Najnowsze felietony

sobota, 23 marzec 2013 21:38

Gówniane rady

Napisał 
Z gówna życie powstało, i w gównie odbite jest jego piękno. Wszakże wszystko co z takim smakiem jemy, urosło na ziemi, tej ziemi; która gównem, krwią i łzami naszych dziadów przesiąknięta jest. Po śmierci nasze ciała zostaną skonsumowane przez braci mniejszych i wydalone, gdzie krwioobiegiem matki ziemi trafią na talerze naszych dzieci i wnucząt. Ot, natura, nazywana czasem zemstą zza grobu.

Panie psycholożki

Przedwczoraj wieczorem zjadłem całą puszkę fasolki w zalewie pomidorowej (bonduelle, tak elegancko), i jak się później okazało, to właśnie niepozorna fasola dała impuls niesamowitym zdarzeniom, które potoczyły się z siłą wodospadu. Dzień jak codzień; rąbałem drewno siekierą by móc ogrzać dom, gdy nagle poczułem twórczą chętkę. Przeróżne odczucia mną targały gdy przeskakiwałem taczkę, w stronę domu raźno biegnąc. Podniecona Fiona myślała że to wyścigi, jednak jej Pan zawsze skory do żartów i zabaw, śpieszył w innym celu. Determinacja, dominacja, bezwzględne dążenie do sukcesu, oto czym emanowałem w tamtej chwili. Czym prędzej pobieżyłem do ustronia, a że niesamowicie się przy tym nudzę, porwałem ze stołu kobiecą gazetę. Czytam więc listy do redakcyjnej Pani psycholog, gdzie wykluło się we mnie pragnienie napisania dobrego felietonu. I coś Państwu powiem. Te młode siksy po psychologii gówno wiedzą o życiu, miłości. Pomijając nieuki po prywatnych uczelniach, gdzie małolaty udają że się uczą a "szkoła" udaje że dają dobry papier, absolwentki psychologii są przeważnie zaburzone psychicznie, a pseudowykształcenie sprawia że swoją chorobę unoszą do rangi wiedzy i wyrafinowania. I tu nie chodzi o to że nie mają wiedzy. Jak ktoś jest kujonem to wiedzę ma, ale trzeba jeszcze umieć ją twórczo zastosować. To nie wiedza czyni eksperta i fachurę, a twórczość i intuicja. Komputer może zgromadzić w pamięci setki bibliotek, ale nadal jest prymitywną, martwą maszyną którą steruje człowiek ze znacznie gorszą pamięcią.


Młoda Pani psycholog na mnie patrzy, wydyma usteczka i próbuje mnie umiejscowić w swoich teoriach, których ni w ząb nie rozumie. To mnie niezmiernie bawi, więc zamykam jej usta gwałtownym pocałunkiem, preludium brutalnej kopulacji w której to ja jestem modliszkiem. Moja przewaga nad taką młodą i ambitną Panią jest jedna; acz potężna. Wiem że nic nie wiem, a świat i ludzie mnie zdumiewają. Nic nie rozumiem, mogę tylko patrzeć w zdumieniu. Po latach siedzenia w tego typie wiedzy wiem jedno; jestem głupcem. Siedząca przede mną seksowna Pani psycholog także jest głupcem, który jednakże myśli że coś wie. Otóż w dupie była i gówno widziała.

Spójrz z góry

Urzędniczka pod pięćdziesiątkę pisze że zazdrości szefowej - siksie. Trzy języki, komputer w małym palcu, stanowisko, blichtr i sukces, zgrabna dupa. To rodzi u naszej Pani poczucie silnej frustracji. Pani psycholog rusza więc z odsieczą; uwierz w siebie, zauważ u siebie talenty, pasje, życiowe dokonania. Czyli jak by nie patrzeć, zareagowała teoretycznie dobrze. To jak w liceum gdzie podkochiwałem się w pewnej dziewczynie. Byłem potwornie, nienaturalnie nieśmiały, a te przemiłe dziewczę mi mówiło "uwierz w siebie". Tyle to i ja chciałem - tylko jak tego dokonać? oto dobre rady. Źle się czujesz? pokochaj siebie! zazdrościsz? odkryj w sobie piękne talenty! Uwierz w siebie - ale jak, skoro co chwila się czerwieniłem? nigdy nawet nie przypuszczałem że mogę z nią chodzić. Na myśl o seksie moje jelita zaciskały się w węzeł gordyjski. Tymczasem gdy teraz spoglądam z góry na swe wspomnienia, wiem że szanse miałem. Ona mnie autentycznie lubiła, nie wiem wprawdzie za co, ale widocznie coś we mnie dostrzegała. Może kręcili ją nieśmiali faceci z żółtymi zębami. Teraz zupełnie inaczej widzę siebie i te wszystkie sytuacje, dziwię się swoim przeszłym reakcjom, jakby to był zupełnie inny człowiek. Podobnie z dniem dzisiejszym bracia; widzimy je i myślimy że taka jest prawda. A gówno prawda. Za rok, pięć i dziesięć lat będziesz zupełnie inaczej na to patrzył. Sytuacja ta sama, ale Ty inny. Wniosek jest prosty - to nie sytuacja jest ważna, ale nasze do niej podejście. Gdy nie dajesz sobie rady z sytuacją, zmień swoje podejście. Nie jest to łatwa sprawa, ale da się zrobić.


Są różne sposoby, ale jeden jest z nich najlepszy, miażdży inne. Jeśli traktujecie mnie jak lidera, na swój sposób mędrca, to nie ma żadnego znaczenia że nim nie jestem - oczywiście że nie jestem. W zasadzie jestem głupkowatym prostaczkiem, bo mnie to bawi. Jeśli więc uważasz że jestem męskim guru, moje twierdzenia (nieważne czy dobre czy złe) stają się automatycznie silną sugestią. Tym silniejszą im więcej mnie poważasz. W ten sposób została bracie zbudowana Twoja osobowość. Autorytety (czyli ktoś kogo się bałeś, szanowałeś - uznawałeś siłę i przewagę) coś Ci mówili co przyjąłeś jako prawdę. Nie miałeś własnego zdania, możliwości porównania i stwierdzenia że wstawiają Ci kit, wszystko co usłyszałeś przyjmowałeś jako absolutną prawdę która Cię zbudowała. Twoja osobowość i Ty, to zbiór silnych sugestii z dzieciństwa. Rodzice i ksiądz mówią często okropne słowa. Gdy te zapadają Ci w pamięć podświadomą, po prostu cierpisz. Nie da się być szczęśliwym, mając w sobie przekonania że jesteś winny grzechów wszelakich, śmierci Jezusa na krzyżu, grzechu pierworodnego. Teraz możesz umysłem wiedzieć że to pisane przez Żydów kilka tysięcy lat temu bajki, ale dziecko bierze wszystko co powie autorytet - za jedyną prawdę. Te wszystkie ścieki które w sobie masz, rzekoma duchowość cierpienia, grzeszność ciała, seksu i świata - to wszystko jest po to, byś był nieszczęśliwy całe życie. Byś kupował lekarstwa uśmierzające ten wewnętrzny ból, a nigdy się nie uleczył. Masz żyć do końca w bólu, a każda Twoja próba poznania prawdy jest atakowana diagnozami opętania i wpływem złego ducha. Najpierw wprowadzono wiarę ogniem i mieczem w naszą słowiańską krainę, a teraz strachem i tresurą od najwcześniejszych lat, podatkami które płacisz na to, by Twoje dziecko było zastraszane od dzieciństwa starożytnimi bujdami. Dlatego powiadam Ci - dopóki to w co uwierzyłeś w dzieciństwie nie zostanie wywalone z Ciebie, wyśmiane i zmiażdżone w żelaznym uścisku prawdy, dopóty nie zaznasz szczęścia. Co najwyżej chwilowe emocje, euforię, zakochanie, wstęp do solidnych batów od życia. Ale nie szczęście. Gdy jestem Twoim autorytetem i mówię Ci co masz robić, jak masz reagować na problemy i ból, przyjmujesz to od razu. Ból znika. Tak mówi autorytet, tak więc musi być. Tkwi w tym wielkie niebezpieczeństwo - a jeśli powiem coś źle? przecież ja też się mylę. Zdrowym rozsądkiem jest więc bym był Twoim autorytetem, z silnie ograniczonym zaufaniem. Mogę chcieć wykorzystać Twoją ewidentną słabość (brak wiary w siebie, na rzecz wiary we mnie). A że piszę że jestem uczciwy i dobry? każdy pasożyt tak pisze.

Autorytet

Podam Ci przykład. Ktoś pisze że zostawiła go kobieta. Straszny cios, wódka i łzy leją się litrami. Jeśli jestem autorytetem dla tej osoby, wystarczy że powiem "chłopie jesteś szczęściarzem, jesteś wolny a przed Tobą znacznie LEPSZA POD KAŻDYM WZGLĘDEM dziewczyna - szykuj się na zajebiste przeżycia". Ta sugestia potrafi być tak silna, że zamiast kilku lat depresji i ruiny z życia, następuje natychmiastowe uzdrowienie i powrót do życia. Tak działa umysł i potęga silnej sugestii. To nie ja leczę, ja nie mam żadnej siły. To wiara w autorytet (i jego sugestię) uzdrawia człowieka. Sam się uzdrowił, ale w siebie nie wierzy - wierzy za to we mnie, i moją zdolność do oceniania sytuacji. A niby skąd ja mam wiedzieć lepiej od niego? ludzie porównują się z ideałami, wskutek czego wychodzi że są kiepscy pod każdym względem. Tracą do siebie sympatię, zaczynają się nienawidzić. Wtedy widzą chociażby mnie, i czynią mnie swoim autorytetem. Autorytetem zostaje się dość łatwo. Piszę latami, ludzie mnie polecają, widzą że to co piszę ma sens. To rodzi wiarę w to co piszę. Ale jest lepszy sposób - ci którzy wpłacają mi pieniądze w ramach sponsoringu, automatycznie traktują mnie jak autorytet. Bo gdyby uznali że jestem beznadziejny, musieli by też uznać że są frajerami, którzy dali bezrobotnemu oszustowi pieniądze na przechlanie. Danie pieniędzy autorytetowi, to inwestycja w siebie. Gdy przyjdzie problem, pojawia się bardzo szybka możliwość zmiany stanu psychicznego. Jeśli mamy dwóch ludzi; jeden mnie nie zna, a drugi to mój czytelnik od lat (są tacy co lubią mnie czytać i się doradzać o różne rzeczy). Oboje cierpią. Jeśli powiem temu który mnie nie zna żeby wyluzował, że jest szczęściarzem, jest bardzo możliwe że dostanę po mordzie za gadanie głupot. Sugestia nie zadziała, ponieważ ten człowiek nie uważa mnie za autorytet. Gdy to samo powiem czytelnikowi, nastąpi gwałtowna poprawa. Tym większa, im mocniejszym jestem autorytetem. Tak naprawdę liczy się tylko wiara. Każdy autorytet to albo ściemniacz, albo też ktoś kto jak ja świadomie wykorzystuje tę siłę. Teraz modnie nazywa się to coaching, i ludzie bogaci lubią mieć swojego coacha. Kogoś, komu można się wyżalić, wygadać - i bardzo słono za to zapłacić. Coach to przecież także człowiek, musi zjeść, wypić, czymś się poruszać. Moim marzeniem jest to, byście autorytetami uczynili siebie. Bo nimi jesteście, i to w was jest ta wspaniała siła wiary. Nie lokujcie jej w nikim na świecie - cały swój potencjał ulokujcie w sobie.


Wyobraź sobie że masz problem. Boisz się blokersów, przemocy. Kiedyś zrobiłem taki numer ze znajomym. Wychodzisz z domu i boisz się że Cię zleją, okradną. A teraz wyobraź sobie, że boss jednej z najmocniejszych grup przestępczych w Polsce jest Twoim bliskim przyjacielem. Czujesz? nic się realnie nie stało, a strach znacznie mniejszy, oddech głębszy, plecy bardziej proste. Ludzie to widzą, odbierają jako pokaz siły. Jest pewny, dlaczego? zna kogoś? wariat? to jest właśnie sugestia, która potrafi zmienić całe odczuwanie w jednej chwili. Standardowe psychologiczne sposoby, musiałyby oddziaływać latami. Tu wystarczy chwila. Zrobiłem taką sesję znajomemu i były wspaniałe wyniki, ale krótkotrwałe. Drugi eksperyment który także na sobie próbowałem (jestem strachliwy z natury), to wyobrażenie sobie potężnego niedźwiedzia który idzie za mną. Osiemset kilo prymitywnej agresji i siły, monstrum które rozedrze na strzępy całą ekipę ulicznych kozaków. Co się wtedy dzieje? otoczenie reaguje, jeśli wizualizacja jest bardzo mocna. Po pierwsze, uno, czujesz się pewny siebie więc ludzie widzą siłę. Atakuje się słabych a nie silnych, więc drapieżniki pierzchają. Po drugie, punto, i  tu już wkraczamy w świat ezoteryki, ciało energetyczne ludzi odczuwa zwiększoną (przez tę wizualizację) siłę i pewność. Wiem że są ludzie, którzy stworzyli "zwierzę mocy" (najczęściej tygrys, niedźwiedź, rzadziej coś mitycznego np. smok, jakaś hydra czy strzyga) i napuszczają je na innych ludzi. Efekt? rozbicie emocjonalne "ofiary", poczucie silnego zmęczenia, zniechęcenia, brak sił do życia. Pragnienie snu, zjedzenia czegoś słodkiego. Można to nazwać wampiryzmem energetycznym. Co by nie mówić o przeróżnych sztuczkach z własnym umysłem, to wszystko jest potęgą wiary, ona faktycznie przenosi góry.

Śledzę ją

A pięknotkę z brzydkich czasów podglądam na NK - nie roztyła się jak reszta dziewczyn, które nie tyją od kurczaczków jedzonych kiedy się da, a oficjalnie od genów, tarczycy i hormonów. To też ciekawa sprawa; jest brzydka. Obiektywnie jest brzydka, ale czułem między nami jakąś więź. A może mi się tylko wydawało? ma ładne nogi, kościstą dupę, małe cycki i szczupłe plecy. Jestem masażystą z zamiłowania, lubię ugryźć w plecy. Ja w ogóle lubię kąsać Panie, i jakoś nie zauważyłem by którejś to przeszkadzało. Nie wiem czy byłbym w stanie pójść z nią do łóżka. Oczywiście, poszedłbym, wiadomo - krew nie woda. Ale miałbym wyrzuty sumienia. W tamtych czasach kobieta która się do mnie chociażby uśmiechnęła, rosła w moich wizjach do rangi niemal bogini. Pieprzona młodość, ciągła bieda, kompleksy, strach, odmawianie sobie wszystkiego. Pozytywni ludzie uciekają od bólu w miłe wspomnienia, a ja z braćmi muszę ruszać do przodu. Albowiem za nami przepaść i mrok.

Tyle teoria. Praktyka jest gówniana. Podstarzała urzędniczka praktycznie talentów żadnych nie ma. Umie pić kawę, napisać pismo, zjebać petenta i poplotkować z koleżankami. Jak jest w miarę zgrabna, na czacie w robocie między grą w pasjansa i sapera, może poznać młodziaka który ją przeleci. Taka odskocznia od nudnego, śmierdzącego niepranymi skarpetami ślubnego, porywy serca i wodospad adrenaliny. Szybka ustawka w obskurnym hotelu, młodziak wskakuje na starszą Panią i robi jak królik biodrami. Małolatek się wstydzi, żądają "poczucia bezpieczeństwa", drinków i francuskich bagietek z masełkiem. W tyłek i bez gumy nie dadzą, co innego Pani z magistratu, otwarta na napierającego, spoconego i zdyszanego petenta który puka rytmicznie do jej spiżowych bram. Takie życie, syf na ulicach, propaganda kłamców, zielona wyspa dobrobytu gdzie szczęśliwi emeryci nurkują w rafie koralowej osiedlowych śmietników. Z migających ekranów sztucznie uśmiechnięte twarze kłamców, szmaciaków na cudzych sznurkach. Najpierw Tusk obiecujący cuda, rudy mesjasz - liberał który przeprowadził TW i kilku podejrzanych miliarderów przez morze czerwone ku ziemi obiecanej sprywatyzowanych zakładów i rządowych zamówień. Później opozycja "kontrolowana", czyli Korwin Mikke plujący i rzucający się kompulsywnie na samą myśl o godnej pensji dla pracownika, i jego pryszczata armia gimnazjalistów, którzy za pieniądze rodziców walczą o prawa wielkiego biznesu do gnojenia ludzi. Później Pawlak, a za nim wąsate kmioty w tedeikach kombi od niemieckiego lekarza nówka igła (nic nie stuka nic nie puka). Korowód upiornie uśmiechniętych, halloweenowych masek, ponure, agresywne krajanów poczerwieniałe od piwa oblicza - napęczniali solą drogową, zagrzybionym mięsem, upadlani przez pracodawcę który korzysta z gigantycznego bezrobocia, powstające jak grzyby po deszczu świątynie w których mieszka Bóg wszechmocny - i jego kapłani którzy mają władzę nad Twoją duszą, ale musisz im dać pieniądze by z głodu i chłodu nie pomarli. Lekko opóźniony w rozwoju chłopiec, który boso biega i wypasa krowy; idzie do seminarium gdzie uczy się latami o demonach i aniołach, a wychodzi jako pasterz ludzkich owiec. Jak Jezus zamienił wodę w wino, tak czarny ciuch zmienia prostaczka w Boskiego pośrednika, który straszy piekłem i diabłami jak ma za mało pieniędzy. Oto cała nasza, pieprzona rzeczywistość, upstrzona gównem gołębi, placówkami bankowymi, providentami i hipermarketami.

Plastikowe skarpetki

Urzędniczka umie także zrobić wściekłą awanturę mężowi, że znowu obsrał kibel, a jego cuchnące plastikowe skarpetki leżą w umywalce. Ona jako osoba ma talenty, ale są one tak głęboko zagrzebane, że szansa na ich zmartwychwstanie jest bardzo mała. Skończmy wreszcie z polityczną poprawnością - ludzie są równi soba duchem, w każdym z nas jest iskra Boskości. Jednak umysł to zupełnie inna bajka. Jak można równać umysł poszukujący prawdy, czytelnika książek, smakosza sztuki do prymitywa który żyje brodząc po płyciźnie wyższego odczuwania? w życiu spotkałem wielu durni, których wręcz odpycha od jakiejkolwiek wiedzy. Są też ludzie niekoniecznie ciekawi, ale widać inteligencję w oczach. Interesuje ich świat, odczuwają ciekawość. Kotlet wieprzowy z kartoflami, podymanie i pieniądze nie przysłaniają im tego cudu, jakim jest świat w którym żyjemy.


Czy to nie dziwne? Oto w ciemnej, atramentowej pustce płynie przez kosmiczną samotności wieczną noc niebieska planeta. Obraca się a my stąpamy po niej. Nie wiemy co jest w głębinach oceanów, co jest w głębi ziemi, historia jest totalnie zakłamana, albowiem "historię piszą zwycięzcy". Nie wiemy skąd jesteśmy, gdzie podążamy, jaki jest sens naszego życia? po życiu które trwa relatywnie krótko, umieramy i opuszczamy ten świat. Czy to nie dziwne? nie budzi to u was zdziwienia? spójrzcie w niebo, jakie mrowie i bogactwo gwiazd, jakaż wielka przestrzeń - kim jesteśmy? to są ważne sprawy, to są ważne rzeczy. A nie gromadzenie plastikowo metalowego chłamu, który i tak musimy zostawić. Ludzie śpią, są jak zombi. Żyją w niesamowitym miejscu, o którym tak naprawdę niewiele wiemy. Mamy dostęp do internetu, wiedzy z całego świata, a co ludzie z tym robią? siedzą na fejsie i lajkują. Żeby jeszcze mnie lajkowali - a gdzie tam.

Spocony coach

Przypomina mi się taka sytuacja sprzed półtora roku. Byłem w społem po ogórki kiszone, sto kilo czystej masy (niestety nie mięśniowej) mocno spocony (częsta reakcja po wejściu do sklepu, wchodziłem suchy a za chwilę strugi potu) stoję w kolejce. A w tej stał facet - młodszy ode mnie, wyższy, idealnie umieśniony (nie za dużo, żaden kafar) przystojny. Porównanie do mnie było wstrząsające. W życiu spotykałem podobnych facetów którzy znali kilka języków, mieli bardzo dobre wykształcenie i czułem się przy nich po prostu żałośnie. Czułem się nic niewarty, i nie pomagała żadna retoryka. W tej sytuacji mamy trzy wyjścia.


1. Uznać że są lepsi ode mnie, zazdrościć im, przeżywać to i zajadać smutki czymś "dobrym". W trakcie jedzenia kolejnej taniej czekolady z hipermarketu, negować jego zalety "on jest pusty! co on wie o życiu!" i spróbować go poniżyć we własnych myślach, by poczuć się lepiej. Frustracja która się zradza z takich myśli, jest bardzo nieprzyjemna. Konieczne więc jest jej odreagowanie - słodycze, alkohol, papierosy czy narkotyki. Niektórych odstresowuje przemoc. W efekcie traci się zdrowie, i co najważniejsze wszelki spokój psychiczny a i do więzienia można trafić. Ludzie którzy uwierzyli w taki własnie fałszywy obraz świata, cierpią na jawie i śnie. Ciągle odczuwają obrzydzenie do siebie, deprecjonują siebie a dla równowagi uwielbiają idoli - to może być każdy kto jest promowany przez media, ideał. Ci nieszczęśliwi ludzie myślą że gdy będą tacy jak ideał, będą szczęśliwi. Informacje o częstych samobójstwach "ideałów", ich ekscesach narkotykowych i krwistych libacjach, puszczają koło uszu. Idealny klient wielkich korporacji, idealna ofiara dla pasożytów i kapłanów wszelkich religii. Wystarczy obiecać że "brzydcy, nieudaczni i biedni zdobędą ziemię". Uwierzy, a ma wybór?



2. Próbować zmian, przybić do brzegu atrakcyjności. Pakowanie, dieta, nauka. Ale nie każdy umie tego dokonać. Uczyłem się latami języka, by po chwili wszystkiego zapominać. Mam pamięć jak szwajcarski ser, uwielbiam jeść to od czego się tyje, a ćwiczyć czasem nie mam ochoty. Gdy ćwiczyłem, nie miałem prawie żadnych efektów, od boksowania w worek latami trwale uraziłem kolano. I jak tu dogonić najlepszych? te rozwiązanie także skazuje mnie na cierpienie. Mówi się "ucz się i pracuj" ale to bzdura. Nie każdy ma szansę stać się świetnym sportowcem, bo ci na świeczniku rodzą się już premiowani przez naturę. Nie każdy też ma pamięć i możliwość takiej nauki, która daje efekty. Np. kiedyś badali Pana Michalczewskiego, i wyszło że ma znacznie silniejszy organizm niż przeciętny człowiek (np. grubsza czaszka głowy) - a ideały Ci mówią byś ciężko pracował, a osiągniesz sukces sportowy. Gówno prawda. Przecież to jest szalone, to kompletne wariactwo - umysłem nie dogonię ludzi znacznie ode mnie inteligentniejszych, więc ta droga jest dla mnie zamknięta. W sporcie nie prześcignę nikogo znanego. Ta opcja jest dla ludzi wyjątkowo upartych, i co tu ukrywać, nie za mądrych.



3. Moim zdaniem jedyne wyjście z bólu i frustracji. Nie patrzeć na siebie jako na etykietki (zawód, wykształcenie, stan konta) tylko zwrócić spojrzenie na swą wewnętrzną naturę. Można nazwać ją duszą, wyższym Ja, nazwa nie jest istotna - liczy się tylko to że posiadamy w sobie tę siłę. Żeby jej posmakować, wystarczy zrobić jedną, jedyną rzecz. Spojrzeć poza etykietki które zostały nam nadane przez społeczeństwo. Kim jesteś? jak o sobie myślisz? frajer, nieudacznik? sukinsyn? magister, fizol, ruchacz? brzydki, przystojny, kozak, tchórz, biedny, bogaty? to tylko etykietki, które powstają z porównania się do jakiegoś wzoru. To nie Ty, to tylko porównania, nalepki którymi pozalepiałeś siebie prawdziwego. Spójrz głębiej, zobacz co tam masz. Zapewniam Cię że jest to miła podróż w głąb siebie, która Ci się zwyczajnie opłaci.

Porównuj duszę. Ta jest identycznie piękna, jak dusze innych. I po problemie. Definitywnie.

Czytany 18067 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:48
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+4 # zz 2013-03-23 22:14
Trochę ciepła i radości w tą zimową wiosnę:

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # zz 2013-03-23 22:43
Mój słodki Ideał to dziewczyna która zdejmuje stanik o 9:00
Kraina mlekiem i miodem płynąca...
Ptasim mlekiem....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Brutal 2013-03-24 01:27
Bardziej mi się podoba ta obok niej, najlepsza ze wszystkich na tym filmiku jeśli chodzi o figurę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # zz 2013-03-24 09:27
Figura też ważna ale najważniejsza jest słodycz, radosny, odruchowy powab.
Cóż po wrednej zołzie z doskonałą figurą ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-03-24 12:47
Moim zdaniem akurat obie to mają :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zz 2013-03-24 12:55
Ale mój Ideał ma tego więcej. Jej koleżanka też jest uroczo ciepła i pewnie dla tego są obok siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jajacek 2013-03-24 10:56
Podzielam Twoje zdanie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zz 2013-03-24 12:56
No i dobra bracia samce, przynajmniej mój Ideał będzie tylko dla mnie ! :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-03-24 22:01
9:19 cud malina :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-24 22:59
Tam są trzy dziewoje.
Czy to ta co rzuca stanikiem w kamerzystę ?
Jest Twoja ! ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-03-24 23:56
Ta w środku, ciemna blondynka/szaty nka, nie znam się na kolorach, ale jest elegancka :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-03-25 00:03
jeszcze ta z małymi cyckami jest fajnista, w tych turkusowych kąpielówkach :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-25 02:43
To widzę, że każdy bierze inną. To dobrze bo nie będzie między nami kłótni. Tylko ciekawe czy one też by nas tak samo wybrały :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-03-25 20:47
Chłopaki, w "Karierze Nikodema Dyzmy" jest scenka: Dyzma ukradkiem zerka na przebierającą się współlokatorkę- prostytutke, a ona mu mówi: "Od oskomy zęby się psują!" :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-24 18:21
To Nicole Aniston.

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-04-24 18:27
Do pewnego momentu była to jedna z najbardziej ekspresyjnych gwiazdek porno.
Jako jedna z nielicznych przeżywała na planie filmowym autentyczne orgazmy, przynajmniej w niektórych produkcjach.
Piersi miała wątłe i mało jędrne ale w odbiorze emocjonalnym była fantastyczna.
Zmieniło się to radykalnie po serii operacji plastycznych.
Twarz straciła naturalność i żywy wyraz, totalna katastrofa z piersiami zmasakrowanymi silikonem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Marek 2013-03-24 00:05
Może to dziwne, ale najbardziej interesował mnie ten mercedes :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zz 2013-03-24 10:51
Bo dobrze temu mercedesowi, zadbany przez dziewczęta, dopieszczony, umyty, podmyty, zrywny, rozgrzany, z pełna mocą gotowy do dzieła bożego. A Luba o cudownych piersiątkach już pokłada się na rozgrzanej masce silnika....
Ech !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+10 # Sebo 2013-03-23 22:15
Gdyby nasi piłkarze tak współpracowali jak dziewczyny na zdjęciu to może byśmy wreszcie coś wygrali :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # zz 2013-03-23 22:46
Ja nie mogę. Sebo miałeś już jednego plusa, dałem drugiego i nadal było +1, odświeżam stronę i jest to samo.
jakaś diaboliczna menda w tym samym momencie musiała wstawić minusa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-03-24 00:06
Dałem wam po plusie, ktoś faktycznie minusuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Brutal 2013-03-24 01:28
Chodzi o piłkarzy ręcznych? Bo ci co grają w nogę to raczej kopaczo-pykacze i piłkarzami bym ich nie nazwał bo taki Messi czy Rooney uprawiają inną dyscyplinę sportu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Kobayashi 2013-03-23 22:40
Marek uważasz że niech zacytuję ''Wyobraź sobie że masz problem. Boisz się blokersów, przemocy. Kiedyś zrobiłem taki numer ze znajomym. Wychodzisz z domu i boisz się że Cię zleją, okradną. A teraz wyobraź sobie, że boss jednej z najmocniejszych grup przestępczych w Polsce jest Twoim bliskim przyjacielem. Czujesz? nic się realnie nie stało, a strach znacznie mniejszy, oddech głębszy, plecy bardziej proste'' to coś daję? ja mysle ze tak:) zmiana myslenia,od mysli wszystko sie zaczyna ,jak mysli sa pewne wyobraznia działa w sposob pewny a Twoje ciało przyjmuję pozycje zdobywcy...tylk o nie wiem czy ludzie taka postawe w Tobie mogą dostrzec i automatycznie podejdą do Ciebie z większym szacunkiem ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # zz 2013-03-23 22:48
Po odświeżeniu widzę że Kobayashi ma też minusa.
Jak widać wściekła ZOŁZA wrzuca minusy gdzie tylko może !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kobayashi 2013-03-24 08:57
Cytuję zz:
Po odświeżeniu widzę że Kobayashi ma też minusa.
Jak widać wściekła ZOŁZA wrzuca minusy gdzie tylko może !



zz pamiętaj zawsze znajdzie się jakiś ''cwel'' któremu nie będzie coś pasowało

polecam :https://www.go ogle.pl/search? hl=pl&q=cokolwi ek+bys+nie+zrob il+demotywatory &bav=on.2,or.r_ qf.&bvm=bv.4415 8598,d.ZWU&biw= 1280&bih=828&um =1&ie=UTF-8&tbm =isch&source=og &sa=N&tab=wi&ei =vbFOUdjKJ4jrOs usgbgJ#imgrc=7t GEzgAsCBJjIM%3A %3B-nq_mqhhucxV TM%3Bhttp%253A% 252F%252Fdemoty watory.pl%252Fu ploads%252F2012 11%252F13523107 33_g2erud_600.j pg%3Bhttp%253A% 252F%252Fdemoty watory.pl%252F3 963746%3B600%3B 495
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kobayashi 2013-03-24 08:58
Przepraszam to nie to to będzie to

:http://demotyw atory.pl/396374 6
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-03-24 00:10
Kobayashi - to działa, oczywiście. Wszystko zależy od tego, jak realna będzie dla Ciebie wizualizacja. Np. wiemy że są operacje w czasie hipnozy, kroją faceta a ten normalnie jest świadomy. A hipnoza to taki stan umysłu, gdzie przyjmujesz sugestię prawie bezkrytycznie. A więc jeśli można człowieka kroić gdy uwierzy że nie czuje bólu, to można wmówić też że ma mocne wsparcie.

Widziałeś kiedyś mocnych ludzi? to przecież widać doskonale od razu :) a widać, bo oni to odczuwają. Jeśli naprawdę uwierzysz że idzie za Tobą wielki niedźwiedź, ludzie wokół poczują że jesteś silny. Tak uznają i nawet nie będą myśleć dlaczego tak się dzieje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-24 17:25
Cytuję Kobayashi:
Marek uważasz że niech zacytuję ''Wyobraź sobie że masz problem. Boisz się blokersów, przemocy. Kiedyś zrobiłem taki numer ze znajomym. Wychodzisz z domu i boisz się że Cię zleją, okradną. A teraz wyobraź sobie, że boss jednej z najmocniejszych grup przestępczych w Polsce jest Twoim bliskim przyjacielem. Czujesz? nic się realnie nie stało, a strach znacznie mniejszy, oddech głębszy, plecy bardziej proste'' to coś daję? ja mysle ze tak:) zmiana myslenia,od mysli wszystko sie zaczyna ,jak mysli sa pewne wyobraznia działa w sposob pewny a Twoje ciało przyjmuję pozycje zdobywcy...tylko nie wiem czy ludzie taka postawe w Tobie mogą dostrzec i automatycznie podejdą do Ciebie z większym szacunkiem ?

Wiesz co Koba lol, no pięknie się rozwijasz stary, czy może stara?, ja jebie, Kiki?;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kobayashi 2013-03-24 18:49
Cytuję Aros:
Cytuję Kobayashi:
Marek uważasz że niech zacytuję ''Wyobraź sobie że masz problem. Boisz się blokersów, przemocy. Kiedyś zrobiłem taki numer ze znajomym. Wychodzisz z domu i boisz się że Cię zleją, okradną. A teraz wyobraź sobie, że boss jednej z najmocniejszych grup przestępczych w Polsce jest Twoim bliskim przyjacielem. Czujesz? nic się realnie nie stało, a strach znacznie mniejszy, oddech głębszy, plecy bardziej proste'' to coś daję? ja mysle ze tak:) zmiana myslenia,od mysli wszystko sie zaczyna ,jak mysli sa pewne wyobraznia działa w sposob pewny a Twoje ciało przyjmuję pozycje zdobywcy...tylko nie wiem czy ludzie taka postawe w Tobie mogą dostrzec i automatycznie podejdą do Ciebie z większym szacunkiem ?

Wiesz co Koba lol, no pięknie się rozwijasz stary, czy może stara?, ja jebie, Kiki?;p



Aros to ja płeć męska :P nie przesadzaj ale mogę oznajmić że wziąłem sie za siebie i nawet znalazłem nową pasje ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Tatanka 2013-03-23 23:16
Widziałeś Marku? http://www.youtube.com/watch?v=gDNf5KNHqJw Jedna sonda, kilka osób, a ludzie byli wręcz zszokowani takim "głupim pytaniem" nad którym w wieku ok. 25+ jeszcze nie zdążyli się zastanowić. Później wpadają w kierat nadpłacania bankowcom za kredyty, za nie swoje marzenia, ciągle czekając na coś. Wiecznie zrzędzący, nieobecni, a osądzający. Przez Twoje felietony, na ulicach dostrzegam codziennie i niezmiennie dzień żywych trupów :-) Tu mają słuchawki i zero jakichkolwiek reakcji na to czego słuchają - większość ma miny i sylwetki jakby mieli zapętloną relację ze śmierci papieża Polaka. Tam jeden za drugim wyszukuje złota na chodniku. Trzeci zawieszony - ciało w rozmiarze XS - wchodzi za tłumem gospodyń do sklepu Puszysta Zosia, (który podnosi je na duchu, bo trudno tam trafić na mały ciuch) po czym orientuje się gdzie jest i wychodzi. Dziś w niektórych rejonach Polski był podobno 15 słoneczny dzień w roku (pomijając niską temperaturę) - więc pytam się znajomej rano: "widziałaś to świetne słońce i słyszałaś radość głośnych, kolorowych ptaków?". "A weeeź jak zimno, a przez ptaki mam obsraną maskę samochodu. Kiedy już w końcu będzie ta wiosna?!". Wiosna minie, ptasie guano wyżre na masce fantastyczne wzory i życie też minie. Finalnie doczekają się śmierci jak zimy, której też nie chcą zaakceptować takiej jakiej jest. Może kiedyś, ktoś jednak dosłyszy trele ptaszyny, posilonej dorodną dżdżownicą wyrośniętą na ciele modnego kredytobiorcy. ;-) Dzięki i pozdrawiam radośnie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-03-24 00:13
Sympatyczne nagranie, w sumie sam nie wiedziałbym co na nie odpowiedzieć. Póki co, nie do końca mam świadomość po co żyję. Wiem teoretycznie, ale to jednak nie jest pełna świadomość. Milczałbym więc chyba.

Z tą wiosną jest heca - wszyscy się napalili na ciepło, i wizja się zderzyła z realem. A ja się cieszę z mrozu, bo lubię zimę. Tylko oddychać ciężko na mrozie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Tatanka 2013-03-24 12:16
Wszyscy się zajarali kalendarzową wiosną i zrobili nagonkę w mediach tak jak na naszych piłkarzy z Ukrainą :lol: Life is Life, nana na na na. Grunt to tematy i emocje zastępcze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-03-25 22:50
Zima fajna, bo nie trzeba opasłego brzucha pokazywać :) jest szansa na schudnięcie jeszcze :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # liniowy 2013-03-24 11:21
Dzięki Tatanka :-), istnieje szansa na obudzenie, może po to trwa przedłużona zima?
:D

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # brat 2013-03-24 13:06
Gość jest megapozytywny :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Słynny Filozof z fb 2013-03-24 22:08
nic się nie stało nikomu, wszyscy żyją ;) nie no rozwala mnie ten gość jest zajebisty :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-24 19:24
[youtube]http:/ /www.samczeruno .pl/index.php?o ption=com_conte nt&view=fea tured&Itemi d=101[/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-03-25 20:58
Cytat:
"widziałaś to świetne słońce i słyszałaś radość głośnych, kolorowych ptaków?". "A weeeź jak zimno, a przez ptaki mam obsraną maskę samochodu. Kiedy już w końcu będzie ta wiosna?!"
Ludzie żyją obok przyrody. Stąpają po martwym betonie ulic i nie zauważają tego naturalnego piękna, które mają na wyciągnięcie ręki.
Już Dołęga-Mostowic z w "Doktorze Murku" pisał, że ludzie w mieście są źli, bo są odcięci od Matki Ziemi grubą warstwą betonu i asfaltu.
Kiedyś czytałem o facecie, z pozoru wariacie, który całe życie postanowił chodzić boso. Fakt, że ma łatwo, bo mieszka w Nowej Zelandii. Dość logicznie to wytłumaczył - wszechobecne pole elektromagnetyc zne indukuje w naszym ciele ładunki elektryczne, które nie mają możliwości się rozładować przez izolację gumową podeszwą naszego obuwia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-25 22:52
Nowa Zelandia, kraj mych marzeń :) chciałbym tam kiedyś mieszkać. Pogoda, ocean, mili ludzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-26 10:16
Szwajcaria, chcę tam zamieszkać w urokliwej, alpejskiej dolinie, ludzie raczej najsympatycznie jsi w Europie, brak ue, są brown swissy i nie ma uboju rytualnego. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-26 10:32
Cytuję liniowy:
Szwajcaria, chcę tam zamieszkać w urokliwej, alpejskiej dolinie, ludzie raczej najsympatyczniejsi w Europie, brak ue, są brown swissy i nie ma uboju rytualnego. :-)


Ale są chciwi bankierzy :) no i oceanu nie ma, to trochę ogranicza możliwości jak ktoś lubi popływać jachtem - nie wiedzieć czemu, mam negatywny stosunek do Szwajcarii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-26 15:57
A na wakacje wybierać się na popływanie jachtem na Pacyfik, czy tam do znajomego mieszkającego w Nowej Zelandii. :D
W której to powstaje prawdopodobnie pierwsza na świecie specjalna policja zwalczająca prywatne uprawy żywności.
Tylko z marketu, agenda czy jakowyś codex... .
Po alpach za to hasają cud maliny z marzeń filmowych naszego forumowicza. :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kobayashi 2013-03-24 09:22
Zima jest cudowna ;) a ile pięknych zdjęć można zrobić :) jak to zajebiście że człowiek ma pasję w moim przypadku to fotografia :) Marek a Ty czym się interesujesz? Masz czasem coś takiego związane ze swoją pasją że jak wychodzisz ją realizować (tak jak ja ide robić zdjęcia) czujesz takie wewnętrzne zadowolenie w środku? czym to się ma ?;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-25 22:53
Cytuję Kobayashi:
Zima jest cudowna ;) a ile pięknych zdjęć można zrobić :) jak to zajebiście że człowiek ma pasję w moim przypadku to fotografia :) Marek a Ty czym się interesujesz? Masz czasem coś takiego związane ze swoją pasją że jak wychodzisz ją realizować (tak jak ja ide robić zdjęcia) czujesz takie wewnętrzne zadowolenie w środku? czym to się ma ?;)



Kiedyś robiłem fotki, ale mi się znudziło - pasja to chyba pisanie, ale nie jestem pewien, bo mnie to jednak mocno męczy. Pasja ma dawać energię a ja jestem już zmęczony pisaniem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Mayer73 2013-03-24 09:23
Cytuję marek:
Takie życie, syf na ulicach, propaganda kłamców, zielona wyspa dobrobytu gdzie szczęśliwi emeryci nurkują w rafie koralowej osiedlowych śmietników. Z migających ekranów sztucznie uśmiechnięte twarze kłamców, szmaciaków na cudzych sznurkach. Najpierw Tusk obiecujący cuda, rudy mesjasz - liberał który przeprowadził TW i kilku podejrzanych miliarderów przez morze czerwone ku ziemi obiecanej sprywatyzowanych zakładów i rządowych zamówień. Później opozycja "kontrolowana", czyli Korwin Mikke plujący i rzucający się kompulsywnie na samą myśl o godnej pensji dla pracownika, i jego pryszczata armia gimnazjalistów, którzy za pieniądze rodziców walczą o prawa wielkiego biznesu do gnojenia ludzi. Później Pawlak, a za nim wąsate kmioty w tedeikach kombi od niemieckiego lekarza nówka igła (nic nie stuka nic nie puka). Korowód upiornie uśmiechniętych, halloweenowych masek, ponure, agresywne krajanów poczerwieniałe od piwa oblicza - napęczniali solą drogową, zagrzybionym mięsem, upadlani przez pracodawcę który korzysta z gigantycznego bezrobocia, powstające jak grzyby po deszczu świątynie w których mieszka Bóg wszechmocny - i jego kapłani którzy mają władzę nad Twoją duszą, ale musisz im dać pieniądze by z głodu i chłodu nie pomarli. Lekko opóźniony w rozwoju chłopiec, który boso biega i wypasa krowy; idzie do seminarium gdzie uczy się latami o demonach i aniołach, a wychodzi jako pasterz ludzkich owiec. Jak Jezus zamienił wodę w wino, tak czarny ciuch zmienia prostaczka w Boskiego pośrednika, który straszy piekłem i diabłami jak ma za mało pieniędzy. Oto cała nasza, pieprzona rzeczywistość, upstrzona gównem gołębi, placówkami bankowymi, providentami i hipermarketami.


Wersja do wydruku i do poczytania wszelkim maści lemingom. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Jajacek 2013-03-24 11:17
Cytat:
Jak ktoś jest kujonem to wiedzę ma, ale trzeba jeszcze umieć ją twórczo zastosować. To nie wiedza czyni eksperta i fachurę, a twórczość i intuicja.
Niestety w dzisiejszych czasach wszyscy pożądają nic nie znaczących papierków, a nie doceniają wrodzonych talentów - twórczości i intuicji.
Mamy więc ministrów - profesorów ekonomii, a kraj jest rozpieprzony ekonomicznie. Przykładów można by mnożyć. Inna sprawa to kwestia ich złych intencji.
Nie zgodzę się jednak z tym, że wpłacając pieniądze potencjalnemu szarlatanowi, traktujemy go jako autorytet. Czasem człowiek po prostu naiwnie szuka ostatniej deski ratunku, często bez przekonania, jednak chce pokazać samemu sobie, że coś robi.
Jak to mówią tonący brzydkiej się chwyta.

Wyprowadziłeś się z Wa-wy i mieszkasz teraz na wsi, bo motyw rąbania drewna pojawia się często w Twoich wypowiedziach?
Czy fotka w artykule jest dokumentacją imprezy w Twojej wiejskiej posiadłości? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-03-24 11:29
Impreza z psycholożkami :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-24 12:58
Nie to polonistki odbywają pokutę za całokształt.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-03-24 21:45
Chyba nie taka straszna dla nich ta pokuta, bo rwą się do niej jedna przez drugą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-24 23:02
Bo bardzo pragną rozgrzeszenia.. .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-26 11:04
Cytuję zz:
Bo bardzo pragną rozgrzeszenia...

Jakże to zz, no przecież wszyscy o tym trąbią;d, coś takiego jak rozgrzeszenie to ego-fikcja;d po prostu jest sobie ego które uważa że tego potrzebuje i jest sobie ego które uważa iż powinno przyznać;d, oba się mylą gdyż są tylko egami;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-03-25 22:58
Wiesz Jacek, myślę że moja wizyta u coacha za 2400 złotych, to jednak była pomyłka. Jednak byłem tak rozpieprzony, że pieniądze się dla mnie nie liczyły. Zrobił ze mną to co w książce Bandlera pisze, i nic więcej. To co reklamował że likwiduje IBS, można między bajki włożyć - dał ćwiczenia (oczywiście z książki za kilkanaście złotych) ale przecież sam mogłem je robić, a reklamował się jako ktoś kto usuwa przyczynę, czyli IBS.

Dlatego gdy zaproponowałem mu coaching za reklamę, nie skorzystał. No nic, ale wiem przynajmniej jak to działa. Szkoda tylko pieniędzy, miałbym nowy komputer i rower.

Do tego co mam dokupiłbym płytę główną i I5 do podkręcenia, łącznie 1100 złotych rower za tysiaka - dobrą używkę, i zostało by na waciki.

Mieszkam nie u siebie, dzięki Bogu bo mam do dyspozycji ogród gdzie mogę chodzić. W moim mieszkaniu siedziałbym tylko, i patrzył w okno. Ani wyjść nigdzie, ani kogoś zaprosić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-03-25 23:07
Oh Marku IBS jest nieuleczalne... można tylko zapobiegać objawom ale i to nie jest takie łatwe...wiem bo....
sama się z tym borykam od kilku lat...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-03-24 13:02
Cytat:
Moim marzeniem jest to, byście autorytetami uczynili siebie. Bo nimi jesteście, i to w was jest ta wspaniała siła wiary. Nie lokujcie jej w nikim na świecie - cały swój potencjał ulokujcie w sobie.
No ideał. Ludzie, którzy są przyzwoici tylko dlatego bo uważają, że po prostu warto być przyzwoitym. Tylko teraz pytanie? Spotykam np gościa, którego autorytetem jest Superman. Dzięki temu stara się być dobry, odważny, uczynny, uczciwy itd. i taki istotnie jest. Obiektywnie owoce z jego życia będą znacznie wartościowsze niż z np. mojego. Czy istnieje jakikolwiek sens burzenia tego jego świata wartości? Uświadomienia mu obiektywnej prawdy? Czy mam prawo zaryzykować, założyć że udźwignie tą wiedzę? wleźć z butami w jego przekonania?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-25 08:11
Cytuję brat:
Cytat:
Moim marzeniem jest to, byście autorytetami uczynili siebie. Bo nimi jesteście, i to w was jest ta wspaniała siła wiary. Nie lokujcie jej w nikim na świecie - cały swój potencjał ulokujcie w sobie.

No ideał. Ludzie, którzy są przyzwoici tylko dlatego bo uważają, że po prostu warto być przyzwoitym. Tylko teraz pytanie? Spotykam np gościa, którego autorytetem jest Superman. Dzięki temu stara się być dobry, odważny, uczynny, uczciwy itd. i taki istotnie jest. Obiektywnie owoce z jego życia będą znacznie wartościowsze niż z np. mojego. Czy istnieje jakikolwiek sens burzenia tego jego świata wartości? Uświadomienia mu obiektywnej prawdy? Czy mam prawo zaryzykować, założyć że udźwignie tą wiedzę? wleźć z butami w jego przekonania?
weźmy mnie np, mój brat jest chyba najbardziej na świecie wątpiącą osobą we mnie;d, i istotnie (no mówię podobny przykład;d) mam wytatuowane S na tyłku, lecz w imię motto "w dupie nie ma punktu G", to jest S jak wulgaryzm "bracie";d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-03-25 23:03
Brat, absolutnie nie masz takiego prawa. Niech ludzie żyją jak chcą, Ty masz jedno zadanie - ułożyć swoje życie. Gdy będziesz promieniał szczęście, ludzie sami Cię poproszą o radę jak tego dokonałeś. A teraz czego go nauczysz?

Owoce życia? nigdy nie możesz tego tak porównywać. Każdy ma swoje do zrobienia, i czyszcząc swoje życie, zmieniając je w piękny ogród, masz większą zasługę niż ktoś kto pomaga innym całe życie, być może z nieczystymi intencjami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-03-26 09:46
Tak podskórnie czułem, ale co innego jak się czuje a co innego jak potwierdzi to Guru :P
Większość ludzi potrzebuje takiego kręgosłupa, choćby Potwora Spaghetti co zrobić...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-26 10:31
Cytuję brat:
Tak podskórnie czułem, ale co innego jak się czuje a co innego jak potwierdzi to Guru :P
Większość ludzi potrzebuje takiego kręgosłupa, choćby Potwora Spaghetti co zrobić...


Oczywiście że tak, to że ludzie uznają się za własnych guru, to rzadkie, wyjątkowe przypadki. Wszyscy inni będą potrzebowali autorytetu z zewnątrz.

Tak więc jako guru i autorytet, zachęcam Cię byś pod moim duchowym okiem zrobił dziś czterdzieści pompek, dwadzieścia przysiadów i zjadł jedną marchewkę - piszę poważnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-03-26 12:17
Hehe.. i tu jest mój problem, wszystko zaczynam zaraz racjonalizować, nie potrafię się tak całkowicie, bezkrytycznie komuś oddać, coś jak w tej zwrotce Lao Che

"Nie jestem łatwy w związkach - to jedno
A w tych wyznaniowych to już na pewno
Kiedy wspólnota ramieniem mnie garnie
Niby się tulę, a trzymam gardę" ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-26 20:20
Trochę z innej "beczki" ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-03-26 22:08
...nie no.. szukam coś przed chwilą w lodówce, patrzę a tu cała szuflada marchwi:lol: ...jestem opętany :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Brutal 2013-03-24 13:40
Przypomniała mi się taka sytuacja, która miała miejsce jakiś czas temu. Było lato, upał. Na ulicy skwar, asfalt się topi. Spotkałem kumpla więc stanęliśmy na chwilę w bramie żeby porozmawiać. I tak rozmawiamy, a ja w pewnym momencie zauważyłem grupkę trzech dziewczyn, które tez sobie rozmawiały pewnie na jakieś ciekawe tematy. Jedna była bliska ideału (ale jeszcze nie ideał bo ideały widziałem 2 razy w życiu). Słońce oplatało swoim blaskiem jej idealną figurę. Był upał więc miała na sobie takie ubranie, które odsłoniłoby wszystkie niedoskonałości gdyby takie istniały. Ale ich nie było. Uśmiechała się do mnie słodko i bawiła się włosami więc stwierdziłem, że podejdę do niej i zagadam. Może umówimy się na lody (waniliowe albo malinowe). Ale zanim zdążyłem nawet pomyśleć co do niej powiem to ona już zmierzała w moją stronę. Podeszła i spytała:
- Skarbie... masz może ognia bo nie mam jak kurwa szluga odpalić? :lol:
Czar prysł więc odpowiedziałem jej tekstem z piosenki Paktofoniki
- Nie, mam w spodniach tylko jedną zapałkę.

I tak to już jest z tymi laskami. A komuś z Was bracia samcy udało się kiedyś trafić na piękną i mądrą kobietę? Ja trafiałem i na piękne (rzadko) i na mądre (jeszcze rzadziej) ale w jednej osobie takie połączenie nie wystąpiło nigdy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-24 14:18
Cytuję Brutal:
Przypomniała mi się taka sytuacja, która miała miejsce jakiś czas temu. Było lato, upał. Na ulicy skwar, asfalt się topi. Spotkałem kumpla więc stanęliśmy na chwilę w bramie żeby porozmawiać. I tak rozmawiamy, a ja w pewnym momencie zauważyłem grupkę trzech dziewczyn, które tez sobie rozmawiały pewnie na jakieś ciekawe tematy. Jedna była bliska ideału (ale jeszcze nie ideał bo ideały widziałem 2 razy w życiu). Słońce oplatało swoim blaskiem jej idealną figurę. Był upał więc miała na sobie takie ubranie, które odsłoniłoby wszystkie niedoskonałości gdyby takie istniały. Ale ich nie było. Uśmiechała się do mnie słodko i bawiła się włosami więc stwierdziłem, że podejdę do niej i zagadam. Może umówimy się na lody (waniliowe albo malinowe). Ale zanim zdążyłem nawet pomyśleć co do niej powiem to ona już zmierzała w moją stronę. Podeszła i spytała:
- Skarbie... masz może ognia bo nie mam jak kurwa szluga odpalić? :lol:
Czar prysł więc odpowiedziałem jej tekstem z piosenki Paktofoniki
- Nie, mam w spodniach tylko jedną zapałkę.

I tak to już jest z tymi laskami. A komuś z Was bracia samcy udało się kiedyś trafić na piękną i mądrą kobietę? Ja trafiałem i na piękne (rzadko) i na mądre (jeszcze rzadziej) ale w jednej osobie takie połączenie nie wystąpiło nigdy.



Brutalu odpowiadając na Twoje pytanie lub morał Twojej opowieści stwierdzam że nie spotkałem.Kobie ty nie myślą noo chyba że przy waleniu...Na piękne owszem i mądre rzadziej ale w takim połączeniu nigdy;) One same nie wiedzą czego chcą ,w głowach tylko zakupy,buciki i nic więcej zaprzedały by siebie i każdego za parę groszy moim zdaniem to także wina postępu światowego w każdej dziedzinie i pozwolenie tych istotek na świadome bądź nie pranie mózgu :) jak je sobie olewasz same sie pchają nie daj Boże bądź przyjacielem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # brat 2013-03-24 14:19
Potrafi być przykro. Sam na siebie bywam zły. Np.odwrotna sytuacja; cudny charakter na koniec świata by się z nią poszło a zamknięta w brzydkim ciele... wiem sku.wysyństwo, ale co? Biały związek? Albo jeszcze lepiej spotykasz pokrewną duszę... a to ku.wa facet:D
Ideał wyglądu? spotkałem... szkoda gadać, chciałbym żeby była szczęśliwa ...ja bym z nią nie wytrzymal
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-03-25 22:50
Tak to faktycznie trudna sprawa...spotka ć kogoś i tak po prostu wiedzieć że to jest TO...
Czuć się tak cudownie..ciepł o...spokojnie.. .bezpiecznie..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-25 23:04
Niestety, nigdy nie spotkałem mądrej i pięknej kobiety :)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2013-03-25 23:15
To chyba nazywa się pech :-)
ale nie martw się podobno jak się czegoś mocno pragnie to się spełni :-)
Ja wierze w wizualizacje... .sprawdziłam - działa :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-26 13:43
Nie zawsze działa bo niektóre rzeczy są niemożliwe. Spójrzmy na to od strony matematycznej. Ile jest ładnych kobiet? Takich zwyczajnie ładnych trochę jest, ok 1% powiedzmy. Ale taki ideał zdarza się bardzo rzadko. Kilka razy w życiu takie widziałem, może ze 3. Procentowo to w zaokrągleniu w górę będzie 0,00000000001% (w rzeczywistości jest mniej). Wiadomo, przy takiej ilości kobiet w końcu po jakimś czasie spotka się tą idealną z wyglądu ale jaka jest szansa żeby ona miała coś w głowie? Myślę, że podobna procentowo. Odpadają wszystkie katoliczki i ateistki z mody, odpadają wszystkie kobiety głosujące na partie będące obecnie w rządzie, wszystkie te popierające adopcję dzieci przez homoseksualistó w, następnie charakter ma się zgadzać. Nie może to być dziewczyna chodząca codziennie do dyskotek podczas gdy ja wolałbym pojechać w góry i pójść do lasu. Jak procentowo się to obliczy to może taka osoba gdzieś istnieje w Polsce a może nie. Ale nawet jak istnieje to trzeba ją jeszcze poznać i ja muszę się spodobać jej. To wszystko jest zaprzeczeniem podstawowej zasady, że trzeba poznawać wiele kobiet i nie nadawać im zbytniej wartości, wybierać sobie wśród nich tak samo jak one to robią z nami. Ale teraz to nie ma z kogo wybierać, a jak taka się pojawi na co jest mała szansa to i tak bym to zepsuł bo bym się pewnie za szybko zakochał. Mógłbyś Marek w sumie napisać o tym artykuł. Trzeba zmienić swoje wewnętrzne nastawienie z romantycznego na pragmatyczne i po prostu ruchać kiedy jest okazja i nie nastawiać się na to, że kiedykolwiek będzie się w udanym związku z prawdziwą miłością. To jest dane chyba tylko nielicznym ogromnym szczęściarzom i ludziom, którzy z natury mają małe wymagania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-03-26 13:57
Cytuję:
Trzeba zmienić swoje wewnętrzne nastawienie z romantycznego na pragmatyczne i po prostu ruchać kiedy jest okazja i nie nastawiać się na to, że kiedykolwiek będzie się w udanym związku z prawdziwą miłością.

Tak byłoby dobrze,nie nastawiać sie na wielkie uczucie tylko bzykać ile sie da....a co jeśli w końcu zatraciłbyś sie w tym całkowicie..sta łbyś się wyrzutym z uczuć człowiekiem..ch ciałbyś tego?
Nie ma recepty na szczęście..ale moze warto być sobą a ono samo Cię odnajdzie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-26 14:28
Nie wiem czy byłoby dobrze, ja tak nie chcę ale chyba tak trzeba. Może właśnie wtedy szczęście mnie odnajdzie :) A sobą jesteśmy cały czas, nakładając maski dalej jesteśmy sobą bo to my podjęliśmy decyzję o nałożeniu takich masek. To podstawowy błąd w myśleniu ludzi, którzy nie chcą się zmienić bo chcą pozostać sobą i dlatego nie próbują nowych rozwiązań. A jak się zmienię na lepsze to przecież dalej będę sobą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2013-03-26 14:46
Nie chodzi o nie próbowanie nowych rozwiązań..tylk o o to żeby nie robić czegoś wbrew sobie...bo potem to tylko żal, rozczarowanie.. wiem można zaryzykować ale tylko wtedy jeśli naprawdę bardzo mocno czegoś pragniemy.
Nie chcę Cie przekonywać zebys coś robił lub nie....to tylko Twój wybór..Twoja wolna wola...
pozdrawiam ciepło w ten zimny wiosenny dzień :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-26 15:17
Wbrew sobie też jest czekanie na tą jedyną, której się nigdy nie spotka. Lepiej spróbować przestawić myślenie :) Również pozdrawiam słonecznie w ten ciemny dzień :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-03-26 21:16
Ale czemu uważasz że nigdy? czemu tracisz wiarę?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-27 01:53
Bo taka nie istnieje to jak mam spotkać? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-26 16:11
W życiu żałuje się tylko niewykorzystany ch okazji na seks. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-03-24 15:55
Dlaczego Marku nie miałbyś być autorytetem? Boisz się tego? Czym różnisz się od innych autorytetów?

Pewnie poleci wazeliną, ale od kiedy czytam Twoje arty i komentarze zawarte pod nimi nie czuję się by coś złego się ze mną działo. Jak do tej pory nie zaszkodziłeś mi. Jeżeli z czymś się nie zgadzam albo mi nie pasuje, to przechodzę do porządku dziennego uważając to za Twoje własne zdanie. Ty nie ingerujesz w moje życie, Ty podsuwasz pewne propozycje do zmian czy starasz się, abym spojrzał na pewne kwestie z innego punktu. Co z tym zrobię i jak wykorzystam, to już moja sprawa. Przyjmuję to jako coś normalnego.

To, że czasem spotykasz się z krytyką, bądź otwartymi, czy mniej bezpośrednimi atakami, jest normalne. Trzeba się przyzwyczaić, bo żadne ego nie lubi, gdy niszczy się jego "świat i wyobrażenia". Moje też.

Jesteś przynajmniej szczery w tym co chcesz, czego oczekujesz, czego się spodziewasz, dlaczego to robisz, czemu to robisz. A to już dużo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-03-25 23:08
Piotrek, chcąc nie chcąc jednak dla pewnej liczby ludzi jestem autorytetem - co mnie mocno niepokoi. Głównie dlatego że autorytet to ktoś, kto ma coś wiecznego, coś stałego - a ja tego nie mam. Błądzę, często się mylę, a w wielu sprawach ewidentnie wykazałem się rażącymi zaniedbaniami. Bycie autorytetem ma wiele korzyści, ale to też wielka odpowiedzialnoś ć - a ja nie przekażę nikomu nic z serca, tylko ewentualnie z umysłu. Guru daje coś milcząc, a ja muszę pisać żeby ktoś coś miał. To nie prawdziwe przewodnictwo. Chociaż faktem jest że czasami gdy piszę, jest to ewidentnie pisanie automatyczne. To nie ja piszę, to coś większego ode mnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-24 17:26
Tak, to takie uczucie jak coś ci chodzi po głowie ale jeszcze nie wiadomo co;p, fakt myśli o seksie, ale to nie to.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marcin 2013-03-24 18:53
Cześć chłopaki,od razu przejdę do sedna czytam często Twoje artykuły i komentarze pod spodem to chyba jedyna sensowna strona jaka znalazłem.Mam problem...dziś byłem na mieście,pojecha łem sobie tak oo dla zabicia nudy ,zauważyłem fajną laskę przepościłem ja na pasach Ona się uśmiechnęła,pom yślałem ze zrobię jej niespodziankę i wyjdę na przeciw.Zaparko wałem auto,wychodzę i pytam się o ulice (oczywiście wiedziałem gdzie takowa leży) gadam z nią uśmiecham sie ale wiecie co ? kurwa zabrakło mi odwagi żeby zagadać bardziej,zapros ić na kawe..znowu to samo,znowu zabrakło odwagi nie wiem czemu tak sie dzieje...chciał em dobrze wyszło jak zawsze...Ale nie odpuściłem śledziłem ją ze niby rzekomo szukam tej ulicy Ona szła za mną chciałem zagadać jeszcze raz ale po prostu zawstydziłem się i odpuściłem...co począć...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-25 08:16
Cytuję Marcin:
Cześć chłopaki,od razu przejdę do sedna czytam często Twoje artykuły i komentarze pod spodem to chyba jedyna sensowna strona jaka znalazłem.Mam problem...dziś byłem na mieście,pojechałem sobie tak oo dla zabicia nudy ,zauważyłem fajną laskę przepościłem ja na pasach Ona się uśmiechnęła,pomyślałem ze zrobię jej niespodziankę i wyjdę na przeciw.Zaparkowałem auto,wychodzę i pytam się o ulice (oczywiście wiedziałem gdzie takowa leży) gadam z nią uśmiecham sie ale wiecie co ? kurwa zabrakło mi odwagi żeby zagadać bardziej,zaprosić na kawe..znowu to samo,znowu zabrakło odwagi nie wiem czemu tak sie dzieje...chciałem dobrze wyszło jak zawsze...Ale nie odpuściłem śledziłem ją ze niby rzekomo szukam tej ulicy Ona szła za mną chciałem zagadać jeszcze raz ale po prostu zawstydziłem się i odpuściłem...co począć...

Przestać śledzić gdyż to podejrzane jest!;p, może sobie pomyśleć iż bóg wie jakie zamiary masz, np bzykanko na pierwszym spotkaniu czy coś w ten deseń;d ej może odnotowała blachy, zwróciłeś jej uwagę na siebie, może się odezwie we właściwym momencie?;p
Wiesz miałem w sumie raz podobnie, no stary niezła lipa, nogi mi się tak trzęsły że nawet z samochodu nie mogłem wysiąść, tylko szybę dałem rady otworzyć;d, a i tak skręciła wtedy gdzie indziej eh;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-25 23:11
Cytuję Marcin:
Cześć chłopaki,od razu przejdę do sedna czytam często Twoje artykuły i komentarze pod spodem to chyba jedyna sensowna strona jaka znalazłem.Mam problem...dziś byłem na mieście,pojechałem sobie tak oo dla zabicia nudy ,zauważyłem fajną laskę przepościłem ja na pasach Ona się uśmiechnęła,pomyślałem ze zrobię jej niespodziankę i wyjdę na przeciw.Zaparkowałem auto,wychodzę i pytam się o ulice (oczywiście wiedziałem gdzie takowa leży) gadam z nią uśmiecham sie ale wiecie co ? kurwa zabrakło mi odwagi żeby zagadać bardziej,zaprosić na kawe..znowu to samo,znowu zabrakło odwagi nie wiem czemu tak sie dzieje...chciałem dobrze wyszło jak zawsze...Ale nie odpuściłem śledziłem ją ze niby rzekomo szukam tej ulicy Ona szła za mną chciałem zagadać jeszcze raz ale po prostu zawstydziłem się i odpuściłem...co począć...



Nie wiem co Ci powiedzieć - może masz zepsute zęby, źle pachniesz, masz tłuste włosy - i tego nie widzisz? może się jąkasz, jesteś napalony, zdesperowany i to widać?

Ja wiem jedno - gdy Ci nie zależy, ale jesteś jednocześnie miły, masz największe szanse. I statystyka - w końcu musisz wyrwać jakąś pannę, grunt to próbować i się nie obrażać na odmowę, często nieprzyjemną czy agresywną. Wygrywa wytrwały - wygrywa seks, bo żeby wygrać coś więcej, to już nie wystarczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz24 2013-03-24 18:55
Panie Aros Twoja metoda jest zajebista...och ota na tego rodzaju zajęcie i oglądanie filmów tego typu o których wcześniej pisałem zmalała do zera;)Ale wiesz co >? boję sie że strace wogle zainteresowanie kobietami..,i że podczas sexu nie będę czerpał przyjemności z ta kobieta tylko myslami bedę w wirtualnym swiecie a moją ręka zamiast na jej piersiach będzie na moim ręku...DZIĘKUJE !!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-25 08:21
Cytuję Tomasz24:
Panie Aros Twoja metoda jest zajebista...ochota na tego rodzaju zajęcie i oglądanie filmów tego typu o których wcześniej pisałem zmalała do zera;)Ale wiesz co >? boję sie że strace wogle zainteresowanie kobietami..,i że podczas sexu nie będę czerpał przyjemności z ta kobieta tylko myslami bedę w wirtualnym swiecie a moją ręka zamiast na jej piersiach będzie na moim ręku...DZIĘKUJE!!

No nie ma sprawy stary, nie podaje nic nie sprawdzonego;p odwrotnie dalszej części wypowiedzi, no wiesz, u mnie odwrotnie!;p, dopiero teraz zyskałem prawdziwe zainteresowanie prawdziwą kobietą!;d, a to ci dopiero;d
ehe i raczej wątpię że Twoja ręka powędruje w stare rejony miast przy zbliżeniu pobawić się w Kolubma!;d (ej nie Colombo!;p)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Gruby knur 2013-03-24 19:09
Witam

Jestem jebanym spasionym wieprzem. Mam 178 cz, a ważę 107 kg. Kurwa, tak nie można, to woła o pomstę do nieba. Mam już wszystkiego dość, to mi uniemożliwia normalne życie. Nikt mnie nie chce znać, nigdy nie miałem dziewczyny. To wszystko przez to jebane obżarstwo. Jak zaczynam wpierdalać, to końca nie ma. Prawie jak alkoholik - ja też wpadam w cug. Ja muszę to robić, nie mogę się powstrzymać. Kurwa, co robić? Wieszać się?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # zz 2013-03-24 20:29
Zmień płytę !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # Gruby knur 2013-03-24 21:27
Nie dodawaj sobie plusików za komentarze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-24 22:42
Raczysz żartować trollu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Brutal 2013-03-24 20:48
Myślałem, że więcej ważysz. Mam kumpla, który przy podobnym wzroście waży 120 kg żywego tłuszczu (0 mięśni) i miał kilka dziewczyn.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Gruby knur 2013-03-24 22:54
Nie bardzo chce mi się wierzyć. Ciekawe, jak też on to zrobił? Takim grubasom jak my raczej nie łatwo zdobyć kobietę - nie sądzę aby chciały się one zadawać z takimi ludźmi. Względy społeczne, niechęć do fizjologii grubasa itp. Słuszne zresztą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # brat 2013-03-25 06:58
Względy społeczne? niechęć do fizjologii? A Kalisz a Mann? Może Ty masz niechęć, nie akceptujesz ale twórz takich teorii...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # froyd 2013-03-24 22:10
Rusz dupę do psychiatry!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # brat 2013-03-25 06:53
Nie nastawiaj się na NIE-żarcie tylko skup się na wysiłku fizycznym. Bierz szuflę i odśnieżaj choćby bez sensu plac albo ściernisko, wsiądź na rower i do upadłego, skop sąsiadce działkę... Jedz w miarę normalnie do sytości to drugorzędna sprawa. Zadbaj o zbilansowane posiłki z kompletem mikro, makro, witamin bo inaczej nie pociągniesz... i nie ma cudów organizm nie odłoży żadnych nadwyżek, zacznie sięgać po zapasy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-25 07:45
Cytuję Gruby knur:
Witam

Jestem jebanym spasionym wieprzem. Mam 178 cz, a ważę 107 kg. Kurwa, tak nie można, to woła o pomstę do nieba. Mam już wszystkiego dość, to mi uniemożliwia normalne życie. Nikt mnie nie chce znać, nigdy nie miałem dziewczyny. To wszystko przez to jebane obżarstwo. Jak zaczynam wpierdalać, to końca nie ma. Prawie jak alkoholik - ja też wpadam w cug. Ja muszę to robić, nie mogę się powstrzymać. Kurwa, co robić? Wieszać się?


Chłopie,mam wrażenie że ściemniasz tutaj nam,lubisz pastwić nad sobą czy jak qurwa.Jeśli naprawdę taki ciacho z ciebie,poczytaj felietony Marka na EcoEgo i weź to wszystko do głowy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Aros 2013-03-25 08:24
Cytuję Gruby knur:
Witam

Jestem jebanym spasionym wieprzem. Mam 178 cz, a ważę 107 kg. Kurwa, tak nie można, to woła o pomstę do nieba. Mam już wszystkiego dość, to mi uniemożliwia normalne życie. Nikt mnie nie chce znać, nigdy nie miałem dziewczyny. To wszystko przez to jebane obżarstwo. Jak zaczynam wpierdalać, to końca nie ma. Prawie jak alkoholik - ja też wpadam w cug. Ja muszę to robić, nie mogę się powstrzymać. Kurwa, co robić? Wieszać się?

Ehe to już było na tym forum sporo wałkowane, ej patrz wałek-gruby, łapiesz?;p Przykro mi ale jesteś w tej chwili czymś mniej niż żałosny, trollu!.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-24 22:04
Nie wieszaj sie bo żadna lina tego nie wytrzyma :P chłopie tak jak zabrzmiały pierwsze słowa mojego komentarza tak samo podejdź do tej sprawy :) czyli na luzie :) też miałem mnóstwo problemów ze swoim wyglądem :) ale wszystko pomału akceptowałem i nadal to robię i jest okej Tobie radze to samo!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby knur 2013-03-24 22:58
Ale ja nie mogę podejść do tego na luzie i nie sądzę też aby tak się dało. Jeśli nie byłeś nigdy gruby, to pewnie nie masz pojęcia jak to jest. Takie życie to mordęga. Ciągłe wykluczenie, samotność, to wszystko odbiera chęci do wszelkiego działania, wpędza w depresję. Nie, ja takiego siebie nigdy nie zaakceptuję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Sebo 2013-03-25 00:01
Słuchaj chłopie. Tego, że nie masz dziewczyny nie doszukuj się w swojej otyłości. Jesteś po prostu aspołeczny, masz problemy w nawiązywaniu kontaktu z ludźmi a twoja tusza jest tylko wymówką przed samym sobą. Jak zrzucisz wagę to będziesz sobie mówił, nie mam dziewczyny bo jestem nieśmiały itd. Zawsze coś się znajdzie. Weź się w garść, czytaj artykuły Marka i podwyższaj swoją samoocenę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Brutal 2013-03-25 02:40
Hehe dokładnie. Kumpel waży 120 kg i nie ma z tym problemów, koleżanka ma chłopaka ważącego 150 kg i to już jest naprawdę spasiony wieprz ale mimo to go kocha (tego to już nie rozumiem ale tak jest). Gdyby otyłość była problemem to byś schudł, a tak otyłość jest Twoją wymówką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-25 14:01
Motyw z niedźwiedziem za ochroniarza robi zajebiste wrażenie :)....Spróbujci e,aż ciarki po plecach przechodzą he he :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-25 14:46
Cytuję Mayer73:
Motyw z niedźwiedziem za ochroniarza robi zajebiste wrażenie :)....Spróbujcie,aż ciarki po plecach przechodzą he he :)

Mayer73 ja tego numery spróbowałem :) zajebiste uczucie czujesz sie taki nie tykalny i ludzie na Ciebie inaczej patrza :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Mayer73 2013-03-25 15:52
Cytuję Kobayashi:
Cytuję Mayer73:
Motyw z niedźwiedziem za ochroniarza robi zajebiste wrażenie :)....Spróbujcie,aż ciarki po plecach przechodzą he he :)

Mayer73 ja tego numery spróbowałem :) zajebiste uczucie czujesz sie taki nie tykalny i ludzie na Ciebie inaczej patrza :)


KobayashiW pierwszej chwili,objawił się lęk,niepokój,za tobą takie bydle lezie aż mrowienie po plecach przebiegało.Chw ile później uświadamiasz,to ć te Grizzly rozpycha dla Cie.I suniesz jak ten władca Alaski :lol: .Sztuczka warta praktykowania :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-25 15:58
Poważnie ,Marek miał łeb żeby coś takiego wymyślić :)

a tak a propos jestem fotografem amatorskim bardziej robie podobno(opinia innych) zajebiste zdjecia ,trzy dziewczyny chca sie ze mna umuwić na sesje zdjęciową chcłabym sie zapytać czy iśc ,zgodzić sie ? wasze zdanie Panowie ,a jesli nie bedą zadowolone ze zdjęć ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-03-25 17:46
Kobayashi jeśli pytanie jest na serio, to gdybym Cię znał, autentycznie dałbym Ci w twarz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-26 15:47
Cytuję Zbożowy:
Kobayashi jeśli pytanie jest na serio, to gdybym Cię znał, autentycznie dałbym Ci w twarz.



Zbożowy pytanie jest jak najbardziej serio :P w twarz możesz mi dać po odpowiedzeniu też poważnie na to pytanie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2013-03-26 17:00
Cytuję Kobayashi:

Zbożowy pytanie jest jak najbardziej serio :P


Zapytałeś, co jeśli nie będą zadowolone? A co jeśli będą?
Mówisz że masz krztynę talentu a trzy dziewczyny chcą byś zrobił im kilka zdjęć. Wyobraź sobie teraz dwa scenariusze alternatywnej rzeczywistości. W jednym spędzasz wieczór sam, przed komputerem, czytając rady jakiegoś żytniego chwasta- a w drugim robisz zdjęcia trzem dziewczynom (zakładam, że całkiem ładnych). Toż to okazja jakich mało. I wcale nie mówię o seksie, po prostu możesz zajebiście spędzić czas i wiele się nauczyć. A jeśli przy okazji coś z tego ugrasz- tym lepiej.
Nawet jak im się nie spodoba to zyskasz cenne doświadczenie. Najwyżej powiesz że się nie znają :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-26 20:28
Cytuję Zbożowy:
Cytuję Kobayashi:

Zbożowy pytanie jest jak najbardziej serio :P


Zapytałeś, co jeśli nie będą zadowolone? A co jeśli będą?
Mówisz że masz krztynę talentu a trzy dziewczyny chcą byś zrobił im kilka zdjęć. Wyobraź sobie teraz dwa scenariusze alternatywnej rzeczywistości. W jednym spędzasz wieczór sam, przed komputerem, czytając rady jakiegoś żytniego chwasta- a w drugim robisz zdjęcia trzem dziewczynom (zakładam, że całkiem ładnych). Toż to okazja jakich mało. I wcale nie mówię o seksie, po prostu możesz zajebiście spędzić czas i wiele się nauczyć. A jeśli przy okazji coś z tego ugrasz- tym lepiej.
Nawet jak im się nie spodoba to zyskasz cenne doświadczenie. Najwyżej powiesz że się nie znają :D



Hahaha no w sumie masz racje,chodzi o to ze umówiony jestem sam na sam z każda nie że cała trójka na raz :) sex? jesli nawet któraś by chciała to i tak nie potrafię odczytywać znaków kobiet odnosnie ochoty na sex ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Zbożowy 2013-03-26 21:37
Kobayashi to nic, nie martw się seksem. Idź tam, zrób zdjęcia i pokaż że jesteś zajebistym fotografem. Tylko tyle- seksem sobie głowy nie zaprzątaj.

...przynajmniej na początku ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-03-25 23:14
Cytuję Kobayashi:
Poważnie ,Marek miał łeb żeby coś takiego wymyślić :)

a tak a propos jestem fotografem amatorskim bardziej robie podobno(opinia innych) zajebiste zdjecia ,trzy dziewczyny chca sie ze mna umuwić na sesje zdjęciową chcłabym sie zapytać czy iśc ,zgodzić sie ? wasze zdanie Panowie ,a jesli nie bedą zadowolone ze zdjęć ?


Żarty sobie robisz? z nas, wykończonych zimą i brakiem lasek braci? trzy panny a Ty się pytasz czy iść? chłopie, idź - fotografuj - zerżnij wszystkie trzy. I daj im namiar na mnie. Od tej pory biorę dziesięcine od was, koniec darmochy - co dziesiąty stosunek seksualny z waszymi Paniami, jest ze mną :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-03-25 23:43
Cytuję Marek:
co dziesiąty stosunek seksualny z waszymi Paniami, jest ze mną :)


Z tego co piszesz wynika, że ożenione chłopaki nie mają się czego obawiać :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-26 15:47
Cytuję Marek:
Cytuję Kobayashi:
Poważnie ,Marek miał łeb żeby coś takiego wymyślić :)

a tak a propos jestem fotografem amatorskim bardziej robie podobno(opinia innych) zajebiste zdjecia ,trzy dziewczyny chca sie ze mna umuwić na sesje zdjęciową chcłabym sie zapytać czy iśc ,zgodzić sie ? wasze zdanie Panowie ,a jesli nie bedą zadowolone ze zdjęć ?


Żarty sobie robisz? z nas, wykończonych zimą i brakiem lasek braci? trzy panny a Ty się pytasz czy iść? chłopie, idź - fotografuj - zerżnij wszystkie trzy. I daj im namiar na mnie. Od tej pory biorę dziesięcine od was, koniec darmochy - co dziesiąty stosunek seksualny z waszymi Paniami, jest ze mną :)




Hahah pewna siebie odpowiedz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-25 16:53
Kobayashi dawaj,nie patrz nic.Zdjęcia na pewno będą mistrzowskie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # nuutka 2013-03-25 20:13
Jakiś czas temu pewna dziewczyna napisała na tym forum (lub na ecoego),że gdyby miała faceta to nigdy nie pozwoliłaby mu czytać tych felietonów.Ja dziś doszłam do wniosku,że byłabym w stanie niejednemu "delikwentowi" zafundować sesję u Marka!!!:)Takie uświadomienie w pigułce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-03-25 21:40
A co dokładnie się stało? Widzę jakiś samiec mocno zalazł za skórę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-25 22:42
Nie do końca:) Mnie trudno zdenerwować!!! ;-) Jeśli coś mi nie pasuje,to po prostu robię w tył zwrot na samym początku,ja nie chcę by ktoś się dla mnie zmieniał,ale jeśli coś mi nie odpowiada,to po co się oszukiwać od samego początku znajomości prawda???Dużo się stąd nauczyłam,może dlatego jestem "bardziej wymagająca "-ale czy to coś złego????
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2013-03-26 09:38
Wszystko to prawda, bardzo rozsądnie... i łatwo powiedzieć sobie 'Cześć-Cześć nie odpowiada mi' ale Cała jazda zaczyna się jak uderzy chemia... Z jednej strony wiesz, że może być tylko katastrofa z drugiej naćpany umysł pcha Cie do tego..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-25 23:15
Cytuję nuutka:
Jakiś czas temu pewna dziewczyna napisała na tym forum (lub na ecoego),że gdyby miała faceta to nigdy nie pozwoliłaby mu czytać tych felietonów.Ja dziś doszłam do wniosku,że byłabym w stanie niejednemu "delikwentowi" zafundować sesję u Marka!!!:)Takie uświadomienie w pigułce.


No nie wiem Nucia czy byś chciała taką sesję dla swojego chłopa, raczej wątpię :)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-03-25 22:39
Cytuję nuutka:
Jakiś czas temu pewna dziewczyna napisała na tym forum (lub na ecoego),że gdyby miała faceta to nigdy nie pozwoliłaby mu czytać tych felietonów.Ja dziś doszłam do wniosku,że byłabym w stanie niejednemu "delikwentowi" zafundować sesję u Marka!!!:)Takie uświadomienie w pigułce.

O tak świetny pomysł...taka pigułka CUD:))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2013-03-25 22:58
Kiedyś robiłem fotki, ale mi się znudziło - pasja to chyba pisanie, ale nie jestem pewien, bo mnie to jednak mocno męczy. Pasja ma dawać energię a ja jestem już zmęczony pisaniem.
To może mały urlop ? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-25 23:17
Cytuję Sylwia:
Kiedyś robiłem fotki, ale mi się znudziło - pasja to chyba pisanie, ale nie jestem pewien, bo mnie to jednak mocno męczy. Pasja ma dawać energię a ja jestem już zmęczony pisaniem.

To może mały urlop ? :-)

Urlop? w sumie nie byłby zły, w końcu jestem zawodowym bezrobotnym :) w sumie to seksu mi brakuje...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2013-03-25 23:25
No tak wcale się nie dziwię...zima jednak potrafi wymrozić:))
A jeśli nie miał kto Cię ogrzać to szczerze współczuję :-)
Taak przydał by się Tobie odpoczynek od pisania(myśle że wierni czytelnicy się nie pogniewają), smaczne, zdrowe jedzonko i oczywiście kochana,ciepła kobieta o czułym sercu i żarem w oczach :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-26 01:30
Oj tak, ale kobieta wystarczy że chce seksu, kochana być nie musi - rzepy są fajne w adidasach, a nie przylepione do mojej dupy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-03-26 08:20
Przecież kobiet które pragną seksu nie brakuje... :-) Nie miałeś przyjemności spotkać? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # szara twarz 2013-03-26 09:19
Cytat:
Taak przydał by się Tobie odpoczynek od pisania(myśle że wierni czytelnicy się nie pogniewają), smaczne, zdrowe jedzonko i oczywiście kochana,ciepła kobieta o czułym sercu i żarem w oczach :-)
W niedzielę rozpoznałam się w lustrze, a dzisiaj jak gdyby szarych komórek było więcej. Kiedy ja będę kompletna? :P

W tym całym marazmie wszystko było prorocze, wszystko było prawdą. Każde przytoczone przypadkiem słowo. Dzisiaj to widzę. To była moja ulubiona pieśniczka (na chłopski rozum :P):

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=8bAryDPzjHA[/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-26 10:28
Nie rozumiem Twojego komentarza Szara Twarzy - ale piosenka fajna, w ogóle bardzo lubię ONA. Byle nie za długo słuchać, bo czuć smutek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-26 10:26
Cytuję Sylwia:
Przecież kobiet które pragną seksu nie brakuje... :-) Nie miałeś przyjemności spotkać? :lol:


Ano miałem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-03-26 10:45
Więc napewno jeszcze niejedna sie skusi :-)
Taaak seks jest wspaniały...
Hmmmm szczególnie jak długo się go nie doświadcza :sad:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-03-26 13:48
Seks to tylko taka czynność jak jedzenie, picie, jazda na rolkach czy gra w piłkę. Jest przyjemny ale przyziemny. Żeby seks był przeżyciem mistycznym trzeba trafić na odpowiednią osobę, a nie tylko laskę, którą swędzi cipsko bo dawno nie ruchała.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2013-03-26 14:08
Czyżbym wyczuła oburzenie? :-)
Ależ prosze pana nie zauważył pan tych kropeczek, które znaczą niedokończoną myśl...
Zgadzam się, żeby seks był cudownym spełnieniem nie wystarczy tylko "laska którą swędzi cipsko bo dawno nie ruchała" :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-03-26 14:30
Nie oburzenie, raczej wyrażam smutek, że dla większości ludzi seks jest mechaniczną czynnością, która ma przynieść zaspokojenie a nikt nie szuka w tym spełnienia (dwie połówki i takie tam romantyczne pierdoły, które muszę wyrzucić ze swojej głowy :P )
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2013-03-25 23:24
Bardzo dobry felieton.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-26 01:31
Cytuję jacek:
Bardzo dobry felieton.


Dziękuję. Cały czas mnie to szokuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-26 10:35
Powiedzcie mi bracia, czy mogę zrobić sobie kettlebell sam z cementu? kupiłbym 10kg, żwir mam, w piwnicy bym to wylał, ale jak zrobić formę? może wyszłoby taniej, 24kg kettl kosztuje z przesyłką najtaniej 170zł.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebo 2013-03-26 15:10
Mój Tata mi kiedyś zrobił krążki do sztangi i w 100% spełniały swoją rolę. Jeśli chodzi o kettlbell to na pewno samoróbki nie będą tak funkcjonalne, bo będziesz musiał zrobić większe (objętościowo) niż oryginalne. Ja bym się chyba nie bawił, bo jednak sporo roboty a efekt może być nienajlepszy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-03-26 17:17
24 kg to spore bydle. Podejrzewam, że oryginalny jest dociążany ołowiem, jak odważniki do wag. Swoja drogą też spotykałem takie odlewane z betonu i dociążane ołowiem.
Formę zrobiłbym z taniej piłki gumowej, taki szalunek tracony. Uchwyt z rurki ze złomu, wygiętej u znajomego hydraulika, a w wersji ekonomicznej własnoręcznie. Tylko pamiętaj by nasypać do rurki piasku przed jej wyginaniem. Robiłem podobne rzeczy do nieco innych zastosowań i gnie się ładnie, bez spłaszczenia rurki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-27 01:03
Dzięki chłopaki za odpowiedź. Macie rację, trochę poszperałem w necie, i niestety cement 24kg to byłoby za duże - taniej i wygodniej wyjdzie sobie po prostu to kupić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-27 08:41
Można jeszcze poszperać na złomowiskach, wybrać coś odpowiedniego, wyczyścić, dospawać rączkę, pomalować i będzie też fajne, a na pewno tańsze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-03-29 09:26
A może odważnik z przeciwwagi do windy? Często, z racji masy, trafiają na złom, a mają nawet rączkę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-30 01:26
Cytuję Jajacek:
A może odważnik z przeciwwagi do windy? Często, z racji masy, trafiają na złom, a mają nawet rączkę.


A jak się dokładnie ten odważnik nazywa? bo szukałem i nie znalazłem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-27 10:35
Cytuję Marek:
Powiedzcie mi bracia, czy mogę zrobić sobie kettlebell sam z cementu? kupiłbym 10kg, żwir mam, w piwnicy bym to wylał, ale jak zrobić formę? może wyszłoby taniej, 24kg kettl kosztuje z przesyłką najtaniej 170zł.


a zamiast cementu jakis odwaznik, tak jak Ferris w ksiazce pokazywał w ksztalcie litery T ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-27 10:42
Nie, wolę jednak żeliwną kulę, znacznie wygodniejsza. W sumie nie taka droga jest, stać mnie na nią - tylko nie wiem czy nie zbuntuje mi się od 24kg kręgosłup.

Coś się dzieje ze mną - wczoraj ból głowy dziwny (niezwykle rzadko je mam), spuchnięcie lewego kolana, potworny ból brzucha z posiedzeniem w toalecie - doczytałem zaległości przynajmniej :) wieczorem mdłości ciążowe, złe samopoczucie - dziś od rana ból kolana, a w nocy bardzo zły znak - śniło mi się, że uprawiam ostry seks z grubaską. Chciałem bez gumy a ona mi kazała nałożyć. Zrobiłem to, i miałem czarnego, wielkiego członka. Było bardzo miło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # i30 2013-03-27 14:44
Hmm ciężka sprawa..tu chyba pomóc tylko może masaż punktu centralnego w którym kumuluje sie zła energia... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-27 20:54
Cytuję Marek:
Nie, wolę jednak żeliwną kulę, znacznie wygodniejsza. W sumie nie taka droga jest, stać mnie na nią - tylko nie wiem czy nie zbuntuje mi się od 24kg kręgosłup.

Coś się dzieje ze mną - wczoraj ból głowy dziwny (niezwykle rzadko je mam), spuchnięcie lewego kolana, potworny ból brzucha z posiedzeniem w toalecie - doczytałem zaległości przynajmniej :) wieczorem mdłości ciążowe, złe samopoczucie - dziś od rana ból kolana,


Na poprawę zdrowia i samopoczucia i spalania (może przeczyścić ;-))
Świeży korzeń imbiru zalać wodą i gotować 10 minut, dodać miód i szczyptę pieprzu do smaku - zagotować i ewentualnie cytrynę. Pić cieple.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2013-03-29 09:31
Ja to robię używając sproszkowanego imbiru (choć na pewno świeży ma więcej wartości). Zalewam dwie łyżeczki imbiru wrzątkiem i zaparzam 10 minut, po czym dodaję miodu. Taka mikstura naprawdę daje pałera. Przy okazji - w Austri kupiłem kandyzowany imbir. Może i u nas można taki nabyć. Też nieźle poniewiera :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd