Najnowsze felietony

poniedziałek, 16 wrzesień 2013 15:03

Przegrasz zawsze synku...

Napisał 
Męska mądrość to dojmująca i bolesna świadomość istnienia takich kobiet, które mimo Twych najszczerszych chęci i chuci, zakręcą Cię tak jak zechcą. Dalszy scenariusz jest przeważnie podobny; znudzą się Tobą, ponieważ zakręcony i zapatrzony facet podnieca tylko na początku - później jego zazdrość i pieskowatość nużą, często także brzydzą. Ratlerek szczeka, pieniędzy już nie ma bo wszystkie oddał, intrygująca męskość zniknęła zostawiając histerię... tygrys wzbudza zachwyt nie tylko dlatego że jest piękny, ale głównie z powodu strachu który wzbudza; pogłaskać można, ale i rękę stracić można, ba! nogę i głowę także. Nigdy nie wiesz co tygrys zrobi - może da się pogłaskać, pomiziać, nawet pozwoli zrobić fotę z dzióbkiem na fejsa - a może zamiast sławy w necie, skończysz jako wypróżniający się pod siebie wrak, korpus z ładnie umalowaną, uszminkowaną głową? kto będzie posuwał kobiecy korpus? kto da jeść, podetrze? na co włożyć ślubną obrączkę? i owszem, są tacy desperaci, ale jest ich bardzo mało.

Seks jako środek do celu

Krwista wizja silnie emocjonuje, pobudza, a niewiedza dotycząca losu kończyn ekscytuje i podnieca, rozpala kobiecą wyobraźnię i koloruje drzeworyt codzienności. Tygrys nie pozwala wygodnie ułożyć się do snu kobiecym emocjom, nie pozwala im zasnąć; kobieta zaczyna więc marzyć, jak będą szczęśliwi gdy już się ustabilizują, wyciszą - a by zamienić tygrysa w Ryśka z Klanu, trzeba dużo seksu by uzależnić go od siebie, swoich kaprysów, fochów, gwałtownych żądań i wydętych pogardliwie usteczek. Emocje wzbudzają seks, brak emocji go likwiduje. Stąd uroczy alkoholik ma taką siłę przyciągania - nie w jego wymiocinach, wrzaskach i mordobiciach kryje się miłosny magnes, a w ambicji i emocjach kobiety, która chce obłaskawić alkoholową bestię. Spójrz w patologiczne związki, i zawsze dojrzysz ten sam wzór - bije, nie szanuje, katuje - ale emocje i seks jest nie z tej ziemi. Umysł chce stabilizacji, natura emocji które kojarzy z życiem i seksem, rozkoszą i przyjemnością. Umysł brzydzi się facetem który zasypia we własnych ekskrementach, ambicja ego chce go zmienić - na lepsze, ale według wizji kobiety. Im bardziej narowisty męski zwierzak, tym organizm kobiety więcej seksu włącza do gry - sama staje się w tej rozgrywce ofiarą, drżącą z rozkoszy na samą myśl o niegrzecznym, niepokornym degeneracie który na pierwszym miejscu stawia swą jedyną miłość, wódeczkę. A gdyby opryszek zmienił się w bogobojnego, zakochanego bez pamięci Ryśka? wtedy kobieta by sama odeszła, jako powód podając "byłeś za dobry" bądź "jesteś niedojrzały emocjonalnie".

Mądry mężczyzna słucha tylko mnie. Kobiety się nie słucha, tylko obserwuje reakcje ciała, gra jej emocjami. Słowa to tylko maska a by dostać się wnętrza bestii, trzeba przejść przez zasłonę dymną serialowego bełkotu. Gdzie więc jest skryta kobieca prawda? w punkcie G i nigdzie indziej.

Są i dobre wieści

Możesz gibać się po ulicy jak rezus w podrabianych najkach z bazaru - możesz mieć wiele naprawdę dobrej wiedzy, ale musisz to wiedzieć - jeśli do tej pory wygrywałeś, to tylko dlatego że trafiałeś na kiepskie zawodniczki. Zdesperowane, przygniatane presją  i szyderstwami rodziny poszukiwaczki szczęścia, zaklętego w białej sukni, mężu kościelnym, bachorach. Nawet laleczki które srają wyżej niż dupę mają, one też są kiepskie w te klocki - bo wystarczy odpowiednia mowa ciała, gadka i obietnice bez pokrycia, byś w zamian za nie dostał dupę i podobne obietnice o branych tabletkach antykoncepcyjnych. Czyli niby wygrałeś, ale co to za zwycięstwo gdy jesteś z pasztetem, a na szyi masz społeczno - kredytowo - emocjonalną pętlę? Nie myśl proszę, że jestem heroldem tylko złych wieści; mam i dobrą wiadomość - jeśli mnie czytasz, prawdopodobnie jesteś sfrustrowanym biedakiem, więc drapieżniki wysokiej klasy omijają Cię szerokim łukiem. Jesteś dla nich nikim, ponieważ lubisz filozofować na każdy temat, znasz rozwiązanie krajowych, międzynarodowych a nawet wszechświatowych problemów - ale kasy na szpilki manolo zarobić nie umiesz, jesteś więc dziad. Jak sam widzisz, bycie gołodupcem ma wiele zalet; aczkolwiek nie pozbawione jest i wad, co autor stwierdza z goryczą i rezygnacją w głosie, przy akompaniamencie cichego pochlipywania.

Zjeść milionera

Spójrz na milionerów i miliarderów; są to sprytni ludzie, którzy umieją liczyć pieniądze. Najczęściej są chorobliwie skąpi, podejrzliwi i emocjonalnie martwi. Bajki o byciu milionerem od zera są dobre dla naiwnych korwinistów, ale nie dla człowieka znającego życie - to nie są faceci którzy wypną Ci tyłek, bo to oni koniec końców przelecą Twój anus - za co ich kochasz i podziwiasz. I mimo bycia rekinami w człowieczym bogosie, zostają upolowani, skonsumowani i wypróżnieni. Ich dzwonki alarmowe nie dzwonią, a czerwone lampki się nie zapalają - nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. To z jednej strony miłe, że my, biedacy, także możemy się czymś w życiu pocieszyć - nam nie wyszło, ale i oni biorą w dupę. Z drugiej strony przerażająca jest świadomość, że tak wytrawni gracze przegrywają. Jeśli nasze finansowe "elity" (czyli specjaliści od dymania wszystkiego co żywe) przegrywają, to co z nami, szaraczkami?

Jak się zabezpieczyć? nie da się. Nawet najlepsze gumki pękają, stymulatory serca wysiadają, amber goldy  plajtują. Można zwiększyć szansę ochrony, ale przy naprawdę poważnej grze o dużą stawkę przegrasz niemal zawsze - wygrana to zasługa trafu, przypadku bądź nagłego pęknięcia wyrostka robaczkowego kusicielki. Feromonowa maszyna do wytwarzania poczucia bliskości i wyjątkowości ofiary, zostanie zalana krwią i gównem. Niestety, nawet ta wygrana odbije Ci się czkawką, gdyż będziesz już do końca życia dręczył się jakie szczęście Cię ominęło - rozum powie Ci że zostałbyś zjedzony i wysrany, ale emocje pamiętają te rozkoszne uczucie dowartościowania, gdy byłeś przy jeszcze żywej zawodniczce. I tak źle, i tak niedobrze.

Zjedz "przed"

Zapamiętaj przyjacielu jedno - nigdy nie chodzi się na zakupy do sklepu na głodniaka. Bo nakupujesz wiele niepotrzebnych rzeczy. Jasne, prawda? pewnie że tak, każdy z nas to zna. Gdy już zjesz, z niedowierzaniem patrzysz jaki szmelc kupiłeś. Gdy masz życiowy niepokój, coś się nie układa - ogólnie mówiąc boli Cię w środku - unikaj kobiet. Natura tak to zaprojektowała, że obecność kobiety wyzwala w nas hormony zadowolenia, byś zapładniając zaludniał ziemię, tę ziemię. I te zadowolenie przykryje Twój ból - uzależnisz się więc od niego, a kobietę wybierzesz tylko dlatego że daje Ci ukojenie, działa jak ibuprom. Gdybyś z nią był czując się zadowolony - idę o zakład że by Ci się nie spodobała. A tak sie cieszysz bo ból rzekomo zniknął - ale to nieprawda. Po prostu kojarzysz kobietę z ulgą i myślisz że jest fajna - trochę jest, ale tylko trochę - a zasługujesz w życiu na coś więcej, niż tylko trochę. Możesz liczyć na dostanie po mordzie, albo na czerpanie z życia piękna. Jak wybierzesz, tak prawdopodobnie będziesz miał. Wybieraj więc i celuj w najwyższe laury, patrz w gwiazdy a nie błoto pod stopami. Problem zostaje w Tobie, a hormony zadowolenia gdy wykonasz robotę (zapłodnisz, posadzisz drzewo, wybudujesz dom) opadną, pozostawiając Cię w szoku - co też najlepszego uczyniłeś?

To jak z zerwaniem. Gdy jesteś zakochany, zerwanie będzie bolało. Ból kiedyś minie, ale zadra zostanie na zawsze. Gdyby kobieta z Tobą nie zerwała, za tydzień, dwa mógłbyś odczuć znudzenie, poznać ładniejszą, mądrzejszą... i sam byś zerwał. Wyrzuciłbyś z głowy swoją ex bez żadnego problemu. Moment decyzji ma wielkie znaczenie.

Uwolnij swe jądra i umysł

Zapamiętaj synku raz na zawsze, a wiedzę tę przekaż synom i wnukom (niekoniecznie swoim, podobno jedna trzecia to kukułcze jaja, stąd taka furia Pań w temacie testów DNA) - jeśli szukasz kobiety która Cię zainspiruje, oczaruje inteligencją (przepraszam że chichoczę złośliwie w trakcie pisania tych andronów) przed randką zwal konia, byś spoglądał na jej intelekt a nie cycki. Dopóki w Twoich jądrach zalega nasienie, wystarczy że kobieta coś burknie i jesteś oszołomiony jej mądrością, bystrością i intelektem. Druga męska rada, której nie da Ci ojciec, nie da Ci matka, ale da blogowa surogatka - nigdy nie umawiaj się na randki, gdy cierpisz egzystencjalne bóle. To pomaga, i owszem, ale ceną jest zły wybór życiowy. Ból minie, zawsze mija - ale kobieta może zostać na zawsze; zakochasz się, narobisz bachorów, wezmą Cię w chomąto kredytowe i jesteś upupiony na amen. Kobiety nazwą Cię dojrzałym emocjonalnie, a Ty sam będziesz marzył żeby zapić się na śmierć. No cóż, zapraszam na wódkę; nie jesteś sam. My, frustraci, powinniśmy trzymać się razem,


----------


Standard. Przyjechałem do Warszawy i już zepsuł się samochód. To klątwa moich ex nałożona na penisa, jednak przekierowałem ją na samochody - czyli przedłużenie jego wysokości. Zna ktoś na pradze południe dobry warsztat, gdzie nie za mocno mnie oskubią? mam dwie stówy oszczędności, dwie butelki ginu i kilka paczek prezerwatyw - prawdopodobnie trzeba przeczyścić silnik krokowy - i w aucie i u mnie by się przydało :) przy niskich obrotach gaśnie, zrobił mi emocjonująca niespodziankę na skrzyżowaniu. Byłem by sprawdzić alternator (wymieniany dwa miesiące temu) wszystko gra, naciągnęli tylko pasek. Doczytałem o silniku krokowym i przepustnicy, dalszych proroctw wolałem nie czytać ze strachu.

Co jeszcze - potrzebuję porady kogoś, kto na skype mógłby mi pomóc do komci na ecoego zamontować captcha. Dlatego na skype, ponieważ nie chcę nikomu dawać haseł dostępu; nawet sobie nie ufam, zwłaszcza w kwestii słodyczy, to co dopiero innym. Strona (na joomli) wyłączona, nie dało się funkcjonować - samczeruno także chyba idzie do wyłączenia. Ktoś mnie cały czas atakuje - powinienem napisać że jestem smutny, ale jakoś nie jestem - tak na logikę, kto atakuje byle kogo? ano właśnie. Ktoś dla mnie poświęca swój czas, energię, umiejętności a więc i pieniądze - robi mi tym także reklamę, bo z tych rzeczy nie tylko ja przecież zdaję sobie sprawę. Czyli zaczynam się liczyć, tyle lat pracy wreszcie procentuje. To dla mnie wielkie wyróżnienie, komplement, czuję się wręcz zawstydzony, zrobiłbym temu hakerowi jakieś kanapki, herbatę w termosie, jakoś zatroszczył; mam poczucie winy i wdzięczności jednocześnie - tyle dla mnie poświęcił.

Nieodmiennie potrzebuję także pieniędzy. Mbank 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874 a za wszystkie wpłaty serdecznie dziękuję. Pójdą na silnik krokowy bądź przepustnicę, a jak będzie więcej to na silnik krokowy i rozpustnice. Panie Boże, ześlij mi fanów, milionerów hojnych! a biedaków do piekła, są przyzwyczajeni... Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.



Czytany 13068 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:40
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # marcel 2013-09-16 15:48
jeżeli chcesz zaoszczędzić te dwie stówy to silniczek krokowy sam ogarniesz-trzeb a go wykręcić i przeczyścić w ropie. co i jak poczytaj na necie, nie jest to skomplikowana czynność.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-16 19:28
Cytuję marcel:
jeżeli chcesz zaoszczędzić te dwie stówy to silniczek krokowy sam ogarniesz-trzeba go wykręcić i przeczyścić w ropie. co i jak poczytaj na necie, nie jest to skomplikowana czynność.


No co Ty, samemu mam to zrobić? mam dwie lewe do techniki ręce. Niestety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-09-16 20:34
a może dolot się rozszczelnił
pęcła albo zsunęła się gumka :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek ZST 2013-09-16 16:19
Marku, może jakieś zaskoczone i zdruzgotane prawdziwością Twoich wpisów feministki wykupiły abonament na usługi hakerskie i próbują Cię pogrążyć ;) Nie dawaj się i nie rezygnuj z walki z wrogim elementem, wszak jak mawiał Napoleon: zwycięstwo należy do najwytrwalszych !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-16 19:29
Cytuję Krzysiek ZST:
Marku, może jakieś zaskoczone i zdruzgotane prawdziwością Twoich wpisów feministki wykupiły abonament na usługi hakerskie i próbują Cię pogrążyć ;) Nie dawaj się i nie rezygnuj z walki z wrogim elementem, wszak jak mawiał Napoleon: zwycięstwo należy do najwytrwalszych !


Szkoda że moi fani nie wykupili abonamentu u antyhakerów :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ajdrian 2013-09-16 17:14
bardzo się uwziąłeś na rezusa ?! może czas zareklamować inny gatunek np. "bujasz się jak pierdolony proconsul" i nawet zabarwienie dyplomatyczne ma.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-16 19:29
Cytuję Ajdrian:
bardzo się uwziąłeś na rezusa ?! może czas zareklamować inny gatunek np. "bujasz się jak pierdolony proconsul" i nawet zabarwienie dyplomatyczne ma.


Ale ludzie nie zrozumieją, a rezusa każdy zna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # WujekDobraRada 2013-09-16 18:13
Cytat:
potrzebuję porady kogoś, kto na skype mógłby mi pomóc do komci na ecoego zamontować captcha
Jak pisałem, znam się na IT, ale akurat z Jomla nie mialem przyjemnosci. Z szybkiego rozczytania jest to system gdzie sie tylko wlacza / wylacza ewentualnie konfiguruje poszczególne komponenty, więc jest to raczej łopatologiczne.

Ogólnie captcha sa troche wkurwiajace, wiec mozesz rozważyć opcje dodawania komentarzy tylko dla zalogowanych userow? To powinno zalatwic sprawe ze złośliwymi atakami.

Tutaj masz kilka pierwszych z brzegu linków które pokazują krok po kroku jak to sie robi.


Powodzenia.

www.trochetechniki.pl/Captcha-w-Joomla!-2.5,c,5034.html

www.slawop.net/mechanizm-captcha-w-joomla-2-5

www.strony.internetowe.jupe.pl/captcha-jak-uzywac-w-joomla
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-16 19:34
Dziękuję Wujek, zajrzę w wolnej chwili - tak się składa, że mam cały czas lekkie zapalenie spojówek. Piszę z jednym okiem, co chwilę przemywam wodą - i tak od dwóch lat. Co do captcha trzeba wrzucać pliki na serwer, nie umiem tego zrobić, musiałbym gdzieś zakładać konto i się uczyć - i po co, skoro ktoś kliknie dwa razy i po sprawie? ostatecznie zapłacę. Jak zrobić loginy? znowu nie wiem. Żeby się tego uczyć, musiałbym siedzieć w monitorze, ale wtedy musiałbym przestać pisać zupełnie, i znowu antybiotyki albo ostry dyżur okulistyczny.

Wszystko się ładnie pokićkało. Auto do naprawy, nie wiem za co i jak to zrobić, nie ma mnie nawet kto podwieźć, mama wyjeżdża odpocząć i podleczyć się - tata na wózku. Rower teraz właśnie się popsuł - widowiskowo - trzask i pisk w czasie jazdy chyba z amortyzatora, ale taki że wszyscy stają i się patrzą - ecoego poszła w dupę, samczeruno też się wali.

No nic, trzeba zrobić jak radziłem czytelnikom - i tańczyć, śpiewać :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-09-16 19:39
Tytuły mi się ostatnio tu nie podobają, zastraszają i warunkują.
No i kim na Boga jest Mistrz że do starych koni mówi per synku ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-16 20:20
Cytuję toni:
Tytuły mi się ostatnio tu nie podobają, zastraszają i warunkują.
No i kim na Boga jest Mistrz że do starych koni mówi per synku ?


Mistrzem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kacper 2013-09-16 20:06
Panowie, Marek, spotkałem ostatnio samicę. Przebojowa, pewna siebie, lubiąca się pieprzyć jak maszyna, mająca poglądy podobne na naszego Mistrza. Od razu coś mi nie spasowało, bo była zbyt dobra pod kątem mojego profilu. Bo którejś rozmowie, dowiedziałem się że była molestowana przez bydlaka ojca alkoholika, a matka na to patrzyła również pijana. Zastanawiam się czy brnąć w to dalej, bo widzę już powoli rysy na szanownej Pani ( wahania nastrojów, kompletny brak umiejętności rozmowy o swoich emocjach, lubiąca się pieprzyć z byle kim ). Miał ktoś podobne doświadczenia z osobami o podobnej przeszłości?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek ZST 2013-09-16 20:15
Mówią krótko i dosadnie: spierd., gdzie pieprz rośnie od takiej damy. Szczęścia rodzinnego to Ty z nią (patrząc statystyczne)ni e zbudujesz, bo takie pojęcie jest jej obce a i powinowatych będziesz mieć po skurwym synu... Chyba, że zafundujesz jej emocje jakie dawał tatuś ;) p.s. pamiętaj po zakończonej przygodzie z taką wyzwoloną damą o testach na choroby z literką V w nazwie. Bywaj zdrów !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Kacper 2013-09-16 20:22
Krzysztof, dzięki już powoli jestem na etapie wygaszania znajomości, jednak emocje, endorfiny i nie tylko dalej w głowie buzują. Faktycznie emocje jakie dawał tatuś, to ona lubi, choć podświadomie się do tego nie przyznaje,w wyrku takie rzeczy robiła, ze na stronach wszystkim nam znanym tego nie widziałem. Już obawiałem się że będę chciał ją ratować, pomoć. Ale po kilku zapisanych felietonach Marka, moja głowa i odczucia wracają do normalnego stanu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-09-17 01:06
Cytuję Kacper:
Krzysztof, dzięki już powoli jestem na etapie wygaszania znajomości, jednak emocje, endorfiny i nie tylko dalej w głowie buzują. Faktycznie emocje jakie dawał tatuś, to ona lubi, choć podświadomie się do tego nie przyznaje,w wyrku takie rzeczy robiła, ze na stronach wszystkim nam znanym tego nie widziałem. Już obawiałem się że będę chciał ją ratować, pomoć. Ale po kilku zapisanych felietonach Marka, moja głowa i odczucia wracają do normalnego stanu.


Kacper jak sobie radzisz z wygaszaniem znajomości? tak tak mamy w pamięci nauki mistrza :) ale.....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-16 20:23
Cytuję Kacper:
Panowie, Marek, spotkałem ostatnio samicę. Przebojowa, pewna siebie, lubiąca się pieprzyć jak maszyna, mająca poglądy podobne na naszego Mistrza. Od razu coś mi nie spasowało, bo była zbyt dobra pod kątem mojego profilu. Bo którejś rozmowie, dowiedziałem się że była molestowana przez bydlaka ojca alkoholika, a matka na to patrzyła również pijana. Zastanawiam się czy brnąć w to dalej, bo widzę już powoli rysy na szanownej Pani ( wahania nastrojów, kompletny brak umiejętności rozmowy o swoich emocjach, lubiąca się pieprzyć z byle kim ). Miał ktoś podobne doświadczenia z osobami o podobnej przeszłości?


Ja miałem. Scenariusz jest zawsze ten sam, na początku jest zajebiście, wspólne brechty, tematy, rozumie Cię - ale zakochaj się, zaangażuj, to zrobi Ci piekło na ziemi. Ludzie z DDA - zwłaszcza tak silnym, są strasznie poranieni. Ale do naprawy ich biednych dusz potrzeba fachowca, i to nie byle kogo - no i osoba chora musi wiedzieć że jest chora (nie dopuszcza tej wiedzy) i chcieć uzdrowienia (rzadko kto chce). Oni myślą że ich popieprzenie minie, jak będzie kasa, fajny facet itd - ale jak się to pojawia to i tak nic się nie zmienia, bo to emocje są chore - zdarzenia nic nie zmienią.

Oczywiście zbadaj się też na choroby weneryczne. Lubi bez gumy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kacper 2013-09-16 20:34
Bez gumy nie jechałem, ale faktycznie jej to nie przeszkadzało. Dokładnie taki scenariusz jak mówisz, początek zajebisty j.w. Zdziwiło mnie to że sama chce wyciągnąć jak najwięcej info ode mnie, a sama cicho sza. Dopiero później zacząłem podejrzewać że coś jest nie tak ( na podstawie jej opowieści o innych partnerach, podbojach jakich sam bym się nie powstydził ), nie ukrywam że trochę się zaangażowałem ( a może bardziej mój fiut ). I wtedy zaczęły się jazdy. Zdam się trochę na ludziach, ale takiej pustki w oczach to u normalnego człowieka nie widziałem. Brak na twarzy jakichkolwiek emocji, ściana. Gdy dowiedziałem się o dzieciństwie, mówię idź do psychologa mogę ci dobrego polecić. Znowu próżnia umysłowa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kacper 2013-09-16 20:35
To co usłyszałem, dosłownie zwaliło mnie z nóg. Najmniej drastyczne wspomnienie to jak ojciec kazał jej po pijaku dotykać nawaloną matkę. Horror, dla samego faktu bym takiego skurwiela zajebał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Krzysiek ZST 2013-09-16 20:50
I dobrze, że sam siebie właśnie przekonałeś o tym, że związek z takim emocjonalnym trupem to bilet tylko w jedną stronę - do piekła. Miejsce fiuta poza wyjazdem na akcje jest w majtach a nie w sztabie dowodzenia, choć w często bywa inaczej, bo byśmy przestali się rozmnażać z tego wyrachowania ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kacper 2013-09-16 21:02
Zastanawia mnie tylko fakt czemu moje emocje skierowane są często na pomoc takim wampirom emocjonalnym. Jeszcze tego nie jestem w stanie zrozumieć, choć logika tutaj jest prosta jak 2+2 ;). Możliwe że związane jest to z moim dzieciństwem, które nie było łatwe, ale dzięki pracy nad sobą poradziłem sobie z tym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-16 21:07
Cytuję Kacper:
Zastanawia mnie tylko fakt czemu moje emocje skierowane są często na pomoc takim wampirom emocjonalnym. Jeszcze tego nie jestem w stanie zrozumieć, choć logika tutaj jest prosta jak 2+2 ;). Możliwe że związane jest to z moim dzieciństwem, które nie było łatwe, ale dzięki pracy nad sobą poradziłem sobie z tym.


Przykro mi, ale nie poradziłeś sobie - oczyściłeś trochę świadomość, ale w podświadomości tkwi całe bagno - na co wskazuje pęd do ewidentnej wampirzycy. To gdzie Cię ciągnie, mówi Ci o prawdziwym stanie podświadomości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kacper 2013-09-16 21:19
Marku, jak w takim razie sobie z tym poradzić aby oczyścić podświadomość?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-16 21:02
Cytuję Kacper:
To co usłyszałem, dosłownie zwaliło mnie z nóg. Najmniej drastyczne wspomnienie to jak ojciec kazał jej po pijaku dotykać nawaloną matkę. Horror, dla samego faktu bym takiego skurwiela zajebał.


Spokojnie, skąd wiesz że mówi prawdę? może ściemnia żeby wzbudzić w Tobie poczucie litości, żebyś chciał ją obronić przed złym, strasznym światem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kacper 2013-09-16 21:13
Faktycznie o tym nie pomyślałem
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Al Fonse 2013-09-16 22:58
Nie analizuj tego psychologycznie . Ona odziedziczyła geny ojca, to wystarczy żebyś sobie dał spokój. pozwól jej trafić na właściwego dla niej chłopca, nie zabieraj jej czasu i sobie.
acha, dziewczyny plotą różne bzdury, w takich przypadkach kiedy są poszkodowane przez los kłamstwem jest większość ich historyjek.
MZ ona nie che żebyś jej pomógł szybko się znudzi i powie ci językiem jej tatusia: spier****j.
lepiej daj ją do jakiejś roboty, niech idzie do kopalni, do kanałów coś takiego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Grzesiek 2013-09-17 21:20
Cytuję Marek:
[quote name="Kacper"]To co usłyszałem, dosłownie zwaliło mnie z nóg. Najmniej drastyczne wspomnienie to jak ojciec kazał jej po pijaku dotykać nawaloną matkę. Horror, dla samego faktu bym takiego skurwiela zajebał.



Bardzo możliwe że kłamie, kiedyś spotkałem się z laską, która mówiła po pewnym czasie znajomości że niedługo wyjeżdża na drugi koniec Polski tylko po to żeby zobaczyc jak ludzie na to zareagują, a po kilku tygodniach odwoływała całą sprawę. Ot, ShitTest. :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # DDA 2013-09-16 21:17
http://www.stowarzyszenie.edu.pl/pl/projekty-2010/program-partnerstwa-transgranicznego-kompetentna-pomoc-wspouzalenionym/syndrom-dda-objawy-przyczyny-i-leczenie

http://www.wiecjestem.us.edu.pl/trudna-milosc-kocham-osobe-z-syndromem-dda
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-16 21:01
Cytuję Kacper:
Bez gumy nie jechałem, ale faktycznie jej to nie przeszkadzało. Dokładnie taki scenariusz jak mówisz, początek zajebisty j.w. Zdziwiło mnie to że sama chce wyciągnąć jak najwięcej info ode mnie, a sama cicho sza. Dopiero później zacząłem podejrzewać że coś jest nie tak ( na podstawie jej opowieści o innych partnerach, podbojach jakich sam bym się nie powstydził ), nie ukrywam że trochę się zaangażowałem ( a może bardziej mój fiut ). I wtedy zaczęły się jazdy. Zdam się trochę na ludziach, ale takiej pustki w oczach to u normalnego człowieka nie widziałem. Brak na twarzy jakichkolwiek emocji, ściana. Gdy dowiedziałem się o dzieciństwie, mówię idź do psychologa mogę ci dobrego polecić. Znowu próżnia umysłowa.


To fiut.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek 2013-09-16 21:13
Skoro EcoEgo zostało zamknięte, i teraz coś pzebąkujesz podobnie na temat Samczegoruna, gdzie można dalej znaleźc Mistrza?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-09-16 22:12
Cytuję Grzesiek:
Skoro EcoEgo zostało zamknięte, i teraz coś pzebąkujesz podobnie na temat Samczegoruna, gdzie można dalej znaleźc Mistrza?


hymm, ktoś już wcześniej kazał kopiować wszystko, bo zniknie? ta zostanie?:
mareczek28.blog.onet.pl/2013/09/16/przegrasz-zawsze-synku/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-16 22:31
Cytuję liniwy:
Cytuję Grzesiek:
Skoro EcoEgo zostało zamknięte, i teraz coś pzebąkujesz podobnie na temat Samczegoruna, gdzie można dalej znaleźc Mistrza?


hymm, ktoś już wcześniej kazał kopiować wszystko, bo zniknie? ta zostanie?:
mareczek28.blog.onet.pl/2013/09/16/przegrasz-zawsze-synku/



Jak wypieprzą SR, to tam będzie info co się w ogóle dzieje. Faktycznie, pisał ktoś że wywalą stronę i żeby kopiować. Jasnowidz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-17 09:49
Niejaki Rysiek pisał żeby zrobić dobrą kopię, wspominał o dużych zasobach na ecoego.pl, że wcześniej tam bywał jak dochodził do siebie, a jak go zapytałem o stary nick to nie odpowiedział.
To chyba ten sam co chwalił się że w korporacji gryzł i odrąbywał ręce.
No i ustawił, zabezpieczył finansowo "rodzinę", pytanie jakim i czyim kosztem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-17 10:17
Spiskowa teoria dziejów - na ecoego się nie udzielałem bo moje ówczesne widzenie świata było prezentacją typowego barana idącego na rzeź. To dzięki takim ludziom jak Marek oraz zbiorowiskom innych facetów, którzy po latach dymania zauważyli, że coś nie halo i szukali odpowiedzi na pytanie czy to oni są pojebani czy może to po drugiej stronie coś nie gra udało mi się przejść przez granicę i dostrzec to czego nie widziałem przez lata! Rodzinę w sensie dzieci zabezpieczyłem swoją ciężką pracą, upokorzeniem, niejednokrotnie załamaniem psychicznym i dziś...nie żałuję tego. Ten świat jest tak skonstruowany, że bez zasobów żyje się bardzo ciężko - wiem, mi też się to nie podoba. Każdy ma prawo wybrać swoją drogę - ja akurat postawiłem na zasoby a dziś, gdy już wiem, że nie muszę do śmierci martwić się to, że zabraknie mi chleba mogę skupić się na wnętrzu. I proszę ni piszcie mi tu, że spokój bytowy to mrzonka, bo dla mnie to akurat bardzo ważny element mojej egzystencji usuwający codzienne troski będące źródłem wielu frustracji i niepozwalające na pełne cieszenie się życiem. Wojna, głód, bieda ogólna może dotknąć każdego ale ja mam coś, co w "normalnych" warunkach pozwoli mi być zawsze na wierzchu - mam ogromną wiedzę zawodową, która zawsze pozwoli mi się odbić.

PS: Ręce ucinałem równie często jak wyciągałem ludzi z głębokiego gówna szarpiąc ich niemal za uszy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-16 21:13
"Natura tak to zaprojektowała, że obecność kobiety wyzwala w nas hormony zadowolenia, byś zapładniając zaludniał ziemię, tę ziemię."

ten zwrot bardziej mi się już kojarzy z Tobą niż z Piotrem Adamczykiem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-16 22:27
Cytuję nowhereman vel Paweł:
"Natura tak to zaprojektowała, że obecność kobiety wyzwala w nas hormony zadowolenia, byś zapładniając zaludniał ziemię, tę ziemię."

ten zwrot bardziej mi się już kojarzy z Tobą niż z Piotrem Adamczykiem :)


Używam tego wyrażenia z drugim dnem - ponieważ jak wiesz, wierzę w reinkarnację i wielość światów :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-09-16 21:37
Pierwsze ziarenka sięgnęły swojego celu, przyjęła ich życiodajna matka ziemia, podlał od razu ciepły deszcz. Czeka je teraz wzrost, celem służenie w pokarmowym łańcuchu ewolucji. Za chmur wyszedł zaróżowiony księżyc a do domu przyjechała matizem listonosza książka. Piękne dzięki. :-)
Może nie wszystko, ale można słuchnąć (Jak osiągnąć wymarzone życie?):

www.youtube.com/watch?v=XfFUIeBP0tQ
5.20 - 9.10 jak zarabiać na książkach
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-16 22:26
Cytuję liniwy:
Pierwsze ziarenka sięgnęły swojego celu, przyjęła ich życiodajna matka ziemia, podlał od razu ciepły deszcz. Czeka je teraz wzrost, celem służenie w pokarmowym łańcuchu ewolucji. Za chmur wyszedł zaróżowiony księżyc a do domu przyjechała matizem listonosza książka. Piękne dzięki. :-)
Może nie wszystko, ale można słuchnąć (Jak osiągnąć wymarzone życie?):

www.youtube.com/watch?v=XfFUIeBP0tQ
5.20 - 9.10 jak zarabiać na książkach


Matizem? a to padalce :) powinni przywieźć ją karawanem, lśniącym mercedesem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-16 22:39
Posłuchajcie tego https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=tvbyY7oMT2E

Bardzo mi się to podoba :) a teraz przeróbka tego: www.youtube.com/watch?v=rkA4bmImVvw

Bardzo fajny chłopak. Korci mnie żeby nagrać coś pozytywnego, motywującego. Rymem, z bluzgami, wulgaryzmami, takie z jajem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Krzysiek ZST 2013-09-16 23:26
Przeróbka zacna ! Uśmiech na twarzy gwarantowany :> Wyobraźcie sobie taką melodię na własnym pogrzebie w momencie zamykania wieka od trumny ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-17 09:36
Cytuję Krzysiek ZST:
Przeróbka zacna ! Uśmiech na twarzy gwarantowany :> Wyobraźcie sobie taką melodię na własnym pogrzebie w momencie zamykania wieka od trumny ;)


Dobre :) najlepsze jak mówił że wygląda tak młodo, ponieważ pije z acai :) śmieszne jest to, w jak naiwny sposób próbuje sprzedawać i zachęcać - ale podoba mi się że jest zaangażowany, wierzy w to - co w istocie jest korporacyjnym gównem. Ale wiara i zapalczywość prawdziwa. Smutne że tak go obrażają.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 08:26
Cytuję:
"Mądry mężczyzna słucha tylko mnie. Kobiety się nie słucha, tylko obserwuje reakcje ciała, gra jej emocjami"

A kogo słucha mądra kobieta?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-17 10:22
Mądra kobieta słucha SWOJEGO mężczyzny - inna sprawa jakiego sobie dobierze, niemniej jednak niewielu znam facetów, którzy potrafią aż tak elegancko kłamać w sprawach zasadniczych jak kobiety. Nie łudźmy się - kłamstwo jest elementem tego świata, ale to tylko od nas zależy czy będziemy się do niego uciekać w sprawach życiowych czy też nie. Marek ma w pełni rację, że nie warto przykładać żadnej wagi do tego co kobiety mówią w kontekście relacji, uczuć, miłości, związków itp. Tylko obserwacja, czyli zaangażowanie, zrozumienie, wkład w relację bliski 50/50 - niestety, to są w większości mrzonki, bo bombka hormonalna, którą nosicie we wnętrzu wymaga dokładnej i skrupulatnej kontroli na co dzień a niewielu z nas potrafi te czynności zautomatyzować. W 90% wypadków kończy się to fuckupem, bo facet ma już dość prostowania prostych spraw i ciągłego tłumaczenia co jest dobre a co złe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 09:02
Czy jest możliwe żeby człowiek w momencie gdy spotyka go coś złego i czarne mysli próbują wtargnąć do jego umysłu by zagościł w nim smutek, nagle otacza go tarczą, która blokuje przepływ smutasów do głowy..mało tego powoduje że one po prostu znikają..rozpły wają się..?:)
Wiem że Marek radzi swoim czytelnikom śpiewać i tańczyć, ale mi chodzi o to czy bez śpiewu czy tańca można osiągnąc taki stan w którym człowiek potrafiłby panować nad złymi myśliami ,emocjami..czy potrafiłby w ogóle nie dopuszczać ich"do głosu"?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-17 09:39
Cytuję i30 vel Sylwia:
Czy jest możliwe żeby człowiek w momencie gdy spotyka go coś złego i czarne mysli próbują wtargnąć do jego umysłu by zagościł w nim smutek, nagle otacza go tarczą, która blokuje przepływ smutasów do głowy..mało tego powoduje że one po prostu znikają..rozpływają się..?:)
Wiem że Marek radzi swoim czytelnikom śpiewać i tańczyć, ale mi chodzi o to czy bez śpiewu czy tańca można osiągnąc taki stan w którym człowiek potrafiłby panować nad złymi myśliami ,emocjami..czy potrafiłby w ogóle nie dopuszczać ich"do głosu"?:)


Wiesz że taniec działa, śpiew - nawet w myślach, bez cielesnej ekspresji. I szukasz czegoś innego, mając dobrą metodę pod nosem. Po co? ano po to, że Ty wcale nie chcesz czuć się lepiej, w ten sposób sabotujesz jakąkolwiek zmianę. Coś zyskujesz dzięki cierpieniu, może uwagę otoczenia? naśladujesz i realizujesz katolicki ideał Matki Boskiej? matki Polki cierpiącej i samotnej? czujesz się lepsza poprzez cierpienie i przez to rzekomo wartościowsze, "głębsze" życie?

Gdy nie zmieniasz czegoś, gdzieś czai się wizja różnie rozumianego zysku. Dla podświadomości zyskiem może być śmierć bliskich, kalectwo, nędza, przemoc i gwałt - jeśli wierzy w boską i świetlisto - oczyszczającą rolę cierpienia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 09:59
Cytuję Marek:
Cytuję i30 vel Sylwia:
Czy jest możliwe żeby człowiek w momencie gdy spotyka go coś złego i czarne mysli próbują wtargnąć do jego umysłu by zagościł w nim smutek, nagle otacza go tarczą, która blokuje przepływ smutasów do głowy..mało tego powoduje że one po prostu znikają..rozpływają się..?:)
Wiem że Marek radzi swoim czytelnikom śpiewać i tańczyć, ale mi chodzi o to czy bez śpiewu czy tańca można osiągnąc taki stan w którym człowiek potrafiłby panować nad złymi myśliami ,emocjami..czy potrafiłby w ogóle nie dopuszczać ich"do głosu"?:)


Wiesz że taniec działa, śpiew - nawet w myślach, bez cielesnej ekspresji. I szukasz czegoś innego, mając dobrą metodę pod nosem. Po co? ano po to, że Ty wcale nie chcesz czuć się lepiej, w ten sposób sabotujesz jakąkolwiek zmianę. Coś zyskujesz dzięki cierpieniu, może uwagę otoczenia? naśladujesz i realizujesz katolicki ideał Matki Boskiej? matki Polki cierpiącej i samotnej? czujesz się lepsza poprzez cierpienie i przez to rzekomo wartościowsze, "głębsze" życie?

Gdy nie zmieniasz czegoś, gdzieś czai się wizja różnie rozumianego zysku. Dla podświadomości zyskiem może być śmierć bliskich, kalectwo, nędza, przemoc i gwałt - jeśli wierzy w boską i świetlisto - oczyszczającą rolę cierpienia.

Wiem ze taniec i spiew działa:)Ja nie szukam czegos innego..ja juz tego doświadczyłam:)
A kto mówi ze ja czuje sie źle?i że cierpie?Wrecz przeciwnie:) Niczego nie sabotuje..to raczej Ty Marku doszukujesz sie w moim pytaniu jakiegoś podtekstu.. Dlaczego nie mogę pytać, zeby zrozumieć?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-17 10:05
Bo Ty najczęściej czujesz się źle, jest Ci przykro, smutno, boisz się, jesteś niezdecydowana. .. ja to widzę wyraźnie, a Ty może tego nie widzisz, albo to ukrywasz. Ale rzuca się to w oczy natychmiast. Jest to typowa, kobieca manipulacja. W tej kwestii nigdy się nie pomyliłem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 10:16
Cytuję Marek:
Bo Ty najczęściej czujesz się źle, jest Ci przykro, smutno, boisz się, jesteś niezdecydowana... ja to widzę wyraźnie, a Ty może tego nie widzisz, albo to ukrywasz. Ale rzuca się to w oczy natychmiast. Jest to typowa, kobieca manipulacja. W tej kwestii nigdy się nie pomyliłem.

Gdzie widzisz że jest mi źle i smutno? gdzie czuje sie przykro? to co kiedyś pisałam nie zawsze musiało znaczyc że jest mi żle...tzn.no właśnie dlatego wole rozmawiać niż pisac...bo tak pisac jak Ty nie umiem:)) a jak sie rozmawia to w głosie słychac emocje, wtedy możesz wiedziec jak ktos sie czuje...
A czy w ogóle dopuszczasz taką ewentualnosć że mógłbyś się kiedyś pomylić?:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-17 12:50
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Marek:
Bo Ty najczęściej czujesz się źle, jest Ci przykro, smutno, boisz się, jesteś niezdecydowana... ja to widzę wyraźnie, a Ty może tego nie widzisz, albo to ukrywasz. Ale rzuca się to w oczy natychmiast. Jest to typowa, kobieca manipulacja. W tej kwestii nigdy się nie pomyliłem.

Gdzie widzisz że jest mi źle i smutno? gdzie czuje sie przykro? to co kiedyś pisałam nie zawsze musiało znaczyc że jest mi żle...tzn.no właśnie dlatego wole rozmawiać niż pisac...bo tak pisac jak Ty nie umiem:)) a jak sie rozmawia to w głosie słychac emocje, wtedy możesz wiedziec jak ktos sie czuje...
A czy w ogóle dopuszczasz taką ewentualnosć że mógłbyś się kiedyś pomylić?:))



Żeby Ci uzasadnić swoje zdanie, musiałbym przytoczyć Twoje meile, czego jak wiesz nie robię - musisz zdawać sobie sprawę Sylwia, że ja z pisania rozpoznam znacznie więcej niż człowiek, który w tym nie siedzi wiele lat - z twarzy rozpoznam mniej niż z pisania.

I to co rozpoznałem, nie spodobało mi się. Jesteś miła, ale prowadzisz grę której być może nie jesteś świadoma. I ja wiem co się pod tymi zapewnieniami o szczerości kryje - albo wydaje mi się że wiem. Tak czy siak takie mam zdanie i się go trzymam, a Ty nie musisz w nie wierzyć.

Oczywiście mogę się pomylić, jasna sprawa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 13:24
Żeby Ci uzasadnić swoje zdanie, musiałbym przytoczyć Twoje meile, czego jak wiesz nie robię - musisz zdawać sobie sprawę Sylwia, że ja z pisania rozpoznam znacznie więcej niż człowiek, który w tym nie siedzi wiele lat - z twarzy rozpoznam mniej niż z pisania.

I to co rozpoznałem, nie spodobało mi się. Jesteś miła, ale prowadzisz grę której być może nie jesteś świadoma. I ja wiem co się pod tymi zapewnieniami o szczerości kryje - albo wydaje mi się że wiem. Tak czy siak takie mam zdanie i się go trzymam, a Ty nie musisz w nie wierzyć.
Oczywiście mogę się pomylić, jasna sprawa.
Ok rozumiem Ciebie i pewnie gdybym spojrzała jak wyglądały moje maile z twojej strony mogłabym wysnuc takie same wnioski....ale nie wiem czy zauważyłeś wszystkie tamte maile pisałam w czasie przeszłym,a w momencie gdy je pisałam czułam już zupełnie co innego..
Jestem miła bo taka juz jestem,nie klamie bo nie umiem:)) ok nie musisz w to wierzyć...jeśli prowadze jakąs gre to prosze uświadom mnie:)
Jeśli chodzi o ostatnie maile do Ciebie były szczere i ciepłe bo napisałam jakie emocje we mnie wywołuje Twoja osoba, ale czy to musi oznaczać coś wiecej? nie...po prostu tak jest i tak już zostanie...
Ja tez mogę się mylić w wielu kwestiach w tym także Twojej:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Rysiek 2013-09-17 10:24
Oczko wyżej Marku wpadłeś właśnie w gierkę pani. Większość z nas skończyła by w jej ramie a to już pachnie...końce m relacji ;-)
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 10:39
Cytuję Rysiek:
Oczko wyżej Marku wpadłeś właśnie w gierkę pani. Większość z nas skończyła by w jej ramie a to już pachnie...końcem relacji ;-)
Pozdrawiam

oj tam,przestancie z tymi gierkami:))
ja w nic nie gram..chce po prostu porozmawiać...c zy to takie dziwne?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Rysiek 2013-09-17 10:57
Sylwia, jesteś kobietą więc nawet zwykła rozmowa jest grą. To wynika z Twojego wnętrza i postrzegania świata. Marek to wyłapał natychmiast, ja również bez problemu odczytuję takie działania natomiast większość braci samców wpada w te gierki. Nie jest problemem jeżeli dotyczą one spraw błahych, natomiast Wy macie tendencje do przenoszenia tego schematu na sprawy poważne, jeżeli tylko facet w odpowiednim czasie Was nie zdemaskuje i nie zastopuje. Rozumiesz na czym polega męka, kiedy ciągle trzeba kontrolować kobietę? Ja to robię już prawie naturalnie i panie, z którymi mam do czynienia wiedzą, że ze mną takie gówienka nie chodzą więc są dużo bardziej konkretne i to one...się pilnują ;-) Chodzi nam wszystkim o to, żeby życia nie komplikować tylko je upraszczać a niestety/stety natura tak ukształtowała kobietę, że ta podświadomie komplikuje wszystko ;-) Stąd to facet musi być sterem w związku i dbać o siebie i o wybrankę. Im bardziej zautomatyzuje te czynności tym lepiej dla obojga - mowa oczywiście o świadomym mężczyźnie a nie "obsrajtyglu" figo-fago, który ma naturalny/podśw iadomy dryg do kontrolowania kobiecego umysłu i wykorzystuje tę umiejętność do robienia Wam krzywdy. Kobiety mają jeden ogromny problem - nie potrafią odróżnić skurwiela od świadomego gościa ;-) tak samo jak dobro wysyłane w ich stronę kojarzy im się ze słabością.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 11:08
Cytuję Rysiek:
Sylwia, jesteś kobietą więc nawet zwykła rozmowa jest grą. To wynika z Twojego wnętrza i postrzegania świata. Marek to wyłapał natychmiast, ja również bez problemu odczytuję takie działania natomiast większość braci samców wpada w te gierki. Nie jest problemem jeżeli dotyczą one spraw błahych, natomiast Wy macie tendencje do przenoszenia tego schematu na sprawy poważne, jeżeli tylko facet w odpowiednim czasie Was nie zdemaskuje i nie zastopuje. Rozumiesz na czym polega męka, kiedy ciągle trzeba kontrolować kobietę? Ja to robię już prawie naturalnie i panie, z którymi mam do czynienia wiedzą, że ze mną takie gówienka nie chodzą więc są dużo bardziej konkretne i to one...się pilnują ;-) Chodzi nam wszystkim o to, żeby życia nie komplikować tylko je upraszczać a niestety/stety natura tak ukształtowała kobietę, że ta podświadomie komplikuje wszystko ;-) Stąd to facet musi być sterem w związku i dbać o siebie i o wybrankę. Im bardziej zautomatyzuje te czynności tym lepiej dla obojga - mowa oczywiście o świadomym mężczyźnie a nie "obsrajtyglu" figo-fago, który ma naturalny/podświadomy dryg do kontrolowania kobiecego umysłu i wykorzystuje tę umiejętność do robienia Wam krzywdy. Kobiety mają jeden ogromny problem - nie potrafią odróżnić skurwiela od świadomego gościa ;-) tak samo jak dobro wysyłane w ich stronę kojarzy im się ze słabością.

Więc uważasz że gram nawet o tym nie wiedząc?:)Rozum iem na czym polega męka,kiedy trzeba kontrolować kobiete, bo jakis czas temu spojrzałam na siebie z boku i zrozumiałam jak faceci odbieraja kobiety:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-17 11:11
Grasz podświadomie, bo w ten sposób dostarczasz sobie emocji, które są Ci niezbędne do życia jak powietrze :-) "Kontrolować kobietę" to złe określenie - przyznaję - ale nie przychodzi mi do głowy nic lepszego...wiem , że rozumiesz co mam na myśli więc nie pójdę dalej tłumacząc to i owo ;-) z oczywistych względów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 11:20
Cytuję Rysiek:
Grasz podświadomie, bo w ten sposób dostarczasz sobie emocji, które są Ci niezbędne do życia jak powietrze :-) "Kontrolować kobietę" to złe określenie - przyznaję - ale nie przychodzi mi do głowy nic lepszego...wiem, że rozumiesz co mam na myśli więc nie pójdę dalej tłumacząc to i owo ;-) z oczywistych względów.

Dobrze załóżmy że jest tak jak twierdzisz..że gram nieświadomie... ale jaka to gra? o jakie emocje chodzi?
Bo ja teraz sie zastanawiam nad tym czy jesli to jakaś gra o której nie wiem, to jak to mozliwe że jestem aż tak nieświadoma?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Rysiek 2013-09-17 11:30
Dobrze, więc wejdę w tę ramę, ale świadomie...dla dobra innych braci samców (mimo, że dalej powinienem unikać tej dyskusji lub przenieść ją w sferę realną) ;-)

Otóż jakiego rodzaju emocje to nie ma znaczenia. Ważny jest flirt i to aby coś się działo w sensie huśtawki emocjonalnej. Najlepsze jazdy są przy klasycznym push and pull albo akcje typu dramat i nagle skok na wyżyny uniesienia. Skoro brak takowych w codziennym życiu to podświadomie szukasz choć namiastki tego czego potrzebujesz. Facet nie wpadający w Twoją ramę jeżeli nie ma silnej osobowości, socjalu, inteligencji, doświadczenia wyda Ci się nudny i wcześniej czy później zaczniesz szukać ;-) Stąd dramaty Ryśków pod tytułem dupę miodem smarowałem a ona i tak się puściła ;-) To jest schemat, system, który albo trzeba się nauczyć obsługiwać albo wybrać samotność. Jest jeszcze trzecia opcja...niemal niemożliwa...sp otkanie kobiety, która chce zrozumieć jak to działa, potrafi zrozumieć lub próbuje dociec przyczyn pewnych zdarzeń i uczy się ciągle siebie a jednocześnie potrafi uśmiechnąć się i przywalić torebką jak przeginasz pałę ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 11:42
Cytuję Rysiek:
Dobrze, więc wejdę w tę ramę, ale świadomie...dla dobra innych braci samców (mimo, że dalej powinienem unikać tej dyskusji lub przenieść ją w sferę realną) ;-)

Otóż jakiego rodzaju emocje to nie ma znaczenia. Ważny jest flirt i to aby coś się działo w sensie huśtawki emocjonalnej. Najlepsze jazdy są przy klasycznym push and pull albo akcje typu dramat i nagle skok na wyżyny uniesienia. Skoro brak takowych w codziennym życiu to podświadomie szukasz choć namiastki tego czego potrzebujesz. Facet nie wpadający w Twoją ramę jeżeli nie ma silnej osobowości, socjalu, inteligencji, doświadczenia wyda Ci się nudny i wcześniej czy później zaczniesz szukać ;-) Stąd dramaty Ryśków pod tytułem dupę miodem smarowałem a ona i tak się puściła ;-) To jest schemat, system, który albo trzeba się nauczyć obsługiwać albo wybrać samotność. Jest jeszcze trzecia opcja...niemal niemożliwa...spotkanie kobiety, która chce zrozumieć jak to działa, potrafi zrozumieć lub próbuje dociec przyczyn pewnych zdarzeń i uczy się ciągle siebie a jednocześnie potrafi uśmiechnąć się i przywalić torebką jak przeginasz pałę ;-)

Ok rozumiem o co chodzi..miałam tak raz z koleżanką..tzn ona to robiła na swoim mężu..a ja to obserwowałam i nie chcąc sie wtracac bo doszło do awantury wyszłam zniesmaczona zachowaniem..koleżanki.
No dobra to teraz w takim razie o co chodzi ze mna? pisze tutaj bo od jakiegos czasu dzieja sie dziwne rzeczy aczkolwiek dla mnie bardzo przyjemne:)
piszę dla wiedzy...a to tak faktycznie jest przyjemne gdy dowiaduję sie o sobie czegos nowego i o was męzczyznach również..choler a to naprawdę jest zadziwiające:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 11:59
Jeszcze jedno: myślisz że jak nawiązałam teraz z Toba ta krótka rozmowe to czy zrobiłam to świadomie czy to zwykły przypadek?:)
I widzisz przez to że zwróciłes mi uwagę zastanawiam sie teraz nad tym jak to działa dalej? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2013-09-17 12:35
Myślę, że obserwujesz moje wypowiedzi tu od jakiegoś czasu. Myślę, że doceniasz iż starannie omijalem pewne wątki, myślę też że dużo bardziej odpowiada Ci taka postawa niż nadskakiwanie i wypadanie w Twoją ramę flirtu. Zarówno Ty jak ija widzimy na tym forum, że wielu panów wpada w schemat i próbuje jamniczyc mimo, że na 98% żaden z nich nie ugra niczego z Tobą realnie. Najgorsze jest to, że my te schematy w relacjach z kobietami powielaja w życiu. Mysle też, że gdybym był podrywaczem to doprowadzilbym do spotkania z Tobą w realu i dalszy ciąg tej historii też bym napisał. Tu właśnie tkwi jeden z kluczy do relacji z kobietami. Być sobą, nie jamniczyc i nie nadskakiwac przesadnie. Pokazać się z najlepszej strony i...uciekać. Muszę zamykać niestety bo kiepsko się prowadzi samochod i pisze ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 12:56
Cytuję Rysiek:
Myślę, że obserwujesz moje wypowiedzi tu od jakiegoś czasu. Myślę, że doceniasz iż starannie omijalem pewne wątki, myślę też że dużo bardziej odpowiada Ci taka postawa niż nadskakiwanie i wypadanie w Twoją ramę flirtu. Zarówno Ty jak ija widzimy na tym forum, że wielu panów wpada w schemat i próbuje jamniczyc mimo, że na 98% żaden z nich nie ugra niczego z Tobą realnie. Najgorsze jest to, że my te schematy w relacjach z kobietami powielaja w życiu. Mysle też, że gdybym był podrywaczem to doprowadzilbym do spotkania z Tobą w realu i dalszy ciąg tej historii też bym napisał. Tu właśnie tkwi jeden z kluczy do relacji z kobietami. Być sobą, nie jamniczyc i nie nadskakiwac przesadnie. Pokazać się z najlepszej strony i...uciekać. Muszę zamykać niestety bo kiepsko się prowadzi samochod i pisze ;-)

Dobre..masz u mnie i ode mnie dużego plusa:))dobrze myslisz, wszystko sie zgadza..no moze oprócz tego ,że zmniejszyłabym ten procent do 90% :lol:
To teraz w takim razie jeszcze jedna kwestia mnie zastanowiła: dlaczego napisałeś mi o tym że"gdybym był podrywaczem to doprowadzilbym do spotkania z Tobą w realu i dalszy ciąg tej historii też bym napisał"?
Czy dlatego żeby dac mi do myślenia?, :lol: czy też chciałes zobaczyc moją reakcje ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Krzysiek ZST 2013-09-17 11:46
No właśnie. Większość kobiet, ale i facetów w ogóle nie dopuszcza takiej myśli, że są czegoś nieświadomi. Szczególnie kobiety są przekonane o swojej niczym nieuzasadnionej zajebistości i dalej żyją bezrefleksyjnie w kokonie zaślepienia własnym "sprytem", który utożsamiają z ponadczasową mądrością. Praca, praca i jeszcze raz praca nad sobą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-09-17 12:26
Ludzie wolą być nieświadomi. We wspomnianym w komentarzach filmie "Oni żyją" główny bohater, który przejrzał na oczy dzięki specjalnym okularom, musi biciem zmusić kumpla do założenia tych okularów i przejrzenia na oczy. Facet nic nie ryzykuje, ale mimo to nie chce ich założyć. Woli życie w nieświadomości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-17 12:55
Cytuję Jajacek:
Ludzie wolą być nieświadomi. We wspomnianym w komentarzach filmie "Oni żyją" główny bohater, który przejrzał na oczy dzięki specjalnym okularom, musi biciem zmusić kumpla do założenia tych okularów i przejrzenia na oczy. Facet nic nie ryzykuje, ale mimo to nie chce ich założyć. Woli życie w nieświadomości.


W sumie może i miał rację, bo prawda filmowa była obrzydliwa i gorzka. Ten film w sumie to zachęta, by nie próbować przejrzeć gry, hipnozy - a prawda jest właśnie słodka i bardzo fajna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-17 12:54
Cytuję Krzysiek ZST:
No właśnie. Większość kobiet, ale i facetów w ogóle nie dopuszcza takiej myśli, że są czegoś nieświadomi. Szczególnie kobiety są przekonane o swojej niczym nieuzasadnionej zajebistości i dalej żyją bezrefleksyjnie w kokonie zaślepienia własnym "sprytem", który utożsamiają z ponadczasową mądrością. Praca, praca i jeszcze raz praca nad sobą.


Dokładnie. Większość naszych zachowań wypływa z podświadomości i jest ciężko nieświadoma. Stąd tak ważna jest obserwacja siebie, swoich myśli i stanów emocjonalnych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-09-17 12:52
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Rysiek:
Grasz podświadomie, bo w ten sposób dostarczasz sobie emocji, które są Ci niezbędne do życia jak powietrze :-) "Kontrolować kobietę" to złe określenie - przyznaję - ale nie przychodzi mi do głowy nic lepszego...wiem, że rozumiesz co mam na myśli więc nie pójdę dalej tłumacząc to i owo ;-) z oczywistych względów.

Dobrze załóżmy że jest tak jak twierdzisz..że gram nieświadomie...ale jaka to gra? o jakie emocje chodzi?
Bo ja teraz sie zastanawiam nad tym czy jesli to jakaś gra o której nie wiem, to jak to mozliwe że jestem aż tak nieświadoma?:)


Np. teraz to gra "wszyscy na mnie patrzą, darmowa analiza psychologiczna, wszyscy dyskutują tylko o mnie" :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 13:03
Cytuję Marek:
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Rysiek:
Grasz podświadomie, bo w ten sposób dostarczasz sobie emocji, które są Ci niezbędne do życia jak powietrze :-) "Kontrolować kobietę" to złe określenie - przyznaję - ale nie przychodzi mi do głowy nic lepszego...wiem, że rozumiesz co mam na myśli więc nie pójdę dalej tłumacząc to i owo ;-) z oczywistych względów.

Dobrze załóżmy że jest tak jak twierdzisz..że gram nieświadomie...ale jaka to gra? o jakie emocje chodzi?
Bo ja teraz sie zastanawiam nad tym czy jesli to jakaś gra o której nie wiem, to jak to mozliwe że jestem aż tak nieświadoma?:)


Np. teraz to gra "wszyscy na mnie patrzą, darmowa analiza psychologiczna, wszyscy dyskutują tylko o mnie" :)

No tak to w takim razie cokolwiek bym nie napisała to zawsze będzie gra?
Tylko dlatego ze jestem kobieta? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-17 13:13
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Marek:
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Rysiek:
Grasz podświadomie, bo w ten sposób dostarczasz sobie emocji, które są Ci niezbędne do życia jak powietrze :-) "Kontrolować kobietę" to złe określenie - przyznaję - ale nie przychodzi mi do głowy nic lepszego...wiem, że rozumiesz co mam na myśli więc nie pójdę dalej tłumacząc to i owo ;-) z oczywistych względów.

Dobrze załóżmy że jest tak jak twierdzisz..że gram nieświadomie...ale jaka to gra? o jakie emocje chodzi?
Bo ja teraz sie zastanawiam nad tym czy jesli to jakaś gra o której nie wiem, to jak to mozliwe że jestem aż tak nieświadoma?:)


Np. teraz to gra "wszyscy na mnie patrzą, darmowa analiza psychologiczna, wszyscy dyskutują tylko o mnie" :)

No tak to w takim razie cokolwiek bym nie napisała to zawsze będzie gra?
Tylko dlatego ze jestem kobieta? :lol:


Nie traktuj tego Sylwia jako jakiejś przygany, przecież wszyscy gramy i ja także gram. Przecież jestem cały czas w myślach kilkuset osób, jestem liderem - niewielkim, mikroskopijnym, ale jednak. Ciężko pracuję i mam za to poczucie, że coś stworzyłem, oraz jestem dla niektórych ludzi autorytetem. Przy okazji kobiety się mną mocno interesują, a także największa satysfakcja, że wiedzą ratuję ludzi od spieprzonego życia, i umiem to zrobić - to moja póki co zapłata za pracę. Jest to duża przyjemność, nie ukrywam. Wraz z problemami finansowymi malejąca, ale jednak. Jeśli umrę na cukrzycę albo pęknę od niezdrowego żarcia, wiem że naprawdę komuś pomogłem. Mi nikt nie pomagał gdy byłem młody, za to ja pomogłem. To daje niewyrażalną satysfakcję, szyderstwo z życia i poczucie bycia zwycięzcą.

Chodzi więc o to by było to jawne, by nieświadoma motywacja stała się świadomą. Chcę być sławny, bogaty i dymać najlepsze laski na świecie. I co w tym złego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 13:33
Cytat:
Nie traktuj tego Sylwia jako jakiejś przygany, przecież wszyscy gramy i ja także gram. Przecież jestem cały czas w myślach kilkuset osób, jestem liderem - niewielkim, mikroskopijnym, ale jednak. Ciężko pracuję i mam za to poczucie, że coś stworzyłem, oraz jestem dla niektórych ludzi autorytetem. Przy okazji kobiety się mną mocno interesują, a także największa satysfakcja, że wiedzą ratuję ludzi od spieprzonego życia, i umiem to zrobić - to moja póki co zapłata za pracę. Jest to duża przyjemność, nie ukrywam. Wraz z problemami finansowymi malejąca, ale jednak. Jeśli umrę na cukrzycę albo pęknę od niezdrowego żarcia, wiem że naprawdę komuś pomogłem. Mi nikt nie pomagał gdy byłem młody, za to ja pomogłem. To daje niewyrażalną satysfakcję, szyderstwo z życia i poczucie bycia zwycięzcą.

Chodzi więc o to by było to jawne, by nieświadoma motywacja stała się świadomą. Chcę być sławny, bogaty i dymać najlepsze laski na świecie. I co w tym złego?
Nie traktuję...po prostu chciałabym to wszystko zrozumiec...jak to działa, dlaczego tak sie dzieje a nie inaczej itp
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lelum polelum 2013-09-17 10:50
Cytuję Marek:
Bo Ty najczęściej czujesz się źle, jest Ci przykro, smutno, boisz się, jesteś niezdecydowana... ja to widzę wyraźnie, a Ty może tego nie widzisz, albo to ukrywasz. Ale rzuca się to w oczy natychmiast. Jest to typowa, kobieca manipulacja. W tej kwestii nigdy się nie pomyliłem.

Piepszysz Marek od rzeczy, wszędzie doszukując się drugiego dna i manipulacji.
Pojebało Was tu na tym forum?????, kobieta jest otwarta, wyraża siebie, a jeszcze zanim ją poznasz opiniujesz bazując na swoje własnej (podkreślam) przeszłości. I w tym momencie stajesz się hipokrytą, pisząc o wolności od ego itd, a sam korzystasz pełną parą z własnego oprogramowania.
Człowieku!, jak można pisać tego typu felietony na ecoego samemu będąc pogrążonym w takim gównie?
Ty kurwa nie widzisz siebie? więc w takim wypadku po cholerę ta Twoja szeroko opisywana obserwacja siebie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-17 11:05
Nie chciałbym być niegrzeczny, bo pytasz Marka, ale ja pozwolę sobie zapytać Ciebie...Spotka łeś kiedyś kobietę, która nie gra z Tobą w nic? Ja tak. To moja matka ;-)

PS: Skoro nie chcesz tego zauważać to nie musisz. Często ludziom żyjącym podświadomie się udaje w życiu, tak samo jak grającym w totolotka. Wybór jak zwykle należy do nas :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lelum polelum 2013-09-17 11:18
Cytuję Rysiek:
Nie chciałbym być niegrzeczny, bo pytasz Marka, ale ja pozwolę sobie zapytać Ciebie...Spotkałeś kiedyś kobietę, która nie gra z Tobą w nic? Ja tak. To moja matka ;-)

PS: Skoro nie chcesz tego zauważać to nie musisz. Często ludziom żyjącym podświadomie się udaje w życiu, tak samo jak grającym w totolotka. Wybór jak zwykle należy do nas :-)

To zdefiniuj mi proszę co w Twoim przypadku oznacza świadome życie?:>
Spotkałeś 2-3 kobiety w życiu, przeczytałeś kilka felietonów i od teraz wszędzie wietrzysz spisek?;d
Jezus, ale te kobiety są niepoprawne emocjonalnie co;d, jeszcze jak się stawia siebie w pozycji wyroczni co jest poprawne a co nie to już całkiem pod górkę nie?;p
Pozwól że też zadam Ci z trzy pytania;d, czy cokolwiek co zrobiłaby kobieta względem Ciebie uznałbyś za prawdziwe?
Skoro w relacjach damsko-męskich opierasz się wyłącznie na zimnej kalkulacji, uczucia gdzie nosisz?, w torbie podróżnej?
W miarę "świadomego rozwoju" stałeś się innym rodzajem robota?:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-09-17 11:21
Cytat:
Piepszysz Marek od rzeczy
Po pierwsze:
PIEPRZYSZ nie pieprszysz

Po drugie:
Ja również nie wierzę w "otwartość i wyrażanie siebie" u kobiety. Mówię to na podstawie moich własnych doświadczeń.
W gówno to się właśnie pogrążyłem dzięki takiej naiwnej wierze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek 2013-09-17 11:39
@Lelum
Spotkałem dużo więcej kobiet w życiu niż dwie, trzy ;-) i nie roszczę sobie żadnego prawa do bycia wyrocznią LOL. Sypię perły przed Wasze rumiane oblicza (należność za cytat prześlę Markowi do mBanku) a co Wy z tą wiedzą zrobicie to Wasza sprawa :-)

1)Kobiety potrafią bardzo dużo robić prawdziwie i z uczuciem ale robią to jako skutek pewnych zdarzeń. Innymi słowy, jeżeli odpowiednio pokierujesz relacją, to taka pani będzie Ci jadła z ręki. Niestety, większość z nas to też kanalie i wówczas zamiast świadomie korzystać z faktu, że mamy taki mały promyczek w pobliżu zaczynamy szukać guza. To też efekt działania podświadomości.
2)Uczucia mam, potrafię kochać, potrafię się rzucić w wir relacji z kobietą ale mam poustawiane flagi, które mówią mi - uwaga - coś się zmieniło! Uwaga - coś tu nie gra! Wolę żyć świadomie niż nieświadomie. Większość z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, że na przykład relacja z kobietą dobiega końca - wszak ona mówi przecież, że kocha! ;-) Trzeba być uważnym obserwatorem i dążyć w relacji do wkładu z obu stron 50/50.
3)Nie jestem robotem, bo życie to nie tylko kobiety i ich obsługa ;-) Czytaj Marka, świat jest piękny i pełen rzeczy, które mogą zachwycić dużo bardziej niż spuszczenie się na nawet najlepiej uformowane cycki. Owszem ciepło, zrozumienie wsparte szczyptą dobrego seksu zawsze będzie w cenie, ale nie może stanowić sensu życia. Cieszmy się drobiazgami, uśmiechajmy (ćwiczyć przed lustrem) a świat sam da nam to co nam się należy :-)

@Jajacek
Kobietę można otworzyć i chwilami ;-) być jej tak pewnym, że nawet wpuszczona w stado wypakowanych murzynów z fiutami do kolana grzecznie powie przepraszam i wyjdzie ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # czarownica 2013-09-17 12:54
Nie ma relacji prostych,łatwyc h.Wszyscy zauważamy ,że cechy płci są często konstruowane na zasadzie kontrastu:kobie ce-męskie.Wynik a to z uwarunkowania kulturowego lub presji społecznej,stwo rzonego zespołu cech i zachowań,ról płciowych przypisywanych kobetom imęzczyznom.Za tym idą oczekiwania ,wysuwane pod adresem jednostki,kszta ltując ją w określony ,pożądany przez dane zbiorowości,spo sób.Przykład:pł eć biologiczna+płe ć kulturowa+społe czna(kobieta musi wyjść za mąż,urodzić,wyc hować)Wszelkie modyfikacje w postaci np.:kariery zawodowowej postrzegane są w różnych kulturach ,w różny sposób.Jedne wykluczają taką możliwość,inne nie i sankcjonują przemoc wobec kobiet,a jeszcze inne kreują mężczyzn tylko na macho.Przykładó w można podawać bez liku,ale chodzi bardziej o zrozumienie różnicy pomiędzy płcią biologiczną,któ rą determinują geny,a kulturową ,którą nabywamy,wchodz ąc w inereakcje i innymi osobami i właśnie kulturami.I tu bardzo ładnie napisałeś o własnych obserwacjach z płcią przeciwną,wynik ających , zdaje się ,z doświadczenia i dojrzałego(już) podejścia do związku. " Trzeba być uważnym obserwatorem i dążyć w relacji do wkładu z obu stron 50/50."
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-17 17:45
Jak kobieta nabiera cech męskich zaprzecza swej naturze, staje się nie tylko babochłopem, często wtedy wręcz ma diabła pod skórą.
I zawzięcie broni tego stanu jako racjonalnie wykalkulowanego , wyrachowanego, należnego jej, bo lepsza i cwańsza, bo wbrew Bogu samca chce uczynić poddanym sobie, bo choćby jest po kulturoznawstwi e.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 18:03
Jarają mnie chłopczyce...

Znam jedną dziewczynę...ma to co mnie kręci najbardziej...n iska, nieco ciałka tu i ówdzie, małe dłonie, słodkie spojrzenie "małego kociaka", pewna siebie, zdecydowana, nie boi się, jeździ jak szatan...nie maluje się, ubiera się w spodnie i bluzy...pełna życia, optymizmu, roztacza aurę szczęścia...

Och...gdybym tylko mógł sobie pozwolić...

Kobiety... :sigh:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Lelum polelum 2013-09-17 14:42
2)Uczucia mam, potrafię kochać, potrafię się rzucić w wir relacji z kobietą ale mam poustawiane flagi, które mówią mi - uwaga - coś się zmieniło! Uwaga - coś tu nie gra! Wolę żyć świadomie niż nieświadomie. Większość z nas nawet nie zdaje sobie sprawy, że na przykład relacja z kobietą dobiega końca - wszak ona mówi przecież, że kocha! ;-) Trzeba być uważnym obserwatorem i dążyć w relacji do wkładu z obu stron 50/50.
3)Nie jestem robotem, bo życie to nie tylko kobiety i ich obsługa ;-) Czytaj Marka, świat jest piękny i pełen rzeczy, które mogą zachwycić dużo bardziej niż spuszczenie się na nawet najlepiej uformowane cycki. Owszem ciepło, zrozumienie wsparte szczyptą dobrego seksu zawsze będzie w cenie, ale nie może stanowić sensu życia. Cieszmy się drobiazgami, uśmiechajmy (ćwiczyć przed lustrem) a świat sam da nam to co nam się należy :-)
No Rysiek, fajny komcio, pobrzmiewasz jak człowiek wreszcie niemalże;d, gdyż biorąc pod uwagę Twoje poprzednie wypowiedzi postronny obserwator mógłby zbudować na Twoim przykładzie profil nienawistnika kobiecego:>
Serio, to nie jest prowokacja!, ale przyjrzyjcie się Waszym komentarzom pod szeregiem artów od dłuższego czasu, wynika z nich "pies do jeża", man vs woman, przy czym wybija się przedmiotowe traktowanie kobiety jako podgatunku. Otóż w moich oczach nie jest takowym i nigdy nie będzie, a przez Was zwyczajnie przebija się zamknięcie się na nowe relacje poprzez pryzmat przeszłych doświadczeń.
Innymi słowy - uczucia w torbie, czysta mechanika w poznaniu, gówno a nie życie;d
Hej sorki uciąłem odpowiedź z cytatem;d, za długo wyszło;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-17 13:03
Cytuję Jajacek:
Cytat:
Piepszysz Marek od rzeczy


Po pierwsze:
PIEPRZYSZ nie pieprszysz

Po drugie:
Ja również nie wierzę w "otwartość i wyrażanie siebie" u kobiety. Mówię to na podstawie moich własnych doświadczeń.
W gówno to się właśnie pogrążyłem dzięki takiej naiwnej wierze.
Właśnie, brak wiedzy o manipulacji i PRAWDZIWYCH ludzkich celach, skutkuje cierpieniem. Jednak zaśpiewaj Jacku radośnie, bo życie przed Tobą, a także wiele radości. Byleś się uczył, poznawał siebie - a znajdziesz szczęście nawet w sraczu, że się tak filozoficznie wyrażę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-09-17 15:43
Byle nie "zakochać się" od pierwszego włożenia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Lelum polelum 2013-09-17 14:25
Cytuję Jajacek:
Cytat:
Piepszysz Marek od rzeczy


Po pierwsze:
PIEPRZYSZ nie pieprszysz

Po drugie:
Ja również nie wierzę w "otwartość i wyrażanie siebie" u kobiety. Mówię to na podstawie moich własnych doświadczeń.
W gówno to się właśnie pogrążyłem dzięki takiej naiwnej wierze.
Ja to jacek człowiek daty występów publicznych profesora Miodka, świadomy ortografów;d, ale mimo wszystko dzięki za zwrócenie uwagi;dddd
Odnośnie dalszej uff treści a nie formie wypowiedzi;d, skoro nie wierzysz w czyjeś po prostu bycie sobą, sam sobie także zaprzeczasz.
W Twoich oczach wszyscy, w szczególności kobiety lecą programowo, a Ty to "widzisz", znaczy że albo jesteś ostatnim sprawiedliwym, albo nie dostrzegasz tego u siebie:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-17 13:00
Cytuję Lelum polelum:
Cytuję Marek:
Bo Ty najczęściej czujesz się źle, jest Ci przykro, smutno, boisz się, jesteś niezdecydowana... ja to widzę wyraźnie, a Ty może tego nie widzisz, albo to ukrywasz. Ale rzuca się to w oczy natychmiast. Jest to typowa, kobieca manipulacja. W tej kwestii nigdy się nie pomyliłem.

Piepszysz Marek od rzeczy, wszędzie doszukując się drugiego dna i manipulacji.
Pojebało Was tu na tym forum?????, kobieta jest otwarta, wyraża siebie, a jeszcze zanim ją poznasz opiniujesz bazując na swoje własnej (podkreślam) przeszłości. I w tym momencie stajesz się hipokrytą, pisząc o wolności od ego itd, a sam korzystasz pełną parą z własnego oprogramowania.
Człowieku!, jak można pisać tego typu felietony na ecoego samemu będąc pogrążonym w takim gównie?
Ty kurwa nie widzisz siebie? więc w takim wypadku po cholerę ta Twoja szeroko opisywana obserwacja siebie?


Prosiłbym Lelum o przyjemniejszy w odbiorze język, ok? dzięki z góry. Wychodzę z założenia, że właśnie obserwacja siebie i swoich gier, manipulacji - jest najbardziej ucząca. Każdy ma kilka poziomów komunikacji. Na pierwszym reagujesz agresywnie wobec mnie, pod tym kryje się coś - lęk, strach że się wyda iż nie masz uczciwych intencji, może mnie znasz i atakujesz wykorzystując sytuację - później są kolejne poziomy, gdzie grają Twoje uwarunkowane w dzieciństwie reakcje, nieświadome cele którymi zostałeś "zainfekowany". Niżej są znowu absolutnie nieświadome poziomy, mające duży wpływ na Twoje decyzje, sympatie i antypatie. Nie ma drugiego dna, tylko jest ich z kilkanaście.

Manipulacja to wszystko co istnieje w społeczeństwie - stąd umiłowanie obserwacji i medytacji. Tam już fałszu jest znacznie mniej. Polecam serdecznie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Grzesiek 2013-09-17 21:50
On pisze, że wymieniali wcześniej emiale, z tego wnioskuję ze trochę ją poznał.

W związku z tym to nie on jest osobą która 'piepszy'.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-09-17 13:24
Muszę się publicznie wypróżnić z mych myśli. Jestem w świetnym humorze - samochód przestał gasnąć, jakim cudem? testowałem go teraz i ani razu nie zgasł. Stronę naprawię, już dwóch kolegów zaoferowało pomocną dłoń - byłem u taty, przyjąłem przesyłkę której tata mógłby nie odebrać, mama nad morzem szczęśliwie dojechała, brzuch super, zaliczyłem daleką bibliotekę - zero bólu, paniki.

Cuda, po prostu cuda. No nic, cieszę się chwilą. Siedzę w domu, wykupiłem abonament na filmy - szybkie łącze jest, I5 jest? oczywiście. 24 cale monitor jest? jasne! śledzie? jawohl! slodycze, alkohole? popitka, zagryzka? oczywista oczywistość że jest. Fajne książki, pornosy, nawet kilka stówek jest... żyję...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Krzysiek ZST 2013-09-17 13:54
Świetnie ! "Kim jesteś ? Kim jesteś ? Jesteś zwycięzcą !"

A ja wyszedłem z psem na psacer, wystawiłem uśmiechniętą, opaloną twarz do wczesnojesienne go Słońca, wypiąłem pierś do przodu i nie przestawałem się uśmiechać. Miny młodych, zawiedzionych życiem mamusiek pchających wózki - bezcenne !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-17 14:16
Cytuję Krzysiek ZST:
Świetnie ! "Kim jesteś ? Kim jesteś ? Jesteś zwycięzcą !"

A ja wyszedłem z psem na psacer, wystawiłem uśmiechniętą, opaloną twarz do wczesnojesiennego Słońca, wypiąłem pierś do przodu i nie przestawałem się uśmiechać. Miny młodych, zawiedzionych życiem mamusiek pchających wózki - bezcenne !


Jestem zwycięzcą! jestem zwycięzcą! :)) idę po snickersy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 17:28
Snickersy :)

Ale ostatnio ta na tapecie jest chałwa 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Lelum polelum 2013-09-17 15:35
Cytuję Marek:
Muszę się publicznie wypróżnić z mych myśli. Jestem w świetnym humorze - samochód przestał gasnąć, jakim cudem? testowałem go teraz i ani razu nie zgasł. Stronę naprawię, już dwóch kolegów zaoferowało pomocną dłoń - byłem u taty, przyjąłem przesyłkę której tata mógłby nie odebrać, mama nad morzem szczęśliwie dojechała, brzuch super, zaliczyłem daleką bibliotekę - zero bólu, paniki.

Cuda, po prostu cuda. No nic, cieszę się chwilą. Siedzę w domu, wykupiłem abonament na filmy - szybkie łącze jest, I5 jest? oczywiście. 24 cale monitor jest? jasne! śledzie? jawohl! slodycze, alkohole? popitka, zagryzka? oczywista oczywistość że jest. Fajne książki, pornosy, nawet kilka stówek jest... żyję...

No stary!, wychodziło by na to że jednak Twoja zgryzota wpływa na otoczenie co;d
Dajmy na to funkcjonowanie samochodu czy samopoczucie psa hehehe
A wystarczy zmienić nastawienie wewnętrzne i przeszłe programy pryskają, stąd się wzięła moja retoryka:>, lubię Cię, ale jesteś w huj gnuśny poglądowo momentami;d
Z pewnością masz kompletnie spierdolony wizerunek kobiet;d, przy takich wymaganiach i "zasadach" trudno będzie znaleźć kogoś na loda, a co dopiero na długoterminową relację;d
Jezus, 24 cale?????, miałem przez tydzień 23 eizo od kumpla, odjazd!, i te kąty!, lewo/ prawo czy na wprost siedząc, wszystko wyraźnie, miłość od pierwszego wejrzenia hehehe, zupełnie jak po pierwszej przejarzdrzce (jacek, dobrze napisane?;d) lexus is200 z rocznika około 2004;d, fuck to się czuję, to się wie!, od pierwszego wrażenia;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-17 16:31
Cytuję Marek:
Muszę się publicznie wypróżnić z mych myśli. Jestem w świetnym humorze - samochód przestał gasnąć, jakim cudem? testowałem go teraz i ani razu nie zgasł. Stronę naprawię, już dwóch kolegów zaoferowało pomocną dłoń - byłem u taty, przyjąłem przesyłkę której tata mógłby nie odebrać, mama nad morzem szczęśliwie dojechała, brzuch super, zaliczyłem daleką bibliotekę - zero bólu, paniki.

Cuda, po prostu cuda. No nic, cieszę się chwilą. Siedzę w domu, wykupiłem abonament na filmy - szybkie łącze jest, I5 jest? oczywiście. 24 cale monitor jest? jasne! śledzie? jawohl! slodycze, alkohole? popitka, zagryzka? oczywista oczywistość że jest. Fajne książki, pornosy, nawet kilka stówek jest... żyję...


No a kiedy spotkanie? Miało się odbyć w drugiej połowie września na Pomorzu. Jakieś konkrety już są? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-17 21:44
No i Marek mnie olał :sigh:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-17 21:48
Cytuję Vincent:
No i Marek mnie olał :sigh:


Przepraszam, nie zauważyłem komcia. Sam nie wiem, raz że muszę się tatą zaopiekować przez dwa tygodnie, a dwa że nie mam pieniędzy - trzy kia coś wariuje, niby ok, ale jak nagle walnie w trasie coś?

Może za dwa tygodnie. Pisał mi kolega wczoraj że będzie właśnie wtedy, a prowadzi ten hotelik www.szklanyzamek.pl/ i można by było zrobić tam spotkanie - coaching wódczano seksualny, bo inny mnie nie interesuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-09-17 21:51
Ok, w takim razie za jakiś tydzień powtórzę swoje pytanie tutaj na blogu albo też na forum. Puck mi pasuje, bo nie jest aż tak daleko ode mnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-17 22:33
Fajne miejsce, podoba mi się, ale dla mnie to kawał drogi, jednak nie dam rady teraz jechać nad morze, poza tym ja na weekendach nie mogę, ewentualnie w tygodniu, słuchajcie a może spotkajmy się w stolicy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 17:27
No to szafa gra :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-17 17:54
Cytat:
brzuch super, zaliczyłem daleką bibliotekę - zero bólu, paniki.

Cuda, po prostu cuda. No nic, cieszę się chwilą.
A nie mówiłem Mistrzu ?
Tylko teraz pamiętaj żeby regularnie łykać autoimmunologic zną szczepionkę.
Rozumiem że zatoki też OK a oprócz tego kiszki uleczone !

No popatrz ! a loverman miał tyle zabawy i sceptycyzmu odnośnie mojej kuracji...
:D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # toni 2013-09-17 18:12
I kto tu jest lepszym znachorem ?
Kręgosłup mi nawalał, łykałem tabletki przeciwbólowe i niewiele pomagało.
Raz przed zaśnięciem przyłożyłem dłonie do nogi i głowy wyobrażając sobie przepływające ciepło i ... ból zniknął.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 vel Sylwia 2013-09-17 14:36
A ja zaraz wychodze z pracy:))i juz się ciesze na poznanie dalszych losów księżniczki (rycerza natchnionego)-" Achajki" :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-17 18:01
komć za komciem w godzinach pracy, tak niektórzy pracują...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # toni 2013-09-17 18:31
"„Achaja” mogłaby być pozycją dobrą, wystarczyłoby pozbyć się z niej momentów głupich, śmiesznych, napisanych niesprawnie, z przesadną manierą, błędami albo niedoskonałości ami fabularnymi. Tyle że wówczas dostalibyśmy połowę obecnej zawartości.

Muszę przyznać, że to prawdopodobnie najbardziej nierówna książka, nad którą przyszło mi się zastanawiać. Z jednej strony błędy rodzaju wszelakiego, z drugiej zaś wciągająca akcja, od której ciężko się oderwać. Z jednej odtwarzany w kółko schemat „dowalić księżniczce, dać nadzieję, dowalić księżniczce…”, z drugiej: momenty niegłupie i zapadające w pamięć – czyli właściwie te, w których nie występuje główna bohaterka".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # toni 2013-09-17 18:32
Kolejna kwestia to styl autora. Początkowo irytuje, później już tylko nuży. Nie jeden raz całkiem serio łamałam sobie głowę, czy z tych wszystkich wykrzykników i dodatkowych samogłosek udałoby się zbudować metropolię. A pewnie by się udało. Naprawdę rozumiem podkreślenie, ale kiedy podkreślenia zajmują jedną trzecią dialogów, tym samym zmieniają odrobinę swoją funkcję. Podobnie ma się sprawa z wulgaryzmami. To, co ma za zadanie wzmacniać wypowiedź, w tej książce oznacza przecinek. Oczywiście wykreowany świat jest brudny, zepsuty i zdeprawowany, język jego mieszkańców nie powinien odbiegać od zamysłu, mimo to niekoniecznie trzeba przenosić się od razu na rodzime blokowisko. Odrobina wyśrodkowania zdecydowanie by się przydała.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # toni 2013-09-17 18:33
Dalej: Achaja. Od początku (i do końca) próbowałam zapałać do niej sympatią. Próżne nadzieje. Swoją drogą nie tylko do niej, żadna z postaci kobiecych nie jest umiejętnie zarysowana. Dostajemy same rozkapryszone idiotki, ofiary losu, głupie i niewiele potrafiące. Często też autor zupełnie nie zaprząta sobie głowy tworzeniem osobowości. Z mężczyznami sprawa ma się inaczej, co tym bardziej uwidacznia różnicę. Tak jakby Ziemiański nie potrafił opisać tego kuriozalnego tworu jakim jest kobieta… (Ponieważ szowinizmu zarzucać nie będę, prawdopodobnie nie o to tutaj chodzi). Czytam półstronicowy wywód o tym, jak sterczące sutki bolą coraz bardziej – czego winą ubiór – i zachodzę w głowę, czy to nie do końca udany żart, czy autor naprawdę tak to sobie wyobraża. Przy dalszej lekturze rozumiem już nieco więcej: Ziemiański wykorzystuje każdą okazję, by rozpisywać się na temat kobiecych części intymnych. A dziwnym zbiegiem okoliczności okazji tych nie brakuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-17 21:14
Cytuję toni:
Dalej: Achaja. Od początku (i do końca) próbowałam zapałać do niej sympatią. Próżne nadzieje. Swoją drogą nie tylko do niej, żadna z postaci kobiecych nie jest umiejętnie zarysowana. Dostajemy same rozkapryszone idiotki, ofiary losu, głupie i niewiele potrafiące. Często też autor zupełnie nie zaprząta sobie głowy tworzeniem osobowości. Z mężczyznami sprawa ma się inaczej, co tym bardziej uwidacznia różnicę. Tak jakby Ziemiański nie potrafił opisać tego kuriozalnego tworu jakim jest kobieta… (Ponieważ szowinizmu zarzucać nie będę, prawdopodobnie nie o to tutaj chodzi). Czytam półstronicowy wywód o tym, jak sterczące sutki bolą coraz bardziej – czego winą ubiór – i zachodzę w głowę, czy to nie do końca udany żart, czy autor naprawdę tak to sobie wyobraża. Przy dalszej lekturze rozumiem już nieco więcej: Ziemiański wykorzystuje każdą okazję, by rozpisywać się na temat kobiecych części intymnych. A dziwnym zbiegiem okoliczności okazji tych nie brakuje.


Chyba nie zdaje sobie sprawy, co to jest napisać taką książkę... moim zdaniem jest absolutnie zajebista.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-09-17 21:28
Nie czytałem, nie wiem, zacytowałem tylko fragment komcia z netu, a tu widzę święte oburzenie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 17:38
Nic tak nie robić z mózgu sieczki jak fakt że jesteś sam na sam z piękną panią i właśnie odkryłeś że nie ma majtek 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # toni 2013-09-17 18:16
Czy to musi być tak schematyczne i ubezwłasnowolni ające ?
Wtenczas należy wyjść bez przeproszenia bo bez wątpienia jest się obiektem cynicznej manipulacji.
Należy potraktować "piękna panią" jak stado murzynów które chce zrobić z ciebie cwela.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 18:56
Liczy się kontekst. Gdybym dodał że jestem sam na sam ze swoją partnerką, w mieszkanku, jest wieczór, tulimy się do siebie, dotykamy...wted y odkrywam że pod kiecką nie ma majtek...

Ależ mnie to odkrycie za każdym razem radowało haha :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # toni 2013-09-17 19:26
ha ha bo partnerka co dopiero wróciła z pracy...bez majtek, a jej uda pokrywa jakaś tajemnicza lepka substancja...
ale co mi tam, ważne że się tuli słodki kociak o męskich zachowaniach...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 20:14
Śmiesznie się z Tobą pisze toni :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Krzysiek ZST 2013-09-17 20:28
Tzw. Polska walcząca ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-17 20:29
Lecz historia ta na tym się nie kończy, wbrew złym istotom ciągle dającym minusy.

... Marcin czule pogładził dłonią nagie udo Zuzy, bezczelnie kierował swoje ruchliwe palce w kierunku biało różowych majteczek, które onegdaj jej kupił.
Wtem jego palce wyczuły dziwna lepką substancję, Marcin zadziwiony wyjął dłoń spod kiecki i podniósł dłoń do góry w kierunku światła. Białawe na wpół przeźroczyste gluty niejasno coś mu przypomniały, powąchał je, chmmm, ten zapach, skądże do licha on go zna...
Nic to, słodki kociak wygiął plecy w łuk i słodko zamrrrrruuczałłłłłłłł.
Więc dalej, w szalonym amoku, rzucił się w kierunku majteczek, ale tu znów pełne zaskoczenie, bo majtek nie było na pupie wybranki !
I tu dał się słyszeć z przepastnej gardzieli Marcina odgłos małego Głoda, tokującego w samczej rui.
I wydawało się że już nic nie zakłóci spokoju miłosnego gniazdka, gdy nagle...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # toni 2013-09-17 20:44
...przeraźliwy dźwięk dzwonka przerwał niedoszłe amory, ktoś dzwonił jak opętany, potem zaczął gwałtownie łomotać w drzwi.
Przestraszony nieco Marcin podszedł do drzwi i zapytał się - kttto tam ?
- To ja Mistrz, doleciało zza drzwi. Włąśnie jestem w Wawce, choć dla niektórych będę może za pół roku, byłem w kinie, no wiesz...
- A momenty były ? nieco niepewnie zapytał się Marcin.
Ach ta zdarta płyta, co za licho...
- Kurwa stary ! no nie rób sobie jajec tylko otwórz Mistrzuniowi.
Marcin więc rad, nie rad, drzwi otwiera a te gwałtownie odrzucają go niczym pchnięte przez stado oszalałych bizonów, jakaś wściekła czerń wlewa się do mieszkania, krzyki, wrzaski, flesze, i jedno w miarę zrozumiale słowo - niespodzianka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-17 20:52
Marcin zszokowany nie jest w stanie wydobyć z siebie jednego słowa, widzi roześmianego od ucha do ucha Mistrza w stanie mocno wskazującym i chordę równie wstawionych samców.
Ale co to, czy to sen ? Oczy Marcina robią się wielkie jak spodki, czy to możliwe ?!
Mistrz ma na szyi, przełożone przez głowę, biało różowe majtki Zuzyyyyyyyyyy !!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Krzysiek ZST 2013-09-17 21:38
Konkluzja tego taka, że Mistrz ma prawo pierworuchu ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-09-17 21:41
Cytuję Krzysiek ZST:
Konkluzja tego taka, że Mistrz ma prawo pierworuchu ;)


Daleko zajdziesz Krzysiu w mojej sek... yy organizacji :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Krzysiek ZST 2013-09-17 22:01
Jestem tylko zwykłym grajkiem ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-17 21:16
Cytuję Marcin_Rembertów:
Liczy się kontekst. Gdybym dodał że jestem sam na sam ze swoją partnerką, w mieszkanku, jest wieczór, tulimy się do siebie, dotykamy...wtedy odkrywam że pod kiecką nie ma majtek...

Ależ mnie to odkrycie za każdym razem radowało haha :lol:



Dla mnie rozbieranie daje największą ekscytację, później tylko rzeźnia...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 21:22
Jasne że jest super :)

Ja w ogóle uwielbiam zwiedzać ciało kobiety :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-09-17 21:42
Cytuję Marcin_Rembertów:
Jasne że jest super :)

Ja w ogóle uwielbiam zwiedzać ciało kobiety :lol:


Zwiedzać może niekoniecznie, w końcu znane są to widoki już dość dobrze, ale te pierwsze chwile, niepewność czy nie odbierze tak smacznej kości z pyska.. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 20:55
Hahaha

Lubie takich typków co wszystko na jedną modłę biorą :lol:

Jesteś bardziej ograniczony niż mochery od Rydzyka...

Szkoda czasu na dyskusje z Tobą toni...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Krzysiek ZST 2013-09-17 20:57
Toni to kobita. Jak Toni Braxton :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-17 21:04
toni jest od antoniego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-17 21:03
To ty Marcin dajesz tyle minusów ?
Nie doceniłeś najwyraźniej tej historyjki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-17 21:06
Miej cywilną odwagę, podejmij pisarskie pióro i dokończ jakoś zgrabnie tak zaczętą historię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 21:02
toni to raczej grodzka :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-09-17 21:07
Teraz to mnie obraziłeś !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 21:13
Nie ma nic gorszego niż ciemniak prowadzący krucjatę i wszędzie widzący kurewstwo...

Dyskusja jest jałowa z kimś kto widzi wyłącznie swoją opinię i dorabia wąsy każdej postaci na napotkanych po drodze plakatach...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # toni 2013-09-17 21:18
no widzisz jak niewiele trzeba było by się dowiedzieć czego trzeba...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 21:19
Czy tak trudno dopuścić do siebie myśl że kobitka może być jednak porządna i wieczorne mizianie może być wyłącznie dla mnie, dla nas...

Podzieliłem się tylko fajnym uczuciem kiedy to ukochana przychodzi po kąpieli do Ciebie w luźnej kiecce a Ty z radością spostrzegasz że o majtkach zapomniała...

Popieram nauki Marka, zgadzam się z Nim...ale chciałbym byśmy zdrowo podchodzili do kobiet a nie paranoicznie...

Panie macierewicz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # toni 2013-09-17 21:26
To nie ten antoni...
Kto tu popada w paranoję ?
Ja podjąłem wątek i skrobnąłem historyjkę a ty waść obrażasz się i obrażasz innych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 21:51
toni, ja się nie obrażam tylko nie podoba mi się że już po raz enty wbijasz się ze swoją mocherową krucjatą.

Czy Ty umiesz w ogóle choć raz fajnie pomyśleć o Paniach?

Czy kurwa mam teraz się zastanawiać do końca życia czy moja kobieta brała wieczorem prysznic by zmyć spermę z siebie a potem na kanapę w kiecce bez majtek?

Albo w przyszłych sytuacjach, związkach?

Najpredzej takiego spiskowca wyrucha laska...

Męczy mnie już ta dyskusja...

Koniec tematu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-09-17 21:54
Czy ty nie możesz zrozumieć że nie pisałem o tobie i twojej pani ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-17 22:11
Ja to wiem. Mnie wnerwiasz ta swoja krucjatą.
Chorym widzeniem Świata.
Wszędzie na nie. Wszędzie widzisz gówno, pomyje, skurwienie i spermę.

Wszyscy fani Marka, jak i On sam, wiedzą co może w życiu złego Nas spotkać.

Wiem jacy bywają ludzie.

Marek uczy otwartości umysłu, bycia świadomym.

Ty bawisz się w macierewicza.

I tym mnie wkurwiasz.

Koniec. Dobranoc.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # toni 2013-09-17 21:10
Jak ja lubię te minusy, ludzie jesteście bez jaj i poczucia humoru... :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # toni 2013-09-17 21:16
Towarzystwo z minusami się rozruszało...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # toni 2013-09-17 21:17
No dalej, dalej, więcej minusów...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-17 21:24
Czytam książkę Sekielskiego "Sejf", i powiem wam że jestem zdziwiony - naprawdę dobra.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Uciekinierka 2013-09-17 23:15
Cytuję toni:
No dalej, dalej, więcej minusów...



PROŚCIE A BĘDZIE WAM DANE :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysiek ZST 2013-09-17 23:29
Oo, bliżej północy pojawiają się kobiety. Stęskniły się za prawdziwymi mężczyznami ? ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Uciekinierka 2013-09-17 23:48
Cytuję Krzysiek ZST:
Oo, bliżej północy pojawiają się kobiety. Stęskniły się za prawdziwymi mężczyznami ? ;)


Myślę,że bywają częściej niż przewidujesz:)

Z boku więcej widać...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-09-18 10:15
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-18 10:47
Cytat:
I to co rozpoznałem, nie spodobało mi się. Jesteś miła, ale prowadzisz grę której być może nie jesteś świadoma. I ja wiem co się pod tymi zapewnieniami o szczerości kryje - albo wydaje mi się że wiem.
Powiedz Marku a co takiego rozpoznałeś po kilku mailach? I co takiego kryje się pod zapewnieniami o mojej szczerości?
Powiedz mi bo z domysłów to tylko często nieporozumienia się tworzą:)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-20 11:56
Marku nie odpowiedziałeś...
I co mam sie teraz domyślać..czy nie czytałeś tego komcia czy po prostu mnie zignorowałeś?:) )))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-09-20 12:21
Sylwio gdybyś czytała starsze wpisy Miszczunia to wiedziałabyś że dla niego nie ma opcji dzieciatych rozwódek. Dla niego własne DNA w jego dziecku to totem.
Te zauroczenie nigdy nie miało jakichkolwiek perspektyw, otrzeźwiej i rozglądaj się w realu za partnerem jeśli ciągnie cię do związku lub szukasz oparcia.
Wszystkiego co dobre życzę. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-20 14:32
Cytuję toni:
Sylwio gdybyś czytała starsze wpisy Miszczunia to wiedziałabyś że dla niego nie ma opcji dzieciatych rozwódek. Dla niego własne DNA w jego dziecku to totem.
Te zauroczenie nigdy nie miało jakichkolwiek perspektyw, otrzeźwiej i rozglądaj się w realu za partnerem jeśli ciągnie cię do związku lub szukasz oparcia.
Wszystkiego co dobre życzę. :-)

hahaha dzięki Toni za tą uwagę, ale ja to wszystko wiem:)
Mnie nie ciągnie do związku...tu chodzi o coś innego..:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-20 15:33
OK :-) Bo już zacząłem się o Ciebie martwić ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestAnna 2018-11-14 06:56
I see you don't monetize your site, don't waste your traffic,
you can earn additional bucks every month. You can use the best adsense
alternative for any type of website (they approve all websites), for more details simply search in gooogle: boorfe's tips monetize your
website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd