Najnowsze felietony

piątek, 09 sierpień 2013 20:49

Wieczna dziewica Ciasnotka

Napisał 
Gdy widzę złodzieja, łapię się za portfel. Biednego psiaka, za serce. Atrakcyjną kobietę - za jądra. Słowa kłamią, nieświadome gesty jako ukazanie prawdziwej woli ciała - nigdy.

Skąpany w grzechu

To było za grzesznej młodości. Poznałem Ciasnotkę na jakimś portalu duchowym. Akurat nie bolał mnie brzuch, więc omijając wszelkie konwenanse po krótkiej rozmowie o aurze, reinkarnacji i głodzie w Afryce, spytałem o możliwość wspólnej kopulacji. Jestem dość postawnym, przystojnym mężczyzną (zwłaszcza na retuszowanych fotkach) więc uzyskałem zgodę i adres. Szybki prysznic, kilka loperamidów, ostra jazda fiatem i oto jestem przed drzwiami uwodzicielki skąpany w grzesznych myślach, a otacza mnie mgiełka ekscytacji i strachu - a co jeśli to gniazdo homoseksualnych szerszeni? moja obawa brała się stąd, że w analogicznej sytuacji mój znajomy został w taką pułapkę zwabiony podstępem. Zamiast pięknej Pani, byli mniej piękni pijani i bardzo męscy Panowie. Podobno uciekł. Podobno... chwalić Pana Boga, było tak jak w opisie, a nawet byłem zdziwiony kruczoczarną grzywą, którą zapragnąłem wąchać, całować i mocno za nią złapać. Prawie zaszlochałem z wielkiej ulgi, że nie jest to kolejna Pani która umawiając się wysyła nie swoją fotkę. Kolejna cięższa ode mnie... mam wagę w oczach. Kiedyś jedna Pani na spotkaniu okazała się być dużo większa ode mnie. Jej przewaga masowo - kształtowa zwiększyła się jeszcze bardziej, gdy skurczyłem się ze strachu że nie zdołam już jej uciec. Szarpałem się z pilotem do auta, gdy już do mnie podbiegła motylica. Oczywiście w stresie tak prosta czynność jak kliknięcie centralnym zamkiem, nie wchodziła w grę, uruchomiłem alarm zamiast otworzyć drzwi. Wystrzałowe powitanie z haniebną, zakończoną paniczną ucieczką, finalizacją naszej krótkiej znajomości.

Smar do zawiasów

Wróćmy do Ciasnotki, którą oto ujrzałem w otwartych drzwiach. Lekko zaskrzypiały, pomyślałem że warto by było je nasmarować. Była późna pora w której grzeczne dziewczynki śnią o niebie, a  niegrzeczne w nim zaraz będą za moją sprawą... mrok nocy rozjaśniała słaba, zakurzona sześćdziesiątka, rzucająca upiorne błyski na pomazane graffiti ściany. Było coś o puszczalskiej kurwie i jakiś nr komórki, o sraniu na polonię przez prawdziwych synów Legii i inne społeczne manifesty młodzieżowe. Spojrzałem zaciekawiony, trochę przestraszony i onieśmielony. Podnieciła mnie! zachwyciłem się tą jakże przyjemną myślą, czując nagły przypływ miłości do samego siebie. Smakowałem każdą sekundę swego triumfu wiedząc, że nic już później nie będzie takie jak dawniej. Swą wrodzoną nieśmiałość rzuciłem na stos, gdzie płonęła jakąś godzinę; później jak feniks z popiołów powstala, by kracząc usiąść mi na lewym, wycieńczonym miłością ramieniu. Ale nie wyprzedzajmy faktów.

Wysoki woltaż

Jestem prostym chłopakiem, więc nie siliłem się by być rezerwuarem elegancji. Nie sypię bon motów z pamięci, ponieważ mam ją słabą co ochoczo i z odrazą potwierdzi każdy mój szkolny nauczyciel. Zacząłem klasycznie, jak w miłosnym westernie. Najpierw pocałowałem ją w usta, na samo przywitanie. To jak naprawa niepewnej instalacji elektrycznej, gdzie nieśmiało dotykasz, obawiając się w każdej chwili potężnego szarpnięcia. Nie było przebicia, więc potężnie się rozochociłem. Wstydziłem się braku duchowej delikatności, którą tak się zawsze przed sobą szczyciłem. Musnąłem delikatnie jej satynowe usta, czując jak elektryczny węgorz wije się i rozciąga w moim kręgosłupie. Ubrany byłem w szal zdecydowania i pewności, że chcę przeżyć pełną wzniosłości, filozoficzną miłość. Albowiem jestem niespełniony w miłości i poezji... Widząc brak protestów Pani której imienia nie znałem, poczułem w sobie motywację do już bardziej zdecydowanych działań. Nie pytając o zgodę wpiłem się w jej wiśniowe usta, chwytając dolną wargę. Smakowałem ją jak żelki jogurtowe, przygotowując lingwistyczny desant na wrogie migdałki. Mój język zaatakował z zaskoczenia; wpił się w języczek u wagi rozkoszy, radując się dziecinną ekscytacją chłopięcia; cieszyła mnie jego wilgotność, słodki smak i wijący się wściekle, unisono budzącej się do życia żądzy. Zatopiłem się w płynnej ekstazie, która dochodzeniem do wrzątku rozsadzała dwa kuliste dzwony obwieszczające koniec pewnej ery; ery samotnych wieczorów przy filmach porno, zwichnięć nadgarstka i prania dywanów.

Wróg tekstyliów

Objąłem połowicę, jedną dłoń układając na zgrabnej kibici, a drugą wczepiając we włosy. Mam delikatne, ale bardzo silne i czułe dłonie. W głowie śpiewał napalony Barry White "You sexy thing", więc byłem wesoły i potężny siłą mej żądzy. Były to już trzy punkty podparcia miłosnej konstrukcji, a do pełnego szczęścia świętej geometrii brakowało jeszcze jednego elementu. Nawet w ogniu miłosnej wojny, nie zapominam o tym że jestem dżentelmenem - chrypiącym z podniecenia głosem zacharczałem "podjarałaś mnie suczko, jestem napalony jak piec martenowski". Cichutko się zaśmiała odsłaniając gardło, budząc we mnie wampiryczne pragnienia. Jej tętnica pulsowała coraz szybciej, tłocząc krew z głowy tam, gdzie za chwilę będzie bardziej potrzebna. To podobnie jak i u mnie, z tym że w mózgu już prawie w ogóle nie było krwi; spłynęła niżej. Zerwałem z niej ubranie, którego mówiąc szczerze - nie było zbyt wiele. Chciałbym Państwu skłamać, że odnosiłem się z szacunkiem do tekstyliów mej partnerki w drodze na Mount Everest rozkoszy; niestety, jak topiący się nie zważając na wszystko rzuca się w kierunku powietrza, podobnie i ja, przecież nie z zimnego kamienia zbudowany...

Atakowałem bezustannie

Pulsowałem zniecierpliwieniem, potężnym pragnieniem zatopienia miecza w bólu, który drążył mnie i palił w trzewiach. Eksplodowałem chrumkającą przyjemnością dotykając jej opalonej skóry, pieszcząc jej bliźniacze world trade center i wielokrotnie atakując. Wzrastały one pod naporem miłosnej, wilgotnej mocy, wzbudzając we mnie lubieżne zadowolenie. Ugryzłem ją namiętnie w plecy, na co zareagowała jękiem. Ugryzłem w jeden ze szczytów miłosnej rozpadliny kryjącej grzeszne dwa skarby, które miałem żelazną wolę zdobyć. Warto wspomnieć, że w tym momencie nie tylko wolę miałem żelazną. Całowałem i pieściłem całe jej ciało, wzdychając i drżąc z nieokiełznanej pasji która mną kierowała. Wypełniał mnie żar ofiarnego ogniska, a twarz moja umazana była błotem barw wojennych. Zakrzyknąłem (w myślach) wyzywając na pojedynek wszystkich bogów Olimpu. Rozpierała mnie poranna świeżość, ekstaza uwalnianego z hormonalnych trzosów pożądania.

Lęk = żądza

Poczułem że jest to moment, gdy trzeba podnieść temperaturę naszego niedługo trwającego związku. Spytałem - a co jeśli jestem psychopatycznym, seryjnym mordercą? może lubię mordować w trakcie stosunku brzydkie kobiety? ale ja nie jestem brzydka, leniwie wygięła swe ciało Pani, a moje oczy zapiekły gdyż nimi nie mrugałem, pragnąc by nie uciekła mi ani chwila tego wspaniałego jak wschód słońca widoku. Zaśmiałem się diabelsko, a moje oczy błysnęły w tle niewielkiego pokoju... a może... może naprawdę nim jestem? Ciasnotka nerwowo zadrżała. Może lubię torturować i mordować takie rajcujące facetów suczki, a później chować je w beczkach? Pani nerwowo się na mnie spojrzała, a na jej twarzy uśmiech walczył z lekkim zdenerwowaniem w sosie pożądania, które jeszcze nie minęło. Gdy wyczułem moment w którym mogę przesadzić, rozładowałem sytuację śmiechem i rzuciłem się w jej objęcia. Nie była już tak rozluźniona, bardziej oczekując noża w brzuchu niż tego co w nią z furią wbiłem.  

Żylasty obrońca demokracji

Wtuliłem się w połowicę, nakryłem ją swym ciałem pragnąc obronić przed całym złym światem. Wpatrywałem w głębię figlarnych oczu, szukając w nich odpowiedzi na pytania kłębiące się w mej duszy. Jej dłonie wyciągnąłem nad głowę i mocno zakleszczyłem dłonią w nadgarstkach, by nie uciekła od wprowadzanej moim wtedy stukilowym ciałem demokracji. Wpiłem się narządem mowy w jej pragnące mnie usta, lewą dłonią trzymałem jej dwa nadgarstki nad głową, druga dłoń cieszyła się linią jej bioder i cudu natury służącego do wygodnego siedzenia. W końcu długo oczekiwana atrakcja wieczoru znalazła się tam, gdzie jej miejsce, co wywołało okrzyk jak mniemam, zadowolenia. Ile ich było? nie zliczę. Po wszystkim słaniając się ze zmęczenia, uciekłem. Do tej pory gdy nie mogę zasnąć, wyobrażam sobie jęki tych miłych, cudownych Pań. Jeden jęk, drugi, trzeci... śpię jak niewinne dziecię z dłonią w piżamie.

Paciorki dla głupca

Whisky przelewała się w pełnej lodu szklance, wykonanej z nomen omen - rżniętego szkła. Silnik fiata cykając stygł, po szybkiej, niebezpiecznej jeździe po Warszawskich serpentynach. Szklanka i jej melancholijna zawartość, osładzała smutne spojrzenie w otwartą ranę smutku, który boleśnie mnie przeszywał. Zawsze tak miałem po szybkiej miłości. Pragnienia są tak silne, tak wiele obiecują, koloryzują wszelkimi blaskami tęczy spełnienie jakiego doznam... lecz gdy doznam cielesnego spełnienia, opada napięcie, wszystko okazuje się być takie samo. Zmysły mnie oszukały, który to już raz. Zawsze gdy czegoś pragnę i to dostanę, staję się świadkiem wewnętrznego dramatu. Pragnienia kłamią, emocje łgają, kobiety symulują orgazmy. Nic nowego pod słońcem. Pamiętaj synku czytający mnie za sto czy dwieście lat; Ty też kiedyś dojrzysz, jak świat wiele Ci oferując, tak naprawdę wszystko Ci zabiera. Seks synu jest przereklamowany. To tylko szklane paciorki które świat Ci rzuca pod nogi, a Ty klęcząc zbierasz je, nie zauważając jak zostajesz złapany w siatkę. Po stu kobietach seks jest jak nudny jak flaki z olejem. Morał? czy musi jakiś być? ale niech będzie. To jak z passatem w kombi okazją, dziesięciolatek w dizelku, rarytas, igła nówka, nic nie stuka nic nie puka, osiemdziesiąt tysięcy przebiegu, niemiecki konował do kościółka nim tylko jeździł. Ciasnotka bryluje na innym forum duchowym, gdzie okazuje się być... dziewicą. Szuka miłości i poważnego związku z odpowiedzialnym facetem. No nie wiem, dziewicą raczej nie była wcześniej, więc po mojej wizycie raczej także nią być nie mogła... a może błona odrosła? bo przecież duchowo rozwinięta fanka poprzednich wcieleń kłamać nie może. Prawda?


------


Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 11480 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:42
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # Vesna 2013-08-09 22:43
ależ osobliwe te "opisy przyrody":)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-08-10 09:37
Cytuję Vesna:
ależ osobliwe te "opisy przyrody":)


Z serca :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-08-09 23:41
Uch, dawno nie pisałem. Nie jestem dziś w stanie przeczytać arta. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i całuję wszystkie panie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-08-10 09:39
Cytuję Zbożowy:
Uch, dawno nie pisałem. Nie jestem dziś w stanie przeczytać arta. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i całuję wszystkie panie :D


Oho, to musiało być ostre, ciężkie picie :) ja wczoraj też za kołnierz nie wylewałem, ale od dziś chyba zaczynam od nowa. Zero słodyczy, zmasowany chemiczno - ziołowy atak na Candidę (by nie zalewała mnie toksynami nie mając cukru), dodatkowo różne inne oczyszczające zabiegi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy - Wiesiek 2013-08-11 17:40
Cytuję Marek:
Cytuję Zbożowy:
Uch, dawno nie pisałem. Nie jestem dziś w stanie przeczytać arta. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i całuję wszystkie panie :D


Oho, to musiało być ostre, ciężkie picie :) ja wczoraj też za kołnierz nie wylewałem, ale od dziś chyba zaczynam od nowa. Zero słodyczy, zmasowany chemiczno - ziołowy atak na Candidę (by nie zalewała mnie toksynami nie mając cukru), dodatkowo różne inne oczyszczające zabiegi.


Może właśnie forumowicz Zbożowy zakończył zbiór zbóż? Marku, podeślę pomocne nagranie, mobilizujące.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-08-12 23:47
Cytuję liniwy - Wiesiek:


Może właśnie forumowicz Zbożowy zakończył zbiór zbóż?


Nie, jestem miastowy chłopak. Ale kiedyś każde wakacje spędzałem u rodziny mieszkającej na mazurskiej wsi. Brakuje mi tego kontaktu z przyrodą, lasów, łąk, jezior i żniw właśnie. Jasna cholera ile przy tym zawsze było roboty. A jak pięknie wtedy pachnie na wsiach. Zbożem, słomą i słońcem- niesamowite :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy - Wiesiek 2013-08-13 13:37
Cytuję Zbożowy:
Cytuję liniwy - Wiesiek:


Może właśnie forumowicz Zbożowy zakończył zbiór zbóż?


Nie, jestem miastowy chłopak. Ale kiedyś każde wakacje spędzałem u rodziny mieszkającej na mazurskiej wsi. Brakuje mi tego kontaktu z przyrodą, lasów, łąk, jezior i żniw właśnie. Jasna cholera ile przy tym zawsze było roboty. A jak pięknie wtedy pachnie na wsiach. Zbożem, słomą i słońcem- niesamowite :)


Ja przeciwnie :-), w mieście się nudzę, doskonale opisałeś te uczucia targające tym, kto poznał ten piękny smak natury. Od kwietnia śmigam w wolnych chwilach rowerkiem i zawsze aż burzą zmysły docierające zapachy, piękne widoki, dźwięki... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-08-12 23:44
Cytuję Marek:


Oho, to musiało być ostre, ciężkie picie :) ja wczoraj też za kołnierz nie wylewałem, ale od dziś chyba zaczynam od nowa. Zero słodyczy, zmasowany chemiczno - ziołowy atak na Candidę (by nie zalewała mnie toksynami nie mając cukru), dodatkowo różne inne oczyszczające zabiegi.


Ja wiem, wypiłem 3 i pół piwa, co już mnie całkiem mocno wcieło. Mój organizm nie toleruje za bardzo alkoholu. I z drugiej strony nie trenuję, więc nie mam głowy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy - Wiesiek 2013-08-13 13:46
Kiedyś lubiłem piwo, jednak było ono jakby ciut inne od dzisiejszego, którego nie
piję wcale, a takie info nie zachęca:
www.strefabiznesu.echodnia.eu/artykul/bydleca-zolc-zamiast%E2%80%A6-chmielu-42454.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Słynny Filozof z fb 2013-08-10 13:01
Cytat:
Szklanka i jej melancholijna zawartość, osładzała smutne spojrzenie w otwartą ranę smutku, który boleśnie mnie przeszywał. Zawsze tak miałem po szybkiej miłości. Pragnienia są tak silne, tak wiele obiecują, koloryzują wszelkimi blaskami tęczy spełnienie jakiego doznam... lecz gdy doznam cielesnego spełnienia, opada napięcie, wszystko okazuje się być takie samo. Zmysły mnie oszukały, który to już raz. Zawsze gdy czegoś pragnę i to dostanę, staję się świadkiem wewnętrznego dramatu. Pragnienia kłamią, emocje łgają...
Możesz Marek o tym pisać tysiące razy, jak jedna osoba na 100 zrozumie te słowa bez doświadczenia, to i tak będzie wielki sukces. Wszyscy inni muszą do tego sami dojść :)

a tak mniej poważnie: Marek może jakiś Harlekinek? Trzeba się tylko zmieścić w odpowiedniej(ko nkretnej) ilości stron :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-08-12 12:04
Cytuję Słynny Filozof z fb:
Cytat:
Szklanka i jej melancholijna zawartość, osładzała smutne spojrzenie w otwartą ranę smutku, który boleśnie mnie przeszywał. Zawsze tak miałem po szybkiej miłości. Pragnienia są tak silne, tak wiele obiecują, koloryzują wszelkimi blaskami tęczy spełnienie jakiego doznam... lecz gdy doznam cielesnego spełnienia, opada napięcie, wszystko okazuje się być takie samo. Zmysły mnie oszukały, który to już raz. Zawsze gdy czegoś pragnę i to dostanę, staję się świadkiem wewnętrznego dramatu. Pragnienia kłamią, emocje łgają...


Możesz Marek o tym pisać tysiące razy, jak jedna osoba na 100 zrozumie te słowa bez doświadczenia, to i tak będzie wielki sukces. Wszyscy inni muszą do tego sami dojść :)

a tak mniej poważnie: Marek może jakiś Harlekinek? Trzeba się tylko zmieścić w odpowiedniej(konkretnej) ilości stron :)
Piszę dla tej właśnie jednej osoby :) a wiesz że myślałem o tym? miłosny romans a w tle wojna czy coś w tym stylu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Słynny Filozof z fb 2013-08-12 12:25
To naprawdę nie jest głupi pomysł
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-08-12 12:43
Cytuję Słynny Filozof z fb:
To naprawdę nie jest głupi pomysł


Chociaż po krókim zastanowieniu jednak może nie głupi, ale nie na dziś. Bo zobacz, nawet jak dużym, naprawdę dużym nakładem sił napiszę taką zabawno - perwersyjną opowiastkę, to ktoś przeczyta w dwie minuty, uśmiechnie się i zacznie klikać w necie. Zapomni. Moje dwa dni ciężkiej pracy. Nie będę miał z tego kompletnie nic, ani pieniędzy, ani wdzięczności, do książki też tego nie wsadzę. Dwa dni w plecy i nic w zamian, jak pracować u prywaciarza na stażu. A przecież nie napiszę tak dobrze, jak chłopaki które w tym siedzą, tylko względnie dobrze.

A gdy piszę tzw. poradnictwo, ktoś to nosi w sercu, głowie. Kiedyś gdy zyska, jak pokazuje doświadczenie, chętnie mi się odwdzięczy finansowo i w inny sposób. Tym coś daję, buduję siatkę czytelników mi wdzięcznych, robię coś dobrego.

Więc jeśli zarobię naprawdę dobre pieniądze na poradnictwie - wtedy mogę się pobawić w ramach rozrywki. Teraz byłoby to samobójstwo. Zobacz - pracuję całe dnie świątek piątek, i od roku marzę o nowym procesorze. Stróż nocny w Niemczech zwija się ze śmiechu słysząc to, bo on sobie kupuje I5 z płytą główną za kilka dni pracy. A ja latami nauka, czytanie, darmowa praca z ludźmi LATAMI - duże doświadczenie i ciągle marzę o czymś, co najtańszy pracownik na zachodzie ma od ręki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nowhereman 2013-08-12 21:05
Marek, Hemingway też miał tylko szkołę średnią a jednak dany od "niebios" talent pisarski pozwolił mu zabłysnąć (zaczynał od gazetki szkolnej jako redaktor), Ty tez masz talent, "miłosny romans a w tle wojna czy coś w tym stylu" - przecież to sie najlepiej sprzeda, baby Cię będą czytac zamiast ogladac M jak Milosc, ja sam pisze opowiadanka (tylko dla siebie) ale chyba nie mam talenta w tym kierunku...nie dla psa kiełbasa :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-08-12 22:38
Może jakieś SF o czasach gdy sex naturalny jest zakazany, a młody banita leczy kobiety sexem z dolegliwości z którymi nie radzi sobie oficjalna medycyna. Ściga go oczywiście nieziemsko piękna agentka nimfomanka, która próbuje z całych sił zaprzeczyć swojej naturze i dostosować się do systemu. Cała afera doprowadza do załamania systemu i wyzwolenia świata z zakazów wyrokiem Sędziny Zgredki która sobie przypomniała jak jej babunia opowiadała nieśmiało o tym co zakazane.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Kajtuś 2013-08-12 23:50
To jakby co nieco z Seksmisji i całkiem sporo o mnie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniwy - Wiesiek 2013-08-13 14:03
miał rację Marek, że wrócisz, ciężki jest żywot nadwrażliwych - mam podobnie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kajtuś 2013-08-13 17:30
A skąd wiesz że jestem nadwrażliwy ?
Ja tylko potrafię zauważyć i docenić, stąd mój tam wpis będący cytatem komcia na onecie.
Nie ćwiczę się też w tym bo to droga do urojeń i szaleństwa dokładnie jak z przeczulonymi różdżkarzami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy - Wiesiek 2013-08-14 23:04
Cytat:
A skąd wiesz że jestem nadwrażliwy ?
A czy ja mówię, że to źle?
Popatrz na gospodarza strony :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-08-13 17:57
Cytuję Kajtuś:
To jakby co nieco z Seksmisji i całkiem sporo o mnie :D


Nasza świadomość składa się z wiedzy która nas spotkała na swej drodze, lub odwrotnie.
Nie zaprzeczę że "Seksmisja" miała dla mnie znaczenie. Naturalnego sexu nie uprawia się w filmie "Człowiek demolka" chyba nawet jest zabroniony lub co najmniej passe. Śliczne agentki to połowa filmów z Hollywood, no nimfomanki to nie wiem.
Obawiam się że przy obecnym dorobku ludzkości mało zostało nieodkrytych pomysłów które udało by się sprzedać. Te naprawdę rewolucyjne bardzo długo dojrzewają do społeczeństwa lub odwrotnie. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kajtuś 2013-08-13 18:28
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kajtuś 2013-08-13 18:28
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kajtuś 2013-08-13 18:36
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-08-13 00:35
Cytuję nowhereman:
Marek, Hemingway też miał tylko szkołę średnią a jednak dany od "niebios" talent pisarski pozwolił mu zabłysnąć (zaczynał od gazetki szkolnej jako redaktor), Ty tez masz talent, "miłosny romans a w tle wojna czy coś w tym stylu" - przecież to sie najlepiej sprzeda, baby Cię będą czytac zamiast ogladac M jak Milosc, ja sam pisze opowiadanka (tylko dla siebie) ale chyba nie mam talenta w tym kierunku...nie dla psa kiełbasa :)


W sumie to próbowałem to pisać, ale czuję opór i bunt. Natomiast pisząc to co tu i na ecoego, czasem samo się po prostu ze mnie wylewa. Tylko w tym kierunku mogę pisać - i mieć nadzieję na sukces. Ty pewnie masz pracę i wykształcenie, ja nie mam praktycznie nic. Stąd muszę dokładnie rachować co robię, w jakim celu i co z tego będę miał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman 2013-08-13 12:47
jestem po studiach ale nigdy nie pracowałem w wyuczonym zawodzie, ja też kalkuluję i coraz bardziej jestem skłonny pracować na stałe poza Polską, tak jak wielu ludzi nie widzę dla siebie przyszłości w tym kraju, Kazik słusznie prawi - wolą kopać doły za 1000 euro niż za 600 zł wiem to na pewno
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-13 15:50
Panowie, jak to jest. Znam jednego funfla( charaker! w biznesie go podziwiam!), który załozył sklep z odżywkami w grudniu tamtego roku. Niby wielka konkurencja, niby wszedzie od zajebania, wielkie koszty, a sklep funkcjonuje. Oczywiscie nie wiem, jakie ma zyski miesiecznie na rekę, ale niech by i miał ze 2-3 kafle, też dobry biznes, dodatkowo rozkręca sie na allegro, ceny ma niskie, nie żyłuje na 5zł i jakoś zyje. Ma chłoptasia do latania za 700zł umowa zlecenia. Jak to jest? W Polsce wydaje mi sie, ze przy własnym biznesie- usługi padają np. fryzjer, etc. , natomiast na handlu, czyli zwykłej spekulacji towarem (taniej kupię,drożej sprzedam) idzie wyżyć. Co o tym myslicie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman 2013-08-13 17:15
na handlu da sie zarobic ale trzeba miec dobry produkt ktory zechcą ludzie; wiekszosc handlarzy sklepowych sprzedaje np. ciuchy bez paragonu, nie dziwie sie wcale, inaczej nie daloby zarobic na normalne zycie; a do allegro jeszcze sie Urzad Skarbowy nie dopierdolił? ze niby trzeba odprowadzic podatek od handlu w internecie? pytam bo nie handluje na allegro więc nie wiem
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-13 20:15
Cytuję nowhereman:
na handlu da sie zarobic ale trzeba miec dobry produkt ktory zechcą ludzie; wiekszosc handlarzy sklepowych sprzedaje np. ciuchy bez paragonu, nie dziwie sie wcale, inaczej nie daloby zarobic na normalne zycie; a do allegro jeszcze sie Urzad Skarbowy nie dopierdolił? ze niby trzeba odprowadzic podatek od handlu w internecie? pytam bo nie handluje na allegro więc nie wiem


Jak z tym allegro u niego to nie wiem, w kazdym badź razie suple ma takie jak wszedzie, troche pogrywa z cenami, ale wiadomo ze tez nie zejdzie nie wiadomo ile, bo nie bedzie mu sie opłacać. Produkt ma taki sam jak inni, a sklep funkcjonje juz kilka dobrych miesiecy,podejr zewam więc ze na czysto musi miec całkiem ok, inaczej by tego nie ciągnął.
Sam czesto tak myślę, czy by samemu sie za coś nie wziąć, ale brak mi pomysłu i funduszy na rozkrętkę- niby mozna jechac zagranice i cos przywieźć, ale z drugiej strony, czy bedzie sie chciało dajmy na to wracać do Polski po 2-3 latach, z odłozonymi pieniedzmi? Poza tym to tez do konca nie jest tak, ze zagranica to mozna w brud odłozyć. Jak sie robi na minimalnej (a tak wiekszosc zaczyna) to po mieszkaniu, zarciu, i innych wydatkach ile zostanie? No własnie. aczkolwiek ciagle mnie od czasu do czasu perpespektywa biznesowa jakoś kusi...bo widzę, ze jak ludzie mimo zarabiania forsy, nie szastaja nią jak pojebani na nowe samochody, domy, zachcianki znudzonych żonek, to idzie to lepiej niz siedziec na panstwowym stołku np. w policji- niby 2500-3000zł dostaniesz, ale raz ze masz zawsze nad soba jakiegos buca, dwa za takie pieniadze owszem przezyć idzie, natomiast co wiecej- 1200zł za mieszkanie, żarcie, samochód i kasy nie ma, perpektywy awansu za 3-4 lata, a i tak do pewnego pułapu, gdzie bez plecaka nie pójdziesz dalej. Aqq dobrze napisał- odwaga+kapitał
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-08-13 17:27
Cytuję Esej:
Panowie, jak to jest. Znam jednego funfla( charaker! w biznesie go podziwiam!), który załozył sklep z odżywkami w grudniu tamtego roku. Niby wielka konkurencja, niby wszedzie od zajebania, wielkie koszty, a sklep funkcjonuje. Oczywiscie nie wiem, jakie ma zyski miesiecznie na rekę, ale niech by i miał ze 2-3 kafle, też dobry biznes, dodatkowo rozkręca sie na allegro, ceny ma niskie, nie żyłuje na 5zł i jakoś zyje. Ma chłoptasia do latania za 700zł umowa zlecenia. Jak to jest? W Polsce wydaje mi sie, ze przy własnym biznesie- usługi padają np. fryzjer, etc. , natomiast na handlu, czyli zwykłej spekulacji towarem (taniej kupię,drożej sprzedam) idzie wyżyć. Co o tym myslicie?


Można wyżyć, ale te latanie po pocztach..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-08-13 18:04
Jedna pani mówiła
"lepszy gówniany handel niż złota posada"
w czasach gdy cena produktu oderwana jest od jego wartości marże rzędu 40 i więcej procent to norma. Na handlu bardzo szybko bogacą się jednostki. Oczywiście ryzyko jest można zainwestowane pieniądze utopić w złym lub nietrwałym produkcie. No i trzeba mieć co zainwestować. Zazwyczaj wystarcza odwaga i bezwzględność.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-13 19:02
własnie, tez tak myślę, zeby tylko trafić z produktem i mimo ze konkurencja to i tak mozna z tego dobrze pożyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-13 20:29
co myslicie o franczyzie i mlm? Z jednej strony olbrzymie wsparcie reklamowe, ze strony sieci, ale jak to wyglada w kwestii dochodów? Czy nie jest to raczej taki de facto kierownik na etacie firmy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-08-14 17:40
Wszystko zależy od umowy. Firmy z pozycją na rynku nie negocjują tylko stawiają twarde warunki, bierzesz lub nie. Niektóre naprawdę dają na tyle dobra markę i produkt że sukces musi przyjść o ile klient jest w stanie dotrzeć. Ale są też marki z takimi wymaganiami i obostrzeniami w regulaminach że lepiej być od nich z daleka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-08-18 21:52
Piszesz o marży 40%, a ja powiem Ci, że są nawet większe. Najlepsze są rabaty udzielane firmom budowlanym, to znam z doświadczę własnych. Dla przykładu kupując materiały do instalacji sanitarnych jako osoba fizyczna dostaję rabat na gówniane 5%, a kupując jako firma budowlana z automatu mam 40%. Natomiast jeśli chodzi o kable energetyczne, to rabaty dochodziły jeszcze niedawno do 80%. To wszystko jest popieprzone.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # witek 2013-08-10 14:24
nie ma dzis niestety o czym klikac.
Moze panienka dala sobie naprawic blonke, w Szczecinie podobno tym sie zajmuja dla klientek muzulmanskich z niemiec, ktore sie zapomnialy i z tym mankamentem wypadlyby z rynku matrymonialnego u swoich ziomkow.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2013-08-10 17:18
ziomkow mam na mysli nie Niemki i niemcow tylko turczynki i arabki jak i turkow i arabow
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-08-12 12:04
Cytuję witek:
nie ma dzis niestety o czym klikac.
Moze panienka dala sobie naprawic blonke, w Szczecinie podobno tym sie zajmuja dla klientek muzulmanskich z niemiec, ktore sie zapomnialy i z tym mankamentem wypadlyby z rynku matrymonialnego u swoich ziomkow.


Genialny biznes :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-08-10 19:46
Patrzcie, kolejny odpadkowy artykuł, "zaśmiecający" internet:

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/czy-kazdy-moze-byc-singlem/qzw2y
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-08-10 20:16
Artykuły na onecie jeszcze jakoś ujdą-ale poziom komentarzy zakrawa o pomstę do nieba!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2013-08-10 20:42
To racja nuciu. Komentarze bardzo często są wyrazem czystej mentalnej kloaki :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-08-12 12:07
Komcie trollowskie, niezmiennie mnie rozśmieszają, zwłaszcza wtedy gdy ludzie mniej lotni umysłowo się na nie nabierają :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-08-11 11:25
artykuly czesto sa pelne bledow jakby pisal je gimnazjalista nieuk lub nieudolnie tlumaczone z angielskiego na zywca bez przemyslen tak powstaja dziwne slowa nowomowa np. destynacja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Esej 2013-08-11 12:29
doda jeszcze, ze springerowski portalik to 3/4 gołe cycki, kazde info o Niemcach- "nazisci" i nie ma dosłownie dnia zeby nie przypierdolili się do Kościoła. Co do tematu to onet od dawna stosuje nowolewacką metodę robienia z patologii normy,a z normy patologie. Ciekawi mnie tylko ile redaktorki dostaja kasy za swoje wypociny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-08-12 12:07
Cytuję Esej:
doda jeszcze, ze springerowski portalik to 3/4 gołe cycki, kazde info o Niemcach- "nazisci" i nie ma dosłownie dnia zeby nie przypierdolili się do Kościoła. Co do tematu to onet od dawna stosuje nowolewacką metodę robienia z patologii normy,a z normy patologie. Ciekawi mnie tylko ile redaktorki dostaja kasy za swoje wypociny.


To prawda, ale akurat kościoła mi nie żal. Po prostu wa drapieżniki walczą o nasz majątek. A kościół ich nie oczernia non stop w swoich mediach? od lat czytam i słyszę że sa opętani, a ja np. pójdę do piekła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-08-13 15:34
ja z kolei nigdy nie słyszałem o opętaniu czy pójsciu do piekła, z ksiezmi, z którymi miałem do czynienia nikt nigdy nie uzywał takich argumentów w stosunku do mnie, wrecz przeciwnie, gdy porównam argumentacje ksiezy z argumentami lewicy internacjonalis tycznej to przyznam, ze ksieza są erudytami w porównaniu do czosnków i trockistów, a przynajmniej rozmawiają na argumenty, nie na rasizmy, antysemityzmy, ksenofobie, homofobie. Ksieza nie uzywaja tych politycznych kijów bejsbolowych. Mało tego, wśród szeregowego duchowienstwa jest, jak wynika z moich osobistych doswiadczen znacznie wiecej patriotów, anizeli wsród lewicy internacjonalis tycznej. Smiem twierdzić, ze wsród tych ostatnich nie ma nikogo.Popieram słowa Dmowskiego (niewierzacego! !!)w tej akurat materii: zabierz Polakom Kościół- przetrącisz im kręgosłup. Czosnki dążą do tego non stop. Nie mieszam kwestii wiary i religii, to dwie rózne rzeczy moim zdaniem . Diabeł i piekło, a polityka. Uważam, ze Kosciół to w walce politycznej z czosnakim i lewarami internacjonalis tycznymi dobra organizacja i ją popieram na forum publicznym. A swojej wiary nie ujawniam, bo to moja sprawa prywatna ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-08-13 17:26
Cytuję Esej:
ja z kolei nigdy nie słyszałem o opętaniu czy pójsciu do piekła, z ksiezmi, z którymi miałem do czynienia nikt nigdy nie uzywał takich argumentów w stosunku do mnie, wrecz przeciwnie, gdy porównam argumentacje ksiezy z argumentami lewicy internacjonalistycznej to przyznam, ze ksieza są erudytami w porównaniu do czosnków i trockistów, a przynajmniej rozmawiają na argumenty, nie na rasizmy, antysemityzmy, ksenofobie, homofobie. Ksieza nie uzywaja tych politycznych kijów bejsbolowych. Mało tego, wśród szeregowego duchowienstwa jest, jak wynika z moich osobistych doswiadczen znacznie wiecej patriotów, anizeli wsród lewicy internacjonalistycznej. Smiem twierdzić, ze wsród tych ostatnich nie ma nikogo.Popieram słowa Dmowskiego (niewierzacego!!!)w tej akurat materii: zabierz Polakom Kościół- przetrącisz im kręgosłup. Czosnki dążą do tego non stop. Nie mieszam kwestii wiary i religii, to dwie rózne rzeczy moim zdaniem . Diabeł i piekło, a polityka. Uważam, ze Kosciół to w walce politycznej z czosnakim i lewarami internacjonalistycznymi dobra organizacja i ją popieram na forum publicznym. A swojej wiary nie ujawniam, bo to moja sprawa prywatna ;-)


Ja bracie to widzę tak - drapieżniki biją się o nasz majątek. Pejsy go chcą, Watykan (obce imperium) także, szereg różnych sił używających farbowanego lewactwa (multikulti, prawa gejów, feminizm) - ci co dbają o ekologie i prawa pracownika są prawdziwa lewicą.

Jak ksiądz może być patriotą, skoro ślubuje Watykanowi? Polska zawsze będzie dla niego mniej ważna, bo u nich Watykan = Bóg. A dla mnie Watykan to imperium ziemskie, ludzkie i nic więcej.

Polacy maja kler, i kręgosłup już dawno pękł...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-13 18:51
oczywiscie zgadzam sie z tym, ze Watykan i Kościół to jest organizacja polityczna, funkcjonuje przeciez w sferze publicznej. Zawsze staram sie rozdzielać kwestie wiary od kwestii polityki.Ludzie juz tacy są ze w coś wierzyć muszą, albo w Boga albo w Trockiego, innej opcji po prostu nie ma, Kościół mimo wszelkich wad, zawsze był podporą ruchów prawicowych i udzielał im poparcia np. w Hiszpanii Franco, w Chile za Pinocheta. Za poparcie Marek trzeba płacić, bo to jest polityka do ut des. Jednak mądry polityk wie, ze Kościół moze przynieśc duzo pozytku, zawsze ma pistolet wymierzony- jesli nas nie poprzecie to zabierzemy wam majątki. jednak zabranie majątków Kosciołowi, przy tym jaką ma władzę nad umysłami to polityczne samobójstwo. Uważam, ze z Kościołem idzie sie dogadać. Kazdemu trzeba płacić- ale poparcie kościoła jest tansze, bo nie zabiera suwerenności jak poparcie Niemiec, czosnków, Rosji, lewactwa trockistowskieg o.. kwestia wiernosci wobec Watykanu- spójrz Lemański, Boniecki, Tischner, Sowa- wszystko co robią jest sprzeczne z nauką Kościoła, a jednak nie zostali wypierdoleni przez watykan ze swoich szeregów. To juz nie sa czas kontrreformacji i jezuitów bedac sucha laską w rekach papieza. Tutaj zagrozenia nie widzę. co do peknięcia kręgosłupa- za to uwazam winę ponosi pachnace czosnkiem środowisko lewicy internacjnalist ycznej ze swoimi przybudówkami w postaci znanych wszystkich gazet i telewizji. Te srodowisko od 1989 roku urabiało Polaków w głupocie i urobiło tak, ze od kilku lat rządzi facet, który zrobił z nas niemiecko- czosnkowy protektorat. Tutaj leżał cięzki bład Kościoła, ze po '89 roku ugiał sie przed trockistami i wycofał z polityki, ale to nie wina szeregowego duchowienstwa, a agentury wsród biskupów patrz TW Filozof.
Ogólnie uważam, ze na kimś TERAZ trzeba sie oprzeć- wiekszosc zwolenników Koscioła nienawidzi trockistów i czosnków jak zarazy,czyli tych którzy od 89 kawałkują Polskę. Dla mądrego polityka to znakomity kapitał polityczny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-13 19:10
myślę, ze tak byłoby najlepiej- oprzeć sie na Kościele, a własciwie na jego zwolennikach w celu wyjebongo wspomnianych lewarów, a jak już sie to uda, to zeby Kościół nie bruździł to mozna zawsze ponegocjować- siedzcie cicho i nas popierajcie bo inaczej zabierzemy wam majątki i spora cześc społeczenstwa nam przyklaśnie. Tak myślę. Spójrz na rosyjską Cerkiew prawosławną- ma władze na umysłami, a władze nad nią ma Putin. Cerkiew jednoczesnie wyznaje poglądy typu: zakaz propagandy homoseksualnej, Putin wsadza do pierdla pussy riot. Taka kooperacja
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Słynny Filozof z fb 2013-08-12 00:54
Cytuję nuutka:
Artykuły na onecie jeszcze jakoś ujdą-ale poziom komentarzy zakrawa o pomstę do nieba!!!!


Ja tu się nie zgodzę i powiem: artykuły są do Bani, bo często są pisane przez niedouczonych pismaków, a niektóre komentarze są o wiele ciekawsze i bardziej interesujące niż te teksty
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-08-12 12:08
Cytuję Słynny Filozof z fb:
Cytuję nuutka:
Artykuły na onecie jeszcze jakoś ujdą-ale poziom komentarzy zakrawa o pomstę do nieba!!!!


Ja tu się nie zgodzę i powiem: artykuły są do Bani, bo często są pisane przez niedouczonych pismaków, a niektóre komentarze są o wiele ciekawsze i bardziej interesujące niż te teksty


O, dokładnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-08-12 12:06
Cytuję Vincent:
Patrzcie, kolejny odpadkowy artykuł, "zaśmiecający" internet:

http://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/czy-kazdy-moze-byc-singlem/qzw2y



Bycie singlem weryfikuje znajomych i rodzinę - jeśli ktoś Ci ciągle przypierdala z tego powodu, to trzeba się z takimi toksycznymi osobami rozstać. Mnie w sumie już to wali co mi mówią i piszą - zostanę sam, będę samotny, nikt mi dupy nie podetrze itd. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marcel 2013-08-10 23:10 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-10 23:50
Cytat:
http://www.youtube.com/watch?v=J6GAOuEHNK4
To tak uzupełnieniem marcela. Najciekawsze jest jednak to że: w tym materiałku propagandowym nie ma odpowiedzi na podstawowe pytanie: czy to prawda czy fałsz? najlepszy pan "Borowski", o swoim stryjaszku słowem sie nie zajaknął. No i znana powszechnie manipulacja- mówienie, ze ktos jest Żydem, to antysemityzm. A mówienie, ze ktos jest Polakiem to antypolonizm? A ze ktoś jest Niemce to antygermanizm? No własnie. Tyle tylko ze prawdę, już dawno zdołali obrzucić GóWnem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # marcel 2013-08-11 00:53
i jeszcze jedno, też nie na temat a może jednak...

www.youtube.com/watch?v=HZYKaAMjdOQ


dlaczego tego nie puszczają w tv polskiej?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-11 01:29
najlepsze od 3.23 jeszcze ten smiech w tle :D donek siedzi jak na kazaniu i cieszy sie ze farage dał mu odetchnąć
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-08-11 01:35
właśnie, miny mają nietęgie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-08-11 12:26
szkoda, ze nie mamy takiego Farage'a w PL.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-08-12 12:11
Cytuję Esej:
szkoda, ze nie mamy takiego Farage'a w PL.


Pokrzyczał trochę i temat zamknięty...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-13 15:36
no niestety...aczk olwiek Farage Prezydentem Rzeczypospolite j? :lol: dobrzy by nam z nim było, myślę...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Kacper 2013-08-11 12:50
Bracia samcy, o zgrozo, właśnie przeczytałem, co sądzicie ? Wg.mnie facet powinien jak najszybciej nagrać groźby swojej pijawki i wystąpić o rozwód. Tylko czy taki materiał dowodowy będzie brany pod uwagę w naszej bananowej republice ? http://interia360.pl/on-i-ona/artykul/wladza-absolutna,64144
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-08-11 13:11
Przeczytałem... no cóż, spodobał mi sie komentarz uzytkownika- wytłumaczenie się przed samym sobą, byleby tylko nie podejmować energicznych, zdecydowanych działań. Facet sam sobie piekło zafundował, aczkolwiek w bardzo wielu domach obraz jest podobny, może mniej drastyczny: ciągłe wymagania, listy zyczeń, brak spokoju, fochy, odstawianie od dupy itd. itd. Bez faceta z jajami rodzina nie istnieje, bo kobieta z racji biologicznych uwarunkowań nie nadaje sie na kapitana statku "rodzina". Podejrzewam, ze przed wojną tak małżonka dostałaby kilka razy po pysku i sprawa byłaby załatwiona. Tutaj proces pizdowacenia męzczyzn zatoczył juz tak szerokie kręgi, ze własciwie to nie ma o czym mówić.facet jest natomiast w gównie po uszy. Zapewne kredyty, zobowiazania, dziecko, nie wiadomo, poziom zycia małzonki- w sądzie, o ile sie z tego wymiksuje to straty będą bardzo cięzkie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marcel 2013-08-11 13:30
Cytuję Kacper:
Bracia samcy, o zgrozo, właśnie przeczytałem, co sądzicie ? Wg.mnie facet powinien jak najszybciej nagrać groźby swojej pijawki i wystąpić o rozwód. Tylko czy taki materiał dowodowy będzie brany pod uwagę w naszej bananowej republice ? http://interia360.pl/on-i-ona/artykul/wladza-absolutna,64144


wczytaj się w komentarze-auto rem tekstu jest kobieta
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-08-12 12:17
Cytuję Kacper:
Bracia samcy, o zgrozo, właśnie przeczytałem, co sądzicie ? Wg.mnie facet powinien jak najszybciej nagrać groźby swojej pijawki i wystąpić o rozwód. Tylko czy taki materiał dowodowy będzie brany pod uwagę w naszej bananowej republice ? http://interia360.pl/on-i-ona/artykul/wladza-absolutna,64144



Pisałem o tym wiele razy. Facet nie reagował na początku, więc sytuacja się rozwinęła w takim kierunku właśnie. A nie reagował ponieważ bał się stracić cipki, albo podświadomie ma syndrom ofiary - a ona syndrom kata, i w ten sposób idealnie się dopełnili, realizując podświadome pragnienia. Tymczasem świadomość cierpi...

Co robić? terapia i nagrywanie gróźb na ukryty dyktafon. Powiedzieć na głos, że "żaden sędzia nie da Ci dziecka" na co ona odpowie że sędzia może ją... itd. - trudno wtedy o łaskawość sędziego, sam by się bał coś jej dawać bojąc podejrzenia i stronniczość, łapówkę czy znajomość. Tak czy inaczej dziecko oberwie strasznie.

Ważna sprawa - kobieta nigdy do końca nie oszuka dziecka, choćby nie ważne co robiła i mówiła. To niemożliwe. Dziecko można odzyskać, trzeba jednak wiedzieć jak.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marcin 2013-08-11 13:37
Jestem w trakcie lektury Pańskiej książki...wydan ie papierowe :)

Ubaw po pachy choć tematyka poważna :D

Panie Marku, wymiata Pan!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-08-12 12:17
Cytuję Marcin:
Jestem w trakcie lektury Pańskiej książki...wydanie papierowe :)

Ubaw po pachy choć tematyka poważna :D

Panie Marku, wymiata Pan!


Dziękuję serdecznie. Marzę o wydaniu drugiej, a jak Pan Bog pozwoli to i trzeciej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-08-12 16:28
kilka dni temu pozyczylem ksiazke Marka znajomemu niepoprawnemu idealiscie.
troche sie opieral , podejzewam ze z obawy by nie zbuzyc sobie sposobu postzegania kobiet, ale mu wmusilem :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-08-12 16:29
postrzegania o kurna na trzezwo i takie byki :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-08-13 00:37
Cytuję witek:
kilka dni temu pozyczylem ksiazke Marka znajomemu niepoprawnemu idealiscie.
troche sie opieral , podejzewam ze z obawy by nie zbuzyc sobie sposobu postzegania kobiet, ale mu wmusilem :lol:


Teraz wiem jaki zrobiłem błąd, powinienem 10 tysięcy dać na tłumaczenie kilkunastu artów, i sprzedawać na amazonie za niewielką kwotę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-08-13 13:17
wtopilbys tylko kase
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dr Caligari 2013-08-12 21:33
Marku, ja również jestem od niedawna włascicielem Twojej książki w wydaniu papierowym. Muszę przyznać, że po jej lekturze czuję pewien niedosyt, żeby nie powiedzieć rozczarowanie. Nie mam zarzutów co do jej wartosci merytorycznej, ponieważ ta jest jak zawsze na najwyższym poziomie. Jednak nie trafia do mnie forma książki, jako luźny zbiór felietonów, które wczesniej były już publikowane na Twojej stronie. Nie zrozum mnie zle, ale według mnie taka formę publikacji "luznych", zabranych felietonów bardziej pasuje do pisarzy, którzy mają już od dawna ugruntowaną pozycję na rynku, vide Umberto Eco i jego "Zapiski na pudełku od zapalek"... Ale mam dla Ciebie propozycję - co Ty na to, aby Twoja następna książka była taki swego rodzaju, nie wiem... Dekalogiem? Katechizmem? współczesnego mężczyzny. Czym, co każdy ojciec dawałby w tajemnicy przed matką w prezencie swojemu synowi po jego pierwszej polucji (syna, nie ojca). Czyms, co każdy facet trzymałby przy sobie niczym Czerwoną Książeczkę Przewodnicząceg o Mao, powtarzał jak mantrę w wolnych chwilach? Czyms, co słuzyłoby jako antidotum na kobiece trucizny, gdy kochana sikoreczka namawia nas na przepisanie na nią mieszkania? Czyms, gdzie od początku do końca opiszesz każde znaczace zachowanie zachowanie kobiety, jego genezę, instrukcję zachowania oraz konsekwencję niezastosowania się do udzielonych rad? Myslę, że taka instrukcja obsługi kobiety od A do Z to dopiero byłaby bomba, ale nie w formie zbioru wczesniej opublikowanych za darmo felietonów w internecie (czuję się troche wydymany, bo muszę płacić za co, co wczesniej było za darmo ;), ale taki... Mien Kampf Mistrza Marka :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-08-13 00:49
To nie takie proste Caligari. Pisanie osobnej książki to jakiś rok pisania - a jeść coś muszę. Nie mam pracy, zarobków, rodzice na emeryturze dziadowskiej, tata na wózku. Jakbym pisał książkę, musiałbym przestać pisać tu i na ecoego, bo więcej niż parę godzin dziennie nie daję rady. Skończyłyby się od czasu do czasu wpłaty czytelników, za które i tak mam donosy do skarbówki od tych którym te parę groszy jest solą w oku (i mam sprawę karno skarbową).

Jakbym napisał, trzeba wydać. Nikt tego nie wyda w dzisiejszym kryzysie, a żeby samemu trzeba mieć pieniądze których jak się zapewne domyślasz - nie posiadam. Nawet jak wydam to kto ją kupi bez reklamy? Felietony w książce nie są złym pomysłem, ponieważ różni je od ksiażki jedynie brak rozwijania tematu od A do Z, nie jest to duża wada dla inteligentnych ludzi. Zresztą pisane jest prosto, nie trzeba robić wstępów by ktoś zrozumiał dalszą treść.

Muszę kalkulować i już się skończyły żarty. Do łopaty się nie nadaję, rodzice ledwo sobie dają radę, ja korzystam z cudzej gościnności - zdrowie siadło, nie ma pracy, socjalu, nic. Jakby tacie się coś stało, trzeba sprzedawać mieszkanie, nie wiem co dalej - po prostu żyję od lat w ciągłym, bezustannym zagrożeniu nie biedą, tylko głodem i skrajną nędzą. Pracować nie mogę, a utrzymaj się za 1000 złotych emerytury matki i opłać wszystko, jak mieszkanie i reszta to prawie 700 złotych. Ubezpieczenie zabiorą, zasiłków mi nikt nie da - wyglądam zdrowo i dobrze, choroby nie widać więc jestem uważany za nieroba. Życzliwi drwią - idź do roboty. I weź tłumacz genezę bardzo krępującej choroby komuś, kto czerpie radość z bycia w lepszej sytuacji. Nigdy w życiu nie zgodzę się na takie upokorzenie, i po prostu odejdę, nie będę żebrał o chleb.

To co czytasz nie było za darmo. Serwer i wszystko inne opłacali czytelnicy - to było płatne, ale Ty miałeś to za darmo dzięki sponsorom ecoego.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=621%3Asponsorzy-strony&Itemid=93

Poza tym jest znaczna różnica między książką którą możesz czytać wszędzie (a w razie awarii podetrzeć się nią czy rozpalić ognisko) a komputerem i przewijaniem stron, wczytywaniem itd. A jak net nie zadziała? ano właśnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Esej 2013-08-13 15:43
ja uważam, ze ksiązka w wersji papierowej jest zajebista i nie żałuję kupna w zadnym wypadku...zosta nie na całe lata, wiadomo jak to jest z netem, kto wie jak długo jeszcze bedzie to funkcjonować :lol: a baby zawsze będą juz do konca swiata takie same, przynajmniej w Polsce, lub miejscu, które kiedys sie nazywało Polską ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Vincent 2013-08-13 20:19
Ja także uznaję literaturę tylko w wersji papierowej. Żadnych czytników e-booków. Możecie się ze mnie śmiać że jestem zacofany i głupi, że nie idę z duchem czasu i że mam jakiś fetysz - ale żaden cyfrowy wyświetlacz czy ekran monitora nic nie odda zapachu książki, dotykania okładki, papieru, przewracania stron - słowem fizycznego kontaktu z książką. Taka "relacja" "buduje" więź z czytlenikiem i czyni wg mnie czytanie jeszcze lepszym. E-booki zabiły cały klimat tradycyjnego czytania tradycyjnych książek 8) A do tego w miarę kupowania nowych, ambitnych i niszowych książek rośnie pokaźna kolekcja na półeczce, którą można się pochwalić przed rzekomo nowo poznaną "białogłową" i poszpanować jaki to ze mnie "yntelektualyst a" i "yntelygent".
Pytanie tylko która w dziejszych czasach na to poleci i na której zrobi to wrażenie? I tu się schody zaczynają...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-08-13 20:31
no własnie Vincent, dzisiaj na yntelygenta lecą głownie niezbyt urodziwe panie, a wymagania maja takie jak te bardziej wyjsciowe :lol: nauka nie w cenie od długiego czasu, tzn. od momentu gdy yntelygent zarabia mniej i ma mniejszy prestiz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2013-08-13 20:38
Dobrze prawisz. Wiedzę i inteligencję i "naukę" u mężczyzny kobiety doceniają dopóty, dopóki przynosi wymierne korzyści materialne - czytaj ich wybranek dzięki tej wiedzy zarabia kupę pieniędzy. Reszta - pasje, hobby, obycie, oczytanie niezwiązane z zarabianiem przeważnie gówno je obchodzi, a często z zainteresowania mi faceta walczą i próbują je wyplenić. No bo facet ma się zajmować tylko robieniem kapuchy, żeby spełniać ich zachcianki a nie jakimiś pierdołami w rodzaju wędkarstwa, modelarstwa, czytania książek czy majsterkowania itp. itd.

Ale jak się jemu nóżka powinie i straci pracę lub zacznie słabiej zarabiać to zainteresowanie momentalnie gaśnie i czas szukać kolejnego jelenia i maszynki do robienia pieniędzy. Ot takie są te nasze kochane kobiety
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nowhereman 2013-08-12 18:37
ehh kurwa jego mać, bylem se dzis w markecie i patrze dwie fajne dziewczyny, usmiechaja sie, chcą zebym do nich zagadał, a ja kurwa nic, dlaczego?, a no mam dzis doła i nie da rady, jest tak dużo we mnie negatywnej energii ze na bank popsułbym znajomosc, teraz mi powiedzta czemu kurwa to tak jest? że jak jestes nie w sosie to zwykle masz okazje? buuuuu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-08-12 19:37
zlosliwosc losu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-08-13 00:53
Cytuję witek:
zlosliwosc losu


Nie ma żadnej złośliwości losu, tylko okazja do nauki. Tym razem była to nauka tego, jak dół niszczy okazję do podrywu. A może te dziewczyny były złodziejkami albo miały adidasa? może dół uratował przed czymś gorszym? warto wszędzie widzieć jasną stronę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # aqq 2013-08-12 22:45
jak jesteś w sosie jesteś zajęty swym szczęściem, nie dostrzegasz dookoła tego samego co dzieje się tam zawsze. Tylko mózg filtruje sobie raz jedno raz drugie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-08-13 00:55
No i zapraszam na nowy tekst na ecoego.pl ecoego.pl/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2013-08-13 14:39
odkrylem dzis pierwszy siwy wlos i natychmiast go usunalem :-) zeby moja mloda przyjaciolka nie zauwazyla
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd