Najnowsze felietony

czwartek, 21 marzec 2013 20:44

Jak nie trafić na zołzę

Napisał 
Samiec alfa światowej literatury, czarna dziura wchłaniająca masą nieprzyzwoitości piękne Panie, czyli Pan Hemingway, zdobył sławę jako korespondent wojenny. Znana była jego nienaturalna odwaga (czyli w istocie psychopatia, martwy układ limbiczny). Ale przecież i ja jestem korespondentem wojennym, zawsze na pierwszej linii frontu odwiecznej wojny damsko - męskiej. Tryska krew, wszędzie rozchlapują się organy wewnętrzne, huk strzelających dział, tupot szpilek podnieconych samic i godowe ryki samców; a ja w tej gnojowicy po uszy, od lat. Ktoś musi.

Pozory mylą

Głupcy nie myślą. Ludzie trochę mądrzejsi myślą - ale błędnie, osiadają na mieliźnie nie wypływając na szerokie wody zrozumienia. Np. że dobry chłopak poznał się ze złą dziewczyną, a ta zniszczyła mu życie. To oczywiście tak wygląda, ale nie z każdej strony. Od tej prawdziwej czyli psychologicznej, nikt nie zagląda. Zajrzę więc tam ja (jak dziewczynie pod sukienkę, umieszczonym na bucie lusterkiem) i zrelacjonuję Państwu co ujrzały moje zielone, podobno seksowne oczy.

Powtarzam się, nie chcę ale muszę. Idąc ulicą mijasz po drodze setki samochodów. Jedne stoją, inne jadą. Widzisz setki samochodów, a tak naprawdę w ogóle się nimi nie zajmujesz, nie myślisz o nich. Informacja wpada i wypada. Oczywiście ten obraz gdzieś zostaje zapisany w podświadomości (można go wyłonić w hipnozie) ale Ty nic nie pamiętasz. Ile dziś aut widziałeś i jakie to były samochody? Odpowiesz mi że zauważyłeś jeden, dwa, może kilka aut. Podasz mi marki, czasem kolory bądź więcej informacji. I będą to zawsze samochody o których wcześniej myślałeś, rozmawiałeś z kimś, czy czytałeś o nich w gazecie motoryzacyjnej, i jakąś swoją cechą Cię zaciekawiły. Wniosek jest prosty. To o czym myślisz, to co masz w głowie - zobaczysz w otaczającej Cię rzeczywistości. Całą resztę i owszem, zobaczysz - ale pominiesz i natychmiast zapomnisz, jak dzisiejsze auta których nie pamiętasz, a które przecież mijałeś. Pamiętasz tylko sznur śmierdzących spalinami aut, przeróżne kolory (ale żadnego dokładnie) i nic poza tym. Jeśli myślałęś kiedyś albo zrobiła na Tobie wrażenie informacja, że spaliny szkodzą, to zauważyłeś i poczułeś smród. Jeśli nie, to jest to kolejna informacja którą wpuszczasz i bez refleksji z siebie wypuszczasz. Tak samo jak tysiące różnych dzwięków i rzeczy, które widziałeś ale ich nie zauważyłeś. To duża różnica.

Lubię duże piersi

Ze wszystkich kobiet które znasz, wśród których się obracasz (praca, szkoła, inne miejsca) widzisz je jak te auta. Zobaczysz i zapominasz, natomiast te o których myślisz, które zwracają Twoją uwagę - to muszą być te które Ci się po prostu podobają. Niby stwierdziłem banalny fakt, ale ma on niesamowite konsekwencje. Co Ci się podoba? natychmiast odpowiesz pewny siebie, zaczniesz wyliczać. Natomiast ktoś inny odpowie co innego, więc kto ma obiektywną rację? Ja preferuję duże piersi, zgrabne uda. Dla tych rarytasów jestem skłonny zrezygnować np. z płaskiego brzuszka. Ale nie samym przecież ciałem człowiek żyje - wybieramy się ponieważ kogoś lubimy, zwracamy uwagę na jakąś cechę jego charakteru, która z różnych względów nam odpowiada. Komuś się podoba dziewczyna średnio atrakcyjna (delikatnie mówiąc), oszalał na jej punkcie - my w niej nie dostrzegamy nic ciekawego, a on wręcz przeciwnie. Albo częsty przypadek, wszyscy widzą że dziewczyna jest zła do szpiku kości, a dobry chłopak szaleje dla niej. I faktycznie, nie mija długi czas a facet zostaje goły i wesoły, a dziewczyna idzie szukać kolejnego jelenia. Teraz już wiesz dlaczego tak jest. To że ktoś kogoś zauważa, to nie jest wcale szeroko rozumiana atrakcyjność. Po prostu musi mieć coś w myślach, emocjonujących wspomnieniach, czym charakteryzuje się dana osoba. Dlatego ją zauważył, jak kilka aut o których wcześniej myślał na ulicy. Jeśli ja od dwóch lat marzę o hyundaiu I30, to nie przepuszczę żadnego na ulicy. Jeśli tata ma pordzewiałego matiza, każdego zobaczę. Chciałem kiedyś kupić accenta, myślałem o kia ceed, toczyłem zażarte spory o pandę i punto, słyszę kawały o passatach, golfach i skodach w tedeiku - wszystkie je dostrzegam natychmiast. Całą resztę pomijam, ponieważ nie "siedzą" mi w głowie. I tu dochodzimy do sedna sprawy.


Jeśli dobry chłopak zauważył złą dziewczynę (niekoniecznie zawsze atrakcyjną), to musiał mieć jej cechy w sobie. Co jest ważne - nie trzeba być złym człowiekiem by mieć w sobie zło. Wystarczy wyobrażać sobie z pamięci, jak ktoś zły nas źle potraktował. I co z tego że jesteśmy "dobrzy" jak wypełnia nas żal, gniew, poczucie zranienia i niesprawiedliwości? ludzie potrafią całymi latami, 24h na dobę łącznie ze snem, wspominać złe wspomnienia. Ktoś ich skrzywdził, poszarpał, a oni tylko tym żyją. W efekcie emanujemy tym, stajemy się tym. I zauważamy to, zwłaszcza gdy dostrzegamy to w kuszącym ciele kobiety. Ona jest miła, uśmiecha się, mówi uprzejmie, doświadczamy akceptacji. Właśnie dostrzegliśmy to, co utrzymujemy we własnej głowie. Zakochujemy się i zaczyna się gehenna. Zwróćmy jeszcze raz uwagę na zło. Nie trzeba źle robić, liczy się to na czym się koncentrujesz, to o czym myślisz. Ile razy byłeś dla kogoś niemiły, ponieważ coś złego sobie wyobrażałeś? - przypomnij sobie a sam się zdziwisz. Dobre myśli sprawiają że jesteś miły, złe że niemiły, albo ukrywasz ten stan jeśli boisz się konsekwencji bycia niemiłym. Dlatego wymyślono wybaczanie. Ucinasz to co złe, postanawiasz więcej nie wspominać tego co było złe (to niekoniecznie musiało być złe, to może być tylko Twoja percepcja).

Odpuść sobie

Wybaczenie nie jest dla napastnika, nie oznacza że nie musi on ponieść konsekwencji. To jest prezent dla Ciebie, byś ciągłym wspominaniem nie przyciągał zła do siebie, i nie niszczył swojego organizmu. Każde złe wspomnienie sprawia, że Twój organizm wydziela adrenalinę. W tym stanie krew odciągana jest z organów i trafia głównie do mięśni - by zapewnić im więcej siły i wytrzymałości, mocno spada odporność. Ciało nie wie czy coś złego się dzieje naprawdę, czy tylko sobie to wyobrażasz, więc daje Ci wzmocnienie. Zwróć uwagę jak przyśpiesza Ci tętno, jaki czujesz się zmobilizowany - to nie jest za darmo, nic w życiu nie jest za darmo. Kilka minut dziennie takiego pobudzenia organizm wytrzyma, naprawi szkody - ale ludzie lubią ten "sport" uprawiać latami. Na efekty nie trzeba długo czekać. Ciało zamiast się regenerować, jest cały czas przygotowane do trybu walka/ucieczka. Psują się też relacje z otoczeniem, człowiek jest drażliwy, na wszystko patrzy pod kątem swojego bólu. Niewinna uwaga brana jest za atak, szyderstwo. Jeśli wspominasz zło, stajesz się zły. Napastnik uderzył Cię tylko raz, a tysiące ciosów zadajesz sobie sam. Ludzie utrzymują w sobie zranienie by czuć się ważnymi, by nie zapomnieć i jeśli zdarzy się okazja - zemścić się. "On mnie zranił, och co ja przeżyłem, och co ja wycierpiałem, chyba nikt nie cierpiał tak jak ja". Jak coś takiego widzę, słyszę, to wiem że ten ktoś rani właśnie sam siebie. Nie potępiam tej osoby gdyż sam tak mam, ale trzeba znać ten mechanizm, i cenę jaką się płaci gdy się go utrzymuje. Czy aby nie jest za wysoka? Człowiek który boi się życia, szuka w negatywiźmie obrony przed bólem. Myśli że jak źle się nastawi, to wtedy ucieszy go każdy sukces, a nie rozczaruje się jego brakiem. Niestety, to tak nie działa. Negatywizmy niszczą wszystko w zarodku, niszczą całe życie. Zamieniają spokój w ciągły lęk, zdrowie w chorobę, poczucie satysfakcji w porażkę i rozpacz, a naturalnie niewinne piękno świata ochlapują gównem. A potem tych swoich "prawd" nauczają innych. Organizm człowieka który cierpi (nieważne czy przez kogoś, czy sam sobie to robi) wyzwala hormony otępienia, lekkiego szoku. To konieczność, znieczulenie. Człowiek cierpiący (a więc zdrowy, mający wszystko, najedzony, ale wierzący że ma być jak ideał którym nie jest) jest w zasadzie cały czas naćpany, otumaniony. Jest półprzytomny. I w takim stanie naucza on Cię życia, często bardzo nachalnie i agresywnie. Byłoby to śmieszne, gdyby nie to że wielu ludzi uważa taki stek bzdur za coś wartościowego. To jest wręcz tragiczne. Dla przeciętnego człowieka wzorami i nauczycielami życia stają się więc ludzie cierpiący na własne życzenie (podążający za modami, etykietkami), dewianci, telewizja i wszelkie media, korporacyjne działy PR i sprzedawcy w dziale farbowanej kiełbasy wyborczej - politycy, szmaciane kukiełki wielkiego biznesu i organizacji religijnych, dostarczających za dobra doczesne głosujących baranów i mięso armatnie na czas wojny.

Afirmacje

Ludzie piszący afirmacje "Kocham i szanuję siebie", po pewnym czasie zauważają dziwną rzecz. Żyje im się przyjemniej, milej, ludzie są dla nich cieplejsi i życzliwsi. Są dwie teorie na ten temat - jedna to oczywiście ezoteryka, czyli że nasze myśli ustawiają nasz własny świat, a druga to zwykła, tradycyjna psychologia - jeśli masz w sobie miłość do siebie (odczuwasz ją poprzez powtarzanie afirmacji, które z czasem stają się Twoją prawdą) to w otaczającym Cię tłumie dostrzeżesz tylko ludzi którzy to mają. Tych którzy się maskują a tego nie mają, zobaczysz i nie wzbudzą w Tobie żadnego odzewu - jak setki samochodów rano które widzisz, i natychmiast zapominasz. Afirmacja to zmienianie swoich myśli i odczuć, dość skuteczne jeśli są systematycznie pisane. Afirmacjami zmienia się to, co spieprzyli rodzice którzy przecież kształtowali nas afirmacjami, czyli natrętnym, wieloletnim powtarzaniem pewnych treści w które uwierzyliśmy. Tata i mama stosują afirmację, proboszcz je stosował, polityk także; afirmacja to próba przekazania Ci pewnego przekonania, na Twój bądź innych temat. Wszyscy je stosują, a zwłaszcza Ci którzy uważają że to zwodzenie ludzkości przez diabła. Jeśli mamy rodziców typu "młodzi wilcy" to najczęściej ci durnie motywują dziecko negatywnie. "Nic Ci się nie uda, będziesz nikim" i wrzaskiem. Ale przecież oni chcą dla Ciebie "dobrze", żebyś wyszedł na ludzi. Czasem te metody rodem z Auschwitz przynoszą skutek, dziecko odnosi sukces - ale jest chore psychicznie, pełne lęków, kompulsji i nałogów. Jest po prostu nieszczęśliwe - ale ma więcej pieniędzy. Później te dziecko przekaże swoje problemy własnym dzieciom, i nieważne że chce dobrze - jego rodzice którzy codziennie wrzaskiem je szmacili, także chcieli dobrze. Właściwie nie ma ludzi którzy powiedzą że chcieli źle - począwszy od dyktatorów a skończywszy na kryminalistach z więzienia, wszyscy chcieli dobrze. Tylko spójrzmy na efekty, spójrzmy na świat. Wojny, rozpiętość nędzy, korupcja i krzycząca do nieba niesprawiedliwość. To są właśnie ci którzy chcą dobrze, przecież każdy system jest taki, jak ludzie go tworzący.


To masowa produkcja i technologia robienia z wrażliwych, pełnych naturalnych talentów dzieci, dobrze zarabiającego lekarza - alkoholika, prawnika który wcześnie umiera na zawał bądź raka, czy tego co aktualnie daje dumę rodzicom. Mógł być wielkiej sławy artysta, muzyk, tancerz, geniusz kina - ale nie, to się nie mieściło w głowie rodzicom. Zostanie konowałem, wyuczy się książek i będzie jak małpa powtarzał to, co na sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne studiach mu nawkładali do głowy. By rodzice mogli się pochwalić, że mają syna czy córkę lekarza. A jak dziecko przychodzi z problemem, to zawsze jest zbywane albo krzyczy się na nie. Liczy się wola rodzica, a prawda jest taka że rodzic bierze dzieciaka w leasing; ma go wychować, odchować, dać wiedzę i umiejętności, a potem usunąć się w cień. Każdy przychodzi z własnymi talentami, a rodzica zadaniem jest te talenty wyłuskać, wygrzebać i wzmocnić. Tymczasem rodzice narzucają ścieżkę życia dziecka, tłumiąc je od najwcześniejszego dzieciństwa. To duży błąd, który odbija się czkawką ludzkości. Dzieci traktuje się jak małych, głupich idiotów, brakuje w tym wszystkim szacunku dla dziecka, jako żywej istoty. Niewiele wie, jest naiwny? podlewaj ten piękny kwiat szacunkiem i mądrym wsparciem, a niewiele czasu minie gdy ukaże swą wielkość - problem w tym że rodzice znają definicję wielkości. Konował, prawnik, architekt, inżynier. A dziecko może być artystą w stolarstwie, mistrzem który spełnia się mechanice, w czymkolwiek co sprawia że daje mu to satysfakcję. Byłby kimś, a zostanie nudnym, cwaniakowatym prawnikiem którego zadaniem jest oszukiwanie ludzi. Oczywiście, oszukuje głównie siebie - dlaczego? ponieważ jego osobowość została ukształtowana przez oszustwo, stłumienie talentu i wybranie cudzego celu (rodziców bądź dającego prestiż społeczny). Ma się wtedy pieniądze, i nic więcej. A świat ma znacznie więcej do zaoferowania, niż nadrukowane na papierkach znaczki. Mamy więc prawnika pijaka, który nienawidzi siebie i swojego życia, a zdrugiej strony szczęśliwego, spełnionego szambonurka, który kocha to co robi, nawet mimo tego że rodzice się go wyparli - bo przyniósł wstyd rodzinie, i nie zrobił tego co oni chcieli.

"Chciałbym" robi różnicę

Spójrzmy teraz na faceta. Był motywowany negatywnie, uwierzył w sugestie rodziców (to jest właśnie afirmacja) że jest do niczego, nic nie osiągnie. Co on ma w głowie? dwie dominujące myśli. Że jest do niczego i że bardzo chciałby być człowiekiem sukcesu. Proszę teraz uważać, bo to bardzo ważne - ma w głowie dwie myśli "jestem dupa" więc widzi w tłumie podobnych mu nieudaczników którzy wierzą że są beznadziejni, oraz, uwaga! "chciałbym być człowiekiem sukcesu" - nie "jestem człowiekiem sukcesu" a "chciałbym...". To czyni wielką różnicę, monstrualną, gigantyczną. Otóż w tłumie nie wyszuka on ludzi sukcesu, a tych którzy też by chcieli mieć sukces, czyli znowu dochodzimy do nieudaczników. W tę kategorię wpisują się także wszelkiej maści kryminaliści, którzy zarabiają na tych co "chcieliby". Wystarczy im obiecać sukces. Właśnie na takich ludziach najlepiej zarabiają firmy pokroju providenta.


Jeśli Twoje myśli orbitują wokół "Zasługuję na sukces", zwrócisz uwagę na takich właśnie ludzi. Macie szansę na sukces. Tym większą, im mniej w was jest nauk katolickich (wyjątkowa trucizna dla człowieka chcącego żyć szczęśliwie), kompleksów i wiary w zły świat który stawia wam opór. To jakie macie wierzenia na temat świata i siebie, sprawia że z wszystkich kolorów rzeczywistości wybieracie te, które znacie. One są takie jak wy i wasze pragnienia. Co więc zrobić? nie podejmować wiążących decyzji, dopóki nie zmienicie swoich myśli. Jeśli wiesz że wiele w Tobie lęku, niechęci do siebie, zawsze zainteresuje Cię ktoś kto to przejawia, bądź drapieżnik który z pozoru obieca Ci coś innego, a Cię wykorzysta. Jedno z dwojga. Dlatego dobre chlopaki trafiają na złe dziewczyny, a dobre dziewczyny na złych chłopaków. Poza naszym pojmowaniem świata, kryje się cudowny, wspaniały świat. Jest na wyciągnięcie ręki, naprawdę. Tak więc zamiast mi wierzyć, sam sprawdź.

Czytany 17843 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:48
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+2 # Kobayashi 2013-03-21 21:13
Myśli to potężna z jednej strony siła a z drugiej po prostu nic...afirmacje są dobre wtedy kiedy przy ich powtarzaniu czujesz w sobie satysfakcje i naprawdę wierzysz w to co sobie mówisz.Ja jestem typem człowieka którego opisałeś pod koniec...czyli jestem nikim a chciałbym być człowiekiem sukcesu...tylko kurwa jak to zrobić? a właśnie tak;zaprogramow ać swój umysł w taki sposób abyś kochał siebie taki jaki jesteś Ja osobiście jestem na dobrej drodze,coraz bardziej lubię siebie i doceniam ,uświadomiłem sobie wiele rzeczy ,czasami jest ciężko i znowu przychodzi moment w którym stwierdzasz że to wszystko do dupy ale potem przychodzi ''słońce'' Marku,ja ciągle walczę chce być kimś ,teraz z perspektywy czasu wiem że jakaś istota (Bóg) chciał mi i nadal chce pokazać że aby być szczęśliwy i spełnić swoje marzenia trzeba najpierw zacząć od siebie dobrze mowie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Zbożowy 2013-03-21 21:39
Kobayashi musisz pamiętać by nawet wtedy gdy wszystko jest do dupy kochać samego siebie. Uświadom sobie, że tak to już jest- czasem są wzloty, czasem upadki i to naprawdę nic takiego.
Pozdrawiam serdecznie i życzę ogromnej miłości wznieconej w sobie samym :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # wrocławskie tramwaje 2013-03-21 22:04
Wykazujesz głębie, jaka w Tobie tkwi, mówiąc o pragnieniu sukcesu. Doceniam to. Ale po co nazywasz siebie NIKIM? To właśnie ta autodefinicja jest czynnikiem hamującym drogę do sukcesu. Człowieku, Jesteś wielki! Dlaczego? Bo masz pragnienia i cele!Pozdrawiam !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2013-03-22 00:07
Cytuję wrocławskie tramwaje:
Wykazujesz głębie, jaka w Tobie tkwi, mówiąc o pragnieniu sukcesu. Doceniam to. Ale po co nazywasz siebie NIKIM? To właśnie ta autodefinicja jest czynnikiem hamującym drogę do sukcesu. Człowieku, Jesteś wielki! Dlaczego? Bo masz pragnienia i cele!Pozdrawiam!



Jest wielki, ponieważ jest. Nic więcej nie trzeba.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 00:05
Kobayashi - afirmacja z natury sprawia ból. Jeśli ktoś miał wmawiane że sensem życia jest cierpienie, a nagroda będzie po śmierci, to gdy pisze afirmacje "kocham i szanuję siebie" czuje lęk, bunt, ma poczucie że Szatan krąży gdzieś w pobliżu - czuje nawet siarkę. Tak był warunkowany, żeby każda próba zmiany rodziła silny lęk. Dlatego ludzie wymyślili różne ciekawe triki, by szybciej i skuteczniej zmienić wzorzec cierpiętnika, na człowieka którego cieszy życie. Ale to trwa, boli i inaczej być nie może. Czasem, bardzo rzadko zmiana następuje po modlitwie samoistnie, wtedy obywa się bez bólu. Nie wiem jakie czynniki to powodują, chciałbym tego doznać. Wiem że jestem duchowo chory, a wybawienie jakby dalej niż bliżej.

Sukces to pokochanie siebie. Największy jaki istnieje. Nie można osiągnąć więcej niż to. Pieniądze są wspaniałe, ale szczęścia nie dają, natomiast miłość do siebie da wiele satysfakcji i radości.

Niech to będzie Twój cel i sukces. Oczywiście - Bóg (forma męska to mit, tak się przyjęło po prostu) chce byś był szczęśliwy i spełniał się w życiu. Odnalazł swoje pasje, i bawił się życiem. Chciałbyś robić swojemu dziecku kochanemu to, co robi z dziećmi kler? cierpienie, męczarnie, obiecywanie gruszek na wierzbie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Brutal 2013-03-22 18:13
Myślę, że są mniej bolesne sposoby niż takie afirmacje. Ja kiedy próbowałem afirmacji to po pierwsze czułem obrzydzenie, że to żmudna praca (jak ktoś ma wpojone, że tylko ciężką pracą do czegoś dojdziesz to afirmacje mogą być jedynym działającym rozwiązaniem, a jeśli nie to mogą nie działać tak jak trzeba). Drugie to pisząc, że jestem wartościowy odczuwałem co innego i wysyłałem z siebie myśli, że nie jestem wartościowy.

A teraz do czego doszedłem. Zmiana myślenia za pomocą afirmacji to tak jak zatrzymanie rozpędzonego samochodu hamując go i jednocześnie nie puszczając gazu. Negatywne myśli są skutkiem błędnych przekonań i pozytywne myślenie kiedy ma się złe wzorce jest dalej negatywnym myśleniem. Trzeba zmienić przekonania, wzorce i wtedy pozytywne myśli same się tworzą.

Zamiast wmawiać sobie bez przekonania setki razy, że jest się wartościowym człowiekiem lepiej raz to naprawdę zrozumieć i wtedy to powinno przyjść jak oświecenie z góry.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 07:47
Cytuję Brutal:
Myślę, że są mniej bolesne sposoby niż takie afirmacje. Ja kiedy próbowałem afirmacji to po pierwsze czułem obrzydzenie, że to żmudna praca (jak ktoś ma wpojone, że tylko ciężką pracą do czegoś dojdziesz to afirmacje mogą być jedynym działającym rozwiązaniem, a jeśli nie to mogą nie działać tak jak trzeba). Drugie to pisząc, że jestem wartościowy odczuwałem co innego i wysyłałem z siebie myśli, że nie jestem wartościowy.

A teraz do czego doszedłem. Zmiana myślenia za pomocą afirmacji to tak jak zatrzymanie rozpędzonego samochodu hamując go i jednocześnie nie puszczając gazu. Negatywne myśli są skutkiem błędnych przekonań i pozytywne myślenie kiedy ma się złe wzorce jest dalej negatywnym myśleniem. Trzeba zmienić przekonania, wzorce i wtedy pozytywne myśli same się tworzą.

Zamiast wmawiać sobie bez przekonania setki razy, że jest się wartościowym człowiekiem lepiej raz to naprawdę zrozumieć i wtedy to powinno przyjść jak oświecenie z góry.

Dobrze powiedziane, brutalna szczera prawda;d, droga na skróty jest zawsze najlepsza, gdyż skraca drogę;d eh ale pewnie coś tam poprubuje z afirmacjami, wiesz z innym nastawieniem może będzie inny skutek:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-23 14:25
Afirmacje są dobre i jeśli pomagają nie rezygnuj z nich. Tylko bez takiego nastawienia i zrozumienia nie wiem czy mają większy sens ale to niech już Marek się wypowie bo on jest bardziej doświadczony w tych sprawach :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-22 13:58
Cytuję Kobayashi:
Myśli to potężna z jednej strony siła a z drugiej po prostu nic...afirmacje są dobre wtedy kiedy przy ich powtarzaniu czujesz w sobie satysfakcje i naprawdę wierzysz w to co sobie mówisz.Ja jestem typem człowieka którego opisałeś pod koniec...czyli jestem nikim a chciałbym być człowiekiem sukcesu...tylko kurwa jak to zrobić? a właśnie tak;zaprogramować swój umysł w taki sposób abyś kochał siebie taki jaki jesteś Ja osobiście jestem na dobrej drodze,coraz bardziej lubię siebie i doceniam ,uświadomiłem sobie wiele rzeczy ,czasami jest ciężko i znowu przychodzi moment w którym stwierdzasz że to wszystko do dupy ale potem przychodzi ''słońce'' Marku,ja ciągle walczę chce być kimś ,teraz z perspektywy czasu wiem że jakaś istota (Bóg) chciał mi i nadal chce pokazać że aby być szczęśliwy i spełnić swoje marzenia trzeba najpierw zacząć od siebie dobrze mowie?

Ta Kobayashi dobrze mówisz;d raz słońce raz wisielec co;p, no ale niby napiepsza śniegiem a jednak sporo ptaszków wesoło ćwierka;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-03-21 21:47
Kiedy czytam arty takie jak ten uświadamiam sobie jak głęboko jeszcze śpię, a zarazem czuję jak wiele już się nauczyłem.
Cytat:
Byłby kimś, a zostanie nudnym, cwaniakowatym prawnikiem którego zadaniem jest oszukiwanie ludzi. Oczywiście, oszukuje głównie siebie - dlaczego? ponieważ jego osobowość została ukształtowana przez oszustwo, stłumienie talentu i wybranie cudzego celu
Strasznie mnie ta część poruszyła. Niby już czytałem o tym dziesiątki razy, ale teraz poczułem takie świadome ukłucie. Nagle dostrzegłem, że ta myśl i jej następstwa sięgają bardzo głęboko w każdego z nas. Nawet we mnie ( ;-))


Przyszła mi w tym tygodniu książka "Kod uzdrawiania". Marek polecałeś i zobaczę, co to jest i jak się z tym obchodzić. Ciekawe jakie będą rezultaty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayashi 2013-03-21 22:04
Zbożowy każdy z nas marzy o byciu kimś...ja też bardzo, nawet Boga o to prosiłem aby przeżyć te jedno życie godnie z wykorzystaniem wszystkich talentów które mi dał...aby nie być szarym człowiekiem tylko dać coś temu światu ale większe pragnienie mam aby pokochać w 100% siebie ,zaakceptować ,polubić może wtedy kiedy już ten etap będę miał za sobą zacznie sie prawdziwe życie jak myślisz ?)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Zbożowy 2013-03-21 22:38
Pokochanie siebie z pewnością pomoże w lepszym odczuwaniu siebie, świata i szczęścia. Co do reszty się nie wypowiem, bo nie wiem przecież kim chcesz zostać, co osiągnąć i dać temu światu.
Śmiem twierdzić, że bez szacunku do własnej istoty osiągnięcie czegokolwiek nie da nam spełnienia. Ale przecież Marek pisał o tym tysiąc razy ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-03-22 00:07
Cytuję Zbożowy:
Pokochanie siebie z pewnością pomoże w lepszym odczuwaniu siebie, świata i szczęścia. Co do reszty się nie wypowiem, bo nie wiem przecież kim chcesz zostać, co osiągnąć i dać temu światu.
Śmiem twierdzić, że bez szacunku do własnej istoty osiągnięcie czegokolwiek nie da nam spełnienia. Ale przecież Marek pisał o tym tysiąc razy ;-)



Bez szacunku do siebie, wszystkie złoto pachnieć będzie gównem. I na odwrót :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-22 18:15
Hehe poprosiłeś Boga żebyś był kimś, a zaakceptować siebie chcesz nie po to żeby osiągnąć spokój ducha tylko dlatego, że jak siebie zaakceptujesz to będziesz miał bliżej do bycia kimś :) To jest sprytna pułapka ludzkiego ego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-23 07:50
Cytuję Brutal:
Hehe poprosiłeś Boga żebyś był kimś, a zaakceptować siebie chcesz nie po to żeby osiągnąć spokój ducha tylko dlatego, że jak siebie zaakceptujesz to będziesz miał bliżej do bycia kimś :) To jest sprytna pułapka ludzkiego ego.

rzecz w tym iż nie musi o nic prosić, bo kimś już jest;d a raczej jest, bo kimś to istotnie pułapka ludzkiego ego;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Brutal 2013-03-23 14:30
Dlatego trzeba zdać sobie sprawę, że jeśli istnieje Bóg to moment, w którym się znajdujemy jest dla nas odpowiedni. Ciężko to zaakceptować będąc chrześcijaninem i wierząc w jedno życie tu i teraz, a potem sąd ostateczny i życie wieczne w jakimś raju albo piekle. Ale jeśli zdamy sobie sprawę, że czas nie istnieje i wszystko dzieje się wg woli bożej to wszystko jest takie jak być powinno. Celem jest szczęście i jeśli osiągniemy je tu i teraz bo wynika to z akceptacji obecnego stanu to reszta pragnień sama się spełni bo nie będziemy ich uważać za niezbędne do szczęścia, a jedynie uzupełnienie. Ale ego patrzy na te przyszłe sukcesy i chce osiągnąć spokój ducha po to żeby je zrealizować :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 07:49
Cytuję Kobayashi:
Zbożowy każdy z nas marzy o byciu kimś...ja też bardzo, nawet Boga o to prosiłem aby przeżyć te jedno życie godnie z wykorzystaniem wszystkich talentów które mi dał...aby nie być szarym człowiekiem tylko dać coś temu światu ale większe pragnienie mam aby pokochać w 100% siebie ,zaakceptować ,polubić może wtedy kiedy już ten etap będę miał za sobą zacznie sie prawdziwe życie jak myślisz ?)

ej no Koba, jeszcze trochę cebulowy rycerzyku jak ja;d to może być całkiem trafne spostrzeżenie;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniowy 2013-03-21 22:25
Doskonale, dodam, że też bywam na pierwszej linii, faktycznie po czytaniu zatrzymałem się pośrodku długiego sznurka samochodów przed i30, fajny - "mój" był nie w gazie, tylko crdi. ;-)
Z toksycznej walki wyrosłem, ciekawsza jest jej dobra wersja. Kod działa :-), a świat jakby bardziej sprzyjał i błogie zadowolenie przychodzi samoistnie częściej. I niby to samo życie, a jakby bardziej zadowolone i spełnione.
Część się pewnie we mnie obudziła, reszta się uczy. Wyciągajcie ręce i bierzcie swój wspaniały świat. :-)

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 00:08
Kody zdrowia działają mocno na początku, później cisza - podejrzewam że też działają, ale bardziej w sferze nieświadomej. U mnie to jedyna metoda, która mocno zmniejszyła objawy IBS, a próbowałem wiele rzeczy. Ćwicz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-22 10:00
Cytuję Marek:
Kody zdrowia działają mocno na początku, później cisza - podejrzewam że też działają, ale bardziej w sferze nieświadomej. ... Ćwicz.


Ćwiczę, był opis, że musi się zmienić jakieś nasze, właśnie podświadome uprzedzenie by zadziałały pełnie. Rozdałem już 3 książki znajomym, jednemu po chemii i nikt nie zwraca... . Efekty zależą od naszego indywidualnego przyjęcia tej wiedzy. :-)
A i przy okazji, by lepiej rozreklamować Twoją książkę, chciałbym ją kupić z autografem autora..., wiesz to wnuki będą się chwalić, że ich dziadek znał hehe... :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 07:52
Cytuję liniowy:
Doskonale, dodam, że też bywam na pierwszej linii, faktycznie po czytaniu zatrzymałem się pośrodku długiego sznurka samochodów przed i30, fajny - "mój" był nie w gazie, tylko crdi. ;-)
Z toksycznej walki wyrosłem, ciekawsza jest jej dobra wersja. Kod działa :-), a świat jakby bardziej sprzyjał i błogie zadowolenie przychodzi samoistnie częściej. I niby to samo życie, a jakby bardziej zadowolone i spełnione.
Część się pewnie we mnie obudziła, reszta się uczy. Wyciągajcie ręce i bierzcie swój wspaniały świat. :-)

http://www.youtube.com/watch?v=X-Sdue3NdFM

Cóż kody faktycznie są wypasione;d, i dzięki za szerszą perspektywę;d, wiesz zabawne wystarczył sam tytuł patrz szerzej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-23 09:38
Nie ma za co ;d, jakoś tak mi się znalazła, dokładnie tylko tytuł, nasze spojrzenie, eh a jednak mi żal, że tak mało nas dookoła to zauważa...
Co wy nato? wiosna wszak...
kefir2010.wordpress.com/2013/03/11/wiosna-ludow-w-polsce-termin-zmieniony-na-23-marca-2013-sobota/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # PoznaszMnie 2013-03-21 22:28
Takie prawdziwe... aż żal ludzi w najbliższym otoczeniu.. no cóż, najpierw trzeba pomóc sobie. A pro po: "Jeśli mamy rodziców typu "młodzi wilcy" to najczęściej ci durnie motywują dziecko negatywnie. "Nic Ci się nie uda, będziesz nikim" i wrzaskiem. Ale przecież oni chcą dla Ciebie "dobrze", żebyś wyszedł na ludzi. Czasem te metody rodem z Auschwitz przynoszą skutek, dziecko odnosi sukces - ale jest chore psychicznie, pełne lęków, kompulsji i nałogów." Pokonanie tego gówna w ten czy inny sposób zostawia ślad, jeśli nie w psychice, to w zdrowiu gdzie te złe emocje są spychane(bo czy dziecko potrafi sobie radzić z bezbolesnym spuszczeniem takiego syfu w 'kiblu') i tak w koło Macieju...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # happiness is easy 2013-03-21 23:06
czuję, że wdycham eter... ale nie zasnę.
Liberalne wychowanie też nie przynosi efektów. Zachód zbiera dziś dokuczliwe żniwa takiej polityki. I co? I udaje, że wszystko OK.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # PoznaszMnie 2013-03-22 00:00
Zachodniego modelu na pewno nie miałem na myśli, raczej dualizm wychowawczy, konsekwencja w decyzjach(mądry ch), budowanie wartości własnej w dzieciach oraz pokory wobec cudu świata i jego wielkiej różnorodności.. . !hm!:) Odkrywać świat z dzieckiem na nowo, to jest coś...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # happiness is easy 2013-03-22 00:24
Przyglądam się rodzicom i ich zachowaniom w kierunku dzieci... Niepokoi mnie to, że największą ilość dzieci na świat dają ludzie, którzy nie są w stanie ofiarować żadnych wartości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 07:54
Cytuję happiness is easy:
Przyglądam się rodzicom i ich zachowaniom w kierunku dzieci... Niepokoi mnie to, że największą ilość dzieci na świat dają ludzie, którzy nie są w stanie ofiarować żadnych wartości.

niestety masz rację w tym:>, po prostu takich ludzi na świecie jest najwięcej:>
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 00:10
Emocje można wyzwolić z ciała, są na to sposoby. Trzeba jednak wiedzieć, że być może ich nie czujemy ale są - jeśli cierpimy, to na pewno są zepchnięte i zapomniane, działające z ukrycia, walące dyńką z tzw. partyzanta :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 07:53
Cytuję Marek:
Emocje można wyzwolić z ciała, są na to sposoby. Trzeba jednak wiedzieć, że być może ich nie czujemy ale są - jeśli cierpimy, to na pewno są zepchnięte i zapomniane, działające z ukrycia, walące dyńką z tzw. partyzanta :)

polecam trening relaksacyjny jacobsona;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-21 22:38
Cytuję Kobayashi:
Myśli to potężna z jednej strony siła a z drugiej po prostu nic...afirmacje są dobre wtedy kiedy przy ich powtarzaniu czujesz w sobie satysfakcje i naprawdę wierzysz w to co sobie mówisz.Ja jestem typem człowieka którego opisałeś pod koniec...czyli jestem nikim a chciałbym być człowiekiem sukcesu...tylko kurwa jak to zrobić? a właśnie tak;zaprogramować swój umysł w taki sposób abyś kochał siebie taki jaki jesteś Ja osobiście jestem na dobrej drodze,coraz bardziej lubię siebie i doceniam ,uświadomiłem sobie wiele rzeczy ,czasami jest ciężko i znowu przychodzi moment w którym stwierdzasz że to wszystko do dupy ale potem przychodzi ''słońce'' Marku,ja ciągle walczę chce być kimś ,teraz z perspektywy czasu wiem że jakaś istota (Bóg) chciał mi i nadal chce pokazać że aby być szczęśliwy i spełnić swoje marzenia trzeba najpierw zacząć od siebie dobrze mowie?


Kobayashi dobrze prawisz.Ja od pewnego czasu ruszyłem z afirmacjami,wid zę po sobie lepszą jakość,dostrzeg a się więcej co mi umykało.Jest satysfakcja,pew ność siebie nie dajemy sobie wmówić bzdur lemingów i czasem bez powodu następuje zjazd w dołek,qurwa gdzie tu wszędzie sens.Zjebany człowiek,ale przychodzi refleksja,sam sobie szkodzę i się próbuje dźwigać do góry,nie warto żyć na kolanach,to nie życie.Trzeba być dumnym człowiekiem.Ci co mają wrodzony optymizm mają łatwiej i przyjemniej.Opt ymizm przed wszystkim.Jak posłuchać o czym ludziska rozmawiają,słab o się robi,o biedzie tylko,ten ma taki tamten taki.Nietzsche napisał,,Co jest szczęściem? – Uczucie, że moc rośnie, że przezwycięża się opór'' Więc pomagajmy swemu szczęściu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 00:11
Mayer, dołek przy afirmacjach to oznaka, że one działają. Stary wzorzec się w ten sposób właśnie broni. Gdybyś nie miał dołka, byłby to znak że metoda nie działa.

Nietzsche nie miał racji, absolutnie. Szczęście to lekkość, a to co on opisał to triumf płynący z pokonania przeszkody. To nie szczęście, a ciężka emocja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-21 23:02
[quote name="Marek"] nie podejmować wiążących decyzji, dopóki nie zmienicie swoich myśli. Jeśli wiesz że wiele w Tobie lęku, niechęci do siebie, zawsze zainteresuje Cię ktoś kto to przejawia[/guote]

Pouczające :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # wrocławskie mosty 2013-03-21 23:29
Cytat:
Ma się wtedy pieniądze, i nic więcej. A świat ma znacznie więcej do zaoferowania, niż nadrukowane na papierkach znaczki. Mamy więc prawnika pijaka, który nienawidzi siebie i swojego życia, a zdrugiej strony szczęśliwego, spełnionego szambonurka, który kocha to co robi, nawet mimo tego że rodzice się go wyparli - bo przyniósł wstyd rodzinie, i nie zrobił tego co oni chcieli.

Prawnika pijaka? Zniekształcasz namacalne fakty. Skoro wykształcił się, to zarabia i dziś dziękuje rodzicom za pokierowanie ścieżką sukcesu. SZCZĘŚLIWY SZAMBONUREK to czysty oksymoron.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 00:13
Jeśli powiem że znam przypadki gdzie nie tylko nie dziękują rodzicom, ale ich przeklinają, uwierzysz mi? niech zgadnę - nie uwierzysz. I dobrze. A więc ścieżka sukcesu nie daje szczęścia, a często prowokuje narkomanię i samobójstwa. To są FAKTY. Otwórz pudelka i przeczytaj :)))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławska Odra 2013-03-22 00:37
Cytat:
Otwórz pudelka i przeczytaj :)))
nie wiem czy udźwignę styl literacki tego portalu...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-22 09:36
Autentyczne...
Rozmowa kwalifikacyjna:

kandydat – Bardzo chcę studiować psychologię, bo coś tam, coś tam, coś tam i coś tam.
komisja – Aplikował Pan gdzieś jeszcze?
kandydat – Tak na MEL.
komisja – hmmm, MEL i Psychologia o dość odległe…
kandydat – no tak ,bo to mój tata chce, abym studiował na MELu ,a moja mama chce, abym studiował na Psychologii
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # wrocławska Odra 2013-03-22 09:57
Trzeba być wyjątkowym ślepcem kierując się dziś na Psychologię, która jest niczym fabryka matołow, ktorym się wydaje, że zdobyli nadludzką wiedzę w manipulacji i wglądzie do człowieczego wnętrza. Jeszcze większym aby nie zauważać, że dzisiejsi kandydaci na studia to ofiary informatyczno - komunikacyjnego chłamu. Bez rodziców nie są w stanie opłacić rachunków za media. Ale w koło jest wesoło...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-22 15:37
Tak,to po pierwsze,a po drugie mamy potem takie kwiatki.
Autentyczne po raz kolejny...

Osoby:
PD – Pani doktor
PS – studencja

PD: (…) no a poza tym nie zaliczyła pani kolokwium.
PS: Taaak nie zaliczyłam!? A to mnie pani zaskoczyła, bo w sumie to nie wydaje mi się,wręcz odniosłam zupełnie inne wrażenie pisząc kolokwium.

Albo:
Student: Przepraszam pani Doktor, nie przygotowałem się dziś do kolokwium, co mam w związku z tym zrobić?
Pani Doktor: Napisać i dostać ocenę, lub nie napisać i dostać dwóję
Student: No, ale ja się nie przygotowałem i co w związku z tym mogę zrobić?
Pani Doktor: (nieco zmieszana) Ale przecież właśnie Panu odpowiedziałam.
Student: aha (foch!)
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławska fala 2013-03-22 15:59
Profesorska klika sprzedała edukację za czesne. Za fasadą rozwoju okupują etaty i z przymrużeniem oczu akceptują analfabetyzm. Tzw uczniowie wiedzą, że aby zaliczyć trzeba być obecnym i płacić czesne. Kiedy zdarza się prawdziwy, wymagający nauczyciel wówczas powstają groteski, o których napisałaś wyżej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # wrocławski opór 2013-03-22 16:27
Silnie działasz na moją wyobraźnię Białogłowo. Wzbudzasz skrajne instynkty... Podtrzymywanie tej relacji nie da zdrowych owoców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-22 19:03
Liniowy!
Poprawiaj ... :lol:

wiosenny testosteron
wdzięczy się bezwstydnie
na wrocławskich ulicach
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławski opór 2013-03-22 19:19
Odpocznij... To z pewnością było wyczerpujące dla Twojego umysłu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zz 2013-03-22 21:47
Rozgdakałaś się stara kwoko, nic to cię jednak nie uchroni przed kompromitacją.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:00
Cytuję wrocławski opór:
Odpocznij... To z pewnością było wyczerpujące dla Twojego umysłu.

skrajnie wręcz;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 21:46
No i widzisz Ester z kim się zadajesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-22 22:07
Roberto!
Tak Cię prosiłam :bądź grzeczny ,a Ty dajesz się poduszczać jak gówniarz,zachow ujesz się jak gbur i cham !
Tymczasem zasądzam separację :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 07:58
Cytuję ester:
Liniowy!
Poprawiaj ... :lol:

wiosenny testosteron
wdzięczy się bezwstydnie
na wrocławskich ulicach

a może być żubr w puszczy?;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 07:58
Cytuję ester:
Tak,to po pierwsze,a po drugie mamy potem takie kwiatki.
Autentyczne po raz kolejny...

Osoby:
PD – Pani doktor
PS – studencja

PD: (…) no a poza tym nie zaliczyła pani kolokwium.
PS: Taaak nie zaliczyłam!? A to mnie pani zaskoczyła, bo w sumie to nie wydaje mi się,wręcz odniosłam zupełnie inne wrażenie pisząc kolokwium.

Albo:
Student: Przepraszam pani Doktor, nie przygotowałem się dziś do kolokwium, co mam w związku z tym zrobić?
Pani Doktor: Napisać i dostać ocenę, lub nie napisać i dostać dwóję
Student: No, ale ja się nie przygotowałem i co w związku z tym mogę zrobić?
Pani Doktor: (nieco zmieszana) Ale przecież właśnie Panu odpowiedziałam.
Student: aha (foch!)
:)

pisze się stópencja nie studencja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 07:56
Cytuję ester:
Autentyczne...
Rozmowa kwalifikacyjna:

kandydat – Bardzo chcę studiować psychologię, bo coś tam, coś tam, coś tam i coś tam.
komisja – Aplikował Pan gdzieś jeszcze?
kandydat – Tak na MEL.
komisja – hmmm, MEL i Psychologia o dość odległe…
kandydat – no tak ,bo to mój tata chce, abym studiował na MELu ,a moja mama chce, abym studiował na Psychologii

mel jak menel? czy mel gibson? czy kul?;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławskie parki 2013-03-21 23:46
Jak pokochasz siebie, zrozumiesz, że pieniądze to podstawowy budulec Twojego szczęścia. Nauczysz się ich szanować, a one w zamian dadzą Ci poczucie stateczności. Spełnienie piramidalnych potrzeb człowieka nie jest możliwe bez pieniędzy. Szczęscia nie osiąga się dziś bez poczucia choćby umiarkowanego finansowego zaplecza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-22 00:06
A ja nie do końca się z Tobą zgadzam!!!Oczyw iście,że nie osigniesz wierzchołka piramidy potrzeb bez zaspokojenia tych podstawowych-wą tpię,żeby ktoś kto jest głodny i żyje w wiecznym strachu(np) myślał o potrzebie samorealizacji. Ale spójrz ile jest bogatych,samotn ych i nieszczęśliwych ludzi...Mają pieniądze ale nic poza tym!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # wrocławska Odra 2013-03-22 00:32
słusznie... To osoby szukające szczęścia TYLKO w pieniądzach. Nie cieszy ich słońce i deszcz.
Miałem na myśli finansowy fundament, na którym opierasz się i realizujesz, zarazem ciesząc się z otaczającego Świata.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-22 00:36
No i teraz masz plusika :) ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławska Odra 2013-03-22 00:57
zwilgotniały mi oczy od wzruszenia...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # liniowy 2013-03-22 09:08
Dobre nawiązanie do Odry, piękna, szeroka a bywa groźna jak zbierze się w niej za dużo. Są wyjątki, jakiś szambonurek, wypalacz węgla drzewnego, gość zamiatający chodniki - ale potwierdzają regułę.
Minimalny finansowy fundament, gdyż jak zauważam nadmiar środków zmienia dobrych ludzi, tylko wyjątkowi pozostają sobą. :-) Możesz płakać, bo przybył Ci drugi plus. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:04
Cytuję liniowy:
Dobre nawiązanie do Odry, piękna, szeroka a bywa groźna jak zbierze się w niej za dużo. Są wyjątki, jakiś szambonurek, wypalacz węgla drzewnego, gość zamiatający chodniki - ale potwierdzają regułę.
Minimalny finansowy fundament, gdyż jak zauważam nadmiar środków zmienia dobrych ludzi, tylko wyjątkowi pozostają sobą. :-) Możesz płakać, bo przybył Ci drugi plus. ;-)

nie widzę nic złego w odmiataniu ścieżek którymi kroczysz;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:03
Cytuję nuutka:
A ja nie do końca się z Tobą zgadzam!!!Oczywiście,że nie osigniesz wierzchołka piramidy potrzeb bez zaspokojenia tych podstawowych-wątpię,żeby ktoś kto jest głodny i żyje w wiecznym strachu(np) myślał o potrzebie samorealizacji.Ale spójrz ile jest bogatych,samotnych i nieszczęśliwych ludzi...Mają pieniądze ale nic poza tym!

pewnie rzecz w tym żeby zrobić to odwrotnie co?, pierw cieszyć się ze słońca a później z pieniędzy?;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 00:14
Cytuję wrocławskie parki:
Jak pokochasz siebie, zrozumiesz, że pieniądze to podstawowy budulec Twojego szczęścia. Nauczysz się ich szanować, a one w zamian dadzą Ci poczucie stateczności. Spełnienie piramidalnych potrzeb człowieka nie jest możliwe bez pieniędzy. Szczęscia nie osiąga się dziś bez poczucia choćby umiarkowanego finansowego zaplecza.


Pieniądze są super, nigdy tego faktu nie negowałem. Sam ich pożądam (póki co bez wzajemności) ale wiem że są ważniejsze sprawy. Gdy umrę chcę coś mieć prawdziwego, a nie papierki które ktoś chapnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # nuutka 2013-03-22 00:19
Ale ja w żaden sposób nie neguję tego,że pieniądze są ważne -ale nie uważam,że są gwarantem szczęścia!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nuutka 2013-03-21 23:51
Kiedyś spotkałam na swojej drodze chłopaka,który powiedział mi,że jeśli będę twierdziła,że wszyscy ludzie są tacy sami i "do chrzanu" to takich właśnie będę przyciągać.Dużo o tym myślałam,zmieni ałam nastawienie o 180 stopni,trafiłam na tą stronę,przeczyt ałam dużo madrych i wartościowych książek a wszystko zmieniło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki!!!Mam wrażenie jakbym dostała drugie życie!!!Dzięki Marek-bo od Ciebie też się dużo nauczyłam!!! Ps. I niestety mam jedną cechę wspólną z Twoim tatą-pordzewiał ego matiza :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 00:15
A ja żałuję że nie kupiłem matiza, tylko seicento.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 01:24
A pamiętasz co Ci radziłem ?!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławskie Krzyki 2013-03-21 23:53
Czuję się wspaniale!!! Dochodzę do takiego stanu w banalny sposób: Kiedy odzywa się we mnie Leń, najzwyczajniej go ignoruję. I nałogi są mi obce... ot, recepta na spełnienie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-22 01:25
Wkurwiasz mnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # wrocławska Odra 2013-03-22 09:41
Autora tego felietonu także... Jednak wyraża to w bardziej subtelny sposób. Ciebie stać zaledwie na minusika...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 11:35
Teraz dopiero dostałaś minus, całą serię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławska Katedra 2013-03-22 14:05
dzięki Maya!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 18:03
Stęskniłaś się za Mają ?
Obrzydzenie do męskiego nasienia poszło precz ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-03-22 10:04
Z nałogami mam tak samo, ale muszę popracować nad leniem, koniec przerwy, do dzieła! :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławska Odra 2013-03-22 10:23
To tkwi w codziennych drobiazgach np. myję naczynia natychmiast po zakończonym posiłku, wykonuję ćwiczenia systematycznie, na przekór Leniowi, który podpowiada mi: - "dzisiaj sobie odpuszczę". Trzymam się wytyczonych dróg na mapie budowania przyszłości. Po pewnym czasie dochodzisz do sytuacji, kiedy uruchamia się poczucie winy po niewykonanej czynności. To poczucie to nic innego, jak wewnętrzna siła generująca energię spełnienia.
Innymi słowy: CNOTY TEUTOŃSKIE: Dyscyplina, Pracowitość, Sumienność
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2013-03-22 11:19
pracowitość buahaha, sumienność hehe , widać wcale nie znasz współczesnych Teutonów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławska iglica 2013-03-22 13:44
Wiem, dla ciebie to kosmos nie do osiągnięcia... Współcześni Teutonowie? - Najsilniejsza gospodarka Europy. Tobie pozostał tylko owczy śmiech bezradności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-22 17:18
Mam okazję znać na codzień i z bliska współczesnych Teutonów.
Z bliska to wygląda inaczej niż ci się wydaje. Rozczarowalbyś się nimi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-22 17:33
zamieszkaj tam, idz do pracy i przekonaj się sam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # wrocławska Katedra 2013-03-22 14:03
Sorry chłopcze ale po dialogach, jakie prowadzisz z "Nuutka" opiniuję, że zwykły pantofel z Ciebie. Cenię sobie ludzi z charakterem, którzy mają własne zdanie. Dalsza kontynuacja twojego:Cytat:
buahaha
wprowadza mnie w mdłości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-03-22 17:19
o tu gadać z prostym arogantem jakim jesteś
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 01:34
Uczeń pyta się Mędrca - Mistrzu żenić się czy nie żenić ?
Mędrzec spojrzał dziwnym wzrokiem na ucznia i odrzekł - wiesz małżeństwo ma swoje zalety ale też i wady.
A ty Mistrzu ? - pyta uczeń.
Mędrzec odpowiada mu na to - ja nigdy żonaty nie byłem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-22 14:20
Cytuję zz:
Uczeń pyta się Mędrca - Mistrzu żenić się czy nie żenić ?
Mędrzec spojrzał dziwnym wzrokiem na ucznia i odrzekł - wiesz małżeństwo ma swoje zalety ale też i wady.
A ty Mistrzu ? - pyta uczeń.
Mędrzec odpowiada mu na to - ja nigdy żonaty nie byłem.

ej zz, być może zasłyniesz z tego dowcipu;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 18:14
To jest stara przypowieść, ja podałem ją tylko w swoich słowach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .. 2013-03-22 12:42
czytam i nie wierze jak wszyscy tu wlaza w obsrana dupe zakompleksionem u facecikowi..pan mareczek taki wielki guru i terapeuta moze niech pan napisze panie terapeuto od siedmiu bolesci jak zniszczyl pan dobrego czlowieka mojego meza?obsesja ksiazka z autografem czytanie tych zalosnych wypocin codziennie nawet przy obiedzie czytal plakat na scianie z tymi wulgarnymi obrzydliwymi cytatami rozmowy z guru i co?rozwod wielka tragedia dla dzieci a guruz malym ptaszkiem co?nadal wypisuje te brednie jatrzy skloca rodziny rozbija zwiazki!codZien nie sie modle zeby bog cie zabil zebys utopil sie w tych swoich sraczkach za ta krzywde co ludziom zrobiles za to ze moje dzieci same bez ojca bo mu fanaberie w glowie zwartiowal.a ta zalosna prymitywna ksiazke zanioslam nawet psychologowi i powiedzial ze to szmira porwalam spalilam zaplacisz jeszcze za to wszystko czlowieku przysiegam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Aros 2013-03-22 13:43
Hej osobo bez nazwy powyżej;d, ten plusik to sama sobie przyznałaś?;d i pozdrów małżonka, kto by wytrzymał z taką jędzą;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # wrocławska Katedra 2013-03-22 13:54
Nie cymbale, to ja uczyniłem. Wyraziła się jasno na temat dupowłazów i szanuję jej postawę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Aros 2013-03-22 14:17
najpierw zdecyduj się czym wrocławskim czym jesteś a później zdecyduj się na pisanie może co. Wiesz będąc wszystkim jesteś no tak;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # wrocławska fala 2013-03-22 14:30
zdecydowałem się: RÓŻNORODNOŚĆ
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-22 15:47
Cytuję wrocławska fala:
zdecydowałem się: RÓŻNORODNOŚĆ

ahah wciąż rozkoszuję Cię bycie wieloma?;d, co nigdy wtedy nie wiadomo jak się zachować w danej sytuacji i co wybrać?;d a wybierając mądrze wybierzesz bycie jedynym, oh sobą;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # wrocławska fala 2013-03-22 16:13
tak, masz rację... Jestem beznadziejnym przypadkiem. Mimo tego, Kocham ciernie i słodycze jakie ofiaruje mi życie, a nade wszystko Kocham Siebie.

Czy możesz dać mi minusika, proszę. Za trzy dostanę bonusa na stacji benzynowej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-22 16:21
Cytuję wrocławska fala:
tak, masz rację... Jestem beznadziejnym przypadkiem. Mimo tego, Kocham ciernie i słodycze jakie ofiaruje mi życie, a nade wszystko Kocham Siebie.

Czy możesz dać mi minusika, proszę. Za trzy dostanę bonusa na stacji benzynowej.

Cóż, odnośnie minusika licz na łaskę kogoś innego;d może ktoś się zlituje;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławski opór 2013-03-22 16:32
i już masz u mnie plusika za powab.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-22 16:39
Cytuję wrocławski opór:
i już masz u mnie plusika za powab.

Dzięki;d, ej za te piękne słowa skierowane do Ciebie chyba nie zostanę dupowłazem?;d, nie no na poważnie, ostatnio przyświeca mi motto "w dupie nie ma punktu G";d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławski opór 2013-03-22 16:56
Moje predyspozycje doskonale blokują mi dostęp do tej tajemnicy. Niemniej, źródła rozkoszy wypływają z zaskakujących nas miejsc...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # wrocławski kał 2013-03-22 21:56
Atoli bowiem od lat cierpię na ciężkie zatwardzenie, choć bardzo bym chciała, bo i chłop byłby zadowolony, bo tam wyżej to wiecie... szeroko jak wrota od stodoły.
Ale niżej to tak ciasno, twardo i pełno, że mój sakramentalny, choć wiele razy kozak próbował, to nawet szpilki nie był w stanie wcisnąć, że się tak wyrażę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:09
Cytuję wrocławski kał:
Atoli bowiem od lat cierpię na ciężkie zatwardzenie, choć bardzo bym chciała, bo i chłop byłby zadowolony, bo tam wyżej to wiecie... szeroko jak wrota od stodoły.
Ale niżej to tak ciasno, twardo i pełno, że mój sakramentalny, choć wiele razy kozak próbował, to nawet szpilki nie był w stanie wcisnąć, że się tak wyrażę.

hej kale;d, odnośnie mojego motta oświeciło mnie!, wiesz kiedyś miałem taką fantazję aby zapiąć kobietę w tyłek, cóż jakże się myliłem w tym eh. Punkt G istotnie jest z drugiej strony! a seks jest po to aby sprawiać radość i spełnienie obu stronom, wszystko inne to tylko używka. Więc tak drodzy geje, robicie to od dupy strony;d
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Marek 2013-03-22 19:24
Cytuję wrocławska Katedra:
Nie cymbale, to ja uczyniłem. Wyraziła się jasno na temat dupowłazów i szanuję jej postawę.


Czyli jak rozumiem, ktoś kto się zgadza z tym co piszę jest dupowłazem, a jeśli się nie zgadza to kim? wybitnym intelektualistą , erudytą? mędrcem, naukowcem? bądźmy rozsądni, dlaczego czytelnik ma nie być dla mnie miły? traktuję moich czytelników jak przyjaciół, ciężko haruję (za darmo) by przekazać fajne rzeczy, wiedzę, dlaczego więc nie mogą mi się odwdzięczyć sympatią i dobrym słowem? a jak to zrobią, to od razu że dupowłaz. To co, mają mnie kląć, obrażać? to są moi przyjaciele, a wśród przyjaciół ma być miło, sympatycznie i uprzejmie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-22 22:33
Cytuję Marek:
Cytuję wrocławska Katedra:
Nie cymbale, to ja uczyniłem. Wyraziła się jasno na temat dupowłazów i szanuję jej postawę.


Czyli jak rozumiem, ktoś kto się zgadza z tym co piszę jest dupowłazem, a jeśli się nie zgadza to kim? wybitnym intelektualistą, erudytą? mędrcem, naukowcem? bądźmy rozsądni, dlaczego czytelnik ma nie być dla mnie miły? traktuję moich czytelników jak przyjaciół, ciężko haruję (za darmo) by przekazać fajne rzeczy, wiedzę, dlaczego więc nie mogą mi się odwdzięczyć sympatią i dobrym słowem? a jak to zrobią, to od razu że dupowłaz. To co, mają mnie kląć, obrażać? to są moi przyjaciele, a wśród przyjaciół ma być miło, sympatycznie i uprzejmie.


Amen :) Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-03-22 17:07
A może dzięki temu mąż w końcu zrozumiał, że z Tobą/przy Tobie nie spełni się?
Tak łatwo atakować innych a swojej winy nie widzieć. Jakie to proste, jakie to ludzkie, jakie współczesne.

Jeżeli wykorzystywałaś dzieci przeciw ojcu, to nie dziw się, że przeżyły horror. O jego miłość do dzieci martwić się nie musisz.

Jakże boli, gdy zamiast grzecznie przynieść co miesiąc przynieść pieniądze w zębach, zerwał się z łańcucha i chce swoim życiem żyć...

P.S. uwielbiam tego typu prostolinijne i jednoznaczne zwroty do bliźniego. Dzięki temu już przestałem Cię lubić i nawet gdybyś miała rację to i tak nie znajdziesz we mnie oparcia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławski opór 2013-03-22 18:41
Bardzo odwaznym jest stawianie czoła w masce. Sądziłem, że stać cię na męską konfrontację. Tania sztuka teatralna... Zachowam dla siebie imię adresata...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2013-03-22 18:54
Boshh.. czy Ty musisz tak każdemu pierdolnąć tą swoją wymuszoną pseudointelektu alną elokwencją? Męczący jesteś...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # wrocławski opór 2013-03-22 19:10
Teraz zŁożyłeś Hołd Lenny... Tak, ale nie muszę. Czynią to z przyjemnością aby zrównoważyć tą jednobiegunowoś ć. Wiem, oportunizm to zaleta w/g ciebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2013-03-22 19:30
Dobrze... tryskaj tą swoją barwnością, ale nie wjeżdżaj na ludzi!! bo tego nie zniese...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-03-22 21:12
Wrocławskie rzeczowniki ociekają subtelnością przy dziesiątkach epitetów ,które tu padają.Skoro administrator strony to luzak,a szacowne, forumowe gremium lubi "lejącą się krew"i agresję to i zdzierży "pseudointelekt ualną elokwencję".:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wrocławski opór 2013-03-22 21:20
Będzie mi Ciebie brakowało...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-22 21:37
Twoja na zawsze...
Dulcynea:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 22:00
Hola, hola moja panno, to ja tu robię ponoć za don Kichota.
Zdradziłaś mnie niewierna !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-03-22 22:09
Ot,stałość niewieścia :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2013-03-23 07:18
To już co kto lubi... ja jestem uczulony. Mam podobnego znajomego. Pierwsze dwa tyg. to nawet intelektualnie pociągające. KAżde zdanie zawoalowane, z podtekstem w poetyckiej nucie...ok ale po miesiącu, ty się śpieszysz on ma sprawę i się zaczyna! Ni to zagadka ni pytanie z obowiązkowym nawiązaniem do trylogii... i dumaj człowieku czy się żali czy się chwali? Wrocławski już nawet nie potrafi obrazić wprost...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotrek 2013-03-22 20:13
Skoro już mówimy o odwadze i "wielomaskowato ści" to zachowując "tajemnicę poliszynela" przy imionach adresata...

Łatwo jest komuś "dowalić", ot tak, po prostu. By się dowartościować?!

Ciężko zająć jednoznaczne stanowisko i zdanie i zostać przy jednym nicku... Tak łatwo się ślizgać niczym ryba w kamiennym strumieniu pomiędzy przekonaniami, być niczym chorągiewka na wietrze....
Jakie to małostkowe i smutne. Można się nie zgodzić z pewnymi poglądami, tym bardziej, że pewne osoby na forum przedstawiają często bardzo wyraziste stanowiska. Ale nie zgadzać się ze wszystkimi i we wszystkim? Samemu sobie przeczyć? Bo gdy jestem sobą, mam swoje przekonania i nie potrzebuję tego zmieniać i szukać "bycia w centrum" na siłę. Aż tak tego brakuje?

No i najsmutniejsze. Bo o ile można doszukać się jakiegoś stanowiska w wypowiedziach, to takie "dowalanie" wszystkim i o wszystko, próbując ubierać to w inteligentną elokwencję jest co najmniej na poziomie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławski opór 2013-03-22 20:20
Tak, Marku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # wrocławski świr 2013-03-22 22:10
Tak Piotrek ty jesteś Markiem, bo Marek to witek, brat, ester, zz, aros, liniowy, zaraz, zaraz o czymś zapomniałam ?
Bo wy tu wszyscy jesteście Markiem, on sam sobie to wszystko wpisuje, a tak w ogóle to dekuje się w Zabrzu, co już się tu wydało.
Bo ja wszystko wiem lepiej taka ze mnie wyrobiona dupa !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:21
Cytuję wrocławski świr:
Tak Piotrek ty jesteś Markiem, bo Marek to witek, brat, ester, zz, aros, liniowy, zaraz, zaraz o czymś zapomniałam ?
Bo wy tu wszyscy jesteście Markiem, on sam sobie to wszystko wpisuje, a tak w ogóle to dekuje się w Zabrzu, co już się tu wydało.
Bo ja wszystko wiem lepiej taka ze mnie wyrobiona dupa !

dupa to pełna uporu jesteś a nie wyrobiona;d, chociaż mogę się mylić, być może nie poznałem bliżej;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:19
Cytuję Piotrek:
Skoro już mówimy o odwadze i "wielomaskowatości" to zachowując "tajemnicę poliszynela" przy imionach adresata...

Łatwo jest komuś "dowalić", ot tak, po prostu. By się dowartościować?!

Ciężko zająć jednoznaczne stanowisko i zdanie i zostać przy jednym nicku... Tak łatwo się ślizgać niczym ryba w kamiennym strumieniu pomiędzy przekonaniami, być niczym chorągiewka na wietrze....
Jakie to małostkowe i smutne. Można się nie zgodzić z pewnymi poglądami, tym bardziej, że pewne osoby na forum przedstawiają często bardzo wyraziste stanowiska. Ale nie zgadzać się ze wszystkimi i we wszystkim? Samemu sobie przeczyć? Bo gdy jestem sobą, mam swoje przekonania i nie potrzebuję tego zmieniać i szukać "bycia w centrum" na siłę. Aż tak tego brakuje?

No i najsmutniejsze. Bo o ile można doszukać się jakiegoś stanowiska w wypowiedziach, to takie "dowalanie" wszystkim i o wszystko, próbując ubierać to w inteligentną elokwencję jest co najmniej na poziomie...

ej no trudno się z Tobą nie zgodzić w tym co piszesz, szczególnie iż wczoraj napisałem to samo;p, być może w innych słowach nieco lecz niech żyje elokwencja;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:11
Cytuję wrocławski opór:
Bardzo odwaznym jest stawianie czoła w masce. Sądziłem, że stać cię na męską konfrontację. Tania sztuka teatralna... Zachowam dla siebie imię adresata...

To istotnie trzeba było to imię zachować dla siebie a nie trąbić w koło;p, i kto tu uprawia groteskowy teatrzyk?;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Mayer73 2013-03-22 17:27
Cytuję ..:
czytam i nie wierze jak wszyscy tu wlaza w obsrana dupe zakompleksionemu facecikowi..pan mareczek taki wielki guru i terapeuta moze niech pan napisze panie terapeuto od siedmiu bolesci jak zniszczyl pan dobrego czlowieka mojego meza?obsesja ksiazka z autografem czytanie tych zalosnych wypocin codziennie nawet przy obiedzie czytal plakat na scianie z tymi wulgarnymi obrzydliwymi cytatami rozmowy z guru i co?rozwod wielka tragedia dla dzieci a guruz malym ptaszkiem co?nadal wypisuje te brednie jatrzy skloca rodziny rozbija zwiazki!codZiennie sie modle zeby bog cie zabil zebys utopil sie w tych swoich sraczkach za ta krzywde co ludziom zrobiles za to ze moje dzieci same bez ojca bo mu fanaberie w glowie zwartiowal.a ta zalosna prymitywna ksiazke zanioslam nawet psychologowi i powiedzial ze to szmira porwalam spalilam zaplacisz jeszcze za to wszystko czlowieku przysiegam


Panie Święć Nad Twą Duszą.Gdzie ty byłaś gdy chłop odchodził?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # zz 2013-03-22 17:59
WAL SIĘ SATANISTYCZNA DIABLICO, MODLISZ SIĘ DO DIABELSKIEGO GÓWNA I NICZEGO WIĘCEJ !

Cytat:
codZien nie sie modle zeby bog cie zabil zebys utopil sie w tych swoich sraczkach za ta krzywde co ludziom zrobiles za to ze moje dzieci same bez ojca bo mu fanaberie w glowie zwartiowal.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Esej 2013-03-22 18:13
Cytuję ..:
czytam i nie wierze jak wszyscy tu wlaza w obsrana dupe zakompleksionemu facecikowi..pan mareczek taki wielki guru i terapeuta moze niech pan napisze panie terapeuto od siedmiu bolesci jak zniszczyl pan dobrego czlowieka mojego meza?obsesja ksiazka z autografem czytanie tych zalosnych wypocin codziennie nawet przy obiedzie czytal plakat na scianie z tymi wulgarnymi obrzydliwymi cytatami rozmowy z guru i co?rozwod wielka tragedia dla dzieci a guruz malym ptaszkiem co?nadal wypisuje te brednie jatrzy skloca rodziny rozbija zwiazki!codZiennie sie modle zeby bog cie zabil zebys utopil sie w tych swoich sraczkach za ta krzywde co ludziom zrobiles za to ze moje dzieci same bez ojca bo mu fanaberie w glowie zwartiowal.a ta zalosna prymitywna ksiazke zanioslam nawet psychologowi i powiedzial ze to szmira porwalam spalilam zaplacisz jeszcze za to wszystko czlowieku przysiegam


To sie dzieje naprawde???!! :lol: Nie wierze, czyli jakis chłop sie obudził...jesli ta wypowiedz jest prawdziwa, to jeszcze jeden facet wyrwany z paszczy potwora.... :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 19:26
A jak myślisz Esej, skąd biorę tak "życiową" wiedzę? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 19:21
Dobry wieczór Pani Kasiu. Nic mnie tak nie szokuje jak ludzka buta, hucpa. To mnie szokuje i chyba nigdy nie przestanie - z tego co mi wiadomo, jedno z Pani dzieci nie było Pani małżonka, do czego sama Pani się w końcu przyznała. Drugie dziecko jest za to szczute na ojca, który buli słone alimenty i ma blokowane widzenia.

I za co ma mnie Pan Bóg ukarać? za Pani zdradę, oszustwo, zarzucanie przemocy gdy testy DNA pokazały co pokazały?

Skasowałbym to i to zrobię, ale nie chcę by powstało wrażenie że czegoś się obawiam, że mam coś na sumieniu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wrocławska Katedra 2013-03-22 13:49
Nie cymbale, to ja uczyniłem. Wyraziła się jasno na temat dupowłazów i szanuję jej postawę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # artim77 2013-03-22 15:45
Nie wiem czy już ktoś pisał o tym, ale zdjęcia kobiet, które wstawiasz do swoich tekstów są miłe dla oka ;). Zmysłowe, delikatne, pobudzające.... wyobraźnię :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-03-22 18:24
"Ja preferuję duże piersi, zgrabne uda. Dla tych rarytasów jestem skłonny zrezygnować np. z płaskiego brzuszka."

Hehe a już wątpiłem w Twój gust bo zdarzało Ci się pisać coś o seksownych twardych pośladkach itp :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2013-03-22 18:51
Cytuję Brutal:
"Ja preferuję duże piersi, zgrabne uda. Dla tych rarytasów jestem skłonny zrezygnować np. z płaskiego brzuszka."

Hehe a już wątpiłem w Twój gust bo zdarzało Ci się pisać coś o seksownych twardych pośladkach itp :lol:


Ja z kolei lubie na tzw. brazylijskim budyniu :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 19:26
Co to jest ten budyń? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 22:14
Rozfalowane tłuste dupsko z cellulitem. :cry:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-03-23 00:07
To już nie wiem czy gorsze twarde pośladki czy ten budyń :D Chyba jednak budyń lepszy byle nie czekoladowy :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-03-23 18:50
Najlepszy jest złoty środek, czyli w sam raz i do wyboru do koloru.

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # wrocławski opór 2013-03-22 20:28
Ranisz mnie chłopczyku... Ranisz moją wiarę... Otoczony ciemnotą wybijasz się na trony. Upominałem Cię niejednokrotnie , ale twoja quazi literatura wbija kolce w moją duszę. Czy cukrzyca, która Cię zjada zaatakowała twoją męskość? Czy to jest źródłem rozpaczy, jaką przelewasz na strony? Zwolnij...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-03-22 21:24
Cytuję wrocławski opór:
Ranisz mnie chłopczyku... Ranisz moją wiarę... Otoczony ciemnotą wybijasz się na trony. Upominałem Cię niejednokrotnie, ale twoja quazi literatura wbija kolce w moją duszę. Czy cukrzyca, która Cię zjada zaatakowała twoją męskość? Czy to jest źródłem rozpaczy, jaką przelewasz na strony? Zwolnij...



To do mnie te słowa?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # zz 2013-03-22 22:17
No cóż poczwarko niegodna imienia kobiety teraz się przyznałaś że jesteś atrapą samicy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:24
Cytuję wrocławski opór:
Ranisz mnie chłopczyku... Ranisz moją wiarę... Otoczony ciemnotą wybijasz się na trony. Upominałem Cię niejednokrotnie, ale twoja quazi literatura wbija kolce w moją duszę. Czy cukrzyca, która Cię zjada zaatakowała twoją męskość? Czy to jest źródłem rozpaczy, jaką przelewasz na strony? Zwolnij...

sama nie wiesz jaką masz wiarę więc co tu można zranić?;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # zz 2013-03-23 21:27
Twoja wiara torturowała i mordowała w wyjątkowo okrutny sposób miliony ludzi.

Twoja wiara to wielka nierządnica dosiadająca smoka pasożytniczych "elit" tego świata.

Twoja wiara to fundament ZNIEWOLENIA LUDZKOŚCI.

Twoja wiara ZABIJA PRAWDĘ OD ZAWSZE !

Twoja wiara to szatańskie zwiedzenie, OPIUM DLA ZNIEWOLENIA MAS !

Twoja wiara to bestia.

Twoja wiara prowadzi ludzkość do zagłady !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # froyd 2013-03-22 22:51
Znowu rzeźnia...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Aros 2013-03-23 08:23
Cytuję froyd:
Znowu rzeźnia...

ehe wszystko sprowadza się do seksu;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-03-22 23:00
Czytając niektóre ostatnie komentarze chciałoby się rzec,że mowa jest srebrem a milczenie złotem!!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Ella 2013-03-23 14:37
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Aros 2013-03-23 08:26
Hej to jest tak jak komuś niby że wpadnie coś do oka, i próbuje zwrócić na siebie swoją uwagę, dłubiąc okazale palcem w nim. Co zrobić, do tej pory spoglądałem w innym kierunku;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Aros 2013-03-23 08:27
ehe to jest najbardziej popierdolone forum jakie w życiu przegladałem, aż miło się czyta;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # MollieBig 2018-12-12 09:52
Hello. I have checked your samczeruno.pl and i see you've got some duplicate content
so probably it is the reason that you don't rank
hi in google. But you can fix this issue fast. There is a tool
that creates articles like human, just search in google: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd