Najnowsze felietony

niedziela, 22 wrzesień 2013 15:05

Uczciwość kopulacyjna

Napisał 
Są mężczyźni głupi - to większość. Niewiele wiedzą o życiu i nie chcą nic więcej wiedzieć. Wystarczy im to co znane - pobudzenie telewizją, marzenia o wielkiej kasie która da im szczęście, zgrabna dupa na redtube, wieczne wałkowanie we własnej głowie lęków, frustracji i zrzucanie tego całego syfu na innych. Ładne laski są super a brzydkie kurwami; obu nienawidzą - brzydkich że są brzydkie, a ładnych że dają im kosza. Niezależnie od wykształcenia i pozycji społecznej, to co im poda się do wierzenia to łykają - są idealni do wytresowania, tam gdzie się urodzą przyjmują do głowy wszystko jak leci - i wkurwiają się że inni myślą inaczej niż oni. Żenią się i płodzą dzieci bo "tak trzeba", a później nienawidzą - żony bo utyła, życia bo nie jest takie jakby chcieli, dzieci że mają własne zdanie. Ich świat (poglądy, przekonania) jest w całości stworzony przez innych, głównie telewizję i religię. Marzenia to błyskające teledyski i fajni bogacze, cel życia niejasny, zamglony. Pytania "co tu robię?", "dlaczego istnieję?" są według nich domeną pojebów, odczuwanie piękna życia w twórczości pedalstwem, szacunek do ludzi i uczciwość frajerstwem. To jest większość mężczyzn na naszej planecie - buraki, chamy i prostaki, a także rzekomi wrażliwcy, których tylko fobie i lęki powstrzymują przed podłościami.

Bystrzaki z defektem

Później są bystrzaki. Malutko ich. Czytają między innymi mnie, znają się na psychologii, NLP, wiedzą jak działają programy - czyli automatyzacje ludzkich działań, przez co mają gigantyczną przewagę nad kobietami. A ponieważ poznanie tych zasad to jedno, a umiejętne wprowadzenie wiedzy w życie to drugie, znacznie trudniejsze - często im nie wychodzi. Swoją wiedzę zamiast umiejętnościami wspomagają kłamstwem, fałszywymi obietnicami - wszystko by kobieta wpuściła ich na orbitę swej intymności. Swoją ambicję w ilości zdobytych piczek, stawiają ponad stan emocjonalny dziewczyny. Znam takich ludzi - i gdy mnie komplementują chwaląc się jak oszukali kolejną modliszkę, ogarnia mnie obrzydzenie - gdy je wyrażam dowiaduję się że jestem głupi. Być może, ale nie umiem zapachu fekalii nazywać gustownymi perfumami. I owszem, Pan Bóg dał mi oczy, a także rzęsy - bym mógł czasem nie widzieć tego i owego, ale dał mi także duży nos i uszy - nijak nie mogę ich zamknąć.

Mają sprytną linię obrony - dobrze wiedzą że kobieta tylko gra, a jej celem jest doprowadzenie programu społecznego (dzieci, rodzina = szczęście) do realizacji kosztem faceta - wystarczy by mężczyzna spełniał jej założenia, którymi najczęściej są wysoki wzrost, dobra pozycja społeczna, zawód, pieniądze - im starsze i bardziej zdesperowane, tym bardziej obniżają wymagania. Uważają więc że skoro kobieta gra tym co ma (a ma seks), i świadomie nie liczy się z ich pragnieniami, życiowymi celami, mogą ją oszukać. Po prostu byli lepsi w oszustwie i to ma ich usprawiedliwiać. Niestety, to tak nie działa. Szambo możesz albo ominąć, albo w nie wejść - oszukując wkraczasz w nie a po pewnym czasie toniesz. Oszustwo daje Ci sukces, ale nie czuć w nim "tego czegoś" - klasy. Twój świat staje się dziką dżunglą, areną walki gdzie wygrywa cwańszy i lepiej się maskujący. Staniesz się ofiarą tego przekonania, zostaniesz przez nie pożarty i wysrany. Dlaczego? ponieważ umysł człowieka podlega pewnym prawom, takim jak w świecie prawo ciążenia - wiadomym jest że gdy rzucisz cieżarek prosto do góry, to spadając zmiażdży Ci twarz. Będziesz płakał, wył i wołał do Boga - czemu? czemu mi to zrobiłeś? a Bóg zza chmur odpowie - to nie ja, to Twoja głupota. Spójrz na Marka, tego słynnego pisarza, onanistę mojego ukochanego - czy on robi takie głupoty jak Ty? nie. Bo jest mądry. I biedny - zachichotał złośliwie chowając się zza chmurę.

Jeśli dopuszczasz się oszustwa, oszukujesz siebie. Już nigdy nie poznasz prawdziwej, niebiańskiej czystości ani radości. Oszustwo to taka blokada, którą zakładasz sobie na swoje niewiarygodne wręcz możliwości. Już zawsze będziesz miał w sobie mechanizm, który tłumaczy i usprawiedliwia podłość. Zyskasz seks, stracisz coś miliardy razy fajniejszego. Ale co będę Ci gadał, przecież wiesz lepiej ode mnie, prawda? gówno prawda...

Królewska dywizja

Królewska kategoria to kolesie, którzy mają świadomość tego że kobieta jest niewolnikiem programów tak samo, jak my niewolnikami własnych programów. I jeśli niemoralnie działa używając seksu, to korzystając ze swojej wiedzy umiemy się obronić, ale nie upoważnia nas to do oszustwa. Mam tu na myśli ten moment, gdy napalony facet zostaje wstrzymany - uzyska dostęp gdy powie że kocha, albo się ożeni. Frajerzy i Ryśki z Klanu kłamią, oszołomieni wizją codziennego seksu, prawdziwy facet nigdy - uczciwy i niekumaty powie że nie, więc zostanie wygnany, często też zwyzywany przez "wartościową" kobietkę której "marnuje czas". Uczciwy i kumaty powie coś, co zawiera komplement i gorzką prawdę dla właścicielki pięknych nóg, np; nie kocham Cię bo jesteś za atrakcyjna, za mądra, za piękna. Czasem się uda, czasem nie - ale grasz fair, jesteś miły i szczery, nie dajesz się wyruchać kobiecie, ani łatwemu z pozoru oszustwu. Chcę byś taki był. Możesz być pośmiewiskiem, możesz być frajerem według Twojego środowiska - ale chcę byś był uczciwy, byś grał fair. Za chwilę wszyscy odejdziemy z tego świata, znikniemy z niego i ślad po nas zniknie - także ten genetyczny, jeśli w niego wierzysz. Masz umrzeć czysty, prawdziwy. Twoja dusza i tyłek mają zostać dziewicze.

Klasa

to jest właśnie klasa, z dwóch powodów:

1. Nie musisz brać wszystkiego. Na świecie jest ponad trzy miliardy kobiet - można sobie pozwolić na luz, na odpuszczenie jakiejś dziewczynie która nie poddaje się naszemu urokowi. Gdy dziewczyna jest w takim momencie, że uzależnia seks od poważnych deklaracji których nie czujesz, i nie masz zamiaru spełniać - po prostu jesteś szczery. Czasem szczerość da Ci piękny prezent, czasami stracisz seks. To jest właśnie klasa - umieć zrezygnować z seksu - ponieważ tej samej nocy bądź następnego dnia będziesz miał inną, bez oszukiwania.

To biznes na którym obie strony korzystają. Oboje chcecie rozkoszy, kochacie się i wzajemnie obdarzacie przyjemnością. Wszyscy wygrywają - a jeśli kobieta stworzy sobie jakąś iluzję w głowie, mimo Twojej szczerości - to już nie jest Twój problem, nie jesteś za to odpowiedzialny. Masz czyste sumienie i klasę, a po sobie zostawiasz zadowolenie, czystość i radość, fajne emocje. Oszust zostawia ból, łzy i niesmak. Zatracił siebie i swoją godność, by przez chwilę podymać. Uważa że nie jest takim frajerem jak Rysiek z Klanu - i ma rację, ponieważ jest jeszcze niżej w hierarchii padalców.



2. Pokazujesz że Twoje zasady (szczerość i uczciwość) są ważniejsze niż seks. To coś, co obroni Cię synku przed wieloma nieszczęściami w życiu. Wspomnisz moje słowa.


Toksyczna relacja


Jeśli chodzi o nasza toksyczną relację - bloger, pisarz, samozwańczy mędrzec - a Ty, czytelnik, mój uczeń - pragnę tylko jednego - gdy znajdziesz portfel, masz go oddać, niezależnie od jego zawartości. Gdy kobieta żąda deklaracji której nie pragniesz, masz odmówić. Gdy oferują Ci kradzione fanty, masz odmówić - nie zaznasz szczęścia na czymś, co na czyjejś krzywdzie zostało zbudowane. Możesz oszukiwać państwo, wielkie instytucje, liberałów - ale wara od krzywdy zwykłego człowieka. Nie napełniaj serca mego smutkiem, odstąp od krwistych mężów, obrzydliwości, złodziejstwa i ludzkiej krzywdy. Mogą mi zajumać rower (kilka dni temu), sukces życiowy, zdrowie - ale masz zachować się jak mężczyzna, prawdziwy a nie korporacyjna szmata, która za parę groszy bierze w dupę. Pamiętaj synku - patrz zawsze w gwiazdy, nigdy w błoto pod swoimi butami. Podobnie i ja, śmieję się z pozornych strat i porażek - trzymam się moralnego kompasu jak tonący deski. Sukces nieważny, wszystko nieważne - żebyś synku godności nie stracił dla paru złotych, byś ludzi nie krzywdził, nie ranił. Byś jaja miał, a nie wydmuszki. Jeśli tak postąpisz, nagroda Cię nie ominie - nie w niebie, ale na ziemi - jeśli chcesz. Historia wypełniona jest ludźmi, którzy oszukując mysleli że zdobyli szczęście - jakże gorzko się mylili.

Zapamiętaj; tylko uczciwość i moralne zasady uczynią Cię szczęśliwym, pełnym. Oczywiście, dla oszustów będziesz zawsze frajerem - ale ten świat pełen jest ludzi, dla których będziesz złem wcielonym. Co byś nie zrobił, co jakiej religii nie wstąpił, zawsze będą ludzie Cię nienawidzący - z innej partii, religii, miasta czy państwa. Nawet jak nic nie zrobisz, są tacy którzy Cię nienawidzą i gardzą Tobą - za kolor skóry, miejsce urodzenia, pochodzenie. Zaakceptuj to. Bo dla mnie to właśnie złodzieje są frajerami - i co z tego? jakie to ma znaczenie? liczy się jak przeżyjesz życie, a cudze oceny są wprawdzie raniące (jeśli na to pozwalamy) ale tak naprawdę nieistotne.

--------

Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 19494 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:40
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Jajacek 2013-09-22 15:51
Może nie w temacie, ale pokazuje na czym zależy najbardziej dzieciom.
"Trzej synowie założyciela koncernu IKEA, obecnie 87-letniego Ingvara Kamprada, przejęli majątek ojca wynajmując znanych amerykańskich prawników"
www.polskatimes.pl/artykul/996059,synowie-przejeli-wiekszosc-majatku-zalozyciela-ikei-ingvar-kamprad-stracil-setki-milionow-euro,id,t.html?cookie=1
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-22 15:53
Od razu powiem, że nie współczuję dziadkowi, bo to korporacyjny skurwysyn. Kombinuje z jakimiś fundacjami, żeby nie płacić podatków, za co szary człowiek nie wyszedłby z pierdla do końca życia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-22 20:15
Cytuję Jajacek:
Może nie w temacie, ale pokazuje na czym zależy najbardziej dzieciom.
"Trzej synowie założyciela koncernu IKEA, obecnie 87-letniego Ingvara Kamprada, przejęli majątek ojca wynajmując znanych amerykańskich prawników"
www.polskatimes.pl/artykul/996059,synowie-przejeli-wiekszosc-majatku-zalozyciela-ikei-ingvar-kamprad-stracil-setki-milionow-euro,id,t.html?cookie=1



No cóż, mieli podać szklankę wody na starość, a zajumali zaskórniaki tatuśka. Życie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-09-22 16:47
Marek ,Twoja wizja ; spiewanie,tanie c w momencie ciezkich chwil,problemów skutkuje,zrozum ialem mechanizm poprostu od dziecka jestesmy wpierdalani w bloto i klamstwa ,dopiero potem zaczynamy myslec dojrzale i pytamy sie halo cos tu kurwa nie gra ? a nie gra nie gra bo uswiadamiamy sobie ze jednak mozemy,potrafim y i zaslugujemy ,to tylko wyuczone rekacje trzeba je zmienic ale nie od dziś wiadomo że lenistwo to choroba świadoma i nie każdemu się chce...dzięki pomogłeś mi duzo.Mam pytanie ostatnio mialem spotkać sie z dziewczyna (kolezanka) ale nie zrobilem tego;przyznam sie nie chcialo mi się,zaczeła pisac ze nie chce mie znac i tak dalej,ja na to ? ok ,nie ma sprawy zycze powodzenia powiedzialem to bez zadnych zlosci itp .Teraz najlepsze ,od kilku dni odzywa sie do mnie ,niby nie chącą lubi moje zdjecia na facebooku ,posty itd czego ona chce ? moze z jakims frajerem jej nie wyszło i szuka pocieszenia ||? ale kutasa ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek ZST 2013-09-22 18:25
Zaczyna się emocjonalny szantaż. Przemyślała i spuściła z tonu i teraz będzie się przymilać. Pozostań wierny sobie, bo jak ulegniesz to przekonasz ją o słuszności jej "sprytu" i będzie Cię tak cały czas wodzić za nosek i wynagradzać "lajkami" albo karać foszkami. Typowe objawy niezrównoważeni a emocjonalnego. Ktoś jej to niestety musiał pokazać... Ty jej pokaż że jest inaczej. Albo powiedz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-22 20:17
No cóż, typowa gra. Pokazałeś że nie lecisz na nią, więc atakuje by upewnić się co do swojej kobiecości. Typowe. A czego chce, to nawet ona sama nie wie. Zależy jak zareagujesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # lukas 2013-09-22 18:36
Moze by tak kazdy kto chce i wchodzi tutaj czytac (czerpac bezcenna wiedze) przeleje np 2 zl na konto Wodza. Wystarczy ze 500 osob przeleje i Wodz kupi sobie rower, Nam 2 zl nic nie zmieni a Wodz odzyska to co mu skradziono.... nie wiem ile osobi czyta bloga regularnie ale cos mi sie wydaje, ze sporo wiecej niz 500 ....co Wy na to?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-22 20:18
Cytuję lukas:
Moze by tak kazdy kto chce i wchodzi tutaj czytac (czerpac bezcenna wiedze) przeleje np 2 zl na konto Wodza. Wystarczy ze 500 osob przeleje i Wodz kupi sobie rower, Nam 2 zl nic nie zmieni a Wodz odzyska to co mu skradziono.... nie wiem ile osobi czyta bloga regularnie ale cos mi sie wydaje, ze sporo wiecej niz 500 ....co Wy na to?


Dajcie spokój chłopaki, dziękuję ale nie chcę,
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-22 18:59
Znowu fotka transwestyty, to oburzające !
Jestem zdegustowany. :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-22 19:02
to fotka ładnej dziewczyny, mi się podoba.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # backspace 2013-09-22 20:49
Miałem napisać - dawno tak dobrej foty nie było! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-09-22 19:13
Cóż, mnie dotyczy chyba fragment Bystrzak z defektem...

Szybkie wprowadzenie przed głównym tematem. Jazda ciężarówką i bezprzewodowy internet ma dwa zasadnicze plusy.
I. Poznaję samego siebie, bo siedząc tydzień w szoferce samemu, nic innego nie zostaje do roboty. O dziwo, pozwala to niesamowicie owocnie pracować nad sobą:P
II. Czas wolny na postojach jakoś trzeba sobie urozmaicić. Jako, że po części genom, po części z innych powodów nie sięgam na pauzie weekendowej po alkohol mam czas na dobrą lekturę. Przerobiłem już Transfering, Samczeruno, Ecoego i ostatnio w biedronce na zakupach trafiłem na Tolle'go i jego "Potęgę Rzeczywistości".

I teraz Ad rem: Doszedłem do tematu ciał bolesnych. Nauczyłem się je rozpoznawać i "oświetlać". Część rozpuściłem, część jest w trakcie rozpuszczania i tu zaczynają się schody:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-09-22 19:19
Mianowicie, mam jedno ciało, z którym nie potrafię sobie poradzić. Nagromadzona w nim energia jest zniewalająca i jeszcze "ponad" moje siły.

Nie mam problemów w kontaktach damsko-męskich. Bez problemu potrafię fajnie porozmawiać z dziewczynami, pożartować. I nie potrzebuję do tego żadnych używek i dopalaczy. Niby sytuacja do pozazdroszczeni a, ale schody zaczynają się gdy kontakty z czysto koleżeńskich schodzą na imtymniejsze, takie, które przy zdrowej relacji przeradzają się w trwały związek.
Problemem wg mnie i obserwacji samego siebie jest śmierć mamy gdy byłem małym dzieckiem. Niestety przeżyłem to niemalże na własne oczy. Widziałem, jak odchodzi lecz zgaśnięcia nie widziałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-09-22 19:31
Nadmienić muszę, iż poważna choroba mamy była powodem rozpadu związku moich rodziców. Żyli razem, pod jednym dachem, ale niestety choroba, zwłaszcza wykryta w niemal końcowym stadium spowodowała zmiany w psychice mamy i to co utkwiło w pamięci to niemalże ciągłe wyzywanie taty i kłótnie o nic z mięsem w tle. Tato, dzięki rozmowie z lekarzem rozumiał tą zmianę w zachowaniu mamy lecz jak to wytłumaczyć 9-cio latkowi?

Od tej pory, tu zaczyna się mój problem, gdy kontakt z kobietą przeradza się w relację imtymną, zamykam się w sobie. Przestaję być radosny i twórczy. Spokój, który mi towarzyszy w dniu codziennym zanika a jego miejsce zajmuje obawa, podejrzliwość, strach przed powtórką tego co widziałem i przeżyłem. Do tego dochodzi obawa przed utratą partnerki co suma sumarum kończy się upadkiem związku i kolejnym "niepowodzeniem ". I tu moja prośba o wsparcie, podpowiedź, przemyślenia czytelników jak i Marka. Może ktoś z zewnątrz dostrzeże coś co mi umyka i powodu niemoc z poradzeniem sobie z problemem.
Do tego nadmienię, że jestem z natury osobą skrytą, nie nazbyt otwartą na wynurzenia o sobie. Lubię sam ze sobą spędzać czas. Często, gdy mam wolne lubię jechać w góry i samotnie przemierzać szlaki czerpiąc radość z obcowania z przyrodą. Do tego żagle i narty. Nie mam problemów z odnalezieniem się w towarzystwie, chociaż duże imprezy i dyskoteki nie są czymś za czym przepadam nadmiernie.

Bardzo proszę o pomoc, gdyż dużo mnie kosztowało samozaparcia (pomijając anonimowość) by opisać problem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-22 20:30
Jak pierdyknie Cię Piotrze boleśnie prąd, będziesz reagował stresem na kontakt z prądem. Podświadomość Cię broni. Jeśli mama umarła przy Tobie i była nieprzyjemna - podświadomość ma wzorzec kobiety która kocha, ale jednocześnie jest to pełne bólu, zakończone szokującą śmiercią. To wzorzec, dokładnie jak z prądem tylko znacznie mocniejszy, ponieważ dotyka matki i widzenia kobiety - podświadomość Cię broni jak przed porażeniem, więc w różne sposoby działa byś nie wszedł w związek.

Podświadomość działa różnie. Albo zniechęca, wzbudza wszelkie możliwe emocje, strach, nienawiść, obrzydzenie - może zniszczyć zdrowie jeśli się uprzesz na kobietę, uczynić kaleką (zagapisz się "na chwilę") albo w wypadku mocnego wzorca po prostu zabić. Może też sprawić że utyjesz, schudniesz, zaczniesz cuchnąć, stracisz zęby (efekt społeczny straszny) - wszystko może zrobić z emocjami i ciałem. Np. wzorzec posiadania nogi która została amputowana - nogi nie ma a podświadomość generuje ból, często straszny i nie do wytrzymania - ból fantomowy. Nogi nie ma, ale podświadomość uważa że jest - Twojej mamy nie ma, ale nadal żyje w podświadomości cały z nią związany wzorzec.

Dlatego póki nie zmienisz wzorca (co może trwać latami), nie wchodź z kobietami w związki. Tego nie można przełamać, trzeba przerobić - ale tak mocny wzorzec sprawia, że nie czuję się kompetentny by Ci poradzić jak go rozpracować. Mógłbym go osłabić, ale w czasie pracy z nim on się broni - i wychodzą różne rzeczy ciekawe i te mniej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-09-23 02:59
Rozumiem Cię Marku, bo rada to ogromny dar i nie mam za złe że nawet nie próbujesz się z tym mierzyć. Ale nie wiem od czego zacząć. Z problemem muszę zmierzyć się tylko i wyłącznie ja sam, ale nie wiem rozpocząć ten kłębek... Od czego... gdzie szukać punktu zaczepienia, bo ogół mnie powala i nie potrafię sam zacząć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Lelum polelum 2013-09-23 09:03
Siemasz Piotrek,
Słuchaj, mógłbyś zrobić coś w stylu autoanalizy. Siadasz przy lapku, otwierasz worda i opisujesz całe zdarzenie i towarzyszące mu okoliczności z uwzględnieniem uczuć.
Wyobraź sobie plastycznie iż jesteś 9-latkiem, jaki byłeś wtedy?, jak się zachowywałeś?, co lubiłeś/kogo?, co nie?, jakie miałeś hobby? lęki? marzenia? o czym myślałeś na ogół?
Następnie opisz z tej perspektywy śmierć Twojej mamy, prostym językiem, jak na 9-latka. Wszystkie okoliczności z tym związane, jak odbierałeś to co się w domu dzieje, co czułeś?, lęk?, żal?, złość? (może na mamę że odeszła). Nie ograniczaj się w opisie, nie analizuj, nie zastanawiaj się, po prostu siedź i pisz. Racjonalne czy irracjonalnie, wstydliwie czy nie - nie ma znaczenia, opisz wszystko co Ci wpadnie do głowy.
Co się zmieniło w Twoim zachowaniu po śmierci mamy?, jakie miałeś stosunki z ojcem?, rodziną?, w szkole jak było? co się zmieniło w zachowaniu od momentu kiedy mama była zdrowa, wszystko było ok, przez chorobę, śmierć i po? na czym koncentrowałeś myśli po śmierci?, jak wyglądały Twoje pierwsze kontakty z kobietami?, jak odnosiłeś się do kumpli przed śmiercią i po?
Zwyczajnie opisz to wszystko, bez oceniania, analiza wyjdzie sama w trakcie. Przyznaj się sam przed sobą do wszystkich uczuć jakie wtedy żywiłeś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Lelum polelum 2013-09-23 09:07
Drugi etap.
Opisz wszystko widziane Twoimi oczami teraz, dorosłego Piotra. Możesz używać formy "Piotrek/uś:> czuł wtedy to i to"
Następnie odnieś to wszystko co wyszło wcześniej do swojej obecnej sytuacji, już nie oczami Piotrusia, co Piotr o tym myśli obecnie? i co mógłby z tym zrobić?
Rozwiązanie jako Piotr a nie Piotruś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2013-09-23 10:15
Cytuję Lelum polelum:
Drugi etap.
Opisz wszystko widziane Twoimi oczami teraz, dorosłego Piotra. Możesz używać formy "Piotrek/uś:> czuł wtedy to i to"
Następnie odnieś to wszystko co wyszło wcześniej do swojej obecnej sytuacji, już nie oczami Piotrusia, co Piotr o tym myśli obecnie? i co mógłby z tym zrobić?
Rozwiązanie jako Piotr a nie Piotruś.


Ludzie wypierają tak bardzo takie elementy, że taka "terapia" nie wchodzi w grę. Dużo słabsze przeżycia (np. pobicie, gwałt) są już tak blokowane, mylone i chronione, że pracować można z tym już tylko "z innej strony".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Lelum polelum 2013-09-23 11:13
Cytuję Marek:
Cytuję Lelum polelum:
Drugi etap.
Opisz wszystko widziane Twoimi oczami teraz, dorosłego Piotra. Możesz używać formy "Piotrek/uś:> czuł wtedy to i to"
Następnie odnieś to wszystko co wyszło wcześniej do swojej obecnej sytuacji, już nie oczami Piotrusia, co Piotr o tym myśli obecnie? i co mógłby z tym zrobić?
Rozwiązanie jako Piotr a nie Piotruś.


Ludzie wypierają tak bardzo takie elementy, że taka "terapia" nie wchodzi w grę. Dużo słabsze przeżycia (np. pobicie, gwałt) są już tak blokowane, mylone i chronione, że pracować można z tym już tylko "z innej strony".

Pozostawmy to Piotrowi do przerobienia, spekulacje odnośnie jaka terapia jest słuszna a jaka nie nie mają sensu, dopóki się nie zacznie jakiejkolwiek:>
Podchodzenie do tego jak do czegoś "niemożliwego do osiągnięcia gdyż nie wiadomo jak" też nikomu nie służy:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-23 10:18
Cytuję Piotrek:
Rozumiem Cię Marku, bo rada to ogromny dar i nie mam za złe że nawet nie próbujesz się z tym mierzyć. Ale nie wiem od czego zacząć. Z problemem muszę zmierzyć się tylko i wyłącznie ja sam, ale nie wiem rozpocząć ten kłębek... Od czego... gdzie szukać punktu zaczepienia, bo ogół mnie powala i nie potrafię sam zacząć.


Ja to widzę tak - kody uzdrawiania do stosowania codziennie, oraz nauka radości na każde, niemiło przez Ciebie interpretowane zdarzenie co wielokrotnie opisywałem. Daj sobie co najmniej rok, i w ogóle nie ruszaj bezpośrednio tej bolesnej sprawy. Tu się nie da iść na skróty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Lelum polelum 2013-09-23 11:20
Cytuję Marek:
Cytuję Piotrek:
Rozumiem Cię Marku, bo rada to ogromny dar i nie mam za złe że nawet nie próbujesz się z tym mierzyć. Ale nie wiem od czego zacząć. Z problemem muszę zmierzyć się tylko i wyłącznie ja sam, ale nie wiem rozpocząć ten kłębek... Od czego... gdzie szukać punktu zaczepienia, bo ogół mnie powala i nie potrafię sam zacząć.


Ja to widzę tak - kody uzdrawiania do stosowania codziennie, oraz nauka radości na każde, niemiło przez Ciebie interpretowane zdarzenie co wielokrotnie opisywałem. Daj sobie co najmniej rok, i w ogóle nie ruszaj bezpośrednio tej bolesnej sprawy. Tu się nie da iść na skróty.

Żeby stosować kody uzdrawiania wypada wiedzieć wcześniej na co konkretnie:>
A dopóki nie ruszy bolesnej sprawy dopóty nie będzie wiedział co w Nim siedzi.
Bez urazy ale to bajanie jest, iż coś ma trwać jakiś tam określony odcinek czasu, jest w stanie wyjść na prostą już w jeden dzień. Koniec, kropka. Nie potrzebuje miesięcy czy lat.
Zdolności organizmu do regeneracji są fascynujące, nie tylko pod kątem fizycznym. Grunt to złapać/uświadom ić sobie właściwe zagadnienie/prz ekonanie/myśl.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2013-09-23 15:40
Cytuję Lelum polelum:
Cytuję Marek:
Cytuję Piotrek:
Rozumiem Cię Marku, bo rada to ogromny dar i nie mam za złe że nawet nie próbujesz się z tym mierzyć. Ale nie wiem od czego zacząć. Z problemem muszę zmierzyć się tylko i wyłącznie ja sam, ale nie wiem rozpocząć ten kłębek... Od czego... gdzie szukać punktu zaczepienia, bo ogół mnie powala i nie potrafię sam zacząć.


Ja to widzę tak - kody uzdrawiania do stosowania codziennie, oraz nauka radości na każde, niemiło przez Ciebie interpretowane zdarzenie co wielokrotnie opisywałem. Daj sobie co najmniej rok, i w ogóle nie ruszaj bezpośrednio tej bolesnej sprawy. Tu się nie da iść na skróty.

Żeby stosować kody uzdrawiania wypada wiedzieć wcześniej na co konkretnie:>
A dopóki nie ruszy bolesnej sprawy dopóty nie będzie wiedział co w Nim siedzi.
Bez urazy ale to bajanie jest, iż coś ma trwać jakiś tam określony odcinek czasu, jest w stanie wyjść na prostą już w jeden dzień. Koniec, kropka. Nie potrzebuje miesięcy czy lat.
Zdolności organizmu do regeneracji są fascynujące, nie tylko pod kątem fizycznym. Grunt to złapać/uświadomić sobie właściwe zagadnienie/przekonanie/myśl.


Przy kodach nie musisz tego wiedzieć, gdybyś czytał książkę to byś to wiedział. Nie, to Ty bajasz, prawdopodobnie naczytałeś się książek różnych guru, a to są wierutne bzdury. Można się natychmiast uzdrowić w wypadku cudu - i te się zdarzają jak szóstka w totka - nigdy nie nam. Sama świadomość także nie załatwia problemu, bo pozostaje jeszcze przekonać podświadomość.

Przez te kilkanaście lat poznałem wielu ludzi, wierzących w natychmiastowy cud. Miały zniknąć traumy, pojawić się wielka kasa, partner i zdrowie. Mijają lata a ci ludzie mają jedno wielkie gówno - kasę i panny ma "terapeuta" albo trener NLP, jak np. Artur Król który za kilka godzin łyka prawie dwa i pół tysiaka, co znam z autopsji.

Przypominasz mi młodych liberałów, ta sama naiwność i niechęć do widzenia faktów. A te są takie, że prawdziwa praca nad zmianą musi trwać. W przypadku Piotrka, co najmniej rok, dwa lata podstaw, by nabrał na tyle rezonu i pewności siebie, by ruszyć dalej. I każdy komu to mówię, wkurwia się bo każdy chce już tu i teraz, szybko na teraz. Niestety, podświadomość jest jaka jest, trzeba to zaakceptować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Piotrek 2013-09-23 15:53
Jak widzę moje wołanie o pomoc wywołało drobny spór o metodę zaczęcia... Nie chciałem tego. Więc zaproponuję rozejm.

Przygotowania zacznę wg porad Marka- nawyk radości i kody uzdrawiania, w międzyczasie może u Tolle'go coś znajdę dodatkowego do rozpracowania problemu a jak poczuję się na siłach to zmierzę się z tematem wg porady Lelum Polelum.
Na pewno śpieszyć się nie będę, bo mam czas i możliwości. Czy zajmie mi to pół roku, dwa lata czy dziesięć, to nie wiem, zobaczymy.

Dziękuje ślicznie za porady. Na pewno to troszkę rozświetliło początek tematu, a co dalej- niech się dzieje samo pod kontrolą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Lelum polelum 2013-09-23 18:05
Przy kodach nie musisz tego wiedzieć, gdybyś czytał książkę to byś to wiedział. Nie, to Ty bajasz, prawdopodobnie naczytałeś się książek różnych guru, a to są wierutne bzdury. Można się natychmiast uzdrowić w wypadku cudu - i te się zdarzają jak szóstka w totka - nigdy nie nam. Sama świadomość także nie załatwia problemu, bo pozostaje jeszcze przekonać podświadomość.

Przez te kilkanaście lat poznałem wielu ludzi, wierzących w natychmiastowy cud. Miały zniknąć traumy, pojawić się wielka kasa, partner i zdrowie. Mijają lata a ci ludzie mają jedno wielkie gówno - kasę i panny ma "terapeuta" albo trener NLP, jak np. Artur Król który za kilka godzin łyka prawie dwa i pół tysiaka, co znam z autopsji.

Przypominasz mi młodych liberałów, ta sama naiwność i niechęć do widzenia faktów. A te są takie, że prawdziwa praca nad zmianą musi trwać. W przypadku Piotrka, co najmniej rok, dwa lata podstaw, by nabrał na tyle rezonu i pewności siebie, by ruszyć dalej. I każdy komu to mówię, wkurwia się bo każdy chce już tu i teraz, szybko na teraz. Niestety, podświadomość jest jaka jest, trzeba to zaakceptować.
Żeby coś okazało się skuteczne musisz to zogniskować na konkretne zagadnienie, a nie sypać ogólnikami.
Człowieku, zarzucasz mi czytanie zbyt wielu książek jednocześnie pisząc że nie przeczytałem jednej więcej?;p
Trwaj sobie wiecznie więc Marku w swojej własnej przemianie, a Piotrkowi pozwól wybrać najskuteczniejs zą metodę dla niego.
I akceptuj sobie co chcesz;d, to Twoje przekonania, ja mam odmienne, widzę jak ktoś inaczej myśli przechodzisz z automatu w tony obrono-agresywne:>
Poza tym, dlaczego do cholery w ogóle do mnie piszesz?:>, pisałeś iż nie czujesz się kompetentny pomóc Piotrowi, ja zaproponowałem jedno z rozwiązań, i nagle Cię oświeciło?:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Marek 2013-09-23 19:07
Cytuję Lelum polelum:
Przy kodach nie musisz tego wiedzieć, gdybyś czytał książkę to byś to wiedział. Nie, to Ty bajasz, prawdopodobnie naczytałeś się książek różnych guru, a to są wierutne bzdury. Można się natychmiast uzdrowić w wypadku cudu - i te się zdarzają jak szóstka w totka - nigdy nie nam. Sama świadomość także nie załatwia problemu, bo pozostaje jeszcze przekonać podświadomość.

Przez te kilkanaście lat poznałem wielu ludzi, wierzących w natychmiastowy cud. Miały zniknąć traumy, pojawić się wielka kasa, partner i zdrowie. Mijają lata a ci ludzie mają jedno wielkie gówno - kasę i panny ma "terapeuta" albo trener NLP, jak np. Artur Król który za kilka godzin łyka prawie dwa i pół tysiaka, co znam z autopsji.

Przypominasz mi młodych liberałów, ta sama naiwność i niechęć do widzenia faktów. A te są takie, że prawdziwa praca nad zmianą musi trwać. W przypadku Piotrka, co najmniej rok, dwa lata podstaw, by nabrał na tyle rezonu i pewności siebie, by ruszyć dalej. I każdy komu to mówię, wkurwia się bo każdy chce już tu i teraz, szybko na teraz. Niestety, podświadomość jest jaka jest, trzeba to zaakceptować.

Żeby coś okazało się skuteczne musisz to zogniskować na konkretne zagadnienie, a nie sypać ogólnikami.
Człowieku, zarzucasz mi czytanie zbyt wielu książek jednocześnie pisząc że nie przeczytałem jednej więcej?;p
Trwaj sobie wiecznie więc Marku w swojej własnej przemianie, a Piotrkowi pozwól wybrać najskuteczniejs zą metodę dla niego.
I akceptuj sobie co chcesz;d, to Twoje przekonania, ja mam odmienne, widzę jak ktoś inaczej myśli przechodzisz z automatu w tony obrono-agresywne:>
Poza tym, dlaczego do cholery w ogóle do mnie piszesz?:>, pisałeś iż nie czujesz się kompetentny pomóc Piotrowi, ja zaproponowałem jedno z rozwiązań, i nagle Cię oświeciło?:>

--------------------

Zacznijmy od tego że Piotrek pytał mnie a nie Ciebie, bo to ja (póki co) tu piszę i doradzam, i to Ty się wcięłeś a nie ja. I jeśli człowiekowi z tak silną traumą dajesz takie "rady", to ogarnia mnie przerażenie. To nie tylko nie działa, ale rozpieprza człowieka na strzępy, i to na długi czas. Po czymś takim ludzie się zamykają w sobie, nie chcą wracać do sprawy. Sam nosisz w sobie takie traumy i ja je noszę - w życiu byś w tam nie zajrzał, ale innym doradzasz. Typowe do bólu.

Uznałem że nie umiem pomóc w pełni problemu - i jak można przeczytać (czego nie zrobiłeś) nie doradzam jak cały rozwiązać. Za to wiem jak przygotować się do jego rozwiązania, a więc obniżyć stres w ciele (kody) i wytworzyć mocny nawyk reagowania radością na stany lękowe, szok i przerażenie, które mogą (ale nie muszą) się później pojawić.

Co do książek, to po prostu bredzisz - zarzuciłem Ci naczytanie się bełkotu rozwojowego, a nie wielu książek - o kodach nie czytałeś, albo czytałeś i nie zrozumiałeś co tam piszą. A piszą ciekawe rzeczy. Nie trzeba nic kierunkować, żadnego grzebania się w przeszłości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Lelum polelum 2013-09-23 20:33
Marek - jeżeli nie przeżyjesz czegoś w pełni w momencie który uznasz za słuszny to będzie się ciągnęło za Tobą w nieskończoność.
Nie udzielam porad których nie stosowałem na sobie.
Fakty są takie iż nie masz bladego pojęcia jakie książki czytuje:>
"I tu moja prośba o wsparcie, podpowiedź, przemyślenia czytelników jak i Marka" - cytat z komcia Piotrka.
I wybacz, ale to że Ty miałeś traume i się zamknąłeś nie oznacza że każdy będzie miał podobnie, więc proponuje Twoje marne próby manipulacji odłożyć na bok.
Poza tym sprawa tyczy się Piotra, a nie jałowej polemiki z Tobą:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2013-09-23 20:47
Cytuję Lelum polelum:
Marek - jeżeli nie przeżyjesz czegoś w pełni w momencie który uznasz za słuszny to będzie się ciągnęło za Tobą w nieskończoność.
Nie udzielam porad których nie stosowałem na sobie.
Fakty są takie iż nie masz bladego pojęcia jakie książki czytuje:>
"I tu moja prośba o wsparcie, podpowiedź, przemyślenia czytelników jak i Marka" - cytat z komcia Piotrka.
I wybacz, ale to że Ty miałeś traume i się zamknąłeś nie oznacza że każdy będzie miał podobnie, więc proponuje Twoje marne próby manipulacji odłożyć na bok.
Poza tym sprawa tyczy się Piotra, a nie jałowej polemiki z Tobą:>


Ależ wiem jakie czytasz - kiepskie. Zwykła psychoterapia potrafi trwać kilka, kilkanaście lat. NLP także musi trochę potrwać, co pisze sam Bandler - praktycy twierdzą że znacznie dłużej niż pisze. Ja piszę o podstawach trwających około roku, autorzy kodów zdrowia o roku - kilku (facet z silnymi migrenami leczył się rok). Ludzie z regresingu leczą się latami, z rebirthingu podobnie, merkaba trwa latami.

Ludzie medytujący - kilkanaście lat średnio trwałe zmiany, Swami Rama chyba 10 lat medytował, by doświadczyć chwilowego wyzwolenia w medytacji, co i tak nie zmieniło struktury jego umysłu. Ludzie od Roberta K. latami próbują stać się bogaci, od sekretu pracują latami, nawet transerfingowcy i ludzie zakochani w Tolle działają LATAMI. Nawet ludzie od DEIR działają latami, system wg mnie wspaniały. I jeśli dobrze działają, coś osiągają a nie wszystko - a większość działa źle, szybko i nieumiejętnie.

Ale nagle pojawiasz się Ty, i znasz metodę na natychmiastowe wyleczenie z traumy - kiedy wcale nie jest jasne, czy to co opisywał Piotrek jest prawdziwą przyczyną. I to gdybyś w tym "siedział" byś wiedział, ale nie wiesz - umysł w niesamowity sposób się sam oszukuje, a to co uważamy za przyczynę, najczęściej wcale nią nie jest. Dlatego uważam że jesteś amator - bo nie daj Boże ktoś się zacznie grzebać wg. Twoich pomysłów, i narobi sobie dużych problemów.

Ale ok, czekam na konkrety - komu Twoja pomoc pomogła, dowody proszę a nie makaron na uszy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Lelum polelum 2013-09-23 21:48
Ale nagle pojawiasz się Ty, i znasz metodę na natychmiastowe wyleczenie z traumy - kiedy wcale nie jest jasne, czy to co opisywał Piotrek jest prawdziwą przyczyną. I to gdybyś w tym "siedział" byś wiedział, ale nie wiesz - umysł w niesamowity sposób się sam oszukuje, a to co uważamy za przyczynę, najczęściej wcale nią nie jest. Dlatego uważam że jesteś amator - bo nie daj Boże ktoś się zacznie grzebać wg. Twoich pomysłów, i narobi sobie dużych problemów.

Ale ok, czekam na konkrety - komu Twoja pomoc pomogła, dowody proszę a nie makaron na uszy.
Nie wiesz jakie czytam:>, nie możesz tego wiedzieć:>, nie znasz mnie a ja Ci tego nie powiedziałem, dotarło czy dalej uparcie lecisz z herbatką i fusami?:>
Hmm komu pomogłem ostatnio:>, ależ TOBIE!:d, poczytaj sobie co do mnie pisałeś, jak i hmm kilka innych swoich dzisiejszych odpowiedzi:>
Życzę wyciągnięcia trwałych wniosków:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2013-09-23 22:55
Cytuję Lelum polelum:
Ale nagle pojawiasz się Ty, i znasz metodę na natychmiastowe wyleczenie z traumy - kiedy wcale nie jest jasne, czy to co opisywał Piotrek jest prawdziwą przyczyną. I to gdybyś w tym "siedział" byś wiedział, ale nie wiesz - umysł w niesamowity sposób się sam oszukuje, a to co uważamy za przyczynę, najczęściej wcale nią nie jest. Dlatego uważam że jesteś amator - bo nie daj Boże ktoś się zacznie grzebać wg. Twoich pomysłów, i narobi sobie dużych problemów.

Ale ok, czekam na konkrety - komu Twoja pomoc pomogła, dowody proszę a nie makaron na uszy.

Nie wiesz jakie czytam:>, nie możesz tego wiedzieć:>, nie znasz mnie a ja Ci tego nie powiedziałem, dotarło czy dalej uparcie lecisz z herbatką i fusami?:>
Hmm komu pomogłem ostatnio:>, ależ TOBIE!:d, poczytaj sobie co do mnie pisałeś, jak i hmm kilka innych swoich dzisiejszych odpowiedzi:>
Życzę wyciągnięcia trwałych wniosków:>



----------


No to mamy jakby jasną sprawę. Czytasz, ale nie powiesz co. Wiesz lepiej niż psychiatrzy, psychologowie, terapeuci wszelkiej maści - ale nie umiesz powiedzieć jak to działa, i komu pomogło. Obrzucasz mnie wyzwiskami (za co Cię skasowałem, co zbulwersowało Sylwię) na mojej stronie, ale to ja jestem agresywny, i przez to mi pomogłeś duchowo.

Trwałe wnioski? rozbawienie pomieszane ze złością na siebie, że robię sobie burdel na stronie wchodząc w dyskusje z takimi "autorytetami".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Lelum polelum 2013-09-24 09:11
No to mamy jakby jasną sprawę. Czytasz, ale nie powiesz co. Wiesz lepiej niż psychiatrzy, psychologowie, terapeuci wszelkiej maści - ale nie umiesz powiedzieć jak to działa, i komu pomogło. Obrzucasz mnie wyzwiskami (za co Cię skasowałem, co zbulwersowało Sylwię) na mojej stronie, ale to ja jestem agresywny, i przez to mi pomogłeś duchowo.

Trwałe wnioski? rozbawienie pomieszane ze złością na siebie, że robię sobie burdel na stronie wchodząc w dyskusje z takimi "autorytetami".
No ale sam stwierdziłeś że wiesz co czytam;d, więc po kiego mówić?;d
I oj tam;d, zaraz aurotatytet;d, ale dzięki, zawsze miło usłyszeć o sobie coś pochlebnego;d
Nie pisałem Ci po cholerę do mnie piszesz?:d, teraz zły że wszedł w dyskusje?;d
Rzecz w tym, iż pisałem do Piotrka, nie do Ciebie gościu. Zaproponowałem mu jedno z rozwiązań, sam względem siebie przerabiałem w ten sposób - okazało się pomocne. Miałeś pustkę w głowie kiedy Piotr zwracał się o pomoc, ale przysiadłeś na mnie jak rzep;d jak tylko ujrzałeś wpis:>
Lisa książek? ludzi?, a co chciałbyś jeszcze, nr buta?;d
"Chamstwo, pretensje, zwykłe buractwo" - tylko to wyłania się z Twoich wczorajszych odpowiedzi:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2013-09-24 10:12
Cytuję Lelum polelum:
No to mamy jakby jasną sprawę. Czytasz, ale nie powiesz co. Wiesz lepiej niż psychiatrzy, psychologowie, terapeuci wszelkiej maści - ale nie umiesz powiedzieć jak to działa, i komu pomogło. Obrzucasz mnie wyzwiskami (za co Cię skasowałem, co zbulwersowało Sylwię) na mojej stronie, ale to ja jestem agresywny, i przez to mi pomogłeś duchowo.

Trwałe wnioski? rozbawienie pomieszane ze złością na siebie, że robię sobie burdel na stronie wchodząc w dyskusje z takimi "autorytetami".

No ale sam stwierdziłeś że wiesz co czytam;d, więc po kiego mówić?;d
I oj tam;d, zaraz aurotatytet;d, ale dzięki, zawsze miło usłyszeć o sobie coś pochlebnego;d
Nie pisałem Ci po cholerę do mnie piszesz?:d, teraz zły że wszedł w dyskusje?;d
Rzecz w tym, iż pisałem do Piotrka, nie do Ciebie gościu. Zaproponowałem mu jedno z rozwiązań, sam względem siebie przerabiałem w ten sposób - okazało się pomocne. Miałeś pustkę w głowie kiedy Piotr zwracał się o pomoc, ale przysiadłeś na mnie jak rzep;d jak tylko ujrzałeś wpis:>
Lisa książek? ludzi?, a co chciałbyś jeszcze, nr buta?;d
"Chamstwo, pretensje, zwykłe buractwo" - tylko to wyłania się z Twoich wczorajszych odpowiedzi:>


-------


Napiszę do każdego kto pisze głodne kawałki. Uzdrawiające błoto, kupy, leczący gwałtem kosmici, jehowy i każde możliwe dziwactwo - napiszę z trzech powodów. Bo jest to moja strona, mam alergię na amatorszczyznę, i ktoś czytając Twoją wypowiedź nie daj Boże będzie chciał ją zastosować. Bez mocnego podniesienia poziomu energii (można nazwać to pewnością siebie), wypracowania pewnych nawyków bezpieczeństwa (reakcja tańcem i radością na stres), nurzanie się w gównie kończy się zatopieniem. Ale Ty nie chcesz, albo co bardziej realne nie potrafisz tego zrozumieć.

Problem w tym, że rzekoma pomoc Tobie nie jest żadnym dowodem - możesz kłamać, nie znamy Cię, napisać można wszystko a ja piszę jako znana osoba - mogło pomóc coś innego, mogłeś zostać oszukany przez swój umysł, mogłeś zaszkodzić (i uznać że pomogło). Liczy się większe doświadczenie wielu ludzi, a nie zdanie anonima który najpierw klnie, później doradza duchowo, a wszystko upstrzone netowymi uśmieszkami ukazującymi jak bardzo jesteś rozbawiony moją głupotą.

Idź już stąd chłopie, wstydu oszczędź.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # franek 2013-09-24 21:23
Cytuję Lelum polelum:
No to mamy jakby jasną sprawę. Czytasz, ale nie powiesz co. Wiesz lepiej niż psychiatrzy, psychologowie, terapeuci wszelkiej maści - ale nie umiesz powiedzieć jak to działa, i komu pomogło. Obrzucasz mnie wyzwiskami (za co Cię skasowałem, co zbulwersowało Sylwię) na mojej stronie, ale to ja jestem agresywny, i przez to mi pomogłeś duchowo.

Trwałe wnioski? rozbawienie pomieszane ze złością na siebie, że robię sobie burdel na stronie wchodząc w dyskusje z takimi "autorytetami".

No ale sam stwierdziłeś że wiesz co czytam;d, więc po kiego mówić?;d
I oj tam;d, zaraz aurotatytet;d, ale dzięki, zawsze miło usłyszeć o sobie coś pochlebnego;d
Nie pisałem Ci po cholerę do mnie piszesz?:d, teraz zły że wszedł w dyskusje?;d
Rzecz w tym, iż pisałem do Piotrka, nie do Ciebie gościu. Zaproponowałem mu jedno z rozwiązań, sam względem siebie przerabiałem w ten sposób - okazało się pomocne. Miałeś pustkę w głowie kiedy Piotr zwracał się o pomoc, ale przysiadłeś na mnie jak rzep;d jak tylko ujrzałeś wpis:>
Lisa książek? ludzi?, a co chciałbyś jeszcze, nr buta?;d
"Chamstwo, pretensje, zwykłe buractwo" - tylko to wyłania się z Twoich wczorajszych odpowiedzi:>

Marek pisze od lat mądre rzeczy umie pomóc.Mi pomogl skutecznie bardzo dużo wie przedstawia argumenty a ty pierdolisz nie moge tego juz czytac gimbusie j :o wypad
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # @Marcin 2013-09-22 20:55
Mam też pytanie, gdyby ktoś mógł coś zasugerować byłbym wdzięczny. W poprzednim felietonie pojawił się wątek przedszkola. Nijak nie mogę sobie przypomnieć ani jednego dnia z przedszkola. Inni coś tam pamiętają a ja ni w ząb nie mogę. Są jakieś sposoby przywrócenia pamięci tych doświadczeń. Czuję się trochę pusty w pewnych dziedzinach i mam wrażenie, że odzyskanie takiej ciągłości pamięci i związanych z tym okresem zachowań mogłoby wiele wnieść w moje życie. Komcie zamieniają się powoli w poradnik:) Te dwa złote to już raczej obowiązkowo;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-23 01:02
Cytuję @Marcin:
Mam też pytanie, gdyby ktoś mógł coś zasugerować byłbym wdzięczny. W poprzednim felietonie pojawił się wątek przedszkola. Nijak nie mogę sobie przypomnieć ani jednego dnia z przedszkola. Inni coś tam pamiętają a ja ni w ząb nie mogę. Są jakieś sposoby przywrócenia pamięci tych doświadczeń. Czuję się trochę pusty w pewnych dziedzinach i mam wrażenie, że odzyskanie takiej ciągłości pamięci i związanych z tym okresem zachowań mogłoby wiele wnieść w moje życie. Komcie zamieniają się powoli w poradnik:) Te dwa złote to już raczej obowiązkowo;)


Można cofać się w silnym relaksie/hipnoz ie, ale jeśli podświadomość chowa we wspomnieniu traumę, nie przypomnisz sobie, albo stworzysz fałszywe wspomnienie. Jeśli nie ma wspomnienia, to niech tak zostanie. Niektórzy czasem po narkotykach się dokopują ciekawych rzeczy, a później nie umieją z tym dać rady, wariują, cierpią.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # e 2013-09-22 21:18
Gdy cały mikroświat"Samc zegoruna"wzdych a i prześciga się w pochlepstwach nad piórem Mistrza tzn.ostatnio przeciętnymi felietonami(ni to poradnikami,ni to "duchowymi" uniesieniami nad kobiecym tyłkiem),czekam w nadziei na ten jeden -choćby dobry,od początku do końca spójny,z jasnym przekazem nie tylko dla wiernych kociąt,tfu samców alfa:D I nagle jest,wreszcie autor pobrzmiewa świadomie,świad omy własnej wiedzy(chyba w końcu trzeźwy:),etyki (wreszcie gra fair play)i prawdy.Czym jest prawda wg.Marka Kotońskiego?To konsekwencja naszych czynów,przypomi nająca hindusko-buddyj ską koncepcję karmy.W życiu trzeba podjąć mnóstwo decyzji.Nie zawsze jesteśmy do nich gotowi i często nie zastanawiamy się nad ceną,jaką przyjdzie nam za to płacić,bo wcześniej czy później skonsumujemy skutki swych błędnych wyborów.To pouczająca prawda :jak przejść przez życie pozostawiając po sobie jak najmniej bolesnych śladów:"żebyś synku godności nie stracił dla paru złotych,byś ludzi nie krzywdził,nie ranił."Jednak autor chwilami zapomina ,że nic nie zwalnia go od odpowiedzialnoś ci za przelane na "papier "własne myśli i głoszone idee,rozpowszec hniane wcześniej(karma -prawo działania i skutku).Szkoda, że tak piękny przekaz,wtrącan y w wielu innych felietonach, jest często podszyty seksistowskią,n ieuczciwą dyskrymnacją kobiet. Ten spokojny ,wyważony i dojrzały artykuł to"cisza przed burzą",bo za chwilę znów przeczytamy"pra wdę objawioną":chce sz mieć spokój -szykuj się na wojnę",na wojnę z kobietami:D I starą,oklepaną litanię:zakłada j samcu lateks na "kałacha",łaudj magazynek i pruj z prędkością światła , nim dopadnie Cię zgorzknienie, przemijacącego nieubłagalnie czasu,nim zaczniesz podpalać stosy pod apetycznymi acz pyskatymi i rozgarniętymi kobietkami :lol:

ps.Twoje zdrowie Marku:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-22 23:23
Właśnie, Marek, napisz może coś o karmie i o tym czy można (i na ile) ją zmienić w obecnym życiu? czy ten co ma gorszą karme może jakoś poprawić swój los czy musi żyć jakoś z tym i zasłużyc sobie niejako w obecnej karmie na lepszą karmę w kolejnym wcieleniu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-23 01:05
Cytuję nowhereman vel Paweł:
Właśnie, Marek, napisz może coś o karmie i o tym czy można (i na ile) ją zmienić w obecnym życiu? czy ten co ma gorszą karme może jakoś poprawić swój los czy musi żyć jakoś z tym i zasłużyc sobie niejako w obecnej karmie na lepszą karmę w kolejnym wcieleniu?


Absolutnie można i trzeba poprawiać. Karma to wrodzone sympatie i antypatie, lgnięcie do czegoś bądź przeciwnie, odpychanie - możesz to zmienić, niekiedy możesz ale nie warto, a niektóre rzeczy koniecznie trzeba. Np. brak szacunku i miłości do siebie trzeba koniecznie zmieniać. To stan naturalny, więc w tym działaniu karma może hamować, ale są potężniejsze wpływy które Ci pomogą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # toni 2013-09-23 00:55
e vel ester... napiła się.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-23 01:13
Zdrówko Ester, ostatnio unikam alkoholu. Po ginie z tonikiem mam co ciekawe problemy gastryczne - piwa nie dałem rady wypić, wylałem do toalety. Teraz mała ilość whisky z colą, mało się nie porzygałem z obrzydzenia. Za to będąc na zakupach, (tata prosił o jabłka i śliwki) kupiłem sobie ogórki kiszone w wiaderku - po prostu poezja, jęczałem z rozkoszy je jedząc. Miałem z miesiąc smaka na konserwowe - teraz na kiszone. Strasznie mi smakują. Tak chce ciałko, niech więc ma co chce. Nas czterech - Ja prawdziwy, umysł aka Marek, ciałko i podświadomość. A jak będę bogaty, to będę musiał się działkować na cztery? :) chyba będzie trzeba kogoś wysadzić z siodła :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # e 2013-09-23 08:37
Nie wiem o co chodzi z tymi ogórkami,to jakiś jesienny wirus?:)
Jak będziesz bogaty ,moje recenzje Cię nie ominą -tym bardziej.Dobior ę Ci się do ..... z czysto kobiecych,altru istycznych pobudek :D
ps.Rozwiń tą karmę,przenoszą c na relacje damsko-męskie.F ajny temat!To może być kolejny z nielicznych, mądrych artykułów,ha,ha ....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # i30 vel Sylwia 2013-09-22 21:33
Zawiodlam sie na Tobie Marku..rozczaro wales mnie...
Piszesz o uczciwosci ale czy naprawde sam przed soba jestes uczciwy..piszes z o szczerosci a gdy ktos szczerze i otwarcie pisze co mysli- kasujesz jego post...nieladnie
Tak bardzo nie wierzysz w szczere intencje kobiet czy po prostu boisz sie ze spotkasz z czyms co przeczy wszelkim Twoim teoriom..co jest wedlug Ciebie wbrew naturze:)?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-22 23:17
Sylwia nie obraz sie ale narzucasz sie Markowi, on milczy a to oznacza że już Ci wszystko powiedział, czego Ty niby oczekujesz jeszcze? ile jeszcze razy ma Ci powtarzać to samo? wyluzuj :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 04:57
Cytuję nowhereman vel Paweł:
Sylwia nie obraz sie ale narzucasz sie Markowi, on milczy a to oznacza że już Ci wszystko powiedział, czego Ty niby oczekujesz jeszcze? ile jeszcze razy ma Ci powtarzać to samo? wyluzuj :)

Nie narzucam sie..akurat o to spytalam pierwszy raz..chyba po to jest to forum..zeby pytac:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 05:37
I jeszcze jedno Pawelku:) Marka juz dawno odpuscilam:) nie zamierzam tracic energi na rozlupywanie tak twardej skorupy:))
Swiat jest zbyt piekny i ma tyle do zaoferowania ze szkoda mi czasu... :lol: Buziaczek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-23 09:59
no wreszcie :-)
Jest jeszcze kilku innych samców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-24 12:51
jeszcze pójdziesz do słodkiej niewoli. Jakiś władca cię sobie ułoży.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-24 12:55
Cytuję witek:
jeszcze pójdziesz do słodkiej niewoli. Jakiś władca cię sobie ułoży.

Hahaha wiem juz nawet gdzie ;-) :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-24 13:16
wezmę cię na wychowanie. :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-23 01:07
Cytuję i30 vel Sylwia:
Zawiodlam sie na Tobie Marku..rozczarowales mnie...
Piszesz o uczciwosci ale czy naprawde sam przed soba jestes uczciwy..piszesz o szczerosci a gdy ktos szczerze i otwarcie pisze co mysli- kasujesz jego post...nieladnie
Tak bardzo nie wierzysz w szczere intencje kobiet czy po prostu boisz sie ze spotkasz z czyms co przeczy wszelkim Twoim teoriom..co jest wedlug Ciebie wbrew naturze:)?


Nie mam pojęcia o czym piszesz. Dziś skasowałem tylko Lelum coś tam, ponieważ mnie obrażał. Nie skasowałem Twojego żadnego postu ani razu, chyba że poleciał jak kasowałem klipy Toniego i Witka - jeśli odpowiadałaś im? Jak ich kasuję, leci wszystko to co ktoś do nich pisał - taki system, nic nie umiem z tym zrobić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 06:31
Cytuję Marek:
Cytuję i30 vel Sylwia:
Zawiodlam sie na Tobie Marku..rozczarowales mnie...
Piszesz o uczciwosci ale czy naprawde sam przed soba jestes uczciwy..piszesz o szczerosci a gdy ktos szczerze i otwarcie pisze co mysli- kasujesz jego post...nieladnie
Tak bardzo nie wierzysz w szczere intencje kobiet czy po prostu boisz sie ze spotkasz z czyms co przeczy wszelkim Twoim teoriom..co jest wedlug Ciebie wbrew naturze:)?


Nie mam pojęcia o czym piszesz. Dziś skasowałem tylko Lelum coś tam, ponieważ mnie obrażał. Nie skasowałem Twojego żadnego postu ani razu, chyba że poleciał jak kasowałem klipy Toniego i Witka - jeśli odpowiadałaś im? Jak ich kasuję, leci wszystko to co ktoś do nich pisał - taki system, nic nie umiem z tym zrobić.

Wlasnie dlaczego? Wiele razy pisano niepochlebne komentarze pod Twoim adresem i nie kasowales a nawet odpisywales...d laczego teraz skasowales komentarz Lelum? Dlaczego sie nie broniles?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-23 10:11
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Marek:
Cytuję i30 vel Sylwia:
Zawiodlam sie na Tobie Marku..rozczarowales mnie...
Piszesz o uczciwosci ale czy naprawde sam przed soba jestes uczciwy..piszesz o szczerosci a gdy ktos szczerze i otwarcie pisze co mysli- kasujesz jego post...nieladnie
Tak bardzo nie wierzysz w szczere intencje kobiet czy po prostu boisz sie ze spotkasz z czyms co przeczy wszelkim Twoim teoriom..co jest wedlug Ciebie wbrew naturze:)?


Nie mam pojęcia o czym piszesz. Dziś skasowałem tylko Lelum coś tam, ponieważ mnie obrażał. Nie skasowałem Twojego żadnego postu ani razu, chyba że poleciał jak kasowałem klipy Toniego i Witka - jeśli odpowiadałaś im? Jak ich kasuję, leci wszystko to co ktoś do nich pisał - taki system, nic nie umiem z tym zrobić.

Wlasnie dlaczego? Wiele razy pisano niepochlebne komentarze pod Twoim adresem i nie kasowales a nawet odpisywales...dlaczego teraz skasowales komentarz Lelum? Dlaczego sie nie broniles?


Ty patrzysz z punktu widzenia kogoś, kogo być może kręci to, że ktoś lży człowieka który latami budował swoje idee i strony - ktoś wchodzi i rozbawiony rzuca bluzgami, zadając rzekome pytania - ale mnie to nie bawi, jest wyrazem braku szacunku i głupoty. Dlatego kasuję. Wolę swój czas i energię poświęcić na coś pożytecznego, coś co komuś pomoże, niż tłumaczenie komuś kogo to nie interesuje, bo ma inny interes w pytaniu.

I jak się bronić przed bluzgiem? mam odpisywać że nie jestem taki i owaki? wiesz co Sylwia, moja intuicja mnie nie zawiodła. Jesteś manipulantką, tylko kiepską :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 10:38
Cytat:
Ty patrzysz z punktu widzenia kogoś, kogo być może kręci to, że ktoś lży człowieka który latami budował swoje idee i strony - ktoś wchodzi i rozbawiony rzuca bluzgami, zadając rzekome pytania - ale mnie to nie bawi, jest wyrazem braku szacunku i głupoty. Dlatego kasuję. Wolę swój czas i energię poświęcić na coś pożytecznego, coś co komuś pomoże, niż tłumaczenie komuś kogo to nie interesuje, bo ma inny interes w pytaniu.

I jak się bronić przed bluzgiem? mam odpisywać że nie jestem taki i owaki? wiesz co Sylwia, moja intuicja mnie nie zawiodła. Jesteś manipulantką, tylko kiepską :)
Nie o to chodziło..chcia łam wiedziec dlaczego, spytałam, odpowiedziałeś i ok teraz rozumiem...a w czym tu manipulacja?
We wszystkim doszukiwac sie teraz będziesz poparcia swojej decyzji?:)
Niestety Marku Twoja intuicja wprowadza Cię w błąd:)))) moje intencje były, są i będa jak najbardziej uczciwe, ale oczywiscie możesz wierzysz w to co chcesz...:)Pozd rawiam ciepło:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-09-23 11:07
Ty nie pytałaś Sylwia, oceniałaś, oskarżałaś, wywierałaś presję, zarzucałać nieuczciwość, krótko mówiąc - manipulowałaś. Wzbudza to we mnie obrzydzenie, a Ty nawet nie jesteś świadoma swojej gry...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 11:32
Cytuję Marek:
Ty nie pytałaś Sylwia, oceniałaś, oskarżałaś, wywierałaś presję, zarzucałać nieuczciwość, krótko mówiąc - manipulowałaś. Wzbudza to we mnie obrzydzenie, a Ty nawet nie jesteś świadoma swojej gry...

Cytuję Marek:
Ty nie pytałaś Sylwia, oceniałaś, oskarżałaś, wywierałaś presję, zarzucałać nieuczciwość, krótko mówiąc - manipulowałaś. Wzbudza to we mnie obrzydzenie, a Ty nawet nie jesteś świadoma swojej gry...

Tak w pierwszym momencie byłam rozczarowana że to zrobiłeś..dlate go byłam trochę zła na Ciebie...potem jak odpisałeś, ok zrozumiałam Twoje postępowanie i przepraszam oceniłam zbyt pochopnie...
Jestes okrutny w swych osądach...to nie fair, mam prawo sie pomylić, ale to nie znaczy że jestem "obrzydliwą manipulantką"
Ale chyba to już nie ma znaczenia bo Ty i tak już masz o mnie wyrobione zdanie...
ja ze swej strony jeszcze raz przepraszam..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-23 15:33
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Marek:
Ty nie pytałaś Sylwia, oceniałaś, oskarżałaś, wywierałaś presję, zarzucałać nieuczciwość, krótko mówiąc - manipulowałaś. Wzbudza to we mnie obrzydzenie, a Ty nawet nie jesteś świadoma swojej gry...

Cytuję Marek:
Ty nie pytałaś Sylwia, oceniałaś, oskarżałaś, wywierałaś presję, zarzucałać nieuczciwość, krótko mówiąc - manipulowałaś. Wzbudza to we mnie obrzydzenie, a Ty nawet nie jesteś świadoma swojej gry...

Tak w pierwszym momencie byłam rozczarowana że to zrobiłeś..dlatego byłam trochę zła na Ciebie...potem jak odpisałeś, ok zrozumiałam Twoje postępowanie i przepraszam oceniłam zbyt pochopnie...
Jestes okrutny w swych osądach...to nie fair, mam prawo sie pomylić, ale to nie znaczy że jestem "obrzydliwą manipulantką"
Ale chyba to już nie ma znaczenia bo Ty i tak już masz o mnie wyrobione zdanie...
ja ze swej strony jeszcze raz przepraszam..



No i znowu mnie oskarżasz, w powodzi przepraszania i słów o szczerości, które powtarzasz jak mantrę. Ty naprawdę nie widzisz jak jesteś toksyczna? my się nie znamy, a roisz sobie jakieś prawa w stosunku do mnie - rozczarowałem, zasmuciłem, jestem nie fair, okrutny - jesteś jak bluszcz, a smutne jest to że tego nie widzisz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 16:36
Teraz to juz przesadziles... i kto tu kogo teraz obraza?
Jakie znowu prawa sobie roje? do Ciebie??
Sorry Marek ale chyba za bardzo wziales to do siebie...
Dlatego wlasnie z takiego pisania tworza sie nieporozumienia...
Ale pojechales po mnie ostro...ulzylo Ci?
Wiesz cale szczescie ze sie nie poznamy....
Dzieki za lekcje zycia...chciala m dobrze...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-23 19:11
Cytuję i30 vel Sylwia:
Teraz to juz przesadziles...i kto tu kogo teraz obraza?
Jakie znowu prawa sobie roje? do Ciebie??
Sorry Marek ale chyba za bardzo wziales to do siebie...
Dlatego wlasnie z takiego pisania tworza sie nieporozumienia...
Ale pojechales po mnie ostro...ulzylo Ci?
Wiesz cale szczescie ze sie nie poznamy....
Dzieki za lekcje zycia...chcialam dobrze...



No i znowu, kolejna dawka toksyny - wzbudzania poczucia winy, a z siebie robienia ofiary - wziąłem za bardzo do siebie, pojechałem ostro, sugerowanie że uderzyłem i mi ulżyło, no i jeszcze to że się nie poznamy :) oto co się kryje pod tymi seriami z kałacha o szczerości, uczciwości i chceniu dobrze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Rysiek 2013-09-28 00:48
Amen. Trzymaj gardę Marek, bo prawda jest po Twojej stronie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # e 2013-09-23 08:09
"Ludzie są jak morze, cza­sem łagod­ni i przy­jaźni, cza­sem burzli­wi i zdrad­li­wi. Prze­de wszys­tkim to jed­nak tyl­ko woda. "
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-23 11:45
Czy relatywizm to element czysto kobiecych, altruistycznych pobudek ? :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Kobayashi 2013-09-23 16:40
Cytuję i30 vel Sylwia:
Zawiodlam sie na Tobie Marku..rozczarowales mnie...
Piszesz o uczciwosci ale czy naprawde sam przed soba jestes uczciwy..piszesz o szczerosci a gdy ktos szczerze i otwarcie pisze co mysli- kasujesz jego post...nieladnie
Tak bardzo nie wierzysz w szczere intencje kobiet czy po prostu boisz sie ze spotkasz z czyms co przeczy wszelkim Twoim teoriom..co jest wedlug Ciebie wbrew naturze:)?


Sylwia ma rację,jesli sytuacja wyglada tak jak Ona opisuję (chodz nie siedze zbyt często na tej stronie) to jest to brzydki występek,juz dawno zauważylem że Marek lubi ludzi podobnie nmyslących z podobnym stylem życia itd .Często nawiazujesz Marku do religii że narzuca że nie przyjmuje cudzych myśli,slow ,zdan na dany temat a Ty robisz dokladnie to samo tylko w innej sytuacji :) Zastanów sie stary
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-23 19:16
Cytuję Kobayashi:
Cytuję i30 vel Sylwia:
Zawiodlam sie na Tobie Marku..rozczarowales mnie...
Piszesz o uczciwosci ale czy naprawde sam przed soba jestes uczciwy..piszesz o szczerosci a gdy ktos szczerze i otwarcie pisze co mysli- kasujesz jego post...nieladnie
Tak bardzo nie wierzysz w szczere intencje kobiet czy po prostu boisz sie ze spotkasz z czyms co przeczy wszelkim Twoim teoriom..co jest wedlug Ciebie wbrew naturze:)?


Sylwia ma rację,jesli sytuacja wyglada tak jak Ona opisuję (chodz nie siedze zbyt często na tej stronie) to jest to brzydki występek,juz dawno zauważylem że Marek lubi ludzi podobnie nmyslących z podobnym stylem życia itd .Często nawiazujesz Marku do religii że narzuca że nie przyjmuje cudzych myśli,slow ,zdan na dany temat a Ty robisz dokladnie to samo tylko w innej sytuacji :) Zastanów sie stary


Koba, ja Ciebie znam tylko z dwóch stron. Rozpaczliwe pytania które zawsze zadajesz, a ja odpowiadam - i z rzucania wobec mnie oskarżeń, nie mających żadnego pokrycia w rzeczywistości. Jaki ze mnie tyran, pomyśl - czy u Grzesiaka byś za darmochę miał dostęp do wiedzy prawie online za darmochę? czy zostałbyś po takim tekście że ma się zastanowić? byłbyś natychmiast wywalony i zbanowany. Tu możesz tak napisać, a przecież pisałeś jeszcze gorzej z Arkiem, miłym kolegą co mnie zarzucał spamem na fejsie dzień w dzień.

Toni vel Robert aka 34 - oskarżył mnie o gwałt i kradzież majątku, jest tu? jest. Ty sępisz porady i krytykujesz bez dowodów, skasowałem Cię? nie. Sylwia już także by dawno poleciała, jest tu nadal. Ester? ciągła, ostra krytyka. Bluzgi, wypominki, oskarżenia, non stop. Kasuję tylko obrażanie mnie, i to ostatnio.

Do tego darmowa wiedza, czyli na koszt nielicznych sponsorów. Czytacie bo ktoś zapłacić. Więc zanim mnie oskarżysz kolejny raz, weź rozbieg i walnij z baranka w ścianę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Kobayashi 2013-09-23 22:56
Koba, ja Ciebie znam tylko z dwóch stron. Rozpaczliwe pytania które zawsze zadajesz, a ja odpowiadam - i z rzucania wobec mnie oskarżeń, nie mających żadnego pokrycia w rzeczywistości. Jaki ze mnie tyran, pomyśl - czy u Grzesiaka byś za darmochę miał dostęp do wiedzy prawie online za darmochę? czy zostałbyś po takim tekście że ma się zastanowić? byłbyś natychmiast wywalony i zbanowany. Tu możesz tak napisać, a przecież pisałeś jeszcze gorzej z Arkiem, miłym kolegą co mnie zarzucał spamem na fejsie dzień w dzień.

Toni vel Robert aka 34 - oskarżył mnie o gwałt i kradzież majątku, jest tu? jest. Ty sępisz porady i krytykujesz bez dowodów, skasowałem Cię? nie. Sylwia już także by dawno poleciała, jest tu nadal. Ester? ciągła, ostra krytyka. Bluzgi, wypominki, oskarżenia, non stop. Kasuję tylko obrażanie mnie, i to ostatnio.

Do tego darmowa wiedza, czyli na koszt nielicznych sponsorów. Czytacie bo ktoś zapłacić. Więc zanim mnie oskarżysz kolejny raz, weź rozbieg i walnij z baranka w ścianę.

Strasznie nerwowo podchodzisz do ludzi którzy mają inny pogląd na sprawe :) Za każdym razem jak prosiłem o jakąs rade to ja dostawałem a pozniej grzecznie ,także nie wiem skąd wypominania :) Grzesiak ? a któż to taki? nie wypowiadam się o kimś kogo nie znam także wybacz Marku.Także Marku ,wypominanie komuś pomocy jest dziecinne a wiesz dlaczego ? z wielu powodów...jedny m z nich jest fakt że sam o tym wiele razy pisałeś także zaprzeczasz sam sobie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kobayashi 2013-09-23 22:57
Wybacz pogubiłem troche słowka ,nie ważne...chciałe m podziekować za okazana pomoc która ułatwiła mi wiele ale pragne także poprosić o tolerancje dla ''odmiennych'' wypowiedzi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-09-23 23:03
Cytuję Kobayashi:
Koba, ja Ciebie znam tylko z dwóch stron. Rozpaczliwe pytania które zawsze zadajesz, a ja odpowiadam - i z rzucania wobec mnie oskarżeń, nie mających żadnego pokrycia w rzeczywistości. Jaki ze mnie tyran, pomyśl - czy u Grzesiaka byś za darmochę miał dostęp do wiedzy prawie online za darmochę? czy zostałbyś po takim tekście że ma się zastanowić? byłbyś natychmiast wywalony i zbanowany. Tu możesz tak napisać, a przecież pisałeś jeszcze gorzej z Arkiem, miłym kolegą co mnie zarzucał spamem na fejsie dzień w dzień.

Toni vel Robert aka 34 - oskarżył mnie o gwałt i kradzież majątku, jest tu? jest. Ty sępisz porady i krytykujesz bez dowodów, skasowałem Cię? nie. Sylwia już także by dawno poleciała, jest tu nadal. Ester? ciągła, ostra krytyka. Bluzgi, wypominki, oskarżenia, non stop. Kasuję tylko obrażanie mnie, i to ostatnio.

Do tego darmowa wiedza, czyli na koszt nielicznych sponsorów. Czytacie bo ktoś zapłacić. Więc zanim mnie oskarżysz kolejny raz, weź rozbieg i walnij z baranka w ścianę.


Strasznie nerwowo podchodzisz do ludzi którzy mają inny pogląd na sprawe :) Za każdym razem jak prosiłem o jakąs rade to ja dostawałem a pozniej grzecznie ,także nie wiem skąd wypominania :) Grzesiak ? a któż to taki? nie wypowiadam się o kimś kogo nie znam także wybacz Marku.Także Marku ,wypominanie komuś pomocy jest dziecinne a wiesz dlaczego ? z wielu powodów...jedny m z nich jest fakt że sam o tym wiele razy pisałeś także zaprzeczasz sam sobie



-------------------


Mam prośbę, żebyś przestał mi wmawiać coś, co widocznie sam odczuwasz. Nie denerwuję się na inne poglądy, chętnie je dopuszczam, ale wpienia mnie chamstwo, pretensje i zwykłe buractwo. Dziecinne to jest to co robisz - i niewiarygodnie wręcz bezczelne. Nie możesz być pasożytem, a później się oburzać że ktoś Ci to wprost mówi. Prosisz - dostajesz za darmo. Winien mi jesteś za to szacunek, a dajesz coś odwrotnego. I ja mam prawo o tym napisać że tak to właśnie odczuwam. Ja za wiedzę płaciłem, więc jak komuś ją daję, chcę by mnie szanował, bo rozumiem że może nie mieć pieniędzy. Ja płaciłem za wiedzę, ona nie jest za darmo, nigdy nie była. I tyle, jesteś po prostu niewdzięcznym pasożytem. Nie chcę byś mi zadawał jakiekolwiek pytania, a co dostałeś to na zdrowie. Pozdrawiam bardzo mocno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-23 18:23
sylwia your body is a Stairway to Heaven
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman vel Paweł 2013-09-22 23:51

Natrafiłem na ten art ze strony swiatducha. Mowi o "problemie" utrzymania kobiety przy sobie. Wejscie w zwiazek to dopiero poczatek. Badzmy szczerzy nie każdy facet temu sprosta. Nie chodzi tu o samą cierpliwosc w stosunku do kobiety (jak sugeruje autor). Po prostu niektórzy z nas nie są stworzeni do długotrwałych związków. Kobiety również. Czy to źle? To zależy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman vel Paweł 2013-09-22 23:52
Cytuję nowhereman vel Paweł:

Natrafiłem na ten art ze strony swiatducha. Mowi o "problemie" utrzymania kobiety przy sobie. Wejscie w zwiazek to dopiero poczatek. Badzmy szczerzy nie każdy facet temu sprosta. Nie chodzi tu o samą cierpliwosc w stosunku do kobiety (jak sugeruje autor). Po prostu niektórzy z nas nie są stworzeni do długotrwałych związków. Kobiety również. Czy to źle? To zależy...


www.feelbeauty.eu/articles/show/id/113 zapomnialem podac link
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # e 2013-09-23 08:19
To bardzo dobrze napisany artykuł,przez faceta!
" Kobiety z charakterem mają w sobie Bestię. Wielką sztuką jest obłaskawić ją, nie dać się jej pożreć. To wymaga naprawdę sztuki i wielkiej dojrzałości. Nie oszukuj się facet, możesz niechcący zostać pożarty, zjedzony i wydalony i Twoja Kobieta, nawet jak Ciebie kocha może się tym zupełnie w ogóle nie przejąć. Jeśli jesteś Jej mężczyzną – musisz umieć sobie z Bestią poradzić – a jeśli nie umiesz i miękki jesteś, pękasz? … To spadaj. "
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # brat 2013-09-23 09:05
Cytat:
To bardzo dobrze napisany artykuł,przez faceta!
Powiem tak... faceta, który stwierdził że należy osiągnąć pewien poziom uległości, przyzwyczaić i pogodzić się z tym marnym losem. Stać się takim przedmiotem w postaci spluwaczki czy właśnie wspomnianego falochronu. W sumie chyba jedyna recepta jeśli ktoś uprze się trwać w pewnych rodzajach związków...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # e 2013-09-23 09:41
Tak,wszystko zależy od poziomu akceptacji,tole rancji i chyba jednak zrozumienia.Tol erujemy męski wyrzut adrenaliny,test osteronu -w pewnych okolicznościach . Dajemy radę męskim hormonom i własnym,musimy: )Ale kobieta ,tak czy inaczej,ma przerąbane:cykl hormonalny ,właściwie tornado,któremu jest poddawana ,wyzwala emocje,z którymi nie radzą sobie mężczyźni i trzeba im podcierać noski:D Ale jak widać -żyją ,przystosowali się i potrafią cichutko oczekiwać na względny i milutki spokój -dni nafaszerowane progesteronem:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2013-09-23 10:28
hehe... tak cichutko czekać bo przecież jak przetrwa tą nawałnicę to za pół roku jest nadzieja na rzucik oksytocynki;) ...życzę wam takich facetów :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-23 11:05
Cytuję e:
Tak,wszystko zależy od poziomu akceptacji,tolerancji i chyba jednak zrozumienia.Tolerujemy męski wyrzut adrenaliny,testosteronu -w pewnych okolicznościach. Dajemy radę męskim hormonom i własnym,musimy:)Ale kobieta ,tak czy inaczej,ma przerąbane:cykl hormonalny ,właściwie tornado,któremu jest poddawana ,wyzwala emocje,z którymi nie radzą sobie mężczyźni i trzeba im podcierać noski:D Ale jak widać -żyją ,przystosowali się i potrafią cichutko oczekiwać na względny i milutki spokój -dni nafaszerowane progesteronem:D


Jeśli ja zrobię numer, przepraszam, rozmawiamy. Jeśli kobieta - to wina hormonów, nie jej. Za swoje działania trzeba ponosić konsekwencje - i jeśli dostanę w twarz, oddam. Jeśli zostanę zdradzony, odejdę, jeśli zwyzywany, prawdopodobnie odejdę. I tyle. Niech szuka kogoś, kto pozwoli sobie rozbić na głowie talerz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-23 11:09
Spojrzałem jeszcze, autor bloga reklamuje usługi medyczne głównie dla kobiet - staje się więc jasne dlaczego tak pisze. I to właśnie oznacza niezależność - może i biedę, ale pisać mogę to co czuję, a nie to co może nie spodobać się reklamodawcy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # e 2013-09-23 11:30
Oczywiście ,że masz rację.Piszę u Ciebie nie od dziś i znasz moje podejście ,partnerskie oczekiwania w związku.
Lubię czasami żartobiwie sprowokować do "rozmowy"i wyłapać bystrzaków-fach owców NLP-takie hobby:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-8 # toni 2013-09-23 12:04
Cytat:
Oczywiście ,że masz rację.Piszę u Ciebie nie od dziś i znasz moje podejście ,partnerskie oczekiwania w związku.
Ostro widać sobie polałaś żmijko, a może jeszcze braki w polska jezyka trudna jezyka, zwłaszcza po świeżym, tajnym imporcie z izraela ?! :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-09-23 14:47
toni, a mi może by się podobało kochanka z tajnego transportu z Izraela. taka zabawa z dreszczykiem czy mnie goja nie otruje lub nie udusi w nocy po seksie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-09-23 21:15
Poczytaj starsze komcie ester to zrozumiesz że dla niej samiec to cytrynka do sakramentalno-r ozwodowego wyciśnięcia, z sadystycznie zaciśniętymi zębiskami, zero barabara po ślubie. Jako samiec masz wraże genitalia i dla takiej feminterrorystk i jak ester już to samo w sobie kwalifikuje ciebie do finansowego (a może i z brzytwą) odstrzału.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-23 21:33
toni a czy ta verena ktora jest oprocz innych Veren powodem że dałbym córeczce na imie Verena, nie jest piękna
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-8 # toni 2013-09-23 11:52
Dlatego kobieta ma być poddaną mężczyzny, ma być jego pokorną niewolnicą, własnością, bo dekalog boskim namaszczeniem NAKAZUJE ten akt własności i poddania samicy względem samca.

Cała reszta od złego pochodzi w tym i twoje hormonalne fanaberie księżniczko łaskawa na groszku, esterko żydowska.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2013-09-23 13:53
toni, z jednej strony pisałbyś się na trójkątny układ z nucią, którego zabraniałoby ci chrześcijaństwo , bo jedna kobieta dla jednego mężczyzny. A z drugiej wydajesz się być bardzo religijny.
I jak byś to pogodził?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # toni 2013-09-23 17:29
W czasach biblijnych w najlepsze funkcjonował patriarchalizm i poligamia.
Baby wiedziały gdzie jest ich miejsce.
Nie mogą rządzić istoty przez które wygnano człowieka z Raju, to jest absolutnie nie do przyjęcia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marcin_Rembertów 2013-09-23 17:39
Hahahahaha...

Pojechałeś po bandzie :lol:

Czytanie biblii ewidentnie Ci nie służy :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # witek 2013-09-23 17:40
toni te samiczki obecnie nie są głupie i analfabetki i to co tam kiedzś napisali w Biblii to teraz już nie.
one potrafią być naszym naturalnym marzeniem czyli uległe niewolnice w pościeli i partnerkami w życiu
takie się tylko kocha.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-23 17:50
O, witunia...o takie babeczki właśnie chodzi :)

Ani babeczka nie chce męskiej sieroty brać do wspólnego wędrowania przez życie ani facet nie pożąda nierozgarniętej Pani na matkę dzieci i towarzyszkę życia.

I to jest zupełnie naturalne i nikt do nikogo nie może mieć pretensji.

Zastanawiam się tylko czym kierują się Panie wybierające Pana w jakimś stopniu niepełnosprawnego?

Są takie co czynią to z czystych pobudek?

Patrz, Nick Vujicic.

www.youtube.com/watch?v=x88HxpAKD6o

Obecnie żonaty i nawet dzieciaty!

Dla mnie jest prze kozakiem 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-23 18:02
marcin niepelnosprawnz partner na wózku to musiałby być bardzo bogaty , bo ta sprawa to biologia , onę pragną bogatego z zasobami, by mogły z tych zasobów korzystać.
Ja nie rozumię tego u kobiet że dla nich ważne jest jedzenie.
dla mnie sprawa która mi zwisa , czasem wrzucam tylko śniadanie wieczorem robie kilka km i zjadam 2 jabłka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-23 18:12
Ale ten koleś ma zdrową, piękną żonę, a z Nią dziecko. Nie wiem czy jest bogaty. Na pewno ma nie zwykłą osobowość. Może jeżdżąc po Świecie i dając prelekcje, dorobił się pieniędzy.
Wiem jedno...
Kasą nie utrzyma się długo laski przy sobie jeśli się nie ma klasy, charakteru, jest się nudziarzem i płaczkiem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Jajacek 2013-09-23 21:23
Może i jest interesujący, ale żona musi go targać na plecach, gdy idą na spacer. No i w nogę z młodym nie pogra (choć i mój stary, niby sprawny, niewiele mnie nauczył).

Jest taka dziewczyna (modelka) w Polsce. Nie całkiem kadłubek, bo ma jedną nogę. Mówi, że zmieniała facetów jak rękawiczki. Może to zabrzmi okrutnie, ale jak myślę, z tą jedną nogą w seksie to ona raczej za aktywna nie jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-09-24 00:40
Facet dość fajnie mówi. Dużo o tym, że robimy wszystko pod oczekiwania innych.
"Masz wybór - uwierzyć w siebie, albo temu, co Cię ocenia".
Facet pisze szybciej niż ja kikutem na klawiaturze, skacze na główkę, potrafi nawet wyjść samodzielnie z basenu (wielu pełnosprawnych tego nie potrafi). Jak mówi, miał wybór - poddać się lub spróbować żyć. Wybrał to trudniejsze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-24 12:14
Jak to jest...taki człowiek jak Nick, ma w sobie tyle mocy że mógłby myślą góry przenosić...

Ta moc to najcenniejsze co może mieć człowiek. Żadna kasa tego nie zastąpi.

Czy w ogóle jest możliwe aby ktoś już dorosły dał radę wybić się z emocjonalnych nizin do tego poziomu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-09-24 22:36
Cytat:
Ja nie rozumię tego u kobiet że dla nich ważne jest jedzenie.
Toś wymyślił 8) :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-24 23:35
nuciu a jak odnosisz się do mojego pomysłu 2 opiekunów ja i toni dla ciebie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-09-23 19:36
Zlituj zz... NAKAZUJE ślepe poddanie? nawet byle idiocie?! też ciarki przechodzą i mam nadzieję że też tylko "żartobliwie prowokujesz"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # toni 2013-09-23 20:12
Nikt nie każe samicy wiązać się z idiotą.
Co Bóg złączył niech nikt nie waży się rozłączyć. Jahwe nakazuje by żona była poddaną męża. Mało tego werbalnie stawia żonę w szeregu rzeczy będących własnością męża.
Tak, to uprzedmiotowien ie kobiety, ale ono wynika z bardzo mądrej obserwacji i światłych wniosków. Musi być coś (absolutna władza męża) co poskromi "naturalną" chciwość samicy, bo jeśli tego nie będzie to ludzkość zginie.
I właśnie dlatego że ten boski nakaz nie funkcjonuje, nie stał się ciałem, ludzkość jest na drodze zagłady.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # witek 2013-09-23 20:18
toni po mpierwsze samiczka nigdy nie jest własnoscią męża i nie jest rzeczą tylko też homo sapiens nasz gatunek i dla nas.
a ty je chcesz zdegradować do roli nawet nie niewolnic tylko prawie zwierząt.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-23 20:22
To jest konieczne jeśli ludzkość ma przetrwać.
Większość patologii (korupcja, złodziejstwo, przekręty, a w konsekwencji całkowity rozkład państw uzbrojonych w bmr) ma swoje źródło w chciwości i warunkowości samic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-23 21:04
To jest fundament uczciwości kopulacyjnej.

Obecne struktury społeczne przez wyrachowanie samic generują krańcowe ZAKŁAMANIE, WRĘCZ ZBESTWIENIE kopulacyjne.

TA PATOLOGIA WYNIKAJĄCA Z WARUNKOWOŚCI SAMIC PRZENOSI SIĘ NA WSZELKIE INNE PŁASZCZYZNY ŻYCIA SPOŁECZNEGO.

Ludzie przepoczwarzają się w krwiożercze demony, a wszystko to po to by kilka razy zmoczyć kitkę w krostopatym dupsku.

Zaiste wąż pradawny, diabeł, turla się ze śmiechu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-23 21:10
Jeśli samica jest chciwa, wyrachowana, zakłamana, widzi świat do końca własnego nosa, to jest zaprzeczeniem tego czym powinna być i określenie takiego tworu krostopatym dupskiem jest jak najbardziej na miejscu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # witek 2013-09-25 10:55
Cytuję toni:
Jeśli samica jest chciwa, wyrachowana, zakłamana, widzi świat do końca własnego nosa, to jest zaprzeczeniem tego czym powinna być i określenie takiego tworu krostopatym dupskiem jest jak najbardziej na miejscu.

toni każda taka jest przy bliższym poznaniu innej jeszcze nie spotkałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # witek 2013-09-23 20:22
toni my się dogadamy
ale ci dotnę samice niekoniecznie chcemy poza pościelą jako niewolnice.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-23 22:42
toni olej żydostwo estery, większośc z nich w naszym kraju nawet nie wie o swoim pochodzeniu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-23 11:04
Cytuję brat:
Cytat:
To bardzo dobrze napisany artykuł,przez faceta!


Powiem tak... faceta, który stwierdził że należy osiągnąć pewien poziom uległości, przyzwyczaić i pogodzić się z tym marnym losem. Stać się takim przedmiotem w postaci spluwaczki czy właśnie wspomnianego falochronu. W sumie chyba jedyna recepta jeśli ktoś uprze się trwać w pewnych rodzajach związków...
Widzę że moje felietony nie trafiły w próźnię... to jest właśnie myślenie człowieka mądrego, wolnego duchem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-23 11:01
Cytuję nowhereman vel Paweł:
Cytuję nowhereman vel Paweł:

Natrafiłem na ten art ze strony swiatducha. Mowi o "problemie" utrzymania kobiety przy sobie. Wejscie w zwiazek to dopiero poczatek. Badzmy szczerzy nie każdy facet temu sprosta. Nie chodzi tu o samą cierpliwosc w stosunku do kobiety (jak sugeruje autor). Po prostu niektórzy z nas nie są stworzeni do długotrwałych związków. Kobiety również. Czy to źle? To zależy...


www.feelbeauty.eu/articles/show/id/113 zapomnialem podac link



Matko Boska! przeczytałem ten horror. Moim zdaniem ten Pan albo chce się tym tekstem podlizać jakiejś kobiecie, albo wzbudza w nich zaufanie w jakimś celu (sprzedaż czegoś) albo zwyczajnie jest Ryśkiem z Klanu, i próbuje to sobie jakoś poukładać, uzasadnić.

Nikt ze zdrową, wysoką samooceną, nie pozwoli na to by jakieś bestie go kąsały - i albo kobieta to zaakceptuje, albo się od niej odchodzi. Koniec kropka.

Jeśli ja mając problemy rzucałbym się na bliskich, to byłbym szmata - mówi się że chcę pobyć sam, i trzeba to uszanować. Ale atak? własna krew? od razu bym przywalił. Ktoś kto przyjmuje cios w mordę i uzasadnia to bestią, jest człowiekiem który nie szanuje siebie - i ponad swoją godność stawia przyjemność związaną z kobietą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-23 09:16
Życie wyjałowione z godnej, dumnej postawy na co dzień, jest niewiele warte.

Mogę być biedny,
Mogę być na marginesie życia towarzyskiego,
Mogę być o.m.c. mgr,
Mogę być za grzeczny,
Mogę być nieśmiały,
Mogę być samotny,
Mogę być....itd...

Nikt nie odbierze Nam tego co mamy w sobie, naszych ideałów, przekonań, dumy i godności! Nikt!

Każdemu kto spróbuje mnie zdeptać...pokaż ę gdzie babcia koszyczek nosi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 09:39
Cytuję Marcin_Rembertów:
Życie wyjałowione z godnej, dumnej postawy na co dzień, jest niewiele warte.

Mogę być biedny,
Mogę być na marginesie życia towarzyskiego,
Mogę być o.m.c. mgr,
Mogę być za grzeczny,
Mogę być nieśmiały,
Mogę być samotny,
Mogę być....itd...

Nikt nie odbierze Nam tego co mamy w sobie, naszych ideałów, przekonań, dumy i godności! Nikt!

Każdemu kto spróbuje mnie zdeptać...pokażę gdzie babcia koszyczek nosi :)

A gdzie babcia koszyczek nosi? :lol: :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-23 14:54
www.youtube.com/watch?v=Mn0in1fzqoI

Tam gdzie Władka zabolała ręka :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-23 18:14
sylwiu to teraz czas na nas
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-23 10:12
Cytuję Marcin_Rembertów:
Życie wyjałowione z godnej, dumnej postawy na co dzień, jest niewiele warte.

Mogę być biedny,
Mogę być na marginesie życia towarzyskiego,
Mogę być o.m.c. mgr,
Mogę być za grzeczny,
Mogę być nieśmiały,
Mogę być samotny,
Mogę być....itd...

Nikt nie odbierze Nam tego co mamy w sobie, naszych ideałów, przekonań, dumy i godności! Nikt!

Każdemu kto spróbuje mnie zdeptać...pokażę gdzie babcia koszyczek nosi :)



Duma jest obrzydliwa, godność jest fajna - ale zależy skąd wypływa. Może z idei, że tak trzeba - i to jest nietrwałe, kiepskie. Prawdziwa godność to świadomość że jestem tego godny - a by tak odczuwać, trzeba na początek być krystalicznie uczciwym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-23 14:48
Problem w tym drogi Marku że nie ma ludzi krystalicznych.
Każdy z Nas ma swoją godność i ma prawo jej bronić bez względu czy w życiu popełnił błędy czy nie.
Nawet jeśli na początku myślimy o godności że tak trzeba.
No bo tak trzeba.
Należy mieć tylko pamiętać że godność to nie puste słowo.
To o czym napisałeś w arcie to właśnie obrona własnej godności poprzez konkretną postawę na co dzień.
Moim zdaniem, istotna jest świadomość siebie, mocy i wagi swoich czynów, droga ku byciu lepszym, stała korekcja swojego jestestwa.

Duma może być obrzydliwa jeśli wypływa z fałszywego, wyolbrzymionego przekonania o swojej wartości.

Miedzy świadomością swojej wartości, wysoką samooceną a pychą, zadzieraniem nosa czy przysłowiowym "sraniem wyżej niż ma się dupę" jest cienka granica.

Można być przecież dumnym z tego co się osiągnęło własną pracą nad sobą, zachowując jednocześnie równowagę i świadomość swoich niedostatków.

Żałosny jest typ broniący swej dumy jak dziewictwa córki kiedy na co dzień leci w uja z całym Światem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-23 15:43
Cytuję Marcin_Rembertów:
Problem w tym drogi Marku że nie ma ludzi krystalicznych.
Każdy z Nas ma swoją godność i ma prawo jej bronić bez względu czy w życiu popełnił błędy czy nie.
Nawet jeśli na początku myślimy o godności że tak trzeba.
No bo tak trzeba.
Należy mieć tylko pamiętać że godność to nie puste słowo.
To o czym napisałeś w arcie to właśnie obrona własnej godności poprzez konkretną postawę na co dzień.
Moim zdaniem, istotna jest świadomość siebie, mocy i wagi swoich czynów, droga ku byciu lepszym, stała korekcja swojego jestestwa.

Duma może być obrzydliwa jeśli wypływa z fałszywego, wyolbrzymionego przekonania o swojej wartości.

Miedzy świadomością swojej wartości, wysoką samooceną a pychą, zadzieraniem nosa czy przysłowiowym "sraniem wyżej niż ma się dupę" jest cienka granica.

Można być przecież dumnym z tego co się osiągnęło własną pracą nad sobą, zachowując jednocześnie równowagę i świadomość swoich niedostatków.

Żałosny jest typ broniący swej dumy jak dziewictwa córki kiedy na co dzień leci w uja z całym Światem.



Niestety nie ma... ale liczy się chęć, pragnienie, utrzymywanie w głowie tej idei. Z czasem stanie się tak silna, że przejmie nas "w posiadanie". Starać się - to już niemal wszystko. Np. dziś z auta wyrzuciłęm gumę na ziemię, bo nie chciało mi się z nią chodzić do kosza. Chyba zaraz pójdę ja wziąć z parkingu, bo mnie to kłuje :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-23 18:50
Marek ma za małe pojęcie . nie ma wcale 3 mld kobiet na świecie.
ten stosunek ilości kobiet do mężczyzn zależy od miejsca geograficznego i przeszłości historycznej.
w krajach europy zachodniej panuje niedobór kobiet i nadmiar facetów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-23 18:53
to jest takie coś całkiem biologicznej kwestii.
jeśli społeczność żyje dobrze to rodzi się więcej chłopców, a jeśli żyje ciężkie warunki to więcej dziewczynek bo jeden samczyk może zapłodnić kilka samiczek i to kwestia przetrwania społeczności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-23 20:16
Ja zaobserwowałem co innego, w związkach z intensywnym pożyciem rodzą się w przewadze córki a w związkach ze sporadycznym seksem rodzą się częściej chłopcy.
Tak wiec "prawdziwa menczizna" ma raczej córki a nie synów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-23 20:18
Każde zakłócenie procesu prokreacji (np. osłabienie plemników) preferuje płeć żeńską.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 19:56
Cytat:
No i znowu, kolejna dawka toksyny - wzbudzania poczucia winy, a z siebie robienia ofiary - wziąłem za bardzo do siebie, pojechałem ostro, sugerowanie że uderzyłem i mi ulżyło, no i jeszcze to że się nie poznamy :) oto co się kryje pod tymi seriami z kałacha o szczerości, uczciwości i chceniu dobrze.
A co przepraszam mialam napisac ze moze masz racje, ze wiesz najlepiej jaka jestem, ze jestem " toksycznym bluszczem" i ze caly czas manipulowalam?! Nie rozumiem Ciebie Marku bylam mila, pisalam szczerze co mysle ale po prostu przesadziles z tymi epitetami, a ja nie bede przytakiwac jesli sie z Toba nie zgadzam...a Ty mnie probujesz obrazac...przep rosilam za to ze pochopnie ocenilam skasowanie posta na Twoj temat...to Twoja strona i jesli cos ci sie podoba mozesz kasowac...ale nie bede przyznawac sie do czegos czego nie zrobilajm i do tego kim nie jestem...potraf ie przyznac sie do bledu ale wtedy jesli wiem ze ktos ma racje..ale w tym przypadku sie z Toba nie zgadzam.
I jeszcze jedno wytlumacz na czym polega nieswiadoma manipulacja bo zupelnie tego nie pojmuje....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-23 20:04
Sylwia, nie mam ochoty już z Tobą pisać, tłumaczyć się, robić analiz Ciebie, czytać oskarżeń, Twoich zapewnień o szczerości i robienia z siebie niewinnej ofiary. Wiem że to fajnie jak wszystko się kręci wokół Ciebie, ale ja piszę - i chcę dyskutować o tekście.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-23 20:21
Cytuję Marek:
Sylwia, nie mam ochoty już z Tobą pisać, tłumaczyć się, robić analiz Ciebie, czytać oskarżeń, Twoich zapewnień o szczerości i robienia z siebie niewinnej ofiary. Wiem że to fajnie jak wszystko się kręci wokół Ciebie, ale ja piszę - i chcę dyskutować o tekście.

Masz racje..to do niczego nie prowadzi...
Dobranoc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2013-09-24 15:08
Lelum, skasowałem wyzwiska i litanię narzekań (razem z masą plusów które sobie nastawiałeś) mam dość robienia ze swojej strony ścieku, i udowadniania że nie jestem wielbłądem. Proszę byś więcej tutaj nie pisał. I żeby nie było że jestem dyktatorem (chociaż mam prawo być, jestem na swoim) możesz napisać adres meilowy - jeśli ktoś zechce do Ciebie napisać, proszę bardzo. Jednocześnie moim zdaniem jest to tak monstrualny bełkot, a Ty niewiele, praktycznie nic nie wiesz w tym temacie, że korzystanie będzie straconym czasem w najlepszym przypadku.

Pozdrawiam mocno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lolek 2013-09-24 15:23
A ja tam mam inny wzorzec z dzieciństwa. Ojciec zostawił moją matkę gdy zaszła w ciąże, parę lat minęło i związała się z innym. Był i jest w porządku, wychował mnie, są razem do dzisiaj. Ja jednak czułem się w dzieciństwie gorszy, czułem wstyd przed rówieśnikami, do tego matka i ojczym w okresie gdy dorastałem nigdy nie stali materialnie dobrze. Całą młodość nie wiązałem się z nikim, bo i tak nikt na mnie nie zwracał uwagi. Koledzy mieli dziewczyny, związki, a ja wpadłem w wir nauki, treningów na siłowni itd. W momencie gdy zacząłem coś znaczyć w hierarchii społecznej, pojawiły się kobiety. Ja ich nigdy nie podrywałem, same ciągneły mnie do wyra. Nawet te, które docelowo szukały kogoś zamożniejszego. I tu jest mój problem. Kiedy było zajebiście, super seks, prawie mieszkanie razem, na jakimś etapie związku, w momencie gdy dałem sie przekonać, że komuś na mnie zależy, związki się kończyły, zostawiały mnie dla innych. Nie mogę wyjść z tego schematu. Tzn jest lepiej bo już tego w żaden sposób nie przeżywam tylko traktuje jak normalność tzn. 3-4 miesiące i finish. Jednakże coraz trudniej mi komuś zaufać i emocjonalnie zaangażować. Tak jakbym w podświadomości dążył do tego by ktoś mnie zostawił tak jak ojciec wtedy. Nawiasem mówiąc wszystkie te kobiety po jakimś czasie się odzywają i nawet mają chęć powrotu. Marku poradź
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-24 22:17
Marek ci nie püoradzi bo pewnie albo pisze nowy felieton albo deprawuje jakąś wielbicielke.
nie dopatruj się w 3 do 4 miechów jakiejś głębi.
ja stary byk 41 lat i zawsze też tak mam, raz tylko 4 lata ale to była inna sytuacja bo oboje byliśmy tu w Niemczech wtedy całkiem sami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-25 00:30
Cytuję Lolek:
A ja tam mam inny wzorzec z dzieciństwa. Ojciec zostawił moją matkę gdy zaszła w ciąże, parę lat minęło i związała się z innym. Był i jest w porządku, wychował mnie, są razem do dzisiaj. Ja jednak czułem się w dzieciństwie gorszy, czułem wstyd przed rówieśnikami, do tego matka i ojczym w okresie gdy dorastałem nigdy nie stali materialnie dobrze. Całą młodość nie wiązałem się z nikim, bo i tak nikt na mnie nie zwracał uwagi. Koledzy mieli dziewczyny, związki, a ja wpadłem w wir nauki, treningów na siłowni itd. W momencie gdy zacząłem coś znaczyć w hierarchii społecznej, pojawiły się kobiety. Ja ich nigdy nie podrywałem, same ciągneły mnie do wyra. Nawet te, które docelowo szukały kogoś zamożniejszego. I tu jest mój problem. Kiedy było zajebiście, super seks, prawie mieszkanie razem, na jakimś etapie związku, w momencie gdy dałem sie przekonać, że komuś na mnie zależy, związki się kończyły, zostawiały mnie dla innych. Nie mogę wyjść z tego schematu. Tzn jest lepiej bo już tego w żaden sposób nie przeżywam tylko traktuje jak normalność tzn. 3-4 miesiące i finish. Jednakże coraz trudniej mi komuś zaufać i emocjonalnie zaangażować. Tak jakbym w podświadomości dążył do tego by ktoś mnie zostawił tak jak ojciec wtedy. Nawiasem mówiąc wszystkie te kobiety po jakimś czasie się odzywają i nawet mają chęć powrotu. Marku poradź


To może być tak jak piszesz, ale nie musi. Mogę Ci doradzić tylko to co napisałem Piotrkowi. Wzmocnić swoją samoocenę, poprawić podstawę - i wtedy być może zanurkujesz w poszukiwaniu problemu, a może nie będzie to potrzebne.

Czasem zdarza się, że to wcale nie jest problem a pomoc - możesz mieć coś, co przyciąga złe kobiety, i coś co Cię chroni przed złym programem - który może być tym prawdziwym problemem. Wiesz ilu gości płacze, bo laska ich nie zostawiła, wybrała ich? nic ich nie obroniło, nie sprawiło że panna zwiała. A teraz dzieci, kredyt i potworne problemy.

Jak więc sam widzisz, w świecie programów podświadomych nic nigdy nie jest takie, na jakie wygląda. Dlatego tak ważna jest wcześniejsza zaprawa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-09-25 00:41
Czytelnika wpłacającego pieniądze z zagranicy wpisałem tu ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=621%3Asponsorzy-strony&Itemid=93 ale nie wiem czy wpisał imię w przelewie - jeśli więc chcesz by Twoje imię było zapisane, proszę o meila. Za kasę serdecznie dziękuję, zrobiłem sobie nią dziś sobie "dobrze".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piotrek 2013-09-25 16:16
czesc, od jakiegos czasu czytam artykuly i mam dosc osobiste pytanie.

chcialbym zapytac jak wygladalo twoje zycie (mniej wiecej) miedzy 20 a 30 rokiem zycia. to znaczy jakie miales pasje, prace, szkole, zajecia ogolnie, czym sie zajmowales.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-25 18:42
Cytuję piotrek:
czesc, od jakiegos czasu czytam artykuly i mam dosc osobiste pytanie.

chcialbym zapytac jak wygladalo twoje zycie (mniej wiecej) miedzy 20 a 30 rokiem zycia. to znaczy jakie miales pasje, prace, szkole, zajecia ogolnie, czym sie zajmowales.


A czy liczbę ejakulacji i wypróżnień także mam podawać? chłopie, to chyba będzie komć roku :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piotrek 2013-09-25 19:00
Cytuję Marek:
Cytuję piotrek:
czesc, od jakiegos czasu czytam artykuly i mam dosc osobiste pytanie.

chcialbym zapytac jak wygladalo twoje zycie (mniej wiecej) miedzy 20 a 30 rokiem zycia. to znaczy jakie miales pasje, prace, szkole, zajecia ogolnie, czym sie zajmowales.


A czy liczbę ejakulacji i wypróżnień także mam podawać? chłopie, to chyba będzie komć roku :)


jestes tajemniczy czy nudny?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-25 19:05
Nudny jak flaki z olejem. Masz coś do dodania w sprawie felietonu, czy już idziesz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-25 19:07
nie macie już głupszych tekstów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # piotrek 2013-09-25 19:26
mialem nadzieje na inna reakcje.

jednak jesli mozemy rozmawiac tylko o felietonach to mam male pytanie. w kilku dosc czesto pojawia sie motyw o tym ze koibety instynktownie leca na facetow z duza iloscia testosteronu. nawet mozna by powiedziec ze kobieta zalezy glownie na tym hormonie. wiec analogicznie faceci "leca" na estrogen?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-09-25 19:49
wysoki poziom testosteronu mają tacy bardzo męscy faceci a wysoki poziom estrogenu bardzo kobiece kobiety. i tak to jest. Przecież podobają się nam kobiece kobiety i analogicznie samicom na odwrót
nie wiem czy dałoby się odpowiednią dietą podwyższyć podwyższyć poziom testosteronu.
Może ktoś wie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd