Najnowsze felietony

poniedziałek, 29 kwiecień 2013 21:16

Samiec Alfa cz.2

Napisał 
Samiec Alfa część 1

Wielu facetów pyta mnie, w jaki sposób przestać odczuwać ciągłe lęki, zawstydzenie. Chcą być dominatorami rzeczywistości, nie znającymi lęku hegemonami, zdobywcami kobiet, pieniędzy i podziwu tłuszczy. Gdybym był grubiański, odpowiedziałbym że odpowiedzią na te problemy są pieniądze i duży kutas. Niestety, bogaci ludzie też mają lęki, problemy i kompleksy. Dopóki jesteś biedny, możesz żyć nadzieją że pieniądze załatwią Twoje problemy; masz marzenia, plany, coś Cię trzyma na powierzchni; "gdy będę bogaty, wszystko się ułoży, będę miał seks". Bogaty traci i tę motywację, bo gdy ma się pieniądze wszystko co odczuwałeś w Tobie zostaje - natomiast zaczynasz wokół siebie widzieć jeszcze większe pieniądze, jeszcze droższe przedmioty. Marzysz o wycieczce raz do roku, dobrym aucie, ale gdy masz to co chciałeś - otwiera się przed Tobą jeszcze większy świat. Są droższe auta, wycieczki co miesiąc, luksusowe pałacyki, prywatne samoloty. Pragnienia i poczucie nieszczęścia, zaczyna od nowa swój chocholi taniec. Z fiutem sprawa jest jeszcze bardziej beznadziejna - ponieważ może on dać kobiecie większą przyjemność, ale wcale nie musi. Kobiecy orgazm kryje się w mózgu, a dojść do niego można innymi niż penis sposobami. Tymczasem posiadacze dużego przyrodzenia myślą, że wystarczy tylko wejść i wyjść po kilku minutach. Nic bardziej mylnego. Orgazm to przełącznik w mózgu, a kluczem do niego jest Twój umysł a nie hardkorowy koksu w spodniach.

Krótkotrwałe NLP

Istnieje wiele programów, które z cipy mają zrobić prawdziwego mężczyznę. Większość takich transformujących systemów bazuje na NLP, które jest bardzo ciekawe. Jednak niejedna obserwacja nauczyła mnie że NLP oczywiście działa, ale z różnych względów zmiany które wprowadza są krótkotrwałe. Przyznam że mnie to bardzo zdziwiło i nadal tego do końca nie rozumiem. Stworzyłem na ten temat kilka teorii, ale kto wie czy mają one jakikolwiek sens. Odkryłem też coś jeszcze - techniki te działają zależnie od trenera. Im bardziej charyzmatyczny i przebojowy, tym większy efekt, to główny motor napędowy wszelkich terapii. Jest to bardzo niepokojące, gdyż charyzmą emanują najczęściej jednostki psychopatyczne. Charyzma wynikająca z czystego serca, prawdziwej i nieuwarunkowanej życzliwości to coś niezwykle rzadkiego. I wątpię by ktoś taki został trenerem NLP. Taki typ emanacji cechuje np. Eckharta Tolle, który stosuje zupełnie inne metody. Zamiast zabawy programami w głowie, rozwija świadomość człowieka w taki sposób, by widział całość procesów które zachodzą w jego głowie. A gdy widzisz wszystko, możesz podjąć ostateczną decyzję - ludzie mając pewien problem, nie widzą jego całości a tylko małą część. Ktoś pije, więc zmieniają mu program w głowie - tymczasem picie, czyli ucieczka od przeżywania rzeczywistości i związanych z nią emocji, może być spowodowana przeróżnymi problemami. Pić przestanie, ale zacznie ćpać, bić żonę, gdzieś ta przyczyna w końcu wypłynie.


Jakiś rok temu, uruchomił mi się pod wpływem pewnych zdarzeń silny stan lękowy. Nie wnikając w szczegóły mojej choroby (IBS), byłem totalnie rozpieprzony psychicznie. Nie umiałem sobie sam pomóc, a fala emocji których doświadczyłem (i przed którymi całe życie uciekam, czyli silna panika z potwornym bólem brzucha np. w sklepie) mnie pochłonęła. Dostałem akurat tantiemy z książki, więc skorzystałem z pomocy Artur Król, trener NLP który obiecywał na swojej stronie co najmniej znaczącą poprawę w mojej chorobie. Opis który zamieścił na swojej stronie, wskazywał że wie o co chodzi. Byłem tak zdesperowany, że zapomniałem o swoich własnych spostrzeżeniach; miałem kontakt z ludźmi którym proponowana terapia NLP, nomen omen, gówno dała - dosłownie i w przenośni. Ale musiałem spróbować. Wydałem prawie dwa i pół tysiąca (za 6 godzin) i byłem rozczarowany. Przerabialiśmy ćwiczenia z książki Bandlera, którą kupiłem za grosze na wyprzedaży i dostałem zalecenie by ćwiczyć w domu. W domu to ja mogę ćwiczyć sobie za darmo, a na terapię idę ponieważ reklamowana jest jako ta, która miażdży swą skutecznością tradycyjne systemy psychologiczne. Jedyne co zmiażdżyła, to moje marzenia o nowym komputerze. Muszę śmiało stwierdzić że zanotowałem tylko dwa zyski; tylko ta konstatacja chroni mnie przed silnym uczuciem, że wyrzuciłem pieniądze w błoto. Niemniej byłem w takim stanie, że pieniądze się w ogóle dla mnie nie liczyły. Oto moje zyski z tego doświadczenia:


1. Świadomość że mam wystarczającą wiedzę, by samemu robić takie coachingi. Jeśli chodzi o samą wiedzę z zakresu psychologii, mam ją znacznie mniejszą. Natomiast mam pewien atut, a więc wieloletnią pracę z umysłem za pomocą medytacji, która zrodziła pewne talenty. Drugi mój as w rękawie, to ekstremalnie ciężkie przeżycia przez wiele lat - związane z chorobą i stanami lękowymi które ona generuje. I jak widać, poradziłem sobie z tym, oczywiście nie do końca ale najgorsze mam na pewno za sobą. To sprawia że jestem praktykiem a nie teoretykiem.


2. Gdybym nie spróbował, miałbym poczucie że może by pomogło - a nie spróbowałem. Teraz już wiem, że NLP działa jak plaster na poderżnięte gardło od ucha do ucha.

Nie polecam

To miły facet, uśmiechnięty (w sensie intuicyjnym wyczułem pogardę, ale podkreślam że mogło być to mylne uczucie, moja projekcja) jednak nie poleciłbym nikomu by u niego robić sesje. Pogadać, wyrzucić coś z siebie, i owszem, można - ale na pewno nie za takie pieniądze. Chociaż jeśli ktoś ma ich nadmiar, może spróbować. Zresztą ja nie miałem potrzeby by o tym rozmawiać, ale bym przestał cierpieć i to się nie udało. Poza tym jest jeszcze kwestia osobistej energii człowieka - w tej naprawdę wysokiej, terapeuta nie musi stosować żadnych technik. Wystarczy emanująca życzliwość, wiara że wszystko jest tak naprawdę ok - to czyni cuda. Trenerzy NLP takim typem emanacji nie dysponują. Są to moje osobiste odczucia, co oznacza że mogę się mylić. Proszę brać co piszę pod uwagę, ale nie traktować mych słów jako wyroczni. Jak ktoś ma niewielki problem - można spróbować. Piszę o tym nie dlatego by robić temu terapeucie negatywną reklamę - jedynym powodem jest to że ewidentnie mi się poprawiło, a ludzie kojarzą to z tym człowiekiem, pytają mnie o niego ponieważ pisałem że idę na kilka sesji u niego. Dlatego piszę wprost - nie pomógł mi nic. Milczenie byłoby reklamą kogoś, kto wziął ciężkie pieniądze, podjął się wyzwania i mu nie sprostał - stąd moje słowa. Poza tym mimo ciężkich trudności z dojazdem (przy tej chorobie to norma) umawialiśmy się mimo moich próśb w wynajętym mieszkaniu na drugim końcu miasta a nie u mnie w mieszkaniu, co byłoby dla mnie dużo mniej stresujące. To cud że dojechałem. Tak więc tym którzy chcą iść do Artura, mówię śmiało - macie duże pieniądze to idźcie z małymi sprawami, i jeśli chcecie pogadać z facetem który umie słuchać. Ale nie liczcie na jakikolwiek sukces i wyzdrowienie. To co mi pomogło, to całkiem darmowe kody uzdrawiania. Żadne sesje NLP nie dadzą Ci tyle, co te proste, rzekłbym banalne ćwiczenia do wykonywanie np. w toalecie. Ulga nastąpiła już od pierwszego razu. Podkreślam że proponowałem terapeucie pieniądze albo reklamę po wyleczeniu z choroby - mam co najmniej kilkaset czytelników, z czego sporo stać na coachingi. Nie chciał, czyli musiał wiedzieć że to co pisze na stronie, to jak mawia Pan Hardkorowy Koksu - lipa.

Guru - pacynki

Guru Polskiego NLP, Pan Mateusz Grzesiak czy chociażby Pan Dębowski - oboje mają charyzmę która napędza efekty. Te są jednak krótkotrwałe, a ich odnawianie (czyli instalowanie od nowa programu, nowego wzorca reakcji) trzeba powtarzać co oczywiście kosztuje. Obaj świetnie mówią, są błyskotliwi i bardzo pewni siebie, umieją sprzedać posmak profesjonalizmu i wiedzy, nie ma to jednak przełożenia na efekty. Do Grzesiaka bym nie poszedł nigdy - na poziomie odczuwania po prostu mnie odrzuca, mimo że jego wiedza jest bardzo duża. W moim odczuciu jest to okropna energia, i z niej bierze się ta niesamowita charyzma. Ta jest taka, że człowiek czuje się wręcz ogłuszony. Taki stan niezwykle przypomina hipnozę, więc sugestia wchodzi jak w masło. Pomińmy że nie tylko sugestia - skuteczna więc jest nie metoda, a energia która za nią stoi. Pamiętajmy że atrakcyjność jest wykształcana nieświadomie przez jednostki psychopatyczne, jako kompensacja braku serca; to jak niewidomy który ma znacznie czulszy dotyk i słuch. Są świetni jako mówcy, w pracy na bliską odległość - pacjent zostaje ogłuszony energią, jest zauroczony, może przyjąć sugestię. Ale niech spróbują pomóc używając chociażby samego pisania - gdzie ta moc, gdzie ta mądrość? gdy nie ma bezpośredniego wpływu energii, nagle się okazuje że oboje są bardzo średni w tym co robią. Książki Grzesiaka chociaż napakowane fajną wiedzą, są ciężkostrawne w sensie lektury. Ostatniej nie byłem w stanie w ogóle dokończyć, mimo ciężkich wysiłków z mojej strony. Mówili mi ludzie że wystarczy dłuższy czas nie korzystać z usług Grzesiaka, a wszystkie pozytywne zmiany znikają. Spójrzcie na książki Tolle, Osho, przecież wystarczy przeczytać dwie strony i to po prostu czuć. Zobacz jakie mają możliwości czyjejś zmiany ludzie, którzy w sensie duchowym coś potężnego osiągnęli, Tolle prostymi słowami wstrząsa człowiekiem, sprawia że ten mocno się zastanawia nad swoim życiem, podobnie De Mello. Nie tylko energia ale i prawdziwe oddziaływanie na człowieka. Porównaj Tolle z Grzesiakiem - pierwszy sprawia wrażenie facecika z biblioteki, zero charyzmy, błyskania świetną prezencją i szokującą pewnością siebie. Jest cichy, spokojny, zawsze obecny. I zmienia, naprawdę zmienia ludzi. Zajrzyj na forum NLP - Grzesiak to toksyczny facet korzystający z agresji częściej niż ja z zakazanych mi słodyczy. To wspaniała metoda - jego forum to ludzie z niską energią, kompleksami, więc zostają zdominowani. Na poziomie psychiki są dominowani czasem ostrymi słowami - ktoś mocniejszy powie sobie "jakim prawem ktoś klnie, wyżywa się na mnie?" i odejdzie. Zostaną ci którzy mają psychikę jak masło, można w nie włożyć dosłownie wszystko. I mimo takich wspaniałych warunków, zmianę zanotowuje niewielu ludzi. Mówię o chorobie której doświadczam od lat, kilku fanów samego Grzesiaka wcale się z niej nie wyleczyło, nic a nic - mimo lat tam spędzonych. To jaka to moc? liczą się efekty, a tych nie ma. To jak z Leszkiem Żądło, który jak można samemu sprawdzić (forum cudowny portal) jest agresywny, chamski, zaczepia ludzi którzy nie podzielają opinii o jego oświeceniu duchowym. I mimo swoich nauk, ludzie jak mieli od lat problemy tak je nadal mają. Wizualizacje bogactwa, nikomu go nie dały - oprócz "Mistrza" który żyje z obiecywania gruszek na wierzbie. Rzygać się chce jak się widzi tę "duchowość" w akcji, poniżające komentarze, sugerowanie ludziom opętania, bycia głupim, dążenie do postawienia na swoim za wszelką cenę. Nikt tak nie odpycha ludzi od prawdziwej mądrości, jak tacy guru którymi kieruję wiara we własną nieomylność. A są tylko pacynkami na sznurkach.

Bądź otwarty na wiedzę

Czy twierdzę więc że Grzesiak, Dębowski i Żądło są psychopatami? nie, absolutnie. Mam takie odczucie, ale to niekoniecznie jest prawda. Może to ja jestem psychopatą, a oni są normalni? Natomiast wiem jedno; masa zakompleksionych kolesi widząc tryskającego charyzmą Grzesiaka, myśli że techniki NLP sprawią że i oni będą tacy. Niestety, nie będą. Gdy minie pierwszy entuzjazm, wszystko stare wróci. To co mnie autentycznie rozbawiło, to młodzi ludzie używający na forum Grzesiaka słów które on używa. Fascynacja jego energią jest tak duża, że przejmują jego sposób mówienia, słowa, po prostu papugują lidera. Czy to dobrze? tak, dla lidera. Ale na pewno nie dla zwykłego zjadacza chleba. Wiedza NLP to fajna sprawa i warto ją mieć. Są tam naprawdę dobre techniki, problem w tym że można je poznać za grosze w książkach, a nie spotkaniach za kilkanaście, kilkadziesiąt tysięcy. I dlatego byś wykupił taki coaching czy sesje a nie książkę za piętnaście złotych, potrzebna jest niezwykła charyzma którą ma naprawdę niewielu ludzi. Np. Hitler miał świetną charyzmę, a ludzie uważali że charyzma oznacza dobro. Nie, nie i jeszcze raz nie. Charyzma to charyzma, nic więcej. Nigdy tego nie łączcie ze sobą. NLP połączone z naukami "duchowymi" a nawet książkami Żądły to dobra mieszanka. Da Ci wiedzę. Najgorsze jest korzystanie z jednej nauki, a przecież świat ma wiele inspiracji, mądrości do zaoferowania.


Moja recepta dla tych którzy poszukują męskiej siły, to przede wszystkim:

1. Uświadomienie sobie tego, jak niemal wszystkie promowane style męskiego życia są zwyczajnie śmieszne. Celują w tym "męskie" gazetki, które w połowie wypełnione reklamami co miesiąc podają inną bujdę. Wierzysz w marketingowe śmieci, a by to poczuć musisz wyobrazić sobie że umarłeś. Odpręż się i zaaranżuj to wyobrażenie - leżysz w trumnie, gumowa kukła, zaczynasz powoli śmierdzieć. Teraz już nie skarbówka a robaki się do Ciebie dobierają. Wokół Ciebie płaczą Twoi bliscy, ktoś skacze wyjąc na trumnę, jeszcze inny krzyczy aż w końcu opuszczają trumnę do ziemi, ksiądz coś pomamrocze a grabarze zakopią na wieki Twoje ciało i wszyscy odchodzą. Patrzysz na to jako duch, masz świadomość że Twoje ciało się wyłączyło, a świat nadal się kręci. Bliscy z czasem zapominają, codzienne sprawy pochłaniają tę pamięć o Twoim ciele i wspomnieniach z nim związanych coraz bardziej. Twoje wspomnienie i Twoje ciało nikną w oczach. Jedne wchłaniane przez robaki, drugie przez kołowrót życia. Z tego punktu widzenia oceń:


- marzenia o muskulaturze, odpowiednich wymiarach ciała, panikę na widok małego kutasa i tłuszczu na brzuchu.


- zamartwianie się pierdołami, czyimś brakiem szacunku, ludzką wobec Ciebie agresją, chamstwem czy złością


- zamykanie się w sobie na całe lata, bo jakaś panna miała zły humor i dała Ci bolesnego kosza


- idea męskiego faceta który pasjonuje się piłką nożną, chleje piwo, ubiera się w ciuchy z metką i stuka panny na wyścigi

Trupia medytacja

Jeśli mocno sobie to wyobrazisz, odczujesz jakie to wszystko w sumie jest mało ważne, jakie żałosne. Fajnie jest o to zadbać (ciało, jakość pożycia itd.) ale żeby się tym przejmować, by stało się to treścią całego życia? nigdy.

Każdy, powtarzam - każdy facet jest ofiarą oszustwa. Modele męskości które proponują Ci oszuści są schematyczne, a Ty próbujesz się w nie wpasować. Są to chlanie piwa, gril, fanatyczne oglądanie piłki nożnej, pompowanie bicków i jedzenie stejków. Są też modele rozwojowe gdzie kolesie powtarzają afirmacje, słuchają specjalnych nagrań audio z motywującymi tekstami, czytają dekrety, zamawiają analizy osobowościowo - duchowe. Takich modeli jest wiele, a łączy je to że drenują Cię z emocji i zostawiają otępionego, nieszczęśliwego. Dają Ci wzór i sugerują że to jest prawdziwy facet - a Ty całe życie rezygnujesz z siebie prawdziwego, ze swoich pasji, własnej wrażliwości by być jak stuningowany fotoszopem koleś z okładki pisma. Tymczasem sukces osiągają tylko Ci, którzy oddają się swojej pasji a nie tej którą polubili, bo taka akurat jest modna. Spójrz na wielkich artystów, pisarzy. Wyobraź sobie że taki Stephen King czuje ciąg na pisanie, ale inni to wyśmiewają - więc zamiast robić coś co kocha i nie daje mu początkowo pieniędzy, zaczyna stosować męskie kosmetyki, chodzić na siłownię, joggingować, grillować, żyć modnie i stylowo, kupować męskie czasopisma. Pracuje w korporacji i robi coś, co nie daje mu żadnej satysfakcji. Nie ma nic - bo naśladował modę. Gdy wybrał swoje prawdziwe pasje, pełni zachwytu ludzie podążyli za nim. Oni też często zrezygnowali ze swoich pasji, i biorą się za pisanie w którym nie mają szans, ponieważ nie jest to ich własną pasją. Moda to straszna rzecz, ponieważ ktoś Ci dyktuje jak masz żyć. Musisz mieć modę w wielkiej, nieustającej pogardzie. Nigdy nie rób nic co jest modne, bo ten stan bycia "cool" jest wykreowany przez marketingowców. Obce chłopy kierują Twoimi emocjami - ależ męskie, nie? wychodzi facet z siłowni, 120kg czystych mięśni, a marzy o tym co wymyślił jakiś naprany koksem chudeusz w okularkach. Gdyby go ścisnął swoimi bickami, marketingowiec by pękł jak śliwka - a wszędzie rozprysło by się gówno. Tymczasem umysłami facetów rządzą cwaniaczki, robią z nimi co chcą, głównie za pomocą mody, stylów, mediów.

Gra w nogę

Musisz zrozumieć że każda gra to perfidna pułapka - zauważ, kochasz swój zespół. Raz wygra, wtedy odczuwasz euforię, radość i coś co mylnie nazywasz szczęściem. Później przegrywa dwadzieścia razy i odczuwasz smutek, rozpacz, niektórzy się nawet przez to zabijają. To jaki to interes? dwie godziny odczuwasz silny stres - Twój nastrój i samoocena, zależy od tego czy jakiś spocony facet kopnie piłkę do bramki. Oddałeś władzę nad swoimi emocjami grze, szmacianej piłkce. Dwie godziny silnego stresu - wygrają czy wezmą w dupę? dwie godziny silnego napięcia. Wygrywają? stres mija a ulga jest olbrzymia, im więcej stresu tym więcej ulgi. To jak wahadło - im mocniej je popchniesz tym z większą siłą powróci. Im więcej stresu - tym większa ulga nazywana rozkoszą. Bawisz się, pijesz, tańczysz, jest wspaniale. To jak ulga gdy wychodzisz z trudnego egzaminu, odczuwana jako posiadanie skrzydeł, zrzucenie ciężaru, nienaturalna lekkość. Ale gdzieś tam w środku wiesz że zbliża się kolejna gra, i loteria zacznie się od nowa. Władzę nad swoimi emocjami oddałeś kopaczom piłki - i to czy ktoś trafi szmatą do bramki, decyduje o tym jak się czujesz. Czy to jest męskie? wątpię. W tej grze chodzi o to, byś czuł się nieszczęśliwy. W tym stanie stajesz się idealnym konsumentem - siada Ci zdrowie (w trakcie długotrwałego stresu praktycznie wyłącza się układ odpornościowy) więc kupujesz masę leków które oczywiście nie leczą, tylko utrzymują Cię w stanie choroby; zły nastrój musisz skompensować w dostępny Ci sposób, a więc papieros (działanie antylękowe, odprężające), alkohol, narkotyki, pracoholizm, dziwki. Ta energia emocjonalna gdzieś ucieka, gdzieś wypływa - przecież ona nie rozpływa się w przestrzeni. Pozostaje więc pytanie, gdzie jest ta energia której z siebie tyle wyrzucasz? gdzieś idzie a co gorsze, Ty jej nie masz. Najpierw wzbudzanie silnych emocji, a potem jej drenowanie. Ludzie uważają że fajne, spełnione życie to silne emocje. To nieprawda. Wszystkie najpiękniejsze rzeczy wiążą się z ciszą, spokojem, miłością. To jest piękne, a nie wrzaski razem z innymi, a jak powiesz coś innego niż chce grupa której stałeś się częścią, kibice Cię mocno pobiją. To jest grupa, a Ty stajesz się w niej trybikiem - ktoś wami dyryguje, jakiś mężczyzna. Rządzi Tobą, rozumiesz? nigdy nie będziesz sobą, jeśli oddasz nad sobą władzę innemu mężczyźnie.


Spójrz na Polskę. Tylu młodych chłopaków marnuje energię na bójki między sobą. Osiedle idzie na osiedle, miasto na miasto. Maczety, kastety, noże i gołe pięści, młodzi wojownicy walczą o honor swego miasta i barw. Tymczasem ich matki i ojcowie tracą pracę w której byli upadlani, a oni sami żyją w coraz większej biedzie. Okupant który zrobił z Polski kolonię śmieje się do rozpuku - młodzi ludzie, tak pełni energii i żądzy walki wykrwawiają się między sobą. Polacy marnują energię na wewnętrznych konfliktach - zamiast zaatakować prawdziwego wroga. Dlatego właśnie elity tak gardzą zwykłymi ludźmi. To w tych młodych chłopakach jest potencjał, pragnienie buntu i zmiany - ale zostało to perfidnie ukierunkowane. Pamiętajmy że kiedy jedni szli jak cielęta pod nóż, takie właśnie chłopaki się nie poddawały w naszych burzliwych dziejach. Raz już wywalczyliśmy niepodległość, wierzę że jest to możliwe jeszcze raz. Warunek? rozpieprzyć cały system kłamstwa i niegodziwości który istnieje, zlikwidować dług wobec banków (bo jaki Polak z tych pieniędzy skorzystał?) niech spłacają kolesie którzy go zaciągali. Do tego potrzebna jest energia buntu, a ta jest marnotrawiona na bójkach w blokowiskach.

Modny niewolnik

Teraz właśnie widzisz, może tylko przez chwilkę, może to był tylko przebłysk zrozumienia... że wszystko co Ci proponuje świat to jest gówno i inaczej tego nazwać nie sposób. Co daje Ci świat? Jakieś sprytne chłopaki stworzyły szablony męskości, wzorce odpowiedniego zachowania  - a Ty próbujesz się w nie wpasować. Samo to sprawia, że tracisz możliwość bycia samcem alfa. Ktoś Ci mówi jak masz myśleć, co masz żreć i dymać - jesteś więc Ryśkiem z Klanu a nie samcem Alfa. To Ty masz tworzyć nowe idee, nową modę, być kreatorem i stwórcą - tymczasem robisz coś, co sobie ktoś wymyślił. Chodzisz w samych firmówkach, w kieszeni ajfon, karta kredytowa i myślisz że jesteś cool? nie, jesteś niewolnikiem. Zapomnij o męskiej sile, jesteś popychadłem.

Mówią Ci że masz być silny, nie czuć lęku; ale dlaczego masz być taki jak marketingowy twór? bo inni tacy są? to ich sprawa że papugują, nigdy nic wielkiego nie osiągną. Będą całe życie naśladować reklamujących produkty celebrytów, będą naśladowcami, lwami które święcie wierzą że są owcami.

Sympatia do siebie

Bycie samcem alfa to bezwzględna, bezwarunkowa akceptacja siebie. Masz się kochać mocniej, niż wszystko co kiedykolwiek czułeś. Masz uczynić się punktem i sensem istnienia. Jesteś zajebistym człowiekiem, a to że czujesz się szmatą i nic nie wartą kupą gówna, to wynik porównywania się do stworzonych modeli męskości. Tak właśnie ma być; dopóki czujesz się źle, kupujesz. Ciuchy, srajfony, suple. Nie tędy droga, ta wiedzie tylko na manowce. Masz być sobą, a by to się udało musisz zobaczyć jak śmieszne i nierealne są te modele, które Ci wciskają "męskie" czasopisma, net i media. To kłamstwa, nastawione na drenowanie Twojej kieszeni. Wszyscy Ci mówią że masz kochać rodziców, Pana Boga i swój kraj. I nikt nie mówi że nie kochając siebie, nie jesteś w stanie kochać nic innego. Sprytne! jeśli kochasz siebie, odczuwasz radość, spełnienie. Wtedy możesz kochać innych. A oni każą Ci przestać myśleć o sobie, mimo że to ze sobą zawsze jesteś 24h na dobę - nazywają to narcyzmem, egoizmem. Narcyz nie kocha siebie, on nienawidzi siebie, odczuwa żal, jest wewnętrznie poraniony. To największe oszustwo świata, że narcyz czy egoista kochają siebie. Oni się nienawidzą, dlatego też nienawidzą Ciebie i stąd się biorą ich kurewskie zagrania. Skąd mają wziąć dla Ciebie miłość, skoro jej nie mają nawet do siebie? dlatego czytelniku i psie Sabo - nie podążajcie tą drogą. Najpierw jest szacunek i sympatia do siebie. To jest podstawa, baza. Później ewentualnie inni. Ale najpierw Ty. Człowieku, zrozum - jesteś ze sobą cały czas, na jawie i we śnie. Dzieciaki Cię kiedyś opuszczą, żona może się obrazić, poznać kogoś lepszego... nie masz nic trwałego na tym świecie, natomiast zawsze jesteś ze sobą. A oni Ci wmawiają, że masz ukorzyć siebie, nie myśleć o sobie - ale jak to zrobić? i po co, w jakim celu? dlaczego tych wszystkich drapieżników, koncerny, państwo i religie - dlaczego tak ich drażni to, że się lubisz? że spędzasz miło czas ze sobą? że dbasz o siebie? powiem Ci dlaczego - bo tracą nad Tobą władzę. Masz być osłem, dobrym samarytaninem, masz dbać o innych a o sobie zapomnieć. Przez co jesteś nieszczęśliwy, i nie zmieni tego żaden program, żadne NLP, nic tego nie zmieni. Bez miłości do siebie, zawsze będziesz popychadłem i zerem. Zawsze. Nawet kobietom stoi jak ość w gardle fakt, że po prostu się lubisz. Masz tylko ją lubić - a gdy odejdzie rozpaczać, ciąć się, brać kredyt żeby jej zaimponować, czołgać się z kwatkami na wycieraczce u jej mamusi. Tymczasem gdy lubisz siebie, ona odchodzi i... i nic. Lubisz się, pasuje Ci własne towarzystwo, nie chcesz się zatruwać bezsensownymi żalami. I to ich tak boli. Władza i pieniądze to pokłosie nieszczęśliwych ludzi, którzy wbrew wszelkiej logice i naturze, ukierunkowują swoje uczucia na zewnątrz zamiast do wewnątrz. Wracaj! nie szukaj nic w świecie! skarb jest tu i teraz, w Tobie!



Samiec Alfa:

1. Odczuwa lęk, ponieważ ma zdrowy mózg. Lęku nie czują psychopaci i osoby po ciężkich urazach głowy. Diablo (Pan Włodarczyk) mówił że się boi, Pudzian przyznał że się boi, ja się przyznaję że się boję, Tyson mówił że zawsze się bał, sam mistrz MMA Mamed się bał co nie raz wyznawał - ile trzeba Ci jeszcze przykładów, że goście którzy by nas połamali w parę sekund także odczuwają strach? Nie kieruj się pajacami którzy udają brak strachu, bo wcześniej czy później trafi kosa na kamień, i kozak wrzeszczy jak małe dziecko. Nie boi się jedynie Pan Najman.


2. Sam decyduje o tym w czym chodzi, jak ćwiczy, słucha swojego wewnętrznego głosu a nie marketingowych bajek. Używa rzeczy tylko potrzebnych, i takich które sprawiają mu przyjemność.


3. Jest niezależny. Ani rodzice, ani kobieta, nikt nie ma prawa do jego majątku, tego co posiada. Ten bazowy poziom posiadania jest niezwykle ważny, ponieważ sprawia że masz gdzie spokojnie zasnąć, pobyć samemu. Podpisuje intercyzę, robi badanie DNA żeby nie zrujnować swego potencjalnego, następnego dziecka z uczciwą kobietą - płaceniem na nie swoje dziecko (ma na udowodnienie że to nie jego dziecko sześć miesięcy). Nie wchodzi w kredyty, zobowiązania, nie żyruje nikomu żadnych pożyczek, by nie stał się kiedyś dziadem. I owszem, może nie jest to romantyczne że nie daje się oskubać, ale na pewno budzi szacunek. Ten gość potrafi zadbać o siebie, zadba też o rodzinę.


4. Systematycznie trenuje swoje ciało i umysł. Dba o swoje zdrowie, rozwijając swoją wiedzę na temat ciała. Pilnuje by nie stać się umięśnionym, nieruchawym klocem, a silnym - nie za ciężkim i wydolnym człowiekiem.


5. Codziennie odkrywa coraz to nowe pokłady sympatii do siebie, szacunku dla swojej istoty. To najważniejszy punkt tej układanki.


Jedna ścieżka, jedna prawda


Jest tylko jedna terapia męskości. Jedna, tylko jedna. Jest nią rozwijanie sympatii, szacunku i miłości do siebie. Nie ma innej drogi - jeśli w systemie czy programie zmiany nie ma szacunku dla siebie, to jest to gówno, nic nie warte kolejne placebo. Poczuj to - poczuj sympatię do siebie. Przestań się łajać, oskarżać i szmacić że zjadłeś ciastko (a jesteś na diecie), że nie jesteś jak herosi z męskich gazet, pakerzy, ludzie sukcesu, miliarderzy. Jesteś po prostu sobą - oni mają swoje życie i swoje problemy, Ty masz swoje. Zostaw innych - masz siebie i tylko za siebie jesteś odpowiedzialny. Stwórz ze swojego zachwaszczonego życia piękny ogród, zasadź w nim piękne kwiaty, niech kwilą ptaszki, bzykają pszczoły, wesoło biega piesek.

Czasem są chwile, że chciałbym was wszystkich którzy nie kochacie siebie, po prostu wam spuścić konkretny wpierdol. Lałbym was dotąd, aż byście zrozumieli moje nauki. Lałbym - gdybym się nie bał że mi oddacie. Tak więc zostaniemy przy naukach "pisanych".

Czytany 15213 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:46
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
-1 # stop acta 2013-04-29 21:34
Cytat:
Samiec Alfa
Samcem alfa nie można się stać. Z tym trzeba się urodzić. Wygrywa się los na loterii, tak jak sławetny Liber. Dostał wdzięk, czar, intelekt, zdolność postrzegania (to czoło), wrażliwość. Wszystko dane od Boga. Bez bezowocnego niszczenia jednego życia na rzecz innego. I ta piękna liryka:

flacktub.wrzuta.pl/audio/8OCmJUJtXVv/10_ascetoholix_szczyt_feat.rdw
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Brutal 2013-04-29 22:32
Liber to leszcz, który tworzy hiphopolo :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # zz 2013-04-30 14:24
Brawo Brutal ! :D :D :D :D
Ten idol mojej prześladowczyni to bęcwał, brzydal o sowieckich rysach, kretyn, dupek, przydupas !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # stop acta 2013-04-30 15:21
Nawet nie próbuj!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # stop acta 2013-04-30 15:29
Kiedyś nawet byłam podobna do niego, ten patologiczny opis jakby pasował do mnie. Podbój Azji mi się marzył. Wszystko się skończyło, gdy taki jeden dostał obsesji ma moim punkcie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-04-30 22:31
Liber bardzo ładnie śpiewa, to prawda.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-04-29 22:38
Myślę, że od NLP nie ma co oczekiwać uzdrowienia z chorób. Tak samo od technik duchowych, bioenergoterapi i, specjalnych ziół czy odżywek, medytacji itd. Ten facet, do którego poszedłeś mógł być po prostu nieuczciwy bo NLP to techniki doskonalenia siebie, a nie metody na uzdrowienie.

Trzeba się zastanowić dlaczego to co mówi Grzesiak działa krótkotrwale. Myślę, że kluczem jest tutaj właśnie to jakie on osoby przyciąga. Jednostki słabe psychicznie dające się manipulować. Tacy ludzie nie staną się mocni. Gdyby stosowali techniki NLP przedstawiane przez kolesia z mniejszą charyzmą, który nie podporządkowuje sobie ludzi a siebie nie stawia na piedestale to oni mogliby osiągnąć długotrwały skutek. Tymczasem Grzesiak utrwala w nich wzorzec, że są mniejsi niż guru czyli on.

Co do bycia samcem alfa to też jest do wytrenowania ale podstawą jaką powinno się tu mówić jest to, że samiec alfa ma zawsze swoje zdanie i jest jednostką niezależną. Trzeba wzmocnić u tej osoby samoocenę (Grzesiak jakby o tym zapomina) i przełamywać strefę komfortu. Nie wstydzić się, że inni Cię wyśmieją tylko robić swoje, mieć swoje zdanie i upodobania. Samiec alfa nie jest modny, on ma wyjebane na modę lub ewentualnie sam ją tworzy jak jest kimś wysoko postawionym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-30 22:33
Gdyby coach miał mniejszą charyzmę, to w ogóle by do niego nie poszli :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-04-29 22:42
Co do piłki to opisałeś skrajne przypadki fanatyków. Ja takie coś przerabiałem kiedy byłem dzieckiem w podstawówce, potem naturalnie to przeszło, a atmosfera na meczach jest fajna i sama gra w piłkę jest fajna. Jak wygrają to się cieszę, jak przegrają powiem "kurwa do kutasiej męki, ja bym lepiej zagrał" i tyle :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-30 22:34
Nie, dlaczego skrajne przypadki? każda gra zawiera taką właśnie "mechanikę emocji". Wygram czy przegram?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-04-30 23:48
Nie angażujesz w to takich emocji jak np w momencie kiedy stawiasz kasę na tą drużynę. Fajna sprawa jak się wygra, a jak się przegra to jednak wiele tej energii się nie daje jak się nie jest fanatykiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Arek 2013-04-29 22:57
Hej tak odnośnie NLP i duchowości, no weźmy tego Tolle jako przedstawiciela , tak porównujesz, ale czy chciałbyś żeby każdy chadzał w sweterku?;d, on jest świetny, ale jeden taki jest;d, więc cała ta idea porównywania trochę spala na panewce:>
NLP - ot program Ci szwankuje w umyśle, to go sobie podmieniasz, usuwasz, wgrywasz nowy. Brzmi jak manipulacja?, ależ też było manipulacją iż miałeś w głowie stare pakiety;d Działa na poziomie umysłu.
Duchowość - tutaj po prostu sięgasz głębiej, do rdzenia, gdzie jesteś w stanie zaobserować umysł który "oprogramowanie " stwarza;d I istotnie, czasami wystarczy poprzebywać w kogoś towarzystwie.
Zarówno jedno jak i drugie służy ludziom, w zależności co do kogo trafia, wiesz coś w ekstremalnym stylu iż ktoś może uznać Tolla za bełkot i odwrotnie;d
W każdym razie moim zdaniem Grzesiak łączy nlp i duchowość i jest całkiem niezły w tym. Szczerze mówiąc pośród trenerów nlp (nie znam wszystkich, nie chcę żeby zabrzmiało krzywdząco;d) jako jedyny wydaje się być autentyczny w tym co robi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Brutal 2013-04-30 00:04
Tylko dlaczego Grzesiak poniża ludzi zamiast podnosić ich samoocenę? Wiedzę ma być może największą ze wszystkich trenerów NLP ale z praktyką jest tak, że tworzy wokół siebie sektę swoich wyznawców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # stop acta 2013-04-30 07:36
Cytat:
Wiedzę ma być może największą ze wszystkich trenerów NLP ale z praktyką jest tak, że tworzy wokół siebie sektę swoich wyznawców.
Trzoda musi być hodowana stadnie. Znowu być może zbyt wulgarnie, ale dosadnie. Męski ideał. (Bo padnę). Idealny dla samców alfa :P

https://www.youtube.com/watch?v=RW8857LDr4c
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-30 22:36
Cytuję Brutal:
Tylko dlaczego Grzesiak poniża ludzi zamiast podnosić ich samoocenę? Wiedzę ma być może największą ze wszystkich trenerów NLP ale z praktyką jest tak, że tworzy wokół siebie sektę swoich wyznawców.


No właśnie, to jest dobre pytanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-30 22:35
Ok, a czy masz pewność skąd dokładnie bierze się charyzma Pana G.?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-02 08:42
Cytuję Marek:
Ok, a czy masz pewność skąd dokładnie bierze się charyzma Pana G.?

Nie wiem, może z P.G.?;d, co za różnica, gość dla mnie pozytywnie emanuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin 2013-04-30 00:21
Prawdziwy mężczyzna jest taki jaki jest - nie udaje kogoś innego. Na tym polega siła mężczyzny. Bezwzględnie w jakim położeniu się znalazł, co go spotkało, nie nakłada maski, nie przyjmuje formy takiej jaką chcieliby widzieć inni. Trwa w swoim do czasu aż stanie się możliwym inny, korzystniejszy dla niego układ. Nie udaje i nie biadoli. Robi terzeczy, które pozwolą mu zmienić jego położenie. - Sam to kiedyś ukułem :-* Obejrzałem jeden film z Grzesiakiem. No, może fajna sprawa z tymi językami, elokwencją itd. Kiedy ktoś zaczyna się budzić, to jednak widzi tandetę, może ładną, mieniącą się blaskiem - ale plastikową tandetę. To, co wymaga odnawiania co jakiś czas tych umiejętności to chyba prawdziwy mężczyzna w każdym z nas, który nie godzi się na coś takiego. Jak by nie było, to szkolenie takie nie rozwija podmiotu ale podmiot jakieś nieswoje czy nieprawomocnie( nienaturalnie) rozwinięte funkcje. Jakoś tak to widzę i co ważniejsze jestem tego pewien. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-30 22:37
Dokładnie Marcin, wyrażę się słownictwem różowych panienek - jestem jaki jestem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2013-04-30 00:24
ps. Marek, dzięki za wskazówki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Poznasz 2013-04-30 00:48
Gratuluje pióra.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Arek 2013-04-30 09:09
A skąd Wam się wzięło w ogóle z tą nagonką na Grzesiaka?;p
Ja tam bym nie negował tak pochopnie wkładu jaki ma w rozwój wielu skostniałych do tej pory dziedzin, ot chociażby psychologia;d
Co w tym złego iż na kogoś działają lepiej kody uzdrawiania a na kogoś innego dajmy na to praca na meta modelu?
W pewnym momencie możesz łączyć jedno i drugie, dojść do wniosku że zostajesz przy jednym, odrzucić oba jak uznasz za stosowne;d
Po prostu narzędzia do rozwijania siebie, to chyba lepiej iż jednak jest jakaś różnorodność w tym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin 2013-04-30 10:36
Nie, no pewnie, że nie neguję Grzesiaka. Był felieton jest komentarz. Pewnie, że to dobrze, że ludzie mają możliwość wyboru. Jeżeli chodzi o mnie, to nie wiem na czym dokładnie polega praca Grzesiaka. To co napisałem o tandecie to moje osobiste odczucie po obejrzeniu filmu. Czasami mówi się, że pierwsze wrażenie jest najbardziej miarodajne. To co mówił, a raczej jak mówił to w moim odczuciu mechanika. Trudno trafić mi w sedno, ale to brzmiało tak, jakby z pamięci podręcznej, ze stosu wybierał zgodnie z procedurą gotowe sformułowania i wyrzucał je na ekran monitora. Poza tym posługuje się czymś, co w moim odczuciu jest sztuczką, taką może niewinną manipulacją jaką uprawiają politycy i na którą dają się łowić leszcze kupujący kursy uwodzenia etc. Fajnie jest, kiedy osoba która mówi stara się wyrazić całą sobą to co chce przekazać. Można wtedy zaobserwowć gesty, mimikę, poruszenie - naturalnie człowiek chce się otworzyć na taką osobę. A co do współczesnej psychologii czy wykorzystania jej osiągnięć na polu marketingu to jest to nieporozumienie , niezrozumienie materii. Widziałem kilka poradników typu mowa ciała samca alfa albo mowa ciała lidera. No co tu mówić - taka zwała :lol: i kolega na filmie właśnie coś takiego kilkukrotnie zrobił. A tak nawiasem. Kiedyś był gościu, który lubił malować obrazy i chciał się wybić. Drugi wpadł na pomysł, żeby sprzedał jeden ze swoich obrazów za cenę proporcjonalną do ówczesnych sław w tej dziedzinie i w ten sposób się wybije. Taki pierwszy krok i sława w społeczeństwie snobów i kołtunów murowana. No tak, ale żeby wystawić w galerii obraz za 1000000 trzeba być albo sławą albo okazać dowód kupna za porównywalną cenę. Rozwiązanie ? - drugi kupił od niego obraz za dwa koty po 500000 i wystawił w galerii :D To dobrze, że jest możliwość wyboru. Jeden lubi niespodzianki a drugi na samą myśl o czymś nowym i nieznanym dostaje dreszczy. Jescze powiem chyba za Konfucjuszem - People are different but under the sky we are all one family. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Arek 2013-04-30 11:43
Wiesz co, pierwsze wrażenie jest nieco przeceniane:> Oceniasz gościa na podstawie jednego filmu który obejrzałeś, w ogóle nie biorąc poprawki na to iż ludzie się rozwijają, zmieniają. Mateusz sprzed kilku lat może już nie być tym Mateuszem co w chwili obecnej, poza tym strzelam iż nie poznałeś go osobiście (no tak jak i ja;d)więc wiesz, wyrokowanie na pierwsze wrażenie spotykając się z kimś już nieco mija się z celem, a co dopiero widziec kogoś jedynie na szklanym ekranie:>
Dajmy na to firma w której przepracowałem 6 lat (pozdrawiam;d), w moim mniemaniu zrobiłem cholernie słabe pierwsze wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej ;d, wiesz przerażony, skulony kłębek nerwów;d, a jednak dostałem szansę na zatrudnienie, więc pierwsze wrażenie szefowej mogło być nieco inne;d (lucky me;d)
Tak więc jeżeli nosisz w sobie tą całą machinę oblężniczą w postaci oceniania, porównywania itd, możesz się nieźle przejechać na pierwszym wrażeniu;d
Gdyż jak w przykładzie powyżej, jedna osoba może wpaść znerwicowana;d, a druga mieć zupełnie inne kryteria:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-30 11:54
A podatek zapłacił kociakami ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-01 09:49
Ha ha dobre z tymi obrazami :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-30 22:38
Ale jaka nagonka? ja - nieudaczny coach i życiowy inwalida, krytykuję z kilkoma osobami faceta który jest milionerem :) jesteśmy muszkami, latającymi wokół metalowego korpusu F 16 Polskich sił powietrznych :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-01 07:51
Cytuję Marek:
Ale jaka nagonka? ja - nieudaczny coach i życiowy inwalida, krytykuję z kilkoma osobami faceta który jest milionerem :) jesteśmy muszkami, latającymi wokół metalowego korpusu F 16 Polskich sił powietrznych :)

Hej Marek, a jak się dobrze rozpędzisz to biegasz po tafli jeziora?;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-05-01 09:50
Nie, po słupach stąpam powoli, by prostaczkowie się entuzjazmowali :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 11:49
Nawet w nautilus.org dali się nabrać na tego angielskiego oszusta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-01 12:18
Cytuję zz:
Nawet w nautilus.org dali się nabrać na tego angielskiego oszusta.


Chodzi Ci o tego chudego? to jak on chodził po wodzie, coś pisali o szybie pod taflą wody, ale czy to możliwe na rzece? jak to umocować?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 14:44
Taki ciapaty, jest na YT, różne sztuczki konstruuje, krytyczne techniczne spojrzenie wyłuskuje diabła w szczegółach - oszustwa prestidigitatora.
Używa kupę podstawionych ludzi, z tym chodzeniem po wodzie Tamizy to wpadł bo obok przepływała łódka (niezaplanowana ) i zatrzymała się na wąskiej kładce tuż pod wodą na rusztowaniu. Tamiza jest tam uregulowana, płaskie dno, ustawili konstrukcję nie widoczną z kamery, ciemna toń Tamizy, spokojna powierzchnia wody, odpowiedni kąty obiektywu kamery, ewentualne filtry i oszust udaje chodzenie po wodzie.
Sam sposób jego chodzenia był sztuczny wymuszony zaplanowaną i mocno ograniczającą trasą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 14:50
Pamiętasz sławną scenę z "Ostatniej Krucjaty" ?
Przed wejściem do groty z nieśmiertelnym strażnikiem i Graalem była niewidoczna kładka.
Scena ta może być traktowana symbolicznie, ma liczne odniesienia w filmie, i wręcz może być wskazówką drogi do Graala (mocy chrystusowych), a to by oznaczało konieczność osiągnięcia realnej zdolności do lewitacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-01 18:37
Cytuję zz:
Nawet w nautilus.org dali się nabrać na tego angielskiego oszusta.

Lipa zz tak kogoś rozkładać na czynniki pierwsze;d, ja tam lubiłem od czasu do czasu pooglądac jego filmiki, a teraz nieco magii uleciało eh
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 20:57
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 20:58
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 21:01
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 21:03
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2013-04-30 14:14
Chciał zapłacić kociakami, ale w skarbowym powiedzieli, że kociaki nie maja lwiej natury, więc zwolnili z podatku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2013-04-30 15:57
Nie oceniam gościa tylko machinę szkoleń, coachingów. Nie znam gościa, nie poznałem i prawdopodobnie nie będziemy mieli okazji się poznać. Mówie o tandecie, bo sam potrzebowałem pomocy i okazało się, że zamiast ludzi kompetentnych trafiłem na pionierów. Tak się teraz dzieje. Jednym z niewielu miejsc gdzie jasno się mówi, rzeczowo jest ta strona, więc nie pieprz głupot - jakie wyrokowanie? Co z czym się mija? Gościu robi to co potrafi i jeżeli komuś to pomoże to plus. Moich potrzeb nie da rady zaspokoić. Mierzę wyżej. To też grzech? I bardzo Cię proszę nie wciskaj mi poczucia winy, nie rób zarzutów. Masz swoje zdanie to powiedz. Z argumentami można dyskutować, porównywać, oceniać. A tak? Sam widzisz. Mam wrażenie, jakby się coś do mnie kleiło. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-04-30 19:23
Cytuję Marcin:
Nie oceniam gościa tylko machinę szkoleń, coachingów. Nie znam gościa, nie poznałem i prawdopodobnie nie będziemy mieli okazji się poznać. Mówie o tandecie, bo sam potrzebowałem pomocy i okazało się, że zamiast ludzi kompetentnych trafiłem na pionierów. Tak się teraz dzieje. Jednym z niewielu miejsc gdzie jasno się mówi, rzeczowo jest ta strona, więc nie pieprz głupot - jakie wyrokowanie? Co z czym się mija? Gościu robi to co potrafi i jeżeli komuś to pomoże to plus. Moich potrzeb nie da rady zaspokoić. Mierzę wyżej. To też grzech? I bardzo Cię proszę nie wciskaj mi poczucia winy, nie rób zarzutów. Masz swoje zdanie to powiedz. Z argumentami można dyskutować, porównywać, oceniać. A tak? Sam widzisz. Mam wrażenie, jakby się coś do mnie kleiło. :-)

Właśnie wyraziłem swoje zdanie powyżej;d, i Ty też wyraziłeś jak je odebrałeś;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kozak 2013-04-30 18:35
Piszesz o pasji ,moją jest fotografia owszem chcialbym spelnic swoje marzenia odnosnie fotografi i byc na tzw ''salonach'' ale istotniejsze jest to ze czuje ogromna radosc jak to robie ;) chodz marzenia o sukcesie sa ogromne a konkurencja olbrzymia ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-30 22:40
Cytuję Kozak:
Piszesz o pasji ,moją jest fotografia owszem chcialbym spelnic swoje marzenia odnosnie fotografi i byc na tzw ''salonach'' ale istotniejsze jest to ze czuje ogromna radosc jak to robie ;) chodz marzenia o sukcesie sa ogromne a konkurencja olbrzymia ;)


Człowieku, fotografuj, każdą wolną chwilę na tym spędzaj :) rób sukcesy a może i ja, sam Mistrz dam Ci się sfotografować a potem obrobić w fotoszopie by ładnie wypaść :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-30 21:39
Fajne sny dzisiaj miałem nad ranem.

Obudziłem się bladym świtem i położyłem się w wyrku jeszcze na chwilkę.
Chwilka trwała z 20 minut a zaliczyłem dwa krótkie sny.
Krótkie bo bywało i tak że śniłem nieraz historie, które trwały mnóstwo czasu w śnie kilkuminutowym.
Pierwszy to jakieś dwie panie w stylu starożytnym, w tunikach, z jedną odsłoniętą piersią zerkały do mnie radośnie z okien sąsiedniego bloku na osiedlu.
Drugi to budzę się nieco nieprzytomny w wyrku a tu okazuje się że dopadły mnie jakieś słodziuteńkie kociaki.
Dosłownie, bo o kotki z wielkimi oczętami i słodkim wyczekującym spojrzeniem chodziło.

Kotki były dwie, przesłodkie, przycupnęły grzecznie przy moim wyrku, ale patrzyły tak słodko, tak rozbrajająco, tak wyczekująco, jakby czekały tylko na możliwość wskoczenia mi do wyrka i rozpoczęcia słodkiego mruczando.

W tym samym czasie z mojego wyrka schodził jakiś bezczelny pers który nieproszony wlazł mi na nie jak spałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-30 22:42
Ładny sen. A mi się wczoraj śnił niebieski parasol który na kupiłem nie chcąc go (chcieli 20zł za jego zwrot) a dziś złamany kluczyk na ziemi i zbieganie po schodach. Mam ultra wyraźne sny co nos, i żadnego erotycznego - a te lubię najbardziej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-05-01 00:50
a mi w zasadzie nic się nie śni. w swoim życiu miałem może kilka snów - a tu prosze dwa w ciągu kilku minut.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 08:33
Nawet trzy, ale ten trzeci był pierwszy i o nim nie napiszę szczegółów bo to było ostrzeżenie i informacja o pewnym ćpunie który chciałby mi coś zrobić.

Ps. Jeśli chcesz pamiętać sny musisz się choć na chwilkę obudzić w okolicach snu.

Miałem parę razy sny we śnie, gdzie w śnie "budzę się" i wchodzę w kolejny sen.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-01 09:53
Sen jest zawsze, musi być - pojawia się w fazie REM (szybkie ruchy gałek ocznych) i jak ktoś Cię wtedy wybudzi, będziesz wszystko pamiętał. Naukę snów zacznij (jeśli oczywiście chcesz) od silnego pragnienia pamiętania snu i zapisywania go w zeszyt po obudzeniu - jeśli nie pamiętasz snu, wymyśl go.

Ja tak od wielu lat robię, mam co noc niezwykłe sny pełne emocji i niezwykłych doznań, czasem (rzadko) osiągam świadomość we śnie. Te emocje i wspomnienia w Tobie zostają, czuję się z nimi pełniejszy. Sny to wspaniała sprawa, i naprawdę potrafią wiele pomóc w życiu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-04-30 22:23
Cytuję zz:
Fajne sny dzisiaj miałem nad ranem.

Obudziłem się bladym świtem i położyłem się w wyrku jeszcze na chwilkę.
Chwilka trwała z 20 minut a zaliczyłem dwa krótkie sny.
Krótkie bo bywało i tak że śniłem nieraz historie, które trwały mnóstwo czasu w śnie kilkuminutowym.
Pierwszy to jakieś dwie panie w stylu starożytnym, w tunikach, z jedną odsłoniętą piersią zerkały do mnie radośnie z okien sąsiedniego bloku na osiedlu.
Drugi to budzę się nieco nieprzytomny w wyrku a tu okazuje się że dopadły mnie jakieś słodziuteńkie kociaki.
Dosłownie, bo o kotki z wielkimi oczętami i słodkim wyczekującym spojrzeniem chodziło.

Kotki były dwie, przesłodkie, przycupnęły grzecznie przy moim wyrku, ale patrzyły tak słodko, tak rozbrajająco, tak wyczekująco, jakby czekały tylko na możliwość wskoczenia mi do wyrka i rozpoczęcia słodkiego mruczando.

W tym samym czasie z mojego wyrka schodził jakiś bezczelny pers który nieproszony wlazł mi na nie jak spałem.

Kociaki lubimy... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-30 23:21
Cytuję Marek:
Ładny sen. A mi się wczoraj śnił niebieski parasol który na kupiłem nie chcąc go (chcieli 20zł za jego zwrot) a dziś złamany kluczyk na ziemi i zbieganie po schodach. Mam ultra wyraźne sny co nos, i żadnego erotycznego - a te lubię najbardziej.

Ciekawe co jest powodem braku tych snów :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-04-30 23:52
Bo w tym przypadku sen erotyczny jest równoznaczny z koszmarem, a Marek afirmuje i chce dla siebie jak najlepiej więc takie sny nie mogą mu się przyśnić :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 00:35
Senniki to wielka ściema, roi się tam od różnych i sprzecznych interpretacji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-05-01 02:12
Senniki tak ale myślę, że samemu można interpretować sny bo one są sygnałem z podświadomości. Ja miałem czasem tak dosłowny przekaz w snach, że nie trzeba było nic interpretować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-01 09:55
Cytuję Brutal:
Bo w tym przypadku sen erotyczny jest równoznaczny z koszmarem, a Marek afirmuje i chce dla siebie jak najlepiej więc takie sny nie mogą mu się przyśnić :D

Cytuję Brutal:
Senniki tak ale myślę, że samemu można interpretować sny bo one są sygnałem z podświadomości. Ja miałem czasem tak dosłowny przekaz w snach, że nie trzeba było nic interpretować.


Dokładnie, każdy sennik mówi co innego. Tylko własna interpretacja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-01 09:54
Cytuję i30:
Cytuję Marek:
Ładny sen. A mi się wczoraj śnił niebieski parasol który na kupiłem nie chcąc go (chcieli 20zł za jego zwrot) a dziś złamany kluczyk na ziemi i zbieganie po schodach. Mam ultra wyraźne sny co nos, i żadnego erotycznego - a te lubię najbardziej.

Ciekawe co jest powodem braku tych snów :lol:


Nie wiem :) ale i tak nie liczy się obraz (nawet kolorów nie postrzegam we śnie) a towarzyszące im ultra silne emocje. To jest coś, czego nigdy nie przeżyłem w świecie realnym, jest jak fala. Latami potrafię wracać do tych wspomnień.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-30 23:55
Cytuję Brutal:
Bo w tym przypadku sen erotyczny jest równoznaczny z koszmarem, a Marek afirmuje i chce dla siebie jak najlepiej więc takie sny nie mogą mu się przyśnić :D

To dziwne bo Marek napisał coś innego :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-05-01 01:16
Dla niego może to nie koszmar ale obiektywnie tak więc podświadomość blokuje te sny :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 08:46
Mnie to wkurza bo nieraz zaczyna się ciekawa erotyczna akcja i jak już ma dojść do bara bara to sen się kończy :cry:

Ale z pewnością nie jest to jakiś koszmar, podejrzewam że przyczyną przerywania seksualnych snów jest podniecenie erotyczne które wybudza ze snu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-01 09:56
Cytuję zz:
Mnie to wkurza bo nieraz zaczyna się ciekawa erotyczna akcja i jak już ma dojść do bara bara to sen się kończy :cry:

Ale z pewnością nie jest to jakiś koszmar, podejrzewam że przyczyną przerywania seksualnych snów jest podniecenie erotyczne które wybudza ze snu.


Dokładnie, jest super, jest niesamowity, nieziemski seks, ale orgazmu w śnie nigdy nie ma - żeby chociaż jeden senny wytrysk, tylko jeden :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 11:32
Wytryski senne w młodości a jakże były, zmazy nocne, polucje.
Bardzo rzadko jednak towarzyszyła temu pamięć snu.
Nie wiem, być może sam w młodości się uwarunkowałem, bo na szkolnej wycieczce w góry, podczas snu w schronisku, miałem erotyczny sen z orgazmem i wytryskiem włącznie !
Zaraz po sennym szczytowaniu obudziłem się i rzeczywiście wywaliłem w śnie w gacie sporą porcję białka o specyficznym zapachu.
A na sali była kupa wyrek i pół klasy !
Więc powoli, w konspiracji, ściągnąłem majtki, zwinąłem, i zacząłem grzebać w plecaku za gaciami na zmianę.
Potem do łazienki i szybkie pranie gaci zawalonych spermą. :o :cry:
W ciągłym strachu że ktoś wejdzie, skojarzy, wywącha, wyśmieje, rozplotkuje...
To może być trauma i to była trauma, a wszystko przez patologiczny W SWYM ANTYSEKSUALIŹMI E świat, w którym przyszło nam się urodzić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-01 12:17
Ha ha :) no to miałeś przeżycia :) tylko że mi chodziło o orgazm i wytrysk w śnie, a tak budzę się przed końcem zawsze - chociaż z miłymi wspomnieniami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 14:31
Tak było - wszystko we śnie, obudziłem się po wszystkim.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-05-01 18:17
Cytuję zz:
Wytryski senne w młodości a jakże były, zmazy nocne, polucje.
Bardzo rzadko jednak towarzyszyła temu pamięć snu.
Nie wiem, być może sam w młodości się uwarunkowałem, bo na szkolnej wycieczce w góry, podczas snu w schronisku, miałem erotyczny sen z orgazmem i wytryskiem włącznie !
Zaraz po sennym szczytowaniu obudziłem się i rzeczywiście wywaliłem w śnie w gacie sporą porcję białka o specyficznym zapachu.
A na sali była kupa wyrek i pół klasy !
Więc powoli, w konspiracji, ściągnąłem majtki, zwinąłem, i zacząłem grzebać w plecaku za gaciami na zmianę.
Potem do łazienki i szybkie pranie gaci zawalonych spermą. :o :cry:
W ciągłym strachu że ktoś wejdzie, skojarzy, wywącha, wyśmieje, rozplotkuje...
To może być trauma i to była trauma, a wszystko przez patologiczny W SWYM ANTYSEKSUALIŹMIE świat, w którym przyszło nam się urodzić.


U mnie za to praktycznie nie ma dnia, zebym sie nie obudził, a tutaj pompka twardo stoi, ale tylko tyle zadnych polucji czy wytrysków tylko stoi sobie armata nobliwie :lol: a co dwa dni mam sny erotyczne, ale prawie zawsze jest tak, ze to jest nad ranem i nigdy w tych snach nie ma kopulacji, zawsze albo kots przeszkodzi albo sie budzę.... wkurwiać mnie to zaczyna :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-05-01 20:06
To przywilej młodości.
Ja tak miałem jeszcze z dziesięć lat temu, praktycznie każdego ranka po przebudzeniu miałem bardzo silny wzwód, członek często był tak sztywny że aż bolesny.
Teraz zdarza się to sporadycznie, muszę popracować nad kondycją.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 20:18
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 20:20
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-01 20:26
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-01 23:21
Cytuję zz:
http://www.youtube.com/watch?v=FSRi6UkorDU


Hahaha....dobre , dobre :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-01 23:24
"kurwa pękł" hehe, ale fajnie jak taka kocica z pazurkiem "Nie denerwuj mnie, da ja to zrobie"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-01 18:21
Cytuję Marek:
Cytuję zz:
Mnie to wkurza bo nieraz zaczyna się ciekawa erotyczna akcja i jak już ma dojść do bara bara to sen się kończy :cry:

Ale z pewnością nie jest to jakiś koszmar, podejrzewam że przyczyną przerywania seksualnych snów jest podniecenie erotyczne które wybudza ze snu.


Dokładnie, jest super, jest niesamowity, nieziemski seks, ale orgazmu w śnie nigdy nie ma - żeby chociaż jeden senny wytrysk, tylko jeden :)


kiedyś chyba raz mi sie to zdarzyło...cudo wne uczucie orgazm w snie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-01 01:52
Cytuję Brutal:
Dla niego może to nie koszmar ale obiektywnie tak więc podświadomość blokuje te sny :D

Może i tak a może jest inny powód... ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-05-01 09:57
Coś sugerujesz? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-01 18:30
Cytuję Marek:
Coś sugerujesz? :)

Często :lol: ;-) :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-01 22:27
Cytuję Esej:
Cytuję Marek:
Cytuję zz:
Mnie to wkurza bo nieraz zaczyna się ciekawa erotyczna akcja i jak już ma dojść do bara bara to sen się kończy :cry:

Ale z pewnością nie jest to jakiś koszmar, podejrzewam że przyczyną przerywania seksualnych snów jest podniecenie erotyczne które wybudza ze snu.


Dokładnie, jest super, jest niesamowity, nieziemski seks, ale orgazmu w śnie nigdy nie ma - żeby chociaż jeden senny wytrysk, tylko jeden :)


kiedyś chyba raz mi sie to zdarzyło...cudowne uczucie orgazm w snie :D

Cytuję Esej:
Cytuję Marek:
Cytuję zz:
Mnie to wkurza bo nieraz zaczyna się ciekawa erotyczna akcja i jak już ma dojść do bara bara to sen się kończy :cry:

Ale z pewnością nie jest to jakiś koszmar, podejrzewam że przyczyną przerywania seksualnych snów jest podniecenie erotyczne które wybudza ze snu.


Dokładnie, jest super, jest niesamowity, nieziemski seks, ale orgazmu w śnie nigdy nie ma - żeby chociaż jeden senny wytrysk, tylko jeden :)


kiedyś chyba raz mi sie to zdarzyło...cudowne uczucie orgazm w snie :D

hmmm a ja nigdy nie miałam we śnie..to musi być odlotowe uczucie.... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-05-01 23:26
Ojjjj tak, takie poczucie jakby to powiedzieć, odręzenia w półśnie, dlatego jak nie dochodzi do kopulacji w moim snie, to sie rano denerwuje. :lol: ale spokojnie, to kwestia psychiczna, plamy na łózku zadnej nie ma :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-05-01 22:30
Cytuję Marek:
Cytuję zz:
Mnie to wkurza bo nieraz zaczyna się ciekawa erotyczna akcja i jak już ma dojść do bara bara to sen się kończy :cry:

Ale z pewnością nie jest to jakiś koszmar, podejrzewam że przyczyną przerywania seksualnych snów jest podniecenie erotyczne które wybudza ze snu.


Dokładnie, jest super, jest niesamowity, nieziemski seks, ale orgazmu w śnie nigdy nie ma - żeby chociaż jeden senny wytrysk, tylko jeden :)

a nie wolałbyś przeżywać tego na jawie a nie we śnie? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-05-01 23:28
w sumie to gdyby mozna taki stan orgazmu w snie wywoływać, to po diabła kobieta, po obiadku zasypiam i mam seks w głowie hehe, bez scen, ze teraz nie, potem, a póxniej idź wywal smieci, albo rusz sie, gdy sama lezy jak kłoda :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Lipny Koksu 2013-05-02 11:17
A ja jestem, że tak powiem męską cipką. I co? Każdy kiedyś umrze. Nasze ciała ulegną takiemu samemu rozkładowi. To wszystko mnie jebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Arek 2013-05-02 11:30
Cytuję Lipny Koksu:
A ja jestem, że tak powiem męską cipką. I co? Każdy kiedyś umrze. Nasze ciała ulegną takiemu samemu rozkładowi. To wszystko mnie jebie.

Cóż koksie, jakby Cię jebało to nie dodałbyś bezsensownego komentarza;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krnąbrny Apacz 2013-05-02 11:54
Lipny Koksu mieszka niedaleko mnie i na pewno go to jebie, mówi skromnie o sobie ale to prowokacja. A Ty Arek uważaj, Koksie pisze się z wielkiej litery i lepiej przestrzegaj tego. Koksu wiele może.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-05-02 16:02
Cytuję Krnąbrny Apacz:
Lipny Koksu mieszka niedaleko mnie i na pewno go to jebie, mówi skromnie o sobie ale to prowokacja. A Ty Arek uważaj, Koksie pisze się z wielkiej litery i lepiej przestrzegaj tego. Koksu wiele może.

W dodatku koksu dziwnym trafem ma to samo ip co Ty, nawet więcej!, z 80% ników tutaj to Ty!;d
wow;d
Po takiej rewelce odprawisz taniec deszczowy?;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krnąbrny 2013-05-04 00:46
Cytuję Arek:
Cytuję Krnąbrny Apacz:
Lipny Koksu mieszka niedaleko mnie i na pewno go to jebie, mówi skromnie o sobie ale to prowokacja. A Ty Arek uważaj, Koksie pisze się z wielkiej litery i lepiej przestrzegaj tego. Koksu wiele może.

W dodatku koksu dziwnym trafem ma to samo ip co Ty, nawet więcej!, z 80% ników tutaj to Ty!;d
wow;d
Po takiej rewelce odprawisz taniec deszczowy?;d

Puknij się w głowę. Domysły wiodą Cię na manowce, ale staraj się, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2013-05-02 16:33
Wulgaryzmy same w sobie nie mają wagi. W tej formie korespondowały z postem "zz" - wagowo były równe. Obydwa bezczelne w treści, dowcipne w formie. Idiotyczne zagranie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-05-02 16:50
diabeł tkwi w szczegółach
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krnąbrny 2013-05-04 00:48
Cytuję zz:
diabeł tkwi w szczegółach

pie...się.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-05-02 17:30
Jak zwykle wyrwane z nikąd i nie pasujące do głównego tematu :D

http://demotywatory.pl/4119382/Tez-ci-wmowiono

Tak trochę weekendowo i odmóżdżająco. Coś a'la powtórka do matury, chodź pierwszy raz się z tym spotkałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-05-02 17:33
Miało być "choć" zamiast "chodź", przepraszam za błąd.

Dwa, chodzi mi o zdjęcie i informacje w nim zawarte a nie komentarz pod zdjęciem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # test 2013-05-11 18:25
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 바카라사이트 2018-08-06 17:21
On game 2 from the NBA Western Conference Finals,
the Frenchman Tony Parker finished the night with 34 points, 8 assists and 3
rebounds. He has the credit of 28 career live cashes, one WSOP
bracelets and career live wins. imprint this approach,
when it is one particular zero roulette drink the turn of readable is 2.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 오바마카지노 2018-08-22 04:06
Choose a good online casino website which have licensed casinos and good game selection as well.
Millions of men and women used check out formal casinos to learn casino games, these days they're
able to take advantage of the similar fun and amusement of actual casino
games through the comfort of their home. These online casinos are managed by teams of gambling experts
and provide an extremely realistic gaming atmosphere.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestKayla 2018-09-05 05:50
I see you don't monetize your blog, don't waste your traffic, you can earn additional cash every month.
You can use the best adsense alternative for any type of website (they
approve all websites), for more details simply search in gooogle: boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # pani pozna pana 2018-10-31 03:17
I do agree with all of the ideas you've introduced to
your post. They're very convincing and can certainly work.
Still, the posts are too quick for starters. May you please extend them a
little from next time? Thanks for the post.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 바카라게임사이트 2019-02-21 21:24
Subscribe to top business blogs and be alert.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # cialis 2019-02-24 11:23
Thanks for some other fantastic post. Where else
could anyone get that type of info in such a perfect means of writing?

I have a presentation next week, and I am on the search for such information.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 바카라사이트 2019-03-01 19:36
It's amazing designed for me to have a web page, which is useful designed for my knowledge.
thanks admin바카라사이트
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # insert Your data 2019-03-08 11:18 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Insert Your Data 2019-03-08 12:51 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # insert your data 2019-03-08 14:43 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 양주출장안마 2019-03-12 19:10
Wonderful blog! I found it while searching on Yahoo News.
Do you have any tips on how to get listed in Yahoo News? I've been trying for a while but I
never seem to get there! Thank you
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 평택출장안마 2019-03-15 17:35
Greetings! Very helpful advice within this article! It is the
little changes that will make the greatest changes.
Thanks a lot for sharing!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Сialis 2019-03-18 12:11
Do you have a spam problem on this website; I also
am a blogger, and I was curious about your situation; we have created
some nice practices and we are looking to exchange strategies with other folks, why
not shoot me an e-mail if interested.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # cialis 2019-03-19 00:29
Thanks for one's marvelous posting! I truly enjoyed reading
it, you can be a great author. I will remember to bookmark your
blog and will often come back someday. I want to encourage you continue your great posts, have a nice
day!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Сialis 2019-04-09 23:52
I'm impressed, I have to admit. Rarely do I encounter a blog that's both equally educative and
amusing, and without a doubt, you have hit the nail on the head.
The problem is something which too few people are speaking
intelligently about. Now i'm very happy that I found this during my search for something regarding this.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd