Najnowsze felietony

wtorek, 29 październik 2013 18:33

Rozkwaszony nos

Napisał 
Jeśli ktoś mnie źle traktował, obraził a ja milczałem (bałem się odpysknąć) bardzo cierpiałem. Czułem się upokorzony, ciągle odtwarzałem to zdarzenie w myślach, gdzie wspaniale ripostowałem albo tłukłem po gębie. Gdy komuś kto mnie obraził zrobiłem krzywdę, czułem spokój, pewnego typu sprawiedliwość.

Tresura faceta

Tak jesteśmy wytresowani od dzieciństwa, że prawdziwy facet musi dać po buzi. To obrzydliwe i podstępne, jak niemal wszystko to, co nam nawkładano do głów. Dzięki życiu zgodnie z tą zasadą, odczuwa się bezustanny strach. Skoro wiem iż rezygnacja z bójki daje mi poczucie upokorzenia, a przemoc ulgę - wiadomym jest że trzeba się bić. Trenuję kilkanaście lat ze strachu, ale wiem że jest wielu którzy połamaliby mnie jak zapałkę. To budzi strach - a jak ktoś kto mnie obrazi będzie właśnie tym zapałkołamaczem? zmasakruje mnie. A jeśli ja go mocno pobiję? pójdę do więzienia, niekiedy może wrócić z kolegami, by nożem czy bejsbolem zrobić to, co nie udało mu się rękoma. Cały ten wzór postępowania uległość = upokorzenie, bójka = wyrównanie krzywd jest niezwykle stresujący, zamyka nas na innych ludzi, na doznawanie w życiu spokoju, szczęścia, zabiera nam także zdrowie - ciągły wyrzut adrenaliny spowodowany oczekiwaniem na walkę rujnuje organizm. Rozwój osobisty u człowieka który ciągle się boi to mrzonka.

Rozkwasić nos

Doszło do tego że widząc gdziekolwiek kogoś większego, silniejszego ode mnie, planuję w jaki sposób go uderzyć, jak od razu położyć go na ziemi i tam się już nim na spokojnie zająć. Od razu trzeba rozkwasić, najlepiej złamać nos, dać w brodę by stracił przytomność i ewentualnie dla asekuracji kopnąć w krocze. Tu nie ma miejsca na filozoficzno strategiczne dyrdymały, liczy się szybkość, determinacja i krańcowa brutalność. Nie ma litości - jeśli ktoś chce Cię skrzywdzić, musisz zawsze zakładać że chce Cię zabić. Walczysz z całych sił o życie, i jak najszybciej musisz wyeliminować atakującego. Motywacją do tej obserwacji jest strach - przed tym człowiekiem? ależ skąd. Przed bólem który będę odczuwał latami, gdy mnie obrazi bądź w wyniku pojedynku pobije. Takie przekonanie mam w głowie ja, i wielu fantastycznych, wrażliwych ludzi trenujących sporty walki. Wrogiem nie jest więc dresiarz i siłacz, tylko własny, wewnętrzny konflikt. Ktoś włożył nam do głowy to przekonanie, ten wzór działania - a on nas unieszczęśliwia. Dlaczego by więc go nie wyprosić z naszego serca i głowy?

Czuły bokser

Sport jest wspaniały tylko wtedy, gdy spełnia Cię wewnętrznie, upiększa Twoje życie. Niestety, większość ludzi trenujących sporty walki bądź ćwiczących na siłowni to ludzie wrażliwi, którzy kiedyś doznali zranienia. W swojej sile i sprawności bojowej szukają oni wyzwolenia od bólu, który może zadać im inny człowiek. Tworzą z mięśni i silnych ciosów pancerz chroniący ich emocje - tak działają osoby aktywne. Pasywne tworzą ten pancerz z tłuszczu, więc mimo wielkich wysiłków - ich apetyt jest nie do opanowania. Walczą z apetytem wszelkimi sposobami (tabletki, diety, operacje) nie wiedząc że on jest tylko objawem choroby - wytresowano nas od dzieciństwa tak, byśmy przejmowali się opinią innych, brali ją do "serca". To wstrętna, zakaźna choroba. Cywilizacja to kuźnia niewolników, a zadaniem prawdziwego wojownika jest się uzdrowić - ale nie poprzez trenowanie duszenia i łamania kości, tylko zmianą swojej psychiki, przemianą siebie. Jeśli w Tobie tkwi nawyk brania do siebie wszystkiego co ludzie mówią, nie pomoże Ci boks, siłownia ani sprężynowiec w kieszeni. Zawsze będziesz się bał, a Twoja inwestycja w silne ciało zmniejszać się będzie wraz z wiekiem. Gdy będziesz już dojrzałym mężczyzną, nawyk strachu wzrośnie, ciało straci siły a Ty dodatkowo będziesz się bał - polegałeś na sile która marnieje. Nie ma siły, nie ma bezpieczeństwa - tylko zgryzota na stare lata.

Paszoł won lęku!

Gdy czujesz ból wywołany krytyką, czyjąć dezaprobatą, podejmujesz działanie by ten ból zniknął. Cóż więc czynisz? chcesz nie wyjść na frajera, zmiażdżyć oponenta. Tak Cię nauczono; ludzie nawet modlą się, by ktoś kto sprawił im przykrość, umarł w mękach, zniknął ze świata. Wielu ludzi pisało do mnie, by nauczyć ich w jaki sposób rzucić na swojego wroga klątwę. Te metody naprawdę działają, jednak lepiej wziąć młotek i mocno uderzyć się nim w głowę, gdy pojawi się w niej taki pomysł. Co więcej, w ten sposób nigdy nie zyskasz spokoju, zawsze będziesz bać się kolejnej fali krytyki. I owszem, ten człowiek który Cię uraził (być może nieświadomie) zniknął, ale każdy inny też może zrobić coś, co sprawi Ci cierpienie. Dojrzałe działanie to staranie się by tę podatność na krytykę wypalić z siebie, wypędzić precz. Wtedy już nigdy nie będziesz bał się krytyki, nigdy nie zadrżysz z oburzenia... będziesz mógł prawdziwie kochać. Bo co to za miłość, jeśli do pełnej jej szklanki wpada tylko jedna mucha lęku? Mieć świadomość że to co ktoś mówi, krzyczy... to jego sprawa i jego problem. Jeśli mówi brzydkie rzeczy, to odczuwa je w sobie, wyobraża je sobie. Nie da się czegoś mówić w emocjach, i nie wyobrażać sobie tego, to konstrukcyjnie niemożliwe. Wyobrażając sobie obrzydliwości nie można czuć się dobrze - ciało nie odróżnia wyobraźni od realności (pomyśl o czymś złym, np. jak Cię napadają i zmierz sobie puls) więc napastnika zalewa adrenalina, gniew, czasem strach... gdy się skończy, pozostaje poczucie pustki, wypalenia, bezsensu.

Dwa rodzaje ataku

Napastnik działa w dwóch trybach. Pierwszy jest wtedy gdy wyrzuca z siebie nienawiść, złość, pogardę - i Ty ją przejmujesz. Wściekasz się, martwisz, paraliżuje Cię lęk (jeśli boisz się konfrontacji) przeżywasz, wyobrażasz sobie w myślach już później ripostę popartą ciosem prosto w nos... jest reakcja, a więc przyjąłeś do siebie czyjąś truciznę. Napastnik może poczuć się wtedy dobrze - oto pozbył się z siebie swoich odpadków, ponieważ wziąłeś je do siebie Ty, wprowadziłeś w swój wewnętrzny świat, myślisz o tym, dajesz temu energię. Niektórzy ludzie tylko w ten sposób czerpią energię do życia (wampiry emocjonalne).

Możesz też nie przyjąć brzydkiego prezentu - co jest możliwe do osiągnięcia jeśli trenujesz medytację, samoobserwację, zajmujesz się rozwojem swojej osobowości. Nie przyjmujesz, a napastnik zostaje z tym co chciał Tobie dać. Jeśli napastnik jest wampirem emocjonalnym, co najmniej poważnie się po czymś takim pochoruje. Jeśli jest zwykłym człowiekiem którego coś zdenerwowało - będzie to międlił w głowie, przeżywał. Pogrąży się w cierpieniu. Wokół pulsuje piękny świat, szumią drzewa... ale on tego nie widzi, ponieważ cała jego uwaga będzie skoncentrowana na swoich myślowych monologach. Człowiek obrażając Cię, podświadomie czeka na reakcję emocjonalną - w ten sposób upewnia się o swojej wartości. Gdy nie reagujesz, nie bierzesz tego - podświadomie doświadczy rozpaczy, smutku, objawów depresji. On tak się stara, traci spokój i płonie gniewem, obraża i bluzga - a Ty milczysz, nie przyjmujesz do siebie jego przykrej choroby.

Sport? i owszem

Sala treningowa? oczywiście, zwłaszcza gdy trenujesz z fajnymi chłopakami, są wspólne wyjazdy, obozy, można się pośmiać, są jaja, imprezy; także lepsza obrona w razie napadu. Ale nie zapominaj także o ćwiczeniu, wzmacnianiu i przemianie swojej osobowości. Prawdziwy wojownik to umysł, a nie gasnące z wiekiem mięśnie. Silny umysł to nie nienawiść i brak uczuć  (co promuje przemysł filmowy) a nawyk nie brania do siebie choroby innych ludzi, ich lęków, frustracji i gniewu. To jest siła - która umożliwia Ci także cieszenie się życiem. Gdy pójdziesz w stronę nienawiści, walki i gniewu, poznasz tylko ból, rozpacz a wcześniej czy później wiertarkę w kolanie i więzienie.



-----------



Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 10018 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:38
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # Vincent 2013-10-29 20:07
Spróbujmy powiedzieć to wszystkim kobietom: duchowe spełnienie jeśli trenujesz medytację, samoobserwację, zajmujesz się rozwojem swojej osobowości...ju ż widzę jak się do tego zastosują. O ile oczywiście choć w ułamku pojmą o co w ogóle chodzi... prawdopodobnie ze względu na brak logiki w ich życiu, dla nich będą to pojęcia abstrakcyjne i nierealne, być może że w swym niezrozumieniu zagadnienia rzucą jeszcze jakąś kąśliwą uwagę w stylu "żal mi Ciebie" itp. Przerabiałem to jakiś czas temu...reakcja zawsze jest taka sama. Czy to źle? Szczerze mówiąc nie. Lepiej niech Panie pozostaną emocjonalne, a my do bólu logiczni. Niestety Panie ostatnio chcą na siłę być logiczne...efek t jest często opłakany, bo z naturą zwyczajnie się nie wygra. Zresztą niedawno bodajże o tym pisałeś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-10-29 20:17
Niektóre Panie te pojęcia rozumieją, niestety - są nieatrakcyjne, więc i po co im to mówić :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-10-29 20:19
No tak, nie masz sprawiedliwości na świecie ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-29 22:33
Cytuję Vincent:
No tak, nie masz sprawiedliwości na świecie ;)


Oj nie ma... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Dominika 2013-10-30 17:29
Cytuję Marek:
Cytuję Vincent:
No tak, nie masz sprawiedliwości na świecie ;)


Oj nie ma... :)


Marku, w jakich kręgach się obracasz, skoro nie znasz ani jednej atrakcyjnej kobiety, kierującej się logiką i w dodatku rozwiniętej duchowo?
Cały czas uparcie twierdzę, że podobne przyciąga podobne. Zwyczajnie coś jeszcze musi w Tobie szwankować, że nie spotkałeś takiej kobiety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-30 18:38
A może to że tak czujesz, nie jest Twoje tylko programu który Ci wbito do głowy w dzieciństwie? pomyślałaś kiedyś o tym?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dominika 2013-10-30 18:59
Cytuję Marek:
A może to że tak czujesz, nie jest Twoje tylko programu który Ci wbito do głowy w dzieciństwie? pomyślałaś kiedyś o tym?

Jakie programy z dzieciństwa? Jakie odczucia? Przecież ja odnoszę się do postawionej przez Ciebie tezy:
"Niektóre Panie te pojęcia rozumieją, niestety - są nieatrakcyjne, więc i po co im to mówić :)"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek 2013-10-30 19:02
Cytuję Dominika:
Cytuję Marek:
A może to że tak czujesz, nie jest Twoje tylko programu który Ci wbito do głowy w dzieciństwie? pomyślałaś kiedyś o tym?

Jakie programy z dzieciństwa? Jakie odczucia? Przecież ja odnoszę się do postawionej przez Ciebie tezy:
"Niektóre Panie te pojęcia rozumieją, niestety - są nieatrakcyjne, więc i po co im to mówić :)"



Nie żeby coś, ale Marek powiedział NIEKTÓRE, co oznacza że możesz być wyjątkiem :) Jednak dla zdecydowanej większości Marek ma rację.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dominika 2013-10-30 19:19
Cytuję Grzesiek:
Cytuję Dominika:
Cytuję Marek:
A może to że tak czujesz, nie jest Twoje tylko programu który Ci wbito do głowy w dzieciństwie? pomyślałaś kiedyś o tym?

Jakie programy z dzieciństwa? Jakie odczucia? Przecież ja odnoszę się do postawionej przez Ciebie tezy:
"Niektóre Panie te pojęcia rozumieją, niestety - są nieatrakcyjne, więc i po co im to mówić :)"



Nie żeby coś, ale Marek powiedział NIEKTÓRE, co oznacza że możesz być wyjątkiem :) Jednak dla zdecydowanej większości Marek ma rację.

Wiesz jak jest z racją:), jest jak d... i każdy ma własną.
Jeśli dobrze rozumuję to celem tego portalu jest odkłamywanie rzeczywistości, a tym samym odkrywanie prawdy, a nie dyskusje na temat racji, które są subiektywnymi odczuciami, każdego człowieka.
Masz jakieś badania naukowe potwierdzające przedstawioną przez siebie hipotezę:
"[...]dla zdecydowanej większości Marek ma rację"
czy to można wrzucić do worka z napisem "odczucia"?;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-10-30 06:44
Bardzo trafnie to ujales Vincent:)
Faktycznie natury nie pokonasz...
Ale tak sobie pomyslalam teraz ze panowie tez czasem nie potrafia okielznac swojej natury i postepuja wbrew logice :lol:
I tak a propo ja ostatnio probowalam:)) niestety....:)
wiec odpuscilam i poddalam sie urokom natury :D :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-10-29 21:23
No i jestem z powrotem, troche u mnie zawirowało się życie- koniec studiów, podjąłem prace w PL, powiedzmy ze z jakimis perpsektywami no i na komenty czasu i siły juz nie starczało, po prostu nawet kompa mi sie nie chciało włącząć po robocie, ale teraz juz luuuzz, kwestia dostosowania, no ale co do artykułu...

Mam identycznie, dzisiaj już nieco może mniej, ale tak jak tutaj Marek piszesz- ktoś mnie obraził, ja sie nie postawiłem, czułem jakby ktos zabrał mi moją męskość, ze nie jestem jakoś facetem, skoro nie potrafie odpyskować ale przypierdolić lewym prostym, a potem prawym hakiem (od listopada rozgladam sie za boksem- jakoś tam kombinacja mi sie podoba nie wiem dlaczego :lol: ), później ciagle miałem wyrzuty sumienia ze mogłem zrobić tak, mogłem inaczej...w sumie to doproawdziło to do tego, ze straciłem rachube, gdzie np. ktoś żartuje zeby było wesoło, a gdzie ktoś chce mi dopierdolic, zeby upokorzyć.zwykl e to osoby, ktore bardzo lubie, maja u mnie wieksza nieco granice tolerancji przy żartach, natomiast nieznajome lub nielubiane chocby zartowały w sposób neutralny to i tak odbiorę to jako atak.
szczerze powiedziaqwszy, niestety czym skorupka za młodu...dzisiaj jest podobnie, chociaz kiedyś to było natężenie lęku, strachu...dzisi aj to raczej duży gniew i chęć zemsty, kiedys nie kalkulowałem dzisiaj już to robię...sporo role nie przykładam jednak do słów, tylko do bardziej do mowyniewerbalne j, ostre spojrzenie, ponury wyraz twarzy, prosto w oczy sie patrzę...ale ciągle wkurwiaja mnie 2 rzeczy, gdy ktos coś powie to a) jeszcze potrafie sie durnowato usmiechać i to mnie wkurwia niesamowicie, potem jestem zły na siebie, dzisiaj już mniej tego jest, zwłaszcza wobec osób których nie lubie, a po drugie czasami kolejna rekacja która bardzo mnie denerwuje, ze w czasie sporu lub konfrontacji robią mi się...maślane oczka. Nie wiem dlaczego tak się dzieję, nie bywa tak zawsze, raczej ale czasami to jest. Nie potrafie sobie z taka reakcja organizmu poradzić
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-10-29 21:32
generalnie zauwazyłem, ze w sytuacji pojedynczej konfrontacji jeden na jeden maslane oczka nie występują, natomiast kiedy jestem wobec grupy (3 i wiecej osób) to sie pojawiaja...dra żni mnie to..nie wiem, poczucie wstydu, lęk...? ale jest też druga strona medalu...to nigdy nie występuję gdy jestem np. z kobietą czy jakims kumplem :-) maslane oczka pojawiaja sie w sytuacji niespodziewanej , kiedy nie jestem przygotowany do 'walki" i ktoś mnie "napadnie" jakoś tak brakuje kontrataku
Ogolnie to rzeczywiscie jest to jakis tam problem,ale problem to własnie ta chęć odpowiedzi, te scenariusze...n iektóre są tak nierealne, ze czasami jestem wprost przerażony swoimi myślami..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-29 22:36
Dobre są te maślane oczka, ktoś zamiast Cię uderzyć poczuję chęć na pogłaskanie, pocieszenie :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-10-29 22:43
maslane oczka to ewentualnie tylko przy samic w takich wypadkach są ciekawym kamuflażem natury :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # al 2013-10-29 22:12
true
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-10-29 22:45
A co do video coachingów, myślę że muszą być krótkie - maksimum treści fajnie omówionej i opakowanej. Teraz się szybko żyje, ludzie nie lubią słuchać dłuższy czas nudnej prezentacji.

Najpierw więc opiszę działanie podświadomości i świadomości - na przykładach, jak to wszystko działa. A późniejsze coachingi już na płytkach, płatne (sponsorzy strony gratis). Ciężko mi sobie wyobrazić, bym mógł swoją ciężką pracę i wiedzę prezentować za darmo - chyba wystarczy już tej darmochy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek 2013-10-30 19:05
Cytuję Marek:
A co do video coachingów, myślę że muszą być krótkie - maksimum treści fajnie omówionej i opakowanej. Teraz się szybko żyje, ludzie nie lubią słuchać dłuższy czas nudnej prezentacji.

Najpierw więc opiszę działanie podświadomości i świadomości - na przykładach, jak to wszystko działa. A późniejsze coachingi już na płytkach, płatne (sponsorzy strony gratis). Ciężko mi sobie wyobrazić, bym mógł swoją ciężką pracę i wiedzę prezentować za darmo - chyba wystarczy już tej darmochy?


Przykłady muszą być zabawne :D Jak sobie wypracujesz własny styl, publiczność sama przyjdzie ;)

Na YT jest program partnerski - dostajesz kase za wejścia na Twoje filmy, obejrzenia reklam itd. Ludzie tak zarabiają niektórzy :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Crowl 2013-10-29 22:54
Marku czytam Cie od dłuższego czasu wkręciłem się bardziej niż zamierzałem zauważyłem że inspirację czerpiesz często i gęsto od mojego ulubionego filozofa którego imienia nie podam ale zapewne wiesz o kim mowie. Chciałem zapytać Cie o temat który poruszyłeś dawniej mimochodem mianowicie ćwiczenie spojrzenia zastanawiam się czy mogł byś napisać o tym coś więcej. Chodzi mi konkretnie o to aby "wytrenować" siłę spojrzenia jeśli to w ogóle możliwę bo wcześniej nie spotkałem się z czymś takim lub intensywność spojrzenia gdyż mimo iż nie narzekam na brak pewności siebie nie mam jej również w nadmiarze to kiedy np utrzymuję kontakt wzrokowy z koleżanką zdarza mi się pomimo iż logicznie nie odczuwał napięcia presji czy żadnego rodzaju zawstydzenia automatycznie albo łzawią mi oczy albo czuje że moje spojrzenie jest tempe tzn bardziej błagalne niż silne ale może to tlyko moje subiektywne odczucie jako że nikt mi nigdy tego nie powiedział jednak sposób o którym kiedyś wspomniałeś zainteresował mnie i chciałbym dowiedzieć się o tym nieco więcej a w necie jest on opisywany jedynie pod kątem medytacyjnym co też jest ważne ale chciałbym również poznać bardziej przyziemne profity.Pozdraw iam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-29 23:00
Chodzi Ci o Osho? co do ćwiczenia spojrzenia, daruj je sobie - to że masz z nim problemy wynika z nieśmiałości, te ćwiczenie niewiele Ci da w tej kwestii. I zamiast pracować z nieśmiałością, zacznij ją podziwiać. To delikatne i piękne uczucie - pamiętaj że to czego nie lubimy - jednocześnie wzmiacniamy. I im więcej będziesz pracował z nieśmiałością, tym większa ona będzie paradoksalnie.

Możesz też stosować kody uzdrawiania - są diabelsko skuteczne niemal na wszystkie tego typu problemy. Trochę jednak leczenie nimi trwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Crowl 2013-10-29 23:07
OSHO też ale chodziło mi bardziej o Nietze czytając Twoje artykuły przypomina mi się Tako rzecze Zaratustra ale to może subiektywne wrażenie. Właśnie nie chodzi o nieśmiałość raczej nie mam z tym problemów potrafię patrzeć ludziom w oczy zarówno agresywnie d omnie nastawionych co miałem okazje parokrotnie jak i ładnym dziewczyną czy też wykładowcą na których ćwiczyłem kontakt wzrokowy :D chodzi mi raczje o to że tak jak wcześniej ktoś napisał nie odwracam wzroku jak w przypadku osoby nieśmiałej ale czuje ze to spojrzenie mi nie wiem jak to nazwać "matowieje" .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Crowl 2013-10-29 23:10
Sprecyzuje ostatni post mianowicie chodzi mi o to że to moje spojrzenie nie niesie ze sobą zadnych emocji i odnoszę wrażenie że utrzymując kontakt wzrokowy dłużej patrze się na kogoś jak kretyn dla samego patrzenia. Dawniej nie miałem tego problemu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-29 23:24
To na 99% Twoje wyobrażenie - musiałby ktoś Cię zobaczyć w realu i stwierdzić czy jest coś nie tak. Każdy fobik odczuwa że coś z czymś jest nie tak - ale tylko on to odczuwa. Także odpręż się, jest wszystko ok :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # toni 2013-10-30 10:49
Ta fotka powinna chyba być w nagłówku samczeruno.pl :

qrrro.com/images/2013/10/x6fxdf6gsyffszrbdz96.jpg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-30 10:57
Nie zamieszczaj proszę tego na widoku, tylko w formie linka. Proszę o to setki razy przecież - do dwóch fotek maks na artykuł, ale niech będą fajne a nie byle co.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-10-30 12:59
:o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-10-30 13:07
Sam robisz u siebie posuchę, to masochizm, samcze runo nie może być śmiertelnie poważne.
Nie byle co ? Masz jak widać kiepski gust, potwierdziło się to po raz enty... :sigh: :cry:

psychopata na fotce w arcie "Seks to droga ku Bogu" na ecoego:

www.ecoego.pl/images/stories/byla_dziewica_2578536.jpg

co chwilę wstawiana fotka transa, na jedną z nich (transseksualis ta przed monitorem) witek dał się nabrać i nazwał go ładną laską ! Brrrrrrrrrr... :sigh:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-30 18:23
Nie chodzi o powagę, tylko o to że kilka takich fotek, i strona otwiera się pół minuty. Nie mam nic do zdjęć, nawet takich koszmarków które wklejasz Robercik :)

Lepiej poradź mi jakie zdjęcie dać na fanpage - bo logo już będzie robione na dniach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-10-30 20:20
Przykro mi to mówić ale fotki koszmarki to ty Mareczku wklejasz ! :o :o :o :o :o :o :o

Toootalne bezguście albo cyniczne, wyrachowane prowokowanie widzów, a w sumie autosabotaż na własnych stronach.
A może próba przypodobania się jakiemuś maszkaronowi...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-10-30 20:26
Miesiąc temu stronka muliła przez okienka youtube, dziś muli od byle fotki, aż strach pomyśleć ale chyba jutro zacznie mulić od nieprawomyślnyc h zdań, liter i pikseli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-30 21:01
Cytuję toni:
Miesiąc temu stronka muliła przez okienka youtube, dziś muli od byle fotki, aż strach pomyśleć ale chyba jutro zacznie mulić od nieprawomyślnych zdań, liter i pikseli.


Jak wiesz, żeby wyświetlić okienko i fotkę, trzeba to ściągnąć z obcych serwerów - i to trwa. A nie każdy ma ochotę oglądać co wklejasz - i czekać aż się załaduje strona. Naprawdę tego nie kumasz? a czy ja sobie wklejam obrazki? ano właśnie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-30 20:25
hehe toni.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-10-31 14:08
A to coś jakby dla fanów biegania ;-)

Телочка заблудилась но её спасли и трахнули бесплатно : i46.fastpic.ru/big/2013/0624/52/ff6e7534b2a5a9d7ae59da88502cd652.jpg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-30 10:58
Ogłoszenie - Paweł z Niemiec, napisz mi na meila to dam Ci meila do Witka z dojczlandu - zgadacie się.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2013-10-31 18:55
Cytuję Marek:
Ogłoszenie - Paweł z Niemiec, napisz mi na meila to dam Ci meila do Witka z dojczlandu - zgadacie się.


ok
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-30 15:04
Bardzo prawdziwe Marku, ćwiczę to w praktyce, przejmuję się ułamek sekundy, w ciężkich przypadkach ciut dłużej..., ale co by tu nie medytować w takiej właśnie rzeczywistości przed rozkwaszonym nosem chroni czasem i sylwetka i szybkość w nogach... wprowadzenie pełne tych wszystkich dobrych rzeczy o których nam tu piszesz (TR, samoocena, wybaczanie, itd.) spowodowało by "zwycięstwo" w tej samej chwili w której te myśli powstały i zniknęło by nasze zapotrzebowanie na doświadczanie i rozwój, cuś tak ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-30 18:24
Niestety, ćwiczenie ciała jest łatwiejsze niż praca nad sobą. Ale daje nieporównywalni e większe efekty...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-31 08:00
Pozostaje więc wprowadzić je z teorii w praktyczne zastosowanie. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-31 10:42
Cytuję liniwy:
Pozostaje więc wprowadzić je z teorii w praktyczne zastosowanie. :-)


To jedyne wyjście, inaczej ciągle będzie obecne w naszym życiu cierpienie. Co byś nie zrobił, będzie źle. Dlatego ja się pytam gdy cierpię - kto cierpi? Marek czy to coś co go obserwuje? oczywiście skoro obserwuję Marka, nie mogę nim być, a więc obserwator. A czy obserwator teraz cierpi? ależ skąd. W ogóle, ani tyć tyć.

Tak sobie robię za każdym razem, czasami ulga gdy uświadamiam sobie odległość od Marka jest obezwładniająca , znikają wszelkie problemy, pojawia się chwilowa radość, taka prawdziwa... a wszyscy mi wmawiają żebym się zajął czymś poważnym, a nie takimi głupotami... jakby przez chwilę doświadczyli oddzielenia od umysłu, zrozumieli by jakie to wszystko jest gówniane. Liczy się tylko odejście, odseparowanie od umysłu. Nie ma nic lepszego w życiu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-31 22:28
Tak, a odwrotnie? Ziemia 2.0 :-)
Marek "ciągnie/otrzym uje" wsparcie od ja-obserwatora! ... i obaj wtedy mają prawdziwą radość, jakkolwiek zwaną..., gdyż są jednością.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-10-31 17:01
Marek porusza bardzo ważną sprawę.
Od chwili kiedy pojawiamy się na tym Świecie, tenże Świat ładuje Nam do głów serc, duszy...tony śmieci.
My wcale nie jesteśmy wolni. Do końca Naszych dni Nas się bombarduje bodźcami, aby osłabić, nie dać chwili na zastanowienie się nad sobą, nad sensem tego wszystkiego, aby nie dać szansy wyrwania się z niewoli.
Strach jest najgorszym narzędziem niewolenia.
To gówno zabrało mi tyle wspaniałych lat z młodości...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-10-31 21:29
Tak, trzeba nauczyć się panować nad strachem bo potrafi być bardzo destrukcyjny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # książKi I komiksy 2018-10-07 08:40
The first thing you'll want to do is research regarding the electronics business,
your specialized niche and possible customers that you will attract.
The issue from the gas pressure was fixed having a simple release valve
to hold the gases in. However, to be able to donate, most with the time it takes a tiny bit of shopping.


Feel free to surf to my homepage - książKi I komiksy
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd