Najnowsze felietony

czwartek, 28 marzec 2013 20:48

Męska... miłość

Napisał 
Związek kojarzy się tylko w jednej konfiguracji - męsko damskiej. Tymczasem związki to znacznie szersze zjawisko. Obejmuje ono związek emocjonalny między mężczyznami (ojciec, brat, przyjaciel) relację mężczyzny z ukochanym zwierzęciem, rośliną - a nawet autem.

Skojarzenia...

O relacjach męsko damskich napisałem już dość. Miłość między dwojgiem facetów, powoduje natychmiastowy odruch wymiotny. To znak naszych czasów, natychmiastowe skojarzenie z homoseksualizmem - tym obrzydliwsze, im agresywniejsza jest homo ofensywa niewielkiej grupki cwaniaków, na miękkie podbrzusze purytańskiego społeczeństwa. Tworzy się strach, dokładnie taki sam jak przy pedofilii, gdzie ojciec boi się wziąć na kolana córeczkę, przytulać ją, całować i pieścić - co do pewnego wieku jest naturalne, nawet konieczne. Boi się, ponieważ zostanie oskarżony o pedofilię. Boi się też reakcji swojego organizmu, nad którą nie ma kontroli. Niektórzy od wiercącej się dziewczynki na kolanach dostają erekcji, czym są przerażeni. Przestają więc brać córkę na kolana, co ona odczuwa jako zdradę, odrzucenie. Tata łaskotał, całował, a teraz nie chce nawet przytulić, staje się nerwowy gdy córcia chce się przytulić. My to rozumiemy, małe dziecko które doświadcza odrzucenia - nie. A jest to odczucie, które nosi się w sobie całe życie. Facet który tego doświadcza jest całkowicie normalny - po prostu pocieranie krocza powoduje erekcję, tak ten układ działa u mężczyzny. Niemniej sprawa jest niezwykle delikatna. Rozgrzesza mężczyznę jego strach i szok, pedofil odczuwa zadowolenie, dąży do eskalacji przyjemności czasami wymieszanej z obawami. Dlatego ważnym jest by odróżnić reakcję fizjologiczną organizmu, od strachu w głowie.


Nie jesteś pedofilem - ale uważaj, bo może to zostać wykorzystane przeciwko Tobie. Przed chwilą kochana żona, za chwilę sprawa w sądzie gdzie oskarżany jesteś o gwałcenie córki. Tracisz wszystko co masz, w więzieniu muszą Cię pilnować przed chutliwymi współwięźniami, a świeżo upieczona ex żona (oczywiście rozwód z Twojej winy) może wprowadzić się do już jej mieszkania z nowym chłopakiem. Mój kiedyś dobry kolega, przyznał mi się jak wmanewrowała go kobieta w podobną sprawę - nawciskała mu bajek jak bił ją mąż, a on chociaż nigdy tego nie widział, poszedł na rozprawę i zeznał (świadomie skłamał że to widział) że było tak jak mówiła ta Pani. Po czasie oczywiście został wyrzucony jak śmieć z jej życia, gdy pojawił się nowy, silny samiec. Zostało mu nieusuwalne uczucie, że się zeszmacił i zniszczył obcego faceta. Pytam - dlaczego to zrobiłeś? mówił mi że tak płakała opowiadając o kacie rodziny, wyła i szlochała, błagała go o pomoc, opowiadała ze szczegółami jak ją okładał pasem, jak dziecko tłukł. Myślał że to miłość życia, że się hajtną, że to coś na całe życie, więc chciał ją obronić i wkurwił się że kobieta jego życia była tak traktowana. Dodatkowo oczywiście, między sesjami kłamstw i szlochów był niesamowity seks, jaki chciał, kiedy chciał i ile chciał. Walił w tyłek, bez gumy, na hiszpana, głębokie gardło zawsze chętne. Jedzenie pod usta, dobre, smaczne. Komplementy o jego sile i męskości. Oczywiście, zadziałało. Zawsze działa. My faceci, pod tym względem jesteśmy absolutnie naiwni. Myślał że to będzie wiecznie trwało. Skończyło się natychmiast po rozprawie gdzie zeznał nieprawdę. Dopiero wtedy otrzeźwiał, i w pełni uświadomił sobie cały teatr w którym uczestniczył. W tym przypadku nie było pedofilii, nie wiem dlaczego. Widocznie tylko to wystarczyło by zabrać mieszkanie i oszczędności ex mężowi. Przy okazji wziął na nią kredyt, a o zwrocie nie było mowy - dobrze że nowy samiec (kryminalista) go nie zatłukł.

Gra słów

To wszystko zależy od gry słów. Jeśli powiem że kocham faceta - automatycznie będę ciotą z rozepchanym dupskiem. Jeśli powiem że mam szacunek do kolegi, będę w porządku. Dlatego też znając zasady społeczne, nigdy tego nie mów; pewne słowa i zwroty wywołują natychmiastowe, odruchowe reakcje. Nie ma potrzeby by prowokować w ten sposób ludzi, zwłaszcza że sami w podobny sposób reagujemy. Jest to konieczne, by szybko rozpoznawać przeróżne zjawiska. Używaj słów powszechnie uznanych, a ich sens sam musisz w sobie odczuwać. W ogóle dzielenie się z ludźmi swoimi przemyśleniami, uważam za błąd. Ludzie są równi tylko w jednym - mają w sobie Boską iskrę. Umysłowo to już często bezdenna przepaść która ich oddziela. Jeśli więc Ty masz głębsze przemyślenia, większość ludzi w ogóle ich nie ma, a co za tym idzie nie zrozumie ich. Ty mówisz o pięknie kosmosu, odczuwasz zdziwienie i fascynację - a większość tego nie odczuwa. Ot, świecą się gwiazdy, koniec tematu, zero emocji. Tak jakby to było absolutnie nudne i typowe, że nad głową leminga istnieją tryliony gwiazd, a on marzy o hamburgerze na kręcącej się niebieskiej kuli w kosmosie. Ty odczuwasz głębie, zachwyt, poczucie że tym całym ogromem musi ruszać jakaś potężna, tajemnicza maszyneria - jeśli to wyrazisz, nie zostaniesz zrozumiany. Gdy się Ciebie boją, zażartują i zmienią temat którego nie rozumieją. Gdy się nie boją, obrażą Cię, nawet pobiją. W wiekach średnich byś był torturowany, kastrowany, w końcu spalony na stosie przez kapłanów Boga miłości. Trzymaj swoje przemyślenia dla siebie, a dziel się nim z ludźmi którzy zrozumieją co mówisz - np. tutaj u mnie. Nie rzucaj pereł przed świnie, bo nigdy tego nie uszanują.


Doprawdy, nie rozumiem co jest złego w tym, że jeśli mam przyjaciela któremu ufam, któremu wierzę, kocham go - jest to miłość męska, twarda i często brutalna. Nie ma nic wspólnego z miękkością uczuć wobec kobiety, delikatnością i subtelnością. Często miłość do przyjaciela przejawia się w prostackich żartach, nieustannych docinkach, wulgarnych żartach, bolesnych "mięśniakach" - a jak przyjdzie co do czego, idzie się za przyjacielem w ogień. To jest właśnie esencja męskiej miłości, świadomość że nie jesteś sam. Co by się nie stało, będziesz miał kogoś kto pomoże; czy dobrym słowem, rozmową, a może aktywniej, czynem i aktywnym działaniem. Czy muszę dodawać, że życie z wiernym kumplem od razu staje się znacznie przyjemniejsze?


Dlatego wehrmacht był tak skuteczny. Pomijając amfetaminę którą łykała niemal cała armia, genetyczną uległość wobec lidera, ogłupiony propagandą umysł, stawiano na koleżeństwo, współpracę i wzajemną pomoc. W armii ZSSR walono się po mordzie, upadlano ludzi. Efekty były jaskrawo widoczne. Oczywiście nie pochwalam Niemców i ich bestialstwa, a zauważam pewne ciekawostki decydujące o sukcesie.

Pożądasz srajfona?

Przyjaciel to ktoś, przy kim odrzucamy wszelkie maski. Czujemy się zajebiście bez względu na to, jaka jest nasza aktualna życiowa sytuacja. Biedny, bogaty - z problemami czy bez. Jeśli ktoś okazuje mi swoją pomoc i szacunek, dlaczego mam go nie kochać?bo ktoś sobie wymyślił że to oznacza homoseksualizm? dlaczego mam się przejmować tym co ktoś powiedział? bo puszczają go w telewizji? bo ubrali go jak małpę, w pstrokate ciuchy? Kieruję się swoją prawdą, mam własny kompas i odrzucam wszelkie autorytety. Jeśli czuję wdzięczność i miłość do mężczyzny (ale nie pociąg seksualny) to idę za tym uczuciem. I nikt nie będzie mi mówił że to jest złe. Oczywiście, znajdą się tacy którzy to powiedzą; ale przed deszczem ich kłamstw ochroni mnie parasol wiary w moje odczucia. Skąd oni mają wiedzieć co jest dla mnie dobre a co złe? jakim prawem mówią mi co mam czuć? kim oni są? co daje im prawo by być moimi autorytetami? kiedy mówią mi że mam iść za ich ideami, mam prawo powiedzieć - mylicie się. Jednego człowieka mogą czcić miliony, dla mnie nie ma to żadnego znaczenia. Miliony małp mogą pożądać srajfona, ubierać się tak samo, myśleć to samo - a dla mnie to upokarzające. Jestem sobą, unikalną osobowością a nie jednym z miliardów baranów. Bycie jak inni to upokorzenie człowieka, korzystanie z mód, stylów i religii - jego upadkiem. Spłaszczeniem i ujednoliceniem tego, co samo w sobie jest cudem.


Jestem autorytetem sam dla siebie, ustalam swoje życie - ponieważ to ja zdam z niego relację Bogu, a nie jeden z łatwo dostępnych "autorytetów". Zawsze gdy o tym myślę, przypomina mi się Leszek Żądło, Polski nauczyciel duchowy. Bardzo dobry pisarz ezoteryczny, który odkrył wahadełkiem że w skali od 0 do 36 (zero minerał, 36 oświecenie np. Budda) ma 35 z hakiem. Jezus wg. jego wyliczeń miał 34. To już było wiele lat temu, ale nadal można zauważyć naszego NadJezusa na forum cudowny portal, jak obraża, nie umie odpuścić, i korzystając z autorytetu sugeruje ludziom złe rzeczy. Gdy ktoś mu coś powie, np. że jest tłusty jak świnka, że wygląda na chorego (a uczy że myśl może wszystko - jak widać nie wszystko) obraża się, zarzuca że ktoś stosuje czarną magię ponieważ stosuje złą sugestię. On może komuś pisać że jest opętany, ale jemu nie można. Bo jego własne badanie pokazało, że jest prawie oświecony. Każde naruszanie jego nauk, to możliwość cierpień przez siedem inkarnacji. Takich karykatur rozumu mamy w Polsce wiele. Na zachodzie także, tylko że tam za szkodzenie ludziom podejrzanymi terapiami (regresing) płaci się odszkodowania, a tu się mówi że jeśli zaszkodziło, to widocznie miałeś złe intencje. Na wschodzie, kolebce duchowości, zanim dopuści się kogoś do zaawansowanych ćwiczeń oddechowych, człowieka przystosowuje się do tego wiele lat. W Polsce można wchodząc z ulicy za kilka stówek się hiperwentylować, i uruchamiać pamięć rzekomo poprzednich wcieleń. W grupie "duchowej" Pana Żądło mamy więc wielu Faraonów, kilkunastu Napoleonów, same księżniczki i czarnych, potężnych magów, którzy obecnie wykładają w tesco na półki wieprzowinę w puszce. Można wykorzystać odwieczne pragnienia duchowe ludzi, i doskonale z tego żyć? jasne że tak.

Prawdziwy kumpel

Ale wróćmy do tematu. Miałem w życiu takiego kumpla. Był czasami okropny, ale gdy miałem naprawdę poważne problemy - pomógł mi bez mrugnięcia okiem. Uratował mnie naprawdę ze złej sytuacji. Wstawił się za mną, nic nie chcąc w zamian. Nie tylko mi pomógł, ale i pomógł wyjść z twarzą. Inni poklepywali po plecach, mówili o przyjaźni - ale to było sztuczne. Gdy pojawił się problem a ja nie miałem nic do dania, rezygnowali. Słowa nic nie kosztują, można je wypowiadać i się nie angażować. Były wielkie słowa, i przyjaźni, lojalności - miałem problemy? sorry, nie mogę pomóc. Tylko on jeden mi pomógł, a po wszystkim nie żądał żadnej odpłaty. ŻADNEJ. Analizowałem tę sytuację wielokrotnie, i gdy sam wdepnął w gówno, odsunął się ode mnie by nie wciągnąć mnie za sobą. A ja bym na pewno nie odmówił - jednak on nie chciał. To mnie szokuje do dziś, ponieważ był w takiej a nie innej grupie, robił to co robił, i mógł mnie wykorzystać. Teraz już nie mógłby, ale wtedy bez mógł problemu. Nie skorzystał z tego. Bardzo szanuję i doceniam to co zrobił.


Fałszywi koledzy. Gdy sam miałem problemy nic z tym nie mogłem zrobić. Gdy jeden z moich znajomych je miał, chodziłem i prosiłem innych by mu pomogli. Nie mogłem się zmusić by w swojej sprawie chodzić, a dla "kolegi" to zrobiłem natychmiast. Wiele zaryzykowałem. Oczywiście żadnej wdzięczności za to nie uświadczyłem, wręcz przeciwnie. Tym bardziej byłem tą sytuacją zdegustowany. Niestety, świat pełen jest facetów którzy idą za koniunkturą, a lojalność jest do czasu gdy kolega dobrze prosperuje.

Nie wstydzę się

Dlaczego mam się wstydzić tego co czuję? czy to jest złe że jestem lojalny? ten przyjaciel już od dawna nie żyje, a ja mimo ponad dziesięciu lat nadal pamiętam. Gdy piję, zawsze wznoszę toast za jego zdrowie. Był złym człowiekiem, ale dla mnie był szlachetny - dlatego go... szanuję. W tym złodziejskim kraju, tym wszechogarniającym syfie, szarych blokowiskach, jaśnieją jak gwiazdy na niebie święte cnoty - lojalność, przyjaźń, wierność koledze. To jeden który mi pomógł. Pamiętam o nim i mam dla niego wielki szacunek. Miłość między mężczyznami, to jedno z najpiękniejszych uczuć. Przecież można kochać ojca, wujka, braci, to szlachetne odczucia. Kogo kochasz? psa, kota, chomika? myślisz że to śmieszne, bo tak mówią szydercy? a ja Ci mówię że to jest zajebiste, że jesteś w porządku gdy kochasz swojego psa. Po prostu nie mów o tym na głos, a swoje czuj. Nikt Ci nie może zabronić czuć miłości, a to właśnie ona czyni Twoje życie przyjemnym i spełnionym.


Miarą prawdziwej męskości jest miłość. Nie ta którą Cię ktoś obdarza, ale ta którą Ty odczuwasz. Ludzie przeważnie nas nie kochają, tylko sa do nas przywiązani. Coś im dajemy, co oni uznają za ważne dla nich. Kochasz swoje kolejki? modele samolotów które uwielbiasz sklejać? psa? ludzi, rośliny? nie jest ważne kto stoi na drodze miłości, ważne że ją w sobie odczuwasz. Ona uzdrawia lepiej, niż najlepszy lek. Rozgrzewa, dodaje sił i energii. Prawdziwy mężczyzna nie żebra o miłość i jej nie oczekuje. Nie robi z siebie żebraka i petenta, który za prezenty i upadlanie się chce kupić miłość od kobiety. Mędrzec po prostu kocha, pozwala tej cudownej sile by w nim zamieszkała. Ten kto nie zna tego uczucia, a żyje nienawiścią - wcale nie jest twardzielem. Jest złamanym, nieszczęśliwym człowiekiem. Jeśli nie wiesz jak się do tego zabrać - spróbuj posadzić roślinkę, ciepło do niej mówić (myśleć gdy się wstydzisz), i obserwuj co się dzieje. To jest właśnie prawdziwa rozkosz, uwolnienie. Nic tak nie wiąże ludzi ze sobą jak nienawiść. Nic tak nie niszczy zdrowia i życia, jak nienawiść. Więc kochaj - roślinki, zwierzę, czasem ludzi. Przecież oni nie muszą o tym wiedzieć że ich kochasz. Bądź ostry facet, przyłóż po pysku jak trzeba, ale kochaj. Nigdy nie pozwól sobie, by w Twe serce wkradła się nienawiść bądź zazdrość.

Czytany 15640 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:48
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Kobayashi 2013-03-28 21:31
Pięknie ujęte...zdjęcie jest śmieszne a zaraz brutalne ,chłopaki z najgroźniejszej i najbardziej brutalnej mafii świata robili chyba porządki ;) wracając do tematu mam kolegów ale Oni są wtedy kiedy mam kasiorę a jak jej nie ma nikt sie nie odyzwa ,milczy,niestet y Marku w dzisiejszych czasach trudno o przyjaźń.Ja mam jednego przyjaciele który mieszka daleko stąd ,kontaktujemy sie to chyba jedyna osoba na tym swiecie której mogę zaufać.Powiem tak...tu mam kolegów Ty,Aros i paru innych którzy mi ciągle pomagają ,za każdym razem jak zgłaszam się z jakimś problemem natychmiast mi pomagacie...cza sami życie boli i nie jest łatwo to wszystko o czym piszecie utrwalić w głowie ale jest coraz lepiej :) także dziękuje wam drodze przyjaciele ''wirtualni''. Cytuję ;''jestem autorytetem sam dla siebie, ustalam swoje życie - ponieważ to ja zdam z niego relację Bogu, a nie jeden z łatwo dostępnych "autorytetów" święte słowa...nie wiem tylko dlaczego jak czytam odpowiedzi na moje bolączki na tym forum mój umysł nie wypiera tego tylko przyjmuję to jako prawdę? i natychmiast staram się wdrożyć to w życie ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-28 23:19
Ciekawe te zdjęcie, raczej ustawka - bo kto po takim wpierdolu by szczerzył się do kamery? trzeba by zrobić jakiś coaching, szkolenie i spotkanie wszystkich sympatyków. Jakaś sala, catering, wódzia i dziewczynki. Do końca życia byście pamiętali kołczingi ze mną :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-29 13:22
Cytuję Kobayashi:
Pięknie ujęte...zdjęcie jest śmieszne a zaraz brutalne ,chłopaki z najgroźniejszej i najbardziej brutalnej mafii świata robili chyba porządki ;) wracając do tematu mam kolegów ale Oni są wtedy kiedy mam kasiorę a jak jej nie ma nikt sie nie odyzwa ,milczy,niestety Marku w dzisiejszych czasach trudno o przyjaźń.Ja mam jednego przyjaciele który mieszka daleko stąd ,kontaktujemy sie to chyba jedyna osoba na tym swiecie której mogę zaufać.Powiem tak...tu mam kolegów Ty,Aros i paru innych którzy mi ciągle pomagają ,za każdym razem jak zgłaszam się z jakimś problemem natychmiast mi pomagacie...czasami życie boli i nie jest łatwo to wszystko o czym piszecie utrwalić w głowie ale jest coraz lepiej :) także dziękuje wam drodze przyjaciele ''wirtualni''. Cytuję ;''jestem autorytetem sam dla siebie, ustalam swoje życie - ponieważ to ja zdam z niego relację Bogu, a nie jeden z łatwo dostępnych "autorytetów" święte słowa...nie wiem tylko dlaczego jak czytam odpowiedzi na moje bolączki na tym forum mój umysł nie wypiera tego tylko przyjmuję to jako prawdę? i natychmiast staram się wdrożyć to w życie ?

cóż Koba, moje gratulacje;d, wygląda na to iż czujesz co pochodzi ze szczerego serca a co było by rzucone na odpierodol, przy czym w drugim przypadku nawet nie zabierał bym się za pisanie gdyż było by to kompletnym nonsensem. Ej stary, ty jakis phenomenek jestes;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-29 18:19
Cytuję Aros:
Cytuję Kobayashi:
Pięknie ujęte...zdjęcie jest śmieszne a zaraz brutalne ,chłopaki z najgroźniejszej i najbardziej brutalnej mafii świata robili chyba porządki ;) wracając do tematu mam kolegów ale Oni są wtedy kiedy mam kasiorę a jak jej nie ma nikt sie nie odyzwa ,milczy,niestety Marku w dzisiejszych czasach trudno o przyjaźń.Ja mam jednego przyjaciele który mieszka daleko stąd ,kontaktujemy sie to chyba jedyna osoba na tym swiecie której mogę zaufać.Powiem tak...tu mam kolegów Ty,Aros i paru innych którzy mi ciągle pomagają ,za każdym razem jak zgłaszam się z jakimś problemem natychmiast mi pomagacie...czasami życie boli i nie jest łatwo to wszystko o czym piszecie utrwalić w głowie ale jest coraz lepiej :) także dziękuje wam drodze przyjaciele ''wirtualni''. Cytuję ;''jestem autorytetem sam dla siebie, ustalam swoje życie - ponieważ to ja zdam z niego relację Bogu, a nie jeden z łatwo dostępnych "autorytetów" święte słowa...nie wiem tylko dlaczego jak czytam odpowiedzi na moje bolączki na tym forum mój umysł nie wypiera tego tylko przyjmuję to jako prawdę? i natychmiast staram się wdrożyć to w życie ?

cóż Koba, moje gratulacje;d, wygląda na to iż czujesz co pochodzi ze szczerego serca a co było by rzucone na odpierodol, przy czym w drugim przypadku nawet nie zabierał bym się za pisanie gdyż było by to kompletnym nonsensem. Ej stary, ty jakis phenomenek jestes;d



El Fenomeno powiadasz ? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-03-28 21:41
Cytat:
Jestem autorytetem sam dla siebie
Kiedyś wspominałeś o tym jak przyzwoitym człowiekiem był Twój ojciec, dzisiaj ten przyjaciel. Jakby nie było są jednak Twoimi autorytetami...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-28 23:20
Ojciec jest jest dla mnie synonimem twardości i uczciwości, przyjaciel - lojalności. Reprezentują oni pewne wycinki życia, ale nikt nie zapełnia całości. I ojciec i śp. przyjaciel, do niczego czego nie czuję - by mnie nie namówili. W tym sensie autorytetami nie są.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławski opór 2013-03-29 09:03
Męska jest przyjaźń... Męska miłość jest zarezerwowana dla "słodkich".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-29 23:49
Cytuję wrocławski opór:
Męska jest przyjaźń... Męska miłość jest zarezerwowana dla "słodkich".


Ok, kwestia użytych słów, nic więcej. Myślę że inteligentny człowiek wie o co chodzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławski opór 2013-03-29 09:07
Czyżbyś otwierał wrota dla kolorowej tolerancji? Zaczynam rozumieć tę chorobliwą nagonkę na kobiety...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-29 09:59
Cytuję wrocławski opór:
Czyżbyś otwierał wrota dla kolorowej tolerancji? Zaczynam rozumieć tę chorobliwą nagonkę na kobiety...



Oby tego nie robił...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-29 13:25
Cytuję wrocławski opór:
Czyżbyś otwierał wrota dla kolorowej tolerancji? Zaczynam rozumieć tę chorobliwą nagonkę na kobiety...

ciekawe jak otworzyć wrota do wrocławskiej ślicznotki zamiast ciągłego oporu, masz jakiś pomysł? jakiś klucz pod wycieraczką?otw arte wejście przez piwniczkę? (wypełniona piwem?;d)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławski opór 2013-03-29 20:16
Zawsze wchodzę drzwiami. Przez piwniczkę to sposób tanich złodziejaszków.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-29 21:21
Cytuję wrocławski opór:
Zawsze wchodzę drzwiami. Przez piwniczkę to sposób tanich złodziejaszków.

No chyba że okazało by się to jedyną drogą;d, ej te wrocławskie uliczki to chyba cholernie pokręcone są i kręte;d, i jak tu do właściwych drzwi trafić?;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-03-29 23:52
Cytuję wrocławski opór:
Czyżbyś otwierał wrota dla kolorowej tolerancji? Zaczynam rozumieć tę chorobliwą nagonkę na kobiety...


Ależ ja jestem tolerancyjny - ktoś się rodzi i lubi chłopaków, podniecają go. Nie odczuwam tego, ale jakim prawem mam to potępiać? przecież geje nikogo nie krzywdzą, co najwyżej swoje tyłki. Chcą się bzykać ze sobą? nic do tego nie mam. Mi chodzi tylko o to, że promuje się to w sposób nienaturalny, robi to grupka cwaniaków i wcale nie w interesie gejów. Dzięki ich działaniom, rośnie nienawiść do tej mniejszości.

Każdy widzi to co chce. Ja u Ciebie widzę chorobliwy brak określenia się jako płci - bezpłciowe nicki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławski opór 2013-03-30 00:28
Czy właściciel posesji, na której widnieje tabliczka UWAGA GROŹNY PIES, mający zarazem małe dziecko w domu, jest głupszy od samego psa?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-30 10:53
Cytuję wrocławski opór:
Czy właściciel posesji, na której widnieje tabliczka UWAGA GROŹNY PIES, mający zarazem małe dziecko w domu, jest głupszy od samego psa?

A czy to jest pytanie retoryczne?;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-01 01:58
słownika nie posiadasz?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławski opór 2013-03-30 00:40
Cytat:
Ja u Ciebie widzę chorobliwy brak określenia się jako płci - bezpłciowe nicki.
preferujesz TĘCZOWY RYSIO?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-30 01:06
Cytuję wrocławski opór:
Cytat:
Ja u Ciebie widzę chorobliwy brak określenia się jako płci - bezpłciowe nicki.

preferujesz TĘCZOWY RYSIO?
Preferuję podpisywanie się swoim imieniem. To oznaka normalności i szczerości. Np. ja znany jestem z imienia i nazwiska, ponieważ nie uważam bym miał się czegoś wstydzić, lękać, uciekać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-03-30 01:25
Rozśmieszasz mnie Twoimi diagnozami... Karm swoje owieczki tą watą, ku mojej uciesze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-30 01:32
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Rozśmieszasz mnie Twoimi diagnozami... Karm swoje owieczki tą watą, ku mojej uciesze.


Wątpię bym budził w Tobie rozbawienie. Raczej rozdrażnienie - albowiem moja diagnoza jest trafna. Normalny człowiek podpisuje się swoim imieniem. I nie robi z tego problemu, nie zmienia swoich nicków (reprezentacji osobowości) co chwilę. To niedobry objaw.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Prestidigitator w-aw 2013-03-30 01:51
Doprawdy, żenada wylewa się z Twoich ust... Święta idą... Masz wolne ode mnie. Do zobaczenia po Dniu Zmartwychwstani a....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-30 19:23
"Prestidigitato r w-aw"Doprawdy, żenada wylewa się z Twoich ust... Święta idą... Masz wolne ode mnie. Do zobaczenia po Dniu Zmartwychwstania....

Zastanawia mnie ten znajomy brak samokrytyki,poł ączony z wysoką samooceną,niezw ykle odporną na wszystkie sygnały od rzeczywistości.

świątecznie:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-01 17:24
Prowokujesz moje linie papilarne... Pewnego dnia zostaną odkryte na Twej intymności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-02 10:23
Tak bez gry wstępnej?..gale rii fotek z Egiptu,żółtego ręczniczka,prze rosniętej klaty,obumarłeg o naskórka,szunsz yla na smyczy,niepospo litego "kołcza" u boku???:)

Sponiewieranam już wielkanocną wódką z imbirem i owczą wełną(nie z merynosów norweskich),no i śladów daktyloskopijny ch na diabelskim cyrografie-mnóstwo:)

z góralskim pozdrowieniem

ps...lista dostępu u Mefisto.stop.tr zeźwieję szybko.stop.baw ię się.non stop :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-02 20:51
Z pijaną nie tańczę. Nie będzie gry wstępnej... Jednak istnieje ryzyko brutalnego wykorzystania nieprzytomnej pacjentki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2013-04-02 21:07
Dlatego unikam pana doktora jak ....
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-03 00:44
Unikaj alkoholu, nie lekarzy...
Kiedy czytam te wódczane posty, których jedynym zadaniem jest próba zaimponowania gatunkiem pitego trunku, urachamia się we mnie poczucie politowania...

To się nazywa iść własną ścieżką. Ścieżką naszkicowaną przez monopolistów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-03 09:07
Dobrego alkoholu i lekarza w monopolowej zawierusze jak na lekarstwo...Ale znaleźć można i wykwintnie czas spędzić oraz się napić.A,że blondynce "dwa szybkie"wystarc zą by niemoc w nogach poczuła,to kolejne pół kieliszka przy góralskich rytmach, sponiewieraniem już się nazywa:D Na próżno jest mnie nawracać na drogę prawości,bo dobre trunki lubię i biesiadę mam we krwi,po mieczu:D
Mam jeszcze nalewkę malinową ,miała zostać do przyszłego roku,ale przy takiej aurze tylko pić,pić i grzać się odśrodkowo.
Twoje zdrowie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-04 09:26
Porozmawialiśmy jak Izba Lordów z Izbą Wytrzeźwień.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 09:37
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Porozmawialiśmy jak Izba Lordów z Izbą Wytrzeźwień.


To Twoja opinia. Oparta na... no właśnie, na czym? jasnowidzeniu? bo chyba nie na faktach, prawda?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-04 09:58
Francuz do kolegi:
- Z czego byś zrezygnował - z wina, czy z kobiet?
- Aaaa, to zależy od rocznika.
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-30 10:56
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Rozśmieszasz mnie Twoimi diagnozami... Karm swoje owieczki tą watą, ku mojej uciesze.

interesujące skąd po kolejnej zmianie nika wziąłeś/aś raczej końcówkę w-aw. I nie pierdziel że nie lubisz waty cukrowej;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-03-31 09:26
ułatwiłem Ci rozpoznanie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Moskitiera 2013-03-29 17:42
Dlaczego na słowo ksiądz,powołani e ,zakonnica i tego typu czuje lęk? strach ? paniczne wracające myśli o gniewie Bożym o nakazach ? Myśli wywołujące strach przed Bogiem nakazujące mi lękiem co mam robić ,nie mogę popełnić ani jednego grzechu bo Bóg widzi muszę chodzić do kościoła bo Bóg widzi...to jest pojebane wierzyc w takiego Boga...pisałem już na wielu forach o tym problemie mam nadzieję że chodz tu ktoś mi wytłumaczy...ba rdzo bym prosił
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-29 21:27
Cytuję Moskitiera:
Dlaczego na słowo ksiądz,powołanie ,zakonnica i tego typu czuje lęk? strach ? paniczne wracające myśli o gniewie Bożym o nakazach ? Myśli wywołujące strach przed Bogiem nakazujące mi lękiem co mam robić ,nie mogę popełnić ani jednego grzechu bo Bóg widzi muszę chodzić do kościoła bo Bóg widzi...to jest pojebane wierzyc w takiego Boga...pisałem już na wielu forach o tym problemie mam nadzieję że chodz tu ktoś mi wytłumaczy...bardzo bym prosił

ej proponuje przekopać się przez szereg dostępnych artów i komentów pod nimi zawartych, to wszystko już było powiedziane;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Aros 2013-03-29 21:28
W nocy do mieszkania włamał się złodziej.
Świeci latarką, szuka kosztowności i nagle słyszy głos:
- Jezus cię widzi.
Rozgląda się ale nikogo nie zauważył, szuka dalej a tu znowu ten sam głos:
- Jezus cię widzi.
Facet się wkurzył, rozgląda się porządnie, patrzy a w klatce siedzi papuga i powtarza:
- Jezus cię widzi.
- A Ty kto? Jak się nazywasz?
A papuga na to:
- Mojżesz.
- Mojżesz? Idiotyczne imię dla papugi!
- Nie gorsze niż Jezus dla dobermana.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-29 23:55
Ha ha ha :) prawie mi się przelał gin ze śmiechu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Prestidigitator W-aw 2013-04-05 14:18
W mojej obecności śmieszy Cię to głupcze?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 14:20
Cytuję Prestidigitator W-aw:
W mojej obecności śmieszy Cię to głupcze?


W Twojej wszystko mnie śmieszy :) niestety, nie za długo, albowiem właśnie wcisnąłem niebieski przycisk - banuj IP. Nic co dobre, nie trwa wiecznie - tak mawiają.

Pozdrawiam wiosennie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # wrocławski opór 2013-03-30 00:46
Wspaniały popis współczesnej ofiary bycia trendy... Imponujesz tym kolegom w remizie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-30 01:04
Cytuję wrocławski opór:
Wspaniały popis współczesnej ofiary bycia trendy... Imponujesz tym kolegom w remizie?


A to do kogo ta wypowiedź?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-03-30 01:26
równoległość ramek podpowiada...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-30 01:34
Cytuję Prestidigitator w-aw:
równoległość ramek podpowiada...


Otóż ramki często się mylą, a odpowiedzi są wyrzucane gdzieś daleko od tej, wobec której są odpowiedzią. Dlatego też istnieje opcja "Odpowiedz z cytatem", i prosiłbym byś jej używał. Dla zachowania porządku i przejrzystości komentarzy, jeśli byłbyś tak uprzejmy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-03-30 01:53
spryciarz... ramki się mylą... Ocena niedostateczna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-30 11:12
Cytuję wrocławski opór:
Wspaniały popis współczesnej ofiary bycia trendy... Imponujesz tym kolegom w remizie?

sam sobie wyznaczam trend;p i czym tu imponować? po remizach mają przedłużane sikawki, a ja tylko swoją, naturalną;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-03-30 00:03
Cytuję wrocławski opór:
Męska jest przyjaźń... Męska miłość jest zarezerwowana dla "słodkich".

Chyba ktoś tu nie umie czytać" między wierszami" :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławski opór 2013-03-30 00:31
Nie zapomnij dopisać na przelewie: ODDANA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-03-30 00:37
Nie zapomnę..i dopisze jeszcze: TWOJA NA ZAWSZE...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-03-30 01:01
Cytat:
dopisze jeszcze: TWOJA NA ZAWSZE...
Uważam, że to byłby Mount Everest naiwności...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-30 11:26
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Cytat:
dopisze jeszcze: TWOJA NA ZAWSZE...

Uważam, że to byłby Mount Everest naiwności...
raczej miłości buraku;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-03-30 00:53
POGODNEJ WIELKIEJ NOCY!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-30 01:04
Dziękuję, szczęść Boże! :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nuutka 2013-03-30 09:04
Wszystkim dziewczynom życzę by spotykały wyłącznie facetów z jajami a chłopakom,by kobiety były mokre z ich powodu nie tylko w lany poniedziałek:) Wesołych Świąt!!!! :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-30 11:21
Cytuję nuutka:
Wszystkim dziewczynom życzę by spotykały wyłącznie facetów z jajami a chłopakom,by kobiety były mokre z ich powodu nie tylko w lany poniedziałek:) Wesołych Świąt!!!! :D

cóż za wspaniałe życzenia!, oby samospełniająca się przepowiednia;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-30 19:17
Cytuję nuutka:
Wszystkim dziewczynom życzę by spotykały wyłącznie facetów z jajami a chłopakom,by kobiety były mokre z ich powodu nie tylko w lany poniedziałek:) Wesołych Świąt!!!! :D

nuutkabardzo oryginalnie,mus zę sobie zanotować :-) I wzajemnie Wesołych Świąt!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-03-30 11:43
W przedświąteczny m pędzie dołączam się do życzeń i serdecznie ściskam całą ekipę samczego runa :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-03-30 13:29
Wszystkim kochanym chłopakom z Samczegoruna oraz mojej bratniej duszyczki nuutki :-) życze wesołych świat Wielkiej Nocy...dużo radości, mało smutków i...nie zmieniajcie się-nigdy ;-) bądźcie dobrzy dla innych ale nie zapominajcie o Sobie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-03-30 16:03
Cytuję i30:
bądźcie dobrzy dla innych ale nie zapominajcie o Sobie :lol:


Spoko, da się zrobić :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-30 19:29
Cytuję i30:
Wszystkim kochanym chłopakom z Samczegoruna oraz mojej bratniej duszyczki nuutki :-) życze wesołych świat Wielkiej Nocy...dużo radości, mało smutków i...nie zmieniajcie się-nigdy ;-) bądźcie dobrzy dla innych ale nie zapominajcie o Sobie :lol:

Dzięki,dzięki i30 trzymaj się cieplutko,a wszystkim wiosny w sercu,pogody ducha,Szczęśliw ych i spokojnych Świąt Wielkanocnych życzę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # artim77 2013-03-30 19:52
Dobry temat poruszyłeś, dobrze napisałeś! Tylko z facetem-przyjac ielem możesz pogadać o wszystkim o każdej porze dnia i nocy. Możesz się z nim napić, upić, zwierzyć z najskrytszych tajemnic i i wysłuchać. Pogadać o kobietach i pójść na dupy.. Przyjaciel cenniejszy od złota. Z przyjacielem nic nie musisz. Kobieta nigdy nie będzie prawdziwym przyjacielem.
Marek, szacun. Pozdro
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-03-30 20:03
Cytuję artim77:
Dobry temat poruszyłeś, dobrze napisałeś! Tylko z facetem-przyjacielem możesz pogadać o wszystkim o każdej porze dnia i nocy. Możesz się z nim napić, upić, zwierzyć z najskrytszych tajemnic i i wysłuchać. Pogadać o kobietach i pójść na dupy.. Przyjaciel cenniejszy od złota. Z przyjacielem nic nie musisz. Kobieta nigdy nie będzie prawdziwym przyjacielem.
Marek, szacun. Pozdro

Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem bo ...moim najlepszym przyjacielem jest mężczyzna i oprócz wypadu na dupy możemy robić wszystko :lol: a właściwie moglibyśmy taki wypad zaliczyć :lol: mogłoby być ciekawie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # artim77 2013-03-30 22:14
Kobieta z przyjacielem na dupy? Jestem w stanie to zrozumieć, jeśli Twoim przyjacielem jest...i30 i on Cię wozi na łowy :). Jeśli chodzi o mnie (i pewnie większość facetów), to wolałbym raczej zaliczyć przyjaciółkę, a nie wypad z nią na dupy. A poważnie, nigdy nie będzie takich relacji między kobietą a facetem jak między dwoma samcami-kumplam i. Z kobietą kojarzy się coś innego niż przyjaźń, alkohol, piłka nożna, samochody, dupy na mieście i poważne i niepoważne gadki o życiu. Kobieta inaczej postrzega świat....na szczęście. Ale poza tym kobiety są całkiem ok ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-03-30 23:00
Cytuję artim77:
Kobieta z przyjacielem na dupy? Jestem w stanie to zrozumieć, jeśli Twoim przyjacielem jest...i30 i on Cię wozi na łowy :). Jeśli chodzi o mnie (i pewnie większość facetów), to wolałbym raczej zaliczyć przyjaciółkę, a nie wypad z nią na dupy. A poważnie, nigdy nie będzie takich relacji między kobietą a facetem jak między dwoma samcami-kumplami. Z kobietą kojarzy się coś innego niż przyjaźń, alkohol, piłka nożna, samochody, dupy na mieście i poważne i niepoważne gadki o życiu. Kobieta inaczej postrzega świat....na szczęście. Ale poza tym kobiety są całkiem ok ;)

Tak to wszystko prawda..nie ma to jak męska przyjaźń, ale ja naprawdę mam takiego kumpla i może tez dlatego lepiej was facetów rozumiem....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2013-04-01 20:37
Po pIerwsze, Wszystkim Wesołych Swiąt :lol: własnie dorwałem do sie do kompa
Podrugie, meska przyjaźń to cos fajnego, ale w dzisiejszych pizdowatych czasach, metroseksualnyc h ciot to rzadkośc, jak obserwuje ludzi na studiach to widze tylko pizdowate konformistyczne barany, plotkarstwo jak baby na targu, ciotowatosc w wygladzie i ubiorze...xle sie dzieje z europejskimimez czyznami, no ale skoro najlepszy materiał genetyczny poległ w II wojnach swiatowych, to kto mógł zostac??

Mimo wszystko, dobry kumpel- na wage złota
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-01 20:54
Plus za nazywanie rzeczy po imieniu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-03 10:23
Nie uważacie Panowie że każdą męską przyjaźń może zniszczyć kobieta? Mi takie cuś się trafiło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebo 2013-04-03 13:32
Cytuję Mayer73:
Nie uważacie Panowie że każdą męską przyjaźń może zniszczyć kobieta? Mi takie cuś się trafiło.


Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, bo dla mnie przyjaźń nie istnieje. Co konkretnie się u ciebie stało? Obaj startowaliście do tej samej?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-03 22:42
Sebo to nie tak,z mej obserwacji,intu icji wynika że dobra sztuka potrafi skłócić każdą przyjaźń.Przyja ciela żonuś przekabaciła przeciwko mnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-03 23:56
To sprawa stara jak świat - mojego kolegę jego panna tak nakręciła, że musieliśmy zrezygnować z kumpelstwa. Ale nie mam o to do nikogo żalu - po prostu okazał się być pod pantoflem. A ostrzegałem że to wszystko źle się kończy, i faktycznie - niestety znowu miałem rację.

Prawdziwy kumpel na to nie pozwoli - taka prawda.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebo 2013-04-05 00:19
Cytuję Marek:
To sprawa stara jak świat - mojego kolegę jego panna tak nakręciła, że musieliśmy zrezygnować z kumpelstwa. Ale nie mam o to do nikogo żalu - po prostu okazał się być pod pantoflem. A ostrzegałem że to wszystko źle się kończy, i faktycznie - niestety znowu miałem rację.

Prawdziwy kumpel na to nie pozwoli - taka prawda.


U mnie podobna sytuacja ziomek, po poznaniu laski zerwał kontakt praktycznie ze wszystkimi starymi znajomymi na dobre 3 lata. Ostatnio po tak długim czasie odezwał się do jednego z kumpli i co się okazuje? Oczywiście się rozstali:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-05 00:52
Wolny wybór. Albo koledzy, ławka, trawka i piweczko, albo miłe wieczory, pełne emocji w towarzystwie dziewczyny. Osobiście wybieram drugą opcję - jak większość forumowiczów. Doświadczenia 3 lat w związku rzucają większe światło na przyszłość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-04-05 09:39
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Wolny wybór. Albo koledzy, ławka, trawka i piweczko, albo miłe wieczory, pełne emocji w towarzystwie dziewczyny. Osobiście wybieram drugą opcję - jak większość forumowiczów. Doświadczenia 3 lat w związku rzucają większe światło na przyszłość.


Myślę że się mylisz- niektórzy koledzy, np. moi, spędzaliśmy czas na czytaniu biblii, rozmowach o ezoteryce, nawet gry były strategiczne, rozwijające wiedzę historyczną i wyobraźnię. Jeśli to przeszkadza kobiecie, to coś mocno śmierdzi. Np. mój inny znajomy, dostał po prosu zakaz czytania ezoterycznej literatury, pod groźba zakazu seksu - i zrobił tak. Jest od zasuwania na rodzinę, a nie od "rozwoju duchowego" którego kobieta w ogóle nie rozumie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 09:37
Tak często jest, rozstanie i szukanie starych znajomości - zwłaszcza że rozstanie z kolegami, było z nieuczciwej i zaborczej inicjatywy partnerki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator W-aw 2013-04-05 12:06
Cytat:
Prawdziwy kumpel na to nie pozwoli - taka prawda.
Oto prawda objawiona nieletniego recydywisty. Naiwność rodem z wczesno- hiphopowej subkultury.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-04 08:47
Cytat:
To sprawa stara jak świat - mojego kolegę jego panna tak nakręciła, że musieliśmy zrezygnować z kumpelstwa. Ale nie mam o to do nikogo żalu - po prostu okazał się być pod pantoflem. A ostrzegałem że to wszystko źle się kończy, i faktycznie - niestety znowu miałem rację.
Nie. Twój kumpej miał własne zdanie, które godziło w Twój światopogląd. Dodając do tego urodę jego wybranki, która zrodziła czystą zazdrość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 09:01
W przeciwieństwie do Ciebie, nie mam uczucia pewności jak naprawdę to wszystko się odbyło - wiem tylko tyle że po kłótni ze mną, jego dziewczyna mu powiedziała że jak się będzie spotykał ze mną, to koniec z nimi. Gadaliśmy nawet o tym, stąd właśnie o tym wiem. Ale jednej rzeczy jestem pewien - nie podobała mi się, absolutnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Prestidigitator w-aw 2013-04-05 01:06
Ależ takie są schematy. Nie jesteś wyjątkiem, który podlega innym. Gadasz jak dziecko, bez doświadczenia. Jak koleżanka dziewczyny ma negatywny na nią wpływ, to szanujący się facet reaguje. Ten sam schemat działa u kobiet.
Cytat:
Cytat:
Ale jednej rzeczy jestem pewien - nie podobała mi się, absolutnie.
Zadziałała tu czysta zazdrość o kobietę. Kolega posiadał - Ty nie. I to było źródłem nienawiści... i wciąż jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-05 09:43
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Ależ takie są schematy. Nie jesteś wyjątkiem, który podlega innym. Gadasz jak dziecko, bez doświadczenia. Jak koleżanka dziewczyny ma negatywny na nią wpływ, to szanujący się facet reaguje. Ten sam schemat działa u kobiet.
Cytat:
Cytat:
Ale jednej rzeczy jestem pewien - nie podobała mi się, absolutnie.
Zadziałała tu czysta zazdrość o kobietę. Kolega posiadał - Ty nie. I to było źródłem nienawiści... i wciąż jest.
Twoje wypowiedzi, sugerujące mi co czuję - autorytatywnym i nie znającym sprzeciwu tonem, sprawiają że jest mi przykro. Nie masz racji, a chcesz mnie albo obrazić, albo sprowokować. Nie uważam za normalne, by ktoś pisząc na mojej stronie (którą ja opłacam) obrażał mnie w taki sposób korzystając z mojej uprzejmości. Albo mnie przeprosisz za sugerowanie mi nienawiści do osoby wobec której czuję w zasadzie lekka nawet sympatię, albo wyproszę Cię z mojego internetowego domku, byś mi więcej nie zapaskudził dywanu. Masz kilka godzin na to, by zachować się jak mężczyzna. Ja nie raz przepraszałem, ujmy mi to nie przyniosło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Prestidigitator w-aw 2013-04-05 10:09
Czy Ty wiesz jak to jest zachować się jak mężczyzna, chłopczyku? Dajesz mi kilka godzin? Żartowniś. Pierdol się!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-05 10:29
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Czy Ty wiesz jak to jest zachować się jak mężczyzna, chłopczyku? Dajesz mi kilka godzin? Żartowniś. Pierdol się!


Czyli jak się domyślam z temperatury Twojej wypowiedzi, podjąłeś decyzję o kształcie swojej przyszłości na łamach mojej strony. Czy jest to Twoja ostateczna decyzja?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Prestidigitator w-aw 2013-04-05 11:18
Ależ pojawię się zawsze! Choćby po to aby uwolnić ludz od marazmu, w których OPŁACA się Tobie ich trzymać. Przecież ciemnota to najlepszy interes, stąd morze beznadzieji, jaką serwujesz. Kiedy jednak mój światopogląd otwiera IM oczy, Ty interpretujesz to niczym właściciel kiosku warzywniczego, na którego oczach inny badylarz otwiera biznes ze zdrowszą żywnością. To jest przyczyna dla której zmarszczyło się Twoje quasi samcze czoło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # życzliwy 2013-04-05 11:33
za chwilę 'guru' rozpęta kampanię nienawiści kasowanie bluzgi bo napisałeś prawdę!zaraz się zlecą lizodupy z tej sekty i będą cię atakować!a prawda jest taka że mistrzuniu się sprzedał za pieniadze i strzyże swoje owieczki bezlitośnie! :D tylko idiota czyta te brednie to jest 'guru'??antysem ityzm prostactwo wulgaryzmy wszedzie spiski układy żtdzi masoni i cyklisci on nie jest normalny a idioci mu iwerza hehehehehehe :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # życzliwy 2013-04-05 11:37
heheh :lol: a gdzie nasz guru pewnie znowu sraczki ze strachu dostal i siedzi w kibelku hehe medytuje co odpisac :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prestidigitator w-aw 2013-04-05 11:41
Liczy straty powodowane pojawieniem się rzetelności na forum.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # życzliwy 2013-04-05 12:38
heh i mysli jak nas skasowac przeciez ludzie zobaczą jak sie boi prawdy i go zostawią bez pieniędzy hehe :lol: zostanie mu tylko niekończąca sie sraczka z nerwów heh :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wódz 2013-04-20 20:05
Cytuję życzliwy:
heheh :lol: a gdzie nasz guru pewnie znowu sraczki ze strachu dostal i siedzi w kibelku hehe medytuje co odpisac :D

Chłopcy, Ty i Prestidigitator , wypierdalać do ławki na lewo. Jak zmądrzejecie możecie wrócić!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-05 11:53
życzliwy marna prowokacja,jest eś z rodziny Trollowatych.I wszystko jasne.Jak Cię rażą te bzdety to czego chamie tu włazisz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # życzliwy 2013-04-05 12:36
wchodzę tu bo żal mi oszukiwanych ludzi!a tobie jak gowienko mistrzunia smakuje lizodupie?smacz ne hehehehe :lol: 'guru' z wieczna sraczką popsutym seicento i jednym lizodupem a reszta gdzie hhee :lol: a mistrzunio nadal w kiblu z zatwardzeniem hehehe :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-05 14:18
Cytuję życzliwy:
wchodzę tu bo żal mi oszukiwanych ludzi!a tobie jak gowienko mistrzunia smakuje lizodupie?smaczne hehehehe :lol: 'guru' z wieczna sraczką popsutym seicento i jednym lizodupem a reszta gdzie hhee :lol: a mistrzunio nadal w kiblu z zatwardzeniem hehehe :D



Musisz założyć fundację, ratującą zniszczonych przeze mnie nieszczęśników :) nosiłem drewno, ciężko pracowałem. A w toalecie oczywiście byłem, czytałem atlas geograficzny - lubię czasem popatrzeć, gdzie skoczę sobie w następnym wcieleniu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-05 14:52
Cytuję życzliwy:
wchodzę tu bo żal mi oszukiwanych ludzi!a tobie jak gowienko mistrzunia smakuje lizodupie?smaczne hehehehe :lol: 'guru' z wieczna sraczką popsutym seicento i jednym lizodupem a reszta gdzie hhee :lol: a mistrzunio nadal w kiblu z zatwardzeniem hehehe :D

Siebie żałuj życzliwy,marny twój los że trollowaniem żyjesz.Jeśli masz do mnie problem,możemy się spotkać i pokażę Ci gdzie możesz wsadzić ten swój marny dowcip.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-05 15:06
A daj spokój Mayer, przecież to tylko trollowanie :) nie ma co się tym wkurwiać, szkoda zdrowia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-04-05 21:19
Cytuję Marek:
A daj spokój Mayer, przecież to tylko trollowanie :) nie ma co się tym wkurwiać, szkoda zdrowia.

Masz rację :) dałem się ponieść emocji.Sorrki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # szara twarz 2013-04-05 11:52
Cytat:
ciemnota to najlepszy interes
Właśnie. Bo z nią nawet ten krokodyl nie działa jak powinien.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-05 14:15
Ależ skąd, pozwól że sprostuję - nie pojawisz się już u mnie w ogóle. Może na chwilę - szybko zakończoną. Ty otwierasz oczy ludziom? oświecasz ich, opromieniasz swoimi pełnymi mądrości wypowiedziami? :)

Przypominasz mi Panią z opowieści De Mello. Wygnali ją ze wsi (była bardzo kłótliwa) a ona wierzyła że to jej kogut sprawia że słońce pojawia się na ziemi, tej ziemi. I po wygnaniu cieszyła się mściwie, że w wiosce nie ma słońca bo ono jest tylko u niej, razem z kogutem.

Myślę że z Tobą jest podobnie. Znikniesz stąd, i będziesz myślał jak ludzie tu pozbawieni Twej mądrości czezną, marnieją - a tak naprawdę nic się nie zmieni. Słońce rano wstanie, wieczorem schyli się ku ziemi. Tak jak zawsze.

Pozdrawiam mocno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2013-04-20 19:56
Cytuję Marek:
W przeciwieństwie do Ciebie, nie mam uczucia pewności jak naprawdę to wszystko się odbyło - wiem tylko tyle że po kłótni ze mną, jego dziewczyna mu powiedziała że jak się będzie spotykał ze mną, to koniec z nimi. Gadaliśmy nawet o tym, stąd właśnie o tym wiem. Ale jednej rzeczy jestem pewien - nie podobała mi się, absolutnie.

To dlatego nie pozwalała na wasze kumplowanie. Nie adorowałeś jej :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2013-04-20 19:53
Cytuję Prestidigitator w-aw:
Cytat:
To sprawa stara jak świat - mojego kolegę jego panna tak nakręciła, że musieliśmy zrezygnować z kumpelstwa. Ale nie mam o to do nikogo żalu - po prostu okazał się być pod pantoflem. A ostrzegałem że to wszystko źle się kończy, i faktycznie - niestety znowu miałem rację.

Nie. Twój kumpej miał własne zdanie, które godziło w Twój światopogląd. Dodając do tego urodę jego wybranki, która zrodziła czystą zazdrość.
Jakie to własne zdanie, skoro nakręciła je partnerka - i to przymusem
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 23:56
Dokładnie, to był przymus ale subtelny - gdy nie robił tego co chciała, to oczywiście ok ale było milczenie i brak dupy. A on dnia bez tego nie mógł wytrzymać i mu się nie dziwię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-04 09:39
A co jeśli kumpel wyczuwał rywala podświadomie?Mó gł pić z Tobą piwo itd,ale stwarzałeś potencjalne "zagrożenie"(pe wnie masz coś czego nie ma on,a samiczce się podobało).Pomyś lałeś o potrzebie zdobywania i rywalizacji,kon kurencji,domina cji?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-04 09:53
Mogło tak oczywiście być, ale wątpię bym był dla tej dziewczyny jakimkolwiek łakomym kąskiem - wiedziała jaką mam chorobę dokładnie, i że nie mogę pracować. Podejrzewam że budziłem w niej tymi cechami głęboką odrazę, i w sumie nie ma się co dziwić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-04 10:09
Cytuję Marek:
Mogło tak oczywiście być, ale wątpię bym był dla tej dziewczyny jakimkolwiek łakomym kąskiem - wiedziała jaką mam chorobę dokładnie, i że nie mogę pracować. Podejrzewam że budziłem w niej tymi cechami głęboką odrazę, i w sumie nie ma się co dziwić.

Uważasz że możesz budzić odrazę kobiety dlatego ze jesteś chory i nie możesz pracować?! Marku ale przecież Ty masz piekną duszę,a wierz mi to jest to co tygryski cenią najbardziej :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-04-04 10:30
Popatrz na to z punktu widzenia faceta,a nie kobiety.Ona instynktownie oceniła Twoje "zasoby" ,mające dać poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa i jeśli jest tak jak piszesz,nie była zainteresowana. Ale tego Twój kumpel wiedzieć nie mógł i ocenił sytuację inaczej. Widząc w Tobie więcej cech dominujących,wy cofał się ,mając samiczkę u boku bez "walki". I nie chcąc stracić reputacji, nie podjął się ryzykownych działań tzn.w tym przypadku -dalszej znajomości z Tobą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-04 14:32
Ja myślę że to w porządku - bo spójrzmy prawdzie w oczy, jestem inwalidą. Jakie ze mną życie? nie zarabiam, z dzieckiem nie wyjdę z domu, sam często nie wyjdę - kobieta ma całkowitą rację, że może mnie traktować co najwyżej w kategorii fakin frienda - co mi całkowicie odpowiada.

Mój kumpel doskonale wiedział na co choruję, i z całą pewnością nie traktował mnie jako konkurencji. Bo co to za konkurencja, która nawet z domu tygodniami nie mogła wyjść - bo brzusio boli. Po prostu uważał że jego szczęście to ta Pani, i nie chciał stracić bodźców które mu dawała. Źle zrobił nie dlatego że przestaliśmy się kumplować - ale że uległ dziewczynie, i tym samym ustawił się w roli pośledniego samca. A jak wiemy, słaby samiec nie wzbudzi w kobiecie pełni jej uczuć.

Ja terroryzuję w grzeczny sposób kobiety, całkowicie dominuję, jestem aniołem - ale w domu moje zdanie i wola to świętość. Są negocjacje, rokowania, ale i tak zawsze stawiam na swoim. Może dlatego do tej pory moje byłe za mną tęsknią - u mnie jest kobieta tylko moją jaskiniową samicą, a ja jestem najważniejszy. Jestem w tym sensie samcem alfa, natomiast w życiu jak wiemy, zwłaszcza finansowym, jestem samcem beta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-20 21:57
Cytuję Marek "Ja myślę że to w porządku - bo spójrzmy prawdzie w oczy, jestem inwalidą. Jakie ze mną życie? nie zarabiam, z dzieckiem nie wyjdę z domu, sam często nie wyjdę - kobieta ma całkowitą rację, że może mnie traktować co najwyżej w kategorii fakin frienda - co mi całkowicie odpowiada"
Może i Tobie odpowiada...Mar ek czy Ty myślisz że kobieta nie potrafiłaby Cie Kochać?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2013-04-21 00:02
Potrafiłaby, ale kobieta ma nie tylko serce (które mógłbym wypełnić) ale i brzoskwiniowe waterloo (wypełniłbym raz dziennie), a także żołądek którego nie byłbym w stanie napełnić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # i30 2013-04-04 15:08
E tam od razu inwalidą...
Może Cie tak traktować- ale nie musi...
To zalezy co dla kogo jest najważniejsze.. .ja przekonałam sie na własnej skórze..i teraz juz wiem czego naprawdę pragnę...Znajom i w moim otoczeniu mówią: powinnas znaleźć sobie faceta z kasą i najlepiej z mieszkaniem..mo ja świadomośc mówi ze to rozsądne rozwiązanie ale podświadomie wiem że nie tego pragne..Bo sama moge sobie poradzić...już teraz to wiem :lol:
i czuje sie z tym bardzo dobrze :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-04-05 17:57
W gazecie zajmującej się, wbrew nazwie,przede wszystkim marketingiem leków - "Żyjmy dłużej" trafiłem na ciekawy artykuł, autorstwa jakiegoś psychologa. Był o tym, że mężczyzna potrzebuje kontaktu z innymi mężczyznami. Porozmawiać z nimi o tym, o czym nie porozmawia z żonę i kochanką. W innych krajach są typowo męskie kluby (nie dyskoteki dla pedałów), w których spotykają się tylko mężczyźni w znanym sobie, zamkniętym gronie. A w Polsce baby plotkują, a faceci cierpią w samotności. To kolejny argument za ewakuacją z tego przeklętego kraju.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin 2013-04-20 20:39
Cytuję Jajacek:
W gazecie zajmującej się, wbrew nazwie,przede wszystkim marketingiem leków - "Żyjmy dłużej" trafiłem na ciekawy artykuł, autorstwa jakiegoś psychologa. Był o tym, że mężczyzna potrzebuje kontaktu z innymi mężczyznami. Porozmawiać z nimi o tym, o czym nie porozmawia z żonę i kochanką. W innych krajach są typowo męskie kluby (nie dyskoteki dla pedałów), w których spotykają się tylko mężczyźni w znanym sobie, zamkniętym gronie. A w Polsce baby plotkują, a faceci cierpią w samotności. To kolejny argument za ewakuacją z tego przeklętego kraju.

No tak, ale czy facet nie owinien rozwiązywać swoich problemów sam. Jest wtedy niezależny. W każdej chwili i w każdym miejscu stoi na swoich nogach. Jest pod tym względem wolny jak ptak - w każdym miejscu i w dowolnym czasie :-) Kiedyś w Londynie trafiłem jako pracownik :-) do takiego klubu. Mam wrażenie, że angażując się w tego typu powiązania można stać się hermetycznym - z drugiej strony fajnie jest się podzielić z kimś kogo się lubi wrażeniami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-04-20 21:18
Hermetyczność nie jest taka zła, jeśli wiąże się z wzajemnym wspieraniem poprzez członków takiej grupy. Kiedyś zadzwonił do mnie, po dłuższym braku kontaktu, już żonaty kolega ze studiów, mówiąc, że brakuje mu męskiego towarzystwa :). W pierwszym momencie miałem mimowolne skojarzenie z chłopcami o delikatnych ruchach :)
Teraz nieraz rozmawiam z dawnymi kumplami. Wszyscy maja podobne problemy. Wielu rozwodzi się, inni tkwią w tej beznadziei.
Co ciekawe, gdy spotyka się para rozwódka i rozwodnik (mam takich znajomych), to oczywiście ona prze do ślubu. Tylko po co? Widzi, że ślub gwarancji trwałości związku nie daje. A może chodzi jej o inne wartości - bardziej materialne?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-20 23:59
Materialne plus obrączka na palcu - rozwódka w świecie kobiet oznacza mimo wszystko nieudacznika. A tak może powiedzieć "mam męża", i w razie rozstanie - na waciki będzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-04-20 23:58
Problemy rozwiązuje się samemu, ale znacznie przyjemniej i często łatwiej jest wtedy, gdy ktoś nas wspiera. Pogadać z rozumiejącymi kolegami jest zawsze fajną sprawą - to po prostu przyjemność.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-21 22:07
Cytuję Marek:
Materialne plus obrączka na palcu - rozwódka w świecie kobiet oznacza mimo wszystko nieudacznika. A tak może powiedzieć "mam męża", i w razie rozstanie - na waciki będzie.

Rozczaruję Cię może :-) ale nie każda rozwódka chce mieć znów męża..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-04-22 08:27
Może nawet nie chce, ale musi - presja społeczna.
Zresztą, jak mówią, wyjątki potwierdzają regułę. Choć, w sumie to idiotyczne stwierdzenie, bo skoro są odstępstwa od reguły, to przestaje być ona regułą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-21 22:20
Cytuję Marek:
Potrafiłaby, ale kobieta ma nie tylko serce (które mógłbym wypełnić) ale i brzoskwiniowe waterloo (wypełniłbym raz dziennie), a także żołądek którego nie byłbym w stanie napełnić.

Hmmm ale może istnieją kobiety które mają serce które mógłbyś wypełnić i które Tobie oddałyby swoje..i które swoje brzoskwiniowe waterloo oddawałyby Tobie codziennie z wielką ochotą :lol: i których żołądków nie musiałbyś napełniać gdyż same potrafią o to zadbać a i o Twój żołądek zadbałyby tak jak trzeba :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-04-22 00:26
Takie kobiety są, ale zawsze mają coś co mi nie odpowiada - taki ze mnie wybredniak :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-22 08:03
Cytuję Marek:
Takie kobiety są, ale zawsze mają coś co mi nie odpowiada - taki ze mnie wybredniak :)

To fakt, selekcjoner z Ciebie pierwsza klasa :lol: Ale w sumie kobieta nie jest Tobie niezbędna więc wielkiego żalu czy tęsknoty nie ma, prawda?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-04-22 08:45
Cytuję Jajacek:
Może nawet nie chce, ale musi - presja społeczna.
Zresztą, jak mówią, wyjątki potwierdzają regułę. Choć, w sumie to idiotyczne stwierdzenie, bo skoro są odstępstwa od reguły, to przestaje być ona regułą :)

Nic nie musi...żadna presja...a wyjątki są od każdej reguły :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd