Najnowsze felietony

poniedziałek, 23 grudzień 2013 21:34

Łże - autorytety w służbie miłości

Napisał 
Pod piękną piosenką Żebrowskiego i Jopek "Wspomnienie", jest bardzo wymowny komentarz jednego z Panów:

"No i sie poryczalem bo pomyslalem sobie ze juz mnie nikt nie pokocha :("

Pranie mózgu

Ten młody mężczyzna padł ofiarą prania mózgu. Uwierzył że szczęście i spełnienie to stan, w którym jest się kochanym. Ale jak to sprawdzić? przecież zachowanie zwiastujące miłość można udawać. Załóżmy że dziewczyna bardzo skutecznie udaje miłość - facet odczuwa szczęście "jestem kochany!". A żeby szczęście było jeszcze pełniejsze i miało szczyptę pieprzu, chętnie się teraz rozładuje za lata bycia "niekochanym"; wpatrując się w Ciebie z pogardą, powie Ci że żal mu Ciebie, bo nie znasz rozkoszy płynącej z byciem kochanym. Moje teksty nazwie bełkotem a mnie samego, w średnim wieku łysiejącego Pana - pustym pajacem.

Chrząkający herold

Ale spójrzmy głębiej, wnikliwiej; ona go nie kocha o czym nasz chełpniś nie wie, ale szczęście jednak czuje. Czyli to nie miłość uruchamia szczęście, a wiara faceta że jest kochany. To sam facet uruchamia lawinę hormonów, sprawiającą że lata w cumulusach euforii. Klucz do szczęścia tkwi nie w miłości kobiety, a w samym facecie. Facet ma klucz do skrzyni ze skarbami, ale wmówiono mu że ten klucz ma kobieta, korporacja ze swoimi zabawkami, religia ze stadem żarłoków do wykarmienia. Masz miliardy na koncie, ale grzebiesz w śmietnikach. I jeśli ktoś Ci powie (tu wkazuję na siebie, nieśmiało chrząkając) że masz wielką kasę, jesteś gotów szydzić, wyśmiewać, rezać i podpalać herolda dobrej nowiny. Ludzie wcale nie lubią dobrych nowin, kochają złe, najlepiej dotyczące bliźnich. Gdyby ludzie kochali dobre nowiny, wszystkie te szmiry epatujące morderstwami, pedofilami i zbrodniami zniknęłyby z rynku; tymczasem świetnie prosperują.

Prześledźmy cały proces. Najpierw do chłonnej wyobraźni dziecka przemawiają wszechwładne autorytety (rodzice, dziadkowie, ksiądz) że bycie kochanym jest bardzo ważne. Facet przyjmuje tę sugestię do siebie, w swoją głowę i myślenie. To jest podstawa - dokonuje więc analizy. Czy ktoś oprócz rodziców go kocha? nie. Skrzynka z smsami pusta, jajka pełne; dywan już trzeszczy od zaschniętego erotyzmu. Skoro jest niekochany, musi być nieszczęśliwy - zaczyna więc odczuwać szereg negatywnych odczuć; rozpacz, frustrację, lekką panikę, strach (czy będę jeszcze kiedyś szczęśliwy?), bezsens istnienia (czasem tak mocny, że prowadzi do samobójstwa).

Warunki które niszczą

Ktoś (łże - autorytet) postawił mu warunek. Bycie kochanym = szczęście. Ale czy to jest prawda, czy tylko silna sugestia w którą uwierzyła słaba, szukająca wzorców psychika? oczywiście, to tylko tresura, nic więcej. Gdyby nie wiedział że do szczęścia trzeba miłości (Ipoda, pięknego ciała, dobrego auta, kasy i stu innych pieprzot) byłby szczęśliwy. A tak postawił sztuczną blokadę swej żywotności, zatarasował ścieżkę którą podąża hormonalny haj. "Stop endorfiny! nikt mnie nie kocha więc nie możecie dać mi ekstazy i poczucia spełnienia!" A endorfiny na to niemożliwe! a jednak.

Ludzi z takimi niszczącymi sugestiami w głowie są miliardy. To właśnie jest matriks. Nie Twoje przekonania które uniemożliwiają Ci odczuwanie szczęścia i satysfakcji. I właśnie po to masz rozum i mnie. Ja Ci mówię jakie masz możliwości, jak wielką masz moc - a Ty to sam przemyśl. Czy naprawdę warto przeżyć życie pod batem cudzych przekonań i opinii? jeśli ktoś Ci powiedział że bez miłości nie ma szczęścia, to sam został oszukany i swoje cierpienie przekazuje dalej, Tobie. Nieważne kto to jest - może być nawet papieżem, ważne jest to że na drodze do szczęścia ktoś rzucił Ci kolejną kłodę. Masz rozum, więc teraz możesz wybrać - żyć z cudzymi kłodami w głowie, uzależniać odczuwanie szczęścia i spełnienia od czyichś mrzonek, bajań i zwykłych bujd, albo po prostu żyć i bawić się tak szybko przemijającym żywotem.

A może za chwilę umrzesz?

Twoje życie niebawem się skończy; nie znamy dnia ani godziny, kto wie, może za chwilę zmiażdży Cię tir? może usłyszysz że masz raka? nie wiesz tego, nikt nie wie. Żyjesz na świecie i ciągle gonisz za czymś, co ma dać Ci szczęście. Miłość, Ipad, samochód... miliardy ludzi tak gonią, biegają, śpieszą się. Potężne korporacje, rządy i religie chwalą ich za to - bo z tego żyją. A ja Cię zachęcam do tego, byś usiadł i po wyrzuceniu nie swoich przekonań z głowy, po prostu poczuł spełnienie. Wszyscy gdzieś biegają na randki, wariują... a Ty tylko siedzisz i jest Ci dobrze. Oj, nie spodoba się to "autorytetom".

Nawet Twoi ukochani jeśli są nieszczęśliwi - zawsze dadzą Ci nieszczęście. Biedni doznający upokorzenia biedy, wierzą że w pobożności bądź bogactwie jest sens życia. Ci z poczuciem bycia popychadłem całe życie, będą mówić Ci o byciu przebojowym, rozpychaniu się łokciami. Nieszczęśliwi w miłości powiedzą że w niej jest spełnienie, tylko że oni coś naknocili (zrobili wszystko jak trzeba, to po prostu nie daje szczęścia) - każdy powie coś co jest kłamstwem, w dobrej wierze.

Jedna rzecz, tysiące bzdur

To Twoje życie, tylko Twoje. Tymczasem w

----------------


Szanowni Państwo. Usunąłem większą część tego felietonu, ponieważ wydaję złożoną z tych tekstów książkę; 34 moje najlepsze teksty po profesjonalnym składzie i redakcji językowej, które udostępniam w sprzedaży jako ebooka i z czasem (być może za miesiąc) książkę tradycyjną "Wyprawa po samcze runo". W celu poznania dokładniejszych informacji, zapraszam na mój profil facebook "Samcze Runo", bądź zapytanie mnie w komentarzach.




------------



Uwaga! wasz hihihipokryta ma urodziny 28 grudnia. Co chcę na prezent? niech będzie Ipad mini retina, nowa karta graficzna, monitor... samochód nie, moja kia jest re - we - la - cy - jna. Życzenia zapisuję w specjalnym, czerwonym kajecie - kto złożył, jak gorące były, ile dał na konto... uwaga! przy wpłatach proszę pisać na prezent, precyzując jaki. W innym wypadku wydam na pieprzoty :)

------------

Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.

Czytany 15870 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:35
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # nuutka 2013-12-23 21:57
Właśnie się zabierałam za śledzie-a tu słyszę...pip pip..."Masz wiadomość"
- Samcze Runo-Zapraszam na nowy felieton.
I tym sposobem strawa duchowa wzięła górę nad strawą doczesną :-) ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-12-23 23:03
Za śledzie? Nie za wcześnie? Ja zawsze odmawiam sobie tego, co będę jadł na wigilię, bo wtedy lepiej smakuje :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-12-23 23:36
Ale ja ich nie miałam zamiaru jeść tylko przyrzadzać ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-23 23:51
Cytuję Zbożowy:
Za śledzie? Nie za wcześnie? Ja zawsze odmawiam sobie tego, co będę jadł na wigilię, bo wtedy lepiej smakuje :D


A ja w szczytowym momencie oddam się medytacji - chcę poczuć tę rozpacz że nie biorę udziału w wigilii tradycyjnej. Chcę jej się przyjrzeć z boku, pozwolić jej na bycie i nie utożsamiać z nią. To pozwoli na usunięcie ważnej blokady psychicznej - i uruchomienie dodatkowej energii. Poza tym postaram się jutro coś skrobnąć na ecoego o wigilii właśnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-23 23:49
Cytuję nuutka:
Właśnie się zabierałam za śledzie-a tu słyszę...pip pip..."Masz wiadomość"
- Samcze Runo-Zapraszam na nowy felieton.
I tym sposobem strawa duchowa wzięła górę nad strawą doczesną :-) ;-)


Od duchowej w dodatku się nie tyje :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2013-12-23 22:07
Witajcie! ''Czyli to nie miłość uruchamia szczęście, a wiara faceta że jest kochany'' hehe czyli podobnie uważają Żydzi że są panami świata ,efekty widać ,jednak myśli maja siłę ogromną...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-12-23 23:54
Cytuję Anderson:
Witajcie! ''Czyli to nie miłość uruchamia szczęście, a wiara faceta że jest kochany'' hehe czyli podobnie uważają Żydzi że są panami świata ,efekty widać ,jednak myśli maja siłę ogromną...


Żydzi wierzę że bogactwo jest Boskim błogosławieństw em - żyd więc widzi okazję do zarobku, a katolik mający w głowie przekonanie o Boskości ubóstwa - nic nie widzi. Dlatego żydzi rządzą światem, a Polacy - katolicy u nich pracują za nędzne ochłapy. Oto siła i potęga przekonań w głowie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2013-12-24 10:11
Cytuję Marek:
Cytuję Anderson:
Witajcie! ''Czyli to nie miłość uruchamia szczęście, a wiara faceta że jest kochany'' hehe czyli podobnie uważają Żydzi że są panami świata ,efekty widać ,jednak myśli maja siłę ogromną...


Żydzi wierzę że bogactwo jest Boskim błogosławieństwem - żyd więc widzi okazję do zarobku, a katolik mający w głowie przekonanie o Boskości ubóstwa - nic nie widzi. Dlatego żydzi rządzą światem, a Polacy - katolicy u nich pracują za nędzne ochłapy. Oto siła i potęga przekonań w głowie.


Czyli wniosek z tego taki że przekonania nie są złe jakiekolwiek one są...bo dla jednych będzie ok a dla drugich hujowo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-12-24 07:57
Spokojnych pogodnych świąt :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # al 2013-12-24 08:37
dobry tekst, najlepszego Marku :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-24 10:57
Cytuję al:
dobry tekst, najlepszego Marku :)


Dzięki wszystkim za życzenia i z serca życzę BEZWARUNKOWEGO szczęścia. Ponawiam apel - jest ktoś znający się instalowaniu captcha na joomli? na ecoego nonstop kasuję spam, chyba zamknę tę stronę na amen.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mefdajczako 2013-12-24 08:39
Witam wszystkich :)

Pierwszy raz pisze komentarz choć Marka czytam już od bardzo dawna. Mam taką sytuacje do rozważenia i chciałbym by bardziej doświadczone samce rzuciły na to okiem. Otóż byłem z dziewczyną w związku blisko rok czasu. Na samym początku rewelacja. Długie, fajne rozmowy, mnóstwo tematów, wiele pomysłów spedzania czasu, zero problemów,fochó w duży dystans do siebie, sex jako naturalna rzecz w zwiazku. Trawło to gdzięs około 7 miesięcy. Po tym czasie moja partnerka zapisała się na oaze... Jest bardzo wierząca i praktykujacą katoliczką. Natomiast mój poglad to ateizm i ona o tym wiedziała od samego początku- akceptowała to. Po kilku spotkaniach w tejże organizacji (sekty ;p) wyjechała na dwudniowe rekolekcje. Po powrocie zaczęły sie problemy typu, że ona nie wie czy chce być ze mna. Boi się o dom, Boi się, że dzieci bedą niewierzące, że bedzię patologia. Mówiła, ze żyje religią całym sercem i zawsze marzyła by z dziecmi i mezem chodzic do kościoła. Także łatwo wywnioskować, że nie pasowałem do jej wizji świata, którą sobie ukształtowała. Stała się dziwna, bardziej problematyczna. Zaczeła miewac gorsze humory, czasem agresje, wachania nastroju co było dla mnie duzym szokiem. Po jakiś miesiacu od tego czasu rzuciła mnie. Przeczuwałem ostatnie spotkanie, więć zmotywowałem się na nie mocno by przyjąć to z usmiechem na twarzy, bez zalu, bez wyrzutów i z urwaniem kontaktu na zawsze. Metoda poskutkowała tak, ze tego samego dnia wypisywała do mnie dzisiątki wiadomośći.Igno rowałem ją przez calutki tydzień - potem uległem. Wrócliśmy do siebie i przez 1,5 miesiąća była bajka. Poźniej wszystko znowu wróciło, bedąc doswiadczonym jak zachowuje się gdy coś ją trapi -Zerwałem urywając kontakt.Poszło o inne poglądy religijne. Gdy z nią rozmawialem to powiedziała, ze dziecku trzeba mówic od samego początku o Bogu. Gdy stwierdziłem, ze nigdy bym tak nie postąpił, ze wole dać wolną wole niż dać mojemu potomkowi niszczyc podswiadomosc to reagowala agresją.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mefdajczako 2013-12-24 08:40
Wytlumaczylem jej cały proces programowania dziecka. Wysmiała to i stwierdziła, że nie ma sensu to co mówie. Byłem w szoku bo to bardzo inteligetna dziewczyna, ale zawsze gdy stosuje konkretne mocne logiczne argumenty to czuję się jakbym mówił do ściany. Uwaza, ze wiare należy narzucac i ona dziekuje rodzicom, że ją przymusili do chodzenia do kościoła. Nigdy jej nie uległem zawsze jej wyrażałem negatywna opinie na ten temat jak i całej religii. Tłumaczyłem jej, że wiele rzeczy w tym wszystkim to wymysły ludzi. Niestety mógłbym mówic godzinami, ona ma już tak głebokie przekonania, że prawdopodbnie nic nie moge z tym zrobić. Jeszcze smaczku dodaje fakt, ze była kiedys w zwiazku z chłopakiem 3 lata temu. On ją zostawił i wstapił do zakonu. Bedąc ze mną czułem, ze ma zbytnią sympatie do niego. Przeczuwałem, że ją kocha czy coś w tym stylu. Powiedziała mi, ze dostała charyzmat do niego od Boga i to miłość jak do brata. Nie wiem co o tym sądzić może ktoś sie wypowie? i nastepne pytanie czy powinienem się od niej odcinac tak jak dotychczas całkowicie? Czy zostawić kontakt i każdy toczy życie wlasnym torem? Nie ukrywam, że jest to osoba ważna dla mnie, niestety w związku z nią nie wytrzymam. Mam też bardzo płytkie reakcje np. Wiem ze nie dam rady patrzeć jak układa sobie życie z kimś innym stąd te odciecie się. Trwa ono dopiero 2 dni. Co doradzacie w takiej sytuacji?

Ps: Jestem rocznik 94 ona 95 ( Podaje, myśle, że wiek się przyda )
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # emeb 2013-12-24 09:33
Witaj Mefdajczako.
Mam ok. 20 lat więcej (ale wciąż czuję się młody :)). Przeżyłem 3 długie kilkuletnie związki (teraz mam wreszcie udany, jak na razie :-) …), o których to związkach myślałem wtedy, że to coś wyjątkowego, że strata tej dziewczyny, to strata siebie i życie w pustce w drodze na przepaść.
Radzę Ci kolego!: ochłoń i zostaw tego człowieka. Uszanuj jej wybór i zostaw ją. Wiem, że to trudne. W Twoim wieku chemia w ciele się gotuje, więc głupiejesz na myśl, że ktoś inny będzię się z Nią kochac.. itd... Ale zakochasz się jeszcze nie jeden raz. Nie trac wiec zycia na rozpacz. Zakochanie minie a po latach nie będziesz się wstydził upadlania przed kimś, kto Cię lekceważy. Ja sam nie mogę pojąc, jak mogłem skamleć o bycie przy kimś. Pozostaje wstyd – taka nauka na przyszłość.
Gdybym wiedział wtedy o kobietach (i w ogóle o ludziach) tyle co dziś (albo gdyby wtedy Marek pisał…), to miałbym lepsze zycie uczuciowe, mniej najadłbym się wstydu, mniej zachowywałbym się jak cip…a wobec odchodzących kobiet, które uwierz mi – brzydzą się chłopcami błagającymi je o miejsce w ich sercu.
Posłuchaj rad starszych, a przede wszystkim wsłuchaj się w siebie: czego Ty chcesz i jak chcesz życ. Fajnych kobiet jest wiele, szczególnie w Twoim wieku… Masz takie możliwości!

Pozdrawiam!
siebie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-24 10:56
Dokładnie Emeb, mądrze prawisz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-24 10:55
Mefdajczoko, dla mnie sprawa wygląda tak - ona ma takie przekonania, i musisz to uszanować. Oczywiście, ona została oszukana, gdyż bez jej woli jako małemu dziecku uczono ją co znaczy krzyż, rączki razem, klękanie i autorytet księdza - ale jak jej to powiedzieć? ona uzna się za gorszą, i nigdy Ci tego nie wybaczy... nie ma wyjścia z tej matni innego, jak odejście, albo stanie się żarliwym katolikiem i bycie z nią.

Oczywiście jak wiesz, te bycie za jakiś czas też się spieprzy... umysł znajdzie jakiś powód. Modlisz się za dużo, za mało... ale głównie będzie chodzić o seks. Ona ma wmówione że to złe, więc seks = poczucie winy. By uniknąć poczucia winy, będzie unikać seksu.

To Twój wybór: wierzyć w te kretynizmy i za jakiś czas cierpieć w związku z "czystą" kobietą, albo uznać że w życiu stać Cię na coś więcej, niż ciasna cipka katoliczki. Ale pamiętaj że każdy wybór czegoś Cię nauczy, i z tego punktu widzenia nie poniesiesz porażki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek! 2013-12-24 15:32
A dla mnie to tam na tej oazie jakiś bolec się pojawił i pozamiatał. Nie rozkminiaj tylko ciesz się życiem bez toboła na karku :-) Zdrowych Wesołych życzę wszystkim :-)

Wasz Rysiek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # high emotions 2013-12-25 01:09
Cytuję Rysiek!:
A dla mnie to tam na tej oazie jakiś bolec się pojawił i pozamiatał. Nie rozkminiaj tylko ciesz się życiem bez toboła na karku :-) Zdrowych Wesołych życzę wszystkim :-)

Wasz Rysiek

- brak mi słów do Ciebie Rysio.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Sylwia 2013-12-24 08:48
Wszystkim samcom i samiczkom Wesołych Swiąt, a autorowi SR wszystkiego i tego czego najbardziej pragnie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Yesman Adam 2013-12-24 11:24
Zajebiste AJ :D Tak siedze i pochłaniam te felietony i pochłonąć nie mogę, tak dużo. Przed 28 życzę urodzinowo zdrowia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-24 13:20
Cytuję Yesman Adam:
Zajebiste AJ :D Tak siedze i pochłaniam te felietony i pochłonąć nie mogę, tak dużo. Przed 28 życzę urodzinowo zdrowia.


Miłej lektury :) jutro albo pojutrze będzie nowy tekst.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # brat 2013-12-24 12:05
Dla Marka i wszystkich czytelników wspaniałego, pięknego i pełnego TU I TERAZ:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-24 13:21
Cytuję brat:
Dla Marka i wszystkich czytelników wspaniałego, pięknego i pełnego TU I TERAZ:)


Dziękuję, nawzajem! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mefdajczako 2013-12-24 13:07
Doskonale rozumiem, ze z tego pieca chleba nie bedzie. Akurat o dziwo jest taka katoliczka gdzie sex nie rowna sie poczucie winy. Przez caly zwiazek nie bylo z tym problemu. Od 3 miesiecy zaczely sie, ale bardziej przejawialo sie to tym, ze byla mniej obecna, gdy sie widzielismy, bardziej nerwowa, emocjonalna, mniej sie smiala. Widac bylo, ze w jej glowie jest tysiace mysli i na jej barkach spoczywa niesamowite brzemie. Pomimo, ze wiedziala ze nie wpisuje sie w marzenia jej domu chciala trwac przy mnie. Do czasu az stwierdzilem, ze to bezzsensu, bo bylo tylko coraz gorzej. A co powiecie o charyzmacie, ktorym rzekomo sie pochwalila? Czy jest to mozliwe? I nie odpowiedzielisc ie czy lepiej zrywac kontakt calkowice czy zostawic go.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-24 13:27
Równa się - seks na początku to zwykła strategia żeby rybka chwyciła haczyk, a później już działają silne wzorce poczucia winy za seks - i masz katastrofę.

Charyzmaty to wzmacnianie ludzkiego ego - oto mam charyzmaty. To przyciąga do religii, taki lep na muchy... poza tym skąd wie że dostałą charyzmat? Bóg jej powiedział? po prostu swędzi ją cipka jak o nim myśli, więc wymyśliła sobie charyzmaty.

To Twoja decyzja - ja Ci przedstawiam w tekstach jak wygląda sytuacja, szerszy jej zarys i ogląd, ale to Ty decydujesz. Gdy byłem w Twoim wieku wierzyłbym że moja miłość pokona ideologię, teraz już wiem że to NIEMOŻLIWE. Z wielu względów.

Natomiast jeśli ja bym miał decydować, to zostawiłbym i zerwał całkowicie kontakt. Życie jest za krótkie, żeby tracić je na taką gówniarzerkę i żonglowanie bogami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # mefdajczako 2013-12-24 14:03
Ale sam dobrze wiesz, ze przyjazn mesko-damska wyklucza pozadanie kobiety do faceta. Takze niemozliwe, ze ja do niego ciagnie. Tymbardziej, ze on juz kiedys popelnil te bledy o ktorych piszesz upodlil sie przed nia, plakal za nia probowac wrocic itd. Spytasz skad wiem czy mowi mi prawde. Ona nie potrafi klamac, idzie to wyczuc. Zaczyna sie dziwnie zachowywac wtedy. Pozatym gosc ma habit to tez dodatkowa odraza dla mnie na tle erotycznym. Poza tym duzy pociag miala do mnie zawsze... Nawet jak nie byla ze mna w zwiazku. Spotkalismy sie to ciagnelo ja do mnie jak nigdy. Wieksze libido to prawda gdy kobieta nie ma faceta w garsci, nawet katoliczka nagle bez zwiazku potrafi sie decydowac na rzeczy, ktorych zawsze sie wyrzekala, ze nie zrobi jako singielka :) Marek wiele zawdzieczam Tobie. Czytam Cie regularnie i w mojej opinie caly czas pozostalem twardym silnym facetem dla niej. Nigdy nie uleglem jej, zawsze przedstawialem swoje zdanie, poglad. Jak przekraczala granice to potrafilem odpowiednio szybko zareagowac i co najwazniejsze gdy konczylem zwiazek, zero placzu, zero zalu tylko usmiech. To daje niewyobrazalny efekt. Partnerka glupieje, a depreche mozna przechodzic gdy nie widzi. Wszystko co piszesz to 100 % prawdy, sprawdzone u mnie, kazda reakcja identyczna. Wesolych swiat :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-24 14:32
Można na to tak spojrzeć - z Tobą ma huśtawkę emocjonalną, więc jest dobry seks. Z Tobą nie ma pewności - której pragnie jej umysł. Gdy więc z Tobą jest jazda po bandzie (nie poddajesz się jej woli) ona być może ucieka myślą do stanów pewności i bezpieczeństwa, które symbolizuje ten chłopak, zakonnik, oddany wierze i pokorze z niej płynącej :) A może też zwyczajnie opowieściami o nim chce wzbudzić w Tobie zazdrość - i tego możesz już nie poznać. Przyjmij jedną zasadę - kobieta jest od Ciebie zawsze sprytniejsza, i się nią kieruj. Ty masz więcej mięśni, ona ma większy spryt do chłopa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mefdajczako 2013-12-24 14:07
A jeszcze jedno co do charyzmatu to powiedziala, ze w kosciele jak byla to bog przemowil do niej mowiac " powierzam Ci go w opiece... " cos tam dalej nie pamietam i gdy spojrzala na niego to byl on caly zaplakany. Sam nie dowierzam w ten caly charyzmat. Bo nie ogarniam sensu czegos takiego. Jakis dwoje gowniarzy dostaje niby charyzmat nie wiadomo po co a dziewczynka chyba w Austri rodzi sie by trafic do piwnicy gdzie ojciec ja przez 24 lat gwalcil. Daje charyzmat tu nie zareagje? Bezsensu. Tymbardziej, ze ona jest strasznie emocjonalna. Nie dostrzegam nic specjalnego na tle duchowym u niej. Same typowe ludzkie reakcje :)
.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-24 14:38
Stawiam piwo że jest to podyktowana emocjami wizja - ale czasem są różne, podobne rzeczy. Rzadsze niż hashimoto u osoby z potężną nadwagą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mefdajczako 2013-12-24 15:05
Sorki za literówki wyżej, ale pisałem z telefonu i w pośpiechu. Masz racje też jestem zdania, że to wszystko emocje. Wychodzi na to, że układ z kobietą na całe życie graniczy z cudem :) Twoja wiedza opiera się obserwacjach i doświadczeniach ? Jestem w szoku każdy Twój felieton to czysta prawda i sprawdza się w rzeczywistości. Nie dziwie, że kobiety takim jadem plują na Ciebie. Uwalniasz nas od ich gierek :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-24 19:37
Cytuję mefdajczako:
Sorki za literówki wyżej, ale pisałem z telefonu i w pośpiechu. Masz racje też jestem zdania, że to wszystko emocje. Wychodzi na to, że układ z kobietą na całe życie graniczy z cudem :) Twoja wiedza opiera się obserwacjach i doświadczeniach? Jestem w szoku każdy Twój felieton to czysta prawda i sprawdza się w rzeczywistości. Nie dziwie, że kobiety takim jadem plują na Ciebie. Uwalniasz nas od ich gierek :lol:


Myślę że jeśli obie strony zdają sobie sprawę z ego, pracują by coś z tym zrobić - zamiast robić dzieci, kupować meble i robić słit focie, to może być naprawdę fajnie. Ale to rzadkość. Reszta ludzi jest skazana na siebie i wspólne męki, robiąc dobrą minę do złej gry.

Wiedza uwalnia, i tu przyznam się szczerze - znajomość tych praw wcale mnie nie obroni przed modliszką. Moim pancerzem jest tylko to, że jestem biedakiem. Gdybym np. przez sprzedaż książek wskoczył kilka pięter wyżej (w sensie finansów i sławy), zerżnęły by mnie i wypluły :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2013-12-25 01:35
Byłem na oazie parafialnej parę razy i jest to zwyczajna sekta. Ona zaraz Ci powie, że "buzię widzi w tym tęczu".
Dla Twojej panny religia ma silniejszy autorytet, niż Ty.

Nie przeprogramujes z jej jeśli ona sama nie widzi jakiegoś braku spójności w tym. Skoro pitoli o charyzmatach, to jest nawiedzona i marzenie o dobrym, wierzącym chłopaku ciągnie jej dupę do mnicha, a pierwotna chęć chędożenia silnego faceta do Ciebie. Takiej jazdy nie wytrzymasz! Zawsze będziesz gorszy!
Ja miałem podobną sytuację z psychiką kobiety, ale jednak trochę inną i 2 lata trwało zbieranie psychiki dziewczyny do kupy i zrobiłem to dlatego, że ona mnie zawsze szanowała, a groziła jej z mojego punktu widzenia kliniczna depresja. I mimo całej empatii miałem tego serdecznie dosyć, bo z jednej strony rozumiesz, że pewne zachowania nie wynikają z czyjejś duszy, a słabości umysłu, ale z drugiej ciężko wytrzymać emocjonalne jazdy i nawet chciałem, żeby pokochała kogoś innego byleby zdjąć ciężar odpowiedzialnoś ci za nią.

Moja rada: spierdalaj byle dalej od niej! jeśli zechce wrócić to TYLKO na Twoich warunkach. Jedno piśnięcie i won, kasujesz ją z FB, telefonu zdjęcia palisz, pamiątki wyrzucasz. mówię Ci to serio, bo tego nie chcesz!

Nie da się? Da się! Ja spotykałem się kiedyś z Heleną z Sihir Stars (obczaj "mam talent" w necie) i nawet o takiej da się zapomnieć i poznać fajniejszą. W kolekturze lotto super śliczna dziewczyna w mojej okolicy. W miejscu pracy też. Koleżanki mam fajne. Gdyby mnie dziewczyna rzuciła to tylko okazja, by sobie w końcu coś na kompie pograć i zagadać do nowej ;]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-25 02:51
To jest ważny temat - i powstanie felieton na prochach poległych braci samców. Jeśli swoim emocjonalnym kosztem poświęcasz się dziewczynie, to zniżasz się - i gdy się wyrównacie, zostaniesz wykopany z jej życia. Próbowanie pomagania swoim kosztem, to prawie zawsze wampiryzm emocjonalny. Bo jeśli stracisz spokój, to co dasz innym? dobre rady, bełkot cierpiętnika? nie masz nic wartościowego. Jeśli podniesiesz się, wtedy sam Twój widok stanie się motywacją do zmiany. Wielu skorzysta, być może także wampirzyca, jeśli ma takie intencje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Manio 2013-12-25 17:33
Co innego, gdy ktoś przeżył w życiu traumę, którą można zrozumieć i kogoś wesprzeć w trudnym stanie, aby mu pomóc dojść do siebie, gdy tego chce, a co innego zwykłe pieprzenie nawiedzonego człowieka, który żyje w pokręconym świecie zaprogramowanyc h dziwnych fantazji i przekonań. Ja wiedziałem do czego zmierzam i co chcę osiągnąć. Gdy widziałem, że brnę w ślepy zauek, zdecydowałem się odejść (swego rodzaju szok). Efekt był taki, że dziewczyna pozbierała się do kupy, przeżyła moment otrzeźwienia i dziś funkcjonuje normalnie, a to chciałem osiągnąć.

mefdajczako natomiast jest między młotem a kowadłem. Cała sprawa jest skazana na porażkę, bo nie zmierza do niczego sensownego.
Jedyne wyjście to zostawić to bagno i pójść dalej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kontras 2013-12-24 16:07
Siły Ducha, zdrowia ciała Marku.
Ja medytuję najczęściej w Sylwestra, ale teraz jest w ogóle dobry czas na takie sprawy, poza tym można spisywać rachunki, lub staropolskim zwyczajem testamenty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-24 19:39
Cytuję kontras:
Siły Ducha, zdrowia ciała Marku.
Ja medytuję najczęściej w Sylwestra, ale teraz jest w ogóle dobry czas na takie sprawy, poza tym można spisywać rachunki, lub staropolskim zwyczajem testamenty.


Wszystkiego najlepszego bracie samcu. Medytacja w takie chwile dużo daje - kontrast między biegnącymi w hipnozie za magią świąt (tylko w ich umyśle to jest) a ciszą w medytacji, naprawdę otwiera oczy i pozwala wiele zrozumieć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-12-24 21:16
Wiedza uwalnia, i tu przyznam się szczerze - znajomość tych praw wcale mnie nie obroni przed modliszką. Moim pancerzem jest tylko to, że jestem biedakiem. Gdybym np. przez sprzedaż książek wskoczył kilka pięter wyżej (w sensie finansów i sławy), zerżnęły by mnie i wypluły :)
Nawet Marku nie zdajesz sobie sprawy.....eh i tak nikt w to nie uwierzy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # high emotions 2013-12-25 00:40
Cytuję mefdajczako:
A jeszcze jedno co do charyzmatu to powiedziala, ze w kosciele jak byla to bog przemowil do niej mowiac " powierzam Ci go w opiece... " cos tam dalej nie pamietam i gdy spojrzala na niego to byl on caly zaplakany. Sam nie dowierzam w ten caly charyzmat. Bo nie ogarniam sensu czegos takiego. Jakis dwoje gowniarzy dostaje niby charyzmat nie wiadomo po co a dziewczynka chyba w Austri rodzi sie by trafic do piwnicy gdzie ojciec ja przez 24 lat gwalcil. Daje charyzmat tu nie zareagje? Bezsensu. Tymbardziej, ze ona jest strasznie emocjonalna. Nie dostrzegam nic specjalnego na tle duchowym u niej. Same typowe ludzkie reakcje :)
.

zabierz się zatem za wyzwolone od chrystianizmu kobiety, wówczas poznasz siłę grawitacji. Jeszcze zatęsknisz za oazową dziewczyną.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-25 02:39
Nie popadajmy w skrajności. Kto to jest katoliczka? to kobieta, której wmówiono w dzieciństwie pewien model świata (katolicki) - to wszystko. Ograniczono ją i zmanipulowano, by wyparła się swojej prawdziwej natury, talentów, by zrezygnowała ze szczęścia na rzecz rzekomo miłego Bogu cierpienia i urojeń o grzeszności seksu.

I teraz jeśli mamy wolną od chrystianizmu kobietę, trzeba rozróżnić - wolną od wszystkich modeli, czy zamiast jednej klatki ma inną (żydowską, muzułmańską, buddyjską itd.)? klatka to klatka, a wolność to wolność. Ktoś upajający się życiem nie musi rżnąć i zabijać jak twierdzą księża. Może zacząc normalnie żyć, znacznie przyjemniej i pełniej. A i głos Boga da się wtedy usłyszeć, bo normalnie jest zagłuszany przez halucynacje płynące z umysłu, wytworzone przez nauki kościelne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2013-12-25 08:43
Byłem kiedyś na oazie. Wiem co tam się dzieje. To są normalne gody tylko dla tych co mają mniej odwagi niż inni. Bardziej otwarta laska wkłada seksi wdzianko i wali do klubu a bardziej przestraszona szuka bolca na oazie. To wszystko jest jedna wielka hipokryzja, przy czym laska z klubu wydaje mi się bardziej uczciwa ;-)

Spadam pobiegać bo brzuch rośnie.
Wasz Rysiek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-25 12:44
Cytuję Rysiek!:
Byłem kiedyś na oazie. Wiem co tam się dzieje. To są normalne gody tylko dla tych co mają mniej odwagi niż inni. Bardziej otwarta laska wkłada seksi wdzianko i wali do klubu a bardziej przestraszona szuka bolca na oazie. To wszystko jest jedna wielka hipokryzja, przy czym laska z klubu wydaje mi się bardziej uczciwa ;-)

Spadam pobiegać bo brzuch rośnie.
Wasz Rysiek



Wprawdzie nie byłem na oazie, ale byłem na katolickim obozie dwa czy trzy tygodnie w górach, różnie tam bywało :) najlepszy był gruby ksiądz, który polonezem wjechał w błoto straszne więc z kolegą go pchaliśmy - kolega ocalał ale ja cały od stóp po głowę w błocie. Nawet nie podziękowała tłusta świnia za spieprzone ubranie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-12-25 13:33
Otóż to. Kobieta, określająca siebie jako "wyzwoloną" ma tak samo zryty beret jak oazówka. Każda z nich bezrefleksyjnie przyjmuje jakiś stereotyp myślowy (choć nie mamy tu do czynienia za wiele z myśleniem). A gdzie tu samodzielne poszukiwania, próby, analizy? Niestety takich kobiet prawdopodobnie nie ma. Już na początku prób własnej drogi są wtłaczane przez społeczeństwo, rodzinę w "odpowiednie" ramy. Na pewno nie można ich szukać w Polsce:
wiadomosci.onet.pl/kraj/polki-najbardziej-agresywnymi-kobietami-na-swiecie/mh660
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # high emotions 2013-12-25 13:52
wiesz, w mojej opinii te wyzwolone to nic innego jak ofiary bycia trendy. Przecież wiara to "wiocha" w ich mniemaniu. Zauważam taką tendencję: im więcej kompleksu małomiasteczkow ej dziewczynki, tym większa maska wyzwolonej i poszukującej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # high emotions 2013-12-25 13:43
Cytuję Marek:
Nie popadajmy w skrajności. Kto to jest katoliczka? to kobieta, której wmówiono w dzieciństwie pewien model świata (katolicki) - to wszystko. Ograniczono ją i zmanipulowano, by wyparła się swojej prawdziwej natury, talentów, by zrezygnowała ze szczęścia na rzecz rzekomo miłego Bogu cierpienia i urojeń o grzeszności seksu.

I teraz jeśli mamy wolną od chrystianizmu kobietę, trzeba rozróżnić - wolną od wszystkich modeli, czy zamiast jednej klatki ma inną (żydowską, muzułmańską, buddyjską itd.)? klatka to klatka, a wolność to wolność. Ktoś upajający się życiem nie musi rżnąć i zabijać jak twierdzą księża. Może zacząc normalnie żyć, znacznie przyjemniej i pełniej. A i głos Boga da się wtedy usłyszeć, bo normalnie jest zagłuszany przez halucynacje płynące z umysłu, wytworzone przez nauki kościelne.


Nie ma niezależnych i wolnych umysłów. Nie istnieje taki stan. Istnieje natomiast chęć jego osiągnięcia. Wszystkie decyzje jakie podejmujesz są generowane przez świat zewnętrzny, więc gdzie tu miejsce na niezależność, W każdej chwili jednostka atakowana jest przez "dobrych doradców" chcących mieć wpływ na ludzkie życie.

A hipokryzja? - To cecha każdego współczesnego mesjasza - Bez niej nie zabłyśnie na arenie oblężonej przez "głodnych umysłowego wyzwolenia owieczek."
A co do oazowych dziewcząt... Uwielbiam tę otoczkę niewinności, jaka z nich emanuje, w porównaniu do tzw. wyzwolonych, które z niejednego pieca rogala jadły.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-25 15:18
Cytuję high emotions:
Cytuję Marek:
Nie popadajmy w skrajności. Kto to jest katoliczka? to kobieta, której wmówiono w dzieciństwie pewien model świata (katolicki) - to wszystko. Ograniczono ją i zmanipulowano, by wyparła się swojej prawdziwej natury, talentów, by zrezygnowała ze szczęścia na rzecz rzekomo miłego Bogu cierpienia i urojeń o grzeszności seksu.

I teraz jeśli mamy wolną od chrystianizmu kobietę, trzeba rozróżnić - wolną od wszystkich modeli, czy zamiast jednej klatki ma inną (żydowską, muzułmańską, buddyjską itd.)? klatka to klatka, a wolność to wolność. Ktoś upajający się życiem nie musi rżnąć i zabijać jak twierdzą księża. Może zacząc normalnie żyć, znacznie przyjemniej i pełniej. A i głos Boga da się wtedy usłyszeć, bo normalnie jest zagłuszany przez halucynacje płynące z umysłu, wytworzone przez nauki kościelne.


Nie ma niezależnych i wolnych umysłów. Nie istnieje taki stan. Istnieje natomiast chęć jego osiągnięcia. Wszystkie decyzje jakie podejmujesz są generowane przez świat zewnętrzny, więc gdzie tu miejsce na niezależność, W każdej chwili jednostka atakowana jest przez "dobrych doradców" chcących mieć wpływ na ludzkie życie.

A hipokryzja? - To cecha każdego współczesnego mesjasza - Bez niej nie zabłyśnie na arenie oblężonej przez "głodnych umysłowego wyzwolenia owieczek."
A co do oazowych dziewcząt... Uwielbiam tę otoczkę niewinności, jaka z nich emanuje, w porównaniu do tzw. wyzwolonych, które z niejednego pieca rogala jadły.



A skąd pewność że ich nie ma? ja wiem że są, ponieważ w tych rzadkich chwilach kiedy jestem Tu i Teraz - jestem całkowicie wolny od wszelkich presji, idei, poglądów i przekonań. Po prostu jestem, reaguję na to co jest (a nie myśli w głowie) i przeżywam piękne, pełne zdumienia chwile.

Otoczka niewinności to lep na tego pragnącą muchę, nic więcej. I jeśli lubisz, ok, jeden lubi musztardę a drugi chrzan.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # high emotions 2013-12-25 15:54
Czytam i wnioskuję, że należysz do chrzanolubnych ssaków.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # qui pro quo 2013-12-25 19:46
Czytam i wnioskuję ,że każdą kobietę mającą głowę na karku nazwiesz wyzwoloną ,która z niejednego..... A każdą ,która nie "pójdzie" na czcze samcze gadki i nie nadstawi dupy,feministką .Czytaj co wypisują twoi oświeceni bracia:dupa,o dupie ,z dupą ,bo tylko o dupę chodzi,zawsze chodziło.Brzydz ę się wami....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # high emotions 2013-12-26 09:30
Będziesz wymiotować, jak to masz w swoim repertuarze?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # qui pro quo 2013-12-26 15:12
...regularnie, na słowa wypowiadane ,pisane przez ....:
"dziewczęta z otoczką niewinności"...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # high emotions 2013-12-26 22:07
czym trafiłem? - "Małomiasteczko wa" czy "niejeden rogal strawiony"? Stawiam na obydwie opcje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek. 2013-12-25 23:59
Cytuję high emotions:
Cytuję mefdajczako:
A jeszcze jedno co do charyzmatu to powiedziala, ze w kosciele jak byla to bog przemowil do niej mowiac " powierzam Ci go w opiece... " cos tam dalej nie pamietam i gdy spojrzala na niego to byl on caly zaplakany. Sam nie dowierzam w ten caly charyzmat. Bo nie ogarniam sensu czegos takiego. Jakis dwoje gowniarzy dostaje niby charyzmat nie wiadomo po co a dziewczynka chyba w Austri rodzi sie by trafic do piwnicy gdzie ojciec ja przez 24 lat gwalcil. Daje charyzmat tu nie zareagje? Bezsensu. Tymbardziej, ze ona jest strasznie emocjonalna. Nie dostrzegam nic specjalnego na tle duchowym u niej. Same typowe ludzkie reakcje :)
.

zabierz się zatem za wyzwolone od chrystianizmu kobiety, wówczas poznasz siłę grawitacji. Jeszcze zatęsknisz za oazową dziewczyną.


Na oazę takie same dziewczyny jak i w klubach, tylko gdzie indziej materiału na partnera szukają ;) Jakaś ich wyjątkowość to mit, też się trafiają suki i też się trafiają takie w porządku :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-12-25 09:20
Z Onetu zaczytane,,Chyb a przestałam kochać narzeczonego mamy dziecko i ślub przed sobą..
Chyba przestałam kochac mojego narzeczonego a mamy 3 letnie dziecko. Nie wiem czy to może tylko przeszla mi faza zakochania, nigdy nie byłam z kimś tak długo.. Jesteśmy razem 5 lat prawie, dzidzia przez przypadek na początku ciązy bardzo chciałąm ślubu, a teraz gdy ślub w przyszłym roku mam sporo wątpliwości. Dodam jeszcze , że mieszkamy wciąż z teściową i w najbliżyszm czasie się to nie zmieni ona bardzo ingeruje w nasze życie.. A narzeczony jest bardzo leniwy i wiele razy się na nim zawiodłąm nie może skończyc studiów na co bardzo narzeka uważam że przez swoje lenistwo. Nawet nie sprząta po sobie ubrań robi to jego mama...Ja nie mogę na to zwrócić jej uwagi bo ona się zaraz obraża. Jeszcze na początku związku to robiłam ale były z nią kłótnie które zawsz okzaywały sie moją winą więc dla świętego spokoju już praktycznie o nic się jej nie czepiam... Dodatkowo od kilku miesięcy jestem zauroczona jego przyjacielem(co dziennie o nim myślę), ktorego mój narzeczony zawsze wychwalał że jest zaradny i inteligentny ..Myślę że to przez to chyba. Poza tym kilka miesięcy temu zauważyłam u jego przyjaciela ( w jego wzroku, gestach i pośrednich słowach, nic między nami nie zaszło) że mu sie podobam, zresztą chyba od zawsze. Z narzeczonym nie mam nawet ochoty na seks.. A był moją wielką miłością od pierwszego wejrzenia.. Czy wobec tego warto brać słub ze względu na dziecko i na to że nie mam teraz środków na własne utrzymanie? Boję się że odbiora mi dziecko...Poza tym kto by tam chciał matkę z dzieckiem? Mam 26 lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-25 12:45
No, i takie właśnie są związki - a na zewnątrz słit focie na fejsa, uśmiechy dla rodzinki i dobre rady dla was, moich studentów - żebyście się rozmnażali i żenili, bo inaczej jesteście puści i nieszczęśliwi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-12-25 09:23
i się trafia doradza :)
,,Dziewczyno wez sie ogarnij!!!
Zaczynam naprawde sie martwić o związki,które okazują sie totalna porażka. Moja rada dla Ciebie jest taka przestań kokietować przyjaciela swojego obecnego partnera(nawet jeśli jest między wami chemia),bo jeśli chodzi o facetów to oni rzadko zrywają kontakty z powodu kobiety. Może tamtemu zależy tylko na sexie,chce Cię zaliczyć,żeby sobie coś udowodnić....Ry walizacja między dwoma chłopami zawsze była i będzie.!! Jeśli nie kochasz już swojego obecnego partnera to odejdz,bo nie ma sensu się ze sobą męczyć. Najbardziej na tym ucierpi wasze dziecko,ktore musi byc wychowywane w miłośći,a nie w zajemnych pretensji do siebie i żali,bo to wyjdzie z czasem!! Pamietaj,że zauroczenia mija i czeka nas prawdziwe życie,które dla wielu okazuje sie koszmarem. Nie masz gdzie wrócić może do rodziców, dziadków,albo do kogoś z dalszej rodziny,kto by Ci mógł pomóc...???Mówi sz,że mogą Ci dziecko zabrać,ale to muszą mieć na Ciebie jakieś haki(czyli,że niby jesteś złą matką,nie gotujesz, dzieckiem zajmuje sie teściowa w domu jest brudno itd).Najlepiej jakbyś miała jakiś swiadków kto u was w domu sprzata, Jakies nagrania na telefonie,bo teraz może Ci być to potrzebne...Pow innaś skonczyć związek jeśli jesteś nieszczęśliwa. Mam nadziej,że jakoś to będzie!!"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-12-25 09:26
Dwa Lemingi i pomyśleć,byłem jeszcze z rok temu podobny.Masakra .Pozdrawiam świątecznie ..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-12-25 10:22
Zatrudnie malzentwo/mezcz yzne przy trzodzie chlewnej. Gwarantuje wyzywienie, zakwaterowanie oraz wynagrodzenie.
Email: patryska1507@.. ... Telefon: ..........

pewne ogłosz. o pracę z jednego lokalnego miasteczka :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-25 18:48
Cytuję Manio:


Podejrzana sprawa, aż się nie chce wierzyć, że facet mógł nie spojrzeć na papierek...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-12-25 20:52
Znam kilka podobnych przypadków. Tyle, że nie stracili wszystkiego. Cześć majątku uratowali.
Facet wolał kupować na żonę (mieli rozdzielność majątkową, inaczej nie byłoby takiej możliwości), by w razie wpadki w interesach uratować majątek przed komornikiem.
Żona okazała się gorsza, niż komornik. Przepisała wszystko na synów ze swojego poprzedniego małżeństwa i nasz bohater został z niczym. Założę się, że majątek przekazała dzieciom w trybie darowizny. Zatem jeśli było to nie więcej, niż 10 lat przed jej śmiercią, facet mógł wystąpić o zachowek. Ale tego nie doradzą mu tępi dziennikarze z tvn, którzy mówią cyt. "żona nie wpisała go do ksiąg wieczystych". Co ona miała do wpisywania w księgach wieczystych? Tam się wpisuje właściciela, wynikającego z aktu notarialnego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-26 01:37
Sprawa mocno śmierdzi krótko mówiąc, i jaki to inżynier po średniej szkole?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-12-26 09:09
Właśnie. Przecież to tępe dziennikarzyny. Oni nie rozumieją podstawowych rzeczy. Już wymiera pokolenie wykształconych, kompetentnych dziennikarzy, jak np. Pan Sznuk. Do tego "inżynier" mówi "poszłem".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd