Najnowsze felietony

czwartek, 23 styczeń 2014 12:00

Po prostu wyluzuj

Napisał 
Gdy patrzę w lustro, wspinam się po serpentynach samotności, brnąc w gnojówce myślotoku na milczące wzgórza, z których podglądam pojawiające się emocje i myśli. Zamiast brać serio pojawiające się we mnie emocje, oddalam się by użyźnić swój ogląd nawozem obiektywności. Ludzie wierzą swym emocjom, i gdy ta mówi im że są brzydcy, źli bądź grzeszni, biorą to za prawdę i szukają ratunku od kłamstwa.

Emocja często jest kłamstwem

Nie przychodzi im do głowy że emocja może być uwarunkowana, zaprogramowana, wytresowana i łgać jak długonosy ryży premier. Czy anorektyczka na skraju śmierci głodowej, czująca że jest potwornie gruba - doświadcza prawdy czy fałszu? trzydzieści kilogramów żylastego nieszczęścia, i emocja daje zupełnie inny obraz swojego ciała, pełnego obrzydliwego tłuszczu - kłamstwo, ewidentnie. Dziewczyna patrzy w lustro, i co widzi? szkielet? nie, odczuwa bardzo silną emocję która totalnie zasłania rzeczywistość. Widzi szkielet ale czuje że to ciało grubasa.

Anoreksja, choroba emocji

Uwierz emocji a zginiesz w konwulsjach. Ciało chce jeść, umiera; ale fałszywa emocja opanowała umysł człowieka. Chory czowiek Ci powie "to moje emocje, tak czuję" - i owszem, tak czujesz ale ta emocja jest nieprawdziwa. Emocje potrafią uczynić nasze życie pięknym, ale i ściągnąć na trzęsawiska gdzie się utopimy. Jako samozwańczy kołcz i guru, ciągle mam do czynienia z klientami których emocje robią w konia. Oni chcą by zmienić emocje nieprzyjemne na przyjemne, a ja im uświadamiam że emocji nie warto zmieniać, natomiast warto wiedzieć że emocje nie są nasze, a są produktem końcowym oszustwa w jakim każdy z nas żyje. Jak nietrudno się domyślić, majątku na coachingach nie zrobiłem. Nie tego chcą ludzie, ale tego czego chcą nie mogę im dać. Po co zmieniać jedną z emocji, jak aparat je projektujący jest uszkodzony? zmienisz jedną, natychmiast dwie inne rzucą Ci się do gardła. Na tym bazuje cały przemysł coachingowy, podobnie jak farmaceutyczny. Wyleczenie pacjenta oznacza bankructwo i biedę. Każdy więc kto zabiera się za innych ludzi, musi utrzymywać ich w stanie cierpienia i choroby, bo w innym wypadku się nie utrzyma. Każda wielka konstrukcja, system i organizacja na tym powstała; na łzach stada baranów.

Duży nos, duży ku...?

Obserwuję przed lustrem te huncwoty (emocje), by zrozumieć czyjego są chowu. No cóż, na pewno nie mojego. Pojawiająca się myśl "jestem pasztetem" nie jest moja, to tylko efekt porównywania się do ideału, uwarunkowana i wytresowana reakcja automatyczna, którą można i wręcz trzeba zmienić. Zostanie przy starej nie jest oznaką wierności i lojalności, ponieważ nie jest ona prawdziwa. Zostając przy kłamstwie nie jesteśmy lojalni, tylko oszukani. Jednym z męskich ideałów jest fizjonomia Michała Żebrowskiego; owalna czaszka i duże oczy, męski głos, pełne, zmysłowe usta i mocno zarysowana szczęka (dwóch ostatnich nie posiada). Tak więc nie jestem pasztetem, co cieszy i koi skołatane nerwy. Nie jestem też przystojniaczkiem (bo i takie bluźnierstwa się pojawiają), ponieważ ta opinia także opiera się na jakimś ideale brzydoty. To znowu smuci. Mam okrągłą, słowiańską głowę, małe, chciwe oczka skryte za neandertalskimi wałami czołowymi, duży, zdradzający semickie korzenie nos - Panie "czują" że jak ktoś ma duży nos, musi mieć duże pole do popisu w ars amandi, czego z oczywistych względów nie prostuję. Kłamstwo ma też miłe odcienie; tak, kłamię, ale dla ogólnie pojętego dobra - głównie mojego.

Zdychaj, giń jeśli chcesz

Gdyby nie ideały wszelkiej maści, samoocena szybowała by z orłami, sokołami wśród sennych cumulusów. Ideał jest po to byś cierpiał i tracił życie na podążanie za nim, kiedy pod stosem starych szmat (osobowość) jesteś już ideałem; tylko tego nie dostrzegasz. Wszystkich nas nauczono że szczęście to coś na zewnątrz - samochód, rodzina, zdrowie, willa itd. Tymczasem szczęście to coś, co mamy w sobie. Nie we flakach a w nawyku. Szczęście to nawyk cieszenia się bez powodu. Wszystko w życiu co robisz, czytasz, piszesz, defekujesz, kopulujesz, to nawyk i nic więcej. Powtarzasz coś, mózg zapamiętuje i odtwarza. Tu nie ma żadnej magii, ani źdźbła filozofii - jeśli masz nawyk czekania na szczęście, które ma pojawić się wraz z awansem czy nowym autem, to się nie doczekasz. Bo Twoim nawykiem jest CZEKANIE na szczęście, a nie szczęście, i ten nawyk będzie coraz silniejszy, potężniejszy. Dlatego panicznie boję się Pań szukających szczęścia w związku z facetem, bo ich nawykiem jest SZUKANIE a nie doświadczanie szczęścia. Gdy go nie doznają, za jego brak obwinią mnie. To zawsze tak działa, ale nikt nas tego nie uczył. Ot i cała tajemnica szczęścia; to nawyk. Całe życie szukania, toksyczne związki, narkotyki, tragedie, bankructwa, a wszystkie te blizny powstają na ścieżce szukania szczęścia... każda droga zaczyna i kończy się w domu, swoim własnym. Nie szukaj i nie czekaj, nie oddawaj się marzeniom i nie miej nadziei, porzuć wiarę - po prostu weź to, co leży i całe życie czeka. Zacznij się cieszyć bez powodu, a mózg po jakimś czasie zareaguje tłocząc Ci w żyły hormony szczęścia. Dla niego to zwykła praca, albo hormony stresu albo szczęścia. Starczy do końca życia - bo przecież są ludzie którzy bezustannie są nieszczęśliwi. Jeśli można być całe życie, na jawie i śnie zmartwionym i przybitym, można być też radosnym i euforycznym. To naprawdę nic wielkiego, zwykła budowa układu hormonalnego, nasze możliwości zafałszowane przez interesy państwa, korporacji i religii. Bo to one chcą wydzielać nam ochłapy zadowolenia, za bardzo dużą opłatą. Zrezygnuj z tych pośredników, i sam weź wszystko. Zgarnij całą pulę albo zdychaj pod cudzym butem, prosząc się o swoją własność. Twój wybór.

Wyciśnij życie jak cytrynę

Ideał piękna sprawia że czujesz się jak pasztet (i kupujesz coś, co ma Cię upiększyć) ideał brzydoty że rośniesz, ale jest to nienaturalne, brzydkie wzrastanie; rośniesz jak na hormonie wzrostu, prosto od ruskich trupów. Wraz z tym wzrostem pojawia się strach i pragnienie. Strach by nie upaść niżej, a ponieważ nad Tobą jeszcze wiele poziomów, pragniesz się wspinać by to inni czuli się śmieciami w Twoim wielkim, potężnym cieniu. Tak właśnie spędza swe życie miliardy ludzi (między poczuciem bycia nikim a byciem kimś większym) i gdy to sobie uświadomisz, poczujesz pragnienie świeżości; przeżyć swe życie najpiękniej jak się da, wycisnąć z niego to co najwspanialsze a łupiny wyrzucić, by tłuszcza się o nie mordowała. Czy życie polega na tej prymitywnej grze? czy to wszystko co oferuje mi rzeczywistość i możliwości mojego mózgu? bardzo w to wątpię.

I gdy tak patrzę w lustro, czuję ten cały nonsens, szaleństwo tej gry w bycie ważnym i śmieciem. Kto powiedział że mam się opierać na ideałach, które podsuwają mi cwaniaki bym kupował ciuchy, ideologie i operacje penisa? a niby dlaczego to ja nie miałbym być ideałem? to dobra myśl, ale trudna do realizacji. Presja otoczenia jest silniejsza niż własne pragnienie. Ty powiesz "jestem piękny" a otoczenie zacznie rechotać, bo przecież Twoje otoczenie ma swój ideał piękna który mu wmówili, a inne otoczenie, grupa, ma inny ideał. Ideałów jak psów, tfu! Nie mów więc tego nigdy, a jedynie odczuwaj. Ludzie mogą tracić masę czasu na porównywaniu się, i wynikających z tego rozterkach i problemach, ale Ty wcale nie musisz. Możesz - ale nie musisz. Możesz tę całą masę energii i czasu poświęcić na coś naprawdę fajnego. Na co? ta pasja wypłynie z głębin wcześniej czy później, skrzętnie ukrywana i tłamszona, bo przeszkadzała w dążeniu do bycia ważnym.

Psycholog w mięsnym

Wielu wartościowych ludzi, stolarzy, mechaników, zrezygnowało ze swej pasji bo przecież trzeba mieć "magistra". Zamiast kosić dobrą kasę i lubić swoją pracę, wykładają żele analne na półkę w tesco z innymi magistrami. Na alkoholowym socjolog, na sportowym europeista, na mięsnym psycholog, na serach specjalista od marketingu i zarządzania, a na szmacie politolog. Gdy zniknie ta śmieszna potrzeba brania udziału w Wielkiej Grze, prawdziwa potrzeba może się pojawić w Twojej głowie, tak nagle jak wirusowa biegunka. Prawdziwą pasję odczujesz nie w głowie, a brzuchu - to siedlisko emocji.

Dlaczego piszę? bo tylko to mi wychodzi. Skąd moja chorobliwa ambicja by mieć dużo kasy i być sławnym? jeśli napiszę że myślę tylko o dobru innych, wcisnę Państwu kit, właściwie to ćwerćkit, bo trochę prawdy w nim jednak jest; niewiele ale jednak, okruszki.

Zawsze czułem się niedoceniony, a później jeszcze biedny i głupi. I tak sobie wykombinowałem, że gdy zostanę sławnym pisarzem to te okropne poczucie zniknie, a ludzie których pogardę czułem, zaczną się podlizywać albo zacisną zęby w paroksyźmie złości. Pragnienie sukcesu w pisaniu, to pragnienie bym nie czuł się jak nic niewarty, niepotrzebny nieudacznik i życiowe zero. To panadol na ból zepsutego zęba, pomoże na chwilę, ale to wszystko półśrodki; ząb trzeba wyrwać, niech ropa tryśnie wśród jęków ulgi trzęsącego się ze strachu pacjenta.

Skupienie uwagi

Idźmy dalej, asystujcie przy torturach mego ciała emocjonalnego (sam to robię mym studentom). Skąd moje poczucie że jestem nic niewarty, gorszy? czy to obiektywna prawda? nie, oczywiście że nie. To efekt porównywania się do jakichś ideałów. Ktoś był super, więc ja nie osiągając promila jego osiągnięć czuję się zerem. I tyle. A jaka jest prawda? że mam w sobie coś pięknego, Boskiego. I gdy skupiam się na tej części mnie, otaczają mnie ludzie nie lepsi i nie gorsi, a części tej Boskiej materii, substancji. Wtedy nie cierpię a czuję się dobrze. Nie wyniesiony na falach, ani poniżony gdy opadną, a płynę po czystej, rozświetlonej słonecznymi refleksami błękitnej toni. To kwestia skupienia uwagi. Gdy spojrzę na umysł, będą gorsi i lepsi, z przewagą tych lepszych. Wiemy że ludzie mają różną inteligencję, intuicję, kreatywność i zdolności.

Gdy spoglądam ku tej potężnej, promieniującej harmonią i spokojem mocy w sobie, wszystko jest takie same, cudownie piękne w swej różnorodności. I gdy wreszcie nie czuję się jak śmieć ani wybitny, niedoceniony pisarz, gdy znikają frustracje i opary megalomanii, czuję że życie jest po prostu wspaniałą, magiczną przygodą. To rzadkie chwile, ale ta równowaga ducha jest nieopisywalna, tak piękna i kojąca. Nie szukaj jej ani na nią nie czekaj, po prostu ją weź. Nazwij to jak chcesz; Twoje możliwości, dar od Boga, zrzut anielski do piekielnego matriksa, jak zwał tak zwał. Gdy znikają emocje, pojawia się coś głębszego, piękniejszego, trwalszego; błogość i rozkosz w całym ciele, a umysł wyostrza się w niesamowity sposób. Znika potrzeba upijania się, ćpania, pakowania mięśni, chodzenia do kościołów, synagog i cerkwi, palenia, zażerania smutków. Nie potrzebujesz już nic tłumić, wypierać ani projektować. Po prostu żyjesz jak król, a nie sługa. Bez walki, napinania się. Na luzie - ale takim prawdziwym, a nie udawanym który dla szpanu udają Ci, którzy podnoszą sobie humor czyimś poczuciem przegranej. W markecie na luzie z kluczykami od BMW by inni widzieli, w domu stres który trzeba w różne, szkodliwe sposoby przegnać.Tak się składa, że przez te lata pracując z ludźmi, wielu takich poznałem. Pamiętaj więc że nie wszystkie złoto co się świeci. Po prostu wyluzuj.



--------------



Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.

Czytany 17134 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:33
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Free 2014-01-23 15:05
Każdy ma prawo do życia w szczęściu i wolności , wolności w pełnym słowa tego znaczeniu także wolności finansowej, która zapewnia brak poczucia lęku o przyszłość. Jak można osiągnąć to podstawowe prawo, kiedy od zawsze człowiek jest programowany? W szkole mamy program nauczania, w pacy zakres obowiązków, przychodzisz do domu włączasz tv i oglądasz program, jedziesz samochodem i słuchasz programu radiowego. Program, program, program niekończący się program i programowanie w zasadzie niemal zawsze i wszędzie. Być może chorujemy na chorobę ogólną społeczną, którą opisał R Brodie jako Chorujemy dopóki sobie jej nie uświadomimy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-23 22:38
Myślę że posiadanie kasy nie musi dać braku poczucia lęku - często go znacznie zwiększa. Wszystko zależy od tego, do kogo się porównujemy - jeśli do biedaka, czujemy się bogato, jeśli do bogatego, biednie. Przecież do życia naprawdę niewiele wystarcza.

Jeśli masz cel, piękną ideę której się oddajesz (miłość, piękno, uczciwość), to te programy niewiele Ci zrobią.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Free 2014-01-24 17:12
Oczywiście masz rację,każdy ma tyle ile potrzebuje. Moją myślą jednak było życie w świadomości, dzięki któremu poznajemy krok po kroku samego siebie i zaczynamy ufać życiu, zaczynamy odróżniać prawdę od literackiej fikcji...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-23 20:13
Cytat:
Gdy spoglądam ku tej potężnej, promieniującej harmonią i spokojem mocy w sobie, wszystko jest takie same, cudownie piękne w swej różnorodności. I gdy wreszcie nie czuję się jak śmieć ani wybitny, niedoceniony pisarz, gdy znikają frustracje i opary megalomanii, czuję że życie jest po prostu wspaniałą, magiczną przygodą. To rzadkie chwile, ale ta równowaga ducha jest nieopisywalna, tak piękna i kojąca. 
Dokladnie Mistrzu :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-23 20:16
Cytat:
A jaka jest prawda? że mam w sobie coś pięknego, Boskiego.
Wlasnie dlatego tu jestem :lol:
Mam to samo :lol:

Buziaki :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-01-23 22:57
Wątpię Sylwia, no ale kto wie? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-23 23:08
Cytuję Marek:
Wątpię Sylwia, no ale kto wie? :)

A ja juz nie watpie:)
Nie boje sie:)
Doswiadczam spokoju..ciszy..harmoni..
Po prostu bosko :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-23 23:35
Doświadczasz błogości czy przyjemności? bo to zasadnicza różnica. Błogość pochodzi od Ciebie, jest Twym naturalnym stanem, a przyjemność to sprawka umysłu - wraz z nią podąża ból w proporcji jeden do jeden.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-01-23 23:55
Cytuję Marek:
Doświadczasz błogości czy przyjemności? bo to zasadnicza różnica. Błogość pochodzi od Ciebie, jest Twym naturalnym stanem, a przyjemność to sprawka umysłu - wraz z nią podąża ból w proporcji jeden do jeden.

Nie nadalabym temu nazwy:) to nie jest stan w jakim znajduje sie moj umysl...to ja jestem Harmonia:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-23 22:41
Cześć. Mam bardzo zły dzień, bilans życia. Macie jakiś pomysł jak odsunąć negatywy od siebie? Boje się, że może być kicha...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-23 22:59
Cytuję Rysiek:
Cześć. Mam bardzo zły dzień, bilans życia. Macie jakiś pomysł jak odsunąć negatywy od siebie? Boje się, że może być kicha...


Doprowadź się do bardzo silnego zmęczenia biegiem bądź ćwiczeniami (chociaż mróz zniechęca do biegania, lepiej ćwiczenia) i gdy mechanizm blokujący emocje osłabnie wraz z ciałem i oddechem, popłacz się i niech to wszystko wyleci z Ciebie. Oczyszczenie dość szybko nastąpi. Potem ciepła kąpiel i do łóżka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-23 23:09
Nie da rady. Mała się zwinęła bo byłem zły (bała się), wypiłem za dużo. Minus 13 na zewnątrz. Fajnie, że jesteś :)
Możecie się śmiać...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-23 23:19
Cytuję Rysiek:
Nie da rady. Mała się zwinęła bo byłem zły (bała się), wypiłem za dużo. Minus 13 na zewnątrz. Fajnie, że jesteś :)
Możecie się śmiać...

Rysiu nikt sie nie bedzie smial...niech tylko sprobuje...:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-01-23 23:25
Jestem w łóżku. Dzięki bardzo. Fajnie, że teoretycznie obcy ludzie czasem wespra. Wstyd mi ;)
Dobrej nocy - bywa :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-01-23 23:38
To śpij Rysiu, niech Ci się przyśni że jesteś Ryśkiem z Klanu, a gdy się spocony i przerażony obudzisz, klękniesz i podziękujesz Bogu że jesteś tylko zwykłym, normalnym Ryśkiem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 08:24
Dobrze, że końcówkę dodałeś bo już myślałem, że jakiegoś horroru mi życzysz. ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-24 07:32
Mój "halucynogen",spokój,obrazy...
www.youtube.com/watch?v=zTJmYEhn8PU

ps."Po prostu wyluzuj"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 08:26
No no...Yello. Ty mnie znasz? ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 18:45
Cytuję ester:
Mój "halucynogen",spokój,obrazy...
www.youtube.com/watch?v=zTJmYEhn8PU

ps."Po prostu wyluzuj"


Włączyłem na chwilę pośrodku, nawet niezłe, takie halucynogenne faktycznie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 20:06
Ja bym powiedział, że hipnotyzujace :D W środku jest jeden z moich ulubionych :) czyli Out of Dawn. W ogóle Yello to moja bajka, mam ich sporo na winylach jeszcze. Oni w ciekawy sposób w tekstach poruszają kobiecość gloryfikując ją nieco ale w sposób nazwałbym to wyrafinowany :D

Polecam Of cours I'm lying i tłumaczonko dla nie znających języka. Dla mnie magia :)

http://www.tekstowo.pl/piosenka,yello,of_course_i_m_lying.html

Cała prawda o wielu relacjach damsko-męskich okraszona zachodem słońca nad autostradą :D

Albo Drive Driven...mógłby m tak godzinami. Ester mnie z tym Yello podeszła mocno ;) Kawał dobrej muzy!

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-24 21:55
...zapomniałeś o"Capri calling"?:)

www.youtube.com/watch?v=K-u5zbYS8vc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 23:26
666

http://youtu.be/8ZndcKJr2PY
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-25 12:58
Do tej samej grupy alkaloidów zaliczam jeszcze:
www.youtube.com/watch?v=9LLB4LRQ3Jk
:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 14:20
Sylwia, ty masz w styczniu urodziny,
no to spoznione lub przedwczesne wszystkiego najlepszego w kolejnym roku zycia i duzo seksu z Markiem :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2014-01-25 15:10
Cytuję witek:
Sylwia, ty masz w styczniu urodziny,
no to spoznione lub przedwczesne wszystkiego najlepszego w kolejnym roku zycia i duzo seksu z Markiem :lol:

Spoznione ale niewiele:) to bylo 21, ale dziekuje bardzo:)
Ale skad wiesz ze w styczniu? :lol:
A jesli chodzi o zyczenia to napewno bedzie wszystko co najlepsze oprocz seksu z Markiem :D to jest jak Mission Imposible :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 15:13
zeszlej jesieni lub poznym latem przyznalas sie ile masz lat gdy twierdzilas ze jestes dla mnie za stara.bo juz w styczniu bedziesz miec ponad moj przedzial doboru. ja mam dobra pamiec
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 15:26
Cytuję Sylwia:
Cytuję witek:
Sylwia, ty masz w styczniu urodziny,
no to spoznione lub przedwczesne wszystkiego najlepszego w kolejnym roku zycia i duzo seksu z Markiem :lol:

Spoznione ale niewiele:) to bylo 21, ale dziekuje bardzo:)
Ale skad wiesz ze w styczniu? :lol:
A jesli chodzi o zyczenia to napewno bedzie wszystko co najlepsze oprocz seksu z Markiem :D to jest jak Mission Imposible :lol: :lol:



To wszystkiego najlepszego, spóźnione ale nie do końca fałszywe :) a co do seksu, przecież Cię zapraszałem na kawkę, dwa razy odmówiłaś i ciągałaś do rozmowy zamiast konkretów, czyli wniosek prosty - nie chciałaś, albo nie jesteś kobietą. Przypominam że miałem już fanów zmieniających płeć, jeden to Azazel ale było jeszcze dwóch ancymonków :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2014-01-25 19:25
nie dostales fotki od Sylwii, slodka blondyneczka, w realu bys chlopie zjechal i prosil polizanie cipki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2014-01-26 18:18
raczej byles zbyt konkretny. one wola to w bardziej zawoalowany sposob. moze nie od razu na chate ciagnac tylko pierwsze spotkanie na bardziej neutralnym gruncie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-01-26 20:21
Sranie w banie. Jak laska wie czego chce i koleś stanowi jakąś wartość to nie ma siły co by panią powstrzymała przed działaniem. Albo za dużo ale, albo podbicie ego albo zwykłe kobiece gierki. Panowla - podstawowy błąd jaki robimy to klepanie rzeczywistości. Nie idzie? Sajonara i next pliz. Nie dajcie się ujebać w jakieś gierki typu chciałabym a się boję, bo i tak goowno z tego będzie, stracicie czas i wyjdziecie na cioty.

Tyle pięknych, samotnych kobiet czeka aby je odnaleźć :)

PS: Mój dziadek mawiał, że kobieta która wie czego chce jest jak armia czerwona w drodze na Berlin. Nie ma przeszkód i nie ma jeńców ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-26 21:16
haha
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-23 23:36
Cytuję Rysiek:
Nie da rady. Mała się zwinęła bo byłem zły (bała się), wypiłem za dużo. Minus 13 na zewnątrz. Fajnie, że jesteś :)
Możecie się śmiać...


Ale dlaczego się nie da? pompki, przysiady i podciągnięcia (jeśli masz drążek) do porzygu. Niestety, ale inne metody działają niezwykle słabo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 16:11
Da się Marek, ale u mnie brak chęci do takich ćwiczeń. Tylko bieganie a to przy minus 15 kiepsko wychodzi. Do minus 10 jeszcze biegam w kominiarce i bieliźnie termoaktywnej ale poniżej tej temperatury wydolność spada mi do zera. Ma to chyba też związek z porą roku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 18:46
Rozumiem. Ja ćwiczę systemem codziennym, bez przerw, ale niewiele. Trochę pompek, raz seria brzuchów i podciągnięcia. Jestem od tego ładnie napięty i pełen energii, ale faktycznie przy tej temperaturze jest katastrofa - ja po prostu nie jestem stworzony do takiej temperatury.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sara 2014-01-24 00:19
Moim zdaniem prędzej czy później pierdolca dostaniesz od tego myślenia, rozkmin...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # true to life 2014-01-24 09:24
Cytat:
Dlaczego piszę? bo tylko to mi wychodzi.
Obstawiam że masz kobiecy mózg.
Ten film wyjaśnia co się dzieje z ludźmi we współczesnym świecie
http://www.youtube.com/watch?v=e1MbsRTN6tg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 09:47
Bardzo dobry materiał - polecam. Jest nawet spójna z moją teoria na temat onanizmu (szkodliwy jak byk). Jedno z czym się nie zgadzam to przesłanie, że jest to spisek. Moim zdaniem to cena, którą płacimy za rozwój cywilizacji i odejście od tradycyjnych sposobów życia, relacji, pracy itp.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-24 11:57
Hej Rysiu
Jak dzis samopoczucie?:) lepiej?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # LUKAS 2014-01-24 12:42
Cytuję Rysiek:
Bardzo dobry materiał - polecam. Jest nawet spójna z moją teoria na temat onanizmu (szkodliwy jak byk). Jedno z czym się nie zgadzam to przesłanie, że jest to spisek. Moim zdaniem to cena, którą płacimy za rozwój cywilizacji i odejście od tradycyjnych sposobów życia, relacji, pracy itp.


Dlaczego onanizm jest szkodliwy ? uzasadnij ? a moze uzaleznienie od niego jest szkodliwe?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 18:47
Cytuję true to life:
Cytat:
Dlaczego piszę? bo tylko to mi wychodzi.

Obstawiam że masz kobiecy mózg.
Ten film wyjaśnia co się dzieje z ludźmi we współczesnym świecie
http://www.youtube.com/watch?v=e1MbsRTN6tg
No ale chociaż organy męskie mam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 16:06
Cześć Sylwia, dziś jest OK :) Czasem miewam jeszcze zachwiania.

@LUKAS
Każde uzależnienie jest szkodliwe a onanizm powoduje niejako sztuczny spadek ilości testosteronu we krwi co przekłada się na Twoje wyniki w relacjach z kobietami. Innymi słowy - im więcej walisz konia tym mniej masz parcie na nawiązanie realnego kontaktu z kobietą. Tu nie chodzi o chęci, bo te możesz mieć ale Twoje ciało, jego mowa, przekaz nazwijmy to podprogowy powoduje, że nie wydajesz się męski. Nie wiem jak to prościej wyjaśnić, ale wszystkie substytuty normalności mają to do siebie, że tworzą namiastki zaspokajające częściowo pewne potrzeby. Podobnie jest z bliskością. Gdyby nie smsy, pieprzony pejsbuk itp to laski dużo chętniej garnęłyby się do spotkań w cztery oczy. Ja pamiętam czasy jak telefon był luksusem i jak moja ówczesna dziewczyna tęskniła aż zadzwonię. Podobnie było z listami. Jak byłeś w USA a on tu to list mógł iść trzy tygodnie. Myślisz, że w tym czasie panna sypała się na lewo i prawo jak to ma miejsce dziś? Nie - siedziała w domu i czekała na swego marynarza ;)

Epoka mediów komunikacyjnych rozpieprzyła w kawałki relacje :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-24 16:15
Cytuję Rysiek:
Cześć Sylwia, dziś jest OK :) Czasem miewam jeszcze zachwiania.

@LUKAS
Każde uzależnienie jest szkodliwe a onanizm powoduje niejako sztuczny spadek ilości testosteronu we krwi co przekłada się na Twoje wyniki w relacjach z kobietami. Innymi słowy - im więcej walisz konia tym mniej masz parcie na nawiązanie realnego kontaktu z kobietą. Tu nie chodzi o chęci, bo te możesz mieć ale Twoje ciało, jego mowa, przekaz nazwijmy to podprogowy powoduje, że nie wydajesz się męski. Nie wiem jak to prościej wyjaśnić, ale wszystkie substytuty normalności mają to do siebie, że tworzą namiastki zaspokajające częściowo pewne potrzeby. Podobnie jest z bliskością. Gdyby nie smsy, pieprzony pejsbuk itp to laski dużo chętniej garnęłyby się do spotkań w cztery oczy. Ja pamiętam czasy jak telefon był luksusem i jak moja ówczesna dziewczyna tęskniła aż zadzwonię. Podobnie było z listami. Jak byłeś w USA a on tu to list mógł iść trzy tygodnie. Myślisz, że w tym czasie panna sypała się na lewo i prawo jak to ma miejsce dziś? Nie - siedziała w domu i czekała na swego marynarza ;)

Epoka mediów komunikacyjnych rozpieprzyła w kawałki relacje :(


To dobrze ze jest juz troche lepiej:)
Rysiu a co z onanizmem u kobiet, czy uwazasz ze tez wplywa niekorzystnie na relacje z mezczyznami? Czy tez w tym przypadku zachodzi inny proces?:))

A jesli chodzi o komunikacje wirtualna, to w pelni sie z Toba zgadzam...pamie tam jak przyjemnie bylo dostawac i pisac listy..:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 18:51
Rysiek, nie zgodzę się. Brak masturbacji powoduje że facet jest mocniej zorientowany na kobietę, a to oczywiście kobieta czuje. No i co z tego wynika? że masz większe ciśnienie, a to właśnie z niego biorą się wszelkie nieszczęścia. Facet któremu pękają w szwach jądra, zrobi niemal wszystko dla ich opróżnienia. To wstęp do piekła i braku samodzielnej decyzji w sprawie wyboru partnerki życiowej.

A że obniża testosteron? nawet jeśli tak, to co z tego? nie wyłysiejesz tak szybko. Ludzie na teściu nie są szczęśliwi, tylko napięci.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 19:52
No to mamy Marek odmienne zdania na ten temat. Co do kobiet Sylwia to wydaje mi się, że negatywny wpływ przekłada się bardziej na relację z mężczyznami w sensie codzienności (nie wiem jak to lepiej ująć). Mam np znajomą, która będąc w związku z facetem (dla wygody - on myśli, że ona go kocha) masturbuje się niemal bez przerwy, czasem po kilka razy dziennie, z nudów jak to mówi itp. Ich życie seksualne nie istnieje. Facet marszczy freda a ona non stop wymyśla przeszkody we współżyciu typu nadżerka, cysta, ból głowy, migrena. Trwa to już 4 lata. Czy taka relacja ma sens? Moim zdaniem nie. Gdyby przestała się onanizować zgwałciłaby chłopa - proste.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-24 20:11
Cytuję Rysiek:
No to mamy Marek odmienne zdania na ten temat. Co do kobiet Sylwia to wydaje mi się, że negatywny wpływ przekłada się bardziej na relację z mężczyznami w sensie codzienności (nie wiem jak to lepiej ująć). Mam np znajomą, która będąc w związku z facetem (dla wygody - on myśli, że ona go kocha) masturbuje się niemal bez przerwy, czasem po kilka razy dziennie, z nudów jak to mówi itp. Ich życie seksualne nie istnieje. Facet marszczy freda a ona non stop wymyśla przeszkody we współżyciu typu nadżerka, cysta, ból głowy, migrena. Trwa to już 4 lata. Czy taka relacja ma sens? Moim zdaniem nie. Gdyby przestała się onanizować zgwałciłaby chłopa - proste.

No tak ale to tylko jeden przyklad..wydaj e mi sie ze ile ludzi...ile charakterow tyle roznych zachowan rowniez jesli chodzi o onanizm.Ja np.nie mam z tym problemu..gdy jestem sama a mam ochote to sprawiam sobie przyjemnosc a gdy jestem z mezczyzna sprawiam przyjemnosc tak rowna sobie jak i jemu:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 20:30
Ta, sprawiasz, już Ci uwierzę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-24 20:52
Cytuję Marek:
Ta, sprawiasz, już Ci uwierzę :)

:lol: :lol: :lol: alez nie musisz mi wierzyc Mareczku :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 20:29
Cytuję Rysiek:
No to mamy Marek odmienne zdania na ten temat. Co do kobiet Sylwia to wydaje mi się, że negatywny wpływ przekłada się bardziej na relację z mężczyznami w sensie codzienności (nie wiem jak to lepiej ująć). Mam np znajomą, która będąc w związku z facetem (dla wygody - on myśli, że ona go kocha) masturbuje się niemal bez przerwy, czasem po kilka razy dziennie, z nudów jak to mówi itp. Ich życie seksualne nie istnieje. Facet marszczy freda a ona non stop wymyśla przeszkody we współżyciu typu nadżerka, cysta, ból głowy, migrena. Trwa to już 4 lata. Czy taka relacja ma sens? Moim zdaniem nie. Gdyby przestała się onanizować zgwałciłaby chłopa - proste.


Gdyby przestała się onanizować, mogłaby zgwałcić kolegę z pracy, chętnych na pewno nie brakuje. Gdyby miała na niego ochotę, wolałaby to robić z nim niż sama - przyczyna zapewne jest innego typu. Może zemsta za brak szczęścia, może się brzydzi...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2014-01-24 20:53
Nie tam jest klasyka czyli na początku doopa była za prezent. Szpileczki od LouBoutin - możesz puknąć raz, staniczek LaPerle możesz puknąć dwa, drobiażdżek od Tiffaniego możesz puknąć trzy. Jełop kupował a apetyt rósł. Facet jest bankrutem w tej chwili no ale znajoma z typu tych co faceci dostają szajby. Przestał kupować z braku kasy - szlaban na doope.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 21:44
Podstawowy męski błąd, ale jak się raz tego nie przeżyje, to się nie wie. Miałem to samo, ale bez takich luks - marek, nie ten poziom finansowy no i nie ta uroda Pani mimo wszystko :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 21:48
Facet ma 47 lat...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Trevor 2014-01-24 21:25
A co za różnica spuścić z kija poprzez trzepanie gruchy a poprzez wkładanie człona w pochwę? Waląc konia raz dziennie i wsadzając kutasa w kobietę, zgodnie z twoją teorią, powodują chyba ten sam ubytek testosteronu a mogą zaoszczędzić, przy tym pierwszym rozwiązaniu wiele kłopotów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 21:39
Ja nie czuję walenia konia jak mam stałą partnerkę. Albo mnie pociąga i jadę na maksa albo się rozstajemy. Problem jest wtedy, gdy nie masz kogoś na stałe i jedziesz na ręcznym non stop.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 21:45
A jak się ohajtałeś, mieszkacie razem i ona przestaje "dawać"? :)to jest dopiero problem i sytuacja bez wyjścia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Rysiek 2014-01-24 21:47
To jest tragedia i tak się często dzieje. Jak w tym dowcipie...ty wiesz ile kobiet chce wyjść za mąż, żeby w końcu przestać się odchudzać? :)

Dlatego ja zawsze podkreślam. Żadnych umów cywilno-prawnyc h z kobietami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-01-24 21:52
Chyba musze znajomemu podsunac Samczeruno :D
Niektorzy mezczyzni w ogole nie maja pojecia w co chca sie pakowac nalegajac na malzenstwo:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2014-01-24 21:57
Wiesz co sporo niedoświadczony ch facetów ciśnie na ślub bo wierzą, że w ten sposób niejako "zaklepują" sobie wybrankę na wyłączność. Jak bardzo to błędne myślenie to wie i Marek i ja i pewnie paru innych facetów ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-24 22:05
Cytuję Rysiek:
Wiesz co sporo niedoświadczonych facetów ciśnie na ślub bo wierzą, że w ten sposób niejako "zaklepują" sobie wybrankę na wyłączność. Jak bardzo to błędne myślenie to wie i Marek i ja i pewnie paru innych facetów ;)

Wiem, ale w takim razie jesli SR nie pomoze to jak wyperswadowac mu ten pomysl?:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 22:07
Cytuję Rysiek:
To jest tragedia i tak się często dzieje. Jak w tym dowcipie...ty wiesz ile kobiet chce wyjść za mąż, żeby w końcu przestać się odchudzać? :)

Dlatego ja zawsze podkreślam. Żadnych umów cywilno-prawnych z kobietami.


A to jest taki dowcip? myślałem że to mój cytat :) niestety, taka opcja jest dla ludzi z kasą i w pewnym sensie twardych. Myślę że odpowiednio mnie podchodząc, sprytna kobieta by mnie wykończyła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 22:44
Stary jak świat :D
A to znasz? Suchar na dziś...

Zbudowali czteropiętrowy market dla kobiet, gdzie panie mogły sobie wybierać facetów. Wchodzi taka jedna pani na parter...patrzy wisi baner:

Tu dostaniesz przystojnego faceta!

O..fajnie myśli pani, ale dochodzi do wniosku, że może na piętrze będzie lepsza oferta. Idzie piętro wyżej...a tam wisi baner:

Tu dostaniesz przystojnego i bogatego faceta!

Świetnie myśli pani, ale zobaczę co jest piętro wyżej...idzie na drugie piętro a tam baner:

Tu dostaniesz przystojnego, bogatego i nieskąpego faceta!

Brawo! Pani przyklaskuje w rączki ale myśli...och wyżej musi być jeszcze lepiej. Wchodzi piętro wyżej a tam baner:

Tu dostaniesz przystojnego, bogatego, nieskąpego i czułego faceta!

Pysznie! Pysznie! Pani klaska w rączki...ale ale...to ja pójdę jeszcze wyżej! Tam to musi dopiero być! Wchodzi na ostatnie piętro a tam baner:

Tu nie ma żadnych facetów. To piętro jest tylko po to, żebyś sobie w końcu uświadomiła, że nijak nie można Ci dogodzić!

:D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-24 22:10
Wkleję wam pisane "na kolanie" opowiadanko:


Opowiadanie "Słit focia".


Niebo ciemniało, tworząc upiorne tło dla pędzących chmur. Gruby wrzeszczał histerycznie że zastrzeli tę kurwę, a przestrzelona kia astmatycznie kaszlnęła kilka razy by zamilczeć. Pobity kogut miarowo błyskał światłami, mimo że częściowo był wbity w ziemię. Czułem że ze strachu za chwilę się zesram, gdyż pierwszy raz w życiu do mnie strzelano. Jelito wiło się jak ryba nabita na haczyk, a mi w głowie pulsowało tylko jedno wyrażenie, wulgarne ale w obecnych okolicznościach całkiem zrozumiałe "wytrysk z dupy". Ten skurwysyn Ziółkowski, zioło jak na komendzie go wołamy, klęczał obok mnie wyglądając zza radiowozu.

Wygrał szóstkę w totka ale został w firmie; nigdy tego nie rozumiałem, aż do chwili gdy spojrzałem na jego nieregulaminowe , obszczane dresy. Strach przed kulami wyostrzył mi umysł i oko. Zioło miał kutasa prawie do kolan. Dygotał i skakał jak pierdolona małpa, cały purpurowy jebany jego mać. Jego dyszenie wziąłem za strach, a strzelaninę za nerwy; jednak jak widać, miało to inne podłoże. Gruby wył i przestałem go rozumieć, zresztą nie chciałem. Pech, rutynowa kontrola, puściły mu nerwy bo był nachlany a jechał znowu bez prawka. Zabrał jakąś autostopowiczkę , młodą cipę do ruchania a tu taki klops, wziął ją za zakładnika. Ciągle wpatrywałem się w tego wielkiego kutasa.

Zioło sapnął z zadowolenia i zaczął się czołgać do grubego. Po chwili pełnej wrzasków grubego i pisków jego konkubiny usłyszałem strzał. Kurwiszon wrzeszczał i płakał a Zioło pożądliwie oblizywał; widząc mnie zaczął się tłumaczyć, że gruby chciał go kropnąć. Łgał jak ten nasz premierzyna w dupę jebany. Pokiwałem głową milcząc, spojrzałem na swój wielki, tłusty brzuch, przypomniałem sobie swoją okrągłą, ohydną mordę i długi w providencie. Później kątem oka spojrzałem na tego skurwysynka; kutas do kolan, miliony na koncie i szczupły brzuch. Podszedłem do jeszcze rozgrzanych wódą, gównem i krwią zwłok grubego, złapałem pistolet i wpakowałem zaskoczonemu hujkowi kulę prosto w jego śliczną twarzyczkę. Cipa zaczęła się drzeć więc złapałem ją mocno za cyce, pomiętosiłem jeszcze ciepłe melony za darmochę i strzeliłem jej w blond ryło. Wyjąłem obsmarkaną chusteczkę, wytarłem gnata i włożyłem do dłoni grubego. A później na tle trupów zrobiłem sobie kilka słit foci, do prywatnej kolekcji, na maksa wciągając brzuch.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-24 22:38
Samcze runo :D :D :D
Marek, Bukowski się kryje hahahahhaha.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-01-25 13:00
Cytuję Rysiek:
Samcze runo :D :D :D
Marek, Bukowski się kryje hahahahhaha.


Wieczorem po drinku sobie skrobnąłem :) motywacją była świetna książka (i genialny film) "To nie jest kraj dla starych ludzi", świetny pisarz, ale bardzo negatywny. Nie umiem stworzyć takiej atmosfery grozy, ale chociaż może na wesoło umiem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-25 11:48
Naprawdę,chciał m tylko spokojnie wypić kawę,czytając "zaprzyjaźniony "blog,błogo ostatnio wpływający na mój stan umysłu.Chciałam "pomedytować",u tulić się w ciszy i harmonii Mistrza,jak pod kołdrą świeżo spadającego puchu:D Chciałam......A ON ,ni stąd ,ni zowąd ,huknął "Hujawiakiem"od zierając resztki błogostanu z moich rzęs.Zatrzepota łam jeszcze kilka razy ze zdumienia i nagle owładnęła mną nieodparta chęć mordu.Czuję odpływ estrogenów,moja przysadka krzyczy:"zabij ordynusa,wepchn ij mu z powrotem ten rynsztokowy jad do trzewi":D Ale wewnętrzny cenzor szepce:"nie dziś,jeszcze nie dziś,oddychaj powoli i pisz:"to nie był-powiedzmy-s zczyt szczytów,nikt się nie śmiał i nikt nie umarł z zachwytu". :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-25 12:00
...mała poprawka:jeden się śmiał,ale nikt nie umarł z zachwytu :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 13:01
Mogłabyś chociaż raz, tylko jeden raz! zadziałać niekonwencjonal nie i mnie skomplementować . Skłamać, ale w dobrej wierze. Godzinę to pisałem, a teraz poprawiam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-01-25 13:45
Jako krótki element całości to ten opis sytuacyjny jest dobry,szybki.Al e ciągnąc , w takiej ,niedającej wytchnienia formie, całe opowiadanie, może być męczące dla czytelnika. Odebrałam ten fragment ,tylko jako element lub krótki rozdział. Napisz więcej,jakiś wstęp do tego zdarzenia i sam zobaczysz o czym myślę.Brakuje mi Twoich charakterystycz nych porównań,metafo r(wiem ,to zajmuje więcej niż godzinę:)
Skomplementuję jak napiszesz to lekko- potrafisz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 15:22
Cytuję ester:
Jako krótki element całości to ten opis sytuacyjny jest dobry,szybki.Ale ciągnąc , w takiej ,niedającej wytchnienia formie, całe opowiadanie, może być męczące dla czytelnika. Odebrałam ten fragment ,tylko jako element lub krótki rozdział. Napisz więcej,jakiś wstęp do tego zdarzenia i sam zobaczysz o czym myślę.Brakuje mi Twoich charakterystycznych porównań,metafor(wiem ,to zajmuje więcej niż godzinę:)
Skomplementuję jak napiszesz to lekko- potrafisz.



To całe opowiadanie, lubię krótko pisać, bzykać i chorować :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-01-25 17:11
..krótko,kompul sywnie,bez wyczerpania "tematu",mnie nie zadawala.Nie licz więc na komplementy :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 21:58
To minusa królowo nie skąp!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek80 2014-01-25 12:24
Słusznie mówisz. Szkoda że wcześniej o tym nie wiedziałem, bo sam "dążyłem do bycia ważnym". Pamiętam jak wyszukiwałem w necie gdzie pracują znajomi i myślałem jaki to ja jestem do dupy. Kariery nie zrobiłem, żyje przeciętnie, od tamtego czasu dużo minęło, więcej zrozumiałem. Ale czasem jak np przeczytam, że ktoś odniósł sukces, czuje nazwijmy to smutek, jakąś tęsknotę, że nic w tym życiu nie zrobiłem, że upływa mi na takim bezsęsie. Pewnie spore znaczenie ma to o czym też pisałeś: nie mam swojej pasji: takiej która by się ujawniła w dzieciństwie i była rozwijana do mistrzostwa. Niby cośtam, próbuje, ale ze średnimi rezultatami. No nic. Dzięki za te wpisy. Podnoszą na duchu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 13:03
Często sukces ludzi, to historia jak sympatycznego kolegi z ostatniego artu, gdzie za kasę ma robić to co chce rodzina. Kasa i prestiż to jedno, ale co za to koleś dał, jakiej grupie musi być wierny? tego nie widać, za to widać auta, słit focie na fejsie i ładne domki.

Po pozbyciu się pragnienia sławy i ważności, powinno być łatwiej odszukać swoją pasję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-25 14:19
Mnie jest kasa potrzebna tylko w jednym celu. Realizacji swoich pasji :) Właśnie wróciłem ze stoku i jestem pełen werwy.
Z harcerskim pozdrowieniem!
Rysiek!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 15:23
Myślę że to zdrowe podejście, kasa jako środek do celu i nic więcej. Jak ubranie, ważne bo nie pozwala na śmierć z chłodu, ale przecież go nie czcimy, przynajmniej ja :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # LUKAs 2014-01-25 15:07
Ja mam 20-pare lat i jeszcze nigdy ie bzykalem,zostaj e mi tylko walenie gruchy .Nie wiem jak wy ale mi jest ciezko z tym zyc...natury nie da sie oszukac ,ilez mozna trzebac mialem ochote isc do burdelu i sobie ulzyc zrezygnowalem.. .ale chyba to narazie ostatecznosc bo nie widac innego wyjscia...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 15:22
Jesli jestes pewien ze umiesz w burdelu to nie ma innego wyjscia. tylko musisz byc pewien ze Ci stanie w burdelu przy kims kogo pierwszy raz widzisz i nic do tej laski nie czujesz. inaczej stracona kasa.
ja w burdelu bylem 2 razy i ani razu nie poruchalem z wyzej wymienionych przyczyn.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 22:03
Nie patrzeć w oczy panience tylko od razu dać ja na kojo i zacznij smyrac nogi ityek całuj ples y i na bank ci stanuie szybko guma odwracasz świnię i ochasz z sił całych!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2014-01-25 15:24
Oj, jakie narzekanko, jaki biedny miś :) walenie złe, do burdelu nie pójdę, panny nie ma, wszystko źle i do dupy :)a jak by była panna to capi, albo w gumie trzeba, a jak bez gumy to w dupe nie daje, a jak daje to ta z pornosa miała ciaśniejszy... itd. itp.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 15:29
a kto pierwszy raz w gumie ruchal?
chyba nikt
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-01-25 16:38
Cytuję witek:
a kto pierwszy raz w gumie ruchal?
chyba nikt


Ja w płaszczyku jechałem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2014-01-25 17:44
Jesli "jechales" dziewice to zakrawa na profanacje :D wstydzilbys sie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-26 22:01
Cytuję witek:
Jesli "jechales" dziewice to zakrawa na profanacje :D wstydzilbys sie :lol:


Nie, ta Pani nie miała nic wspólnego z dziewicą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # LUKAs 2014-01-25 15:46
Cytuję Marek:
Oj, jakie narzekanko, jaki biedny miś :) walenie złe, do burdelu nie pójdę, panny nie ma, wszystko źle i do dupy :)a jak by była panna to capi, albo w gumie trzeba, a jak bez gumy to w dupe nie daje, a jak daje to ta z pornosa miała ciaśniejszy... itd. itp.


stary narzekanko jak cisnienie w jajach niesamowite to co ja poradze ???? ilez mozna wallic ? codziennie to robie i nadal mam ochote ,kobiety mnie strasznie podniecaja ; to wlasnie takze przez to mam jeszcze wieksze cisnienie na nie.:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 16:07
Jesli tylko raz dziennie bez pornioli z netu to moze nie wpadniesz w nalog
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 22:08
Jest tu moze jakaś mija, z czułym serdecznym serdduszkiem Pani by wprowadzić Lukasa otchłań szcz,eści>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-01-26 19:10
Jedyne co napisałeś to wywaliłeś tu swoje żale. Jest problem - trzeba go rozwiązać? Co robisz, aby se pannę przygruchać? Wbijasz 80 lvl palladynem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # makavity 2014-01-25 15:39
Marek, a właściwie dlaczego nie masz partnerki życiowej - jeśli można spytać?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2014-01-25 16:40
Cytuję makavity:
Marek, a właściwie dlaczego nie masz partnerki życiowej - jeśli można spytać?


Dopóki kobieta budzi we mnie tak miłe uczucia, wiem że muszę bez niej się obejść. Jeśli moja praca przyniesie mi błogość i rozkosz w ciele, co wiem że jest możliwe, wtedy chętnie się z kimś zwiążę - ale już bez lęku że odejdzie, i zostawi mnie rozpieprzonego na parę lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 17:04
A co, chcesz sie zalapac? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-26 22:00
Cytuję witek:
A co, chcesz sie zalapac? :D


No właśnie, jaka jest płeć pytającej/ego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 17:56
a tak poza tym Marku,
proponuje zmiane stref wplywow.
ja Sylwie a ty Nuutke.
Tobie z Sylwia nie idzie, a mi z nuutka.
sensowny deal chyba.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2014-01-25 18:12
Oj Witek,Witek !!! 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 18:20
tak samo jak Sylwia z Markiem , tak i ty ze mna i tonim nie chcialas sie spotkac.
To ja proponuje dobry deal.
i nie wkurzaj sie juz za pozno i tak wybieram Sylwie. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 18:37
a ta kwestia grupowego sponsoringu ja toni i ty to byl taki polzart.
ok nieaktualne.
kocham nasze miasto Zabrze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2014-01-26 20:18
Pamiętam Zabrze. Jak jechałem do Zabrza przez stary Chorzów bodajże to się jechało przez taką dzielnicę, że było widać ogień z pieców hutniczych, familoki, dzieci bawiące się w kałużach, kobiety wieszające pranie na sznurkach i ten wszechobecny zapach siarkowodoru ;)

Do Nikiszowca w Katowicach do tej pory lubię zajrzeć. Zawsze mi się to kojarzy z Kolejnością uczuć...

Sentyment do Górnego Śląska pozostał.

Jak to było? Poszeł na szaber plac koszuli kupić albo cuk po glajzach spierdolił śfunglem ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-01-25 22:05
To może Sylwia i nNutcaa z nami razem, a potem Witja wyganiamy z namiotu i ja zostane jdyny rycerzyk L)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 22:18
Marku , wydaje mi sie ze uklady sa trwalsze i lepsze, i tak nie poradzisz sobie z Sylwusia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 22:03
dla Sylwii forever yaoung
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-25 22:11
ładne wiciu ale ja juz lece wciąłem tabletke i mi wszystko wibruje w oczach aby szybko do lozkaa kołdro prszykryj plesona czesc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 22:21
Marku a co juz w pl jest speed w tabletkach bo bylo zawsze ze w proszku kupowane na gram lub 2.
w niemczesch to tabletka extacy. kupowalo sie na sztuki w latach 90.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-26 21:45
Cytuję witek:
Marku a co juz w pl jest speed w tabletkach bo bylo zawsze ze w proszku kupowane na gram lub 2.
w niemczesch to tabletka extacy. kupowalo sie na sztuki w latach 90.


No to ładnie zabełkotałem :) wziąłem zolpic, byłem dziś w podróży więc chciałem się porządnie wyspać, zwłaszcza że sąsiedzi na górze ostro imprezowali.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 22:36
tlumacze Karela Gotta:
przypomnij sobie dobre czasy , bo nic nie jest na zawsze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-25 23:11
Märku nuutka dobrze ci zrobi w znaczeniu niekoniecznie seksualnym , bo skoczysz na nasz slask i zobaczysz kraine gdzie panuje czystosc na ulicach jakiej w Niemczech juz dawno nie ma jak i porzundek, czyli porzadek.Zapras zam na Gorny Slask ktory wcale nie jest syfiaty i brudny jak to jest w wyobrazeniach wawsiowiakow.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-26 21:46
Ja nie mam żadnych wyobrażeń o Śląsku, bo byłem tam tylko raz w podróży przejazdem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2014-01-27 20:36
Cytuję Marek:
Ja nie mam żadnych wyobrażeń o Śląsku, bo byłem tam tylko raz w podróży przejazdem.


Byłem we wrześniu po raz pierwszy na Górnym Śląsku. Gościłem u ślązaka od pokoleń w Tarnowskich Górach i byłem naprawdę mile zaskoczony. Ludzie nie chodzą w maskach gazowych, jest dużo zieleni, lasów i ogólnie dosyć ładnie ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysztof 2014-01-26 14:02
Panowie ja mam taki pomysl ,wlasciwie wpadlem na niego nie dawno .Mam w domu dobra kamerke , lustrzanke cyfrowa i wielkie checi chodzi o to ; interesuje sie motoryzacja (wlasciwie to moja pasja) ,autami i tak dalej ,wpadlem na pomysl aby krecic amatorskie filmy w ktorych opowiadalbym o danym modelu auta i jego parametrach .Mam duzo znajomych ktorzy maja naprawde swietne samochody i rozmawialem z nimi na temat ew. pozyczenia i przetestowania .Zbierajac wszystko do kupy chcialbym stworzyc bloga na ten temat lub ew. wrzucac filmy przez moje konto na youtube ;) co wy na to ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-26 21:47
Cytuję Krzysztof:
Panowie ja mam taki pomysl ,wlasciwie wpadlem na niego nie dawno .Mam w domu dobra kamerke , lustrzanke cyfrowa i wielkie checi chodzi o to ; interesuje sie motoryzacja (wlasciwie to moja pasja) ,autami i tak dalej ,wpadlem na pomysl aby krecic amatorskie filmy w ktorych opowiadalbym o danym modelu auta i jego parametrach .Mam duzo znajomych ktorzy maja naprawde swietne samochody i rozmawialem z nimi na temat ew. pozyczenia i przetestowania .Zbierajac wszystko do kupy chcialbym stworzyc bloga na ten temat lub ew. wrzucac filmy przez moje konto na youtube ;) co wy na to ?


No to śmiało spróbuj, to może się naprawdę udać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2014-01-26 14:47
A ja wlasnie podeszlem do Angielki ktora mi sie strasznie podobala i dalem jej komplemencik ;P przedstawilem sie i tak dalej powiedzialem ze ma piekne oczka i slodka buzke ,widac bylo ze sie ucieszyla ale tylko na to bylo mnie stac :D numeru nie bralem ,zabraklo kurwa odwagi ;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-26 16:48
To ją nieźle wkurwiłeś pewnie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-26 19:52
pewnie nietypowy komplemencik u Angoli.
Ale nie wysmiala czyli prawie ok, bo brakowalo tylko jeszcze zagadac.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-01-26 20:15
Ja mówię serio, jak laska współpracowała to na bank poszła rozczarowana. Panowie domykać w takiej sytuacji zawsze. Spore portfolio to podstawa udanego wyboru ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-01-26 19:19
Cytat:
To wszystkiego najlepszego, spóźnione ale nie do końca fałszywe :) a co do seksu, przecież Cię zapraszałem na kawkę, dwa razy odmówiłaś i ciągałaś do rozmowy zamiast konkretów, czyli wniosek prosty - nie chciałaś, albo nie jesteś kobietą. Przypominam że miałem już fanów zmieniających płeć, jeden to Azazel ale było jeszcze dwóch ancymonków :)
Dziekuje mimo ze chociaz nie do konca szczere:)
Jesli chodzi o spotkania to daj juz spokoj Marek, bylo minelo:)
A jesli chodzi o seks z Toba to ja nie jestem na jeden raz :lol: dlatego nawet dobrze ze sie nie spotkamy bo moglbys mi zlamac serce :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-26 19:22
i bardzo dobrze Sylwiu, ze Marek mi C ie nie zdeprawuje :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-26 21:56
A ja dziś w podróży, koszmar po prostu te prawie czterysta kilometrów, miałem ciekawą przygodę, 50km za Wawą chciałem stanąć na poboczu w celu wysikania się, i wjechałem przodem cały do rowu. Wszystko przykryte idealnie płaskim puchem, uległem fatamorganie - na szczęście natychmiast zatrzymał się Pan w ciężarówce, miałem linę więc mnie wyciągnął z dołu.

Ogólnie warunki jazdy to horror. O 10 rano w Wawie na Grochowskiej prawie wyrżnąłem w słup, na jezdni lodowisko, czy ktoś w ogóle w tym kraju dba o jezdnie? podczas jazdy horror - widoczne dwa ślady na jezdni, gdy mijałem ciężarówki byłem spięty jak podczas porażenia prądem. Do tej pory drży mi ręka, prawie gin z tonikiem wylałem na klawiaturę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-01-26 21:57
E tam złamać, w realu jestem zupełnie inny niż tutaj. Tu - lider, Pan i władca, w realu spokojny, cichy, nieśmiały ruchacz weekendowy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-26 22:55
Ciesze sie Marku ze szczesliwie dojechales:)
Moze i jestes inny, ale ja sie nigdy tego nie dowiem..
Lepiej zostan w moim wyobrazeniu taki jak teraz: blyskotliwy pisarz, guru samczego stada, Mistrz uczty intelektualnej dla duszy i ciala:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-28 01:27
Cytuję Sylwia:
Ciesze sie Marku ze szczesliwie dojechales:)
Moze i jestes inny, ale ja sie nigdy tego nie dowiem..
Lepiej zostan w moim wyobrazeniu taki jak teraz: blyskotliwy pisarz, guru samczego stada, Mistrz uczty intelektualnej dla duszy i ciala:)


W swoim wyobrażeniu mojej osoby, zrób mi proszę odessane tłuszczu z brzucha. Chcę być sexy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-01-27 14:28
taka duza dziewczynka i boi sie ze straci rozum i sie zakocha.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-01-27 17:09
A Ty byś się nie bał? Tam to jest chłopie masakra. Jak się zakocha to umarł w butach. Przez dwa lata jak nie zerżniesz jej najlepszej koleżanki albo matki to możesz chlać, pierdzieć, rozrzucać skarpetki itp. Wszystko będzie wybaczone ;) Jak motylki przelecą po 2-3 latach to dostaniesz kosę w nerki i jak zwykle będziesz się zastanawiał dlaczego? ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-01-27 21:16
Cytuję Rysiek:
A Ty byś się nie bał? Tam to jest chłopie masakra. Jak się zakocha to umarł w butach. Przez dwa lata jak nie zerżniesz jej najlepszej koleżanki albo matki to możesz chlać, pierdzieć, rozrzucać skarpetki itp. Wszystko będzie wybaczone ;) Jak motylki przelecą po 2-3 latach to dostaniesz kosę w nerki i jak zwykle będziesz się zastanawiał dlaczego? ;)

No i wszystko Rysiu ladnie wytlumaczyl:)
Jest tylko jedno ale..... :lol:
Ja nie jestem jak kazda kobieta :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-28 01:27
Cytuję Rysiek:
A Ty byś się nie bał? Tam to jest chłopie masakra. Jak się zakocha to umarł w butach. Przez dwa lata jak nie zerżniesz jej najlepszej koleżanki albo matki to możesz chlać, pierdzieć, rozrzucać skarpetki itp. Wszystko będzie wybaczone ;) Jak motylki przelecą po 2-3 latach to dostaniesz kosę w nerki i jak zwykle będziesz się zastanawiał dlaczego? ;)


Samo życie... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ukryty 2014-01-27 19:32
Poradzcie mi proszę.
Mam 17 lat i od dłuższego czasu czytam teksty Marka. Coraz bardziej sie zmieniam i widzę, że nie jest to na rękę niektorym ludziom z mojego otoczenia. Już nie obchodzi mnie zdanie innych na mój temat, robię tak jak czuję, nie przejmuję się pierdołami. Nie ogladam tv, nie czytam wiadomości, potrafię się wyluzować, zapomnieć o wszystkim. Najlepsze jest śmianie się sam do siebie i uśmiechanie, nawet jak jest źle :D organizm od razu sie dostosowuje i jestem szczęśliwszy. Błogość tez potrafię odczuwać, odpalam muzykę lub patrzę przez okno i nie myślę.
Problem w tym, że chciałby, przestać chodzić do kościoła. Nigdy nie byłem bardzo za katolicyzmem i jak się modliłem to inaczej niż wszyscy. Moja rodzina nigdy nie była specjalnie pobożna. Ale gdy porozmawiałem o moich odczuciach z rodzicami, to bardzo się przeciwstawiali . Każą mi chodzić do kościoła, i mama mówi, że nie dla księdza tylko dla Boga, żeby się pomodlić. Odcinam się od tego coraz bardziej, a czuję się naprawdę lepiej. Wolę sam pomyslec o swoim życi niż przed konfesjonałem. Nie martwię się głupimi grzechami (pójdę do piekła za mięso w piątek) itd. i dobrze mi z tym. Trochę błacha sytuacja i mało ważna, ale co mam dalej robic? :D Dzięki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-28 01:32
Ukryty, przede wszystkim:

1. Nie tłum myślenia, bo staniesz się otępiały i za przeproszeniem, idiotą. Myślenie ma się odbywać, a Ty masz na to wszystko jakby patrzeć z góry, nie utożsamiać się.

2. Powiedz rodzicom że faktycznie, mają rację - oni poczują się zadowoleni, a Ty idąc do kościoła pójdź na spacer podziwiać Boga w drzewach, deszczu, śniegu i świeżym powietrzu. Byłeś w kościele synku? modliłem się mamuś. Kłamiesz? nie :)

3. Nikomu nie mów o samorozwoju, bo jest to w pewnym sensie pycha - pamiętaj że niektórzy ludzie nie zajmują się rozwojem, a są np. ode mnie ZNACZNIE wyżej.

4. Wchodź w głupie i niepoważne tematy, ale nie angażuj się w nie emocjonalnie. Nie przekonuj nikogo, nie walcz, nie pokazuj że wiesz lepiej. Zmień się a inni pójdą sami za Tobą, bez wypowiedzenia choćby jednego słowa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek18 2014-01-27 21:40
Podejrzewam, że dopóki się nie usamodzielnisz, zarobisz na siebie- nie ma sensu walki, bo to trochę takie bezproduktywne. Ich postawy nie zmienisz, a ciebie będą tym mocniej cisnąć. Te "głupie grzechy" nie są do końca takie głupie- tu chodzi o energię jaką wysyłasz. Poza tym obżarstwo nie jest chyba głupim grzechem? Tu nie tyle chodzi o grzechy, co o zakłamanie i programowanie umysłów na służalczość i uniżenie względem urojonego boga KK.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ukryty 2014-01-27 23:07
Dzięki za odpowiedz. Tak jak napisał Marek w nowym felietonie, najlepiej nie pokazywać innym pracy nad soba i tak właśnie zrobię. Powoli zaczynam odkrywać to wszystko i widzieć coraz jaśniej. Nie chodziło mi o głupie grzechy, źle się wyrazilem, bardziej właśnie o to zakłamanie i wpajanie nam, że nie jesteśmy warci boga, mamy cierpieć, umartwiac się itd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2014-01-28 08:55
Cytat:
W swoim wyobrażeniu mojej osoby, zrób mi proszę odessane tłuszczu z brzucha. Chcę być sexy :)
Oj Marek ...a Tobie ciagle malo :lol:
Napisalam " w moim wyobrazeniu" bo osobiscie Cie nie znam...tylko ze zdjec, Twoich nagran audio i felietonow.
I juz nie przesadzaj z tym tluszczykiem na brzuchu :lol: pewnie wcale go tak duzo nie ma :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek18 2014-01-28 11:09
Marku,w sytuacji gdy rodzice wciskają mi mięso na siłę i inne przetwory nie zawsze wiadomego pochodzenia, jak zareagować? Chyba wojny w domu prowadzić nie ma sensu i nie do końca wiem jak się w tym odnaleźć. Pozdrawiam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-01-28 20:06
Cytuję Tomek18:
Marku,w sytuacji gdy rodzice wciskają mi mięso na siłę i inne przetwory nie zawsze wiadomego pochodzenia, jak zareagować? Chyba wojny w domu prowadzić nie ma sensu i nie do końca wiem jak się w tym odnaleźć. Pozdrawiam :)


Mów że po mięsie masz sraczkę, mdłości, źle się czujesz - udawaj i oszukuj, ale nie walcz bo się zacietrzewią.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek18 2014-01-29 21:06
Ojciec chce mnie na jakieś badania wysyłać xD Może do wariatkowa nie trafię :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd