Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 01 lipiec 2013 20:20

Zajrzyj pod sukienkę ego

Napisał 
Bieda ma wiele atutów, chociażby takie że facet nie odejdzie od kobiety, bo nie ma gdzie. Stąd faceci mający pieniądze często się rozwodzą; stać ich na to. To wzbudza furię tych Pań, które uwielbiają żyć życiem celebrytów, znanych ludzi, aktorów. W swoich im się nie udało, ale są święcie przekonane że podołają cudzym problemom.

Żywa mumia

A dlaczego bogaci się rozwodzą? z nudy. Znają kobietę na wskroś, nie jest w stanie ich niczym zaskoczyć, ekscytować... ciągle to samo, mężczyzna umiera za życia. Seks tylko pod kołdrą i w tyłek po wypłacie, jeśli w ogóle jeszcze jest; żona karze męża za to, że nie jest tak cudownie jak w serialu, za brak szczęścia który rodzina i ślub miał jej dać. Z bycia mumią wyrwać nas może nowy obiekt, nowa kobieta. Niby podobna, ale jednak inna; głos, używane słowa, wielkość ciała i poszczególnych jego członków, trochę inny zapach. Ma inny temperament, jest jeszcze niezdobyta, pojawia się więc wyzwanie, góra na którą trzeba się wspiąć. Uruchamia się energia która wypełnia znudzone tętnice milionera chęcia na życie, pojawia ryzyko odrzucenia które dodatkowo motywuje i dopinguje. Jeszcze tylko kilkuletnia walka i pranie brudów w sądzie z tą, która tak bezwarunkowo kochała za wnętrze, stracona większość dorobku życia, alimenty... i już można zanurzyć się w burzliwe loki nowej kobiety; do czasu.

Osobowość kobiety jest nudna jak flaki z olejem. To kobiece ego, działające na niezmiennych od tysięcy lat zasadach; zmieniają się ciuchy, zależny od stanu konta męża dom, samochód, miejsce jedzenia posiłków... to wszystko. Ego jest takie same, czyli potwornie nudne. Jestem jaka jestem, liczy się wnętrze, te same seriale, komedie romantyczne, niemal identyczne marzenia o dzieciach, ślubie i wiecznym szczęściu... i gdy z krwi znikają hormony zakochania, pozostaje wielkie rozczarowanie, rozdrażnienie. Dawniej słodkie szepty były kuszące, podniecające, dziś tylko wkurwiają. Dawna kibić była smukła, powabna, dziś przypomina wizualnie i zapachowo beczkę ze śledziami. Głupotki ukochanej dawniej rozczulały, teraz prowokują do mordu, judzenie na rodzinę i znajomych, ustawianie do "pionu" wydawały się miłością i troską o faceta, a teraz są bezwzględną manipulacją, chęcią dominacji; zazdrość była tak słodka i niewinna, tak elektryzująca, a teraz jest obrzydliwa, wstrętna, pełna wrzasków i przemocy którą tłumiły krążące w krwioobiegu endorfiny.

Zajrzyj pod sukienkę ego

Tak będzie z każdą, początkowo wspaniałą miłością; jeśli będziesz w kobiecie postrzegał jej umysł i ciało. I nie miej litości także dla rzuconej kobiety, która w milionerze widziała tylko lepsze życie. Oboje widzieli tylko obiekt dający przyjemność i nic więcej. Jeśli kobieta nie jest na tyle sprytna by utrzymać milionera, to niechybny znak że musi się zakręcić koło biedaka. To stały, niezmienny proces; zakochanie, haj, stabilizacja, powoli zdejmowane różowe okulary i straszny obraz który się Ci ukazuje... na końcu potworna nuda, zniechęcenie, poczucie że straciłeś życie, szansę na szczęście. Dlatego ludzie w związkach szukają romansu; by znieść obezwładniającą nudę, poczuć znowu te emocje gdy w hotelu kryjąc się przed światem, dokonują społecznie zakazanego czynu. Facet ucieka z domu do pracy, a często lubi zajrzeć do kieliszka przed powrotem, by znieść swoją frustrację gdy do niego wraca; nie tak miało być. Ale tak zawsze będzie, jeśli widzisz w sobie i otaczajacych Cię ludziach osobowość. Pod nią jest coś wspaniałego i żywotnego, coś co możesz poznawać całe życie i nigdy się nie znudzić.

Dwie szkoły

Zapamiętaj, są dwie szkoły. Jedna to tak zwany rozwój osobisty, sięgnięcie w głąb siebie i odkrycie że nie jestem tylko osobowością, a czymś znacznie więcej. To źródło wielkiej satysfakcji i błogości, ale niedostępne dla większości ludzi; oni tego w ogóle nie czują, nie są w stanie dostrzec co nie jest niczym dziwnym. Są ludzie którzy rozumieją wyższą matematykę, i jest większość (w tym i ja) którzy tego nie są w stanie pojąć. Tak więc tylko niektórzy mogą dojść do takich wniosków, takiej świadomości i wglądu. Dla tych na początku pierwszej ścieżki, i wszystkich innych polecam prostą metodę; nigdy nie dać partnerowi poczucia że zdobył nas w całości. Trzeba ustalić granice, podpisać intercyzę (co wzbudzi łzy niedowierzania, wrzaski, obrażanie się, oskarżenia o brak miłości i zaufania), nie pozwalać sobie na brak szacunku, bezwzględnie egzekwować ustalone wcześniej zasady. To oczywiście kosztuje wiele wysiłku, ale gdy partner nas nie zdobędzie, coś zostanie do zdobycia... będzie milszy, będzie miał większy szacunek. Zwykły człowiek działa w dwóch trybach - pierwszy to staranie się o kogoś, bycie miłym, dbanie o siebie; kąpiele pięć razy dziennie, ciuchy, dieta, sport, wyszorowane zęby. Drugi to poczucie że zdobyliśmy wszystko, więc mamy nudę, brak starań, często partner jest niemiły, nieprzyjemny, śmierdzący... nie trzeba się już o nic starać, czynić miłych gestów, okazywać szacunku. Jeśli pozwalasz na coś takiego, to Twoja wina i brak inicjatywy, brak jaj. I Twoje konsekwencje, bardzo przykre.



Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 14658 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:44
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+9 # Vincent 2013-07-01 20:48
To jest właśnie to o czym kiedyś pisałem w jakimś komentarzu. Kobiety są po prostu nudne, powtarzalne i do bólu schematyczne w swoich zachowaniach. Seks owszem, fajny, pobudzający, ale czy na tym relacja z kobietą się powinna kończyć? Czy baby nie mają naprawdę do zaoferowania nic ponad cycki, dupę, zgrabne nóżki i swoje gierki i manipulacje? Ja szukam kobiety oryginalnej, kreatywnej i nieszablonowej. Ale jak okiem sięgnąć żądnej takiej nie ma...i pewnie już nie będzie. Oczywiście zaraz posypią się komentarze, że źle szukam, że zadaje się z nieodpowiednimi kobietami i że obracam się w złym środowisku. Już to przerabiałem drogie Panie. Miliony razy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-07-01 21:15
Sorry chłopaku, ale rozgoryczenie przez Ciebie przemawia. Jest parę fajnych dziołszek na świecie w gąszczu tych chwastów i planktonu. Jak przeczytasz uważnie to co Marek na końcu napisał i będziesz się tego trzymał, to w naturalny sposób zrobisz odsiew planktonu i już nigdy się nie dasz w chuja zrobić. Będziesz git facet i będą się koło Ciebie kręcić git dziołszki ;) pozdrawiam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Zbożowy 2013-07-01 21:22
Świetna odpowiedź Filozofie. Zgadzam się z każdym słowem. Nie możemy przecież od razu oczekiwać cudów, jak się chce być w związku trzeba głównie zmieniać siebie, reszta przyjdzie sama.

Ja gdy zacząłem wcielać rady Marka w związek dostałem o wiele więcej niż się spodziewałem. Swój spokój i szacunek ze strony kobiety. Tylko tyle i aż tyle :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Vincent 2013-07-01 21:24
Mówisz parę fajnych dziołszek? Ale gdzie? Pochowały się we własnych zaciszach/samot niach? Czy też może to takie pasztety na które już naprawdę nikt nie chce spojrzeć? Bo ja już nie wiem. W chuja to już teraz się nie daje zrobić, wycwaniłem się już dawno, czasami tylko naprawdę chciałbym spotkać kobitę nietuzinkową, bo jak to pisał niegdyś Marek "przy kobiecie z prawdziwą pasją automatycznie mi staje". :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-07-01 21:45
No nie wiem gdzie one Ci się chowają, ale mi się udaje od czasu do czasu spotkać z jakąś dziołszką, która ma do zaoferowania coś więcej niż tylko dupę. Chcesz konkretu? Weź się zaloguj na jakiś portal randkowy, powklejaj mnóstwo zdjęć np. w trakcie "wykonywania jakiejś swojej pasji" i pisz prawdę; zaznacz, że nie interesuje Cię małżeństwo itd. Może nie będziesz miał ofert co dziennie, ale od czasu do czasu kogoś poznasz. Ja nawet wkleiłem jeden ze swoich tekstów z którego jasno wynika, że bajki o rycerzach i koniach to nie ze mną ;) - tzn. jeden konik tylko jest, całkiem żwawy hehe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Zbożowy 2013-07-01 22:12
Vincent spróbuj jeszcze tego. Jeśli jakaś dziewuszka wyjątkowo wpadnie Ci w oko zacznij związek ale od razu na zasadach z samczegoruna. Może intuicyjnie trafisz na diament przypruszony kupą. Bo niby skąd hipotetyczna dziewczyna ma się dowiedzieć, że jest tylko zbiorem mam, babć, seriali i tipsów?
Kiedy pokażesz że kochasz sam siebie i ona nie jest w stanie zranić Cię swoimi gierkami na pewno ją zaciekawisz. Najwyżej ucieknie, ale warto spróbować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-07-01 22:41
Cytuję Zbożowy:
Vincent spróbuj jeszcze tego. Jeśli jakaś dziewuszka wyjątkowo wpadnie Ci w oko zacznij związek ale od razu na zasadach z samczegoruna. Może intuicyjnie trafisz na diament przypruszony kupą. Bo niby skąd hipotetyczna dziewczyna ma się dowiedzieć, że jest tylko zbiorem mam, babć, seriali i tipsów?
Kiedy pokażesz że kochasz sam siebie i ona nie jest w stanie zranić Cię swoimi gierkami na pewno ją zaciekawisz. Najwyżej ucieknie, ale warto spróbować.


Zbożu, zasady są ważne, ale przegrają gdy u Vincenta uruchomią się emocje. Szacunek do siebie jest znacznie ważniejszy niż to co opisuję. Pojawi się zakochanie, i wszystkie zasady się zapomina :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-07-01 23:16
Dlatego na koniec napisałem o kochaniu i szanowaniu siebie. Również uważam, że to jest najważniejsze.
Bardzo możliwe, że moje rady można o kant dupy roztłuc, ale szukajmy razem dziewczyny dla Vincenta, a nóż się czegoś nauczymy :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-07-02 11:27
Cytuję Zbożowy:
Dlatego na koniec napisałem o kochaniu i szanowaniu siebie. Również uważam, że to jest najważniejsze.
Bardzo możliwe, że moje rady można o kant dupy roztłuc, ale szukajmy razem dziewczyny dla Vincenta, a nóż się czegoś nauczymy :-)


No dobra, hej! jest tu jakaś: zgrabna, ładna, ustawiona życiowo (chata, fura, komóra) panna z ciasną cipką? bo szukamy dupy dla Vincenta. I żeby było jasne - nie dam mojemu czytelnikowi i bratu niesprawdzonej kobiety; najpierw sam ją trochę podupczę, sprawdzę, obadam co i jak, a dopiero później przekażę w dobre ręce. No chyba że mi przypasi...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Jajacek 2013-07-02 21:13
Cytat:
I żeby było jasne - nie dam mojemu czytelnikowi i bratu niesprawdzonej kobiety; najpierw sam ją trochę podupczę, sprawdzę, obadam co i jak, a dopiero później przekażę w dobre ręce. No chyba że mi przypasi...
Takie uwspółcześnione prawo pierwszej nocy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-07-01 22:39
Cytuję Vincent:
To jest właśnie to o czym kiedyś pisałem w jakimś komentarzu. Kobiety są po prostu nudne, powtarzalne i do bólu schematyczne w swoich zachowaniach. Seks owszem, fajny, pobudzający, ale czy na tym relacja z kobietą się powinna kończyć? Czy baby nie mają naprawdę do zaoferowania nic ponad cycki, dupę, zgrabne nóżki i swoje gierki i manipulacje? Ja szukam kobiety oryginalnej, kreatywnej i nieszablonowej. Ale jak okiem sięgnąć żądnej takiej nie ma...i pewnie już nie będzie. Oczywiście zaraz posypią się komentarze, że źle szukam, że zadaje się z nieodpowiednimi kobietami i że obracam się w złym środowisku. Już to przerabiałem drogie Panie. Miliony razy...


Na pewno pamiętasz Vincent, jak pisałem o fiacie panda i jego postrzeganiu. Ktoś Ci o nim powie, i wszędzie go widzisz - wcześniej go w ogóle nie widziałeś. Pokochaj siebie, poczuj do siebie szacunek... a zaczniesz widzieć harmonizujące z Tobą osoby. Możliwe że nie będą atrakcyjne tak, jak teraz są dla Ciebie - teraz gdy masz w sobie wyuczoną niechęć do siebie, atrakcyjnym wydaje się to, co także samo siebie nienawidzi. Czaisz o co mi chodzi?

Nie musisz mieć kobiety która jest logiczna, kobiety takie nie są; ale będzie miała to coś, co sprawi że będzie bardzo fajnie. A Ty mając szacunek do siebie, będziesz bezpieczny, absolutnie chroniony przed swoimi aktualnymi lękami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # nuutka 2013-07-04 22:54
Vincent,pewien chłopak mi kiedyś opowiedział o sile przyciągania i wytłumaczył,że jeśli będę myśleć,że po świecie chodzą same dupki to na takich będę trafiać.Wtedy nie do końca Go rozumiałąm,ale teraz wiem,że podstawa to zmienić myślenie i nastawienie!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-04 23:29
Cytuję nuutka:
Vincent,pewien chłopak mi kiedyś opowiedział o sile przyciągania i wytłumaczył,że jeśli będę myśleć,że po świecie chodzą same dupki to na takich będę trafiać.Wtedy nie do końca Go rozumiałąm,ale teraz wiem,że podstawa to zmienić myślenie i nastawienie!!!


Wiele zależy od tego, jak definiujesz dupka i na jakim poziomie. Na świadomym może być to niechluj, nieudacznik i burak, ale na podświadomym może być to zupełnie ktoś inny. To wszystko nie jest takie proste, co pewnie doskonale wiesz - wybiera się faceta swoją podświadomością , a świadomość (logika, fakty) giną w zalewie emocji, często niezwykle burzliwych.

A więc zmiana myślenia - tylko że to znowu nie jest takie proste. Myślenie czyli wzorce zmieniają się wtedy, gdy zmienisz podświadomość, a to musi trwać. Czasem grube lata. Pracujesz nad sobą, a nagle fala starych przyzwyczajeń zmywa nową konstrukcję, jeszcze nieokrzepniętą. Przechodziłem przez to setki razy, i za każdym byłem mądrzejszy.

Teraz już wiem jedno; zmiana ma sens tylko wtedy, jeśli dotyczy naszej samooceny. Reszta to tylko marnowanie czasu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nuutka 2013-07-04 23:38
Cytat:
Teraz już wiem jedno; zmiana ma sens tylko wtedy, jeśli dotyczy naszej samooceny. Reszta to tylko marnowanie czasu
!!!!!!!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-07-01 21:48
Klapki z oczu powoli schodzą...po każdym cierpieniu przychodzi moment refleksji i wtedy zaczyna sie poznawanie siebie ,człowiek który przez smutek,żal nie ma nic do stracenia staje na wysokości zadania w chwili cierpienia i wtedy poznaje siebie wiem to bo przez to przechodzę...ka żdy etap jest bolesny ,ale czuję że odrywam się od starego myślenia,nawykó w,przekonań chodz czesto brakuje alternatywy w myśleniu to ide dalej.Brakuje jeszcze mi tych''jaj'' przyznam się wam bez bicia...co poradzić w momencie kiedy komopleksy wracaja ? kiedy sadzisz ze sie ich pozbyles jest fajnie,miło ale przychodzi moment kiedy wracaja?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-07-01 22:06
Obserwować. Bo czy to są Twoje komopleksy? Czy ludzi którzy wtłoczyli Ci je do głowy?

Jeśli czujesz że odrywasz się od starego myślenia rób dalej to, co robisz. Jest spora szansa na to, że działa i być może nie popadasz w szaleństwo ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-07-01 22:14
Najgrosze jest oderwanie sie od religijnych przekonań,np teraz kiedy probuje sobie wyobrazić Boga inaczej niz wcześniej ,kiedy próbuje zerwac z tymi wszystkimi zakazami i nakazami czuje smutek i strach że robię zle ze Bóg czuwa i skarci mnie za to ,odwróci sie widzisz przekonania wpajane przez kilkanaście lat sa trwale i głęboko zakopane trzeba czasu aby sie do nich dokopać ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-07-01 22:18
Oh, nie musisz mi mówić jak trwałe są religijne zadrapania. Sam kilka lat dochodziłem do miejsca w którym kościół nie znaczy dla mnie nic. A i tak wiem, że w podświadomości mam jeszcze sporo naleciałego syfu.
Ja np. czytałem jak najwięcej o katolicyźmie. I im więcej wiedziałem tym mniej wierzyłem. Zdaj się na rozum, logikę i intuicję. Bo uczucia odnośnie Boga wcale nie są Twoje i nie ma co ich słuchać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Kobayashi 2013-07-01 22:35
Czasami mam wrażenie że Bóg jest absolutnie inny niż ten w którego ja wierze...fałszy wy Bóg pełen nakazów i zakazów ,bólu,strachu i panicznego lęku gdzie szukać tego prawdziwego? w sobie chyba tylko...a walka toczy sie w środku
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-07-01 22:45
No i super. Po prostu w modlitwie poproście Boga, by ukazał się wam taki jaki jest naprawdę. I czekajcie z wiarą. Ta informacja przyjdzie w formie doświadczenia; chyba nie okażę się kapusiem, jeśli powiem że wnioski z tego zdarzenia będą WSTRZĄSAJĄCE. Nie mocne, ale właśnie OSZAŁAMIAJĄCE. Te wszystkie bzdury religijne nagle okażą się tym czym są w istocie - kłamstwem. Bóg to pewna forma energii, niezwykle błoga, pełna radości i szczęścia, spokoju i błogości. Ludzie ćpają, mordują, zakochują się by poczuć promil tego doświadczenia.. . ale i tak tego nie doznają. I mimo tego doznania, nadal w Tobie będzie stary program który wtłoczono Ci do głowy w dzieciństwie. Wyrzucenie tego syfu z głowy zajmie Ci lata. Ale warto :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # jacek 2013-07-02 01:29
Cytuję Marek:
No i super. Po prostu w modlitwie poproście Boga, by ukazał się wam taki jaki jest naprawdę. I czekajcie z wiarą. Ta informacja przyjdzie w formie doświadczenia; chyba nie okażę się kapusiem, jeśli powiem że wnioski z tego zdarzenia będą WSTRZĄSAJĄCE. Nie mocne, ale właśnie OSZAŁAMIAJĄCE. Te wszystkie bzdury religijne nagle okażą się tym czym są w istocie - kłamstwem. Bóg to pewna forma energii, niezwykle błoga, pełna radości i szczęścia, spokoju i błogości. Ludzie ćpają, mordują, zakochują się by poczuć promil tego doświadczenia... ale i tak tego nie doznają. I mimo tego doznania, nadal w Tobie będzie stary program który wtłoczono Ci do głowy w dzieciństwie. Wyrzucenie tego syfu z głowy zajmie Ci lata. Ale warto :)

Co wy na to x-gumis.klub.chip.pl/Reszta/para/s.htm mnie to szokuje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # jacek 2013-07-02 10:37
Z tego linka powyżej co wkleiłem wynika że bliżej jest Jezusowi do religii tzw wschodu niż do judeo - bajeczek. Mnie to przekonuje ponieważ reinkarnacja wydaje mi się być sensowna i wiele innych aspektów rodem z tzw wschodu też.
Pozatym zawsze mnie ciekawiło właśnie dlaczego jest taka olbrzymia dziura w życiorysie Jezusa. A tą książkę to muszę gdzieś nabyć.
W ogóle to jak człowiek się wgłębia i szuka logiki w wyznaniu katolickim - to jak Marek napisał jest to oszałamiające poniważ dochodzisz do wniosków zgoła innych niż podaje ci ta wielka machina organizacji kościelnej. Fajnie to odkrywać, fajnie też prosić Boga żeby sę ukazał takim jakim jest naprawdę (czyż to nie najszlachetniej sza modlitwa).
Jest jeszcze coś bardzo dla mnie ważnego. Otóż z tym całym Jezusem to musi być coś na rzeczy - nie bez kozery przy nim tak mataczą, tak się wszyscy puszą jak się próbuje logicznie coś udowodnić. Poprostu prawda może być inna niż to by było niektórym na rękę. I to mnie utwierdza w przekonaniu że warto poświecać czas i szukać odpowiedzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-07-02 11:16
Cytuję jacek:
Z tego linka powyżej co wkleiłem wynika że bliżej jest Jezusowi do religii tzw wschodu niż do judeo - bajeczek. Mnie to przekonuje ponieważ reinkarnacja wydaje mi się być sensowna i wiele innych aspektów rodem z tzw wschodu też.
Pozatym zawsze mnie ciekawiło właśnie dlaczego jest taka olbrzymia dziura w życiorysie Jezusa. A tą książkę to muszę gdzieś nabyć.
W ogóle to jak człowiek się wgłębia i szuka logiki w wyznaniu katolickim - to jak Marek napisał jest to oszałamiające poniważ dochodzisz do wniosków zgoła innych niż podaje ci ta wielka machina organizacji kościelnej. Fajnie to odkrywać, fajnie też prosić Boga żeby sę ukazał takim jakim jest naprawdę (czyż to nie najszlachetniejsza modlitwa).
Jest jeszcze coś bardzo dla mnie ważnego. Otóż z tym całym Jezusem to musi być coś na rzeczy - nie bez kozery przy nim tak mataczą, tak się wszyscy puszą jak się próbuje logicznie coś udowodnić. Poprostu prawda może być inna niż to by było niektórym na rękę. I to mnie utwierdza w przekonaniu że warto poświecać czas i szukać odpowiedzi.


Nie wiem czy to jest prawda, ale wiem że teksty kościelne to piramidalne wręcz bzdury. Wiele wskazuje że może być to prawda, ale i nie musi. Natomiast reinkarnacja to piękna idea, niemniej także została wykorzystana przez kapłanów do czynienia zła, utrzymywania podziałów na lepszych i gorszych, a to nieprawda.

Cały sens oszustwa z Jezusem polega na tym, że kler uczynił z cierpienia coś dobrego, kiedy cierpienie to tylko znak że idzie się złą drogą. To gigantyczna jakościowo różnica. Albo tkwienie całe życie w błędzie, cierpienie i zwalanie tego na Boga, albo wyjście z dołka dzięki cierpieniu. To różnica jak między gównem a czystą, źródlaną wodą. To oczywiście zostało celowo uczynione - kapłani, bramini, żydowscy uczenie w piśmie, wszyscy nienawidzili Jezusa jak pisze. Bo Jezus walczył z organizacjami religijnymi, które przez wiarę zabierają człowiekowi możliwość doświadczenia Boskości. Kler zamordował by Jezusa natychmiast, wyobrażacie sobie tych krezusów jak Jezus by zstąpił z niebios, i nakazał im ubóstwo i chodzenie nauczanie ludzi? :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # brat 2013-07-02 20:22
Ja czasami myśląc o Bogu, o tym dlaczego tak a nie inaczej jest to zorganizowane zdaję sobie pewne pytanie. Jak ja bym to poukładał? I wiecie co? Mimo, że dane zasady wydają się głupie, niesprawiedliwe i złe to próba innego ułożenia tych klocuszków kończy się jeszcze większą katastrofą.
Weźmy najprostszy przykład. Często jęczy się dlaczegóż to dobrych ludzi albo niewinne dzieci spotykają takie nieszczęścia a bydlaki chodzą beztrosko. Ok. wyobraźcie sobie wprowadzenie zasady, że dobry człowiek równa się brak nieszczęść :-) Nie wiem jak Wy ale ja od razu widzę swoimi oczami jak to wsadza się tych "dobrych" do rejsowych samolotów aby przypadkiem nie spadły albo wielkie problemy przemysłu samochodowych fotelików dziecięcych :lol: Już nie mówiąc o tym jak zachowywaliby się ludzie i co byłoby to warte gdyby Bóg dał chodź jeden niepodważalny dowód na swoje istnienie ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # brat 2013-07-02 20:37
To tak jak z tym :P
[youtube]http:/ /www.youtube.co m/watch?feature =player_embedde d&v=6cQUrawHxhY [/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-07-03 09:38
Ja myślę że to wszystko ma głębszy sens. Nie widzę tego ale wyczuwam, czyli nie mogę udowodnić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # brat 2013-07-03 20:28
Nawet Einstein stary agnostyk, ale też tak to wyczuwał...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-07-04 23:20
Cytuję brat:
Nawet Einstein stary agnostyk, ale też tak to wyczuwał...


Co do niego mam mieszane uczucia, ponoć ukradł całą teorię za którą był niemal czczony. Nie wiem na ile jest to prawda, ale narodowość i doświadczenie mówią że tak się często zdarzało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # marcel 2013-07-01 23:28
jedynym mistrzem ktorego nalezy sluchac jest wlasna dusza, ale pytania nalezy stawiac jasno i konkretnie.
Marek jest drogowskazem ktory pokazuje kierunek i dzieki Ci za to.
Dobrze Cie bylo spotkac na swojej drodze Marku. Dajesz z siebie duzo i mam nadzieje ze bedziesz sie rozwijal w tym kierunku.
Mi pomogłeś :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-02 11:16
Cytuję marcel:
jedynym mistrzem ktorego nalezy sluchac jest wlasna dusza, ale pytania nalezy stawiac jasno i konkretnie.
Marek jest drogowskazem ktory pokazuje kierunek i dzieki Ci za to.
Dobrze Cie bylo spotkac na swojej drodze Marku. Dajesz z siebie duzo i mam nadzieje ze bedziesz sie rozwijal w tym kierunku.
Mi pomogłeś :)


Zabrzmiało jak pożegnanie jakieś :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # marcel 2013-07-02 22:49
nie, to nie pożegnanie , a raczej powitanie czegoś nowego :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-07-03 09:41
Cytuję marcel:
nie, to nie pożegnanie , a raczej powitanie czegoś nowego :)


Oj to dobrze, bo już się bałem że stracę kolejnego czytelnika :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # e 2013-07-02 08:41
Cytuję Vincent:
To jest właśnie to o czym kiedyś pisałem w jakimś komentarzu. Kobiety są po prostu nudne, powtarzalne i do bólu schematyczne w swoich zachowaniach. Seks owszem, fajny, pobudzający, ale czy na tym relacja z kobietą się powinna kończyć? Czy baby nie mają naprawdę do zaoferowania nic ponad cycki, dupę, zgrabne nóżki i swoje gierki i manipulacje? Ja szukam kobiety oryginalnej, kreatywnej i nieszablonowej. Ale jak okiem sięgnąć żądnej takiej nie ma...i pewnie już nie będzie. Oczywiście zaraz posypią się komentarze, że źle szukam, że zadaje się z nieodpowiednimi kobietami i że obracam się w złym środowisku. Już to przerabiałem drogie Panie. Miliony razy...


Nie jesteś osamotniony w wysuwanych wnioskach.
Wśród tłumu na pierwszym planie wiadać kolesi z kamizelakami odblaskowymi z napisem "pozer" lub" kretyn" i najczęściej po zdjęciu tej garderoby okazuje się ,że są :nuuudni,lepppp cy i przeroczyści-im potenci intelektualni.A le Ci z przeintelektu-a nal-izowany rzygiem są jeszcze gorsi i to prawda -wcale im nie staje!
Też to przerabiałam ,drodzy panowie,"milion y razy":D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Hicks 2013-07-02 10:28
Witam wszystkich.
Od prawie roku sobie czytam wasze wypowiedzi oraz felietony Marka - szacun kolego.
Jestem tym frajerem o którym marek pisze często i gęsto a raczej sie stałem nimm około 3 lat temu jak popuściłem babie .Wlazła mi na łeb i nasrała a więc nie mam żony , domu , dziecka i mega pretensje i pogardę ze strony eks i jej watahy.
Rysiu Misiu prowadził swoją firmę , która z roku na rok zaczynała przynościć mniejsze dochody a dzidzia stała się właścicielka połowy chaty wraz z matka .Mieszkaliśmy u teściów wiem frajer ze mnie a na dodatek gdy sie tam wprowadziliśmy to zainwestowałem niezłe sianko na remont "naszego gniazdka" K...A . Po przepisaniu połowy chatki moja niunie dopadł , cały czas narzekanie o to że ja nic nie mam , że mało sianka przynosze , że ona musi o wszystkim myśleć - KURWA. Sorki musze zakląć . A sama zarabiała u starego marne grosze. PO narodzinach synka poawiła sie psipśiułka j....a. , która truła o rozwodach o drugich szansach itd.. W końcu bańka prysła i usłyszałem ,że mam wypierd w ciągu 6 tyg . Że nie jestem nawet w 1% facetem i te wszystkim znane ble ble ble. Przetrzymałem ok roku z nimi tylko ze względu na synka za którym szaleję . No a teraz po okresie " smarków ,łez , mysli samobójczych " wynajmuję chatę zostają mi nędzne grosze po opłaceniu chaty zusu alimentów. Została mi mega gorycz brak wiary w baby , bo moja eks to ja zajebistość podsycana przez przyjaciólkę rozpiera oraz jej olbrzymi egoizm a zasłania sie dobrem dziecka a to gówno prawda . I co też doszedłem do wniosku że kobiety w 95% to pustaki myślące schematycznie do bólu .
A propos eks i jej starych to wykładnia są oprócz doradztwa przyjaciółek , seriale , tv śniadaniowa najczęściej TVN , horoskopy itd.
Sorki ,że trochę odbiegłem od tematu tego felietonu i się użalam .
Ale jak to powiadają : "trzeba być twardym a nie miętkim"
Trzymajcie się wszyscy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2013-07-02 11:23
Hicks, ja także byłem i obawiam się że nadal jestem takim frajerem. Ale ta wiedza sprawia że się wycwaniłem. Już nie mam pewności że sobie poradzę, ponieważ wiem że ciasna cipka, jędrne uda i miłe gesty opętają mnie zupełnie.

Uważam że źle na to wszystko patrzysz. Jesteś młody, wszystko przed Tobą. Masz naukę, mądrość jak to działa, nie dasz się już nabrać na bajki kobiet, które zresztą same w nie wierzą. To takie same ofiary hormonów jak i faceci. Chciała szczęścia, nie dostała go - więc przyczepiła się że mało zarabiasz itd. Ten typ kobiety trzeba krótko trzymać za mordę, ale wrażliwi faceci tego nie umieją zrobić.

Ta nauka którą masz, jest bardzo cenna. Masz mądrość, a pieniądze zawsze można zarobić. Możesz się odbić finansowo, rozwinąć w sensie osobowości (czyli być szczęśliwy) poznać kogoś z kim będzie przyjemniej żyć - a dziecko i tak zrozumie, dziecka się do końca nie da przekabacić.

Wszystko jest na dobrej drodze, nie pogrążaj się w poczuciu nieszczęścia, tylko zacznij rozwijać. Po pierwsze pieniądze. Widać że jesteś kumaty chłopak, prowadziłeś firmę, wróć do tego. Kasa, to po pierwsze. Po drugie rozwój czyli czytaj mnie, i wszystko inne na ten temat żebyś miał szeroki światopogląd. Po trzecie nie wchodź teraz w związki, odpocznij sobie - dopóki nie masz szacunku dla siebie, zdrowego poczucia własnej wartości, każdy związek w końcu Cię poszarpie. Jak Cię zaswędzą jaja idź na dziwki. Naucz się myślenia pozytywnego, wszystko się z czasem ułoży. To wyzwanie, góra przed Tobą - po prostu ją zdobądź. Nie Ty pierwszy wszystko tracisz, i nie Ty pierwszy odzyskasz znacznie więcej. Do roboty chłopie, świat czeka abyś go wyruchał.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Jajacek 2013-07-02 21:30
Rozumiem Ciebie. Sam jestem w podobnej sytuacji. Szczęśliwie nie kupiłem wspólnego mieszkania i samochodu dla niej a intercyzę, po atakach szału z jej strony, podpisałem tylko dzięki temu, że ostatecznie zaplanowała sobie z rodzinką wydojenie mnie z kasy w inny sposób - alimenty.
Na pocieszenie strzelę banałem - pieniądze to nie wszystko. Mam kumpla, który stracił pracę, ma dwa kredyty we frankach, który mi powiedział, że dopiero teraz czuje, że żyje - ma czas dla siebie i rodziny, czas na swobodne myślenie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # i30 2013-07-02 12:06
Cytuję Marek:
Cytuję Zbożowy:
Dlatego na koniec napisałem o kochaniu i szanowaniu siebie. Również uważam, że to jest najważniejsze.
Bardzo możliwe, że moje rady można o kant dupy roztłuc, ale szukajmy razem dziewczyny dla Vincenta, a nóż się czegoś nauczymy :-)


No dobra, hej! jest tu jakaś: zgrabna, ładna, ustawiona życiowo (chata, fura, komóra) panna z ciasną cipką? bo szukamy dupy dla Vincenta. I żeby było jasne - nie dam mojemu czytelnikowi i bratu niesprawdzonej kobiety; najpierw sam ją trochę podupczę, sprawdzę, obadam co i jak, a dopiero później przekażę w dobre ręce. No chyba że mi przypasi...

Ciężko będzie przypasować Mistrzowi :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Jajacek 2013-07-02 21:32
Cytat:
No dobra, hej! jest tu jakaś: zgrabna, ładna, ustawiona życiowo (chata, fura, komóra) panna z ciasną cipką?
To chyba nie są zbyt duże wymagania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2013-07-03 09:40
Cytuję Jajacek:
Cytat:
No dobra, hej! jest tu jakaś: zgrabna, ładna, ustawiona życiowo (chata, fura, komóra) panna z ciasną cipką?

To chyba nie są zbyt duże wymagania.
Nigdy takiej kobiety nie spotkałem; jak była niezła i ustawiona, to nie miała ciasnej, jak miała ciasną to miała cycki jak rodzynki... i tak ciągle czegoś brakowało. A gdzie miejsce na mądrość, wrażliwość i wiedzę?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Jajacek 2013-07-03 20:47
Wymagania teoretycznie niezbyt wygórowane, jednak w praktyce nieosiągalne. Szczególnie mądrość, wrażliwość i wiedza. Co gorsza nie można tego operacyjnie podrasować, jak cycki i cipkę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Marek 2013-07-04 23:20
Cytuję Jajacek:
Wymagania teoretycznie niezbyt wygórowane, jednak w praktyce nieosiągalne. Szczególnie mądrość, wrażliwość i wiedza. Co gorsza nie można tego operacyjnie podrasować, jak cycki i cipkę.


Racja, przykre ale racja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-9 # loverman 2013-07-02 12:15
Laska nic nie mówiła, ale ja wiedziałem swoje. Inni widzieli mercedesy, to ja pomyślałem nie będę gorszy zauważyłem lotusa. Ona na to, że chyba mam coś ze wzrokiem nie tak, to ja po cichu załatwiłem sobie zajebioza okulary od znajomego z huty szkła. Ona jak mnie zobaczyła, to parschła śmiechem i do porządku mnie chciała doprowadzić. Ja nic, ona czy głuchy jestem. Ja do soniacza po zajebioza słuchawki miniaturowe ale o dużym wzmocnieniu z akumulatorami po 12 amperogodzin w każdej skarpecie na jedno ucho. Ona, że jedziemy nad wodę bo jest ładna pogoda, to ja do innego kumpla po silniki spalinowe po dwa konie na rolkę. Ona jebła mi w pysk, aż mi okulary z huty od kumpla zbiła i że mam nie pokolei. No to już teraz nie wiem o co jej chodziło. Biorę silnik odrzutowy na plecy i lecę sam. Kilka dni urlopu dobrze mi zrobi, muszę usystematyzować :D :oops: :D :oops: :-x :oops: :oops: :oops:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-07-02 13:50
witaj trololoo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Vincent 2013-07-04 22:14
BTW - co Ty Marku i Wy drodzy jego czytelnicy sądzicie o tym blogu:
http://kobietytozlo.bloog.pl/ ?

Facet ma sporo racji w tym co pisze, ale z drugiej strony uważam że zbyt często za mocno przegina pałę w tej swojej niechęci do kobiet.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-07-04 23:25
Rację oczywiście ma, i nawet całkiem nieźle pisze. Ale spójrzmy na to realnie; kobiety są dokładnie takie, jakie chcieli mieć mężczyźni. Jakie to uczucie być noszoną na rękach gdy jest się atrakcyjną, i pogarda gdy się kobieta zestarzeje? koszmarne. Na miejscu inteligentnej kobiety można nienawidzić mężczyzn za to, ale i my sami jesteśmy więźniami swej biologicznej natury. Nie mamy nic do gadania, rządzą hormony.

Jako płcie mamy oboje przesrane, dlatego trzeba iść dalej, głębiej... rozwijać się tak, by przejść nad tymi ograniczeniami. I tego już w ogóle ten bloger nie pisze. Zatrzymał się na inteligencji ale ona sama bez szczypty duchowości jest niezwykle bolesna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-07-05 16:09
Cytuję Marek:
Cytuję Jajacek:
Wymagania teoretycznie niezbyt wygórowane, jednak w praktyce nieosiągalne. Szczególnie mądrość, wrażliwość i wiedza. Co gorsza nie można tego operacyjnie podrasować, jak cycki i cipkę.


Racja, przykre ale racja.

Przykre? wcale nie:) Mi nie jest wcale przykro :lol:
Może nie mam wszystkich tych walorów w pełnej krasie, ale za to czuję sie wspaniale :lol:
Ostatnio nawet przyjemność sprawia mi odkrywanie i pokonywanie swoich ograniczeń:)
Niedawno pewien miły Pańcio "dał mi kosza" a ja sie tym bardzo nie zmartwiłam...ni e mam do niego żalu bo po prostu mnie nie zna i nie wie co traci :lol: :lol: :lol:
Hmmm czuję się niesamowicie dobrze, ciekawe czyja to zasługa? :lol: hahahaha oczywiście że moja :lol:
Pozdrawiam serdecznie i życze dobrych humorów :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież