Najnowsze felietony

poniedziałek, 11 luty 2013 19:51

Jesteś pieprzonym ideałem

Napisał 
Rzuć okiem na przemysł, produkujący suplementy dla ćwiczących na siłowni. Gigantyczna struktura nastawiona jedynie na to, by człowiek mógł przyśpieszyć wzrost mięśni (i ich różne parametry) oraz szybciej spalać tłuszcz. W tym systemie oczywiście są sportowcy i osoby zarabiające na tężyźnie fizycznej, muszące wspomagać się takimi specyfikami; ale ile ich jest, w stosunku do ćwiczących nie profesjonalnie? Miliony ludzi wchodzi w ten świat, lecz ilu z nich ćwiczy dla zdrowia? myślę że niewielu, nawet jeśli wielu to deklaruje. Prawdziwym celem ćwiczeń dla mężczyzny, jest uzyskanie zadowolenia ze swojego ciała. Duże mięśnie i mało tkanki tłuszczowej, krata, budzenie strachu bądź szacunku otoczenia, podziw ze strony kobiet, czy też zwykła satysfakcja z posiadania zadbanego ciała. Kobiety ćwiczą by spalić tkankę tłuszczową, ujędrnić te elementy ciała które podobają się mężczyznom, co przekłada się na wzrost atrakcyjności seksualnej; a ta jak wiadomo, jest przydatna gdy chce się mieć faceta na odpowiednim poziomie, zwłaszcza finansowym. Ćwiczenia na siłowni mają wiele zalet. Wzmacniają mięśnie, zapewniają endorfinowy haj po treningu, polepszają w wielu aspektach zdrowie i mobilność człowieka, zmniejszają podatność na urazy. Nie mam nic przeciwko temu, zresztą sam uczęszczam i sobie bardzo chwalę; natomiast traktowanie siłowni jako środka do celu jakim jest uzyskanie zadowolenia z siebie, jest już czymś bardzo niekorzystnym.

Nawyk

Zauważ że wszyscy mamy jeden, koszmarny nawyk; wszystko co dobre, planujemy przeżyć w przyszłości. Będą większe bicepsy, będę groźniej wyglądał, będą mnie szanowali widząc wielkiego złego sukinsyna, wreszcie krata wyjdzie zza tłuszczu - wtedy będę szczęśliwy i zadowolony. Gdy tak się stanie, okazuje się że zadowolenia nadal nie ma; a to za małe, a to za duże, a tu trzeba jeszcze coś wyrzeźbić. Niemal wszyscy ludzie tak żyją; pewni że tuż za zakrętem będzie dobrze. Niestety, nie będzie. Cieszenie się tu i teraz jest po prostu nawykiem, a nie efektem jakiejś zmiany w ciele czy osobowości. Ileż to osób marzy o sławie, bogactwach czy władzy - i jak pokazuje życie, ludzie którzy to mają nadal tkwią w głębokiej depresji, są nieszczęśliwi a nawet zazdroszczą tym, którzy mają jeszcze więcej. Ważne - ludzie myślą że raz jest ból a raz przyjemność. Że nie można być ciągle szczęśliwym. To nieprawda - spójrz na większość ludzi. Oni są nieszczęśliwi cały czas. Dlaczego więc nie można być cały czas szczęśliwym? oczywiście że można. To kwestia nawyku, nastawienia.

Zauważ jak działa ten mechanizm; stawia się idola, obowiązujący wzór, i ludzie go pragną. Ma wspaniałe ciało, niekoniecznie wielkie ale zawsze ładnie wyrzeźbione. Ci konkretni dążą ku niemu wytrwale; dieta, siłownia, suplementy. Ci leniwi i nie wierzący w siebie, mający zbyt duże kompleksy by pójść na pakernię - objadają się i prowadzą niezdrowy tryb życia, czując jednak cały czas silne niezadowolenie z siebie, ze swojego tłustego, niezgrabnego i ociężałego ciała. Ale kto stawia nam wzór do czczenia? ten kto zarabia. Za wszystkim zawsze stoi pieniądz. Oni zarabiają, a Ty dążysz do celu który Ci ustawili. Trzymają przed Tobą marchewkę (będę miał wspaniałe ciało, polubią mnie, będą się bali, szanowali) i kij (nie mogę być gorszy, wyśmieją się z mojego brzucha, mogą mnie pobić i nie będą szanować, ona nigdy mnie nie pokocha z fałdami tłuszczu) a Ty biegniesz ku iluzorycznemu szczęściu w przyszłości, gdy z kieszeni wypadają Ci pieniądze.

Ułamek sekundy

Patrzysz na coś czy czegoś słuchasz, i w ułamku sekundy odczuwasz jakąś emocję, doświadczasz tego jak Twój umysł interpretuje daną sytuację. Coś budzi Twoją sympatię, złość, zniechęcenie czy uśmiech. Każdy inaczej to odczuwa. Właściciel wielkiego, agresywnego psa odczuje czułość na widok bestii, obcy człowiek zostanie sparaliżowany ze strachu. Ktoś kto jest głodny i zobaczy mcdonalda, poczuje chęć na jedzenie i obietnicę przyjemności; ktoś kto się odchudzał bądź chorował, i wie jak śmieciowe żarcie rujnuje ciało, poczuje obrzydzenie zwłaszcza gdy wie z czego się robi te "jedzenie". Każdy inaczej reaguje na daną rzecz, a to jak reaguje zostało ukształtowane przez doświadczenie i obowiązującą modę.

Gdy myślisz o swoim życiu bądź sobie, odczuwasz dokładnie to samo; umysł w ułamku sekundy przedstawia Ci swoją interpretację tego o czym myślisz. I to o co mi chodzi, to wytłumaczenie Ci dlaczego jest ona prawie zawsze błędna, destrukcyjna. Podaje Ci się męski wzór, ideał ciała, rodziny, życia. I niech zgadnę - Twoje życie przy tym ideale, wydaje się być okropne. Porównujesz się do tych którzy mają więcej i udają że są szczęśliwsi, w efekcie odbierasz swoje życie i ciało jako brzydkie i beznadziejne. Stań teraz przed lustrem - odczujesz niezadowolenie. Dlaczego? ponieważ porównujesz się do ideału który ma super seks, dziewczyny, pieniądze i jest szanowany w swojej grupie. Przedstawia Ci się taki wzór w mediach, bądź znasz kogoś takiego osobiście - i zakładam Ci że jeśli zbliżysz się do takiego człowieka, zobaczysz że w większości jego życie to jedno wielkie cierpienie. On gra żebyś zazdrościł i czuł się źle. To go dowartościowuje - ponieważ sam przegrał w grę, w której myśli że z Tobą wygrał. Gdyby był zwycięzcą, czułby się super z sobą samym i nie miał potrzeby wzbudzania zazdrości. Zobacz na tych wszystkich yuppies czy dresiarzy pozujących na gangsterów. Czarne BMW, pieniądze wydawane lekką ręką, ładne dziewczyny; wszystko byś poczuł się niższy, dzięki czemu on się poczuje lepiej. Znałem i znam pewną ilość ludzi, którzy z zewnątrz mają wszystko. W środku nie mają nic ciekawego, często są beznadziejnie bezrefleksyjni i puści.

Łyka jak pelikan

I wrażliwy, inteligentny młody mężczyzna łyknął bajki o nadludziach i chce im dorównać - kiedy najczęściej jest od nich znacznie wyżej. Wszystko co postrzegasz, a więc Ty i Twoje życie, w ułamku sekundy jest kojarzone z fałszywym wzorcem a Ty odczuwasz efekt tego porównania. Od dwóch lat chcę zmienić samochód, seicento. Narzekałem na ciągłe awarie, brak bezpieczeństwa, hałas i potworny stres w trakcie wyprzedzania, a także konieczność nakładania i ściągania klem po każdej jeździe. Niestety, nie mam pieniędzy by tego dokonać. Od wielu lat ciężko pracuję, pisząc systematycznie felietony po kilka godzin dziennie, i nie stać mnie na niekoniecznie młody, ale sprawny i większy samochód. Co więc zrobić? lżyć czytelników? swoją nieumiejętność zarabiania pieniędzy i brak zaradności życiowej? chorobę uniemożliwiającą wychodzenie z domu? zachlać się? popaść we frustrację, i opluwać wszystko co piękne by się tym pocieszyć? nie, to by było za proste. Tak robią inni, ale ja muszę znaleźć inne rozwiązanie. I znalazłem. Ustaliłem sobie wzór jako rower. Wyobrażam sobie jak muszę w zimny dzień pedałować na rowerze, jak się wywracam i jest mi koszmarnie zimno na wietrze. Później wsiadam do fiata; wygodny fotel, obrotomierz, leci ciepełko, mogę zdjąć czapkę, puścić muzykę (raz leci raz nie). Matko Boska! oszalałem! jestem w S klasie - co najmniej. Odczułem prawdziwe, fantastyczne zadowolenie, ogarnęło i porwało mnie poczucie komfortu, prosto ku bram niebios. Czule spoglądam na sportową linię mojego maluszka, podoba mi się. Mam małego więc jeżdżę małym. Mam wielu czytelników, których nie oszukuję i nie straszę a szanuję; dlatego jestem biedakiem.

Jak więc Państwo samo widzicie, to co czujecie to tylko zaprogramowana reakcja, by wyciągać od was pieniądze, i jeździć na was jak na łysej kobyle. Programuje się ją korzystając z tego, że ludzie zawsze uważają za normalność to, w co wierzy większość. Jeśli pokazuje się modela z jakimś produktem, a inni się do niego wdzięczą i go podziwiają, lud pracujący miast i wsi wierzy święcie, że gdy kupi ten produkt też będzie podziwiany. Niestety, jesteśmy bezwzględnie dymani. Szanuje się tylko tych, którzy szanują samych siebie. A ten kto się szanuje, nie potrzebuje do tego szmat i plastikowo metalowego chłamu skręcanego przez głodne dzieci w Chinach, a później nalepiających na przedmiot nalepkę, przy której ejakulują młodzi wykształceni, z wielkich miast.

Chwila prawdy

To samo z ciałem. Stanąłem przed lustrem, dziwiąc się że nie eksplodowało. Rok temu ważyłem 101kg, wpieprzałem pizzę, ciastka i wszystko co słodkie czciłem wiernie. Modliłem się o schudnięcie, jednak Pan Bóg złośliwie milczał. W końcu przestałem się modlić, a skorzystałem z wiedzy o ludzkim organiźmie, ułożyłem plan działania i pojechałem z tym koksem - jak mawiają młodzi. W niecałe dwa miesiące miałem juz chyba 87kg, bez żadnego ograniczania jedzenia. Do tej wagi starczyło mi motywacji, później trwałem mniej więcej w tej wadze. Ostatnio było 84,5kg, a trzy tygodnie słodyczy i chlania whisky doprowadziło mnie na skraj spazmów - 88kg, co naprawdę czuć w kolanach i kręgosłupie. Tak więc od dziś jestem na diecie, i uprzedzam że mogę być złośliwy i niegrzeczny. Nie będę pisał jakie są moje cele, ani podniecał się jak ostatnio że wygram i nic mnie nie powstrzyma; przegrałem. Ale nie do końca; znam siebie, wiem gdzie był błąd, jestem cwańszy i sprytniejszy. Miało być 78kg, a było te 87kg. Dobre i to, chociaż zabrakło jeszcze tych 9kg. Powiem także Państwu, że schudłem więcej niż 14kg, ponieważ ewidentnie przybyło mi trochę mięśni; siłownia i basen zrobiły swoje.

Ale wróćmy do pieprzonego lustra. Patrzę; ręce jakieś takie małe, brzuch owłosiony, wydatny. O fiucie nawet nie wspomnę, bo nie chcę się przed basenem denerwować. Kratkę to tam widać jedynie wtedy, jak sobie narysuję flamastrem. Znowu rosną cycuchy. Ogólnie pierwsza reakcja bardzo negatywna. Głowa? jak u Rosjanina, na wschodnią modłę. Oczy małe, chytre, skryte za obfitym wałem czołowym, wąski rozstaw. Brwi gęste, nastroszone, i groźne i śmieszne. Usta pełne, wrażliwe, idealne do całowania Pań, ale tylko na górze, bo dołem się brzydzę. Uszy niewielkie ale słuch bardzo dobry. Nos duży, wydatny, semicki, zatoki zapchane przeróznymi rarytasami. No no, do Toma Cruise to mi troszkę brakuje. Zaobserwowałem tę reakcję emocjonalną na swój widok, i zmieniłem ją. Dlaczego mam być zadowolony tylko wtedy, gdy będę przypominał jakiegoś wariata, którego uwielbiają tłumy? dlaczego mam się nie lubić, kochać takim jakim jestem? czy naprawdę muszę być jak inni, jak tłum baranów ze stada? I przyznam się Państwu, że ta pełna oburzenia kontestacja mojej reakcji na swój widok przyniosła efekt. Wściekłem się po prostu; dość cudzych marketingowych wzorców, ja sam powinienem być wzorcem, bo niby dlaczego ktoś może a ja nie? kto wydziela prawo do bycia ideałem? ano właśnie, media. Dlatego ja sam ogłaszam się absolutnym ideałem urody, stylu i elegancji, takim właśnie jakim jestem. Precz! precz z cudzymi glinianymi pop bożkami!

Jestem idealny

Jestem idealny, co oczywiście możecie przyjąć z lekkim niedowierzaniem. Ale nie o to chodzi - jestem ideałem dla siebie, i zachęcam was do tego byście dokonali właśnie takiej rewolucji we własnym życiu. Bądźcie ideałami dla siebie. Bo niby dlaczego nie? oczywiście, to się innym nie spodoba. Przestaniesz się upodabniać do narkomanów, wariatów i psycholi które zachlano - załgane autorytety wynoszą na piedestał sławy, i przestaniesz kupować. Ale Tobie się spodoba, wreszcie będziesz na luzie, pełen spokoju. Dasz sobie spokój, wyhamujesz w tym szalonym pędzie na skraj urwiska z innymi baranami. Będziesz się dobrze czuł, nie mając najnowszej kolekcji ciuchów, Ipoda i Ipada, ponieważ jesteś cool z samego faktu istnienia.

Co się wtedy stanie? przede wszystkim, nabierzesz pewności siebie, takiej zdrowej. Plecy się powinny wyprostować na ulicy, głos u faceta się obniży a u kobiety nabierze jedwabistości. Cała energia którą poświęcałeś na porównywanie się z innymi, sprawi że będziesz zamiast lęku i zażenowania, odczuwał spokój, radosny entuzjazm. Znikną myśli depresyjne, samobójcze nawet - które są pokłosiem deficytu energetycznego. A czymże jest ta energia? denerwowałeś się kiedyś mocno? to wiesz jak człowiek po tym ataku słabnie, wpada jakby w stupor. Tej energii nerwowej masz określoną ilość, a więc albo idzie ona na utrzymanie wspaniałego samopoczucia, albo na ciągłe niezadowolenie i ukrywanie swojego ciała "bo co inni powiedzą na wystający brzuch". Na basenie tydzień temu, Panie ćwiczyły aerobik. Specjalnie zamiast wyjść bokiem (po klapki) wypłynąłem jak Bóg mórz i oceanów, Neptun. Z pełnym brzuchem, zbliżającymi się do ginekomastii cycuchami, kroczyłem dumny jak paw powolnym krokiem. Niech podziwiają ideał i nowy wzorzec piękna. Niech się porozkoszują pięknym, męskim ciałem którego jak mawiają prawdziwie mądre kobiety "nigdy nie jest za dużo". Nawet nie spojrzałem na te Panie. Wiedziałem że śledzą za mnie oczyma, że pragną bym spocony wszedł w nie wszystkie po kolei, bym odczuł rozkosz z ich mokrych, rozpalonych żądzą ideału ciał.

Jestem ideałem. A wy? to zależy od was. Wybieracie sami swój pieprzony status, czy to inni mają wam wybrać jak macie się czuć? na litość Boską! przestańcie być niewolnikami - bądźcie sobą, bądźcie moimi czytelnikami. Rozpieszczajcie mnie komciami i prezentami.

Czytany 16105 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:50
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Kobayasi 2013-02-11 20:15
Czytam Twoje artykuły często,maja w sobie moc i sporo prawdy...posłuc hajcie -kiedyś poznałem dziewczynę na dyskotece spodobała mi się od razu ,dzień później zacząłem do niej pisać ,starałem się a Ona jakby nie była zainteresowana ,proponowałem spotkania nic z tego.Narzucałem się ale ciągle chciałem aby kiedyś miedzy nami zaiskrzyło,tera z najlepsze; przez te dwa lata zmieniłem podejście do kobiet ,zacząłem doceniać siebie pracować nad sobą nie bawiłem się w desperata i nie narzucałem się.W między czasie kontakt z ta dziewczyną był dosyć napięty ,robiłem jej na przekór ciągle.Później nasze stosunki wyglądały normalnie ,swobodnie ,no i...spotkałem sie z nią pojechaliśmy na dyskotekę ,bawiliśmy się ze sobą zajebiście powiedziała mi tak ;zajebiscie ze się zmieniłeś ,na koniec namiętnie sie pocałowaliśmy dzień po imprezie chciała sie spotkać widzicie o taka to magia:)) jaki z tego wniosek? a taki że my sami sobie stawiamy granice co możemy a czego nie ,wszystko się da ,naprawdę ;)wybaczcie błędy ,pozdrawiam autora bloga słuchajcie go, piszę wiele mądrych rzeczy ;) Teraz czasami dochodzą do mnie głosy jak kiedyś czyli; napisz do niej ,narzuć się jej ,wyobrażam sobie z nią życie ,związek ale przyjmuje te myśli na klatę i olewać je ,staram się nie być desperacki żeby znowu nie stracić.Pytanie do Pana Marka co zrobić kiedy owe myśli wchodzą do głowy ,ten strach przed utratą ,jak się zachowywać na ile pokazać jej zainteresowania co robić aby być interesujący w co sie nie bawić z nią :) pozdrawiam czytelników ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2013-02-11 22:19
Dzięki za miłe słowa, ale muszę Cię trochę zmartwić. Twoja zmiana która spodobała się pannie, wynikała z pracy, pewnego wysiłku włożonego w stanie się tym, kogo lubią kobiety. Natomiast to co ja polecam i do czego zachęcam, to coś zupełnie innego; masz się autentycznie pokochać, i nie patrzeć na to że panny lubią zimnych skurwieli. To nie sukces a regres, rozumiesz?

Jeśli zdobędziesz pannę tym sposobem, tzn. udając kobiecy zimny ideał - nie utrzymasz tego stanu długo, i wszystko się rypnie; a Ty będziesz zakochany. I będzie tragedia.

Pytasz co wtedy zrobić? zająć się sobą, docenić się, stać własnym ideałem. Gdy odczujesz prawdziwą sympatię do siebie, zniknie taki dylemat o którym piszesz - co zrobić? zrobisz to co trzeba. A nawet jeśli nie, to co się stanie? spieprzysz relację z panną, a skąd wiesz czy za iks lat byś się nie wieszał po rozwodzie z nią? ważne byś miał szacunek i miłość do siebie, a jeśli to masz to jesteś gość - bo najczęściej nikt nie ma, i niejedna będzie chciała to dostać.

A więc co robić? np. stań przed lustrem, powiedz sobie coś miłego. Bez ściemy, udawania. Powiedz sobie że jesteś zajebistym facetem, szczerym, uczciwym, porządnym. Patrz sobie w oczy, a sam poczujesz moment gdy coś się stanie fajnego. To właśnie rób, gdy myślisz co zrobić z panną. Huj z nią! Ty jesteś dla siebie najważniejszy. Najpierw Ty potem wszystko inne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-17 23:11
Ja sam jestem dla siebie ideałem :) Co z tego wynika? A no nic bo chciałbym też mieć kobietę, która jest moim ideałem a żadna nie spełnia warunków. Tak naprawdę dzięki temu jestem sam ale z drugiej strony nie wjebałem się na minę jak większość kumpli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Glutek 2013-02-11 20:18
Marek, jak to jest? W tym artykule piszesz, że np. wygląd fizyczny wcale nie jest taki ważny, że można czuć się dobrze będąc chociażby grubasem. Jednak w wielu innych piszesz znów, żeby wspomniane grubasy wzięły się za siebie, żeby jakoś zadbać o wygląd, zgubić coś sadła itd. Bo to podnosi atrakcyjność fizyczną itp. To w końcu jak? I pytanko na koniec: czy byłbyś skłonny odbyć stosunek seksualny z grubą kobietą (powiedzmy 90 kg)?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Radek 2013-02-11 21:47
Dokładnie, to samo pytanie miałem zadać GLutek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-11 22:23
Ależ jest ważny - ponieważ wskazuje chociażby na zdrowie. Brzuch obtłuszczony jest NIENATURALNY, i niezdrowy. Obciążenie smalcem to koszmar dla kości, serca, płuc i reszty. Jednak ważnym jest by grubas który się odchudza nie liczył na szczęście - nie zastanie go. Szczęście jest tu i teraz. Odchudzanie tak, ale dla zdrowia, dla ciała. Grubas powinien pokochać siebie nawet wtedy, gdy zbroją jego duszy jest duża masa tłuszczowa. Miłość tę zabierze ze sobą do momentu, gdy będzie szczupły.

Kochałem się z kilkoma dużymi Paniami za grzesznej młodości, i powiem tak - nie jest to złe doświadczenie. Duże dziewczyny są miękkie, ciepłe, ma to swój urok. Ale jest jeden feler, niestety. Ciała ketonowe...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2013-02-11 22:40
Hmmm... Nie wiem, czy dobrze rozumiem podejście Marka ale: Jesteś jaki jesteś i tego nie zmienisz. Biologii nie da się jakoś mocno naciągnąć. Jeżeli masz np. 110 kilo, to chodzi, byś akceptował siebie jako grubasa, lecz mimo to starał się systematycznie, na ile czas, finanse i wydolność organizmu pozwoli. Może się okazać, że poniżej 90 kilo nie zejdziesz nawet z trenerem za grube pieniądze, ale czuć będzie po Tobie to zdrowie, siłę i atrakcyjność powstałą w połączeniu z akceptacją siebie jakim się jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-12 00:09
Warto szczupleć, ale nie traktować tego jako czegoś co da szczęście. Przekonują nas do tego reklamy, zwłaszcza prochów na odchudzanie pokazujące uśmiechniętych odchudzonych. Schudnięcie to jak załatwienie opłat za media - trzeba zrobić żeby nie mieć problemów później, i tyle.

A co do niemożności zejścia z masy, nieliczni z chorą tarczycą tak mają. Jest ich bardzo mało - ale każda grubaska okazuje się że ma chorą tarczycę. Większość grubasów nie chce zrezygnować z przyjemności jedzenia, i ja ich rozumiem doskonale :)

Będzie widać na zewnątrz, ale będziesz miał to w dupie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-17 23:25
A tutaj akurat nie masz racji, zupełnie. Grubość nie musi i przeważnie nie wynika z obżerania się. A można mieć taką przemianę materii, że jest się chudym mimo obżarstwa. Znam grubasa, który jest zdrowy i je mniej niż ja. Właściwie je raz dziennie w nocy jak wraca z pracy i strzeli sobie jakiegoś rogalika czy drożdżówkę w dzień. Żeby być szczupłym niezależnie od tego jakie się ma geny i przemianę materii trzeba jeść wg zdrowo rozpisanej diety i o określonych godzinach. I widzisz ja np bym nie mógł bo nie mogę mieć nic ustalone z góry. Mam ochotę na pizzę to kupuję pizzę, chce chipsy to je sobie kupuję i jem. Żeby schudnąć nie wystarczy zmniejszyć ilość jedzenia tylko trzeba też jeść dietetyczne potrawy. Ja bym nie był szczęśliwy wpierdalając trawę czy nie mogąc napić się soku. Jak jest się otyłym to warto przejść na dietę dla zdrowia ale mając powiedzmy lekką nadwagę i miałbym się odchudzać żeby dla kogoś wyglądać lepiej to jednak jest słabe.

Poza tym jest jeszcze jedna zależność. Byłem kiedyś chudy i miałem kompleks z tego powodu. Sam jak widzę chudego faceta to od razu w głowie powstaje myśl, że każdy by mu dał radę i po 1 ciosie gość leży na glebie. Tak samo chude kobiety wg mnie na równi nieatrakcyjne co otyłe bo nie mają wtedy kobiecych kształtów, dupy, ud, cycków. A jednak modelki tak wyglądają więc automatycznie dla dziewczyn to jest wzorzec idealnej kobiety mimo, że my mężczyźni wolimy jednak duże cycki :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-18 01:12
Ok, ale piszesz Brutal o naprawdę rzadkich przypadkach. To jakbyś pisał że fajki są zdrowe, bo znasz kogoś kto ma sto lat, pali i żyje. Tylko miliony umarły na raka, a ten ma widocznie taką genetykę że przetrwał.

Tak więc otyłość, to w 99,9% obżeranie się i to węglowodanami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-18 08:47
Ale ja nie pisałem, że otyłość jest zdrowa tylko, że nie wynika z obżarstwa (tzn nie zawsze wynika). Grubas może schudnąć ale kosztem czegoś czyli potrzebuje ciężkich wyrzeczeń tam gdzie ktoś inny po prostu pobiega godzinę dziennie czy odstawi słodycze. No i krytykuję chudość na równi z otyłością :) Jak widzę chudego faceta to czuję się przy nim silniejszy, jak widzę chudą laskę to na jej widok mi nie staje :) Czyli chudość i otyłość to w zasadzie to samo z punktu widzenia ładności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-18 13:59
Rozumiem, dlatego Ci piszę że to o czym wspominasz, to promil przypadków. Jak zacząłem jeść mniej węgli, to schudłem i żadnej w tym magii nie było. Takich ludzi którzy żrą i nie tyją jest niezwykle mało. Faktycznie, kobita powinna mieć czym pierdnąć i czym odetchnąć :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-18 14:53
No takich ludzi, którzy którzy żrą i nie tyją jest mało ale sporo jest jednak takich, którzy tyją nie obżerając się. Praktycznie na starość każdemu tak się dzieje i tyje się mimo dokładnie tej samej diety. Wiadomo jak ktoś jest gruby jak narzeczona Kammela to musi albo być chora albo wpierdalać codziennie 2 pizze i kubełki z KFC ale takich osób jest niezwykle mało :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # liniowy 2013-02-11 22:40
Zdradź troszku o tej diecie, bo nie chcę napędzać kasy za wątpliwe suplementy. Wpadłem w wagę przez skutki uboczne leków, teraz przezwyciężyłem je a waga została.
Rozdzielna, Feris ? A i lubię siebie ale stawy nie lubią mnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-02-11 23:21
To ja Ci zdradzę moją-ruch,ruch, ruch i jeszcze raz ruch-i możesz jeść co chcesz i kiedy chcesz.A w pakiecie,zdrowe ciało,dobre samopoczucie,en ergia,kondycja. ..same plusy ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2013-02-12 00:17
Jak najmniej węgli - odstawiłem chleb (nie jem rok i trzy miechy) makarony, kluski, pierogi. Można jeść w małych ilościach kaszę, warzyw do oporu, ryby (nie za dużo, metale ciężkie) ser biały, czasem żółty. ZERO OWOCÓW - cukier i rosnąca insulina, która kieruje tłuszcz do brzusia.

Niska temperatura - nic szybciej nie spala energii. Korzystam z basenu gdzie jest 27 - 28 stopni, więc oprócz ruchu organizm musi wytworzyć te ok 8 stopni, co zżera wiele energii.

Suplementy nie są złe - tabsy z zieloną herbatą, po L karnitynie mam posiedzenie więc bardzo rzadko - wit C Pure way 1g dziennie, i bakterie - probiotic10, dobre i tanie, dwa tabsy dziennie żeby dokuczyć candidii. Rzadko tabletkę jodu, chrom, teraz kupiłem cynamon w tabsach na cukier, co przekłada się pięknie na szczuplenie. Kupiłem też na próbę taurynę, 18 zeta - piszą że wspaniale działa na mięśnie, zobaczymy.

Oczywiście wszystko na zasadach diety rozdzielnej, to jest KONIECZNOŚĆ.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # liniowy 2013-02-14 18:00
Dziękuję, postanowione i działam - jakoś uśrednię i wykonam we własnej wersji. Wszyscy dostaliscie zielone lapki. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-15 14:50
Cytuję liniowy:
Dziękuję, postanowione i działam - jakoś uśrednię i wykonam we własnej wersji. Wszyscy dostaliscie zielone lapki. :-)



Zanim zaczniesz, koniecznie poczytaj:

www.slow-carb.pl/forum/index.php

Pamiętaj że musisz mieć max wiedzy, i wtedy rośnie motywacja i szansa na sukces. Ja osobiście po dniu oszustwa (7 dzień, jem co chcę) zrobię dzień głodówki jak zalecają chłopaki na forum. I zobaczymy jakie to da efekty. Póki co w tydzień zszedłem 2 -2,5kg tłuszczu, brzuch mniejszy. I to mimo tego że nie wszedłem w stan ketozy - piłem trzy razy dziennie specjalny sok z buraka na oczyszczenie wątroby, a przecież to czysty cukier.

Zobacz - rano szamam 3 -4 jajca z majonezem i sałatką. Później płetwola z chrzanem i warzywem. Później wędzony dorsz lub łosoś a na kolację róźnie - kilka plastrów sera białego, bądź dziś brokuła z sosem. Piję tylko wodę plus dwie kawy, oczywiście bez cukru.

Energia jest, kutas stoi dumny jak Hefajstos, twardy jakby z żelaza był; fat leci, satysfakcja rośnie. Do roboty bracie mój! precz z oponką!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Brutal 2013-02-17 23:30
Nie zgadzam się Marek z tym co napisałeś. Rozmawiałem jakiś czas temu z dietetyczką i właśnie owoce trzeba jeść bo przyspieszają metabolizm. Najważniejsza zasada to regularne posiłki, codziennie o tych samych godzinach, małymi porcjami 5 posiłków dziennie. Pieczywo tylko ciemne, jak ktoś może odstawić to dobrze. Żadnych robionych sosów typu majonezy, mniej soli bo zatrzymuje wodę w organizmie, jak najmniej cukru ale to nie znaczy, że zero.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-18 01:15
Cytuję Brutal:
Nie zgadzam się Marek z tym co napisałeś. Rozmawiałem jakiś czas temu z dietetyczką i właśnie owoce trzeba jeść bo przyspieszają metabolizm. Najważniejsza zasada to regularne posiłki, codziennie o tych samych godzinach, małymi porcjami 5 posiłków dziennie. Pieczywo tylko ciemne, jak ktoś może odstawić to dobrze. Żadnych robionych sosów typu majonezy, mniej soli bo zatrzymuje wodę w organizmie, jak najmniej cukru ale to nie znaczy, że zero.


Ta dietetyczka gówno wie. Owoce to cukier, który u mężczyzn dodatkowo wiąże testosteron. A na lepsze sranie i witaminki są warzywa. Owoce u ludzi na redukcji wagi, zwalniają chudnięcie masakrycznie, każdy tego doświadczał. Dlatego najszybsza dieta redukcyjna, czyli slow carb - zabrania jedzenia owoców, co umożliwia rekordowe spadki wagi. Wiedz Brutal, że dietetyczki przeważnie mają śmieszną wiedzę, nie wiedzą nawet o potrzebie rozdzielnego żywienia, nie wspominając nawet o ważniejszych sprawach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-18 08:53
A ja jednak jak widzę dietetyczkę, która to studiowała i sama jest szczupła to ufam temu co mówi. Znowu przykład mojego otyłego kolegi, który je mało. Mówię mu żeby zjadł twaróg to nie bo to białko i będzie wdupcał marchewkę. Jakoś spadku wagi nie widać :) Ciekawą rzecz ta dietetyczka powiedziała o dietach typu Kwaśniewskiego i Dukana. Okazuje się, że odstawienie np cukru daje niesamowite efekty ale potem wracasz do cukru i jeszcze szybciej tyjesz, a drugi raz dieta nie zadziała już tak samo jak za pierwszym. Zamiast odstawiać np owoce lepiej ustalić dietę, która ma określoną ilość kalorii i indeks glikemiczny i się tego trzymać. W sumie to ja bym tak nie mógł i gdybym miał otyłość w genach to bym był otyły :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-18 14:02
Może być szczupła z natury, i nic nie wiedzieć. No właśnie Twój kolega nie lubi białek (twaróg) tylko przez jedzenie marchewek obniża metabolizm, a później wpierdoli coś o czym Ci nie powie, i tycie gotowe. Owoce to fruktoza - podnoszące indeks, więc panienka przeczy samej sobie. To żreć mało owoców czy trzymać indeks? :) wyższy indeks powoduje to, że tłuszcz idzie w ciałko. Dlatego właśnie nie powinno się jeść owoców na redukcji, i najlepiej mocno ograniczyć poza nią. U facetów ponadto wstrzymuje testosteron, więc ja dziękuję za takie coś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-18 14:57
Ale owoce przyspieszają metabolizm :) Ja z nią gadałem bo nie chciałem tyć. Miałem zupełnie przestawiony metabolizm i jadłem bardzo nieregularnie. Teraz trzymam się ogólnych zaleceń i jem wszystko, owoce codziennie i nie tyję a jakbym chciał schudnąć to po prostu odstawiłbym wszystko tłuste, sosy i majonezy i jadł mniej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-12 10:52
w seksie spala sie duzo kalorii.
zawsze gdy mialem regularne zycie seksualne bylem szczuply.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2013-02-12 14:34
Najprzyjemniejs za metoda :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-02-12 15:27
Ja również dziękuje za dobre porady;) właśnie tu jest problem że często mam wrażenie że nie mam takich miesni jakich bym chcial miec, zastanawiam sie jak postepowac z dziewczynami ,jaki być problemy z pokochaniem siebie są ogromne a czasami siebie uwielbiam...nie wiem jak zaakceptować siebie w 100% jak już mam kogoś na przysłowiowym ''widelcu'' boję sie że ja stracę(sam nie wiem dlaczego)...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-02-12 16:04
Mam jeszcze jedno pytanka odnośnie tej dziewczyny któa opisałem...zbli żają sie walentynki dać jej jakieś kwiaty ? wypada ? czy może za szybko ? moglibyscie mi coś podpowiedzieć :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-02-12 16:31
Gdybym to ja była na miejscu tej dziewczyny,to bardziej od kwiatka doceniłabym to,że podejmujesz takie decyzje sam a nie prosisz o radę na forum.Jeśli tak czujesz i chcesz Jej sprawić przyjemność-to idź do kwiaciarni.Twoj e życie,Twoje wybory,Twoje sukcesy i Twoje porażki:) ...i powodzenia ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-12 18:29
nutka ja podjalem decyzje i chce sie z toba spotkac. :-) daj mi jakies namiary na kontakt.
moj mail
lub podaj mi swoj mail
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-02-12 17:15
Z kwiatami w drzwiach?-nie!S pacer do cukierni na ciacho!A po drodze(wcześnie j upewnić się ,że jest otwarta kwiaciarnia) ,niby przypadkiem,jak ieś frywolne ,niezobowiązują ce margerytki np:niebieskie,a co:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-02-13 10:17
Jasne. Kupić kwiaty po drodze i cały czas targać ze sobą przeszkadzający wiecheć. Abstrahując od sensu kupowania kwiatów w ogóle, kupowanie kwiatów po drodze praktycznym pomysłem nie jest.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-02-13 14:01
...właściwie masz rację:bzdurne kwiaty i jeszcze gorsze targanie ich"pod pachą".Logika podpowiada wiele innych praktyczniejszy ch metod obdarowywania ładnej koleżanki.
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-12 20:49
Przyjacielu mój, bracie samcu i czytelniku mój; niech Cię ręka Boska broni, przed dawaniem jej czegokolwiek. Jedyne co możesz jej dać, to w łapę - wiesz co.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-02-12 17:28
Ja chciałem zrobić jej niespodziankę i wysłać kwiaty napisać tajemniczy list :) to tylko koleżanka któa mi sie podoba :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-02-12 18:16
Cosik ściemniasz...ko leżanka ,z którą chciałbyś spędzić życie?
Też mam fajnych kolegów,ale niekoniecznie chciałabym dostać od któregoś kwiaty ,a w załączeniu tajemniczo brzmiące "Don Pedro":D
Wiem,plan jest taki:na liściku podasz jakis pikantny szczególik,niby to znak rozpoznawczy upojnie spędzonego wieczoru,w nadziei ,że odbiorczyni chwyci pośpiesznie za telefon i namiętnym głosikiem wyszepcze:"czek am i na wpół omdlewam od intensywnej woni kwiatów":)
Plan dobry ,ale zawodny.Przejdz ie bez echa!
Odpowiedź jest tutaj:"
Specjalnie zamiast wyjść bokiem wypłynąłem jak Bóg mórz i oceanów, Neptun."
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-12 18:26
to nie jest dobry pomysl.
nic tajemniczego i kwiaty od niewiadomo kogo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-02-12 20:25
Tak myślicie ? hmmm no trudno nuutka wiem że zle robie ze pytam ,brakuje mi pewności siebie i zdecydowania stąd te pytania...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Hajja 2013-02-12 21:24
Ideał...
Naprawdę bądźmy ideałami sami dla siebie i nawet nie próbujmy naśladować nikogo, ani niczego. Właśnie się dowiedziałam, że człowiek do którego miałam ogromny szacunek rozczarował mnie na całej linii. Był dla mnie wzorem w wielu sprawach, a tu taka historia, taki zawód... Ale cieszę się, że było mi dane przejrzeć na oczy i zweryfikować poglądy. Czasem jesteśmy niesamowicie ślepi, ale i pewne "ideały" potrafią się perfekcyjnie maskować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-02-12 21:44
Clue wszystkiego to zmiana myślenia.Jeśli poukładasz sobie wszystko w "środku"efekty zaczną być widoczne "na zewnątrz".To nie przychodzi jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki,wiele trzeba zrozumieć i uświadomić sobie,dużo pracy to wymaga-ale się opłaca i nadejdzie dzień kiedy zdasz sobie sprawę,że życie jest cudowne i wystarczy tylko czerpać z niego ile wlezie :) Czytaj Marka bo On doskonale wie o co "come on" i odwala tu dla wszystkich kawał dobrej roboty!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-12 21:45
Odpowiedz dotyczyła Kobayasi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kobayasi 2013-02-12 21:55
nuutka masz racje ,tylko pewne rzeczy trzeba sobie uświadomić ,drzemię we mnie mnóstwo blokad,fałszywy ch przekonań,lęków czasem pokusa aby sie poddać...ale idę do przodu i wiele zrozumiałem w swoim życiu.Masz racje na wszystko potrzeba czasu,ale niestety echo lęków,przekonań i wypaczonego obrazu siebie i Boga gdzieś tam puka do drzwi od czasu do czasu...mimo wszystko nie poddam się bo marzy aby żyć godnie! dziękuje za pomoc
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-13 07:13
nutka a song for you
http://www.youtube.com/watch?v=llyADThAg5o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-02-13 10:37
Nie wiem, czy czytaliście "Nowy wspaniały świat" Huxleya. Przedstawiony jest w niej świat przyszłości (z perspektywy lat 30-tych ubiegłego wieku). Niestety ta ponura wizja systematycznie się urzeczywistnia.
Warto zacytować slogany "hipnopedyczne" , które wbijano do głów ludziom:
"Uwielbiam nowe ubranka. A stare ubranka są brzydkie. Zawsze wyrzucamy stare ubranka. Lepszy nowy wzór niż łatanie dziur. Dużo łat nędzny świat."
W książce przedstawiony jest "dzikus" z rezerwatu, który chciał żyć normalnie. Oczywiście, jak można się spodziewać, skończył marnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # froyd 2013-02-13 13:09
..."utopię wasze utopie,utopię w potopie,zarządz am pełne zanurzenie"...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-02-14 21:21
Cytuję froyd:
..."utopię wasze utopie,utopię w potopie,zarządzam pełne zanurzenie"...


Jak ja uwielbiam tę płytę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-14 22:30
Ja od początku czułam,że Ty jesteś swój chłop,nie dość,że biega to lubi tak jak ja baaardzo Lao Che ! :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2013-02-14 23:29
Cytuję nuutka:
Ja od początku czułam,że Ty jesteś swój chłop,nie dość,że biega to lubi tak jak ja baaardzo Lao Che ! :lol:


"swój chłop" - tak może powiedzieć TYLKO facet do faceta ;) swój, czyli jeden z nas.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-02-18 22:40
Mało tego, w sobotę wybieram się na koncert :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-02-19 08:42
Cytuję Zbożowy:
Mało tego, w sobotę wybieram się na koncert :D

Byłam w listopadzie,nie długo po ukazaniu się nowej płyty.Lubię Spiętego i jego nonszalancję.Zr esztą teksty ma prawdziwe,a muzycznie -"orgazm":)
"Nie jestem łatwy w związkach - to jedno
A w tych wyznaniowych to już na pewno
Kiedy wspólnota ramieniem mnie garnie
Niby się tulę, a trzymam gardę

Nie usłyszałem w twym domu głosu
Nie było głosu za wyjątkiem pogłosu
Na głowę sypano mi tam popiół
Popiół - a obiecano mi opium!"

albo:"Wolałem do czynienia mieć z paniami,
Z paniami wolałem przyjemność mieć niż z sukami"

Napisz jak będziesz "po"...
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-02-19 20:25
Kiedyś już byłem na ich koncercie. Gdy na początku zagrali "Did lirnik" z Guseł myślałem, że odpłynę, taka była moc :)

Miałem też okazję być na koncercie samego Spiętego z Antyszantami. Nie-sa-mo-wi-te.

"Jak chłop nie je miętki, nie gamoń, nie pizda- to na przemijanie chłop takowy gwizda"
oraz:
" wiatr fale gna i nuci: co człek w kipiel rzuci to z falą powróci"

Jak już będę po, dam znać jak było :)_
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-19 20:43
Ja pamiętam jak dwa lata temu mieli koncert live w Trójce w studiu Agnieszki Osieckiej.Wraca łam z pracy,jak zwykle ze słuchawkami na uszach,była wczesna wiosna,usiadłam na ławce i słuchałam,pachn iało wkoło..i ta muzyka...bajka. ..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-22 19:31
Zbożowy pozazdrościłam Ci tego koncertu i w następną sb jadę na odjazdy do spodka i Lao Che też grają!!! ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-14 12:17
ty to masz fajne problemy. :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # froyd 2013-02-14 16:58
...nie ,nie mam żadnych,lubię Huxleya i jego utopijne, nafaszerowane LSD wizje,choć to antyutopista jest..i w tym paradoks właśnie ...
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-02-14 21:37
Niestety był ćpunem, jak większość artystów. "Nowy wspaniały świat" jest raczej pisany na trzeźwo :) Właściwie większość wizji autora z książki stała się rzeczywistością . Przy okazji - dużo w książce jest o warunkowaniu ludzi.
Cieszę się, że znalazła się choć jedna osoba, która czytała Huxleya. Ja czytałem, oprócz "Nowego wspaniałego świata", tylko jedną pozycję tego autora - "Dwie, albo trzy Gracje". Mowa w niej o znudzonej mężatce, która znalazła sobie "pocieszyciela" . Ciekawe studium kobiety zdradzającej, pisane z perspektywy przyjaciela rodziny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2013-02-14 22:04
Ja wolę "Tysiąc wspaniałych słońc" Khaleda Hosseini. Wtapiając się w jego prostą, aczkolwiek wzruszającą prozę mam wrażenie, że 98% facetów reinkarnowanych ? na Ziemi posiada jednolitą pulę genów :P

Cytat:
http://www.youtube.com/watch?v=KhNJOkHj_sY
A to spotkanie na forum z śmietanką towarzyską jest wprost bezcenne. Osobliwa ostatnia konfederacja :P
(oglądałam tylko ze względu na sentyment do Libera:P )
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ester 2013-02-15 01:26
..to prawda,eksperym enty z psychodelikami zaczął,chyba ,po 1950r.Ciekawe jest ,że na dziesięć lat przed wejściem w obieg takich terminów jak: kontrola urodzeń, ochrona środowiska i kryzys energetyczny, Huxley wskazywał te problemy. Czy faktycznie wizje po LSD mogły być prorocze?Ponoć halucynogeny szybciej otwierają "drzwi percepcji" do tego niezwykłego stanu świadomości :)
Opowiadań nie znam(mam chyba gdzieś Giocondę...),al e zawsze można nadrobić...:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-13 10:45
jajcek pieprz to
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-13 10:49
marku mam taki problem, na pewnym forum netowym wypatrzylem kobietke i probuje nawiazac kontakt bo ona tez z mojego miasta i zawsze gdy w moim miescie jestem to w jej okolicy spaceruje sobie juz przed tym zanim ja wypatrzylem na forum ale ona nic a tak chcialbym ja spotkac i pojsc na kawe.
poradz cos
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2013-02-13 16:42
Witek, uspokój się. Podałeś mail, a jak dziewczyna będzie chciała, to się odezwie. Zaczynasz brzmieć jak prześladowca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-02-13 16:59
"Hajja"Witek, uspokój się. Podałeś mail, a jak dziewczyna będzie chciała, to się odezwie. Zaczynasz brzmieć jak prześladowca.

...raczej -desperat:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent I 2013-02-13 17:08
Witoldzie nie życzę Tobie źle, ale tu się nagle okaże, iż nuutka to facet o co ją po cichu podejrzewam...h ehehe :D:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-14 11:10
a ja podejżewam że kobieta dobrze po 40 tce
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-14 13:37
Witku posłuchaj-nie jestem ani brzydka,ani gruba,a do 40tki mi jeszcze daaaaaleko! Nie wchodzę na stronę Marka,by sobie poflirtować,ani kogoś poznać,tylko by poczytać mądre teksty.Nie korzystam też z żadnych portali randkowych,czat ów czy komunikatorów.N ie jestem osobą nieśmiałą i gdy ktoś mi wpadnie w oko albo mam ochotę go poznać nie mam problemu z tym,żeby zagadać.Nie uznaję znajomości internetowych,b o to jest świat wirtualny!!!Pew nie jesteś bardzo fajnym i sympatycznym facetem,ale nie zmienia to faktu,że ja nie jestem zainteresowana i chyba mam do tego prawo :) Wystarczy mi mój upierdliwy sąsiad,który podrywa mnie,zaprasza na kawę,puka do drzwi,mimo iż Mu nie otwieram,spacer uje sobie gdy wracam z pracy a nawet zaczął biegać za mną po lesie,co zaczyna mnie irytować.Dlateg o zrozum mnie proszę i nie odbieraj tego osobiście !!!
Mój znajomy,dzięki któremu trafiłam na tą stronę często cytuje de Mello
"Mówienie ludziom „nie” jest wspa­niałą rzeczą, jest to część prze­budze­nia. I zro­zum, to nie jest egoizm. Egoiz­mem jest wy­maga­nie od in­nych, by żyli życiem, które aku­rat to­bie wy­daje się najwłaściw­sze. To jest egoizm. Żyć swoim życiem nie jest egoiz­mem"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # witek 2013-02-14 15:11
ok rozumiem. nie ma sprawy.
ja poprostu lubie poznawac ludzi.
za mlodu chlopcy lubieli grac w pilke i fascynowac sie kibicowaniem a ja wolalem pogadac sobie z dziewczynami i tak mi zostalo :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent I 2013-02-14 19:00
No mówiłem, ba byłem niemal pewny - odmawia i daje Tobie kosza bo to facet!!! Hahahaha :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2013-02-14 20:01
Prawdopodobnie to alter ego Roberto, ale tylko kiedy się w kiecki przebiera :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-14 22:23
I pomyśleć,że jedyna osoba ,która tutaj by mogła stanąć w mojej obronie pojechała sobie na narty :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2013-02-15 15:30
Cytuję nuutka:
I pomyśleć,że jedyna osoba ,która tutaj by mogła stanąć w mojej obronie pojechała sobie na narty :(


Ja staję w Twej obronie :) Nuucia to kobieta, i nikt się pod nią nie podszywa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2013-02-15 16:14
Cytuję Marek:

Ja staję w Twej obronie :) Nuucia to kobieta, i nikt się pod nią nie podszywa.

Obrona nie przedstawiła dowodów, tylko oświadczenie. Prokuratura nadal podtrzymuje wniosek. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2013-02-15 16:27
W polskim prawie obowiązuje zasada domniemania niewinności,wię c to oskarżenie musi udowodnić "winę" :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-02-15 20:03
Faktycznie Nuutka wydaje się za bystra na kobietę :) Nie wymądrza się, nie filozofuje, jak większość kobiet na tym forum, u których częste są wyszukane słowa nie niosące mądrych treści.
Powiedziałem niedawno pewnej dziewczynie, że Maria Czubaszek to cholernie inteligentna babka. Mimo, że jest, delikatnie mówiąc, niezbyt urodziwa, to ma godny podziwu dystans do swojego wyglądu. Ale nie o urodę mi chodzi, tylko o inteligencję. Wspomniana dziewczyna odpowiedziała mi, że widziała P. Marię w "Szkle kontaktowym" i uważa, że jest ona mało inteligentna, gdyż: "czasami powie coś dowcipnego, jednak często długo milczy".
Z tego co mi wiadomo, na tym właśnie inteligencja polega - wiedzieć kiedy zamilczeć.
Tak właśnie (mowa oczywiście o mojej rozmówczyni) przedstawia się inteligencja przeciętnej kobiety.
Ja właśnie wróciłem z nart. Niestety wyjazd był skromny, bo tylko czterodniowy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-15 20:44
Jak by to powiedział nasz kolega..."kurcz aki":)-nie wiem,czy to miał być komplement czy potwarz :)Potraktuję jako miłe słowa :) A co do Pani Czubaszek-poleć koleżance "Każdy szczyt ma swój Czubaszek"albo trójkowe audycje powtórki z rozrywki,które często prowadzi z Andrusem-to jest dowcip i satyra przez duże S-pewnie zmieni zdanie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-02-16 09:27
Oczywiście to był komplement.
Niestety, aby docenić czyjąś inteligencję, samemu trzeba ją posiadać. Z tą dziewczyną nic mnie nie łączy, dlatego nawet nie będę próbować jej przekonać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-17 23:35
Świat stanął na glowie, że na tej stronce ktoś lubi taką osobę jak wstrętna Czubaszek :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-02-18 20:33
Nie mówiłem, że lubię. Nie zgadzam się z wieloma jej poglądami, jednak inteligencję trzeba jej oddać. Z Twoimi wypowiedziami się najczęściej identyfikuję. Czubaszek jest brzydka jak noc, to prawda.
Według mnie inteligencja jest bardzo ważna. Ktoś powiedział, że woli mieć inteligentnego wroga, niż tępego przyjaciela. Głupota zawsze prowadzi do złego.
Podobnie, jeśli miałbym spotykać się na dłuższą metę z kobietą, musiałaby być inteligentna. Niekoniecznie super piękna laska (na pewno w miarę ładna), ale koniecznie inteligentna. Fajnie byłoby oprócz "Dupa wyżej" jeszcze jakieś parę zdań zamienić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-18 21:28
Oczywiście, że inteligencja jest ważna i Czubaszek z pewnością jest inteligentna ale moim zdaniem wiele jej poglądów jest szkodliwych, np te o aborcji albo chamskich. Pamiętam jak powiedziała o Grycankach, że są grubymi świniami. Rozumiem, że akurat one zasługują na krytykę ale mówienie czegoś takiego w taki sposób świadczy o chamstwie osoby, która to wypowiada. Szczególnie, że ona sama urodą nie grzeszy.Podobni e jest z Wojewódzkim, inteligentny gość ale bardzo go nie lubię właśnie za to jego chamstwo. Kolejna taka osoba to Cejrowski. Każdy inteligentny ale jednak jak widać inteligencja to nie wszystko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2013-02-19 09:26
Znów się z Tobą zgadzam. Przeciętny, wyciszony inteligent nie jest dla ciemnego ludu atrakcyjny. Podobnie jak nauka jest mniej atrakcyjna od religii. Nie ma tego elementu tajemniczości :) Wymienieni przez Ciebie żyją z popularności i żeby ją mieć imają się wszelkich sposobów. Mówiąc oględnie kurwią się dla popularności, a przede wszystkim wynikających z niej pieniędzy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brzytwa 2013-02-18 21:30
..ale jak w takim katolickim tłumie znaleźć inteligentną i ładną ateistkę?
:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Brutal 2013-02-18 21:52
Musi być koniecznie ateistka? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brzytwa 2013-02-18 22:33
"Brutal"]Musi być koniecznie ateistka?
Cytuję Jajacek:
"A doktorat nie gwarantuje inteligencji. Co jeszcze? Żeby była ateistką. Lecz to chyba oczywiste, jeśli jest inteligentna."
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Hajja 2013-02-15 23:55
Oj Jacku, jeśli miarą męskości jest brak filozofowania i wymądrzania się, to z całą pewnością chodzisz w sukienkach. :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-02-16 07:31
...zupełnie przeciętnych sukienkach:D
.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Jajacek 2013-02-16 09:41
Nożyce się odezwały. Jeśli ktoś uważa moje skromne wypowiedzi (czasami nawet zdania wielokrotnie złożone, straszne), za filozofowanie i wymądrzanie się, to zdecydowanie jest kobietą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent I 2013-02-15 16:42
Cytuję Hajja:
Cytuję Marek:

Ja staję w Twej obronie :) Nuucia to kobieta, i nikt się pod nią nie podszywa.

Obrona nie przedstawiła dowodów, tylko oświadczenie. Prokuratura nadal podtrzymuje wniosek. ;-)


Tak jest - podtrzymujemy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-02-15 02:22
Żadne tam alter ego!
I wypraszam sobie to przebieranie w kiecki.
Afrodyto dalej bujasz w obłokach.
Już raz wyraźnie napisałem że zz to dawny 34.
Od początku u Mistrzunia pisałem jako 34, potem za zasługi dostałem dożywotniego bana, więc przemieniłem się w roberto, który zniknął jak się wkurzył na anty seksualizm fałszywej Afrodyty, bo Wenus to przecież bogini miłości.
I tak zrodził się zz, od skrótu stacji kolejowej Zabrze - zz.
ZZ TOP też w tym maczali swoje kitki.
Spytajcie się Marka - IP nuutki jest z pewnością inne niż moje.
Co do nuutki to sam mam podejrzenia, bo jak nagle zniknął Dance tak pojawiła się nuutka, która pisze o swoim znajomym, którym może być Dance, bo w końcu nuutka to nutka.
Na dwoje babka wróżyła, ja stawiam że to jest kobieta.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-02-15 02:56
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-02-15 03:01
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2013-02-15 07:44
Czasami miewasz poczucie ,że ktoś cię podmienił?Jeśli podmieniali cię juz kilka razy wcześniej ,to może tym razem podmienili cię na tego właściwego?

walentynkowo:D

youtube.com/watch?v=vSdtZFkdEbs
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2013-02-15 12:53
Nikt mnie nie podmienia, cały czas jestem ten sam. Jak ktoś jest zbyt pewny swoich racji to błądzi i widzi we mnie np. draniu czy nuutkę.
Dla obrazu całości i gwoli prawdy mam jeszcze dwa inne wcielenia:

magfascinus.blogspot.com

3i4.nowyekran.pl/

Więcej grzechów nie pamiętam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # fascinus 2013-02-15 13:05
[youtube]http:/ /www.youtube.co m/watch?feature =player_embedde d&v=HSmDPN_HgHI #![/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # fascinus 2013-02-15 13:06
[youtube]http:/ /www.youtube.co m/watch?feature =player_embedde d&v=HSmDPN_HgHI #![/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-02-15 13:26
..jednak Cię podmienili...Gd zie ten znajomy "młot na czarownice"?:D
Chociaż odsłona :"na mesle to peyda nemishe, na na na na be khodaa nemishe!"nawet mi się podoba:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # fascinus 2013-02-15 14:53
[youtube]http:/ /www.youtube.co m/watch?feature =player_embedde d&v=_Yz71TH6c2Q [/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2013-02-15 15:01
..podoba mi się ten haremik,mogłaby m nawet dołączyć(potańc zyć:) ,ale bez tego palestyńskiego mastodonta:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # fascinus 2013-02-15 19:19
Moja droga Księżniczko na grochu z brzytwą w ręku i niepokojącym spojrzeniem w oczach, o ile mnie pamięć nie myli to nie Palestyńczyk a Irańczyk ze szwedzkim obywatelstwem znany z tego że nie wylewa za kołnierz.
Panie natomiast to nie niewolnice z haremu a czarownice, widzimy i dymek z naczynia, panie transformują w niebiańskie Hurysy w błękitnych seksownych wdziankach.
Najbardziej mnie tu bawi odniesienie do mojego starego poczciwego nicka - 34.
"Mam trzy żony a czwartą będziesz Ty" - panie odpowiadają "mam pięciu mężów, wszystkich ich kocham, jeśli chcesz możesz być szóstym".
Nie dziwi mnie tu brak entuzjazmu oziębłych Polek.
Ech, żal serce ściska, a mogło być tak pięknie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2013-02-18 22:11
..nie wiem, czemu wszyscy o takiej karnacji kojarzą mi się z Palestyną:)

Zdaje się,że gdzieś w Tybecie(nie wiem dokładnie) ,kobiety mogą i mają wielu mężów.Wyobrażas z sobie ,pod okiem konkordatu ,taką sytuację?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-15 09:50
Mam wrażenie,że zaczynacie snuć spiskową teorię dziejów :lol: :D :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2013-02-15 14:50
Cytuję zz:
Żadne tam alter ego!
I wypraszam sobie to przebieranie w kiecki.
Afrodyto dalej bujasz w obłokach.
Już raz wyraźnie napisałem że zz to dawny 34.
Od początku u Mistrzunia pisałem jako 34, potem za zasługi dostałem dożywotniego bana, więc przemieniłem się w roberto, który zniknął jak się wkurzył na anty seksualizm fałszywej Afrodyty, bo Wenus to przecież bogini miłości.
I tak zrodził się zz, od skrótu stacji kolejowej Zabrze - zz.
ZZ TOP też w tym maczali swoje kitki.


Tak mi przykro, że moja wypaczona seksualność zmusza do tak radykalnych kroków. To wszystko przez ten związek z Posejdonem, najpierw mnie topi, by później chadzać ze mną na podziemne mediacje do Hadesa. Siadamy przy okrągłym stole, gdzie wujek Kronos zawsze na pożegnanie grozi paluszkiem, abym nie zapomniała, iż mam być grzeczna. Cały czas w innym świecie. Żeby to chociaż obłoki były :P

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-13 17:08
ok
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-13 17:10
no desperado beer wczoraj byl ostatni dzien karnawalu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-14 11:09
kto nie próbuje ten już pryegrał
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-14 11:22
mocno przesadzasz trzeci raz o tym nadmieniam. Dziewczyny zwykle same sie nigdy nie odzywaja, no chyba ze te brzydkie grube to jedyny wyjątek.One chyba uważają że nie wypada.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-13 13:47
dla ciebie nutka moglbym wiele zmienic nawet sie ozenic ;-)
http://www.youtube.com/watch?v=Cjkbe7ErrhU
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-13 17:13
wczoraj w nocy nie bylo nikogo trzezwego na miescie.
taksowka mnie bocznymi ulicami dowiozla do domu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vincent Vega 2013-02-13 20:33
No tak wszystko niby prawda ale odnoszę wrażenie że wszystko już było i zawsze tak było. Opisy ludzkich charakterów i zachowan zanjdują się Bibli, kto niewinny niech rzyuci kamieniem, tłuszcza chce ułaskawić barabasza,a Ty mnie zdradzisz zanim kogut zapieje trzy razy choć teraz się tak bardzo zarzekasz. Lalka Prusa, Zbrodnia i Kara to klasyki które sa wymagane w liceum kiedy człowiek nic nie kuma a jest to genialne. Ludzie o mniejszej wrażliwości działaja instynktownie i nie zastanawiaja się nad tym, natomiast człowiek wrażliwy cierpi. Wszystko dzieli na czworo, wine zawsze widzi w sobie bo tak go wychowano. Niektórzy twierdzą że to cierpeinie ich uszlachetnia i są przez to bardziej wartosciowi.sa tez inne przyklady jak cierpenie podszyte egoizmem Patrz gruba baba która z automatu czuje sie inteligentniejs za od ładnej, ale jak ktos polakomi sie na jej wdzieki glupieje ze zdwojona sila.Wychodzeni e ze skorupy własnego wychowania rodzi bunt i gniew i rozczarowanie.W szystkie podstawy wyniesione z domu staja sie nieaktualne. Chyba w lalce to bylo ze ty myslisz ze to ołtarz a to tylko zwykle krzesło, albo słynna scena w kieslowskim krótki film o milosci miedzy lubaszenka a szapołowska (masz ta swoja milosc).Trzeba nabierac pewnosci siebie umiec oceniac sytuacje i intencje osob otaczjących, jednak calkiem nie mozna zamykac sie w swiecie swoich urojen i sztuczek psychologicznyc h bo moze to prowadzic do zdziwaczenia.Mo ze za 500 lat ktos oceni nasze czasy jako era głupoty gdzie ludzie przezyli cale zycie mamieni wizjami utopijnego szczescia z kolorowego szkiełka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2013-02-13 22:30
Nie wiem,czy Wam się spodoba ale mi podoba się baaardzo,dziś kolega mi o tym powiedział,to jest o dziwo polska kapelawww.youtube.com/watch?v=d3RT-f-WOR8&feature=share a nie U2:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2013-02-14 10:17
...czyli traktat o "Wandzie co nie chciała Niemca"
;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2013-02-14 18:04
a gdzie Niemiec?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2013-02-14 21:24
Na walentynki przekaz miłości, bo przecież ja was wszystkich kocham :D

www.youtube.com/watch?v=gfrUiTGkH3k
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Isana 2013-02-23 20:55
Okej, zgadzam się z tym, że powinniśmy być ideałami sami dla siebie, ale jeśli żyjemy w świecie, gdzie jesteśmy bombardowani przez wykreowane ideały, ładne panie reklamujące bieliznę czy sportowców zapraszających nas do używania takiego a nie innego szamponu... Trzeba się odciąć od mediów, przestać żyć życiem ludzi, których tak naprawdę nie ma, a których widzimy tylko w reklamach. Musielibyśmy naprawdę nauczyć się mieć gdzieś to, co mówią o nas inni. A jednak żyjemy między ludźmi, komunikujemy się z nimi, wymieniamy informacjami, a przy tym przesiąkamy tak czy inaczej tym toksycznym podejściem, które kreują media. To zamknięte koło, które dołuje. Jeśli zmienimy nastawienie, ktoś w końcu nam powie - jesteś be/nigdy nie będziesz ideałem. A potem zrobi to druga, trzecia osoba, i tak dalej. Co wtedy? Możemy zmienić znajomych, ale po co tyle zachodu? Trzeba szukać osoby, która nas zrozumie? Zaakceptuje? Tak byłoby najlepiej, ale kto w obecnym świecie przyzna się, podoba mu się to, co nie jest modne? Obciach. Kompromitacja. Szczerych ludzi w stogu siana szukać. Dążymy do destrukcji. Niech ktoś to zatrzyma! Rozumiem, że podejście "nic nie rób, bo nie warto" jest bez sensu, ale zaraz i tak ktoś nas zmiesza z błotem. Iść dalej mimo wszystko?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # staq 2013-03-04 01:30
A ja nie jestem idealny i staram się być idealny. I każdy krok w tą stronę to nagroda dla mnie, że pokonałem kolejną słabość. Jak się nie uda oczywiście pojawia się frustracja, ale to nie jest koniec świata. Gdybym założył, że jestem idealny sam dla siebie to byłby KONIEC mojego samodoskonaleni a. Lubię siebie bo wiem, że jestem zdolny do zmian. A najlepsze jest to, że kobiety to też widzą we mnie :). Przeraża mnie stagnacja.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Stevgrealf 2019-10-06 04:16
Cialis En Farmacias cialis 5mg best price Uk Propecia Finasteride Amoxicillin 250 Mg Sta Zithromax Pills Children
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd