Najnowsze felietony

czwartek, 30 maj 2013 15:02

Kobieca logika

Napisał 
Wielki dramat w filmie "Oszukane"; w szpitalu podmieniono dzieciaki Paniom. Straszna tragedia, potworna w skutkach pomyłka, zmarnowane życie, wielka rozpacz. Niemal wszystkie Panie widząc recenzję tego filmu bardzo się emocjonują, chcą obejrzeć, poczuć te straszne emocje, krzywdę uczynioną kobietom... ale zaraz, czy Panie same nie twierdzą że nie liczy się "nasionko" tylko wychowanie? to kluczowy argument, gdy mężczyzna dzięki testom DNA dowiaduje się że całe swoje życie żył w kłamstwie i wychowywał dziecko listonosza. Oburza się? pusty! płytki! niedojrzały emocjonalnie! ona musiała, czuła się niekochana, ale o co w ogóle chodzi temu agresywnemu troglodycie? że wydawał pieniądze? żałosne! tylko pieniądze mu w głowie! egoista! liczy się wychowanie, to miłość tworzy nasze dzieci, a nie płytka biologia. Materialista! emocjonalny kaleka!

Wielkie zło!

Wychowywanie nie swojego dziecka przez kobietę? wielkie zło, straszne nieszczęście, zniszczone życie, łzy i szloch... facet wychowuje nie swoje dziecko? liczy się przecież wychowanie a nie "nasionko". Niektóre panie wręcz żądają, by upewniać się we wszelki możliwy sposób że dziecko należy do kobiety która je urodziła; i słusznie. Ale gdy mężczyzna chce zbadać czy będzie całe życie ciężko pracował na swoje potomstwo, pojawiają się łzy niedowierzania, wrzaski, rozpacz, groźby że tak, zgodzi się, ale później walizki za drzwi bo bez zaufania to wszystko nie ma sensu. Bo przecież i tak liczy się tylko wychowanie a nie to kto dał nasionko, a poza tym trzeba ufać a nie szerzyć teorie spiskowe i wariactwa.

Z bidula nie!

Ale skoro liczy się tylko wychowanie, to dlaczego Panie chcą mieć "swoje własne" dziecko, a nie przygarnąć sierotę z domu dziecka? przecież liczy się wychowanie, prawda? i gdy mężczyźni to proponują, natykają się na mur pogardy, płaczu, szoku i często, zbyt często; wściekłości.

Ale o co chodzi?

To jak to jest drogie Panie, czy byłybyście tak miłe i wytłumaczyły mi o co w tym wszystkim chodzi? bo jakkolwiek mam opinię człowieka rozumnego, to nijak tego nie mogę pojąć. Ani na trzeźwo ani po drinku; a może chodzi o to że kobiety nie można zrozumieć, tylko trzeba kochać?

-----------------------------------------------------------------------------------------------------

Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski.

Czytany 17546 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:45
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+9 # SnoopDogg 2013-05-30 15:18
Badania DNA powinny być narzucone prawnie, robione rutynowo w szpitalu po urodzeniu dziecka.
Celem numer jeden powinno być dobro dziecka, czyli ustalenie skłonności do różnych chorób, biorąc pod uwagę wkład genetyczny ze strony matki i ojca (i tu automatycznie wyszłoby też ojcostwo).

Ale kobiety to tak skurwiałe, zachłanne, chamskie i egoistyczne potwory, że nie pozwolą na To, będą protesty, pikiety feministek, środowisk religijnych, itp, itd (trzeba to będzie sukom narzucić siłą).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # SnoopDogg Boss Playa 2013-05-30 16:46
Jest świetna komedia (rola główna Jim Carrey), związana mocno z tematem artykułu: "Ja, Irena i Ja" (ang. "Me, Myself & Irene").
Ciotowaty, naiwny gość o cechach "Ryśka z Klanu" wychowuje czarne dzieci po zdradzie i odejściu żony, ale w związku z tym szokiem doznaje przebłysków "samca alfa" i odwala różne śmieszne akcje.
Polecam wszystkim!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+11 # Prawda Boli 2013-05-30 23:46
Pyzate kury domowe rodem z Onetu lub Kafeterii już "minusują" wypowiedź (zwierzęcy strach przed tym, że się kurewstwo wyda za sprawą testu DNA).
:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+31 # Zeman 2013-05-30 15:44
To zmierza do jednego - kobieta chce być kurwą i świętą czyli pruć się ile wlezie i nieważne z kim zaszła w ciążę, bo przecież dziecko jest w niej i w niej się rozwija, więc o co facetowi chodzi? Ale gdy facet rozsiewa nasienie w różnych partnerkach - oooo to już skurwiel, łajdak, cham, prostak, żigolak płytki, skaczący z kwiatka na kwiatek. Dla niej, księżniczki i gwiazdy polarnej ma być przystojny "miś", który haruje na zachcianki i kaprysy bogini, na meble, nowy samochód, oddaje wszystko na dziecko, nawet nie jego i nawet z ciemną skórą, może nawet zdechnąć w pracy! Dlaczego? Bo ONA tego wymaga, bo jest tego warta, bo jest pępkiem Wszechświata, bo jest KOBIETĄ, bo JEST! W zamian nawet nie próbuj nieśmiało czegoś chcieć mężczyzno. Ty jesteś od spełniania kaprysów, od bycia wiernym kundlem dla swej pańci i służenia jej. Oto prawdziwa esensja logiki kobiet.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+11 # Poznasz 2013-05-30 19:22
Niech to szlag, nie ma już ratunku...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # zz 2013-05-30 23:38
Żeby było "lepiej" ta kanapowa psinka, skomląca o łaskę pańską, na zewnątrz ma przemieniać się w wilkołaka, krwiożerczą bestię, skutecznego, bezlitosnego łowcę polującego bez pardonu i miłosierdzia na własnym gatunku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+12 # Piotrek 2013-05-30 16:25
Powtórzę po raz kolejny to co jest powtarzane. Do skutku i bólu. Do znudzenia i zmęczenia. Do krzyku i złości. A wszystko sprowadza się do:

Zabezpieczenia materialnego. Bo gdy Ty dowiesz się, że to nie Twoje dziecko, to zazwyczaj porzucisz kobietę. Bo przyprawiła Ci rogi, bo nie chcesz marnować swojego życia na cudze, itd. itp. Powód nie jest ważny.

Ważne jest to, że ona straci utrzymanie, środki, które Ty przynosisz do domu. Ważne, że przegra w sądzie i nic nie zyska, będzie musiała często gęsto wrócić do rodziców. Zostanie w jakiś sposób napiętnowana publicznie i bardzo ciężko będzie jej samej wychować.

To jest to larum i ten krzyk, dlaczego ona może a Ty nie. I nic nie zmieni tego.

I nie uwierzę w żadne inne wyjaśnienie tego problemu. Żadna z kobiet mnie nie przerobi w tej kwestii. Przykro mi, ale z góry założę i oficjalnie powiem: Nie wierzę Wam!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+20 # nuutka 2013-05-30 17:21
Ja od dawna hołduję zasadzie-że jeśli coś mnie oburza i denerwuje w czyimś zachowaniu -staram się stanąć po "drugiej stronie barykady" :) i spojrzeć na sprawę z innej perspektywy.I wydaję mi się,że gdyby to facet robdził dzieci a kobieta mogła testami DNA sprawdzić jego wierność-nie byłoby dziewczyny,któr a by z tego nie skorzystała.Bo nikt nie chce być oszukiwany i nabijany w butelkę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # i30 2013-05-30 21:35
Cytuję Marek
"To jak to jest drogie Panie, czy byłybyście tak miłe i wytłumaczyły mi o co w tym wszystkim chodzi? bo jakkolwiek mam opinię człowieka rozumnego, to nijak tego nie mogę pojąć. Ani na trzeźwo ani po drinku; a może chodzi o to że kobiety nie można zrozumieć, tylko trzeba kochać?"
Kobieta to dość skomplikowana istota:)tym bardziej że czasem sama nie potrafi zrozumieć swojego postępowania..
Biorąc pod uwagę to że kobiety kierują się emocjami, a mężczyźni logiką to jeśli mężczyzna potrafi rozszyfrować charakter kobiety i zrozumieć przyczyny jej postępowania, a ta jest na tyle mądra żeby zrozumieć jego argumenty to również będzie przez niego kochana:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+15 # i30 2013-05-30 21:46
Cytuję Piotrek:
Powtórzę po raz kolejny to co jest powtarzane. Do skutku i bólu. Do znudzenia i zmęczenia. Do krzyku i złości. A wszystko sprowadza się do:

Zabezpieczenia materialnego. Bo gdy Ty dowiesz się, że to nie Twoje dziecko, to zazwyczaj porzucisz kobietę. Bo przyprawiła Ci rogi, bo nie chcesz marnować swojego życia na cudze, itd. itp. Powód nie jest ważny.

Ważne jest to, że ona straci utrzymanie, środki, które Ty przynosisz do domu. Ważne, że przegra w sądzie i nic nie zyska, będzie musiała często gęsto wrócić do rodziców. Zostanie w jakiś sposób napiętnowana publicznie i bardzo ciężko będzie jej samej wychować.

To jest to larum i ten krzyk, dlaczego ona może a Ty nie. I nic nie zmieni tego.

I nie uwierzę w żadne inne wyjaśnienie tego problemu. Żadna z kobiet mnie nie przerobi w tej kwestii. Przykro mi, ale z góry założę i oficjalnie powiem: Nie wierzę Wam!!

Zgadzam się z Tobą w kwestii że nie można kobietom ufać,gdyż większość kobiet nie ufa nawet samej sobie:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 2013-05-30 22:00
A dlaczego mężczyźni nie chcą wiązać się z kobietami wychowującymi samotnie dziecko?
Może dlatego że się boją,że nie będą mogli pokochać tego dziecka?Czy jest inny powód? Dlaczego Marku?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+14 # Marek 2013-05-30 22:38
Cytuję i30:
A dlaczego mężczyźni nie chcą wiązać się z kobietami wychowującymi samotnie dziecko?
Może dlatego że się boją,że nie będą mogli pokochać tego dziecka?Czy jest inny powód? Dlaczego Marku?


Myślę że większość mężczyzn chce mieć coś swojego, poczucie że inwestują w coś co jest naprawdę ich. Cudze dziecko jest jakby drwiną, bo oto inny samiec zapłodnił ich kobietę, a oni muszą całe życie na nie zasuwać. Facet ogólnie lubi zarabiać na dziecko, jeśli wie że jest jego; a tu ciężko pracujesz, a wszystko inwestujesz w geny innego samca. Coś tu mocno nie gra, coś nie pasi. Poza tym strach przed tym, że dziecku nie można np. przylać paskiem jak się bardzo źle zachowa, i można ryzykować usłyszeniem że "spierdalaj, nie jesteś moim ojcem".

Trudno się dziwić, życie mamy jedno, czas leci a stracone pieniądze na cudze dziecko już nie wrócą. Trzeba sobie odmawiać spełniania hobby, auta, fajnych rzeczy - by cudze dziecko miało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+11 # Róbcie badania DNA 2013-05-30 23:19
A widziałaś programy przyrodnicze np. o lwach?
Jak lew spotyka samicę z młodymi "z poprzedniego małżeństwa", to je zagryza i robi jej nowe, swoje.

Nikt nie chce być frajerem wykładającym kasę na obcego bachora (a później, jak już wspomniał Marek, można usłyszeć "spierdalaj, nie jesteś moim ojcem" jak pociecha podrośnie).

Czyli powody ekonomiczne (płacisz na obce, bez szans na jakkolwiek rozumiane "profity", bo kobieta może odejść do kolejnego "sponsora-jelen ia" jak się jej znudzi), biologiczne (biologia rządzi i jest silniejsza niż sztuczne wirtualne twory typu cywilizacja, normy społeczne, prawo), co częściowo można "obejść" poprzez "dorobienie" takiej babie kolejnego, swojego dziecka, wtedy wynikająca z biologicznej warstwy "duma ojca" będzie chociaż częściowo zrealizowana.

Mając podstawową wiedzę w powyżej wymienionych tematach, najlepszym wyjściem dla faceta jest zwyczajne omijanie takich kobiet z dzieckiem (przecież nie zagryzę go jak lew), nie wiązanie się z nimi (swoją drogą jest żałosny gatunek "podrywaczy", co polują na takie babki, dymają je kilka dni/tygodni, robiąc im nadzieję, że oto znalazły kogoś, kto je zaakceptuje wraz z dzieckiem - nic z tego).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-05-31 00:03
Kompletnie się nie zgadzam, mamy rozum, sumienie i ponoć duszę by nie robić takich zbrodni jakie zdarzają się, ale nie są regułą, w dzikiej przyrodzie.

Argumenty Marka są w istocie ograniczone do pewnej sfery społecznej wynikającej z biedy i braku solidarności narodowej wspólnoty.
Ileż to gwiazd, celebrytów masowo adoptuje dzieci, także innych ras, i nie jojczą, nie rozdzierają szat. Jak widać jeśli nie ma problemów finansowych, nie ma strachu o jutro, tak jest w przypadku bogaczy ale też w przypadku państwa opiekuńczego, to wtedy większość obiekcji przestaje istnieć.
Znacie sytuację i30, nie macie prawa odbierać Jej nadziei, marzeń o rodzinie i miłości.

We wspólnocie pierwotnej wszystkie dzieci były wspólne, były darem duchów przodków, nie było najmniejszej świadomości ojcostwa i praw posiadania w tym względzie.

Matki i dzieci miały pełne oparcie w całej wspólnocie.
Nie były przepełnione strachem, troską o przyszłość, nie kształtowały w sobie odruchowo chciwości, zachłanności, wszystkich tych plam na duszy które zrodziła separacja epoki niewolnictwa.
Jak fundamentalnie ważny jest to problem dla ludzkości zaświadcza newralgiczny fragment "Sprawy Andreassonów".


Świadomość ojcostwa to jeden z aspektów owocu z drzewa wiadomości dobrego i złego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 12:39
Cytat:
Ileż to gwiazd, celebrytów masowo adoptuje dzieci, także innych ras, i nie jojczą, nie rozdzierają szat.
Nie rób "se" jaj. :-)
To kolejna odmiana "działalności charytatywnej" pod publiczkę, aby sobie poprawić samopoczucie (kupują sobie poczucie "bycia dobrym").
Skąd wiesz, że to "masowe" i skąd wiesz w jakim celu je adoptują (może w celu zrobienia z niego niewolnika, służącego, do dymania, składania tych dzieci w ofierze, szkolenia na agenta tajnych służb, a może jako zwierzątko domowe)?
Na działalności "dobroczynnej" (zwłaszcza związanej z dziećmi) robi się wielką kasę (mocniejsze są tylko branże: naftowa, farmaceutyczna, motoryzacyjna, zbrojeniowa, religijna).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # POLONOCENTRYZM 2013-05-31 12:53
To są właśnie przykłady obnażające skurwiały do szpiku kości charakter tzw. "cywilizacji zachodniej" (demokracja-żyd okracja, żydokapitalizm) gloryfikującej fałszywe wartości moralne, itp, itd.
Czyli robi się telewizyjną szopkę, przedstawienie dla bydła, które ma na celu ukazanie, że "coś się robi" np. w kierunku poprawy bytu biednych dzieci z Afryki.
Robi się to adoptując kilka sztuk na pokaz, albo "pomaga" ("za darmo") biednym krajom testując w nich nowe leki (w "cywilizowanych " krajach testy na ludziach są zabronione).
Same pozorowane działania zamiast konkretów (edukacja, infrastruktura np. wodociągi, usunięcie zamiast wspierania lokalnych dyktatorów, itp, itd).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-31 14:57
To prawda, wcale tego nie neguję że są takie patologie.
Przecież w usa największy przekręt to fundacje charytatywne (dokładnie jak w tuskmenistanie) , fundacje te są wehikulem finansowym który zminiejsza skalę opodatkowania, zmniejsza też a nie zwiększa solidaryzm społeczny najbogatszych. To wyjątkowe kurewstwo takie samo jak liczenie bezrobocia w usa w oparciu o ilość osob aktualnie mających prawo do zasilku dla bezrobotnych. Wszyscy którzy to prawo tracą "sublimują" ze wszelkich statystyk swojej "wolnej" ojczyzny. Dla usa są juz trupami.
Przecież bill gates też lata temu przemienił microshit w fundację harytatywną.
A potem ta moralna kurwa stroi się w białe lniane szazatki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Jajacek 2013-06-01 20:38
Tak jak Woody Allen. Adoptował sobie 34 lata młodszą azjatkę, żeby sobie pobzykać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Esej 2013-06-04 12:42
Cytuję Róbcie badania DNA:
A widziałaś programy przyrodnicze np. o lwach?
Jak lew spotyka samicę z młodymi "z poprzedniego małżeństwa", to je zagryza i robi jej nowe, swoje.

A nie do konca, ponieważ lwica chcac ratowac młode, wytwarza przez kilka dni zapach,zachecaj acy do kopulacji, który powoduje, ze nowy lew zostawia młode w spokoju
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Głupota nie próżność 2013-05-30 23:38
Takie akcje dowodzą, że jednak kobiety generalnie (to bardzo wyważona i sprawiedliwa ocena) są głupsze w kwestii wiedzy o człowieku (psychika, biologia, schematy i normy społeczne i jak jedno ma się do drugiego).
Chciała być po prostu bardziej atrakcyjna seksualnie dla samców (a tu taki "psikus", wyszło odwrotnie)...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # Mes 2013-05-31 07:28
Dobra dobra. Samce takie mądre, że już nawet nikomu nie chce się popełniać artykulików jak to zachciało się cipki a teraz siedzi wrak z rozjechanym życiem i psychą nie do poskładania...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 10:52
Dla takich jeleni powstały Takie strony jak Ta (i EcoEgo), aby nie popełniali takich błędów (które wynikają z braku edukacji na tym polu, bo np. w interesie "Systemu", Kościoła i ogółu kobiet taka wiedza nie leży).

Różnica między życiową głupotą mężczyzn i kobiet jest taka, że "ciężar gatunkowy" wybryków kobiety (jak puszczanie się na boku i udawanie "świętojebliwej ") ma poważniejsze konsekwencje (sięga głębiej, niszczy jej bliskich psychicznie), niż tylko fizyczne wybryki samców (te są technicznie proste i łatwe do przewidzenia, opanowania, natomiast zimnej kalkulacji, dobrze ukrywanego damskiego wyrachowania nie da się od tak obnażyć, a jeśli już, to mają "fory" na polu prawnym).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Marek 2013-05-31 11:08
Dziękuję. ja sam jestem po części Ryśkiem i jeleniem, i doskonale widzę gdzie tkwią moje słabości. Okazuje się że moje są takie same jak innych - co opisuję, by ludzie wiedzieli, kobiety także. To strona dla Ryśków i Ryszard obojga płci, by wiedzieli coś, o czym nie mówi im nikt inny - mi już nie zależy, i tak jestem wyrzucony poza społeczny nawias.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # solo 2013-05-31 07:21
to może i coś o głupocie samców:

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # solo 2013-05-31 07:24
http://www.fakt.pl/Zmarl-bo-chcial-sobie-powiekszyc-penisa-,artykuly,177226,1.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-05-31 11:11
A tu pozwolę się nie zgodzić - babka zgodziła się na wstrzykiwanie jakiegoś gówna przez obcą osobę, a chłopak poszedł do gabinetu reklamowanego na ulotce - jak reklamują oficjalnie, to znaczy że bezpieczny, pracują w nim lekarze - tak myśli większość ludzi. Jakby nie patrzeć jest różnica.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Janko Ryzykant 2013-05-31 00:07
Cytat:
"To jak to jest drogie Panie, czy byłybyście tak miłe i wytłumaczyły mi o co w tym wszystkim chodzi? bo jakkolwiek mam opinię człowieka rozumnego, to nijak tego nie mogę pojąć. Ani na trzeźwo ani po drinku; a może chodzi o to że kobiety nie można zrozumieć, tylko trzeba kochać?"
Każda samica dąży po prostu do tego, aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - samiec alfa do spłodzenia silnego i zdrowego potomstwa, samiec beta/gamma/delt a do finansowego utrzymania jej wraz z całym miotem. Niepoprawne politycznie, ale poprawne biologicznie. Moralność i etyka leżą, ale za to natura osiąga swój cel, czyli promocję materiału DNA o najlepszej jakości, co umożliwia przetrwanie gatunku. Welcome to the real world.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-31 12:59
Oglądałem na tv - troszku nudny był, ale świetni aktorzy ratowali sytuację. Symbol zła za mało demoniczny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+11 # i30 2013-05-31 08:31
[Myślę że większość mężczyzn chce mieć coś swojego, poczucie że inwestują w coś co jest naprawdę ich. Cudze dziecko jest jakby drwiną, bo oto inny samiec zapłodnił ich kobietę, a oni muszą całe życie na nie zasuwać. Facet ogólnie lubi zarabiać na dziecko, jeśli wie że jest jego; a tu ciężko pracujesz, a wszystko inwestujesz w geny innego samca. Coś tu mocno nie gra, coś nie pasi. Poza tym strach przed tym, że dziecku nie można np. przylać paskiem jak się bardzo źle zachowa, i można ryzykować usłyszeniem że "spierdalaj, nie jesteś moim ojcem".

Trudno się dziwić, życie mamy jedno, czas leci a stracone pieniądze na cudze dziecko już nie wrócą. Trzeba sobie odmawiać spełniania hobby, auta, fajnych rzeczy - by cudze dziecko miało.
Rozumiem, ale dlaczego uważasz że każda samotna kobieta z dzieckiem bedzie wymagała od Ciebie abys utrzymywał jej dziecko? Jesli kobieta pracuje, jest niezależna to nie powinna nawet tak pomyśleć. Tak samo gdyby kobieta zwiazała sie z samotnym ojcem, czy on wymagałby od niej zeby łożyła na jego dzieci?
Myslę że to wszystko jest kwestią dogadania się..ja osobiście nie chciałabym żeby inny męzczyzna utrzymywał moje dziecko..dlateg o też nie chcę sie z nikim wiązać-to mówi moja świadomość..:)n atomiast podświadomie wiem że brakuje mi mężczyzny, bratniej duszy i czegoś więcej czego jeszcze nigdy nie zaznałam..
Ostatnio miałam rozmowę z dobrym kolegą, stwierdził że jestem bardzo zamknieta w sobie, ze nie mówie o tym co mnie boli otwarcie bo sie boję...a czego? chyba tego ze ktoś nie zrozumie..
Ale tutaj mogę pisac o wszystkim bo nikt mnie nie zna i jest łatwiej...
Jestem samotna matką i najbardziej boję sie że nie będe potrafiła wychowac mojego syna na mądrego, porządnego człowieka...nie wiem może problemem jest ten lęk we mnie,może za duzo ostatnio o tym myśle, ale chyba dlatego ze po prostu sobie nie radze...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Marek 2013-05-31 11:14
Tzn. jak to sobie wyobrażasz, że facet kochający kobietę zrobi dwa budżety, i jeden dla nich a drugi dla dziecka z pensji matki? a jak matka straci pracę? a jak będą mieli drugie dziecko? ja wiem jedno - tak się najpierw mówi, że nie poniesiesz kosztów. Ale jak facet się zakochuje, to sam chce ponosić koszty, hajtać się itd. Później jest płacz, ból głowy i brak seksu - facet wtedy zgadza się na wszystko.

Ale spokojnie, sa faceci ktorym to odpowiada.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # zz 2013-05-31 11:46
Albo liczykrupstwo albo miłość.

Powtarzam problem tkwi zupełnie gdzie indziej - w biedzie narodu, który od kilkudziesięciu lat pozostaje pod okupacją mafijnych struktur tworzonych przez nieludzkich wyrzutków, degeneratów, dewiantów - psychopatów.
Jeśli Polacy to zrozumieją to będą mieli szansę na ocalenie.

Teraz jest tak że tylko kilka procent mężczyzn stać na utrzymanie czteroosobowej rodziny na jako takim poziomie.

Realne miejsca pracy globalna bestia przeniosła do krajów niskokosztowych , z "produktów" bankowych może wyżyć tylko kilka państw, i to też do czasu.

foros.salon24.pl/510773,8-polakow-z-miast-stac-na-zone-z-dwojka-dzieci

"8% Polaków z miast stać na żonę z dwójką dzieci

25 marca 2013 roku Instytut Pracy i Spraw Socjalnych opublikował dane śródroczne o poziomach minimum socjalnego i minimum egzystencji w roku 2012.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w 2012 r. ukształtowało się w gospodarce narodowej na poziomie 3521,67 zł. Na 8446900 zatrudnionych, aż 7743700 (czyli około 92%) pracowało w firmach (lub instytucjach), w których przeciętne wynagrodzenie było niższe od minimum socjalnego brutto (tj. od 4754,- zł.) obliczonego przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych dla czteroosobowej rodziny pracowniczej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # zz 2013-05-31 11:49
Natomiast tylko niewiele ponad 8 % (dokładnie: 703200) pracowników zatrudniały firmy (lub instytucje), w których przeciętne wynagrodzenie było wyższe od minimum socjalnego brutto.

Przeciętna polska rodzina pracownicza (czteroosobowa) na pokrycie kosztów utrzymania, wyznaczonych przez standard biologiczny (BS) powinna była w kwietniu 2013 roku dysponować kwotą 1914,80 zł. Podwojenie tej kwoty określa standard humanitarny (HS), który odpowiada tradycyjnemu minimum egzystencji, a potrojenie B-standardu określa poziom wyznaczany przez standard cywilizacyjny(C S) – czyli przez tradycyjne minimum socjalne.
Dokładnie w kwietniu 2013 r. koszty utrzymania rodziny pracowniczej kształtowały się następująco:
B-standard = 1914,80 zł.
H-standard = 3829,60 zł.
C-standard = 5744,40 zł.
Szacunek jest wiarygodny, ponieważ standard biologiczny obliczony na podstawie cen hurtowych 40 arty­kułów spożywczych (według notowań Praskiej Giełdy Spożywczej w Warszawie) był w kwietniu 2013 r. równy 1813,66 zł, czyli był niższy o 5,58 % od podanego wyżej, obliczonego na podstawie ogłoszonych przez GUS cen detalicznych".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # zz 2013-05-31 11:55
Należy tu dodać że tak naprawdę jest znacznie gorzej niż pokazują statystyki głównego urzędu skandalicznego.
Większość pracujących może tylko pomarzyć o zarobkach zbliżonych do średniej krajowej.
Średnią zawyżają grupy uprzywilejowane , kominy płacowe, ogólnie klienci i dwór mafijnego okupanta.
Nędza się powiększa, co widać na śmietnikach, pojawiają się tam ludzi którzy nigdy wcześniej tam nie byli, cale nowe rzuty nędzy i wykluczenia.
"I jeszcze jedna ciekawostka - najwyższy przeciętny "dochód do dyspozycji" mają w tym kraju emeryci. Uśmiechnąć się można by, gdyby to nie było smutne".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # berbeć 2013-06-01 22:31
Jedyną przyczyną niskiej dzietności jest powszechna i tania antykoncepcja. Popęd seksualny jest silniejszy niż wszystkie inne, tzw. "rozsądkowe" i finansowe czynniki powodujące decyzję o świadomym ograniczeniu ilości dzieci, bądź nawet bezdzietności. Gdyby nie istniała antykoncepcja kobieta miałaby więcej dzieci, bo nie przestałaby się pieprzyć tylko dlatego, że to grozi ciążą, a przynajmniej znakomita większość kobiet (kobiety w przeciwieństwie do mężczyzn mają znikomą kontrolę nad swoim popędem seksualnym, choć jest on znacznie słabszy), a to zmusiłoby ją do pozostania z mężczyzną i przewartościowa nia swojego spojrzenia na jego osobę, nawet na przysłowiowego Ryśka z Klanu. Brak antykoncepcji podniósł by też znacznie ryzyko wpadki jakie istnieje przy zdradzie mężczyzny, co też ograniczyłoby skłonność kobiet do zdrady. Problem samotnych matek nie powstałby nigdy i pozostałby marginesem w społeczeństwie (np. wdowy, dziwki)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # berbeć 2013-06-01 22:31
Antykoncepcja pozwala nie martwić się kobiecie potencjalnymi skutkami swojej rozwiązłości, co zwiększa ilość zdrad małżeńskich i ogólną ilość partnerów seksualnych kobiety.

Antykoncepcja pozwala mieć kobiecie kontrolę nad rozrodczością, czyli dać sobie spłodzić tylko tyle dzieci ile jest w stanie sama w miarę komfortowo utrzymać i wychować. Najczęściej jedno. Jelenia do bzykania bez gumki zawsze znajdzie.

Antykoncepcja jest odpowiedzialna za kryzys demograficzny. Podawanie innej przyczyny jest tylko zwykłą poprawnością polityczną, powodowaną strachem przed ostracyzmem, którego by doznała osoba mówiąca otwarcie, że popęd seksualny jest tak na prawdę poza kontrolą ogromnej większości osobników ludzkich. Większa ilość dzieci jest niewygodna, a ludzie nie lubią niewygód, ale chęć pobzykania sobie jest silniejsza. Antykoncepcja pozwala zaspokajać popęd seksualny pozwalając na uniknięcie monotonnej prozy życia jaką jest opieka nad kilkorga dziećmi. Nie zastanawiano by się nad kasą potrzebną na dzieci, bo ludzie zajęci by byli tyraniem na rodzinę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-05-31 13:00
Trudno Robert się nie zgodzić. W warunkach dobrych zarobków, niejedne problemy finansowe i związkowe by po prostu znikły. A kto wie, może i niejeden singiel by sobie strzelił dziecko?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 11:25
Cytat:
Jesli kobieta pracuje, jest niezależna to nie powinna nawet tak pomyśleć.
Jak jest taka "Zosia samosia", to po jaką cholerę jej potrzebny mężczyzna?
Niezależność finansowa + minimum wiedzy o sobie (biologia, psychika, plus szczypta "rozwoju duchowego") = naturalny zanik "parcia na związki" z uporem maniaka.

Cytat:
Tak samo gdyby kobieta zwiazała sie z samotnym ojcem, czy on wymagałby od niej zeby łożyła na jego dzieci?
W większości przypadków pewnie nie (a na pewno nie bezpośrednio). Ale w takim układzie kobieta często też chce mieć coś swojego i "dorabiają" drugie dziecko.

Cytat:
Myslę że to wszystko jest kwestią dogadania się..
To są pierwotne biologiczne kwestie, których absolutnie nie da się rozwiązać w 100% na polu umysłu i lingwistycznych sztuczek (jak mi ktoś zaprzeczy, to tylko jego ego zgrywa cwaniaka, bo tak mu się wydaje, "że to kwestia dogadania", "rach-ciach i po sprawie, powiedziała dziwka pod prysznicem" - taki kawał z jakiegoś filmu).

Jasne, na polu umysłu, czysto wirtualnej symulacji ("co by było gdyby"), ja też mogę wyprodukować takie "rewelacje", jak to "wszystkie dzieci nasze są" (przebój Majki Jeżowskiej) i "muszą" być jednakowo kochane, bo to bezbronne istotki, niczemu nie winne (że rodzice to tępe lemingi, co wypełnili wolę społeczeństwa, rodzinki, "bo tak trzeba", "ślub + dziecko = szczęście", jak najszybciej synku/córciu/wnusiu!).
Biologia, "samolubne geny", wie swoje (cudze dziecko będę kochać i przytulać słabiej niż własne, mimo, że rozum krzyczy "to niesprawiedliwe").

Cytat:
ja osobiście nie chciałabym żeby inny męzczyzna utrzymywał moje dziecko..dlatego też nie chcę sie z nikim wiązać-to mówi moja świadomość..:)
No to w czym problem? Nie wiąż się i tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # zz 2013-05-31 12:02
Jeżeli będziesz kochać matkę tego dziecka to te dziecko nie będzie "cudze", bo to będzie dziecko kochanej osoby.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 12:16
Zgoda, też tak uważam, ALE to jest tylko nasze pierdolenie wyprodukowane przez umysły, którym się wydaje (zwykłe "chciejstwo"), że tak by było (wszystko idealnie, wszystko można na logikę zaplanować, rozłożyć na czynniki pierwsze, wytłumaczyć, usprawiedliwić, itp, itd, a jak jest problem, to się go "przegada" po babsku).
Nic z tego. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2013-05-31 13:01
Cytuję zz:
Jeżeli będziesz kochać matkę tego dziecka to te dziecko nie będzie "cudze", bo to będzie dziecko kochanej osoby.


A jeśli do kochanej matki wróci ex łajdak, a ona go przyjmie z powrotem? co wtedy? nie masz kasy, miłości, masz poczucie zdrady i straconego czasu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 11:51
Cytat:
podświadomie wiem że brakuje mi mężczyzny, bratniej duszy i czegoś więcej czego jeszcze nigdy nie zaznałam..
Społeczne pranie mózgu przez matki, ciocie, babcie, koleżaneczki od kawki, robi swoje (czyli wgrany Strach Przed Byciem Samą - to ma być rzekomo największa tragedia, porażka życiowa dla kobiety).
Nie ma czegoś takiego jak "bratnia dusza" lub jeszcze głupszy koncept (sugerujący, że człowiek to coś niekompletnego), "druga połówka".
Plus klasyczna wstawka o tym, jak to się chce przeżyć "coś niesamowitego", czyli rycerz na białym koniu, boski lowelas, celebryta, czy milioner, którego łaska (częściej tylko laska) spadnie na Ciebie i będziecie żyć jak w raju. Czyli historie rodem z tanich romansideł (Harlequinów).

Cytat:
Ostatnio miałam rozmowę z dobrym kolegą, stwierdził że jestem bardzo zamknieta w sobie, ze nie mówie o tym co mnie boli otwarcie bo sie boję
A co on, psycholog/seksuolog, do czego zmierza? Uważaj, bo jest gatunek leszczy, który wykorzystuje kobiety w takiej sytuacji (Ty wypełniasz pustkę, kasujesz strach przed byciem samotną, a on tylko chce podymać).

Cytat:
Jestem samotna matką i najbardziej boję sie że nie będe potrafiła wychowac mojego syna na mądrego, porządnego człowieka
To najważniejsza i najtrudniejsza kwestia w tym wszystkim (ale wspomniana wyżej biologia w tym przeszkodzi). Chłopak powinien mieć obok siebie wzorzec męski, aby nie wyrósł na ciotę, czy "Ryśka z Klanu". Jeśli na razie nie masz faceta na stałe, który mu pokaże męską stronę świata, to rozwiązaniem alternatywnym jest zainteresowanie chłopaka jakimiś zorganizowanymi zajęciami (najlepiej sport, o charakterze indywidualnym, nie drużynowym, czyli sporty walki, np. Judo - spokojnie, dla dzieci jest bezpieczna wersja, bardziej zabawa i gimnastyka niż walka, ale mistrz będzie tam jakimś substytutem ojca, uczy konkretów, ale też wymaga).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # i30 2013-05-31 12:20
Cytat:
To najważniejsza i najtrudniejsza kwestia w tym wszystkim (ale wspomniana wyżej biologia w tym przeszkodzi). Chłopak powinien mieć obok siebie wzorzec męski, aby nie wyrósł na ciotę, czy "Ryśka z Klanu". Jeśli na razie nie masz faceta na stałe, który mu pokaże męską stronę świata, to rozwiązaniem alternatywnym jest zainteresowanie chłopaka jakimiś zorganizowanymi zajęciami (najlepiej sport, o charakterze indywidualnym, nie drużynowym, czyli sporty walki, np. Judo - spokojnie, dla dzieci jest bezpieczna wersja, bardziej zabawa i gimnastyka niż walka, ale mistrz będzie tam jakimś substytutem ojca, uczy konkretów, ale też wymaga).
Dziekuje, dobry pomysł tylko musze dowiedzieć sie od jakiego wieku dzieci można tam zapisać.Syn ma 5 lat:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 13:04
Nic na siłę, ale spróbować warto.
"Przepychanki" są naturalne dla wszystkich człekokształtnych.
Jak dzieciak "zaskoczy", to już w tym zostanie na lata.
www.youtube.com/watch?v=b_MRRmbNn7c
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Marek 2013-05-31 13:05
Cytat:
Dziekuje, dobry pomysł tylko musze dowiedzieć sie od jakiego wieku dzieci można tam zapisać.Syn ma 5 lat:)
Judo? jasne, fajna sprawa. Ale marginalna - kluczem do szczęścia dziecka jest Twoja postawa; ale nie udawana, tylko prawdziwa. Dziecko jeszcze kopiuje z Ciebie wzorce, i to jest to co naprawdę dziecku dajesz. Jedzenie, judo, zabawki - tak, ale najważniejsze są wzorce. Spójrz na mnie i na innych braci - od lat sprzątają gówno, które dostali w prezencie od społeczeństwa i rodziny.

Dlatego jedyne wyjście to być po prostu szczęśliwą; idealny wzorzec. A by chociażby sięgnąć tego ideału, należy śpiewać radośnie (w myślach) gdy nadchodzi smutek, gdy coś się nie udaje. Nie gadać z jakimś ruchaczem na sieci który wciska Cie bujdy, tylko działać. Podśpiewywanie wytworzy potężny nawyk. Obserwować siebie - by zobaczyć jakie śmieci masz w swoich przekonaniach. Zauważ że dawniej wierzyłaś w szczęście płynące z bliskości, nie udało się - i teraz znowu idziesz tym tropem, szukasz faceta który zabierze Ci cierpienie. Nic się nie nauczyłaś - albo więc zaczniesz się rozwijać, albo przyjdą klapsy od życia. To nieuchronne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # i30 2013-05-31 13:18
Cytuję:
"Nie gadać z jakimś ruchaczem na sieci który wciska Cie bujdy, tylko działać."

Kogo masz na myśli?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 13:27
Pewnie tego "kolegę" (w późniejszych wypowiedziach wyszło, że to mąż koleżanki), co to bada grunt, czy mógłby "puknąć" żonie koleżankę.
Klasyczny "pocieszyciel". 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # i30 2013-05-31 13:23
Cytuję;
"Zauważ że dawniej wierzyłaś w szczęście płynące z bliskości, nie udało się - i teraz znowu idziesz tym tropem, szukasz faceta który zabierze Ci cierpienie. Nic się nie nauczyłaś - albo więc zaczniesz się rozwijać, albo przyjdą klapsy od życia. To nieuchronne."
Czemu uważasz, że nadal wierze, szczęście może dać mi tylko facet?
czy z tego co pisałam tylko tak mozna wywnioskować?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Marek 2013-05-31 13:31
A chociażby stąd: Cytat:
A dlaczego mężczyźni nie chcą wiązać się z kobietami wychowującymi samotnie dziecko? Może dlatego że się boją,że nie będą mogli pokochać tego dziecka?Czy jest inny powód? Dlaczego Marku?
Ciągle przewija się temat faceta, który pokocha Cię z dzieckiem. Ja rozumiem że z facetem na pewno byłoby łatwiej, to oczywiste że kobieta z dzieckiem ma przesrane - opinia rodziny, sąsiadów, udawane współczucie znajomych - ale jeśli wyrzucisz z siebie program strachu przed samotnością, wtedy trafisz raz a dobrze. Teraz, kierując się strachem - Twoje zmysły Cię oszukają, i jest duża szansa że fatalnie trafisz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 13:33
Bo takie jest pierwsze wrażenie po przeczytaniu Twych wypowiedzi.
Dopiero pod koniec pojawia się kwestia "dobra dziecka" (faktycznie, aby wyrósł na człowieka, ojciec powinien przy nim być, tyle, że nie można tej "dziury" zapchać byle jakim facetem "z łapanki").

Propozycja z zajęciami sportowymi, to oczywiście tylko namiastka (lepsze to niż nic), nie załatwia całości sprawy.

Dziecko widzi i chłonie "krzywe jazdy", "huśtawki emocjonalne" mamusi (stany depresyjne, płacz, itp, itd), to mu zryje psychikę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Jajacek 2013-06-01 19:49
Judo to super sprawa dla dzieciaka. To taka lite'owa odmiana jiujitsu. Jak podrośnie, to pójdzie na jiujitsu, żeby poradzić sobie w realnym starciu. Sam trenowałem to drugie, ale widziałem dzieciaki trenujące judo i nieraz je podziwiałem. Zaczynać trzeba od małego.
Co do poszukiwania ojca dla dziecka przez rozwódki. Pierwsza moja kobieta była właśnie w takiej sytuacji. Na początku była fascynacja (jej były był impotentem, zresztą ona mu w odprężeniu się nie pomagała), a później powiedziała mi wprost, że ona szuka dla dziecka ojca.
Ojca, jaki by nie był, to dziecko już ma. Natomiast można być wujkiem, starszym kumplem. Niestety do niej to nie docierało. Były przy okazji inne przyczyny rozstania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Jajacek 2013-06-01 20:28
Przy okazji - z tego co pamiętam w judo w grupach dziecięcych były pięciolatki, ale to zależy od prowadzącego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # zz 2013-05-31 11:03
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+10 # i30 2013-05-31 12:00
Cytuję Marek:
Tzn. jak to sobie wyobrażasz, że facet kochający kobietę zrobi dwa budżety, i jeden dla nich a drugi dla dziecka z pensji matki? a jak matka straci pracę? a jak będą mieli drugie dziecko? ja wiem jedno - tak się najpierw mówi, że nie poniesiesz kosztów. Ale jak facet się zakochuje, to sam chce ponosić koszty, hajtać się itd. Później jest płacz, ból głowy i brak seksu - facet wtedy zgadza się na wszystko.

Ale spokojnie, sa faceci ktorym to odpowiada.


Chciałam poznać Twoje zdanie dlatego zapytałam dlaczego tak uważasz...
Ja sama nie wyobrażam sobie takiego związku dlatego też nie chcę sie z nikim wiązać..i mimo tego czego podświadomie pragne, nie zrobie tego właśnie dlatego że się boję, takich sytuacji..nie chce żeby facet czuł się do czegokolwiek zobowiązany i żeby zgadzał sie na wszystko....wie m ze na początku może sie wydawać wszystko fajnie,juz to przerabiałam a potem jest jak zawsze..tak jak piszesz Marku jesli nie ma porozumienia dusz to gdy zachłysnięcie uczuciem mija zaczynam dostrzegać że to co czułam było spowodowane wyobrażeniem o tym mężczyźnie a nie tym jaki naprawdę był...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # i30 2013-05-31 12:06
Cytuję zz:
Jeżeli będziesz kochać matkę tego dziecka to te dziecko nie będzie "cudze", bo to będzie dziecko kochanej osoby.

zz żeby to było takie proste, ale nie jest...a najcześciej jest to tylko zakochanie a potem to juz chłodna kalkulacja zysków i strat:(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # zz 2013-05-31 15:17
W tym świecie najczęściej tak jest.
Chodzi o to żeby obie strony tworzyły prawdziwą jedność, na dobre i na złe.
To jest możliwe w świecie ludzi prostodusznych, niewyrachowanych,niekalkulujących.
Tak było dawniej, Marek promuje niestety zupełnie inne postawy, ja rozumiem to jest intelektualny odruch obronny, ale tak naprawdę to droga do nikąd.
Prostota powinna być drogowskazem, prostota i jeszcze raz prostota.
Szczerość, autentyzm, skromność.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 15:33
Nie widzę w tym "promowania", tylko ostrzeżenie przed właśnie takimi wyrachowanymi jednostkami (obojga płci) jakie dominują liczbowo w obecnych czasach.
Trzeba umieć je identyfikować i radzić sobie z nimi, gdy robią swe "podjazdy", bo czegoś od nas chcą.

Pod tym zdrowym "systemem obronnym", czego nie chyba nie zauważasz, ma być właśnie ta mitologiczna już niemal "szczerość, autentyzm, skromność" bez wyrachowania, kalkulacji.

Natomiast z tą "prostodusznośc ią, na dobre i na złe", to strzelasz sobie w kolano, bo to oznacza dwie sieroty zagubione w wielkim świecie, nie mające głębszej wiedzy o sobie, które będą właśnie ślepo powielać schematy z cyklu "bo tak trzeba" ("z dziada pradziada"), trzeba się żenić, robić dzieci, chodzić do kościoła (nie krytykować go), itp, itd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # zz 2013-05-31 15:46
Jak jest za dużo fiu bździu w główkach to potem wszystko się rozsypuje w proch.Dlatego zalecam umiłowanie prostoty ale nie prostactwa.
Tradycja konserwowala struktury społeczne, teraz to się totalnie zaczeło sypać. Co w zamian ?
Nowa świecka tradycja, że Misia zacytuję ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # i30 2013-05-31 12:23
Cytuję:
"A co on, psycholog/seksu olog, do czego zmierza? Uważaj, bo jest gatunek leszczy, który wykorzystuje kobiety w takiej sytuacji (Ty wypełniasz pustkę, kasujesz strach przed byciem samotną, a on tylko chce podymać)."

Nie to tylko mąż mojej koleżanki..i tak sobie rozmawialiśmy ogólnie o wszystkim:)
Żadne bzykanko nie wchodzi w grę :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # i30 2013-05-31 12:41
cytuję:
"Społeczne pranie mózgu przez matki, ciocie, babcie, koleżaneczki od kawki, robi swoje (czyli wgrany Strach Przed Byciem Samą - to ma być rzekomo największa tragedia, porażka życiowa dla kobiety).
Nie ma czegoś takiego jak "bratnia dusza" lub jeszcze głupszy koncept (sugerujący, że człowiek to coś niekompletnego) , "druga połówka".
Plus klasyczna wstawka o tym, jak to się chce przeżyć "coś niesamowitego", czyli rycerz na białym koniu, boski lowelas, celebryta, czy milioner, którego łaska (częściej tylko laska) spadnie na Ciebie i będziecie żyć jak w raju. Czyli historie rodem z tanich romansideł (Harlequinów)."
Akurat nie to miałam w zamyśle: nie lubię białych koni, wolę smoki :lol: ale one jak i rycerze nie istnieją... :lol:
milioner, owszem miloby było kto by nie chciał...ALE co mi po tych milionach gdyby to tylko one były najważniejsze, a nie Ja...
I nie uważam że bycie samą to porażka dla kobiety...
Wolę być sama niż w toksycznym zwiazku..
Harlequiny, czytałam jak byłam nastolatką..ter az się z tego śmieję bo wiem że to były bajki :lol:
ale już dorosłam i wiem jak wygląda prawdziwe życie :-)
I możesz nie wierzyc w to co napisałam..masz do tego prawo bo przeciez pisac można wszystko, ale dlatego właśnie tu jestem żeby nie pisać tego co ktoś chce usłyszeć tylko to co szczerze czuje...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # i30 2013-05-31 13:14
Cytuję Marek:
Cytuję zz:
Jeżeli będziesz kochać matkę tego dziecka to te dziecko nie będzie "cudze", bo to będzie dziecko kochanej osoby.


A jeśli do kochanej matki wróci ex łajdak, a ona go przyjmie z powrotem? co wtedy? nie masz kasy, miłości, masz poczucie zdrady i straconego czasu.


Tak to jest poważny argument, ale ryzyko zerwania związku istnieje zawsze..jak nie eks to jakiś nowo poznany mezczyzna albo nowa kobieta:)
Wszystko zalezy od prawdziwości i siły uczucia która łaczy dwoje ludzi..
Namietność, Szczerość, Uczciwość i Mądrość = Miłość..zapomni ałam o czymś?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2013-05-31 13:16
Zapomniałaś - dopóki boisz się samotności, ten lęk nie pozwoli Ci się w pełni cieszyć związkiem, a możliwe że wszystko w końcu rozpieprzy. Najpierw zajmij się sobą, a później szukaniem środka przeciwbólowego .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # zz 2013-05-31 15:21
Zapomniałaś.

Najważniejsze - wzajemne oddanie, zdolność do poświęceń, bez tego nie ma jednego ciała.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 15:39
Co to za żałosny koncept "jednego ciała" (z której religii/systemu to pochodzi)?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-31 15:49
Dużo nauki przed tobą skoro tego nie wiesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 16:10
Oświeć mnie lub zwyczajnie zareklamuj tę ideę (to jest mniej-więcej ten naiwny młodzieńczy koncept jak to w trakcie seksu dwie istoty stapiają się w jedność?).
Moment 4:05 www.youtube.com/watch?v=I33u7P-XokE
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # zz 2013-05-31 22:38
Tu masz prawie wszystko, kawa na ławę, plus literatura obowiązkowa (łatwo znaleźć namiary):

magfascinus.blogspot.com
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # zz 2013-05-31 22:39
To nie idea a fakt.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # zz 2013-06-01 21:33
Twoja alergiczna, cyniczna reakcja dowodzi twojej drogi życiowej.
Serdecznie współczuję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # i30 2013-05-31 13:29
Cytuję Marek:
Zapomniałaś - dopóki boisz się samotności, ten lęk nie pozwoli Ci się w pełni cieszyć związkiem, a możliwe że wszystko w końcu rozpieprzy. Najpierw zajmij się sobą, a później szukaniem środka przeciwbólowego.

Tylko jak to zrobić skoro ze wszystkich stron problemy?
I jeszcze jedno : Marku czy myslisz że rodzic może być wampirem emocjonalnym dla sojego dziecka?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # i30 2013-05-31 13:41
Cytuję Marek:
A chociażby stąd: Cytat:
A dlaczego mężczyźni nie chcą wiązać się z kobietami wychowującymi samotnie dziecko? Może dlatego że się boją,że nie będą mogli pokochać tego dziecka?Czy jest inny powód? Dlaczego Marku?

Ciągle przewija się temat faceta, który pokocha Cię z dzieckiem. Ja rozumiem że z facetem na pewno byłoby łatwiej, to oczywiste że kobieta z dzieckiem ma przesrane - opinia rodziny, sąsiadów, udawane współczucie znajomych - ale jeśli wyrzucisz z siebie program strachu przed samotnością, wtedy trafisz raz a dobrze. Teraz, kierując się strachem - Twoje zmysły Cię oszukają, i jest duża szansa że fatalnie trafisz.
Rozumiem..fakty cznie można tak pomyśleć..ale nie do końca tak jest..bo widzisz mnie nie interesuje opinia rodziny czy znajomych...
Samotnośc - tak boje się i to bardzo..jak pozbyć sie tego strachu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 14:11
Boisz się sztucznie indukowanego strachu przed "porażką życiową" jaką ma niby być samotność, bo taka jest właśnie "pomocna" rola rodziny i znajomych, których zdaniem jak najbardziej się przejmujesz i twoje samopoczucie zależy w znacznym stopniu od niego (autentyczne "olanie" ich oczekiwań, to 50-90% sukcesu w usunięciu tego "złośliwego oprogramowania" z głowy).

Ceną jaką ewentualnie zapłacisz za tę wolność, niezależność, wyłamanie się ze schematów, będzie dystans (to taka subtelna kara, upomnienie), jaki odczujesz ze strony tej "kochającej" rodziny i przyjaciół (w wielu wypadkach zerwanie kontaktów), czego statystyczna kobieta nie zniesie psychicznie (bo to stworzenie, przynajmniej za młodu, w 100% zależne od opinii środowiska, u chłopców w tym temacie jest niewiele, ale lepiej).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # i30 2013-05-31 13:57
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Bo takie jest pierwsze wrażenie po przeczytaniu Twych wypowiedzi.
Dopiero pod koniec pojawia się kwestia "dobra dziecka" (faktycznie, aby wyrósł na człowieka, ojciec powinien przy nim być, tyle, że nie można tej "dziury" zapchać byle jakim facetem "z łapanki").

Propozycja z zajęciami sportowymi, to oczywiście tylko namiastka (lepsze to niż nic), nie załatwia całości sprawy.

Dziecko widzi i chłonie "krzywe jazdy", "huśtawki emocjonalne" mamusi (stany depresyjne, płacz, itp, itd), to mu zryje psychikę.


Nie mam "krzywych jazd" ani huśtawek emocjonalnych i nie płacze przy dziecku...i nie wiem co to są stany depresyjne:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 14:19
To wielki plus! :-)
Będą z niego ludzie. Z Ciebie już niekoniecznie. :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 2013-05-31 14:13
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Pewnie tego "kolegę" (w późniejszych wypowiedziach wyszło, że to mąż koleżanki), co to bada grunt, czy mógłby "puknąć" żonie koleżankę.
Klasyczny "pocieszyciel". 8)

hahahaha dobre...może i masz racje ale tak jak powiedziałam nie jestem zainteresowana
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # i30 2013-05-31 14:20
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Boisz się sztucznie indukowanego strachu przed "porażką życiową" jaką ma niby być samotność, bo taka jest właśnie "pomocna" rola rodziny i znajomych, których zdaniem jak najbardziej się przejmujesz i twoje samopoczucie zależy w znacznym stopniu od niego (autentyczne "olanie" ich oczekiwań, to 50-90% sukcesu w usunięciu tego "złośliwego oprogramowania" z głowy).

Ceną jaką ewentualnie zapłacisz za tę wolność, niezależność, wyłamanie się ze schematów, będzie dystans (to taka subtelna kara, upomnienie), jaki odczujesz ze strony tej "kochającej" rodziny i przyjaciół (w wielu wypadkach zerwanie kontaktów), czego statystyczna kobieta nie zniesie psychicznie (bo to stworzenie, przynajmniej za młodu, w 100% zależne od opinii środowiska, u chłopców w tym temacie jest niewiele, ale lepiej).

Tylko ze moja rodzina ( mam tylko mamę) oczekuje ode mnie własciwie tylko tego zebym była jak najdalej od niej:) dłuższa historia..
natomiast znajomi wlaściwie nie wywierają na mnie jakiejś presji..szczerz e mówiac nie intresuje ich moje zycie..jedyna osobą, która coś odemnie oczekuje jest mój "jeszcze mąż", który ma nadzieje ze do niego wróce...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # zz 2013-05-31 15:30
Czyli odrzucasz jedyną osobę na którą możez liczyć ?! :o
Powiedz szczerze co było nie tak z twoim mężem że chcesz rozwodu ?
Może jest szansa na zmianę z jego strony ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 15:36
Masakra "kolego"...
Mąż coś od niej chce, a Ty to nazywasz z automatu "osobą, na którą można liczyć"?
Skąd taki absurdalny wniosek ("co ma piernik do wiatraka")?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # zz 2013-05-31 15:52
Z góry jesteś na nie, zawsze trzeba dać szansę, tu nic nie jest jasne, dlatego prosiłem o podanie przyczyn chęci rozwodu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 16:03
Dokładnie, poczekajmy na szczegóły (o ile Pani "i30" zechce się podzielić, o ile to ma sens).
Ale to samo mogę zarzucić, że na siłę szukasz pozytywów (mogą się okazać ujemne!), jak już raz się spotkali i mają dziecko, to są "skazani" na siebie do końca życia (jego lub jej) i "trzeba" to ratować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 2013-05-31 14:22
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
To wielki plus! :-)
Będą z niego ludzie. Z Ciebie już niekoniecznie. :P

Dziekuję za szczerość:) ale nie było to zbyt miłe:(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 14:39
Emotikon :P na końcu zdania sugeruje, że nie należy takich rzeczy brać do siebie w 100% dosłownie (ale do tego trzeba mieć odrobinę dystansu do siebie).

Nie ma co sobie słodzić.
Padło pytanie o to jak mężczyźni widzą samotną kobietę z dzieckiem i otrzymałaś odpowiedź: "człowieczeństw o" (niektórzy tu udają, bo chcą na siłę wyjść na wielce "cywilizowanych ") nakazuje kochać dziecko (nie ważne czyje, ważne jest piękno, delikatność tej rozwijającej się istoty, fajnie, jeśli wyrośnie "na kogoś", w czym chętnie chciałoby się mieć wkład), a biologia brutalnie faworyzuje swoje geny (mógłbym poczuć obrzydzenie do cudzego bachora, który skapnął z obcego "kija" i mieć np. problemy z przytuleniem go).
Przedstawione zostały obie strony mocy ("jasna" i "ciemna"), bez "poprawności politycznej".
Jak to przełkniesz, Twoja sprawa... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # ester 2013-06-01 11:06
Nie wiem dlaczego Rysio dostał tyle minusów. Taka chłodna, racjonalna ocena emocjonalnego komunikatu, bardzo silne wpływa na postrzeganie sytuacji(przez osobę ,która taki komunikat zamieściła).Oda rta z emocji(wszystki ch pocieszających dupereli),uświa damia brutalną prawdę i uruchamia dążenie do działania. I jak sama napisała i30:" ..wole jak mówicie prawde..wiem czasem boli i to dotkliwie ale lepiej jak zaboli teraz..dzieki temu jestem świadoma tego co mnie czeka i moze łatwiej bedzie to przeżyć.."-potw ierdza na jakim etapie świadomości własnej sytuacji jest samotna matka i czego oczekuje. Ładnie tez napisał Marek: "zajmij się sobą "-pozbądź się lęku, bo tylko zrównoważona ,silna matka poradzi sobie w wychowaniu syna i będzie gotowa na partnerski związek.
Tyle panowie w kwestii samotnej matki,a co na to ja- kobieta puch marny, acz elementarny i figlarny ? :lol:
Zadbaj o siebie ,może nowa kiecka,fajny make-up , imprezy w dobrym , nieprzysmucając ym towarzystwie i pijakom-won. Nowa ,uśmiechnięta i30,pewna siebie ,własnych atutów-na pewno je masz. A rozwód to nie porażka, nie koniec i wbrew stereotypom miej w głębokim poważaniu opinie o rozwódkach. Jajacek się rozwodzi, Marcel wychowuje samotnie dzieci i żyją. Mają problemy -to pewne, ale są po to ,aby je rozwiązywać i iść do przodu, tylko do przodu. I jak to mówią panowie :"tego kwiatu to ......" ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-06-01 12:35
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-01 13:48
Słabe (jak większość nowoczesnej - od około 2000 roku - muzyki i filmów).
To jest lepsze...

Kto "minusuje" moje wypowiedzi, ten "leming".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-01 14:16
Inny przykład dobrej, "czarnej muzy":
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # ester 2013-06-01 14:30
Z gustem się nie dyskutuje, ale to jest naprawdę świetne :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-01 17:48
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-06-01 19:15
To zajebiste murzyńskie poczucie rytmu. Jednak prosty chłopak ze mnie i brakuje mi trochę melodii.


Brak mi tego poczucia rytmu. Chciałbym sobie zaśpiewać ten kawałek, jednocześnie akompaniując. Póki co mogę robić tylko jedną z tych czynności jednocześnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-01 23:29
Tacy co potrafią grać (ja nie), twierdzą, że to "tylko" kwestia ćwiczeń.

Przykładowa piosenka. Oryginał:

Amator/hobbysta gra (przez moment też zaśpiewał, czyli da się robić te dwie rzeczy jednocześnie):
www.youtube.com/watch?v=B2jQFmhYwpA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # nowhereman 2013-06-02 10:06
jazzik fajna sprawa :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marcel 2013-06-02 12:26
dobre, i miłe dla ucha :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-02 13:57
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-06-02 14:29
Chciałam to wczoraj wrzucić, widzę podobne klimaty:)
Fajnie jest odkurzyć "stare", dobre czasy :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-06-02 18:48
Rysio! Jak wrzucisz jeszcze ze dwa moje ulubione kawałki lub płyty,to będę pod wrażeniem:)
Albo lepiej nie, wystarczy tej stymulacji na dzisiaj :D
pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-03 19:35 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-06-03 22:18
Uf! Ulżyło mi ,przez chwilę myślałam ,że jesteś po seansie u pani jasnowidz- Renaty :lol:
Wróćmy do "przyzwoitej" muzyki:
www.youtube.com/watch?v=RAJr3Xz1hG0
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-06-04 14:50
Lubię stare kawałki,ale nie ,aż tak "stare":)

www.youtube.com/watch?v=zB79WedHsLA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-06-02 11:18
Jak najbardziej da się, tyle że sam akompaniament w "Ain' t No Sunshine" jest dość skomplikowany rytmicznie i zgrać to z głosem dla mnie trudno. Cóż, trzeba poćwiczyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # zz 2013-05-31 15:34
Bo to pewnie złośliwa trollica afrodytka (to wampirzyca i psychopatka, zdolna do najbardziej pokręconej pokrętności, dlatego też i Ciebie podejrzewałem, że to jej kolejne "wcielenie"),za wsze uszczypnie albo wbije szpilę, tylko ona tu co chwilę pokazywała złośliwie jęzor.
Tak już ma.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # i30 2013-05-31 14:30
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
To wielki plus! :-)
Będą z niego ludzie. Z Ciebie już niekoniecznie. :P

Czy naprawdę myślisz,że juz nie mam szans na szczęście? przecież sama też moge być szczęśliwa tylko.....
i tu musze sie do czegoś przyznać: brakuje mi seksu...:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # kontras 2013-05-31 14:49
Jak to dziecko to chłopak, to lepiej dla niego będzie, gdy jak skończy 7 lat,to przejdzie pod opiekę ojca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 14:55
Wracamy do punktu początkowego. Co to jest to "Szczęście", jak się je definiuje (według jakich "standardów")?
To jest abstrakcyjny koncept, twór, parametr syntetyczny (jako rzecz, coś, co można dostać/znaleźć) .

Druga sprawa: seks. Jaki to problem dla kobiety, aby znaleźć sobie "jelenia" na raz, czy dwa numery (jeden fircyk/absztyfi kant już jest, ten mąż koleżanki)?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman 2013-05-31 19:11
naprawdę nie możesz nikogo znaleźć do niezobowiązując ego seksu? :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # witek 2013-06-01 06:55
moze bylbym zainteresowany :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # witek 2013-06-01 06:57
moze bylbym zainteresowany :-)
a jakie okolice?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+10 # i30 2013-05-31 14:53
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
Emotikon :P na końcu zdania sugeruje, że nie należy takich rzeczy brać do siebie w 100% dosłownie (ale do tego trzeba mieć odrobinę dystansu do siebie).

Nie ma co sobie słodzić.
Padło pytanie o to jak mężczyźni widzą samotną kobietę z dzieckiem i otrzymałaś odpowiedź: "człowieczeństwo" (niektórzy tu udają, bo chcą na siłę wyjść na wielce "cywilizowanych") nakazuje kochać dziecko (nie ważne czyje, ważne jest piękno, delikatność tej rozwijającej się istoty, fajnie, jeśli wyrośnie "na kogoś", w czym chętnie chciałoby się mieć wkład), a biologia brutalnie faworyzuje swoje geny (mógłbym poczuć obrzydzenie do cudzego bachora, który skapnął z obcego "kija" i mieć np. problemy z przytuleniem go).
Przedstawione zostały obie strony mocy ("jasna" i "ciemna"), bez "poprawności politycznej".
Jak to przełkniesz, Twoja sprawa... :-)

Przepraszam ale mimo tego że wiem , nie powinnam tak się przejąć to jednak poczułam smutek...nie wiem chyba mam dzis kiepski dzień i to wszystko co dzis przeczytałam..s zczerze mówiac nie ufam takim właśnie co mówią o milosci do cudzego dziecka a rzeczywistość pokazuje ze nie jest to takie proste i facet ucieka..wole jak mówicie prawde..wiem czasem boli i to dotkliwie ale lepiej jak zaboli teraz..dzieki temu jestem świadoma tego co mnie czeka i moze łatwiej bedzie to przeżyć..
Jestem sama z dzieckiem już rok..i czuje że powoli przyzwyczajam sie do takiego stanu...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # i30 2013-05-31 14:54
Cytuję kontras:
Jak to dziecko to chłopak, to lepiej dla niego będzie, gdy jak skończy 7 lat,to przejdzie pod opiekę ojca.

Dlaczego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman 2013-05-31 19:09
Droga i30 tyle razy było już to wałkowane na tej stronie - mama wychowuje w pierwszych latach życia, daje cysia i papu, a od szkoły podstawowej to już tata powinien dbać o całą resztę u chłopaka, ale to nie znaczy wcale że Ty masz się usunąć w cień, pozdr
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # kontras 2013-06-01 08:51
Cytuję i30:
Cytuję kontras:
Jak to dziecko to chłopak, to lepiej dla niego będzie, gdy jak skończy 7 lat,to przejdzie pod opiekę ojca.

Dlaczego?

Dlaczego?
Mhm myślę, że źle jak samotna kobieta wychowuje mężczyznę, to zaburza jego życie emocjonalne, taki chłopak zbytnio chce wtedy pomóc matce, zastąpić ojca - męża, ulżyć, za bardzo się wtedy z matką wiąże. Poza tym kobieta nie nauczy go bycia mężczyzną. Polskie wychowanie jest niestety zdominowane przez matki i nauczycielki, które dają światu albo Ryśków albo prymitywów. No, ale jak Twój były pije itp.to inna sprawa, nie polecam, ale dbaj o to żeby syn miał kontakt z dorosłymi facetami - może jacyś wujowie itp. To doświadczenie i dobra praktyka wszystkich starych kultur. Zresztą taka miła kobieta jak Ty na pewno wkrótce kogoś znajdzie. Obyś dobrze trafiła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+11 # i30 2013-05-31 14:59
Cytuję:
"Druga sprawa: seks. Jaki to problem dla kobiety, aby znaleźć sobie "jelenia" na raz, czy dwa numery (jeden fircyk/absztyfi kant już jest, ten mąż koleżanki)?"
:lol: oj przestan już z tym mężem koleżanki...
może to i nie problem ale ja tak nie potrafie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # i30 2013-05-31 15:05
cytuję:
"Wracamy do punktu początkowego. Co to jest to "Szczęście", jak się je definiuje (według jakich "standardów")?
To jest abstrakcyjny koncept, twór, parametr syntetyczny (jako rzecz, coś, co można dostać/znaleźć) ."
Nie wiem czy szczęście mozna jednoznacznie zdefiniować..ka zdy jest inny i będzie szczęsliwy z innego powodu...ja jestm szczęsliwa, gdy czuję spokój..gdy nic mnie nie trapi,gdy nic mnie nie złości i gdy sie niczym nie przejmuje...po prostu wtedy gdy nie mam w sobie negatywnych emocji..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-05-31 15:57
Cytuję i30:
...ja jestm szczęsliwa, gdy czuję spokój..gdy nic mnie nie trapi,gdy nic mnie nie złości i gdy sie niczym nie przejmuje...po prostu wtedy gdy nie mam w sobie negatywnych emocji..

Jeszcze lepiej jest, gdy występują momenty (na początku dosłownie ułamki sekund) przerwy w strumieniu myśli (ta cisza jest kluczem do prawdziwego wyluzowania się, a może w dalszej konsekwencji nawet do tzw. "szczęścia").
Były na ten temat artykuły (chyba na EcoEgo, polecam je odnaleźć i spróbować zastosować praktycznie). Bycie emocją, a obserwowanie jej, to wielka zmiana jakościowa ("niebo a ziemia") w życiu.

Jak sobie sprowadzisz do życia przypadkowego "fagasa", na zasadzie "liczy się sztuka", byle był (w dodatku niezbyt rozgarniętego, czyli takiego, co to nigdy nie interesował się tematyką poruszaną Tutaj), to może tylko zburzyć spokój, cofnąć Cię w rozwoju, wprowadzić chaos i na opak życzeniom, stać się źródłem NIEszczęścia. Po co Ci to?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # zyczliwosc 2013-05-31 18:16
żałośni bezrobotni samcy alfa...pod wodzą naczelnego alfa sraluszka bez pracy kobiety żebrającego o pieniądze na samochód wśród biedaków i wykolejeńców... co mareczku alfa koniec chyba pisaniny będzie?już dwóch mądrych mężczyzn arka i kobayashi którzy ci pisali prawdę zbluzgałeś i zmieszałes zblotem zablokowałeś co?bo mieli inne zdanie?bo pisali prawde ktora cie tak boli?juz cie nikt nie czyta kilku frustratów biedaków bez pracy żebraj dalej u nich na pampersy i samochodzik haha :lol: może napiszesz jak się zfajdałeś w spodnie dlaczego o tym nie piszesz?podatek za darowizne opłacony złodzieju???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+12 # nowhereman 2013-05-31 19:01
Drogi/Droga zyczliwosc życzę Ci dużo ciepła miłości i spokoju ducha, niech ten świat spełni Twoje najskrytsze marzenia, pozdrawiam serdecznie n.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2013-05-31 23:12
Cytuję nowhereman:
Drogi/Droga zyczliwosc życzę Ci dużo ciepła miłości i spokoju ducha, niech ten świat spełni Twoje najskrytsze marzenia, pozdrawiam serdecznie n.


No proszę, oddawanie dobrem za zło, przyłączam się serdecznie do życzeń :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-05-31 23:09
Cytuję zyczliwosc:
żałośni bezrobotni samcy alfa...pod wodzą naczelnego alfa sraluszka bez pracy kobiety żebrającego o pieniądze na samochód wśród biedaków i wykolejeńców...co mareczku alfa koniec chyba pisaniny będzie?już dwóch mądrych mężczyzn arka i kobayashi którzy ci pisali prawdę zbluzgałeś i zmieszałes zblotem zablokowałeś co?bo mieli inne zdanie?bo pisali prawde ktora cie tak boli?juz cie nikt nie czyta kilku frustratów biedaków bez pracy żebraj dalej u nich na pampersy i samochodzik haha :lol: może napiszesz jak się zfajdałeś w spodnie dlaczego o tym nie piszesz?podatek za darowizne opłacony złodzieju???


Ha ha ha, chyba mnie zdemaskowałaś/e ś, prawda o mnie wyszła na jaw :) a skoro już o aucie mowa, to co sądzicie o tej gablocie? otomoto.pl/kia-rio-C28437303.html

Jestem zdecydowany i napalony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-31 23:29
Absolutnie odradzam, ten samochód śmierdzi i odrzuca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # i30 2013-05-31 22:05
Cytuję zz:
Czyli odrzucasz jedyną osobę na którą możez liczyć ?! :o
Powiedz szczerze co było nie tak z twoim mężem że chcesz rozwodu ?
Może jest szansa na zmianę z jego strony ?

Ok w wielkim skrócie; mój mąż pił i to dużo,od tego zaczęły się problemy,przez alkohol nie miał przez pewien czas pracy a ja musiałam sama zarobić na wszystko a ponieważ mi nie pomagał tylko jeszcze zaciągał większe długi to robiło się coraz gorzej a jego chęci do pracy mizerne..
potem przyszedł kryzys- śmierć mojego ojca..było mi naprawdę bardzo ciężko a czułam że jestem w tym wszystkim zupełnie sama..było bardzo źle ze mną...ale podniosłam się..nie wiem jak to się stało ale na pewno dużą motywacją było moje dziecko... a mojego męznadalnie było..żył w swoim własnym świecie..ok rozumiem nie jego ojciec ale jęśli ukochana osoba cierpi to przecież staram się jakoś jej pomóc..a on nawet nie zapytał..nic po prostu nic....
pomijając ta sytuacje to po prostu uczucie którym Go darzyłam, a które juz dziś wiem na pewno nie było tak silne po prostu wypaliło się..nie było nawet żaru,który można byłoby podpalać..nie mogłam tak żyć dlatego zdecydowałam się na rozstanie..no i zaczęło się..właśnie dziś mój mąż dostał pozew o rozwód...napisa łam bez orzekania o winie bo chciałabym to szybko zakończyć...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # i30 2013-05-31 22:07
Cytuję i30:
[quote name="zz"]Czyli odrzucasz jedyną osobę na którą możez liczyć ?! :o
Powiedz szczerze co było nie tak z twoim mężem że chcesz rozwodu ?
Może jest szansa na zmianę z jego strony ?

To nie jest osoba na która można liczyć, absolutnie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # zz 2013-05-31 23:02
Smutne to i tak powszechne. Moja kuzynka też przez lata była w separacji, ma dwóch synów, jej były mąż stoczył się w alkoholizm kompletnie.
Ludzie mają złe wzorce, mają problemy, a wtedy pozornym lekarstwem zdaje się alkohol, czy jeszcze gorsze używki, a to w sumie może tylko pogłębić problemy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-01 12:20
NO i co drobny cwaniaczku? :-)
Stawiasz się na pozycji wiedzącego lepiej (twardo stałeś na stanowisku, że ten menel, to "osoba na którą można liczyć", a ona śmie go odtrącać), każesz mi się dokształcać w kwestii chorych idei ("jedność ciał", czy jakoś tak) i podajesz linki do stron z gównem New Age (z domieszką UFO i telepatii).
"Daj se dupy siana", jak to mówią w niektórych regionach.
8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nowhereman 2013-06-01 16:07
masz racje bracie Były Ryśku - nie ma czegoś takiego jak "druga połówka" - tych połówek jest miliony i wybiera się kogoś do związku czy tylko seksu właśnie z tych milionów:
http://www.youtube.com/watch?v=2tZxsNQ8H_8
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # zz 2013-06-01 21:27
I ty możesz stać się menelem, gardzisz innymi, nie zasługujesz na dalszą rozmowę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+10 # Marek 2013-05-31 23:11
Mąż pijak, to absolutnie dobry powód by od niego natychmiast odejść, nie reagować na obietnice, groźby - po prostu się odciąć jak to tylko jest możliwe. Ojciec pijak dla dziecka to kompletna porażka. Lepiej być rozwódką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # i30 2013-05-31 22:16
Cytuję nowhereman:
Droga i30 tyle razy było już to wałkowane na tej stronie - mama wychowuje w pierwszych latach życia, daje cysia i papu, a od szkoły podstawowej to już tata powinien dbać o całą resztę u chłopaka, ale to nie znaczy wcale że Ty masz się usunąć w cień, pozdr

Może i byłoby to słuszne dla mojego syna gdyby jego ojciec rzeczywiście był dla niego dobrym autorytetem, atak nie jest więc nawet mowy nie ma...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # nowhereman 2013-05-31 23:00
chłopaka w męskość wprowadzi tylko mężczyzna,w sumie jest jeszcze czas bo ma dopiero 5 lat jak piszesz, może akurat taki mężczyzna pojawi się w Twoim życiu, czego Ci życzę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # i30 2013-05-31 22:23
Cytuję nowhereman:
naprawdę nie możesz nikogo znaleźć do niezobowiązującego seksu? :P

Może i mogłabym ale tak naprawdę nie jestem pewna czy tak potrafię...bez uczuć, bez emocjii..taki mechaniczny seks tylko dla zaspokojenia potrzeb...nie chce robić czegoś wbrew sobie..czegoś czego potem mogę żałować...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nowhereman 2013-05-31 23:11
naprawdę nie podoba Ci się żaden facet w Twoim otoczeniu? przecież nie musisz się od razu zakochiwać, a podczas seksu z nim możesz poczuć to ciepło którego potrzebujesz... jest taka książka "Kochaj siebie a nieważne z kim się zwiążesz" ja bym zamienił tytuł na "Kochaj siebie a nieważne z kim śpisz" :) Wiem że emocje są najważniejsze dla kobiety ale nie szukaj Eternal Lover na zewnątrz siebie bo go nigdy nie znajdziesz, ten Eternal Lover jest w Tobie, to nie moje słowa (jestem na to za głupi):
http://www.youtube.com/watch?v=2tZxsNQ8H_8
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 2013-06-01 13:30
Cytuję nowhereman:
naprawdę nie podoba Ci się żaden facet w Twoim otoczeniu? przecież nie musisz się od razu zakochiwać, a podczas seksu z nim możesz poczuć to ciepło którego potrzebujesz...jest taka książka "Kochaj siebie a nieważne z kim się zwiążesz" ja bym zamienił tytuł na "Kochaj siebie a nieważne z kim śpisz" :) Wiem że emocje są najważniejsze dla kobiety ale nie szukaj Eternal Lover na zewnątrz siebie bo go nigdy nie znajdziesz, ten Eternal Lover jest w Tobie, to nie moje słowa (jestem na to za głupi):
http://www.youtube.com/watch?v=2tZxsNQ8H_8

Cytuję nowhereman:
naprawdę nie podoba Ci się żaden facet w Twoim otoczeniu? przecież nie musisz się od razu zakochiwać, a podczas seksu z nim możesz poczuć to ciepło którego potrzebujesz...jest taka książka "Kochaj siebie a nieważne z kim się zwiążesz" ja bym zamienił tytuł na "Kochaj siebie a nieważne z kim śpisz" :) Wiem że emocje są najważniejsze dla kobiety ale nie szukaj Eternal Lover na zewnątrz siebie bo go nigdy nie znajdziesz, ten Eternal Lover jest w Tobie, to nie moje słowa (jestem na to za głupi):
http://www.youtube.com/watch?v=2tZxsNQ8H_8

Niestety nie ma w moim otoczeniu mężczyzny z którym miałabym ochote się kochać....zresz ta nie szukam narazie nikogo...musze uporac się z własnymi demonami żeby cokolwiek zaczynac na nowo...a seks, no cóż..narazie radze sobie sama :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # i30 2013-06-01 13:32
Cytuję witek:
moze bylbym zainteresowany :-)
a jakie okolice?

Hahahaha okolice Warszawy :lol:
Ale czym przepraszam byłbyś zainteresowany? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # witek 2013-06-01 13:54
szukam nowej kochanki.
niestety do Wawy za daleko
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-01 14:07
To wolontariusz w sprawie, w której na razie "radzisz sobie sama", już na Ciebie "ostrzy ołówek".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 2013-06-01 13:37
Cytuję ester:
Nie wiem dlaczego Rysio dostał tyle minusów. Taka chłodna, racjonalna ocena emocjonalnego komunikatu, bardzo silne wpływa na postrzeganie sytuacji(przez osobę ,która taki komunikat zamieściła).Odarta z emocji(wszystkich pocieszających dupereli),uświadamia brutalną prawdę i uruchamia dążenie do działania. I jak sama napisała i30:" ..wole jak mówicie prawde..wiem czasem boli i to dotkliwie ale lepiej jak zaboli teraz..dzieki temu jestem świadoma tego co mnie czeka i moze łatwiej bedzie to przeżyć.."-potwierdza na jakim etapie świadomości własnej sytuacji jest samotna matka i czego oczekuje. Ładnie tez napisał Marek: "zajmij się sobą "-pozbądź się lęku, bo tylko zrównoważona ,silna matka poradzi sobie w wychowaniu syna i będzie gotowa na partnerski związek.
Tyle panowie w kwestii samotnej matki,a co na to ja- kobieta puch marny, acz elementarny i figlarny ? :lol:
Zadbaj o siebie ,może nowa kiecka,fajny make-up , imprezy w dobrym , nieprzysmucającym towarzystwie i pijakom-won. Nowa ,uśmiechnięta i30,pewna siebie ,własnych atutów-na pewno je masz. A rozwód to nie porażka, nie koniec i wbrew stereotypom miej w głębokim poważaniu opinie o rozwódkach. Jajacek się rozwodzi, Marcel wychowuje samotnie dzieci i żyją. Mają problemy -to pewne, ale są po to ,aby je rozwiązywać i iść do przodu, tylko do przodu. I jak to mówią panowie :"tego kwiatu to ......" ;-)

Masz rację ester..też tego nie rozumiem..ja sama plusuje przy jego komciach, więc nie rozumiem....w takich sytuacjach tylko chłodna kalkulacja może uratowac kogos od popełnienia błędu..ja bardzo cenie sobie takie uwagi jesli oczywiscie są słuszne, a w tym przypadku -są :lol:
pozdrawiam serdecznie Rysia :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # i30 2013-06-01 15:57
Cytuję ester:
Z gustem się nie dyskutuje, ale to jest naprawdę świetne :-)

Zgadzam się...łapka w górę :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # i30 2013-06-01 15:58
Cytuję Były Rysiek z Klanu:
To wolontariusz w sprawie, w której na razie "radzisz sobie sama", już na Ciebie "ostrzy ołówek".

:lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # nowhereman 2013-06-01 16:16
oj Droga i30 już ja wiem na kogo Ty masz ochotę :D może warto spróbować :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # i30 2013-06-01 16:19
Cytuję nowhereman:
oj Droga i30 już ja wiem na kogo Ty masz ochotę :D może warto spróbować :)

Wiesz? to aż takie oczywiste? :lol:
To powiedz proszę,ciekawe czy zgadniesz.. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nowhereman 2013-06-01 16:23
to oczywista oczywistość :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-01 23:59
Banda zboczeńców!

Chwila...przecież "Mistrz" jest z Warszawy...było by w sam raz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman 2013-06-02 09:28
zajeeebiste Rysiek! to od czarnych mamy rocka, ja uwielbiam Leadbelly'ego, no tak Wawa, ja w sumie jestem z okolic Lublina więc do Wawy też mógłbym się wybrać, mam zresztą tam rodzinę, chętnie się umówię na "czarną" kawkę z Naszą i30, przytulę, pocieszę, a nie tam zaraz od razu jakieś prrrr.. bara bara :lol:
http://www.youtube.com/watch?v=FnyngmIeS50
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-06-02 10:24
..no to pójdźmy w te klimaty :lol:

i30-wstawaj ,pobudka!!! -nowhereman szaleje :D

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-06-02 11:28
witaj esterko
to ja może zaczne spokojnie ale optymistycznie :lol:
buziaki dla wszystkich smutasków :lol:
www.youtube.com/watch?v=d-diB65scQU
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-06-01 16:27
Cytuję nowhereman:
to oczywista oczywistość :lol:

A więc słucham? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # nowhereman 2013-06-01 16:32
no to posłuchaj :lol:

http://www.youtube.com/watch?v=Q22oGInO-uo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nowhereman 2013-06-02 21:09
kto nie lubi Królowej? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-06-01 17:13
:lol: a więc nie wiesz...to dobrze.. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # nowhereman 2013-06-01 17:27
oj Wy kobietki lubicie udawać mniej inteligentne tylko po to by osiągnąć swój cel :lol: niech Ci będzie :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 2013-06-01 17:34
Cytuję nowhereman:
oj Wy kobietki lubicie udawać mniej inteligentne tylko po to by osiągnąć swój cel :lol: niech Ci będzie :P

:lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman 2013-06-02 09:49
let's take a walk outside? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-01 17:58
Jeszcze jedno co do tytułu artykułu.
W języku angielskim funkcjonuje ciekawe powiedzonko oddające dobrze "logiczność" logiki kobiet.
Szło jakoś tak (mogę nieco przekręcić): "feels so good, feels so right", co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że dla kobiet "dowodem" tego, że dobrze postąpiły, jest wyłącznie to, jak się wtedy czuły (np. jak zdradzała męża i było jej w tamtej chwili dobrze, to wszystko jest OK, widocznie wina męża, "zasłużył" sobie, a ona jest w związku z tym bez zarzutu).
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # i30 2013-06-01 20:34
Cytuję Jajacek:
Judo to super sprawa dla dzieciaka. To taka lite'owa odmiana jiujitsu. Jak podrośnie, to pójdzie na jiujitsu, żeby poradzić sobie w realnym starciu. Sam trenowałem to drugie, ale widziałem dzieciaki trenujące judo i nieraz je podziwiałem. Zaczynać trzeba od małego.
Co do poszukiwania ojca dla dziecka przez rozwódki. Pierwsza moja kobieta była właśnie w takiej sytuacji. Na początku była fascynacja (jej były był impotentem, zresztą ona mu w odprężeniu się nie pomagała), a później powiedziała mi wprost, że ona szuka dla dziecka ojca.
Ojca, jaki by nie był, to dziecko już ma. Natomiast można być wujkiem, starszym kumplem. Niestety do niej to nie docierało. Były przy okazji inne przyczyny rozstania.

Ależ jajacek ja nie szukam absolutnie ojca dla mojego syna..tak jak powiedziałes ojca juz ma...
a jak tam twoje sprawy? jesli mozesz powiedziec
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-06-02 19:06
Będzie kolejna, piąta rozprawa. Powiadomią kiedy. Nie chce mi się o tym już mówić.
W sądzie się właściwie nic nie dzieje. To chory system - zmuszanie ludzi do życia w strachu i niepewności. Przecież wiadomo, że to małżeństwo istnieje tylko formalnie a od alimentów nie uciekam - płacę z własnej woli, ale nie k..wa nierozerwalne więzi małżeńskie.

Co do szukania ojca. W opisywanym przypadku powiedziałem na starcie, żeby nie narywała się na ślub, bo mimo, że ją lubię, to nie widzę siebie, póki co, jako męża i ojca. W tamtym czasie myślałem racjonalnie. Po zakończeniu tego związku przyszła presja mojej matki - ciągle jesteś sam itp., której się poddałem. W efekcie niedługo po tym doszło do sytuacji, jaką mam obecnie.
Zresztą to ona mnie poderwała. To była w sumie taka "bliższa" przyjaźń. Po jakimś czasie ona stwierdziła, że jednak szuka ojca dla dziecka. Obawiam się, że z każdą samotną matką jest podobnie. Ona tez zgodziła się z mną, na początku, że ojca jej syn już przecież ma.
W sumie to była ofiara systemu - wyszła za mąż, bo tak wypada, zrobiła dziecko, bo tak trzeba, wzięła kredyt we frankach na mieszkanie, bo wszyscy brali.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # nowhereman 2013-06-02 20:47
współczuję Ci stary, słowa gówno znaczą, ale naprawdę współczuję
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # zz 2013-06-02 00:12
To naprawdę jest niestrawne.
ecoego.pl dogorywa, bo starzy czytelnicy odeszli.
Stąd też wielu milcząco odeszło.
Ja milczeć nie będę tylko trzasnę drzwiami na odchodnym.
Dość tego, dość ciągłego tolerowania trolli przez gospodarza. troll w dom to diabeł w dom !
Trzeba być wyjątkową kreaturą bez serca i sumienia, trzeba być totalnie pozbawionym honoru by używać wielu nicków na raz, by co chwilę zmieniać nicki.
Rzygać się chce.
Wielu stąd odeszło bo miało tego dość, dość porąbańców i złamasów intelektualnych , nie potrafiących uczciwie rozmawiać z innymi.
Uczciwie to znaczy pod jednym stałym nickiem, najlepiej jak znamy przy tym płeć osoby i jej prawdziwe imię.
To minimum przyzwoitości.
Ale trolle tej najprostszej prawdy nie chcą uznać ani stosować.
Kij wam w oko !
Bez odbioru.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nowhereman 2013-06-02 09:35
wyluzuj zz :-) nie jest tak źle, jak Ci smutno zaśpiewaj sobie, a od razu zrobi się lepiej :lol:
http://www.youtube.com/watch?v=blI2dXHyBj0
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-06-02 13:29
Cytuję zz:
To naprawdę jest niestrawne.
ecoego.pl dogorywa, bo starzy czytelnicy odeszli.
Stąd też wielu milcząco odeszło.
Ja milczeć nie będę tylko trzasnę drzwiami na odchodnym.
Dość tego, dość ciągłego tolerowania trolli przez gospodarza. troll w dom to diabeł w dom !
Trzeba być wyjątkową kreaturą bez serca i sumienia, trzeba być totalnie pozbawionym honoru by używać wielu nicków na raz, by co chwilę zmieniać nicki.
Rzygać się chce.
Wielu stąd odeszło bo miało tego dość, dość porąbańców i złamasów intelektualnych, nie potrafiących uczciwie rozmawiać z innymi.
Uczciwie to znaczy pod jednym stałym nickiem, najlepiej jak znamy przy tym płeć osoby i jej prawdziwe imię.
To minimum przyzwoitości.
Ale trolle tej najprostszej prawdy nie chcą uznać ani stosować.
Kij wam w oko !
Bez odbioru.


Robert, mnie wiele osób prosiło żebym Cię zbanował. Nawet ostatnio takie smsa odczytałem - nie zrobiłem tego. Posądzałeś mnie otwarcie o gwałt na kobiecie i chęć na spadek znajomej, dostałeś bana ale wróciłeś. Wyzywasz dziewczyny od kurew, szmat i dziwek szatana - skasowałem bluzgi, ale zostałeś.

W związku z tym myślę, że jestem ostatnią osobą którą powinieneś oskarżać o tolerowanie chamstwa. Ciekawie piszesz więc tu jesteś - i tyle. Rysiek pisze także bardzo ciekawe i dopóki nie będzie nikogo obrażał, też tu będzie. A Ty nie możesz wymagać ode mnie, żebym ludzi z którymi nie umiesz dyskutować, wypieprzał. A że strona ma mało czytelników? mówi się trudno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-06-02 13:30
A tak poza tym wczoraj kupiłem sobie samochód. Koniec z modłami, pożyczyłem pieniądze i kupiłem. Raz się żyje ha ha ha :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Zbożowy 2013-06-02 13:58
A co się chwalisz w takim małym komentarzu? Dawaj artykuł :lol:

Jaki? Zaspokój ciekawość czytelniczej braci ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-06-02 16:31
Kia rio 1500 w benzynie - sprzedawał go właściciel komisu że to jego teścia auto - przywitał nas młody cwaniak z uważnymi, ironicznymi oczkami, i jego teść. Samochód mi się spodobał, jak za 4800 to nie ma co dąsać się na różne problemiki. Już w drodze powrotnej przy dodawaniu gazu na ciepłym silniku, tracił moc na kilka sekund. Zatrzymałem się na parę minut, później to znikło. Dzwonię do komisanta, ten mi wciska że na jeździe próbnej dodawałem mocno gazu i to moja wina, więc mówię mu że jak jadę to skacze - cztery razy mi powtarzał że na jeździe próbnej widział jak jeżdżę - no cóż, wciskał mi bajkę, później zadzwonił teść i powiedział że auto nie jeździło dwa miesiące i na pewno jest ok.

Z wad - nie palą się w środku lampka wnętrza i bagażnika, nie mam osłony przeciwsłoneczn ej, teściu mówił że zdjął syn bo był za wysoki, a jak zamontowałem - zepsute, nie obraca się na tej metalowej rurce. Później się kapnąłem że podpisałem rezygnację z ubezpieczenia auta z dniem kupna, czyli sobotę - i dziś jestem bez OC. Nie zauważyłem też (stres, głód, zmęczenie) braku lewarka, gaśnicy, kluczy... ale huj z tym. Jutro z rana lecę załatwiać OC (jeszcze go nie rejestruję) i do mechanika. Na pewno zrobię rozrząd, może pompę, świeczki, kable, filtry, niech zobaczy co w hamulcach. No i trzeba zająć się tym brakiem mocy - czytałem że może być silnik krokowy.

Auto zadbane w środku, pełna elektryka ale bez klimy, w kombi więc wlezie rower jak przyjadę do Warszawy. Tak więc jestem w stresie - jutro chwila prawdy, czy oto kupiłem kompletny szrot, czy może coś z tego będzie. A seicento na sprzedaż i szukanie gwałtownie pieniędzy. Kto nie ryzykuje ten nie ma :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-02 18:19
Możliwe, że mimo zaniedbań przez ostatnich właścicieli, auto będzie w porządku, także głowa do góry...
;-)
Ale kurde, ile razy można powtarzać, że nie kupuje się aut z komisów (bo tam każdy "lachę kładzie" na maxa), tylko lepiej z prywatnego ogłoszenia (i kupić osobiście od właściciela, który widnieje w dowodzie rejestracyjnym, a nie jakieś kombinacje, typu mąż sprzedaje auto żony, wnuczek samochód dziadka, teściowa furę szwagra, itp), a najważniejsze: zarejestrowane w kraju i tylko z ważnym przeglądem oraz ważnym OC (bo można się władować na minę).
;-)
Co do sprawdzania najprostszych rzeczy, typu hamulce, płyny, filtry, to jakby ludzie nie bali się ubrudzić sobie rączek, to większość jest do zrobienia samodzielnie (i możliwe, że lepiej niż nie jeden "fachowiec", bo robisz swoje, dla siebie).
Każda marka samochodu/model , ma też dedykowane forum (jak nie polskie, to po angielsku), gdzie fani dzielą się poradami, często są całe ilustrowane poradniki jak coś samodzielnie wymienić/naprawić.
Na YouTube jest pełno filmów (całych kanałów), ogólnie o mechanice (ale w większości po angielsku)...wa rto chociaż popatrzeć.
www.youtube.com/user/scottykilmer
www.youtube.com/user/EricTheCarGuy
www.youtube.com/user/realfixesrealfast
...i tak dalej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-06-02 22:47
Facet prowadzi komis (dostawcze tylko) a wystawił auto teściowi, bratu i komuś jeszcze prywatnie. Ten teść był na miejscu, jego nazwisko inne od komisanta, zupełnie prywatnie - tylko że pomagał starszemu facetowi. Auto było z niemiec brane dwa lata temu więc rejestracja w PL, przegląd ważny a jutro z rana robię OC i gitara gra. Auto ma zrobione sprzęgło całe, łożyska wymieniane, coś tam jeszcze mówił ale nie będę ryzykował - olej, filtry, świece, kable i rozrząd (możliwe że z pompą) zrobić trzeba.

Jutro powinno wyjść szydło z worka u mechanika, i będę wiedział jak jest. Tak czy siak mam na naprawy jakiegoś tysiaka, może coś jeszcze pożyczę od rodziców chociaż wstyd straszny to dla mnie.

No i z czasem muszę go wygłuszyć, jest bardzo głośny. Jazda w deszczu stówką odpada. Będę jeździł z watą w uchu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-06-02 14:59
Dawaj artykuł, dawaj poemat i foty dawaj.
:lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-06-02 16:32
Foty później, jak schudnę parę kilo - jestem na diecie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-06-02 15:43
Cytuję Marek:
A tak poza tym wczoraj kupiłem sobie samochód. Koniec z modłami, pożyczyłem pieniądze i kupiłem. Raz się żyje ha ha ha :)

To fajnie i już nie będziesz sie martwił?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-06-02 16:33
Martwię się od wczoraj bezustannie. I zaraz piję piwo, by troszkę tego smutku zatopić w brązowej krainie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # liniwy 2013-06-02 17:06
Gratulacje! Który rok i po jakim przebiegu? A i jeszcze - kolor. Też sobie kupiłem dzisiaj używaną maszynę, działającą i przyciągnąłem fiacikiem z pobliża W-wy. Do ilu chudniesz? ja zatrzymałem się na założonym przeze mnie poziomie 83 - 84 i stoję - czyli muszę teraz przeprogramować swoją podświadomość na 79 - 80, gdyż mam 182 cm wzrostu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-06-02 18:07
2022r, przebieg (podobno) 170 tysięcy, czerwony jak moje serducho - które bije mocno, jutro się okaże czy mam farta bądź nie. A co kupiłeś? tzn. holowałeś fiatem z Wawy?

Chcę 78kg, bo inaczej nie zrobię muscle up nad którym pracuję - myślę że przy Twoim wzroście możesz ważyć 80kg i dobrze wyglądać - dużo mieśni zabiera jednak kondycję, szybkość i mobilność, dla mnie to bez sensu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-06-02 22:09
w732.wrzuta.pl/obraz/6LqialfPUx0/006_ta_maszyne_kupilem
już niedaleko W-y i holowałem - czerwonym - autkiem :-)
Nie mogłem oprzeć się pokusie posłuchania ryku silników motocyklowych i musiałem się zatrzymać po drodze. :lol:
w732.wrzuta.pl/obraz/6oSKHktRgCW/002_ulez
też sądzę, że 80 a mięśnie są i spoko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-06-02 22:50
Cytuję liniwy:
w732.wrzuta.pl/obraz/6LqialfPUx0/006_ta_maszyne_kupilem
już niedaleko W-y i holowałem - czerwonym - autkiem :-)
Nie mogłem oprzeć się pokusie posłuchania ryku silników motocyklowych i musiałem się zatrzymać po drodze. :lol:
w732.wrzuta.pl/obraz/6oSKHktRgCW/002_ulez
też sądzę, że 80 a mięśnie są i spoko.


A, taką maszynę :) a albea jak śmiga? następca sieny mojej ex ukochanej :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # liniwy 2013-06-08 09:01
Dziękuję dobrze, ma przejechane 87 km przez 8 lat, gdyż więcej czasu spędzam sezonowo na wolno poruszających się pojazdach. Niezawodna i lubiana 1.2 16V, ale sądząc po Twoich doświadczeniach , to za dwa lata się powinien zatrzymać. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Zbożowy 2013-06-02 22:48
Cytuję Marek:
2022r,


Marek ja wiedziałem, że jesteś Mistrzem, medytujesz, wpływasz na rzeczywistość i takie tam. Ale żeby kupić samochód z przyszłości to naprawdę się popisałeś :lol:
Jak nic z 20 lat pojeździsz :lol:

Gratuluję zakupu i życzę przyjemnej eksploatacji :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 2013-06-02 22:13
Cytuję Jajacek:
Będzie kolejna, piąta rozprawa. Powiadomią kiedy. Nie chce mi się o tym już mówić.
W sądzie się właściwie nic nie dzieje. To chory system - zmuszanie ludzi do życia w strachu i niepewności. Przecież wiadomo, że to małżeństwo istnieje tylko formalnie a od alimentów nie uciekam - płacę z własnej woli, ale nie k..wa nierozerwalne więzi małżeńskie.

Co do szukania ojca. W opisywanym przypadku powiedziałem na starcie, żeby nie narywała się na ślub, bo mimo, że ją lubię, to nie widzę siebie, póki co, jako męża i ojca. W tamtym czasie myślałem racjonalnie. Po zakończeniu tego związku przyszła presja mojej matki - ciągle jesteś sam itp., której się poddałem. W efekcie niedługo po tym doszło do sytuacji, jaką mam obecnie.
Zresztą to ona mnie poderwała. To była w sumie taka "bliższa" przyjaźń. Po jakimś czasie ona stwierdziła, że jednak szuka ojca dla dziecka. Obawiam się, że z każdą samotną matką jest podobnie. Ona tez zgodziła się z mną, na początku, że ojca jej syn już przecież ma.
W sumie to była ofiara systemu - wyszła za mąż, bo tak wypada, zrobiła dziecko, bo tak trzeba, wzięła kredyt we frankach na mieszkanie, bo wszyscy brali.

ojej mam nadzieję że u mnie nie będzie tyle spraw..
zaraz to nie jest Twoje dziecko?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-06-07 08:40
Tak myślałem, że trochę namąciłem.

W drugiej części postu kontynuowałem wątek o moim wcześniejszym związku. Pierwszym w życiu, przy okazji mówiąc.
Mimo, że rozstaliśmy się normalnie - oboje stwierdziliśmy, że będzie to miło wspominać - niedługo przyszło poczucie pustki, osamotnienia, wzmacniane niemiłosierną presją mojej matki (i znowu jesteś sam). Robiłem idiotyczne podejścia, by do tej kobiety wrócić, czym straciłem kompletnie jej wcześniejszy szacunek do mnie, jako człowieka. Powiedziała mi wprost, że ma już nowego faceta, a ja dalej skamlałem. Jeszcze przed moim "skamlącym podrywem" zwolniłem się z pracy (w której de facto razem pracowaliśmy). W swoim mniemaniu straciłem sens, cel życia. Doszedł brak kontaktu z ludźmi, głowie ze znajomymi z pracy. Byłem z nimi zżyty. Niestety zobaczyłem jak byli dwulicowi wobec mnie. Dla przykładu - ciągłe obgadywanie mnie u dyrektorki przez mojego "kolegę" z pokoju, z którym wiele czasu spędzaliśmy razem, również po pracy - siłka, rowery. Dyrektorka mnie niszczyła, bo byłem od niej mądrzejszy - zrobiłem uprawnienia, itp.
To był początek mojego upadku. Było jeszcze po drodze kilka panicznych prób uniknięcia "bycia samotnym" - czego nie można nawet nazwać związkiem. Ostatecznie skończyło się na ciąży po półrocznej znajomości i wymuszonym, szybkim ślubie (oczywiście kościelnym). Dalej już wiesz.

Nie chciałbym, by moje obnażanie się traktowane było jako ekshibicjonizm. Piszę to bardziej ku przestrodze innych, by nie popełnili podobnych błędów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-06-07 08:42
Dziecko jest, niestety, moje - robiłem badania DNA.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-06-07 08:51
Jacek ja też nie łapię - to dziecko jest z tą pierwszą do której skamlałeś? czy to jakaś inna?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-06-07 16:58
Nie. Tamta to zamknięty temat. Po rozstaniu czułem strasznie osamotniony, co w połączeniu z presją matki, dało łatwy cel kolejnej pani, z którą mam nieszczęście mieć dziecko i ślub.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 2013-06-02 22:19
Cytuję Marek:
Martwię się od wczoraj bezustannie. I zaraz piję piwo, by troszkę tego smutku zatopić w brązowej krainie.

Nie martw się :lol: zmiany muszą być na lepsze.. :lol: będzie dobrze :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-06-02 22:51
Spoko :) powiedziałem sobie że jeśli nawet auto to kompletny złom, to te pięć tysięcy chociaż je pożyczyłem - to nie jest tragedia i zdarzenie, żebym darł szaty. Gorzej że się wkurwię na oszustów, i to już może mocno boleć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # w drodze wyjątku 2013-06-04 05:46
Marek, były rysiek z klanu włamał ci się na konto i korzysta z praw administratora.
Bo tylko tym można wytłumaczyć to że może modyfikować swoje wcześniej zamieszczone komentarze.
Masz czego chciałeś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-06-04 09:57
Wklej screeny, udowodnij. Wtedy zareaguję, bo póki co ktoś z Tobą wygrał dyskusję a Ty próbujesz na mnie wpłynąć, bym tę osobę za Ciebie ukarał. To nie jest zachowanie honorowe - konkretnie, który post, kiedy?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # w drodze wyjątku 2013-06-04 11:01
Ten:

Cytat:
Były Rysiek z Klanu 2013-06-03 19:35
Było jedno okienko YT i jeden link, wpis uległ znacznemu powiększeniu - o 4 okienka YT.
ps. rysiek nigdy ze mną nie wygrał, rysiek niebawem sam się ukarze, to że napisałeś że wygrał zaświadcza o twojej złej woli by nie rzec współudziale w manipulacji - kłania się tu to co napisał Arek na ecoego.pl.

żegnam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-06-04 12:26
Rysiek, mam do Ciebie pytanie. Zrobiłem małe śledztwo, założyłem konto czytelnicze i widzę tylko opcję "zmień". Tymczasem na meilu mam pięć komci o komencie który dodałeś - w każdym dodawałeś klipy z youtube, a gdy wchodzę w każdy z nich, wysyła mnie do ostatniego, piątego gdzie są te wszystkie cztery klipy. Gdzie pozostałe komcie, skoro nie możesz jako użytkownik używać opcji "usuń" tylko "zmień"?

A Ty Robert także się pomyliłeś - wpis z jednego okienka można zmienić, wstawić ile się chce - taką opcję mają zalogowani użytkownicy.

Rysiek z Tobą wygrał podobnie jak i mną zachwiał, co lubię bo celne argumenty mnie rozwijają - Ty tego nie lubisz, stąd te napuszczanie mnie na niego. Oczywiście, piszę sobie sam komcie, gwałcę dziewczyny, okradam ludzi, a kobiety które z Tobą dyskutują to dziwki i nałożnice Belzebuba bestii Watykańskiej - co jeszcze wymyślisz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Były Rysiek z Klanu 2013-06-04 16:05
To, że jako administrator dostaje się tu jakieś niedorobione powiadomienia, to pewnie błąd tzw. "silnika forum".
Każda wypowiedź powinna mieć indywidualny link, identyfikator # (czy po prostu swój numer), pewnie wszystkie te moje "4 wypowiedzi" mają ten sam?
Może po prostu administrator dostaje powiadomienia również o zmianach w treści?

Jako szary użytkownik mam pod wypowiedzią tylko jedną opcję: Zmień.

Nie było więc żadnych brakujących 4, czy tam 5 wypowiedzi.
Jest jedna, ale naturalnie zmieniałem ją kilka razy, dodając kolejne bzdurne klipy z YouTuba.
Na wielu forach, jeśli w ogóle można zmieniać swe wypowiedzi, to tylko ostatnią w ramach bieżącej sesji logowania (tu też tak chyba jest?).

Tyle w temacie.
A tu widzę jakaś zadyma się szykuje. :-)
Gdzie się nie pojawię w internecie, o różne rzeczy jestem posądzany - ale "hakerstwa" jeszcze nie było!

Można zrobić test - pisząc tę wypowiedź po raz pierwszy, wkleję link do jakiegoś filmiku z YouTube. Później zrobię jedną Zmianę i go usunę. Zobaczymy ile powiadomień przyjdzie na konto administratora (czy System potraktuje to jako "dwa komentarze")...

----------------------------------
>
----------------------------------
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-06-05 00:16
Dobra Rysiek, sprawdziłem i masz rację, to były meile że zmieniłeś - sory za podejrzenia. Mam nadzieję że Robert zachowa się honorowo i też przeprosi za te oskarżenia i bluzgi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 2013-06-04 10:41
Cytuję Marek:
Facet prowadzi komis (dostawcze tylko) a wystawił auto teściowi, bratu i komuś jeszcze prywatnie. Ten teść był na miejscu, jego nazwisko inne od komisanta, zupełnie prywatnie - tylko że pomagał starszemu facetowi. Auto było z niemiec brane dwa lata temu więc rejestracja w PL, przegląd ważny a jutro z rana robię OC i gitara gra. Auto ma zrobione sprzęgło całe, łożyska wymieniane, coś tam jeszcze mówił ale nie będę ryzykował - olej, filtry, świece, kable i rozrząd (możliwe że z pompą) zrobić trzeba.

Jutro powinno wyjść szydło z worka u mechanika, i będę wiedział jak jest. Tak czy siak mam na naprawy jakiegoś tysiaka, może coś jeszcze pożyczę od rodziców chociaż wstyd straszny to dla mnie.

No i z czasem muszę go wygłuszyć, jest bardzo głośny. Jazda w deszczu stówką odpada. Będę jeździł z watą w uchu.

Witaj Marku
jak autko sie sprawuje, załatwiłeś OC i co u mechanika się dowiedziałeś?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Esej 2013-06-04 12:47
Marek, gratuluje zakupu :0 teraz to twoja nowa ukochana :lol: dbaj o nia dobrze, a na pewno sie odwdzieczy długim terminem przydatnosci :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-06-05 00:02
Dziękuję, mam nadzieję :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 2013-06-04 14:55
Cytuję Esej:
Marek, gratuluje zakupu :0 teraz to twoja nowa ukochana :lol: dbaj o nia dobrze, a na pewno sie odwdzieczy długim terminem przydatnosci :lol:

hmmm szkoda że ta ukochana to nie i30 :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-06-05 00:04
Też żałuję, ale już się zbliżyłem do ideału - 20 koni mniej, brzydszy w środku, ale za to w zgrabnym kombi. Póki co mechanik jeszcze się za niego nie wziął, więc oczekuję jak na ścięcie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-06-07 10:01
Cytuję Jajacek:
Tak myślałem, że trochę namąciłem.

W drugiej części postu kontynuowałem wątek o moim wcześniejszym związku. Pierwszym w życiu, przy okazji mówiąc.
Mimo, że rozstaliśmy się normalnie - oboje stwierdziliśmy, że będzie to miło wspominać - niedługo przyszło poczucie pustki, osamotnienia, wzmacniane niemiłosierną presją mojej matki (i znowu jesteś sam). Robiłem idiotyczne podejścia, by do tej kobiety wrócić, czym straciłem kompletnie jej wcześniejszy szacunek do mnie, jako człowieka. Powiedziała mi wprost, że ma już nowego faceta, a ja dalej skamlałem. Jeszcze przed moim "skamlącym podrywem" zwolniłem się z pracy (w której de facto razem pracowaliśmy). W swoim mniemaniu straciłem sens, cel życia. Doszedł brak kontaktu z ludźmi, głowie ze znajomymi z pracy. Byłem z nimi zżyty. Niestety zobaczyłem jak byli dwulicowi wobec mnie. Dla przykładu - ciągłe obgadywanie mnie u dyrektorki przez mojego "kolegę" z pokoju, z którym wiele czasu spędzaliśmy razem, również po pracy - siłka, rowery. Dyrektorka mnie niszczyła, bo byłem od niej mądrzejszy - zrobiłem uprawnienia, itp.
To był początek mojego upadku. Było jeszcze po drodze kilka panicznych prób uniknięcia "bycia samotnym" - czego nie można nawet nazwać związkiem. Ostatecznie skończyło się na ciąży po półrocznej znajomości i wymuszonym, szybkim ślubie (oczywiście kościelnym). Dalej już wiesz.

Nie chciałbym, by moje obnażanie się traktowane było jako ekshibicjonizm. Piszę to bardziej ku przestrodze innych, by nie popełnili podobnych błędów.

To faktycznie juz troche przezyłeś..wies z co pewnie Cie to nie pocieszy za mocno ale pomyśl sobie ze przeciez te problemy wiecznie trwac nie mogą..że to chwila i później bedzie już tylko dobrze..po prostu musi być..i już! :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-06-09 16:33
Powoli zaczyna po mnie to wszystko spływać. Najgorsze są wizyty w sądzie, które mi to wszystko przypominają.
W gruncie rzeczy jej wyrachowanie w połączeniu z polskim "bezmiarem niesprawiedliwo ści" może mnie dotknąć co najwyżej finansowo. A pieniądz to w przecież zwykły papierek, któremu sztucznie nadano moc.

Pocieszyć się mogę, że takie problemy maja milionerzy i gwiazdy filmowe, tylko kaliber finansowy większy. Oglądałem niedawno głupawy "Wojewódzki show", z Tysonem jako gościem. Tyson całkiem nieźle wypadł. Dość składnie mówił, jak na człowieka, który nieraz konkretnie dostał po głowie. Powiedział, że nie poleca instytucji małżeństwa. W końcu wszystkie jego kobiety doiły go niemiłosiernie.

Dość smętów. Idę na rower.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 86Sonya 2017-08-13 11:45
I see you don't monetize your blog, don't waste
your traffic, you can earn extra bucks every month because you've got high quality content.
If you want to know what is the best adsense alternative, type
in google: adsense alternative Mertiso's tips
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # The Word Point 2017-09-23 08:49
Businesses are erasing the boundaries between nations and as
a result, communication act the indispensable part in expanding
your reach as entrepreneur. Communication, in this be important, is
the ability to mutate between any intercourse pair there is and the
transfiguration services increase has made it steady easier.
You legitimate from to make sure the company
you depute your rendition offers fair serving, which can be verified
beside checking the reviews of the fastidious one.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # THE 2017-09-24 08:12
Ma'am can you please start English learning level 1
to level 8 I'm a bignner
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Trudy 2017-09-30 05:07
Businesses are erasing the boundaries between nations and as a upshot,
communication compete with the chief role in expanding your reach as entrepreneur.
Communication, in this be important, is the genius to spell out between any language brace there is and the rewrite services
increase has made it even easier. You just from to change unwavering the company
you trusteeship your decipherment offers adequate accommodation, which can be verified by checking
the reviews of the special one.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Writing Ninjas 2017-10-05 01:33
I found several examples here overwrought, awkward and distracting.
A short, direct sentence is often more powerful than several lines of
forced metaphors and similes. "Billie feels sick" and "cherry red dress" would have done the job.
As George Orwell said, if you can cut a word out, cut it out.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # How to write a NOVEL 2017-10-05 01:49
Its all about common sense.but I doubt McKinsey would ask such an easy case study :/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # FirstArlie 2017-11-20 11:39
I see you don't monetize your blog, don't waste your traffic, you can earn additional cash every month
because you've got high quality content. If you want to know how to make extra bucks, search for: Boorfe's tips best adsense alternative
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ThereseJuicy 2018-08-11 04:43
Hi. I see that you don't update your blog too often. I know that writing content is time consuming and boring.

But did you know that there is a tool that allows
you to create new posts using existing content (from article directories or
other pages from your niche)? And it does it very well.

The new articles are high quality and pass the copyscape test.
You should try miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MarkBig 2019-01-04 14:15
Hello. I have checked your samczeruno.pl and i see you've got some duplicate content so probably it is the reason that you don't rank hi in google.
But you can fix this issue fast. There is a tool that generates
content like human, just search in google: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # botrunners.net 2019-06-02 00:11
I like the helpful information you provide in your articles.
I'll bookmark your blog and check again here regularly.
I am quite certain I'll learn plenty of new stuff right here!
Best of luck for the next!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd