Najnowsze felietony

środa, 02 październik 2013 11:51

Miś, Co z nami?!

Napisał 
Gdy poznasz fajną dziewczynę, poznajesz się także bliżej z kijem i marchewką; w tym przykładzie Ty jesteś oczywiście osłem. Marchewka to wyrzut hormonów szczęścia; jesteś w euforii, rozsadza Cię energia a każda myśl o ukochanej wprawia w ekstazę. Chłopie, to niebo na ziemi! Och, jak cudownie... Jej smaczne usta, głębokie spojrzenie, dotyk dłoni... wszystko sprawia że drżysz w miłosnej febrze. Tętnienie krwi daje rozkosz, obsrany chodnik sprawia że wspólnie się śmiejecie, staruszka którą chciałeś zaszlachtować za głośne słuchanie modlitewnych wyjców, wzbudza w was rozrzewnienie i opiekuńcze uczucia. Dziargasz sobie jej imię na ręku, tak by cały świat był świadkiem Twojego nawalenia żartobliwie nazywanego szczęściem, a nawet robicie sobie fotki z dzióbkiem w Egipcie pod piramidami, by wrzucić na fejsa - niech znajomi wiedzą jak bardzo jesteście szczęśliwi. Niech zazdroszczą, niech widzą jaki sukces osiągnęliście. W końcu miliardy ludzi marzą o tym stanie naćpania, i by go osiągnąć poszukują drugiego człowieka, bodźca koniecznego do wystąpienia tego stanu, gdzie Twoje hormony dają Ci taką miłosną moc.

Heroina miłosna

Takie poszukiwanie strzykawki z heroiną zakochania nazywa się wiarą w miłość, poszukiwaniem szczęścia, drugiej połówki, romantyczną naturą. Ale jak nie nazwiesz wyrzutu serotoniny, dopaminy i innych związków chemicznych, to zawsze będzie stan naćpania. Pojawią się też objawy odstawienne i kac, czego zapewnie nie raz już doznałeś. Problem w tym, że tak jak wszyscy - myślisz że uda Ci się ominąć kaca. No cóż, przykro mi. Nie uda się. Wiem że inaczej Cię uczono, inaczej mówiono, pokazywano w serialach, filmach, pisano w książkach. Nie miej do nich winy bracie za te robienie w konia, ten przemysł musi się kręcić - jeden sprzedaje pieluszki, drugi siekiery byś mógł ganiać małżonkę po stodole gdy poziom hormonów opadnie, ktoś serduszka i różowe słoniki które zakochany kupujesz swojej partnerce. Ten świat tak działa, ale Ty nie musisz brać w tym udziału. Nie musisz używać innych ludzi by poczuć ekstazę, nie musisz żebrać o to by ktoś Ci powiedział "kocham Cię", i sprawił że poczujesz endorfiniczne tsunami.

Chemiczny haj

Możesz zrobić to sam, bez konsekwencji wszelkiego rodzaju. O tym właśnie całe życie piszę. Spójrz na poradniki miłosne, które ludzie (zwłaszcza Panie) z fascynacją wertują. Tam nie chodzi o miłość, a o to by utrzymać w sobie szczęście, chemiczny haj. To jest podstawa związku, poczucie przyjemności - to jest egoizm, jak najbardziej, zdrowy egoizm ponieważ ludzie z natury są egoistami. Ktoś płodzi dzieci, bo dzięki temu nie szydzą z niego (nikogo nie znalazł) i zyskuje miano poważnego członka lokalnej społeczności. Żona, dzieci, dom, drzewo, miażdżyca... prawdziwy facet. To nie jest czyn pełen bezinteresownej chęci służenia światu, bo świat przetrwa bez dzieci i żony, ale my bez świata nie istniejemy. Wszystko co ludzie robią, włącznie z pomaganiem - to egoizm. Pomaga bo czuje sie dobrze, tak został uwarunkowany. Pomaganie daje mu przyjemność - to jaka to bezinteresowność? ludzie by poczuć przyjemność, robią różne rzeczy. Bzykają się z trupami, zwierzętami, dziećmi - pomagają, poświęcają, katują swoje ciało (wiara że za cierpienie idzie się do nieba). Ot i bezinteresowny parafianin - cierpi dla Pana Boga, mając przekonanie że gdy inni pójdą do piekła, on pójdzie do nieba. I im ktoś jest bardziej kanalią z charakteru, tym bardziej pokrzykuje że inni są egoistami - czyli nie chcą spełniać jego pragnień swoim kosztem. Kocham egoistów, bo wiem czego po nich oczekiwać. Boję się tych bezinteresownych, bo każda współpraca z nimi kończy się co najmniej tragedią i wielkimi stratami emocjonalno finansowymi. Nie tylko moje życie potwierdza smutną prawdę, że im ktoś głośniej krzyczy o uczciwości i "pieniądze nie są ważne" tym większy oszust i hipokryta. Egoiści są wspaniali, kocham ich. Jeśli są ze mną, to znaczy że wzbudzam w nich miłe uczucia. To miłe. Pieniędzy ode mnie nie wydębia, wiadomo, egoiści. Nie oszukają, nie wystrychną na dudka - w końcu są egoistami, nie będą mieli żalu gdy odmówię np. poręczenia kredytu - egoista zawsze zrozumie egoistę. Ale ci "dobrzy i prawi", oj, nie ma nic gorszego. Jeszcze to poznasz na własnej skórze.

Ludzie którzy mi wpłacają pieniądze, też nie robią tego bezinteresownie. Czują się lepiej, mając świadomość że wspierają rozwój ludzi na dobrym poziomie. Są pieprzonymi mecenasami, goścmi którzy patrzą wyżej i dalej niż reszta baranów ze stada. Są wspaniali ale są egoistami. Kocham ich egoistyczną miłością i kocham ich pieniądze.

Kij

Kij to lęk, że radość odejdzie wraz z dziewczyną; pragniesz zatrzymać radość przy sobie, a nawet ją spotęgować. Snujesz plany wspólnego życia, ponieważ czujesz że w ten sposób euforia i stan zakochania (hormonalny haj) się utrzyma. Myślisz jak miliardy ludzie przed Tobą, i miliardy które nastaną gdy Ty już dawno będziesz wysrywany przez krowy na polu. Tani cwaniaczku... skoro bycie z ukochaną daje taką rozkosz, trzeba się jakoś związać, wtedy rozkosz nie ucieknie. Tu pojawiają się uśmiechnięci dilerzy szczęścia - urzędy bądź funkcjonariusze organizacji religijnej. Udzielają za pieniądze ślubu, byś mógł zatrzymać powód, dla którego Twoje hormony buzują.

Naiwniaku, to trwa tylko do dwóch lat... Chcesz się upewnić czy Twoja ślicznotka nie zwieje, więc zadajesz jej pytania nerwowym tonem. Najczęstsze z nich to pytanie o nas, co z nami? W ten właśnie sposób upewniasz kobietę że ma nad Tobą władzę - ona doskonale wie że odchodząc uczyni Cię zrozpaczonym, będziesz cierpiał. Zostając, da Ci szczęście. To właśnie jest władza. Możesz uznać że to co piszę nie jest romantyczne, a ja jestem płytkim, egoistycznym gnojkiem; to prawda, ale prawdą są też fakty które przed Tobą odsłaniam w intelektualnym striptizie.

Rozdawanie kart

Gdy kobieta ma władzę, dyktuje warunki. Z jednej strony daje jej to przyjemność - każdy kocha władzę, bycie na świeczniku ludzkich marzeń - ale z drugiej przez tysiące lat, to silny facet zapewniał jej przetrwanie. Silny facet to taki gość, który decyduje i ma władzę. Pierwotny samiec alfa w jaskini za odmowę seksu zatłukłby gałęzią małpiatkę, roztrzaskałby jej głowę a z czaszki zrobił sobie przenośną toaletę. Władza to domena prawdziwego samca. Tymczasem Ty oddajesz kobiecie władzę - pozbawiasz się tego męskiego aromatu, męskiego czaru. Kobiety kochają facetów którzy mają władzę - nawet tą w mikro skali. Decyzja gdzie wspólnie wyjść, co kupić, jak spędzić dzień. Masz podejmować decyzję, ponieważ taka jest cecha silnego faceta. To wszystko nie musi spływać pieniędzmi, chodzi o akt woli. Decydujesz, stoisz na mostku kapitańskim. Jesteś Napoleonem tego związku, Robinsonem C. a Twoja kobieta ma być Piętaszkiem. Miło, serdecznie i uczciwie - ale Ty trzymasz władzę. Masz władzę masz seks. Ci którzy ją oddali, nie mają władzy, seksu, najczęściej pieniędzy - i przeważnie w zamian mają rogi.

Gdy chcesz zatrzymać radość, zawsze ją stracisz. To jest prawdziwe życie, a nie te bziny którymi pompują Twoje kompleksy światowe medialne błazny.

Co z nami?

Gdy nie pytasz "co z nami?" kobieta która tylko chciała się z Toba zabawić, może nawet traktowała Cię jak jednorazówkę - czuje niepokój. Nie podobam mu się? a może on mnie traktuje jak jednorazówkę? to ona w końcu zada Ci to pytanie, a Twoim zadaniem jest odpowiedzieć mądrze. Jeśli chcesz ją rozgrzać, nie deklaruj się jednoznacznie, baw się jej niepewnością i niepokojem, bo to on daje jej seksualność. Gdy zniknie niepokój o jej statut w waszej relacji, pojawi się władza i wyprze seks. Zawsze tak się dzieje, więc zamiast przekonywać się o tym samemu, skorzystaj z naprawdę mądrej wiedzy. Och, jesteś taki dobry, tak kochasz Myszkę, nie chcesz by cierpiała... musisz jej powiedzieć co chce usłyszeć, bo ona tak tego pragnie... a skąd pewność że kobieta tego chce? to tylko gra. Jeśli nie znasz jej zasad, nie będzie litości. Miliony płaczących facetów nie kłamie - myśleli że jak będą grali według zasad Myszki, to ona będzie szczęśliwa i ich pokocha. Nic z tego. Myszki kochają skurwysynów, bo taka jest biologia - coś znacznie silniejszego niż wszystko co znasz. Jeśli kochasz kobietę, jeśli chcesz jej szczęścia - bądź miły, serdeczny, czuły - ale i trochę zimny drań, który nigdy nie oddaje władzy. Nawet jak będziesz leżał na ziemi z wyprutymi jelitami, decyduj. Kochaj i rządź. Ze mną i chłopakami chodź na dziwki i wódkę (Ty stawiasz) i bądźcie dla mnie mili. Ale gdy wracasz do domu z odciśniętymi karczychami, siniakami i krwiakach po męskich, koleżeńskich pieszczotach, wskakuj w mundur głownodowodzącego. Bądź jak tajfun, jak wodospad. Jesteś w mojej paczce, szanuj się chłopie! na czele ja - trwale bezrobotny Marek, przedłużający sobie kutasa piękną Kia rio w kombi, (igła z niemiec, od lekarza z małym przebiegiem i wymienionymi szybami, bezwypadkową) guru męskiego półświatka, nauczyciel i światełko w tunelu cierpienia zbłąkanych braci samców. Za mną Ryśki z Klanu, męskie cipy, nerwowi, nieudacznicy życiowo - finansowi, chorzy psychicznie, niepełnosprawni, wariaci, fobicy i lękowcy, obłąkani, paranoicy i fani przeszłych wcieleń gdzie byli faraonami, a teraz wykładają żele analne na półkę w tesco. Oto kroczę z moją armią, drżyj świecie!

Zrozum przyjacielu. Nigdy nie pytaj co z nami. Nigdy. Morda w kubeł, zamknij mordę. Wiem że to strasznie trudne, sam pewnie bym o to zapytał... ale Ty tego nie rób. Ja jestem Rysiek z Klanu z charakteru, a na zewnątrz męski guru. Ucz się na moch błędach, które lubię nazywać eksperymentami. Zamiast cipki wychodzi że jestem naukowcem, wynalazcą, geniuszem nauki...  oto potęga słów.

Przykład postaw

Co z nami? co z naszą relacją bloger - czytelnicy? och proszę, nie odchodźcie, nie zostawiajcie mnie samego! błagam, nie zabierajcie mi poczucia że jestem kimś, że jestem liderem którego czytają po nocach! błagam, nie róbcie mi tego!


Cipa, nie? Rysiek z Klanu, samobieżna toaleta dla kobiecych frustracji. A może tak?


Pierdolę was wszystkich. Mam świetne pióro i zawsze będę czytany, zawsze będę liderem. Wy odejdziecie, przyjdą inni. Będzie podziw, pieniądze, rozpalone cipki, jak zawsze. Ja zawsze wygram, niezależnie od was. Kim jestem? jestem zwycięzcą. Kim jestem?! jestem zwycięzcą!


Lepiej brzmi, nie? ano właśnie. A więc cicho sza, morda w kubeł. Podlizywać się w komciach, wpłacać kasiorę, czekać na nowe felietony, podziwiać. Kim jesteście? moją trampoliną ku ekstazie, bogactwu i władzy. Jestem zwycięzcą, jestem zwycięzcą...

--------

Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.



Czytany 16198 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:40
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Więcej w tej kategorii: « Męski cel Super facet? »

Komentarze   

 
+6 # Krzysiek ZST 2013-10-02 13:57
JEST MOC ! Pod koniec niemalże wzwodu dostałem w przypływie energii :D Kim jestem ? Jestem zwycięzcą !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-02 21:36
Cytuję Krzysiek ZST:
JEST MOC ! Pod koniec niemalże wzwodu dostałem w przypływie energii :D Kim jestem ? Jestem zwycięzcą !


Ja też miałem podobne odczucia :) chyba cała Polska już się tym tekstem jara, niesamowity marketing. Nawet w radiu eska prowadzący to mówił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-10-03 09:53
Zakończeniem, Marku...rozjeba łeś system :D

Takiego power'a dostałem że chwilę po lekturze felietonu byłbym gotów wyskoczyć do Pudziana z czystym przekonaniem o własnej wygranej w MMA :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-03 21:00
Cytuję Marcin_Rembertów:
Zakończeniem, Marku...rozjebałeś system :D

Takiego power'a dostałem że chwilę po lekturze felietonu byłbym gotów wyskoczyć do Pudziana z czystym przekonaniem o własnej wygranej w MMA :lol: :lol: :lol:


Kim jesteś Marcinie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-10-02 14:55
Brawo! Nareszcie coś na naprawdę wysokim poziomie ;-) Marek, pisz moze rzadziej ale w tym klimacie. I wypierdol stąd politykierow! To samcze runo a nie ecoego ;-)
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-10-02 21:53
Cytuję Rysiek:
Brawo! Nareszcie coś na naprawdę wysokim poziomie ;-) Marek, pisz moze rzadziej ale w tym klimacie. I wypierdol stąd politykierow! To samcze runo a nie ecoego ;-)
Pozdrawiam


Nie mogę rzadziej, bo znikną ludzie. Strona jest jak auto, warto często używać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # prezes 2013-10-02 15:19
heh to chore ale lubię jak ubliżasz czytelnikom :lol: faraon i analne żele w tesco :lol: a gdzie obsrany wielbłąd na fociach z dzióbkiem?? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-02 21:36
Cytuję prezes:
heh to chore ale lubię jak ubliżasz czytelnikom :lol: faraon i analne żele w tesco :lol: a gdzie obsrany wielbłąd na fociach z dzióbkiem?? :lol:


Nie mieścił mi się jakoś w zdaniu, następnym razem będzie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # nowhereman vel Paweł 2013-10-02 15:25 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek ZST 2013-10-02 15:45
Znam ten film. Smutny ale ...no niestety tak jest :> Jak mawia mój kuzyn, możesz mieć drewnianą nogę i szklane oko, ale jak masz american express Centruriona, to praktycznie nie ma kobiecego szczytu nie do zdobycia :> Można się stawiać i buntować, ale...kobiecej natury nie oszukasz. I żalu też do kobiet mieć nie można :> Trzeba się za siebie brać a nie płakać, że innym się udaje :> Można mieć też takie dylematy : http://www.youtube.com/watch?v=mEvWKL_yk5M
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-10-02 16:06
Cytuję nowhereman vel Paweł:


Stare ale jare. Obejrzyjcie jeszcze tę z Bentleyem ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Niedowiarek 2013-10-02 16:09
huj a nie moc;d, raczej niemoc;d
Pisanie o tym pomaga,jeżeli wyciąga się cokolwiek konstruktywnego z własnego pisania.
Trudna sprawa co, jeżeli obraca się wyłącznie wokół elity spuszczającej się na każdy nowy art;d
Obraź ich!, wyzwij od skurwysynów!, napluj na nich!, i tak napiszą jedynie pochlebnie w odpowiedzi;d
Tego chciałeś?:>, garstka "widząca prawdę" a kto odmiennie to komunista?;d
I Ty mówisz o wychodzeniu z matrixa?;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek 2013-10-02 16:29
Nie umiesz Niedowiarku doczytać ironii w tym pisaniu i właściwego przesłania.
Wyobraź sobie tak...

Wchodzisz do knajpy i spotykasz wkurwionego kelner...

Wersja pierwsza:
1)Kelner z uśmiechem na ustach i słodkim smacznego podaje Ci zupę do której przed sekundą nacharchał czarną flegmę wyrwaną ze swojego toczonego gruźlicą gardła - mówisz dziękuję i za chwilę sycisz się wspaniałym smakiem grochówki, po której z lubością oddasz się pierdzeniu w samochodzie (do tego stopnia, że wietrzenie nic nie da - tylko wymiana tapicerki).
2)Kelner mówi - panie idź pan stąd, dziewczyna mnie rzuciła i nie chce mi się nic. Nie mam ochoty na pana patrzeć a jak pan będziesz mi smucił to najpierw panu napluje do zupy a później naszczam do kompotu - wychodzisz i idziesz gdzie indziej :-)

Wg wersji pierwszej funkcjonuje współczesny matrix. Co wybierasz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Niedowiarek 2013-10-02 21:47
Cytuję Rysiek:
Nie umiesz Niedowiarku doczytać ironii w tym pisaniu i właściwego przesłania.
Wyobraź sobie tak...

Wchodzisz do knajpy i spotykasz wkurwionego kelner...

Wersja pierwsza:
1)Kelner z uśmiechem na ustach i słodkim smacznego podaje Ci zupę do której przed sekundą nacharchał czarną flegmę wyrwaną ze swojego toczonego gruźlicą gardła - mówisz dziękuję i za chwilę sycisz się wspaniałym smakiem grochówki, po której z lubością oddasz się pierdzeniu w samochodzie (do tego stopnia, że wietrzenie nic nie da - tylko wymiana tapicerki).
2)Kelner mówi - panie idź pan stąd, dziewczyna mnie rzuciła i nie chce mi się nic. Nie mam ochoty na pana patrzeć a jak pan będziesz mi smucił to najpierw panu napluje do zupy a później naszczam do kompotu - wychodzisz i idziesz gdzie indziej :-)

Wg wersji pierwszej funkcjonuje współczesny matrix. Co wybierasz?

3) ta zupa wydaje się być nieco przesolona, płace więc wymagam, szanuję Cie kolego więc zakosztuj pierwsza łyżkę gdyż wyglądasz bidnie, jeżeli sie w tym rozsmakujesz, spożyj wszystko na mój koszt, ja zamówię drugie danie;>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek ZST 2013-10-02 17:34
Złap trochę dystansu do siebie i tego co piszemy Kolego :> Ty też możesz być zwycięzcą, tylko więcej humoru i mniej napięcia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-10-02 21:43
Cytuję Niedowiarek:
huj a nie moc;d, raczej niemoc;d
Pisanie o tym pomaga,jeżeli wyciąga się cokolwiek konstruktywnego z własnego pisania.
Trudna sprawa co, jeżeli obraca się wyłącznie wokół elity spuszczającej się na każdy nowy art;d
Obraź ich!, wyzwij od skurwysynów!, napluj na nich!, i tak napiszą jedynie pochlebnie w odpowiedzi;d
Tego chciałeś?:>, garstka "widząca prawdę" a kto odmiennie to komunista?;d
I Ty mówisz o wychodzeniu z matrixa?;d



Arku, powiedzmy sobie wprost. Obrażałeś mnie jako Lelum i inne nicki, a później groziłeś odejściem. Drżąc ze strachu zaakceptowałem ten fakt. Później obwiniasz mnie na fejsie że to moja wina że mnie obrażasz, i znowu mówisz że odchodzisz. Jakoś to przetrwałem... i widzę że znowu jesteś, i znowu atakujesz. Jak komuś się podoba to mi liże dupę, a jak ktoś na mnie bluzga i plecie androny o terapii z kartką to jest ok, to demokracja. Otóż nie, to nie demokracja tylko chamstwo i desperacka, dziecinna próba zwrócenia na siebie uwagi.

Wiesz jaką cechę ma prawdziwy facet? jak mówi że odchodzi, to odchodzi. Nie straszy odejściem kilka razy by za chwilę wrócić, prześladować mnie setkami emotikonek by pokazać jaki jest rozbawiony. Masz godność? miesiącami narzucasz mi się pisząc mi długachne opowieści na fejsie, nie odpisuję - ale to nie przeszkadza. Jesteś bezczelny, bez grama samokrytycyzmu. Przy okazji jesteś nieprzyjemny i napastliwy. Czy Ty się w ogóle liczysz z tym, że ja mogę nie mieć ochoty z Tobą pisać, rozmawiać, wysłuchiwać Twoich zwierzeń i problemów? bierzesz pod uwagę mnie, czy jestem tylko przedmiotem?

Odejdziesz stąd sam, czy mam Cię zbanować? oto demokracja, daję Ci wybór. Żeby nie było że jestem faszystą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Niedowiarek 2013-10-03 20:43
No to powiedzmy sobie wprost.
Grożenie odejściem?, tak to zinterpretowałe ś?, a co w przedszkolu jesteśmy? napisałem iż sporo wyniosłem z eco-ego, ale Twoje poglądy/nastawi enie do życie sprawia iż nie jesteś kimś z kim dłużej chciałbym utrzymywać jakikolwiek kontakt - m.w. taka treść, yeah po czym niekonsekwentni e dodałem kilka wpisów na forum.
Cóż, lubię Twoją twórczość, ale jesteś przeżarty zgnilizną, wszystkim wypominając niestworzone rzeczy oprócz siebie:>
Nie podoba mi się jak traktujesz kobiety, nie podoba mi się że wyzywasz ludzi którym kiedyś pomagałeś od pasożytów, i piszę o tym, po czym jestem namiętnie kasowany. Jesteś osobą publiczną, zdaj sobie sprawę z tego że nie wszyscy będą Ci przyklaskiwać.
Skoro wyciągasz publicznie przeszłość - nawiązałem z Tobą znajomość na fb, zafascynowany artami, przyjąłeś do grona znajomych, dyskutowaliśmy sobie po czym przestałeś odpowiadać, napisałeś kiedykolwiek iż nie życzysz sobie abym do Ciebie pisał?, nie - tyle w temacie.
Zbanuj mnie;d, napisz jak anulować subskrypcję, będzie potrójne zabezpieczenie: >
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-10-03 21:08
Masz tupet Arku. Niewiarygodny, wprost monstrualny. Nigdy bym nie umiał tak zrobić, naprawdę. Pisać do kogoś kto milczy miesiącami elaboraty, na bezczela, na chama zarzucać swoimi problemami innego człowieka, a później go oskarżać o wszystko co możliwe, obrażać i jeszcze mieć pretensje.

Żeby Cię zadowolić, musiałbym Ci dać swój cały czas, przyznać że jestem do dupy, zrezygnować z pisania i jakiejkolwiek pomocy komuś, komu taka pomoc bardziej się przyda - ale nawet jakbym to zrobił, i tak byłbyś niezadowolony, coś by było nie tak, byłbym nie w porządku. Żądania by rosły.

Problem jest w Tobie. Duży problem chłopie. Masz wspaniałe mechanizmy zrzucania winy na innych, projektowania własnych problemów emocjonalnych, robienia bajzlu i zamętu gdzie jesteś. Ty nie dyskutujesz, Ty oskarżasz o zgniliznę, bucowatość i masę innych rzeczy - ja mam z tym dyskutować?

Jesteś wampirem emocjonalnym, kolesiem bez godności który nie rozumie słowa "odejdź, nie chcę Cię znać". Przyczepiłeś się do mnie jak rzep i nie chcesz puścić. oczywiście zbanuję, wiedząc że tacy jak Ty, ludzie którzy wiele dostali ZA DARMO, nigdy nie wybaczą tego że nie dostali wszystkiego. Napisz mi na fejsie swój meil, wykasuję Cię z newslettera. Dla odmiany zajrzę co tam napisałeś :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # rentgen 2013-10-04 01:09
mamy tu do czynienia z krystaliczną formą walki mądrali, głoszącego antykobiecą ewangelię metodą kopiuj-pokoloru j-wklej, ze zbuntowanym czytelnikiem, który odważył się być (próbował być) mądrzejszym w komentarzach...

Krótko mówiąc: nasz ewangelista nie znosi konkurencji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-04 01:23
Cytuję rentgen:
mamy tu do czynienia z krystaliczną formą walki mądrali, głoszącego antykobiecą ewangelię metodą kopiuj-pokoloruj-wklej, ze zbuntowanym czytelnikiem, który odważył się być (próbował być) mądrzejszym w komentarzach...

Krótko mówiąc: nasz ewangelista nie znosi konkurencji.


Rentgen, ostatnio oskarżyłeś mnie że nie umawiam się na spotkania i płacą mi pieniądze za oszukiwanie ludzi - albo wytłumaczysz o co chodzi z tymi spotkaniami (o co Cię prosiłem ale olałeś) - albo ban ostateczny.

Nigdy nie pisałem nic przeciwko kobietom. Nigdy. Opisywałem ich naturę, a także podkreślałem że taką mają też mężczyźni. Być może nie rozumiesz tego co piszę, stworzyłeś sobie w głowie własną wizję tego co piszę, i próbujesz ją także mi narzucić. Ale to nieprawda, ponieważ ja kobiety bardzo szanuję. Ale by to zrozumieć, trzeba spojrzeć głębiej w to co piszę.

Co do mędrkującego czytelnika, to kompletnie nie kumasz jacy są niektórzy ludzie. Zniszczą Cię, wyssają do ostatniej kropli krwi - a na koniec oskarżą Cię o to że jesteś zły. I nieważne co zrobisz - zawsze będziesz ten zły i niedobry, zawsze masz myśleć, mówić i żyć problemami człowieka, dla którego jesteś tylko przedmiotem. Oni po prostu żądają by poświęcić całe swoje życie tylko dla nich. Bezwzględne i niewdzięczne charaktery w stopniu wręcz niesamowitym. Załóż znanego bloga i poznasz te cudowne smaki, ciekawe ile wytrzymasz chcąc być miłym gościem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # rentgen 2013-10-04 12:45
Calm down... Nie jestem Twoim wrogiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-04 13:08
Cytuję rentgen:
Calm down... Nie jestem Twoim wrogiem.


Kolejny który nie rozumie co do niego piszę? masz problem ze zrozumieniem prostego tekstu? zadałem Ci pytanie i oczekuję na odpowiedź. Masz godzinę na odpowiedź, później lecisz. I wiesz gdzie mam to kim dla mnie jesteś? tak, właśnie tam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Michał 2013-10-02 16:53
Pewnie mnie nazwą klakierem i faraonem ale artykuł miazga:-))jeste m zwycięzca:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-02 21:44
Cytuję Michał:
Pewnie mnie nazwą klakierem i faraonem ale artykuł miazga:-))jestem zwycięzca:D


O stary, jak Cię się podoba to jesteś włazidupa, podlizuch i klakier. Już po Tobie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # e 2013-10-05 19:08
To ja też dzisiaj trochę "pomruczę"....: )Mnie też podoba się kilka zdań-tych ciemniejszą czcionką...:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Dr Caligari 2013-10-02 19:51
To lubię! Konkretny felieton, przykładowa sytuacja, która może mieć miejsce w interakcji z kobietką plus wyraźna porada, jak się zachować. Nie jestem barszcz wartościowy! Jesczem zwycienżczom!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-02 21:45
Cytuję Dr Caligari:
To lubię! Konkretny felieton, przykładowa sytuacja, która może mieć miejsce w interakcji z kobietką plus wyraźna porada, jak się zachować. Nie jestem barszcz wartościowy! Jesczem zwycienżczom!


To co muszę się nauczyć, to skracać tekst, ale ciężko mi to idzie. To horror, ciągle mam wrażenie że coś brakuje. A właśnie krótkie jest kluczem do sukcesu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-10-02 20:25
1 wersja pierwsza. ???
2 ooIoo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Naczelnik 2013-10-02 20:53
a skad ta Kia? co na to Urzad Skarbowy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-02 21:45
Cytuję Naczelnik:
a skad ta Kia? co na to Urzad Skarbowy?


Jak to skąd? z Korei południowej. Laski sikają po nogach jak nią jadę :) a co na to urząd? nie wiem, nie pytałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek ZST 2013-10-02 22:19
Jak to mówią, lepiej źle jechać niż dobrze iść ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-03 20:59
Cytuję Krzysiek ZST:
Jak to mówią, lepiej źle jechać niż dobrze iść ;)


Calkiem niezła ta kia, naprawdę. Ma wady, ale któż ich nie ma? nawet ja mam kilka :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-10-05 17:31
Cytat:
Jak to mówią, lepiej źle jechać niż dobrze iść ;)
Wielka ściema. Podobnie jak "lepiej źle siedzieć niż dobrze stać" nigdy do mnie to nie przemawiało... oczywiście żaden przytyk do Kijanki;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # pjotr 2013-10-03 15:11
Marku,

Czytam Twojego bloga (a kiedy jestem poza kompem, pdf-a na telefonie) od jakiegoś miesiąca i cały czas rozpierdalasz mnie swoim podejściem. Czuje się jak Neo obudzony w kisielu (taka scena w matriksie), cały mój dotychczasowy świat runął i jestem ci za to wdzięczny. Patrzę inaczej na życie, na świat i przede wszystkim na siebie. Dziękuję za każdy Twój wpis z osobna!! na pewno jak wyjdę z długów to zamiast iść na wódę będę wolał przelać Tobie hajs na konto ;) Pozdrowienia z Ochoty!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-03 20:59
Cytuję pjotr:
Marku,

Czytam Twojego bloga (a kiedy jestem poza kompem, pdf-a na telefonie) od jakiegoś miesiąca i cały czas rozpierdalasz mnie swoim podejściem. Czuje się jak Neo obudzony w kisielu (taka scena w matriksie), cały mój dotychczasowy świat runął i jestem ci za to wdzięczny. Patrzę inaczej na życie, na świat i przede wszystkim na siebie. Dziękuję za każdy Twój wpis z osobna!! na pewno jak wyjdę z długów to zamiast iść na wódę będę wolał przelać Tobie hajs na konto ;) Pozdrowienia z Ochoty!


A przestań z tą kasą, cieszę się że mogłem komuś coś dać :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # pjotr 2013-10-03 23:27
dałeś i to bardzo dużo :) właśnie wróciłem na chatę po zakończonym prawie 5 letnim związku, zanim zacząłem ciebie czytać nie miałem odwagi na ten krok, a dzisiaj jest zajebiście, a podczas zerwania to ona płakała a nie ja, jak to było do tej pory hahah ;) nowy etap przede mną ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-10-04 01:14
Cytuję pjotr:
dałeś i to bardzo dużo :) właśnie wróciłem na chatę po zakończonym prawie 5 letnim związku, zanim zacząłem ciebie czytać nie miałem odwagi na ten krok, a dzisiaj jest zajebiście, a podczas zerwania to ona płakała a nie ja, jak to było do tej pory hahah ;) nowy etap przede mną ;)



Cieszę się, jednak pamiętaj że motywacja szybko opada. Musisz ją zasilać, więc dużo czytaj, motywuj się - czytaj mnie, Grzesiaka, wszystko co wpadnie Ci w ręce. Np. gdy człowiekiem targają emocje, włącza się głośno agresywną muzykę - pomaga niesamowicie. Jesteś słaby - więc agresja w muzyce dodaje Ci siły. Jeśli jestes słaby wobec kobiecej atrakcyjności, której używa by Cię unieszczęśliwić , potrzebujesz siły by to zrobić. Tę siłę uruchomisz czytając czy oglądając mądre rzeczy.

Ale zapamiętaj jedno - ktoś kto używa złości bądź nienawiści jako motywacji, jest niemądry. Mądrość to wybaczenie, życzenie wszystkiego najlepszego kobiecie, rozumienie jej biologicznych motywacji - postawa "dzięki za to co było, otwieram się na coś znacznie lepszego". Każda inna postawa to syf i ścieki. Tego się trzymaj w życiu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # pjotr 2013-10-07 18:30
Zrobiłem to tak jak radziłeś w książce. Jeszcze 1,5 roku temu byłem na tyle słaby, że przy rozstaniu wyrzucił bym wszystkie pretensje, chciałbym, żeby płakała i bardzo cierpiała, teraz zrobiłem to z klasą i chyba przez to czuję się tak dobrze, wreszcie przestałem pierdolić o zasadach a zacząłem je stosować, zaczynam żyć po swojemu i to daje mi moc. W ciągu ostatnich tygodni miałem różne dni i ZAWSZE robiłem coś konstruktywnego , np czytałem ciebie :) nie ma innej opcji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Krzysiek ZST 2013-10-04 09:40
Pjotr, Świetnie! Pamiętaj tylko by nie reagować na jej zaczepki; "przypadkowe" smsy, lub ewentualne płaczliwie telefony. Jak chcesz być w jej oczach po rozstaniu facetem a nie mięczakiem, który na pstryknięcie palcem znowu wróci jak kundelek z językiem na wierzchu, urwij dokumentnie kontakt, pokaż że jej czas już minął. Ona nie płakała za Tobą, tylko jak pewnie wyczytałeś w tekstach Marka płakało jej ego. Nawet jeżeli związek chylił się ku upadkowi i może nawet planowała dać Ci już w niedługim czasie kopa w dupę i podziękować za współpracę, robiąc z Ciebie zdesperowanego płaczka, zaskoczyło ją to, że ten krok zrobiłeś Ty i płacze pewnie właśnie dlatego. Najważniejsze, to pokaż jaja i dużo czytaj, bo pierwotny optymizm i siła za parę dni przygaśnie i zaczniesz mieć być może różne dylematy(Ja miałem)Ale pomyśl sobie że gdybyś to pociągnął dłużej,to Ty byś ryczał i zastanawiał się dlaczego kolejna myszka dla której zrobiłeś wszystko co mogłeś, traktuje Cię jak gościa godnego politowania. Od tej pory Pjotrze,masz być jak bullterrier ! Jak wściekły byk! Jak tommy lee dżonś w Ściganym! Jak masz kryzys, to czytaj Marka i bądź pewny, że podjąłeś dobrą decyzję jeżeli urwałeś coś,co dawało Ci więcej smutku niż radości i powodowało że nie było w związku wzajemności i radości.Bycie singlem i obserwatorem przez jakiś czas po takim rozstaniu pokazuje,że można być szczęśliwym i radosnym bez konieczności wikłania się w kolejne układy z kobietami,po to by tylko kogoś mieć i w oczach innych uchodzić za fajnego.Fajność i szczęście jest w nas,w naszych pasjach,w tym że w weekend z kumplami jedziesz w góry zdobyć jakiś choćby niewysoki dolnośląski szczyt,że przebiegniesz 10 kilometrów ciągiem,albo po prostu siądziesz w domu ze słuchawkami na uszach i posłuchasz ulubionej energetyzującej muzyki.A z czasem poznasz zajebistą dziewczynę,ogar niętą i na poziomie a nie bezmyślną samiczkę-manipu latorkę. Będziesz kochany, ale i podziwiany jeżeli staniesz się Robinsonem-C. tego związku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pjotr 2013-10-07 18:51
dzięki za komentarz, wierzę w to, że dobrze sobie poradzę po tym co tutaj czytam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marcel 2013-10-03 23:49
cytat z... :)

Jeśli wydaje Ci się, że świat robi Ci na złość, to pomyśl:
jakiemu przedmiotowi lub jakiej cesze nadajesz
zbyt wielkie znaczenie? Przyciągasz wszystko to, co wywołuje
wrogość. Wszystko, co Cię drażni, prześladuje Cię. Wszystko,
co jest krańcowo niepożądane, ma miejsce. Dzieje się tak
dlatego, że ściskasz świat za gardło, a on przeciwstawia Ci się,
próbując się uwolnić. Im bardziej upierasz się przy swoich pragnieniach
i pretensjach, tym mocniejszy jest magnes przyciągający
wszystko co przeciwne. Zwolnij swój uchwyt. Wypuść świat
na wszystkie jego cztery strony. Pozwól sobie być sobą, a innym
być innymi. Z nikim się nie porównuj, do niczego się nie przywiązuj.
Łatwo przyjmuj i łatwo wypuszczaj ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # młody wilk 2013-10-04 00:35
btw. Bo nikt Ci szklanki wody nie poda
http://nasygnale.pl/kat,1025343,page,2,title,Edyp-z-basenu,wid,16033127,wiadomosc.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-04 01:15
Cytuję młody wilk:
btw. Bo nikt Ci szklanki wody nie poda
http://nasygnale.pl/kat,1025343,page,2,title,Edyp-z-basenu,wid,16033127,wiadomosc.html


Masakra. Ale zauważ jak zamordowany był ubezwłasnowolni ony psychicznie - miał kasę, mógł uciec, odejść. Dlaczego nie odszedł? spróbuj proszę Ty i inni to zanalizować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2013-10-05 17:26
Prawdopodobnie dwie sprawy. Po pierwsze primo uwierzył, że rodzinka jest dla niego wszystkim co ma, sensem jego życia. Po drugie primo pewnie oddał zasoby (stracił szacunek - i oczywiście było mało). Po trzecie primo trafił na nieciekawe osoby... bo ja jednak wciąż wierzę niezłomnie, że są ludzie porządni ot tak. Wtedy mają szacunek do ojca choćby nawet ten był ułomny i nie był w stanie im już kompletnie nic zaofiarować, a przynajmniej nic materialnego...
PS fajny ton Cytat:
spróbuj proszę Ty i inni to zanalizować
jak pani w szkole :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-05 18:56
Cytuję brat:
Prawdopodobnie dwie sprawy. Po pierwsze primo uwierzył, że rodzinka jest dla niego wszystkim co ma, sensem jego życia. Po drugie primo pewnie oddał zasoby (stracił szacunek - i oczywiście było mało). Po trzecie primo trafił na nieciekawe osoby... bo ja jednak wciąż wierzę niezłomnie, że są ludzie porządni ot tak. Wtedy mają szacunek do ojca choćby nawet ten był ułomny i nie był w stanie im już kompletnie nic zaofiarować, a przynajmniej nic materialnego...
PS fajny ton Cytat:
spróbuj proszę Ty i inni to zanalizować
jak pani w szkole :-)
Dobrze Brat, bardzo dobrze. Siadaj, czwórka z plusem :) a coś jeszcze może dodasz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-10-05 19:04
Nie psze Pana... bo później koledzy przezywają że lizus i kujon:p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # witek 2013-10-04 17:02
Marek ma zdolność wszystko spierdolić.
nie ma samiczek, ani zepsutej do szpiku kości nucii ani słodkiej Sylwusi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-10-04 20:38
A to ci nowina !
A skąd to acan wie, że Nuutka jest zepsuta do kości ? :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-10-04 22:14
Może się Witkowi przyśniło ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-05 18:48
nuuciu a jak nasza toniego i mnie propozycja,
bedziesz miec opieke 2 samcow
tylko powiedz ja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-10-05 13:51
intuicja mi tak podpowiada.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-10-04 20:41
Są samiczki, są, cichociemne, czasami dolatuje od nich zgrzyt ich zawziętych ząbków (i kłapiących zębisk koszernej wilczycy esterki).
Jak jakaś grzecznie tu popisuje to z czasem zamienia się w trollicę lub wilkołaka :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-05 18:53
Cytuję witek:
Marek ma zdolność wszystko spierdolić.
nie ma samiczek, ani zepsutej do szpiku kości nucii ani słodkiej Sylwusi.


Cóż ja winny jestem Wiciu? Sylwia chciała sama odejść, tak zrobiła, przecież może wrócić, czy ja komuś coś każę, zmuszam?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-10-05 09:51
Cytuję Marek:
Cytuję pjotr:
dałeś i to bardzo dużo :) właśnie wróciłem na chatę po zakończonym prawie 5 letnim związku, zanim zacząłem ciebie czytać nie miałem odwagi na ten krok, a dzisiaj jest zajebiście, a podczas zerwania to ona płakała a nie ja, jak to było do tej pory hahah ;) nowy etap przede mną ;)



Cieszę się, jednak pamiętaj że motywacja szybko opada. Musisz ją zasilać, więc dużo czytaj, motywuj się - czytaj mnie, Grzesiaka, wszystko co wpadnie Ci w ręce. Np. gdy człowiekiem targają emocje, włącza się głośno agresywną muzykę - pomaga niesamowicie. Jesteś słaby - więc agresja w muzyce dodaje Ci siły. Jeśli jestes słaby wobec kobiecej atrakcyjności, której używa by Cię unieszczęśliwić, potrzebujesz siły by to zrobić. Tę siłę uruchomisz czytając czy oglądając mądre rzeczy.

Ale zapamiętaj jedno - ktoś kto używa złości bądź nienawiści jako motywacji, jest niemądry. Mądrość to wybaczenie, życzenie wszystkiego najlepszego kobiecie, rozumienie jej biologicznych motywacji - postawa "dzięki za to co było, otwieram się na coś znacznie lepszego". Każda inna postawa to syf i ścieki. Tego się trzymaj w życiu.


I tu wychodzi prawdziwy autor, którego arty - muszą być wstrząsające, by miały tę moc. Najlepsza rada - "s...aj ego" :-) Pozdrawiam naturalnie i słonecznie, z resztkami zależności, bliższy zrozumienia, czego nam wszystkim życzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-05 18:55
Pozdrawiam szczęśliwy że żyję kolego, po dzisiejszej jeździe przez Lublin cieszę się że żyję :) nie ma to jak nagłe odcięcie mocy podczas wyprzedzania trzech tirów, i wyprzedzanie gdy wpadasz w koleiny, myślałem że wysram ustami serce ze strachu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-10-05 19:14
Cytuję Marek:
Pozdrawiam szczęśliwy że żyję kolego, po dzisiejszej jeździe przez Lublin cieszę się że żyję :) nie ma to jak nagłe odcięcie mocy podczas wyprzedzania trzech tirów, i wyprzedzanie gdy wpadasz w koleiny, myślałem że wysram ustami serce ze strachu :)

To dobrze ze nic Ci sie nie stalo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Mayer73 2013-10-06 09:54
Cytuję Marek:
Pozdrawiam szczęśliwy że żyję kolego, po dzisiejszej jeździe przez Lublin cieszę się że żyję :) nie ma to jak nagłe odcięcie mocy podczas wyprzedzania trzech tirów, i wyprzedzanie gdy wpadasz w koleiny, myślałem że wysram ustami serce ze strachu :)

To ty drogi Marku byłeś... cholera :) pomykamy sobie a tu Kia do rowu spycha,#%*&&### wiązanka poszła przez CB,ano żeby wiedział że to sam Guru szosuje grzecznie byśmy zjechali ;).... trzym się Marek,my nie tacy straszni
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-06 10:09
Oj, to już zdejmuję śmiertelną klątwę z was chłopaki :) a poważniej, wczoraj nauczyłem się bardzo ważnej rzeczy. Brak zaufania trzeba przenieść także na samochód. Przede mną wysoka ciężarówa, droga akurat ładnie pusta - wyprzedzam i widzę trzy ciężarówki blisko siebie - droga taka, że czuję iż dam spokojnie radę. Na wysokości tej pierwszej cięż. kia traci nagle moc - gaz do dechy a auto jakby straciło zupełnie moc. Teraz wiem że mogłem puścić gaz i dodać, ale się przestraszyłem i wbiłem między ciężarówki (między ostatnią a dwie pierwsze). One grzały 80 cały czas, później na drodze auta a ja bałem się wyprzedzać że mi zgaśnie. Wjeżdżamy do miasta, ciężarówa siedzi mi na zderzaku, bałem się zwolnić - miałem takie prawo, ale prawo to jedno, a presja to drugie. Jakoś się z tego wymiksowałem ale dziękuję za takie emocje. Na zderzaku kolos, przede mną dwa, nic nie widać. Co ciekawe, przy wyprzedzaniu nie zjechała na bok żeby mi ułatwić, chamstwo na maksa. Później chyba widząc moją nieporadność, dwie z przodu konwoju mi pomagały wyprzedzać.

Nienawidzę wyprzedzać, jest to skrajnie niebezpieczny manewr. Już raz zresztą z trojką znajomych prawie wjechałem do rowu sieną wyprzedzając dostawczaka z wielką przyczepą metalową - skoczyła w bok na wyboju drgnąłem ręką i zniszczyłem w siebie koło. Później policjant powiedział że mieliśmy niewiarygodne wręcz szczęście.

Jak sprawdzić silnik? mam ponoć 1.5 litra i 96 koni, a na trasie ledwo jechałem 169 km/h, mi to wygląda na silnik 1300 82 konny, ale w rejestracji mam 1500 - siena miała 103 konie i nad morze z trójką znajomych jechaliśmy 203km/h i jeszcze by trochę poszedł, jak to możliwe że bardziej aerodynamiczne auto, 7 koni mniej i taka różnica w prędkości? bieg spasowany ok, masa 50kg większa niż sieny, bez znaczenia. Jak to sprawdzić?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman vel Paweł 2013-10-06 17:25
Cytuję Marek:
Pozdrawiam szczęśliwy że żyję kolego, po dzisiejszej jeździe przez Lublin cieszę się że żyję :) nie ma to jak nagłe odcięcie mocy podczas wyprzedzania trzech tirów, i wyprzedzanie gdy wpadasz w koleiny, myślałem że wysram ustami serce ze strachu :)


Marek widze że często bywasz w Lublinie. Słuchajta ludziska, może spotkamy sie w Lublinie lub w Wawie gdzies w barze na kawe (piwo). Zamiast dluzszego coachingu można by chociaz spotkac sie na chwile. Ja bym proponowal Lublin, miasto studenckie, duzo klubow. Mozemy sie spotkac na godzine czy dwie a mozemy wynajac se pokoj w akademiku (najtansze trzyosobowe sa za 350 zl z groszami od niestudenta) i w nocy pojsc gromadnie do jakiegos klubu zeby sie zabawic. Co Wy na to?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-10-06 17:26
za 35 zl z groszami :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-10-07 09:16
Cytuję nowhereman vel Paweł:
Cytuję Marek:
Pozdrawiam szczęśliwy że żyję kolego, po dzisiejszej jeździe przez Lublin cieszę się że żyję :) nie ma to jak nagłe odcięcie mocy podczas wyprzedzania trzech tirów, i wyprzedzanie gdy wpadasz w koleiny, myślałem że wysram ustami serce ze strachu :)


Marek widze że często bywasz w Lublinie. Słuchajta ludziska, może spotkamy sie w Lublinie lub w Wawie gdzies w barze na kawe (piwo). Zamiast dluzszego coachingu można by chociaz spotkac sie na chwile. Ja bym proponowal Lublin, miasto studenckie, duzo klubow. Mozemy sie spotkac na godzine czy dwie a mozemy wynajac se pokoj w akademiku (najtansze trzyosobowe sa za 350 zl z groszami od niestudenta) i w nocy pojsc gromadnie do jakiegos klubu zeby sie zabawic. Co Wy na to?


Dzięki chłopaki, ja odpadam z tego pomysłu. Dla mnie jak wyjazd, to tylko nad nasze polskie morze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-10-07 20:03
Cytuję Marek:
Cytuję nowhereman vel Paweł:
Cytuję Marek:
Pozdrawiam szczęśliwy że żyję kolego, po dzisiejszej jeździe przez Lublin cieszę się że żyję :) nie ma to jak nagłe odcięcie mocy podczas wyprzedzania trzech tirów, i wyprzedzanie gdy wpadasz w koleiny, myślałem że wysram ustami serce ze strachu :)


Marek widze że często bywasz w Lublinie. Słuchajta ludziska, może spotkamy sie w Lublinie lub w Wawie gdzies w barze na kawe (piwo). Zamiast dluzszego coachingu można by chociaz spotkac sie na chwile. Ja bym proponowal Lublin, miasto studenckie, duzo klubow. Mozemy sie spotkac na godzine czy dwie a mozemy wynajac se pokoj w akademiku (najtansze trzyosobowe sa za 350 zl z groszami od niestudenta) i w nocy pojsc gromadnie do jakiegos klubu zeby sie zabawic. Co Wy na to?


Dzięki chłopaki, ja odpadam z tego pomysłu. Dla mnie jak wyjazd, to tylko nad nasze polskie morze.



Jak polskie morze, to i "polska Ibiza"- Mielno :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Jester 2013-10-05 22:30
No, tym postem to mnie Autor ubawił serdecznie, choć z większością (ta o kobietach) się nie zgadzam, bowiem oczywistym i widocznym jak na dłoni otwartej jest, iz o kobietach to Autor jako szowinista i mizoginik straumatyzowany wie tyle ,co świnia o miodzie i perlach :D

Ale "jestem zwycięzcą" w tonie bravado- desperado rozbawiło mnie "po ch**** fest", jak mawiają kumple:)Bardzie j niz Gracjan Roztocki.

Więcej takich pamfletów - a może polscy mężczyźni, ech...chłopięta nieco otrzeźwieją i spojrzą z dystansem. NA SIEBIE i ich małe światki...

Myślę sobie egoistycznie,ze najlepszym podsumowaniem postów tutaj jest piosnka Czeska - osobiście uwielbiam - to najlepsze podsumowanie polskich męsko- damskich relacji, związków, powiązań, zależności,nie- zależności, układów i układzików...

Panom i Paniom niniejszym dedykuje( do głębokiego przemyślenia, o ile warunki i predyspozycje intelektualne pozwalają):
http://www.youtube.com/watch?v=sMkL-IH-SlY
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # lubisz myśleć? 2013-10-06 09:51
...do "głębokiego" przemyślenia :D
www.youtube.com/watch?v=h5A7QX4jflg


Na pewnego krytyka

Gryzł lecz tylko w pięty,
bo jako krytyk był niewyrośnięty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-10-06 14:27
Chyba coś w tym jest prawda? :-)
http://www.youtube.com/watch?v=aZBhyPiyeOs
Filmik z wczorajszego wieczoru panieńskego :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-10-06 20:27
vimeo.com/16238575
Najlepszy fragment 1:6:25. Jak niewiele potrzeba do szczęścia. Wystarczy raz do roku świnia za 600 zł na 13-osobową rodzinę. Ciekawie to wygląda w zestawieniu z sytuacją mojej kuzynki, która ma prawie 10 tys zł (na rękę)dyrektorsk iej pensji na miesiąc i pyta się, jak żyć. Ma depresję i myśli samobójcze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-10-07 09:18
Cytuję Jajacek:
vimeo.com/16238575
Najlepszy fragment 1:6:25. Jak niewiele potrzeba do szczęścia. Wystarczy raz do roku świnia za 600 zł na 13-osobową rodzinę. Ciekawie to wygląda w zestawieniu z sytuacją mojej kuzynki, która ma prawie 10 tys zł (na rękę)dyrektorskiej pensji na miesiąc i pyta się, jak żyć. Ma depresję i myśli samobójcze.


Straszna bida z nędzą, ale w sumie jak ja się nudziłem, czytałem książki. Mają bibliotekę na pewno (albo gdzieś dalej) mogliby się rozwijać. Tylko nie wiadomo czy nie byliby obiektem szyderstw ze strony otoczenia...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd