Najnowsze felietony

czwartek, 18 kwiecień 2013 20:41

Gdy się hajtasz

Napisał 
Wchodząc w relacje z kobietą, przywykło się myśleć o jej charakterze. Zły, dobry, fajna babka, kurwiszon i tak dalej. Tymczasem wchodzisz w w bliski związek także z jej ciałem; załóżmy że Twoja wybranka, to typowa Polka - ulepiona z marketingowo serialowej gliny. Wyższa uczelnia prywatna (europeistyka, marketing, psychologia), totalny brak wiedzy o funkcjonowaniu swojego organizmu, a większość wiedzy "życiowej", pochodzi wprost z seriali i komedii romantycznych.


Wchodząc z nią w związek małżeński, wasza relacja zależy też od ciała partnerki. Choroby i dolegliwości wpływają przede wszystkim na samopoczucie - ciągłe rozdrażnienie, nerwowość, histerie, ataki złości. Oczywiście gdy boli i łupie, nie ma mowy o seksie, a jaki to wpływ wywiera na mężczyznę, nikomu chyba nie trzeba przypominać. Po trzydziestce zaczynają się systematyczne wizyty u lekarzy, i poważne pieniądze wydawane na leki i terapie. Przeciętny Polak po trzydziestce już stale choruje, a przeciętna Polka po czterdziestce ma żylaki, zakwaszenie organizmu (brzydki zapach), otyłość i szereg różnych dolegliwości. W tym wieku zaczynają się już poważne problemy z wydajnością układu krążenia.

Podsumujmy:

1. Rozdrażnienie, nerwowość, wybuchy gniewu, frustracji, płaczu

2. Pieniądze które zamiast przeznaczać na przyjemności, wydajesz na leki - dodajmy że leki które nigdy Cię nie wyleczą. Gdyby tak było, skończyłby się wieli biznes. Leki mają Cię utrzymywać przy życiu, ale nigdy wyleczyć. To jak z wiarą, ta ma dawać chwilowe uwolnienie od lęku przed piekłem, ale pełnego wyzwolenia dać nie może, bo ludzie nie płaciliby na organizację religijną - bo i po co?

3. Brak seksu, i trudno się w sumie dziwić jeśli ciągle wszystko boli. Przy zakwaszeniu organizmu białym pieczywem, słodyczami - kobieta w miejscach intymnych cuchnie "rybą". Najczęściej tego nie czuje, nie pomoże na to żadne mydło. Zwrócenie uwagi kończy się przeważnie karczemną awanturą, która różnie może się skończyć (także przemocą) - seks odpada bo maski gazowej nie nałożysz, więc udajesz migrenę. Kiedy kobieta wymiguje się migreną od posługi małżeńskiej, wszystko jest ok. Natomiast kiedy Ty ją masz latami, atmosfera staje się bardzo napięta. Rzekłbym nawet - gwałtowna.




Zawsze zalecam mężczyznom którzy wchodzą w związek, zwrócić uwagę na kilka rzeczy:

1. Jak wygląda szanowna mamusia? jest duża, ba! olbrzymia szansa, że Twoja kobieta tak właśnie się zestarzeje. Czy gdy minie szał ciał, tak właśnie wyobrażasz sobie swoją wybrankę?

2. Jak się odzywa do ojca? czy krzyczy na niego? jak w jej rodzinie ludzie komunikują się między sobą? krzykiem, wzdychaniem i robieniem z siebie ofiary? tak będzie u Ciebie, gdy już się zwiążecie miłosno - prawnym węzłem i ucieczka bez konsekwencji stanie się niemożliwa.

3. Jaka jest jej świadomość ciała - czyli co je, jak dba o swoje ciało, skąd czerpie na jego temat wiedzę?

Spacer dla ubogich

Warto brać także pod uwagę pewne fakty - gdy kobieta zaczyna chorować, rezygnujesz z wyjazdów, imprez. Z czasem coraz częściej siedzisz w domu, i opiekujesz się nią i domem. Jest to szlachetne gdy Twoja kobieta została poszkodowana w wypadku - ale jest wyłudzeniem Twojego czasu i dobrej woli, jeśli kobieta niezdrowym trybem życia się tak zapuściła że doszło do choroby. W dzisiejszych czasach dostęp do informacji jest niebywale prosty - wszystko jest w internecie. Wystarczy kliknąć, podjąć decyzję i chcieć. Są siłownie, baseny, kluby fitness; dla biedniejszych możliwość chociażby spacerowania godzinę, dwie dziennie, robienia pompek, przysiadów, i oczywiście - jedzenia kilka, często kilkanaście razy mniej niż się zwykło. Ważne są też nawyki; jeśli kobieta je chipsy, batony, dużo węglowodanów takich jak kluski, pierogi, ziemniaki, jeśli nie wie że pewnych pokarmów się nie łączy ze sobą ponieważ wtedy się nie trawią - nigdy nie uzna że jest to złe, nie przyzna się do błędu. Na każdą taką informację zareaguje co najmniej niechęcią. Tak więc swoje nawyki przekaże dziecku, któremu jak sama powtarza, nie ma serca odmówić słodkiego. Te dziecko za trzydzieści lat, będzie już miało codziennie silne bóle kości, zębów, i doświadczy niezwykle bolesnych zabiegów medycznych. Będzie otępiałe, podatne na choroby, najczęściej otyłe i bez energii do życia. Matki bardzo często krzywdzą swoje dzieci - nieświadomie. Ale "nie wiedziałam!" niestety nie uzdrowi ciała, zasypywanego całymi dekadami śmieciami i chemią. Czy chcesz by Twoje dziecko cierpiało? wyło i piszczało z bólu u dentysty, gdy osłabione zeby przez słodycze będą się psuły? leżało na dializach, szwendało się po szpitalach, zamiast spełniać się w życiu i nim cieszyć? Zdrowie to niestety w większości dieta. Ruch jest ważny, bardzo ważny - świeże powietrze także. Ale tym co decyduje najbardziej, to zdrowe odżywianie się. Jest wiele zaleceń dietetycznych, przeważnie większość nich się ze sobą "gryzie". Ale wiemy na pewno że - słodycze to trucizna, chemia to trucizna, jedzenie wieczorami jest złe, mieszanie posiłków jest złe (dieta rozdzielna to podstawa). Wiemy dużo - do dyskusji na ten temat zapraszam do komentarzy.

W dizlu, od dziadka, okazja!

Hajtasz się nie tylko z charakterem, ale i ciałem. Musisz zawsze dokładnie sprawdzić wszystko; jeśli tego nie zrobisz, zachowasz się nierozsądnie. Zdaniem kobiet romantycznie, ale następujące coraz częściej kuksańce od losu, przepłakane noce, silne depresje i ciągły ból istnienia szybko Ci uświadomią, jakie głupstwo popełniłeś. Wchodząc w relację z kobietą i decydując się na trwały związek, musisz znać wszystkie niebezpieczeństwa jakie mogą Cię czekać. Kupując samochód, mądry człowiek sprawdza wszystko. Nie zadowala się pochwałami złotoustego handlarza, bo wie że jak zapłaci, pieniądze odzyska dopiero po latach szarpania się w sądzie. I tak jest z małżeństwem - podpisanie umowy o ślub, rodzi bardzo poważne prawno - finansowe konsekwencje. Kobieta (czy mężczyzna) przed ślubem wiele obiecuje, więc proszę mi nie wierzyć na słowo tylko sprawdzić statystyki rozwodów - jak się kończą takie obiecanki cacanki w imię Boże. Oczywiście, małżeństwo można cofnąć, ale konsekwencje prawne i finansowe pozostają. Gdyby wcześniej sprawdził, nie wpadłby w problemy. Ale ludzie tak bardzo chcą, że nie sprawdzają. I to wiele o nich mówi. W handlu nazywa się takich jeleniami. Są tak napaleni że w ogóle tracą rozum. Jak mówią sami handlarze - oszuści, Polak sam chce by go oszukać. Chce mieć piękny wóz w kombi i dieslu, z bardzo małym przebiegiem za pół ceny. A takich w Niemczech po prostu nie ma, bo tam wbrew wyobrażeniom kmiotków, pieniądze się dokładnie liczy i nikt nie kupi drogiego diesla, by jeździć nim raz w tygodniu do kościoła.

Chcesz skończyć jak oni?

Mimo wszystko chciwość i głupota, zaciemniają obraz życia wielu ludziom. Znam doskonale ten stan, ponieważ nie raz i nie dwa byłem takim jeleniem, a podejrzewam że stać mnie na więcej w tej niechlubnej materii. Skończyło się tylko na nerwach i stracie pieniędzy, za co jestem losowi niewymownie wdzięczny. Inni mają np. dziecko z kobietą która ich nienawidzi i zabrała im mieszkanie, przy czym dziecko nie jest ich. Facet nie ma nic, jest obciążony opłatami i więzieniem jeśli ich nie spłaci. Później są psychotropy, upijanie się, czasem próby samobójstwa. A przecież było tak miło, tak fajnie - a wszystko może się skończyć w więzieniu za niepłacenie alimentów, sędziowie lubią poprawić sobie statystykę prostym facetem. Konowałowi za lata brania łapówek zawiasy, księdzu pedofilowi za zgwałcenie i uszkodzenie odbytu małego chłopca zawiasy, a alimenciarz do celi z kryminalistami, gdzie zrobią mu z tyłka tartak. Możesz stracić wszystko co masz, pójść do więzienia gdzie będą się na Tobie wyżywali, wylądować pod mostem - i tak kończy wielu ludzi. Więc gdy ktoś się do Ciebie uśmiecha, mówi miłe rzeczy, to musisz wiedzieć jakie są konsekwencje Twojego podpisu. Żądaj zabezpieczenia - są intercyzy, testy DNA (masz pół roku na to, później płacisz 18 lat na oficjalnie nie Twoje dziecko) ale oczywiście Panie nazywają to brakiem miłości, i odstawiają od dupy abyś "zmądrzał" i "zrozumiał co w życiu jest ważne". Jak podpiszesz, dostaniesz trochę seksu jak przyszły narkoman pierwszą działkę za darmo od dilera. Mądrzy mają dobre rzeczy, i cieszą się nimi przez lata. Inni, nie mogący powściągnąć swojej żądzy cierpią srogo latami. Biorą byle co, nie sprawdzają, wyłączają myślenie, a skupiają się na emocjach które wzbudza atrakcyjna kobieta. Pozostaje im jedynie pomstować na tych szczęśliwych, obrzucać ich w myślach stekiem wyzwisk, prorokować że są nieszczęśliwi i tak kiedyś umrą - a później zanurzyć się w swoim własnym piekiełku, aż po szyję w gnojówce.



Czytany 22852 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:46
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+6 # Zawisza Czarny 2013-04-18 21:40
Niestety w tym co piszesz to jest sporo prawdy.Jest sporo takich blogów jak Twój w sieci ale zauważyłem że w większosci chodzi o to aby nauczyć ba czuć sie pewny siebie,pracowac nad swoim charakterem bo przeciez to od niego sie wszystko zaczyna -taki przekaz wysnułem po czytaniu tego i tego typu podobnych blogów.Ważne aby opanowywać strach mimo trudności i ''strefy komfortu'' iść dalej nie poddawać sie trzeba sobie uświadomić wiele ,wiele się nauczyc aby stac sie pewnym siebie prawdziwym facetem z mocnym charakterem często taki próby kończą sie bólem bo cierpliwośc jest zajebiscie gorzka ale jej owoce słodkie .Trzeba próbować ilę się da bo wnętrze jest najważniejsze od niego wszystko sie zaczyna.Zauważy łem że masz tendencje do wrzucania wszystkich w jeden worek ,mimo wszystko trzeba mieć szacunek do kobiet bo to One rodzą,wychowują i tak dalej,kurwy zostawmy innym,prawdziwe wartościowe damy istnieją tylko wtedy kiedy wypracujemy do perfekcji prewną siebie mowe ciała One znajda sie w naszym towarzystwie ;) Pozdrawiam Marku

Pozdrawiam!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # liniwy 2013-04-18 22:05
Czy większość piszących sensowne komentarze, nie używa spacji, bezpośrednio po przecinku? ;-) Wiem, że mało wiem rozumem, ale zrozumcie - to jest męcząco nieczytelne..., mimo sensownej treści... .
Co do autora strony, to nie czaisz jego intencji Zawiszo Czarny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-04-19 00:10
Zawisza, ja preferuję trochę inną strategię - uważam że każdy mężczyzna jest w istocie doskonały, tylko proces wychowania, poglądy i przekonania które nabywa od ludzi, robią z niego pizdę. Staram się więc, w ramach moich skromnych możliwości, pomóc w odrzuceniu ze swojej głowy śmieci (złych informacji, poglądów) co pozwoli na odkrycie w sobie super ciacha.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniwy 2013-04-18 22:33
Prawdziwe to i jakby esencja twojego doświadczenia Marku. Jednak właśnie młody człowiek wybiera żywiołowo, intuicyjnie i czasami-często się pomyli. Nie przypomniałeś w tym arcie, o możliwie jak najdłuższym wybieraniu, zwlekaniu - gdyż konsekwencje są baardzo poważne, przy złym wyborze.
Co do diety i mieszania, to jak mieszam warzywa głównie z kaszami to spoko?
Rady te, dobre
Cytat:
1. Jak wygląda szanowna mamusia? jest duża, ba! olbrzymia szansa, że Twoja kobieta tak właśnie się zestarzeje. Czy gdy minie szał ciał, tak właśnie wyobrażasz sobie swoją wybrankę? 2. Jak się odzywa do ojca? czy krzyczy na niego? jak w jej rodzinie ludzie komunikują się między sobą? krzykiem, wzdychaniem i robieniem z siebie ofiary? tak będzie u Ciebie, gdy już się zwiążecie miłosno - prawnym węzłem i ucieczka bez konsekwencji stanie się niemożliwa. 3. Jaka jest jej świadomość ciała - czyli co je, jak dba o swoje ciało, skąd czerpie na jego temat wiedzę?
- można odwrócić, by mądre i poszukujące kobiety też się zastanowiły... .
Dlatego warto wziąć rady Marka do serca i dopiero popuścić zmysłom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-19 00:13
Niestety, tak często jest - sam taki byłem (i pewnie trochę jestem) ale ocaliło mnie przed tym to, że byłem zakompleksionym pasztetem. Teraz sytuacja znacząco się odmieniła, podobam się kobietom, ale jestem znacznie mądrzejszy i ostrożniejszy. Tak więc mam nadzieję, że może jakiś małolat z tego skorzysta, zamiast bawić bachory odda się pasji, zarobi miliony euro i kopsnie mi parę złotych na hultaja - w gazie. To się nazywa inwestycja długoterminowa :)

Co do łączenia produktów - kasza z warzywami może być, jak najbardziej. Tylko nic do tego już nie dodawaj, i nie popijaj przez godzinę, dwie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 2013-04-18 22:37
Marek ciekawe... a jak pachnie kobieta która nie je białego pieczywa, słodyczy itp..? a czy mężczyzna, który je ananasy ma słodką spermę? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-19 00:15
Pachnie obojętnie, dla mnie nie jest to piękny zapach, ale po prostu czuję ciało i nic więcej. Ja w ogóle się brzydzę trochę tych miejsc, minetę zrobię kobiecie tylko z miłości. Całą resztę bez niej :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ola czaicka 2013-04-19 17:57
tak
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ola czaicka 2013-04-19 18:00
jesli jesz trupy gotowane , czy smazone innych stworzeń , pijesz rośól, czyli wywar z trupa , miesa zabitego zwierza, to czym ma pachniec sperma faceta? różami?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brzytwa 2013-04-19 19:12
Dorzuć jeszcze golonkę,piwsko, żeberka z grila,tłuste obiadki u mamusi...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-04-18 23:26
Cytat:
Żądaj zabezpieczenia - są intercyzy, testy DNA (masz pół roku na to, później płacisz 18 lat na oficjalnie nie Twoje dziecko)
Co ciekawe intercyza nie wyłącza dziedziczenia przez żonę, a nie twoje dziecko również ma prawo do spadku po "tacie". Bez badań DNA jesteś niestety związany z takim nie twoim dzieckiem przez całe życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-19 00:15
No właśnie, dlatego tak wielki nacisk kładzie się na ślub, a w wypadku gdy wspomnisz o testach czy intercyzie, można dostać w mordę - jak nie od panny, to od jej brata czy tatusia :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-04-19 08:12
To prawda,że intercyza nie wyłącza możliwości dziedziczenia po sobie,bo z ustawowego punktu widzenia rozdzielność majątkowa,w tym przypadku, nie ma znaczenia.Ale można to uregulować i dokonać zapisu mówiącego ,że "przedmioty majątkowe nabyte przez małżonków przed i po zawarciu małżeństwa należą do majątków osobistych każdego z nich".Potem powołać do spadku testament(nie ustawę) i po kłopocie.Tylko trzeba o to zadbać.Oba dokumenty są elastyczne i ruchome.Można je zmieniać w zależności od pór roku i nastroju:D
A jak wybiera się do "życia"człeka ,który nie rozumie potrzeby istnienia takich dokumentów,to tylko pogratulować wyboru:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-04-19 12:20
Niestety nie masz kompletnie racji. Zachowek jest zarówno przy dziedziczeniu testamentowym jak i ustawowym. To, że majątek jest osobistym męża nie ma wpływu na dziedziczenie. Jedyna różnica jest taka, że przy wspólności majątkowej żona ma z automatu połowę (teoretyczny jej udział w majątku wspólnym), a reszta z pozostałej połowy wg ustawy. Potwierdza to zresztą orzecznictwo sądowe (również Sądu Najwyższego).
Można tylko wraz z intercyzą podpisać umowę o zrzeczeniu się dziedziczenia przez żonę po mężu. To jedyny sposób.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-19 12:23
Tylko jaka kobieta prąca do ślubu, podpisze coś takiego? będą wyzwiska, płacz, wrzaski, odstawienie od tyłka, presja rodziców, znajomych - to się nazywa żartobliwie "miłością" :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-04-19 12:23
Bez tego intercyza nic nie daje, bo wystarczy ślub i nieszczęśliwy wypadek małżonka i lafirynda jest ustawiona. Kurewski polski system prawny. Tylko w USA żona nie ma prawa do zachowku i to tylko w niektórych stanach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-19 12:37
Dlatego powinni wiązać się ludzie o podobnym statusie materialnym - i problem najczęściej z głowy. Każdy ma swoje mieszkanie, kupuje się wspólne - jest zabezpieczenie, można gdzieś uciec w razie nieporozumień. A tak? trzeba żyć jak pies z kotem. Niektórzy dodają że to dobre, bo się naprawia związek - ale czasem jest tak, że różnice są nie do pogodzenia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-04-19 12:54
To fakt...na początku wyobrażenie o drugiej bliskiej osobie jest cudowne..czujem y że to jest TO, i jeśli ludzie sie nie dobrali to w miare upływu czasu i w starciu z problemami zycia codziennego wychodzi że jednak nie pasujemy do siebie i musimy sie rozstać...jesli mamy wspólne mieszkanie to może byc problem..jesli każdy ma swój kąt, rozstajemy sie i każdy idzie w swoją strone..
Jakieś 10 lat temu mój eks mówiąc o ślubie zaznaczył że chce intercyze, a ja oczywiście się oburzyłam: jak to przecież sie kochamy..jak możesz coś takiego proponować? itp a teraz wiem ze miał racje..nauczyła m sie bardzo dużo przez ten czas...i cały czas się ucze.. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-04-19 13:36
Cytuję Jajacek:
Niestety nie masz kompletnie racji. Zachowek jest zarówno przy dziedziczeniu testamentowym jak i ustawowym. To, że majątek jest osobistym męża nie ma wpływu na dziedziczenie. Jedyna różnica jest taka, że przy wspólności majątkowej żona ma z automatu połowę (teoretyczny jej udział w majątku wspólnym), a reszta z pozostałej połowy wg ustawy. Potwierdza to zresztą orzecznictwo sądowe (również Sądu Najwyższego).
Można tylko wraz z intercyzą podpisać umowę o zrzeczeniu się dziedziczenia przez żonę po mężu. To jedyny sposób.



Na chwilę obecną punkt dotyczący "Zachowku" został oddalony i nie korzysta się z tego. W orzecznictwie sądowym nie usłyszysz o zachowku. Wiadomości posiadam wprost z sądu z tego miesiąca. Mogę się pochwalić, że 8 lat procesów nauczyło mnie prawa spadkowego i rozdzielności majątkowej.

O rozdzielności majątkowej:
Jeżeli nie chcesz, by Twoja połowa dziedziczyła, lub jej dziecko (z innego związku), oprócz intercyzy należy dopisać punkt stanowiący o tym lub testament.

Co do samego spadku, to o ile nie przysposobisz dzieciaka lub nie wpiszesz np. do księgi małżeńskiej żony, która posiada dziecko ze wcześniejszego związku, to wtedy ani jedno ani drugie nic nie otrzymuje. Analogicznie jeżeli wpiszesz żonę, to podział ustawowy tylko nieruchomości. Np. Wybudowałeś dom i poznałeś kobietę, która miała dziecko. Podpisaliście intercyzę, wzieliście ślub ale nie przysposobiłeś jej dziecka, to w wypadku Twojej śmierci następuję sądowne poszukiwanie Twojej biologicznej rodziny i dopiero na podstawie pokrewieństwa jest ustalany udział procentowy.

Jeżeli z tą kobietą masz swoje dziecko a nie przysposobiłeś drugiego, to tylko Twoje dziecko dziedziczy po Tobie. Drugiemu figa z makiem z majątku.

Plus dziedziczeniu przez drugą połowę bez względu na intercyzę lub jej brak nie podlegają wygrane w konkursach i loteriach oraz spadki bez względu na datę otrzymania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-19 23:05
Cytat:
Plus dziedziczeniu przez drugą połowę bez względu na intercyzę lub jej brak nie podlegają wygrane w konkursach i loteriach oraz spadki bez względu na datę otrzymania.
Tego nie wiedziałem. Możesz podać konkretny artykuł? W moim wypadku mogę liczyć na szczęście w kartach, bo w "miłości" jakoś dotąd nie bardzo mi szło.
Cytat:
Na chwilę obecną punkt dotyczący "Zachowku" został oddalony i nie korzysta się z tego. W orzecznictwie sądowym nie usłyszysz o zachowku.
Co to znaczy oddalony? Prawo się nie zmieniło. Właśnie z tego co wiem wiele osób z tego korzysta (więcej niż w minionych latach). W końcu prawo spadkowe się praktycznie nie zmieniło od dziesiątek lat, a perspektywy szybkiego wzbogacenia są w dzisiejszych czasach większe (kiedyś wszyscy żyli na podobnym, skromnym poziomie, a teraz jest większe zróżnicowanie) a i ludzie są bardziej pazerni. Zresztą został wydłużony okres na roszczenia z tytułu zachowku. Teraz pazerna rodzinka ma na to 5 lat (wcześniej 3 lata).
Pazerną żonę można wydziedziczyć, jak pisałeś. Gorzej, gdy jest wspólne dziecko, wtedy ona, jako opiekun prawny ma kasę, pomimo wydziedziczenia .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 20:59
Jakie ma prawo do majątku po rozwodzie były współmałzonek jeśli majątku wspólnego nie było?Wyjaśnij ,bo nie rozumiem.I co ma do tego zrzeczenie się praw do dziedziczenia?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 21:14
Pytanie kierowałam do Jacka,ale widzę ,że mamy specjalistę,bie głego w prawie majątkowym.Pros zę więc Piotra o odpowiedź,jesli zechce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-19 23:15
Jeżeli nie ma majątku wspólnego, ale nie ma intercyzy, to np. kiedy mąż miał firmę, jeszcze sprzed małżeństwa, to żona ma prawo do połowy dochodów męża z JEGO firmy. To czyste kurewstwo ustawodawcy. Znam osobiście przypadek bezdzietnego małżeństwa. Ona wyciągnęła od byłego około 100 tys. zł. Byli razem kilka lat, facet prowadził gospodarstwo rolne, do którego ona ręki nie przyłożyła. Ale po co ja to mówię. Jeszcze taka Ester zrujnuje jakiegoś biedaka. Da kilka razy przed ślubem a wyjdzie stawka zdecydowanie lepsza niż luksusowa prostytutka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 23:32
Jeśli tak faktycznie jest (jestem prawniczym prawiczkiem) to zdaje mi się to czystym, bezdennym złem. Stąd też taki nacisk na ślub u Pań.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-04-20 09:01
Majątku wspólnego nie było ,bo wcześniej,PRZED ŚLUBEM(doczytaj o subtelnej różnicy) , powstał dokument o rodzielności majątkowej.O tym cały czas piszę ,a ty o braku intercyzy i
podajesz kolejne przykłady facetów myślących fiutem.Okazuje się ,że kobiety mają głowę na karku:D Plujesz na ustawę,na kobiety,a nie widzisz błędów jakie popełniają faceci?Wygodne to dość znaleźć winnego za własną bezmyślność i wynikające z tego konsekwencje.
Zruinować biedaka?Chyba żartujesz,latam pierwszą klasą:D A stawka poniżej 2,5 tys.eu ,mnie nie interesuje :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 10:14
Ester przepraszam, ale poszedł w siną dal Twój komć - ciągle się wpisuje presti... pod różnymi nickami, i jeśli mu odpisujesz a ja go kasuję, leci także Twoja odpowiedź.

Tu Twój komć, mam na meilu: Cytat:
Ha!Ha! Wzięłam i zemdlałam ,jako ta Łęcka,ze wzburzenia.Ale wolę się oburzać niż nudzić:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-20 10:35
Wiem,poznałam wrocławskiego pyskacza.Myślał am ,że się dogadaliście!Al e nic to,rób swoje:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 10:55
Nie, niestety nie. Wiesz, trudno się dogadać z kimś, kto Ci ubliża na Twojej stronie, a później mimo prośby o wyjście, ciągle nieproszony przychodzi. Tak więc proszę o nie odpisywanie mu, bo wszystkie jego wpisy będę kasował.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-04-20 11:07
Cytuję ester:
Majątku wspólnego nie było ,bo wcześniej,PRZED ŚLUBEM(doczytaj o subtelnej różnicy) , powstał dokument o rodzielności majątkowej.O tym cały czas piszę ,a ty o braku intercyzy i
podajesz kolejne przykłady facetów myślących fiutem.Okazuje się ,że kobiety mają głowę na karku:D Plujesz na ustawę,na kobiety,a nie widzisz błędów jakie popełniają faceci?Wygodne to dość znaleźć winnego za własną bezmyślność i wynikające z tego konsekwencje.
Zruinować biedaka?Chyba żartujesz,latam pierwszą klasą:D A stawka poniżej 2,5 tys.eu ,mnie nie interesuje :lol:



W tym przypadku nie należy się jej nic. Może tylko pomarzyć o jakiejkolwiek kasie. Nic więcej nie da się powiedzieć. Jeżeli chodzi o Jacka, to bardzo dobrze tłumaczy :D Lepiej bym nie umiał. Krótko i na temat :D

Co do zachowku, to muszę poprosić sędzinę o wykładnie prawną, oraz wytłumaczenie, dlaczego nie używa się tego. Nie dam sobie ręki uciąć. Po prostu tak zostało mi przedstawione.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-04-20 11:32
Właśnie ,po takim zapisie,nie ma problemu z kasą i podziałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-20 19:37
Pisałaś o braku majątku wspólnego, co nie jest jednoznaczne z podpisaniem intercyzy (dokładniej ustalenia małżeńskiej rozdzielności majątkowej). Majątku wspólnego mogło nie być, mimo braku intercyzy, bo nie kupili niczego w trakcie trwania małżeństwa. Są takie przypadki. Jeżeli jawne złodziejstwo jest prawnie usankcjonowane, to ja wolę bezprawie. Mówi się, że okazja czyni złodzieja. Tyle, że to dalej złodziej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-20 19:38
Nie przesadzaj Ester z tą stawka, bo możesz skończyć jak pani z dowcipu:
Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się:
- Czy dasz mi jedną ugryźć za stówę?
- Wal się pan!
- To może za tysiąc?
- Nie jestem dz****ą!
- A za 10.000 zł?
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć.
- Dobrze, ale nie tu.
Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie.
Facet zaczął je lizać, pieścić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwion a kobieta powiedziała:
- To ugryzie pan czy nie?!
- Nie - odpowiedział - to za dużo kosztuje....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 23:52
Ha ha, dowcip przedni :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-04-18 23:30
Mezczyzna ktory je ananasy ma sperme o smaku pina colady , tak powiedziala moja dziewczyna jak jescze ja mialem i bylem na diecia ananasowej. Niestety mowila duzo rzeczy ktore okazaly sie wyssane z palca (w dodatku nie mojego palca:) )wiec nie moge zapewnic cie o tym ze to prawda. Co do kobiety ktora nie je slodyczy to przypuszczam ze raczej niespotykane zjawisko jak jednorozec albo w tym kierunku hehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 00:17
Tak podobno jest z tym ananasem, ale nie próbowałem nigdy - i nie mam zamiaru :) zresztą ananas to dużo cukru, może na krótką metę zmienia smak, ale na dłuższą na pewno go psuje. Kobiety jedzą słodycze - odreagowują w ten sposób presję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-20 19:39
Chyba z czego innego wyssała te rzeczy:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-04-18 23:35
Ups ... nie zauwazylem ze pytanie nie bylo skierowane do mnie, przepraszam za nadgorliwosc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Tatanka 2013-04-18 23:52
W TV taka szmira, że aż radość bierze, że wyłączają stare nadajniki! W końcu będzie realne wytłumaczenie dla mas, dlaczego to, nie śledzi się wiadomości, seriali i odcienia bielizny celebrytowych pajaców. Taki ludzik nie rozumie, że nie chcesz, nie potrzebujesz. "Ale to przecież takie prawdziwe, nic nie wiesz co się dzieje na świecie!" To tak jak tłumaczenie śwince morskiej dlaczego nie zjem z nią porcji siana i nie wymienimy się spostrzeżeniami po koprofagii.
Masowe stacje radiowe, chyba są jeszcze gorsze. Sączą się bzdety do uszu przez cały dzień pracy, przymusowe reklamy (bo niewiele osób zmienia stacje na bloku reklamowym, przeciwnie do oglądaczy). Najlepsze są te z serii "Masz wałeczek ze swoich obiadowych kluseczek? Nie możesz przecież nic zmienić w swoim życiu! Łyknij tabletkę w swoją toaletkę". Kiedyś było głośno zresztą o reklamodawcach TV, którzy umieszczali podprogowe bodźce-po naszemu korzystne dla firmy afirmacje, na podstawie których, później w zmyślnie ustawionym supermarkecie (czemu po cukier i olej trzeba przejść pół hali?) oglądacz podejmował nieświadomie decyzje. Oczywiście dałby sobie wyszarpać ostatnią kaszankę, za tylko jego wyjątkowe gusty i zdanie. Podobno tego zakazali ;-) Dobre też są opłacone z góry "przeboje" o tych samych prawdach co w tv. Zapamiętujesz podświadomie bzdurne frazesy, klęski miłosne twórców i ich porady jak się wygrzebać. Wszystko ubrane w zgrabne, wpadające w ucho nuty i listy przebojów dla emocji słuchania. Ja dla przekory wysłuchuję jakichś wartościowych tekstów, jak przebiśniegów wśród psich oznak zdrowszego żywienia od właściciela. :lol:

PS.Dzięki za skorupkoterapię - może podratuję jeszcze babcię w problemach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-19 00:18
Dokładnie :) w jednej z prac, Panie się prawie biły o jakieś akcje z telenoweli, a jedna Pani tak to przeżywała, że miała prawie stan przedzawałowy :) a reklamy podprogowe? są na pewno nadal.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # i30 2013-04-19 07:55
Cytuję Marek:
Pachnie obojętnie, dla mnie nie jest to piękny zapach, ale po prostu czuję ciało i nic więcej. Ja w ogóle się brzydzę trochę tych miejsc, minetę zrobię kobiecie tylko z miłości. Całą resztę bez niej :)

Rozumiem...też tego nie zrobiłabym bez miłości:)A propo ..przez Ciebie zakochałam sie w....i30 :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 12:26
Hyundai I30 cenię sobie za to, że ta marka zdobywa rynek i wypuszcza dobre auta. Jak już zapiszą się w ludzkiej świadomości jako dobra marka, będzie jak z mercem i vw - katastrofa jeśli chodzi o niezawodność. Tylko dlatego chcę mieć ten samochód. Po drugie, mniejsza szansa na kradzież, mniejsze ubezpieczenie, a całkiem ładnie wygląda moim zdaniem.

Tak więc ja nie kocham, a rozsądnie chcę wykorzystać. Kochać mogę piękne auta, np. takie nowe peugeoty, fiata 500, nowe alfy, po prostu lubię ładne rzeczy, ładne auta i ładne kobiety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 12:38
Rozumiem...a mi się po prostu to autko spodobało...a zakochac się , oczywiście żartobliwie to tak jak zauroczyć :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-04-19 13:49
Cytuję Marek:
Hyundai I30 cenię sobie za to, że ta marka zdobywa rynek i wypuszcza dobre auta. Jak już zapiszą się w ludzkiej świadomości jako dobra marka, będzie jak z mercem i vw - katastrofa jeśli chodzi o niezawodność. Tylko dlatego chcę mieć ten samochód. Po drugie, mniejsza szansa na kradzież, mniejsze ubezpieczenie, a całkiem ładnie wygląda moim zdaniem.

Tak więc ja nie kocham, a rozsądnie chcę wykorzystać. Kochać mogę piękne auta, np. takie nowe peugeoty, fiata 500, nowe alfy, po prostu lubię ładne rzeczy, ładne auta i ładne kobiety.



Prawda jest taka, że jak chcesz solidne auto za rozsądną cenę mimo nie najlepszego wyglądu to proponuję Ci np stare W124 od mercedesa. Może ma potężne silniki ale można znaleźć fajne ubezpieczenia. Przejedź się z gwiazdą na masce a zapewniam, że I30 pozostanie wspomnieniem.

Na dzień dzisiejszy jedyne auta, jeżeli brałbym z salonu nowe to byłoby albo Skoda, Seat, Hyundai lub Kia.

Mimo bycia fanem gwiazdy na masce, stwierdzam, że to już nie to co dawniej. Nie ta jakość i wykończenie (mam 24 letniego diesla w 2,5l motorze i jest ciszej mimo klekotu niż w dobrych benzynach dzisiejszych- trasa 600 km robię bez problemu i obawy że coś padnie- niestety trzeba liczyć spalanie rzędu 6,5-8 l/100 km przy prędkości 90-140km/h) :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tatanka 2013-04-19 14:06
o własnie! ^ o tym pisałem niżej :lol: Zbiorowa telepatia - przykład 1szy ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-04-19 19:59
Taki merc to duże ubezpieczenie, a i trafić można na przebieg koło miliona. Musi się psuć, to zmęczenie materiału. Musi rdzewieć, i ciężko parkować. To nie dla mnie, absolutnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tatanka 2013-04-19 13:58
A co myślisz o starych mesiach, które są pancerne jak czołg, kosztują grosze z racji wieku, części zamienne leżą na każdym składzie, a silnik przeżyje 3 właścicieli? Odpicować taką furę i nie inwestować ze stratą w plastikowe powozy? No ale cały świat chłamieje i chamieje. Gdzie finezja, pasja, solidność tworzenia siebie i produktów... hahaaha :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-04-19 14:04
o tak to solidne maszyny:)))
meś? czyli mercedes? tak mam takiego 180C z 1995 roku..naprawde dobre, solidne autko..kupiłam go 3 lata temu i jeszcze nic nie nawaliło.. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-04-19 19:59
Jeszcze...:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Piotr 2013-04-19 08:58
Ja tam lize wszystko:cycki, du*e, ci*e , co sie nawinie, oczywiscie nie na pierwszej randce:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Mayer73 2013-04-19 09:14
Cytuję Piotr:
Ja tam lize wszystko:cycki, du*e, ci*e , co sie nawinie, oczywiscie nie na pierwszej randce:)


Szanuj się ;-) nie bierz wszystkiego jak leci :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Piotr 2013-04-19 15:30
Cytuję Mayer73:
Cytuję Piotr:
Ja tam lize wszystko:cycki, du*e, ci*e , co sie nawinie, oczywiscie nie na pierwszej randce:)


Szanuj się ;-) nie bierz wszystkiego jak leci :lol:

Dobrze, od dzisiaj bede lizal tylko cycki, dziekuje za rade:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Mayer73 2013-04-19 22:01
Cytuję Piotr:
Cytuję Mayer73:
Cytuję Piotr:
Ja tam lize wszystko:cycki, du*e, ci*e , co sie nawinie, oczywiscie nie na pierwszej randce:)


Szanuj się ;-) nie bierz wszystkiego jak leci :lol:

Dobrze, od dzisiaj bede lizal tylko cycki, dziekuje za rade:)


Chybiona rada,coś mnie tak naszło.Bierz wszystko jak leci i z wzajemnością ku ogół polnemu zadowoleniu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 12:24
Cytuję Piotr:
Ja tam lize wszystko:cycki, du*e, ci*e , co sie nawinie, oczywiscie nie na pierwszej randce:)


To znaczy że masz do siebie szacunek, bo jak na pierwszej to byłoby puszczalskie, ale już na drugiej, godzinę później, to jest akt męskiej wstrzemiężliwoś ci i szacunku :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-04-19 12:56
Cytuję Marek:
Cytuję Piotr:
Ja tam lize wszystko:cycki, du*e, ci*e , co sie nawinie, oczywiscie nie na pierwszej randce:)


To znaczy że masz do siebie szacunek, bo jak na pierwszej to byłoby puszczalskie, ale już na drugiej, godzinę później, to jest akt męskiej wstrzemiężliwości i szacunku :)

Generalnie od kiedy moja byla dorobila mi rogi to raczej stronie od kobiet, kiedys to byl ze mnie Belmondo, jak to ktos powiedzial "czytal pan 50 twarzy Greya? -bylem tam, robilem to, to po co mam jeszcze to czytac:)", nie chodzilo mi, ze na drugiej randce to pozwalam sobie na jazde bez trzymanki bo zawsze trzeba miec margines bledu w swoim postepowaniu i swiadomosc ze cos pojdzie nie tak ale jak spotykasz sie z kims od kilku miesiecy i osoba reprezentuje odpowiedni poziom to dlaczego nie popuscic wodzy fantazji i urzeczywistnic porno-marzenia. Tez mialem kiedys "ciasna polonistke" ktora robila takie fikolki ze niejeden akrobata i gwiazda porno by sie zawstydzila, wtedy tez popuscilem wodze fantazji, do dzisiaj mam dreszcze jak o tym pomysle co sie tam dzialo,ech mlodosc:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 13:07
Spoko, przecież ja żartuję, naturlich - nie raz i nie dwa szedłem na całość, już na pierwszym spotkaniu. Aż mi włosy na plecach stają dęba jak pomyślę o tej adrenalinie :)

Kobietę trzeba po prostu rozbujać, sprawić by chciała się całkowicie oddać, za włosy i do dzieła :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 13:12
Cytuję Marek:
Spoko, przecież ja żartuję, naturlich - nie raz i nie dwa szedłem na całość, już na pierwszym spotkaniu. Aż mi włosy na plecach stają dęba jak pomyślę o tej adrenalinie :)

Kobietę trzeba po prostu rozbujać, sprawić by chciała się całkowicie oddać, za włosy i do dzieła :)

A co zrobisz z taką,która na pierwszym spotkaniu nie da sie rozbujać? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 13:22
Zrobię kawkę, miło porozmawiam i odprowadzę do auta albo na przystanek - w drodze powrotnej kasując jej nr z tel :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 13:13
Faceci mówią:moja była dorobiła mi rogi.Zamiast:dl aczego pozwoliłem na to,aby dorobiła mi rogi?
;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 13:24
Cytuję ester:
Faceci mówią:moja była dorobiła mi rogi.Zamiast:dlaczego pozwoliłem na to,aby dorobiła mi rogi?
;-)


Akurat trochę znam ten temat - niestety. Kobieta chce adrenaliny, którą daje ryzykowny seks z nieznajomym. Jakim cudem mąż ma jej dać takie emocje? jedna Pani mi powiedziała, że kocha męża najbardziej na świecie - więc spytałem mocno zdziwiony, co właśnie robi ze mną? ona na to że to tylko adrenalina i fun.

I tyle. Jakim więc cudem facet ma pozwolić na nie zrobienie rogów? straszyć ją co noc przebierając się za diabła? śmiertelnie straszyć że stracił pracę? bić po pysku?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-04-19 14:23
Cytuję Marek:
Cytuję ester:
Faceci mówią:moja była dorobiła mi rogi.Zamiast:dlaczego pozwoliłem na to,aby dorobiła mi rogi?
;-)


Akurat trochę znam ten temat - niestety. Kobieta chce adrenaliny, którą daje ryzykowny seks z nieznajomym. Jakim cudem mąż ma jej dać takie emocje? jedna Pani mi powiedziała, że kocha męża najbardziej na świecie - więc spytałem mocno zdziwiony, co właśnie robi ze mną? ona na to że to tylko adrenalina i fun.

I tyle. Jakim więc cudem facet ma pozwolić na nie zrobienie rogów? straszyć ją co noc przebierając się za diabła? śmiertelnie straszyć że stracił pracę? bić po pysku?

Widzisz , to wszystko jest przewrotnosc kobiet, chca miec ciastko i zjesc ciastko, chca zyc w luksusie i miec samca oplywajacego testosteronem, a ja wiem z wlasnego doswiadczenia ze po 12 godz pracy to jedyne co moge zrobic to wymoczyc dupsko w wannie i smacznie zasnac, te dwa dni wolnego w ktorych musisz rozerwac swoja niunie chetnie poswiecisz na relaks z ksiazka lub telewizorem ewentualnie seks po obiadku.Kobieta nie nadaje sie do zycia z facete ktory ciezko zapierdala na rachunki i jej nowy samochod ,ona szuka wrazen w sieci i znajdzie byle pajaca, ktory nasprzedaje jej kitu zeby mu obciagnac w smierdzacym wucecie na dworcu,wtedy jest zadowolona i czuje ze zyje.Tak niestety jest i prawdopodobnie tak juz zostanie....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 19:08
Jak "zapierdala"to nie ma czasu na nic.Pracoholizm sie leczy,a o związek trzeba dbać i basta.Moczyć dupsko i pieprzyć się z prędkością światła po obiadku, można z zatrudnioną kucharką albo sprzataczką,a nie z kobietą ,z którą planuje się wspólne życie.
Pamiętasz...minimum 15 min w pełnym wzwodzie w przeciwnym razie -do gazu:D:D:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 19:29
Ale jeśli facet pracuje normalnie, to w domu są wyzwiska i płacz że nie mają płaskiego tv, nowego maca, srajfina i samochód się sypie - seks odpada bo Pani się czuje zestresowana niskim poziomem życia - facet zasuwa, Pani zadowolona ale tylko chwilę, bo mąż nie ma czasu dla rodziny. Więc albo lepszy standard życia i zmęczony mąż, albo tańsze życie i mąż wypoczęty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-04-19 14:58
Może i go kocha,albo jego dawny wizerunek i pył po nim.Kobiety są sentymentalne.J eśli się z Tobą przespała,to znaczy ,że małżeństwo jest w dupie,albo facet w alkowie kiepski już:)
Gdyby chciał to dałby takie emocje,dbając o potrzeby kobiety ,a tym samym własne.Ale panowie zbyt szybko"zakładaj ą kapcie"myśląc ,że jak jest tak dobrze ,to dobrze będzie.
Związek dwojga ludzi to bezustanna,wzaj emna adoracja ,dbałość o potrzeby partnera na każdym gruncie.Jeśli tego nie ma- nie ma niczego,prócz rogów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 18:13
Niestety droga Ester, to nieprawda. Można adorować kogoś, zaspokajać jego potrzeby, a ten ktoś czuje nagle nienawiść do Ciebie. Często się tak zdarza - kobieta myśli że chce ciastko, a jednak później okazuje się że woli dostać po mordzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Piotr 2013-04-19 14:12
Cytuję ester:
Faceci mówią:moja była dorobiła mi rogi.Zamiast:dlaczego pozwoliłem na to,aby dorobiła mi rogi?
;-)

Widzisz , ja nie mam tu nic do pozwalania, jak chciala poczuc adrenaline to poczula, niestety wiaze sie to takze z ryzykiem zlapania i odczucia konsekwencji czyli walizkami za drzwiami i kopem w srodek dupy.Takie zycie , kazdy dostaje to na co zasluzyl.Moim zdaniem ta kobieta nie zaslugiwala na moja milosc co okazala robiac to co zrobila, mezczyzna dochodzi do pewnych wnioskow po jakims czasie, najpierw stara sie sobie wytlumaczyc zdrade, co robil zle, przyczyny-odpow iedz jest bardzo prosta-ona sie nie nadawala, poprostu nie ta kobieta, tyle, nie trzeba sobie wszystkiego tlumaczyc i zachodzic w glowe miesiacami. Nie ,bo nie i tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 15:01
A dlaczego nie czuła adrenaliny przy Tobie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-04-19 15:14
Cytuję ester:
A dlaczego nie czuła adrenaliny przy Tobie?

Przy mnie czula miete przez rumianek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Piotr 2013-04-19 15:41
Cytuję Piotr:
Cytuję ester:
Faceci mówią:moja była dorobiła mi rogi.Zamiast:dlaczego pozwoliłem na to,aby dorobiła mi rogi?
;-)

Widzisz , ja nie mam tu nic do pozwalania, jak chciala poczuc adrenaline to poczula, niestety wiaze sie to takze z ryzykiem zlapania i odczucia konsekwencji czyli walizkami za drzwiami i kopem w srodek dupy.Takie zycie , kazdy dostaje to na co zasluzyl.Moim zdaniem ta kobieta nie zaslugiwala na moja milosc co okazala robiac to co zrobila, mezczyzna dochodzi do pewnych wnioskow po jakims czasie, najpierw stara sie sobie wytlumaczyc zdrade, co robil zle, przyczyny-odpowiedz jest bardzo prosta-ona sie nie nadawala, poprostu nie ta kobieta, tyle, nie trzeba sobie wszystkiego tlumaczyc i zachodzic w glowe miesiacami. Nie ,bo nie i tyle.

Poza tym powiedzenie dlaczego pozwolilem na to to obarczanie siebie samego wina za czyjes bledy, dlaczego ja mam byc odpowiedzialny za jej uczynki, dlaczego to ja jestem winien, dlaczego ta osoba nie pomyslala o mnie i o tym co razem budowalismy i co nas laczylo przed popelnieniem swojego uczynku tylko zaspokoila swoje rzadze, przeciez zawsze znajdzie sie ktos lepszy od ciebie pod jakims wzgledem, czy psychicznym , czy fizycznym, jesli twoj partner ma na przyklad wielkiego tlustego ptaka a ty takie uwielbiasz to gwarantuje ci ze w tym samym miescie jest przynajmniej 30% mezczyzn ktorzy nie dosc ze maja tlustszego to jeszcze wyzylowanego co po prostu przyprawia cie o dreszcze jak tylko o tym pomyslisz.Gdzie uczucie i podstawowe wartosci???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 18:14
Dokładnie, po co próbować to w ogóle rozumieć? był impuls, zdradziła i koniec imprezy. Ona sama może nie wiedzieć dlaczego tak zrobiła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-19 09:10
Najgorsze w tym wszystkim, że ludzie myślą że takie ma być życie, nie znając innych możliwości.
Moja ostatnia rozmowa z kumplem,żonaty 10lat,dwoje dzieci.Ja do niego,jesteś wolny,masz pracę,kasa w miara przyzwoita,robi sz co chcesz i gdzie chcesz.....a on ,,Co ja bym robił,nudy...."

he he a tak haruje chłop,mało co korzysta z życia.Paryż mu się marzy ale to raczej mu do śmierci pozostanie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 12:34
Stąd niechęć do starszych męskich singli - taki już coś wie, coś widział, trudno zamknąć go w czterech ścianach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 10:18
Cytuję Mayer73:
Cytuję Piotr:
Ja tam lize wszystko:cycki, du*e, ci*e , co sie nawinie, oczywiscie nie na pierwszej randce:)


Szanuj się ;-) nie bierz wszystkiego jak leci :lol:

A Ty byłbys taki powściągliwy? gdyby w Twoich objęciach znalazła sie kusząca,gorąca, pachnąca feromonami :-)kobietka? :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-19 21:53
Cytuję i30:
Cytuję Mayer73:
Cytuję Piotr:
Ja tam lize wszystko:cycki, du*e, ci*e , co sie nawinie, oczywiscie nie na pierwszej randce:)


Szanuj się ;-) nie bierz wszystkiego jak leci :lol:

A Ty byłbys taki powściągliwy? gdyby w Twoich objęciach znalazła sie kusząca,gorąca,pachnąca feromonami :-)kobietka? :lol: :lol: :lol:


Tutaj mogę udać, że byłbym nieporuszony.Al e znając siebie bym nie zdzierżył :sigh:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 10:31
Cytuję Marek:
Tak podobno jest z tym ananasem, ale nie próbowałem nigdy - i nie mam zamiaru :) zresztą ananas to dużo cukru, może na krótką metę zmienia smak, ale na dłuższą na pewno go psuje. Kobiety jedzą słodycze - odreagowują w ten sposób presję.


Ja też nie próbowałam z ananasem....tak w ogóle to nie przepadam za ananasami...wol e truskawki :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 11:03
O tak...truskawki z cukrem,cukrem i jeszcze raz cukrem ,i gęściutką śmietaną i ... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # i30 2013-04-19 11:21
Cytuję ester:
O tak...truskawki z cukrem,cukrem i jeszcze raz cukrem ,i gęściutką śmietaną i ... :lol:

Zamiast śmietanki wole jogurt naturalny a cukru odrobine albo wcale....pyszni e i zdrowo :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-04-19 11:51
E tam...dorzucę jeszcze chlebek z pieca i prawdziwy smalec ze skwarkami ,z własnej roboty,ogóreczk i małosolne z glinianej beczułeczki,win ko wytrawne w karaweczce,kocy k na świeżej trawce i niech mnie kto ruszy... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 12:28
Cytuję ester:
E tam...dorzucę jeszcze chlebek z pieca i prawdziwy smalec ze skwarkami ,z własnej roboty,ogóreczki małosolne z glinianej beczułeczki,winko wytrawne w karaweczce,kocyk na świeżej trawce i niech mnie kto ruszy... :lol:


Po Twoim oświadczeniu że jesz cukier, z mojej strony (jeśli chodzi o powyższe ruszenie) masz spokój :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 13:00
Ty popijasz weekendowo,ja uzupełniam cukier -raz w miesiącu :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Marek 2013-04-19 13:10
Tak podejrzewałem że mi to wypomnisz :) muszę trzymać gębę na kłódkę - chociaż dietę trzymam. Przedwczoraj jak zrobiłem barki klatę i tricepsy, skorzystałem z "okna węglowodanowego " i wszamałem 2/5 torcika wedlowskiego i sześć raffaello. Zwijałem się później z wyrzutów sumienia, spacerowałem pół nocy żeby to spalić. Coraz częściej jednak myślę, że nie wytrzymam już tej diety. Ładnie wyglądam, ale czuję że to koniec mojej silnej woli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 13:22
Wiem,że szkoda pracy,którą włożyło się w utrzymanie fajnej sylwetki,ale jesteśmy ludźmi ,a dla ludzi ponoć wszystko jest:)
Konsekwencja to najtrudniejsze pojęcie jakie znam.
Czuję,że dzisiaj znów czeka Cię nocny spacer-zostało jeszcze pół torcika:D
Samą wędrówką tego i tak nie spalisz czyli można powiedziec ,że dieta poszła się ..... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-04-19 13:41
Szkoda, no szkoda. Resztę torta zjedli inni, a ja mam przed sobą jeden cały, zapakowany. Jeden dzień w tygodniu mam tzw. dzień oszustwa - wpieprzam słodkie, a resztę tygodnia pełne kulinarny celibat, który zaczynam łamać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-21 10:30
Popularne rady o nie stresującej diecie w popularnym, regionalnym tygodniku:
Cytat:
Jeśli zdarza się, że mamy ochotę na niezdrowe jedzenie, zróbmy sobie święto raz w tygodniu, zjadając na śniadanie zakazaną potrawę...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-21 21:10
To ja tak właśnie robię, i ten dzień jest jutro :) a więc od rana pakernia, lecę z podciąganiem i hantlem na bicka. W przerwach zrobię też brzuchy. Napój z amino jest? yes. Kreatynka? da. Taurynka? si. Torcik wedlowski po wszystkim? ja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-22 22:23
Heh też "ćwiczyłem" dzisiaj mięśnie, przerzuciłem 5 ton po 50 kg, 3-4 metry i 1 w górę. :-) Napojem była Piwniczanka, a w nagrodę - kiwi i ananas, chłodnik z rzodkiewki z kefirem. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-23 01:42
No to żeś się ładnie naharował :) pamiętaj że regeneracja mięśni po takim mocnym wysiłku, to 5 - 7 dni, a praktycznie 7, 8. Daj mięśniom w nagrodę dużo białka, wody i luzu. A chłodnik bym wszamał chętnie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 11:57
Cytuję ester:
E tam...dorzucę jeszcze chlebek z pieca i prawdziwy smalec ze skwarkami ,z własnej roboty,ogóreczki małosolne z glinianej beczułeczki,winko wytrawne w karaweczce,kocyk na świeżej trawce i niech mnie kto ruszy... :lol:

Mniam dobre ale ja wolałabym do tego smalczyku seteczke bez popitki :lol:
ale tak poważnie to rzadko cos takiego jadam ...nie bardzo mogę :lol: ale ogóreczki małosolne , o tak pychotka :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-04-19 12:04
Aaa seteczka też może być.Czasami chciało by się tak zaszaleć.Tęskno mi do mojej św.pamięci babuni i jej wiejskich specjałów.Kotów chlipiących ciepłe mleko,zapachu ciasta drożdżowego z owocami, i sznurkowej huśtawki na śliwie w sadzie.Ale chciałabym tam wrócić:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 12:30
Ech, klimaty z dzieciństwa... ciasto, ciastka, pyszne jedzenie, pierogi, bliny, później ukradkiem papieroski w lesie, ech, młodość u dziadków :) a teraz? ani zajarać, ani podjeść do dieta ciągle, ani poruchać, ani pośmigać po lesie bo zadyszka, kolana i dupa bolą, ech, ciężkie te życie strasznie jest :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 12:41
Cytuję Marek:
Ech, klimaty z dzieciństwa... ciasto, ciastka, pyszne jedzenie, pierogi, bliny, później ukradkiem papieroski w lesie, ech, młodość u dziadków :) a teraz? ani zajarać, ani podjeść do dieta ciągle, ani poruchać, ani pośmigać po lesie bo zadyszka, kolana i dupa bolą, ech, ciężkie te życie strasznie jest :)

Hahahaha tak samo życie:))) a tak a propo jedzonka..wiem ze niezbyt dobre na diete ale...lubisz pierogi ze szpinakiem? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 13:43
Cytuję Marek:
Zrobię kawkę, miło porozmawiam i odprowadzę do auta albo na przystanek - w drodze powrotnej kasując jej nr z tel :)

Czy to znaczy że taka,która na pierwszym spotkaniu sie Tobie odda zasłuży sobie na to żebyś nie kasował jej numeru? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 13:46
Cytuję Marek:
Szkoda, no szkoda. Resztę torta zjedli inni, a ja mam przed sobą jeden cały, zapakowany. Jeden dzień w tygodniu mam tzw. dzień oszustwa - wpieprzam słodkie, a resztę tygodnia pełne kulinarny celibat, który zaczynam łamać.

w końcu jesteś tylko człowiekiem... ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-19 15:03
Cytuję ester:
Może i go kocha,albo jego dawny wizerunek i pył po nim.Kobiety są sentymentalne.Jeśli się z Tobą przespała,to znaczy ,że małżeństwo jest w dupie,albo facet w alkowie kiepski już:)
Gdyby chciał to dałby takie emocje,dbając o potrzeby kobiety ,a tym samym własne.Ale panowie zbyt szybko"zakładają kapcie"myśląc ,że jak jest tak dobrze ,to dobrze będzie.
Związek dwojga ludzi to bezustanna,wzajemna adoracja ,dbałość o potrzeby partnera na każdym gruncie.Jeśli tego nie ma- nie ma niczego,prócz rogów.

Nie do końca się z tym zgadzam..zdarza sie ze jest pełna adoracja a mimo to się zdradza..taka popaprana charakter człowieka, że nawet gdy jest bardzo dobrze to..eh a moze spróbowac czegoś nowego, innego.. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Piotr 2013-04-19 15:27
Cytuję i30:
Cytuję ester:
Może i go kocha,albo jego dawny wizerunek i pył po nim.Kobiety są sentymentalne.Jeśli się z Tobą przespała,to znaczy ,że małżeństwo jest w dupie,albo facet w alkowie kiepski już:)
Gdyby chciał to dałby takie emocje,dbając o potrzeby kobiety ,a tym samym własne.Ale panowie zbyt szybko"zakładają kapcie"myśląc ,że jak jest tak dobrze ,to dobrze będzie.
Związek dwojga ludzi to bezustanna,wzajemna adoracja ,dbałość o potrzeby partnera na każdym gruncie.Jeśli tego nie ma- nie ma niczego,prócz rogów.

Nie do końca się z tym zgadzam..zdarza sie ze jest pełna adoracja a mimo to się zdradza..taka popaprana charakter człowieka, że nawet gdy jest bardzo dobrze to..eh a moze spróbowac czegoś nowego, innego.. :-)

Najlepsze jest twierdzenie ze facet powinien dbac o potrzeby kobiety, czego wy oczekujecie? Cudow nie ma, po jakims czasie czar pryska i zostaje tylko przywiazanie, przyjazn i troska o drugiego czlowieka.
Juz dawno zauwazylem ze kobiety nie kochaja jak mezczyzni, u kobiet sa tylko oczekiwania i wymagania, facet zadowoli sie wypieta dupa i poglaskaniem po pleckach od czasu do czasu.Kobieta musi miec emocje, na emocje trzeba zarobic, im wieksze emocje tym sa drozsze i trzeba na nie ciezej pracowac, a kto ma na nie pracowac? Oczywiscie facet, prawda? A jak za dlugo i za ciezko pracuje to co sie dzieje? Niunia idzie na boki bo jej sie nudzi bo facet ledwo powluczy nogami po 12 godzinach w pracy, sytuacja bez wyjscia, bledne kolo przerwane policzkiem w honor faceta ktory sie zarzyna dla jakiejs kretynki z wymaganiami jak przetarg w ZUSie, bzdura
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-19 18:48
Napisałam o wzajemnej dbałości i zachowaniu równowagi w oczekiwaniach,z aspokajaniu potrzeb.Nie trzeba być cudotwórcą,aby wziąć od partnera tyle samo ,ile się dało.Nie rozumiem tez dlaczego tylko mężczyzna ma pracować na utrzymanie odpowiedniego standardu życia.Nie dziwię się ,że w 12 godzinnym trybie pracy ,zabrakło czasu na "miłość". Bardzo smutno zabrzmiały słowa:" facet zadowoli sie wypieta dupa i poglaskaniem po pleckach od czasu do czasu."Smutno ,bo świadczy to o tym jak bardzo dałeś zepchnąć się na emocjonalny margines.Mam nadzieję ,że następnej partnerce poświęcisz więcej uwagi i jednoczesnie pozwolisz sobie na luksus zadowolenia z pożycia:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-04-19 19:13
Marku, co z Twoją ideą założenia kościoła? Może stworzyłbyś coś na kształt tego?: http://www.kosciolseksu.pl/index.php?q=kazania#content :lol:
Podoba mi się, serio! ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-04-19 19:31
Nadal tego pragnę, ale wiernych nie ma. Zauważ jakie to lenie, czasem jak o coś zapytam, poproszę - kilka osób się odezwie. A tu trzeba iść do notariusza, porozmawiać itd. Siedzą, narzekają i czekają na cud Boży z nieba, że do ust samo wpadnie. I nie wpadną na to, że można także ruszyć ręką, nogą i dupę, a będzie można znacznie poprawić swój los.

Kościół seksu? małe literki, bolą oczy, kto kurwa robił im stronę? co to za bełkot?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-04-19 20:59
Ano bełkot... ale owi wyznawcy kościoła seksu mają swoje stopnie wtajemniczenia, ideologie i wiare w życie pozagrobowe, coś o karmie jest nawet... najciekawsze było "przyzwolenie" na kontrolowaną zdradę - właśnie dlatego "wlazłam" na tę stronkę:) - z pewnych względów mnie to zainteresowało. Cóż, ludzie mają pomysły na życie i odwagę by je realizować...

A tak z ciekawości, ile sztuk wyznawców trzeba dokoptować, by móc zarejestrować kościół? Czy w ogóle są jakieś "wytyczne" w tym względzie? No i pytanie najważniejsze: jaki miałby to być kościół? Seksu - nie, małżeństwa uświęconego - nie, bożka Erosa - nie..., no to nie wiem? może kościół fetyszystów? :P
Wiem, że warto pokusić się o "zabawę" w te klocki, bo są poprostu z tegoż tytułu pewne, nazwijmy to gratyfikacje, udogodnienia... hmmm nie do pogardzenia, zwłaszcza takim biednym żuczkom jak my tutaj coponiektórzy:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mojeego 2013-04-20 04:32
Mogę zbierać na tacę, gdzie mam się zapisać? Rzeczywiście, fajna idea z tym kościołem. Może można faktycznie coś w tym kierunku zrobić. Trzeba by zacząć od podziału zadań. To co, przyjujecie ministranta? :-) Cytuję Lilith:
Ano bełkot... ale owi wyznawcy kościoła seksu mają swoje stopnie wtajemniczenia, ideologie i wiare w życie pozagrobowe, coś o karmie jest nawet... najciekawsze było "przyzwolenie" na kontrolowaną zdradę - właśnie dlatego "wlazłam" na tę stronkę:) - z pewnych względów mnie to zainteresowało. Cóż, ludzie mają pomysły na życie i odwagę by je realizować...

A tak z ciekawości, ile sztuk wyznawców trzeba dokoptować, by móc zarejestrować kościół? Czy w ogóle są jakieś "wytyczne" w tym względzie? No i pytanie najważniejsze: jaki miałby to być kościół? Seksu - nie, małżeństwa uświęconego - nie, bożka Erosa - nie..., no to nie wiem? może kościół fetyszystów? :P
Wiem, że warto pokusić się o "zabawę" w te klocki, bo są poprostu z tegoż tytułu pewne, nazwijmy to gratyfikacje, udogodnienia... hmmm nie do pogardzenia, zwłaszcza takim biednym żuczkom jak my tutaj coponiektórzy:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2013-04-20 10:16
Na tacę to każdy chce zbierać :) ale co zrobić, zgłosi się dziesięć osób, z czego ze dwie może pójdą do notariusza - i po sprawie. A musi być minimum sto osób które pójdą do notariusza. A co dokładnie trzeba zrobić, musi powiedzieć prawnik - a prawnik kosztuje, więc oczywiście ja nie pójdę się dowiedzieć, bo nie mam na to pieniędzy. I tak właśnie to wygląda - będziemy wszyscy cierpieć osobno, a ci którzy potrafią się zorganizować, koszą piękne pieniądze. To jest Polska właśnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tatanka 2013-04-20 12:53
Czy aby przystąpić do nowego wyznania trzeba najpierw kopać się z apostazją z poprzedniego? Wie ktoś może, bo KK łatwo nie wypuszcza niewiernych. :-) Ostatnio interesowałem się ideą fundacji, koszty założenia prawie zerowe, ale za dużo biurokracji i sapania urzędów na plecach :/ Ale byłaby pożytku publicznego jak się patrzy! Na zbożny cel ratowania biednych wiernych :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # z onetu 2013-04-20 13:34
Cytat:
~Jam Chytrus1 : Viernaobserwatorka...Finał życia Jezusa znamy...dlatego nie idzmy Jego sladami! Chyba, ze każdy stracić życie chce...w sile wieku..hehehe...
:P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 14:25
Tego nie wiem właśnie, myślę że chyba nie trzeba składać apostazji. Musi być prawnik od tego, i dokładne info. Nawet nie chcę w to inwestować. Religia tak, fundacja nie - nie chcę się bawić w coś ze wspólnikami. Doświadczenie mnie uczy, że to się zawsze źle kończy. Ja jestem absolutnym liderem, i nie ma żadnego dzielenia się niczym. Dlatego tylko religia mi pozostaje :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-04-20 19:46
Może łatwiej zebrać 100 pijaczków. W Polsce o to chyba najłatwiej. Obiecać każdemu flaszkę po notariuszu i tyle. Tylko pamiętaj nigdy przed :) Koszt nie taki straszny, biorąc pod uwagę potencjalne zyski. W moich rejonach w ten sposób przedstawiciele wszystkich partii zbierali głosy wyborców. Co zapobiegliwsi patrzyli na ręce przy wypełnianiu karty do głosowania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 23:55
Zebrać można pięciu meneli, siedmiu - ale nie stu. Zresztą wolę świadomych ludzi, robić zloty, zjazdy i przede wszystkim - stworzyć organizację. Byśmy w trakcie mszy klaskali i dziękowali, najlepsza możliwa afirmacja życia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Skrzywiony 2013-04-19 20:22
Wczorajszy dzień rozpoczął się dla mnie dość pomyślnie - od rana świeciło słońce, autobus, którym jechałem na uczelnię nie był aż tak bardzo zapchany, metro także.

Wykład mocno mnie zaciekawił. Temat, który omawialiśmy wyraźnie mnie poruszył. Koleżanka miała wystąpienie. Była bardzo ładna, nie mogłem oderwać od niej oczu, podobnie jak mój kolega. Moja uwaga miast na treści referatu, skupiona była na jej dolnych kończynach, które co chwile odwrócone były w moją stronę. Najwięcej przyjemności jednak sprawiało mi spoglądanie na jej piersi - były one w słusznej wielkości, krągłe i dorodne. Owa dziewczyna zmuszona była jednak zerkać co jakiś czas do swoich notatek, które leżały na krześle. Musiała się po nie schylić - moim oczom ukazały się dwie przepiękne, kształtne kule wyłaniające się spod dekoltu. Były niczym dwa słońca, rozgrzewały mnie od wewnątrz, rozpalając do czerwoności mój umysł i ciało. Tak - pomyślałem - to jest to. Z kolegą wymieniliśmy znaczące spojrzenia.

Zajęcia się skończyły. Czułem ogromne zadowolenie. Razem z kolegą wyszliśmy z budynku Uniwersytetu, usiedliśmy na ławce i rozpoczęliśmy rozmowę. Temat mógł być tylko jeden. Obaj byliśmy pod wrażeniem "wystąpienia" wspomnianej dziewczyny. Wokół nas co chwila przechodziła jakaś urodziwa dziewoja.

Podczas owej konwersacji byłem raczej słuchaczem niż mówcą. Znajomy opowiadał o swoich rzekomych mądrościach życiowych, do których doszedł, ale także przede wszystkim o kobietach - zarówno w sensie ogólnym, jak i o tych, z którymi spotykał się w takim czy innym charakterze.

Tak właściwie, to w ogóle mnie to nie obchodziło. Ale ten szlachcic musiał rzecz jasna pochwalić się swymi seksualnymi podbojami. Chcąc nie chcą, zostałem wciągnięty w tematy, których nie znałem. Pół biedy, gdy mówił o sobie. On zaczął wypytywać się o mnie. Wszystkimi możliwymi sposobami starałem się wykręcić od odpowiedzi na zadawane przezeń pytania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Skrzywiony 2013-04-19 20:24
Niestety, nie udało się. Zapytał: A czy Ty masz dziewczynę, czy w ogóle kiedyś miałeś? Mój humor popsuł się całkowicie. Otóż nie, nigdy nie miałem. Bardzo wstydziłem się do tego przyznać. Musiałem skłamać. To była taka silna presja.
Podczas rozmowy coś we mnie pękło, tkwiło we mnie co prawda od dawna, ale teraz wypłynęło na wierzch. Zdałem sobie sprawę, że właśnie przegrywam życie. Za chwilę kończę studia, a ani razu nie zaznałem młodzieńczej radości, szczęścia. Kończy się okres, który przez wielu określany jest jako najlepszy czas w życiu – ciągłe zabawy, brak zmartwień, nowe znajomości. Niestety, nie w moim przypadku. Przespałem ten okres, nie robiłem nic. Właśnie zdałem sobie sprawę, że straciłem chyba najlepszy czas życia. Jeśli do tej pory nie spotkało mnie nic dobrego, to kiedy ma spotkać?
Chyba jednak najbardziej doskwiera mi brak dziewczyny. Wstydzę się tego, że nigdy nie uprawiałem seksu. Wspomniana rozmowa była dla mnie czymś okropnym. Musiałem oszukiwać. Czerwieniłem się zarówno przed owym kolegą, jak i przede wszystkim przed sobą. Dlaczego tylko ja nigdy nikogo nie miałem? Dlaczego jestem takim nieudacznikiem? To jest nienaturalne. Nienormalne.


Jak byłem mały, to oglądałem bardzo ciekawy program przyrodniczy. Opowiadał on o życiu wymarłych dawno temu pterodaktyli. Przypomina mis się jedna ze scen. Raz na rok owe gady miały gody. Osobniki zbierały się w swego rodzaju zgrupowania, kręgi. W środku znajdowały się najsilniejsze i najzdrowsze okazy, które miały dostęp do najlepszych samic. Im dalej od środka okręgu, tym mniejsze szanse na kopulację. Najdalej znajdują się osobniki chore, stare, upośledzone. One nie mają szans na samicę. Główny bohater filmu (pterodaktyl) był niegdyś młody i silny, znajdował się w centrum. W scenie końcowej jest stary i słaby. Umiera. I tutaj w myślach podstawiam się na jego miejsce, z tą różnicą jednak, że ja już od młodości jestem na krańcu okręgu. I także powoli umieram.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Skrzywiony 2013-04-19 20:24
Jak to jest? Dlaczego inni sobie radzą, a ja nie? Rozumiem, że warto mieć kasę wygląd itd. Ja nie mam nic. Dlaczego trafiło właśnie na mnie, a nie np. na sąsiada? Możesz mi to wszystko wytłumaczyć? Czemu to ja jestem zawsze przegranym?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-04-19 21:12
Może poprostu uwierzyłeś w to, że zawsze przegrywasz? Przeświadczenie tkwiące głęboko na dnie podświadomości (zakotwiczone) rządzi nami, sabotuje nasze pragnienia i w efekcie nie pozwala na rozwinięcie skrzydeł... oto pokłosie karmy, wychowania mamusi, katolicyzmu itd, itp, etc...
jak sie tego pozbyć? jak wyszarpać z podświadomości te kotwice???

Marek, wspomóż radą!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 21:46
Ha ha ha :) moja ani niczyja rada tu nie pomoże - po prostu niektórzy ludzie uwielbiają się dołować. To ochrona przed życiem, i ja to rozumiem - ale pomóc nie umiem.

Np. właśnie teraz wróciłem z basenu, a nie wziąłem gatek. Wracałem powoli - by suwak nie poszarpał tego, co moje czytelniczki tak bardzo cenią :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent I 2013-04-20 08:24
Cytuję Marek:
Ha ha ha :) moja ani niczyja rada tu nie pomoże - po prostu niektórzy ludzie uwielbiają się dołować. To ochrona przed życiem, i ja to rozumiem - ale pomóc nie umiem.


Znam wiele takich przypadków. Beznadziejnych trzeba dodać. Wieczny lament, płacz jaki to jestem beznadziejny i do dupy, ale żeby wziąć się z życiem za bary i zmienić coś w sobie, swoje podejście do wielu spraw to już nie...lepiej tkwić w takim szambie. Bo to przecież własne i swojskie. Czasami naprawdę żal dupę ściska jak się widzi takiego faceta. Gdzie tu honor? Gdzie godność? I przede wszystkim męskość?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-04-20 10:22
Tak Vincent, ale trzeba rozróżnić - są ludzie którzy naprawdę nie mają energii na zmiany. Mieszkają z toksyczną rodziną, wśród wrzasków i przemocy, nie mają żadnej pracy, a jeszcze jakaś choroba uniemożliwiając a ucieczkę - myślisz że to takie proste, w takiej sytuacji się ogarnąć? nie każdy to potrafi.

Zobacz na mnie - zero pomocy od państwa, a latami ciężko chorowałem. Jakby nie rodzice a później pisanie, to bym wisiał. Wyjść z domu nie mogłem, bo silna biegunka z potwornymi bólami. Nawet do sklepu - a mi mówili żebym się dokształcał i aktywnie szukał pracy, inni żebym się wziął w garść, myślisz że nie próbowałem? i nic z tego. Gdyby nie pisanie, byłbym pod mostem po kilku próbach samobójczych, bo wygrać nie mogłem z tym co mnie więziło, i w sumie nadal więzi. Bądźmy więc bardziej tolerancyjni.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Vincent I 2013-04-20 13:20
Niby tak, ale czasami to jest po prostu zwykłe lenistwo, niechęć wzięcia się za siebie jak już napisałem. Nie mówię oczywiście że tak było w Twoim przypadku Marku. Ty wydałeś książkę, masz swoje tematyczne blogi - a to już jakby nie patrzeć sukces. Z drugiej strony nie wiemy dokładnie jakie prawdziwe stoją przesłanki za pewnymi postawami i zachowaniami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-20 14:27
To prawda, ale ewidentnie miałem talent do pisania. Nawet jak zacząłem, to już się ludzie gromadzili (co się wielu nie podobało). Ale ten talent to nie moja zasługa, po prostu to mam, jak żołądek czy nerki. A jakbym go nie miał? nadal byłbym w sumie uczciwym gościem, tylko że na dnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-04-19 21:42
1. Onanizujesz się swoim cierpieniem.

2. Kolega to (na 99%) wampir emocjonalny, który sprawił że poczułeś się bardzo źle. Ja mówię śmiało wszystkim że mam małego kutasa, nie mam dziewczyny i jestem pełen lęków - jakoś nie czuję się z tego powodu gorszy.

3. Jeśli uważasz za szczęście imprezy, ćpanie, ruchanie po pijaku i dragach, bójki, dopasowywanie się do grupy towarzyskiej którą ktoś rządzi i trzyma za mordę - to jesteś w błędzie. Prawdziwe szczęście zazwyczaj przychodzi po wielu cierpieniach, bólu i upokorzeniu. Gdy masz dość swojego umysłu, masz szansę na przebudzenie. Ci szczęśliwi zaliczacze i szpanerzy szans praktycznie nie mają, ponieważ podporządkowali się strukturze.

4. Pierwszy raz miałem chyba w wieku 24 lat, i lepiej nie powiem gdzie i z kim. Dzieciństwo miałem pełne lęku, a późniejszy okres to strach mieszany z upokorzeniami, potwornym bólem brzucha i biegunką przed każdym wyjściem z domu. Jak przestałem wychodzić, biegunki zostały. I co najciekawsze, mam powodzenie wśród kobiet. Nie wiem jak to się dzieje, ale tak jest. Może kobiety są nienormalne, nie wiem. Tak więc nie przesadzaj z tym straconym życiem - ja czuję że przede mną dopiero niesamowite rzeczy, mimo że wiem, iż okres młodości już zakończyłem.

5. Jeśli Ty jesteś przegranym, to kim są codziennie setki osób tracące nogi, ręce, bliskich w wypadkach? kim są dzieci konające z głodu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-04-19 22:16
A jednak "poradziłeś" koledze :roll: nie bądź taki skromniś... wszak obiektywne spojrzenie na sprawę pomaga "zauważyć" właściwe proporcje w postrzeganiu własnej osoby i sytuacji w której żyje:)Bo zawsze jest wybór....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 23:27
Poradziłem, by inni to zobaczyli. Komć przetrwa przecież lata, więc niech będzie na stronie. Obiektywny nie jestem, nie mogę być - wiem że czyta mnie sporo osób, muszę ważyć słowa, utrzymywać odpowiedni image. Słuchanie moich rad o samobójstwo, ale jeśli już ktoś mnie o nie prosi... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 21:47
Dziś dostałem ten rower - złożyłem (nie umiem zamocować przedniego hamulca) i w czasie jazdy jak pedałuje, mocno szumi. Idę do warsztatu z nim.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # kontras 2013-04-19 23:07
Oprócz DNA, hifa, syfa, rzeżączki, brodawczaka, opryszczki, żółtaczki, teściowej,reszt y rodzinki, rejestru skazanych i dłużników trzeba jeszcze będzie sprawdzać:
czy ukochana nie jest urodzona metodą in vitro. To dopiero będzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 23:28
No to wystarczy tylko luknąć, czy nie ma bruzdy na czole.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kontras 2013-04-20 07:49
Cytuję Marek:
No to wystarczy tylko luknąć, czy nie ma bruzdy na czole.

No właśnie, ten ksiądz moim zdaniem dotknął ważnego problemu, stąd to powszechne oburzenie i szybkie wycofanie kościoła.
http://www.stronaoinvitro.pl/schorzenia-genetyczne
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 10:18
W momencie kiedy wiadomo że kler ukrywał pedofilię, ci Panowie nie są dla mnie autorytetem w żadnej sprawie, a już na pewno nie naukowej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-04-20 11:28
Pani profesor mówi o istniejących wadach genetycznych u dzieci poczętych in vitro,ale chwilę potem dodaje ,że eliminacja możliwych wad dokonywana jest na poziomie ebrionalnym, przywołując eugenikę i jej moralne konsekwencje..A na pytanie jakie wady występują najczęściej, odpowiada,że nie wie ,bo nie przeprowadza sama takich badań. Nie znam się na genetyce,ale tutaj dostrzegam pewną sprzeczność.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Też_Marek 2013-04-20 12:37
http://www.youtube.com/watch?v=AEk-dnQeeiA

O kurwa czego ja słucham :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 14:24
Muza fajna, tekst beznadziejny (ale kto słucha słów? :) ) wokalista z charyzmą, dobre teksty i zrobi karierę w disco polo bankowo. Zambrów... mój tata tam szalał w młodości, pewnie niejedną mamusię tych lasek poznał he he he :) a i ja byłem w Zambrowie kiedyś na weselu, miło było.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-20 20:47
Cytuję Marek:
Jeszcze...:)

Zgadza się, jeszcze :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-21 00:04
Koledzy, a gdzie nasz blogowy wampir ZZ czyli Robert? stęskniłem się za tymi wszystkimi demonami, wszetecznicami i ognistymi słowami :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent I 2013-04-21 14:53
A gdzie Nucia? Gdzie Draniu? Gdzie ta awanturująca się Afrodyta? Ich też już nie ma :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-21 21:12
No właśnie, gdzie oni są? gdzie zniknęli? dlaczego mnie opuścili? chyba ich odwiedzę w nocy, w formie duchowej i porozmawiam tak po męsku, żeby komci nabijali :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-22 22:33
Obserwuję stronę od lipca i zauważam zmianę w większości piszących komentarze. Ewoluował do nicka: nowerman, zbliżył się o kolejny krok do oświecenia i ma gdzieś utarczki słowne, zwyczajnie choruje?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-21 21:19
Przypominam, nowy art na www.ecoego.pl/

Do lektury zapraszam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-04-22 08:07
Pana z IP 95.160.26.153 zablokowałem. Zapraszam oczywiście serdecznie do pisania, tylko proszę nie używać wulgarnych słów, nie obrażać autora strony. Pozdrawiam mocno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Dyrektor Kierownik 2013-04-22 19:18
Nie ma komplikować sprawy. Najlepszą taktyką, bo dającą najlepsze rezultaty, jest traktowanie kobiet jak dzieci. bo one są takie same jak dzieci tyle tylko, że mają duże cycki i bush na c*pie. mentalnie to są dzieci. należy w każdej sytuacji postępować z kobietą jak z dzieckiem. kobieta przestaje na chwile być dzieckiem podczas seksu, bo działa wtedy instynkt macierzyński. ten instynkt może się odezwać również w innych momentach stąd to powiedzenie, że kobieta zmienną jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-04-22 20:40
Szanowny tatuś o ksywie: Dyrektor kierownik zapewne również daje siarczyste klapsy tym kobietkom-dziec iom i do kąta za karę też wysyła?:)
instynkt macierzyński podczas seksu?...aleś Kierowniku pojechał po bandzie...
Aż ciśnie mi sie na usta pytanie: Co Ty wiesz o kobietach?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dyrektor Kierownik 2013-04-23 17:18
chyba nic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-04-23 18:08
1. zapewniam Cię, że w trakcie (seksu)nie rzadzi mną instynkt macierzyński:)
2. kobieta potrzebuje ochrony i obrony ze strony mężczyzny, ze względu na posiadanie przez mężczyzn tak cudownie szerokich bar, tężyznę fizyczną, ale nie chce być traktowana jak dziecko,
3.zmienność kobiet wynika raczej (kobieta zmienną jest), że wpływaja na nia w ciągu miesiąca różne hormony i pod ich wpływem zmienia się np. z jędzy w przymilną kotkę, albo na odwrót, hormony równiez sprawiają, że wpada w różne humory, łapie doła, by za chwilę tryskać radością:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dyrektor Kierownik 2013-04-23 23:12
ochrony i obrony - tak jak dzieci.
inteligenty facet będzie postępował z tobą tak, że się nie zorientujesz. wyższa szkoła jazdy, wyższa od waszej. twoja taktyka kończy się za szerokimi barami, taktyka faceta dopiero wtedy się zaczyna.
traktowanie kobiet jak dzieci daje świetne rezultaty np. pozwalają szybko i bez zbędnych analiz rozprawić się z tymi zmiennymi hormonami i nastrojami. podobnie jest z potrzebami materialnymi - wchodzą w posiadanie i się uspokajają - dokładnie tak jak dzieci. I to jest ok. kobiety muszą być mentalnie i emocjonalnie podobne do dzieci bo muszą mieć dobry kontakt ze swoim potomstwem. i to jest ok.
nie napisałem, że kobiety są złe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-04-24 15:04
Jednak będę sie upierać przy swojej wersji:)Pewnie masz rację, że sporo kobiet mentalnie i emocjonalnie funkcjonuje na poziomie dziecka, sama takowe znam:) Ale prosze nie generalizuj... Z swego doświadczenia mogę tylko rzec, że gdy trafił mi sie facet, który próbował traktowac mnie wg Twojej strategii - poprstu uciekałam od niego:) Nie mogłam znieść takiego podejścia, i nawet jego zasobne konto, ani niemiecka fura nie zatrzymała mnie...ani jego wysokie stanowisko, ani inteligencja. Zdecydowanie wolę partnera, przy którym czuję sie równa intelektualnie i mentalnie, siłe fizyczną oczywiście stawiam dośc wysoko w kryteriach doboru (dla mnie) jako partnera. Daje mi to poczucie bezpieczeństwa, jednak obrony i ochrony w ten sposób pojętej nie uproszczałabym jednoznacznie i nie utożsamiałabym z traktowaniem dokładnie tak, jak dziecka. Przecież to, że mam drobną budowe ciała nie oznacza automatem, żeby traktować mnie jak bezbronne dziecię:)Zatem stanowczo protestuję przed takim kategoryzowaniem!
Pozdrawiam!:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Dyrektor Kierownik 2013-04-23 23:16
p.s.
jako stosujący taktykę "dziecko" jestem rozsądnym i kulturalnym "tatusiem", żadnego wychowywania siłowego. ta taktyka polega na tym aby kobieta "sama z siebie" wykonywała pewne działania.
kiss kiss
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-04-24 12:09
Z tym instynktem macierzyńskim w trakcie seksu nie najlepiej trafiłeś :) Poza tym masz 100% racji. Kiedyś pisałem, że w kodeksie Napoleona, który jest podstawą również polskiego systemu prawnego jest napisane:
"Mąż winien żonie opiekę, żona mężowi posłuszeństwo."
Jakie to proste. Tylko dlaczego przy wprowadzaniu kodeksu Napoleona, w praktycznie nie zmienionej postaci, usunięto ten zapis? Natomiast np. barbarzyński zapis o zachowku istnieje w najlepsze. Człowiek nie ma właściwie prawa decydować o dorobku swojego życia. Chodziło właśnie o to. O skłócenie społeczeństwa, rodziny, kobiet i mężczyzn.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dyrektor Kierownik 2013-04-24 14:07
To jak nazwać elegancko przyczynę, z powodu której kobieta uprawiając seks zmienia swoje zachowanie? czy instynkt macierzyński odnosi się wyłącznie (wąsko) do relacji z potomstwem? czy może to pewien globalny mechanizm wpisany w kobietę? na tą myśl naprowadziła mnie wiele lat temu dziewczyna, którą zapytałem co ona myśli patrząc na mojego penisa. odpowiedziała, że życie. wiedząc już wtedy, że seks dla kobiet nie jest najważniejszy (poza pierwszą 5 na liście) poszedłem w stronę jej instynktów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-04-24 15:24
A co konkretnie masz na myśli mówiąc, że kobieta zmienia swoje zachowanie w trakcie seksu? Że poddaje się dominacji mężczyzny?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dyrektor Kierownik 2013-04-24 18:49
no właśnie - poddaje się dominacji czy nie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-04-24 20:14
No cóż, moge tu tylko za siebie odpowiedzieć, - to zależy... raz ja wolę dominować i mam wtedy szybko orgazm, a czasem wolę być zdominowaną... przy czym żadne agresywne, przemocowe zachowania nie wchodzą w grę, bo wtedy poprostu się zamykam i czuje tylko ból - a to nie jest fajne, nie jestem masochistką....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-04-24 20:18
Ja na widok penisa czuję radość:) Pierwsze skojarzenie to: rozkosz, a nie narzędzie do plodzenia:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Dyrektor Kierownik 2013-04-25 15:08
Zwróć uwagę, że to nie ja wypowiadam się czym jest penis. taka odp. że to życie mnie samego zaskoczyła a jednocześnie bardzo podniosła ocenę dziewczyny. ale zostawmy seks, bo dla mnie ma on taką samą wartość jak dla kobiet czyli po prostu naturalna konieczność, która powoduje więcej zamieszania niż jest warta.
akurat ja uważam, że kultura a nie natura w stosunkach damsko-męskich. kultura 9 - natura 1. te instynkty zawsze są pod kontrolą chyba, że u ludzi naprawdę bardzo prymitywnych, a za takimi ani kobiety ani faceci nie przepadają. a kutas, jakaś siła fizyczna i intelekt oczekiwane przez kobiety posiada 99% facetów w wystarczającym stopniu. jak wiadomo kobiety odrzucają skrajności (natura) jak mazgaj i macho (kobiety tak samo jak dzieci boją się agresywnych: zachowań, wypowiedzi, cech wyglądu).
można bardzo prosto napisać o kobietach, że one chcą być kochane i mają rację, bo trudno jest kochać kobietę jak się jej nie kocha.
te instynkty kobiet, ich potrzeby; kasa, dom, bezpieczeństwo, piękno są jak najbardziej ok. bo czy dążenie do zaspokojenia tych potrzeb miałoby być czymś złym? chyba dla imbecyla. nawet można napisać, że dobrze, że kobiety takie są bo świat bez nich byłby jeden wielki syf, brud, smród, napieprzanie się facetów o byle co.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-04-25 19:30
1. seks jest jednym z fundamentów związku, więc jest ważny, a nawet bardzo ważny.
2.mężczyźni również boją się agresywnych macho... wielu, a nawet bardzo wielu boi się agresywnych zachowań (nawet ze strony kobiet)
3."piękna" nie zaliczyłabym do kategorii instynktu
4.więszkośc facetów ma poważne braki w intelekcie, a juz na pewno nie 99%
5. pewność siebie (samiec alfa) wrzuciłabym do worka z napisem: natura, instynkt, nie kultura...
a po 6-ste: punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
i po 7-me: każda potwora znajdzie swego amatora:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Dyrektor Kierownik 2013-04-25 20:38
raczej chyba nie. seks nie jest fundamentem związku, jest po prostu seksem. związek, miłość, seks to 3 różne światy. seks jest fundamentem stykania się nastolatków, którzy to stykanie nazywają związkiem.
pewności siebie dodaje wiedza, znajomość rzeczy, uczestnictwo w cywilizacji a nie natura. nawet zwierzę, taki tur albo tygrys, bez znajomości swojego terytorium i zwyczajów innych zwierząt może sobie... natura to siła, a to jak się objawia zależy od kultury czyli m.in. wiedzy jak wykorzystać tą siłę. gdzie jest w genach napisane jak powinno się uprawiać seks? albo gdzie robić kupę? poza potrzebą i prostą techniką w genach nie ma nic więcej. ale jest umysł. właśnie m.in. również dzięki wymaganiom kobiet faceci rozwijają umysł.
chyba się rozumiemy - kultura to nie ta osobista i dobre maniery, piękno to nie sztuka ale przeciwieństwo natury czyli tych prostych mechanizmów. kobieta z natury nie chce być brudna i mieszkać byle gdzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-04-27 18:11
Seks jest jednym z równoważnych fundamentów związku!!! Jeśli u Ciebie nie jest, to mów za siebie, nie wmawiaj mnie i innym, że jest tylko tak jak Ty czujesz. Nawiasem mówiąc współczuję Ci, że traktujesz tę sferę tak obcesowo i marginalnie... zapewne są tego głębsze przyczyny. A to, że dzięki wymaganiom kobiet faceci rozwijają umysł, to pełna zgoda. Posunę się wręcz do stwierdzenia, że cywilizacja i jej rozwój następuje wprost dzięki kobietom. Bo to one są "motorem" postępu, żeby facetom chcialo sie chcieć: myśleć i rozwijać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Dyrektor Kierownik 2013-04-27 22:46
Być może to kwestia definicji. Rozumiem cię. w mojej def. związku z kobietą (piszę włącznie o sobie) seks nie jest fundamentem ani jednym z fundamentów związku. oprzeć związek z kobietą na seksie to porażka. napisałbym, że seks jest wszędzie, nie ma problemu, jak czarna materia. seks może być obecny w związku, może nawet być go niesamowicie dużo ale fundamentem nie jest. dwa ciała spółkujące to oczywiście jakiś związek ale chyba nie o to chodzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-04-28 16:21
Drogi Dyrektorze Kierowniku.... jeśli w związku seks jest do bani, albo go wcale nie ma, to co to za związek???
Ja rozumiem że dla Ciebie seks to zaspokojenie instynktu, potrzeby, rozładowanie napięcia, po którym czujesz ulgę, a kobieta która daje Ci seks jest potraktowana doskonale instrumentalnie , jak rzecz do zaspokojenia swego "głodu". Niemal jestem pewna, że po tym akcie, czujesz do siebie cos na kształt obrzydzenia... jak to ujął Umberto Eco w Imieniu Róży - każde zwierzę smutne po obcowaniu...
Dla mnie seks to coś znacznie więcej niż zwykłe zaspokojenie się... tym bardziej 'spółkownie" (obrzydliwe słowo, odhumanizowane) - takie określenie mógł wymyślić jedynie mężczyzna, typowo patriarchalne podejście... w dodatku mężczyzna, który kompletnie nie ma pojęcia o mocy seksu, o mocy kobiet i ich energii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dyrektor Kierownik 2013-04-28 18:04
Seks jest super ale fundamentem budowli pt. związek być nie może. seks jest wypełniaczem, unosi się w powietrzu w pomieszczeniach budowli. pełna zgoda, bez niego jest nieciekawie.
zbytnią przywiązujesz wagę do tytułów. tak samo jestem dyrektor kierownik jak wysoki, przystojny brunet, czuły burżuj, doktor inżynier pułkownik jego eminencja.
powtórzę, że (nie wprowadzając nikogo w błąd, bo uważam, że mogę pisać o sobie samym, to najrozsądniejsz e) nie należy w miejscu fundamentów związku kłaść seksu, co nie umniejsza jego mocy i mocy kobiecych lędźwi.
nie chciałbym już się produkować w komentarzach. incydentalnie coś skomentowałem.
może nie wiesz (masz jakieś koleżanki przecież) ale to częściej kobiety traktują seks jak puste, mechaniczne ćwiczenia - bo są usprawiedliwion e, bo kobiety są z natury nieszczęśliwe, zmęczone, wszystko jest przeciwko nim, cały świat się uparł, został stworzony po to, żeby je dołować na każdym ich kroku. dlatego tak niebezpieczny jest seks, który zaburza prawdziwy układ - kobieta staje się zadowolona.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Lilith 2013-04-29 21:16
Cóż się dziwisz, wszak dzisiejsze kobiety to Ewy - patriachany produkt pewnego projektu. Musiały sie jakos odnaleźć w świecie skrojonym na potrzeby samca alfa. Taki system:)
Kiedy powróci Lilith?:)Nie mam tu na myśli siebie, jeno archetyp kobiety, tej sprzed czasów Ewy.
Do tytułów to akurat Ty przejawiasz dużą wagę:) Takie jest moje odczucie. W ogóle nasze odczucia i perspektywy są tak rozbieżne, że mnie również odeszła ochota na kontynuowanie tej wątliwej i nic nie wnoszącej dyskusji. To jak rozmowa ze ślepym o kolorach, więc faktycznie daruj już sobie komenty, bo ani Ty mnie nie przekonasz, ani ja Ciebie... spadam stąd:)
P.S. Do innych: śmiało minusujcie moje wynurzenia:) nie krępujcie się!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Dyrektor Kierownik 2013-04-30 21:31
Mnie ochota w trakcie nie odeszła a jedynie od początku nie planowałem się spierać. po jaką cholerę nasze perspektywy mają być zbieżne? dobrze jest jak jest. nawet przez moment nie pomyślałem, że coś jest nie tak bo masz inne zdanie.
świat jest i dla facetów i dla kobiet, a faceci i kobiety po prostu muszą zrobić wszystko, muszą się postarać, żeby się dogadać w pewnych sprawach, tak jest świat stworzony.
pozdrowienia i dzięki za wymianę zdań.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dyrektor Kierownik 2013-04-25 15:23
p.s.
większość facetów ma wszystko co mieć powinni. jeśli dodadzą do tego pewność siebie (to rajcuje kobiety najbardziej)i intelekt mogą mieć kobiet ile zachcą. ile razy widzi się wielką kobietą jedzącą z ręki chuderlaka? a więc kultura, bo sama natura nie daje rady. kultura jest narzędziem do bycia pewnym siebie facetem. kultura czyli przeciwieństwo natury, na co kobiety zwracają szaloną uwagę. o naturę nie ma się co martwić i jej analizować, ona działa w tle.
piszę trochę szerzej żeby ci odpowiedzieć, że błędem jest zakładać, że faceci myślą i piszą tylko seksie. nasze stosunki są różne a w łóżku jest inaczej niże w tych zwykłych stosunkach. tylko to mi chodziło i to mnie po prostu zainteresowało ale nie analizuję tego na co dzień.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-04-24 15:07
W takiej sytuacji ona musiałaby być mówiąc kolokwialnie głupsza:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dyrektor Kierownik 2013-04-24 14:14
p.s.
prawo jako że jest stanowione (kwestia umowy) to na pewno uwzględnia wielowiekową wiedzę o naturze kobiet. w świecie koedukacyjnym ta natura jest zakamuflowana.
i nie chodzi przecież o to, że to zła natura itp. kobiety są super wiernymi i oddanymi lwicami należy tylko wiedzieć w jakich warunkach. w sumie to wielka sztuka być mężczyzną i człowiekiem i dobrze - niewielka konkurencja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-04-24 22:04
Cytuję Lilith:
Ja na widok penisa czuję radość:) Pierwsze skojarzenie to: rozkosz, a nie narzędzie do plodzenia:)

Przepraszam Lilith ale nie mogę się powstrzymać ...a merdasz ogonkiem z tej radości? :lol: :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-24 22:32
:lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Lilith 2013-04-25 19:17
gdybym była psem, to pewnie merdałabym ogonkiem i ślina obficie ciekłaby mi z otwartego pyska...no, wiesz jak to zwykle pies okazuje radość. Ale jako że nie jestem psem (ani suką) to na Twoje pytanie, czy merdam ogonkiem, odpowiedź brzmi: nie - z tej prostej przyczyny, że ludzie ogonów zwykle nie miewają... to znaczy ja nie mam, chyba że znasz jakichś "człowieków" z ogonkami?
Czy uczucie radości kojarzy Ci sie wyłącznie z zadowolonymi psami? Hmm...po namyśle... byc może coś ze mną jest nie tak? Bo lubię seks i czerpię zeń radość? Może, cholera wie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # i30 2013-04-25 20:46
Cytuję Lilith:
gdybym była psem, to pewnie merdałabym ogonkiem i ślina obficie ciekłaby mi z otwartego pyska...no, wiesz jak to zwykle pies okazuje radość. Ale jako że nie jestem psem (ani suką) to na Twoje pytanie, czy merdam ogonkiem, odpowiedź brzmi: nie - z tej prostej przyczyny, że ludzie ogonów zwykle nie miewają... to znaczy ja nie mam, chyba że znasz jakichś "człowieków" z ogonkami?
Czy uczucie radości kojarzy Ci sie wyłącznie z zadowolonymi psami? Hmm...po namyśle... byc może coś ze mną jest nie tak? Bo lubię seks i czerpię zeń radość? Może, cholera wie...

A czy ja coś wspomniałam o psach? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Lilith 2013-04-27 18:26
No rzeczywiście, inteligentnie zapędziłaś mnie w kozi róg! Istotnie nie ma słowa w Twoim, jakże zabawnym poście o psie, tudzież kocie ani niczym innym, co może mieć ogon:) Z tego wynika, że merdać ogonkiem można nie mając ogonka i nie jest to pies... no, ale ja jestem głupia, za to Ty jesteś zabawna, elokwentna, bardzo adekwatna i w ogóle taka ... super!:)
W ogóle niepotrzebnie się "wywnętrzniłam" (czytaj: wygłupiłam z tą radością), mój błąd! mam za swoje....:(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # candyb 2018-11-03 16:11
When he first met you, had you been more introverted than now you are?
A person who is lost in the markets, will relinquish their trading
income. It may do great or it might be bad but everything does
have a consequence.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestOdette 2018-11-16 12:39
I have noticed you don't monetize your blog, don't waste your traffic, you can earn extra bucks every month.
You can use the best adsense alternative for any type of website (they approve all
websites), for more details simply search in gooogle: boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestDanny 2018-11-19 04:36
I see you don't monetize your site, don't waste
your traffic, you can earn extra cash every month. You can use the best adsense alternative for any type of website (they approve
all websites), for more info simply search in gooogle: boorfe's
tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # mega888 apk pc 2018-11-30 15:09
You even fought in the same girl once.but not the Young woman. There is, sadly, no formula for
originality. Then practice at a safe and secure venue like Toastmasters and soon you feel upbeat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # m.2 slot pc 2018-12-10 03:00
I found myself quite scattered, with almost random content spread throughout my internet sites.
It is always essential have a good content for the website.
The content should be of help and also greatly reliable.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # malaysia gambling 2019-02-01 01:28
Gaining credibility and ranking of your blog can be a long drawn process.
However, not all articles provide the information home furniture.
Crucial topic deal with is the development of the blog
page.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ace hardware 33312 2019-02-12 20:54
For article marketing purposes regular say it is content that provides information. The
website owners try to squeeze in ads where ever they may very well.
It must be suitable and convenient for your target buyers.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # rollex 11 2019-02-13 07:40
But most of us eat an excessive amount processed foods that lack these essential nutrients.
I can't say kind bother me that my web site was dropped from Askjeeve.
He stated people weren't even calling for deliveries.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd