Najnowsze felietony

środa, 25 wrzesień 2013 20:46

Męski matriks

Napisał 
Wyobraź sobie nie tak znowu fikcyjny świat - wszyscy chodzą o kulach albo jeżdżą na wózkach inwalidzkich. Cały świat, miliardy ludzi. Religie, rządy, historie, legendy, bajki, naukowcy, wszelkie autorytety - wszyscy mówią i piszą o tym, że nogi są niepotrzebne. Ludzie od religii przekonują że są nieczyste, diabelskie. Przez tysiące lat nogi z powodu nieużywania stają się rachityczne, chudziutkie jak ręce. Świat i jego infrastruktura przystosowała się do ludzi używających wózków, jest to uznawane za normalność;  inwalidzi prowadzą wojny, płodzą dzieci, Budda, Mahomet i Jezus są przedstawiani z maleńkimi, nieużywanymi nóżkami, tak samo wszystkie gwiazdy popkultury.

Bluźnierca

I teraz wyobraź sobie - od czasu do czasu pojawia się ktoś, kto zadaje sobie pytanie - a dlaczego by nie chodzić na nogach? jeśli dobry Bóg dał mi nogi, to chyba nie po to by je wozić na wózku bądź wlec pod sobą? dawniej takich heretyków przeciwko woli Boskiej palono na stosie, wcześniej torturując by przyznali się do konszachtów z Szatanem; teraz wszyscy szydzą, śmieją się, czasem ktoś w religijnym, świętym gniewie uderzy pięścią w twarz i napluje. Spróbuj! drwią szydercy, patrioci, miłośnicy tradycji, kapłani. Faktycznie, nogi nie unoszą bezczelnego śmiałka, upada bezwładnie na ziemię - przez te wszystkie stulecia, nieużywane nogi stały się bardzo słabe. Śmiałek się poddaje i mówi - faktycznie, mieliście rację. Syn marnotrawny wraca do świata tradycji, miłości, pokoju i wózków inwalidzkich, a jego wstrząsające opisy opętania (diabeł kusił go do chodzenia bez kuli) i wyzdrowienia dzięki łasce Bożej, rabinom z wyborczej i kapłanom żydowskich wierzeń, są wszędzie rozpowszechniane ku przestrodze.



By doznać w życiu prawdziwego spełnienia, musisz wykonać trzy ruchy nie do końca frykcyjne.

1. Mieć świadomość że zdecydowana większość ludzi, niezależnie od intencji, jest stadem baranów. Mogą być to dobrzy, uśmiechnięci ludzie, ale wierzą że nogi są podstępem Szatana i brzydzą się ich. Są zindoktrynowani i nie interesuje ich prawda - chcą spokojnie żyć, najeść się, obejrzeć coś ciekawego w tv. Nie wystawią nosa poza swój model świata, ponieważ boją się że siły ciemności (którymi są straszeni od dzieciństwa) im go połamią. Można z nimi pogadać niemal o wszystkim, byle nie poruszać tematu nóg - to tabu. Ktoś wymyślił wielki kit, a oni nim żyją - dlatego właśnie są baranami. Ich życie to w całości czyjś pomysł, czyjeś oszustwo. Ich świat został sztucznie wykreowany tak, by byli całe życie konsumentami, by można ich było posłać na wojnę (w imię pokoju, Boga, humanizmu itd.) i używać w każdy możliwy sposób. Nie takie jest przeznaczenie człowieka - i by człowiek dążył do prawdy, życie w kłamstwie jest jak kamyczek w bucie. Daje ciągły, bezustanny ból, poczucie dyskomfortu - który barany próbują zagłuszyć chemią, używkami, głośnymi miejscami, kościołami.


2. Posiadać świadomość że ludzie w istocie nie są źli - a jeśli na szok (chęć chodzenia, czyli zrobienia tego co według nich jest niemożliwe) reagują śmiechem, oskarżaniem, bluzganiem, wypominaniem, niekiedy przemocą - to w istocie nie jest zła wola, oni się po prostu boją. Nie można reagować na nich złością, gniewem ani strachem - każda negatywna reakcja emocjonalna, ściąga Cię w dół gdzie oni sami przebywają. Im mocniej nienawidzisz stada, tym mocniej z nim się wiążesz, nic Cię mocniej nie wiąże niż nienawiść - tracisz radość życia i ciągle o nich myślisz, ich stadne myślenie wypełnia Twoją głowę na jawie i śnie. A by spełnić swe powołanie, musisz być całkowicie wolny od jego wpływu. Stado mówi że nie możesz, Twoje serce że możesz. Z kim przestajesz takim się stajesz - wiec zostań baranem jednym z wielu, albo bądź lwem. Pamiętaj że jakiej drogi byś nie wybrał, ktoś będzie Tobą gardził i Cię nienawidził. Barany gardzą lwami, bo wierzą że cierpienie i bieda uszlachetnia. Wierzą że lwy pójdą prosto do piekła, a oni będą pluć na nich wesoło machając chudziutkimi nogami z chmurki. Znowu lwy gardzą biedotą mentalno - finansową, za ich naiwność i głupotę. Nie możesz być trochę baranem i trochę lwem - musisz wybrać. Gdy pretendujesz do miana lwa, nie możesz ciągle żżymać się i złościć na stado - bo natychmiast przeistoczysz się w barana. Jak myślisz, taki jesteś. Masz myśleć jak lew. Zadawać ciągle pytania, być nienasyconym wiedzy, nie mieć autorytetów, szukać tego co Cię spełnia a nie żyć według mody tworzonej dla baranów, przez innych baranów.


3. By nogi nabrały sił i uniosły Twój pieprzony korpus, musi minąć pewien czas. Gdyby trwało to chwilkę, nikt nie nabrałby się na ten kit. Musi być dyscyplina, wiara w powodzenie, wyraźna wizja ostatecznego sukcesu. To musi trwać, więc jeśli ktoś oferuje Ci coś (sukces w tydzień nowego super programu, za jedyne...) to kłamie. Jeśli ktoś osiągnie sukces, każdy następny człowiek będzie miał łatwiej. W końcu wyśmiewana, mordowana prawda stanie się faktem, i każdy kto chce chodzić podda się zwykłemu procesowi - niepotrzebna będzie wiara i wizja, tylko czas na to by mięśnie urosły i zastąpiły wózek. Jeśli pragniesz być lwem, grzywa nie urośnie w kilka tygodni. Ale jak mawiają mędrcy, zawsze musi być pierwszy krok - później idzie z górki. W zasadzie wszystko co wiemy i widzimy wokół siebie, było wyśmiewane przez aktualne autorytety. To się nigdy nie zmienia - ludzie będący na świeczniku zawsze będą absolutnym wrogiem postępu - rozumianego jako obalenie dawnych stereotypów na rzecz prawdy. Wyliniałe lwy nie chcą prawdy, chcą jak najdłużej żyć, dymać, jeść i srać. Chcą by plebs im zazdrościł, podziwiał ich i nienawidził.

Po co Ci kule? masz nogi

Ta zmyślona opowiastka nie jest wcale tak bardzo fikcyjna, a moim zdaniem niezwykle celnie oddaje nasze życie. W opowiastce ludzie używają protez (wózek, kule) zamiast swych pięknych możliwości - nóg. A by nikt nie chciał ich używać, opluwało się je, nazywało czymś złym, diabelskim. Powtarzano to od dzieciństwa, by dorosły człowiek bezkrytycznie w to wierzył, bał się nawet o tym rozsądnie myśleć w strachu przed diabłami, ostracyzmem społecznym. Ale po co takie oszustwo? ponieważ człowiekiem na wózku możesz manipulować, możesz go dogonić, kontrolować, nie ukryje się - musi kupować wózki, kule i wszystko to, co jest potrzebne w jego inwalidztwie.

Protezy

Jestem ex palaczem, paliłem kilkanaście lat. Od sześciu czy siedmiu (szczęśliwi czasu nie liczą) jestem wolny od smrodu, czarno - żołtych zębów, pięciu zapaleń oskrzeli rocznie, kaszlu i duszności po przebiegnięciu dziesięciu metrów. Coś na ten temat wiem - i się z Państwem chętnie podzielę. Co to jest papieros? co w nim tak strasznego, że miliardy ludzi nie umie się od niego uwolnić? palenie działa jako środek przeciwlękowy, uspokajający - gdy odczuwasz w sobie frustrację, stres, coś się nie udaje, czujesz presję, czujesz się nieśmiały, brak Ci siły przebicia - papieros pomoże Ci na chwilę wyluzować, odprężyć się. To poziom psychiczny. Społeczny to możliwość bycia z palaczami na dymku w pracy, domu i imprezie - wyrwanie się na chwilę z domu, budowanie więzi z innymi (wspólne danie w płuco). Jest też znacznie głębsza, podobno podstawowa przyczyna (nie jestem wcale pewien czy to ostatni poziom) - brak miłości. Mówi się o zaciąganiu papierosem jako ssaniu maminej piersi - gdy tego zabrakło, człowiek do końca życia będzie pragnął tej podstawowej, odruchowej miłości i słodyczy.

Śmieszne i prawdziwe

Jeśli wydaje Ci się to śmieszne (bo jest to w istocie zabawne) czytaj dalej. Nic nie jest z pozoru takie, jak się wydaje. Jeśli dziecko będzie się topić - jego podświadomość to zapamięta, mimo tego że dziecko nie ma umysłu, nie ma poczucia JA. W wypadku topienia dziecka, dorosły człowiek będzie miał hydrofobię - prawie zawsze. Każdy psycholog Ci to powie, nawet ten po prywatnych studiach. Dziecko gdy chce do piersi mamy, płacze i emocjonalnie cierpi - jest głodne więc płacze co ma zwrócić uwagę jego mamy. Gdy pije ciepłe mleko wtulone w maminą pierś, uspokaja się, odpręża, w końcu najedzone i zaspokojone usypia. Dziecko podświadomie kojarzy ssanie z ukojeniem, odejściem stresów i problemów, bólu. Palenie to powrót do stanu, gdzie było dobrze i cudownie, do raju gdy szczęśliwy i zaspokojony zasypiałeś. Teraz masz masę problemów i frustracji, masz być umięśniony, mieć dzieci, sadzić drzewa i budować dom - a jeśli to zrobisz, lista żądań się natychmiast zwiększa. Problemy sprawiają że pragniesz ukojenia, pragniesz nieświadomie tego stanu, gdy problemów nie było a życie było pełne snu i błogości. Jeśli ktoś ssał tyle ile potrzeba, wyrósł z tej fazy - nie będzie potrzebował nigdy palenia. Jeśli ktoś ssał mało, nie zaspokoił tego pragnienia, albo ssał z butelki czy nie ssał w ogóle - całe życie będzie w nim (pamiętaj, poziom podświadomy) pragnienie ukojenia. Papieros to proteza piersi mamy - ssasz, pojawia się uspokojenie. Proteza, bo po miersi mamy zasypiałeś w radosnej ekstazie, a po papierosie cuchniesz, masz "kapcia", kaszlesz i notujesz obniżenie nastroju, energii. Mówiąc językiem ezoterycznym, palenie obniża Twoje wibracje, radość życia. Chwila odprężenia, dziesieć chwil doła - taki to interes z używkami. Jak z religią - chwila polepszenia nastroju, sto chwil smutku, poczucia winy, wstydu i obniżonej samooceny. To lichwiarze - coś Ci dają, ale znacznie więcej zabierają.


I jeśli nie zaspokoisz pragnienia stojącego za paleniem - pragnienia bycia utulonym i ukochanym, będziesz palił. Gdy Twój organizm nie toleruje palenia, będziesz ćpał, żarł, chlał, ciął się. Będziesz nakładał protezy penisa, sam mając żylasty, twardy pistolet. Gdy rzuciłem palenie (pół roku nie pamiętam w ogóle, chodziłem po ścianach) zacząłem szukać zaspokojenia tego emocjonalnego pragnienia w jedzeniu. Utyłem ponad dwadzieścia kilogramów.

Nałogi - karanie siebie

Jeśli masz napady głodu, obserwuj siebie. Czy naprawdę Twoje ciało potrzebuje jedzenia? jasne że nie. Ciało potrzebuje bardzo mało pożywienia, natomiast głód akceptacji i miłości pragnie tej protezy, namiastki, za którą płacisz nadwagą i chorobą. Żarłoki wcale nie kochają życia - nie lubią i nie akceptują siebie, dlatego właśnie nadmierną ilością jedzenia się karają. Pragnienie picia to przeważnie chęć wyjścia poza swoją nieśmiałość i krępujący wstyd. Seks odstresowuje (podobnie jak papierosy, alkohol i narkotyki). Człowiek w pełni radosny jest odprężony jak dziecko - nie musisz już używać truzicny by osiągnąć ten stan. Dlatego warto inwestować czas, energię i pieniądze w odkrywanie swojego potencjału - gdyż jest nim spokój, radość i błogość. Nie trzeba wtedy wchodzić w toksyczne relacje by ktoś poklepał nas po plecach, nie trzeba się niszczyć świństwami wszelkiej maści, płodzić dzieci i żenić by rodzina nie zadręczała "z miłości" szyderstwami. Nie trzeba pieniędzy, które podnoszą poczucie wartości - pieniądze to coś co ułatwia życie, a nie daje emocjonalną protezę bycia kimś. To nie pieniądze i ich brak sprawiają że jesteś kimś albo nikim, ale Twoja w to wiara. Według pyszałków jestem nikim, według czytelników (nie wszystkich) kimś. Kto ma rację? tylko ja. To co uważam, będzie decydujące. Wybieram bycie kimś.

Bardzo niebezpieczny seks

Spójrz co uczyniono z seksem - stanowi on bramę niebios. Seks nie tylko służy rozmnażaniu i relaksowi - wszystko zależy od poziomu człowieka. Robotnik się naje i wykopie dół. Wynalazca się naje, i wymyśli coś co ułatwi nam życie, a poeta się nażre i napisze piękny wiersz. Tak samo jest z seksem. Prostak rozładuje nim napięcie i pójdzie spać - człowiek nauki odpręży się i znajdzie rozwiązanie problemu, twórca dozna błysku inspiracji i stworzy piękne dzieło - człowiek poszukujący prawdy i spełnienia, znajdzie je. Seks na każdym poziomie daje Ci wspaniały, piękny prezent. Nie można go zakazać, więc go obrzydzono w każdy możliwy sposób, byś nie uzyskał dzięki niemu przebudzenia. Ludzie nadal uprawiają seks, ale głęboko w sobie czują poczucie winy - i taki seks da Ci tylko chwilowy relaks, a po nim wyrzuty sumienia i ich konsekwencje - brak radości, energii itd. Zadziała jak lichwiarska używka - kiedyś to mierzyłem - po upiciu się około piętnaście minut euforii, a później kilka - kilkanaście godzin "zrzutu". Nie ma co, świetny interes.

Świat to miejsce pełne kłamstwa i głupoty. Matriks, piekło - nazwij je jak chcesz. Chcesz w życiu szczęścia, chcesz radości ale takiej prawdziwej, nie podszytej lękiem? jeśli tak, wyrzuć wszystkie Ci znane recepty na szczęście, wszystkie autorytety i pewniki ze swojej głowy - szukaj od nowa. Wszystko co znane, nikomu nie dało szczęścia. Ani kobiety, rodzina, ani seks, pieniądze, jedzenie, chemia. Ziemia upstrzona jest prochami tych, którzy myśleli że powtarzanie zachowań stadnych da im szczęście. Nie dało - ale Ty oczywiście wiesz że Tobie da. Ale ty tego nie wiesz, Ty w to wierzysz bo tak Cię wytresowano, dokładnie tak samo jak mnie.


------------


Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.



Czytany 20181 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:40
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+6 # nowhereman vel Paweł 2013-09-25 21:46
"Im mocniej nienawidzisz stada, tym mocniej z nim się wiążesz, nic Cię mocniej nie wiąże niż nienawiść - tracisz radość życia (...).Pamiętaj że jakiej drogi byś nie wybrał, ktoś będzie Tobą gardził i Cię nienawidził." - przez Kotona , Guru naszego. Amen :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-25 23:49
Cytuję nowhereman vel Paweł:
"Im mocniej nienawidzisz stada, tym mocniej z nim się wiążesz, nic Cię mocniej nie wiąże niż nienawiść - tracisz radość życia (...).Pamiętaj że jakiej drogi byś nie wybrał, ktoś będzie Tobą gardził i Cię nienawidził." - przez Kotona , Guru naszego. Amen :)


Amen bracie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-09-26 08:34
Cytuję nowhereman vel Paweł:
"Im mocniej nienawidzisz stada, tym mocniej z nim się wiążesz, nic Cię mocniej nie wiąże niż nienawiść - tracisz radość życia (...).Pamiętaj że jakiej drogi byś nie wybrał, ktoś będzie Tobą gardził i Cię nienawidził." - przez Kotona , Guru naszego. Amen :)

Nietzsche się kłania''Gdy spoglądasz w otchłań,otchłań spogląda na Ciebie'' Marek bardzo dobry felieton,już więcej nie trzeba słów,tam jest istota wszystkiego.Pod stawa naprawdę wyrozumieć to co powyżej,tego się trzymać i nie dać się zwieść,iść na łatwiznę.Duży problem mam,jestem w ciągu papierosowym,fa ktycznie czuję po sobie jak one drenażuje mnie.Przebłyski chęci są,by rzucić w diabły ale ...hmmm... słaba ta wola.Jak wzmocnić chęć,zrobić to,przekonać siebie że faktycznie chcę,pragnę,ods tawić papierosy.....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-26 11:18
Cytuję Mayer73:
Cytuję nowhereman vel Paweł:
"Im mocniej nienawidzisz stada, tym mocniej z nim się wiążesz, nic Cię mocniej nie wiąże niż nienawiść - tracisz radość życia (...).Pamiętaj że jakiej drogi byś nie wybrał, ktoś będzie Tobą gardził i Cię nienawidził." - przez Kotona , Guru naszego. Amen :)

Nietzsche się kłania''Gdy spoglądasz w otchłań,otchłań spogląda na Ciebie'' Marek bardzo dobry felieton,już więcej nie trzeba słów,tam jest istota wszystkiego.Podstawa naprawdę wyrozumieć to co powyżej,tego się trzymać i nie dać się zwieść,iść na łatwiznę.Duży problem mam,jestem w ciągu papierosowym,faktycznie czuję po sobie jak one drenażuje mnie.Przebłyski chęci są,by rzucić w diabły ale ...hmmm... słaba ta wola.Jak wzmocnić chęć,zrobić to,przekonać siebie że faktycznie chcę,pragnę,odstawić papierosy.....



Ta łatwizna w istocie jest cholernie ciężka, trudna i bolesna. To gówno w błyszczącym papierku. Wolą nie wygrasz, a jeśli wygrasz to zawsze będziesz tęsknił, nigdy nie będziesz wolny. Ja zostałem zastraszony, moja podświadomość po prostu się boi palić, w ogóle o tym nie myślę - spirometria i słowa lekarza mną tak wstrząsnęły.

Rozwijaj miłość do siebie, szacunek. Z czasem tak urośnie, że wypchnie wszystko to, co Ci szkodzi. To długa droga, ale przyjemna i z wielką szansą na sukces. Wyluzuj, zajaraj sobie, przestań sobie to wyrzucać - bo niechęć i gniew związuje Cię z fajkami.

Po prostu zajaraj sobie teraz, i pal z rozkoszą. To moje zalecenie jako Twojego coacha vel guru aka Mistrza. Umiesz tak? naucz się. Pal spokojnie, a później kody uzdrawiania i taniec radości - że te palenie koniec końców da Ci znacznie więcej mądrości, siły i zdrowia niż zabrało. Nic nie jest złe, my to takim czynimy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-26 20:26
Osho w swojej książce o medytacji opisał przypadek człowieka, który chciał rzucić palenie. Osho zalecał mu, pozornie nielogiczną rzecz, delektować się smakiem papierosa, zrobić z tego celebrację, a nie mechaniczną czynność. Najgorszy dla człowieka jest automatyzm. Robiąc z mechanicznego sięgania po papierosa rytuał, zaczynasz myśleć, a myślenie jest wrogiem automatyzmu. W efekcie porzucisz palenie.

Sam nigdy nie paliłem. Z prostej przyczyny - dym tytoniowy śmierdzi i trudno racjonalnie myślącemu człowiekowi doszukać się tu przyjemności. Nie byłem specjalnie zżyty z jakąkolwiek grupą, więc odpadał u mnie element presji społecznej, który niezbędny jest do przyzwyczajenia się organizmu do tego odrażającego smrodu. Potem jest tylko mechaniczne sięganie po papierosa, przy którym wyłączasz myślenie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 21:36
Cytuję Jajacek:
Osho w swojej książce o medytacji opisał przypadek człowieka, który chciał rzucić palenie. Osho zalecał mu, pozornie nielogiczną rzecz, delektować się smakiem papierosa, zrobić z tego celebrację, a nie mechaniczną czynność. Najgorszy dla człowieka jest automatyzm. Robiąc z mechanicznego sięgania po papierosa rytuał, zaczynasz myśleć, a myślenie jest wrogiem automatyzmu. W efekcie porzucisz palenie.

Sam nigdy nie paliłem. Z prostej przyczyny - dym tytoniowy śmierdzi i trudno racjonalnie myślącemu człowiekowi doszukać się tu przyjemności. Nie byłem specjalnie zżyty z jakąkolwiek grupą, więc odpadał u mnie element presji społecznej, który niezbędny jest do przyzwyczajenia się organizmu do tego odrażającego smrodu. Potem jest tylko mechaniczne sięganie po papierosa, przy którym wyłączasz myślenie.


Osho mógł to radzić, ponieważ nie palił i nie miał świadomości jakie to mocne. Jeśli ktoś kilkanaście - kilkadziesiąt lat wpada w nieprzytomność paląc fajka, nauka świadomości będzie trwała, oj trwała.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-09-26 22:11
Cytuję Marek:
Cytuję Jajacek:
Osho w swojej książce o medytacji opisał przypadek człowieka, który chciał rzucić palenie. Osho zalecał mu, pozornie nielogiczną rzecz, delektować się smakiem papierosa, zrobić z tego celebrację, a nie mechaniczną czynność. Najgorszy dla człowieka jest automatyzm. Robiąc z mechanicznego sięgania po papierosa rytuał, zaczynasz myśleć, a myślenie jest wrogiem automatyzmu. W efekcie porzucisz palenie.

Sam nigdy nie paliłem. Z prostej przyczyny - dym tytoniowy śmierdzi i trudno racjonalnie myślącemu człowiekowi doszukać się tu przyjemności. Nie byłem specjalnie zżyty z jakąkolwiek grupą, więc odpadał u mnie element presji społecznej, który niezbędny jest do przyzwyczajenia się organizmu do tego odrażającego smrodu. Potem jest tylko mechaniczne sięganie po papierosa, przy którym wyłączasz myślenie.


Osho mógł to radzić, ponieważ nie palił i nie miał świadomości jakie to mocne. Jeśli ktoś kilkanaście - kilkadziesiąt lat wpada w nieprzytomność paląc fajka, nauka świadomości będzie trwała, oj trwała.

Niestety ;( ale jak się uda to i charakterek się wyrobi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-09-26 22:08
Cytuję Marek:
Cytuję Mayer73:
Cytuję nowhereman vel Paweł:
"Im mocniej nienawidzisz stada, tym mocniej z nim się wiążesz, nic Cię mocniej nie wiąże niż nienawiść - tracisz radość życia (...).Pamiętaj że jakiej drogi byś nie wybrał, ktoś będzie Tobą gardził i Cię nienawidził." - przez Kotona , Guru naszego. Amen :)

Nietzsche się kłania''Gdy spoglądasz w otchłań,otchłań spogląda na Ciebie'' Marek bardzo dobry felieton,już więcej nie trzeba słów,tam jest istota wszystkiego.Podstawa naprawdę wyrozumieć to co powyżej,tego się trzymać i nie dać się zwieść,iść na łatwiznę.Duży problem mam,jestem w ciągu papierosowym,faktycznie czuję po sobie jak one drenażuje mnie.Przebłyski chęci są,by rzucić w diabły ale ...hmmm... słaba ta wola.Jak wzmocnić chęć,zrobić to,przekonać siebie że faktycznie chcę,pragnę,odstawić papierosy.....



Ta łatwizna w istocie jest cholernie ciężka, trudna i bolesna. To gówno w błyszczącym papierku. Wolą nie wygrasz, a jeśli wygrasz to zawsze będziesz tęsknił, nigdy nie będziesz wolny. Ja zostałem zastraszony, moja podświadomość po prostu się boi palić, w ogóle o tym nie myślę - spirometria i słowa lekarza mną tak wstrząsnęły.

Rozwijaj miłość do siebie, szacunek. Z czasem tak urośnie, że wypchnie wszystko to, co Ci szkodzi. To długa droga, ale przyjemna i z wielką szansą na sukces. Wyluzuj, zajaraj sobie, przestań sobie to wyrzucać - bo niechęć i gniew związuje Cię z fajkami.

Po prostu zajaraj sobie teraz, i pal z rozkoszą. To moje zalecenie jako Twojego coacha vel guru aka Mistrza. Umiesz tak? naucz się. Pal spokojnie, a później kody uzdrawiania i taniec radości - że te palenie koniec końców da Ci znacznie więcej mądrości, siły i zdrowia niż zabrało. Nic nie jest złe, my to takim czynimy.

Bardzo mnie zaskoczyłeś :) pozytywnie .... zalecę się do twej rady.Przede wszystkim Podbijanie samooceny :) oby nam wychodziło na zdrowie :)))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-27 06:21
Cytuję nowhereman vel Paweł:
"Im mocniej nienawidzisz stada, tym mocniej z nim się wiążesz, nic Cię mocniej nie wiąże niż nienawiść - tracisz radość życia (...).Pamiętaj że jakiej drogi byś nie wybrał, ktoś będzie Tobą gardził i Cię nienawidził." - przez Kotona , Guru naszego. Amen :)


Tylko nie mów że jeszcze komunię mamy przyjąć ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomcio Grubasek 2013-09-25 21:58
Cytat:
Jeśli masz napady głodu, obserwuj siebie. Czy naprawdę Twoje ciało potrzebuje jedzenia? jasne że nie. Ciało potrzebuje bardzo mało pożywienia, natomiast głód akceptacji i miłości pragnie tej protezy, namiastki, za którą płacisz nadwagą i chorobą. Żarłoki wcale nie kochają życia - nie lubią i nie akceptują siebie, dlatego właśnie nadmierną ilością jedzenia się karają.
Ja właśnie jestem takim żarłokiem, mam takie napady, tak to u mnie działa. Jak się zdenerwuję, to zaraz biegnę do lodówy. Później pytam siebie samego: po co tyle żresz, przecież jesteś najedzony! Tak reaguję na stres, to stało się moim nawykiem.

I teraz pytanie za 100 pkt: jak pozbyć się tego nawyku, jak nauczyć ciało innej reakcji na stres?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # VanThor 2013-09-25 22:44
Cóż, pierwszy mały krok za Tobą - jesteś tego świadomy.

Teraz pora na kolejne.
Nie obwiniaj ciała - podtrzymując to przekonanie łatwiej jest z tym żyć, racjonalizować, odsunąć, ale zdecydowanie trudniej z tego wyjść. To nie ciało się stresuje i to nie ciało ma zostać nauczone czegokolwiek.
To Twój umysł odczuwa stres, bo:
- coś idzie nie po jego myśli, a on nie zgadza się z faktami dokonanymi, których nijak się zmienić już nie da,
- coś nie jest zgodne z tym co mu zaszczepiono od dzieciństwa (matrix), nie może spełnić tych wszystkich cudzych wymagań ...
Przemyśl to. A na przyszłość ustal sobie zasadę - jak biegniesz do lodówki to zanim ją otworzysz musisz np. usiąść, napisać sobie na kartce dlaczego w tej chwili czujesz się tak źle, pomyśleć czy to faktycznie ma tak wielkie znaczenie jak Twój umysł próbuje temu nadać i czy na pewno jest Twoje a nie cudze.
Jeśli coś się wydarzyło to i tak tego już nie zmienisz. Zaakceptuj przeszłość by mieć lepszą przyszłość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jacek 2013-09-25 23:01
Moim zdaniem spróbuj szokowo. tzn od głodówek. Tylko MĄDRZE! Na tej stronie www.glodowka.pl/ masz co i jak bo jak będziesz tylko nie jadł ot tak to sobie krzywdę zrobisz. Musisz wejść i wyjść z takiej głodówki. No i dobrze jest oczyścić organizm (lewatywy).
Ogólnie moim zdaniem nie da się zejść z wagi bez oczyszczenia organizmu. Bo jak tego nie zrobisz to odchudzając się będziesz się męczył z tym będzie cie ciągnąć do żarcia bedzie od toksyn łeb bolał.
Ja stosowałem głodówkę sokową i mogę smiało polecić rezultaty przeszły moje oczekiwania. Zyczę odpowiedniego nastawienia.
Ogólnie to tak jak Marek pisał - nie bój się spróbować- od nie jedzenia lub mądrego eksperymentowan ia z ciałem nic Ci się nie stanie. Nie daj sobie wmówić że dostaniesz anemii czy Bóg wie czego - jak to straszą. Tylko postępuj z głową.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-25 23:52
Dla mnie głodówka zawsze była strasznym doświadczeniem. Ale tę na sokach bym może sobie zrobił - jest fruktoza, więc nie ma napadów wilczego głodu i osłabienia. Spróbować zawsze można.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-25 23:54
Cytuję Tomcio Grubasek:
Cytat:
Jeśli masz napady głodu, obserwuj siebie. Czy naprawdę Twoje ciało potrzebuje jedzenia? jasne że nie. Ciało potrzebuje bardzo mało pożywienia, natomiast głód akceptacji i miłości pragnie tej protezy, namiastki, za którą płacisz nadwagą i chorobą. Żarłoki wcale nie kochają życia - nie lubią i nie akceptują siebie, dlatego właśnie nadmierną ilością jedzenia się karają.


Ja właśnie jestem takim żarłokiem, mam takie napady, tak to u mnie działa. Jak się zdenerwuję, to zaraz biegnę do lodówy. Później pytam siebie samego: po co tyle żresz, przecież jesteś najedzony! Tak reaguję na stres, to stało się moim nawykiem.

I teraz pytanie za 100 pkt: jak pozbyć się tego nawyku, jak nauczyć ciało innej reakcji na stres?
Proponuję kody zdrowia na początek - mi pomogło na rzekomo nieuleczalną chorobę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-09-26 22:16
Cytuję Tomcio Grubasek:
Cytat:
Jeśli masz napady głodu, obserwuj siebie. Czy naprawdę Twoje ciało potrzebuje jedzenia? jasne że nie. Ciało potrzebuje bardzo mało pożywienia, natomiast głód akceptacji i miłości pragnie tej protezy, namiastki, za którą płacisz nadwagą i chorobą. Żarłoki wcale nie kochają życia - nie lubią i nie akceptują siebie, dlatego właśnie nadmierną ilością jedzenia się karają.


Ja właśnie jestem takim żarłokiem, mam takie napady, tak to u mnie działa. Jak się zdenerwuję, to zaraz biegnę do lodówy. Później pytam siebie samego: po co tyle żresz, przecież jesteś najedzony! Tak reaguję na stres, to stało się moim nawykiem.

I teraz pytanie za 100 pkt: jak pozbyć się tego nawyku, jak nauczyć ciało innej reakcji na stres?
Jest to trudne, ale możliwe. :-)
Wymaga pracy i zrozumienia. Zacznij od rady Marka i rób kody uzdrawiania, wizualizuj się zeszczuplonym, ciesząc się z tej myśli, to małymi kroczkami ruszysz i się przeprogramujes z - i potoczy się dalej radośnie samo... .
Popatrz na taki filmik:
www.youtube.com/watch?v=USf0DbmWNg0
i przeczytaj np. taki ciekawy art:
www.myage.pl/index.php/dzienniki/166-dzien-366-nie-wodz-sie-na-pokuszenie.html
Powodzenia! 3m się mocno zmotywowany! :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mark 2013-10-01 11:56
Polecam książkę: "Siła nawyku"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman vel Paweł 2013-09-25 22:17
Mnie też chce się już płakać od tego polskiego matriksu, tak jak Panu profesorowi:
www.youtube.com/watch?v=YWQwKq6tNE0
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jacek 2013-09-25 23:12
Cytuję nowhereman vel Paweł:
Mnie też chce się już płakać od tego polskiego matriksu, tak jak Panu profesorowi:
www.youtube.com/watch?v=YWQwKq6tNE0

Wiesz że mnie autentycznie wzruszyło jak to oglądałem szczególnie łzy starego człowieka nad Polską. To takie symboliczne.
Mi sie też łza zakręciła, nie wiem czemu w sumie to ja już położyłem krechę na ten kraj - jestem tu tubylcem z musu- ponieważ nie znam na tyle dobrze obcych języków żeby stąd uciec. A mimo to nie wiem dlaczego się wzruszam jak ktoś mówi tak o Polsce.
Rozumiem, że ten człowiek walczył, widział jak umierają za ten kraj jego koledzy najlepsze pokolenie 20 lecia miedzywojennego jakie miała Polska poszło gryźć piach za ten kraj. I co teraz ?? Jedynie usiąść i płakać ??
Ha ha ha ha ha - ja się dla odmiany będę śmiał przez łzy. Bo nikt inny nie jest winny tylko po trochu każdy z nas. I nie ma co z siebie ofiary robić. Raczej w tej chwili jesteśmy takim tresowanym lwem. Ale ile się słyszy przypadków, że taki tresowany lew zajebał tresera???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # A 2013-09-25 23:55
Czy to pragnienie ssania ma też związek z praktykowaniem potem seksu oralnego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 00:04
Cytuję A:
Czy to pragnienie ssania ma też związek z praktykowaniem potem seksu oralnego?


Nie mam pewności, ale możliwe że tak jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Mayer73 2013-09-26 08:47
I dziękować losowi że się nie wtopiłem w poważny związek.Byłbym jak ta flaga targana wiatrem emocji.... Kolejny baran w stadzie,a tak jest jeszcze nadzieja :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 11:12
Cytuję Mayer73:
I dziękować losowi że się nie wtopiłem w poważny związek.Byłbym jak ta flaga targana wiatrem emocji.... Kolejny baran w stadzie,a tak jest jeszcze nadzieja :)


Jeśli trafimy na ostrą zawodniczkę, nadzieja szybko pójdzie na samo dno :) chwała Panu Bogu, że takie Panie gardzą takimi biedakami jak ja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jacek 2013-09-26 18:06
Cytuję Marek:

Jeśli trafimy na ostrą zawodniczkę, nadzieja szybko pójdzie na samo dno :) chwała Panu Bogu, że takie Panie gardzą takimi biedakami jak ja.

Wiesz Marku, że ja też z biegiem czasu widze coraz więcej plusów mojej biedy ;-). Nie żebym ją jakoś gloryfikował, po prostu staram się mieć do tego obojętny stosunek.
O wiele wyżej od zamożności cenię spokój. Czy wiecie że mafia w mojej małej wiosce ściąga haracz ze sklepu spożywczego. I to nie są pospolici bandyci tylko Ci od takiego co ma układy z prokuratorami i jego znajomości się ciągną od komuny? Z jednej strony śmiać mi się chce jak z małego spożywczaka doją to i ich chyba dopadł kryzys albo już są tak pewni że nikomu nie przepuszczą. I teraz po takim newsie widzę plusy mojego zarabiania minimalnej krajowej. Zdecydowanie bardziej sobie cenię zasypianie ze spokojną głową.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-09-26 22:03
Cytuję Marek:
Cytuję Mayer73:
I dziękować losowi że się nie wtopiłem w poważny związek.Byłbym jak ta flaga targana wiatrem emocji.... Kolejny baran w stadzie,a tak jest jeszcze nadzieja :)


Jeśli trafimy na ostrą zawodniczkę, nadzieja szybko pójdzie na samo dno :) chwała Panu Bogu, że takie Panie gardzą takimi biedakami jak ja.

??? Marek nie dałbyś takie rady? Dałbyś się opętać? Ja amator,dość szybką potrafię zaangażować,prz yznaje bez bicia,jedna zawodniczka,rac zej górna średnia klasa,kręci mną,chociaż jak się zastanowić,nad jej ruchami,chwyty ma niezłe,przyciąg a i odrzuca,na przemian,wrodzo ne ciosy ma bestyjka,to tak naturalnie jej przechodzi.A chodzę struty,nieswój, chcę się wyrwać i równocześnie nie chcę....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-28 00:21
Nie ma siły. Jak trafisz na doświadczoną klacz, która zaweźmie na Ciebie parol to poległeś ;-) Takie jest karwa życie :-(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-09-28 02:10
Cytuję Rysiek:
Nie ma siły. Jak trafisz na doświadczoną klacz, która zaweźmie na Ciebie parol to poległeś ;-) Takie jest karwa życie :-(

Rysiek kolega nie jest tym Ryśkiem z klanu.Kumaty Pan,podobają mi się twe wpisy,oby tak dalej.Pozdrawia m :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-26 12:11
Marek a co tam ze spotkaniem pod koniec września? Wypali, są już jakieś konkrety? Czy jednak nie da rady teraz się spotkać?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 15:05
Cytuję Vincent:
Marek a co tam ze spotkaniem pod koniec września? Wypali, są już jakieś konkrety? Czy jednak nie da rady teraz się spotkać?


Niestety, nie da rady, chociaż naprawdę chciałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-26 16:02
No trudno, ale spoko - rozumiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-09-26 13:43
To może nawiążę jeszcze do profesora Kieżunia. Dzisiaj byłem rozejrzeć się za możliwością sfinansowania jakiegoś pomysłu. Jest firma. Pomagają. Trzeba założyć działalność (pomogą) i można pożyczyć hajs. Za 25 tys po 560 miesięcznie przez 10 lat. Nie biorą za to nic. Mają układ z bankami. Oni tylko zakładają pętlę na szyję a bank pożycza. Co bardziej rozgarnięci którzy mogli by coś zrobić, krzyknąć mówią "tylko nie bierz kredytów, później nie spłacisz do końca życia, zobacz na tych desperatów" Za kilka lat ktoś zaproponuje zmianę tablic z Toruń na Thorn, Bydgoszcz na Bromberg Breclau itd. Ktoś może powie NIE a drugi odpowie, słuchaj ty mi jeszcze wisisz kupę kasy, gdzie twój honor. Honor Polaka. Siedź cicho!

No nic. Jutro spróbuję gdzie indziej, może Urząd Marszałkowski. Słyszałem, że tam dobre pomysły pomagają sfinansować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-26 15:06
W Polsce coś robić nie mając żadnych pleców, to trzeba mieć twardą jak diament psychikę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek ZST 2013-09-26 15:55
I jaja jak arbuzy ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-28 00:27
Zaczynałem dokładnie w 1996 roku. Nigdy nie byłem przyniesiony w teczce ani nigdy nie byłem protegowany. Nigdy nie doszedłem do tego co moi koledzy (a byłem jednym z dwóch w firmie ludzi jebiących na resztę z klucza) ale nie żałuję. Swoje za cenę bólu i upokorzenia wziąłem. Dziś jest spokojnie, kolorowo i jasno. Gdyby jeszcze relacje z kobietami były prostsze ;-)
Raj na ziemi...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-09-26 17:29
Na razie to rekonesans. Chcę mieć pewność, że rzeczywiście nic się nie da. Jeśli to prawda to see you, może gdzie indziej gdzie można fajnie pożyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 20:15
Cytuję @Marcin:
Na razie to rekonesans. Chcę mieć pewność, że rzeczywiście nic się nie da. Jeśli to prawda to see you, może gdzie indziej gdzie można fajnie pożyć.


W Polsce dba się o interes tylko tcyh dużych firm - bo je stać na sutą kopertę. Reszta może zdechnąć, więc staje się ofiarą urzędników, komorników, złodziei i całej reszty tałatajstwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-09-26 18:13
A co do optymistycznego myślenia to firma w której dziś byłem - jej ofertę- można odebrać jako swoistego rodzaju bonus dla ciemiężonych. To się chyba nazywa one way ticket. Za tą sumę promień osiągalny na globie jest zaiste szeroki :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 20:14
Cytuję @Marcin:
A co do optymistycznego myślenia to firma w której dziś byłem - jej ofertę- można odebrać jako swoistego rodzaju bonus dla ciemiężonych. To się chyba nazywa one way ticket. Za tą sumę promień osiągalny na globie jest zaiste szeroki :-)



Jakbym był zdecydowany na samobójstwo, to brałbym wszystkie chwilówki jakie się da - i dał je na dobry cel. Ale póki co chcę żyć, więc nigdy w życiu bym nie skorzystał z lichwy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-09-26 20:50
Cytuję Marek:
Cytuję @Marcin:
A co do optymistycznego myślenia to firma w której dziś byłem - jej ofertę- można odebrać jako swoistego rodzaju bonus dla ciemiężonych. To się chyba nazywa one way ticket. Za tą sumę promień osiągalny na globie jest zaiste szeroki :-)



Jakbym był zdecydowany na samobójstwo, to brałbym wszystkie chwilówki jakie się da - i dał je na dobry cel. Ale póki co chcę żyć, więc nigdy w życiu bym nie skorzystał z lichwy.


Też chcę żyć, nie tu to gdzie indziej. Gdybym miał wybierać głodowanie i chodzenie po śmietnikach wybrałbym one way ticket.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-26 21:12
Znam, z mojej okolicy, przypadek pracownicy Providenta. Babka brała kasę od ludzi i nie oddawała do firmy. W końcu to wyszło i kobieta się powiesiła. Na szczęście jej śmierć nie poszła na marne, bo zalegający Providentovi oświadczyli, że oddali wszystko, co do grosza tej kobiecie. W ten sposób ludzie pozbyli się długu nie płacąc skurwysyńskim lichwiarzom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 21:39
Znam ludzi, co biorą z providenta kasę na totalne głupoty. Niektórzy w ogóle wyłączają myślenie przy rzekomo łatwej kasie, a później płacz. Nie mogę zapomnieć o koledze, który dychę odprawy z pracy przehulał w dwa tygodnie. Dziwki, wódka, taxi - a później silna depresja i szpital.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-28 00:31
Nie ważne ile razy upadasz, ważne żebyś zawsze się podniósł i poszedł dalej. Pamiętam kolegę, dziś poukładany facet w relacji z córką znanego karnisty (często w TV pan występuje) - jak go wyrzucali z firmy miał 40tys. zadłużenia na karcie kredytowej, dom w kredycie, dwoje dzieci i żonę co mu rogi przyprawiała. Przetrwał to wszystko. Jako jeden z nielicznych wydaje mi się stabilny emocjonalnie ;-) Zresztą, ten gość to dla mnie przykład, że z każdego gówna można się wygrzebać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-09-26 20:52
W sensie dosłownym. Bilet, podróż pociągami, cel, praca, parę groszy w kieszeni i .....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-09-26 20:56
Póki co szukam i eliminuję. Spódzielnia socjalna daje spore możliwości ale to nie dla mnie (na tym etapie). Jutro kolejny projekt. Zobaczymy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 21:37
Jako finansowo - biznesowy nieudacznik, nic Ci nie doradzę, ale powodzenia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 21:40 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # e 2013-09-26 23:18
Nawet jeśli zdamy sobie sprawę z własnego zniewolenia(nie ważne w jakim aspekcie(społec znym,ekonomiczn ym czy własnego nałogu) , staniemy się bogatsi o tę świadomość(tak mamy nogi),ale to i tak nie zmieni faktu,że jesteśmy trybikiem większej maszyny.Ulegamy i podlegamy prawu społecznego ciążenia.Im większa masa (ilość ludzi z wtłoczonymi programami ,schematami,ste reotypami)tym większa siła z jaką dajemy się wciągnąć w te ramy.Oczywiście ,że możemy sobie powiedzieć ,że ten czy inny problem nas nie dotyczy,jesteśm y wolni,oświeceni , natchnieni,świa domi itd.I co z tego???
Ktoś w komentarzach przywołał Nieztsche'go... .Ale nawet on twierdził, że" nasze wszystkie prawdy zależne są od kontekstu historycznego ,przed którym nie możemy uciec."Stary nihilista zdawał sobie sprawę z bezsilności wobec panujących i przyszłych systemów.No, bo niby jak przewartościować
wszystko,wywrócić tysiące lat wiedzy do góry nogami?To przeciwieństwo wszystkiego i nie pasuje do niczego co nam znane ,dlatego tak trudne do akceptacji i zrozumienia.
Dobrze to podsumował Źiźek:"człowiek zyskuje wolność, gdy uwolni się od swego otoczenia. Tylko tak może zyskać jednostkowość. Krok ten musi jednak przypłacić szaleństwem. Ceną za wolność jest obłęd. "
No to mamy wybór!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-26 23:44
E tam obłęd, są wyjścia - przede wszystkim wyprowadzić się z miejsca zamieszkania, zmienić miejsce mieszkania - nie wchodzić w długoterminowe zobowiązania, - poznać podobnie myślących ludzi i wspólnie sobie pomagać, spotykać się. Jest to możliwe, ale człowiek nie może wdepnąć w żadne trwałe struktury, np kredyt, dzieci, żona. I ci brzycy i nieśmiali (jak ja) własnie dzieki temu się uchronili przed błędami, i mają szansę. Nałogi, bycie nieśmiałym, kompleksy - wszystko ma głębszy sens.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-27 08:56
Cytat:
Jest to możliwe, ale człowiek nie może wdepnąć w żadne trwałe struktury, np kredyt, dzieci, żona.
A co ma robić taki co w takie gówno wdepnął?
Przedsiębiorcza dupodajka domaga się alimentów z kosmosu, mimo że ten zarabia skromnie, życie od rozprawy do rozprawy, kiedy nie tylko sędzina-rozwódk a ale nawet adwokat działa przeciwko Tobie.
Najgorsza jest świadomość płacenia alimentów do końca życia dla "żony", z którą się nigdy nawet nie mieszkało razem. Wystarczy sam fakt zawarcia wymuszonego ślubu i wniosek o rozwód z winy męża.

A co do ucieczki od chorej "cywilizacji", poczytajcie tutaj (tylko weźcie pod uwagę, że to TVN):
www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/syberyjski-mowgli-zna-angielski-jego-rodzice-to-artysci-jestem-szczesliwy-w-dziczy,354937.html

Lepszy artykuł jest w języku rosyjskim:
www.kp.ru/daily/26131/3022797/

Wypieprzą ich z lasu bo, zgodnie z ustawą, nie można mieszkać w lesie. Syna wezwą do wojska i tyle zostanie z ich niezależności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # e 2013-09-27 12:12
I to jest bardzo dobry przykład....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-27 14:05
Japońska Ziemianka, czas na drugą Japonię ! :D

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-28 10:07
Cytuję Jajacek:
Cytat:
Jest to możliwe, ale człowiek nie może wdepnąć w żadne trwałe struktury, np kredyt, dzieci, żona.


A co ma robić taki co w takie gówno wdepnął?
Przedsiębiorcza dupodajka domaga się alimentów z kosmosu, mimo że ten zarabia skromnie, życie od rozprawy do rozprawy, kiedy nie tylko sędzina-rozwódka ale nawet adwokat działa przeciwko Tobie.
Najgorsza jest świadomość płacenia alimentów do końca życia dla "żony", z którą się nigdy nawet nie mieszkało razem. Wystarczy sam fakt zawarcia wymuszonego ślubu i wniosek o rozwód z winy męża.

A co do ucieczki od chorej "cywilizacji", poczytajcie tutaj (tylko weźcie pod uwagę, że to TVN):
www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/syberyjski-mowgli-zna-angielski-jego-rodzice-to-artysci-jestem-szczesliwy-w-dziczy,354937.html

Lepszy artykuł jest w języku rosyjskim:
www.kp.ru/daily/26131/3022797/

Wypieprzą ich z lasu bo, zgodnie z ustawą, nie można mieszkać w lesie. Syna wezwą do wojska i tyle zostanie z ich niezależności.
Wiem że zabrzmi to dowcipnie (w naszych warunkach) ale wyjście jest - mieć duże pieniądze nieoficjalnie, wysyłać kasę kobicie i nie myśleć o drobnych - przy okazji wytresować ją że jak dziecko zostaje u Ciebie dłużej, dostaje więcej kasy, której nie wyrwie oficjalnie. Czyli wyjście mimo że mało realne, jednak istnieje. Można nawet wyprowadzić się w Bieszczady, czy gdzieś gdzie nie ma za dużo ludzi, takich miejsc jest od groma. Kluczem są pieniądze.

Co by nie mówić państwo także nad ograbia bezczelnie, czyli kolesie mający nas za bydło, przyzwyczailiśm y się - a przecież oni są znacznie gorsi niż Twoja ex.

A ten chłopak z lasu - patrząc po oczach - to nie byle kto, tak to odczuwam. Chyba nie bez powodu urodził się w takiej rodzinie, i takie miał losy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-28 17:01
Niestety pozostaje mi zostać milionerem (pamiętającym o kreatywnej księgowości) :(.
Jakoś milionerzy mi nigdy nie imponowali. Wystarczy popatrzeć na kreaturę Billa Gatesa, który chwali się, że mógłby z posiadanej kasy żyć 100 lat, wydając 3 miliony dolarów dziennie a następnie na tego skromnego chłopaka z syberyjskiego lasu.
Dla ciekawych fotki z ich haziajstwa:
alt.kp.ru/photo/51458/923124/
Nawet jak ich wypieprza z lasu, to dzięki takiemu wychowaniu uniknął programowania przez społeczeństwo, w najbardziej podatnym na to okresie dzieciństwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # e 2013-09-28 17:29
Z Twoim "szczęściem"do kobiet ...na bank- księgowa będzie kreatywna:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-29 01:16
Cytuję Jajacek:
Niestety pozostaje mi zostać milionerem (pamiętającym o kreatywnej księgowości) :(.
Jakoś milionerzy mi nigdy nie imponowali. Wystarczy popatrzeć na kreaturę Billa Gatesa, który chwali się, że mógłby z posiadanej kasy żyć 100 lat, wydając 3 miliony dolarów dziennie a następnie na tego skromnego chłopaka z syberyjskiego lasu.
Dla ciekawych fotki z ich haziajstwa:
alt.kp.ru/photo/51458/923124/
Nawet jak ich wypieprza z lasu, to dzięki takiemu wychowaniu uniknął programowania przez społeczeństwo, w najbardziej podatnym na to okresie dzieciństwa.


Ten chłopak ma w sobie niewinność, dziecinny urok. Ludzie w jego wieku walą konia patrząc na Iphona, marzą o byciu klonem jakiegoś gwiazdora. Różnica w energii galaktyczna wręcz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # e 2013-09-27 12:03
"I mają szanse"...szans e na co?
Podałeś przykład mikrostruktury ,która nie jest w stanie odrzuć wszystkich celów kulturowych i środków instytucjonalny ch(uniezależnić się całkowicie).W tak zbudowanym systemie jest to niemożliwe.A jednostkę wycofaną uznaje się za obcą,zbuntowaną ,którą należy zresocjalizować i wcielić na powrót do struktur,bądź zamknąć i uznać za obłąkaną:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # toni 2013-09-27 13:29
Mają szansę na życie wolne od wyrachowanego, oziębłego, chciwego kurwyszona udającego człowieka, kobietę i żonę :o :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-28 10:09
Cytuję e:
"I mają szanse"...szanse na co?
Podałeś przykład mikrostruktury ,która nie jest w stanie odrzuć wszystkich celów kulturowych i środków instytucjonalnych(uniezależnić się całkowicie).W tak zbudowanym systemie jest to niemożliwe.A jednostkę wycofaną uznaje się za obcą,zbuntowaną,którą należy zresocjalizować i wcielić na powrót do struktur,bądź zamknąć i uznać za obłąkaną:D


Mając pieniądze i świadomość, możesz w tym świecie niemal wszystko. Możesz się wycofać i spełnić swoje plany, bez większych problemów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # marcel 2013-09-27 19:41
Cytuję Marek:
E tam obłęd, są wyjścia - przede wszystkim wyprowadzić się z miejsca zamieszkania, zmienić miejsce mieszkania - nie wchodzić w długoterminowe zobowiązania, - poznać podobnie myślących ludzi i wspólnie sobie pomagać, spotykać się. Jest to możliwe, ale człowiek nie może wdepnąć w żadne trwałe struktury, np kredyt, dzieci, żona. I ci brzycy i nieśmiali (jak ja) własnie dzieki temu się uchronili przed błędami, i mają szansę. Nałogi, bycie nieśmiałym, kompleksy - wszystko ma głębszy sens.


od zależności można się wyzwolić całkowicie , ale trzeba być silnym psychicznie, puścić wszystko-bliski ch,rzeczy,swoją osobowości i trwać w teraźniejszości
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-27 18:25
Trybik, który zyskuje świadomość przestaje być już tylko martwym trybikiem.
Jakie szaleństwo? Szaleństwo, obłęd to pojęcia względne. Jednostka, która nie chce żyć jak większość baranów jest uważana przez nich za szaleńca, ale czy jest nim naprawdę? Jasne - większość nie może się mylić (vide miliony much jedzące gówno). Przypomnę jeszcze jedną ludową mądrość: Z prądem to popłynie byle gówno, a pod prąd tylko szlachetna ryba.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # e 2013-09-27 20:56
Nie wszyscy są szaleńcami i kończą jak Nietzsche.To społeczna negacja wyrzuca ich poza nawias.Świat nienawidzi ludzi niezależnych, ambitnych i "wolnych"i dlatego tych idących pod prąd jest tak niewielu.
Polecam "Atlas zbuntowanych"-A yn Rand, na długie jesienne wieczory:)
Na zachętę o autorce:
"Rozum czyni człowieka człowiekiem, rozum – nie autorytet innych ludzi, choćby i mędrców, choćby i świętych, i nie dyktatura większości - stanowi jedyny drogowskaz moralny, z rozumu pochodzi wszelka wartość,"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-09-27 21:37
Ja ciebie esterko nie pojmuję !

Tu skrobiesz o niezależności niczym rozgdakana kura pazurem po złożeniu jajka, a niedawno cynicznie i z sadystyczną satysfakcją pisałaś o finansowym patroszeniu sakramentalnych absztyfikantów przed sądami likwidacji demograficznej państwa i narodu.
Jesteś więc jednak femiterrorystką rojącą o wolności, nonkonformizmie , ale jednocześnie zapiekle nienawidzącą samców, i tego co naturalne, taka to podświadomie zaaplikowana spuścizna religijnej bestii w sojuszu z wyrachowaniem i egoizmem.
Czy tego typu istoty, tzw. "panie", miałyby rację bytu w społeczności ściśle ludzkiej zjednoczonej promiskuityzmem seksualnym, ot choćby u tych promiennych naszych praprzodków słowiańskich, WSPÓŁuczestnikó w nocy kupalnej ?!
Ups ! Zapomniałem, ty jesteś z innej rasy, rasy panów, rasy której tradycja narzuciła swojemu rodowi pojęcie nieczystości kobiety, a potem, piekielnym zrządzeniem losu, narzuciła tą demoniczna manipulację reszcie ludzkości...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # marcel 2013-09-27 22:16
Cytuję e:
Nie wszyscy są szaleńcami i kończą jak Nietzsche.To społeczna negacja wyrzuca ich poza nawias.Świat nienawidzi ludzi niezależnych, ambitnych i "wolnych"i dlatego tych idących pod prąd jest tak niewielu.
Polecam "Atlas zbuntowanych"-Ayn Rand, na długie jesienne wieczory:)
Na zachętę o autorce:
"Rozum czyni człowieka człowiekiem, rozum – nie autorytet innych ludzi, choćby i mędrców, choćby i świętych, i nie dyktatura większości - stanowi jedyny drogowskaz moralny, z rozumu pochodzi wszelka wartość,"


ten neurotyczny rozum? rozum który jest tylko sumą doświadczeń,lęk ów,obaw i chaotycznych myśli?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # e 2013-09-28 08:40
Nie ma rozumu wolnego od błędu(nie ma ludzi idealnie posługujących się językiem,myśląc ych całkowicie logicznie itd).Rozum ,na bazie własnych doświadczeń ,zdolności umysłowych,inte ligencji,elimin uje lub koryguje te błędy.
I gdyby nie radził sobie z neurotyczną osobowością to strach byłoby wychodzić na ulice:)
Jeśli nie rozum to co???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-09-28 14:35
Cytuję e:
Nie ma rozumu wolnego od błędu(nie ma ludzi idealnie posługujących się językiem,myślących całkowicie logicznie itd).Rozum ,na bazie własnych doświadczeń ,zdolności umysłowych,inteligencji,eliminuje lub koryguje te błędy.
I gdyby nie radził sobie z neurotyczną osobowością to strach byłoby wychodzić na ulice:)
Jeśli nie rozum to co???


wolność od rozumu, wolność od interpretacji,c iągłego analizowania, wolność od tego wszystkiego co jest społecznie uzasadnione i poprawne dla społeczeństwa, rodziców,partne ra, dzieci,znajomych,
jednym słowem - wolność
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2013-09-28 16:46
Poproszę od zaraz...:)

www.youtube.com/watch?v=Hu11kxIqGQc

ps.wokal trochę lepszy od Twojej ostatniej propozycji :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marcel 2013-09-28 19:01
być wolnym?-wystarc zy się obudzić ,

i tak,muskule car zajebisty a co powiesz na to ?:

www.youtube.com/watch?v=XozUZF3ml5w

a czy czasami czujesz się lekko i przyjemnie ?

www.youtube.com/watch?v=BGtNeeLabJg

wystarczy że wrócą odczucia jakie nam towarzyszyły gdy byliśmy dziećmi
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # e 2013-09-29 09:18
Przywoływanie wrażeń ,skojarzeń zmysłowych,obra zów ,to fenomenalna zdolność ludzkiego umysłu.
Pisaliśmy już tu kiedyś o wspomnieniach z dzieciństwa.
Lubię sznurkową huśtawkę w dziadkowym sadzie,koty chlipiące mleko, babcię pachnącą tymiankiem i szałwią,wysokie słoneczniki ...spokój.
Każdy to potrafi....:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-09-29 12:23
a pamiętasz jakie temu odczucia towarzyszyły? żeby trwały nie wystarczy do tego rozum i przywołanie wspomnień, trzeba wzbudzić ciągły stan poczucia święta, wyjątkowości każdego dnia , właśnie takie jak ma dziecko otwierając oczy i wchodząc w dzień z nadzieją o wyjątkowości "teraz"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # e 2013-09-30 10:31
Pan psycholog powinien zapytać.....:)
Czy są przyjemne, neutralne, czy raczej negatywne? Jakie było twoje dzieciństwo? Być może są to ślady z jakichś przeszłych, wypartych, niechcianych myśli albo doświadczeń? Co czujesz podczas takich wizji?
Odpowiadam...
Obrazy z dzieciństwa i towarzyszące odczucia to ogół zdarzeń z dużym ładunkiem emocjonalnym,bo dziecko to emocje(tak w skrócie).Jednak wspomnienia przyjmują wiele form. Każdego dnia bezustannie odbieramy i przetwarzamy obrazy, dźwięki, doznania dotykowe, zapachy dochodzące z otoczenia. Część z nich zostaje utrwalona w pamięci.W mojej to wspomniany tymianek i szałwia -obraz kochanej,ciepłe j ,pachnącej ogrodem babci.
Mój dom każdego dnia pachnie ziołami :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-09-30 14:06
to ja poproszę mięte :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # e 2013-09-30 14:41
A kilka doniczek bazylii może być?
Dawaj adres,spakuję i podeślę kurierem. A jak blisko mieszkasz możesz załapać się na wczorajszą, bazyliową pizzę . Dziś sosik z maślaczkami i oczywiście z zielonymi liśćmi :D
Mięta na trzeciej randce(zgodnie z wytycznymi Mistrza) :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marcel 2013-09-30 16:40
no co Ty ?:)
adres? tak w biały dzień? :-*

...Brunetka mówi do blondynki:
- Chcesz cukierka miętowego?
Blondynka na to:
- Jasne,a o jakim smaku? 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # e 2013-09-30 20:25
-mięty pieprzowej??? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-09-30 21:09
działa nie tylko na świeży oddech 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-28 00:33
Ktoś przerobił "Hieny, modliszki...". Przeczytałem w samolocie (długi lot). Jakieś opinie? Wg mnie genialna pozycja :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-28 20:06
"Hieny..." super! Teraz czytam o męskiej hienie czyli "Kurdupla", też dobre :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman vel Paweł 2013-09-28 20:21
Cyt z Kurdupla: "Według Kurdupla, żadna kobieta nie jest człowiekiem. Bywa, że pies ma lepiej w schronisku niż ona u niego" To prawda, ale problem polega na tym, że kobieta sama wybiera sobie kurdupla, bo wydaje się taki "męski", a potem płacz i zgrzytanie zębów, niestety...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nuutka 2013-09-30 21:14
Chłopaki najlepszego!!! ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-30 21:21
dzięki nuuciu !! love you :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-09-30 21:22
no właśnie , dzisiaj dzień chopa, nasze świeta a kurcze żadnych libacji, śpiewów, transparentów i baloników na mieście nie słyszałem, nie widziałem :)

dzianx Nutka ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # prawda!!! 2013-10-29 20:18
"To musi trwać, więc jeśli ktoś oferuje Ci coś (sukces w tydzień nowego super programu, za jedyne...) to kłamie."

czytam dzis różne rzeczy w necie.
akurat byłem też na stronie grzeciaka.
jak zobaczyłem ceny za 1 godzine coachingu rozwiazania problemu i mentoringu to aż osiwiałem.od 1200 do 1500zł. mateusz poprowadzi Twoje zycie firme rozwój osobisty za jedyny 15000zł na miesiac tylko dla wybranych osób!!
miazga.
a felieton bardzo dobry.
sam paliłem i rzuciłem.
po Twoim felietonie inaczej spojrzałem na wszystkich raperów palących jointy..
oni chcą ssać suty świadomie i nawet podświadomie!!! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd