Najnowsze felietony

poniedziałek, 15 kwiecień 2013 19:34

Zapomniana sztuka słuchania ludzi

Napisał 
Byłem głęboko zniesmaczony. Mój kolega kilka miesięcy po dostaniu kosza, wręcz atakował Panią która ewidentnie nie chciała mieć z nim nic wspólnego. Ciągłe wpisy na forum (gdzie się poznali, a znajomość kontynuowali w realu) podrywanie, szturchanie, zaczepki - a ona się odganiała jak od psa. Podlizywał, groził, żalił, straszył - nie mógł jej zapomnieć. Mówię mu, co Ty robisz? przecież ona Cię zwyczajnie nie chce - uśmiechał się tylko i mówił że jeszcze zechce. Oczywiście jak łatwo się domyślić, nie zechciała. Gardziła nie znającym umiaru natrętem. Ta kobieta była do zdobycia, jednak kolega popełnił dwa poważne błędy. Opiszę je pokrótce.


1. Ktoś kto nie rozumie słowa "nie", sprawia wrażenie osoby chorej psychicznie. Jest tak skoncentrowany na swojej opinii na dany temat, tak bardzo pochłonięty jest własnymi myślami, że w ogóle nie interesuje go rzeczywistość. Przypomina mi to sytuację z czasów końca drugiej wojny światowej - niemcy (nie naziści, niemcy), byli z trzech stron zakleszczeni. Szans żadnych, tylko kwestia czasu kiedy padną. I w tym momencie najwyżsi dowódcy (Himmler, Hitler) roili o tym jak znowu wygrają wojnę dzięki tajemnej wunderwaffe, jak nagle wszystko się odmieni. Po prostu własna wizja tak ich pochłonęła, że kompletnie ignorowali rzeczywistość. W końcu jednak bolesnymi kuksańcami nieuniknionych zdarzeń, kotara bajdurzenia opadła, odsłaniając gołą, figlarną prawdę. Gdy się to czyta, ma się wrażenie przebywania w przytułku dla obłąkanych - a przecież wielu takich ludzi żyje wokół nas. Często są poważani i szanowani. Nie widzą ludzi, przyrody, świata - tylko swoje opinie na ich temat, z towarzyszącymi im emocjami. Ludzie też najczęściej wierzą w mistyczne wunderwaffe, które odmieni ich los; lotto, liczenie na spadki, hojność ekscentrycznego miliardera po której skoczą natychmiast do sklepu, kupować sprzęt rtv - agd. Jednakowo kończą; i słusznie, ponieważ liczyć można tylko na siebie i swoje możliwości. A te jak coraz bardziej jestem przekonany, są bardzo duże. Tylko zakryte przez tych, którzy wolą byś był ich owcą a nie orłem który majestatycznie szybuje, przecinając z rozkoszą cumulusy.

Gwałciciel - filozof

To jak gwałciciel - kobieta mówi nie, a on w głowie ma wizję że specjalnie go kusi i chce seksu. Ona w końcu krzyczy że nie chce, wrzeszczy, płacze, miota się i szarpie chcąc uciec - ale on i tak tego nie przyjmuje do wiadomości. Jest zachwycony jej oporem i własnym podnieceniem, rozkoszą płynącą z poczucia własnej siły nad kobietą w czarnych, siatkowanych rajstopach i mini ukazującej zgrabne uda i piękny tyłeczek. Jest mu dobrze, więc to jest dobre, musi być dobre i nie może być inaczej. Bo on wie co jest prawdą - a później szok, oburzenie i łzy gdy dostaje wyrok, a chłopaki pod celą pieprzą jego pryszczaty tyłek "na sucho". Krzyczy "nie!", ale chłopaki swoje wiedzą. Jest gwałciciel? jest. Słaby, bez mocnych znajomości? oczywiście. No to pewnie chce żeby go porządnie przelecieć, i inaczej być nie może. Gwałciciel wrzeszczy nie i nie, ale historia zatacza sprawiedliwe koło - chłopaki wiedzą swoje. Jest taki seksownie bezbronny, taki podniecająco przerażony, ma na sobie ciasne, seksowne dzinsy - więc na pewno chce seksu. Cweląc facetą dbają by nie dotknąć rękoma jego ciała - bo to jest nieczyste. Trzymać fiuta w jego tyłku już mogą, to jest honorowe i męskie. Po miłosnej sesji gwałciciel z krwawiącym i pulsującym odbytem leży w rogu celi, i płacze nie mogąc zrozumieć okrucieństwa świata. Tłumi szloch by nie zbudzić chrapiących rześko wąsatych junaków, którzy po dobrym seksie odprężeni zapalili papieroska i wypili czaj, by wreszcie położyć się i zasnąć snem sprawiedliwego. Prawy i sprawiedliwy gwałciciel cichutko leży, i cierpi myśląc jak strasznie, jak niesprawiedliwie życie go potraktowało. Najpierw dziwka go skusiła krótką sukienką (miał erekcję, więc to niechybny znak że ona z nim chce to zrobić) a potem dokonano na nim obelżywej, okrutnej przemocy kiedy on wyraźnie i głośno, na całe więzienie krzyczał "nie". Och, okrutny świecie, czemuż Ty taki? ponure rozmyślania naszego Hioba o naturze świata, przerwą popołudniowe karesy i gra wstępna - pieszczota pięściami punktów erogennych na twarzy. Po wszystkim, rozpalony i czerwony z emocji męczennik, wyjdzie na prowadzenie peletonu prawdziwych, spoconych mężczyzn.

Nie czyli tak

Są wyjątki od tej zasady. Kobiety lubią mówić "nie", kiedy myślą "tak". Trzeba wykazać się pewną finezją i subtelnością, by rozumieć tę grę. Kobieta musi powiedzieć "nie", gdy piękny młodzieniec szturmuje jej twierdzę, gdyż nie chce wyjść na łatwą, puszczalską. Musi tak zrobić, bo facet sam powie później że się puszcza od razu. Powie delikatnie kilka, kilkanaście razy "nie" spuchniętymi od żądzy wargami, i już można przejść do godnej, społecznie usankcjonowanej kopulacji. Warto jednak rozróżnić szeptane podniecająco "nie", a rozpaczliwy wrzask skojarzony z ucieczką czy wierzganiem. Jeśli nie umiesz tego rozróżnić, nie bierz się w ogóle za sprawy seksu, bardzo o to proszę. Kobiety lubią mężczyzn którzy je zdobywają. Ma to dwa cele - pierwszy, jak już wspominałem, to bycie "trudną" w zdobyciu, szanującą się, pobożną dziewczyną. Będzie można bluzgać na te które szybciej się oddały, latawice i kurewki, doświadczając przy tym rozkosznych przypływów samooceny "jestem lepsza od nich". Drugi - to wręcz wampiryczna radość z wysiłków mężczyzny, rosnąca samoocena i poczucie własnej, seksualnej kobiecości. To ewidentnie coś lepszego od seksu, władza - afrodyzjak niemal wszystkich ludzi na ziemi, tej ziemi. Oto mężczyzna się stara, sili, wspina na szczyt wieży by wykraść dziewicę od pilnującego jej smoka. Gdy mężczyzna zdobędzie wianek, jego pragnienie i motywacja z czasem maleje - samoocena kobiety tak samo. Kobieta nauczona czerpania satysfakcji z podniecenia mężczyzn jej ciałem - jest głęboko nieszczęśliwa, co więcej, z całą pewnością unieszczęśliwi swojego mężczyznę. Wiadomo że z czasem każdy entuzjazm opada, to kwestia hormonalna i nie ma nic wspólnego z miłością czy jej brakiem. Początkowa euforia i maniakalny seks gdzie się da i ile razy się da, ustępuje miejsca dojrzałej miłości, która przedstawiać się może za pomocą życzliwości, miłych gestów, wspólnego milczenia. Niemniej pożądanie i błysk w oku niechybnie więdnie, a kobieta która na nie reaguje zwiększoną samoceną - cierpi, wali się jej cały, sztuczny, zbudowany na czyichś reakcjach świat.


Czerpanie radości życia z podziwu mężczyzn, jest brutalnym i odzierającym z godności (a później szczęścia i zdrowia) nałogiem. Bez zachwytu i pożądania mężczyzny, kobieta czuje się nijaka, brzydka, odczuwa to jak zapadanie się w głąb czarnej, nijakiej otchłani. To budzi lęk, przerażenia, kojarzy ze śmiercią - więc kobieta zaczyna kusić, by dostać swój narkotyk, męskie spojrzenie zawieszone na jej nogach, pośladkach czy piersiach. To jednak wystarcza na chwilę, a taki typ kobiety lubi smakować swój triumf, swoją kobiecą władzę. Wtedy pojawia się kochanek. Kobieta może czuć jego męski zapach pożądania, smakować jego agresywnej, w pchnięciach zaklętej intensywności, żaru wypisanego na jego spoconym, owłosionym torsie. Takie doznanie, wystarcza na jakiś czas. Kobieta wewnętrznie pęcznieje, wzrasta w euforycznej radości. Narkotyk szumi w żyłach, ale uwaga! wątroba właśnie go rozkłada. Za chwilę euforia opadnie, i pojawi się silna potrzeba doznania kolejnej fali chemicznej przyjemności. To droga wprost do piekła, ponieważ kobieta się starzeje. Z czasem coraz mniej mężczyzn jest nią zainteresowanych, co ona odbiera w niezwykle nieprzyjemny sposób. Na starość zamyka się całkiem w sobie, odcina od świata i własnych, często potwornie bolesnych uczuć. Taka jest cena szukania szczęścia w innych - bardzo wysoka.

Znakowanie nasieniem

Facet poznający mężatkę, doświadcza niesamowitego pobudzenia emocjonalnego. Przede wszystkim odzywa się w nim prymitywna żyłka zdobywcy - ktoś starał się (prezentami, komplementami, pieniędzmi, spłodzeniem dziecka) i doprowadził do ślubu kobietę, a on, łowca w miejsko internetowej dżungli mu ją zerżnął. Wygrał z innym mężczyzną, zdobył jego trofeum i zaznaczył swoim nasieniem nowe, rozkoszne terytorium. Spotkania są przeważnie ukrywane, potajemne, więc rodzą dreszcz emocji. Nie ma wiązania się i wynikającej z tego nudy, a w razie ciąży dziecko wychowa prawowity mąż (stąd u kobiet taka zaciekła nienawiść do testów DNA). To wszystko sprawia, że facet ciężko oddycha na samą myśl o kochance - mężatce. Ona to dostrzega, przy czym natychmiast rośnie jej samoocena. Kobiety mówią na to "odżywa", "kwitnie". Na policzki wraca bezwstydna czerwień, kobieta zaczyna uprawiać sport, chodzi do klubu fitness, mniej je słodyczy - to ważny znak dla mężów, najważniejszy. Wiesz dlaczego ludzie jedzą słodycze? tak, nawyk i nagradzanie nimi w dzieciństwie, oczywista oczywistość. Ale jest ważniejszy powód - ludzie są nieszczęśliwi, żyją w ciągłej presji. Nawet gdy nie ma wojny, jest jedzenie, jesteśmy bezustannie atakowani idolami, wzorcami. Umięśnione, szczupłe sylwetki, piękne auta i przedmioty na które nas nie stać - taki jest wzór, od którego wszyscy odbiegamy. Musimy być daleko od niego, a wzór musi być niedościgniony - gdy pragniemy, kupujemy produkty i usługi, które mają sprawić że będziemy jak nasz idol, ukochany wzór. Tak właśnie napędza się konsumpcję, wzbudzając sztucznie pragnienia w człowieku, i oferując ich spełnienie. Jest tylko jedna zasada - klient nie może być nigdy szczęśliwy, ponieważ przestanie kupować. Tak właśnie jesteśmy wszyscy wręcz pasieni, hodowani. To wszystko rodzi niebywałą presję, frustrację. A tę doskonale usuwa coś słodkiego. Słodycze to odpowiedź na niespełnialne, ciągle nowe pragnienia. Dają chwilę przyjemności - za to kochanek daje jej znacznie więcej, i na chwilę spada potrzeba słodyczy. Jeśli Twoja małżonka już nie je wieczorkiem pół kilo ptasiego mleczka przy serialach, nie narzeka na geny i tarczycę, zaczęła chodzić na basen - to wiedz że coś się dzieje.




2. Ideał większości kobiet (pomijam jednostki zwyczajnie chore, destrukcyjne) to mężczyzna silny psychicznie, pewny siebie. Taki pobudza u kobiety jej biologię - ma wtedy pewność, że zaopiekuje się nią i jej dzieckiem. Ten mężczyzna może być nieatrakcyjny seksualnie, a mimo to biologia kobiety zrobi jej psikusa - na jego widok poczuje gwałtowny przypływ entuzjazmu, ba! nawet chuci. Natura zauważyła silne, dobre jakościowo geny, więc działa. Kobiecie przyśpiesza oddech, czerwienieje na policzkach, głupkowato chichocze, bawi się włosami. Silny, często lekko nieśmiały facet niepewnie się uśmiecha, ale już czuje wiatr który pcha go pachnącym makrelą, rozkosznym kierunku.


Podkreślmy że siła nie oznacza bicepsów. Nie oznacza też nienaturalnie śmiałego człowieka, który wszędzie gdzie jest - wzbudza entuzjazm. To charyzma, i wbrew wszystkiemu wiele kobiet tego aż tak nie docenia. Dlaczego? ponieważ taki facet zwraca silną uwagę wszystkich Pań. Rośnie więc konkurencja, a nie wszystkie kobiety czują się na tyle pewnie, by walczyć z profesjonalistkami w kwestiach seksapilu i wyglądu. Zwłaszcza po urodzenia dziecka. Lepszy silny, delikatnie nieśmiały - ale własny, dostępniejszy. Charyzmatyczny (często jest to psychopata, wampir emocjonalny, wyspecjalizowany w niszczeniu kobiet) to zupełnie inny, wyższy świat.

Miłosny hochsztapler

A więc siła, to umiejętność uszanowania słowa "nie", nie narzucanie się komukolwiek, szacunek do siebie - ukazujący się w dobrym traktowaniu siebie i swojego ciała. Ale przede wszystkim, jest to siła wyłaniająca się z woli mężczyzny. Jego nie znaczy nie, jego tak znaczy tak. Słowność, lojalność, stabilny emocjonalnie charakter. To jest siła, która przyciąga kobiety - niestety, najczęściej nieco starsze. Te młode chcą szaleć, zdobywać świat. Im imponuje wampir emocjonalny, który musi być niezwykle atrakcyjny i oszałamiający, by zdobyć pełne zaufanie naiwnej dziewczyny. Gdy tak się stanie (co nie trwa zbyt długo) zaczyna się etap ssania energii. Zazdrość, przemoc, wzbudzanie złych uczuć - kobieta słabnie, denerwuje się, są w niej silnie wzbudzane przepływy gwałtownych emocji, które jakby wprost pochłania nasz atrakcyjny, miłosny hochsztapler. Dziewczyna myśli że skoro tak wiele odczuwa przy nim emocji, to znaczy że to coś znaczy, że coś w tym jest - a to znaczy tylko tyle, że ten typ tak ma. To po prostu wampir, i nie ma się co doszukiwać w tym jakiejś sensacji. Zamiast picia krwi, wzbudza emocje które z rozkoszą spija. Po pewnym czasie kobieta staje się dla wampira wyssana z energii. Nie zostaje w niej nic, tylko kompletna żałość. Wampir odchodzi, a kobieta zostaje zakochana i nieszczęśliwa. Jaki facet później da jej takie emocje? ona kojarzy emocje z poczuciem życia, żywotnością. A to był tylko sposób na wydarcie jej części siebie. To syndrom Sztokholmski - ofiary kochają swoich katów. Myślała że skoro były w ich relacji tak potężne emocje, to coś dla niego znaczyła. Prawda jest niestety znacznie bardziej prozaiczna - przeważnie o niej w ogóle nie pamięta. Wziął co chciał (czyli emocje) i poszedł w siną dal.


Jak Ci mówią odejdź, odejdź. Jak Ci mówią że nie, to znaczy to że nie. Nie narzucaj się, nie walcz o byle ochłapy. Jeśli dziewczyna mówi Ci nie, to odejdź, nie rób z siebie obrzydliwego natręta. Człowiek silny nie prze tam, gdzie nie jest miło i serdecznie witany, ponieważ wie że zasługuje na szacunek, i takie miejsce gdzieś na pewno jest. Nie pchaj się tam gdzie Cię nie chcą. Nie bądź natrętem, który z głupkowatym uśmieszkiem podważa czyjeś decyzje. nie znaczy nie, i tyle.



------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Dziękuję serdecznie za finansową odpowiedź na mój ostatni apel (pod tekstem) Wczoraj kupiłem rower na allegro za osiem paczek, i mam nadzieję że nie będzie spieprzony jak dwa ostatnie. Dostałem 500 złotych, trzysta chapnąłem z oszczędności. Przy okazji przypominam że zbieram na zbożny cel, czyli nowy procesor i płytę główną, czyli trzeba mi jeszcze ok. 1200 złotych. Jakby ktoś z Państwa znał na podkarpaciu jakiegoś taniego accenta z klimą, proszę o info. Bóg zapłać za wszystkie wpłaty. Nagroda? w niebie. Llista tych, którzy wchodzą bez kolejki KLIK. Najpierw moi donatorzy, później inwalidzi, kobiety w ciąży i osoby starsze.



Czytany 17221 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:46
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # KOBAyaShi 2013-04-15 20:35
Hmmm sama prawda...piszes z mądre artykuły poważnie! Może napisał być coś o sensie życia ? wielu ludzi się nad tym zastanawia.Czas ami czujesz sie jak ''Młody Bóg'' a czasami dochodzisz do momentu w którym wszystko czego sie nauczyłeś huj strzela...Osobi scie ostatnio prowadze wegetacje duchową...mam 24 lata zastanawiam sie nad sensem ,czy jest ktoś wysoko i troszczy się czy moje cale zycie bedzie skoncentrowane na poszukiwanie ? Marek i koledzy ile razy mieliscie takie uczucie kiedy idziesz idzisz i stajesz i zastanawiasz sie ? kurwa gdzie ja ide ,dokąd ? dokąd to prowadzi ? Mam prace,samochód jakies drobne ale to nie to...marzenia daja mi iskierke nadzieji ale dokad isc skoro nie wiesz jaki wybrac cel ...moim celem jest zostac prawdziwym facetem ktorego bede szanowali,ktory cos w zyciu osiagnie cos zostawi po sobie a nie puste gadanie,faceta ktory nie boi sie wyzwan..ale brakuje mi tego jednego ? tego uczucia ze robie to wszystko dobrze

Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluje wspaniałego artykuły Marek!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tukaram 2013-05-25 20:43
Chyba każdy doświadcza tego o czym piszesz tylko nie każdy ma odwagę o to pytać czy jest coś więcej oprócz zdobywania przedmiotów które i tak na końcu zostaną nam zabrane. Większość ludzi idzie na łatwiznę walą wódę albo w padają w pracoholizm i tez wala wódę:)Niektórzy szukają odpowiedz w kościele w którym niestety (jak ktoś logicznie myśli to zauważy ze) jej nie ma. Ja osobiście szukałem można powiedzieć wszędzie aż się zatrzymałem na yodze ,Bhakti Yodze- Medytacji, nie yodze którą kojarzymy z ćwiczeniami gimnastycznymi, Podstawa je zrozumienie ze nie jesteśmy swymi ciałami ani umysłami. Jesteśmy wieczna silą życia wewnątrz ciał przekryci umysłem , Naszym celem jest bycie szczęśliwymi dlatego każde nasze działanie determinuje ten cel, Możemy zauważyć ze nawet się nie zastanawiamy zbyt często ze niema sensu dożyc do pewnych rzeczy ponieważ życie jest zbyt krótkie żeby się temu poświęcać ale to wynika z naszej wiecznej natury. Natomiast ktoś kto ma to szczęście ze jego inteligencja w jakiś sposób została oczyszczona zadaje miedzy innymi te pytania które ty zadałeś ,Kim jestem ,poco żyję dlaczego muszę urzec, itp. i właśnie od tego momentu u takiej osoby zaczyna się życie duchowe. Wiec wiedząc ze skoro nie jestem materialnym ciałem tylko wieczna świadomością to łatwo mogę zrozumieć ze rzeczy materialne które są tymczasowe prawdziwego szczęścia mi nie dadzą. Wiec zaczynam szukać w serze duchowej z której pochodzi i tu zaczyna się medytacja z mantrami, więcej info na stronie mantra.pl pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wicia 2013-04-15 20:46
Przyda mi się ten teskt...wlasnie dziewczyna o ktora sie staralem kiedys i bylem typowym natretem olała mnie>pozniej zmienilem sie stalem sie bardziej pewny siebie i ta sama dziewczyna zaprasza mnie na koncert do klubu :) zgodzilem sie ale nie wiem co dalej robic...poradz coś bo piszesz wydaje mi sie wiele prawdy

Pozdrawiam
Tomasz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-16 10:09
Cześć Tomek. Nie idź z nią. Byłeś natrętem, odtrąciła Cię - stałem pewniejszy (cokolwiek to oznacza) i chce z Tobą pójść poskakać, czyli przetestować Twoją męskość. Ty tej siły jeszcze nie masz, za to mniej więcej wiesz jak ją udawać, to za mało. Może być też tak, że podobałeś jej się od początku, a odtrąciła Cię tak dla zasady - w tym wypadku też nie idź, bo wtedy pokażesz że jesteś jak plastelina - kopie Cię, odchodzisz. Kiwa palcem - przypełzasz.

Po prostu odmów. To wielka sztuka, nie rzucać się na każdą możliwą okazję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wicia 2013-04-16 14:17
Cytuję Marek:
Cześć Tomek. Nie idź z nią. Byłeś natrętem, odtrąciła Cię - stałem pewniejszy (cokolwiek to oznacza) i chce z Tobą pójść poskakać, czyli przetestować Twoją męskość. Ty tej siły jeszcze nie masz, za to mniej więcej wiesz jak ją udawać, to za mało. Może być też tak, że podobałeś jej się od początku, a odtrąciła Cię tak dla zasady - w tym wypadku też nie idź, bo wtedy pokażesz że jesteś jak plastelina - kopie Cię, odchodzisz. Kiwa palcem - przypełzasz.

Po prostu odmów. To wielka sztuka, nie rzucać się na każdą możliwą okazję.



Byla nawet nie dawno taka sytuacja ze zaprosilem ja na impreze ale mi odmowila bo powiedziala ze bez kolezanki nigdzie sie nie rusza tez mnie zdziwilo dlaczego teraz mi proponuje ? napisalem jej ze nie ide z nia bez zadnych tlumaczen :)pozdro i dziekuje :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # i30 2013-04-16 14:24
A moze ona po prostu nie ma z kim iść i stąd to jej zaproszenie..Ma rek ma racje..nie idź....intuicja kobieca podpowida mi że to manipulantka:)
i nie jest szczerze zainteresowana Twoja osobą..chce mieć kogos do zabawy...i tyle..a zreszta zobaczysz co będzie dalej jak odmówisz..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 14:25
Jeśli mogę Ci coś doradzić - żebyś był kuszący musisz być bardzo miły. Swoje robić, być niepokornym - ale miłym. A więc odmówić ale w sposób bardzo miły "Dzięki za zaproszenie ale nie skorzystam, życzę miłej zabawy, trzymaj się! :)"

Ładnie brzmi? fajnie? oczywiście. Daje szansę na coś w przyszłości. Odmawiaj, ubliżaj - ale w miłej formie, z szacunkiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Arek 2013-04-16 15:01
Cytuję Wicia:
Cytuję Marek:
Cześć Tomek. Nie idź z nią. Byłeś natrętem, odtrąciła Cię - stałem pewniejszy (cokolwiek to oznacza) i chce z Tobą pójść poskakać, czyli przetestować Twoją męskość. Ty tej siły jeszcze nie masz, za to mniej więcej wiesz jak ją udawać, to za mało. Może być też tak, że podobałeś jej się od początku, a odtrąciła Cię tak dla zasady - w tym wypadku też nie idź, bo wtedy pokażesz że jesteś jak plastelina - kopie Cię, odchodzisz. Kiwa palcem - przypełzasz.

Po prostu odmów. To wielka sztuka, nie rzucać się na każdą możliwą okazję.



Byla nawet nie dawno taka sytuacja ze zaprosilem ja na impreze ale mi odmowila bo powiedziala ze bez kolezanki nigdzie sie nie rusza tez mnie zdziwilo dlaczego teraz mi proponuje ? napisalem jej ze nie ide z nia bez zadnych tlumaczen :)pozdro i dziekuje :)

Oj tam Wycia, rób jak uważasz, musisz jakiś sondaż przeprowadzać przed wyjściem z laską?;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Arkadiusz Krzak 2013-04-15 21:24
Hej najlepiej jest chyba zaufać własnemu sercu i zdrowemu rozsądkowi,jeże li się posiada takowy, ja tam często kwestionuje swój;p
Brzmi jak niezły punt wyjściowy, w innym przypadku jakoś tak łatwo jest się dostać w spiralę czyiś domniemanych pragnień/pogląd ów, pewnie nigdy do końca nie wiadomo jakie przesłanki się mogą za tym kryć.
O i tak by sobie lawirował człowiek, raz poklepanie po plecach, raz odwrotność, uhu aż momentami tłoczno od emocji;p
Wicia no zaszalej stary, pokaż na co Cię stać w nowym wizerunku!:>, o ile klub i koncert odpowiadają?, no ale w szczególnych przypadkach to pewnie nie ma znaczenia;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wicia 2013-04-15 21:38
Klub i koncert odpowiada :) tylko widzisz człowiek to kurwa to kurwa nie maszyna,ma uczucia a jak kiedyś Ci na kimś zależało to te uczucia wracają i boję sie zebym nie spartolil tak jak kiedys...bede sobą to chyba najlepsza metoda :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2013-04-16 10:10
Nie będziesz sobą na pewno - to trudne w samotności, a co dopiero gdy jest tak silna presja jak na disko - alko, ludzie tańczą, dyskotekowi macho prężą bicepsy. Za dużo bodźców, nawet święty by zaczął się zachowywać nieswojo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # ester 2013-04-17 08:26
Jeśli spartolisz teraz to będziesz partolił zawsze i każda samiczka Tobą "pozamiata".Kob iecie nie jest potrzebny jękliwy,natrętn y koleś trzymający się kiecki jak dzieciak.Gdy będzie chciała tulić ,niańczyć i karcić ,to sprawi sobie potomka.Pewnie ,że możesz w zaciszu poczytać Bułhakowa,posłu chać analogowych płyt Beatles'ów i nadal zastanawiać się co by było gdyby. Może czasami warto wziąć "byka za rogi"i zmierzyć się z własnymi słabościami?
Napisz jak było,a ja zamieniam się w oczekiwanie na art.pt"Gówniane rady 2"
:lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2013-04-17 09:30
Racja Ester, ale zauważ proszę, że podchodzić do w sumie tak mocnej próby można wtedy, gdy się coś już umie. Bo pójść, zbłaźnić się, to może każdy. Wiadomo że trzeba popełniać błędy, ale warto je też mądrze zaplanować i zamortyzować. Nie każdy przyjmie błąd na klatę, niektórych to wstrzyma na kilkanaście lat z jakąkolwiek aktywnością. Niech uczy się chłopak męskości, a później atakuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-17 09:38
Nie mam. Zresztą nie lubię leżeć na brzuchu... wolę na czyimś. To też w pewnym sensie masaż.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Arek 2013-04-17 12:47
Cytuję Marek:
Racja Ester, ale zauważ proszę, że podchodzić do w sumie tak mocnej próby można wtedy, gdy się coś już umie. Bo pójść, zbłaźnić się, to może każdy. Wiadomo że trzeba popełniać błędy, ale warto je też mądrze zaplanować i zamortyzować. Nie każdy przyjmie błąd na klatę, niektórych to wstrzyma na kilkanaście lat z jakąkolwiek aktywnością. Niech uczy się chłopak męskości, a później atakuje.

Otóż, jak miałby się uczyć męskości inaczej niż poprzez otwartość? (w tym rozumieniu działanie) czytając kolejne erm rady?;p
Wóz albo przewóz, tkwisz sobie do usrania w "strefie komfortu" albo wychodzisz poza to, a to już jest raczej indywidualna decyzja.
P.S. i nie, nie wiadomo iż trzeba popełniać błędy;d, trzeba popełniać sukcesy;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Sebo 2013-04-17 16:07
Arek zgadzam się z tobą w 100%. Od siedzenia na dupie i analizowania, wszystkiego milion razy nic nie osiągniemy.

ps. Arek = Aros?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-04-17 16:23
Cytuję Sebo:
Arek zgadzam się z tobą w 100%. Od siedzenia na dupie i analizowania, wszystkiego milion razy nic nie osiągniemy.

ps. Arek = Aros?

No tak Aros, Arkadiusz Krzak, Arek, ewoluuje, tyle że nie wiem w co;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 22:02
tak sobie właśnie pomyślałam...że trochę zagubiony jesteś....może się mylę...jeśli tak to najmocniej przepraszam:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-04-18 07:26
Na tym polega fenomen ewolucji-zmienn ość i nieprzewidywaln ość:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # ester 2013-04-18 11:45
Rozumiem Marku Twoje"ojcowskie "przestrogi,ale jeśli ktoś podejmuje decyzje za nas to znaczy,że stoją one w całkowitej sprzeczności z tym kim jesteśmy czy kim chcemy być. Potem najczęściej próbujemy dopasować się do tych decyzji, wzmacniać je i w końcu zaakceptować.Sa mosterowanie to najlepszy sposób na poznanie siebie ,ze wszystkimi konsekwencjami. Nie twierdzę też,że nie należy liczyć się z opiniami i radami,po to ktoś wymyslił te pojęcia.Ale nie można bać się tego,że oberwie się "ścierą przez ryj"i zobaczy własne słabości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-15 21:57
Extra text, jaki rower wybrałeś?



:-)

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 10:14
Triumpha, taki mi radziliście to taki wziąłem :) tylko boję się tego torpedo, jestem przyzwyczajony do wolnobiegu, a tu nie ma jak ustawić pedałów, ani nic - trochę poczytałem i jednak nie jest to za dobre rozwiązanie. Ale ciche, schowane przed urazami i pogodą, warto spróbować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Allegrowicz 2013-04-15 22:36
Za 1200 zeta to dobrego nowego kompa kupisz, nawet laptopa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-04-16 09:52
ja kupiłem za 1380 zeta laptopa 14 cali asusa i jestem zadowolony. A czym większy laptop tym taniej, np 15cali czy 17 to w granicach 1200 można już kupić. A komp pc to już bardzo niezły za tą cenę. Marku polecam ci sklep X-com mają najbardziej konkurencyjne ceny. Tylko nie daj sie namówić na ubezpieczenia dodatkowe sprzetu strasznie wciskaja - ale sklep dobry.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 10:15
Potrzebuję procesor I5 a nie laptopa - ten do OC od 800zł, do tego płyta, chłodzenie - i tak tego nie kupię teraz, tylko sam zestaw - a za rok dwa jak wyjdą nowe rzeczy, podkręci się go konkretnie. Zresztą myślę o xeonie, bo fanem podkręcania takim nie jestem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-04-16 10:02
Marku co byś mógł powiedziećna krytykę ksiązki którą polecałeś czyli transfering.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,503593 ?? forum racjonalista mnie trochę przeraża Ci ludzie tak naprawdę chyba mają świat materialny za jedyne. Dla mnie to puste.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 10:22
Czytałem to kiedyś. Najzabawniejszy jest tekst tej Pani Cytat:
Zapytałam mojego partnera, który jest fizykiem z wykształcenia i pierwsze co powiedział, to: "Smart people can tell it's bulsh*t from the title" ("Mądrzy ludzie wiedzą, że to bzdury po tytule").
Najpierw nie wierzą w te rzeczy, a później się okazuje że mąż fizyk, wie po okładce co jest w środku. Jasnowidz? :) ach jakie podniecenie, mój mąż to fizyk, nie byle kto! i mówi po ang czasami, zobaczcie wszyscy jakiego mam niesamowitego męża! przekaz widoczny aż za bardzo.

Wiesz, ja myślę że ludzie są pewnych etapach rozwoju. Np. opisują to ciała duchowe bądź czakry. Muladhara, najniższa - żołnierz, bojownik, walka. On nic nie widzi z energii. Później swadhisthana, rozwój, rozmnażanie, dobrobyt i seks. Też nic nie widzą takiego, są grupowo kierowani. Nie umieją spojrzeć na swoje myśli z zewnątrz. Manipura - wola i władza, zarządzanie, walka i bitwa, wojownicy i ludzie którzy uwielbiają zdobywać. Coś już czują, ale nie umieją tego określić. Później anahata, ośrodek serca - wyższa szkoła jazdy, miłość, uczucia ciepła, serdeczność, budowanie przez związki miłości. Na dwójce łączy klan rodzinny i rodzina, na sercu już miłość świadoma. I wreszcie wisuddha, piękno układane w formy i zrozumiałe dla innych, artysta, sztuka, piękno. Adźna, wizja świata jako jedności, mędrzec, głęboko widzący naukowiec, i wreszcie sahasrara, ostateczne zjednoczenie, naukowiec artysta a najczęściej oświecony, mędrzec, mistyk, pustelnik.

I teraz masz tak, że większość ludzi działa na dwoch pierwszych poziomach. To racjonaliści. Dla nich guru jest manipura, trzeci poziom władzy i potęgi. Czwartego nie są w stanie zrozumieć, nie mówiąc już o piątym czy szóstym - to dla nich kompletny, absurdalny bełkot.

Ludzie nie są równi sobie po względem rozwoju.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-04-16 15:07
Odnośnie cytatu, dla mnie proste, fizyk jądrowy, na podstawie skomplikowanego algorytmu wysnukał tezę odnośnie zawartości posiłkując się tytułem, niemozliwe?, a skąd wiadomo?;p
To forum jest naprawdę czułe dla ego;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-04-16 16:25
??? rozwiń myśl, a i które forum?? racjonalista to tylko sprawy tego co ktoś powiedział w książkach, ktoś nauczył, bo tak mówi autorytet, no bo innej odpowiedzi nie ma bo nie dowiedziono więc trzeba się trzymać tej co jest. Czy wy racjonaliści nie widzicie że to jest przeraźliwie nudne. Współczesna nauka jest przeraźliwie nudna i ten kto wyjdzie poza tę nude może naprawde być naukowcem - a nie tylko uprawiać naukę dla prestiżu czy pieniędzy. Tak naprawdę ci którzy wyprzedzali epokę to nie racjonaliści to prawdziwi ludzie ducha choćby jak https://www.youtube.com/watch?v=v8xIlWjuBIY oczywiście trzeba być racjonalnym ale Ci z tego forum to wpadli w takie wahadło racjonalizmu :-) i przesadzają.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-04-16 16:55
Cytuję jacek:
??? rozwiń myśl, a i które forum?? racjonalista to tylko sprawy tego co ktoś powiedział w książkach, ktoś nauczył, bo tak mówi autorytet, no bo innej odpowiedzi nie ma bo nie dowiedziono więc trzeba się trzymać tej co jest. Czy wy racjonaliści nie widzicie że to jest przeraźliwie nudne. Współczesna nauka jest przeraźliwie nudna i ten kto wyjdzie poza tę nude może naprawde być naukowcem - a nie tylko uprawiać naukę dla prestiżu czy pieniędzy. Tak naprawdę ci którzy wyprzedzali epokę to nie racjonaliści to prawdziwi ludzie ducha choćby jak https://www.youtube.com/watch?v=v8xIlWjuBIY oczywiście trzeba być racjonalnym ale Ci z tego forum to wpadli w takie wahadło racjonalizmu :-) i przesadzają.

forum jedyne istniejące w tym momencie, czyli swobodne wypowiedzi pod artami;p
I nie wiem jacku, możesz mnie określać jak chcesz:>, ale ja tam nie uważam sie za racjonalnego:>
przy okazji, link nie działa;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Arek 2013-04-16 18:49
Cytuję jacek:
??? rozwiń myśl, a i które forum?? racjonalista to tylko sprawy tego co ktoś powiedział w książkach, ktoś nauczył, bo tak mówi autorytet, no bo innej odpowiedzi nie ma bo nie dowiedziono więc trzeba się trzymać tej co jest. Czy wy racjonaliści nie widzicie że to jest przeraźliwie nudne. Współczesna nauka jest przeraźliwie nudna i ten kto wyjdzie poza tę nude może naprawde być naukowcem - a nie tylko uprawiać naukę dla prestiżu czy pieniędzy. Tak naprawdę ci którzy wyprzedzali epokę to nie racjonaliści to prawdziwi ludzie ducha choćby jak https://www.youtube.com/watch?v=v8xIlWjuBIY oczywiście trzeba być racjonalnym ale Ci z tego forum to wpadli w takie wahadło racjonalizmu :-) i przesadzają.

Jakbym mógł coś jeszcze dodać, ja tam w tym forum nie widzę nic "racjonalnego";p
Chyba jacku oceniasz zbyt racjonalnie to w czym sam uczestniczysz;p przy okazji nieźle irracjonalnie się bawiąc;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-04-16 22:08
https://www.youtube.com/watch?v=v8xIlWjuBIY
Wklejam jeszcze raz link. Chodziło mi o Teslę. Artur-jestem tak irracjonalny że aż ciężko mi Ciebie zrozumieć. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-04-16 22:09
Przepraszam chodziło o Arka
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 23:58
Ja się kiedyś dałem sprowokować - na racjonaliście jakiś Pan napisał tekst o medycynie naturalnej, chyba o Tombaku, tak niesamowicie zmanipulowany - że się mocno zdenerwowałem. Zarejestrowałem , napisałem kontrę. Bez sensu. Miałem już wtedy pewność, że ci ludzie mają tyle wspólnego z czystą logiką, co ja z kompletną abstynencją.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-17 07:34
Cytuję Marek:
Ja się kiedyś dałem sprowokować - na racjonaliście jakiś Pan napisał tekst o medycynie naturalnej, chyba o Tombaku, tak niesamowicie zmanipulowany - że się mocno zdenerwowałem. Zarejestrowałem, napisałem kontrę. Bez sensu. Miałem już wtedy pewność, że ci ludzie mają tyle wspólnego z czystą logiką, co ja z kompletną abstynencją.

No nie wierze :eek: dałeś się zapędzić w kozi róg :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-17 09:32
Dałem, daję i będę dawał. Ale każde doświadczenie czegoś mnie uczy. Za pięćdziesiąt lat będę już bardzo mądry :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-16 12:31
Cytuję Marek:
Triumpha, taki mi radziliście to taki wziąłem :) tylko boję się tego torpedo, jestem przyzwyczajony do wolnobiegu, a tu nie ma jak ustawić pedałów, ani nic - trochę poczytałem i jednak nie jest to za dobre rozwiązanie. Ale ciche, schowane przed urazami i pogodą, warto spróbować.

hmmm miło:))) mam nadzieję ze dupcia nie będzie bolała :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 14:12
Będzie, niestety nie wiedzieć czemu, ale mnie boli już po 10 minutach jazdy. Jak schodzę z siodełka, syczę z bólu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-04-16 20:17
Cytuję Marek:
Będzie, niestety nie wiedzieć czemu, ale mnie boli już po 10 minutach jazdy. Jak schodzę z siodełka, syczę z bólu.



Zmień siodełko na inne. Zaszalej i wydaj dodatkowo 90 zł a zobaczysz, że żadne nerwy, poduszeczki, i bóle nie będą Ci dokuczać. Miałem to samo. Wystarczyło wygodne, szerokie siodełko za całe 30 zł na targu i cacy D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-17 00:01
Zmieniałem siodełko Piotrek kilka razy - modele ze sprężynami, bez, żelowe, duże, małe - nieważne, tyłek mocno boli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-17 08:45
Wypada po prostu całkowicie wyzdrowieć, na ciele i duchu, poczuć w sobie zdrowie i nim być. Jak z modlitwą szamana indiańskiego o deszcz. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-17 09:34
Przydałoby się wyzdrowieć. W tej chwili lista bólowa jest dość długa. Najgorzej z kolanem, ciągle boli, czasem puchnie - worek odpada, rower powoli i krótko, bieganie też w sumie odpada. Ale najbardziej mi żal boksowania w worek, lubiłem takie wyzwolenie mocy, serie - wprawdzie momentalnie się męczyłem (mam płuca jak 70 latek wg. badania spirometrii) ale było zajebiście.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniwy 2013-04-17 16:20
Cytuję Marek:
Przydałoby się wyzdrowieć. W tej chwili lista bólowa jest dość długa. Najgorzej z kolanem, ciągle boli, czasem puchnie - worek odpada, rower powoli i krótko, bieganie też w sumie odpada. Ale najbardziej mi żal boksowania w worek, lubiłem takie wyzwolenie mocy, serie - wprawdzie momentalnie się męczyłem (mam płuca jak 70 latek wg. badania spirometrii) ale było zajebiście.


Właśnie, lecz nie "przydałoby się" lub "muszę", tylko ja chcę, mogę, tu i teraz - staję się, jestem zdrowy... Zobacz jeszcze raz szamana z Bradena.
vimeo.com/51906396
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # fafkulec 2013-04-16 13:07
Link do forum (ecoego.eu) nie działa. Jestem tu od niedawna. Istnieje jakieś forum?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 14:13
Niestety już nie ma, było ale skasowałem. Wpisywać się można tylko tu albo na ecoego.pl.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-16 14:15
Cytuję Marek:
Będzie, niestety nie wiedzieć czemu, ale mnie boli już po 10 minutach jazdy. Jak schodzę z siodełka, syczę z bólu.

Może podusię? :lol:
Podejrzewam, że wiem czemu Cie boli ale o tym nie na forum :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 14:23
To nic związanego z pobliską nieświętą trójcą - coś z nerwem jak mi powiedziano.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-16 14:25
Cytuję Marek:
To nic związanego z pobliską nieświętą trójcą - coś z nerwem jak mi powiedziano.

Nie to miałam na myśli :lol:
z jakim nerwem, co Ci powiedziano?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-17 00:01
Kulszowym. No boli, nic na to nie poradzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-16 14:28
Cytuję Marek:
Jeśli mogę Ci coś doradzić - żebyś był kuszący musisz być bardzo miły. Swoje robić, być niepokornym - ale miłym. A więc odmówić ale w sposób bardzo miły "Dzięki za zaproszenie ale nie skorzystam, życzę miłej zabawy, trzymaj się! :)"

Ładnie brzmi? fajnie? oczywiście. Daje szansę na coś w przyszłości. Odmawiaj, ubliżaj - ale w miłej formie, z szacunkiem.

Ekspert :lol: :lol: :lol: ładnie, ładnie i jakie to proste...jest miło i mostów za sobą nie pali :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-16 14:30
Dokładnie, kto wie kiedy chwyci go wścieklizna jąder, i będzie chciał je opróżnić w miłym, bezpiecznym miejscu? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-16 14:33
Cytuję Marek:
Dokładnie, kto wie kiedy chwyci go wścieklizna jąder, i będzie chciał je opróżnić w miłym, bezpiecznym miejscu? :)

Właśnie i jakie to praktyczne zarazem :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-17 00:03
Przyznam się, że zaimponowałaś mi mocno tym wpisem na ecoego, że od kilku lat ćwiczysz wiadomy mięsień - tylko jak sprawdzić, czy nie oszukujesz mnie, prostego, niewykształcone go, naiwnego chłopaka?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-16 14:36
Cytuję Marek:
Potrzebuję procesor I5 a nie laptopa - ten do OC od 800zł, do tego płyta, chłodzenie - i tak tego nie kupię teraz, tylko sam zestaw - a za rok dwa jak wyjdą nowe rzeczy, podkręci się go konkretnie. Zresztą myślę o xeonie, bo fanem podkręcania takim nie jestem.

Nie znam sie aż tak bardzo,ale czy nie byłoby bardziej opłacalne kupić nowy komputer?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-17 00:05
Nie, chodzi o procesor. Musi być I5 albo xeon. Gram w grę która korzysta z mocy procesora, Hoi2, i niestety gdy akcja staje się naprawdę interesująca, komputer zwalnia wszystko. Jakiś rok 43 i idzie coraz gorzej, za dużo dywizji AI ma do obsłużenia. Czy w ogóle jest tu ktoś, kto jara się tą grą? bo chętnie pograłbym w multi, ale nie mam z kim. No i chętnie złoiłbym komuś zdrowo tyłek grając tysiącletnią rzeszą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 07:38
Cytuję Marek:
Przyznam się, że zaimponowałaś mi mocno tym wpisem na ecoego, że od kilku lat ćwiczysz wiadomy mięsień - tylko jak sprawdzić, czy nie oszukujesz mnie, prostego, niewykształconego, naiwnego chłopaka?


Czyżbym wyczuła prowokacje? :lol:
Mogłabym skłamać tylko po co? :-)
Jak to mówią : nie uwierze póki nie poczuje :-) Musiałbyś przekonać się na własnej skórze :lol: a dokładniej..skó rce :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-17 09:21
Przemyślę to.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 07:41
Cytuję Marek:
Kulszowym. No boli, nic na to nie poradzę.

hmmm to na kulszowy to moze masaże by cos pomogły? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-04-17 09:22
Chyba nie. To coś we flakach. Może mam za mocno umięśniony tyłek? jak skała. Ciągle schody i basen, to się wyrobił.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 09:26
Cytuję Marek:
Przemyślę to.

:lol: :lol: :lol: O tak a jest o czym..... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 09:28
Cytuję Marek:
Chyba nie. To coś we flakach. Może mam za mocno umięśniony tyłek? jak skała. Ciągle schody i basen, to się wyrobił.

hmmm może i tak....ale masaż napewno by nie zaszkodził..nie masz znajomej masażystki? ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 09:29
Cytuję Marek:
Chyba nie. To coś we flakach. Może mam za mocno umięśniony tyłek? jak skała. Ciągle schody i basen, to się wyrobił.

Nie drażnij moich zmysłów... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 09:39
Cytuję Marek:
Przydałoby się wyzdrowieć. W tej chwili lista bólowa jest dość długa. Najgorzej z kolanem, ciągle boli, czasem puchnie - worek odpada, rower powoli i krótko, bieganie też w sumie odpada. Ale najbardziej mi żal boksowania w worek, lubiłem takie wyzwolenie mocy, serie - wprawdzie momentalnie się męczyłem (mam płuca jak 70 latek wg. badania spirometrii) ale było zajebiście.

Ale w ogóle wiesz jaka jest przyczyna bólu kolana? Miałeś jakiś uraz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 09:43
Cytuję Marek:
Nie mam. Zresztą nie lubię leżeć na brzuchu... wolę na czyimś. To też w pewnym sensie masaż.

O tak i to całkiem przyjemny :-)
A wiesz że jakbyś leżał na czyimś brzuchu to ten Ktoś mógłby Cię wtedy masować tam gdzie boli :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-17 09:49
A wiesz, nie pomyślałem o tym, faktycznie dobry patent :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-17 10:08
Wiem,wiem...już to praktykowałam :lol: a Pańcio był wniebowzięty :lol: :lol: :lol:
a jeszcze jak uciśniesz lekko w pewnym magicznym miejscu to....hmmmmmm :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-17 10:50
Cytuję i30:
Wiem,wiem...już to praktykowałam :lol: a Pańcio był wniebowzięty :lol: :lol: :lol:
a jeszcze jak uciśniesz lekko w pewnym magicznym miejscu to....hmmmmmm :lol: :lol: :lol:

A widzisz :) jak dużo do szczęścia chłopom nie trzeba :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lilith 2013-04-18 12:21
babkom też wiele nie potrzeba....
http://www.oswieconykochanek.pl/blog/ciekawostki/masaz-tantryczny-czyli-jak-doprowadzic-do-kobiecego-wytrysku/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-18 13:37
Chcę wrzucić w sieć swoją książkę za free - jednak na początku chcę zmienić w PDF reklamowy wydawnictwa, i dodać swój tekst. I nie mogę. Korzystam z programu foxit PDF editor. Czy mógłby mi ktoś coś doradzić? nie chce mi się godzinami uczyć obsługi programu, do jednej w sumie edycji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-18 15:51
Używałem foxit PDF editora. Mogę pomóc. Tylko mam pytanie - chcesz edytować plik pdf, czy zmienić plik worda w pdf? Do tego drugiego potrzebny jest program drukujący do pdf, a nie pdf editor. Ja zazwyczaj edytuję dany plik w programie graficznym lub wordzie (w zależności od typu pliku) i drukuję do pdfa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-18 19:20
Super - a więc mam plik pdf, moja książka która wydawnictwo mi przed drukiem przysłało. Chcę w niej na pierwszej stronie, zamiast reklamy wydawnictwa wstawić info - czyli że książka jest free dla ludzi, a jak się komuś spodobała to można wpłacić parę złotych na konto.

Wiem już że zaznaczając myszką, klikam del i znika, ale jak pośrodku pierwszej strony wkleić ten tekst? wpisywałem, ale wywala na całą stronę wielki pasek, nijak z nim nie mogę sobie poradzić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-18 23:15
Reklama, jak podejrzewam, jest obiektem typu Image. Nie można zmienić typu obiektu. Skasuj obiekt, lub kilka obiektów, które stanowią reklamę (zaznacz i wciśnij delete). Następnie dodaj obiekt typu Text (Add text object z menu górnego Object). Czcionkę ustawiasz klikając przycisk Object attributes. W polu wpisywania tekstu nie używasz entera, tylko kombinację ctrl + enter, by przejść do następnej linii. Linie po zamknięciu okna Add Text i tak będą oddzielnymi obiektami. Każdy obiekt można przesuwać po jego zaznaczeniu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-18 23:19
Z tego, co pamiętam w Open office można również edytować pdf-y.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 00:08
Próbowałem, ale wyszły małe znaczki i cyfry z książki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-19 00:07
Dzięki, jutro spróbuję tak zrobić, dziś już mi się mieni w oczach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawełł 2013-04-18 20:14
Cześć Marek!

Na wstępie gratuluje świetnej książki no i bloga.
Moja sprawa: odtrąciła mnie dziewczyna (wybrała innego). Byliśmy
tylko koleżeństwem, ale ja chciałem czegoś więcej. Ona powiedziała
że nie da mi szansy (powiedziała że nie odwzajemnia uczucia), ale ona
chce kontynuować koleżeństwo. To dla mnie upokarzające - nie chce
być jej koleżanką z penisem. Postanowiłem kulturalnie zakończyć z
nią znajomość.
Wiem że zrobiłem dobrze, ale mimo wszystko żal mi tego że nie
będziemy mieli ze sobą żadnego kontaktu. Dziewczyna jest naprawdę ok.
Co ja poradzę na to, że wybrała innego. Widocznie nie mam tego czego
ona szukała.
Wiem jednak, że "narkotyk" trzeba odstawić, żeby umysł się
oczyścił. Jak uważasz czy lepiej będzie jak nie będę miał z nią
kontaktu? (przez to skupie się na innych pannach) czy za jakiś czas po
"oczyszczeniu" reaktywować relacje koleżeńską? (tylko po kiego
czorta?).
Z tego co piszesz na blogu to Ty kończyłeś znajomości z dziewczynami,
które Cię nie chciały, więc odpowiedz wydaje się oczywista. Co o tym
sadzisz?

Pozdrawiam,
Paweł
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-18 21:59
Cześć Paweł,

Dziękuję za miłe słowa. Co do Twojej sprawy, wydaje się ona być prostą - chociaż niezwykle bolesną. Masz rację - ona może chcieć Cię jako kumpla, czyli kogoś do wysłuchiwania pierdół i jako koło ratunkowe - gdy nie uda się jej z gościem, pójdzie do Ciebie bo wie że się w niej podkochujesz. Poza tym może wzbudzać w swoim facecie zazdrość, faktem posiadania "kolegi" który się w niej podkochuje - można zarobić w gębę od zazdrośnika, albo gorzej.

Inna sprawa - ją podnieca i dowartościowuje to, że jest femme fatale, że rozkochuje i odrzuca facetów. Świadomość że ma się zakochanego faceta, jest niezwykle przyjemna dla kobiety.

Tak więc myślę, że najzdrowszym wyjściem będzie CAŁKOWITE zerwanie waszej relacji. I nic nie reaktywować - ona prawdopodobnie się do Ciebie sama później odezwie, zobaczy że masz jaja. Co później? stawiasz warunek że tylko chodzenie razem Cię interesuje. Możliwe że skorzysta - tymczasem baw się i poznawaj inne panny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawełł 2013-04-19 13:55
Wielkie dzięki Marek! Oj tak, ona potrafi rozkochać w sobie faceta i wie, że jest w tym dobra - przynajmniej do pewnego czasu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd