Najnowsze felietony

niedziela, 10 listopad 2013 21:00

Bicepsy jak stal...

Napisał 
Ludzie chcą się uwolnić od brzydoty, nadwagi, wszelkich możliwych i niemożliwych problemów natury psychicznej. Stąd taka popularność programów sportowo psychologicznych "Nowa Ja w 24 dni", "bądź w 33 dni jak Stallone".

Zwodnicza logika

Ludzie myślą pozornie logicznie; jeśli mam doła z powodu małych mięśni czy nadmiaru tkanki tłuszczowej, to pakując czy chudnąc - będę atrakcyjniejszy i będę się lepiej czuł. Logiczne, prawda? tak samo myślą ci, którzy poddają się operacjom plastycznym - operują nos czy uszy, realną bądź nie przyczynę problemów. Wszyscy mają normalne uszy, a tylko ja mam odstające; jestem dziwakiem, odmieńcem, źle się z tym czuję; zbieram pieniądze na zabieg. Załóżmy że operacja się udaje, co nie jest wcale takie oczywiste. Pojawia się poprawa? przykro mi, ale nie - poczucie brzydoty przenosi się teraz z nosa na coś innego. Nagle zauważasz ze zgrozą, że Twoje usta są jakieś dziwne, za duże bądź za małe... ukochany idol ma większe usta, a Ty masz takie małe... pojawia się cierpienie, poczucie że jestem brzydki.

Chirurdzy plastyczni o tym doskonale wiedzą. Ale skąd to uczucie? to bardzo proste; uwierzyłeś że facet z wielkimi ustami jest ideałem. A dlaczego uwierzyłeś? bo podano Ci to w atrakcyjny sposób; pokazano tysiące ludzi, setki kobiet podziwiających tego modela, ładni ludzie go zachwalają, komplementują, ma pieniądze... to jak z mc donaldem czy innym szybkim jedzeniem; fajnie pachnie, dobrze smakuje, daje zadowolenie po posiłku - jednak nie wynika to ze zdrowotności kanapki, a nafaszerowania jej chemią. Amfetamina też daje rześkość i przyśpieszenie, ale spójrzmy co stanie się z Tobą po roku jej brania?

Problem w głowie

Podsumujmy; problem nie tkwi w Twojej tkance tłuszczowej bądź zbyt małej masie mięśniowej, tylko w Twojej wierze; uwierzyłeś w promowany ideał, łyknąłes jak pelikan... tu powstaje ważne pytanie; po co tuzy biznesu pompują w marketing tyle pieniędzy? odpowiedź jest banalnie prosta; będąc z siebie niezadowolonym kupujesz spalacze tłuszczu, setki produktów na ograniczenie katabolizmu, wzmocnienie anabolizmu, doładowanie wydzielania hormonów... to olbrzymie pieniądze. Sprzęt do ćwiczeń, gadżety ćwiczebne... pomyśl ile wielkich fortun zbito na Twojej wierze w to, co zaserwowali Ci grubasy i chudzielce z agencji reklamowych. To w co wierzysz, to nie jest obiektywna prawda, tylko coś co Ci podano na złotej tacy; ktoś włożył w to olbrzymie pieniądze. Och, jaki to dobry człowiek! niekoniecznie... W indiach są ludzie wierzący w świętość krów i małp. Oni tego nie doświadczyli, żadna krowa czy małpa nie ukazała im się w językach ognia, nie mówiła basem "Twoja babcia smaży się w piekle"... po prostu tak im powtarzano od dzieciństwa, a oni w to uwierzyli. Dla Ciebie, prawdziwego Polaka krowa to sympatyczna, głupkowata mućka, w której placki każde szanujące się dziecko musiało co najmniej raz wpaść... i gdybyś wychował się w miejscu bez telewizora, czułbyś się fajnie.

Nie wiedziałbyś że wyglądasz źle, nikt by Ci tego nie powiedział w reklamie. Problem tkwi tylko w Twojej głowie, nigdzie indziej. Muzułmanie nie lubią psów; podobno jeden z nich ukąsił w łydkę Mahometa. Brak sympatii dla psa rodzi się dokładnie w tym momencie, gdy się tego dowiadujesz. Wcześniej kochałeś psa, bawiłeś się z nim, wzruszała Cię jego lojalność; ale teraz się dowiadujesz że pies ugryzł samego proroka Bożego; już go nie lubisz. Wszyscy wokół Ciebie go nie lubią, powszechnie szanowani ludzie także nie lubią; nikt nie lubi, nie lubisz więc i Ty. To właśnie jest stado baranów; wystarczy byle głupstwo puścić w obieg, ładnie to opakować i zaraz ludzie zaczynają to czcić.

Oskarżający głosik

Dają Ci ideał, chcesz nim być... robisz dietę, pakujesz, ale nic z tego. Narasta panika, pojawia się wewnętrzny krytyk, oskarżający głos... nie postrzegasz już nic dookoła siebie, tylko ten oskarżający głosik staje się jedynie realny. Ludzie mówią żeś zadbany, a jesteś bardzo nieszczęśliwym, chorym człowiekiem. Ludzie umierający na anoreksję ważą po trzydzieści kilogramów; wyglądają tak, że zbiera się na wymioty, same żyły i kości. Ale one tego nie widzą, ponieważ wewnętrzny głos napawa ich przerażeniem - on ciągle kracze "kra, kra jesteś tłuściochą! nikt Cię nie lubi, jesteś śmieciem, zerem, kra kra!". Kobieta ulegająca modzie na szczupłe ciało, umiera z głodu. W dążeniu do bycia lubianą, zmasakrowała się i zrobiła z siebie obrzydliwość. Dopuszczenie do siebie reklamowego picu, może się skończyć właśnie tak - chorobą psychiczną. jedyny prawdziwy głos, to: "Marek, jesteś fajnym gościem, szanuję Cię i kocham, bo jestem absolutnie równy ziom". Kolejny prawdziwy wewnętrzny głos "Marek, masz prawo się bać, mieć wielki brzuch, małego fiuta, posuwać czytelniczki... bo jesteś równiacha". Następny fajny głos: "Marek, jesteś mega przystojniacha, inni też są na swój sposób przystojniakami, kocham Cię bo jesteś jak król sawanny, lew - ciągle głodny, leniwy i chętny do kopulacji".

Tak jest z Twoim dbaniem o ciało. Dowiadujesz się jaki jest ideał urody męskiej czy damskiej, porównujesz się i oczywiście wypadasz źle. Gdybyś wypadł dobrze, nie kupowałbyś w amoku ton śmieci, to co to za interes? nikt nie zapłaciłby za taką reklamę, ponieważ nie zwróciłyby się koszty na nią poniesione. Od niemowlęcia jesteśmy tresowani... a przepraszam, wychowywani. Porównuje się nas do innych ludzi, wskutek czego zauważamy że jesteśmy niźsi, mniejsi, grubsi, brzydcy, mniej inteligentni; mamy nos większy, mniejszy, uszy odstają bardziej bądź mniej, są za małe bądź wręcz przeciwnie, za duże. Dorastamy w ciągłym poczuciu bycia kimś gorszym, ponieważ zawsze będzie ktoś od nas w czymś lepszy. To nawyk, wbity do głowy w dzieciństwie i utrwalany przez całe lata.

Potęga nawyku

To że coś w Tobie nie tak, te uczucie bycia kimś gorszym, brzydszym - to nawyk. Bardzo silny, potężnie w Tobie utrwalony. Kiedy to pojmiesz, zrozumiesz że cięcie nosa czy ust nic nie zmieni. Nawyk nie zniknie od pochlastanego nosa; nawyk to nawyk, nadal będziesz czuł się brzydki, a umysł żeby Ci te nawykowe uczucie racjonalnie przedstawić, przyczepi się do jakiejś części Twego ciała. Nic i nikt na świecie nie jest w stanie sprawić, by Twój nawyk zniknął. Najpotężniejsi miliarderzy mogą zasypać Cię papierkami, celebryci komplementami a poeci seksu płatkami róż; nawyk pozostanie nawykiem. Miałeś kiedyś jakiś potężny nawyk? np. palenie papierosów. Gdy je rzucałem (a paliłem kilkanaście lat) miałem pół roku z życiorysu, a kolejne dwa lata dzień i noc marzyłem o dymku. Teraz toczę boje z nałogowym, kompulsywnym objadaniem się. I wygram, jak zawsze... nawyk negatywnego oceniania się jest po stokroć mocniejszy niż ten tytoniowy, ponieważ był w Ciebie wbijany od najwcześniejszych lat życia.

Jeśli nie chcesz w życiu gonić w piętkę, musisz pojąć że jeśli chcesz coś zmieniać, to nic nie zmienisz. I owszem, może wytrzymasz reżim ćwiczeń, zrobisz mięśnie, schudnie Ci tyłek... ale nadal będzie coś nie tak, coś nie będzie pasowało. I nie mam tu na myśli efektu jojo, a samo Twoje odczucie "jestem beznadziejny". Zanim więc zechcesz zmieniać swoje życie, zmień nawyk oceniania się (negatywnego) na szacunek wobec siebie. Masz

----------------


Szanowni Państwo. Usunąłem większą część tego felietonu, ponieważ wydaję złożoną z tych tekstów książkę; 34 moje najlepsze teksty po profesjonalnym składzie i redakcji językowej, które udostępniam w sprzedaży jako ebooka i z czasem (być może za miesiąc) książkę tradycyjną "Wyprawa po samcze runo". W celu poznania dokładniejszych informacji, zapraszam na mój profil facebook "Samcze Runo", bądź zapytanie mnie w komentarzach.


-------------




Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fapage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK Strona jest bez reklam tylko dzięki wam.

Czytany 26524 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:37
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+2 # Esej 2013-11-11 20:08
kult ciała w dzisiejszych czasach to nic innego jak kolejny z wielkich biznesów, wszedzie tylko poradniki, suple, żarcie...itd. itd., ma to jednak swój cel, człowiek skupiony wyłacznie na własnym ciele prawie zawsze zapomina o rozwoju intelektualnym, z jednej strony mamy wiec osiłków, którzy mówią po polsku przestrzegajac reguł gramatyki bułgarskiej, z drugie strony chucherkowate pizdy, które tak sie wszystkiego boją, ze żadaja zeby policja mogła wszystko, pochowane w strzezonych osiedlach maja zawsze najwiecej do powiedzenia, a gdy idą po ulicy i widzą goryli to wala w podpaski ze strachu Rózwój człowieka to ciało+rozum. Taki ideał starożytnej Grecji. Zawsze mi sie przypomina w tym temacie Platon- platonus co znaczy z greki "barczysty". Taki człowiek jest zdolny do: oborny w sytuacji zagrozenia fizycznego jak i obrony przed przemoca psychiczna i manipulacjami. W dzisiejszej cywilizacji zachodniej, pod wplywem media w rekach wiadomego pochodzenia rozum wziął rozwód z ciałem i to jest dramat. Osiłki są zbyt głupie zeby zobaczyc manipulacje, przecinaki są zbyt słabe zeby obalić manipulantów. Stąd jest jak jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-12 00:18
A ja się przyznam tu przed braćmi Samcami... kupiłem L glutaminę, kwas alfa liponowy i witaminę D3... bo chcę przypakować...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-12 00:22
A tak przy okazji, może macie jakieś dobre rady? oczy bolą mnie strasznie, pieką, macie coś co na to działa? jakieś zioła? krople w ogóle nie działają.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2013-11-12 06:40
Hhmm...zapaleni e spojówek?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-12 08:29
Tak, od lat... już nawet na ostry dyżur jeździłem. Problem w tym że musiałbym miesiąc nie siadać do kompa, tylko świeże powietrze (na którym przestaje trochę boleć) i zero kompa. Ale pisać trzeba, komcie pilnować trzeba, nie wiem co mam z tym wszystkim zrobić. Nawet już na komcie w większości nie odpisuję, żeby sił starczyło na felieton.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Sylwia 2013-11-12 09:54
Cytuję Marek:
Tak, od lat... już nawet na ostry dyżur jeździłem. Problem w tym że musiałbym miesiąc nie siadać do kompa, tylko świeże powietrze (na którym przestaje trochę boleć) i zero kompa. Ale pisać trzeba, komcie pilnować trzeba, nie wiem co mam z tym wszystkim zrobić. Nawet już na komcie w większości nie odpisuję, żeby sił starczyło na felieton.

Urlop..urlop od pisania..każdy potrzebuje odpocząc, a zdrowe oczy potrzebne są Tobie do pisania, więc musisz trochę odpuścić..pamię taj zdrowie najważniejsze:)
Zdrówka życzę:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-12 14:31
Cytuję Sylwia:
Cytuję Marek:
Tak, od lat... już nawet na ostry dyżur jeździłem. Problem w tym że musiałbym miesiąc nie siadać do kompa, tylko świeże powietrze (na którym przestaje trochę boleć) i zero kompa. Ale pisać trzeba, komcie pilnować trzeba, nie wiem co mam z tym wszystkim zrobić. Nawet już na komcie w większości nie odpisuję, żeby sił starczyło na felieton.

Urlop..urlop od pisania..każdy potrzebuje odpocząc, a zdrowe oczy potrzebne są Tobie do pisania, więc musisz trochę odpuścić..pamiętaj zdrowie najważniejsze:)
Zdrówka życzę:)



To nie takie proste. Na ecoego leci non stop spam, bezustannie kasuję. Idąc więc zniszczą mi stronę, albo będę musiał ją wyłączyć. Oba wyjścia kiepskie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-11-12 22:42
Zmień monitor na klasyczny CRT, a przynajmniej zmniejsz jaskrawość i jasność w LCD który masz. Do czytania i pisania zbyt duża jasność ekranu nie jest wskazana.
Pisz w edytorze na przyjaznym tle, zmień biel na kolor kremowy. Eksperymentuj z wyświetlaczem by dobrać jak najbardziej przyjazne dla wzroku nastawienia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-13 00:22
Cytuję toni:
Zmień monitor na klasyczny CRT, a przynajmniej zmniejsz jaskrawość i jasność w LCD który masz. Do czytania i pisania zbyt duża jasność ekranu nie jest wskazana.
Pisz w edytorze na przyjaznym tle, zmień biel na kolor kremowy. Eksperymentuj z wyświetlaczem by dobrać jak najbardziej przyjazne dla wzroku nastawienia.


19 cali CRT nie zmieściłbym na biurku. Ale zastanawia mnie czy monitor 100hz by mi nie pomógł? w sumie nawet mam kasę, czytelnicy oszaleli, codziennie dostaję pieniądze; stać mnie na markowy, porządny sprzęt.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-11-13 01:05
Przy LCD nie ma problemów z częstotliwością odświeżania, to jest ważne przy klasycznych monitorach kineskopowych CRT.
Idź do okulisty, może potrzebujesz okularów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Grzesiek 2013-11-13 14:14
Zdecydowanie dobra rada to zmniejszenie kontrastu w wyswietlaczu - sam siedze niemało i jakoś żyję dzięki temu że mam jasność i kontrast na 0 :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-11-13 14:38
I jeszcze ważne są przerwy w ciężkiej pracy dla wzroku jakim jest patrzenie się na monitor, książkę czy tv.

Wzrok odpoczywa przy patrzeniu w dal !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Głodomór niejadek 2013-11-13 20:57
2,3 rzeczy:
http://justgetflux.com/
http://www.sendspace.com/file/j90a39

oraz brightness na monitorze ostro w dół
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-13 22:34
Cytuję Głodomór niejadek:
2,3 rzeczy:
http://justgetflux.com/
http://www.sendspace.com/file/j90a39

oraz brightness na monitorze ostro w dół


Jak obniżę jasność i kontrast, fatalnie mi się pisze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # głodomór niejadek 2013-11-13 23:48
kazdy problem ma rozwiazanie.
adaptacja wzroku do ciemnego ekranu, bezwzrokowe pisanie na klawiaturze. Pisanie jedynie w dzien przy dziennym świetle, nawet jezeli oznacza to wyjscie poza cztery sciany (laptop), wprowadzanie glosowe ?(o ile sie nie myle na razie tylko telefony choc moze i jest apka na kompa)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-13 22:48
Cytuję toni:
I jeszcze ważne są przerwy w ciężkiej pracy dla wzroku jakim jest patrzenie się na monitor, książkę czy tv.

Wzrok odpoczywa przy patrzeniu w dal !


Jest taka słynna książka, tam są ćwiczenia polegające na ruszaniu oczyma w boki - przyczyna wszelkich chorób oczu tkwi w słabości ich mięśni.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # rocky2 2013-11-19 13:56
Cytuję Marek:
A tak przy okazji, może macie jakieś dobre rady? oczy bolą mnie strasznie, pieką, macie coś co na to działa? jakieś zioła? krople w ogóle nie działają.

Niech ktoś kto może zmieni kolor czcionki na tym forum (w komentarzach) na bardziej kontrastową.
Teraz jest szara i trzeba oczy wysilać :cry: żeby coś przeczytać.
Po zmianie na bardziej kontrastowa będzie wszystko lżejsze i łatwiejsze dla oczu w czytaniu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2013-11-12 09:18
Tu nie chodzi o iluzję tylko o fakt, że ludziom atrakcyjnym fizycznie...żyj e się łatwiej ;-) Poczytaj wyniki badań prowadzonych w latach 70tych ubiegłego wieku w USA. Łatwiej począwszy od pracy, poprzez wybaczenie np zdrady (wszak mąż przystojny na wiele więcej sobie może pozwolić niż spaslak) a skończywszy na łagodniejszy wyrokach dla pań o miłej aparycji verus tych brzydkich za poważne przestepstwa. To były poważne badania naukowe trwające kilka lat :-)

Jak widać ludzie podświadomie czują, że czegoś im do ideału brakuje i próbują to zmienić na siłę zamiast się zaakceptować :-)

Co innego wysiłek fizyczny i prawidłowa masa ciała - to ma niestety wpływ na kształtowanie się naszej wizji rzeczywistości i bez zdrowego ciała nie ma mowy o zdrowym duchu. Tylko całościowy rozwój siebie na wszystkich płaszczyznach daje szansę...szansę na spełnienie. No chyba, że się wyalienujesz i zostaniesz mnichem buddyjskim ;-)
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-12 14:34
Nie trzeba naukowców, by wiedzieć że ładniejsi mają z górki. Jednak to brzydale i konusy rządzą, są miliarderami. Uroda w istocie jest hamulcem rozwoju, bo ułatwia, a tylko wyzwania budzą w człowieku ukryte siły. Ja byłem i jestem pasztetem, i Bogu dzięki; zacząłem pisać, więc wszystko wskazuje na to, że będzie kiedyś tam i kasa i popularność. Będę miał znacznie lepszy dostęp do cipek, niż przystojniaki.

Cierpienie jeśli ktoś się nie podda, hartuje i wzmacnia, wskazuje ścieżkę. Bycie pięknym przeważnie rozleniwia, a później gdy czas zabiera urodę - niszczy psychicznie tego człowieka. Siły nie ma, urody dającej fory też nie... nic nie ma.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # pjotr 2013-11-12 09:41
moim zdaniem Anja Rubik wygląda ohydnie. Ona i jej podobne szkapy wpływają na zaniżoną samoocenę kobiet. Marku, co byś zrobił gdyby swoje towarzystwo zaproponowała ci Rubik? zero cycka, żebra i biodra na wierzchu, uda grubości mojego przedramienia.. . ble.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # kacper 2013-11-12 10:16
fakt, strasznie chuda. No ale żebra bardzo chętnie jej bym policzył ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-8 # Marek 2013-11-12 14:35
Cytuję pjotr:
moim zdaniem Anja Rubik wygląda ohydnie. Ona i jej podobne szkapy wpływają na zaniżoną samoocenę kobiet. Marku, co byś zrobił gdyby swoje towarzystwo zaproponowała ci Rubik? zero cycka, żebra i biodra na wierzchu, uda grubości mojego przedramienia... ble.


Zerżnąłbym ją kolego konkretnie. To byłyby wspaniałe dwie minuty ostrego seksu...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-11-13 19:57
Dwie minuty i po sprawie ?! :cry:
To szybki Bill z ciebie Mistrzu ! :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-13 22:40
Cytuję toni:
Dwie minuty i po sprawie ?! :cry:
To szybki Bill z ciebie Mistrzu ! :D


Coż w życiu piękniejszego nade szybkie i rącze koniec, tudzież wyścigowe auta? jestem jak ferrari...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jajacek 2013-11-12 20:41
Jedyną chęć jaką bym przy niej odczuwał, to chęć nakarmienia chudziny. Bzykanie takiego szkieleta trąci już zboczeniem. Swoją drogą, gdyby teraz kręcili "Listę Schindlera" miałaby gwarantowane miejsce w obsadzie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-12 21:37
E tam, tyłeczek ma fajny. Nie musi żeber pokazywać przecież.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-12 21:39
Ciekawostka, na wszelki wypadek piszę; wczoraj mi się śniło czterech cyganów w aucie, i moja kumpela płacąca im 4 tysiące (czułem że to oszustwo). Dziś znowu kilka snów, w każdym liczby cztery i raz czterdzieści cztery. Dodatkowa liczba raz - 110. Ciągle tylko czwórki mi się śnią, ki diabeł?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-11-12 22:36
A jego imię 40 i 4.
Z obcej matki jesteś ? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-11-13 00:20
Sprawdziłem te czwórki, analizowałem co robiłem przed snem - oglądałem Moojiego, nic nie było z czwórką ani wcześniej, ani dużo wcześniej. A jeśli coś się powtarza, to jest to jakiś przekaz - ale jaki? w sennikach piszą że jest to symbol porządku i spraw materialnych.

Ciągle czwórki. A 110? to było tak - śniło mi się że rodzice kupili mi mieszkanie 2 pokojowe, był to duży budynek, drążek był zamocowany z jednej strony na drucie, można było z niego spaść. W realu zamówiłem u Pana taki drążek na dwór żeby ćwiczyć, to mogła być reminescencja. Ale 110 i czwórki utkwiły we mnie mocno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-11-13 00:57
Mnie liczby, układy liczb atakują w realu.
I nie jest to żadna schizofrenia. Mam tak od wielu lat, jak mentalnie neguję jakiś aspekt to dopada mnie z innej strony. Próbuję to badać i analizować na zimno podejściem naukowego sceptyka.
Widzę tu silne sprzężenie ze zjawiskiem nieświadomości której sygnały nieco świadomie wyczuwam.
I tak przez wiele lat dręczyły mnie właśnie czwórki, jedna, dwie, trzy.
Odbywało się to w ten sposób że idąc po mieście (wokół sporo samochodów) jak czułem chęć spojrzenia na tablice rejestracyjną (samochodu wcześniej nie widziałem, nadjeżdżał np. z tyłu) praktycznie zawsze był ciekawy układ liczb, z totalną dominantą 3, 4, 44.

Rachunek prawdopodobieńs twa wyklucza takie gęste przypadki, musi istnieć realny, obiektywny czynnik.

Można by to tłumaczyć nieświadomym kontaktem telepatycznym z kierowcą takiego samochodu, ale zjawisko tak samo zachodziło w przypadku samochodów stojących na poboczu bez kogokolwiek w środku.
Wkurzało mnie to więc przestałem się oglądać na tablice w momencie "parcia" na spojrzenie.
Po niedługim czasie dopadły mnie liczby w marketach, na paragonach kasowych.
I tu znów dochodziło do totalnego zagęszczenia krańcowo nieprawdopodobn ych zdarzeń. Nigdy świadomie nie liczę w pamięci kosztu zakupu a przy kasie okazuje się że znowu wychodzą cuda.
Biorę parę cytryn, ważę, naklejam etykietę - bach - 3,44 zł.
Jak jestem wkurzony albo kupuje alko to bach - na banderoli 666, biorę jabłka do woreczka w Biedronce, kasjerka waży - bach - 6,66 zł.
To nie działa zawsze, potrzebne jest do tego swoiste nastawienie mentalne, to nieraz wygląda jakby nadświadomość, albo cholera wie co, próbowało jakiejś formy komunikacji z nami.
Marketowe paragony też zbojkotowałem, dałem parę razi bozi szansę by wygrać w totka, tu jakoś cudów nie widzę...
Jak bozia kubie tak kuba bozi....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2013-11-13 11:36
tak a propo znaczenia liczb;
Mnie ostatnio zastanawia taka sprawa: moja mama w tym roku skończyła 60, mój syn skończy 6, a ja w styczniu 36...hmm ciekawe
a do tego termin rozwprawy rozwodowej mam 11.12.13 i jak ostatnio spojrzałam na numer sali to ..o zgrozo nr.166..
czy jest na to jakies wytłumaczenie, czy w ogóle cos to moze znaczyc?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # @Marcin 2013-11-13 17:50
Cytuję Sylwia:
tak a propo znaczenia liczb;
Mnie ostatnio zastanawia taka sprawa: moja mama w tym roku skończyła 60, mój syn skończy 6, a ja w styczniu 36...hmm ciekawe
a do tego termin rozwprawy rozwodowej mam 11.12.13 i jak ostatnio spojrzałam na numer sali to ..o zgrozo nr.166..
czy jest na to jakies wytłumaczenie, czy w ogóle cos to moze znaczyc?

Sylwia, nie zrozum mnie źle, ale o ile dobrze rozumiem teraz Twoja mama ma 60 lat, Twój syn 5 a ty 35. Niebawem Twój syn będzie miał 6 lat a jego babcia nadal 60 podczas gdy Ty będziesz miała nadal 35. W nowym roku w dniu Twoich urodzin będzie taki stan jak opisujesz. Co w tym ciekawego? Pytam przez ciekawość :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2013-11-13 19:30
Nie wiem, moze nic ale tak sie zastanawialam ze wszystkie te liczby wystepuja w niedlugim czasie po sobie, wszystkie maja 6...wiec moze to cos znaczy,a moze zupelnie nic...a moze dlatego o tym myslalam bo w tym roku i przyszlym czekaja mnie duze zmiany:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # @Marcin 2013-11-13 20:03
Cytuję Sylwia:
Nie wiem, moze nic ale tak sie zastanawialam ze wszystkie te liczby wystepuja w niedlugim czasie po sobie, wszystkie maja 6...wiec moze to cos znaczy,a moze zupelnie nic...a moze dlatego o tym myslalam bo w tym roku i przyszlym czekaja mnie duze zmiany:)

Rozumiem, też oczekuję zmian. U mnie to nic pewnego, po prostu oczekiwanie. Mam nadzieję, że Twoje będą pozytywne. Takich się spodziewam u siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-13 22:47
Cytuję @Marcin:
Cytuję Sylwia:
Nie wiem, moze nic ale tak sie zastanawialam ze wszystkie te liczby wystepuja w niedlugim czasie po sobie, wszystkie maja 6...wiec moze to cos znaczy,a moze zupelnie nic...a moze dlatego o tym myslalam bo w tym roku i przyszlym czekaja mnie duze zmiany:)

Rozumiem, też oczekuję zmian. U mnie to nic pewnego, po prostu oczekiwanie. Mam nadzieję, że Twoje będą pozytywne. Takich się spodziewam u siebie.


Nawyk Marcin, nie wzmacniaj tego nawyku czekania... miliardy ludzi tylko czekają, i się nie doczekali...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-13 22:43
Cytuję Sylwia:
Nie wiem, moze nic ale tak sie zastanawialam ze wszystkie te liczby wystepuja w niedlugim czasie po sobie, wszystkie maja 6...wiec moze to cos znaczy,a moze zupelnie nic...a moze dlatego o tym myslalam bo w tym roku i przyszlym czekaja mnie duze zmiany:)


Te liczby moim zdaniem nic nie znaczą. Jeśli czekasz na duże zmiany, to znaczy że nadal nie jesteś tu i teraz, tylko wizualizujesz coś lepszego... to nawyk czekania na coś lepszego. I gdy te lepsze przyjdzie, Ty nadal będziesz czekać, ponieważ to bardzo silny nawyk.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2013-11-14 06:03
Marku ja nie czekam...ja po prostu wiem ze zmiany beda:) i nie wizualizuje czegos lepszego bo wiem ze i tak bedzie dobrze:)
Po prostu wiem:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-13 22:41
Całe lata miałem fobię z tymi tablicami rejestracyjnymi , podobno to normalne. Dodawałem cyfry do siebie, wymawiałem je wg. odpowiedniej kolejności, strasznie mnie to męczyło. Teraz już jest ok.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-11-14 00:49
Tyle że u mnie to żadna fobia tylko seria zdarzeń krańcowo mało prawdopodobnych przy założeniu, że nie ma w tym zjawisku ukrytego czynnika. To coś takiego jak wygrana dwa razy 6 w totka przez tą samą osobę.
To się dzieje naprawdę, to nie moje chciejstwo, widzenie tego co się chce widzieć, to naprawdę nie są urojenia tylko realne, szokujące fakty.
Szukam racjonalnego wytłumaczenia zjawisk które dostrzegłem i puki co widzę tu przyczynę w nieświadomości i jej połączeniu z niewidzialnymi dla nas aspektami rzeczywistości.
Samoobserwacja umożliwiła mi dostrzeżenie odruchów nieświadomych (moich i innych osób), dostrzeżenie niewerbalnej komunikacji między ludźmi na płaszczyźnie podświadomej, a do tego zauważyłem tą niesamowitą synchroniczność i zadziwiające możliwości jakimi dysponuje nieświadomość.
Zjawiska te mogłyby się wydawać mało praktyczne, ale są bardzo cenne z powodu możliwości głębszego wejrzenia w duchowość człowieka.
Mógłbym tu powtórzyć pewne słowa, które stwierdzają, że ludzie nie znają mocy którą posiadają.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Esej 2013-11-13 19:32
Marek, może jakis felieton na gorąco do sprawy bardzo świeżej- Piotra Zelta i jego partnerki Ordowskiej: uwzgledniajac
a) brak ślubu
b)badania DNA bachora
c) jego zycie po rozstanie
d) jej życie z benkiem po rozstaniu
e) reakacja tłuszczy na forach internetowych, w szczegolnosci wsciekłych Pan z olbrzymia agresja wyzywajacych od rogaczy, jeleni i innych..

hehe, cos czuje BLITZKRIEG

Link do sprawy plus komenty rozwścieczonej tłuszczy:
nocoty.pl/gid,16164927,kat,1013543,title,To-nie-jest-dziecko-Piotra-Zelta-Aktor-rozstal-sie-z-Monika-Ordowska,galeria.html?ticaid=611a8c
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2013-11-13 20:53
Zajebiste. Kolejny kurwa rogacz wyjebany w majestacie prawa :-) I jeszcze jak tuli to dziecko...sorry ale mi się chce rzygać patrząc na ten obrazek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Esej 2013-11-13 21:03
ale Rysku, slubu nie mają, ją wypierdolił na kopach z chałupy z dnia na dzień, bezproblemowo. Nawet grosza nie dostanie suka od naego na benka
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-13 21:11
To chociaż tyle chłop miał oleju w głowie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Esej 2013-11-20 16:42
No i ciag dalszy afery Zelta :lol: co zrobił nasz główny bohater:
a) wynajął detektywa
b) zrobił testy DNA (!!!)
c) wypierdolił kurwę na kopach z domu

3 punkty i to bardzo poukładane, byleby wykluczyc ryzyko pomyłki, nadmiernej zazdrosci itd. itd.

nocoty.pl/gid,16183662,kat,1013543,title,Piotr-Zelt-wynajal-detektywa-Tak-odkryl-zdrade-ukochanej,galeria.html?T[page]=4

oraz odpowiedz Zelta, pewnie mtrzeba byłoby udowodnic, ze wiedziała, ze to dziecko tamtego fagasa, wiec wątpie, zeby cos z tego było, ale postraszyc kurwę, która na dodatek została bez kasy zawsze można, zapewne bedzie sie bronic, ze nie wiedziała przez kogo została zapylona. Ta ten model bedzie teraz musiał jebać ostre alimenty na bękarta,, a Zelt ma juz widac ze wyjebane, choc w srodku napewno boli

www.fakt.pl/aktor-piotr-zelt-pojdzie-z-kochanka-do-sadu,artykuly,429623,1.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-13 22:43
Cytuję Esej:
Marek, może jakis felieton na gorąco do sprawy bardzo świeżej- Piotra Zelta i jego partnerki Ordowskiej: uwzgledniajac
a) brak ślubu
b)badania DNA bachora
c) jego zycie po rozstanie
d) jej życie z benkiem po rozstaniu
e) reakacja tłuszczy na forach internetowych, w szczegolnosci wsciekłych Pan z olbrzymia agresja wyzywajacych od rogaczy, jeleni i innych..

hehe, cos czuje BLITZKRIEG

Link do sprawy plus komenty rozwścieczonej tłuszczy:
nocoty.pl/gid,16164927,kat,1013543,title,To-nie-jest-dziecko-Piotra-Zelta-Aktor-rozstal-sie-z-Monika-Ordowska,galeria.html?ticaid=611a8c


Dobre, nie wiedziałem o tym :) może na fanpejdżu to opiszę, jeszcze pomyślę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek 2013-11-13 21:07
Mam kolegę. Milioner...duże kampanie reklamowe, bardzo poważne firmy...Chłopak 34 lata, ekscentryk, hobby parkour - brak prawa jazdy. Panienka numer jeden - Klaudia - love story nieprawdopodobn e, myślałem, że mu w dupę wejdzie. Problem jeden, są ze sobą od roku, zaręczyny, planowany ślub - zero seksu, bo ona po ślubie. OK - mówię stary - to jest raszpla, która ma siedem grzechów głównych na twarzy wypisanych - coś tu nie gra. Ma zasady a ty się czepiasz - dobra mówię - nie wkładam ręki między drzwi a futrynę. Bomba wybucha miesiąc przed ślubem - pani w ciąży i to tak zaawansowanej, że nie dało się już do obrączkowania tego pociągnąć. Kolega załamka, ona w bek, że to tylko raz po alkoholu i że go kocha nad życie i tylko jego i taki tam...mówię Stary...jak nie wypierdolisz tego barachła ze drzwi to ja mimo, że znam Cię od dziecka przestaję Ci się kłaniać...posku tkowało...na odchodne kupił jeszcze panience mieszkanie w Wawie (kawalerkę co prawda) plus załatwił robotę u kolegi w firmie za cirka 4k PLN na miesiąc - no bo jak dziewuszynę puścić w takim stanie w świat...ech myślę sobie...

Pół roku next target się kręci - jeszcze lepsza niż tamta. Tu się szybciutko uwinęła, bo pół roku i ciąża. Kolega w siódmym niebie, pani siedzi na Kanarach non stop prawie, bo jej klimat służy. Kolega inwestuje, BMW X6, no bo mama jego dziecka musi być bezpieczna, mieszkanie we Wrocku, bo tam bliżej mamusi a zadowolona mamusia to szczęśliwe dziecko....Star y pytam...a Ty to kupujesz chociaż na siebie? Nie...po co? Przecież ja prawa jazdy nawet nie mam a poza tym my się kochamy przecież...

Ludzie! Ręce mi opadają. Szanuję tego mojego kumpla, bo naprawdę jest mi bliski jak brat i znam go od dziecka, ale póki na tym świecie będą mężczyźni jego pokroju póty na normalność za grosz nie ma co liczyć...

PS: Czekam jeszcze jak bomba wybuchnie, że to nie jego dziecko no i na wezwanie na świadka w sprawie rozwodowej :-(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-11-13 22:46
Niejedna Pani płacze ze wzruszenia czytając Twe ożywcze słowa... jaki cudownie dojrzały emocjonalnie facet... po zdradzie kupił kawalerkę i załatwił robotę... wspaniały facet :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-11-14 22:22
Aż sobie musiałam wyguglować ten parkour:)A wniosek nasuwa się jeden do tej historyjki-każd y jest kowalem
swojego losu !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-14 22:58
Cytuję nuutka:
Aż sobie musiałam wyguglować ten parkour:)A wniosek nasuwa się jeden do tej historyjki-każdy jest kowalem
swojego losu !


No ale Nucia, sama przyznaj, taki dojrzały facet to jak szóstkę w totka wygrać, nie? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nuutka 2013-11-15 11:09
Na "chybił-tarfił" -ale chyba bardziej "chybił" :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-13 22:49
Słuchajcie, nowy tekst na ecoego www.ecoego.pl/index.php/component/content/article/38/1182-oszalaem warto przeczytać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2013-11-14 09:41
Łapiesz formę Marek na ecoego. Ostatnie dwa, trzy felietony genialne. Czekam na ten o tym dlaczego najpierw trzeba zadbać o sferę materialną życia, aby później rozkoszować się drogą do własnego wnętrza ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-14 22:59
Cytuję Rysiek:
Łapiesz formę Marek na ecoego. Ostatnie dwa, trzy felietony genialne. Czekam na ten o tym dlaczego najpierw trzeba zadbać o sferę materialną życia, aby później rozkoszować się drogą do własnego wnętrza ;-)


Napiszę go, ale muszę poczuć ten zew. Mam zaczętych z osiem tekstów na samcze, i każdy mi śmierdzi bylejakością. Nie stać mnie na to, by byle co zamieszczać. Wolę zaczekać aż poczuję w sobie ciśnienie. A teraz cisza, medytacja i coś dla siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # A 2013-11-14 14:40
Cześć Marek

Mam prośbę. Czy mógłbyś mnie (i innych młodych czytelników) poinstruować w jaki sposób spotkać taką dojrzałą panią chcącą zemścić się na mężu poprzez przygodny seks?

pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2013-11-14 15:35
Wyskocz do dowolnego klubu w Twoim mieście, gdzie grają muzę z lat 80tych. Do wyboru i do koloru na pęczki, chude, grube,mniej i bardziej pomarszczone ;-)

Oczywiście panowie siedzą w domach bądź na piwie i udają tolerancyjnych małżonków ;-)

Uważaj na HiV i inne weneryki.
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # A 2013-11-14 16:58
Gorzej że głęboka wiocha i trzeba się trochę najeździć. :)
Myślałem że da się jakoś przez internet ech...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2013-11-14 18:59
Przez internet nie radzę. Głównie desperatki i pasztety ekstremalne. Poza tym możesz trafić na pedzia co się poda za ryczącą czterdziechę ;-) Klub zdecydowanie, wydaj te parę złotych na bilet, wejściówkę...ty lko piwa nie stawiaj ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # A 2013-11-14 19:50
A to czemu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2013-11-14 20:11
..bo białe Martini z lodem :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-14 23:04
Cytuję A:
Gorzej że głęboka wiocha i trzeba się trochę najeździć. :)
Myślałem że da się jakoś przez internet ech...


Da się, da się... to tylko kwestia gadki. Bądź bezczelny i uroczy, trenuj.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # A 2013-11-14 23:16
Jakieś konkretne polecane stronki, sympatia, badoo?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-14 23:01
Cytuję A:
Cześć Marek

Mam prośbę. Czy mógłbyś mnie (i innych młodych czytelników) poinstruować w jaki sposób spotkać taką dojrzałą panią chcącą zemścić się na mężu poprzez przygodny seks?

pozdrawiam


Ja znam tylko jeden sposób, net. Rysiek poleca kluby, ale ja i wielu ludzi albo się wstydzi tam iść, albo ich nie stać na takie wyjście. Niektórzy mają IBS i nie dojadą... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Piotrek 2013-11-14 15:14
Jeden z komentarzy dobry:

"Była metoda na wnuczka, teraz doszła nowa... METODA NA ZELTA... Szukasz starego, bogatego, naiwnego zgreda...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-14 23:02
Cytuję Piotrek:
Jeden z komentarzy dobry:

"Była metoda na wnuczka, teraz doszła nowa... METODA NA ZELTA... Szukasz starego, bogatego, naiwnego zgreda...


Panie triumfują... wziął młodą dupę, oszukała go, czyli "sprawiedliwość " istnieje...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Manio 2013-11-15 21:59
Przerąbane mieć świadomość, że ją utrzymujesz, coś może nawet czujesz i się troszczysz, a kto inny ci ją rucha.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2013-11-14 15:32
Metoda na wnuczka jest karalna a ta jest...wspieran a przez prawo :-)

W tym wypadku nawet wstecz prawo działa :-)
Genialne :lol: :lol: :lol: :lol:

http://forumprawne.org/prawo-rodzinne-opiekuncze/477640-zwiekszenie-alimentow-o-100-a.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-11-15 08:37
Damskie kurewstwo świetnie obrazuje poniższy dowcip.

Rozmowa kobiety z panią mecenas przed sprawą rozwodową.
- Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża musimy na niego coś mieć. Czy mąż pije?
- Nie, skąd, jakby tylko spróbował to ja bym mu....!
- Czy nie daje pieniędzy?
- Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza...już by mi tylko schował złotówkę to ja bym mu...
- A może bije Panią?
- K...wa , tylko by rękę podniósł, to ja bym go przez okno pogoniła...
- A co z wiernością?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!

Najgorsze, że nie jestem pewien, czy w realnej sytuacji, taka argumentacja nie spodobałaby się pani sędzinie i nie dopieprzyłaby Kowalskiemu alimentów z kosmosu za niewierność.

Inna historia - znajomy dostał rozwód z orzeczeniem jego winy (mimo, że żona wystąpiła o rozwód bez orzekania o winie, bo znalazła sobie młodszego kochanka). Sędzina stwierdziła, że to, że jego żona ma kochanka to wina męża... Na szczęście nie ma z czego płacić alimentów dla niej, bo jest skromnie żyjącym emerytem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Manio 2013-11-15 21:55
Mojego sąsiada żona oskarżyła, że bił ją i dzieci. Żonka miała tylko potwierdzenie mamusi. Nigdy nie było hałasów, nigdy nie było policji, ani innych śladów jakoby kogokolwiek bił. Całe dnie był na podwórku, remontował dom, więc świadkami byli budowalańcy, mechanicy z warsztatu który wynajmuje a nawet studenci którym wynajmował pokój. Sprawę wygrał, a żonka? nie ma się gdzie podziać, to dalej mieszka w JEGO domu, ale w osobnym pokoju... paranoja!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-16 00:46
Cytuję Manio:
Mojego sąsiada żona oskarżyła, że bił ją i dzieci. Żonka miała tylko potwierdzenie mamusi. Nigdy nie było hałasów, nigdy nie było policji, ani innych śladów jakoby kogokolwiek bił. Całe dnie był na podwórku, remontował dom, więc świadkami byli budowalańcy, mechanicy z warsztatu który wynajmuje a nawet studenci którym wynajmował pokój. Sprawę wygrał, a żonka? nie ma się gdzie podziać, to dalej mieszka w JEGO domu, ale w osobnym pokoju... paranoja!


Miał fart że poświadczyli za niego... ja znam takie sprawy gdzie nikt nie chciał się mieszać, a faceta zniszczono. A była taka wspaniała miłość...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-16 09:52
Generalnie w rodzinnych jest tak, że ty aby udowodnić cokolwiek musisz mieć sześć segregatorów, dokumentację zdjęciową i najlepiej świadka a i tak pani w todze pokręci głową w z znamienitym...o j coś tu pan kręcisz ;-) Pani mówi z głowy i wszystko jest protokołowane :-D Tak się tworzy dowody bo protokół z posiedzenia staje się dowodem. To jest generalnie chora do cna instytucja, którą należałoby razem z RDOKami zaorać :-) Niestety pomnik matki polki na to nie pozwoli bo by rysa na szkle powstała...z doświadczenia powiem jedno - unikać sądów na tyle na ile się da. Wszystko co się tam odbywa to chaos i czysta loteria bazująca głównie na stanie emocjonalnym orzekającej pani ;-) także nawet mając mocne dowody w swojej sprawie masz 50% szans, że przejebiesz :-D

Musicie przyznać, ze to niewiele jeżeli chodzi o ludzkie życie (nie oszukujmy się, komornik potrafi zniszczyć nawet twardziela) ;-)

Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Manio 2013-11-17 01:18
Sprawę dla reportera oglądałem niedawno. Komornik wylicytował za 100 tys. materiały warte 650 tys. a dom, warsztat i działke warte 6mln (z maszynami) za 2,5mln.

Oczywiście wszystko sprzedał kolegom...
Nic tylko zakopać gnoja w lesie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek 2013-11-17 10:47
Możesz mu naskoczyć. To jest kradzież w ramach prawa - prawo jest tak skonstruowane, żeby legalizować kradzieże. Nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu. Im prostsze prawo tym mniej roboty dla ludzi z korporacji prawniczych = mniej kasy.

Władza, dupa, pieniądze - kolejność dowolna. Niestety ale te świat to kloaka i tylko ludzie zupełnie ciemni mogą egzystować w miarę spokojnie. Jak ktoś raz dotknie prawdy to już nigdy nie wróci tam skąd przyszedł...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-11-17 14:32
Dzięki instytucji małżeństwa kręci się ogromny biznes. Zaczynając od kleru i prawników a kończąc na organizujących ogromne imprezy weselne w stylu "zastaw się a postaw się".
Żeby to wszystko się kręciło prawo musi być skomplikowane, nielogiczne i możliwe do kreatywnej interpretacji. Nawet pozornie proste "boskie prawo" - 10 przykazań jest przekombinowane .
Świetnie uprościł tą listę genialny George Carlin:
www.youtube.com/watch?v=ITsL91vlIcM

P.S.Ryśku napisałem kilka dni temu do Ciebie na e-maila, którego dostałem za pośrednictwem Marka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek 2013-11-17 16:29
Zaraz sprawdzę. Czytam pocztę stamtąd okazjonalnie.
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-16 00:45
Cytuję Jajacek:
Damskie kurewstwo świetnie obrazuje poniższy dowcip.

Rozmowa kobiety z panią mecenas przed sprawą rozwodową.
- Pani Kowalska, żeby rozwód był z winy męża musimy na niego coś mieć. Czy mąż pije?
- Nie, skąd, jakby tylko spróbował to ja bym mu....!
- Czy nie daje pieniędzy?
- Nie, absolutnie, oddaje wszystko co do grosza...już by mi tylko schował złotówkę to ja bym mu...
- A może bije Panią?
- K...wa , tylko by rękę podniósł, to ja bym go przez okno pogoniła...
- A co z wiernością?
- O! Tu go mamy! Drugie dziecko nie jest jego!

Najgorsze, że nie jestem pewien, czy w realnej sytuacji, taka argumentacja nie spodobałaby się pani sędzinie i nie dopieprzyłaby Kowalskiemu alimentów z kosmosu za niewierność.

Inna historia - znajomy dostał rozwód z orzeczeniem jego winy (mimo, że żona wystąpiła o rozwód bez orzekania o winie, bo znalazła sobie młodszego kochanka). Sędzina stwierdziła, że to, że jego żona ma kochanka to wina męża... Na szczęście nie ma z czego płacić alimentów dla niej, bo jest skromnie żyjącym emerytem.


No bez kitu, przecież żona chciała bez winy? może tak sędzina zrobić?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-11-16 10:24
Niestety sędzina może wszystko, a nie musi niczego. Normą jest, że przychodzi na rozprawy kompletnie nieprzygotowana.

Facet, któremu sędzina wmówiła winę to ojciec kolegi. Prosty, poczciwy facet. Najlepsze, że na pytanie sędziny, czy jego małżonka była dobrą żoną, odpowiedział, że jak najbardziej była. Właściwie złego słowa na nią nie powiedział. Sędzina pomyślała sobie: "no to możemy spokojnie dopieprzyć niedorobowi" i tak zrobiła. Fagas małżonki z kochanka stał się "pocieszycielem ", bo "oni się tylko przytulali". Zresztą szybko ją zostawił, gdy dowiedział się, że duży dom z gospodarstwem rolnym, w którym mieszkali małżonkowie, został kilka lat wcześniej przepisany na ich syna. Najgorsze, że nadal, po rozwodzie, mieszkają w tym samym domu. Syn nie mieszka w tym domu, ale nie ma sumienia jego sprzedać i wypieprzyć matkę na bruk, mimo że zrobiła mu w życiu masę kurewstwa. Mógłby, bo rodzice nie mają zagwarantowaneg o dożywocia w tym domu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Esej 2013-11-16 20:32
3 rzeczy, zeby uzdrowic sytuacje w polskich rodzinnych:
a) parytety
b)ograniczenie wysokosci alimentów
c) wprowadzenie zasady, ze zawsze musi być conajmniej 1 osoba w składzie sedziowskim płci przeciwnej.

Tymczasem jak juz kiedys pisałem TK poszedł w te strone, ze alimenty mozna płacic nawet dożywotnio na małoznke oraz ze ci co spuszczali sie do szklanki o oddawali to do banków spermy, moga byc pozywani o alimenty.

Wogole sadownictwo w PL ledwo zipie, no ale prosze mi podac przykład jakiejkolwiek branży, w której przewaga kobiet (około 70%, ale prosze spojrzec na młode roczniki które ida na sedziego- masakra 90!!!- kobiety) przyczyniła sie do rozwoju branży, a nie zagmatwania, spowolnienia, a nastepnie recesji. Prosze nie pisac o stoczniach czy kopalniach, bo tam rozjebali do politycy, a nie pracownicy. Pracownicy uratowali bydgoską PESĘ i dzisiaj ten zakład jest przykładem, jak funkcjonowałby polski przemysł, gdy czosnki nie wypompowywały z PL codziennie po kilkadziesiat milionów dolarów, dzieki bucholtzowsko-d ickmanowskiemu cudowi gospodarczemu i grubej kresce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Grzesiek 2013-11-14 17:42
czemu nie moge wejsc na ecoego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-14 23:03
Cytuję Grzesiek:
czemu nie moge wejsc na ecoego?


Wyłączyłem, atak spamu jest koszmarny. W parę minut ok. 500 komci z reklamami przyszło. Całe dnie kasuję, to nie ma sensu. Musi mi ktoś pomóc zainstalować captcha. Chętny ktoś kumaty na skype mi poświęcić piętnaście minut?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Manio 2013-11-15 21:42
gdy masz stronę na skrypcie, to niestety bez captchy boty spamowe Cię zjedzą. Kto kumaty pomóżta Markowi!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-16 00:43
Cytuję Manio:
gdy masz stronę na skrypcie, to niestety bez captchy boty spamowe Cię zjedzą. Kto kumaty pomóżta Markowi!


Masakra z botami jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-14 23:08
Mikro opowiadanko:

Cytat:
Jestem wojownikiem, bestią w ludzkiej skórze... tak lubię o sobie myśleć. Kim jestem? jestem jaki jestem... z przekonań liberałem, hobbystycznie striptizerem, osiem lat już garuję w gimnazjum, pieprzona matma... kilka miesięcy temu przeżyłem iluminację; była fajna imprezka, ładne świnki i dużo kwasu. Miałem wizję, w trakcie której ze ściany która stała się okładką Najwyższego Czasu, wyszedł wielki Korwin. Głową sięgał niebios, miał rogi a jego głos był tak donośny i piękny... podał mi rękę, poklepał po plecach i wzniecił zapał do walki. Gdy rano jakoś doszedłem do siebie, zrozumiałem że walka z socjalistyczną bandą czworga musi przejść na poziom czynu. Od teraz jestem z braćmi na pierwszej linii frontu. Gdy oni siedzą przed komputerami, sącząc ożywczą wiedzę w głowy motłochu, ja działam. Podrywam starsze panie w urzędach pracy, robię zabójczy striptiz i doprowadzam do kopulacji w trakcie której zarażam ich grzybicą. Moje cele? wyeliminować wszystkie urzędniczki bandy czworga, rozpieprzyć system zła od środka. Biorę od mamy dziesięć złotych, kapcie i biegnę do szkoły. Po niej idę do urzędu, wybierać i polować na moje ofiary. Zapuściłem wąsy, a pita codziennie gorzałka wzmocniła i urozmaiciła w basowe akcenty mój głos. Uważaj socjalisto lewaku pieprzony... kryję się w cieniu, skąd atakuję Twoją mamę, babcię i ciotki...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Fred 2013-11-16 00:18
Szybkie pytanie: zaruchałbyś grubaskę?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-11-16 00:44
Cytuję Fred:
Szybkie pytanie: zaruchałbyś grubaskę?


Mnie pytasz? a jeśli tak, to czy nie wydaje Ci się że forma pytania jest dość brzydka?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lampsa 2018-02-27 22:23
Cytuję Marek:
Cytuję Fred:
Szybkie pytanie: zaruchałbyś grubaskę?


Mnie pytasz? a jeśli tak, to czy nie wydaje Ci się że forma pytania jest dość brzydka?

Ależ ty sam nie raz piszesz, że jakiejś kobitce byś "zerżnął cipkę", itp.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-11-17 12:56
Ostatnio miałem "przyjemnosc" siedziec w pracy z kilkoma kolezankami przez kilka godzin. No i oczywiscie przysłuchiwałem sie ich rozmowom chcac wyrobic sobie jakis obraz sytuacji i towarzystwa damskiego z którym mam do czynienia. Dodam tylko, ze sa to kobiety tzw. wykształcone. Wnioski sa przerażające:
1) totalny brak zainteresowania czymkolwiek, jedyna pasja to chlanie goudy, plotkowanie i robienie w wała głupich facecików. O temat powazniejszych mozna zapomniec
2)swietna znajomosc przepisów prawa rodzinnego, co przysługuje, jakie alimenty na co na jak długo itd. byłem zszokowany tak dogłebna znajomoscia tematu przez Panie. Mniemam tez ze ich "męzczyzni" nie maja zielonego pojecia na temat tego, o czym wybranki serca zawziecie dyskutują.
3) brak wiekszych skrupułów- ma taka panienka chłopaka, która formalnie kocha, ale patrzy mi sie tak głęboko w oczy, ze gdyby mogła to zaraz na tym stole bym ja mógł ostro zapinać od tyłu. Nie chce nawet mysleć o zachowaniu takich panienek po alkoholu. W sumie to teraz juz mało mnie dziwi fakt ze przynajmniej 1/4 dzieci ma innego tatusia, niz tego który je prowdzi w niedziele na mszę swietą, a potem kupuje łakocie w supermarkecie.

I to sa te tzw. wykształcone. Otóż po raz kolejny widac ze zaden papierek ne zastapi mentalnosci, wpajanej tubylczym kobietom od dziecka. Juz kiedys o tym pisałem, to ze siedzi 40letnia rozwódka w todze tzw. wykształcona to nic nie znaczy i w majestacie tragicznie skonstruowanego prawa decyduje własnie o grabiezy Twojego majątku, kierując sie "kobiecą logiką" i stanem emocjonalnym (słynne PMS) na dzien zamkniecia przewodu sadowego. Panowie, rzygać się chce, gdy sie widzi cos takiego i gdy jest sie bezsilnym wobec tego. No ale juz dawno ktos powiedział i to ktos wielki, ze kobiety w zyciu publicznym to nieszczescie dla państwa. Głowne argumenty damulek to to ze sie "razem dorabiamy", a następnie słyszę jak jedna jęczy, ze musi ugotowac dla chłopaka żarcia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-11-17 14:42
Cytat:
Głowne argumenty damulek to to ze sie "razem dorabiamy", a następnie słyszę jak jedna jęczy, ze musi ugotowac dla chłopaka żarcia
Znajomy, który rozstał się z żoną opowiadał mi, że w ciągu całego ich 10-letniego związku jego "połówka" nigdy, dosłownie nigdy, nie ugotowała obiadu. Pewnie jest do wyższych celów. Przy okazji - zażądała od niego 3,5 tys.zł alimentów (facet nie jest jakimś Kulczykiem - pracuje jak przedstawiciel handlowy).
Co ciekawe ten idiota na początku mówił, że będzie twardy, później odpierdoliło mu na punkcie dziecka i związał się z nią ponownie, jak twierdzi, teraz na zupełnie innych warunkach...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-11-17 16:41
Na takich, że ma mordę w kuble i nie ma prawa bulgotać. Jak jeszcze mieszkałem w Wawie na ekskluzywnym osiedlu dla lemingów, to widziałem takie egzemplarze na spacerach z małżonkami i dziećmi niemal co weekend. Zniewoleni, zniszczeni przez system ludzie o pustym wzroku i udawanym życiu...płakać się chce - dobrze, że mnie już to nie dotyczy. 3,5 klocka nie dostanie ale one dobrze wiedzą, że żądać można ile się podoba i co pół roku więcej. Z reguły pani w todze zasądza połowę tego co baba chce, chyba że pozwanym jest obsrajtygiel - ale to wtedy nie ma kłopotu bo nawet komornik nie pomoże a wielu ludzi woli kryminał dla alimenciarzy i wygodne życie niż martwienie się co dzień co do gara włożyć. Problemem są normalni mężczyźni i ojcowie, którzy są niszczeni dzień po dniu przez kanalie wykorzystujące kulawe prawo stworzone w latach 60tych ubiegłego wieku, kiedy to ideałem faceta był grubas zasypiający w fotelu po robocie (ważne, żeby kasę przyniósł) a kobitki rozwodziły się wtedy, gdy nie mogły się doliczyć zębów w przedpokoju. Media zrobiły kobitkom taką wodę z mózgu, ze parę pokoleń za to zapłaci - niestety, ale żeby czerpać z rozwoju świata trzeba być odpornym mentalnie na łajno a one przez tę swoją emocjonalność niestety nie są. Innymi słowy...pakując im przemyślane treści na temat emancypacji kobiet, ich roli w życiu, powagi, znaczenia itp musiałyby być gotowe na jej przyjęcie a nie na interpretację - inaczej to tak jakby dziecku w stodole dać butelkę z benzyną i zapałki...

PS: Wrzucę później link to artykułu pewnego dziennikarza, który został ZAOCZNIE skazany na 7k PLN alimentów wraz z półrocznym okresem wstecz a dowiedział się o fakcie od komornika, który wystawił na licytację jego mieszkanie. Obecnie facet siedzi w kryminale i z przerwami publikuje pewne rzeczy - niestety dostał łatkę oszołoma a w sądach nie ma szans bo jest już znany wśród palestry jaki wariat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd