykady z tym, że kobietom jest łatwiej bo iluż jest naprawdę "ładnych" chłopców, którzy na skinieniem palcem są w stanie złapać niemal każdą? Broń boże nie tłumaczę tu ani nie relatywizuję zachowań - chcę tylko wykazać, że po męskiej stronie również mamy do czynienia z ludźmi słabego charakteru (czy też mocnego, bo jak w życiu wszystko jest względne i zależy od perspektywy). Jak już wspominałem - nauczyć się rozpoznawać kloakę i omijać szerokim łukiem. Świat jest piękny ale we dwoje piękniejszy :D

czy aby nasz konstruktor z NASA nie jest bezrobotnym na zasiłku? Wiesz, trochę kolorowo w tym opisie. No, i ten wolny czas...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-02-10 14:04
Wszystko jest kwestią układu odniesienia. Dla jednego kolorowo dla drugiego nie :D

Facet pracuje od 9 do 17 plus wszystkie weekendy wolne. Stary jak masz wiedzę i umiejętności to nie robisz jak murzyn tylko płacą Ci za konkretne tematy i to dość duże pieniądze. Naprawdę nie wiem czemu ludzie się dziwią, że ktoś żyje normalnie bez trosk o jutro. :D

Jeden stał na rogu i dmuchał Beatę z fryzurą na alfa oraz rżnął figo fago wśród lokalnych pijaczków a drugi siedział w książkach i się uczył. Później trochę odwagi i farta i świat stoi otworem :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dante 2014-02-10 15:37
Cytuję Rysiek:
Wszystko jest kwestią układu odniesienia. Dla jednego kolorowo dla drugiego nie :D

Facet pracuje od 9 do 17 plus wszystkie weekendy wolne. Stary jak masz wiedzę i umiejętności to nie robisz jak murzyn tylko płacą Ci za konkretne tematy i to dość duże pieniądze. Naprawdę nie wiem czemu ludzie się dziwią, że ktoś żyje normalnie bez trosk o jutro. :D

Jeden stał na rogu i dmuchał Beatę z fryzurą na alfa oraz rżnął figo fago wśród lokalnych pijaczków a drugi siedział w książkach i się uczył. Później trochę odwagi i farta i świat stoi otworem :D


Rysiu ,myslisz ze nie mam wiedzy ? mam ,myslisz ze nie mam umiejetnosci ? mam , mam doskonala pamiec ,umiejetnosc analizowania i zdolnosc do skladania faktow .Znajomy zaproponowal mi prace detektywa prywatnego , zrobienie licencji i tak dalej troche kosztowne ale mowil ze jakbym zaryzykowal to by sie szybko wszystko zwrocilo.Podobn o mam zdolnosci detektywistyczn e takze moglem zaryzykowac ale strach mnie powstrzymal. Podobno bardzo dobre pieniadze jak sie ma troche szczescia i odwagi a takze umiejetnosci... Co robic ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # konstruktor ZNTK 2014-02-10 16:14
Cytuję Rysiek:
Wszystko jest kwestią układu odniesienia. Dla jednego kolorowo dla drugiego nie :D

Facet pracuje od 9 do 17 plus wszystkie weekendy wolne. Stary jak masz wiedzę i umiejętności to nie robisz jak murzyn tylko płacą Ci za konkretne tematy i to dość duże pieniądze. Naprawdę nie wiem czemu ludzie się dziwią, że ktoś żyje normalnie bez trosk o jutro. :D

Jeden stał na rogu i dmuchał Beatę z fryzurą na alfa oraz rżnął figo fago wśród lokalnych pijaczków a drugi siedział w książkach i się uczył. Później trochę odwagi i farta i świat stoi otworem :D

wiesz, w moim obrazie rozumienia świata, nie przechodzi mi przez myśl sytuacja, kiedy facet z takim obyciem intelektualnym jak konstruktor NASA zawraca sobie głowę Polką z dzieckiem a następnie traktuje ją niczym przedmiot. Facet co najwyżej podnosi szlaban do jednej z filii NASA, gdzie przechowują materiały do walki z zimą na drogach dojazdowych do głównych oddziałów. To zwykły kiciarz, którego stać na podryw kobiet o równym poziomie intelektu. Polacy w Ameryce... Zamiata ulice a w Polsce pozuje na wyższe sfery. (wypadałoby napisać stratosfery)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # konstruktor ZNTK 2014-02-10 16:16
Cytuję konstruktor ZNTK:
Cytuję Rysiek:
Wszystko jest kwestią układu odniesienia. Dla jednego kolorowo dla drugiego nie :D

Facet pracuje od 9 do 17 plus wszystkie weekendy wolne. Stary jak masz wiedzę i umiejętności to nie robisz jak murzyn tylko płacą Ci za konkretne tematy i to dość duże pieniądze. Naprawdę nie wiem czemu ludzie się dziwią, że ktoś żyje normalnie bez trosk o jutro. :D

Jeden stał na rogu i dmuchał Beatę z fryzurą na alfa oraz rżnął figo fago wśród lokalnych pijaczków a drugi siedział w książkach i się uczył. Później trochę odwagi i farta i świat stoi otworem :D

wiesz, w moim obrazie rozumienia świata, nie przechodzi mi przez myśl sytuacja, kiedy facet z takim obyciem intelektualnym jak konstruktor NASA zawraca sobie głowę Polką z dzieckiem a następnie traktuje ją niczym przedmiot. Facet co najwyżej podnosi szlaban do jednej z filii NASA, gdzie przechowują materiały do walki z zimą na drogach dojazdowych do głównych oddziałów. To zwykły kiciarz, którego stać na podryw kobiet o równym poziomie intelektu. Polacy w Ameryce... Zamiata ulice a w Polsce pozuje na wyższe sfery. (wypadałoby napisać stratosfery)

konfabulujesz albo ja jestem naiwny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-10 20:29
Cytuję konstruktor ZNTK:

konfabulujesz albo ja jestem naiwny.


Wybierz co wolisz :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2014-02-11 17:30
Cytuję konstruktor ZNTK:

wiesz, w moim obrazie rozumienia świata, nie przechodzi mi przez myśl sytuacja, kiedy facet z takim obyciem intelektualnym jak konstruktor NASA zawraca sobie głowę Polką z dzieckiem a następnie traktuje ją niczym przedmiot. Facet co najwyżej podnosi szlaban do jednej z filii NASA, gdzie przechowują materiały do walki z zimą na drogach dojazdowych do głównych oddziałów. To zwykły kiciarz, którego stać na podryw kobiet o równym poziomie intelektu. Polacy w Ameryce... Zamiata ulice a w Polsce pozuje na wyższe sfery. (wypadałoby napisać stratosfery)


Mylisz inteligencję z inteligencją emocjonalną. Nie ma większej różnicy w przeżywaniu emocji pomiędzy panem Mieciem- cieciem w ZUSie a konstruktorem z NASA. Oboje w takim samym stopniu targani są namiętnościami, zazdrością i nienawiścią.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rjt 2014-02-10 23:39
Znany polski aktor, uznany za najprzystojniej szego amanta, jako pierwszy aktor w PL przyznał się do homoseksualizmu.
Kolega ze szkoły średniej - wyjątkowy przystojniak - homoś.
Kolega z wojska, w wieku dwudziestu kilku lat nie musiał się golić, wszystkie kucharki na stołówce wodziły za nim wzrokiem jak opętane - homoś.
Albo ta uroda sprawia że młode samce są uwodzone za młodu przez zboków albo coś jest genetycznie na rzeczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Uważam, że 2014-02-11 09:52
Cytuję rjt:
Znany polski aktor, uznany za najprzystojniejszego amanta, jako pierwszy aktor w PL przyznał się do homoseksualizmu.
Kolega ze szkoły średniej - wyjątkowy przystojniak - homoś.
Kolega z wojska, w wieku dwudziestu kilku lat nie musiał się golić, wszystkie kucharki na stołówce wodziły za nim wzrokiem jak opętane - homoś.
Albo ta uroda sprawia że młode samce są uwodzone za młodu przez zboków albo coś jest genetycznie na rzeczy.

aktorzyna, jak to aktorzyna. Kiedy serial nie przynosi spodziewanej sławy, przebiera się w piórka homoseksualizmu i w ten sposób wysyła sygnał do Filmowo - reżysersko - pedalskiej sitwy, że oto on jest gotowy na nowe role, w jakich kolegium sitwy życzy sobie go widzieć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Widmo Geniusza 2014-02-10 11:46
Czyli mam rozumieć, że jeśli wejdę z kobietą w układ seks za seks bez żadnych opłat to ona w końcu zacznie mnie tym seksem szantażować, by odnieść z tego jakieś korzyści?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-10 12:49
Musisz być przygotowany na próby kupczenia dupą. Jak się wkręcisz i przyzwyczaisz to zacznie ją boleć głowa. Jak się będziesz zastanawiał co zjebałeś to jesteś w czarnej dupie a jak olejesz to albo pani odejdzie albo przestanie się bawić w gierki. Z kobietą niestety często jest jak z psem...zawsze będzie testować swoją pozycję w stadzie i próbować ugrać lepszą pozycję. Pies zębami a kobieta tyłkiem :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-10 12:58
Cytuję Rysiek:
Musisz być przygotowany na próby kupczenia dupą. Jak się wkręcisz i przyzwyczaisz to zacznie ją boleć głowa. Jak się będziesz zastanawiał co zjebałeś to jesteś w czarnej dupie a jak olejesz to albo pani odejdzie albo przestanie się bawić w gierki. Z kobietą niestety często jest jak z psem...zawsze będzie testować swoją pozycję w stadzie i próbować ugrać lepszą pozycję. Pies zębami a kobieta tyłkiem :D

Na ból głowy ( udowodnione naukowo:) najlepszy jest stosunek płciowy :lol: ból głowy cudownie ustępuje, naprawdę :lol:
A z tym psem...hmm no tak coś w tym jest, tylko jedno się nie zgadza...pies jest wierny a kobieta niekoniecznie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2014-02-10 13:14
Cytat:
Z kobietą niestety często jest jak z psem...zawsze będzie testować swoją pozycję w stadzie i próbować ugrać lepszą pozycję. Pies zębami a kobieta tyłkiem
Jeśli chodzi o walkę o pozycję i inne prymitywne zachowania, to masz rację. Różnica polega jednak na tym, że pies przywiązuje się do swojego pana i jest mu wierny. Zawsze i bezwarunkowo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-10 14:00
Przywiązanie tak, ale walka o pozycję w stadzie to inna para kaloszy. Problemem w relacjach z kobietami jest ich emocjonalna natura i brak przyjmowania do wiadomości logicznych wytłumaczeń zdarzeń oraz wyjątkowa odporność na rozumienie zasady przyczyna-skutek.

Np pani chce kupić nowe buty za 1,5k PLN a tobie właśnie obcięli premię. Wyliczyłeś, że "zapniesz" się finansowo tyle o ile ale nie starczy już na te jej buty. Od biedy możecie kupić te za 0,5k PLN. Argumentacja jest jasna i przejrzysta...t ak? :D :D :D

I teraz możliwe scenariusze ze strony pani (jak znacie jeszcze jakieś to piszcie):

1)Jest pewna opcja iż uda, że rozumie ale odmowa spełnienia jej zachcianki odbije się na innych sferach życia pozornie niezwiązanych z tym tematem. Często do głowy Ci nie przyjdzie, że może np popuścić sąsiadowi i rozgrzeszyć się, że nie dbasz o nią - w tym wypadku kobiety są często jak dzieci ;)
2)Jebnie fochem a na próby ustalenia o co chodzi usłyszysz albo domyśl się albo nie ważne :D
3)Wypomni Ci zakup akwarium sprzed dwóch lat po czym patrz punkt drugi.

Ważne, że nie wolno popuszczać lejców ;) Jak raz popuścisz to już przegrałeś a eskalacja żądań będzie rosła lawinowo a co za tym idzie mechanizm nagroda-kara będzie stosowany nagminnie. I pomyśleć, że ja w takim bagnie siedziałem latami.

Dziś tłumaczę raz, drugi...nie działa? Przepraszam kochanie, ale nasze cele życiowe nie są już zbieżne :D

Gdyby nie te cholerne sfeminizowane sądy to życie byłoby piękne :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-10 14:40
4) Pani powie: Wiesz co kochanie to dajmy spokój z tymi butami:) kupiłam sobie niedawno cudną bielizne, chodź wynagrodze Tobie ta "obcięta" premie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-02-10 15:26
Taaa...a w jakiej bajce?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-10 16:12
Cytuję Vincent:
Taaa...a w jakiej bajce?

:D :D pt " Nie z tej Ziemi" :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rjt 2014-02-10 23:42
Otóż to Sylwuniu, nie z tej Ziemi ! :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rjt 2014-02-10 23:45
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Anderson 2014-02-10 15:43
Cytuję Sylwia:
4) Pani powie: Wiesz co kochanie to dajmy spokój z tymi butami:) kupiłam sobie niedawno cudną bielizne, chodź wynagrodze Tobie ta "obcięta" premie :lol:


Haha Sylwia probuje sie fajnie i sprytnie dostosowac do tego forum pod kazdym felietonem .Niestety jak to kobieta, jesli by przyszlo co do czego zrobila by to samo co opisywal Rysiek :) Natury moja droga nie oszukasz ,rzadza wami emocje i instynkty takze kazde Twoje dostosywywanie sie i rzekome rozumienia facetów ktorzy komentuja te felietony jest zbedne...Czy my faceci poprzez sex chcemy sobie poprawic status materialny lub spoleczny ? Jesli tak to w bardzo rzadkich przypadkach,ter az odwrocmy sytuacje hehehe :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-02-10 18:15
Otóż to, dlatego Marek kiedyś trafnie stwierdził - "Nigdy nie słuchaj tego co kobieta mówi i deklaruje, patrz zawsze na czyny".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 07:56
Cytuję Widmo Geniusza:
Czyli mam rozumieć, że jeśli wejdę z kobietą w układ seks za seks bez żadnych opłat to ona w końcu zacznie mnie tym seksem szantażować, by odnieść z tego jakieś korzyści?


Jeśli spełniasz długoterminowe założenia kobiety (ślub, dzieci itd.) to tak, może tak się stać że dostaniesz super miłe rozmowy, komplementy, seks kiedy zechcesz, wsparcie emocjonalne, zrozumienie najbardziej chorych poglądów. Wszystko abyś się zakochał i utożsamił swoje szczęście z tą kobietą. I jeśli ona wyczuje ten moment, zacznie się szantaż dupą, płacz że inni się śmieją że nie macie ślubu, itd.

Teraz wszystko zależy jakie ona ma wzorce, moralność itd. Może być ten szantaż mały średni albo duży. Celem rodzina z dziećmi albo po prostu pieniądze. Tyle celów ile kobiet, ale wszystkie bazują na Twoim związaniu się z nią. Bez związania nie dasz się oszukać, ale nie zawsze musi być to oszustwo. Może się spełnisz w roli męża i ojca, może... a jeśli nie? Czeka Cię gehenna i piekło na ziemi.

Dlatego zawsze piszę; zdobądź przyjemność z przebywania z samym sobą, a będziesz odporny na manipulację.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Widmo Geniusza 2014-02-11 12:59
Ok, Marku. Skoro już jesteś to chciałbym zapytać, jak zapatrujesz się na następującą sytuację, potrzebuję rady kogoś kto na obecną chwilę trzeźwo myśli, jako, że jestem odurzony hormonami miłości i nie jestem w stanie podjąć rozsądnych decyzji. Widzisz przyjemność przebywania z samym sobą sprawdzała się u mnie przez ostatnie sześć lat do momentu kiedy zaangażowałem się emocjonalnie. Teraz od tego co zrobię będzie zależało czy to dar czy przekleństwo. Jako, że zawsze, gdy się angażuję zaczynam się starać to wtedy wszystko zaczyna się sypać, a teraz zależy mi by to się nie posypało, bo takie coś zdarza mi się bardzo rzadko. Mam tendencje do zakochiwania się w jednym typie kobiet: wyautowana, zamknięta w sobie, inteligentna, bardzo nieśmiała i budząca potrzebę opieki. Ostatni raz zdarzyło się to sześć lat temu i poniosłem klęskę, związek trwał 3 miesiące i rozpadł się. Teraz staram się nieco ochłodzić swoje postępowanie, ale sądzę, że widać po mnie zaangażowanie, a ta Pani to chyba mała manipulatorka. Spotkaliśmy się raptem 5 razy. Wiem, że pociągam ją fizycznie, bo widać to po jej zachowaniu, źrenice, zabawa włosami, przyglądanie się itd, na trzecim spotkaniu pozwoliła mi na pocałunki( seksu w tym przypadku na obecną chwilę nie chcę, bo zależy mi na długoterminowej relacji). No, ale wydaje mi się, że wszystko zaczęło się ostatnio psuć. Jeszcze do niedawna widać było z jej strony jakąś chęć na spotkania, ale po ostatnim wszystko się zmieniło, a nerwy puszczają. Zależy mi na następujących rzeczach, odwrócić to, wywołać w niej zaangażowanie i sprawić by czasem podejmowała inicjatywę i stworzyć coś co się tak łatwo nie rozpadnie. Sęk w tym, że nie mam do tego talentu, a związki trwają u mnie zazwyczaj po parę miesięcy i opierają się ze strony kobiet chyba tylko na pociągu fizycznym i niczym więcej. Nie wiem co zepsułem na ostatnim spotkaniu, ale przyniosłem białą różę z wpiętą srebrną ozdobą. Nie dałem jej tego, bo chciałem by się zastanawiała co to, no i masz...lipa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-02-10 16:10
Cytat:
Haha Sylwia probuje sie fajnie i sprytnie dostosowac do tego forum pod kazdym felietonem .Niestety jak to kobieta, jesli by przyszlo co do czego zrobila by to samo co opisywal Rysiek :) Natury moja droga nie oszukasz ,rzadza wami emocje i instynkty takze kazde Twoje dostosywywanie sie i rzekome rozumienia facetów ktorzy komentuja te felietony jest zbedne...Czy my faceci poprzez sex chcemy sobie poprawic status materialny lub spoleczny ? Jesli tak to w bardzo rzadkich przypadkach,ter az odwrocmy sytuacje hehehe :)
Chyba teraz strzele focha :lol: :lol: :lol:
ależ Panie Anderson Pan mnie obraża :D
A teraz tak powaznie..wiem że natury nie oszukam drogi Andersonie, ale przeciez to była jedna z opcji, która mogłaby sie wydarzyć..przec iez czasem takie cuda sie zdarzają :lol:
Nic nie próbuje...po co miałabym to robić?
Pisze to co akurat w duszy mi gra:) a co by było gdyby..tego sama nie wiem...ale wszystko jest możliwe :D
A czy moje komentarze są zbędne to tylko moze ocenić autor tego forum..równie dobrze mogłabym napisac że Ty również próbujesz dostosowac sie do swojej samczej braci negując w taki sposób moje komcie :lol:
Pozdrawiam serdecznie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-10 20:38
Cytuję Vincent:
Otóż to, dlatego Marek kiedyś trafnie stwierdził - "Nigdy nie słuchaj tego co kobieta mówi i deklaruje, patrz zawsze na czyny".


Ad Sylwia ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-10 21:19
Hahaha no coz moich czynow nie zobaczycie z wiadomych wzgledow :D pozostana w slodkiej tajemnicy :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-10 21:43
"To szczególne, jak dalece kobiety nie mają poczucia rzeczywistości. Żyją we własnym świecie, który właściwie nigdy nie istniał i istnieć nie może. Jest na to o wiele za piękny, a gdyby można taki świat zbudować, rozleciałby się przed zachodem słońca."

— Joseph Conrad, "Jądro ciemności"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-10 22:02
Ja to widzę tak - ludzie w ogólności tworzą swój własny świat, nie mając nic wspólnego z rzeczywistością . I faceci i kobiety, po równi. Kobiecie odpierdala po kobiecemu, facetowi po męsku, ale oboje są napędzani kłamstwem, hipokryzją i fałszywymi wartościami - a przede wszystkim cierpieniem. Chcą jedno, a życie serwuje drugie. Facet daje w mordę, kobieta rozwija spisek. Inne metody działania uwarunkowane możliwościami ciała i psychiki, ale stoi za tym te same cierpienie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # rjt 2014-02-10 23:56
No patrzaj Mistrzu, wszyscy zmieniają siebie, tworzą swój własny świat nie mający nic wspólnego z rzeczywistością, a co poniektórzy z nich tak obrośli arogancją, że śmią twierdzić, że świat cały zmienili...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2014-02-12 15:48
Cytuję Sylwia:
Cytat:
Haha Sylwia probuje sie fajnie i sprytnie dostosowac do tego forum pod kazdym felietonem .Niestety jak to kobieta, jesli by przyszlo co do czego zrobila by to samo co opisywal Rysiek :) Natury moja droga nie oszukasz ,rzadza wami emocje i instynkty takze kazde Twoje dostosywywanie sie i rzekome rozumienia facetów ktorzy komentuja te felietony jest zbedne...Czy my faceci poprzez sex chcemy sobie poprawic status materialny lub spoleczny ? Jesli tak to w bardzo rzadkich przypadkach,ter az odwrocmy sytuacje hehehe :)

Chyba teraz strzele focha :lol: :lol: :lol:
ależ Panie Anderson Pan mnie obraża :D
A teraz tak powaznie..wiem że natury nie oszukam drogi Andersonie, ale przeciez to była jedna z opcji, która mogłaby sie wydarzyć..przeciez czasem takie cuda sie zdarzają :lol:
Nic nie próbuje...po co miałabym to robić?
Pisze to co akurat w duszy mi gra:) a co by było gdyby..tego sama nie wiem...ale wszystko jest możliwe :D
A czy moje komentarze są zbędne to tylko moze ocenić autor tego forum..równie dobrze mogłabym napisac że Ty również próbujesz dostosowac sie do swojej samczej braci negując w taki sposób moje komcie :lol:
Pozdrawiam serdecznie :lol:
Masz przewage bo nie widze Ciebie na zywo ;) Takze musze wierzyc w to co piszesz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-12 16:23
Cytat:
Masz przewage bo nie widze Ciebie na zywo ;) Takze musze wierzyc w to co piszesz :)
Nie mam żadnej przewagi nad Tobą drogi Andersonie:) A byłoby inaczej gdybyś mnie widział na żywo?:) Nie sądzę, czy uwierzyłbyś w to co mówię:)A jeśli nawet to znaczyłoby ,że jestem bardzo przekonująca, ale czy wiarygodna? Nie musisz wierzyć w to co piszę bo i po co?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-10 22:04
To prawdziwy obraz kobiety w plastikowym, pełnym chłamu świecie. Faceci w jego filmach to także konkretne bydlaki. Dlatego staram się rozwijać swój umysł, poznać prawdę i dostąpić rozkoszy. Pójdziecie za mną ku świetlanej pzyszłości, towarzysze? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-02-10 22:17
To co mam odprawić to małe cudo obok co właśnie zasnelo? ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-10 22:25
Cytuję Rysiek!:
To co mam odprawić to małe cudo obok co właśnie zasnelo? ;)

hahaha absolutnie nie Rysiu :lol:
Korzystaj póki jest miło :D
A może nawet dostąpisz zaszczytu i miłe chwile staną się rozkoszną wiecznością :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-11 08:01
Niestety, nic na tym świecie nie trwa wiecznie, zwłaszcza rozkosz czerpana z kobiety :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-11 08:26
Cytuję Marek:
Niestety, nic na tym świecie nie trwa wiecznie, zwłaszcza rozkosz czerpana z kobiety :)

To fakt..niestety. ..ale co tam czasem mozna pomarzyc :lol:
Ja np.jak o Tobie mysle to zawsze mam dobry humor, a ze mysle o Tobie czesto wiec... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-10 22:36
Cytuję Rysiek!:
To co mam odprawić to małe cudo obok co właśnie zasnelo? ;)


Nie, po prostu cichutko wyjdź z łóżka a ja tam wejdę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-02-11 06:49
Ty Marek nie możesz. Za szybko się zakochujesz ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 08:01
Cytuję Rysiek!:
Ty Marek nie możesz. Za szybko się zakochujesz ;)


Też prawda, gorzka, bolesna, smutna...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Szkarłatny Pryszcz 2014-02-10 23:57
Cytuję Marek:
To prawdziwy obraz kobiety w plastikowym, pełnym chłamu świecie. Faceci w jego filmach to także konkretne bydlaki. Dlatego staram się rozwijać swój umysł, poznać prawdę i dostąpić rozkoszy. Pójdziecie za mną ku świetlanej pzyszłości, towarzysze? :)

puknij się w głowę! (...jak mawia mój ojciec)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 08:02
A może puknę przycisk "Skasuj wypowiedź" na pulpicie sterowniczym? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 11:12
Cytuję Marek:
A może puknę przycisk "Skasuj wypowiedź" na pulpicie sterowniczym? :)

A taki miał być jebaka, a tu przyciski chce pukać ;)
A tak na poważnie, to podobno widzimy w innych to co siedzi w nas. Jak nie mam ukrytych zamiarów, to nie podejrzewam o nie innych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-02-11 11:37
Nawet jak zostaniesz raz czy drugi "wyjebana" wg tego samego schematu? :D :D :D

Podobno ryba ma pamięć 30 ostatnich sekund życia...my tym się różnimy od zwierząt, że mamy pamięć ciut dłuższą i lepszy mechanizm uczenia ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-11 12:25
Cytuję Marta:
Cytuję Marek:
A może puknę przycisk "Skasuj wypowiedź" na pulpicie sterowniczym? :)

A taki miał być jebaka, a tu przyciski chce pukać ;)
A tak na poważnie, to podobno widzimy w innych to co siedzi w nas. Jak nie mam ukrytych zamiarów, to nie podejrzewam o nie innych.

Z tymi zamiarami to bym polemizowała :lol: one tez nie są trwałe :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2014-02-11 17:33
Cytuję Pawel z Niemiec:


Scorsese miał 5 żon. Pewnie nie raz przeżywał w domu podobne piekło :D Od 1999 ta sama, może wreszcie się czegoś nauczył...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 11:56
Nie wiem jak to jest, zdarzyło mi się to dopiero raz. A nadal jestem ufna jak dziecko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 12:06
Co straciłaś? Mieszkanie? Milion złotych? Dziecko bo chłop blokuje Ci możliwość kontaktu? Alimenty masz wysokie? Chciałbym ustalić jaka trauma Cię spotkała... :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Sylwester-30 2014-02-11 12:55
Wczesniej czytajac komentarze pod tym felietonem zapamietalem ze ktos pisal cos o boksie ,nie chce mi sie wracac i szukac tego fragmentu ale moge cos napisac od siebie .Otoz treningi bokserskie to bardzo ciezkie zajecia , zaczynajac boks tez bylem pelen adrenaliny,chci alem bic wszystkich lub robic ustawki ale; zauwazylem pewna tendencje.Im wiecej trenowalem,bile m sie na ringu im mialem duzo wiecej pewnosci siebie (wiadomo boks podnosi pewnosc siebie niesamowicie ) w zyciu w sporcie tym bardziej unikalem walk i bylem spokojniejszym czlowiekiem.Nau czylem sie dyscypliny,walk i i ogromnej sily wewnetrznej ktora dawala mi pewnosc siebie.Czemu tak sie stalo ? Nie wiem ,byc moze dlatego iz jestem teraz swiadom swojego dynamitu w piesciach i to widac i czuc ze moge komus zrobic ketchup z ryja :) w kazdym badz razie lepiej unikac walki no chyba ze ktos naprawawde bedzie chcial z Toba wyskoczyc ale to juz wtedy kiedy nie ma innego wyjscia.Dodam jeszcze ze boks to sport poprzez ktory zwiekszamy sile fizyczna,wytrzy malosc i pewnosc siebie ktora przydaje sie niesamowicie w zyciu codziennym, kiedys bylem slaby,zaleknion y ; jak spotykalem sie z dziewczyna to modlilem sie zeby tylko nie chciala wyjsc gdzies ze mna na dyskoteke bo wiedzialem ze jak ktos ja zaczepi to bede sie bal i jej nie obronie juz na starcie czulem wstyd i lek ,teraz to juz inna bajka;) Pozdrawiam wszystkich czytelnikow i autora tekstu!

Sylwek!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 19:26
Cytuję Sylwester-30:
Wczesniej czytajac komentarze pod tym felietonem zapamietalem ze ktos pisal cos o boksie ,nie chce mi sie wracac i szukac tego fragmentu ale moge cos napisac od siebie .Otoz treningi bokserskie to bardzo ciezkie zajecia , zaczynajac boks tez bylem pelen adrenaliny,chcialem bic wszystkich lub robic ustawki ale; zauwazylem pewna tendencje.Im wiecej trenowalem,bilem sie na ringu im mialem duzo wiecej pewnosci siebie (wiadomo boks podnosi pewnosc siebie niesamowicie ) w zyciu w sporcie tym bardziej unikalem walk i bylem spokojniejszym czlowiekiem.Nauczylem sie dyscypliny,walki i ogromnej sily wewnetrznej ktora dawala mi pewnosc siebie.Czemu tak sie stalo ? Nie wiem ,byc moze dlatego iz jestem teraz swiadom swojego dynamitu w piesciach i to widac i czuc ze moge komus zrobic ketchup z ryja :) w kazdym badz razie lepiej unikac walki no chyba ze ktos naprawawde bedzie chcial z Toba wyskoczyc ale to juz wtedy kiedy nie ma innego wyjscia.Dodam jeszcze ze boks to sport poprzez ktory zwiekszamy sile fizyczna,wytrzymalosc i pewnosc siebie ktora przydaje sie niesamowicie w zyciu codziennym, kiedys bylem slaby,zalekniony ; jak spotykalem sie z dziewczyna to modlilem sie zeby tylko nie chciala wyjsc gdzies ze mna na dyskoteke bo wiedzialem ze jak ktos ja zaczepi to bede sie bal i jej nie obronie juz na starcie czulem wstyd i lek ,teraz to juz inna bajka;) Pozdrawiam wszystkich czytelnikow i autora tekstu!

Sylwek!



Biją ludzi niepewni kolesie - sprawiają wrażenie siły, ale się boją. Tak to rozładowują. Gdy wiesz że sobie poradzisz, nie ma potrzeby szukania dymu - bo i po co? Nie boisz się, nie powstaje napięcie, nie ma czego rozładowywać.

Pisałem to już kiedyś, ale taki sympatyczny kardiolog u którego byłem na wizycie, mówiłem mu o moim IBS, i on mi opowiadał że to można leczyć boksem - sam zresztą trenował. Stres znika, pojawiają się endorfiny po wysiłku, człowiek się przestaje pewnych rzeczy bać.

Niemniej wszystko zależy od tego, z jaką ekipą trenujesz. Jak są fajne chłopaki, to wszystko jest zajebiście. Jak łachudry, kiepsko. Opowiadał mi mój śp. brat który trenował na gwardii a później w feniksie, że najgorsi są goście co trenują trzy miesiące, i czują się mocni. Wchodzą na ring i dostają oczywiście wpierdol.

Poczucie siły jest niestety zgubne, bo takie poczucie mają młodzi kierowcy, a później obcinają im nogi.

A więc nie mocna pewność, a ostrożna, pozbawiona lęku czujność. Zauważ że mistrz kickboxingu i boksu (zapomniałem nazwiska, mało waży taki rozbójnik za małolata) dostał pod disco kosą w obok serca i cudem wyżył. Lekki - czyli szybki i mobilny, a jednak z nożem nie miał najmniejszych szans.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 21:17
Na ulicy Marek to jest loteria i sam wiesz, że tu nie ma lewara.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 21:46
Cytuję Rysiek:
Na ulicy Marek to jest loteria i sam wiesz, że tu nie ma lewara.


Dokładnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 13:18
Ty Ryszardzie mnie pytasz?
Bo jeśli o mnie chodzi to bezgranicznie ufałam swojemu mężowi, a on wobec mnie czuły i kochany za plecami prowadził drugie życie i tu uwaga bez udziału innych kobiet.
W ogóle tego nie mogę zrozumieć, ale temat jest długi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 13:27
Droga Marto to przykre, ale co prócz zawiedzionych oczekiwań straciłaś?

Zdrowie? Majątek? Jesteś uwiązana rentą na 20 lat, której jak nie zapłacisz to Cię zamkną w kryminale? Chciałbym ustalić czy Twoje zaufanie nie wynika czasem z kiepskiej lekcji życia :D

Człowiek uczy się najlepiej na bazie własnych doświadczeń i jak np pierwszy raz wsadzisz palec w ogień i się sparzysz to drugi raz już będziesz uważać czy jeszcze raz spróbujesz? A nuż widelec ten ogień nie parzy? ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # LukasKRK 2014-02-11 13:37
Nie będę się rozwijał bardzo i półżartem półserio napisze:

Jeśli kobieta strzela focha po tym jak jej czegoś nie kupiłeś... wiedz, że cos się dzieje

Jeśli kobieta traci ochotę na sex po tym jak jej czegoś nie kupiłeś... wiedz, że coś sie dzieje
itp itd

a tak w nawiązaniu do dzisiejszego felietonu: która kobieta się przyzna do tego, że jest materialistką? ... zatem jak już ktoś wyżej napisał i przytoczył słowa Mistrza:

"Nigdy nie słuchaj tego co kobieta mówi i deklaruje, patrz zawsze na czyny"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 13:59
Cytuję LukasKRK:


Jeśli kobieta strzela focha po tym jak jej czegoś nie kupiłeś... wiedz, że cos się dzieje

Jeśli kobieta traci ochotę na sex po tym jak jej czegoś nie kupiłeś... wiedz, że coś sie dzieje


Możesz rozwinąć? Wg mnie dzieje się tylko jedno. Pani ma wrażenie, że stać ją na kogoś bardziej zasobnego i skłonnego do podzielenia się niż obecny obiekt :D Po takim dictum w umyśle pani lądujesz na wycieraczce a pani rozgrzeszona może spokojnie w ramach zemsty za Twoje nieudacznictwo kopulować np z sąsiadem. Jak czytam ostatnio jak zeszmacają się faceci walczący o niunie w ciąży co się puściły z listonoszem to mi fiut opada do ziemi :D :D :D

Nie zgadzam się z Markiem w wielu kwestiach ale jego krucjata jest bezcenna szczególnie dla mało świadomych facetów a takich jest 95% :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # LukasKRK 2014-02-11 14:15
Dokładnie, szuka lub rozgląda się za inna gałęzią co nie przeszkadza w szantażach emocjonalnych na facecie. Może akurat dostanie facet awans albo gdzies coś zacznie więcej zarabiac aby zapewnić myszce status. Jak nie to już w zanadrzu będzie inna "lepsza" gałąź. Kobiece myslenie wbrew powszechnej
opinii to nie emocje tylko arcydzieło matematyki, czysta kalkulacja, jak one potrafią wyrzucić z tej kalkulacji te emocje??? .... sam bym chciał tak potrafić
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 14:36
Emocje to teatr. Najczęściej jest to kompletne wyrachowanie niestety :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 13:39
Uważasz,że wszystko jest białe lub czarne.
kobiety dzielisz na dziwki i święte?
Moja sytuacja kosztuje mnie i kupę zdrowia i majątek też, może nie miliony ale zawsze.Straciła m nie oczekiwania tyko życie rodzinne, które wydawało mi się w miarę udane i w które włożyłam wszystko co miałam.
Przykład z ogniem jest nie fortunny, mam rozumieć,że nie powinnam ufać mężczyznom czy też nie powinnam wchodzić w związki, by się nie sparzyć?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Rysiek 2014-02-11 13:52
Nikogo nie dzielę, staram Ci się tylko uświadomić, że w naszej rzeczywistości facet w razie rozstania z kobietą, z którą np jeszcze ma dziecko traci niemal wszystko a nie tylko dobre samopoczucie czy nerwy. Nie oszukujmy się, główny udział w tworzeniu zasobów mają nadal mężczyźni a w razie rozwodu pani w literze prawa rąbie połowę (a w moim wypadku to była bardzo przyzwoita połowa), niemal na 100% pani zabiera ze sobą dzieci, otrzymuje na nie alimenty, których jeśli facet nie zapłaci to będzie ścigany do końca życia a nawet może skończyć w kryminale, mieszkanie bądź dom do podziału ale najczęściej to pan musi coś wynająć. Chcę Ci uświadomić, że jako kobieta w tym kraju masz zajebistą pozycję rozwodową co poniekąd jest też jednym z powodów takiej ilości rozpadu formalnych związków. Kobietom zwyczajnie nie opłaci się kompromis bo są w stanie więcej uzyskać stosując szantaż prawny lub rozwodząc się. Ekstremalnie nieprzystosowan y do życia Rysiek może zawisnąć bo jak mu się zwali to wszystko na łeb to może sobie nie poradzić.

Gdybyś postawiła się w takiej sytuacji:

1)Mąż Cię zdradza ale w sądzie bez problemu ugra obopólną winę co w przyszłości pozwoli mu pozwać Cię o alimenty na siebie.
2)Mąż dostaje opiekę nad dwojgiem dzieci a Ty jesteś zobowiązana do płacenia na nie alimentów w kwocie 2k PLN/mc przez 20 lat.
3)Mieszkanie, w którym mieszkacie zostaje przypisane mężowi a on Ciebie ma spłacić w jakichś tam ratach.
4)Masz prawo widzenia dzieci dwa razy w miesiącu (jak w kryminale).

Dodaj teraz np fakt, że tracisz pracę. Co dalej? Czy nadal chętnie zaufałabyś kolejnemu mężczyźnie wchodząc z nim w związek małżeński?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # LukasKRK 2014-02-11 14:17
Idealnie to wytłumaczyłeś ale Pani i tak nie zrozumie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 14:39
Rozumie tylko tu działa mechanizm wyparcia. Człowiek (nie tylko kobieta) niechętnie przyznaje się do np uprzywilejowane j pozycji, kłamstwa, przekrętu. Chodzi o to, że taki stan jest dla wielu po prostu wygodny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-11 14:05
Każdy chyba coś w zyciu stracił, tylko nie każdy potrafi dostrzec tego że często gdy sie cos traci to również zyskuje.
Ja np. nigdy nie byłam tak spokojna jak teraz: 2-miesiace po rozwodzie, z długami, które powinien spłacać również mój były mąż, a ja mu odpuściłam:) dlaczego? - bo chciałam tylko spokoju, a nie walki i szarpania się po sądach.
I co..wychowuje sama 6-letniego synka, pracuje, spłacam długi, mam gdzie mieszkać...i już od długiego czasu nie miałam bólów brzucha (spowodowany silnym stresem), czytam Marka i czasem oddaję się wodnym medytacjom na basenie :lol:
Czuje się świetnie i niczego mi więcej nie trzeba :lol:
No chyba że 6 w totka, wtedy przelałabym ze 100t dla naszego Mistrzunia :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 14:12
Co nie zmienia postaci rzeczy, że z rozwodu wyszłaś in plus. Patologie zdarzają się zawsze ale tu chodzi o tak zwane normalne relacje, gdzie facet ciężko pracuje a niunia dochodzi do wniosku, że Czesiek będzie lepszy. Wówczas pozycję wyjściową do puszczenia faceta w skarpetkach ma milion razy lepszą niż gdyby to facet zdecydował się, że jednak woli Krystynę :D

Krótko można ująć to tak:
"Facet odchodzący od żony rozbija rodzinę, kobieta odchodząc do faceta kończy związek bez przyszłości."
Zgadza się?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 14:15
Ja jeszcze pozwoliłem sobie po rozstaniu formalnym z moją borderką zrobić rozpoznanie odnośnie jej ofiar i co ustaliłem? Otóż wiem o czterech ofiarach:

1)Oficer US Navy, służący na okrętach podwodnych o napędzie atomowym, obecnie pracuje w Boston Consulting Group. Jest wrakiem emocjonalnym mimo, że od rozstania minęło 7 lat.
2)Model pracujący w jednej z bardziej znanych agencji w NY z pochodzenia Holender. Obecnie na leczeniu odwykowym (pewien wpływ mógł mieć tryb życia).
3)Prawnik z Bombaju, który chciał pomóc pożyczając kartę do biblioteki NYU. Utonął, wykorzystany mentalnie i finansowo stracił prace w dużej firmie w NY. Mieszka w Indiach, leczy się lokalnie od 4 lat jest sam.
4)Prawnik korporacyjny z NY, wykorzystany emocjonalnie i finansowo (kupił między innymi pierścionek zaręczynowy za 40tys. $, buty, ubrania po kilka tysięcy dolarów, wspólna karta kredytowa wykorzystana do zera). Obecnie alkoholik i narkoman, 47 lat mieszka w Texasie z rodzicami pod stałą opieką psychologa.

Ja miałem być piąty...(o tych wiem, bo skontaktowałem się z nimi lub ich bliskimi) i niewiele brakowało...

Obecnie urabia kolejnego, właściciel dużej kliniki na Manhattanie jednocześnie próbując utrzymywać relację ze mną (Mała wie o całej sprawie). Pani oczywiście typ dziewczynki, nienaganne maniery (na początku), po rozwoju relacji kurwy i chuje na porządku dziennym. Ja zostałem w to wciągnięty w czasie, kiedy była żoną pana numer 4 (oczywiście niby w trakcie rozwodu). Na zewnątrz skrzywdzona przez los i porzucana przez samców.

Czy nadal dziwisz mi się, że boję się spopielenia przez ogień? Skoro są kobiety umiejące powalić tak potężnych facetów to jakie szanse ma Heniek hydraulik? Stąd mój niepokój przy wchodzeniu w relację i dziękuję bogu, że obecna kobieta rozumie ten stan i wspiera mnie. Na ile to gra a na ile real - czas pokaże. Nie zamierzam się dłużej biczować ale chodzę z rękami w kieszeniach a palec trzymam na cynglu ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 14:23
[quote name="Rysiek"]J a jeszcze pozwoliłem sobie po rozstaniu formalnym z moją borderką zrobić rozpoznanie odnośnie jej ofiar i co ustaliłem? Otóż wiem o czterech ofiarach:


o widzisz jak Cię rozgryzłam ;-)
a swoją drogą, to chyba bym chciała być taką zimną s..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-11 21:26
nie bywales czasem kiedys na polchat jako ricky_usa?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-11 14:23
Cytuję Rysiek:
Co nie zmienia postaci rzeczy, że z rozwodu wyszłaś in plus. Patologie zdarzają się zawsze ale tu chodzi o tak zwane normalne relacje, gdzie facet ciężko pracuje a niunia dochodzi do wniosku, że Czesiek będzie lepszy. Wówczas pozycję wyjściową do puszczenia faceta w skarpetkach ma milion razy lepszą niż gdyby to facet zdecydował się, że jednak woli Krystynę :D

Krótko można ująć to tak:
"Facet odchodzący od żony rozbija rodzinę, kobieta odchodząc do faceta kończy związek bez przyszłości."
Zgadza się?

Tak, chyba w moim przypadku wyszło to na dobre. U mnie nie było normalnej relacji...racze j niezdrowo:)
ale gdyby to podsumowac to mogę szczerze teraz powiedzieć że: w ogóle nie powinno się wydarzyć.
czy mój były ma tak źle? - nie sądze.. z tego co wiem nadal pije...mało interesuje się synem, widuje się z nim raz na miesiac, dwa.i płaci 500zł alimentów. to chyba nie sa duże koszta biorąc pod uwagę że ja ponosze większe (koszty utrzymania mieszkania, szkoła,opiekunk a, ubranie, wyżywienie, lekarstwa gdy dziecko choruje etc)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 19:27
Tylko sto tysięcy, skąpcu cycaty Ty? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-11 19:57
Cytuję Marek:
Tylko sto tysięcy, skąpcu cycaty Ty? :)

Hmm oniesmielasz mnie:) no dobrze jak wygram np. 5 M. i nie poskapisz mi swojego boskiego ciala to przeleje 2,5M :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rjt 2014-02-11 21:33
O to, to!
100k od kilkunastu baniek to ok. 0,5% wygranej, toż to kompletna jałmużna!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 14:09
Chciała bym komuś tak zaufać, by móc być razem, bo wiem jak dobrze jest być razem, tak po prostu, nie chodzi o bzykanie czy kupowanie dupereli.
A ten biedny Rysiek, taki nieprzystosowan y, zabiera dupsko w garść i sobie wyjeżdża gdzie chce, robi jak zwykle co chce a ty zostajesz z dzieckiem sama i bez pieniędzy.
No, ale wciąż twierdzi,że cię kochał i kocha, więc ty już nie wiesz co robić. Bo przecież i tak nie można już nikomu zaufać, wiec może jednak jemu again.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 14:21
Marta, to że Wy konfabulujecie bez przerwy i praktycznie każdą poważną rozmowę można przeliczyć na ilość wyrzuconych z siebie słów za którymi nie idą czyny, to są również faceci, którzy grają podobnie. Co więcej...Wy się na nich właśnie najczęściej łapiecie, bo emocje, niepewność, walka o naprawę Misia to coś co Was nakręca. Rysiek przynoszący co miesiąc do domu wypłatę jest nudny do wyrzygania dlatego idzie na szafot.

PS: Bez pieniędzy mając dziecko do końca nigdy nie zostajesz bo masz fundusz alimentacyjny a panu rośnie dług. Dług, który po 20 latach może mieć wartość z odsetkami setek tysięcy złotych. Nadal mu zazdrościsz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 14:29
fundusz?! całe 300zł, to chyba na mleko
A dziecko niech bose chodzi.
Tak zazdroszczę.
nikogo nie chce naprawiać, tylko chciała bym mieć normalną rodzinę i ja bardzo nie lubię niepewności, która zresztą teraz mam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 14:34
Lepszy Rydz niż nic. Poza tym maks fundusz to 500 złotych. 500 złotych, które czy się stoi czy się leży masz. Czynsz możesz opłacić. Wiesz ile zarabiają u mnie najniżej uposażeni? 1200 zł na rękę za miesiąc pracy. Ty połowę z tego masz za darmo co nie zmienia faktu, że Twojemu facetowi rośnie dług...On już nigdy prawdopodobnie nie będzie mógł podjąć legalnej pracy bo natychmiast pojawi się komornik. Co z emeryturą? Wiecznie będzie na czarno samochody sprowadzał albo na budowie na czarno dymał?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 14:39
Wciąż nie o to mi chodzi, jak by dziad postępował jak mąż i ojciec to by o nic się martwić nie musiał. Więc niech teraz nie płacze.
A na czarno to on zrobi takie pieniądze o jakich się nie śniło tym za najniższą krajową.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 14:44
Cytuję Marta:
A na czarno to on zrobi takie pieniądze o jakich się nie śniło tym za najniższą krajową.


Chciałbym go widzieć w wieku 67 lat robiącego na czarno "poważne pieniądze". Zresztą...poważ ne pieniądze, to rzecz względna patrząc kilka postów wyżej ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 19:52
To nie jest kwestia typu "chciałabym być" bo eksperyment stanfordzki dowiódł, że to okoliczności tworzą z ludzi takich a nie innych. Gdybyś trafiła na faceta, który byłby w Tobie zakochany na zabój i nie potrafił sobie z tym poradzić mimo odrzucenia go przez Ciebie to bardzo prawdopodobne, że stałabyś się dla niego katem w sposób absolutnie niezauważalny dla siebie. Tylko świadomi...mocn o świadomi ludzie są w stanie zapanować nad pokusami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-11 14:34
To nie jest tak że fundusz alimentacyjny przysługuje każdemu: jak mieścisz się w limicie , wtedy dostaniesz,
Ale to już nie o to chodzi Rysiu. Najbardziej zależy mi n atym żeby mały miał normalny kontakt z ojcem, by był dla niego autorytetem..wi em że dla każdego syna tata jest najlepszy, ale jako matka i kobieta obawiam się czy tata nie będzie miał złego wpływu na syna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 14:19
Nie zgadza się Rysiek, laska puściła Cię kantem i wrzucasz wszystkie do jednego wora.
Nie oszukujmy się, wszyscy na tym forum jesteśmy po jakiś przejściach, kiedyś nawet by mi się nie chciało tu zajrzeć, bo? bo byłam szczęśliwa i ufna.
I z rozwodu nie można wyjść in plus, to jest trauma porównywalna do śmierci bliskiej osoby, bo w sumie nią jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-02-11 14:31
Gdyby jedna laska zrobiła mnie w przysłowiowego chuja to by nie było problemu. Problem polega na tym, że obecna relacja to już szósta moja poważna relacja licząc 10cio letnie małżeństwo. I każda pani po pewnym czasie brnie w schemat. To nie jest przypadek tylko standard. Może 10% z Was jest w stanie kierować się w życiu świadomością i są to głównie egzemplarze samodzielne ekonomicznie, wykształcone, obyte i...zajęte :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-11 14:35
Ha a Ja jestem wolna, prawie ;-)

To masz jakiegoś dziwnego pecha, podobna to przyciąga się myślami. Poważnie.

Będzie dobrze, a pieniądze to nie wszystko, tak sobie powtarzam. Tylko,że serce mam za miękkie, to już nie wiem c z tym zrobić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 14:42
Tu się zgodzę, stąd po jednym z kolejnych fuckupów zacząłem się zastanawiać jaki mam problem, że przyciągam takie kobiety? Problem zidentyfikowałe m, uczę się z tym żyć, rozpoznawać pewne zachowania, które "normalny" facet właściwie rozpoznaje i reaguje, a w których ja np działam jak typowy "caregiver".

Pewnie, że będzie dobrze. Trzeba cieszyć się życiem :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-11 19:16
Masz rację, ale trzeba jednak Rysiu przyznać że większość Panów dzieckiem opiekować się nie chce. Mówią że chcą, a mają na myśli fan, zabawę i wspólne wyjścia. A przecież małe dziecko to także sprzątanie kału i moczu, wrzaski i kłótnie o nie kupienie czegoś co ono pragnie, brak własnych planów bo dziecko chce coś innego, albo płacze czy trzeba się nim zająć bo zachorowało. I tu ojcowie panikują - a tak zbierają "zrobionego" dzieciaka, bawią się i jojczą że chcieliby tak codziennie - otóż większość by nie chciała.

Druga sprawa - alimenty. Rozumiem że kobiety mają łatwiej, ale na Boga, co to jest 300 czy 500zł miesięcznie alimentów? Przecież dziecko to nie tylko żarcie i picie, ale także zajęcia, treningi i fajne rzeczy. Jedna gra kosztuje prawie 200 złotych, kompakt pięćdziesiąt, laptop dwa i pół do gier a ciuchy? Adasie trzy paczki i po pół roku do śmieci, lekarz, jakaś wycieczka czasem... i 400 złotych.

Niestety, jak się zrobi dzieci trzeba bulić, no bo jakie inne wyjście? Dziecko ma umrzeć z głodu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 19:48
Dziecko Marku to poważna sprawa. A mój Syn właśnie się do mnie wprowadził na stałe i zastanawiam się czy pozwać Ex o alimenty :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pjotr 2014-02-11 17:51
Marku, wczoraj byłem pierwszy raz na komorze deprawacji sensorycznej, chciałem sprawdzić, jak to wszystko wygląda,jak zadziała na mnie oderwanie od dźwięków, realnego świata itd. Podczas pobytu wewnątrz kilka razy czułem ten stan zapomnienia, skupiałem się na oddechu lub biciu serca. Wciąż istniała świadomość ciała (pierwsza sesja jest podobno zapoznawcza), pojawiały się myśli, mózg cały czas rejestrował zmiany (wilgotność powietrza itd). Nie miałem żadnej złej jazdy, czego się spodziewałem. Jeżeli pojawiały się myśli, to tylko w stylu "twórz więcej muzyki", "Wysyłaj pozytywną energię" itd. Godzina minęła bardzo szybko, po wszystkim byłem niesamowicie zrelaksowany, chociaż po nocnej zmianie w zjebanej robocie spałem tylko ok 2h. Na pewno pójdę jeszcze na dwie godzinne sesje, mógłbyś mi doradzić, co najlepiej robić w trakcie przebywania w komorze? Afirmacje? Czy może lepiej skupiać się na oddechu i odpłynąć? Pozdrowienia! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 19:19
Napisz Piotruś więcej, ile kosztuje, gdzie? W Polsce podobno ich nie ma, może chodzi Ci o floating?

Jeśli to prawdziwa komora, medytuj nad cechami Boga, twórcy wszechświata, trylionów galaktyk, przestrzeni i czasu. A więc miłość, radość, siła, bogactwo, pewność, zaufanie. To będzie miało moc bomby atomowej, rozpierdolisz system :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pjotr 2014-02-12 17:10
w sumie rzeczywiście, to floating, ale babka obsługująca cały interes mówiła o deprawacji ;) jednak jest różnica w tym, jak ludzie odbiorą słowa "floating" a "deprawacja" no nie? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-02-11 19:39
Kobieta, która wchodzi non stop w relacje z kolejnymi mężczyznami i sprawia wrażenie jakoby jej największą radością, celem i głównym motorem napędowym do tych działań było rozkoszowanie się cierpieniami tych facetów w momencie odrzucenia. Przy czym zaznaczam, że nie robi to z jakimś zamierzeniem stricte materialnym w sensie długofalowym, bo co prawda wybiera raczej majętnych albo dobrze rokujących, natomiast wystarczy jej chwilowe skorzystanie ze stanu posiadania delikwenta, bez jakiegokolwiek planu ustawienia się na przyszłość, i następnie potrafi przeskoczyć z dnia na dzień do gorzej sytuowanego. Zaznaczam, że niewiasta po dłuższej obserwacji zdaje się nie móc doczekać momentu kiedy kogoś rzuci, że wybierając kolejnego robi to z góry powziętym zamiarem i świadomością tego co się wydarzy. Można by rzec, że niewiasta ta dostaje kopa energetycznego i cieszy się w momencie zaburzenia komuś psychiki. Ktoś jest maksymalnie ładowany przez nią energetycznie podczas relacji, jak ćpun heroiną i następuje moment odstawienia, kiedy to ona będąca dawcą czerpie z niego wydawać by się mogło z poziomu energetycznego najwięcej, rozkoszując się negatywnymi emocjami porzuconego. I tak sytuacja powtarza się i powtarza. Czy to borderline czy psychopatia?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 19:47
Nie koniecznie BPD dlatego, że to jest dość specyficzny zestaw cech i musi być zdiagnozowany. BPD ma wiele wspólnego z psychopatą, bo np nie potrafi odczuwać empatii ani uczuć. Jest w stanie się nauczyć, że coś jest dobre bądź złe ale jest to taka wiedza jak wzór z fizyki, który wyryjesz na pamięć. W tym wypadku ja bym stawiał na poważne problemy z samooceną (i nie patrz na to, że to np super laska, bo one wszystkie w 90% mają problemy z tym tematem) albo efekt DDA lub DDD w dzieciństwie. Pani traktuje kolejnych panów wyłącznie jako narzędzia służące do podbicia jej poczucia wartości. Szkoda mi jej bo to są często zajebiste dziewczyny ale niestety nie do odratowania dla facetów nie mających solidnej wiedzy w temacie. Często kończą w wódzie i prochach jak jedyny atut jaki mają czyli uroda przemija.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-02-11 19:45
Panowie mam problem i muszę się komuś koniecznie wyspowiadać. Jeszcze do teraz, (po 2h) nie ochłonąłem i nie doszedłem do siebie po ciężkim szoku jaki przeżyłem. Postanowiłem wejść na samczeruno i wylać swoje żale bo zaczynam się normalnie dusić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-02-11 19:45
Mianowicie:

W gimnazjum miałem koleżankę całkiem niezłą, dogadywaliśmy się i mielismy dobry kontakt ale po 2 latach nasze drogi się rozeszły. Spotkaliśmy się przypadkiem pod koniec liceum na kursie języka francuskiego przygotowującym do matury. Rozstaliśmy się w bardzo miłych okolicznościach , relacje były więcej niż dobre. Lubiłem bardzo na swój sposób tą dziewczynę, ale co musze podkreślić: NIGDY nie snułem jakiś planów wobec niej, nie chciałem być jej facetem, nie pociągała mnie seksualnie i nie chciałem z nią być Ot zwykla, koleżanka nic poza tym. Znajoma ze szkoły.
Jak wyjeżdzała na studia do Anglii 5 lat temu to jak już powiedziałem rozstalismy się w zgodzie.

Po jakimś czasie postanowiłem się do niej odezwać. Z czystej ciekawości. Nic poza tym. Najpierw założyłem specjalnie w tym celu konto na jakimś Twiterze i napisałem do niej prywatną wiadomość. Zero odzewu. Niezrażony poprosiłem jej dawną przyjaciółkę o jej maila. Napisałem znowu. Też nic. W końcu wpisałem jej imię i nazwisko w przeglądarkę i wyskoczyło mi, że jest w Polsce i pracuje w Trójmieście jako korepetytorka angielskiego po studiach w Anglii. Podany był też jej numer. Myślę sobie, wezmę i napiszę tak zwyczajnie po ludzku co słychać, jak się pracuje jako korepetytor. Tak jak kolega do koleżanki. Nic przeciez od niej nie chciałem. Ani w sensie materialnym ani uczuciowym. Zwykła rozmowa. Więc przedstawiłem się oczywiście, przypomniałem jej kim jestem i pytam wprost jak się jej żyje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-02-11 19:46
Oto co mi odpowiedziała:

"Szymon, Twoje uporczywe (!!!) próby kontaktu ze mną sprawiają, ze czują się niekomfortowo, zwłaszcza próby znalezienia mnie przez serwis korepetycyjny i wnikanie w to co robie pachna mi mocną natarczywością jak nie prześladowaniem , wiec proszę Cię żebyś przestał"

Panowie, kurwa mać o co tu chodzi? Prześladowanie? Po TRZECH próbach kontaktu przez 5 lat? Myślalem że wiele w życiu widziałem i słyszałem ale to mnie totalnie ścieło z nóg. Czy nie uważacie że laska jest dosłownie i w przenośni PIERDOLNIĘTA? Czym ja zawiniłem żeby tak zostac potraktowanym? Cy ten świat naprawe chyli się ku końcowi?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent 2014-02-11 19:53
Jak to człowiek nigdy nie wie z której strony dostanie obuchem w łeb od tych bab.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 20:50
Ex narzeczone to śliski temat bo można popłynąć. Szczególnie z pierwszą dziewczyną :D

Po co Ci to? Mało masz kobiet na ulicy? Ja już stary jestem ale 3 na 10 wchodzi więc po co sobie życie komplikować? Odpisz pani, że chciałeś po prostu pogadać i że przyjmujesz jej stanowisko do wiadomości po czym zamilknij jak grób...

Postawię stówę na to, że odezwie się w ciągu 3 miesięcy :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rjt 2014-02-12 00:00
Może po prostu miała okres ?
Może ambitne plany skończyły się na korepetycjach i stąd ta opryskliwość.
Może ma zazdrosnego partnera i boi się ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sneer 2014-02-11 20:50
Vincent - Dla mnie sprawa jest prosta. Twoja koleżanka ma faceta i pewnie pod jego wpływem napisała Ci takiego kulfona :) Miłość (hormony) sprawia, że ludzie zachowują się jak pierdolnięci.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 21:06
E tam. Pani się boi, że popuści Vincetowi i dlatego tak emocjonalnie się broni :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-02-11 21:28
Rysiek to nie jest moja eks, tak jak pisałem. Zwykła koleżanka ze szkoły, z lat młodzieńczych. Nigdy razem nie byliśmy. Tylko dobrze się nam gadało. Ot i tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 21:37
Mówię Ci, że boi się, że ją zapniesz a ma pewnie zobowiązania. Pomyśl logicznie...jak i sens ma tak emocjonalna reakcja na kogoś kogo ma się w doopie? :D Skąd wiesz czy nie kochała się w Tobie po kryjomu? Moim zdaniem jesteś w grze i jak mądrze rozegrasz to wygrasz. Nie spierdol tego :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2014-02-11 21:50
Cytuję Vincent:
Oto co mi odpowiedziała:

"Szymon, Twoje uporczywe (!!!) próby kontaktu ze mną sprawiają, ze czują się niekomfortowo, zwłaszcza próby znalezienia mnie przez serwis korepetycyjny i wnikanie w to co robie pachna mi mocną natarczywością jak nie prześladowaniem, wiec proszę Cię żebyś przestał"

Panowie, kurwa mać o co tu chodzi? Prześladowanie? Po TRZECH próbach kontaktu przez 5 lat? Myślalem że wiele w życiu widziałem i słyszałem ale to mnie totalnie ścieło z nóg. Czy nie uważacie że laska jest dosłownie i w przenośni PIERDOLNIĘTA? Czym ja zawiniłem żeby tak zostac potraktowanym? Cy ten świat naprawe chyli się ku końcowi?




To odpowiedź pełna emocji. A więc albo Cię kochała i teraz obudziłeś jej "demony" z otchłani zapomnienia, albo Cię za coś nienawidzi, albo chciała pokazać komuś (facetowi, koleżance) jaka jest femme fatale, że faceci ją prześladują bo jest taka wyjątkowa - a może zwyczajnie jest czymś wkurwiona, ma gorszy czas. Możliwe jest też to, że ona sama nie zna powodu swej reakcji.

Tak czy siak nie przejmuj się tym; napisz że chciałeś tylko porozmawiać, i przeproś grzecznie jeśli uznała że ją prześladujesz. A potem wypieprz jej wszystkie dane z pamięci kompa i swojej. I myślę że taka postawa sprawi, że jak mówi Rysiek, odezwie się za jakiś czas coś tam tłumacząc. Wtedy sobie powiedz tak - jestem studentem i fanem słynnego Marka, kocham siebie i nie mam ochoty na znajomość z kimś kto pewnie jest dobry, ale NIEZRÓWNOWAŻONY EMOCJONALNIE.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-02-11 22:20
Tak też zrobiłem, odpisałem grzecznie i z klasą. Z pozdrowieniami rzecz jasna także. Dzięki Panowie. Macie jednak czasami inny punkt spojrzenia. Takich opcji nie brałem pod uwagę. Człowiek jednak uczy się całe życie :-) Wasze zdrowie 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2014-02-12 19:09
Jak obecnie sięgam mocno pamięcią w tamte lat wstecz, to dopiero teraz przypominam sobie kilka symptomów na które wtedy kompletnie nie zwróciłem uwagi, świadczących o tym, że się we mnie jednak podkochiwała...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-02-11 20:21
Równouprawnieni e, telewizja, reality shows, celebryci i się w główkach miesza.

A może by tak zaczerpnąć wzorców z innych kręgów kulturowych :) Facet- może mieć nawet kilka żon, o ile go na to stać a kobieta ma być mu podporządkowana a w razie zdrady kamieniuje ją cała wioska. I porządek się robi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 20:50
Mi się to nie podoba. Zbyt wrażliwy jestem :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Szkarłatny Pryszcz 2014-02-12 12:13
Cytuję Bolo:
Równouprawnienie, telewizja, reality shows, celebryci i się w główkach miesza.

A może by tak zaczerpnąć wzorców z innych kręgów kulturowych :) Facet- może mieć nawet kilka żon, o ile go na to stać a kobieta ma być mu podporządkowana a w razie zdrady kamieniuje ją cała wioska. I porządek się robi :)


Ale jest tam także cała masa takich których nie stać na żonę - i oni to dopiero cierpią! ("na szczęście" na pocieszenie mają religię).

Generalnie jestem odmiennego zdania - należy zapewnić kobietom więcej samodzielności i możliwości samorealizacji (tylko jak do tego doprowadzić skoro same kobiety głosują na mężczyzn!) I w tym widzę klucz do rozwiązania większości waszych samczych problemów.

http://www.youtube.com/watch?v=Pr03oVrHaBs
(JKM manipulje jak zwykle :D)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2014-02-19 20:24
Cytuję Szkarłatny Pryszcz:
Cytuję Bolo:
Równouprawnienie, telewizja, reality shows, celebryci i się w główkach miesza.

A może by tak zaczerpnąć wzorców z innych kręgów kulturowych :) Facet- może mieć nawet kilka żon, o ile go na to stać a kobieta ma być mu podporządkowana a w razie zdrady kamieniuje ją cała wioska. I porządek się robi :)


Ale jest tam także cała masa takich których nie stać na żonę - i oni to dopiero cierpią! ("na szczęście" na pocieszenie mają religię).

Generalnie jestem odmiennego zdania - należy zapewnić kobietom więcej samodzielności i możliwości samorealizacji (tylko jak do tego doprowadzić skoro same kobiety głosują na mężczyzn!) I w tym widzę klucz do rozwiązania większości waszych samczych problemów.

http://www.youtube.com/watch?v=Pr03oVrHaBs
(JKM manipulje jak zwykle :D)

Nawet nie żartuj, u mnie w robocie mam takie "samorealizując e się" panie. Efekt? Cała załoga skłócona, atmosfera rozpierdolona na maksa, konfidencja i świństwa na porzadku dziennym. W nastepnej pracy bede pytał czy tutaj "szefową" jest kobieta, jak tak to dziekuje szukam dalej. Kobieta nie jest biologicznie stworzona do dowodzenia, ze wzgledu na jej wysoki poziom emocjonalności i opieraniu sie na instynkcie. Koniec kropka, ja zdania nie zmieniam, oparte bowiem na empirii własnej i znajomych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-02-11 21:24
Komentarz do dwóch ostatnich tekstów z ecoego. Religia, wiara, obawa przed śmiercią. Wszystko to ze sobą współgra jak koła zębate w machinie niszczącej powoli ten świat. Wychowywałem się w bardzo skromnych, surowych warunkach, można by powiedzieć poniżej poziomu większości z moich rówieśników. Byłem nawet swego czasu ministrantem, wierzyłem w Boga i chodziłem do kościoła. W pewnym momencie ministrantem być przestałem i zaprzestałem wizyt w kościele, z powodu bardzo prozaicznego jakim było czyste lenistwo. Nadal jednak wierzyłem w Boga i czułem, że tak trzeba. Trochę trudów życiowych, obserwacji, świata i otaczających ludzi zrewitalizowały podejście do tego tematu i teraz już w Boga niewierze, wierze natomiast, w coś, że coś musi być poza nami. Jakiś czas temu uświadomiłem sobie powody, u podstaw których nie legł w gruzach ten ostatni bastion mojej wiary w coś nadprzyrodzoneg o, co jest ponad nami. A mianowicie- po pierwsze brak możliwości wytłumaczenia niektórych zjawisk w sposób logiczny a po drugie strach przed śmiercią. Ergo, moja wiara w coś jest tylko i wyłącznie chęcią sprawienia by żyło mi się lepiej, w sposób bardziej komfortowy. I tu dochodzimy do sedna sprawy, i wydaje mi się jednej z głównych bolączek tego świata.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-02-11 21:25
Jakim bowiem wyzwaniem dla człowieka jest bycie dobrym człowiekiem, przestrzeganie dziesięciu przykazań (nawiasem mówiąc niepotrzebnie rozwiniętych ze źródła jakim jest jedna generalna zasada ujęta w dwóch słowach- nie krzywdź innych) w sytuacji gdy człowiek w coś wierzy. Moim zdaniem, to słabe wyzwanie. Wyzwaniem natomiast jest nie wierzyć w piekło-niebo, sąd ostateczny, prawo karmy itp. i mając świadomość, nie czekając na żaden osąd, prawo przyczyny i skutku związane z długami karmicznymi czy jakąkolwiek nagrodę, że po prostu w momencie śmierci zeżrą nas robaki i nie ma nic, w tym stanie żyć zgodnie z wyżej wymienioną przeze mnie zasadą. Czyli żyć, czyniąc dobro dla samego dobra nie podszywając pod to żadnej ideologii i wynikających z nich ewentualnych sankcji czy gratyfikacji. O to jest wyzwanie. Sorry za długość ale miałem potrzebę sobie coś skrobnąć. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-11 21:39
Dokładnie Bolo!!! Trafiłeś w sedno tym ostatnim postem. Ja idę taką drogą. Nie boję się śmierci...boję się konania :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rjt 2014-02-12 00:22
No i zrozumiałeś jak mało prawdziwie sprawiedliwych jest na tym świecie.
Cóż to bowiem za sprawiedliwy żyjący w "bojaźni bożej", zastraszony wizją kar piekielnych i kuszony wizją niebiańskich rozkoszy.
To prawdziwy wymiar człowieczeństwa , stać po jasnej stronie z przekonania, z odruchu serca, choćby wbrew wszystkim.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
 
 
-2 # Dominik80 2014-02-11 22:28
Czy rzeczywiście teza postawiona w temacie jest prawdziwa? Nasz jaskiniowy praprzodek, jak miał ochotę, to brał samicę za włosy wlókł do jaskini i robił sobie dobrze. A ona była uległa bo by nie dostała mięsa z mamuta czy innego dinozaura. Kto sprawił, że kobiety są niezależne, pracują w korporacjach, zarabiają dużą kasę? Faceci? W takich Indiach też żyją faceci, a tam kobiety nie mogą nawet auta prowadzić bez zgody swojego pana męża.
A co do szefów: w związku z koniecznością pracy w korpo - miałem różnych, ale powiem jedno: zdecydowanie lepszy jest ten, który dostanie dupy od żony nawet w ramach obowiązku, niż nakręcony sfrustrowany samotny brzydal, któremu żadna nie chce dać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-02-11 22:49
A czym różni się stosunek z żoną dającą w ramach obowiązku ze stosunkiem z prostytutką.... ..? Czy brzydala z korporacji z wypchanym portfelem nie stać by bzykać różne dziunie z częstotliwością większą aniżeli czyni to jego kolega z małżonką..? Myślę, że nie. Wynika z tego, że frustracja brzydala wcale nie jest wynikiem braku odbywania stosunków płciowych, zakładając że fizycznie jest do nich zdolny. Frustracja ta natomiast wynika z podejścia do życia i z trudności w osiągnięciu zaaprobowanych społecznie i kulturowo wzorców a trudności te wpływają na samoocene i spirala się nakręca. Przy czym należy tu podkreślić, że poziom frustracji jest wprost proporcjonalny do wielkości pragnienia i wielkości nadanego danemu przedmiotowi, stanowi faktycznemu (do realizacji) znaczenia. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Anderson 2014-02-12 16:54
My tu gadu-gadu a z Trynkiewicza robia celebryte :) Hhahaha co za popierdolony kraj ,gosciu ktory dopuscil sie takich czynow jest traktowany teraz jak dobro narodowe ,wszedzie Trynkiewicz :) Podobno zamowil pizze ostatnio ;masakra gdzie my zyjemy ? Tacy ludzie powinni byc od razu zabijani ; tak jestem zwolennikiem kary smierci i w dupie mam to ze mial jakies problemy psychiczne ,nie ja go bede sadzil ale jest mira musi byc kara ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ktoś 2014-02-12 19:53
Cytuję Anderson:
My tu gadu-gadu a z Trynkiewicza robia celebryte :) Hh...


kolejny temat dla emocjonalnych narkomanów

temat Krokodyl

Anderson , co tam u ciebie słychać , co dobrego jadłeś na obiad ? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # xxyz 2014-02-15 11:49
Moja kobita wie, że zanim ją poznałem miałem kilka wizyt w agencji i nie robi z tego problemów. Mówi nawet, że tak jest lepiej niż miałbym jakiejś biednej dziewczynie naobiecywać głupot tylko po to aby ją do łóżka zaciągnąć, a potem zostawić, albo wchodzić w układy tylko dla seksu z pustymi lalami i potem mieć problemy aby się ich pozbyć.
Powiedziała mi nawet, że woli takie coś niż jakbym kiedyś miał normalną dziewczynę bo przynajmniej tych prostytutek nie kochałem i nie będę chciał się z sentymentu z nimi na nowo spotkać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-15 12:19
Dla sentymentów nie ma co się spotykać z dawnymi miłościami. Masz fajną dziewczynę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-15 12:44
starych miłostek się nie odgrzewa.
Potem jeszcze romans z tego wychodzi.
Miałem taką sytuację kilka lat temu.
Doszło nawet do rozwodu. Nie wiem po co to jej było Narobiła mi nadzieji, swojemu dziecku stresu bo nagle jakiś nowy facet u mamy. Ale spoko zaraz po rozwodzie wróciła do ex męża bo wszystko było zapisane na niego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # xxyz 2014-02-15 18:27
Fajna jest, to fakt. :)
Szantażu seksem nie ma i nie było, ani ja ani ona byśmy sobie na to nie pozwolili. Czasem jak coś chlapnę niewyparzonym jęzorem to w żartach mnie opieprza kończąc zdanie sentencją: "seksu nie będzie przez miesiąc", po czym tego samego dnia jest :).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jem 2018-02-27 22:28
""Nie ma większej nienawiści od tej, którą kobieta czuje wobec faceta chodzącego do prostytutek. Zdecydowana większość Pań, kojarzy swą wartość i szczęście w życiu z seksem; eksplozją zmysłów, największą przyjemnością mężczyzn, którzy zrobią dla niej każde głupstwo." A facet to co, święte krówsko? Popatrz na Henryka VIII Tudora. Nie mówię tylko o Annie Boleyn, na której punkcie rzeczywiście dostał świra. Chodzi mi też o całą resztę jego kochanic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kelkeda 2019-09-07 17:00
Levitra Gesund buy finasteride 5mg online Real Hydrochlorothia zide Internet Overseas Amex Accepted Putting Amoxicillin In Formula Canadian Prescription Pharmacy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd