Najnowsze felietony

wtorek, 10 grudzień 2013 20:19

Blizny upiększają; Marek Gold

Napisał 
Dobrze jest w życiu się sparzyć, wrzasnąć z bólu, uronić łzę bądź dwie nad sobą... to porażka buduje wiedzę, która jakościowo jest lepsza niż każda inna, książkowa bądź pochodząca z "dobrych rad".

Nie pęka przed wrzątkiem

I najmądrzejsi z ludzi to ci, którzy mają blizny; lecz mają ich niewiele. Jeśli się sparzysz, wiesz że wrzątek jest niebezpieczny, podchodzisz do niego z szacunkiem. Głupiec parzy się wielokrotnie, nie uczy na błędach; mówią że odważny, bo nie boi się gorąca. Zbyt wiele blizn nie świadczy o Tobie za dobrze, ale kilka czy kilkanaście - czyni z Ciebie mędrca. Podobnie rogi. To wszystko co piszę, ma jedno założenie. Chcemy zaznać w życiu spełnienia, ukojenia, satysfakcji, czegoś co jest najlepsze, najpiękniejsze. Chcemy umierać tak, by mieć świadomość że było wspaniale, i dobrze by było trochę sobie odpocząć. Nie tak umierają miliardy ludzi - najczęściej jest to żal za straconym życiem, niespełnione pragnienia, poczucie winy. Ludzie nie chcą umierać, ponieważ całe życie umierali; żyli w swoim małym, bezpiecznym ale stęchłym światku, nie rozrywała ich ekscytacja, przygoda i zew miłości. Przeżyli życie "tak sobie", więc gdy nadchodzi jego kres nie chcą by ich bylejakość się kończyła. Śmierć jest jak sen; jeśli cały dzień świetnie się bawiłeś, zasypiasz szczęśliwy, pragniesz snu by się zregenerować, odpocząć. Powstała pewna energia, została wydatkowana na przygody, człowiek chce spać - to naturalny porządek rzeczy. Jednak gdy w obawie przed zranieniem skrywasz się w domu, odpędzasz od siebie życie, idziesz ustalonymi torami... nie czujesz tego rozkosznego pragnienia snu. Boisz się go, ale ciało ma swoje prawo, ciało chce zasnąć; Ty nie. Powstaje problem, lecz nie jesteś sam. Miliardy ludzi tak żyło i tak umierało, i receptę która ich tak unieszczęśliwiła, przekazują Tobie jako świętą tradycję.

Połówka pomarańczy

Nauka jest po to, by wiedzieć jak omijać życiowe pułapki. Wiemy że czerwone światło ocali nas przed wózkiem inwalidzkim, picie jedynie okazyjne przed życiem menela, ale nikt nas nie uczy tego, jak żyć w związkach. Mamy oficjalną bajeczkę o tym, że mityczna miłość wszystko załatwi. Ludzie są w swej masie tak zaskakująco naiwni... romantycy i czekający na rodzinne szczęście są tak samo zabawni, jak mlodzi wyznawcy Korwina Mikke; to ten sam rodzaj beztroskiego ignorowania ważnych faktów, świadomość że jestem wyjątkiem i mi się uda, że znam prawdę i wiem wszystko, a ci którzy coś tam paplają to głupki. Młodzi ludzie wierzą w niewidzialną rękę rynku która wprowadzi równowagę między wilka i owcę, a romantyczniej nastawieni - w niewidzialną miłość która wyrówna wszelkie różnice. Życie jednak bezwzględnie i okrutnie rozprawia się z mrzonkami; ex korwiniści (np. ja) gdy widzą że zostali zrobieni w balona, rezygnują. Jednak wierzący w bajki o miłości, czekają do śmierci na połówkę pomarańczy; czekają na miłość, która nigdy nie przyjdzie. Ale oni tego nie wiedzą, bo i skąd? ktoś im to mówi? ja o tym piszę, wśród wyzwisk i bluzgów tych, których moja prawda mocno uwiera. To co znają to nie miłość, a nerwowe podniecenie i ulga po stosunku, poczucie bezpieczeństwa po kościelniaku - uhonorowana stosami jedzenia, ponieważ nie trzeba dbać już o linię. Faceci mi się skarżą - żona utyła dwadzieścia kilo po ślubie czy ciąży - nie tylko Twoja!

Świętujmy!

Ludzie chcą nadziei, chcą wiary że ich pełne cierpienia i smutku życie się kiedyś polepszy, stanie radośniejsze. Czekają więc całe życie na miłość, na swoją wyśnioną połówkę. Niestety, życie to tysiące mniejszych i większych nawyków. Wszystko co robimy jest w zasadzie nawykiem, podświadomą reakcją emocjonalną. Czekanie na szczęście jest nawykiem - co oznacza że nie doznamy szczęścia. Im dłużej czekasz, tym ten nawyk jest silniejszy. Na portalach randkowych czy w rozmowach z ludźmi, widzę często ludzi po siedemdziesiątce, którzy coś tam jeszcze mówią o idealnym partnerze... już trochę ze złością, może nawet nienawiścią. Całe życie minęło spędzone na czekaniu, wypatrywaniu połówki pomarańczy. Gdzie byłeś połówku? dlaczego nie wkroczyłeś z kwiatami i szczęściem w moje smutne życie? gdyby się teraz zjawił, miałby wydrapane oczy. Siwe włosy, starość i słabość... a była kiedyś młodość, siła i moc w trzewiach; ale młodzi czekają na szczęście nie wiedząc, że nie ma szczęścia poza chwilą "tu i teraz". Cieszyć się możesz tylko teraz - nie ma z czego? to Ci się tylko tak wydaje. W tej chwili jakiś Bogu ducha winny pies jest katowany, dziecko umiera z głodu, komuś wyrywają paznokcie... naprawdę myślisz że jesteś kimś lepszym od tych, którzy mieli nieszczęście urodzić się w Afryce, albo patologicznej rodzinie? nie, na pewno nie. Bo niby w czym ta "lepszość" się przejawia? oni nie doczekają dziesiejszego zachodu słońca, Ty tak. Nie wiem jak Ty, ale ja uważam że jest to świetny powód by świętować.

Piniondze do zarobienia

W Polsce jest nędza, wiemy o tym doskonale. Ludzie zamożni nie wiedzą w co inwestować, ponieważ w tak chorym systemie prawnym nie można już ufać nikomu. A ja wam polecam pewną inwestycję - spójrzcie na moją książkę, w Polsce nie odniosła ona sukcesu, ponieważ ludzie tu walczą o przetrwanie. Ludzie zarabiający nędzne ochłapy nie interesują się tym co piszę, ponieważ mają bardziej przyziemne sprawy "na głowie". Kto będzie rozmyślał o takich abstrakcjach mając rachunki do zapłacenia, stresy w pracy i długi? Biznes niemal pewny, to doskonałe, profesjonalne tłumaczenie moich niektórych tekstów (nie z książki, teraz piszę znacznie lepiej) i puszczenie ich jako ebooka na amazon - albo do innych państw jako książki "papierowe". Japonia, Chiny... bądźmy szczerzy, przecież w łatwości i lekkości pisania nie ustępuję najlepszym pisarzom motywacyjnym na świecie. To nie pycha, a realna ocena - całe życie czytam te książki, i wyraźnie widzę że jestem w gronie najlepszych. Jedyna różnica jaka nas dzieli, to ich zdjęcia na tle ładnych domów i aut, a ja uważam że nie mam wcale gorszych osiągnięć - gdyż liczy się to skąd zaczynasz, a nie to co masz. Tylko że to co mam nie jest medialne - i takim chcę je uczynić. Ludzie lubią widzieć sukces - i wtedy poważnie Cię traktują. Dlatego muszę przyoblec moją wiedzę w szaty sukcesu materialnego, co pozwoli mi przemycić odpowiednie treści do ich głów. To jest moja ocena - jeśli miałbym możliwość zaistnienia na zagranicznych rynkach, rozwinę skrzydła. Mam tysiące pomysłów na pisanie, coraz lepsze pióro, brak mi jednak rozmachu, duszę się w Polskich realiach. Potrzebuję grafików, filmowców, fotografów, speców od netu, sali nagrań - ale by sen się spełnił, muszę zarobić pieniądze. Potrzebuję tylko mocnego wybicia - później wypłynę sam. I tak sporo osiągnąłem; zaczynałem z osiedlowym netem na rzęchu, będąc ciężko chorym - i totalnie z niczego coś jednak powstało. Są czytelnicy na całym, Bożym świecie, trzy strony... i to w państwie gdzie to co piszę, uważane jest powszechnie za kompletne brednie. Wyżej już nie skoczę, przerasta mnie to finansowo i logistycznie - wspinanie się po te kilkanaście tysięcy zajmie mi bez możliwości pracowania jakieś kilka - kilkanaście lat. Gdy ktoś zainwestuje, ruszę do boju natychmiast.

Marek Gold

Książkę w Polsce wydałem dzięki Jarkowi, i ten krok mi wiele dał - ale nie udało mi się skoczyć tam, gdzie chcę. Półka z łakociami okazała się być za wysoko. Do wybicia potrzebuję pieniędzy. Konkretnie na tłumaczenie ebooka z moimi tekstami na amazon, a być może na inne rynki zagraniczne. To co proponuję, to umowa - Ty dajesz pieniądze na tłumacza, koszty towarzyszące wydaniu książki, i np. pierwsze zyski idą na spłatę długu aż do wcześniej umówionej wartości. Strzelam - inwestujesz dwadzieścia tysięcy, umawiamy się na spłatę czterdziestu bądź inne możliwości spłaty długu. Umowa prawna, wszystko legalnie, tłumacz legalnie, żadne czary mary. A jeśli się nie uda? jest takie ryzyko. Wtedy tracisz pieniądze.




-------------




Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.



Czytany 14425 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:35
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Zbożowy 2013-12-10 21:33
Zgłaszać się, warto. Polecam jako wieloletni już czytelnik :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-10 23:28
Cytuję Zbożowy:
Zgłaszać się, warto. Polecam jako wieloletni już czytelnik :-)


Naganiaj milionerów, coś Ci później odpalę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # kontras 2013-12-10 22:54
Zacząłbym od znalezienia konkretnego tłumacza i zorientowania się w cenach - to musi być ktoś anglojęzyczny i w dodatku musi być dobrym tłumaczem literatury - proza Marka jest do przetłumaczenia , dobrego przetłumaczenia trudna bo dużo z jej wartości leży nie tylko w mądrych treściach, ale i w stylu, pozornie prostym, a jednak bardzo indywidualnym i dlatego do tłumaczenia niełatwym. Zacząłbym więc od poszukania tłumaczeń literatury polskiej na angielski, i choćby napisania do konkretnego tłumacza - bywa, że tłumacz sam znajduje w takich sytuacjach rodzimego wydawcę i środki na tłumaczenie.
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-12-10 23:31
Nie napiszę do tłumacza z prośbą, by kogoś szukał albo robił coś na kredyt - nie potrafię czegoś takiego zrobić, wstydziłbym się. Wierzę że stanie się tak, jak ma się stać. Być może moją prawdziwą pasją nie jest pisanie. Wskazują na to problemy z okiem, nerwica gdy piszę za dużo - organizm się buntuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # kontras 2013-12-10 23:46
Cytuję Marek:
Nie napiszę do tłumacza z prośbą, by kogoś szukał albo robił coś na kredyt - nie potrafię czegoś takiego zrobić, wstydziłbym się. "

No nie Mistrzu - trzeba wierzyć w siebie, trenować poczucie własnej wartości, ja dużo czytam i serio uważam, że masz talent po prostu dobrze się to co piszesz czyta, a to nie byle jakie osiągnięcie.




Wierzę że stanie się tak, jak ma się stać. Być może moją prawdziwą pasją nie jest pisanie. Wskazują na to problemy z okiem, nerwica gdy piszę za dużo - organizm się buntuje.


Z pewnością stanie się tak jak ma się stać (ja serio znam wróżkę, która świetnie przepowiada przyszłość)i z pewnością jak się dużo siedzi przed komputerem to miewa się problemy z okiem, poza tym w ogóle ludzie chorują, mają też wbudowane mechanizmy unikania sukcesów, czasem nerwice, czasem lubią pobiadolić czekając na dopieszczenie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-10 23:52
Znam ludzi, którzy siedzą dłużej niż ja i oko nie boli - a mnie nie boli, tylko napierdala praktycznie cały czas. Możliwe że pragnę dopieszczenia :)) a ta wróżka, możesz mi dać jakieś namiary na nią? może zaproponuję jej nagrywany seans, byłoby ciekawie dla czytelników.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Grzesiek. 2013-12-11 01:29
Cytuję Marek:
Znam ludzi, którzy siedzą dłużej niż ja i oko nie boli - a mnie nie boli, tylko napierdala praktycznie cały czas. Możliwe że pragnę dopieszczenia :)) a ta wróżka, możesz mi dać jakieś namiary na nią? może zaproponuję jej nagrywany seans, byłoby ciekawie dla czytelników.


Marku, kup sobie za pare złotych e-book reader (czytnik) z ekranem w technologii papieru elektronicznego i klawiaturę bluetooth. Podepnij jedno do drugiego i powinieneś móc pisać wygodniej. Papier elektroniczny ma to do siebie, że nie świeci, tylko odbija światło - wspaniale się czyta w pełnym słońcu. Tylko sprawdź wszystko, dowiedz się czy to na pewno jest możliwe gdzieś w sklepie z elektroniką, bo ten pomysł jest tylko teoretyczny, ja nie mam klawiatury bluetooth żeby sprawdzić samemu jak to działa :) Gdyby zadziałało może przyniosłoby to ulgę Twoim oczom ;)

Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-11 11:43
Grzesiu, mam czytnik i niestety sześć cali to tragedia. Kupię znowu za jakiś czas czytnik, ale musi mieć dziesięć cali - do czytania książek. Do tkwienia przed nim ileś tam godzin, nie nadaje się. Ja w tle zawsze jakaś muza, ktoś coś napisze, to musi być kompik.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # kontras 2013-12-11 07:47
Szamanka Tatiana z nad Bajkału
506-84-20-11
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-11 11:45
Cytuję kontras:
Szamanka Tatiana z nad Bajkału
506-84-20-11


A używa ta Pani skype? bo jeśli to jakaś starsza Pani która nie wie co to komputer, to szkoda czasu na tłumaczenie jej o co kaman. Żeby nagrać rozmowę jak z poprzednią Panią jasnowidz (pół roku temu), musimy być na skejpie razem.

Ha ha to jak z tym kawałem, puk puk - facet puka do jasnowidza, a ten - kto tam? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # kontras 2013-12-11 21:26
Cytuję Marek:
Cytuję kontras:
Szamanka Tatiana z nad Bajkału
506-84-20-11


A używa ta Pani skype? bo jeśli to jakaś starsza Pani która nie wie co to komputer, to szkoda czasu na tłumaczenie jej o co kaman. Żeby nagrać rozmowę jak z poprzednią Panią jasnowidz (pół roku temu), musimy być na skejpie razem.

Ha ha to jak z tym kawałem, puk puk - facet puka do jasnowidza, a ten - kto tam? :)


Nie wiem Mistrzu, zadzwoń i zapytaj. Ja tylko wiem, że przyszłość przepowiada bez pudła - w moim przypadku z kart, w czasie spotkań na żywo.Skoro jednak podaje w ulotce numer telefonu, to pewno zna się co nieco na technice.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # high emotions 2013-12-11 22:46
To wyjątkowo samcze postawy te wizyty u wróżki. Czy przewidziała piękną wybrankę i wygraną w lotka?

Ciężko mi w to wszystko uwierzyć...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Czytelnik Mizogin 2013-12-11 02:28
To chuj a nie interes to nie inwestowanie ale hazard musisz poszukać hazardzisty nie inwestora Marku. Chociaz jestem Twoim oddanym czytelnikiem i bardzo Cie cenie a Twoje teksty uważam za świetne to jednak na rynku nie sprzedaje się to co jest dobre tylko to co chołota i motłoch chce kupić jakość wyznaczana jest przez sprzedaż nie przez jakość samą w sobie niestety więc wyłożenie 20k było by zbyt ryzykowne dla jakiegokolwiek inwestora tu bardziej o sponsoring chodzi raczej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-12-11 11:20
Mój znajomy, który był krupierem w kasynie, opowiadał mi o gościach, którzy systematycznie przepuszczali kwoty rzędu 100 tys. zł w ciągu wieczoru w kasynie. Co ich zresztą nawet niespecjalnie dołowało.
Tylko takie skurwysyny wolą przepieprzyć tą kasę w kasynie, niż zainwestować w, być może z góry przegrany, interes z Markiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-11 11:48
Cytuję Czytelnik Mizogin:
To chuj a nie interes to nie inwestowanie ale hazard musisz poszukać hazardzisty nie inwestora Marku. Chociaz jestem Twoim oddanym czytelnikiem i bardzo Cie cenie a Twoje teksty uważam za świetne to jednak na rynku nie sprzedaje się to co jest dobre tylko to co chołota i motłoch chce kupić jakość wyznaczana jest przez sprzedaż nie przez jakość samą w sobie niestety więc wyłożenie 20k było by zbyt ryzykowne dla jakiegokolwiek inwestora tu bardziej o sponsoring chodzi raczej.


Nauczać można na różnych poziomach. Jeśli piszę o rzeczywistościa ch równoległych, czyta mnie kilka osób. Jeśli o Bogu i zmianie tej jednej, już znacznie więcej. O związkach już całkiem sporo, a jakby zamienić rzeczy paranormalne na te strawne dla przeciętniaka, byłby niezły biznes. Jestem dobry na każdym z tych poziomów nauczania, jestem przekrojowy.

Pragnę zauważyć że to co naucza Tolle, to jest ekstraklasa - ale robi to w prosty sposób. Murphy, Peal i inni, w czym ja gorzej od nich piszę? przecież to są wielkie fortuny na tym zbite. A ja potrzebuję pieniędzy, by je zainwestować w kolejne książki i projekty. I wątpię by Murphy czy Tolle nie czuli pewnych przesunieć, dziwnych zatrzymań w strumieniu świadomości, tylko o tym nie mówią - bo nikt kto tego nie doznał, nie zrozumie. Tolle sprytnie wybrnął ze świadomości świata jako symulacji - pisząc o formach i pustych przestrzeniach :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Tomekbe 2013-12-11 10:20
Marku mam dla Ciebie ciekawy artykuł, jest w języku angielskim (ciekawy styl ma gościu, podobnie jak Ty). Rozchodzi się o tzw. "Dynamical Law" które głosi, że:
- Jedyna siła kobiet, to ta dana im przez mężczyzn
- Jedyne co kobiety robią z tą siłą, to obracają ją przeciw mężczyznom (sądy, prawo cywilne i kulturowe)

Opisane jest dążenie kobiet do podniesienia wartości seksu w opozycji do mężczyzn którzy chcieliby go jako coś naturalnego i zwyczajnego.
Wg. autora z perspektywy natury jedyna sytuacja kiedy partnerzy żyją w symbiozie to moment wychowywania dzieci.
Jak do wszystkiego należy to czytać nie jako dogmat ale luźną rozkminkę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-11 11:52
To dawajże go Tomaszu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomekbe 2013-12-11 20:01
Hehe no tak, najważniejsze zaniedbane
www.heretical.com/sheppard/tfae.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Rysiek 2013-12-11 20:15
Zajebisty tekst...

"A woman badly treated by her husband has been known to hang or drown herself in revenge, thereby not only putting the man in jeopardy of evil spirits, but also requiring him to pay her family a substantial compensation."

Tylko co to znaczy dla współczesnej nam cywilizacji "badly treated"? W ryło raz na miesiąc czy brak atrakcji a Zośki chłop to ja do cyrku co piątek zabiera? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomekbe 2013-12-12 00:34
Trzeba by przeczytać książkę do której to zdanie prawdopodobnie się odnosi.
"Cannibals and Kings - The Origins of Cultures by Marvin Harris (1977)"

Co do dzisiejszej cywilizacji? Nie mam doświadczenia żeby się wypowiadać
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dominika 2013-12-11 11:04
Masz tupet, żeby tak ludzi naciągać na pieniądze. Niestety twoja propozycja nie świadczy najlepiej o stanie twojego ducha, tym samym nie powinieneś uczyć innych rozwoju, gdyż sam jesteś na dość niskim poziomie rozwoju duchowego.
"Poznacie ich po owocach" - nic dodać nic ująć.
Zacznij od siebie, gdyż przed tobą baaaardzoooo długa Droga do zrozumienia co jest czym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-12-11 11:56
Cytuję Dominika:
Masz tupet, żeby tak ludzi naciągać na pieniądze. Niestety twoja propozycja nie świadczy najlepiej o stanie twojego ducha, tym samym nie powinieneś uczyć innych rozwoju, gdyż sam jesteś na dość niskim poziomie rozwoju duchowego.
"Poznacie ich po owocach" - nic dodać nic ująć.
Zacznij od siebie, gdyż przed tobą baaaardzoooo długa Droga do zrozumienia co jest czym.



Masz tupet, by korzystać z mojej strony, gdzie opłacam serwer, domenę, pomoc informatyczną, gdzie spędzam wiele godzin dziennie na ciężkiej pracy, gdzie nie ma reklam bo nie reklamuję moim czytelnikom gówna... masz tupet, by korzystając z cudzej pracy BEZPŁATNIE, jeszcze ją obrażać...

Ale tacy są właśnie ludzie. Temat pieniędzy ich bardzo emocjonuje, wstrząsa nimi. Pieniądze to nic więcej jak tylko energia, a by ona krążyła muszą następować przypływy i odpływy. Krew musi się ruszać, gdyż jeśli stanie - organizm zamiera.

Moje doświadczenie wyraźnie mówi - jeśli ktoś oburza się na pieniądze (jak Dominika) kompletnie wariuje gdy je dostaje. Bo nadaje im zbyt wielkie znaczenie. A to tylko papierki.

I być może jestem na niskim poziomie rozwoju, właściwie to mam tę pewność. Ale to dobrze, bo jeśli teraz widzę te wspaniałości, to czeka mnie później? nieopisana rozkosz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-12-11 11:37
(Pr zeniosłem komć Ester z innego tekstu tutaj)

Po prostu nie wierzę:jasnowid zki,szamanki,ar tykuliki z pudelka,oneciku i może jeszcze zaczniecie się zastanawiać nad składem tamponów dopochwowych-ba rdzo interesujące,pr awda???Miało być męskie forum,a to jakieś zbiorowisko ciot i megalomanów z wytresowaną jedną ręką!!!Czy ktoś z was ma jaja i napisze w końcu prawdę ,zanim mózg Mistrza podda się całkowitej abdykacji???Wsk aże różnicę pomiędzy komplementem,a pochlebstwewm i włażeniem w dupę,słuszną i budującą krytyką,a negacją?I o tym ,że nie ma drogi na skróty,a Kulczyki mają w dupie seksistowskie wypociny poparte w/w portalami,w kórych ostatnio wiedzie prym dziadzia-dzidzia-Zelt?
Zbożowy!Po autoreklamie podlaskiej sekwoi ,sięgałam po kluczyki od samochodu,ale przyszło otrzeźwienie ,bo przecież adresu nie znam:D A tu co : "warto",naprawd ieee,czytać i inwestować w Mistrza,och???A konkretnie to w co: jego trzustkę,wątrob ę ,panienki,czy może kogoś ,kto zacznie redagować po ludzku jego teksty ,albo go tego nauczy?
I Ty,Szelmo,przes tań mnie w końcu swatać ,a zacznij pisać,a nie bawić się w pisanie.Masz być najlepszy,a nie taki jak inni,żeby chciało mi się w Ciebie inwestowć.Albo wypruwasz sobie flaki i piszesz tak ,że mam orgazm ,albo bardziej Cię nienawidzę,albo idź do łopaty i zrób miejsce zdolniejszym.

Panie Kulczyk!
Pan nie może, nie ulec tej taniej prowokacji!Pan nie może,nie wpłacić tych 20 tys.,nawet się z panem prześpię.
Ble.....
Hazardziści łączcie się!!!
Czy teraz zasłużyłam na bana ,proszę pana ?
ps.I odpieprzcie się ode mnie,a reanimujcie Mistrza!!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ester 2013-12-11 11:42
Dziękuję,telepa tyczna więź istnieje-ajlowi u :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-11 12:01
Cytuję Ester:
Dziękuję,telepatyczna więź istnieje-ajlowiu :-)


Twój komć mnie serdecznie rozbawił :) zwłaszcza słowa o sypianiu z Panem Kulczykiem, a co na to Pani Przetakiewicz? nigdy nie liczyłem na takie persony. Pan Kulczyk dorobił się na wiadomo czym, i jest mu na rękę by ludzie byli idiotami, wierzyli w niewidzialną rękę rynku, niebo po śmierci i inne zabawne pierdółki. To co piszę, jest dla człowieka kompulsywnie gromadzącego energię, kompletnymi bredniami i banialukami. Z jego punktu widzenia jestem śmieciem i nikim, ponieważ nie mam nagromadzonej energii w postaci pieniędzy i form - ale ja mam świadomość tego, że zadowolenie mogę mieć za darmo, a on tego nie ma. To taka zasadnicza różnica...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # pełnomocnik 2013-12-11 22:56
W imieniu Pana J. Kulczyka żądamy oficjalnych przeprosin, za próbę spełnienia swoich niemożliwych do zrealizowania marzeń.
Propozycja jest nie tyle nie moralna, co nietaktowna i kipiąca brakiem samokrytyki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # magfascinus 2013-12-12 01:47
Radzę w te pędy przekazać kasę na konto Mistrza, bo inaczej twój patron niebawem ciężko się rozchoruje.
Za bezczelność zadaję dodatkową pokutę, kasa ma być 100 RAZY WIĘKSZA, tj. na konto Mistrza ma być przelane 2000000 złotych (słownie dwa miliony złotych).
To by było na tyle... robaczku ! :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # pełnomocnik 2013-12-12 09:19
Życzę, aby Twój robaczek był sto razy większy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-12-12 11:00
Cytuję magfascinus:
Radzę w te pędy przekazać kasę na konto Mistrza, bo inaczej twój patron niebawem ciężko się rozchoruje.
Za bezczelność zadaję dodatkową pokutę, kasa ma być 100 RAZY WIĘKSZA, tj. na konto Mistrza ma być przelane 2000000 złotych (słownie dwa miliony złotych).
To by było na tyle... robaczku ! :o


Dzięki Robert, wreszcie myślisz jak trzeba, jak Twój szantaż się powiedzie, wyczekuj pod oknem nowej fabii w metaliku i alumach. Silnik podstawowy 60 kucyków, żebyś czuł respekt przed moją kią :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-12-12 08:22
Kiedy zabawki interaktywne blond chodzą na pokazy mody i wstrzykują sobie botoks,prawdziw e interesssy "robi się "z kobietami o wyższym stadium świadomości.
:D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pełnomocnik 2013-12-12 09:13
Wobec tego proponuję zmianę koloru włosów. W ciemniejszym odcieniu zwiększa się widoczność transparętnej świadomości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-12-12 10:21
Stawiam na naturalność i niczym nieskrępowaną jakość życia.
Nietranspar-en-tnej rzeczywistości gratuluję i wyróżniam plusem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pełnomocnik 2013-12-12 12:38
Skoro naturalność jest ci tak bliska zrezygnuj z kosmetyków.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-12-12 10:58
Cytuję pełnomocnik:
W imieniu Pana J. Kulczyka żądamy oficjalnych przeprosin, za próbę spełnienia swoich niemożliwych do zrealizowania marzeń.
Propozycja jest nie tyle nie moralna, co nietaktowna i kipiąca brakiem samokrytyki.


Na każdym etapie mojej działalności blogerskiej, wyśmiewano mnie i moje przyznaję, dość wysokie ambicje. A jednak cele swoje osiągałem, a mędrkowie milkli. Nie widzę ŻADNEGO powodu, bym miał nie odnieść sukcesu za wielką wodą, nie zarabiać milionów dolarów. Jeśli ludzie piszący słabiej ode mnie i mający mniejszą wiedzę tak mogą, TO JA TEŻ TAK MOGĘ. I tyle w temacie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-12-11 21:06
Cytuję Ester:


Zbożowy!Po autoreklamie podlaskiej sekwoi ,sięgałam po kluczyki od samochodu,ale przyszło otrzeźwienie ,bo przecież adresu nie znam:D...


Dzięki! Ale mnie Twój komentarz ucieszył. To nie mogłaś zapytać? :D

Cytat:
A tu co : "warto",naprawd ieee,czytać i inwestować w Mistrza,och???A konkretnie to w co: jego trzustkę,wątrob ę ,panienki,czy może kogoś ,kto zacznie redagować po ludzku jego teksty ,albo go tego nauczy?
No cóż, nie dam rady wstrzelić się z komentarzami tak, by wszyscy faceci mnie podziwiali, a kobiety drżały na samą myśl o kawie ze mną (nie mówiąc już o bieganiu po lesie) ;-) Rozumiem Twoje oburzenie- jest wszak powodowane troską o nasze wspólne dobro. Pozdrawiam serdecznie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-12-11 22:00
Pewnie,że mogłam zapytać,ale przyznam ,że onieśmieliłby mnie taki okaz,taki pomnik "przyrody"....b o nie wiadomo co "z tym "zrobić :podziwiać czy wzywać pomocy:D
A "strzelać" potrafisz-bardz o precyzyjnie:)
pozdrwaiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Czytelnik Mizogin 2013-12-11 13:35
Marku miał bym pewien pomysł nieco inną koncepcję niż podałeś chciałbym się z Tobą skontaktować prv.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-11 14:23
Cytuję Czytelnik Mizogin:
Marku miał bym pewien pomysł nieco inną koncepcję niż podałeś chciałbym się z Tobą skontaktować prv.


Proszę bardzo, ale rozmowę prowadzę tylko na skype - mareczekk7. Jeśli to Ci odpowiada, umówmy się na daną godzinę na meilu mareczek _

Tu słówko wyjaśnienia - dlaczego tylko skype? ponieważ na meilu napisać może każdy, może być żart, oszustwo, ktoś może być chory psychicznie - przerabiałem każdą z tych opcji. I każdą nieuczciwą osobę charakteryzuje jedno - nie chciała udostępnić swojego głosu na żywo. Jeśli ktoś jest uczciwy, nie ma z tym problemu. Jeśli ktoś nie ma na mikrofon piętnastu złotych, bo to dla niego więcej warte niż moje sterane pisaniem palce i bezwzględnie uciekający czas - to nie mamy o czym rozmawiać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Czytelnik Mizogin 2013-12-11 14:34
Dobrze możemy się umówić np jutro na godz 18 jeśli Ci pasuje. Nie chce żebyś mnie źle zrozumiał nie chce dać Ci kasy tylko powiedzieć jak widział bym zrealizowanie Twojego projektu bez pieniędzy na start. Napiszę Ci w uproszczeniu na maila o co mi chodzi odpisz mi co o tym myślisz i w zależności od tego co ustalimy spotkamy się jutro o 18 na skypie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-11 17:48
Cytuję Czytelnik Mizogin:
Dobrze możemy się umówić np jutro na godz 18 jeśli Ci pasuje. Nie chce żebyś mnie źle zrozumiał nie chce dać Ci kasy tylko powiedzieć jak widział bym zrealizowanie Twojego projektu bez pieniędzy na start. Napiszę Ci w uproszczeniu na maila o co mi chodzi odpisz mi co o tym myślisz i w zależności od tego co ustalimy spotkamy się jutro o 18 na skypie.


Pasuje, wysłałem Ci meila, jestem nawet teraz z przerwami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Czytelnik Mizogin 2013-12-12 18:01
Halo halo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-12-12 20:35
Nie ma mnie cały dzień na skype, teraz byłem ale nie ma Cię - idę na spacer, będę za pół godziny albo godzinę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-12-14 23:28
Bycie romantykiem wcale nie jest zabawne.
Ten cholerny programik, wynoszący kobiety na ołtarze.
Po drugiej stronie barykady czai się świadomość że to tak wcale piknie nie jest.
W efekcie człowieczek siedzi sobie w domciu, na marginesie życia jak żołnierz w okopie. I czeka. Cholera wie na co. Chyba na cud. Albo na to że pat rozwiąże się sam. No to się kurwa nie doczeka.
:-|
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-12-15 01:53
Cytuję Marcin_Rembertów:
Bycie romantykiem wcale nie jest zabawne.
Ten cholerny programik, wynoszący kobiety na ołtarze.
Po drugiej stronie barykady czai się świadomość że to tak wcale piknie nie jest.
W efekcie człowieczek siedzi sobie w domciu, na marginesie życia jak żołnierz w okopie. I czeka. Cholera wie na co. Chyba na cud. Albo na to że pat rozwiąże się sam. No to się kurwa nie doczeka.
:-|


No nie jest.Robin Hood i chujnia z tego jest.Cóż robić jak walą wszystkie działa,rzeż normalnie a nam romantykom jak łeb z okopa wychylić?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dulcynea 2013-12-15 09:19
O rany,widzę,że Mikołaja nie było....
("Na marginesie życia ",łeb w okopie"?
)Panowie,jak ten "cud" ma wyglądać?

A teraz, proszę wykonać przed lustrem dziki taniec i mieć wszystko w dupie :-)
vube.com/Saxophonist+Syntheticsax/DudZO45PIH?t=s
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-12-15 16:48
Trzeba mieć dwie gęby. Jedna dla ogółu a druga dla wybranych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd