Najnowsze felietony

wtorek, 05 listopad 2013 16:14

Seksić być dobra

Napisał 
W swojej karierze blogerskiej (jeśli można to tak górnolotnie nazwać) zetknąłem się z tysiącami facetów. Większość przyciągnęło pragnienie zdobycia umiejętności "podrywania". Techniki uwodzenia, opanowanie mowy ciała? to fajna nauka, ale jest ona zaledwie pierwszym stopniem na drodze ku doskonałości.

Adepci sztuki sekszenia

Nie uczę jak podrywać, bo wiem że stać Cię na więcej. Nie nauczę Cię jak rzucać się na ochłapy i resztki, tylko wskażę drogę ku czemuś znacznie większemu, głębszemu i wspanialszemu. Mężczyźni jednak wiedzą swoje. Chcą wyrywać, seksić i mieć frajdę z tego wszystkiego. To nic złego, ale można mieć znacznie więcej. Wyrywanie i seksowanie to nic w porównaniu z tym, jakie masz możliwości. Stać Cię na takie cuda, których nie da Ci nic innego; chciej więcej, zdobądź więcej, ochłapy zostaw tym, którzy zamiast w gwiazdy wolą patrzeć w błoto. Gotowy na lekcję? by osiągnąć sukces będziemy musieli się zanurzyć w opary psychologii, szczyptę religii i okruchy bezeceństwa; czyli wszystko to, co nas kształtuje.

Świat łga

Świat to jedno wielkie oszustwo; i nie chodzi o zwykłą książkę do historii, gdzie zdrada, kłamstwo i skrytobójstwo jest na porządku dziennym od tysięcy lat - to tylko skutek, a przyczyna tkwi w okresie dorastania. Przychodzisz na świat niewinny i doskonały, a wychowanie Cię deprawuje i niszczy. W tym procesie tworzenia Twojego umysłu, ogranicza się Twoje możliwości w niezwykle sprytny sposób niemal do zera. Pomyśl - czy robiąc coś precyzyjnego, zrobisz to dobrze nie będąc tego pewnym, czując wahania, wątpliwości, będąc rozbitym psychicznie? uda Ci się tylko fartem. Tak właśnie zrobiono z dziećmi za młodu. Seks to największa siła i energia człowieka, to tworzenie. Religie (wszystkie bez wyjątku) wmówiły Ci że jest on grzeszny i zły, ale nie tylko one - to także media, gdzie można podrzynać gardła, ale pokazanie piersi oburza i gorszy porządnych, bogobojnych obywateli. Pierś bardziej ich przeraża, niż brutalne morderstwo, wielka tragedia gdzie człowiek wbrew swej woli traci życie.

Ofiara wierzga nogami, wrzeszczy, charczy, wypróżnia się w spodnie; jest śmiertelnie przerażona a za nią uśmiechnięty, radosny psychopata grany przez przystojnego aktora. I taka scena jest dopuszczalna, a kobiecy sutek budzi gniew, okrzyki o bluźnierstwie, bezczeszczeniu sztuki filmowej i deprawowaniu dzieci. To ma być normalne? Spójrz na kościelnych świętych - wszyscy nie uprawiali seksu, nienawidzili go; smutni, zrezygnowani, nienawidzący życia, totalnie bez energii życiowej którą sami zahamowali. Najważniejsza kobieta w kościele niepokalanie poczęła, czyli bez seksu. Gdzie nie spojrzysz, wszędzie ktoś coś ma do tego nieszczęsnego seksu. wszędzie smutne, poważne twarze - ci ludzie niecierpliwie czekają na śmierć, na wieczną nagrodę, na ucieczkę z piekła na ziemi, gdzie cała moc człowieka została zdeptana i wyszydzona. Wmówiono im że siła, seks i moc jest grzeszna, zrobiono idola z cierpienia, bezradności i bólu. Biedni i słabi mają posiąść ziemię, bogaty nie przejdzie przez ucho igielne, Bóg testuje Hioba cierpieniem... takich sugestii są tysiące, jesteś nimi cały przesiąknięty. I nawet jeśli jesteś ateistą, nie wierzysz w to świadomie, to te niezwykle niszczące i negatywne sugestie w Tobie tkwią; otaczają nas zewsząd, chociażby w postaci symboliki krzyża. Podświadomość bardzo lubi symbole, nie rozumie słów. Krzyż kojarzy się z bólem, męką, cierpieniem - i nagrodą za to. Twoja podświadomość wierzy, że za cierpienie istnieje nagroda. I nie ma znaczenie, że świadomie zdajesz sobie sprawę z bezsensu tego stwierdzenia.

Kto się boi pająka?

To jak z fobią, np. arachnofobią. Człowiek świadomie wie że mały pająk mu nie zagraża w żaden sposób, a jednak panikuje. Kto panikuje? świadomość nie, ona wie że ugryzienie tego pająka boli mniej niż capnięcie komara. Panikuje podświadomość. To dość złożony temat, ale właśnie tak to działa. Zwróć uwagę na reklamy które uważasz za kompletnie idiotyczne, żałosne i śmieszne. Głupie, prawda? a widzisz, tuzy biznesu ładują w nie grube miliony, bo one zwyczajnie działają. Nie na świadomość, Twoja świadomość nikogo nie interesuje - oddziałują na podświadomość. Ty się śmiejesz, a podświadomość to "łapie"... ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Jako logika i świadomość, masz niewiele w życiu do gadania. Rządzą emocje, nad którymi nie masz żadnej kontroli. Emocje to podświadomość, dlatego mądry człowiek uczy się jak ta część jego umysłu działa - głupi uważa że jest mądry, i łyka wszystko jak pelikan nawet o tym nie wiedząc.

Wojna wewnętrzna

Co się teraz dzieje? chcesz seksu, ponieważ człowiek jest istotą seksualną, ale masz wmówione że Bóg nie lubi seksu, zwłaszcza tego bez ślubu kościelnego i dla przyjemności. Pojawia się konflikt wewnętrzny - już nie działasz pewnie, przebojowo, tylko jesteś przepołowiony. Jedna część chce czegoś, a druga z nią walczy. W efekcie walki z energią seksualną, stajesz się energetycznym wrakiem, co jest pochwalane i uznawane za objaw walki ze swą grzeszną, złą naturą. I nawet jeśli nie wierzysz w Boga, to powtarzanie w dzieciństwie i wpływ mediów Cię bezwzględnie warunkuje. Mówisz bądź myślisz seks - i już pojawia się reakcja emocjonalna, obrzydzenie, lęk, wstręt. Pawłow potrząsał dzwonkiem i pies się ślinił - wystarczyło powtarzać ileś razy dawanie jedzenia, poprzedzane dźwiękiem dzwonka. Dokładnie tak samo uwarunkowano ludzi - poprzez powtarzanie. Wierzący byli warunkowani w świątyniach, niewierzący przed telewizorem, poprzez media, gazety... Po to wszelkim religiom potrzebne są dzieci - by je osłabić wewnętrznie, stworzyć w nich konflikt (czyli cierpienie) a potem na nim całe życie bezwzględnie żerować, obiecywać gruszki na wierzbie za realne pieniądze.

Konflikt sprawia że cierpisz. Nie możesz się w pełni przejawiać - coś w Tobie ciągle Cię oskarża, brzydzi. Te warunkowanie z dzieciństwa, i jeśli go z siebie nie wyrzucisz (przy akompaniamencie wrzasków o piekle i diable) będzie z Tobą całe życie. Nie jest to Twoje - po prostu ktoś Ci to włożył do głowy, a byś się z tego nie uwolnił, wmówiono Ci bajki o diable i wiecznych mękach w piekle. Zainstalowano Ci automatycznego strażnika, który dwadzieścia cztery godziny na dobę dba byś sam się nienawidził. Jak widzisz, wszystko zostało dokładnie przemyślane, zaplanowane i wprowadzone w życie. Genialny pomysł, a jeśli znasz trochę lepiej to jak działa podświadomość, zszokuje Cię jak to wszystko zostało w nieludzki wręcz sposób obliczone.

Manifestacja bólu

Gdy dorastasz, ten konflikt różnie się przejawia. Może być depresja, syndrom ofiary, agresja, głupota, nienawiść do rodziców czy nauczycieli... ale masz już w sobie wielki ból, Twoja moc została podzielona, skierowana nie tam gdzie trzeba. Później jest jeszcze gorzej - reklamy i media opracowały wizerunek idealnej kobiety i idealnego faceta. Jest on tak stworzony, byś nigdy nie osiągnął ideału. To sprawia że ciągle czujesz się niepełnowartościowy, ciągle chcesz się zmienić. Później dochodzą kolejne pragnienia, przedmioty które chcesz mieć. Sławni ludzie wynajęci do reklamy szmelcu budzą w Tobie pragnienie, wzmacniane przez fajną muzykę, interesujące otoczenie. To profesjonaliści, doskonale wiedzą jak zmienić guano w pyszny tort. Pragniesz, i od tej chwili pracujesz, by konsumować, kupować wszystko to, co w większości jest Ci zbędne.

Cierpienie ogłupia

Podsumujmy - mamy młodego mężczyznę, który jest ze sobą skonfliktowany, nie kocha się ponieważ wmówiono mu że wiele mu jeszcze brakuje do ideału (fizycznego bądź psychicznego). On może mówić że się kocha, ale dopóki ma w sobie konflikt, miłość do siebie jest absolutnie niemożliwa. To powoduje ból, smutek. Mamy człowieka który cierpi. Przyjrzyjmy się temu cierpieniu, czym ono jest? to głównie napięcie, Twoje mięśnie są spięte, i większość ludzi nie ma o tym zielonego pojęcia. Są spięci i zaciśnięci całe życie, myśląc że to jest normalne; nie, nie jest. Stres to także choroba ciała, ponieważ adrenalina jest wydzielana głównie po to, by dać Ci siłę do walki bądź ucieczki. Działa ona tak, że krew z niepotrzebnych w tej chwili organów płynie do mięśni, serca i płuc, dając Ci większą wydolność. Ten mechanizm jest wspaniały, jeśli trwa tyle co realne zagrożenie. Gdy mija, organizm szybko naprawia uszkodzenia nim wywołane. Jednak większość ludzi żyje w nim cały czas, i ich organy nie są odpowiednio ukrwione. Siada zdrowie, ale to nie koniec wyliczanki. Człowiek który cierpi, doświadcza też otępienia. Im większe cierpienie, tym większe otępienie. To stan szoku, który każdy z nas zna - doświadczamy go po śmierci bliskiej osoby, po pobiciu, czymś co nas przeraziło.

Nie chcemy się ruszać, tkwimy w bezruchu, oddech się spłyca. I znowu większość ludzi żyje pod wpływem hormonów, które ich otępiają. To ratuje nas przed cierpieniem, przed wielkim bólem, ale oznacza że człowiek ciągle cierpiący głupieje. Stąd nauka najlepsza jest w stanie odprężenia, relaksacji, co powszechnie się wykorzystuje. Im mocniej jesteś napięty, tym nieprzyjemniej i dziwniej się dzieje. Przyzwyczajasz się z czasem, do wszystkiego można. Ludzie którzy uczą się relaksu, doświadczają niesamowitych doznań - zalewa ich przyjemne ciepło, poczucie przyjemności, całe ciało pulsuje sloneczną radością... umysł staje się jasny i przejrzysty, ogarnia Cię dziwna szczęśliwość... ale powrót ze stanu relaksu (trening autogenny Schultza/medytacja itd.) przywraca stary ból. Powoduje je cierpienie w myślach człowieka, głęboki konflikt sztucznie w nim wykreowany. Niemniej ludzie czują już różnicę między oboma stanami; różnica jest kolosalna. Myślisz o czymś złym, ciało reaguje jakby działo się w rzeczywistości. Zrób eksperyment - pomyśl o kimś kto Cię obraża. Czujesz? od razu wszystko nabiera ciemniejszych barw, rośnie tętno, zalewa Cię adrenalina. Pomyśl o czymś co Cię odpręża - cialo się uspokaja, umysł milknie, czujesz się dobrze... wyobraźnia (a raczej podświadomość) nie odróżnia czy coś dzieje się realnie, czy tylko w myślach. Miliardy ludzi w każdej chwili tkwi w swoich myślach - wyobrażają sobie przykre rzeczy dzięki czemu są, mówiąc ordynarnie - naćpani, otępiali. Sami sobie to robią.

Oddasz miliardy?

Człowiek żyje i cierpi. Nie wie skąd w nim ten ból, pustka, niechęć do życia, brak energii do życia i działania. Badania medyczne dobre, zdrowie dobre, najedzony, ma pieniądze na rozrywki... ale ciągle cierpi. Lekarze dają wtedy leki psychotropowe, które niekiedy działają, znowu kosztem zdrowia. Przestaniesz je brać - wraca ból. Leki nie leczą, a tłumią cierpienie. Gdyby leczyły, firmy farmaceutyczne musiałyby stracić setki miliardów rocznie. Jak wiemy, ludzie zabijają dla paru groszy, a co dopiero mówić o takich sumach które dają już realną władzę - można finansować polityków, którzy tworzą dobre dla danej firmy prawo. Kto z tego zrezygnuje?

Świat najpierw Cię okaleczył, a później daje Ci iście diabelskie lekarstwo na ból. Są to przyjemnostki. Pyszne jedzenie na chemii, słodycze, papierosy, alkohol i narkotyki. Największą jednak przyjemnością jest kobieta dla faceta, bądź facet dla kobiety. Obecność przedstawiciela innej płci sprawia dużą przyjemność, budzi pożądanie, pragnienie zjednoczenia. Ludzie nagle czują że znaleźli sens życia, zalewa ich energia, motywacja do życia, chcą tańczyć i śpiewać. To hormony zakochania, które utrzymują się do dwóch lat. Natura to tak zaprogramowała, by zakochany człowiek spłodził dziecko. Naturze nie zależy na Twoim szczęściu, radości, spełnieniu i znalezieniu sensu życia; natura chce byś się rozmnażał. Po to daje Ci stan hormonalnego haju, który poeci opiewają jako cudowną miłość. A to nie miłość tylko ćpanie...

Stłumić ból snickersami

Oto prawdziwa przyczyna wszelkich nałogów; obżarstwa, palenia, picia, ćpania, nałogowego seksu i wszelkich innych dziwactw. Ludzie próbują przyjemnostkami zatkać tę ziejącą ogniem piekielnym dziurę w sobie, zgasić płonący ból. Świat dał im ból, i świat daje im receptę. A cóż ta recepta powoduje? choroby, nadwagę, upadek ciała, stres, zabranie możliwości doświadczenia szczęścia, bo jaką w życiu ekstazę może poczuć alkoholik czy narkoman? dla nich istnieje tylko to, co daje te nędzne ochłapy przyjemności.

Dlatego pytam moich czytelników - chcesz lepiej podrywać, chcesz mieć więcej seksu, ale po co? jaki w tym cel? oczywiście, to próba zgaszenia tego podstawowego bólu w człowieku. I z tego co wiem, żaden zawodowy podrywacz tego Ci nie powie; prawdopodobnie tego nie wie, i bardzo możliwe że go także mocno boli. Podrywał, gdyż emocje zakochania dają mu ekstazę przysłaniającą chwilowo ból - powtarzał to tyle razy, że doprowadził do perfekcji. Uczy podrywu i robi to dobrze, ale nie uczy najważniejszego - niezależności człowieka od świata.

Nie szmać swojej kobiety...

To niezwykle proste; jeśli potrzebujesz kobiety bądź mężczyzny do tego by zmniejszyć swój ból, nie możesz tej osoby w pełni kochać. Używasz ją jak plaster na ranę... ukochana kobieta staje się więc panadolem. I gdy odejdzie, zabierze ze sobą podniecenie jakie dawała, a które zakrywało pustkę w Tobie. Ten ból nie jest dlatego że kobieta odeszła - to Twoje hormony przyjemności wyzwalające się przy niej zniknęły, więc ujrzałeś to co zawsze - pustkę, bezsens i ból. Zamiast kupować pistolet by strzelić byłej w głowę (czyli jak ja niemalże zrobiłem), bądź wdzięczny. Ona odchodząc ukazała Ci prawdziwy problem. A Ty co robisz? idziesz do guru podrywania, by ten nauczył Cię trików psychologicznych "jak sprawić by ex wróciła". Oczywiście, takie metody istnieją, wiele razy je opisywałem. Ale to tylko plaster na ranę postrzałową; Ty nie chcesz tej kobiety, tylko by ból minął. Nie kochasz jej i nie szanujesz... wykorzystujesz ją do prymitywnego celu, używasz ją jak ścierkę. Możliwe że kobieta podświadomie to wyczuwa, stąd ciągłe konflikty. Kobiety robią to samo z facetami, ponieważ kobieta została przez świat jeszcze bardziej okaleczona. Moim zdaniem kobieta z natury jest bliżej prawdy, ponieważ jest istotą emocjonalną. Prawda to uczucie, odczucie... a nie słowa które stworzył człowiek do komunikacji. Stąd kobietę dużo mocniej zdeprawowano. Nauczono ją że sens jej życia to chłop i dzieci, a wszystko inne, choćby tego z serca pragnęła jest puste, płytkie, żałosne i nienormalne. Niepowtarzalną jednostkę wpasowuje się siłą w społeczny wzór, co jest przyczyną wielkich cierpień.

Gdy wydarzy się wielkie szczęście, odejdzie od Ciebie żona, kobieta której ufałeś... ciesz się, raduj. Nawet nie wiesz jakie to szczęście, że stało się to teraz a nie za kilka, czy kilkanaście lat. Jeśli dobrze wykorzystasz to co się stało, czeka Cię wiele, naprawdę wiele szczęścia i radości w życiu. Już nigdy nie zrani Cię żadna kobieta, będziesz prawdziwie wolny i niezależny. Już nikt nie naciśnie guzika "krytyka" byś czuł się źle, i nikt nie naciśnie drugiego guzika "pochwała", byś czuł się doceniony i ważny. To Ty będziesz miał kontrolę nad tymi guzikami, i wciskał je wedle swojej, a nie cudzej woli. To oczywście doprowadzi do furii Twoich przyjaciół i bliskich. Skończyła się darmowa wyżerka...

Rozkosz bez powodu...

Ludzie wchodzą w związki z ludźmi, których prawdziwie nie kochają - mają dzieci których nie chcą, nienawidzą swojej pracy, siebie, swojej rodziny. Wszystko przez to, że próbują znanymi sobie (spapugowanymi od otoczenia, które też je w taki sposób wzięło) sposobami zagłuszyć wewnętrzny

-------------------

Szanowni Państwo. Usunąłem większą część tego felietonu, ponieważ wydaję złożoną z tych tekstów książkę; 34 moje najlepsze teksty po profesjonalnym składzie i redakcji językowej, które udostępniam w sprzedaży jako ebooka i z czasem (być może za miesiąc) książkę tradycyjną "Wyprawa po samcze runo". W celu poznania dokładniejszych informacji, zapraszam na mój profil facebook "Samcze Runo", bądź zapytanie mnie w komentarzach.

---------------

Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fapage KLIK, który prowadzi Janusz (dzięki) a za zdjęcie samców alfa dziękuję serdecznie Danielowi KLIK. Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK Strona jest bez reklam tylko dzięki wam.

Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.





Czytany 16774 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:37
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Vatezateu 2013-11-05 17:27
Taki mechanizm zauwazylem u siebie,nie uprawialem seksu nigdy a mam 25 lat i ochote wrecz nie bywalo ,ale...moj Bog w ktorego wierze nie pozwala mi na to ,malo tego doszlo w mojej psychice do tego iz zakazy i nakazy religijne tak dzialaja ze przestalem sie wogle modlic i placze ciagle kazdego dnia z tego powodu.Czuje sie zagrozony przez Boga ,czuje jego nakazy i zakazy ,wszedzie widze grzech ,to przykre bo fiut tak szaleje ze Panowie odbija mi juz, zaczynam dziwnie myslec cos dzieje sie z moja psychika chyba ,to wszystko jest dla mnie ogromnym ciezarem,walcze z tym ale czuje ze to tylko kwestia czasu jak odwiaza mnie do ''hotelu'' z dzwiami bez klamek

Pozdrawiam Panowie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-05 17:38
Współczuję... musisz przeprogramować większość religijnych przekonań w podświadomości. Spora praca, którą jednakże trzeba wykonać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # anonim 2013-11-05 17:32
dlaczego nie działa link do fanpage'a ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-05 17:37
Cytuję anonim:
dlaczego nie działa link do fanpage'a ?


Nie mam pojęcia, skopiowałem link i go wkleiłem, mi działa... jakby co to wpisz Samcze Runo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vatezateu 2013-11-05 17:46
p.s stracilem tyle lat swojego zycia ...przez leki,zakazy i tak dalej ,wicznie niska samoocena casami sie zastanawiam po co tego sie tak kurczowo trzymam ? nie stac mnie aby wyjebac to ze swojego zycia tak jak wyzej to opisales...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-06 00:25
Cytuję Vatezateu:
p.s stracilem tyle lat swojego zycia ...przez leki,zakazy i tak dalej ,wicznie niska samoocena casami sie zastanawiam po co tego sie tak kurczowo trzymam ? nie stac mnie aby wyjebac to ze swojego zycia tak jak wyzej to opisales...


U mnie proces trzeźwienia trwał jakieś 17 lat. Tak przed 18 tką zacząłem poważnie wątpić we wszystko, czytałem Murphyego i Leszka Żądło, ale dopiero teraz rozumiem te wszystkie niuanse i szczególiki.

Teraz widzę że mogło to pójść szybciej - Murphy świetnie opisuje prawdziwego Boga, ale jest kiepski w opisie podświadomości. Te modele i schematy najlepiej opisuje NLP.

Ja bym Ci proponował kupić książki Peala, Murphyego i coś z NLP, np. Bandlera - świetnie też opisuje kotwice (czyli warunkowanie) Grzesiak w książce "Ty myśl". Proces zmiany będzie trwał latami - nie przyśpieszaj go. Najmocniejsze żelazo kuje się długo. Dzięki temu cierpieniu które doświadczasz, zdobędziesz niezwykle przenikliwą świadomość. Teraz popłaczesz, później podziękujesz.

Twój wewnętrzny burdel to wielki potencjał, wielkie bogactwo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vatezateu 2013-11-05 17:57
Co myslisz Marek na temat ''burdelu'' ? zeby sobie spuscic narazie bo ochota jest ogromna poped seksualny jest nie do pobicia ,natury nie oszukasz...a ja probuje to robic ale z marnym skutkiem ,wlasnie jesli chodzi o burdel to czuje ze jesli tylko pojde tam to rownierz po smierci pojde do piekiel...taka jest fajna religia i tak ''dobry'' jest moj Bóg...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-06 00:19
Cytuję Vatezateu:
Co myslisz Marek na temat ''burdelu'' ? zeby sobie spuscic narazie bo ochota jest ogromna poped seksualny jest nie do pobicia ,natury nie oszukasz...a ja probuje to robic ale z marnym skutkiem ,wlasnie jesli chodzi o burdel to czuje ze jesli tylko pojde tam to rownierz po smierci pojde do piekiel...taka jest fajna religia i tak ''dobry'' jest moj Bóg...


Nie idź póki co.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-11-05 18:41
Vatezateu, spróbuj poczytać coś o zdrowym podejściu do seksu. Pamiętam, że kiedyś trafiłem na fajną książkę "the art of lovemaking" Przeczytanie chyba dwóch pierwszych rozdziałów rozbudziło we mnie nowe spojrzenie na tą sprawę. Wewnątrz powstała chyba opozycja do wbitych programów. To nie jest kompletny sukces, ale dał mi niezłego kopa do zgłębiania zjawiska i wogóle do życia. Ukazała się realna alternatywa miłych i przyjemnych doznań z kobietą, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Same słowa seks, zbliżenie, stosunek mają wiele pejoratywnych konotacji. Kiedy w to miejsce wstawię wyrażenie lovemaking robi się ciepło i przyjemnie. Spróbuj.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 00:27
Cytuję @Marcin:
Vatezateu, spróbuj poczytać coś o zdrowym podejściu do seksu. Pamiętam, że kiedyś trafiłem na fajną książkę "the art of lovemaking" Przeczytanie chyba dwóch pierwszych rozdziałów rozbudziło we mnie nowe spojrzenie na tą sprawę. Wewnątrz powstała chyba opozycja do wbitych programów. To nie jest kompletny sukces, ale dał mi niezłego kopa do zgłębiania zjawiska i wogóle do życia. Ukazała się realna alternatywa miłych i przyjemnych doznań z kobietą, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Same słowa seks, zbliżenie, stosunek mają wiele pejoratywnych konotacji. Kiedy w to miejsce wstawię wyrażenie lovemaking robi się ciepło i przyjemnie. Spróbuj.


Obawiam się Marcin, że to niewiele pomoże. Przekona świadomość, ale przecież ona już wie że żyje w kłamstwie. Tu trzeba przekonać podświadomość, tego kochanego Reksia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-11-06 18:36
Cytuję Marek:
Cytuję @Marcin:
Vatezateu, spróbuj poczytać coś o zdrowym podejściu do seksu. Pamiętam, że kiedyś trafiłem na fajną książkę "the art of lovemaking" Przeczytanie chyba dwóch pierwszych rozdziałów rozbudziło we mnie nowe spojrzenie na tą sprawę. Wewnątrz powstała chyba opozycja do wbitych programów. To nie jest kompletny sukces, ale dał mi niezłego kopa do zgłębiania zjawiska i wogóle do życia. Ukazała się realna alternatywa miłych i przyjemnych doznań z kobietą, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Same słowa seks, zbliżenie, stosunek mają wiele pejoratywnych konotacji. Kiedy w to miejsce wstawię wyrażenie lovemaking robi się ciepło i przyjemnie. Spróbuj.


Obawiam się Marcin, że to niewiele pomoże. Przekona świadomość, ale przecież ona już wie że żyje w kłamstwie. Tu trzeba przekonać podświadomość, tego kochanego Reksia :)

No tak, masz rację. U mnie wyglądało to tak, że mimo iż wiedziałem, że wszystko jest do dupy to nie wiedziałem, że może istnieć coś lepszego. Taka lektura powiedzmy na poszerzenie horyzontów i jest mobilizacja do pracy nad sobą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-11-05 19:31
Marek, mam pytanie. Wiele wskazuje na to, że wiele naturalnych działań, doznań człowieka zostało zablokowanych przez religię, wychowanie, edukację itd. To są te wszystkie przekonania, które unieszczęśliwia ją. Wiadomo, trzeba to oczyścić, wywalić z głowy z ciała. Na pewno jest to metoda, która prowadzi do pożądanych rezultatów. Do oswobodzenia. A jak wygląda to z innej strony? Gdyby znaleźć sposób na naturalny upust tej poblokowanej energii taką drogą, która nie napotykałaby na te wbite przekonania i poprowadzić ją. Jak by nie było człowiek jest istotą tworzącą nawyki. Czy w podświadomości znajdują się czynniki uniemożliwiając e taki powiedzmy jednorazowy proces. Bo jeżeli nie, to można by w ten sposób wytworzyć nowy nawyk oparty o głębsze doznania. Czy to miałoby szansę utrwalenia nowego podejścia powiedzmy do samego aktu płciowego? Przekierowania energii w wolne od poprzednich przekonań emocji?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-06 00:31
Cytuję @Marcin:
Marek, mam pytanie. Wiele wskazuje na to, że wiele naturalnych działań, doznań człowieka zostało zablokowanych przez religię, wychowanie, edukację itd. To są te wszystkie przekonania, które unieszczęśliwiają. Wiadomo, trzeba to oczyścić, wywalić z głowy z ciała. Na pewno jest to metoda, która prowadzi do pożądanych rezultatów. Do oswobodzenia. A jak wygląda to z innej strony? Gdyby znaleźć sposób na naturalny upust tej poblokowanej energii taką drogą, która nie napotykałaby na te wbite przekonania i poprowadzić ją. Jak by nie było człowiek jest istotą tworzącą nawyki. Czy w podświadomości znajdują się czynniki uniemożliwiające taki powiedzmy jednorazowy proces. Bo jeżeli nie, to można by w ten sposób wytworzyć nowy nawyk oparty o głębsze doznania. Czy to miałoby szansę utrwalenia nowego podejścia powiedzmy do samego aktu płciowego? Przekierowania energii w wolne od poprzednich przekonań emocji?



Nie za bardzo rozumiem Twoje pytanie. Można dokonać sprzężenia zwrotnego - robi się to pracą z ciałem, np. odpowiednio je masując, podobno wtedy puszcza złe przekonanie, ale na jakiś czas.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-11-06 18:38
Cytuję Marek:
Cytuję @Marcin:
Marek, mam pytanie. Wiele wskazuje na to, że wiele naturalnych działań, doznań człowieka zostało zablokowanych przez religię, wychowanie, edukację itd. To są te wszystkie przekonania, które unieszczęśliwiają. Wiadomo, trzeba to oczyścić, wywalić z głowy z ciała. Na pewno jest to metoda, która prowadzi do pożądanych rezultatów. Do oswobodzenia. A jak wygląda to z innej strony? Gdyby znaleźć sposób na naturalny upust tej poblokowanej energii taką drogą, która nie napotykałaby na te wbite przekonania i poprowadzić ją. Jak by nie było człowiek jest istotą tworzącą nawyki. Czy w podświadomości znajdują się czynniki uniemożliwiające taki powiedzmy jednorazowy proces. Bo jeżeli nie, to można by w ten sposób wytworzyć nowy nawyk oparty o głębsze doznania. Czy to miałoby szansę utrwalenia nowego podejścia powiedzmy do samego aktu płciowego? Przekierowania energii w wolne od poprzednich przekonań emocji?



Nie za bardzo rozumiem Twoje pytanie. Można dokonać sprzężenia zwrotnego - robi się to pracą z ciałem, np. odpowiednio je masując, podobno wtedy puszcza złe przekonanie, ale na jakiś czas.

Ach, czy mnie kiedyś ktoś rozumiał? :-?
Ok, kiedyś pewnie wrócimy do tematu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # marcel 2013-11-10 16:48
Cytuję @Marcin:
Marek, mam pytanie. Wiele wskazuje na to, że wiele naturalnych działań, doznań człowieka zostało zablokowanych przez religię, wychowanie, edukację itd. To są te wszystkie przekonania, które unieszczęśliwiają. Wiadomo, trzeba to oczyścić, wywalić z głowy z ciała. Na pewno jest to metoda, która prowadzi do pożądanych rezultatów. Do oswobodzenia. A jak wygląda to z innej strony? Gdyby znaleźć sposób na naturalny upust tej poblokowanej energii taką drogą, która nie napotykałaby na te wbite przekonania i poprowadzić ją. Jak by nie było człowiek jest istotą tworzącą nawyki. Czy w podświadomości znajdują się czynniki uniemożliwiające taki powiedzmy jednorazowy proces. Bo jeżeli nie, to można by w ten sposób wytworzyć nowy nawyk oparty o głębsze doznania. Czy to miałoby szansę utrwalenia nowego podejścia powiedzmy do samego aktu płciowego? Przekierowania energii w wolne od poprzednich przekonań emocji?


istnieje teoria ze sakramenty typu chrzest,komunia itp w kosciele katolickim blokuja czakry a tym samym zmienia nam sie sposob odczowania swiata-ubozeje, poszukaj w necie www.taraka.pl/zlodzieje_dusz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-11-05 19:33
ostatni wyraz - emocje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # lukas 2013-11-05 19:41
... wszystko gra Panowie ale coraz częściej zastanawiam się co tak jest na prawdę po śmierci czy nic.... czy jednak jakieś życie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 23:25
Cytuję lukas:
... wszystko gra Panowie ale coraz częściej zastanawiam się co tak jest na prawdę po śmierci czy nic.... czy jednak jakieś życie?


A czy teraz w ogóle żyjesz? i gdzie, w realu tu i teraz, czy ciągle zatopiony w myślach, które są efektem wychowania?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek 2013-11-05 22:26
Dostałeś lajka na fanpejdżu :P Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-06 00:32
Cytuję Grzesiek:
Dostałeś lajka na fanpejdżu :P Pozdrawiam


Dziękuję, pozdrówki. I co ja mam tam pisać na tym całym fanpejdżu? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Grzesiek 2013-11-06 17:11
Cytuję Marek:
Cytuję Grzesiek:
Dostałeś lajka na fanpejdżu :P Pozdrawiam


Dziękuję, pozdrówki. I co ja mam tam pisać na tym całym fanpejdżu? :)


Dajesz jakieś złote myśli i linki do artukułów tutaj, czy na EE, czasem jakiś filmik z YT wrzuć albo muzyczkę...

Tylko nie pisz tam jakiś rozprawek, nikomu na FB się tego nie chce czytać, to powinno być krótkie i zachęcać do poznania reszty Twojej Twórczości.

Taka moja sugestia :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 23:25
Cytuję Grzesiek:
Cytuję Marek:
Cytuję Grzesiek:
Dostałeś lajka na fanpejdżu :P Pozdrawiam


Dziękuję, pozdrówki. I co ja mam tam pisać na tym całym fanpejdżu? :)


Dajesz jakieś złote myśli i linki do artukułów tutaj, czy na EE, czasem jakiś filmik z YT wrzuć albo muzyczkę...

Tylko nie pisz tam jakiś rozprawek, nikomu na FB się tego nie chce czytać, to powinno być krótkie i zachęcać do poznania reszty Twojej Twórczości.

Taka moja sugestia :P


Wrzucę coś jeszcze z demotów, fajna sprawa w ogóle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-11-05 22:50
Pewnie oklepane, ale dla początkujących polecam tę serię...

http://youtu.be/sosmBrZi_zM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 00:35
Cytuję Rysiek:
Pewnie oklepane, ale dla początkujących polecam tę serię...

http://youtu.be/sosmBrZi_zM


Stare ale jare, kiedyś oglądałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-11-05 23:21
No Marek-zdjęcie w tle na fanpejdżu :)-mistrzostwo :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 00:34
Cytuję nuutka:
No Marek-zdjęcie w tle na fanpejdżu :)-mistrzostwo :lol:


To zdjęcie Daniela, podoba Ci się? Janusz je zaproponował. Miałem spore obawy czy będzie pasowało - teraz się leci na kolory, ładne dziewczyny, błyski. Nie jestem w ogóle na topie jeśli chodzi o te sprawy.

A logo Ci się podoba? kosztowało mnie stówę, ale mój pomysł intuicyjny :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-06 10:11
Logo jest świetne:) jak przechyli sie głowe w lewo przypomina grzybka:)))
Brawo za pomysł :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 13:26
logo fatalne, gdyby Mistrz mnie posłuchał nie musiałabyś poza tym przechylać nadobnej główki.
stówa za takie badziewie :o ręce opadają.
czy to miał być pistolet i wagina ? gorzej już nie można było...
Kolejny sabotaż, NLP po prostu nie działa bo to ślepa uliczka, chwast a nie obfity plon, przy użyciu logicznej prawej półkuli.
Tu trzeba użyć lewej półkuli (obiegowe pojęcie, tak naprawdę nie wiadomo dokładnie jak to działa) a to oznacza że świadome "programowanie" prawą półkulą nic nie daje, daje tylko tyle ile w tym będzie nieświadomego udziału lewej półkuli.

Nasze strachy, fobie, obsesje, kompleksy TO KWESTIA UCZUĆ A NIE LOGICZNYCH MYŚLI.
MUSIMY WIĘC SIĘGAĆ DO REPOZYTORIUM UCZUĆ, NOSIĆ W SOBIE TWÓRCZE, LECZNICZE UCZUCIE.


Niedawno dopadł mnie silny ból, stare sposoby nie pomagały, położyłem lewą rękę na czubku głowy, nic nie gaworzyłem w myślach, nic świadomie, na siłę, nie programowałem, dałem tylko spłynąć z dłoni serdecznemu uczuciu, po kilku minutach ból zniknął jak ręką odjął...dosłown ie....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 13:35
Polecam spróbować na ISB.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-11-06 14:12
Robert, Twoje rady są zawsze egoistyczne. Np. jak nakłaniałeś mnie, bym do książki dał komentarze - czyli głównie Twoje :) zawsze gdzieś chcesz mieć swój interes, nie winię Cię za to, ale musisz wiedzieć że opinie kogoś kto tak robi, są darzone mniejszym szacunkiem.

NLP które opisuje działanie podświadomości, robi to w prosty i logiczny sposób. W tym sensie jest warte lektury. Robert, a jak oskarżałeś mnie o kradzież spadku czy że zgwałciłem dziewczynę, to gdzie była Twoja intuicja? proponuję położyć sobie dłoń na serduszku, i próbować je uzdrowić. Wtedy Twoje rady będą słuchane.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-11-06 17:00
dyktatorzy też wolą kadzenie, choćby nieszczere, od konstruktywnej krytyki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 17:10
Ależ ty chłopie nie znosisz krytyki, a ja krytykuję konstruktywnie, niezłośliwie, to na pewno lepsze niż kadzenie które wpycha w zaślepienie i arogancję.
Co do komci to chodziło mi o wszystkie, bo szło o całokształt dyskusji, tak że to nieprawdziwe oskarżenie. Tak jak z moim rzekomym egoizmem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 23:29
Cytuję toni:
Ależ ty chłopie nie znosisz krytyki, a ja krytykuję konstruktywnie, niezłośliwie, to na pewno lepsze niż kadzenie które wpycha w zaślepienie i arogancję.
Co do komci to chodziło mi o wszystkie, bo szło o całokształt dyskusji, tak że to nieprawdziwe oskarżenie. Tak jak z moim rzekomym egoizmem.


Krytyki... niezłośliwie oskarżyłeś mnie o gwałt, wiesz co to jest? za to idzie się do kryminału. Ktoś coś napisał, nie wiadomo w sumie kto - a Ty natychmiast to podchwyciłeś, nie pytając mnie o to jak ja to widzę. Na podstawie kilku literek wystosowałeś oskarżenie - i musisz zdawać sobie sprawę, że po czymś takim nie masz u mnie szacunku. Możesz pisać, co jest oznaką że nie trzymam urazy, ale szacunku nie masz. Takie są zasady gry. Można skrewić, ale nie tak.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # toni 2013-11-07 01:22
Zachowujesz się jak wredna baba, upierdliwa, pamiętliwa i robiąca widły z igły.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # toni 2013-11-07 01:30
Nie było żadnego oskarżenia o gwałt, jakaś dziewczyna pisała lata temu że została oszukana, wykorzystana, coś w tym stylu.
Tak to zapamiętałem, gdyby był gwałt to nie pisała by komcia tylko zgłosiła sprawę do prokuratury. Jeszcze trochę i usłyszę oskarżenie że oskarżałem o mord. :o
Miałeś sprawę karną, pisałeś o niej, szukałeś pomocy do obrony przed sądem i biegłym, więc każdy miałby prawo nabrać podejrzeń.
Pamiętliwość to bardzo zła cecha Miszczuniu...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-07 14:52
Cytuję toni:
Nie było żadnego oskarżenia o gwałt, jakaś dziewczyna pisała lata temu że została oszukana, wykorzystana, coś w tym stylu.
Tak to zapamiętałem, gdyby był gwałt to nie pisała by komcia tylko zgłosiła sprawę do prokuratury. Jeszcze trochę i usłyszę oskarżenie że oskarżałem o mord. :o
Miałeś sprawę karną, pisałeś o niej, szukałeś pomocy do obrony przed sądem i biegłym, więc każdy miałby prawo nabrać podejrzeń.
Pamiętliwość to bardzo zła cecha Miszczuniu...


Ano właśnie, jakaś dziewczyna coś napisała, a Ty od razu atakowałeś mnie, bez znajomości dowodów; nie wiedziałeś nic, ale wybrałeś atak. Ktoś kto tak popędliwie działa, nie jest człowiekiem cnót, nie jest mędrcem - piszę to po to, by było jasne skąd bierze się Twoja niechęć do logo. Nie chodzi Ci że jest brzydkie (kwestia gustu, każdy ma inny) ale że nie wybrałem Twojej propozycji. I tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 17:18
Językiem natury, także ludzkiej, NIE SĄ SŁOWA.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 17:29
W medytacji nie używasz słów a w NLP używa się litanii niczym młynków modlitewnych, ot takie new age'owe klepanie pacierzy.
A i pacierze mogą odnieść skutek jak są wykonywane z sercem, tj. przy użyciu języka natury.
Tu nie potrzebny jest tłumacz pomiędzy naszym świadomym egoistycznym chciejstwem a nadświadomością.
Nadświadomości obca jest wieża babel i jej pomieszanie, wtedy nie wysłucha, odizoluje.
Cwany dyplomata by to zrozumiał więc tym bardziej należy tego oczekiwać od ludzi próbujących doskonalić się duchowo.
odseparowany niszczyciel nie zostanie wysłuchany, wysłuchany może zostać tylko ktoś kto jest częścią całości i używa jej języka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 23:31
Cytuję toni:
W medytacji nie używasz słów a w NLP używa się litanii niczym młynków modlitewnych, ot takie new age'owe klepanie pacierzy.
A i pacierze mogą odnieść skutek jak są wykonywane z sercem, tj. przy użyciu języka natury.
Tu nie potrzebny jest tłumacz pomiędzy naszym świadomym egoistycznym chciejstwem a nadświadomością.
Nadświadomości obca jest wieża babel i jej pomieszanie, wtedy nie wysłucha, odizoluje.
Cwany dyplomata by to zrozumiał więc tym bardziej należy tego oczekiwać od ludzi próbujących doskonalić się duchowo.
odseparowany niszczyciel nie zostanie wysłuchany, wysłuchany może zostać tylko ktoś kto jest częścią całości i używa jej języka.



Nie mam pojęcia skąd bierzesz wiedzę na temat NLP, tam się wyraźnie mówi o mocy obrazów i emocji, a nie słów. Sam osobiście nie lubię trenerów, nie uważam NLP za jakieś objawienie (kody uzdrawiania są znacznie skuteczniejsze) ale wiedza którą opisują na temat podświadomości, jest bardzo szczegółowa i dokładna.

Jestem zdania że człowiek światowy, powinien korzystać gdzie się da z wiedzy i mądrości. A podświadomości od NLP nikt lepiej póki co nie opisał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 17:06
Gruby błąd, chodziło mi oczywiście o prawą, niewerbalna półkulę, bo to lewa półkula jest logiczna, werbalna tak więc wykorzystywana jest choćby przy NLP.
Często się tak mylę, to przypadłość mańkutów, co raz w myślach mylę się i nazywam swoją lewą rękę ręką prawą i na abarot.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-11-06 14:09
Cytuję Sylwia:
Logo jest świetne:) jak przechyli sie głowe w lewo przypomina grzybka:)))
Brawo za pomysł :lol:


No no, punktujesz in plus Sylwia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # uciekinierka 2013-11-06 11:24
Moim zdaniem logo fajne.

W pierwszej chwili pomyslalam o grubszej ramce i tle w jakims dopasowanym do reszty kolorze,ale byc moze byloby to przeladowane.

Ta prostota w gruncie rzeczy jest dosc elegancka.

Fotka w tle-trafiona.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 14:13
Cytuję uciekinierka:
Moim zdaniem logo fajne.

W pierwszej chwili pomyslalam o grubszej ramce i tle w jakims dopasowanym do reszty kolorze,ale byc moze byloby to przeladowane.

Ta prostota w gruncie rzeczy jest dosc elegancka.

Fotka w tle-trafiona.



Dzięki, cieszę się. Myślę że ramka naruszy czystość i minimalistyczną elegancję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek 2013-11-06 17:14
A mi się logo raczej średnio podoba... Co ono ma przedstawiać? Zdjęcie w tle natomiast bardzo spoko :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-11-06 17:36
W założeniu miał to być trójkąt (jak z wc) penetrujący okrąg (jak w wc), wyszło... jak zwykle.
Ja proponowałem pozycję na jeźdźca a nie na pieska z nawiązaniem do symbolu z filmu "Gwiezdne Wrota".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 23:32
Cytuję Grzesiek:
A mi się logo raczej średnio podoba... Co ono ma przedstawiać? Zdjęcie w tle natomiast bardzo spoko :)


A jakie masz skojarzenia? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-07 18:23
Mi się natychmiast skojarzyło z gościem rzygającym do pisuaru.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Highflyer 2013-11-06 15:50
Dzięki Marek, jak zwykle trafiasz idealnie w moje aktualne rozterki! pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-11-06 16:55
o co biega z tym fanpejdżem ???? jak toto wywołać :) pytam tylko ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 17:16
przeca chłopie masz KLIK linka na końcu arta :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-11-06 19:19
Cytuję toni:
przeca chłopie masz KLIK linka na końcu arta :o

no teraz jasne,wrócił z trasy i ledwo na oczy patrzył :sigh:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-11-06 17:48
Czy mogę prosić o link do fanpage? Przyznaję się, zapewne jest na wierzchu i bezczelnie ze mnie się śmieje, lecz nie widzę....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 18:37
Mój Boże Ty widzisz i nie grzmisz...

https://www.facebook.com/samczeruno
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-06 18:40
ten u mnie nie działa.
Aktywny jest na końcu arta w słowie KLIK:

Cytat:
Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fapage KLIK
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # @Marcin 2013-11-06 18:56
Chłopak pyta laskę.
- masz jakąś prezerwatywę bo nie kupiłem
- nie mam
- no to dupa
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-06 23:32
Cytuję @Marcin:
Chłopak pyta laskę.
- masz jakąś prezerwatywę bo nie kupiłem
- nie mam
- no to dupa


Świetny kawał, aż się podjarałem :) ech, młodość...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-11-09 14:23
To ja w podobny deseń...jakiś czas temu znajomy mi wysłał :)

mówi żona do męża:
-jak nazwiemy naszego syna?
-Tomasz
-dlaczego Tomasz?
-nie chciałaś w dupę, to masz... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-11-07 12:34
Cytuję Marek:

Nie można otworzyć tego linka:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-11-07 14:49
Cytuję Sylwia:
Cytuję Marek:

Nie można otworzyć tego linka:)


Mi działa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ku pamięci 2013-11-07 17:53
Mniemniemniemniemniemnie..........lub
Działa mi....

:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-11-08 13:13
Co ona ma wpięte zamiast kolczyka w lewej małżowinie usznej ? :-|
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd