Najnowsze felietony

poniedziałek, 22 kwiecień 2013 21:26

Rozczarowanie

Napisał 
Gdy się czegoś oczekuje, wydaje się być to wspaniałe. Gdy tego doznajesz, staje się trywialne, cała aura wspaniałości gdzieś znika, rozpływa się. Łatwo daje się dobre rady, ale zetknięcie z własnymi słabościami wydaje się być wstrząsające.

Godowy rytuał

Kiedyś z moją dziewczyną przeszliśmy tradycyjny rytuał. Tabletki anty, badania na hiv (Ursynów, na moją wyraźną prośbę), a później seks bez prezerwatywy, której jak wielu mych braci samców szczerze nie znoszę. Dziewczyna niemal mdlała ze strachu, wziąłem to za strach przed ukłuciem (czego sam się obawiam) i jak zwykle się myliłem - igieł się nie bała absolutnie, za to wyników już tak. Oczywiście i ja się ich bałem, ponieważ zdarzyło mi się zaszaleć tu i ówdzie (przed jej poznaniem). Oboje więc trzęśliśmy się ze strachu, obwiniając biedną, Bogu ducha winną igłę. Chłostaliśmy wzdychaniem i okrutnymi słowami igłę, a wyobraźnia - przynajmniej moja, wywoływała negatywy szybkich panienek z czatu internetowego, szybkich ustawek i spotkań, którym w grzesznej młodości chętnie się oddawałem. Gdy doszło do tego czego tak bardzo pragnąłem, odczułem bolesną pustkę. Oto wtulam się w fajną, ciasną dziewczynę która za chwilę pójdzie do kuchni zrobić mi kanapki. Jest miło, ciepło, pościel ładnie pachnie naszymi spoconymi seksem ciałami. Skąd więc ta pustka? było pożądanie, pragnienie wytrysku w dziewczynę, zaznania intymnej ulgi w jej nagim ciele - tak bardzo tego pragnąłem, tak oczekiwałem, a po wszystkim nadeszło zniechęcenie. Za każdym razem odczuwałem to samo; niezależnie od pozycji seksualnej i dziewczyny, z którą wspólnie wtopieni w siebie, podążaliśmy w kierunku horyzontu szczęścia. Pozycje... najlepsza to oczywiście "Hände hoch", czyli ja na niewieście, ręce ma wyprostowane nad głową i mocno je trzymam za nadgarstki. W tej pozycji kobieta jest mi całkowicie oddana, a nawet jakby chciała uciec, nie ma jak. Jest to pozycja władcy i jego kochanki, wyraźnie zarysowująca moją przewagę fizyczną, absolutnie erotyczną dominację. Ręce mogą być wyciągnięte, albo delikatnie (bezboleśnie) wykręcone za głowę, co jeszcze mocniej unieruchamia kobietę. Moja ulubiona to na "Drakulę - jarosza", czyli leżę na mojej wybrance, dłońmi trzymam jej pośladki (każda dłoń na jednej części spiżowych wrót) a zębami koniuszek jednego ucha. Oczywiście, kobieta może uciec - ale bez ucha. To jak plus ujemny albo minus dodatni - można uciec, ale jednocześnie nie można. Panie lżejsze czują się przygniecione masą ciała, ale spokojnie, bez paniki - przecież znacznie schudłem. Trzecia z pozycji które bardzo sobie cenię to na "pytona", konserwatywna i tradycyjna, czyli swymi rękoma opasuję szczelnie korpus kochanki, zachęcając ją do obejmowania mych pleców, a przecież nie zaszkodzi także gdy swym dotykiem, odwiedzi moje umięśnione, twarde jak stal, rytmicznie poruszające się w niej pośladki.

Uśmiech kanibala

Jednak jest coś, co przebija to wszystko. Wyżej opisane pozycje obowiązują w relacji bliskiej, wręcz czułej. Tak mogę kochać się z czytelniczką, która napisała wiele miłych komci, fanką mojej twórczości, która cała w nerwach prosi mnie o autograf na mojej książce. Gdy chcę szybciej, ezoteryczniej i bardziej plastycznie ukazać kobiecie swe zainteresowanie nią, to proszę by leżała na brzuchu - a sam tymczasem moszczę sobie gniazdko na jej plecach. Jestem masażystą - amatorem, i plecy kobiety silnie na mnie działają. Lubię więc je ugryźć w ramach miłosnej akupunktury, i pozwolić by dolna część mego ciała flirtowała z pośladkami Pani, której jeszcze nie znam. Najczęściej tylko jej imię, ale czyż trzeba więcej? w końcu same Panie twierdzą, że liczy się tylko wnętrze. Gdy jestem pytany czemu gryzę - odpowiadam że w poprzednim życiu byłem kanibalem. Ten jakże śmieszny żart (plus niezdrowy błysk w oku i faktycznie ostre trójki górne) sprawia, że nie mam problemów z nachalnymi kochankami.

Na "poważnie"

Jadę z dziewczyną tramwajem (wtedy jeszcze mogłem) przytulam się do niej, akurat tę scenę dobrze zapamiętałem. Wszystko super, był seks, ja jako mężczyzna spełniony - podziwiany jako piszący (co jest dla mnie bardzo przyjemne). I ta bolesna myśl, uczucie - czy to już wszystko? czy tak będzie teraz wyglądać moje życie? dziewczyna zadowolona, zaczynają się "poważne" myśli o życiu - cierpnie mi skóra ze strachu. Problem w tym że ja nie jestem zadowolony - czy tak ma wyglądać życie? pieprzenie, dzieciak, ślub i tyrka całe życie? minie sto lat, i nikt nie będzie o mnie pamiętać - i nie chodzi o to, że zależy mi by ktoś pamiętał moje imię. Chodzi o to że wszyscy mówią, iż w ten sposób przetrwam w swoich dzieciach i wnukach - ale niby jak? przecież geny się mieszają, co ze mnie zostanie? jakiś pieprzony gen z chorobą? mam poświęcić swe życie, by jakiś jeden gen przetrwał kilkadziesiąt lat a później się rozmył w powodzi rozmnażania? kto z nas pamięta pradziadka? przecież to byli ludzie tacy jak my - mieli swoje plany, marzenia, ecmoje. Co po nich zostało? może pamięć o ich czynach (jeśli były "mocne") imieniu, cóż więcej? Wszystko o co się walczy, zniknie  w otchłani niepamięci. Jesteśmy skazani na niepamięć, na zniknięcie jak poranny dym z ogniska. Pojawiamy się na tej planecie, i znikamy ustępując miejsca nowym istnieniom. Po co te starania, walka? żyć jak inni, powtarzać to co oni a w końcu umrzeć? Ludzie mi tłumaczą jaki jest sens takiego życia - dla dzieci, bo tak trzeba, bo to normalne. Ale ja tego nie czuję. Za to czuję powołanie do życia w klasztorze, medytacji i samotności. Ale gdy świeci słońce a ja jestem dobrze najedzony, zerżnąłbym wszystkie Panie na ulicy. Dziś po siłowni (podciąganie, biceps, prawie się popłakałem z bólu) jadę samochodem, piję napój z aminokwasami, byłem tak napalony że chciałem porwać jakieś kobiety do samochodu, w celu wiadomym. Rozumiesz? chciałem porwać kobietę, ja - co by nie było, duchowy guru. Ot, testosteron. Bądź przeklęty na wieki hormonie wyklęty! daj mi spokój!

Leci muzyka, jesteś totalnie ogłuszony miłością, pieprzysz się bez zahamowań, żadnych rozterek. Panna totalnie odlatuje, jęczy i reaguje ciałem, nie ma w tym wstydu ani kompleksów, ciało wije się jak duszący ofiarę BOA w leśnych gęstwinach. W ruchach frykcyjnych odnajdujesz pełnię szczęścia, a orgaźmie zjednoczenie. Jakby złączyć rozdarte kiedyś dwie połówki.

Nie chcę więc wchodzić w ludzkie zależności, tylko szukać sensu istnienia w samotności. Ludzie mi mówią że będę żałował, że nikt mi nie podetrze dupy, nie poda szklanki wody. Możliwe, bardzo możliwe. Ale jeśli pójdę ich ścieżką, to na samą myśl czuję obrzydzenie. Praca, obiad, zakupy, dzieciak, i tak w kółko latami. A jeśli oddam się medytacjom, i w wieku lat pięćdziesięciu okaże się że jednak nie miałem racji? stracę życie. Ale czy to znowu będzie jakaś wielka tragedia? spójrzmy w kosmos. Ziemia nie jest w tej przestrzeni nawet pyłkiem, jest niczym. A na tym kosmicznym mikrobie, żyje kilka miliardów ludzi. Jedni umierają młodo, inni staro, rzadko kto jest szczęśliwy. Jeśli stracę życie, to nic się nie stanie. Umrę, skremują mnie, prochy gdzieś zakopią czy rozrzucą - słońce wstanie rano, zajdzie wieczorem, ludzie nadal będą się mordować, cywilizacje powstaną i upadną, religie także. Nie przesadzajmy więc z tym dramatyzowaniem. Żyjemy, umieramy, a razem z naszymi zwłokami znikają nasze problemy, rozterki, wahania. Zawsze powtarzam że śmierć jest najlepszym coachem, i w odróżnieniu od naszych rodzimych coachów, skuteczną i bezpłatną; każdy przyjdzie na sesję u niej, czy tego chce czy nie. Cóż więc nam zostało? pakujmy bicki bracia samcy, całujmy zgrabne Panie, cieszmy się chwilą - niech wiecznie trwa.



Czytany 13367 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:46
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+2 # wujo 2013-04-22 21:50
Fajnie napisałeś, jak zwykle rzeczowo ;) Co do puenty, zgadzam się w 100% Korzystać ile się da, robić to na co sie ma ochotę (tylko nie zabijać ;P), korzystać z życia tak, aby poźniej nie żałować :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 01:19
Niestety, nie jest to takie proste. Korzystać można, ale wielu ludzi ma olbrzymie blokady, zahamowania w głowie - np. religijne. A więc najpierw zająć się sobą, a później korzystać, ponieważ inaczej niestety nie za bardzo się da.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-22 21:59
Nie wiem jak to ująć żeby ktoś opacznie nie zrozumiał ale muszę Tobie to powiedzieć Marku: bardzo chciałabym żeby moje dziecko miało takiego ojca jak Ty:)ten przekaz jest fantastyczny:) jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem i mam nadzieję że za kilka lat mój syn będzie miał możliwość korzystania z Twoich bezcennych rad :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-04-23 01:20
To idź pod urząd pracy, tam jest wielu takich jak ja :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-04-23 10:25
Riposta godna mistrza
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Sebastiano 2013-04-22 22:02
Masz racje popieram przedmówcę płęta jest esencją prawdy;) jak będę leżał na łożu smierci powiem tylko 3 słowa ''KURWA ,BYŁO ZAJEBISCIE'' Marku to co opisałeś to rutyna dnia codziennego 95% ludzi w Polsce...zamias t szukać własnej drogi mimo bólu łamać ten jebany strach i doświadczać nowego i jeszcze nowego to siedzą w chałupie na dupie.Życie to walka o życie ktoś kiedyś napisał ,mamy je tylko jedno ,kiedy czegoś chcesz zazwyczaj pojawia sie strach że tego nie dostaniesz ,nie dasz rady a ja na to wstań i walcz to Twoje życie Twój najwiekszy skarb..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-23 01:25
Myślę Sebastian, że za dużo piszesz o walce - to stres, mocne pragnienie, jest to bardzo złe. Musisz siebie zrozumieć, szanować i tak zwyczajnie lubić - tu nie ma żadnej walki, starania się. To świadomość, to wystarczy. Staranie się o coś co masz pod nosem, da Ci wiele bólu, cierpienia i niestety kłopotów.

Podobnie jest ze strachem; trzeba się nad niego wznieść a nie z nim walczyć. Np. ja się boję, ale Ja jestem gdzieś z boku, obserwuję a strach mnie nie pochłania. Oczywiście odskoczę, ucieknę - ale nie przeżywam tego w pełni.

Walka jest dla ludzi na niskim poziomie zrozumienia - od was, moich czytelników, wymagam znacznie więcej. Świadomość, to klucz do spełnienia w życiu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebastiano 2013-04-23 17:17
Cytuję Marek:
Myślę Sebastian, że za dużo piszesz o walce - to stres, mocne pragnienie, jest to bardzo złe. Musisz siebie zrozumieć, szanować i tak zwyczajnie lubić - tu nie ma żadnej walki, starania się. To świadomość, to wystarczy. Staranie się o coś co masz pod nosem, da Ci wiele bólu, cierpienia i niestety kłopotó
Podobnie jest ze strachem; trzeba się nad niego wznieść a nie z nim walczyć. Np. ja się boję, ale Ja jestem gdzieś z boku, obserwuję a strach mnie nie pochłania. Oczywiście odskoczę, ucieknę - ale nie przeżywam tego w pełni.

Walka jest dla ludzi na niskim poziomie zrozumienia - od was, moich czytelników, wymagam znacznie więcej. Świadomość, to klucz do spełnienia w życiu.



Mareczku cięzko niektórym idzie polubienie siebie ,jesli ktos ma kompleksy z wygladem zewnetrznym np facet jest chudy chcialby wygladac bardziej mesko ale niestety ma taka genetyke ze nie potrafi przybrac na masie miesniowej to wpada automatycznie w kompleksy ze kobieta(w wiekszosci wybierajac samca silnego,duzego) go nie zechce...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 17:29
Rozumiem. Ale wiedz że Twoje obawy nie są racjonalne. Są ludzie niezwykle dobrze zbudowani, a mają zajebiste problemy z samooceną. Bo to problemem jest myśl o sobie, a nie Twoje ciało. Pełno jest chudych ludzi z pięknymi Paniami, otwórz net i znajdziesz ich wszędzie. Pierwszy strzał - Mroczki. Czy oni się wstydzą że są niewysocy i niemęscy? nie, bo ich myśl o sobie (w tym aspekcie) jest pozytywna. Zmień myśl o sobie, a nie ciało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebastiano 2013-04-23 17:54
Cytuję Marek:
Rozumiem. Ale wiedz że Twoje obawy nie są racjonalne. Są ludzie niezwykle dobrze zbudowani, a mają zajebiste problemy z samooceną. Bo to problemem jest myśl o sobie, a nie Twoje ciało. Pełno jest chudych ludzi z pięknymi Paniami, otwórz net i znajdziesz ich wszędzie. Pierwszy strzał - Mroczki. Czy oni się wstydzą że są niewysocy i niemęscy? nie, bo ich myśl o sobie (w tym aspekcie) jest pozytywna. Zmień myśl o sobie, a nie ciało.



Myslisz ze ludzi bede mnie inaczej odbierali jak bede wygladal jak wygladal zmieniajac tylko myslenie o sobie w tej kategorii ??? w jaki sposob to bedzie odbierane przez spoleczenstwo przez kobiety ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 18:33
Oczywiście że tak. Będziesz mocny, pewny siebie, zmieni się mowa ciała, zaczniesz pachnieć feromonami, zwiększy się poziom testosteronu. 95% myśli o Tobie będzie że jesteś zajebisty, a 5% na uboczu że chudy. I tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-04-22 22:10
No cóż, to prawda, ze kolejne rody znikaja w orchłani dziejów...skad sie tutaj wzielismy, dlaczego, i gdzie wedrujemy- takie filozoficzne głupstwa, ale czesto np. mi sie zdarza pomyslec o tym wieczorem, no cóz, nie mam wiekszych watpliwosci, ze bedzie to starotestamento wy....szeol :lol: zwał jak zwał...poprostu pusto i ciemno...wczora j czytałem o sp. Leonie Niemczyku, zwłaszcza te jego wywiady przed smiercia, w momencie kiedy dowiedział sie o smiertelnej chorobie...tak czy inaczej, jego zycie dosyc mi sie podobało, praca,praca, kobiety,praca,k obiety, podróze, cos sie działo, nie siedział z dupa przed telewizorem, albo na murku tylko korzystał z tego zycia, raz madrze, raz głupio...chyba taki jest sens zycia, pytanie co "po"- a kto to wie, człowiek boi sie smierci, bo ma swiadomosc, dlatego tez powstały wszelkie religie, ze swiadomosci ludzkiej, gdybysmy byli zwierzatkami jak pieski czy kotki, zyjacymi tylko instynktem, to nikt by nie myslał o smierci :lol: zreszta stary testamnet mówi, o smierci "duszy", jak dla mnie jest to własnie smierc swiadomosci.

Póki jednak zyjemy, wpisze tutaj, chociaz dotyczy tematu hajtania sie- otóż, znowu pod wpływem lektury co z tymi kobietami, zwłaszcza radami dla młodziaków i zycia gentlemana starej daty czyli śp. Pana Leona, ze moze mógłbys skrobnąc jakiegos arta na temat tzw. DRUGIEJ MŁODOSCI. duzo młodych chłopaków dzisiaj ma zycie jakie ma, wiadomo, mało pieniedzy, mało mozliwosci, mały wybór- a druga młodosc czyli to co miedzy innymi czeka Ciebie ( i tak mysle ze liczysz po cichu, ze dzieki blogowi, ksiazce zazyjesz jej jeszcze, zwłaszcza ze jak piszesz pierwsza była jaka była) to czas od około 35 roku zycia do 50-55 lat jak nie dłuzej, kiedy MĄDRY mezczyzna nabrał doswiadczenia z kobietami, doswiadczenia zyciowego, stac go czy to na podróz zagranice, czy sponsorowanie kolacji dla pachnącej małolatki, a potem cabrio z siksami etc. etc. to byłby taki ciekawy artykuł, bardzo OPTMISTYCZNY i dla czytelników i dla Ciebie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-22 22:32
Napisze, szczerze, ze ja równiez licze, ze ta druga młodosć to własnie bedzie Prawdziwa młodość...jakąs mam taka optymistyczna wizję :lol:

A ksiazka, jak zwykle, zajebiscie mi sie nia czyta,ostatnio miałem chwile zwątpienia, ale jak poczytałem kilka rozdziałów to mi z automatu dodało energii....gdyb ym był tłumaczem przysięgłym angielskiego, to bym Ci ja przetłumaczył.. .załoze sie, ze Twoja druga młodosc zaczełaby sie w wieku 36 lat, a moja w wieku 26 lat :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 01:29
Ale ja już pisałem ostatnio taki tekst, dla dojrzałych mężczyzn, nie pamiętam tytułu. Co do śmierci, osobiście wierzę w reinkarnację. Niemniej myśl o śmierci to ułuda, to tylko myśl - jak spojrzysz na nią z boku, to będzie to tylko idea, hipoteza, nic ważnego. Jeśli chodzi o sprawy po śmierci, jestem niezmienie bardzo dobrej myśli - mam silne przekonanie, że wiem mniej więcej co się stanie po niej. Oczywiście mam też świadomość, że mój mózg mnie zwyczajnie oszukał dając mi różne reinkarnacyjne wspomnienia.

Też mam nadzieję na lepszą przyszłość - ale zauważ, o tym właśnie dziś pisałem. Człowiek marzy i czeka, a jak to przychodzi to zero radości, albo jej chwila. Marząc o przyszłości, tracimy chwilę obecną, która nigdy nie wróci. To chyba nasze jedyne bogactwo, chwila obecna, nie ma nic poza nia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MarcinS 2013-04-22 22:16
No właśnie. Ja mam taki głupi problem. Ni chuja nie mogę znaleźć kobity, a już czas najwyższy. Nie mówię o ślubie, ale takiej np. do ruchania. Jest chujnia, bo nigdy nie miałem.

To szczególnie teraz na wiosnę jest mega przygnębiające. Wychodzą parki, zadowoleni ludzie. Dziś np. jak byłem na siłowni to widziałem kilka "kochańców". Chłopak po dupci klepał dziewczynę i gilgotał. Tuż przede mną. Chuj, że oboje byli średniej urody, chuj, że wcale nie chciałbym jej zaruchać. Oni byli zadowoleni i spełnieni, a ja nie. Nie mogę tego zdzierżyć. Dlaczego nie jestem jebany przeciętniasem w tej materii? Mam kurwa dość, nawet babka i starzy już żyć nie dają tylko cały czas o dziewczynie napierdalają. Swoją drogą, ciekawe, jakie też są ich myśli odnośnie tego, że jestem prawiczkiem? Pewnie chujowe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wujo 2013-04-22 22:37
Cisnienie Cie gniecie widac :) Idz na dyskoteke studencka i atakuj po kolei szmaty, moze jakas sie skusi, a widzac Twoje napalenie i frustracje, raczej sie skusi :) Moze i wyniknie z tego cos wiecej ;) Nie, ze dziewczyna, czy zona, bron boze, ale moze taki "fuck-friend" :) Zycze szczescia i powodzenia drogi przyjacielu ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MarcinS 2013-04-23 10:32
Żeby się na mnie skusiła, to chyba musiałaby być nieprzytomna. Albo martwa. Swoją drogą, jak takie coś miałoby wyglądać? Przyjmijmy, że jakaś mocno naćpana jest zainteresowana - i co dalej? Gdzie na takich imprezach ludzie chodzą kopulować? o pytanie czysto hipotetyczne, bo na dyski nie chodzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 12:54
Człowieku, przestać się tak szmacić i upadlać - liczysz na współczucie, chcesz zwrócić uwagę na siebie? chłopaki w Twoim wieku konają na raka, mają worki na gówno umieszczone w brzuchu, są bez nóg i rąk i tak nie jęczą. To jest po prostu obrzydliwe, żadna normalna kobieta nie wytrzymałaby z takim skamleniem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # SławekM 2013-04-23 13:03
Cytuję MarcinS:
Żeby się na mnie skusiła, to chyba musiałaby być nieprzytomna. Albo martwa. Swoją drogą, jak takie coś miałoby wyglądać? Przyjmijmy, że jakaś mocno naćpana jest zainteresowana - i co dalej? Gdzie na takich imprezach ludzie chodzą kopulować? o pytanie czysto hipotetyczne, bo na dyski nie chodzę.

Stary wiesz co, przewineło się już tu kilka głupich komentarzy, okazjonalnie nawet sporo;p ale bijesz wszelkie rekordy, skondensowałeś je wszystkie w nowym niku i starej treści?;p
Wiesz co można by Ci poradzić tak na szybko?, jebnij się o ścianę, tak zdrowo, włóż całe serce w to;d
Pozdrawiam;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 14:35
Tak, to chyba ten sam cały czas :) ach, ależ fascynacja własnym cierpieniem, jakież pragnienie by cały świat je widział, żył tym, mówił o tym :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-23 13:25
Chłopaki dobrze Ci radzą ,a ja jako kobieta dodam tylko że koncentrujesz się na problemie którego tak naprawde nie ma, nie istnieje..Nie możesz po prostu odpuścić? i zamiast pogrążać sie w durnej rozpaczy pomysl że to wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą, jesteś wyjatkowy i co z tego że nie kochałes sie z kobietą..całe zycie przed Tobą..w najmniej oczekiwanym momencie los Cie mile zaskoczy:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-04-22 23:04
Marcin, a ile masz lat?
Na pewno mniej niż ja podczas swojego pierwszego razu. Marek też coś wspominał o jego późnej inicjacji. Tak więc nie przejmuj się wiekiem. To że jakieś tam kryjany kochają się mając po 16 lat, wcale nie oznacza, że są szczęśliwsi niż ja czy Ty.
A opinią rodziców i dziadków się nie przejmuj bo po co?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MarcinS 2013-04-23 10:28
Mam prawie 24 lata. Sporo. Ja jednak przejmuję się wiekiem, albo też brakiem inicjacji. Wiele osób mówi, że kiedyś tak czy siak taki chłopak coś znajdzie, ale ja pewności nie mam. Ostatnio czytałem historie facetów mojego pokroju i ich opinia była różna od Twojej - pisali, że jak nie zaczniesz uprawiać seksu w miarę normalnym wieku, to być może już nigdy tego nie zrobisz. Wpisz sobie w wyszukiwarkę np. "mam 30 lat (35, 40) i jestem prawiczkiem". Poczytaj, co tacy ludzie piszą. Obawiam się tego bardzo, wiem , że może mnie to dotknąć.

Opinią starych i dziadków się nie przejmowałem w zasadzie nigdy, problem w tym, że to w moich własnych oczach staję się wielce nieciekawą osobą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-23 12:44
To chyba w Twoim wieku miałem pierwszy raz, potem długo, długo nic. Aż w końcu się zaczęło. Nie ma w tym żadnego problemu, to tylko Ty tak uważasz - bo ktoś jakąś bzdurę napisał. Seks to zwykła sprawa, i nawet jeśli jej nie zaznasz tragedii nie będzie. Za to ważne by doznać szacunku i sympatii do siebie, a to wyklucza słuchanie innych, na rzecz swoich odczuć. Twoje problemy wydają Ci się z Twojego punktu widzenia ważne, ale są nic niewarte. Tracisz życie i młode, pełne sił lata, na upadlaniu się i martwieniu że nie włożyłeś fiuta w cipę. To powinno Cię martwić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2013-04-23 18:22
Cytuję MarcinS:
Mam prawie 24 lata. Sporo. Ja jednak przejmuję się wiekiem, albo też brakiem inicjacji. Wiele osób mówi, że kiedyś tak czy siak taki chłopak coś znajdzie, ale ja pewności nie mam. Ostatnio czytałem historie facetów mojego pokroju i ich opinia była różna od Twojej - pisali, że jak nie zaczniesz uprawiać seksu w miarę normalnym wieku, to być może już nigdy tego nie zrobisz. Wpisz sobie w wyszukiwarkę np. "mam 30 lat (35, 40) i jestem prawiczkiem". Poczytaj, co tacy ludzie piszą. Obawiam się tego bardzo, wiem , że może mnie to dotknąć.

Opinią starych i dziadków się nie przejmowałem w zasadzie nigdy, problem w tym, że to w moich własnych oczach staję się wielce nieciekawą osobą.

Ha, ha. To, że się tym przejmujesz, to dobry, zdrowy objaw. Gdybyś tego nie robił, to byłoby źle. Jeden gościu ;-) miał kiedyś podobną sytuację. Jęczał, marudził, myślał o sobie "ja pierd..jestem zerem. I co? Pewnego pięknego dnia spotkał znajomą, która poprosiła go o przysługę. No wiadomo jak przysługa to coś w zamian - było piwo. Za tydzień rewanż i problem inicjacji z głowy. To trwało ponad trzy lata. Głowa do góry przyjacielu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2013-04-23 18:25
Cytuję Marcin:
Cytuję MarcinS:
Mam prawie 24 lata. Sporo. Ja jednak przejmuję się wiekiem, albo też brakiem inicjacji. Wiele osób mówi, że kiedyś tak czy siak taki chłopak coś znajdzie, ale ja pewności nie mam. Ostatnio czytałem historie facetów mojego pokroju i ich opinia była różna od Twojej - pisali, że jak nie zaczniesz uprawiać seksu w miarę normalnym wieku, to być może już nigdy tego nie zrobisz. Wpisz sobie w wyszukiwarkę np. "mam 30 lat (35, 40) i jestem prawiczkiem". Poczytaj, co tacy ludzie piszą. Obawiam się tego bardzo, wiem , że może mnie to dotknąć.

Opinią starych i dziadków się nie przejmowałem w zasadzie nigdy, problem w tym, że to w moich własnych oczach staję się wielce nieciekawą osobą.

Ha, ha. To, że się tym przejmujesz, to dobry, zdrowy objaw. Gdybyś tego nie robił, to byłoby źle. Jeden gościu ;-) miał kiedyś podobną sytuację. Jęczał, marudził, myślał o sobie "ja pierd..jestem zerem. I co? Pewnego pięknego dnia spotkał znajomą, która poprosiła go o przysługę. No wiadomo jak przysługa to coś w zamian - było piwo. Za tydzień rewanż i problem inicjacji z głowy. To trwało ponad trzy lata. Głowa do góry przyjacielu.

Jeszcze coś, co bardziej zabobonni twirdzili, że jak facet do iluś tam lat nie zarucha, to oślepnie :lol: :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 18:33
No i nieśmiertelna błona między palcami, a także coś z mózgiem miało się dziać :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-22 23:17
ale co babka i starzy moga wiedziec o dzisiejszym pokolenia Igówna??? Zwłaszcza, jesli chcesz wyruchac jakąs ładna sikse, a nie byle co z braku laku...ostatnio ja z kolei zauwazyłem, ze siksy małoletnie z ładnymi buzkami wszedzie kreca sie z chłopcami, którzy mówiac wprost pewnie robią w podpaski, zamiast tych dziewczyn:lol: wystarczyłoby tylko na takiego dmuchnac, a by szybko sie przewrócił. Co to kurwa za spierdolona moda na takich półpedałów sie zrobiła? z kolei starsze to juz chciałyby te pierdolone "poczucia bezpieczenstwa" mieć. Wujo, raczej ładne siksy sie nie bawia w fuckfriendów :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-22 23:21
Wiem, ze to brutalne Marcin, ale skoro teraz ciezko jest Ci cos załapać na ruchanie, to badzmy szczerzy, musisz robic swoje zeby zgromadzic jakis hajs...po kilku latach sobie z nawiazka to odbijesz.Oczywi scie mysle tutaj o dymaniu obiektywnie ładnych siks :lol:

Niesmiertelny cytat:"Mnie się wydaje, że najlepszy sposób na kobietę, to konto w banku."- doswiadczenie zyciowe, kobiety z Polski i zagranicy, co najwazniejsze- ładne, Facet wiedział co mówił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-23 01:40
Hajs to najlepszy, naturalny afrodyzjak. Ale jest też haczyk - kobieta by mieć pewność że posiądzie ten hajs, chce mieć dziecko i ślub z jego właścicielem. A więc trzeba mieć hajs i coś w głowie. Bez tego jest się później jeleniem z coraz to bardziej topniejącym hajsem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-04-23 21:40
Cytuję Marek:
Hajs to najlepszy, naturalny afrodyzjak. Ale jest też haczyk - kobieta by mieć pewność że posiądzie ten hajs, chce mieć dziecko i ślub z jego właścicielem. A więc trzeba mieć hajs i coś w głowie. Bez tego jest się później jeleniem z coraz to bardziej topniejącym hajsem.


Naturalnie sie z tobą zgadzam, dobry hajs+ olej w głowie= sukces z panienkami. Ostatnio tak sie własnie zastanawiałem siedzac na siłowni, co te koksy maja z zycia, podnosza te ciezary, w krzyzu trzaska, miesnie rosna, ale co z tego? Lepiej miec nieco mniejsze bicki, a reszte czasu posiwecic np. na nauke, a potem prace. Z tego masz hajs, mozesz sie ubrac elegancko, d tego siłownia, zeby troche ciało wyrzezbić i tyle...tak samo te koksy na dyskotekach, jak widze towarzystwom które ma 45 w łapie, a tylko podpiera sciany i komentuje to sie tak w duchu smieje, tymczasem włazi koles który ma bica 35, ale jest elegankco ubrany, usmiechniety i siksy same skocza wokół niego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebastiano 2013-04-24 19:54
Cytuję Esej:
Cytuję Marek:
Hajs to najlepszy, naturalny afrodyzjak. Ale jest też haczyk - kobieta by mieć pewność że posiądzie ten hajs, chce mieć dziecko i ślub z jego właścicielem. A więc trzeba mieć hajs i coś w głowie. Bez tego jest się później jeleniem z coraz to bardziej topniejącym hajsem.


Naturalnie sie z tobą zgadzam, dobry hajs+ olej w głowie= sukces z panienkami. Ostatnio tak sie własnie zastanawiałem siedzac na siłowni, co te koksy maja z zycia, podnosza te ciezary, w krzyzu trzaska, miesnie rosna, ale co z tego? Lepiej miec nieco mniejsze bicki, a reszte czasu posiwecic np. na nauke, a potem prace. Z tego masz hajs, mozesz sie ubrac elegancko, d tego siłownia, zeby troche ciało wyrzezbić i tyle...tak samo te koksy na dyskotekach, jak widze towarzystwom które ma 45 w łapie, a tylko podpiera sciany i komentuje to sie tak w duchu smieje, tymczasem włazi koles który ma bica 35, ale jest elegankco ubrany, usmiechniety i siksy same skocza wokół niego.



Esej dobry hajs nie jest tak łatwo zrobić niestety...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MarcinS 2013-04-23 10:10
Ha, też myślę, że hajs to najlepsza droga do dobrania się do miodku. Niestety, tak jak w przypadku miliardów ludzi, zdobycie go jest dla mnie problemem. Ale może kiedyś się uda.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Esej 2013-04-23 21:51
Cytuję MarcinS:
Ha, też myślę, że hajs to najlepsza droga do dobrania się do miodku. Niestety, tak jak w przypadku miliardów ludzi, zdobycie go jest dla mnie problemem. Ale może kiedyś się uda.


pamietaj, HAJS+SIŁOWNIA+C IUCH+UŚMIECH+RO ZUM W GŁOWIE,a nie tylko w główce= masz gwarantowane, ze poruchasz ładną dupcie,kup Co z tymi kobietami, poczytaj, to zrozumiesz. Dzisiaj jestes przecietniakiem , młode siksy szukaja alvaro itd, po studiach, gdy hajs od starych sie konczy, zaczyna sie goraczkowe poszukiwanie partnera, potem koscielniak i po meczu- widze czasem w sklepach takie blondyny, z opalonymi cyckami 35+,tłustym dupskiem, tatuaze, wtedy sobie mysle- na ilu kutasach musiała skakać, ze skonczyła w lewiatanie na kasie?Kurestwo az biło z oczu. Twoja przewaga jest taka, ze jesli nie spierdolisz czasu po skonczeniu studiów tj. 25 lat do 35 lat i zrobisz co wyzej napisałem, to twoja druga młodość to bedzie prawdziwie eldorado, naruchasz sie tego tak, ze Ci bokiem wyjdzie :lol: Spójrz, np. za aktora Żebrowskiego, nie wpierdolił sie w dzieciaki, a przeciez od Ogniem i Mieczem, gdzie by sie nie pojawił tam miał zawsze pierdolenie gwarantowane, ale myslał głową, nie główką, swoje sie w zyciu naruchał juz, a na koniec wziął sobie młodą, zgrabną blondynkę, spójrz teraz jak stare pruchwy w necie zieja do niego ogniem- facet tylko sie smieje w duchu, co w zyciu poruchał to poruchał, teraz czas na zgrabna zonę (jestem pewny, ze strasznie go ona kocha) i rodzinę. Więc po chuj sie spieszyć, jak włozysz teraz patyka w byle co i nie daj boże sie spompujesz w dziurkę, gdy bedzie miała dni płodne...to pogrzebiesz swoje zycie. Miej marzenia- ja np. tak sobie mysle, nie powiem EE troche mi naswietliło sprawę, jestem ostrozny. Masz czas i kup książkę, ale oczywiscie zrobisz jak zechcesz tylko wiesz, cytujac kawałek Lukasyno :kładłeś na to chuj, teraz się bój" :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 01:34
Dziadki i rodzice nie chcą ruchanka, tylko żeby ślub był kościelny, rumiane wnuki - idą wg. ustalonego scenariusza. No a Marcin im psuje wizję życia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MarcinS 2013-04-23 10:16
Nie wiem czy chcą ślubu, a kościelnego to na pewno nie dostaną, bo z kk odszedłem ze dwa lata temu i powrócić nie mam najmniejszego zamiaru. To, co tam mówią to kłamstwo i mamona, stamtąd trzeba uciekać. A fakt faktem, zapewne w ich wizji jestem przeciętnym gościem, który jednak kobitę ma i można tym faktem pochwalić się sąsiadom i jeszcze paru innym osobom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MarcinS 2013-04-23 10:13
Pedały, nie pedały, dziewczyny mają. Też widzę to, co Ty. Lubują się w Bieberach, one directionach i innych emochudzielcach . Ale fakt jest taki, że to właśnie tacy goście mają wzięcie. Czy to nam się podoba, czy nie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-04-23 12:40
Gdzie mają wzięcie, u piszczących gimnazjalistek? wzięcie ma mężczyzna pewny siebie, który coś osiągnął, jakoś wygląda, czymś jeździ - to recepta na posiadanie kobiety, ale na pewno nie recepta na szczęście.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-04-23 22:01
Cytuję Marek:
Gdzie mają wzięcie, u piszczących gimnazjalistek? wzięcie ma mężczyzna pewny siebie, który coś osiągnął, jakoś wygląda, czymś jeździ - to recepta na posiadanie kobiety, ale na pewno nie recepta na szczęście.


Marek, mamy na mysli siksy mniej wiecej w naszym wieku, przedział 20-25, ciezko cos poruchac ładnego, bo raz wokół krecą sie własnie te półpedały, a dwa te młode pizdy szukaja tylko funu i alvaro i innych półpedałów z MTV i całej reszty, mnie to tylko czsami ciekawi skąd kurwa maja na to pieniadze, na ciuchy, na zabawę- wiadomo starzy robili w latach 90tych "biznes" a dzisiaj dzieciaki biorą hajs i bawia sie w dorosłych. No cóż, takie czasy.

Zdecydowanie sie zgadzam, to recepta na posiadanie kobiety, a nie na szczescie. Absolutnie nie wolno tych 2 rzeczy utożsamiać ze sobą, bo to jest oddanie emocjonalnej istocie wladzy nad sobą. Zreszta prawda jest prozaiczna, facet który cos ma zawsze bedzie łakomym kąskiem, kobiety to wzrokowce, prawie kazda potrafi ocenic za ile ma na sobie ciuchy gość- pomysli 1k, 2k etc. i to wzbudza odrazu zainteresowanie . Madry facet wie o tym,wiec korzysta póki moze, a kiedy sie robi goraco typu presja na slub, dzieci, wie, ze ta dzisiaj pusci kantem, to za krótki czas pojawi sie kolejna- no ale zeby sie pojawiła to trzeba ja czyms przyciągnąć, a afrodyzjak najsilniejszy to juz jest znany :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 22:05
Esej dobrze mówisz, polałbym Ci za to drinka, będą z Ciebie ludzie jeszcze :) ja to już niestety podstarzały jestem, 34 lata na karku. Nie dość że stary, to jeszcze chutliwy, ogień płonie w tym piecu i jeszcze trochę się pohajcuje :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-23 22:21
Cytuję Marek:
Esej dobrze mówisz, polałbym Ci za to drinka, będą z Ciebie ludzie jeszcze :) ja to już niestety podstarzały jestem, 34 lata na karku. Nie dość że stary, to jeszcze chutliwy, ogień płonie w tym piecu i jeszcze trochę się pohajcuje :)


Marek spokojnie rób swoje, a jeszcze zobaczysz, ze bedziesz sie woził I30 po Ibizie :lol: po prostu rób dalej swoje,do 55 lat, to jeszcze masz duuuuzzzzoooooo czasu :lol: a kto wie, moze jakis czytelnik, który dokopie sie złota doceni to co tutaj przeczytał?? Z ksiazka juz przeciez czytelnik pomógł :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-23 22:23
dałem taki na oko mniej wiecej przedział wiekowy DRUGIEJ MŁODOŚCI, chociaz Heffner to cały czas młody hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 22:31
Po Ibizie to wolałbym skuterem :) oczywiście doceniam to co zrobił Jarek (sponsor książki) ale chciałbym już się nie prosić o to, na co mógłbym normalnie zarabiać. Dostawałbym pensję czy jakieś tantiemy, i sam sobie kupował kompa czy samochód. A tak mam tylko rower - na którym nie mogę jeździć bo kolano momentalnie reaguje. Z kompem muszę poczekać, nie wiem już na co. No cóż, pozostaje mi póki mam zdrowie i co jeść, ciężko pracować. W końcu się przebiję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-04-23 22:41
Tez uwazam, ze sie przebijesz...pr edzej czy później, a pomoc czytelnika, tak jak pomógł Jarek, pozwoliłaby Ci wypłynąć na szersze wody...w gruncie rzeczy to kwestia odpowiedniej reklamy np. w empiku czy gdzies, nie wiem ile to kosztuje, ale tak to uwazam, ze da radę, poza tym rób to dzieki miedzy innymi czemu ja poznałem EE, czyli wrzuty tekstów na onet, wp czy inne portale, wiesz w zyciu potrzebne jest szczescie...a nóż, moze jakiś facet z grubsza kasą, nie rozumiejacy problemów z babami da Ci nie rybę, a....wędkę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-23 22:49
Przyszła mi oto do głowy taka mysl, ze w dzisiejszym swiecie anglistów jest cała masa, tłumaczy przysięgłych, poszukac kogoś w miare niedrogiego, moze spróbowałbym przetłumaczyc ksiazke na angielski, dogadac sie z jakims amerykanskim wydawnictwem napisac maila czy inny sposób kontaktu i wtedy moze udałoby sie tam to wrzucic...taki luzny pomysł mi teraz wpadł do glowy....niechb yś sprzedał w USA 10 tys takich ksiazek,takie minimum od kazdej 2 dolce, juz cos jest.....zwroci łoby sie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-23 22:50
spróbowałby*, moze ktos z tamtejszej Polonii, kto zna jezyk uzywany...cos takiego, ciekawe czy czyta Cie kots z poza Polski, moze jakis kontakt przez neta....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 23:26
Wiesz, ja jestem wrogiem załatwiania coś tak "na gębę" - wolę zapłacić i mieć usługę wykonaną, a tak ktoś coś zrobi, spieprzy, i nawet nie ma jak o tym pogadać bo się ktoś obrazi. Ale teraz już wiem, że jakbym miał pieniądze, to nie wydam książki w PL tylko tłumaczenie na ang, i wstawić na amazon. To dla mnie moim zdaniem jedyna szansa na jakieś zaistnienie. W PL po prostu nie mam szans, taka jest prawda. Mogę książkę wydać jedynie dla satysfakcji i fanu, kasy z tego nie będzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-23 23:45
Cytuję Marek:
Wiesz, ja jestem wrogiem załatwiania coś tak "na gębę" - wolę zapłacić i mieć usługę wykonaną, a tak ktoś coś zrobi, spieprzy, i nawet nie ma jak o tym pogadać bo się ktoś obrazi. Ale teraz już wiem, że jakbym miał pieniądze, to nie wydam książki w PL tylko tłumaczenie na ang, i wstawić na amazon. To dla mnie moim zdaniem jedyna szansa na jakieś zaistnienie. W PL po prostu nie mam szans, taka jest prawda. Mogę książkę wydać jedynie dla satysfakcji i fanu, kasy z tego nie będzie.


Podzielam Twoją opinie, ze zebys cos zarobić, to trzeba byłoby rzucic książkę i ewentualnie później w zaleznosci od tego jak pójdzie cos w stylu Co z tymi kobietami 2. Dlatego piszac o czytelnikach pomyslałem, ze ktoś mógłby chociazby wyłozyć pieniadz na tłumaczenie, co do tej Polonii i na gębę-trudna sprawa, spróbać mozna byłoby, moze gdzies na prowncji taniej byłoby..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-23 23:49
rzucic na Zachód chodziło mi oto
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-24 01:23
A jutro trzeba by coś napisać, tylko co?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-24 01:23
Póki co poczekam. Dziś miałem bardzo dziwny sens - do wydawnictwa które wydało moja książkę, przyszły dwa listy do mnie. Cieszyłem się że to coś fajnego - w jednym był hot dog na którego miałem mega chętkę, ale bałem się że jest nieświeży, i w końcu go nie zjadłem. W drugiej czułem że jest ciasto - ale jej nie otworzyłem. To chyba sen zwiastujący jakąś zmianę, zobaczymy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 23:21
Kiedyś jeden z czytelników (za co jeszcze raz dziękuję) mi przetłumaczył jeden felieton, ale nie wiedziałem nawet gdzie go wkleić. Z tłumaczeniem jest ciężko - musi być do tego spec bardzo wysokiej klasy, ponieważ posługuję się jednak idiomami itd, więc musi znać to wszystko dokładnie. Muszę mieć kasę i za to zapłacić, trudno by ktoś pracował za darmo. Meila nie napiszę, bo nie umiem - i tak koło się zamyka.

Teraz znowu spróbuję wkleić coś w ebooka "Co z tymi kobietami?" i puścić go w sieć za darmo. Niech mają ludzie - ale i ja niech coś mam. Dlatego muszę wkleić w niego swoją reklamę, stron i podać nr konta żeby ktoś komu się to spodoba, wpłacił za darmowe czytanie nawet symboliczną złotówkę - a może komuś się spodoba i wyda następną książkę. Felietony są na dwie książki, moim zdaniem znacznie lepsze niż z obecnej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-28 11:15
tak 3maj dalej :-)
źródełko
Cytat:
Bernard Shaw powiedział, że gdy publikował swoją pierwszą powieść, nie było zapotrzebowania na jego książki - nikt wtedy nie słyszał o George'u Bernardzie Shaw. Nikt nie powiedziałby: „Potrzebna jest mi książka Bernarda Shaw". Więc co zrobił? Sam opublikował tę książkę - sam był wydawcą, sam zebrał pieniądze. A później chodził od księgami do księgami i pytał: „Czy macie książkę Bernarda Shaw?" Padała odpowiedź: „Bernard Shaw? Nigdy o nim nie słyszeliśmy". A on na to: „Dziwne, prowadzicie państwo księgarnię, a nigdy nie słyszeliście o tym wspaniałym pisarzu? Nie jesteście na bieżąco, czy co? Pierwszą rzeczą, którą powinniście zrobić, jest zaopatrzenie się w jego książki". Wydał tylko jedną, ale reklamował od razu kilka, ponieważ skoro już chodził po mieście, to czemu miał propagować tylko jedną? Jedna książka nie czyni człowieka wielkim pisarzem. Przebierał się - czasem zakładał kapelusz, czasem okulary. W końcu ludzie zaczęli przychodzić do domu Bernarda Shaw. A on zrobił to wszystko sam - reklamę i dostawy książki. W ten sposób sprzedał swoją pierwszą powieść. Zaczepiał ludzi na ulicy: „Słyszał pan? Ciągle mówi się tyle dobrego o książce jakiegoś George'a Bernarda Shaw. Ludzie powiadają, że jest świetna. „Słyszał pan o niej?” Przechodnie odpowiadali: „Nie, nigdy nie słyszeliśmy tego nazwiska". A on: „Dziwne, myślałem, że w Londynie mieszkają wykształceni ludzie". Chodził do bibliotek, do klubów, wszędzie, gdzie mógł kreować popyt, dokonał tego. Sprzedał książkę, a w końcu - tak jak zaplanował - stał się najznamienitszym pisarzem swojej epoki. Wykreował zapotrzebowanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-04-23 01:32
Marcin, to może skocz do burdelu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MarcinS 2013-04-23 10:20
Tak, cały czas o tym myślę. Już całe odloty przejrzane, potencjalne panny wybrane. Tylko tak jakoś nie mam odwagi. A nie dodam jej sobie używając alko, bo nie piję. Jednak możliwe, że kiedyś się złamię i w końcu pójdę. Już chciałbym iść, tylko coś mnie powstrzymuje, może to jakiś strach albo coś... Nawet po nocach śni mi się, jak tam idę i robię swoje. To powoli staje się obsesją, ciągle o tym myślę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 12:45
Umów się z kolegą i jedźcie do dwóch panienek - albo skombinuj chatę, i tam ją zaproś. Jeśli nie masz kasy, czat internetowy, ale tam nic nie wyrwiesz jak będziesz się tak żalił na siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wujo 2013-04-25 23:21
Jesli na dziewczyny z odlotow to po przeczytaniu opinii na garso. Tam chlopaki pisza opinie i mozna zaoszczedzic wielu niepowodzen i przykrosci. A jak to ma byc pierwszy raz, to musi byc zajebista Pani :)
www.garsoniera.com.pl/forum/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 22:06
Cytuję Marek:
Marcin, to może skocz do burdelu?


O żesz kurwa, kto mnie minusuje na mojej własnej stronie? :))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-04-22 22:59
Było dla mnie pewnym zaskoczeniem gdy odkryłem, że kobiety naprawdę lubią być w łóżku zdominowane. Przyznam Marku, że początkowo trochę Ci nie dowierzałem w tej kwestii. Wszytko zmieniło się, gdy moja dziewczyna sama mi o tym powiedziała.

Niestety, ale znów miałeś rację... ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 01:38
Dla mnie też to było zaskoczeniem, i powiem Ci że wszystkie panny które znałem, chciały być pod mocnym kolesiem - niektóre by tego chcieć, musiały mieć mocne poczucie bezpieczeństwa, intymności, pewności że nikt się nie dowie i nie zostaną wyśmiane. I to trzeba kobiecie z szacunkiem dać. Później oboje się spełniacie - klapsy w tyłek, kajdanki, trzymanie za włosy, wulgaryzmy i inne. Oczywiście wszystko wcześniej musi być DOKŁADNIE umówione.

A dziewczynę w ramach zabawy, spróbuj mocniej złapać za włosy. Delikatnie się nimi baw, i coraz mocniej ciągnij obserwując jej reakcję. Tak właśnie odkryłem, że moja sympatia po prostu lubi dostać po pysku porządnie. Jak porządny facet tego nie chciał zrobić (np. ja), to go prowokowała. Ze mną się nie udało, ale z innymi tak. Maszyna do wzbudzania poczucia winy u facetów :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-04-23 20:33
A co najlepsze ja również dobrze się z tym czuję. Pasuje mi taki układ i czuję, że jest to naprawdę zdrowe.
Czasem co prawda lubię się przytulić do piersi i zanurzyć w poczuciu całkowitego bezpieczeństwa. Facet staje się wtedy taki bezbronny i podatny na pieszczoty- zupełnie jak mały kociak :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 22:08
No pewnie, od czasu do czasu nie szkodzi zmienić się w Ryśka z Klanu - byle nie weszło Ci to w krew :) po tym od razu wskakuj w mundur SS, do dłoni pejcz i wibrator - w bój by odzyskać męską moc :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-23 08:24
Cytuję Marek:
To idź pod urząd pracy, tam jest wielu takich jak ja :)

To był komplement.. a Ty nie byłeś miły:(

a poza tym nie ma wielu takich jak Ty...nawet pod urzędem pracy..w ogóle nie ma kogos takiego jak Ty..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-04-23 09:15
Cytuję i30:
Cytuję Marek:
To idź pod urząd pracy, tam jest wielu takich jak ja :)

To był komplement.. a Ty nie byłeś miły:(

a poza tym nie ma wielu takich jak Ty...nawet pod urzędem pracy..w ogóle nie ma kogos takiego jak Ty..

A moze maly eksperyment, pojdz do banku nasienia , wez kilka roznych prubowek pomieszaj , pomieszaj, wstrzasnij i chlup-niech wygra najlepszy, jest szansa trafic jakiegos geniusza z takiej ilosci....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 12:48
Piotrek, to chyba było nieprzyjemne, nie uważasz? i do czego się w sumie odnosiło? bądźmy mili dla siebie, proszę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 12:47
Oczywiście Hultajko, jestem unikalny jak Ty i wszyscy ludzie na świecie. Rozejrzyj się ilu tu jest fajnych, ostrych chłopaków - każdy konkretny, każdy gotowy do akcji. Osobiście Ci rekomenduję moich co najmniej kilku czytelników - do przyjaźni z otwartymi wrotami do innych opcji. Ja jestem chory, biedny i głupi, szkoda na mnie czasu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-04-23 22:55
Marek cytuję "Ja jestem chory, biedny i głupi, szkoda na mnie czasu."
Może i jesteś chory, ale kto dziś nie jest..może i jesteś biedny chociaż to zależy Co kto uważa za biedę..ale na pewno jesteś głupi jeśli naprawdę myślisz że czas poświęcony dla Ciebie byłby zmarnowany.. :D :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebo 2013-04-24 12:16
Cytuję i30:
Marek cytuję "Ja jestem chory, biedny i głupi, szkoda na mnie czasu."
Może i jesteś chory, ale kto dziś nie jest..może i jesteś biedny chociaż to zależy Co kto uważa za biedę..ale na pewno jesteś głupi jeśli naprawdę myślisz że czas poświęcony dla Ciebie byłby zmarnowany.. :D :lol:


Hehe jaki podryw :D Niestety koleżanka nie czytała dokładnie Marka felietonów i nie wie, że tekstem o dzieciach skutecznie go od siebie odstraszyła :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-23 09:02
Cytat:
Cóż więc nam zostało? pakujmy bicki bracia samcy, całujmy zgrabne Panie, cieszmy się chwilą - niech wiecznie trwa.
Chwalimy, kolejny dobry text :-)
Sądzę, że nie ma co się przejmować problemem, czy w samotności, czy w związkowym kolektywie. Wyjaśni się każdemu, podświadomie poszukującemu.
Chwilo trwaj! :-), (lubelskie ;-) )



Wystarczy zrozumienie swojej bramy. :-)

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 12:50
Reklama fajna, ale szkoda że nierealna. Facet rezygnuje z pracy, a potem lecą balonem - za co? przecież panna humanistka, bezrobotna bo nigdzie jej "nie doceniają", facet rezygnuje z pracy bo ona się czuje nieszczęśliwa. Więc skąd kasa na balon, wycieczki, nawet przejazdy? :)

A Tolle poza klasyfikacjami, geniusz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-23 21:32
Cytuję Marek:
Reklama fajna, ale szkoda że nierealna. Facet rezygnuje z pracy, a potem lecą balonem - za co? przecież panna humanistka, bezrobotna bo nigdzie jej "nie doceniają", facet rezygnuje z pracy bo ona się czuje nieszczęśliwa. Więc skąd kasa na balon, wycieczki, nawet przejazdy? :)

A Tolle poza klasyfikacjami, geniusz.


Właśnie reklama, realna będzie nieciekawa, toż po sąsiedzku z podkarpaciem. Wizja dla tv, ja tam lubię popływać sobie w tym unikalnym stawie. Doceniam piękno, trudności przyziemne rozwiązują się wcześniej czy później. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 22:10
Ja też bym popływał w jakimś stawie. Rok temu pływałem tutaj z kolegą i przyjaciółką - było fajowsko. A tak tylko basen i nie za często, strasznie mi siada łokieć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-28 11:43
Nie lubię chloru w basenie i nie mogę się już doczekać nagrzania się wody naturalnie. :-) Daj znać, jak się znowu wybierzecie na Roztocze, porozmawiamy na żywo w takim miejscu? :-)

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-23 09:31
Cytuję Piotr:
Cytuję i30:
Cytuję Marek:
To idź pod urząd pracy, tam jest wielu takich jak ja :)

To był komplement.. a Ty nie byłeś miły:(

a poza tym nie ma wielu takich jak Ty...nawet pod urzędem pracy..w ogóle nie ma kogos takiego jak Ty..

A moze maly eksperyment, pojdz do banku nasienia , wez kilka roznych prubowek pomieszaj , pomieszaj, wstrzasnij i chlup-niech wygra najlepszy, jest szansa trafic jakiegos geniusza z takiej ilosci....

Chyba cos się Panu pomieszało Panie Piotrze :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-04-23 10:45
krystian.homelinux.org/babeczki/takajestem.php
To podobnie jest napisane jak Marek tu pisze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 12:51
To bardzo dobry, konkretny tekst.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-04-23 13:08
Cytuję Marek:
Oczywiście Hultajko, jestem unikalny jak Ty i wszyscy ludzie na świecie. Rozejrzyj się ilu tu jest fajnych, ostrych chłopaków - każdy konkretny, każdy gotowy do akcji. Osobiście Ci rekomenduję moich co najmniej kilku czytelników - do przyjaźni z otwartymi wrotami do innych opcji. Ja jestem chory, biedny i głupi, szkoda na mnie czasu.

Ale Ty mnie nie zrozumiałeś.... ja nie szukam żadnego faceta,nie chce sie z nikim wiązać...i nie szukam również ojca dla mojego dziecka...po prostu napisałam co czuję i tyle..nie miało to żadnych podtekstów..no cóż wierzyc nikt mi nie musi..ważne że ja wiem jaka jest prawda..
I jeszcze jedno to że jestem wyjątkowa to wiem już od dawna drogi Marku :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebastiano 2013-04-23 17:53
Marek a co myslisz o ksiązce Walsha ''Rozmowy z Bogiem '' ? czytales ? ja osobiscie nie ale czytalem opinie na temat tej ksiazki jedni uwazaja ja za zbiór bardzo przydatnych rzeczy do zycia inni zaś jako ksiązke napisana pod wplywem Szatana...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-23 22:31
Cytuję Esej:
Cytuję Marek:
Esej dobrze mówisz, polałbym Ci za to drinka, będą z Ciebie ludzie jeszcze :) ja to już niestety podstarzały jestem, 34 lata na karku. Nie dość że stary, to jeszcze chutliwy, ogień płonie w tym piecu i jeszcze trochę się pohajcuje :)


Marek spokojnie rób swoje, a jeszcze zobaczysz, ze bedziesz sie woził I30 po Ibizie :lol: po prostu rób dalej swoje,do 55 lat, to jeszcze masz duuuuzzzzoooooo czasu :lol: a kto wie, moze jakis czytelnik, który dokopie sie złota doceni to co tutaj przeczytał?? Z ksiazka juz przeciez czytelnik pomógł :lol:

:lol: :lol: i30 to Ja :lol: ciekawe jakim Cudem
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-04-23 23:06
wozić w I30 z I30 :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-24 12:44
Cytuję Sebo:
Cytuję i30:
Marek cytuję "Ja jestem chory, biedny i głupi, szkoda na mnie czasu."
Może i jesteś chory, ale kto dziś nie jest..może i jesteś biedny chociaż to zależy Co kto uważa za biedę..ale na pewno jesteś głupi jeśli naprawdę myślisz że czas poświęcony dla Ciebie byłby zmarnowany.. :D :lol:


Hehe jaki podryw :D Niestety koleżanka nie czytała dokładnie Marka felietonów i nie wie, że tekstem o dzieciach skutecznie go od siebie odstraszyła :)

hahehe koleżanka czytała Marka felietony i bardzo dobrze wie co odstrasza Marka :lol: a to co napisała nie było podrywem :-) Kolega nie zna i30 i nie ma pojęcia co jej w duszy gra :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-24 12:58
A to ciekawe, powiedz co mnie odstrasza, jestem ciekawy? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-24 12:58
Jacku (bądź inni, którzy się znają) dlaczego gdy wpisuję tekst w foxit PDF editor, ł występuje jako Y, w ogóle rozpieprzone są literki?

Chcę wpisać tekst "Ten ebook jest darmowy, jeśli Ci się spodobał i chcesz się odwdzięczyć autorowi, wpłać chociażby przysłowiową złotówkę na nr. konta 97 1140 2004 0000 3902 4436 3874

Coś mi jeszcze proponujecie zmienić? coś zamieścić?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-24 16:32
W Fofit Pdf edytorze nie ma polskich czcionek. Stad te problemy. Z windowsowych nie można skorzystać, próbowałem.
Najlepiej wpisz tekst w Paincie, albo innym programie graficznym, zapisz jako obraz i jako obraz wstaw w pdf edytorze. Ewentualnie dorzuć reklamę jako dodatkowa, pierwszą stronę pdf-a. Zrobić ją można drukując np. z poziomu ms worda do pdf-a. Jest taki darmowy program do łączenia pdf-ów, chyba "Pdf merger". Mam go gdzieś na dysku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-24 19:45
Dzięki, na razie sobie odpocznę od tego. Kurwa, na takich rzeczach się wykrzaczam, całe dnie stracone na takie gówno jak jedno zdanie :) niesamowite.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-24 14:47
Cytuję Marek:
A to ciekawe, powiedz co mnie odstrasza, jestem ciekawy? :)

:lol:
Napisałeś kiedyś że nie interesują Cię kobiety z dziećmi lub takie które chca zostać matkami:)
Nie lubisz narzekania, wrzasków, obłudy i hipokryzji,skap stwa,braku zaradności, braku samoakceptacji, chamstwa i wulgaryzmów co zreszta udowadniasz na swojej stronie, zapachów szczególnie rybich :lol: i masz fobie na widok wystających żyłek na dłoniach, nogach i piersiach:)
Nie tolerujesz palaczek i narkomanek..oszustek,
łowczyń majątków i pijawek które wyssysają energie :lol:
wystarczy? :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-24 19:42
No no :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Też_Marek 2013-04-24 18:38
Mistrzu. Co sądzisz o pukaniu zajętych lasek. Nie chodzi mi o mężatki bo to wykluczam, z uwagi na jakieś tam zasady. Zaznaczam w tym miejscu, że chodzi mi wyłącznie o seks i nie ukrywam tego. Z jednej strony włączył mi się imperatyw moralny (niechciałbym być na miejscu nieszczęśników) a z drugiej, jak pomyśle sobie jak ja byłem parę razy potraktowany (gdy miałem mniej i stałem niżej na drabinie społecznej), to nie mam żadnych skrupułów by sobie pobzykać. Zaznaczam jeszcze, że wykluczam również laski kolegów i znajomych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-24 19:44
Pomyśl co będzie, gdy się naprawdę zakochasz - czy będziesz potrafił w pełni zaufać, wiedząc że pukałeś zajęte panny? ja nie twierdzę że to złe, te laski same się pchają, ale chodzi o Ciebie - stracisz możliwość głębokiego ufania. A to może się przydać nie tylko w związku, ale i w związku z samym sobą, sferą emocji, Boskości. To się po prostu nie opłaca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-04-25 12:56
Mareczku spóźnione życzonka wszystkiego najlepszego z okazji imienin!!!!! :D zdrówka pieniążków bo wiem jak je lubisz :lol: i jeszcze raz zdrówka,pisz nam sto lat sto lat!!!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-25 14:34
Wiosna przyszła !

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-25 17:05
Na wiosnę żadnej pani nie powinno brakować ptasiego mleczka:

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-25 17:07
Tylko panie muszą uważać co im lata pod nogami i nad głową, bo wiosną nawet nieloty latają i mogą...

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-25 19:20
Powiadają że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-25 21:45
.... nabroić ! 8)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd