Najnowsze felietony

poniedziałek, 03 grudzień 2012 13:12

Solidarność jajników

Napisał 
Mówi się o solidarności jajników. Nawet w nią wierzy. Ale wystarczy wiedzieć, jak kobiety traktują się chociażby  w pracy; zazdrość, mściwość, a nawet nienawiść - gdy dziewczyna jest atrakcyjniejsza, ładniejsza. Głębszy dekolt wypełniony obfitym biustem, przyciągający jak magnes spojrzenia Panów; krótka mini, ukazująca długie, zgrabne nogi, wystarczy by pełnym jadu komentarzom oburzonych Pań, nie było końca. Widziałem to w każdej mojej pracy, gdzie mieszane były np. dziewczyny z Warszawy, i te ze wsi. Podejrzewam że była to celowa polityka, ponieważ skłóconym zespołem łatwiej manipulować, i zmuszać do katorżniczej pracy za nędzne ochłapy. Jednak ta rzekoma solidarność której nie widać, istnieje na innym, globalnym poziomie; jest nieświadoma. Wszystkie kobiety na jedno kopyto, uważają że życie ma sens tylko w rodzinie i z dziećmi. Powtarzają to mężczyznom matki, babcie i ciocie, więc rodzina i kochana żona staje się marzeniem, bądź gdy ktoś nie ma na takie życie ochoty, koniecznością, bo "co inni powiedzą". A że nie kocham, że się duszę i męczę? na pewno jakoś się ułoży; przekonują Ci, którzy wiedzą wszystko o Tobie, a tak niewiele o sobie. Większość ludzi wprost uwielbia mówić Ci, jak masz żyć. Kochają seriale, i wszystko co odciąga ich od pasma cierpień i zawodu, którego doznają w swoim własnym życiu. Im gorsze prywatne życie, tym większa, wręcz kompulsywna chęć by układać Ci Twoje własne życie. Oni wiedzą wszystko; oprócz tego jak ułożyć własne, nieudane życie.

"Moja dziewczyna to prostytutka"

Jeśli mamy faceta myślącego samodzielnie, nie łykającego jak pelikan opinii i twierdzeń od aktualnych autorytetów moralnych, pojawia się poważny problem. Weźmy taki przykład, łopatologicznie. Facet myśli logicznie, i widzi jak kobiety w biurze, z nienawiścią i pogardą mówią o prostytutkach. Spytaj swoją dziewczynę co myśli o szybkich dziewczynkach, i na pewno usłyszysz mściwy, szyderczy ton. Ale jednocześnie zna przykłady, i widzi po swojej dziewczynie, że jeśli nie kupi jej czegoś, ta jest skwaszona, smutna, czasem nieprzyjemna a rzadziej otwarcie agresywna. Oczywiście, subtelniejsze kobiety ukrywają niezadowolenie, by nie została zauważona przyczyna (brak wydanych pieniędzy) i skutek (zły humor i jego konsekwencje). To zbyt jawnie wskazuje na jakże znienawidzoną prostytucję, więc ukrywa się takie oczywiste skojarzenia. Jednak kobieta daje wyraźne "znaki" partnerowi; nie ma chichotów, przytulania, ganiania z poduszkami po domu, i tego co niemal każdy facet uwielbia, czyli seksu. Kobietę boli głowa, ma chandrę, boli ją brzuch; wymówka się zawsze znajdzie. Facet szybko łapie o co chodzi, i następnym razem jest prezent, a także świetny humor kobiety, żarty, miłosne wyznania i oczywiście, jakżeby inaczej, seks. I teraz inteligentny facet myśli; jaka więc różnica jest między moją dziewczyną, a prostytutką? i dochodzi do wniosku, że jedyna różnica to forma zapłaty i jej terminowość. Prostytutce płaci się przed seksem, banknotami. Dziewczynie a później żonie, ubraniami, biżuterią, a także pieniędzmi, przy czym najpierw jest okres zakochania, i wtedy koszta są małe; gdy Ci zależy, zaangażowałeś się emocjonalnie i nie umiesz się wycofać, systematycznie wzrastają; pojawiają się też dotkliwe kary za nieodpowiednie wg. kobiety zachowania.

Liczą się tylko pieniądze

Załóżmy że nasz przykładowy facet, brzydzi się oszustwem, kłamstwem, hipokryzją i obłudą. Taki naprawdę uczciwy człowiek, których jest całkiem sporo. Nabiera wstrętu do osobowości swojej dziewczyny, ponieważ dostrzega w jakim absurdzie ona żyje; nienawidzi prostytutek, a sama zachowuje się jak one. Naga prawda jest trudna do przyjęcia przez romantyka, wierzącego w wieczną miłość i piękno kobiecej duszy; żeby mieć miłość i radość, musisz zapłacić. Nie ważne w jakiej formie, czasem, energią, prezentami; i tak wszystko, ordynarnie mówiąc, sprowadza się do pieniędzy. Przecież Twój czas (a masz go ograniczoną ilość), mógłbyś spędzić w pracy i zarabiać. Zdarzają się Panie, nie chcące pieniędzy; chcą mieć w domu uległego faceta, rodzinę i dzieci. Nie znoszą władzy nas sobą, więc kupują sobie rodzinę, tak by czuć się dobrze w swoim własnym świecie. Innego rodzaju walutą jest chęć na rodzinę; to pragnienie jest tak potężne w kobiecie (zsynchronizowane z dokuczaniem rodziny, pytaniami kiedy dzieci, ślub itd) że ta rezygnuje z zamożnego partnera (ci lubią młodsze, ładniejsze), i bierze byle co, byle był, na zasadzie "Niechby pił i bił, byle był". Podobne, przerażające spostrzeżenia notują inteligentni, wrażliwi faceci; wiadomo że istnieje HIV, i można go "złapać" nawet u dentysty, fryzjera, nie wspominając o zabiegach medycznych. Jednak prośba o wspólne przebadanie się przed zaczęciem współżycia bez prezerwatywy (czyli gdy związek staje się intymniejszy) zamienia się często w koszmar, festiwal łez i wściekłości "za kogo Ty mnie uważasz, myślisz że jestem ku...?". Po tym spektaklu gdzie właśnie się dowiadujesz, że Twoja ukochana w imię jakichś nieznanych Ci bliżej ideałów, chce zaryzykować Twoje życie i zdrowie, następuje dotkliwa kara (milczenie tygodniami, zdrada z zemsty). Za co? za to że śmiałeś coś tak "chorego" zasugerować, że Twoja idealna kobieta może mieć "adidasa". I na nic Twoje tłumaczenia, że HIV może mieć wierny i uczciwy człowiek. Według miłośniczki seriali i komedii romantycznych, adidasa mają tylko narkomani i prostytutki. Homoseksualistów nie wymienia, bo byłoby to niemodne i niepoprawne politycznie, chociaż wg. statystyk, to geje są na pierwszym miejscu wśród liczby zakażeń. Kobiety które oddawały się Simonowi Molowi, były porządne; wrażliwy mambo uwiódł je romantyzmem, uczuciami, mirem bycia opozycjonistą i obrońcą praw ludzi i zwierząt. Przy okazji miał olbrzymi członek, którego nie lubił ubierać; bo i po co, skoro tam gdzie się dostawał, panowało rozkoszne 37 stopni? i powstaje pytanie, ile takich wrażliwych, porządnych kobiet, założyło rodziny z wrażliwymi, uczciwymi facetami, i skazało ich wraz z dziećmi na powolne konanie w męczarniach? w imię zaufania, lata piekła i cierpień. To kiepski interes. Ktoś kto ryzykuje moje zdrowie i życie, ponieważ boi się jednego pobrania krwi, jest śmieciem z charakteru. Kimś niegodnym nawet splunięcia, i tyczy się to obu płci, gdyż wiele jest świadomych Pań, i wielu Panów którzy także się obrażają na taką propozycję. Wiecie jak z nimi postąpić? do kosza na śmieci, tam gdzie ich miejsce. Pozbądźmy się wreszcie politycznej poprawności, i nazywajmy kanalie po imieniu, niezależni od płci i wrzasku jaki wokół siebie robią.

Kukułcze jajo

Później nasz wrażliwiec, dowiaduje się że faceci wychowują w trzydziestu procentach (plus minus) nie swoje dzieci, tzw. kukułcze jaja. Wystarczy chwila zapomnienia kobiety na wczasach, delegacji, czy firmowym spotkaniu integracyjnym, gdzie każdy z każdym i "ciesz się synku że nie szczekasz, taka była impreza". Wrażliwiec chciałby mieć swoje własne dziecko, i dla niego poświecić własne życie, jego najlepsze lata. Nie chce wychowywać cudzego dziecka, podobnie jak kobiety chcą mieć własne, a nie z sierocińca. Gdy chce się upewnić testem DNA, najczęstszą reakcją jest zimne syczenie że po takim teście, wyprowadzę się i nigdy nie zobaczysz dziecka; bo nie kochasz, jesteś niedojrzały emocjonalnie, nie dorosłeś do relacji. Właśnie dorósł; skoro tyle procent dzieci jest cudzych, to chce wiedzieć czy nie padł ofiarą oszustwa. Czy to źle? gdy kobieta kupuje fotelik dla dziecka do auta, chce by było bezpieczne. I to mimo tego, że procentowo wypadki z dziećmi, to znacznie mniej niż dzieci z nieprawego łoża. Ty jesteś kierowcą, i czy przyjdzie Ci do głowy zrobić awanturę, że żona Ci nie ufa? Twoim zdolnościom do kierowania autem? nie, ponieważ jest oczywiste że pewne rzeczy nie zależą tylko od ciebie. Ty możesz jeździć doskonale, ale ktoś już nie, i wjedzie Ci w bok auta. Podobnie kobieta podlega humorom i instynktom, i może się zdarzyć że "zaszaleje" na boku. Zdarza się, jesteśmy tylko ludźmi. Uczciwie jest więc o tym powiedzieć, i zdać się na decyzję mężczyzny, by ten zadecydował czy chce wychowywać nie swoje dziecko. Jednak Panie nigdy tego nie mówią; ponieważ jak twierdzą, nie liczy się nasienie, a kto wychował. W takim razie, skoro nasienie się nie liczy, dlaczego nie wezmą dziecka z sierocińca? ano właśnie. Taka hipokryzja i obłuda, podwójne standardy, budzą w ludziach uczciwych obrzydzenie i głęboki wstręt.

Aniołek demoluje mieszkanie

Gdy nasz facet próbuje o tym wszystkim porozmawiać, sugerując się szeptami miłosnych zapewnień że rozmowa to podstawa związku, i warto o wszystkim sobie mówić, kobieta zaczyna go atakować; płacze, wrzeszczy że jak śmie coś takiego sugerować, wyprowadza się albo w furii demoluje mieszkanie, czy też zaczyna planować odwet. Facet widząc to, zaczyna myśleć nad rozstaniem, przy czym do głosu dochodzi tzw. głos rozsądku. Czym są głosy które słyszymy w głowie? to sugestie i wierzenia, zasiane w naszej głowie przez powtarzanie, często trwające latami; przeważnie przez ważne dla nas kobiety, matkę, babcię. Że związek się liczy, że najważniejsze to nie być samemu, że trzeba być z kimś, facet bez kobiety to dziwak i pewnie gej itd. Facet chciałby zerwać, ale się boi samotności, uśmieszku pogardy znajomych, którzy sami się duszą w swoich relacjach.

Ten lęk siedzi w człowieku bardzo głęboko. Nie pozwala człowiekowi rozwinąć w pełni skrzydeł, realizować się. Ważne by wiedzieć co znaczy realizacja, gdyż znaczenie tego pięknego słowa, zostało zbrukane. Dziś oznacza to pracę w korporacji za grosze, i marzenie o kredycie na ostatnio bardzo reklamowane, jedenastometrowe "apartamenty". To nie jest realizacja, a niewolnictwo i upodlenie. Prawdziwa realizacja, to wsłuchanie się w siebie, i poczucie czego najbardziej pragniesz. W efekcie jest to pójście własną, duchową drogą, którą równie dobrze może być zamieszkanie w pustelni i odżywianie korzonkami, jak też zostanie stolarzem, i spełnianie się w pracy, albo prowadzenie firmy czy handel. Spełnienie swego prawdziwego powołania, daje głęboką radość i poczucie nieopisywalnej satysfakcji. Oczywiście, to się wielu ludziom nie spodoba. Oni mają własny plan na Twoje życie. Będą wściekli jeśli zechcesz żyć po swojemu; oni wiedzą co dla Ciebie dobre, bo oglądali to w telewizji, albo inni im powiedzieli. Dziewczynie pasja się także nie spodoba; dlaczego? przecież zawsze Ci mówiła, że pragnie Twego szczęścia? mówić a czuć, jak zapewne wiesz, dzieli wielka przepaść. Gdy dziewczyna mówi Ci że chce byś był szczęśliwy, ma na myśli że masz być szczęśliwy z nią, pracować, zarabiać, siedzieć w domu i u jej mamusi w weekendy. Gdy Twoim szczęściem jest pasja, kobieta czuje się zagrożona, traci władzę nad Tobą i nie może już Cię kontrolować emocjonalnie. Jeśli odejdzie, pasja da Ci radość i satysfakcję, nie będziesz zanadto cierpieć; nie rozejrzysz się po pustym mieszkaniu, nie zapłaczesz że oto nic nie masz; masz pasję, wieczne źródło radości. Tymczasem dla kobiety, źródłem radości ma być tylko ona.

Dwie przewagi

Kobieta ma dwie przewagi; seks którego potrzebuje każdy facet, i przyzwyczajenie emocjonalne. Stąd nienawiść do pasji i prostytutek. Gdy kobieta czegoś chce, np. ustawić Cię do "pionu", może zrobić dwie rzeczy; obrazić się i nie rozmawiać tygodniami  (bądź wrzeszczeć), i niemal zawsze stracić ochotę na seks. W końcu wcześniej czy później, zrobisz co zechce - dla seksu. Prostytutka i fakt jej istnienia, jest solą w oku dla kobiety. Możesz się do niej udać, i za sto pięćdziesiąt złotych figlować godzinę. Bez fochów, wzdęć, obrażania się i żądań. Wracasz, rozsiadasz wygodnie w fotelu, a kobieta musi znowu zaczynać "od nowa" swoją presję. Stąd i tylko stąd, pochodzi ta pogarda i nienawiść, oraz odwieczne "argumenty", że u prostytutki tylko hiv i choroby. Z tego co wiem, prostytutki używają prezerwatyw. A te w wersji naukowej nie dopuszczają do zakażenia (w wersji religijnej już tak). Tymczasem do wielu zakażeń dochodzi także w domowych pieleszach; wystarczy że jedna strona zaszaleje na delegacji. Zdradzają kobiety i mężczyźni, z tym że nikt się do tego nie przyznaje.

Kobieta ma swój cel; rodzina i potomstwo. To nie jest zawsze jej cel, tylko tak została ukształowana, wychowana. Od dzieciństwa ma bawić się lalkami symbolizującymi wychowywanie dziecka, i ma "tłuczone" do małej główki, o dzieciach, mężu, białej sukni ślubnej i wiecznym szczęściu. Większość kobiet kocha macierzyństwo, i to jest naturalne. Jednak są kobiety które tego nie czują, nie chcą mieć dzieci; ale i one dostają się pod bezwzględny walec społecznych programów, i muszą żyć jak chce stado. Tymczasem nie każdy tak żyć umie, i chce. Jednak gdy zechce się wyłamać, czeka na kobietę kara. Inne kobiety są bezwzględne, a mężczyźni także potrafią być pełni pogardy i nienawiści, dla kobiety która śmie żyć sama, i nie tak jak jest to oficjalnie przyjęte. Ci mężczyźni to także ofiary powszechnego zbydlęcenia i ogłupienia. Żyją w strachu przed cudzą opinią, są jej niewolnikami, więc sami opiniują i osądzają. Najlepszym nadzorcą dla niewolnika, jest inny niewolnik. Najlepszymi wykonawcami zbrodniczej woli Hitlerowców w Warszawskim getcie, były Żydowskie judenraty, co opisała najsłynniejsza żydowska myślicielka XX wieku Hannah Arendt, w książce "Eichmann w Jerozolimie" (Kraków 1987). Podobnie człowiek upodlony, zmuszony do życia w kieracie codzienności, robienia tego co nienawidzi, sam zmienia się w bestię która pilnuje, aby nikt inny nie był przypadkiem szczęśliwszy od niej.

Logiczne. Dlatego niebezpieczne.

Czy to co opisałem jest nielogiczne? nie poparte dowodami, żelazną rózgą logiki? wszyscy wiemy że tak jest. I reakcja na to co opisuję, jest zawsze ze strony Pań ta sama; nieświadoma obrona interesu kobiet, solidarność jajników. Według niej, ktoś kto pisze czystą prawdę i oświeca mężczyzn ogłupionych telewizją i fast foodowymi mediami, jest zagrożeniem. Atakuje się go w różne sposoby. Najczęstsze to stwierdzenie, że zostałem skrzywdzony przez kobietę. Nie, kobieta mnie nie skrzywdziła nigdy, za to moje oczekiwania, nierealne i bajkowe, uległy zburzeniu w rzeczywistości która okazała się zupełnie inna. To był ból, wielki, ale nie spowodowany przez kobietę. Twórcą bólu byłem ja sam, zawsze; moje oczekiwania i wierzenia. Następne; jestem pusty, płytki, żałosny, chory z nienawiści (intelektualistki czytające wyborczą), skur.. (Panie mniej wykształcone), niedojrzały emocjonalnie. Z moich poglądów (czyli faktów) mam jeszcze wyrosnąć, zakochać się, i być szczęśliwym z kobietą. To Panie z zacięciem dyplomatycznym peroruja przekonują i czarują. Czy o czymś zapomniałem? na pewno. Co rusz ukazują się nowe diagnozy mojej choroby, zwanej przeze mnie normalnością i prawdą. Tego mi nie mogą Panie wybaczyć, chociaż co pocieszające - nie wszystkie. Bo jaki to interes bronić oszustek, dewiantek? dziewczyny, czy nie lepsza jest prawdziwa, bezwarunkowa miłość, pasja, robienie czego się kocha? czy zawsze musicie robić to, co chcą inni? to nie życie. I koło czterdziestki, ta przerażająca prawda zaczyna do was docierać. Wtedy pojawia się bunt, rezygnacja i pełzająca niechęć, nienawiść. To nieuchronne, ponieważ tak właśnie jest skonstruowana ludzka psychika; tego jednak nie wyczytacie w Pani domu i Naj.

Czytany 14226 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:53
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # dance 2012-12-03 18:36
Cytat:
pojawiają się też dotkliwe kary
haha ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-03 22:39
No cóż, znam to z autopsji :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2012-12-03 19:27
Cytuję dance:
Cytat:
pojawiają się też dotkliwe kary


haha ;)
będziesz zmuszony wyłożyć 150zł +- 12 zł na paczkę gumowego wdzianka dla Twojego twardego przyjaciela :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-12-03 22:39
Z tego co mi wiadomo, Panie Płatne w cenie oferują gratis prezerwatywę, bądź dwie jak klient jurniejszy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # dziursky 2013-01-03 22:03
potwierdzam ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-12-03 20:47
Marek jak często korzystasz z usług prostytutek ? jeśli robiłeś to pierwszy raz zapewne czułeś ten oddech mamy,cioci,księ dza i tak zwanych autorytetów religijnych których nie brakuje w naszym pięknym kraju że to złe...że to hańba i tak dalej.Ile jest prawdy w tym co napisałeś ? mnóstwo...ja może mam mniejsze doświadczenie z kobietami od Ciebie bo zawsze jak spotykałem się z nową lalką to wyobrażałem sobie z nią dom,dzieci rodzinę itd. jaki ja błąd wtedy popełniałem że tak myślałem i w taki sposób podchodziłem do takich spraw,dzięki czemu nie ruchałem do 22 roku życia...a mam 24...liczy się kasiora ,Panie temu zaprzeczają a dlaczego to robią ? bo są mistrzyniami fałszu...najlep iej wypadasz jak sobie olewasz (szacunek musi być) ją ,nie zależy Ci wtedy masz do wyboru do koloru .Jeśli zaczyna Ci zależeć miotasz się ,''teść'' zalewa Ci mózg nie wiesz co robisz jesteś gotów uchylić nieba swojej nie niedoszłej wybrance...gubi sz się miotasz się jak Szatan i tracisz wszystko...wted y jest płacz i zgrzytanie zębów...a fiut i testosteron trzeba nakarmić.Nie wiesz czy zawsze kobiety były takie ale mi się wydaje że w dzisiejszych czasach po prostu ''trendy'' jest być kurwa.Kobieta dla kasy jest gotowa wiele poświecić jest bezlitosna w swojej roli ,dlatego w średniowieczu nigdy nie szkolono kobiet na katów,te stworzenia piękne naprawdę i czasem cudowne w swojej fizyczności nie znają litości...dzięk uje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-03 22:41
Nie korzystam. Kiedyś zaszalałem z kolegami ileś tam razy; zabawowe towarzycho, więc jak jakaś zakrapiana impreza, to zawsze się wstąpiło tu i ówdzie :) ale wyrzuty sumienia i wstyd odczuwałem nieziemski, to prawda. Mężczyźni też nie są bez winy, który interesuje się porządną panną? tylko tyłki i cycki nam w głowie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Zbożowy 2012-12-03 21:19
Moim zdaniem Markowi tak właściwie nie chodzi o kobiety. Tu chodzi o nas samych, jak głupi i tępi my mężczyźni jesteśmy. Bo to przecież my zgadzamy się na to by kobiety traktowały nas jak podnóżki i wiadra na emocjonalne rzygowiny. Możemy się miotać i wyzywać kobiety od sprzedajnych kurewek, ale cała moc zmiany jest w naszych rękach.
One to po prostu skrzętnie wykorzystują. Kobiety pełne są serialowo- babcinych uwarunkowań to fakt, ale przecież my jesteśmy zaśmieceni drugim biegunem tego samego gówna.
Depczą nas i nie szanują bo my sami siebie nie szanujemy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-03 22:42
Myślę Zbożu że to nie kwestia głupoty naszej, to niska samoocena. To ona powoduje ten cały burdel w naszym życiu, a przede wszystkim to, że zgadzamy się i ustępujemy cudzym opiniom i presjom.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-12-03 21:26
Święte słowa Zbożowy skąd biorą się feministki i te inne...Mało jest prawdziwych facetów ,co widać na ulicy? geje w różowych koszulkach i spodniach o dwa numery za małe do tego kolczyk w ustach i zero męskości...Mężc zyzna boi się postawić boi się być facetem...czas na zmiany ale nie każdy facet to rozumie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-12-03 21:46
Tak właściwie nie chodziło mi do końca o gejów i ciotowatych facetów. Jeśli ktoś chce wystawiać pupsko do penetracji jego sprawa ;)
Bardziej miałem na myśli tzw. "normalnych" facetów bojących się odezwać, bo nie wolno. Bo runie domek z kart zwany związkiem. Bo będą fochy i zażalenia.

Jeden z najlepszych przykładów jakie daje Marek to rezygnacja z pasji. Nic tak facetowi nie podcina skrzydeł jak zakaz rozwijanie tego, co się najbardziej kocha. Jeśli zgodzimy się zrezygnować z rozwijania siebie dla "szczęścia" możemy być pewni, że postawiliśmy pierwszy krok za bramą piekła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-03 22:43
No i odwieczne rurki pier.. hipsterów, jak to powiedział Popek :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-12-03 23:04
Ja nie wiem, co wy macie do różowych koszulek i spodni rurek. Sam ich nie noszę ale niech się każdy ubiera jak chce. Akurat w tej kwestii to uważam, że powinien być luz :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:15
Chodziło mi o www.youtube.com/watch?v=iu-hy-8Dhik jak dla mnie, mega śmieszne :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-12-04 23:29
No nie wiem. Jak dla mnie totalnie żałosne :D
Nie znam gościa, może taki ma styl bycia i ten sposób przekazu trafia do pewnego rodzaju odbiorców. Może to po prostu zwykła zgrywa (nie wydaje mi się). Najlepsze jest jak na końcu mówi innym jak mają się ubierać wymieniając marki noszone z dumą na ulicy. Moim zdaniem typowy przykład ograniczenia :)

JP ha ha :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # saba 2012-12-03 21:34
Co wzbudza zazdrość, mściwość a nawet zawiść u facetów to chyba nie muszę wyliczać, bo dobrze to wiecie i często czujecie. :lol: Solidarność jajników obserwuję tylko i wyłącznie w przypadkach gdy kobiety są krzywdzone przez mężczyzn Cytat:
Od dzieciństwa ma bawić się lalkami symbolizującymi wychowywanie dziecka
A mnie się zawsze bardziej podobały zabawki brata :lol: youtu.be/j-kjkBjdHJw
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-03 22:43
A mnie jakoś rammstein nie podchodzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # saba 2012-12-07 20:15
Cytuję Marek:
A mnie jakoś rammstein nie podchodzi.

Chyba to przez ten język :-)
youtu.be/TUHFfR8hWcA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-12-03 21:45
Saba dogadamy się uwielbiam Rammstein :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # saba 2012-12-07 20:22
Cytuję Seba:
Saba dogadamy się uwielbiam Rammstein :D

Chyba jednak nie :P youtu.be/CuEcleIFPlw
:lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # nuutka 2012-12-03 21:53
A ja czekam na ministra zdrowia,który zamiast bzdurnych badań okresowych typu pomiar ciśnienia i prześwietlenie płuc wprowadzi obowiązkowe coroczne testy na nosicielstwo wirusa HIV i HCV.Myślę,że było by to pomocne na wielu płaszczyznach życia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-03 22:44
Dokładnie Nutka, i jeszcze koniecznie WZW. Jak mi znajomy lekarz opowiadał, jak widzi ludzi z kłykcinami kończystymi w dupie np., albo na jajkach, masakra jak to usłyszałem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2012-12-04 12:57
Zaufanie zaufaniem,ale przecież nikt z nas nie jest do końca pewny czy czegoś przypadkowo nie załapał i nawet nie mówię o seksie tylko o zwykłej wizycie w szpitalu czy u dentysty.(Patrz afera z Hiv w Chinach)Wiem z autopsji,że pacjenci nie zgłaszają tego,mamy może 2 osoby,które poinformowały nas o WZW.Niestety jak zwykle wszystko rozchodzi się o kasę-takie badania są drogie.I myślę,że zdroworozsądkow y człowiek nigdy by się Marek nie obraził gdyby partner poprosił go o zrobienie badań!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:16
Badania na HIV anonimowe i darmowe, a WZW można wyprosić u lekarza pierwszego kontaktu bez problemu. Trzeba tylko chcieć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-12-04 23:56
Tak darmowe,właśnie doświadczyłam na włąsnej skórze tej "darmowości"jak kila lat temu się porządnie zakłułam igłą pacjenta i chciałam sobie zrobić badania na podstawowe wirusy.Całe szczęście koleżanka posunęła mi dobry pomysł,żebym poszła odać krew-za darmo,bez łaski przebadali,zrob iłam przy okazji doby uczynek i dostałam nutellę:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 00:29
A co to te WZW bo zagooglałem odnośnie tych kłykcin, powodują je wirusy (ponad 100 odmian) HPV, ogólnie to masakra.
Jak sobie obejrzałem fotkę z nieoperowalnym "kalafiorem" na odbycie to zrozumiałem niechęć wielu osób do seksu. Pewnie wiele z nich nieźle się ubabrało.
"Święci" z odzysku.
We wspólnocie pierwotnej takich paskudztw nie było, nie było turystyki, migracji, ubeczenia, itp.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-12-03 22:08
Im więcej się zabezpieczasz tym ryzyko jest mniejsze...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-03 22:45
No ale bez ubranka zabawa znacznie lepsza :) a jakie emocje, gdy czeka się na wyniki adidasa :) przerabiałem to wiele razy na Ursynowie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 00:32
Gumka tylko o 75% zmniejsza ryzyko zakażenia HPV, i tylko od osobniczej odporności zależy co i gdzie "wyrośnie".
Chyba już wiem co na starość dopadło tzw. świętego augustyna po burzliwej, kurwliwej młodości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 00:33
Mój Boże, to świństwo jest znacznie bardziej zakaźne od hiv.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 00:36
Jeśli bez gumki ryzyko wynosi 1 to z gumką wynosi 0,25. Tylko 4 razy mniejsze ryzyko niż bez gumki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2012-12-03 22:29
Cytuję saba:

A mnie się zawsze bardziej podobały zabawki brata :lol: youtu.be/j-kjkBjdHJw


Mi bardziej leży kawałek "Spring", mimo tego, że "Wo bist du?" bardziej wpisuje sie w temat :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2012-12-03 22:36
Ciężko jest z facetem i jego pasją, gdy już jest w związku i mocno się zaangażuje. Układ dokrewny serwuje nam więcej przyjemności gdy rozbija się o płeć przeciwną niż przy pasji. Cóż, biologii nie da się oszukać a w zakochaniu ciężko odnaleźć tę cieniutką linię gdzie tracimy swoją pasję. Z autopsji wiem, że łatwiej mówić niż przejść do czynów. Jak to wspomniał Seba w poście wyżej, najtrudniejszy jest ten pierwszy raz. Wygranie ze swoją słabością, obawami, uprzedzeniami i strachem. Potem przychodzi to łatwiej, chodź i tak swoje się "odchoruje".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-03 22:47
Wiesz Piotrek, odchorowanie rodzi odporność. Po sobie widzę, że jeśli ileś tam przecierpiałem, to teraz jestem naprawdę znacznie mocniejszy w te klocki. I znajdzie się na mnie mocna manipulantka, ale to już wyższa szkoła jazdy musi być. Wcześniej robiła mnie jak chciała, byle miłośniczka seriali.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # ester 2012-12-04 19:51
Panowie!Czy znacie pojęcie :konsekwencja w poczynaniach?Je śli można nauczyć,właśnie dzięki konsekwencji, psa aportować,to można też babie wbić do głowy ,że w tym i tym dniu np:wychodzę na mecz,grywam w brydża,zamykam się w pokoju i sklejam modele czołgów,albo po prostu medytuję.Ale nie,przychodzi Niunia i "męczy":"Misiu zostań dzisiaj ze mną ,bo mam podły nastrój,wypijem y razem winko" itd.I co ?Jelonek zostaje ,bo może mu się seksik "wykroi". Zapewniam,że następnym razem już nie będzie tak słodko,bo jak raz odpuściłeś,to możesz i kolejny,tym razem bez wyraźnego powodu.Powtarza m konsekwencja,ta k jak mycie zębów,to musi być nawyk.Wychodzę, bo chcę,muszę ,zamykam się ,bo mam taka wewnętrzną potrzebę...Nie liczcie od razu na zrozumienie,ale przyjdzie z czasem,jak nauczycie siebie samych ,że z dupy można ,a nawet trzeba zrezygnować...D la dobra związku,i tyle....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-12-04 22:22
Dobre ester, bardzo dobre.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-12-04 23:17
Ester, i to właśnie wbijam braciom do głów, od kilku już lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2012-12-05 14:16
"Marek"]Ester, i to właśnie wbijam braciom do głów, od kilku już lat.

...bo Ty jesteś.. a posteriori,empi ryczny i wiesz już ,że nie można igrać z "ogniem":D Sparzyłeś paluszki to i nie śpieszno Ci do "piekiełka". Podoba mi się Twój respekt ,bo przed kobietą ,trzeba go mieć.Pomimo wylewanych przez Ciebie hektolitrów pomyj(to oczyszczające), lubię "profilaktykę", którą stosujesz,jest prawdziwa...Oby nie tylko na "papierze"...:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2012-12-03 23:57
Cytat:
na pewno jakoś się ułoży
Świetnie to ujął Kraszewski w "Historii kołka w płocie" w rozdziale "Jakoś to bedzie"
"Pięknie to bardzo jest mieć ufność w Bogu i Opatrzności, ale spuścić się na 'jakoś' na 'coś', na przypadek, jest to zrzec się rozumu, woli i kierunku życia".
W moim przypadku też miało się jakoś ułożyć. Niestety książkę Kraszewskiego i twórczość Marka czytałem dopiero po tym przypadku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:18
Nie niestety, po prostu jesteś mądrzejszy o mocniejszą lekcję. To czy coś było porażką czy sukcesem, zależy TYLKO I WYŁĄCZNIE od Twojego nastawienia. Uznaj to za lekcję mądrości. Ja tak to widzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-12-04 15:11
Widzisz Jajacek pięknie tu ująłeś ale popatrz jest wielu ludzi którzy są np wychowani religijnie i boja się zrobić tego pierwszego kroku bo uważają ze Bóg wymaga od nich czegoś innego i tak przezywają cale życie czekają na ten znak od Boga gdzie iść zatracając się do starości...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:19
A na starość silna depresja i żal do świata, bo szczęścia nie było, a młodzi walą się godzinami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-04 18:17
Siema

Mam problem.

Mam 23 lata i nigdy nie miałem dziewczyny. Kurwa, doprawdy, jakie to żenujące. Stare chłopisko i nigdy nic. Prawdziwa degrengolada. To mnie niebywale deprymuje oraz ma wielce negatywny wpływ na moje życie (czy też może raczej szaroburą egzystencję, bo życiem tego nazwać doprawdy nie można). Tak właściwie to w pewien sposób jest mi wstyd przed samym sobą, gdy widzę pary osób, które są młodsze ode mnie. To tak mnie wkurwia. Nawet głupie 11, 12-latki potrafią urządzić sobie pierwszą "miłość", a ja nie.

Nie mam seksu. To coś okropnego. Jestem w wieku, kiedy ta potrzeba biologiczna winna być zaspokajana bez ustanku. Cały czas oglądam tylko pornosy i walę konia pod kołdrą. Mam już tego dosyć, już nie chcę, to już mi się nie podoba, chcę to wreszcie skończyć. Potrzebuję żywej kobiety, jej bliskości i jej ciała. Potrzebuję psychofizycznej więzi. Jestem poddany deprywacji pod względem seksualnym. To sprawia, że nie potrafię normalnie funkcjonować w społeczeństwie, nie potrafię się skupić, wziąć za robotę czy zrobić cokolwiek produktywnego. Na podstawie obserwacji stwierdzić mogę, że mój stan umysłu przypomina stan człowieka cierpiącego na depresję i nerwicę oraz dodatkowo pewne objawy zespołu Aspergera. Cechuję się niemal całkowitą anhedonią i apatią.

Jestem do tego wszystkiego jednostką ułomną społecznie, niedorozwiniętą pod tym względem, infantylną. To mnie przeraża. Dostrzegam swoje braki, lecz nie potrafię ich uzupełnić, znam swoje potrzeby, ale nie jestem w stanie ich zaspokoić. Nie jestem normalny, pod względem psychicznym zdecydowanie odstaję od ogólnie przyjętych norm. To wszystko sprawia mi pewnego rodzaju nieopisany ból i cierpienie, którego nie potrafię przerwać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # nuutka 2012-12-04 19:34
Dopóki nie poukładasz sobie wszystkiego wewnątrz to i na zewnątrz będzie do dupy.Popracuj nad samooceną i zobaczysz szybko efekty.Ja też -bez urazy-uciekała bym gdzie pieprz rośnie przed takim marudą:-)A z tą prostytutką to chyba strzał kulą w płot-skończysz po 3min,zabulisz jak za zboże,ona w trakcie będzie myślała jaki kolor tipsów sobie strzeli za Twoją kasę,ani Cię potem nie poprzytula,ani nie da buziaka słodkiego...myś lisz ,że właśnie oto Ci chodzi?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-05 14:53
A czy jeśli (czysto hipotetycznie) pójdę do łóżka z dziewczyną, a nie z prostytutką, to wszysto zajmie mi więcej niż 3 minuty? Nie sądzę. Poza tym zbłaźnię się przed prostytutką, której jeśli nie będę chciał, to nigdy już nie zobaczę. W razie co prostytutka będzie wiedziała co zrobić, jak się zachować, nie wyśmieje. Dziewczyna już niekoniecznie. Poza tym tak troszkę nie bardzo przeżywać z dziewucha pierwszy raz w tym wieku. Juz domyślam się, co mogłaby sobie o mnie pomyśleć. Załóżmy, że ona ma 18, ja 23-24 lata. Ja jej mówię, że nigdy tego nie robiłem. Ona zapewne liczyła, że jednak jakies tam doświadczenie mam. Sądzę, że zapadła by cisza i konsternacja.

Jasne, że wolałbym nie iść do prostytutki, ale w tej sytuacji sama rozumiesz...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-05 15:15
nuutka, a tak przy okazji, czy mogła byś wymienić kilka cech (chodzi mi tu o te fizyczne, umysłowe, społeczne itp.), które podobają się kobietą, które pożądane są u mężczyzny? Tylko tak szczerze, bez owijania. Bo ja tak w sumie chyba potrzebuję pewnych redefinicji, pewnej resocjalizacji, jeśli chodzi o te sprawy. Rozumiesz - piszesz np. bogaty, wysoki, z dyplomem, inteligentny itd. Na pewno wiesz o co mi chodzi. Z góry dzięki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-05 15:17
I jeszcze jakie cechy są niemile widziane, np. maruda, gruby itd. Sorry, że Cię wykorzystuję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-12-05 21:36
I jeszcze jedna rada..."dzie sobie zając po torach, aż tu nagle przejechał pociąg i obciął mu dupę. Dupa potoczyła się kilkanaście metrów dalej, na inne tory. Zajączek za nią pobiegł, schyla się i już ma ja podnieść gdy... przejechał drugi pociąg i obciął mu głowę. Jaki z tego morał? Nigdy nie trać głowy dla głupiej dupy."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-12-05 21:23
Źle podchodzisz do sprawy,dlaczego z góry zakładasz,że się zbłaźnisz i że dziewczyna Cię wyśmieje.Jeśli będzie miała dobrze poukładane w głowie to nic takiego się nie stanie!Ja byłam niewiele młodsza od Ciebie,ale do głowy mi nie przyszło,żeby się tego wstydzić,wręcz przeciwnie,mój facet szanował mnie za to,że nie puszczałam się jak inne lole w wieku 17 lat z kim popadnie.Nie podchodz do tego tak emocjonalnie-se ks to ma być przyjemność i trzeba się tym cieszyć a nie stwarzać sobie niepotrzebne problemy w głowie.Prawda jest taka,że nikt na początku nie jest bogiem seksu,wszystko przychodzi z czasem,musisz poznać swoje ciało,ciało dziewczyny,jej potrzeby itd,ale nie myśl o tym teraz,dojdziesz do tego-nie od razu Rzym zbudowano.I nie zastanawiaj się jakich facetów lubią dziewcztny,każd y jest inny i każdy szuka czegoś innego.Skup się na tym kim Ty jesteś,co czujesz i czeo chcesz!!!!Popyt aj kolegów-jeden woli blondi inny rudą,trzeci sierotkę którą będzie mógł się opiekować a czwarty dziewczynę z jajami-najgorsz ą rzeczą jaką możesz zrobić to zmieniać siebie i swój charakter dla kogoś innego-ta osoba odejdzie a Ty zostaniesz z ręką w nocniku i nie będziesz miał ani jej ani siebie!!!!Głowa do góry!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:27
Serwus,

Nie, nie masz problemu. Ja zaruchałem też mniej więcej w tym wieku, i wolę nie wspominać jak to się odbyło. Uznałeś że to problem, ale tylko dlatego że porównujesz się, jak mówi Popek, do pierdolonych hipsterów i "półpedałów". Dlaczego kurwa masz być taki jak inni, jak stado baranów?

Nie zaruchałeś, bo jesteś nieśmiały i nie próbuj być jak inni; masz swoją ścieżkę. Myślisz że to taka radocha? tak właśnie myślałem; ale po kolejnej lasce, nudzi się to. Ile można walić piszczące panienki?

Twoje braki, to porównywanie się do wyselekcjonowan ych hipsterów. W kwestii ciała porównujesz się z Pudzianem, w kwestii ruchania z Rocco, a w dziale finanse, z jakimś czosnkowym bankierem. Nie możesz być jak oni wszyscy, to nierealne. Oni sami są dobrzy w swoich dziedzinach, a nie innych. Bądź sobą.

Chociaż brzmi to cwelowsko, zaakceptuj to jaki jesteś i to co jest. Nie stawiaj oporu życiu. Jeśli nie, będziesz cierpieć. Twój wybór, tylko Twój.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-05 14:42
Tylko problem polega na tym, że zupełnie nic nie wskazuje na to, że w ogóle kiedykolwiek zarucham. O ile Tobie jakoś się udało, to w zasadzie nie wierzę, że w najbliższym (i dalszym) czasie odniosę takowy "sukces".

Czy się porównuję? Nie wiem, być może. Jasne jest, że chciałbym mieć pewne pozytywne cechy, które zaobserwować mogę u kogoś, a sam ich nie posiadam. Mi jednak nie chodzi o porównania, tylko o to, że chcę wreszcie zobaczyć jak to jest.

Cytat:
Nie zaruchałeś, bo jesteś nieśmiały i nie próbuj być jak inni; masz swoją ścieżkę. Myślisz że to taka radocha?
Ale moja ścieżka jak narazie nie jest ciekawa, pewnie sam się domyślasz. Wolałbym nieco inną. Szczerze powiedziawszy, to już chyba wolałbym być zasranym lemingiem warszafffskim, niż tym, kim jestem. No rzeczywiście, chyba należy przyznać, że jestem nieśmiały. I do tego wybitnie nieurodziwy. To raczej nie jest pociągające i do tego wątpię, aby taka właśnie ścieżka była prawidłowa. Z czasem będzie mi coraz trudniej. Czy seks to radocha? Myślę, że tak. Zresztą sam często opisujesz to w felietonach. Czy się to nudzi? Wszystko z czasem się nudzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-05 14:42
Co do bycia sobą - szczerze mogę napisać, że byłem i jestem sobą, ale równie szczerze mogę napisać, że nigdy to się nie opłacało. Niezależnie od tego, o jakiej dziedzinie gadamy.

Akceptacja tego co jest? Ależ Marku, ja Ci gwarantuję, że gdybyś był w mojej skórze w życiu nie zgodziłbyś się na taką akceptację. Sęk w tym, że ja chcę zmian. Jeśli będę trwał w obecnym stanie, to już nigdy nie zarucham, zawsze będę sam. Nie ukrywam, że niesamowicie boję się tego. Samotność, brak kontaktów społecznych i zgorzkniałe życie. W nieco starszym wieku do tego wszystkiego świadomość, że życie zostało w zasadzie zmarnowane. Już widzę, jak jestem rozgoryczony, jak płaczę i zakładam pętlę na szyję. Póżniej chwila kompulsywnych odruchów, ozor na wierzchu, mimowolny stolec i wytrysk. i do tego smród. Po trzech tygodniach sąsiad czuje odór i dzwoni na policję. Kurwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-05 18:28
Ty w ogóle nie czytasz co napisałem. Jesteś tak pochłonięty swoimi obrazkami w głowie, tak nimi zahipnotyzowany , że nie widzisz nic innego poza tym sztucznym, nierealnym światem. Czy naprawdę nie widzisz, że sam stworzyłeś swój problem? Ty nic nie musisz. Możesz ruchać, ale nie musisz. Tak samo jak ja mogę jeździć ferrari ale nie muszę. I jeśli nim nie jeżdżę, to nie robię z tego żadnego problemu. A przecież inni jeżdżą ferrari, no ale co z tego? czy ja naprawdę muszę być jak inni? czy bez przyjemności jazdy ferrari, muszę uważać się jak Ty, za nic niewartego gościa, który 24 na dobę onanizuje się swoim cierpieniem i nieszczęściem?

I co z tego że nigdy nie poruchasz? jakie to ma znaczenie, skoro otacza Cię rajska rzeczywistość - poza Twoimi obrazami w głowie (nie Twoimi), istnieje pulsujące, piękne życie. Usiądź na chwilę, wczuj się w ciało. Czuj swoje ciało w każdej chwili. Świadomość może być skoncentrowana w jednym punkcie, a więc albo na wyjącym z rozpaczy ego (i bardzo szczęśliwym jednocześnie, ponieważ ego nigdy nie jest tak mocne, jak wtedy gdy cierpi), albo na tym co jest, na początku ciele; później na dźwiękach, wzroku, odczuciach. Wtedy się okaże, że jesteś szczęśliwy, znacznie bardziej niż ci którzy ruchają i są szczupli i piękni.

Próbujesz problem rozwiązać za pomocą ego. To niemożliwe. Udowadniasz mi i przekonujesz mnie na miliony sposobów, jak bardzo jesteś nieszczęśliwy - ale ja w to nie wierzę. Ego jest nieszczęśliwe, nie Ty. Ego postawiło warunek - dopóki nie zarucham, nie będę szczęśliwy. I idziesz tym tropem. Inni mają warunek 0 dopóki nie zdobędę władzy nad krajem, będę nieszczęśliwy. A inni - dopóki nie wyrosną mi skrzydła, będę nieszczęśliwy.

Porzuć warunek, i korzystaj ze szczęścia. To takie proste. A do tego czasu wal w skarpetę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 19:29
Czy Budda był szczupły ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pavellos 2012-12-15 13:46
Grubazz, ciekawa historia mi sie wydarzyła ostatnio. Byliśmy w trzech w domu kolegi przed wyjściem do klubu i proszę ja Ciebie, jeden z nich nagle powiedział, że nigdy nie ruchał. On 22 lata. 195 cm wzrostu, jak na mój męski gust przystojny, męski, zabawny - spoko typ. I powiem Ci, że wszyscy
(ja i drugi taki ziomek) to przyjęliśmy z jakimś totalnym luzem, a najlepsze było to, że on też jakoś się tego zbytnio nie wstydził :)
Pamiętam też taką sytuację - w gimnazjum miałem taką paczkę kumpli - 2 dobrych kolegów od czasów podstawówki. Zawsze wszędzie łazilismy itd. I cholernie się wstydziłem, że mieszkam w małym mieszkaniu (47m^2) w 5 osób i dzielę pokój z dwiema siostrami. Nigdy ich nie wpuszczałem do domu, bo myslałem, że bym umarł ze wstydu, gdyby się dowiedzieli o mojej małej klitce. Zawsze, jak czulem, że rozmowa niebezpiecznie blisko jest tematu mieszkania to zmieniałem temat. Aż kiedyś poczułem się tak zmęczony tym ukrywaniem i tym wszystkim, że po prostu powiedziałem, że: "chętnie bym was zaprosilł, ale mam bardzo małe mieszkanie, którego się wstydzę" i poczułem taką niewyobrażalną ulgę, że ciężko sobie to wyobrazić :)
Daj sobie troche luzu Gruby. Zmień to co możesz, a to cio nie możesz to zaakceptuj. Ot i wot.
Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pavellos 2012-12-15 13:51
Aha, i jeszcze jedna rzecz mi sie przypomniała. Zamiast do kurwy to bym Ci radził iść do psychoterapeuty . Ja kiedyś chodziłem i powiem szczerze, uważam, że bardzo wiele mi to dało, też dystansu do siebie. Tylko jest jede warunek - bądź szczery i mów o tym, co Cię boli, bez owijania w bawełne, albo jakiegoś kłamania, czy przemilczania niewygodnych faktów. To jest bolesne i trudne na początku, ale póxniej możesz wielki skarb znaleźć.
W google, znajdziesz opinie o tanich i dobrych psycho. Możesz też (tak jak moja siostrzyczka) dostać skierowanie (chyba od psychiatry) na konsultacje z psychologiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-04 18:18
Ostatnio coraz poważniej myślę o wizycie u prostytutki. Poważnie. Sądzę, że mogłoby to przełamać pewną barierę, zmienić coś w moim życiu. Przeglądam ostatnimi czasy różnorakie portale i wybrałem sobie nawet kilka ofert, z których potencjalnie mógłbym skorzystać. Sądzę, że najlepszym wyborem dla mnie byłaby kobieta w wieku gdzieś 35 lat lub w tych granicach. Troszkę chujowo iść do swojej rówieśniczki na pierwszy raz. Tak właściwie to już dawno bym poszedł, ale chyba troszkę się wstydzę, może boję, nie wiem sam jak to do końca opisać. Nie chodzi mi o tak zwaną "moralność", lecz o fakt, że poszedłbym tam kompletnie zielony, nieobeznany z tematem. Wstydziłbym się tego, że to mój pierwszy raz. No ale 100 zł to w końcu nie jest tak dużo i nawet taki gołodupiec jak ja mógłby sobie na to pozwolić. To chyba uwolniłoby mnie od pewnego ciężaru psychicznego, a przy okazji zaspokoiło ciekawość. Żałuję tylko, że to w żaden sposób nie nauczyłoby mnie nawiązywania relacji z drugim człowiekiem.

Co ja tak właściwie powinienem zrobić, jak się zachować? Czy istnieje jakikolwiek sposób, aby wyrwać się z tego marazmu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-12-04 20:55
Nic się nie martw,powiedzen ie "to jest proste jak dupczenie" skądś się musiało wziąć :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:31
Idź do starszej, ok. 40 tki. I nie pękaj, ona tłuszczu i fiutów widziała więcej, niż chirurg i urolog razem wzięci. Od razu na pannę i walisz jak w pornosie. Zero litości, wstydu i niezręczności. Idziesz do Pani od masowej obsługi klientów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 01:01
FUUUJJJJJJJJJJJ JJJ !!!!!!!!!!!

Mistrzu nawet tak nie żartuj.
Im starsza prostytutka tym więcej ma paskudztw w sobie, HPV i reszta menażerii.
A nauka dopiero się uczy HPV, odkryto dopiero ponad 100 typów tego wirusa i wszystko świadczy o tym że to czubek góry lodowej.

A namolny maruda niech sobie to obejrzy to szybko mu przejdzie apetyt na bara bara z nosicielką, im więcej zaliczyła klientów tym pewniejsze nosicielstwo, używanie prezerwatywy zmniejsza ryzyko zakażenia tylko o 3/4:

www.czytelniamedyczna.pl/img/ryciny/nowmed/images/20080401.jpg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 01:02
Już chyba wiem dlaczego wiele pań może tylko po ciemku !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 01:14
Śmiało panowie greczyzna czeka, zaleca się zamknąć oczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2012-12-05 12:11
...po masie ciała widać toczący się proces nowotworowy,ale czy to dobry przykład "zz"?Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele.Szokujące zdjęcie to za mało,aby przestrzec napalonego,sfru strowanego jelonka przed ...no własnie przed czym?Przed prostytutką ,kobietą,współż yciem,wirusem,n owotworem,grypą z powikłaniami?Br ak profilaktyki,po dstawowej wiedzy o zapobieganiu ,zabezpieczaniu .. a potem mamy takie "kwiatki" jak HPV.Facet myśli wąsko :tu i teraz ,a potem..jakoś to będzie.Byle by zrzucić z siebie to zalewające móżdżek plemnikowe brzemię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # zz 2012-12-05 14:14
Ależ on to plemnikowe plemię - brzemię zrzuca ustawicznie, tyle że ma obsesyjną, kompulsywną potrzebę zdobycia samicy za wszelka cenę. Bezrefleksyjnie absolutyzuje owczy pęd, popada we frustrację, wręcz manię prześladowczą zdobycia i zaliczenia samicy.
A ten chory świat jest taki że zdobycie samicy coraz częściej nie obywa się bez kłamstw, manipulacji, cynicznego wykorzystywania , skundlenia się, skurwienia, wymaga już nie tylko kompromisów z bestią ale wręcz oddania się jej w całości.
I im więcej "liberalizmu" ekonomicznego, globalizmu i korupcji, tym wyścig szczurów bardziej bezlitosny, ludzie bardziej zeszmaceni, tym mniej możliwości nawet skromnego uczciwego zarobkowania, mniej szans na jakąkolwiek pracę, tym mniejsza szansa na zdobycie samicy, bo te jak wiadomo planują długoterminowo, a ze względu na liberalizm ekonomiczny są coraz bardziej bezwzględne i wyrachowane.
I tak anioły przemieniają się w potwory.
No chyba że się je oszuka, zmanipuluje, lub jest się "ciachem", wtedy na dysce nie jedną się zaliczy. Ale to w wieku szkolnym, gdy samice są mocno naiwne, wtedy to nawet w prowincjonalnym miasteczku wezmą udział w orgii typu "słoneczko" byleby "mieć chłopaka".

Wniosek - wcale nie trzeba wskakiwać do tego pociągu zmierzającego do przepaści.
I tu Marek ma absolutnie rację.
Ja sam żyję jak mnich, co sobie pomarzę to moje, a wyrachowanym paniom marzącym o stylowym życiu pokazuję, niczym nieśmiertelne przesłanie, popularnego faka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bernard 73 2012-12-16 01:56
świetne
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-12-05 19:18
Z tym HPV jak widzę to jest przerażająca sprawa. Kłykciny kończyste mogą pojawić się po zakażeniu HPV. I te narośle są traktowane jak nowotwór, bo przecież ich odmianą są kłykciny kończyste olbrzymie czyli guz Buschke - Loewensteina.

www.czytelniamedyczna.pl/1143,metoda-chirurgicznego-wyciecia-klykcin-konczystych-odbytu-skojarzonego-z-elektro.html

Kiedyś jakiś onkolog powiedział że rak jest w zasadzie niezakaźny, teraz rozumiem to zastrzeżenie bo zakażając się HPV można zachorować potem na raka szyjki macicy czy mogą pojawić się kłykciny kończyste też traktowane jak nowotwór.

A tu fotki dla ludzi o mocnych nerwach pokazujące do czego może prowadzić HPV (narośle potrafią błyskawicznie odrastać i to większe niż przed operacją):

www.hcfor.pl/choroby-mutacje-genetyczne-anomalie/791-naro-la-na-narz-dach-p-ciowych-k-ykciny-i-guz-buschke-loewensteina.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-05 14:45
Eeee, ale teraz piszesz poważnie, czy z przekąsem? 40 to troszkę za dużo dla mnie, ale 30-35 to w sam raz. Chyba. Poza tym niestety troszkę jak gdyby się wstydzę. Jak to przełamać?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2012-12-05 15:09
Cytuję Gruby Grubazzz:
Eeee, ale teraz piszesz poważnie, czy z przekąsem? 40 to troszkę za dużo dla mnie, ale 30-35 to w sam raz. Chyba. Poza tym niestety troszkę jak gdyby się wstydzę. Jak to przełamać?


Nie chrzań Gruby!Znam pary:on 30 letni rzucił żonę dla 52 latki,29 letni koleś mieszka z 42 letnia babką(dzieci z poprzednich związków)już kilka wiosen ,20 letnia panna z 37 latkiem.Ludzisk a eksperymentują, bo tak chcą.Nie wiadomo kiedy i na kogo trafisz.Ale jak już trafisz to miej się na baczności:D Nieśmiałość faceta jest zniewalająca ,że też Cię jeszcze żadna nie "ustrzeliła":)N o chyba ,że przy pierwszym wypowiedzianym zdaniu bierzesz "nogi za pas"i po ptokach...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-12-04 19:50
nuutka ma racje wez sobie jej słowa do serca :) popracuj nad sobą ,ja też całe zycie myślałem ze jak będę mial BMW, zajebisty zegarek ,zajebiste buty będe szastał kasą to będę miał dziewczyny.Ale nie pomyślałem o czyms ważnym wyobraź sobie że to wszystko mi zabierają i kim jestem? szarym człowieczkiem bogactwo wewnętrzne ,inteligencja jest najważniejsza a prostytutka ? nie radzę bo złapiesz addidasa i załamiesz się do reszty...nie ma drugiego takiego jak Ty ,jesteś wyjątkowy ciężko w to na początku uwierzyć ale trzeba zresetować umysł nie poddawaj się :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:32
A niech idzie, w związku też można trafić adasia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gruby Grubazzz 2012-12-05 15:11
Szkoda tylko, że dziwnym trafem to właśnie goście z BMW, zegarkiem i kasą najwięcej ruchają, najbardziej podobają się kobietą (na marginesie: badania pokazują, że z bogatym partnerem kobiety łatwiej i częściej mają orgazm). Niem żadnego bogactwa wewnętrznego (i zewnętrznego przede wszystkim), ani niestety, bardzo nad tym ubolewam, nie jestem inteligentny. I co teraz Panie Kolego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bernard 73 2012-12-16 02:02
Ale ty się użalasz... Zazdroszczę Ci tego niepokalanego stanu. To jest właśnie to wewnętrzne bogactwo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Igor 2012-12-04 19:53
Chłopaki a ja mam inny problem...wiele się mówi także Ty Marku czasami pisałeś że warto oddać swoje życie Bogu ale jak to oddać ? oddać i czekać na zmiany?? czy oddać ale wyznaczać sobie cele i do nich dążyć i wierząc ze Bóg mi pomaga ? nie mogę tego rozgryźć ktoś wyżej zacytował ''Pięknie to bardzo jest mieć ufność w Bogu i Opatrzności, ale spuścić się na 'jakoś' na 'coś', na przypadek, jest to zrzec się rozumu, woli i kierunku życia" pomóżcie mi z tym chłopaki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:34
Oddać, czyli otworzyć się na kierowanie przez coś głębszego, duszę, intuicję, wyższy plan; a nie umysł, który jak wiemy, daje dupy non stop. Ufność to raz, ale rozumu nie można się zrzec. Rozum musi działać, i być podporządkowany intuicji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jajacek 2012-12-04 20:49
Kraszewski napisał to prześmiewczo. Zadrwił sobie z wierzących w Boga i Opatrzność. Trzeba samemu kształtować swoje życie na tyle ile jest to możliwe i zgodnie ze swoim sumieniem. A można dużo, tylko trzeba się zmobilizować. Sam dopiero od niedawna pracuję nad sobą. Zresztą, o ile się nie mylę, to kardynał Richelieu powiedział, że Bóg pomaga tym, którzy sami sobie pomagają. Taka przewrotność typowa dla kleru :)

Do Gruby Grubazzz
Człowieku masz 23 lata. Ja swój pierwszy raz, o ile można to tak nazwać, miałem w wieku 31 lat z prostytutką. Stres był tak duży, że moje przyrodzenie zmniejszyło się do rozmiaru niemowlęcego :) Niczego bym nie zdziałał gdyby nie kompetencja tej pani. Popracowała sumiennie ustami (oczywiście z zabezpieczeniem )i doszedłem, ale szczerze nie wiem czy to była taka wielka przyjemność. Więcej zdziałać nie mogłem. Niestety stres był silniejszy od chuci. Pani była naprawdę na poziomie. Poleżeliśmy po wszystkim chwilę, poczochrała mnie po mojej kudłatej klacie. Powiedziała mi, że ona osobiście uważa, że pierwszy raz u prostytutki to nie jest dobry pomysł. Do niej przychodzą głównie żonaci niewyżyci faceci a ja potrzebuję przede wszystkim poznać dziewczynę, przytulić się, oswoić z bliskością kobiety a w konsekwencji dojdzie i do seksu. Zresztą przyznała na początku że była trochę załamana - nie miała jeszcze takiego przypadku :) Była młoda i atrakcyjna, a że mi w sumie też nic nie brakowało to przeszło jej przez myśl, że jestem pedałem :(
Taki prawdziwy mój pierwszy raz miałem chyba rok później z koleżanką z pracy. Autentycznie wtedy czułem się jakby to był mój pierwszy raz z kobietą.

Podsumowując. Nie warto zaczynać od prostytutki. W ten sposób nie zwalczysz nieśmiałości i nie przełamiesz blokad przed kontaktem z kobietami. Na panie najstarszej profesji na świecie będzie jeszcze czas później.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-04 23:37
Człowiek może naprawdę dużo, ale myślę że pewnych rzeczy nie przeskoczy. Co do prostytutki, pierwszy raz ze względu na stres, przyjemności najczęściej nie daje, jednak ma się poczucie, że już jest "po sprawie". Następny raz już z dziewczyną, jest mniej stresujący. Różnie można na to spojrzeć, warto to przedyskutować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Maciej 2012-12-05 20:11
Marek od jakiegoś czasu czytam Twoje artykuły i czuje ze możecie mi pomoc...popatrz u mnie jest tak ze cokolwiek robię to czuje zakaz i nakaz Boga w którego wierze...wszędz ie widzę kare Boza wszędzie swój grzech ze coś źle zrobiłem ze Bóg odemnie czegoś wymaga i ma w dupie moje marzenia i mnie samego...czuje ze mi nie pomaga ze nie interesują sie mna ze ciagle wytyka mi błędy grzechy i czeka aż mi sie noga podwinie...co mam robić stary ? jak mam nawiązać szczera współprace z taka istota w której widzę jakiegoś szaleńca.Najlep sze jest to ze jak pomyśle inaczej zacznę mieć swoje myśli,poglądy to wydaje mi sie że Bóg mnie za to ukarze juz czuje ten lęk w sercu ogromny lek...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # łon 2012-12-05 23:01
przechodzi słepy chłopak koło sklepu rybnego-cześć dziewczyny
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-12-05 23:10
:lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2012-12-06 09:05
m.onet.pl/wiadomosci/swiat,53kjc

Co o tym myślicie:

a) jest głupia i leniwa
b) nawiedzona dewotka
c) prywatna prostytutka swojego męża
d) kobieta bez pasji (bo chyba Jezus do nich się nie zalicza? )
e) inne...

:P :P :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2012-12-06 10:19
Cytuję Afrodyta:
m.onet.pl/wiadomosci/swiat,53kjc

Co o tym myślicie:

a) jest głupia i leniwa
b) nawiedzona dewotka
c) prywatna prostytutka swojego męża
d) kobieta bez pasji (bo chyba Jezus do nich się nie zalicza? )
e) inne...

:P :P :P

...ładna mi solidarnośc:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-12-06 21:05
Pewno ucieczka od wciągania dragów i seksu z promotorami byleby udało się wyjść na wybieg. Coś trzeba zastąpić czymś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-25 20:32
Lansuje się wiarą, w tym środowisku robi się wszystko by zabłysnąć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2012-12-25 15:26
"Naga prawda jest trudna do przyjęcia przez romantyka, wierzącego w wieczną miłość i piękno kobiecej duszy [...] Najczęstsze to stwierdzenie, że zostałem skrzywdzony przez kobietę. Nie, kobieta mnie nie skrzywdziła nigdy, za to moje oczekiwania, nierealne i bajkowe, uległy zburzeniu w rzeczywistości która okazała się zupełnie inna."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2012-12-25 15:41
jednak trzeba dodać, że to na co nie zwracaliśmy uwagi, tylko jakoś pomijaliśmy pod wpływem hormonów, idealizowaliśmy , także istnieje, więc nie wypierajmy siebie, przypomnijmy sobie które znaki, sytuacje zwiastowały jakieś nadchodzące zdarzenie, a my albo tego nie chcieliśmy widzieć, albo nie widzieliśmy na siłę, w imię miłości, w imię bycia macho, czy pantofelka, zdawajmy sobie z tego sprawę. Chociaż myślę, ze tak silne przeżycia jak to "uległy zburzeniu w rzeczywistości która okazała się zupełnie inna" są na tyle silnym ciosem, że człowiek jednak dojrzewa i jeżeli jego strategie nie są zupełnie zdrowe psychicznie, to są jednak zdrowsze i lepsze, w każdym razie kto jest w 100% zdrowy psychicznie, nawet Ci psychoterapeuci co leczą DDA, sami musieli przeżyć pewne rzeczy, poznać mechanizmy i je w pełni opanować, zrozumieć, odczuć, by móc wiedzieć jak pomóc innym, a jednak są też teorie, że takimi psychoterapeuta mi pozostają Ci, którzy przez całe życie nie zdobyli się na to by być, nie miłym, wybuchowym, chamskim, popędliwym, silnym i dominującym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arasek 2012-12-25 15:46
tak do tej ostatniej linijki http://www.astro.eco.pl/dusza.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-12-25 20:33
Okropna strona, mało oczu mi nie wywaliło.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd