Najnowsze felietony

poniedziałek, 02 wrzesień 2013 20:56

Wpierdol i jego następstwa

Napisał 
Gdy dostaniesz wpierdol od łobuza, powstaną dwa typy urazów. Pierwszy to uszkodzenia ciała; rozkwaszony nos, podbite oczy, jakiś guz na głowie, jeśliś urodzony pod złą gwiazdą - wybite zęby i koszmar bólowo - finansowy ich wstawiania. Umówmy się że przeciętne skutki cielesne wpierdolu mijają dość szybko. Ból znika, ciało się regeneruje, rany zabliźniają.

Ból może zrodzić mądrość

Drugi to uszkodzenia psychiki, ale zawsze pamiętaj, że uszkodzenia które Cię nie zabiją, mają moc wzmocnienia Cię, nasycenia mądrością. Tracisz ufność w stosunku do innych ludzi, zaczynasz się bać ludzi przypominających napastnika, przypomnienie sobie tej bezradności budzi okropne odczucia. To mija - ale ból i upokorzenie potrafią tkwić w mężczyźnie całe życie. Wiele razy to analizowałem, chociaż w życiu dostałem konkretny wpierdol tylko raz, w podstawówce. Później tylko incydentalnie, parę razy po mordzie, nic wielkiego w myśl mądrości "morda nie szklanka".  Co ciekawe, dostałem od słabszych osób którym bałem się po prostu oddać - ich było całe osiedle, a ja sam. Moi "koledzy" byli nimi tylko w czasie pokoju, ale nigdy w czasie wojny - a w razie oddania ja czy moi rodzice mielibyśmy przesrane. Teraz bym zatłukł nie bacząc na konsekwencje, ale wtedy za mało się bałem. Teraz już wiem że lepiej dostać w ryj, niż wiele lat się bać i kryć przed prymitywnymi ludźmi, których siła polega na posiadaniu starszego brata i kolegów. To się po prostu opłaca - dać w ryj i nawet przegrać, ale mieć szacunek, ponieważ hołota zna tylko jeden rodzaj szacunku, wymuszany pięścią bądź znajomościami.

Morda nie szklanka

Ano właśnie, morda nie szklanka... ale coś we mnie pękło, zbiło się, ewidentnie. Odpowiedź na pytanie co - wiele zmieni w Twoim życiu. Tym co Cię tak boli całe życie, a wiedz że miałem poufne rozmowy z wieloma facetami - znam temat - to poczucie ważności. Każdy z nas chce się liczyć, być zauważonym. Tak nas nauczono, że jeśli nikt Cię nie zauważa, nie akceptuje i nie klepie po plecach - to jest to złe, nieprzyjemne, cierpisz. Uczą nas tego gówna od dzieciaka po to, byśmy weszli w stado - nieważne jakie, religijne, grupę osiedlowych chuliganów czy szkolnych hipsterów. Grupa to grupa - rządzi się swoimi prawami. Nieważne co grupa mówi, twierdzi - grupa ludzi to organizm który zaczyna sam żyć. Grupa, jej idee i cele przejmują kontrolę nad Twoimi emocjami i decyzjami, a Twoje znaczenie maleje. Poczytaj  historie o tym, co ludzie robili będąc w grupie - nigdy by tego nie zrobili będąc samymi. Po prostu grupa narzuca swoją wolę jednostce. Później człowiek który zrobił straszną rzecz płacze, i mówi że nie wie dlaczego to zrobił - to wpływ grupy i jego niska samoocena to zrobiły. Czuł się małym, niskim człowieczkiem, więc chciał zdobyć szacunek będąc bardziej brutalnym, sadystycznym - to impulsy pragnień, bardzo szybkie - których konsekwencje trwają całe życie. Grupa daje siłę, np. moi prześladowcy czuli się wspaniale na mój widok, ale z tego co wiem - gdy poczuli się za silni i szukali zaczepki u siebie, grupa ich ukarała bardzo mocnym biciem. Grupa daje poczucie przewagi, ale musisz się dostosować - to zawsze jest poniżenie człowieka, zabranie mu czegoś naprawdę fajnego. Stąd właśnie naprawdę wielkie jednostki, były przez swoje ex grupy wyśmiewane i wyszydzane - to nie ludzie się śmieli, a grupa która przejęła ich emocje, myśli, przekonania. Grupa nigdy nie wybacza, albo jesteś z nią - albo przeciwko niej.


Np. w grupie naukowców, ktoś ma super pomysł. Z miejsca wyrasta ponad innych, zyskuje zaszczyty i sławę więc grupa przestaje mieć nad nim władzę - walczy więc z nim jak umie, szyderstwem, poniżaniem, oszczerstwem. W Polskiej nauce to nagminne.

Bądź średniakiem

W grupie musisz być średniakiem. Nie możesz być twórczy na swój użytek, wszystko co robisz ma służyć grupie - w innym wypadku grupa Cię odepchnie, niektóre pobiją (dresiarze) a są i takie które zarżną jak świniaka (mafia, struktury wywiadowcze itd.). Jednak większość grup nie stosuje przemocy fizycznej która jest słabością, tylko tę niewidzialną ale znacznie skuteczniejszą - psychiczną. Grupa (i manipulatorzy) doskonale wiedzą (najczęściej po sobie) że od małego jesteś tresowany jak pies Pawłowa - by na pochwałę reagować zadowoleniem, a na krytykę bólem i cierpieniem.

Ktoś kogo cenisz chwali Cię - zalewają Cię endorfiny, chce Ci się latać, czujesz się lekki a świat kolorowy. Ktoś kogo cenisz krytykuje Cię - a Ty chcesz zdechnąć gdzieś pod płotem. Tak Cię wytresowano, tak Cię uwarunkowano by móc Tobą kierować. I właśnie tym jesteś sterowany - pochwałą bądź krytyką. Ta metoda działa jedynie wtedy, kiedy czujesz się ważny, chcesz czuć się kimś. Idziesz po ulicy, i z czego jesteś dumny w sobie? ja zawsze byłem dumny ze swojej klaty. Czy to nie śmieszne? odczuwać zadowolenie, bo mam więcej mięsa na klatce piersiowej? czy to nie poniżające? każdy ma coś, czym się dowartościowuje. Jedni mają silne ręce, inni podobno groźne oczy, następni umieją się dobrze bić - a ktoś szybko biegać. Porównujemy się z innymi facetami, i zyskujemy poczucie ważności na jakiejś - najczęściej idiotycznej - podstawie.

Rak ludzkości

A teraz najważniejsze. Poczucie ważności to śmieci, gówno, rzygi - nic więcej. Jest Ci do niczego niepotrzebne. Ale tak Cię nauczono, że poczucie bycia waznym, gibanie się jak rezus na ulicy to coś fajnego. To nieprawda, to nie jest Twoja prawdziwa potrzeba. Wbito Ci ją do głowy tak samo, jak reklamami nakłoniono do kupowania szmelcu z Bangladeszu. Nie potrzebujesz tego w 99% przypadków, a szafy braci samców zapełniają klamoty których nie używają. Łyknęli reklamę, kupili - a teraz leży w szafie. Wiem po sobie...

Gdy obskoczysz wpierdol, Twoje poczucie ważności pikuje w dół. To właśnie ono Cię tak boli, że inny facet Ci to zrobił. Nie chodzi nawet o wpierdol, zawodnicy sztuk wali dostają - ale nie cierpią w ten sposób. Są przyzwyczajeni, to przeważnie sport, i tak prawdziwy sportowiec to traktuje. Gdy poturbujesz się w wypadku na rowerze, często znacznie mocniej niż w bójce - czujesz ten duchowy ból? nie, ponieważ Twoje poczucie ważności w ogóle, albo tylko lekko zostało trącone. Ktoś Ci spuścił łomot, a Ty czujesz jakby nastąpił koniec świata. Ważność domaga się odbudowania - chodzi o to, że byle śmieć zniszczył Twoje tak skrzętnie budowane poczucie ważności, które się rozsypało jak szklany zamek. Czytałem ostatnio na onecie o sprzedawcach w sklepach, którzy skarżyli się na chamowatość i buractwo klientów. Ich potrzeba ważności jest bardzo duża (tak zostali wytresowani) a świat im tego nie daje. To rodzi frustrację, a tę najlepiej wyładowuje się na pracownikach - którzy nie mogą odpowiedzieć chamstwem, czy dać po pysku. Ktoś kto szmaci pracownika, wyżywa się na nim, musi bezustannie przeżywać ciężkie chwile. Zalewają go emocje wściekłości, ponieważ bardzo silne pragnienie ważności nie zostaje zaspokojone. On sam czuje się niedoceniony - a więc szmatą, ponieważ świat dzieli na ważnych i mniej ważnych. Zrównuje więc tego kogo może z wyobrażeniem o sobie - szmacąc go. Jest szmatą, czuje się jak szmata i chce by inni także podzielali jego uczucia. Obrażający bardzo cierpi. Ofiara także, chociaż zupełnie niepotrzebnie. To jego problem, nie bierz tego do siebie. On cierpi i chciał się z tym podzielić - ale to gówno nadal w nim będzie. I w Tobie także, jeśli nie zrezygnujesz z ważności.

Grubsza ryba w stawie

Poczucie ważności to rzygi. Nigdy go nie zaspokoisz, bo gdzie w życiu nie dojdziesz, zawsze będzie grubsza ryba od Ciebie. A w trakcie dochodzenia do ważności - spotka Cię wiele tragedii, klęsk i rozpaczy. Zrezygnuj z tego gówna, a poczujesz jak Ci lekko, jak przyjemnie. Życie jest za krótkie i za cenne - by poświęcać je na takie absurdalne głupoty. Nie napinaj się, rozluźnij ten swój wydelikacony tyłeczek. Po prostu wyluzuj, za chwilę umrzesz i wszystko minie. Poświęć ten czas na coś, co jest fajne i wartościowe. Poznaj siebie, rozkoszuj się pięknem przyrody, nie daj ogarnąć skąpstwu i chciwości. Podziwiaj ten świat, gdyż jest naprawdę piękny, bierz z życia tylko piękno; resztę zostaw tym którzy gonią za papierkami i etykietkami. Nie jesteś nikomu nic winien, nie wchodź do grup, bo zabiorą Ci niewinność i siłę. Trenuj swoje ciało, miej swoje pieniądze, o nic się nie proś nikogo - byś nie byl nigdy zależny, od nikogo i niczego. Bądź Panem swojego świata, a nie niewolnikiem religii, państwa czy szalonych idei (to wszystko grupy rzekomo dobre, używające sympatycznych słów, a w istocie bardzo złe). Zasypiaj przy gwiazdach, ucałuj ziemię po której stąpasz, bo to ona daje Ci życie. Nie bajki, nie zabobony, nie kapłani których musisz utrzymywać, ale ziemia, ta ziemia - ukochana jak matka. Nie pożyczaj hajsu ludziom, choćby w najpiękniejszych słowach CIę opiewali, byś nie stał się dziadem i petentem. Idź za tym czego naprawdę pragniesz - a nie za tym co mówią Ci rodzice, dziadkowie, kapłani, autorytety i Twoja grupa. To Twoje życie, a nie ich. Nie złajdacz się, graj uczciwie. Wal z całej siły w mordę łobuza, i niech Twoja ręka nie zadrży; na brodę, żeby zasnął snem spokojnym, długim na tyle byś skrył duszę swą szlachetną przed organami ścigania. Dymaj i tul ślicznotki, bo takie jest prawo młodości, takie jest prawo życia, a jeśli dałeś mi Panie Boże pistolet, to nie po to by go głaskać tylko strzelać - co też czynię w ramach możliwości. Gdy przyjdzie wiek starszy, ukojony będziesz zajmował się tym, co przystoi Twemu wiekowi. Ale póki natura w Twych żyłach płonie, gaś ten ogień ciasnymi cipkami jak najczęściej.

Zrzuć chomąto

Chcę byś zrzucił chomąto cudzych przekonań, i zaczął żyć pięknie. Chcę byś porzucił brzydotę tego świata, przestał się nią zajmować - a poczuł piękno, twórczość, zachwyt światem. To jest nieśmiertelność, to jest prawdziwa siła, to jest moc. I owszem, będą straszyć - odrzuceniem, krytyką, piekłem, diabłami - muszą, bo jak wszyscy odejdą, z czego te autorytety będą wygodnie żyć? pierdol ich, po prostu ich pierdol, wszystkich po kolei. Masz prawo żyć jak chcesz, masz prawo zachwycać się pięknem, tworzyć - nie robisz tym nikomu nic złego, nie ranisz. Ale nie, oni się nie poddadzą. Bo baran ucieka ze stada, więc boją się że reszta zwieje; Panowie manipulatorzy, spokojnie! kilka ucieknie, reszta chętnie zostanie.

Mam pytanie. Na dniach dostanę ponad dwieście książek - wydawnictwo kończy ze mną umowę, więc to co się nie sprzedało wyślą mi. Co z tym zrobić, sprzedawać? użyć jako podpałkę, podcierać się tym? może jakieś konkursy robić wśród czytelników na książki z autografem?


-------


Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 23104 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:41
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+3 # Rysiek 2013-09-02 21:43
No cóż...od ponad 15 lat jestem korporacyjnym szczurem, wygryzłem wielu i mnie też gryziono. Sukcesy zawsze były, bo wynikały z maksymalnego parcia ale też dawały satysfakcję. Satysfakcja też jest elementem życia, prawdziwy wojownik a takim powinien być facet, nie boi się wyzwań, nie boi się grupy i nie boi się, że mu połamią kości! Najwyżej oberwie, pójdzie w kąt, popłacze a następnie...wst anie jak feniks z popiołów i pójdzie dalej. Cała mądrość życiowa polega na tym, żeby zachować równowagę w każdej dziedzinie życia i być 5 minut przed...szarym tłumem. Marek, masz jak zwykle wiele racji w tym co piszesz ale gdyby ludzie podchodzili na kompletnym luzie do życia to nie byłoby postępu! Historia świata to historia męskiego testosteronu, pragnienia walki, zdobywania i poznawania. Twoje wizje świata są przesycone schematem typowym dla warszawskich Szmulek. Ja to rozumiem, bo wychowałem się w podobnym środowisku, liznąłem pięści i sam ją stosowałem jako środek perswazji. Podobnie jak Ty krytykowałem idee prywatnych studiów, bo zwyczajnie nie było mnie na nie stać ani finansowo ani mentalnie. Tak! Do czasu aż nie skończyłem ;-) Później bardzo szanowana państwowa uczelnia...szło ciężko, ale udało się. Dziś jestem zabezpieczony materialnie do śmierci i daje mi to komfort na resztę życia. Zawsze tego chciałem i dlatego uważam, ze warto najpierw zadbać do zasoby a później o wnętrze. Jak kogoś stać to można to zrobić jednocześnie ale zarówno Ty jak i jesteśmy ze środowisk, które nie produkują raczej śmietanki tego świata. Dziś umiem docenić piękno tego świata, kocham Bieszczady, w których jestem kilka razy w roku, śpię w namiotach i schroniskach, piję piwo z różnymi ludźmi ale mam też... spokój ducha, bo wiem, że ani mi ani moim bliskim zasobów nie braknie. Cena była wysoka, upokorzenia, ból...było warto mimo wszystko! Jedna zasada! Nigdy się nie poddawaj! Nigdy!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # brzytwa 2013-09-03 00:15
T.Edison przeprowadził 2000tys.prób z żarkami o różnym składzie i mówił"...to nie były klęski,odkryłem 2000 tys.metod na to jak nie konstuuje się żarówki.Teraz szukam jednej metody która pozwoli ją zbudować."
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-03 08:29
Cytuję brzytwa:
T.Edison przeprowadził 2000tys.prób z żarkami o różnym składzie i mówił"...to nie były klęski,odkryłem 2000 tys.metod na to jak nie konstuuje się żarówki.Teraz szukam jednej metody która pozwoli ją zbudować."
:)


Z tym Edisonem jak czytałem, to był kawał huja. Np. okradał młodych wynalazców z ich tworów myślowych i zgarniał kase i sławę. Chyba też Teslę okradł z tego co pamiętam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-03 10:26
U edisona było zero racjonalnej myśli, tysiące prób oznaczają metodę prób i błędów bez jakiegokolwiek racjonalnego sita, ewidentny wpływ talmudu, pewnie kolejny wybraniec demona jahwe.
Z pewnością w końcu ukradł komuś pomysł w temacie włókna do żarówki, ten skurwiel kradł na okrągło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-09-03 11:42
Teslę oszukał. Edison był za tępy, by zrozumieć prąd przemienny (taki jak mamy obecnie w gniazdkach), dlatego w jego elektrowniach wytwarzany był prąd stały (jak w bateriach i akumulatorach). Wykorzystanie prądu w sieciach miejskich jest bardzo nieefektywne - duże straty i brak możliwości zastosowania transformatorów . Tesla obiecał, że przerobi mu elektrownie na prąd przemienny. Ustalił wynagrodzenie (relatywnie niskie, bo Tesla miał problemy z kasą). Tesla zadanie wykonał, a Edison mu pokazał wała.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Znów nieco polityki. 2013-09-05 07:30
Jedynym zarzutem dla Tesli (naszego "ziomala", sławianina) jest właśnie to, że poszedł ze swoimi pomysłami za ocean (gdzie go mogli tylko zrobić w chuja i nic więcej), zamiast zostać w Europie (może trzeba było zwrócić się do Rosji, tyle, że tam też żydki już prawie rządzili, szykowali się do rewolucji, likwidacji caratu).

www.dailymotion.com/video/x1470jf_no-trudno_news?search_algo=2
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Lelum polelum 2013-09-03 07:37
Rysiek - no ta, to wydaje się być rozsądną drogą życia, zabezpieczenie finansowe, pewien komfort świata materialnego poprzedzający erę wartości duchowych;>
hah bywa trudno rozwijać się "duchowo" kiedy bida piszczy hehe, powiedziałbym że duch też ma swoje standardy, są miejsca które chciałby zobaczyć, potrawy których chciałby skosztować, itd, itp - to wszystko to rozwój, wzrost.
Jednakże uff, Twoja droga to szczęśliwie nie jedyna droga, hej piszę to w przypadkach jakby komuś przytrafiło się małe oświeconko, w tzw. momencie w którym budzi się z ręką w nocniku hehehehe
ahah odwrotna strona zarządzania swoim życiem:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-8 # toni 2013-09-03 10:30
korposzczur mentalnie skurwiony i skundlony, chciwy demon, zakłamana szuja, złodziej co nakradł miliony, kreatura co zaprzedała duszę diabłu i zabezpieczyła finansowo siebie i swój pomiot, teraz śni o rozwoju duchowym ?!
Wolne żarty !
kurwa pozostanie zawsze kurwą
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-03 11:03
Weź nie przeginaj kolego!

Mąż mojej siostry pracuje w międzynarodowej korporacji.

Znam Go już kawałek czasu. Jego rodziców i starszego brata.

I jestem zadowolony że młodsza siostra ma takiego męża.

Mniejsza o kasę. Cieszy mnie to co sobą prezentuje, jako człowiek, mężczyzna.

Wiem jedno: złodziejską, zakłamaną kreaturą to On nie jest!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # toni 2013-09-03 14:18
Widzisz zyski siostry a nie widzisz ofiar korporacji, jej bogactwo zbudowano na krzywdzie, wyzysku, cierpieniach, kłamstwach, manipulacji.
Trzeba być wyjątkowym skurwielem by np. udając "przyjaciela" wciskać rodzinom znajomych "produkty" z "marżą" 2000%.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-03 16:32
Nie wiesz ośle tylko co to za korporacja.

Nie znasz człowieka o którym pisałem.

Trzeba być debilem aby wszystko wrzucać do jednego wora.

A potem zgrywać mądrale od moralności i zasad.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Jajacek 2013-09-03 16:42
Praca w korporacji ryje beret i co do tego nie ma dwóch zdań. Żeby przetrwać musisz być zły. Gdy pracujesz w banku musisz wciskać biednym ludziom wysoko oprocentowane pożyczki, sprzedawać karty babciom, które nie umieją ich obsłużyć. Będąc kierownikiem w Tesco musisz gnębić podwładnych, bo Twoi przełożeni będą gnębić Ciebie. Liczą się tylko wyniki. Targety itp. nowomowa ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marcin_Rembertów 2013-09-03 17:00
Akurat z tym co piszesz trudno mi się nie zgodzić.
Raz miałem historię z kartą kredytową której nie zamawiałem a okazało się że ją otrzymałem w raz z umową ze skanem mojego podpisu.
Prawdopodobnie ktoś chciał wycisnąć limit i chapnąć premię.
Wykorzystał moje dane z umowy kredytowej, zeskanował podpis i wysłał umowę na kartę. A potem telefon i wrzuty że nie chce aktywować tylko zwrócić.
Pojechałem do banku i wyjaśniłem sprawę. Szkoda że nie narobiłem smrodu, ale już nie chciałem się bujać dalej z tym.

Wracając do pracy w korporacji i słów toniego...

Po prostu to co wiem o pracy szwagra, o tym z jakim ludźmi ma do czynienia nijak ma się do kurew o których pisze toni.

I wkurwia mnie jak typek zacnego człowieka który nauką i uczciwą pracą ma na chleb nazywa kurwą.

Bujaj się toni ze swoją agresywną gadką.
Nie każdy ma pracę w której musi być szują żeby mieć pieniądze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-04 13:03
Czasem musisz być zły. W korporacji jest tak jak w życiu. Staraj się dawać kiedy możesz i ucinaj ręce kiedy musisz. Ja też żałuję, że tak to działa - szczerze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-04 16:59
I dlatego sam się osądzisz w swoim czasie za swój "racjonalizm".
Wierz mi, to NIEUCHRONNE.
A ja mam moralne prawo takich jak ty traktować jak najgorszego rodzaju zarazę, jak demony.
Oby ten mentalny wpierdol wyszedł ci na zdrowie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-09-04 17:01
Porozmawiaj z kimś kto przeżył śmierć kliniczną.
Posłuchaj naukowców którzy natrafili na mur.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2013-09-04 19:19
Litości kolego. Błagam, bo ja myślałem, że my tu poważnie rozmawiamy. Za dużo metafizyki a za mało realizmu. Też mam prawo Cię oceniać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Polonocentryzm.pl 2013-09-05 07:55
Tutaj akurat toni ma rację, tylko jest na etapie wkurwienia (to naturalne na początku, gdy się zrozumie, że psychopaci autentycznie rządzą światem), stąd bluzgi (natomiast trzeba być przyjebanym na obie półkule, aby nie odfiltrować właśnie tej treści, a ugrzęznąć na "brzydkiej" formie - co właśnie wszyscy świętojebliwie "oburzeni" tutaj zaprezentowali, to pokazuje na jakim poziomie rozwoju są jako istoty ludzkie, nie za wysoko niestety).

To bandyckie "robienie kariery" na styl zachodni (konkretnie talmudyczny) "ma krótkie nogi" (jak przysłowiowe kłamstwo, bo właśnie nim jest)!

Na szczęście ta pseudo-cywiliza cja się już sypie (większość z nas będzie jeszcze za swojego życia świadkiem tego upadku), bo jest zbudowana właśnie na cwaniactwie, kolesiostwie, bezczelnym kłamstwie, głupocie (brak kompetencji, wiedzy fachowej u "pociotków" na kierowniczych stanowiskach), agresji (modelowe przykłady, to USA + Izrael), wyzysku mas (urabianych z góry do tej roli przez proces indoktrynacji religijnej oraz systemowej w szkole). Dłużej się tak nie da.

Sprawa jest poważna na tyle, że dalsze trwanie przy tej koszernej strukturze (która tylko niszczy/eksploa tuje, nie daje prawdziwego rozwoju, postępu, tylko ułudę i zabawki - masz tu nowy model "srajfona" i się ciesz goju), zagraża całej ludzkości i ekosystemowi Ziemi.
Gdy syjoniści zostaną wyjebani w kosmos, będzie to na prawdę wielkie historyczne (w skali dziejów gatunku ludzkiego na tej biednej i smutnej planecie) wydarzenie.

8) Nie mogę się doczekać! :-)
Oczywiście stąd się bierze systemowe pierdolenie "o końcu świata" (TAK - ale ICH PEJSATEGO ŚWIATA). Sny o "wybraństwie" idą się właśnie jebać...
:lol:

Chińskie przysłowie: "obyś żył w ciekawych czasach", spełnia się (żyjemy w na prawdę "ciekawych" czasach).
Trzeba się edukować obywatele, aby w tym "chaosie" rozumieć CO się dzieje (że bandyci nie odpuszczą tak łatwo).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Polonocentryzm.pl 2013-09-05 08:17
Wojny, przemoc, okupacja, poza sferą czysto materialną (czego najniższym przejawem jest np. jawny atak wojskowy), przeniosła się w 20 oraz 21 Wieku również na poziomy wyższe (niedostrzegaln e tak od razu przez większość): poziomy umysłu, idei, może nawet ducha.

Trwa ostra, ideologiczna wojna o umysły/dusze.
Koszerny pasożyt urabia, modeluje (od dziecka), przekonuje, w końcu zmusza na 1000 i 1 sposobów swą ofiarę, aby jemu wiernie służyła i nie pomyślała nawet, że da się żyć inaczej)...

Pora dorosnąć rodacy, po ponad tysiącu lat oderwać Watykańskiego kleszcza i pejsatą pijawkę (która doszła aż do mózgu, więc uważacie ją za "nieodłączną" część siebie, na wydzielinach symbionta/pasoż yta budujecie swą "tożsamość").
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-05 08:18
Cytat:
natomiast trzeba być przyjebanym na obie półkule, aby nie odfiltrować właśnie tej treści, a ugrzęznąć na "brzydkiej" formie - co właśnie wszyscy świętojebliwie "oburzeni" tutaj zaprezentowali, to pokazuje na jakim poziomie rozwoju są jako istoty ludzkie, nie za wysoko niestety).
Ależ misiaczku ja doskonale zdaję sobie sprawę co się dzieje na Świecie.
W zasadzie to się zgadzam z tonim. Znam ten etap wkurwienia. Ni nowego. Ale i tak słabiutkie to wytłumaczenie.
Wkurwia mnie jak to wszystko wygląda tak jak i jego.
Lecz wrzucanie do jednego wora mi się nie podoba. Uważam to za oszołomstwo.
Naprawdę wiem czym zajmuje się szwagier w tej korporacji i ostatnim określeniem jakie powinno tu paść jest bycie kurwą i inne których użył. Tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-05 08:21
Co do dalszej Twojej wypowiedzi. W pełni podzielam.

Wcale się nie zdziwię jak to pierdolnie za Naszego życia.

Wielu moich rówieśników nie zobaczy emerytur.

Nie wiem czy czasem nie będzie trzeba stąd uciekać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Lelum polelum 2013-09-03 12:26
Cytuję toni:
korposzczur mentalnie skurwiony i skundlony, chciwy demon, zakłamana szuja, złodziej co nakradł miliony, kreatura co zaprzedała duszę diabłu i zabezpieczyła finansowo siebie i swój pomiot, teraz śni o rozwoju duchowym ?!
Wolne żarty !
kurwa pozostanie zawsze kurwą

wow, niezły hate bije z Twojej klawiatury hehe
bez jaj, koleś się ogarnął finansowo, teraz poszukuje czegoś więcej, dla mnie brzmi jak fajne życie, w harmonii pomiędzy jednym a drugim, a właściwie całością gdyż po huj rozdzielać?
Jego zycie jego sprawa w jaki sposób zarabiał/zarabi a i czy dalej go to kręci.
Po prostu powiedz to bez piepszenia, kole Cię w oko że w Bieszczadach pojawiasz się rzadziej;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marcin_Rembertów 2013-09-03 12:50
Cytat:
Po prostu powiedz to bez piepszenia, kole Cię w oko że w Bieszczadach pojawiasz się rzadziej;p
Hahahaha dokładnie 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # toni 2013-09-03 14:13
Skąd myśl że pisałem do niego ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-03 14:21
Może mi wytłumaczysz łaskawco co to znaczy ogarnąć się finansowo ?
Pracować czy żerować ?
Być uczciwym czy może jednak skorumpowanym, zakłamanym, psychopatycznym zdrajcą ?!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marcin_Rembertów 2013-09-03 14:33
Zdobyć kwalifikacje i umieć je wykorzystać na rzecz uczciwych zarobków.
Nikt tu nie promuje skurwysyństwa kolego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-09-03 16:23
Z bajkami to nie do mnie.
Ludzie z najwyższymi kwalifikacjami w tym szambie przeżartym korupcją i układami jeśli żyją to wegetują na zielonej trawce.
W korpo zostają same szczurze kreatury.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-09-03 16:27
Jakie kwalifikacje ?
Jeśli w korporacji nie zaprzedasz się diabłu układów, korupcji, mafii to kariery nie zrobisz.
Musisz wygryzać innych, do czego zresztą rysiek się przyznał, musisz załapać się na kierowniczy stołek i kombinować, tylko wtedy "ogarniesz się" finansowo i zaspokoisz głód demona udającego samicę ludzką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin_Rembertów 2013-09-03 16:34
Tu mam tylko jeden komentarz...

Pierdolisz jak potłuczony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-04 13:10
Nie do końca. Nigdy nie pozbyłem się człowieka jeżeli nie byłem pewien, że się nie nadaje. Jak były sytuacje typu dół, to się gościa dźwigało albo przenosiło na inne stanowisko. Jak ktoś prezentował postawę ja Ci chuju pokaże cwelu jebany, to się go literalnie wypierdalało z roboty. Do tej pory mam wyrzuty z tego powodu, bo nieraz widziałem co naprawdę stoi za taką postawą. Grupa ma jednak to do siebie, że można pewne rzeczy projektować, sterować do pewnego etapu. Są granice po przekroczeniu, których trzeba albo komuś uciąć ręce albo samemu podłożyć głowę pod topór. Ja ucinam czyjeś ręce w takiej sytuacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-03 22:59
Korporacja to gówno, ale nie każdy w niej oszukuje i dyma - są działy gdzie się zwyczajnie pracuje, np. księgowość, kadry, informatycy, co oni komu złego robią?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ronin 2013-09-04 08:27
Cytuję Marek:
Korporacja to gówno, ale nie każdy w niej oszukuje i dyma - są działy gdzie się zwyczajnie pracuje, np. księgowość, kadry, informatycy, co oni komu złego robią?


Jak to co? służą besti, demonom, diabłom itp., prawy jest biedakiem... ;-)
Nie mógłbym pracować w korpo, zawsze ciągnęło mnie do otwartej wolności, teraz wiem, że wyrzucając 90% lęków można swobodnie lecieć jak ptak... .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-04 17:08
:o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2013-09-04 13:07
Koszt wyjazdu w Bieszczady jest żaden. Jadę celowo stopem lub jak mam czas rowerem, śpię w namiotach lub schroniskach. Ludzie dają mi max 28 lat mimo, że mam 40. Dbam o siebie i zachowuję równowagę życiową w każdym niemal elemencie życia. Dlaczego? Bo mnie na to stać. Jest mi smutno z tego powodu czasami, ale nie ja wymyśliłem reguły rządzące tym światem i nie czuję się również na siłach by je zmienić. Jak ktoś chce się wysadzić w proteście przeciw czemuś tam, to też nie mam z tym problemu pod warunkiem, że nie dotknie to mnie ani moich bliskich.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-09-03 08:28
Myślę Rysiek że zabezpieczenie do śmierci, to ponury żart - nie ma czegoś takiego. Jedyne zabezpieczenie to umiejętność radowania się drobnostkami. Bo kasa jak kasa... bank upada, coś plajtuje, rewolucja, wojna. Co do zasad, to zawziętość nie zawsze jest dobra, zwłaszcza wtedy gdy obrany cel jest niewłaściwy. Bo jesli ktoś z zacięciem do pisania (jak ja) miałby oszukiwać ludzi i sprzedawać im gówno (jak ja to miałem robić) i nigdy się nie podda - to byłbym już w Tworkach, ponieważ Ty może się zaprzesz, ale układ nerwowy ma swój bezpiecznik i Cię wyłączy z gry.

Zasada jest taka - poznać prawdziwy cel, swoją pasję - i wtedy nie trzeba już o nic walczyć, bo cała praca daje satysfakcję. Ja tego w życiu nie miałem. Obrzydliwe prace za nędzne ochłapy, podkładający sobie świnie o te ochłapy pracownicy, ciągły, bezustanny stres i zapierdol. W życiu już nie pójdę w taki kierat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ronin 2013-09-04 08:30
Cytuję Marek:
Myślę Rysiek że zabezpieczenie do śmierci, to ponury żart - nie ma czegoś takiego. Jedyne zabezpieczenie to umiejętność radowania się drobnostkami. Bo kasa jak kasa... bank upada, coś plajtuje, rewolucja, wojna. Co do zasad, to zawziętość nie zawsze jest dobra, zwłaszcza wtedy gdy obrany cel jest niewłaściwy. Bo jesli ktoś z zacięciem do pisania (jak ja) miałby oszukiwać ludzi i sprzedawać im gówno (jak ja to miałem robić) i nigdy się nie podda - to byłbym już w Tworkach, ponieważ Ty może się zaprzesz, ale układ nerwowy ma swój bezpiecznik i Cię wyłączy z gry.

Zasada jest taka - poznać prawdziwy cel, swoją pasję - i wtedy nie trzeba już o nic walczyć, bo cała praca daje satysfakcję. Ja tego w życiu nie miałem. Obrzydliwe prace za nędzne ochłapy, podkładający sobie świnie o te ochłapy pracownicy, ciągły, bezustanny stres i zapierdol. W życiu już nie pójdę w taki kierat.


To piękne wzrastanie, też tak miałem.
A Rysiek z nas zakpił i cieszył się z emocjonalnych wpisów, które wywołał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # toni 2013-09-04 17:10
Cytat:
Obrzydliwe prace za nędzne ochłapy, podkładający sobie świnie o te ochłapy pracownicy, ciągły, bezustanny stres i zapierdol
Cytat:
To piękne wzrastanie, też tak miałem
Piękne wzrastanie ?! :o :o :o :o
Pierdolisz !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ronin 2013-09-04 22:56
Nie :-) widać potrzebowałem tego, by poznać siebie. A w Twoim wieku miałem podobnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kontras 2013-09-03 22:09
Zabezpieczenie do śmierci to fajna sprawa, tym bardziej, że śmierć może nastąpić w każdym momencie, ale czasem też tak mam - sumuje oszczędności, dziele na lata jakie zostały do statystycznej śmierci, myśląc ile mógłbym przeżyć bez pracy w korporacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # berbec 2013-09-04 09:37
Cytuję kontras:
Zabezpieczenie do śmierci to fajna sprawa, tym bardziej, że śmierć może nastąpić w każdym momencie, ale czasem też tak mam - sumuje oszczędności, dziele na lata jakie zostały do statystycznej śmierci, myśląc ile mógłbym przeżyć bez pracy w korporacji.


I obawiasz się cały czas, że stracisz te pieniądze. Dobre zabezpieczenie na życie to nie jest 6cio cyfrowy stan konta, ani ubezpieczenie na życie. Do pewnego stopnia jest nim własne mieszkanie.

Zabezpieczenie na życie to ciągła praca nad sprawnością fizyczną i zdrowiem, to zdolność uczenia się na błędach i szukania przyczyn porażek w sobie, a nie na zewnątrz, to umiejętności interpersonalne i komunikacyjne, umiejętność rozmowy z ludźmi, to dawanie wartości niematerialnych od siebie innym ludziom, to umiejętność odnalezienia się w nowej sytuacji.

Pieniądze na rachunku nie należą do ich właściciela, tylko do banku i państwa, bo to państwo decyduje czy właściciel może je wypłacić i czy można w ogóle nimi płacić. Tak naprawdę z wartości materialnych nasze jest to co zdołamy w danej chwili obronić, nic więcej. Złoto w szkatułce jest szansa obronić przed zbójami czy poborcą, ale bitów na serwerze zwanych stanem konta nie sposób obronić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-04 09:59
Lepiej bym tego nie ujął :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-04 13:16
Dokładnie. Ciągły rozwój. Niestety życie jest tak skonstruowane, że żeby się rozwijać trzeba ciągle inwestować. Inwestycje mają to do siebie, że wymagają zasobów. Mieszkanie? To jest inna płaszczyzna myślenia...to co próbuję przekazać też Markowi - jego wpisy są skarbnicą wiedzy ale byłyby jeszcze większą gdyby były pisane z perspektywy człowieka z podbudową teoretyczną plus życiową. Z punktu widzenia Szmulek i gościa walczącego z Ex o mieszkanie są jak najbardziej TOP i THE BEST. Warto się rozwijać, choćby po to, żeby zobaczyć iż teorie, które opisuje Marek dadzą się łatwo zaadaptować i w inne sfery życia. Choćby dla własnego doświadczenia. Namawiam Marek na studia :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-04 17:13
złoto w nadchodzących czasach ulegnie drastycznej dewaluacji, to powtórka z przeszłości, bardzo satysfakcjonują ca korwinistów, którzy marzą o powtórzeniu się geszeftów typu bochenek chleba za gorę złota.
Bo złotem się nie najesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kontras 2013-09-04 17:31
Słusznie prawisz, ale sensu - brzmienia mojego wpisu niestety nie zrozumiałeś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # berbec 2013-09-04 18:40
Cytuję kontras:
Słusznie prawisz, ale sensu - brzmienia mojego wpisu niestety nie zrozumiałeś.

Niewykluczone, że gdybym miał możliwość wczuć się bardziej w Twoją sytuację to zapewne złapałbym inny sens Twojej wypowiedzi. Nieporozumienia to częsta rzecz przy komunikacji pisemnej przez Internet.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2013-09-02 21:44
Za ile chcesz sprzedać te książki? (osobny post bo limit znaków się skończył).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-09-03 08:30
Cytuję Rysiek:
Za ile chcesz sprzedać te książki? (osobny post bo limit znaków się skończył).


Myślałem o cenie z księgarni, 30 - 35 złotych, ale może za autograf podbiję cenę. Bo jeśli każdy będzie go miał, nie będzie to za wiele warte.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-09-02 21:51
Czytałem jak w transie. W tle, na słuchawkach cicho leciało Sigur Ros- Heysátan, a ja całkowicie zatopiłem się w lekturze moim zdaniem najlepszego ostatnimi czasy felietonu.

Wielka mądrość świata, odrzucić- biorąc. Genialne i doskonałe w swej prostocie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 08:33
Cytuję Zbożowy:
Czytałem jak w transie. W tle, na słuchawkach cicho leciało Sigur Ros- Heysátan, a ja całkowicie zatopiłem się w lekturze moim zdaniem najlepszego ostatnimi czasy felietonu.

Wielka mądrość świata, odrzucić- biorąc. Genialne i doskonałe w swej prostocie.



Dziękuję, niestety mam wrażenie że piszę coraz gorzej. Ciągle nie jestem zadowolony - natomiast tekst który moim zdaniem jest przełomowy, nie ma wielu komci ani ochów - a powinien. To ten www.samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=129:mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-a-pieni%C4%85dze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-03 12:23
mnie najbardziej podoba sie tekst o uduchowieniu przez Ciebie jednej bogatej laski, to było na ecoego :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-09-03 18:55
Cytuję nowhereman vel Paweł:
mnie najbardziej podoba sie tekst o uduchowieniu przez Ciebie jednej bogatej laski, to było na ecoego :)

możesz podrzucić link. PROSZĘ
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nowhereman vel Paweł 2013-09-03 21:10
Cytuję jacek:
Cytuję nowhereman vel Paweł:
mnie najbardziej podoba sie tekst o uduchowieniu przez Ciebie jednej bogatej laski, to było na ecoego :)

możesz podrzucić link. PROSZĘ


mareczek28.blog.onet.pl/2007/08/02/randka-z-mistrzem-wyznanie-sabiny/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 23:01
O kurcze, sześć lat minęło od tamtego czasu, ależ ten czas szybko mija :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Zbożowy 2013-09-03 18:48
Cytuję Marek:

Dziękuję, niestety mam wrażenie że piszę coraz gorzej. Ciągle nie jestem zadowolony


A czy którykolwiek autor jest zadowolony w pełni ze swoich dzieł? Wątpię. A tekst wyszedł wyborny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 23:01
Przecież wiem że jestem dobry, droczę się tylko... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-03 19:07
Cytuję Marek:
Cytuję Zbożowy:
Czytałem jak w transie. W tle, na słuchawkach cicho leciało Sigur Ros- Heysátan, a ja całkowicie zatopiłem się w lekturze moim zdaniem najlepszego ostatnimi czasy felietonu.

Wielka mądrość świata, odrzucić- biorąc. Genialne i doskonałe w swej prostocie.



Dziękuję, niestety mam wrażenie że piszę coraz gorzej. Ciągle nie jestem zadowolony - natomiast tekst który moim zdaniem jest przełomowy, nie ma wielu komci ani ochów - a powinien. To ten www.samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=129:mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-a-pieni%C4%85dze

To tylko wrazenie Marku...uwazam ze jestes coraz lepszy:)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 23:07
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Marek:
Cytuję Zbożowy:
Czytałem jak w transie. W tle, na słuchawkach cicho leciało Sigur Ros- Heysátan, a ja całkowicie zatopiłem się w lekturze moim zdaniem najlepszego ostatnimi czasy felietonu.

Wielka mądrość świata, odrzucić- biorąc. Genialne i doskonałe w swej prostocie.



Dziękuję, niestety mam wrażenie że piszę coraz gorzej. Ciągle nie jestem zadowolony - natomiast tekst który moim zdaniem jest przełomowy, nie ma wielu komci ani ochów - a powinien. To ten www.samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=129:mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-a-pieni%C4%85dze

To tylko wrazenie Marku...uwazam ze jestes coraz lepszy:)))


Tak myślisz? :) no cóż, ambicje mam spore... a możliwości gówniane. Bardzo wesołe połączenie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 vel Sylwia 2013-09-04 12:06
Cytuję Marek:
Cytuję i30 vel Sylwia:
Cytuję Marek:
Cytuję Zbożowy:
Czytałem jak w transie. W tle, na słuchawkach cicho leciało Sigur Ros- Heysátan, a ja całkowicie zatopiłem się w lekturze moim zdaniem najlepszego ostatnimi czasy felietonu.

Wielka mądrość świata, odrzucić- biorąc. Genialne i doskonałe w swej prostocie.



Dziękuję, niestety mam wrażenie że piszę coraz gorzej. Ciągle nie jestem zadowolony - natomiast tekst który moim zdaniem jest przełomowy, nie ma wielu komci ani ochów - a powinien. To ten www.samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=129:mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-a-pieni%C4%85dze

To tylko wrazenie Marku...uwazam ze jestes coraz lepszy:)))


Tak myślisz? :) no cóż, ambicje mam spore... a możliwości gówniane. Bardzo wesołe połączenie :)

Hahaha a więc Radujmy się :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-03 12:12
Cytuję Zbożowy:
Czytałem jak w transie. W tle, na słuchawkach cicho leciało Sigur Ros- Heysátan, a ja całkowicie zatopiłem się w lekturze moim zdaniem najlepszego ostatnimi czasy felietonu.

Wielka mądrość świata, odrzucić- biorąc. Genialne i doskonałe w swej prostocie.


uwielbiam Sigur Ros, a tytuł Heysatan jest po prostu boski :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-09-03 18:53
Cytuję nowhereman vel Paweł:

uwielbiam Sigur Ros, a tytuł Heysatan jest po prostu boski :)


Słucham praktycznie każdego rodzaju muzyki, ale Sigur Ros jest niezwykle wyjątkowym zespołem. Czuję się naprawdę poruszony gdy ich słucham, jak gdyby ktoś napełniał mnie od środka energią, miłością i spokojem. Jeśli świat jest energią, to moja dusza całkiem często wibruje dokładnie w rytm ich muzyki ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-09-04 21:30
Cytuję Zbożowy:
Cytuję nowhereman vel Paweł:

uwielbiam Sigur Ros, a tytuł Heysatan jest po prostu boski :)


Słucham praktycznie każdego rodzaju muzyki, ale Sigur Ros jest niezwykle wyjątkowym zespołem. Czuję się naprawdę poruszony gdy ich słucham, jak gdyby ktoś napełniał mnie od środka energią, miłością i spokojem. Jeśli świat jest energią, to moja dusza całkiem często wibruje dokładnie w rytm ich muzyki ;-)


Byłem na ich koncercie, występowali przed Björk, wspaniały koncert i wspaniały kraj. Tęsknie za tamtym klimatem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-04 09:30
Heysatana nie znałem, bardzo fajny, ale i temu nic nie brakuje www.youtube.com/watch?v=W5eFEBd0GS8 niesamowite co oni robią. I zobaczcie na liczbę odwiedzin, nawet 300 tysięcy nie ma, a takie gówno jak Rihanna czy inne gwiazdki miliony - to jest dopiero zabawne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-09-04 18:23
Cytuję Marek:
Heysatana nie znałem, bardzo fajny, ale i temu nic nie brakuje www.youtube.com/watch?v=W5eFEBd0GS8 niesamowite co oni robią. I zobaczcie na liczbę odwiedzin, nawet 300 tysięcy nie ma, a takie gówno jak Rihanna czy inne gwiazdki miliony - to jest dopiero zabawne.


Mam wrażenie, że gdyby tego typu muzyka była bardziej promowana z pewnością znalazła by o wiele więcej słuchaczy. Wiemy przecież, że opłaca się promować przeciętność i nijakość. Nawet w muzyce, a zespoły jak ten określać mianem pedalstwa.

PS. Sigur Ros sprawdza się nie tylko przy czytaniu felietonów. Można naprawdę odlecieć... jeśli wiecie, co mam na myśli ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-04 18:36
wokalista zespołu jest gejem, ale muzyka jest genialna, z tego co wiem Sigur Ros jest dość popularne w Polsce za sprawą trójki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 vel Sylwia 2013-09-04 10:27
Cytuję nowhereman vel Paweł:
Cytuję Zbożowy:
Czytałem jak w transie. W tle, na słuchawkach cicho leciało Sigur Ros- Heysátan, a ja całkowicie zatopiłem się w lekturze moim zdaniem najlepszego ostatnimi czasy felietonu.

Wielka mądrość świata, odrzucić- biorąc. Genialne i doskonałe w swej prostocie.


uwielbiam Sigur Ros, a tytuł Heysatan jest po prostu boski :)

Hej idealna nuta jako podkład muzyczny w trakcie czytania felietonów Marka:))))
Po prostu podwójny odlot ;-) :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Al Fonse 2013-09-02 22:07
marek
jak skomentujesz ten obrazek (tylko good się zastanów):
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-09-03 08:35
A co tu komentować, to pasztet jest. Dupa to nie wszystko - ma rzadkie włosy (lubię gęste, symbol zdrowia), jest brzydka, ma kozaki które mnie brzydzą - jak sobie wyobrażę capnięcie, kiedy je ściągnie przy mnie :)

A ta ściana to nie wiem co to jest, nie widzę. Gacie tam są? w tle katedra>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # toni 2013-09-03 10:36
To płotek z tysiącami kłódek.
Przecież to widać jak na dłoni.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-03 23:02
Dopiero jak napisałeś o kłódkach je zobaczyłem. Kiedyś czytałem o tym w gazecie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Jajacek 2013-09-03 11:32
Cytat:
ma rzadkie włosy (lubię gęste, symbol zdrowia), jest brzydka, ma kozaki które mnie brzydzą - jak sobie wyobrażę capnięcie, kiedy je ściągnie przy mnie
Dokładnie to samo chciałem napisać :) Podobne odczucia mam, widząc panią w "uroczych" kolorowych gumiakach.

Te kłódki symbolizują zniewolenie mężczyzny przez kobietę. Młode pary, po ślubie, przypinają kłódkę w jakimś popularnym wśród podobnych im idiotom miejscu (uroczy mostek w parku itp.) i wyrzucają klucze. Piękny mostek oszpecony, pracownicy parku wkurwieni, ale panie są szczęśliwe ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-03 23:03
Cytuję Jajacek:
Cytat:
ma rzadkie włosy (lubię gęste, symbol zdrowia), jest brzydka, ma kozaki które mnie brzydzą - jak sobie wyobrażę capnięcie, kiedy je ściągnie przy mnie

Dokładnie to samo chciałem napisać :) Podobne odczucia mam, widząc panią w "uroczych" kolorowych gumiakach.

Te kłódki symbolizują zniewolenie mężczyzny przez kobietę. Młode pary, po ślubie, przypinają kłódkę w jakimś popularnym wśród podobnych im idiotom miejscu (uroczy mostek w parku itp.) i wyrzucają klucze. Piękny mostek oszpecony, pracownicy parku wkurwieni, ale panie są szczęśliwe ...
Ha ha :) jak niewiele Paniom do szczęścia potrzeba...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman vel Paweł 2013-09-03 12:26
to foto to na 99% w Niemczech robione
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Al Fonse 2013-09-03 20:39
Mark! Liczyłem na mądre uwagi dot. zakochania. patrz ile jest tych kłódek. Ludzie chcą być razem. czy sądzisz, że wszyscy oni hodują cudze dzieci albo siedzą w sądzie?
to oczywista jest Paris a to romantyczna nimfa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-09-03 23:04
Cytuję Al Fonse:
Mark! Liczyłem na mądre uwagi dot. zakochania. patrz ile jest tych kłódek. Ludzie chcą być razem. czy sądzisz, że wszyscy oni hodują cudze dzieci albo siedzą w sądzie?
to oczywista jest Paris a to romantyczna nimfa.


Nie zgadłem ze zdjęcia. Oczywiście że nie wszyscy - niektórym się udaje w związkach a także wygrać w totka szóstkę. Trafiłeś ją kiedyś? bo ciągle pokazują wygranych, jak te kłódeczki...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jajacek 2013-09-04 08:17
To, że jest kłódka, nie oznacza wygranej. Dokładny obraz byłby, gdyby obok był drugi płot, na który przerzucano by kłódki tych, którym się nie powiodło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-04 09:27
Cytuję Jajacek:
To, że jest kłódka, nie oznacza wygranej. Dokładny obraz byłby, gdyby obok był drugi płot, na który przerzucano by kłódki tych, którym się nie powiodło.


Chyba by nie wytrzymał ciężaru...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
 
 
0 # toni 2013-09-04 17:43
No tak, tu też są kłódeczki :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-04 17:44
3 i stała się ciemność więc trzeba 4 dla jasności.
Liczenie 3i4.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Al Fonse 2013-09-04 14:44
To już jest spekulacja.
Czy uważasz, że wszystkie, no większość tych par-kłódek poniosła porażkę? ilość par na ziemi jest ogromna i oni funkcjonują, niekoniecznie w sądach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-09-04 14:48
Jeżeli doszło do małżeństwa to na pewno bo większość małżeństw się rozwodzi w niektórych krajach aż 53 % w ciągu pierwszych kilku lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # toni 2013-09-04 17:22
tzw. małżeństwo to chora, patologiczna, patologenna instytucja stworzona przez samego szatana.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniwy 2013-09-02 22:08
Zebrać i dać wpierdol, to piękna rzecz. :-) Piękno przede wszystkim, piękne przesłanie. :-) Więc pier... się! :-)
;-)
w808.wrzuta.pl/obraz/8AWxApj8DFC/p1010086
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 08:36
Cytuję liniwy:
Zebrać i dać wpierdol, to piękna rzecz. :-) Piękno przede wszystkim, piękne przesłanie. :-) Więc pier... się! :-)
;-)
w808.wrzuta.pl/obraz/8AWxApj8DFC/p1010086


To prawdziwe zdjęcie, czy dodane softem? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-09-03 17:16
Oryginał :-)
Tą - z przodu samcze zdjęcie, wyprodukowano w
www.studio-raster.pl/oferta/nadruk-na-t-shirt-bluzach-tekstyliach/ standardowa cena to raczej ok. 34 zł
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-09-03 21:36
Wersja ecoego.pl jest biała z czarnymi literami. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 23:05
Cytuję liniwy:
Oryginał :-)
Tą - z przodu samcze zdjęcie, wyprodukowano w
www.studio-raster.pl/oferta/nadruk-na-t-shirt-bluzach-tekstyliach/ standardowa cena to raczej ok. 34 zł


No zaimponowałeś mi, dawaj na meila adresik, wyślę gratisikową książeczkę z autografikiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-09-04 07:58
Super extra, gdyż właśnie już "widziałem" papierową wersję z autografem u siebie... :-)
Zapewne paru czytelników może przybyć, a i tak większość zauważa na początku: "to pana zdjęcie?" :-)
Zaintrygowana ciekawość zapamiętuje następnie napis na plecach i tak dalej toczy się prawo przyciągania. Dzięki serdeczne za książkę, już Ci piszę adres. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-04 09:28
Cytuję liniwy:
Super extra, gdyż właśnie już "widziałem" papierową wersję z autografem u siebie... :-)
Zapewne paru czytelników może przybyć, a i tak większość zauważa na początku: "to pana zdjęcie?" :-)
Zaintrygowana ciekawość zapamiętuje następnie napis na plecach i tak dalej toczy się prawo przyciągania. Dzięki serdeczne za książkę, już Ci piszę adres. :-)



Wymyślaj autograf, może coś o narkotykowych ekscesach, orgiach, porachunkach finansowych z piłą w jednej a młotkiem w drugiej? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-09-05 07:50
Nie, wyrosłem chyba już z takich fascynacji, ot zwykłe "w dzień i w nocy wszystko mi sprzyja". :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-09-03 22:50
Cytuję liniwy:


Liniwy, proszę jak miło :D Brawo :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # king... maxi king 2013-09-02 22:37
"Mam pytanie. Na dniach dostanę ponad dwieście książek - wydawnictwo kończy ze mną umowę, więc to co się nie sprzedało wyślą mi. Co z tym zrobić, sprzedawać? użyć jako podpałkę, podcierać się tym? może jakieś konkursy robić wśród czytelników na książki z autografem?"

Jeśli można, poproszę jeden egzemplarz poza konkursem w ramach pokrzepienia po mękach jakie przechodzę po felietonach. To chyba dobrze - nie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 08:38
Cytuję king... maxi king:
"Mam pytanie. Na dniach dostanę ponad dwieście książek - wydawnictwo kończy ze mną umowę, więc to co się nie sprzedało wyślą mi. Co z tym zrobić, sprzedawać? użyć jako podpałkę, podcierać się tym? może jakieś konkursy robić wśród czytelników na książki z autografem?"

Jeśli można, poproszę jeden egzemplarz poza konkursem w ramach pokrzepienia po mękach jakie przechodzę po felietonach. To chyba dobrze - nie?


Oczywiście że można, ale dopiero później, muszę pomyśleć nad wysyłką i ceną. Dam znać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Trevor 2013-09-02 23:40
Ostatnio natchnąłem się na taką teorię: https://prawda2.info/viewtopic.php?t=21071&postdays=0&postorder=asc&start=0
Co o tym sądzisz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-09-03 08:37
Cytuję Trevor:
Ostatnio natchnąłem się na taką teorię: https://prawda2.info/viewtopic.php?t=21071&postdays=0&postorder=asc&start=0
Co o tym sądzisz?


To stara teoria bardzo, ja w nią wierzę ale nie tak do końca - wierzę że pierwszy facet zostaje w podświadomości, ale nie w to że jest prawdziwym, duchowym ojcem dziecka innego faceta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # berbeć 2013-09-03 09:32
Moje kilka uwag do książki. O ile książka niesie ze sobą mnóstwo prawdy na temat kobiet to nie daje nic w zamian, albo bardzo niewiele. Rozprawia się z powszechnymi dogmatami dotyczącymi kobiet i ich motywów, burząc świat przekonań niejednego mężczyzny, ale nie daje dużych podstaw do odbudowy tego świata wg jakiegoś nowego ładu. Brakuje tam po prostu praktycznych porad jak sobie poukładać życie po "rewolucji".

Co ja bym zrobił z książkami z reszty nakładu? Sprzedałbym je podpisane przez autora na allegro w licytacji bez ceny minimalnej. Następnie zabrał się za uaktualnienie książki. Rozszerzyłbym treść dodając kilka, kilkanaście felietonów nie tylko o kobietach, ale też ze wskazówkami dla mężczyzny jak może pokierować swoim życiem. Nowego wydania nie sprzedawałbym w formacie papierowym. Skompilowałbym je w kilku formatach do czytania na urządzeniach elektronicznych (komputerze, czytnikach e-książek, smartfonach) - mobi, epub, pdf, djvu. Można by było to zamieścić też w nowej książce, zamiast rozszerzać starą. Starą zostawiłbym tak jak jest do bezpłatnego pobrania, a dla nowej (lub rozszerzonej) ustaliłbym cenę akceptowalną dla każdego - parę złociszów za pakiet z plikami w każdym formacie. Nie będę sugerował ceny, ale chodzi o to by przeciętny facet pomyślał sobie, że może warto poświęcić jednego lub dwa szoty w klubie żeby kupić książkę, której temat ich zainteresuje. Wystawiłbym też książkę w formacie kindla na amazonie i rozejrzałbym się za innymi księgarniami, które sprzedają niezależnych wydawców.

W tej chwili też przyszło mi do głowy, że starą książkę można by obrócić w trochę pieniędzy sprzedając ją w formie audiobooka. Czyż nie przyjemnie sobie posłuchać czegoś w pociągu lub w autobusie?

To parę uwag ode mnie. Szczegółowych porad nie udzielę, bo nie jestem autorem i nie żyję ze sprzedaży książek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 10:03
Żebym sprzedawał legalnie e booka, musiałbym założyć działalność... na amazonie książka musi być po ang., audiobook? a kto to nagra, za co wynająć studio nagraniowe, specjalistów...

Myślę że ułożę nową książkę z tekstów, i muszę szukać kasy na jej tłumaczenie. Albo w ogóle przestanę pisać, i pójdę do łopaty, bo kurde wypadałoby już zarabiać w wieku 35 lat...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # berbeć 2013-09-03 11:49
Cytuję Marek:
Żebym sprzedawał legalnie e booka, musiałbym założyć działalność... na amazonie książka musi być po ang., audiobook? a kto to nagra, za co wynająć studio nagraniowe, specjalistów...

Myślę że ułożę nową książkę z tekstów, i muszę szukać kasy na jej tłumaczenie. Albo w ogóle przestanę pisać, i pójdę do łopaty, bo kurde wypadałoby już zarabiać w wieku 35 lat...


Są firmy, które zajmują się promocjami e-booków. Nie chcę wnikać w szczegóły, bo to nie moja dziedzina, ale warto spróbować dogadać się z kimś, kto to umożliwi bez zakładania własnej działalności. Np. http://www.sensownie.pl/page/autor . Podejrzewam, że jest parę takich firm.

Co do audiobooków to są odpowiednie programy do tego. Raczej nikt nie zatrudnia od razu Szołajskiego i studia.

Czasem trzeba iść do łopaty, ale kto zabroni Ci w tym samym czasie pracować na ebookiem?

No ale nie robię już z siebie mądrali, bo sam muszę jeszcze nad sobą pracować...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-09-03 23:06
Unikam takich firm i wydawnictw, bo nie mam kontroli nad niczym, a kasa to nędzne ochłapy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-04 21:28
Byłem dziś w kinie na Elizjum.

Nie zły. Bardzo prawdopodobna wizja ludzkości przedstawiona w filmie.

Biedota będąca w znacznej większości vs wielcy Panowie i Panie z niezliczoną ilością zer na kontach i z dostępem do cudownych maszyn leczących i wydłużających życie.

Lubię filmy w których gł. bohater....

Obejrzyjcie ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-09-05 11:22
Witam po długiej przerwie w lekturze SR i EE spowodowanej brakiem dostępu do internetu przez 2 miesiące.
Widzę że przez ten czas Marek nie próźnował- bardzo fajne arty.
A pro po następstw nie miłych sytuacji to znalazłem praca.wp.pl/title,Chcial-zalegla-pensje-stracil-palce,wid,15957291,wiadomosc.html Aż strach pomyśleć, ja byłem w sytuacji gdy mi nie zapłacono za pracę, a teraz na dodatek szukam pracy - i powiem szczerze że ogólnie mam doła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nowhereman vel Paweł 2013-09-05 19:03
"Dziwne jest życie. Myślałem o tym często, rozważałem długo: z każdym dniem jednak wydawało się dziwniejsze. Skąd bierze się w nas tak silne umiłowanie życia? Jest ono przecież grą, w której żaden człowiek nie wygrywa. Żyć - to pracować ciężko i cierpieć dotkliwie, dopóki starość nie przygniecie człowieka na tyle, że ręce jego opadną bezwładnie na zimny popiół martwych ognisk. Trudno jest żyć. W bólu chwyta niemowlę pierwszy swój oddech, w bólu oddaje starzec ostatnie tchnienie, a wszystkie dni nasze pełne są troski i smutku. Lecz człowiek mimo to zdąża w otwarte ramiona śmierci, potykając się, padając, ale
spoglądając wstecz i walcząc do końca! A przecież Śmierć jest dobra. Tylko od Życia doznajemy bólu. Kochamy jednak to Życie, a nienawidzimy Śmierci. Dziwne."
(Jack London,Serce kobiety)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-05 19:18
Poraził mnie ten fragment! Dzięki za wstawkę!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nowhereman vel Paweł 2013-09-05 19:58
nie mamy absolutnie nic do stracenia, czerpmy radość póki możemy, i tak wszyscy skończymy w piachu, czym się więc martwić? "Ja jestem osłem i ty jesteś osłem" De Mello :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin_Rembertów 2013-09-05 20:25
Hahahahahaha

Zostałem Twoim fanem :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-05 20:28
e tam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman vel Paweł 2013-09-05 20:32
Wiślanie, dwa piękne wokale: męski i kobiecy

www.youtube.com/watch?v=HQ1aXCCLoHA

www.youtube.com/watch?v=DMPyBuvgh3w
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # imie obowiazkowe 2013-09-23 08:11
najgorsze w tym calym polskim bajzlu jeszcze przed nami.niedobitki ktore jeszcze nie wyjechaly za granice pracuja z nadzieja ze po sumiennym odpracowaniu wymaganych 100 lat do emerytury, zaznaja na niej blogiego spokoju. rzecz w tym, ze na dzien dzisiejszy nikt nie zagwarantuje, ze cokolwiek na tej emeryturze dostana, ZUS administruje naszymi pieniedzmi w malo rozwazny i gospodarny sposob. boje sie ze na zasilki nie wystarczy juz do konca dni ludziom ktorzy dopiero beda za kilka lat przechodzic na zasluzony odpoczynek, a co dopiero tym,ktorzy maja przepracowane 5, 10 lat. w tym kontekscie czyz nie lepiej byloby spakowac sie i osiasc w innym kraju,najlepiej nie nalezacym do UE?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # AurelioBold 2018-05-20 22:34
I have checked your blog and i have found some duplicate
content, that's why you don't rank high in google, but there is a tool that
can help you to create 100% unique articles, search for: SSundee advices
unlimited content for your blog
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestChassidy 2018-10-25 00:33
I see you don't monetize your site, don't waste your traffic, you can earn extra bucks every month.
You can use the best adsense alternative for any type
of website (they approve all websites), for more details simply search
in gooogle: boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestJohanna 2018-10-28 03:56
I see you don't monetize your website, don't waste your traffic, you can earn extra cash every
month. You can use the best adsense alternative for any type
of website (they approve all websites), for more details simply search in gooogle:
boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # profile5399 2018-10-31 14:38
Need cheap hosting? Try webhosting1st, just $10 for an year.

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # KristineJuicy 2018-11-19 09:06
Hi. I see that you don't update your website too often.
I know that writing posts is boring and time consuming.
But did you know that there is a tool that allows you to create new
articles using existing content (from article directories or other websites from your niche)?

And it does it very well. The new articles are unique and pass the
copyscape test. Search in google and try: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # PhoebeJuicy 2018-11-20 06:39
Hello. I see that you don't update your website too often. I know that writing posts is boring
and time consuming. But did you know that there is a tool that
allows you to create new posts using existing content (from article directories or
other pages from your niche)? And it does it very
well. The new articles are high quality and pass the copyscape test.
Search in google and try: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 바카라주소 2019-04-29 13:01
Glorious article on weblog commenting as a strategy!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 바카라사이트 2019-05-11 11:44
Are you a fan of the blogger's physique of labor?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd