Najnowsze felietony

poniedziałek, 08 lipiec 2013 20:47

Porady dla Pań

Napisał 
Dziś krótko i konkretnie, ponieważ cały dzień robiłem z chłopakami przy łopacie na piekącym, Polskim słońcu, które bezlitośnie obeszło się z moim napompowanym kreatyną, umięśnionym i seksownym ciele. Były wulgarne, szowinistyczne żarty, głośne wypuszczanie gazów jelitowych, męski, obleśny rechot, alkohol i słodycze; a przecież od dziś miałem być na diecie. No cóż, nie udało się, jak zwykle. Jestem pijany i napalony jak diabli. Dziś przeszedłem na drugą stronę mocy, sprzedałem się; to jest krótki felieton dla Pań a nie jak zwykle, dla Panów. Od teraz idę przez życie z maksymą "Bogu świeczkę, diabłu ogarek".

Żebyś była sobą

1. Ganianie za modą, cudzymi trendami, to wyrównanie do stada, rezygnacja z własnego stylu, rozumu i godności; a także co oczywiste, pieniędzy. Będąc modną pokazujesz że nie masz nic swojego; dlatego kupujesz pomysły u innych. Jesteś na dnie, a uśmiechasz się jakbyś złapała Pana Boga za nogi (albo mnie na dzieciaka). Jesteś totalnie pusta i płytka, nie ma w Tobie nic oryginalnego, tylko pomysły jakiegoś projektanta; najczęściej kolesia który bezgłośnie pierdzi i ma wygolony tyłek. Ubieraj się i przejawiaj na swój własny sposób, dając ludziom do zrozumienia że idziesz swoją ścieżką. Miej swój styl, nie bądź jak stado bezmyślnych baranów. Wyraź siebie, jeśli jesteś KIMŚ. Jeśli jesteś NIKIM, wyraź projektanta mody. Jeśli jesteś zajebista, puść sygnałka a umówimy się na małe co nieco.


2. Marzenia o ślubie, rodzinie, są takie same jak niemal wszystkich kobiet na świecie, i nie są wcale Twoje. Zostałaś ich nauczona od dzieciństwa, tak samo jak języka, jednej z tysiąca jedynie słusznych wiar i jazdy na rowerze. Może celem Twego życia, czymś co da Ci głębokie spełnienie jest coś zupełnie innego? te dwa cele zaczną się gryźć; gdy zrobisz to czego Cię nauczono (związek, rodzina, dzieci) może pojawić się inne pragnienie, dając Tobie, dzieciom i mężowi wiele bólu i cierpienia, na końcu wszystko doszczętnie niszcząc. Zanim zrobisz to co inni, upewnij się że to są naprawdę Twoje marzenia a nie oczekiwania mamusi, babci i znajomych. Ludzie są różni, szablony te same. Jesteś inna od koleżanek, nie musisz chcieć tego co one, by Cię zaakceptowały. Nie skurwij się dla akceptacji jednej z drugiej, ok?


3. Pragnienie stabilizacji które odczuwasz, po jej osiągnięciu sprawi że natychmiast zaczniesz odczuwać nudę, zniechęcenie, zaniknie Twoja ochota na seks. Może pojawić się depresja, poczucie bezsensu; dopóki pragnienie osiągania kolejnych etapów związku utrzymywało Cię na adrenalinie, dopóty miałaś cel. Teraz gdy go osiągnęłaś pojawi się ból. Byłaś zawsze uczona że Twoje szczęście zalezy od faceta, więc za swoją depresję zaczniesz go obwiniać. Pojawi się kochanek (przeganiający nudę i stagnację) albo rozpad związku, po czym zaczniesz od nowa ten szaleńczy pęd ku spełnianiu nie swoich celów. Gdy będziesz znowu sama, depresja zniknie ponieważ pojawi się silne pragnienie stabilizacji. Zniknie depresja, ale będą lęki, emocje, podniecenie, pośpiech - i wynikający z niego cały pakiet mniejszych bądź większych wpadek i błędów. Ten stres uruchomi seks, który jest monetą przetargową używaną w kontaktach z mężczyznami. Ty dupy, on ślub, pozycję społeczną i stałą pensję. To zalegalizowane kurestwo, nazywane żartobliwie miłością. Ale czy prostytutki są złe? nie, oczywiście że nie. Są reakcją na pragnienia mężczyzn. Jeśli ci by pragnęli zakonnic, wszystkie byście chodziły na czarno.


4. Twoje koleżanki błyszcząc obrączką przeważnie Cię okłamują; najczęściej nie są wcale szczęśliwe, a oszukują by ukazać się jako kobieta sukcesu, wzbudzić Twój podziw i zazdrość. Wyznanie prawdy by je poniżyło, pozostaje więc gra i udawanie. Nie bądź głupia, nie daj się orżnąć. Koleżanka to Twój największy wróg; kiedyś to zrozumiesz. A kto jest Twoim najlepszym przyjacielem? oczywiście że ja.


5. Twoje szczęście nie zależy od faceta, nigdy nie zależało. Szczęście to zwykły nawyk cieszenia się drobnostkami. Tego można (i trzeba) się nauczyć, dokładnie tak samo jak mogłaś nauczyć się marudzenia. Czy człowiek może być większość czasu szczęśliwy? oczywiście, skoro może być ciągle nieszczęśliwy, dlaczego by nie? nie widź w samcu swojego spełnienia, bo żaden nosiciel jajec Ci go nie da. Wybierz chłopaka z którym miło idzie się przez życie, który Cię rozwija i daje spełnienie. Wszystkich skąpców, flejtuchów, brudasów i ruchaczy won za burtę. Och, zostałem tylko ja :)

--------

Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 15509 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:44
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # Vincent 2013-07-08 21:22
Chłopie tak być nie może :P Jeśli chcesz skończyć ze słodyczami (a wnioskuje z Twoich felietonów i postów, że cały czas walczysz z tym nałogiem) to musisz postawić sprawę jasno i zdecydowanie. Uciąć to - wyciąć jak złośliwy nowotwór. I skończyć z tym z dnia na dzień. Po męsku. Inaczej będziesz się Marku użerał z tym zgubnym nałogiem do końca swych dni, Jednocześnie będziesz miał permanentne wyrzuty sumienia i pewnego rodzaju obrzydzenie dla swojej osoby ze względu na "słabą" silną wolę :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-07-08 21:41
A Marku próbowałeś metody przesycenia? Czyli nażreć się do obrzydzenia i porzygania, a wtedy dołożyć jeszcze z dwie paczuszki i jeszcze jedną... myślę, że jakiś czas miałbyś spokój
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-08 22:24
Cytuję brat:
A Marku próbowałeś metody przesycenia? Czyli nażreć się do obrzydzenia i porzygania, a wtedy dołożyć jeszcze z dwie paczuszki i jeszcze jedną... myślę, że jakiś czas miałbyś spokój


Próbowałem, tysiące razy :) obrzydzenie szybko mija. Podejrzewam że przyczyną tej niemożności, jest podświadoma niechęć do schudnięcia. To dla mnie niesamowita lekcja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wojwit 2013-07-12 14:29
Nie wplataj w to psychologii, Marku. Bez urazy, ale zrób badania w kierunku drożdżycy przewodu pokarmowego. To jest ta "podświadoma" chęć słodkiego. Poczytaj, co te grzybki potrafią wyprodukować oprócz alkoholu i jak zmieniają zachowanie nosiciela. Ewentualnie, jeśli lubisz psychologię - słodycze (cukier) mogą być dla ciebie rodzajem "pocieszyciela" , bo mózg pracuje na czystym cukrze, a ty widocznie masz metabolizm "ustawiony" na spożywanie węglowodanów. Ale raczej stawiam na to pierwsze... Gdybyś był otyły bez chęci na słodkie, to podejrzewałbym raczej niski poziom testosteronu albo związki chemiczne podobne do estrogenów tłumiące wydzielanie tegoż (z plastikowych butelek, w które producenci wlewają napoje albo z piwa), co suma summarum na jedno wychodzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-08 22:23
Cytuję Vincent:
Chłopie tak być nie może :P Jeśli chcesz skończyć ze słodyczami (a wnioskuje z Twoich felietonów i postów, że cały czas walczysz z tym nałogiem) to musisz postawić sprawę jasno i zdecydowanie. Uciąć to - wyciąć jak złośliwy nowotwór. I skończyć z tym z dnia na dzień. Po męsku. Inaczej będziesz się Marku użerał z tym zgubnym nałogiem do końca swych dni, Jednocześnie będziesz miał permanentne wyrzuty sumienia i pewnego rodzaju obrzydzenie dla swojej osoby ze względu na "słabą" silną wolę :-)


Ej, zaraz, to ja tu jestem od moralizowania i wykazywania waszych błędów :)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # al 2013-07-08 21:28
hehe puenta artykułu majstersztyk, z naciskiem na " zostałem tylko ja :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-07-08 22:25
Cytuję al:
hehe puenta artykułu majstersztyk, z naciskiem na " zostałem tylko ja :)


Dziękuję. A co z Tobą bracie i Twoją męską opowieścią? może ją dokończysz? jestem ciekawy, i pewnie bracia też nadstawią ucha.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # brat 2013-07-08 21:36
Cytat:
Koleżanka to Twój największy wróg; kiedyś to zrozumiesz.
To wydaje mi się akurat większość wie. Żyją w permanentnej wojnie i wyścigu między sobą. To jak mierzą się wzrokiem na ulicach, badają sondują, wypytują - masakra :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-07-08 22:26
Przyjaźń między kobietami możliwa jest chyba tylko wtedy, gdy piękna kocha paszteta - bo dzięki niej czuje się jeszcze piękniejsza :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-07-08 22:41
Pięknisia i Pasztetowa heheehe - chyba ktoś, kiedyś nawet o tym napisał ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # nuutka 2013-07-08 21:41
Z całym szacunkiem-Amer yki Marek nie odkryłeś:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-08 22:26
Cytuję nuutka:
Z całym szacunkiem-Ameryki Marek nie odkryłeś:)


Jesteś taka pewna? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-07-08 23:18
Myślałem po wstępie że napiszesz o naszych mężczyzn wadach i czego kobiety mają się w nas wystrzegać. Wzmianka była, ale malutka :-)

Fajnie byłoby gdyby któraś z pań zechciała napisać artykuł odnośnie tego jak widzi facetów i ich wady. Myślę, że byłoby spore pole do dyskusji i zażartych bojów ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-09 08:53
Jutro (chyba) napiszę o męskich wadach, czyli tak naprawdę zaletach. Jeśli kobieta zdradza i jest to nie jej wina, to jeśli facet obsra łóżko po libacji, to także nie jest jego wina. No nie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek 2013-07-09 02:03
Co do schudniecia (waże 60 kg przy wzroscie 188, wiec sie znam) to sugeruje dwie opcje:

1) Dieta białkowa = tniesz węglowodany i opychasz się białkiem w kazdej formie, tak że jesteś non-stop najedzony

2) Olewasz dietę natomiast ustawiasz sobie bardzo wyśrubowane dzienne minimum cwiczen cardio. (np. robisz dziennie 2 km pływania, albo biegi po 5-10 km dziennie)

Poa tym stronka scoobysworkshop .com zawiera bardzo wiele przydatnych informacji + forum. Sam korzystam.

pozdro
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-07-09 05:59
Chyba stroisz sobie żarty. Przecież Ty nie jesteś ekspertem od chudniecia tylko ocierasz się o granicę choroby. Ja przy wzroście 191 cm ważę 82 kg i jest to trochę za mało. Gdy ważyłem 78 byłem już naprawdę przeraźliwie chudy. O ile piszesz prawdę, jakie są Twoje powody takiej wagi?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-09 08:54
Racja, 60kg przy takim wzroście to stan chorobowy, masakra.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-09 08:53
Znam te wszystkie, i jeszcze wiele innych metod. I to nic nie daje jeśli się zje chałwy tyle co ja :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniwy 2013-07-09 11:45
Cytuję Marek:
Znam te wszystkie, i jeszcze wiele innych metod. I to nic nie daje jeśli się zje chałwy tyle co ja :))


Ale nie znasz "mojej" :-)
1 luty - 106kg i 1 lipca - 82 kg (182 cm),
2 kg "zostawione" na jak zwykle intensywne lato. :-)
Na dziś to uczeń może wyleczyć mistrza, ;-) w ramach samopomocy i odrobku - gratis, jeśli tylko zechcesz skorzystać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-09 11:56
Cytuję liniwy:
Cytuję Marek:
Znam te wszystkie, i jeszcze wiele innych metod. I to nic nie daje jeśli się zje chałwy tyle co ja :))


Ale nie znasz "mojej" :-)
1 luty - 106kg i 1 lipca - 82 kg (182 cm),
2 kg "zostawione" na jak zwykle intensywne lato. :-)
Na dziś to uczeń może wyleczyć mistrza, ;-) w ramach samopomocy i odrobku - gratis, jeśli tylko zechcesz skorzystać.



Oczywiście, bardzo chętnie ją poznam, jestem zawsze ciekawy nowej wiedzy. Pisz Mistrzu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniwy 2013-07-09 17:07
Nic nowego, pozbierałem rady prawdziwego mistrza i kompetentnych forumowiczów - Nuutki, Jajacka, Witka i innych których z powodu postepującej sklerozy nie wymieniam ( serdecznie dziękuję :-) )
i zrealizowałem je modyfikując pod siebie.
Zrealizowałem - czyli przekonałem poprzez rozum, swoją podświadomość by nie kontrowała i blokowała moich założonych celów. A dokonało się to przez szczere i ogromne pragnienie, wiesz coś jakby wielka miłość własna.
Sam o tym ciągle piszesz: wysoka samoocena, energetyka, dawanie ...
Ot i tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-07-09 07:53
Cytuję Marek:
"Wybierz chłopaka z którym miło idzie się przez życie, który Cię rozwija i daje spełnienie. Wszystkich skąpców, flejtuchów, brudasów i ruchaczy won za burtę. Och, zostałem tylko ja :)"

Hahahahahah dobre..nie zostaje nic innego jak posluchać Twojej rady..hmm nie można sie oprzeć :lol: :lol: :lol:
Trzeba słuchać Mistrza :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-07-09 09:06
A teraz wam w skrócie napiszę, jak wygląda praca u liberałów przy niemal 40 stopniowym upale, przy bardzo ciężkiej harówie. Pensja to na legalu do 1400 złotych na łapę (praca od dwudziestu lat, młodzi za dużo mniej) dają nawet wodę. Szef zmienia samochód (zawsze ok. 300 tysięcy zł) co pół roku, rok. Jeśli nie ma się pracy legalnej to 5, 6zł/h i "pracodawcy" NIE DAJĄ WODY. Efekt? niejeden zgon do tej pory, udary. Bez ubezpieczenia, więc zdarzają się ciężkie wypadki nie leczone ze strachu przed płaceniem - wiem z opowieści że kilka nóg będzie TRZEBA AMPUTOWAĆ, ponieważ nie były natychmiast zaleczone. Ludzie się wieszają z biedy, rośnie przestępczość, desperacja i poczucie rozpaczy. Ludzie płaczą z rozpaczy, jest tragedia. Pomoc socjalna dla dziecka to ok. 78zł, dla dorosłych nie ma. Gdybym nie widział na własne oczy, to bym nie uwierzył.

To są realia, zupełnie inne od imaginacji korwinowców i fanów liberalizmu gospodarczego. Jeśli państwo nie wymusi na "biznesmenie" wysokiej pensji minimalnej, ten w życiu nic im nie da. Nie płacą podatków, i tak często NIE PŁACĄ ROBOTNIKOM. To tyle w kwestii za dużych obciążeń dla biznesu. Tego kraju już nie ma, ten kraj już umarł. Jesteśmy obozem pracy, kolonią murzyńską.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-07-09 11:36
To stwierdzenie faktu, potrzebne do zaistnienia w podświadomości niezorientowany ch lub odrzucających takie myśli. Fajnie, gdyby każdy z nas poszedł dalej i uruchomił w sobie jakiś malutki sposób od-przeciw-dzia lania na taką rzeczywistość? Piszę tutaj wyraźnie to co sam czuję: Nie zgadzam się z tym!
Tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-09 11:55
Ja stwierdzam fakt - reakcja zależy od Ciebie. Jeśli masz wysoką samoocenę i kochasz siebie, wyjedziesz stąd do normalnego, socjalnego kraju, a jeśli niską - pójdziesz robić dla "biznesmena". Przecież nie możemy udawać że na świecie nie ma kurestwa, jest i to pod naszym nosem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-07-09 16:50
Cytuję Marek:
Ja stwierdzam fakt - reakcja zależy od Ciebie. Jeśli masz wysoką samoocenę i kochasz siebie, wyjedziesz stąd do normalnego, socjalnego kraju, a jeśli niską - pójdziesz robić dla "biznesmena". Przecież nie możemy udawać że na świecie nie ma kurestwa, jest i to pod naszym nosem.


dokładnie i nie możemy przechodzić nad tym do porządku dziennego, tylko nikt nie wie co z tym czynić.
Na dzisiaj jestem tutaj, gdyż piękniejszych miejsc jest dla mnie niekoniecznie więcej w innych krajach.
Szkoda tylko tego naszego kochanego stada, pędzonego przez garstkę .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-09 16:59
Cytuję Marek:


To są realia, zupełnie inne od imaginacji korwinowców i fanów liberalizmu gospodarczego. Jeśli państwo nie wymusi na "biznesmenie" wysokiej pensji minimalnej, ten w życiu nic im nie da. Nie płacą podatków, i tak często NIE PŁACĄ ROBOTNIKOM. To tyle w kwestii za dużych obciążeń dla biznesu..


Jestem dokładnie tego samego zdania. To nie Finlandia, gdzie wstydem byłoby dać ochłapy pracownikowi. Tutaj trzeba szybko nachapać się, bo nie wiadomo co za rok za dwa. Ja sie w sumie byznesmanom nie dziwię, ale od czego kurwa jest państwo? panstwo nie ma, bo jest na pasku owych byznesmanów, dlatego jest jak jest, a że Polaki wolą iść sie napierdolić w niedzielę i wyzywać szefa-buca zamiast pojechac do Warszawy, pod sejm, nie 10 tys. ludzi, ale 200, 300 tys. oczywiscie to pobozne zyczenia, dlatego bez krachu w całej Europie w Polsce nic a nic sie nie zmieni.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-09 17:16
Geopolityczna sytuacja Polski jest tragiczna.Z jednej strony, agresywna Rosja Putina, z drugiej konsekwentne Niemcy, a z trzeciej strony czynnik znad morza śródziemnego. O tych co aktualnie siedzą na stołkach w PL to nie piszę, bo wystarczy pierdniecie, któregokolwiek z tych trzech powaznych graczy i spadaja ze stołków. Cos tam próbują kręcić narodowcy ale chuja tam zrobią, bo walka lemingów z "fashysmem" jest najwazniejsza. Najlepsza okazja dla Polski, zeby byc powaznym graczem w Europie minęła, to były lata 90te XX wieku. Wielka Smuta Jelcynowska w Rosji, Niemcy musiały najpierw chapnąć NRD,jeszcze Francja co nieco znaczyła, poza tym wojna na Bałkanach, która zaprzątneła wszystkich głowę, a nie tam jakaś Polska. Mozna było w ciagu 10 lat zrobić wielki progres, ale działał czynnik 3,do tego stara gwardia prlowska, uwłaszczenie nomenklatury i po wszystkim. W sumie to myślę, kiedy trzeba bedzie pakować walizki i spierdalać stąd, gdy zrobi sie za gorąco...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-09 17:25
daję jeszcze około 5-10 lat zanim to wszystko pierdolnie. Niemcy tak łatwo nie wypuszczą z rąk Unii, bo za duzo w to zainwestowali, ale jak tam bedzie tąpniecie to poleci wszystko, takze tutaj. Rosja jest agresywna dopóki ropa jest droga,i zapewne to jeszcze trochę potrwa, z kolei "czynnik trzeci" prawdopodobnie zdaje sobie sprawę, ze jako samotna wyspa, moze być wkrótce zalany muzułmanska falą i to od srodka, wiec dobrze tam główkują, ze trzeba miec plan awaryjny, czyli miekkie lądowanie w PL.oczywiscie dopiero wtedy ludzie tutaj sie obudzą, ale było wczesniej myśleć, a nie zalewać pałę w sobotę w klubach, albo skakać z kutasa na kutasa...tak czy inaczej gdy to pierdolnie to prawdpodbienstw a polania się krwi bedzie olbrzymie, ale pozbawione jakiekolwiek znaczenia, od dla zasady- z kosą na armaty. Szkoda tylko tej garstki Polaków, myslących rozsądnie, ale tak to jest, perły wśród świniaków sie nie uchowają
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-07-09 17:49
coz... jezeli na wezwanie Dudy w protescie strajkowym na zmiane czasu rozliczenia pracy pod urzad marszałkowski z okregu mazowsze przyjechało w wiosne kilkaset osob to jak myslicie - gdzie jest swiadomosc ludzi jakie praw maja - ze w dupie. podstawowa sprawa-1 maja jest świętem ludzi pracy-myslicie ze przecietny człowiek zna genezę tego święta? wmawia się że to jest święto komuny a ludzie jak owce wierzą w to i powtarzają bezmyślnie za liberałkami i polskimi zdradkami, prawa które przez kilka dziesięcioleci ludzie wywalczyli swoja niekiedy krwią i potem tak łatwo są oddawane własnie przez brak informacji o nich. A ludziom nie chce się grzebać w necie, nie chcą czytać, nie chcą być ŚWIADOMI, myślą ze ktoś załatwi to za nich. mam to w swoim miejscu pracy gdzie korporacyjne myślenie żydów z Anglii i prezesa angola doprowadzi do zamknięcia zakładu za 3 miesiące gdzie załoga liczy ponad 2000 ludzi. pozostał mi tylko pusty śmiech jak usłyszałem chłopka który "rozmawiał się" z drugim " ze lepiej nie robić nic ,tak przynajmniej dostanie się odprawę w zwolnieniach grupowych"
Marku-ludzie chcą być gnojeni, jeszcze gówno sięga im pod nos, jeżeli zaczną się topic wtedy zaczną coś z tym robić .Coś na ten temat wiem.
Świadomość praw jakie przysługują i prawa w ogóle przeciętnych ludzi na zachodzie jest większa niż u nas. Może nie wiedza gdzie leży Warszawa i gdzie płynie Wisła ale znają dokładnie jaki przysługuje im socjal.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2013-07-09 19:45
poza tym rząd reaguje tylko tam gdzie ma tzw osobiste udziały np. w fiacie-zwolnion ych zostało 1000 osób-zrobiła sie z tego sprawa polityczna a to za przyczyna osobistych koneksji i powinowactw członków rady nadzorczej z rzadem w polskim odziale fiata. W konsorcium budowlanym gdzie na pracujacych 10 tys osob dwa lata temu zwolniono do tej pory 3 tys- zapewne nic nie slyszeliscie. Korporacyjne myslenie sprowadza sie do słupków wynikow w zyskach, ale zysk jest liczony dosyc specyficznie -zakladajac np 20% zysku za bierzacy rok-ktoras ze spolek podleglych nie wywiazuje sie z tego osiagajac tylko 8%zysku - dla żydow jest to juz strata własnie 12%
taka podlegla spółę restrukturyzuje się poprzez zwolnienia albo całkowite zamknięcie.
z tego co wiem angielskie zydowsto chce doprowadzic polskie konsorcujm budowlane do stanu 1 tys pracowników tzw spolki inzynierskiej gdzie zlecenia beda wykonywali podwykonawcy i nie beda to podwykonawcy polscy
my jako ludzie jestesmy tylko zyskiem albo strata mierzona słupkami pieniedzmi. to juz sie stało dawno.
wszelkie przejawy ruchów społecznych, solidarnosciowy ch czy zwiazkowych są deprecjonowane i wyśmiewane w publicznej telewizji - robione jest to umyslnie i swiadomie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Orfeusz 2013-07-09 21:41
To nie żaden liberalizm, tylko korporacjonizm. Nie myl pojęć Marku, bo szkoda takiego autorytetu.

Liberalizm w gospodarce oznacza, że państwo przede wszystkim pilnuje dotrzymywania umów i przestrzegania prawa. To jaką umowę podpiszesz z pracodawcą to wyłącznie Twoja sprawa.
Nie podoba się?
To proszę bardzo - tworzyć związek zawodowy i walczyć o wyższe pensje, albo lepiej samemu zostać biznesmenem liberałem i kupować nowe auta za 300tys co pół roku.
Ale nie, bo to niemoralne, bo trzeba się nakraść na prywatyzacji - przez takie myślenie Marku znajdujesz się w takiej sytuacji finansowej, a mógłbyś robić krocie na zwyczajnym sprzedawaniu swojego doświadczenia, wiedzy i stylu pisania.

I na koniec - żeby nie było nieścisłości - w Polsce nie ma żadnej wolności, nie ma liberalizmu - a to na co patrzycie to kapitalizm kolesiowski.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-09 22:15
Orfeuszu, liberalizm niekoniecznie musi być zły, ale nie w warunkach tak gigantycznego bezrobocia. Właśnie teraz jeśli chodzi o umowę z pracodawcą, mamy czysty liberalizm - ludzie ledwo ciągną, są wyniszczeni, czy wiesz że ludzie sami wyrywają sobie zęby z biedy, bo nie stać ich na dentystę? państwo musi stać nad biznesmenem, i nakazać mu wysoką pensję minimalną. Jeśli nie stać go na nią (mimo niższych obciążeń, wyższych cen i niższych pensji) to znaczy że się do roli biznesmena NIE NADAJE.

A jeśli chcę prąd, to mam sobie elektrownię budować? a jeśli buty, fabrykę otwierać? to są argumenty? a może nie wszyscy chcą mieć biznesy, ale wszyscy chcą z pensji PRZEŻYĆ, co jest coraz mniej realne?

Jakie krocie, zobacz poprzedni artykuł, nikt nawet mi nie chciał odpisać na problemy ze stroną, niedługo będzie chyba trzeba ją zamknąć. I tę chyba też, nie pociągnę tak długo robiąc wszystko samemu i dopłacając, muszę iść do pracy i zapomnieć o pisaniu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Orfeusz 2013-07-09 23:07
Wolę mieć możliwość pracy, na wolnych warunkach, na które się zgodzę, niż nie móc pracować bo płaca minimalna wynosi X, i sorry, ale pana nie przyjmiemy ->szara strefa.

Przekonanie, że nad 2 ludźmi musi stać państwo zostało nam narzucone podczas, cały czas trwającej rewolucji socjalistycznej - kto jak kto, ale Ty Marku powinieneś to rozumieć. To nie Twoje myślenie, to myślenie nie zgadza się nawet z faktami, to fałszywe poglądy, które można zrewidować, tak samo jak można zrewidować to co nam narzucili rodzice, szkoła, religia.

Żebyśmy doszli do porozumienia, bo uważam, że ono w sytuacjach spornych jest kluczowe - w większość przypadków jak państwo próbuje komuś robić dobrze, to efekt jest odwrotny - jak państwo będzie regulować pracę to pracy będzie mniej, albo będą niższe zarobki.

A to co się dzieje w Polsce, to dalej nie są warunki liberalizmu - bo popatrz, u kogo pracujemy? W większości w zachodnich korporacjach, które mają w zasadzie monopol, bo tylko one są w stanie przebić się przez polskie prawo.

Zobacz jakie byłoby dobre rozwiązanie - ułatwić robienie biznesu, zmniejszyć podatki - co by spowodowało pojawienie się nowych przedsiębiorców , co za tym idzie - zmniejszenie bezrobocia i w konsekwencji niedobór w określonych zawodach czyli lepszą pensję i warunki pracy.

Dlaczego teraz inżynierowie nie zarabiają pensji minimalnej, dlaczego nie zarabiają nawet mniej niż średnia krajowa - bo są potrzebni dla pracodawców - tak to właśnie działa.

A co do Twojej szansy - ja bym na Twoim miejscu zrobił stronę do samorozwoju, opierającą się nie tylko na artykułach, tylko bardziej rozbudowaną, z poradnikami, podzieloną na działy typu związki, psychologia, rozwój osobisty. Później to mocno wypromować, najlepiej przez Facebook i robić coaching.

Skoro trenerzy NLP są w stanie kroić kasę, to czemu Ty miałbyś tego nie robić - szczególnie, że Twoja wiedza jest dużo bardziej wartościowa?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-09 23:23
Powtarzasz korwinowskie bajki. Minimalna teraz to dno, które z trudem wystarcza do utrzymania, i to pod warunkiem że żyjesz u rodziców. Jeśli zlikwidować minimalną to prywaciarz zapłaci Ci taką kasę, za którą będziesz jadł odpadki. Jak można pracować za mniej niż dzisiejsza minimalna? jakoś minimalna w tylu krajach nie robi żadnego bezrobocia, a tu nagle zrobi, jakim cudem?

Ale jak zmniejszyć podatki, jak na śmieciówkach prywaciarz nic za Ciebie nie płaci? CIT śmiesznie mały, a korpo w ogóle nie płacą podatków?

Żeby działać, muszę mieć kasę na informatyka, kogoś od dobrego marketingu itd. i muszą to być pewni ludzie, a nie że nagle zrezygnują i mnie zostawią, co już się zdarzało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 01:33
[quote name="Orfeusz"] Wolę mieć możliwość pracy, na wolnych warunkach, na które się zgodzę, niż nie móc pracować bo płaca minimalna wynosi X, i sorry, ale pana nie przyjmiemy ->szara strefa.

Zobacz jakie byłoby dobre rozwiązanie - ułatwić robienie biznesu, zmniejszyć podatki - co by spowodowało pojawienie się nowych przedsiębiorców , co za tym idzie - zmniejszenie bezrobocia i w konsekwencji niedobór w określonych zawodach czyli lepszą pensję i warunki pracy.

/quote]

Orfeusz, nie wiem na czym opierasz swoją wiarę, ze jak obnizysz podatki biznesmenom to nagle wszyscy hurraa bedą się bić o pracownika i zabraknie rąk do pracy (przy bezrobocie faktycznym w Polsce oscylującym około 30%)? Ja mam inne doświadczenie, o którym wielokrotnie pisałem tutaj. Własciciel supermarketu, rok 2007,czyli jeszcze tzw. boom gospodarczy, miesieczne dochody oscylują srednio około +/-30 tys. zł miesiecznie, w zaleznosci o miesiaca czy swieta, wakacje etc., kobiety pracujace w supermarkecie za 900zł czyli minimalna na owe czasy. Rozwijały sie nowe firmy, weszła konkurencja w postaci innych sklepów np. lidl. I co? I pensja tych harujacych po 10h przy worach z ziemniakami, zgrzewkami piwa ani drgnęła...jak to wytłumaczysz? inny przykład,gdy rozmawiam ze znajomym, otworzył sklep ze sprzetem sportowym- mówi, chuj tam zatrudnie na umowę zlecenia za 700zł jakiegos chłopaczka. Inna opcja, byłaby taka, ze gdyby panstwo powiedziało ze 1500zł NETTO nie mniej, to gośc chcac otworzyć swój biznesik musiałby wyłozyć te pieniadze, powiesz, ze gdyby mu sie nie kalkulowało, to by nie otworzył biznesu i nie zatrudnił chłopaczka za 700zł, albo sam musiałby zapierdalać za ladą. A co to jest 700zł ty mi no powiedz? No to pytanie z czego niedoszły biznesman by zył? Z odsetek?watpię, sam musiałby iść jebać do innego prywaciarza, wiec tak czy inaczej swoje otworzyłby i kogos za te 1500 netto musiałby zatrudnić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 01:48
700zł to sa takie pieniadze, ze w wiekszym miescie zapomnij o chociaz WYNAJĘCIU mieszkania, chcesz wynajac razem z dziewczyna, gdy ona dostaje tez 700 z umowy na zlecenie? ok, to moze Ci sie udać, ale z czego bedziesz żył, skad wziac na jedzenie, bo juz nawet nie mówie o ubraniu i podstawowych dla współczesnego człowieka w tej czesci swiata rzeczach, jak dentysta,fryzje r, perfumy, srodki czystosci?Kolej na kwestia, no zrobili tzw. elastyczny rynek pracy? i powiedz mi co Ci kurwa prywaciarze odpierdalali za szopki? na 3 miechy do jebania bo kasa z urzedu i bierzemy nastepnego murzyna do roboty? A przeciez idea całego programu była inna- miał ktos wziac na próbe, przekonac sie czy pracownik wart zaufania (tak prywaciarze płacza ze wszyscy lenie i nieroby) i gdy po 3 miechach sie sprawdził to zatrudnić juz na umowe o prace? I co? Powiedz mi teraz jak to oceniasz? Cos co w załozeniu miało pomagac ludziom znaleźc prace, pomóc nawiazac wiez i zaufanie pomiedzy przedsiebiorcą a pracownikiem, w istocie zostało w bezczelny sposób wykorzystane przez tych, którym ciagle mało.
Oczywiscie wygodnie jest zrzucac wszystko na zachodnie firmy, ale nie oszukujmy sie,przykłady powzysze pokazuja ze polscy biznesmani tez nie sa lepsi, mało tego zachodnie koncerny w macierzystych krajach, chcac nie chcąc temu pracownikowi płacą nieźle,idzie wyzyć, to tutaj hulaja za tych z wiejskiej.
nastepna sprawa, skoro biznesmany tak krzycza, ze podwyzka minimalnej spowowoduje wzrost ceny towarów, to w takim razie- płacmy ludziom 200zł/miesieczn ie, ceny powinni spaść, nie?

Mikkowskie idee to uczynienie z ludzi totalnych niewolników, ten kurwa pając z muszką zapomina dlaczego wogole powstał socjalizm- otóz była to odpowiedź na totalne upodlenie ludzi, prace dzieci, brak opieki dla tych co utracili zdrowie w wypadkach, gdyby ten kapitalizm był taki cacy, to nigdy by sie cos takiego jak socjalizm nie pojawiło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 02:03
I jeszcze jedno, majac taki zasób siły roboczej (czyli 30% bezrobotnych), jak myslisz bedą prywaciarze głupieli i gryźli sie miedzy sobą, dajac wiecej za pracownika, albo zwalczajac sie za pomocą cen? Po co maja to robić, skoro multum ludzi jest do harówki, po co sie awanturowac miedzy sobą o jakichs za przeproszeniem "roboli"?
Obnizył Miller w 2003 roku podatki i to nie byle mała obnizka bo z 27% na 19% bodajze. I co? Biznesmany zmieniały samochody, ewentualnie zatrudniali kolejnych murzynów za grosze do roboty, o podwyzce płacy z dotychczasowych pracowników mało kto słyszał. Napiszesz ze inni ludzie mieli prace....sorry ale co mnie interesuje gdy zarabiam 700zł, ze ktos inny przyszedł do pracy tez za 700zł? interesuje mnie mój garnek, a nie garnek nowo zatrudnionego. Sytuacje taktycznie uratowało tylko wejscie do Unii i Wielka Brytania oraz Irlandia zasadniczo.
Napisze tak, systemy zachodnie nie rozjebały sie o płacą minimalną bo tam rzadzacy rozumieją, ze ludziom trzeba dać chleba, w przeciwnym wypadku wyjdą na ulicę. Zachód rozpierdolił socjal brany przez 30 z hakiem lat przez imigracją spoza Europy, dośc wspomniec, ze w takiej Francji jest 8 mln muzułmanów, robiacych sobie srednio po 8 dzieciaków na rodzine!!! I kazdy dzieciak kosztuje dobre pare euro miesiecznie...m yslę, ze gdyby Zachód nie rozjebał sie miedzy innymi na tej kwestii to dzisiaj Mikkego w muszce nikt był nie zapraszał do telewizji tylko, dalej pisałby on sobie swoje teksciki w jakichs prowincjonalnyc h pisemkach.
O Polsce tutaj pisać nie bede, bo juz wyzej pisałem, to co u nas panuje, to moze ma swoje odpowiedniki w biednych krajach afrykanskich, skłóconych, podzielonych, mordujacych sie wzajemnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Orfeusz 2013-07-09 23:31
Prowadzenie firmy w Polsce jest obecnie tak trudne, że jedynie zachodnie koncerny, które mają już kasę i prawników po prostu brylują. A nas na to po prostu nie stać.
Pozostaje szara strefa, albo jak już wspomniałeś umowy na zlecenie.
A odnośnie strony - widzisz przeszkody a powinieneś widzieć okazje - inaczej nigdy nie osiągniesz zamierzonego celu, jeśli oczywiście jakiś finansowy cel posiadasz.

Tymczasem ja spadam, bo jutro kolejny dzień pracy - umowa śmieciowa, płaca >10zł/h, wykształcenie średnie. Warunki pracy - bardzo dobre.
Życzę miłej nocy i więcej pozytywnego myślenia. Naprawdę się da i nie trzeba w tym celu okradać innych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 02:12
W te sprawę mozna wciagnąć tutaj...ego, o którym Marek pisze. Po prostu, ego chce wiecej i wiecej, taka jest natura ludzka i nic tego nie zmieni. Liczenie ze drugi człowiek dobrowolnie podwyższy pensję, kiedy nie musi tego robić jest po prostu naiwne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Orfeusz 2013-07-10 08:19
Oczywiście, że nikt dobrowolnie nie będzie płacił więcej, jeśli może mniej. I właśnie o to chodzi, żeby nie mógł mniej płacić, ale tego się nie osiąga poprzez jakieś chore podatki, czy pensje minimalne, bo czemu niby mielibyśmy nie ustanowić pensji minimalnej na poziomie 2000zł, a co - jak się bawić to bawić, niech bulą prywaciarze.

Cały czas patrzycie na to stawiając się po jednej stronie barykady. Czy ktoś z Was próbował kiedyś otworzyć interes, zostać prywaciarzem?
Może spróbujcie kiedyś, zobaczcie jakie to łatwe i przyjemne, nic tylko auta zmieniać, szczególnie w Polsce.

I cały czas ponawiam pytanie - jakiż to magiczny mechanizm działa w przypadku inżynierów, że nie pracują oni za płacę minimalną?
Może reptilianie tak manipulują przedsiębiorcam i żeby im więcej płacili?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-10 09:14
Cytuję Orfeusz:
Oczywiście, że nikt dobrowolnie nie będzie płacił więcej, jeśli może mniej. I właśnie o to chodzi, żeby nie mógł mniej płacić, ale tego się nie osiąga poprzez jakieś chore podatki, czy pensje minimalne, bo czemu niby mielibyśmy nie ustanowić pensji minimalnej na poziomie 2000zł, a co - jak się bawić to bawić, niech bulą prywaciarze.

Cały czas patrzycie na to stawiając się po jednej stronie barykady. Czy ktoś z Was próbował kiedyś otworzyć interes, zostać prywaciarzem?
Może spróbujcie kiedyś, zobaczcie jakie to łatwe i przyjemne, nic tylko auta zmieniać, szczególnie w Polsce.

I cały czas ponawiam pytanie - jakiż to magiczny mechanizm działa w przypadku inżynierów, że nie pracują oni za płacę minimalną?
Może reptilianie tak manipulują przedsiębiorcami żeby im więcej płacili?


No to jakim cudem cała bogata Europa ma pensję minimalną i wszystko ładnie działa? oni wszyscy są głupi, tylko Korwin zna ostateczną, ekonomiczną prawdę? pensja minimalna powinna w Polsce wynosić w tej chwili 2500 zł NA RĘKĘ. Na początek. Ale nikt tego nie zrobi nie dlatego że ona rzekomo rozwali gospodarkę (nigdzie tego nie zrobiła) tylko biznesmeni płacą politykom, by ci do tego nie pozwolili. Polska ma być skansenem i rezerwuarem taniej siły roboczej. Ciekawe że Polak na zachodzie pracuje i jest szanowany, a tu prywaciarze leją krokodyle łzy, wszystko źle.

Ale dlaczego ja mam zostać biznesmenem, skoro tego nie czuję? a może mam zostać naukowcem, astronautą? czy Ty naprawdę nie rozumiesz tego, że większość ludzi nie chce prowadzić biznesu, tak nie chce zostać szambonurkami, prezydentami, biologami i hodowcami drobiu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Orfeusz 2013-07-10 10:09
Marku, chodzi mi o to, że zawsze masz wybór. Nie podoba się to, spróbuj czegoś innego.

I cały czas powtarzam, u nas nie ma żadnego liberalizmu, tylko kolesiostwo i układy z państwem - dokładnie tak jak powiedziałeś.

Nie rozumiem, natomiast jakichś dziwnych roszczeń, typu chcę być robolem i dajcie mi najlepiej od razu średnią krajową.
Pracować łopatą potrafi każdy, przynajmniej przez pierwsze 5 minut, więc zarobki w tej branży są niskie, na Zachodzie nie miał kto robić łopatą, więc Polak zarabiał więcej, ot co.

Dróg jest naprawdę wiele, można być freelancerem tłumaczem, inżynierem, programistą, managerem.
Tak samo można dobrze wykonywać zawód rzemieślniczy i też zarabiać. Tylko że u nas z tego co się zarobi państwo zabiera Tobie, pracownikowi jakieś 70% - to jest prawdziwe złodziejstwo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-10 09:11
Dokładnie Esej, to jak pisałem wiele razy, milioner z UK przyjechał do Polski, i żali się mojemu tacie że tu jest raj, bo po roku koledzy (biznesmeni) mają nowego merca a w UK trzeba latami się go dorabiać - tata się dziwi a facet mówi wprost, że tu nie płaci się robotnikom i super niskie podatki. I sprawa jasna. Dodam że milioner jeździł taty matizem na jego koszt, bo żal mu było na taksi. Domy w Londynie, wielka firma - taka ludzka natura.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Orfeusz 2013-07-10 10:29
1. Bez płacy minimalnej nastąpi drastyczny spadek wynagrodzeń, szczególnie osób najmniej zarabiających.

Tak na prawdę płacę minimalną otrzymuje od 3 do 10% (wg różnych źródeł) osób pracujących (abstrahuje od tego, że pewnie duża cześć z nich otrzymuje tę płacę tylko oficjalnie, resztę pod stołem, by uciec przed skandalicznie wysokimi podatkami). Jak się więc okazuje przynajmniej 90% (!!!!) pracodawców płaci więcej niż płaca minimalna, mimo, że nie jest do tego ustawowo zmuszona. Dlaczego tak się dzieje? Przecież wg zwolenników płacy minimalnej bez tego minimum, zdecydowana większość ludzi będzie zarabiać kilkaset złotych, jak nie mniej. Ano dlatego, że działa tutaj niewidzialna ręka rynku, która reguluje płacę dla każdej branży, a nawet dla każdego z ludzi oddzielnie. Ma to bardzo istotne znaczenie także z punktu osób, które dopiero będą pracować, a na razie się kształcą. Dzięki wolnemu rynkowi wiedzą, jakie umiejętności są rzadkie, a jednocześnie pożądane na rynku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Orfeusz 2013-07-10 10:30
2. Płaca minimalna nie szkodzi gospodarce, nie przyczynia się do powstania bezrobocia, ani szarej strefy.

Każda płaca minimalna szkodzi gospodarce, gdyż w nią ingeruje (jak kończy się ingerencja wiemy chociażby patrząc na ostatni kryzys gospodarczy). Im jest wyższa w stosunku do średniej płacy tym bardziej szkodzi. Można powiedzieć, że płaca na poziomie mniej więcej 25% średniej krajowej jest mało szkodliwa, gdyż wyklucza z rynku stosunkowo mało osób, zwykle najmniej wydajnych, bardzo często z lekkim upośledzeniem. Niestety im ta płaca wyższa tym nieszczęść więcej płaca powyżej 40% średniej jest już znacząco szkodliwa, szczególnie dla krajów rozwijających się. Najwyższe płace minimalne względem średniej są w takich krajach jak Timor, Niger, Honduras, Nepal, Togo, Paragwaj i Burkina Fasco. Jak widać gospodarczych tygrysów to tutaj nie ma. Oczywiście te kraje są biedne nie tylko dlatego, że jest tam wysoka płaca minimalna, są to kraje z ogólnie małymi swobodami gospodarczymi i wysokim stopniem socjalizmu i regulacji. Żeby jakoś nadzwyczajnie nie demonizować płacy minimalnej dopowiem, że dużo bardziej "bezrobocieogen ne" są np. pozapłacowe koszta pracy. Wysoka płaca minimalna z wysokimi pozapłacowymi kosztami pracy niemal zawsze kończy się dużym bezrobociem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Orfeusz 2013-07-10 10:30
3. Są rejony w Polsce gdzie bezrobocie jest bardzo wysokie i w momencie likwidacji płacy minimalnej nastąpiłby drastyczny spadek wynagrodzenia.

W kilku miejscach Polski tak za pewne by było, jednak bardzo niskie płace występują tak na prawdę w tych miejscach już teraz, tyle, że dotyczą osób, które zatrudniane są na czarno. Niski poziom wynagrodzenia w Polsce to właśnie zasługa regulacji przez, które niewiele osób chce prowadzić firmy, a te które je prowadzą w wielu przypadkach nie chcą zatrudniać kolejnych osób. Te przykre zjawisko, wywołane regulacjami i wysokimi podatkami próbuje się "naprawić" kolejnymi regulacjami, co powoduje kolejne przykre konsekwencje (szara strefa, wykluczenie, ucieczka przedsiębiorców za granicę). Tak na prawdę jedynym sposobem na REALNE, regularne i odczuwalne podwyższenie płac w Polsce jest deregulacja rynku pracy i obniżka podatków, a szczególnie, wspomnianych wcześniej, pozapłacowych kosztów pracy. Ilość osób chcących zatrudniać powinna być wyższa od tych, które chcą być zatrudniane, by tak było trzeba stworzyć odpowiednie warunki dla pracodawców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Orfeusz 2013-07-10 10:31
4. Jest wiele krajów z wysoką płaca minimalną, a mimo tego nie mają wysokiego bezrobocia ani szarej strefy,

Tak to prawda. Takim krajem jest np. Dania ale oni mają niskie pozapłacowe koszta pracy, co zapobiega wzrostowi bezrobocia, w dodatku sa dużo lepiej rozwinięci. Francja, z dość wysokimi kosztami pracy i płaca minimalna radzi sobie już znacznie gorzej niż Dania. Kraje o wysokim stopniu rozwoju są dużo bardziej odporne na czynniki bezrobociotwórc ze, przyczyną tego jest znaczna automatyzacja wszelkich dziedzin gospodarki. Kraje o naszym stopniu rozwoju bardzo źle reagują na tę regulacje. Czechy, które są znacząco bogatsze od Polski mają płacę minimalną na poziomie 32-33% średniej. Ze wszystkich krajów postkomunistycz nych naszego rejonu to właśnie Polska, od 2012 roku będzie miała najwyższą płacę minimalną, mimo tego, że nie jest najbogatszym krajem w regionie i to mimo tego, że podobno rządzą w Polsce "liberałowie", nie chcę wiedzieć co się stanie gdy zaczną rządzić socjaliści.

Podsumowując płaca minimalna nie wpływa realnie i skutecznie na najniższe wynagrodzenia, często wręcz przeciwnie. Zapisem ustawowym nie da się zmienić mechanizmu rynkowego, tak samo jak zapisem nie da się sprawić by wszyscy byli piękni, młodzi i bogaci, czego wszystkim czytającym życzę;)

Zostawiam Was z tym krótkim tekstem i lecę zarabiać 15zł/h netto u prywaciarza wyzyskiwacza.
PS. Mam średnie wykształcenie i zero znajomości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marcel 2013-07-10 18:08
-
"Tymczasem ja spadam, bo jutro kolejny dzień pracy - umowa śmieciowa, płaca >10zł/h, wykształcenie średnie. Warunki pracy - bardzo dobre.
Życzę miłej nocy i więcej pozytywnego myślenia. Naprawdę się da i nie trzeba w tym celu okradać innych."
-
"Zostawiam Was z tym krótkim tekstem i lecę zarabiać 15zł/h netto u prywaciarza wyzyskiwacza.
PS. Mam średnie wykształcenie i zero znajomości"
to ile Ty w końcu zarabiasz
zdecyduje się
10zł razy 168 roboczogodzin w miesiacu to 1680 zł przyjmijmy ze brutto
a 15 razy 168 roboczogodzin to juz prosze Orfeusza aż 2520 przyjmijmy ze brutto
podwyżke w CiĄGU DNIA DOSTAŁEŚ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # marcel 2013-07-10 18:25
jeżeli już ,taką podwyżkę pięciozłotową prywaciarz rozbija na pieć lat- w dupie by Ci sie poprzewracało jak byś dostał 840 zł brutto na raz do pensji miesiecznej
-chyba ktoś tu bajki pisze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-07-10 19:03
Dał wyraźnie znak większości...
Niepotrzebnie się będziecie tylko żarli bo wg mnie macie rację jedynie po trosze. Powtarzam podniesienie płacy minimalnej to plasterek przeciwbólowy. Owszem ulży nieco najbiedniejszym na rynku ale nadal będzie wegetacja. To jest kwestia decyzji czy rozwiązujemy problem dogłębnie czyli rozwalamy system i budujemy od nowa zdrowe podstawy? Wtedy plasterki mogą sobie być lub nie. Nie mają znaczenia. Czy też leczymy objawy środkami przeciwbólowymi ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Orfeusz 2013-07-10 20:15
Marcelu, moje zarobki zależą od prowizji, niemniej jednak zawsze wychodzę powyżej 10zł/h NETTO. A uśredniając z całego miesiąca to ok. 15zł.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-07-10 18:27
Jak mozna zarobić pieniadze to wystarczy popatrzeć na oferty pracy w internecie, gdzie istnieje cos takiego jak "atrakcyjne wynagrodzenie". Zapewene chodzi o to, ze pracodawcy wstydza sie podać minimalna, a nawet mniej wiec wpisywane jest powyzsze.Wydaje mi sie, ze jesli potrzebuję naprawdę zajebistego pracownika do pracy i wrzucam ogłoszenie dajmy na to 3k netto to mam znacznie,ale to znacznie wieksza szanse, ze na ogłoszenie odpowie w aktualnej rzeczywistosci przynajmniej 2,3 razy wiecej osób, czyli bede miał wiekszy wybór. dlaczego więc tak sie nie dzieje? bo nikt tam takich sum nie oferuje, tylko własnie ochłapy.A itak ludzie bedaczdesperowa nymi odpowiadaja na ogłoszenie i maja nadzieje, ze te "atrakcyjne wynagrodzenie" to cos znacznego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # brat 2013-07-10 11:51
W naszej sytuacji podnoszenie płacy minimalnej to naklejanie plasterka na nowotwór. Tym nowotworem jest patologiczna czapa administracyjna . Tkanka kolesiostwa z zagmatwanymi regulacjami i olbrzymimi obciążeniami w postaci kosztów pracy.
Owszem można łatwo zostać w naszym kraju prywaciarzem. Powiem więcej dość łatwo można zarabiać przyzwoite pieniądze coś produkując bądź świadcząc usługi tyle, że... większości się odechciewa. W moim wypadku np. stałe koszty (sam zus~ 1000, lokal, media inne podatki) to już ponad 2000 na miesziąc (nikt mnie nie pyta czy udało mi się zarobić czy nie). Niech będzie alternatywa w postaci 600 złotowego zasiłku za nic nierobienie i już wybór dla większości będzie prosty. W uproszczeniu aby osiągnąć poziom 0 czyli 600 zł w kieszeni osoba pracująca musi własnymi rękami wypracować 2600 zł. Może wtedy sobie pozwolić na dokładnie tyle co pobierając 600 zł zasiłku nie ruszywszy nawet palcem w bucie... Tyle ode mnie, prywaciarza :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # brat 2013-07-10 12:08
Aha dodam, że prowadzę jednoosobową działalność i nie wyzyskuję nikogo bo mnie na to niestety nie stać :P Znajomy kiedyś spróbował zatrudnić sprzątaczkę to jak zobaczył ile go to kosztuje i jakie stado urzędników sprowadzł sobie na głowę to stwierdził, że woli robić to sam...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 18:34
widzisz Bracie, mieszanie pracy dla pracownika, a obciązen i haraczu dla panstwa ze sobą to sprytna manipulacja, bo o ile z haraczem dla panstwa w postaci wielki obciązen przedsiebiorców walczyc trzeba (zmiana prawa, liwidacja w chuj niepotrzebncy hstołków, na których urzedasy grzeja dupę i szukaja dziury w całym np. za 30 gr niedopłaconego podatku), o tyle pensja dla pracownika jest zupełnie innym zagadnieniem. Zauwazyłem jednak, ze prywaciarzom jest na reke mieszac obydwie kwestie, bo łatwo jest im sie wtedy wykrecać, patrzcie nie moge dac podwyzki, bo panstwo mnie wtedy kaze, dopierdalajac wszystkie pierdoły typu zusy, chorobowe etc., tutaj chodzi o co innego czy w sytuacji gdy prywaciarz przestanie płacic haracz na panstwo, a nie bedzie minimalnej, to bedzie dawac ludziom podwyzke, czy bedzie wolał zatrudnic kolejnych 3 pracowników za 700zł? Odpowiedz jest oczywista.
Kolejna rzecz bracie- skoro twierdzisz ze alternatywa 600zł jest kusząca, to powiedz no mi, dlaczego nie pierdolniesz tego wszystkiego, uzerania sie z urzedasami i nie weźmiesz tego 600zł za nicnierobienie? Po co Ci taka bolaczka w postaci własnego biznesu? otóż kwestia tego zasiłku to kolejna sprawa, kuroń to bodajze niecałe 500zł netto do reki, przez kilka miesiecy (moge sie mylic, niech mnie wiec ktos poprawi), moze jednak ludzie woleliby iśc do pracy za 1500 netto i pracowac jak długo Bóg da, anizeli "lenić" sie na gównianym zasiłku przez kilka miesiecy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2013-07-10 19:16
Nie powiedziałem że dla mnie taka alternatywa jest kusząca...
Przy zdrowym systemie prywaciarz nie pohasa. Wyobraź sobie np piekarnię. Właściciel wyzyskuje 10 pracowników sam zmienia fury co tydzień. W normalnej sytuacji kiedy taki interes jest tak rentowny przynajmniej kilku z tych pracowników pójdzie w końcu po rozum do głowy. Udadzą się do czekających na nich z otwartymi rękami urzędników którzy przeprowadzą ich za rączkę przez proste procedury założenia piekarni. W międzyczasie pomogą zdobyć preferencyjny kredyt w wysokości 2 mln. na piekarnię z osprzętem i po 6 m-cach będą piekli u siebie uczciwie dzieląc się zyskami...
A jak jest obecnie wiadomo...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2013-07-10 19:39
Kolejna sprawa, błagam nie liczmy na to że będzie się fajnie żyło ludziom w obecnej sytuacji geopolitycznej z pracy w dla wielkich koncernów. One najczęściej funkcjonują tu właśnie tylko dlatego, że mogą mało płacić. Nie jesteśmy jakąś oderwaną wyspą. Wystarczy, że bilans przeniesienia fabryki do tańszego kraju będzie korzystny i to zrobią...
Także liczenie, że da się wycisnąć z poddostawcy opla czy producenta AGD dobrych pieniędzy dla ludzi zmieniając przepisy jedynie w Polsce to fikcja.
To tak jak z żądaniem od Depardieu 75% podatku dochodowego. Owszem można ale te przepisy należałoby wprowadzić globalnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 20:19
[quote name="brat"]Nie powiedziałem że dla mnie taka alternatywa jest kusząca...
Przy zdrowym systemie prywaciarz nie pohasa. Wyobraź sobie np piekarnię. Właściciel wyzyskuje 10 pracowników sam zmienia fury co tydzień./quote]

Wiesz brat, to znowu model teoretyczny, to co piszesz,nie wiem jak to jest z kredytami preferyncyjnymi , obojetnie jaka kwota wchodziłaby w rachubę, ale nie wydaje mi się, ze nawet przy zdrowym rozumie, bank lub panstwo udzieliło kredytu na załozenie firmy piekarzowi zarabiajacemu 700zł miesiecznie- w razie wtopy skąd bank/państwo sciągnie swój kredyt?
Czyli teoretycznie jak najbardziej masz racje, w praktyce jest to bardzo mało prawdopodobne.
A problemu nie byłoby wcale, gdyby taki pracodawca zamiast hasać bezkarnie musiał zapłacić np. 1,5 koła minimalnej bądź wiecej, a za kazde skurwysynstwo jesli chodzi o kasę ciezkie kary finansowe, z tego co sie orientuje w Wielkiej Brytanii działa taki system tzw. trybunałów pracy, gdzie sprawy z tego zakresu rozwiazuje sie wtempie ekspresowym około 2 tygodni, Znalezione na wikipedii-aczko lwiek podchodzę ostroznie do tego,mimo wszystko:

W 1999 roku płacę minimalną wprowadzono w Wielkiej Brytanii,[..]Po wołana w celu monitorowania efektów decyzji Low Pay Commission nie stwierdziła negatywnego wpływu decyzji na inflację i zatrudnienie i zalecała dalsze podwyższanie płacy, nawet powyżej średniego wzrostu wynagrodzeń. Nie doszło także do zmniejszenia ilości miejsc pracy – w czasie od wprowadzenia regulacji w życie przybyło ich 1,75 miliona. W przeprowadzonym w 2004 roku sondażu wśród brytyjskich pracodawców 90% z nich odpowiedziało, że wzrost płac z tytułu płacy minimalnej jest dla nich bez znaczenia. Wskazuje się także, że wprowadzenie tej instytucji wpływa pozytywnie na zmniejszenie się współczynnika Giniego.[..]W 2005 r. najniższe ustawowe wynagrodzenie pobierało w tym kraju jedynie 1,8% zatrudnionych
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 20:24
Najwazniejszy jest ten fragment:

Nie doszło także do zmniejszenia ilości miejsc pracy – w czasie od wprowadzenia regulacji w życie przybyło ich 1,75 miliona

ja wiem, stara spiewka Mikkowców jest, ze bez minimalnej przybyłoby jeszcze wiecej. Jasne jak pójdą jebać za 700zł z umowy zlecenia to dopiero się przekonaja czy lepiej zeby jednak przybyło 1,75 mln czy 3 mln, ale chujowej gdzie nie starcza do pierwszego.
Minimalna jak sama nazwa skazuje, powinna być taka dolna granicą płacowa, za którą człowiek wyżyje, nieco sie ubierze, i bedzie funkcjonował w miare normalnie, a nie w bedzie w ustawicznej biedzie. Jak wiec widać, z jednej strony teoretyzowanie mikkowców, ze jak sie zapłaci 300zł/ miesiac to przybedzie więcej miejsc pracy( racja :lol: ), a z drugiej system angielski, gdzie idzie się utrzymać za takie pieniadze, co potwierdzi zreszta kazdy, kto chociaz jeden pełen miesiac tam pracował. Teoria versus praktyka
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 20:37
Wg mnie problemem nie jest 1600 zł minimalnej problem lezy w tym:
stawka minimalna netto- 1186
całkowity koszt zatrudnienia przez pracodawce- 1931

Ponad 700zł zabieranie przez złodziei na utrzymanie hordy nikomu niepotrzebnych urzędasów.

Idealna sytyacja to taka gdzie całkowty koszt zatrudnienia przez pracodawce wynosi 1500zł, kwota minimalna netto dla pracownika 1500zł, czyli oszczednosc na tym co wpierdala te panstwo na urzedników, bankruta zusa i inne
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-07-10 20:39
Widzisz tam wystarczy jest w kilku aspektach zdrowiej a już efekty są kolosalne i uwierz mi przyczyną nie jest fajna płaca minimalna. Przykładowo zus (z opowieści także nie jestem pewien) koło 60 zł i jeśli mało zarabiasz możesz nie płacić (decydujesz ty, nie urząd). Do bodajże 30 000 zł rocznie nie płacisz podatku tylko dostajesz dofinansowanie bo mało zarabiasz.
U nas wprawdzie za lenistwo jeszcze nie płacą ;-) ale pracę każe się już srogo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Słynny Filozof z fb 2013-07-10 15:28
Panowie, jest jeszcze jeden aspekt WAŻNY:

Jesteśmy zastraszonymi debilami!

Już tłumaczę na czym rzecz polega. Mój dobry przyjaciel pracuje w jakiejś podwykonawczej firmie w Oplu w Gliwicach. Jest to istne piekło pracy na taśmie! Ludzie, którzy teraz próbują się tam przyjąć, po pierwszym dniu, a nawet po kilku godzinach pracy rezygnują, bo nie dają rady. Ale dlaczego tak jest? Kumpel mi to dokładnie opowiedział: Gdy zaczęli pracować w tej firmie, a był to zupełnie nowy proces produkcyjny, więc musieli ustalić normy produkcyjne. I na przykład, gdy na stanowisku przez godzinę, w normalny spokojny sposób (bez gonitwy) pracowało 4 pracowników i załóżmy wyprodukowali 4 elementy, to na tej podstawie ustalili taką właśnie normę i wszyscy sobie spokojnie pracowali. Do czasu! Gdy np. jakiś zachorował i w 3 robili tą robotę, to Ci idioci zamiast normalnie dalej pracować, to zaczęli się gonić i produkowali dalej te 4 elementy w ciągu godziny!

I teraz mam pytanie do Orfeusza: gdybyś był pracodawcą i widziałbyś, że tą samą robotę może wykonać mniej ludzi, to co byś zrobił? Bo Ja jako przedsiębiorca, kierując się zasadą maksymalizacji zysków i minimalizacji kosztów nie zrobiłbym już nic – gościu po L4 już by nie wrócił, bo jest mi nie potrzebny.

Dlatego nie pierdol tutaj usłyszanych frazesów o strasznie negatywnych wpływach płacy minimalnej, bo ludzie znają takie rzeczy z pierwszej ręki i trzeba być tumanem, żeby nie zauważyć takich prostych rzeczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Esej 2013-07-10 18:21
Orfeusz, wszystko to co napisałeś to model teoretyczny, takie żonglowanie frazesami, oderwany od polskiej rzeczywistości w stopniu maksymalnym. Ja ja podałem przykłady z zycia wzięte, gdzie facet lekko zarabia 30 koła miesiecznie na czysto, a jego pracownicy jebią po 10h za 900zł, słyszę człowieka, który mówi ze zatrudni za 700zł, bo wiecej dać nie musi i tak sie znajdzie grono chętnych do roboty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-07-10 18:40
własciwie to nie wiadomo, czego chcą prywaciarze w Polsce- czy tylko zrobienia porzadku z kosztami pozapłacowymi, czy tez zniesienia minimalnej, czy moze tego i tego? o ile z pierwszym zgadzamy sie wszyscy, o tyle likwidacja minimalnej to 700zł na łapę, a jak nie to na twoje miejsce znajdzie sie ktos inny np. dorabiajacy do emerytury, dla którego 700zł to płaca za czas zeby sie nie nudzic w domu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aqq 2013-07-10 23:11
Cytuję Esej:
Orfeusz, wszystko to co napisałeś to model teoretyczny, takie żonglowanie frazesami, oderwany od polskiej rzeczywistości w stopniu maksymalnym.

Nawet brzmiało jak z folderu reklamowego
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ania 2013-07-11 00:11
Hm, nie napiszę, że się nie zgadzam, ale te wskazówki, są po prostu kolejnym przepisem na szczęśliwe życie streszczonym w 5 punktach. Zmodyfikowany przepis w stosunku do tego co serwuje społeczeństwo i media, ale to nadal jeden z wielu przepisów: "postępuj według instrukcji, a w miarę godnie dociągniesz do dnia śmierci".
Swoją drogą to ironia, że we wskazówkach poprawnego myślenia tkwią słowa "bądź sobą".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # malutka 2013-07-26 20:56
No proszę Pana 10/10 ,a punkt 5 -najszczersza prawda . Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mirgag 2013-07-28 10:03
Od wczoraj czytam tutaj teksty i wiele się nauczyłem, lub sobie o wielu sprawach przypomniałem. Chcę się skromnie odwdzięczyć swoimi spostrzeżeniami.
Orfeusz. Dokładnie tak jak piszesz.
Marku, Twoje teksty są przezajebiste…
Czyli, zarabiasz tyle, na jaką wartość wyprodukujesz. Na umowy zlecenia otrzymasz najniższe stawki, ponieważ umowa zlecenia nie jest umową rezultatu, czyli za rezultat odpowiada zleceniodawca, a nie zleceniobiorca. Inaczej przedstawia się sprawa umowy o dzieło. Wykonujesz coś skończonego za konkretną stawkę. A stawkę umawiasz z zamawiającym. Przykład: jeden malarz maluje obraz za 500 zł, a inny taki sam motyw za 50000 zł. Skąd to się bierze? Właśnie wartość wyprodukowanego towaru i za to otrzymujesz wynagrodzenie.
Przykład: umawiasz się z podwykonawcą na wykopanie 1000 m rowu. Jeden zatrudni pracowników (często leni) i doliczając koszty ukradzione przez państwo, dokłada do interesu. Drugi wynajmie koparkę, zapłaci jeden haracz państwu, oraz pensję dla wykonawcy i… idzie po nowy samochód. A przecież dwóch podwykonawców wykonało tą samą pracę. Czyli liczy się czas i koszty.
A socjaliści chcą kraść (pensje minimalne, choć nic, lub prawie nic nie wyprodukowali).
Przedsiębiorca dlatego znacznie więcej zarabia od pracownika najemnego, bo to on jest odpowiedzialny za produkcję i sprzedaż. Pracownik nie jest odpowiedzialny za nic. Ale jeśli pracownik dba o pracodawcę (czytaj firmę), to pracodawcy zależy na takim pracowniku który przynosi mu zyski, więc zapłaci za niego ubezpieczenie, zainteresuje się rodziną, kupi samochód służbowy i inne gadżety, aby pracownik czuł się związany z firmą, dostanie dodatkowo akcje firmy co jeszcze bardziej zmotywuje pracownika do wydajnej pracy, gdyż to już również „jego firma”. A o własne się dba. O wspólne tyle, ile z tego można ukraść (patrz urzędnicy i państwo).
Pracy i wynagrodzenia nie należy ubierać w ideologie i pseudo naukowe wywody. To proste jak rogalik.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd