Najnowsze felietony

poniedziałek, 10 grudzień 2012 18:54

Słabość to siła

Napisał 
Mężczyźni nie myślą rozsądnie. Widzę to nie tylko u braci samców, którzy orłami w nauce nigdy nie byli, ale też u ludzi, którzy są ode mnie znacznie bystrzejsi i inteligentniejsi (co nie jest specjalnym sukcesem). I gdy dochodzi do spraw związkowych, nasz szaradzista i wyborowy warcabista, postrach krzyżówkowiczów i gier planszowych, głupieje; facet po świetnej uczelni, dobrze radzący sobie w życiu, a nagle widząc zgrabną pęcinę bądź łona feromonalny bukiet, kompletnie baranieje. Władzę nad ciałem i psychiką, przejmuje zawsze zły doradca; mgr (zaoczny, po prywatnej uczelni) marketingu i zarządzania,  Pan capo di tutti capo Penis, i jego dwaj włochaci consigliere; grzeszna i niegrzeczna trójca. Jak ci trzej dorwą się do władzy i zaczną działać, to tylko strzelaniny po których trzeba uciekać; przed wściekłymi Paniami żądającymi uczuć, białego welonu, ślubu na trzysta osób i pieniędzy. Moja rada? nakładaj na broń tłumik, gangsterze. Mokra robota nie musi być wcale mokra. Po wszystkim zawsze uciekaj, tak na wszelki wypadek.

Wiertło i łokieć...

Podstawą każdej terapii uzależnień, jest przyznanie się do słabości. Ci którzy zgrywają niezwyciężonych, po prostu oszukują sami siebie, pajacują i ukazują swój lęk. Człowiek silny nie musi chwalić się siłą, ponieważ traktuje ją jako coś oczywistego. To jak buty; wygodne i ciepłe, sprawiają że zapominasz o ich istnieniu. Czy mówisz o swoich butach? przekonujesz wszystkich że są wygodne? marzysz by cały świat dowiedział się, jak wygodne masz buty, i jak dobrze w nich Twojej dawno nie widzącej pedicure stopie? Ukazujesz więc tylko to, czego Ci brak. Twój pokaz siły, to ukazanie swoich lęków; są wyspecjalizowane drapieżniki, które uwielbiają takie gibające się jak rezusy na ulicy "cele". Ludzie z silnym lękiem przed słabością, tworzą wizerunek macho z którego nie umieją elastycznie zrezygnować, po czym są bezwzględnie wykorzystywani przez sprytniejszych, cwańszych zawodników, którzy to wykorzystują. Nie ma ludzi absolutnie twardych; każdego da się złamać. To kwestia wiedzy i umiejętności, np. dobre, cienkie wiertło, Twój łokieć i jama ustna, i szybko zejdzie z Ciebie powietrze; choćbyś udawał samego nieśmiertelnego Marlona Brando. Na samą myśl zadrżałeś? i słusznie, ja także. Pewnie mocniej niż Ty.


Większość palaczy których znam (sam paliłem kilkanaście lat), przekonuje mnie że na coś trzeba umrzeć. Zawsze ta sama śpiewka; później jest opowieść o kimś kogo znają, kto żył sto piętnaście lat i palił, a ich znajomy (sąsiad, rodzina, znajomy) nie palił, i miał raka krtani. I tak paplają brązowymi, zniszczonymi od dymu zębami, pokasłują i rzężą, wiecznie będącymi w stanie zapalnym płucami, gestykulują stojąc na przystanku, bo samochód przepalili. Są wolni; mogą rzucić kiedy zechcą - jasne. Seks z ciasną polonistką - palaczką, to wspomnienie po którym ciężko się pozbierać. Podobnie z pijakami. Oni to kontrolują, a teraz jeszcze tylko raz się nachlają, bo mają stresy w pracy i domu, problemy zdrowotne. Jeszcze tylko jeden raz; ostatni, przysięgam. Przylał żonie? musiał! byłem bardzo zestresowany, wiesz; redukcja etatów w robocie, stres, coraz wyższe normy a kierownik się czepia. MUSIAŁEM się wyładować, podlazła mi pod łapę, mogła cicho siedzieć. To jej wina!

FACET z jajami

Zaprzeczanie rzeczywistości jest żałosne. Ukazuje nam człowieka słabego, hipokrytę. Prawdziwy mężczyzna, silny i postawny, elegancki i asertywny, nie wstydzi się wyznać prawdy; mam nałóg, nie radzę sobie z nim. Coś więc trzeba z nim zrobić. To jest FACET. Nie jesteś przekonany że to co piszę, jest prawdziwe? a co powiesz o gościu, który wmawia Ci że on nie umrze, bo przecież tylko inni umierają a on żyje? a co powiesz o facecie, który uważa że mógłby mieć milion dolarów - ale nie chce. Przy okazji pluje z nienawiścią, na każdy droższy samochód który go mija. Są tacy którzy cuchną, nie myją się - są przecież czyści! albo tacy, którzy jedzą ze śmietnika, ponieważ są chorobliwie skąpi. Jestem normalny! oszczędzam! Żałosne, niezręczne, prawda? tak samo brzmisz, ściemniając o swoich słabościach. Tak właśnie jesteś widziany. Myślisz że słabości nie widać w Twojej mowie ciała? głosie? zapachu?


Zacznę ja, byście poszli za mną bracia, ku emocjonalnej wolności.


Ja Marek, mam problem ze słodyczami. Chcę schudnąć jeszcze osiem kg, ale nie umiem powstrzymać się przed jedzeniem łakoci. Raz dziennie jem paczkę migdałów w czekoladzie (90g, prawie 600 pieprzonych kcal) kilka raffaello... czasem całą paczkę jak wpadnę w amok (czyli zawsze...). Po wszystkim zakąszam całą papryką (niesamowity patent na schudnięcie, ale nie broni przed cukrzycą) i czuję się po wszystkim jak kurwa. Oczywiście wskakuję w fiatosława, i na basen. Koniecznie też siekiera, i tylko wióry idą jak zrobię wjazd do drewutni.


Ja Marek, mam problem z kobietami. Szybko się zakochuję, jestem zazdrosny, zaborczy, władczy i dominujący. Jak się zakocham, dziewczyna robi ze mnie siekane mielone. Jestem wtedy słaby i bezbronny. Dzięki Bogu jestem bezrobotny i ubogi, a także tylko ciut przystojniejszy od diabła, więc okazji do zamiany mnie w warzywo, nie ma tak wiele. Ale i tak się boję; tyle wariatek jest na świecie, i zawsze jakaś sobie mnie upatrzy. No i co mam zrobić? klepię jak Najman w matę.


No i co? bolało? nie, ani trochę. Ja was nie proszę byście przyznawali się oficjalnie. Nie, nie i jeszcze raz nie. Przed sobą, w ciszy i skupieniu. Kiedy pojawia się świadomość problemu, prawdziwy mężczyzna próbuje go rozwiązać. Zbiera informacje, pyta bardziej od siebie doświadczonych ludzi, trenerów rozwoju osobistego (np. MNIE), i próbuje działać. Jeśli sobie poradzi, to ok. Jeśli nie, odkłada sprawę i ją zamyka. Wszystkiego mieć nie będziesz w życiu; i nie musisz. Wystarczy to co jest. Panie bardzo lubię męskich, konkretnych facetów. Ale ja taki nie jestem; i nie zamierzam się przystosowywać do neandertalskiej maniery.

Nie utop się, synu

Dlaczego o tym piszę? to proste; wchodząc w związek, próbujesz udawać macho, chcesz zaimponować kobiecie. Podejmujesz więc pewne zobowiązania, z którymi możesz sobie nie poradzić. Później ciężko jest się wycofać z obietnic, a niemożliwe z umów prawnych, do których kobieta zawsze Cię namawia. Najpierw miło, później migrenami i wynikającym z nich brakiem seksu, później już awanturami. Dopóty dopóki będziesz udawać macho, będziesz chciał się popisywać, zawsze wejdziesz w dół z gnojówką. Obyś się w nim nie utopił synu. Nie udawaj. Bądź sobą. Jesteśmy jak te ziarnka piasku, na pustyni życia, w bezkresnej, kosmicznej pustce rozsiani. Nie ma się co sadzić i kozaczyć. Jak mawiają mądrzy ludzie, z gówna powstaliśmy i w gówno się zamienimy. Przecież jedzenie powstaje z nawozu, a nasi dziadowie ciężko sapiąc i jęcząc na klęczkach, pracowali by wszystko ładnie i smacznie rosło. Później to jedliśmy, i powstawały w zaciszu kołder i łuny niemytych stóp, następne generacje lemingów. Powstaliśmy z gówna, zamienimy się w nawóz i zostaniemy zjedzeni, a później wypróżnieni. Gdy więc widzisz jak ktoś udaje kogoś kim nie jest, i za wszelką cenę chce udowodnić Ci że jesteś nic niewarty przy nim, wiedz że z gówna powstał, i w gówno się zamieni. Tylko proszę, błagam! nie mów mu tego. Bo i jeszcze mi się dostanie.

Czytany 12854 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:53
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Draniu 2012-12-10 20:33
Marek,przeciez czlowiek czyli mezczyzna,przez cale swoje j*bane zycie wiecznie walczy ze swoimi slabosciami i zawsze jest tak,ze poprawiajac swoje bledy,zawsze k*rwa popelni sie jakis inny albo prze przypadek ten sam i tak w kolo Macieju,normaln ie syzyfowa praca..:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-13 13:02
Mężczyzna - Syzyf. Chyba czuję zew następnego tekstu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Adam 2012-12-10 20:42
Draniu nigdy idealny nie będziesz tak jak nikt na tym świecie kluczem jest praca nad sobą i tylko to wystarczy...każ dego ogranicza lęk ,lek jest we wszystkim ale nie walcz z nim tylko przyjmij na klatę...sam po sobie wiem że o wiele łatwiej wtedy jest z czegoś wyjść.Od 9 lat jestem uzależniony od porno ale wychodzę z tego a wiesz czemu? bo rozszyfrowuje powoli ten skurwysynski nałóg...Wszystk o jest w naszej głowie tylko musisz dotrzeć a wiesz co Ci pomoże ? mi pomogły lęki,samobójcze myśli ,depresja ,nerwica ,załamka totalna załamka nerwowa,dzięki temu stałem się silny ,twardy i wiem że mój potencjał rośnie pamiętaj karm dobrego psa...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-13 13:04
Wiesz Adam, walenie gruchy to objaw a nie przyczyna. Człowiek zdrowy, od czasu do czasu pojedzie na ręcznym, i nie jest to problemem. Gorzej gdy ktoś fanatycznie trzepie, i jest to dla niego sens życia. Ale i tak problem leży gdzie indziej. Nie potępiajmy więc biednego, poniewieranego i poobcieranego kutasa, lecz w głębi szukajmy przyczyn.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marcin 2012-12-10 22:21
A ja jestem prawiczkiem i mnie to boli. Wszyscy idą do przodu - a ja stoję w miejscu. Jak uda mi się jakimś cudem spotkać z dziewczyną to emanuje całą swoją desperacja i potrzebą poruchania i ona to widzi i rzecz oczywista - ucieka. Cholerna gra z tymi babami.
Adam, jeszcze kiedyś rozpierdolimy ten system, nie bój się!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2012-12-13 11:10
Można,a nawet trzeba pohamować zapędy,popędy . Nie wywalać od razu kart na stół. Troszeczkę pokłamać,polawi rować,pobawić się zalotnie,dać się poznać p-o-w-o-l-i.Ale nie ,po męsku znaczy z grubej rury...Albo mam tarę na brzuchu i 25 cm we wzwodzie,albo jestem skończony i panny mnie szatkują.Jakby mi koleś na pierwszej randce wywalił,że sypia z kurą,bo uwielbia zapach pierza,albo kolekcjonuje damskie stringi i dyszał przy tym jak parowóz,to załatwiam mu dozgonny zakaz zbliżania ...
Wierzę ,że stać was Panowie na miłe gierki,w celu oczywistym.Dla kobiety(nie baby) są niezbędne i trzeba to wreszcie zrozumieć.Pokaż mi samicę w przyrodzie,któr a bez gry wstępnej,bez poznania partnera,nadsta wi tyłek?

Kobieta subtelnie udaje ,że szpilki są wygodne,a potem idzie boso,że niby bliżej natury;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-12-13 13:07
No cóż, mógłbym Ci przedstawić co najmniej kilkadziesiąt Pań, które bez gry wstępnej wypięły pupę, w celu wiadomym :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2012-12-13 14:40
Och!Ja głupia ,rozmrzona w platońskich ideach...:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta1 2012-12-14 19:50
Z tymi szpilkami to samo sedno :-)IDEALNIE obrazuje o co chodzi :-) :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-14 23:24
Pochwała zakłamania ?!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atalanta1 2012-12-16 11:25
Dlaczego od razu zakłamania... gdyby tak wszyscy walili tylko prawdę i prosto z mostu to życie byłoby nudne, bezbarwne i przede wszystkim okrutne. A gdy "oszukiwany" (na te szpilki) dobrze wie, że jest oszukiwany ale wchodzi w taką grę to krzywda się chyba nikomu nie dzieje.... Przykład jest wg mnie rewelacyjny
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-12-16 15:55
Kiedyś waliłem samą brutalną prawdę prosto w twarz, ale z wiekiem zmieniłem odrobinę taktykę, złagodniałem na tyle że czasami wplotę coś między słowami i polawiruje trochę. Nie czuje się z tym najlepiej ale życie uczy że tak niestety trzeba w tym zakłamanym świecie ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2012-12-16 17:16
W subtelnej grze,zabawie nie ma zakłamania.Za to może być miło czasami pikantnie ,zależy od upodobań i dojrzałości partnerów.
Jeśli wkładanie szpilek,zakłada nie zmysłowej bielizny,wyszuk iwanie dobrze skrojonych kiecek itd.to oszustwo,to po co ,pytam Panów,idiotki ciągle to wszystko na siebie wrzucają :D
Tak,znam odpowiedź:bo są głupimi manipulantkami, chcącymi zwieść na manowce cnotliwą ,nie mogącą połapać się w kobiecych gierkach, płeć przeciwną.I jak tu nie dać na mszę?:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta1 2012-12-20 16:15
A faceci to po prostu szaleją za naturalnymi (żeby było brutalniej - naturalny zapach też wchodzi w grę - po co te zakłamane perfumy :-))niewydepilo wanymi (kto wymyślił ta bzdurę :-)) ubranymi prosto i zgrzebnie kobitkami. Te przecież nie kłamią, nie oszukują natury i są sobą..... po prostu. I kto tu jest zakłamany
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-12-13 13:06
Idą do przodu? bo zamiast w dłoń jak Ty, wkładają między zgrabne nogi? przestań to oceniać, oni po prostu ruchają, i Ty też bedziesz kiedyś pukał jak dzięcioł. Myślisz że to takie szczęście? a gdzie tam. Tylko tak Ci się wydaje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek 2012-12-10 23:48
Ta końcówka przypomina mi jeden z głównych wywodów bohatera "Fight Club-u" Tylera Durdena, w sumie to miał rację, oczyszczającą rację.

Ja też walczę ze słodyczami, na razie wygrywam, zęby mi się psuć zaczęły i trzeba było coś zrobić.
Robię tak: Płatki owsiane itp rozgrzewam na patelni i dorzucam kostkę prawdziwego masła, mieszam aż się stopi, następnie prawdziwe kakao i cynamon sypie, wbijam jajka, mieszam. Dodaje jakieś rodzynki, sezam, polewam mlekiem i najważniejsze - polewam MIODEM.

Taką konfiturę wstawiam do piekarnika na 30 minut, z tym sobie nie folguję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-13 13:09
Ciekawe, i smaczne to jest?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-12-12 17:19
Kurczaki chlopkai ..tu chodzi o slabosci czy o nalogi..bo juz sie w tym wszytkim pogubilem..co ? :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-13 13:15
A czy zawsze musi o coś chodzić? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-12-13 16:00
Jak nie wiadomo o co chodzi to o sex chodzi:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd