Najnowsze felietony

środa, 24 październik 2012 19:30

Nie stać Cię na milczenie...

Napisał 

Dziś czytałem na onecie artykuł o ludziach, którzy żerują na emerytach, rencistach, ogólnie ludziach starszych, schorowanych. Sprzedają im koce z wełny wielbłądziej, maszynki z cudownym, uzdrawiającym światłem, niezniszczalne garnki i szereg innych cudów, Które Trzeba Koniecznie Mieć. Zaprasza się ich najczęściej do zamków, pięknych miejsc, częstuje szampanem i zakąskami, po czym robi się pokaz z podstawionymi kupcami, by podgrzać atmosferę i zachęcić do szaleńczych zakupów. Naganiacze są niezwykle uprzejmi, mili i troskliwi, a starsi ludzie, ciułający od lat marne grosze, odmawiający sobie wszystkiego od ust, unikani przez rodziny i samotni w swej starości i chorobach, promienieją szczęściem; atmosfera zamku, blichtru, powiew wielkiego świata, ktoś się nimi zajmuje, troszczy o nich, ba! daje za darmo szampana, przekąski. Starszy człowiek oszołomiony tyloma przyjemnymi bodźcami, chce się odwdzięczyć uśmiechniętym dobrodziejom. Nie chce także wyjść na dziwaka, który skąpi na swoim zdrowiu, który oszczędza kiedy zdrowie i dobre samopoczucie dzięki energetycznej kołdrze, jest na wyciągnięcie ręki z banknotami. Zastanawia się, a błyszczący wybielonymi zębami uśmiech dobrodzieja gaśnie co budzi przykrość w starszym człowieku który nie wie, że darmowy jest tylko ser w pułapce na myszy. Podpisuje umowę kredytową, a uśmiech przedstawiciela handlowego rośnie, puchnie i przechodzi w piękny półksiężyc.

 

Okiem oszusta

Spójrzmy na to wszystko z punktu widzenia oszusta, bo ci ludzie którzy tym się zajmują, to hieny żerujące na padlinie, najniższy rodzaj istoty ludzkiej, bytujący na samym dnie, w gęstym, czarnym mule.Rzadko który oszust przyzna że oszukał człowieka, zwłaszcza bezbronnego, schorowanego, takiego który nie może się bronić.Wszyscy oszuści żeby uniknąć poczucia winy, stają się mistrzami w tłumaczeniu sobie pewnych rzeczy; są najlepszymi adwokatami swojej nieuczciwości. W ich oczach to co robią jest w porządku, ponieważ ci emeryci to głupki i frajerzy, którzy dają się naciągać. Gardzą nimi za to że dali się oszukać, a nawet nienawidzą. Tak jest łatwiej, oszukać kogoś kogo nienawidzisz, kim gardzisz. To budzi z czasem pewną satysfakcję, przyjemność, ułatwia “zawód”. Najlepszym złodziejem i lawirantem jest ten, kto bezkrytycznie wierzy w opowiadane przez siebie farmazony; wiara wyziera mu z oczu, oczywiście do czasu gdy ulatnia się z łupem. Jedna osoba na milion, być może przyzna się przed samym sobą że źle czyni. Cała reszta sobie jakoś wytłumaczy, wykreuje powody dla których ofiara jest zła, podła, i należy jej się nauczka od nas, sędziów sprawiedliwych. Każde tłumaczenie opiera się na pogardzie i co najmniej niechęci wobec osoby oszukanej. Tego nie da się w żaden sposób przeskoczyć. Kto Cię krzywdzi, ten Tobą gardzi, takie są nieomijalne prawa ludzkiej psychiki, koniec kropka. Ale dlaczego o tym piszę?

 

Dlaczego?

Chociażby dlatego, że wielu braci samców będących w toksycznych związkach, jest krzywdzonych. To niepoprawna politycznie opinia, gdyż oficjalnie promuje się jeden wzorzec; stłuczona na kwaśne jabłko żona płacząca nad przesoloną zupą, i pijany mąż. Tymczasem przemoc wobec mężczyzn jest monstrualna, tylko przyjmuje subtelniejsze, psychiczne formy. Kobieta przeważnie jest słabsza fizycznie od mężczyzn, więc wyćwiczyła coś co daje jej przewagę, mianowicie odporność psychiczną. Tę kobiety mają znacznie większą z natury, oczywiście można ją ćwiczyć, osłabiać itd., jednak bazowy poziom, statystycznie kobieta ma wyższy. Mężczyzna może kobietę uderzyć, za co odbierze mu się mieszkanie, dzieci, zasądzi alimenty i wtrąci do więzienia, a kobieta może mężczyznę upokarzać słowami, i żaden mężczyzna się na takie zachowanie nie poskarży. Może nawet być uderzany, co się coraz częściej zdarza, i także nie poskarży się na to nikomu; boi się śmiechu, drwin, szyderstwa “co Ty, baba Cię bije?”, “nie umiesz sobie wychować baby?”. Jasne, spróbuj wychowywać wrzeszczącego szaleńca wymachującego patelnią.

 
Ignorowanie

 
Gdy ktoś traktuje Cię bez szacunku, ignorowanie tego zachowania doprowadza do pewnych, wyżej opisanych, reakcji obronnych (uznanie swojej furii za konieczną i usprawiedliwioną, siebie za ofiarę a Ciebie za tego złego) ego napastniczki. Gdy nie reagujesz, bo nie chcesz awantury albo cichych dni czy kolejnego szlabanu na seks, niby nic się nie dzieje ale sprawiasz dwie rzeczy; po pierwsze, napastniczka zaatakuje za jakiś czas mocniej. Skoro można się wyżyć co jest przyjemne i daje ulgę od napięcia psychicznego, to niby dlaczego nie? Po drugie, gdy tych ataków będzie już kilka (z zasady każdy następny jest chociaż trochę mocniejszy od pierwszego) napastniczka nie przyzna się że źle robi, tylko wymyśli tłumaczenie. Nieważne jakie; jesteś za wysoki/niski, za dużo czasu siedzisz w domu/za mało czasu, jesteś zbyt czuły/za mało czuły. Powód zawsze się znajdzie, ale nie on jest ważny, to tylko słowa i teoria; liczy się emocja. A tą zawsze będzie rosnąca pogarda. To ułatwia szykanowanie i wyżywanie się na kimś kto się nie broni. Tak musi się stać, ponieważ kobieta musiałaby uznać że jest zła; żadna kobieta nigdy czegoś takiego nie przyjmie do wiadomości. Dlatego na salach rozwodowych, częstym widokiem jest kompletnie osłupiały mąż, i jego już za chwilę ex żona która płacze i szlocha, opowiadając o gwałtach psychicznych, duchowym terrorze który zafundował jej małżonek - tyran. I nieważne że facet zasuwał latami na potrzeby żony i jej wiecznie niezadowolonej rodziny, że nigdy głosu na nią nie podniósł. To wszystko jest nieważne; kobieta interpretuje sama co dla niej jest wygodniejsze, i idzie tym torem. Nigdy, powtarzam; nigdy nie bądź obojętny, wobec najbardziej nikłych przejawów braku szacunku. Za każdą rzekomą chwilę spokoju którą uzyskasz ignorowaniem faktów, zapłacisz tysiąckrotną cenę w związku, a później na sali sądowej gdzie zedrą z Ciebie ostatnie gacie.

 
Wąsaty, biedny dureń

Czy ten biedny, nieszczęsny wąsaty facet, jest niewinny? jest i nie jest. Jest niewinny, ponieważ żona często łga prosto w oczy, i płacze na żądanie. Ale jest winny ponieważ powinien się uczyć kobiecej psychiki, rozwijać swoją umysłowość. Przecież piszę o takich sprawach ja, i setki innych ludzi, nawet kobiet. Wystarczy czytać. Ale to za dużo, ludzie nie lubią się uczyć. A później płacz. On nie wiedział że prąd kopie; i się dowiedział. Gdyby o tym czytał, oszczędziłby sobie elektryzujących chwil. Życie to gra dla tych, którzy chcą się uczyć, rozwijać. Ostry gracz, to brat samiec który ceni sobie życiowe nauki. Dzięki nim omija głębokie doły i rozpadliny, a wąsaty leń i dureń w nie wpada; później siedząc w gnoju po uszy patrzy, zlizuje z wąsów okruszki śniadania, i zazdrości ostremu graczowi że ten je pyszną pizzę “uśmiech boryny”.

Czytany 15137 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:56
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # Zbożowy 2012-10-24 21:26
Muszę przyznać, że powoli przyzwyczajam się do samczegoruna. Początkowo nie mogłem się przekonać ale wiedziałem, że coś z tego będzie i teraz podoba mi się coraz bardziej :)

Eh, związki, kobiety. Odkąd zdałem sobie sprawę z kilku opisywanych przez Marka spraw, mocno pokomplikowały mi się partnerskie relacje. Coraz częściej zaczynam widzieć różnego rodzaju manipulacje i gierki, których jedynym zadaniem jest wywarcie na mnie określonego działania. Czasem można się naprawdę przerazić jak bardzo zachowanie partnerki jest zbieżne z zapoznanymi wcześniej wzorcami zachowań. Im więcej wiem, tym więcej widzę (i szeroko otwieram ze zdziwienia oczy).

Początkowo to wcale nie jest tak, że nagle nie spotyka nas nic złego- wręcz przeciwnie- poziom gnoju i szamba lecącego w naszym kierunku znacznie się zwiększa. Ale to tylko uodparnia i uczy.
Czemu to piszę? Bo jestem po takiej rozmowie z dziewczyną, po której jeszcze dwa lata temu czułbym się jak totalna nic nieznacząca szmata niszcząca życie innej osoby. Pamiętam siebie targanego przez okropne wyrzuty sumienia i wyobrażającego sobie dziewczynę zanoszącą się płaczem z mojej winy. Okropne uczucie. A teraz- spokój (no, powiedzmy ;)) i zero obwiniania siebie. Różnica nie do opisania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bernard 73 2012-10-24 22:25
Przyglądam się związkom kolegów i tylko umacnia mnie to w przekonaniu, że nie warto zatracać siebie w koleiny małżeństwa. Do jednego z nich nie mogę się dodzwonić. Mieszka w Niemczech i upija się do upadłego po 4 czy 5 letnim związku. Mieszkanie wzięte na kredyt - 80 tys. euro, gdzie mieszka żonka a on upadla się na ulicach Stuttgart. Straszne... Pamiętam jego zachowanie przed ślubem. Czynił tak, jakby to był obowiązek poślubić kobietę....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Esej 2012-10-24 22:46
dokładnie, no ale takie sa skutki chowania od małego przez mamy, babcie, ciocie i zadziwiajacej biernosci ojców, jeszcze dzisiaj spotyka sie z jakims kretynskim pogladem, ze obowiazkiem mezczyzny jest zapewnienie bezpieczenstwa kobiecie, bo jak mi jeden kolega powiedział: czuje sie odpowiedzialny za rodzinę i jako głowa rodziny usi zarabiac, zeby ja utrzymać. Czyli łeb nabity pustymi sloganami, a później tragedia, mysle, ze kazdemu przed slubem powwinno sie zafundowac wycieczke na sale do sadu rodzinnego w sprawach o rozwód, a jak to juz nie pomoze, to nie ma co takiego żałować, zwykły darwinizm społeczny- miśki tyraja jak woły robocze, małzonki wiecznie niezadowolone ( najbardziej wkurwiajaca jest taka subtelna złosliwosc), miski jebia jeszcze wiecej, a później choroby, szybkie starzenie, stres, picie, fajki i do piachu. Sprawa wyglada prosto- jak wiązać sie to bez papierka, mężczyzna który potrafi zadbac o siebie, moze jebac, ale na siebie zeby miec jakis majatek, uzbiera sie jakis mająteczek, to samiczki same sie zlecą, i teraz proste madry mezczyzna postafi jasne warunki, albo kocia łapa albo wynocha, kobieta zacznie sie trzepac pierdolic cos o jakiejs miłosci- nie ma zmiłuj tylko do widzenia,na jej miejsce zleca sa kolejne samiczki, natomiast jesliby tak stan zaakcpetowała to znaczy ze cos z ta miłość na rzeczy byc musi, jesli za kilkalat rzuci sie propozycje- slub ale z intercyza, a ona to przyjmie, to znaczy chyba ze naprawde nas kocha i tylko my sie dla niej liczymy. Wtedy trafiło sie w 10 :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Esej 2012-10-24 23:35
To juz nie czasy młodosci naszych rodziców, dzisiaj czasy sa inne, zmieniły sie wartosci, za komuny w duzej czesci przypadków wszyscy mieli zasadniczo po równo, na 100 facetów, 90 miało mniej wiecej to samo i pzecietna kobieta zasadniczo chyba bardziej kierowała sie tym kim taki mezczyzna jest i jakie sa z nim widoki na przyszłosc np. czy pije, czy bije jak ani to ani to juz mogła uwazać sie za szczesciare, tyle brakowało do szczescia, dzisiaj juz jest inaczej, duze rozwarstwienie społeczne, widac to chociazby na naszych ulicach tu dobra fura z której wysiada elegancko ubrany facet, tu półki w sklepie które uginaja sie od towaru, tam galeria handlowa, gdzie zara, bershka i inne no i dzisiejsza kobieta widzac to wszystko tez zaczyna kombinowac, a nuz poczekam, a nuz chcwyce sie innej gałęzi, dzisiaj z tym stac mnie na zakupy w biedronce, ale jutro z tamtym beda chodzic po restauracjach, to wszystko co sie dzieje to skutek ery postmodernizmu i konsumpcyjny styl zycia, ani ja tego nie zmienie, ani Marek, ani Ty, bracie samcu, jedyne co nam zostało to w mysl odwiecznych praw biologii jakos sie do tego dostosować a jest bardzo ciezko, zwłaszcza jesli ktos jest dosyc wrazliwym człowiekiem (ja za takiego mimo wszystko sie uwazam) to ma tym bardziej ciezko, ale nie ma innej drogi, kto sie nie dostosuje ten w takim swiecie ginie.Dlatego w mojej ocenie przynajmniej w cywilizacji łacinskiej (kiedys chrzescijanskie j, dzisiaj juz JUDEO-chrzescij anskiej- ciekawe jak bedzie za kilkanascie lat :lol: ) dla współczesnych mezczyzn priorytet powinien sie przesuwac z kobiety i rodziny na pieniadze i majatek,a co za tym idzie, własny rozwój osobisty
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-24 23:38
np. hipotetycznie, jesli podliczysz ile kasy wydajesz miesiecznie na kobiete, albo sprawy zwiazane z gospodarstwem domowym to powiedzmy tak minimalnie, ze niech Ci sie uzbiera ze 300zł, za taka kasą moze juz zaczac próbowac sie uczyc jezyka wegierskiego, mało ludzi go zna, sa firmy które prowadza handel z Bratankami, sa tłumacze przysiegli, którzy za tłumaczenie takiego dosyc rzadkiego jezyka kosza naprawde gruba mamonę, w koncu jesli tylko masz ochote mozesz pojechac na Madziary, podpatrzyc inne zycie, a nawet jesli tylko Ci dusza zapragnie znalezć jakas wegierska kobietke i sie z nia zwiazac, mozliwosci jest naprawde multum. Nie trzeba sie spieszyc z dokonywaniem wyborów, tak wiem jeszcze kwestia seksu...no tutaj jest pies pogrzebany,no ale biologii niestety nie przeskoczymy, dlatego powinnismy sie mimo wszystko jakos do niej dostosować później moze byc tylko lepiej, a przynajmniej dobrze byłoby zebysmy tak sądzili. My mezczyzni musimy myslec o sobie, a nie o utrzymywaniu samiczek, bo one sobie podjedza i znajda innego samczyka, a my bedziemy sie zastanawiac dlaczego łazimy w tych samych gaciach :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2012-10-25 00:03
Wszystko przychodzi z czasem, jakies takie ogarniecie sie, na poczatku widzisz fajna laske raz na jakis czas, ale ona na Ciebie nie patrzy, bo ma kogos innego w głowie, wkurwiasz sie i denerwujesz...s tosujesz sie do tego co napisałem, powoloutku, na ile te nasze pół-panstwo pozwala pniesz sie do góry, zaczynasz wchodzic w nowe kregi, zarabiać monete, coraz wiecej ładnych kobiet tutaj biznesowe spotkania, tam rauty, lunche, łódeczki etc. etc, coraz wiecej ładnych kobiet zaczyna Ci sie pojawiac na horyzoncie, zaczynasz uczyc sie przebywac w ich towarzystwie, na poczatku niesmiało patrzysz, później próbujesz zagadywac, masz monete, taka Cie szybko nie spławi, tu Ci sie cos uda, tam porazka, ale obrastasz w piórka, bodziec czyt. peikna kobieta zaczyna tracic swoja niezwykła moc, zaczynasz sie przyzwyczajać, w pewnym momencie to dla Ciebie staje sie chleb powszedni- w tym momencie jestes wygrany :-) nie zalezy Ci zbytnio, zaczynasz dbac o siebie i swoja kieszen,zaczyna sz patrzec na te panienki nie jak na laski nieosiagalne, ale takiego do których dobic sie łatwo, widzisz czy ta tylko dla niezłego jebanka byłaby przydatna, a tamta moze nie tylko ładnie przed toba rozszerzyc nogi, ale tez po prostu fajnie sie czujesz w jej towarzystiwie- i teraz wazny moment- jesli chwycisz haczyk bez asekuracji- tracisz wszystko, a przynajmniej połowe monet ( mamy kapitalizm i inne warunki społeczne, ale sady i polski kodeks rodzinny pochodza z innych czasów, kiedy były inne wartosci i rzeczywiscie kobiety9 nasze mamy, czy babcie lepiej nadawały sie do pełnienia głównej roli np w wychowaniu dzieci, dzisiaj meska swiadomosc bardzo wzrasta i to nie jest juz takie pewne), jesli zas zachowujesz zdrowy rozasek, a przede wszystkim szanujesz siebie i swoja ciezka prace, dzieki ktorej doszedłes do fajnego mająteczku to nigdy nie pozowlisz na zamiane tego majatku na kobiete, bo łaska kobieca na pstrym koniu jeździ, a pieniadze przecie zadnego numeru same z siebie Ci nie wykrecą
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2012-10-25 00:19
Kiedy taki stan moze nastapić? Mezczyzna ma utrudniona droge, młode chłopaki w wieku od 24 lat, kiedy np zaczynaja powoli konczyc studia, widza jaka jest niepwena przyszłosc w Polsce, jednoczesnie człowiek widzi te samiczki na ulicy i go cisnie, w krajach zachodnich tak na oko kiedy mezczyzna zaczyna wchodzic w takie klimaty to jest cos od 30 roku zycia, Ci którzy sa przedsiebiorczy moga juz znacznie wczesniej, u nas to wszystko sie popierdoliło, a dostep do sukcesu reglamentuje tzw. elita z czasów komuny plus młode banany, czyli dzieci tejze elity, czyli popularny szklany sufit, dlatego w wielu mldych mezczyznach równiez narasta złosć i frustracja, ze nie moga sie do miodku dorwac tak jakby chcieli. No cóż, nie ma złotej recepty, jedno jest jednak pewne. Taki oto przykład: w 2004 roku kiedy wchodzilismy do UE, Niemcy zapowiedziały ze rynek swój beda miały zamkniety do 2011 roku, ogarniete chłopaki, studiujace albo kierunki techniczne albo rzemiosło, mogli w 2004 roku ni w zab nie znac jezyka niemiaszków, ba niektórzy mogli sie nim brzydzić. Byli jednak tacy ,którzy uznali idac np. wtedy na studia, wezme ten niemiecki, co mi szkodzi a moze mi sie przyda, jesli chłopaki przykładali sie do nauki, to po 5 latach zapewne szprechaja na dzien dzisiejszy cos koło poziomu C1 czyli zaawansowany, ktos konczył studia w 2010 roku, gdzies tam na roczek załapał sie do byle jakiej roboty, jak to u nas w Polsce, Niemcy otworzyli granice, dzisiaj chłopaczek dostaje prace, bo techników i rzemislników strasznie tam potrzebuje i łapie monete w ojro, ( na poczatku pewnie cos koło 2000 euro, po roku 2 latach pracy stawka pewnie nawet cos koło 3000 euro, i kupuje sobie od dziadka helmuta audice, ktora dziadek, stary Sturmbannfuhrer jeżdził do koscioła ). Po co to pisze. Ktos przez 5 lat inwestował w siebie, drugi przez te 5 lat, chlał na imprezach, zygał uganiał sie za spódniczkami,a dzisiaj szuka roboty za minimalna.Kto wygrał? Wniosek: trzeba myslec strategicznie i łapac okazje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Esej 2012-10-25 00:55
Aha jeszcze jedno; ktos moze pomyslec ze prezentuje tutaj obraz nowowbogackiego bawidamka, który ma kupe forsy i jezdzi sobie na cycatych blondynkach, ognistych brunetkach a jego zycie to tylko i wyłącznie zabawa. Takie byslenie to gorzej niz zbrodnia, to błąd. Wiekszosc z nas, mezczyzn, szuka dla siebie odpowiedniej kobietki, bardzo je kochamy, lubimy sie do nich przytulac, lubimy kiedy wieczorem lezymy sobie razem w łózku, a nasza piekna i kochana buźka kładzie nam główke na naszej klacie, a my odczuwamy wtedy cos w rodzaju takiej pieknej meskiej satysfacji, po prostu szczescia..taaa aaakk ,kto z nas nie lubi ładnej i wiernej i mądrej kobietki (cokolwiek to by znaczyło i czy jest w ogole do osiagniecia :lol: ). Zeby jednak móc poszukiwac naszego szczescia, to przynajmniej w naszej cywilizacji nie unikniemy tematu pieniedzy. kto z nas nie chciałbym zajebistego samochodu, albo zwykłego wygodnego kombi, kto z nas nie chciałby duzego domu z wielim ogrodem lub własnej 2-3 pokojowego mieszkaniu, które mamy na własność, kto z nas nie chciabły miec poscieli haftowanej w dolce, ale 5-6 tys na koncie i spokojnego zycia, kto z nas nie chciałby miec meskiego potomka, któremu kupimy na dobry start jakies małe mieszkanko, albo samochodzik, albo któremu umożliwimy zdobycie wykształcenia badz fachu w rekach by nasz ród dalej rósł w góre i z którego bedziemy dumni- jak widac do wszystkich tych rzeczy, mniejszych lub wiekszych potrzebna jest moneta. To co napisałem powyzej, czyli moneta to jest co daje nam ten zyciodajny tlen, majac monete mamy wybór, nie majac jej nic nie mozemy wybrać. Podobnie jest z wyborem kobiety, dlaczego? Nasza moneta umozliwia nam wyjazd np. na narty w Alpy, tam mozemy poznac nasza wybrankę, moneta umozliwa nam zapisanie sie na taniec, tam mozemy tez poznac nasza wybrankę. Nie majac monety, jestesmy skazani na siedzenie na ławce pod blokiem i tylko patrzenie. To ze kobiety wymagaja wiele to fakt,ale majac monete mamy wybór co z tym fantem zrobić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Esej 2012-10-25 01:15
To nie jest tak,ze cykanie i znajdowanie panienek musi byc tylko w klubach, agencjach modelek (towarzyskich tez czasem, ale to rzadkość :lol: ). Owszem wkurwiamy sie na te piekne baby, ze leca na sianko, no bo leca i taka jest rzeczywistość i nikt z nas tego nie moze zmienić. To co jednak daje nam siłe (a czy potrafimy z niej skorzystac, to juz inna sprawa) to własnie ta sałata. i kto do diabła powiedział, ze majac na koncie cos tam ciekawego musimy koniecznie sponsorowac pijawki? Jest gdzies jakis obowiazek ustawowy? No nie, jak pisałem wczesniej, sianko daje nam mozliwosc zblizyc sie do tego swiata pieknych kobiet (moze durny przykład, ale chłopaki z Pruszkowa jezdzili na wybory miss- i co? Niby gangsterka, niby kobiety powinny zmykać jak najdalej, ale niee- one zostawały zonami pruszkowiaków, blokersi takiej szansy,zeby pojechac na miss nie mieli, to znaczy pojechac mogli, ale tylko po to zeby popatrzec i klnac pod nosem, ze nie maja szans) czy my z tej mozliwosci skorzystamy to inna sprawa, no na pewno jest wielu tez i takich, którzy jak dostana grubsza gotówke w swoje ręce, to beda sie mscic na tych ładnych kobiet, które nie chciały na nich spojrzec- tutaj,jesli ktos chciałby tego uniknąc, prosze wejsc na ecoego.pl i uwaznie poczytac artykuły naszego Mistrza),ale beda tez tacy, którzy ceniąc siebie, nie pozwola sobie na takie rzeczy.
Dlatego z wyzej wymienionych uwazam, ze zwłaszcza młodzi mezczyzni tacy np. jak ja powinni swoje priorytety ustawic na rozwój osobisty i szukanie szansy dla siebie i swojego miejsce na tym swiecie, obojetnie czy to Polska, czy Wyspy Marshalla, a dopiero potem rozglądali sie za partnerką, z która absolutnie nie powinni sie spieszyc jesli chodzi o zobowiazania.Z drugiej strony te pipy które dzisiaj wyzej sraja niz dupe maja za 20 lat beda was wyzywały ze wzieliscie sobie małolaty i jestescie oblesnymi dziadkami vide Piotr Zelt czy Michał Zebrowski z młodymi kobietami. Warto zyc swoimi marzeniami i kazdego dnia wykonac krok
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-25 01:18
Esej dzisiaj zdominował Twój artykuł Marku, mam nadzieje ze nie masz mi tego za złe :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sebastian 2012-10-25 09:59
Za złe nie, ale złamałeś §22.

Ban permanentny przez oskalpowanie :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-25 23:53
Cytuję Esej:
Esej dzisiaj zdominował Twój artykuł Marku, mam nadzieje ze nie masz mi tego za złe :lol:


Esej, bracie, wycieram łzę wzruszenia... moje nauki nie poszły w las. Nawet jeśli umrę, wiem że zostaną po mnie twarde, męskie jądra, pełne mądrości serca braci. Moje życie ma sens :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-26 00:26
Niech uczniowie Twoi krocza w swiat z twardymi zasadami i jądrami :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-25 23:46
Węgierki mi się kojarzą z mocnym zarostem, nie wiem czemu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-26 00:28
a ja jak widziałem, to sa całkiem całkiem dużo brunetek, bardzo mało blondynek, a gadałem z Polakiem, który tam miał interesy to mówił, ze podobno jest w nich ogień- lata niewoli tureckiej odcisnęły swoje piętno w nich :lol: no i jak jakas awantura domowa to lege szege i człowiek nawet nie ma siły sie złościć na taka czarna główkę :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # zz 2012-10-26 23:56
No i Węgry to centrum europejskiej produkcji filmów klasy xxx od prawie 20 lat. Węgierki zdominowały też wiele wytwórni francuskich.
Od kilku lat Czeszki idą mocno do przodu no i Rosjanki też zaatakowały Europę i USA.
Z tych trzech nacji to ja osobiście wolę Czeszki, ich czeski szczebiot jest dla mnie przesłodki. Kiedyś rozmawiałem z Czeszką mieszkającą od lat w Gliwicach, ale ten cudowny akcent pozostał.
Napaliłem się wtedy strasznie ;)
Rosjanki krasawice też mogą być, a dalej na wschód to Japonki i Chinki z południa, bo te z Hongkongu tak słodko i uroczo mówią, że jest to coś niesamowitego, za Chiny ich nie rozumiem, ale ten ich słodki, radosny szczebiot po prostu uwielbiam !
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-25 08:34
Brawo Esej,gratulacje ,super tak trzymac ,jest w tym co napisales,moc.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta 2012-10-25 15:09
Hej! Dotychczas raczej tylko czytałam, postanowiłam dodać coś od siebie, bo zaczęłam się zastanawiać, czy ją żyję pod jakimś kloszem jak Michael Jackson czy co? Ludzie, wy naprawdę wszyscy widzicie wszędzie taką, nazwę to patologię, kobiety pijawki, biednych umęczonych i utrudzonych mężczyzn? Nic innego? Żadnych normalnych ludzi? Kobiet i mężczyzn, którzy są razem, są małżeństwem lub nie, to akurat najmniej istotne, wychowują dzieciaki, cieszą się życiem, oboje pracują i są zadowoleni z tego co mają, co tworzą? Nie zawsze jest różowo, a w tym kraju w ogóle nie jest łatwo, ale się żyje, nikt nikogo nie wykorzystuje, każdy ma swoje obowiązki, każdy pracuje, nikt na nikogo nie wydaje kasy, bo kasa jest wspólna, każdy robi wszystko co może żeby coś do niej dorzucić... Ja tak widzę swoje życie i życie większości moich znajomych. A te opisywane przez Was ciągle same okropności, chęć wykorzystywania braci samców przez te złe kobiety.... Na pewno tak też jest, ale to jest chyba jakiś margines społeczeństwa, nie większość...Moż e ja jestem naiwna, ale jeśli tak...... to dobrze mi z tym i nie chcę przejrzeć na oczy. Jeśli świat faktycznie wygląda tak jak Wy go opisujecie, to cholera współczuję moim dzieciom. A mam syna i córkę, także i potencjalnego brata samca i potencjalną pijaweczkę. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Hajja 2012-10-25 17:08
Atalanto, są oczywiście normalne związki i normalne rodziny, ale to jest blog ideologiczny i na nim są zamieszczane skrajnie ideologiczne teksty. Większość komentujących tutaj mężczyzn też popada w skrajności.
Jest to alternatywa i odpowiedź na ruchy feministyczne (maskulinizm). Tak jak w latach 80. były popularne teksty Roberta Blya, tak widać, że dzisiaj nadal istnieje potrzeba określenia kim jest mężczyzna itd. Dla mnie jest to interesujące studium socjologiczne. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta 2012-10-25 17:56
To mnie pocieszyłaś, bo obawiałam się że mam wypaczony obraz świata :-) Zwłaszcza że ostatnio miałam pewną przygodę, facet (ach ci źli mężczyźni) walnął mi w samochód (i uciekł - ach ta odpowiedzialnoś ć) i jeżdżę z wgniecionymi drzwiami bo nie mam kasy na naprawę :-) Tak jest od 1,5 tygodnia i od tego czasu widzę, że może połowa to nie, ale ok 40% samochodów jeździ poobijanych :-) Ja tego wcześniej naprawdę nie widziałam :-) Postrzeganie świata jest więc sprawą bardzo względną i zależy też od tego co się chce widzieć. Pozdrawiam :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-25 17:58
"Większość komentujących tutaj mężczyzn też popada w skrajności."
Powinnam raczej napisać, że w większe skrajności.
Ale jest to zachłyśniecie się ideologią i wyrzucenie z siebie żalu i strachu, stąd agresja i rozpaczliwa chęć szukania oparcia, potwierdzenia, że emocje nie wzięły się znikąd i że mają gdzieś swoje źródło. Ktoś musi oberwać.
Tak długo, jak społeczeństwo będzie tworzyło skrajne pojęcia płci, tak długo ludzie nie dojdą do porozumienia. Bo w kulturze płeć przeciwna staje się kimś obcym, Innym, niepoznanym - wrogim. A w każdym człowieku jest pierwiastek męski i żeński. Brak próby poznania ich obu rodzi cierpienie. Zaleciało filozofią zen. ;-) Walka płci, to największy bezsens jaki ludzkość wymyśliła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Atalanta 2012-10-25 18:31
Podzielę się z Tobą pewnym spostrzeżeniem, odnośnie tego co przed chwilą napisałaś, powieje optymizmem! Ja mam dzieci w wieku wczesnoszkolnym i zauważyłam, że u nich, zupełnie inaczej niż pamiętam swoje relacje jak byłam w ich wieku, nie ma w ogóle podziału na płcie w "towarzystwie"! Od początku przedszkola, cały czas u obojga towarzystwo jest mieszane, chłopaki są na równi z dziewczynami a dziewczyny z chłopakami. Bardzo mi się to podoba, nie ukrywam:-) Może oni są mądrzejsi ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-26 00:14
Obawiam się Hajja, że Twój komentarz był podyktowany właśnie strachem i chęcią zemsty. Przecież to czuć tak dokładnie, jak ja właśnie czuję pewien niepokojący zapaszek. To co jest to opisywane, ma swoją przyczynę, i liczę na argumenty Pan, zamiast ubieranie się w ton wyższości profesora psychologii, który ocenia przestraszone męskie zwierzątka.

Argumenty! rozmawiajmy, dyskutujmy. Po to są komcie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-26 12:16
Mylisz się Marku. W moich wypowiedziach nie ma żadnej chęci zemsty, zwłaszcza, że staram się zrozumieć obie strony. I właśnie staram się dotrzeć do przyczyny (może zbyt) rzeczowym tonem. Oceniam "przestraszone męskie zwierzątka" i przestraszone kobiece zwierzątka też. Agresja (którą również opisujesz w tekście) powstaje ze strachu i z zagubienia - to jest przyczyna. Ja tego nie akceptuję, bo to patologia i staram się znaleźć rozwiązanie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-26 10:42
"Większość komentujących tutaj mężczyzn też popada w skrajności."

Zawsze kiedyś myślałam, że tylko ja mam racje, na zasadzie moja jest mojsza niż twojsza. Oni w skrajności nie popadają, oni już tacy są :P a anonimowo tylko dosadnie uzewnętrzniają co im od zawsze w duszy gra :P Teoretycznie wojna damsko- męska być może ewoluuje, zaciera się ją wpływem jakiegoś odgórnego ideału, nadającego jej jakiś kierunek, z tym że żadną papierową treścią nie da się zatrzeć różnic biologicznych, zresztą po co. W praktyce realizacja pierwiastków męsko- żeńskich u nich wygląda tak, że w towarzystwie mężczyzn swoje powiedzą, a z kobietami swoje robią. Gdyby mężczyźni zniewieścieli i zaczęli zachowywać się według jakiegoś skrajnego schematu widzimisię kobiet, obawiam się, że taka bezpłciowość mogła by wywołać całkiem odwrotny efekt, gdyż jaki jest sens wchodzenia facetowi na głowę, kiedy on się nie broni? Gdzie tu testosteron, inność, które kobiety tak pociągają? :P Przecież oni nigdzie nie piszą, że nienawidzą kobiet (no, może oprócz Vincenta), tylko podejmują próbę pogodzenia tych dwóch światów z zachowaniem szacunku do siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-26 12:37
I o to właśnie chodzi, o "próbę pogodzenia tych dwóch światów z zachowaniem szacunku do siebie." :-) Nie napisałam nic o zacieraniu różnic biologicznych, o dostosowywaniu mężczyzn do kobiecych widzimisię i o pozbawianiu mężczyzny testosteronu. Chodzi mi o prześwietlenie potwora i zrozumienie, dlaczego dr Jekyll zmienia się w mr Hydea.
Kobiety zachowują się często histerycznie (czego sama nie znoszę), ale to dlatego, że dziewczynki nadal wychowuje się w poczuciu bezsilności i niezdecydowania . Wmawia się im, że w przyszłości silny mężczyzna poprowadzi je za rączkę przez życie. Dziewczynka dorasta i spotyka tego "silnego mężczyznę" i wręcz żąda opieki. Jeśli nie dostaje tego czego chce, to stara się to wymusić na wszelkie możliwe sposoby. Uważam, że dużo ma tu do rzeczy kwestia socjalizacji i wychowanie dziecka. Jeśli nie wychowa się dziewczynki na pewną siebie kobietę, która jest świadoma swoich możliwości i tego, że może przeżyć w świecie sama, to nadal będą po świecie chodziły histeryczne baby pełne roszczeń i żądań.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2012-10-26 21:11
Ja uważam zupełnie na inaczej. Od tego jest wychowanie, różnorodność, żeby samo życie zweryfikowało czego nam tak naprawdę potrzeba. Z podręcznikowego wychowania wyrasta zsocjalizowane społeczeństwo robotów, a tak ma się szerszy wgląd w to czego się chce. Bez porównania nie ma rozwiązania :) Dlatego nie wnikam w to, czego chcą inni. Się przejadą raz, trzeci i następny, być może wpadną ze skrajności w skrajność, być może wyjdą na prostą odnajdując swoją drogę. Wszystko to kwestia indywidualna, ja nie mam prawa nikomu nakazywać jakiegoś kanonu i się z czyjegoś powodu nerwicować, bo według mojego widzimisię tak ma być. Co wszyscy by robili przez całe życie? Wypełniali punkty a,b,c, bo tak każe etykieta :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-26 22:56
Afrodyto...to tak na marginesie tego co napisalas..dwa cytaty

"...życie ludzkie dzieje się tylko raz i dlatego nigdy nie będziemy mogli stwierdzić, która z naszych decyzji była słuszna, a która zła, ponieważ w danej sytuacji mogliśmy zdecydować tylko jeden raz. Nie dano nam żadnego drugiego, trzeciego, czwartego życia, abyśmy mogli porównać konsekwencje różnych decyzji."

"Nie ma żadnej możliwości, by sprawdzić, która decyzja jest lepsza, bo nie istnieje możliwość porównania. Człowiek przeżywa wszystko po raz pierwszy i bez przygotowania. To tak, jakby aktor grał przedstawienie bez żadnej próby. Cóż może być warte życie, jeśli pierwsza próba już jest życiem ostatecznym? Dlatego życie zawsze przypomina szkic. Ale nawet szkic nie jest właściwym określeniem, bo szkic to zawsze zarys czegoś, przygotowanie do obrazu, gdy tymczasem szkic, jakim jest nasze życie, to szkic bez obrazu, szkic do czegoś, czego nie będzie." [M. Kundera]

To tytulem tego co napisalas ..a ja dodam od siebie..ze zycie to brudnpois
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2012-10-27 11:01
Jeżeli życie jest jedną wielką niewiadomą i mamy tylko po części wpływ na jego okoliczności, to jaki jest sens porównywania go z życiem innych? Wszyscy jesteśmy rozstawieni jak pionki na szachownicy, więc po co wnikać w ich wzajemne korelacje, jeśli i tak gra bez żadnego z nich jest niemożliwa? Każdy pełni określoną funkcję i gdy popełni błąd, wiadomo że zostanie zbity i w następnej rozgrywce przejdzie planszę inaczej. Chodzi o to, że nie sama droga jest ważna, a sposób w jaki poprzez własne doświadczenie nią idziemy. Bo czym różni się postawa rozczeniowej histeryczki od rozczeń Eseja i takich samych rozczeń Hajji i jej widzimisię, jak i tak każdy dostanie po tyłku tak samo, ale już czy w ogóle którekolwiek z nich przeżyje życie tak, jak właśnie tego pragnie? Po części tak, a z całą pewnością nie:)Dlatego ja myślę, że te rozczenia i marzenia to taki osobisty brudnopis, a samo życie to przepisywanie ich do czystopisu :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-27 12:08
Bardzo ładnie. A jak to ma się do tego co napisałam?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-27 12:38
Twoja teoria nie jest sprzeczna z moją, jest uzupełniająca.
"rozczeń Hajji i jej widzimisię" - nadinterpretacj a. Nawet nie wiem skąd takie wnioski.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-27 12:58
Cytat:
Jeśli nie wychowa się dziewczynki na pewną siebie kobietę, która jest świadoma swoich możliwości i tego, że może przeżyć w świecie sama, to nadal będą po świecie chodziły histeryczne baby pełne roszczeń i żądań.
A czym różni się jej marne życie, od Twojego marnego życia. Tylko tym, że jest ona zagubiona, a Ty pewna siebie, i to Ty masz wobec niej rozszczenie i próbujesz ją socjalizować. Łopatologicznie weźmy za przykład na warsztat życie Michaela Jacksona. Czy on żył/był według Twojego widzimisię? No właśnie, sprawiał wrażenie pijanego dziecka we mgle, ale czy my nasze marne żywoty możemy porównywać do jego jeszcze marniejszego? Odpowiedź jest jednoznaczna, bo on był największy, taki jaki był. To jego osoba i kompozycje będą pamiętane za kilkaset lat, tuż obok klasyków Bethovena czy Vivaldiego. I tak to się ma do tego, co napisałaś:

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-27 13:22
To ma się nijak, bo ja piszę o istocie wychowania i wpojenia dziecku poczucia własnej wartości. Proces wychowania i socjalizacji, to podstawa funkcjonowania jednostki.
Co ma kreatywność do umiejętności funkcjonowania w świecie i pokochania samego siebie?
Nie mam roszczeń w stosunku do kobiet, które zostały wychowane na osoby słabe i bezwolne. Skąd taki wniosek? Zwracam uwagę na problem. który zaistniał w kulturze. :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2012-10-27 13:41
Cytat:
Proces wychowania i socjalizacji, to podstawa funkcjonowania jednostki.
Odnoszę wrażenie, że masz wizję wychowania i socjalizowania jednostek na wzór robotów w fabryce. Komunia ludzkości, wyrównani jakby właśnie zeszli z tej samej taśmy, co samo przez się zaprzecza kreatywności tak kolektywnej jak i osobniczej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-27 13:49
Wychowanie nie zaprzecza kreatywności jednostki, a wręcz przeciwnie. Dobre wychowanie i socjalizacja jednostki zwiększa jej możliwości indywidualne. Osoba, która zna swoją wartość będzie zawsze dążyła do rozwoju i poznawania samego siebie. Ale kto ma jej to wpoić? Rodzice w procesie wychowania. Wychowanie i socjalizacja, to nie jest synonimem stworzenia robota. To, że ze sobą piszemy kulturalnie, a nie obrzucamy wyzwiskami jest właśnie wynikiem takiego procesu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-27 13:55
No, ale może Michael Jackson pochodził z lasu i jego nikt nie wychował, stąd taka kreatywność. :P
Ale z tego co się orientuję, to on był kiepsko wychowywany, bo w poczuciu wiecznej niedoskonałości . Szkoda, bo przez to był wciąż nieszczęśliwy pomimo wielkich sukcesów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2012-10-27 14:09
Cytat:
bo w poczuciu wiecznej niedoskonałości
Myślę, że dlatego ona tak przejawiła się u niego na zewnątrz, czym postawił sobie pomnik:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2012-10-27 14:11
Miałam na myśli jego perfekcjonizm rzutujący na doskonałość tego co tworzył:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2012-10-27 14:03
Cytat:
Wychowanie nie zaprzecza kreatywności jednostki, a wręcz przeciwnie. Dobre wychowanie i socjalizacja jednostki zwiększa jej możliwości indywidualne.
Być może zwiększa, ale nie warunkuje. Bo ile w tym wszystkim jest twórczości a ile odtwórczości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-10-26 00:04
Atalanta; to sympatyczne co piszesz, ale kompletnie nierealne. Znałem ileś tam osób które podobnie mówiły, ale dluższa znajomość pokazywała że albo byłem wykorzystywany ja, albo druga strona się skarżyła na coś tam. Każdy ma zmysł równowagi, tylko jeden reaguje na jego zaburzenie od razu, a drugi czeka.

Podam Ci przykład. Miałem kiedyś przyjaciółke, która mnie opierdoliła dwa razy. Raz jak powiedziałem jej że jej facet mi coś pomógł przy stronie, a ja też mu coś, a ona że ludzie na to nie patrzą kto komu, że to nienormalne itd. Później mi wypomniała że za to co mi pomógł, dostaje u niej w firmie 10 - 14 tysięcy. Tak się wkurwiłem że chciałem sprzedać samochód żeby to spłacić, do czasu aż kolega mi powiedział że ta dwudniowa usługa kosztuje max 500 złotych. Moja reklama którą odpłaciłem za usługę, była więcej warta więc czułem że jesteśmy kwita. Cała strona z przenoszeniem tekstów, u dobrego chłopaka kosztuje 700zł z reklamą itd. No i co? nie liczy się kto co komu? liczy. Ktoś kto tak mówi, albo oszukuje, albo... nie dokończę. Później widzę że auto te same, kokosów nie ma. I chciałoby się zadać pytanie, skoro za dwa dni pracy 10 - 14 tysięcy, to jakim cudem nie widać tej kasy? ano nie widać, bo jej nigdy nie było. Koleżanka łgała w żywe oczy.

I tyle warte są te wszystkie babskie zapewnienia, że kasa wspólna, nikt nie oszukuje itd :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta 2012-10-26 08:24
Hej,
Dzięki za zainteresowanie moją skromną wypowiedzią, ale obawiam się że się nie zrozumieliśmy :-) To o czym Ty piszesz to są po prostu interesy, jeśli miały być bezgotowkowe i między kumplami to nie wiem po jaką cholerę jakakolwiek kobieta się w to mieszała. Nie jej sprawa i tyle. Ja mówiłam o kasie w rodzinie, związku. Jak się boisz że partnerka/partn er chce Cię oszwabić to najlepiej daj sobie spokój z tą osobą. Bo to wszystko predzej czy później i tak pie..... W rodzinie pracują wszyscy, każdy ile może i nie tylko za kasę, żeby było jak najlepiej. Najlepiej, to nie znaczy najbogaciej (istnieje taki przymiotnik :-)) A patrzenie na wszystko tylko z perspektywy kasy to też ułomność :-) Czy nie pisałeś sam, że człowiek z wysoką samooceną nie musi poddawać się konsumpcjonizmo wi? Nie to daje szczęście. A czasem brak kasy jest o tyle dobry, że: po pierwsze - wiesz że osoba z która jesteś jest z Tobą a nie z Twoja kartą kredytową, po drugie - musisz się zmobilizować żeby jakoś tą kasę na życie zdobyć, nie masz wtedy czasu na pierdoły, na fochy, na cholera jakieś gierki i przepychanki. Nie wiem czemu ale zdenerwowałam się przy pisaniu...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Hajja 2012-10-26 13:17
Jeśli nie ma kasy, to rodzina ciągnie ledwo od wypłaty do wypłaty. To rodzi konflikty i frustracje, bo ile można żyć jak biedak? Mieć ciągle świadomość, że na to, czy na tamto cię nie stać. Kasa szczęścia nie daje, ale sama myśl, że nic cię nie ogranicza bo ją masz, to już pełnia szczęścia.
Pół biedy kiedy para kasy nie ma, ale ma pomysł jak ją zdobyć i się wzbogacić. Problem zaczyna się pojawiać, kiedy obie strony są w życiu zagubione, bez pieniędzy i bez pomysłu na siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta 2012-10-26 14:26
Masz rację, oczywiście, ale to jakby odrębny temat. Mi chodziło o to, że pieniądze nie są jednak NAJWAŻNIEJSZE. Ważniejszy jest człowiek. Ale jeśli człowiek nie ma nawet pomysłu na swoje życie, to nie powinien zawracać głowy innemu człowiekowi a już tym bardziej powoływać na świat nowe życia... A z innej beczki, kilka komentarzy niżej wyczytalam, że jak facet będzie miał pieniądze to będzie mógł się zbliżyć do "pięknych kobiet" i tam jeszcze było o chłopakach z Pruszkowa :-) I tu mi ręce kompletnie opadły :-) :-) To chłopak, niegłupi (wnioskuje z treści pozostałych wypowiedzi) wykształcony, podobno wrażliwy w ogóle chce się zbliżać do takich kobiet? Po co? Żeby kolegom zaimponować? Nie można obracać się wśród NORMALNYCH, ZWYKŁYCH ludzi? Za zmało są reprezentatywni ? Ja już się w tym pogubilam, to jakiś inny świat, cholera chyba pora umierać :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-25 15:13
Esej powinien sam spróbować napisać (za przyzwoleniem Marka) artykuł na samczeruno, bo bardzo dobrze pisze i wykłada całą prawdę o kobietach. Tak trzymaj bracie samcu :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Esej 2012-10-25 19:32
Dzięki Vincent za pochlebną recenzje :-) Własciwie to napisałem najpierw odpowiedz na post Bernharda,a potem to juz jakoś szło samo, moge napisac ze naprawde teraz mam jeszcze wiekszy szacunek do Marka, bo napisanie naprawde dobrego, oryginalnego tekstu to kawał ciezkiej pracy nawet jesli ktos siedzi w tym długo, wymyślić i przelac na papier cos oryginalnego co jakis czas zeby nie zanudzac czytelników to wielka sztuka. Jesliby Marek chciał, to moze po prostu połaczyc to co napisałem w jeden art.

To co napisałem to po prostu kwestia obserwacji zmieniajacego sie swiata i systemu wartości, zwłaszcza z perspektywy 24latka, ten system jest inny niz w czasach naszych rodziców, wszedł do Polski szeroko rozpropagowany konsumpcjonizm, a niektórzy z nas, zwłaszcza Ci co wrażliwsi,cały czas mysle ze to cos złego i nie potrafia albo ciezko jest sie z tym pogodzić, bo jednak mysle ze zmiana, dzieki medialnej propagandzie zaszła naprawde bardzo daleko i nikt z nas tego trendu nie jest juz w stanie odwrócic, pisze tutaj zwłaszcza o kiebietach w naszym wieku, no z oczywistych wzgledów starsze nie sa brane pod uwage, chyba ze zeby porównać.

Mamy po 20kilka lat, nasza sytuacja jest inna niz sytuacja dzisiejszych 30latków bo to jest po prostu inne pokolenie interesuje mnie wlasnie nasza perspektywa, a róznica jest znaczaca, ot chociazby w duzej czesci przypadków nasi rodzice mieli nas,swoje pociechy juz w wieku 20-25 lat, dzisiaj dla statystycznego polskiego chłopaka, jest to niemoznością w sensie finansowym, to po prostu bieda, brak mieszkania, bezustanna pomoc rodziców, dopóki nie mamy zobowiazan, mozemy wybierac naszą sciezkę, i tak wiem ze wiekszosc znowu w padnie w te sidła, bo ich wychowanie jest oparte na tym, ze trzeba isc do pracy i harowac na rodzinę, zeby chociaz zarobic to mniejsza z tym, ale jak u nas z tymi zarobkami jest to kazdy widzi. Poza tym, nie jest jakimkolwiek wiekszym problemem znaleźć jakakolwiek dziewczynę,
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-25 19:50
schody zaczynaja sie dopiero w momencie kiedy chcemy wziąć ŁADNĄ i w miarę ogarnietą, my mężczyzni tez stalismy sie inni i tez nasze wymagania wobec kobiet zaczynaja rosnąć, 20 lat temu gruba Wiesia z rybnego mogła liczyc na jakies tam grono absztyfikantów, ludzie tez pewnie patrzyli na wygląd, ale nie było to raczej az takie nachalne, bo i tego piekna było jakby mniej, kosmetyki i inne zabiegi były marnoscia w porównaniu do tego co dzisiaj widzimy, markowe ciuchy tez co najwyzej nalezały do rzadkosci, od momentu kiedy wjechał do nas jakto sie ładnie mówi "na pełnej kurwie" Zachód, wszystko nagle stało sie inne,a my czesto myslimy, ze kobiety powinne byc takie jak te Wiesie, czyli bez jakis szczegolnie długich godó, powinny sie zgodzic na zwiazanie sie, a tym czasem bolesnie zderzamy sie z rzeczywistością , ze Dorotka nie chce byc taka jak jej mama Wiesia, bo ona jest ładniej ubrana, tutaj kosmetyki, tudziez inne zabiegi pielegnacyjne, i tak podrasowana widzi na sobie wzrok samczyków na ulicy i nagle Dorotkowe wymagania wzrastają. Po co to piszę? Ano po to zebysmy mieli swiadomość ze w umysł naszej Dorotki,zakocha nej po uszy w argentynskim tasiemcu, nie da rady włozyć umysłu jej mamy Wiesi, jesli ktos zaczyna z wysokiego C, to zeby nagle obnizyły sie jego wymagania to nie jest tak prosto, no chyba ze nie ma wyjscia.
Co my młodzi musimy w tej sytuacji zrobić? Powtarzam znalezienie jakiejkolwek dziewczyny dla wiekszosci samców nie stanowi az takiego problemu, natomiast znalezienie spełniajace 2 warunki: ładna i ogarnieta to juz ciezka sztuka, takich kobiet zwłaszcza w dzisiejszych czas jest relatywnie mało, znacznie czesciej cechy te wystepuja rozłacznie czyli albo ładna albo ogarnieta. Taka jest rzeczywistosc i jej zaklinanie nie pomoze, mozna brac pierwsza z brzegu, która mieszka w klatce schodowej obok, albo zmieniac srodowisko, tylko ze do zmiany otoczenia, warunków zycia potrzebne sa po prostu pieniądze,np. wyprowadzka z Łodzi do Zabrza,
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-25 20:07
dlatego nasza odpowiedzia jest po prostu moneta czy to Polska czy Wyspy Marshalla tak jak wczesniej pisałem, bo to własnie dzieki niej, mozmey isc na siłownie, na basen, pojechac z wycieczka do Meksyku, zapisac sie na kurs tanca, zmienic prace czyli rozszerzać pole naszego działania. Wtedy tez jest i jakas szansa ze znajdziemy cos ładnego i ogarnietego.Ocz ywiscie i my wtedy mozemy stawiac wymagania, jak ktos jest głupi to przejebie wszystko, jak ktos jest rozsadny to wie, gdzie jest granica, za którą wejscie na cipke jest juz nieopłacalne.
Nie dziwie sie niektórym, ze takie podejscie krytykują, zwlaszcza starszym, ze liczy sie cos wiecej niz pieniadze i ładna buzia. Z mojego tekstu wynika jasno, ze pieniadze sa tylko i wyłacznie srodkiem do wymarzonych celów i niczym innym, no ale co tez ci ludzie maja powiedziec, zyciowa maszynka ich przemieliła, powchodzili w sluby, dzieci moze sa szczesliwi, a moze tylko udaja szczescie, bo głupio jest sie przyznac ze w duzej mierze przejebali wiele mozliwosci, mogli najpierw zadbac o siebie, własny rozwój, a dzisiaj co? człowiek nie uniknie porównan taka prawda, Andrzej widzi seksowną kolezanke ze studiów Baskę, która jest zadbana i zawsze była ładna a później porównuje ja do swojej Gośki i powstaje cierpienie u Andrzeja, no ale sie przeciez do tego nie przyzna, no i chetnie by z Baska pouprawiał seks, no ale Baska ma swojego partnera którego bardzo kocha i którego poznała, gdy on miał 30kilka lat, czegos sie tam dorobił a nie jak Andrzej garba.

Ja tam nikogo przekonywac do czegokolwiek nie chce, bo sam mam ciagle wiele mozliwosci, a w srodku ciagle gdzies tam rozgrzewa sie spór miedzy wrazliwą czescią, a tą bardziej realistyczna, wyrazem tej ostatniej to co napisałem powyzej. No ale tak jest im szybciej jakos sie do tj rzeczywistosci dostosujemy tym szybciej ruszymy z miejsca. Nam mezczyzna potrzeba wiecej czasu zeby sie rozpedzić, ale jak juz sie uda, to prawie zawsze dojedziemy dalej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta 2012-10-26 09:53
umysł naszej Dorotki,zakocha nej po uszy w argentynskim tasiemcu

2 warunki: ładna i ogarnieta to juz ciezka sztuka, takich kobiet zwłaszcza w dzisiejszych czas jest relatywnie mało

Chłopie, jeśli Ty w ogóle bierzesz pod uwagę kobietkę zakochana w argentyńskim tasiemcu to skazujesz się na porażkę....
A że relatywnie mało, trzeba więc szukać, trzeba się postarać i nic za wszelką cenę !
I jeszcze trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie co to znaczy ładna. Uroda może się różnie przejawiać:-) Uroda może być sztuczna... Uroda przemija... Ale jak ktoś jest "ładny" to się też "ładnie" starzeje.... Jakoś naprawdę nie mogę uwierzyć, że wśród młodych ludzi nie ma już normalnych dziewczyn. Za moich czasów były :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-26 14:16
O Atalanto z tymi tasiemcami to nie jest taka sprawa oczywista, bo znam dziewczyny które są ogarniete (niestety, niezbyt ładne), a jednak moze nie argentynskie, ale polskie opery mydlane typu M jak Miłośc albo Na Dobre i na złe oglądać lubią :lol:
Cytuję Atalanta:


A że relatywnie mało, trzeba więc szukać, trzeba się postarać i nic za wszelką cenę !

Dokładnie tak, a do tego potrzebne sa pieniądze o czym pisałem wyzej i powtarzac sie nie bede, a co do okreslenia ładna: ja w pierwszej kolejnosci patrze na buzie,lubie delikatne rysy twarzy (moze dlatego ze ja tez mam takie :-)) i taki okragły nosek( na nosek zawsze zwracam uwage) juz wiec wymieniajac to co wymienilem krąg sie zawęża, a biorac pod uwage ze pewnie nie tylko mi sie takie dziewczyny podobaja, to dlatego jest ciezko kogos takiego poznać, inne cechy typu troche mniejsze cycuszki jestem w stanie wybaczyć, ale nie wyobrazam sobie po prostu zwiazku z ogarnieta dziewczyna, ale taka która mi sie nie podoba ( kiedys próbowałem, ale tak sie nie da- no chyba ze dziecko i kredyt, to wtedy rzeczywiscie, niekiedy to skutecznie pacyfikuje mezczyzn). Tym bardziej ze nie uwazam siebie za jakiegos potworka, mam dobry wzrost, od od dłuzszego czasu cwicze i nabieram odpowiedniej do wzrostu wagi i miesni, mam delikatne rysy twarzy i młody wygląd (moze tutaj dziewczyny maja jakis problem?), chociaz nie jak dziecko, bez przesady :lol: jestem w miare ogarnietym gosciem (chociaz jak kazdy mam swoje odchyły :lol: ) i co, nie moge miec dziewczyny która mi sie podoba spełniajac obydwa warunki?Dlatego do tego co napisałem, potrzebne mi beda pieniadze, zeby otworzyc wieksze pole do poszukiwan, ale nie takich na siłe, o nie!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta 2012-10-26 14:45
Ogarnięte, niestety niezbyt ładne :-) Fajne :-)
Tym dziewczynom ktoś powinien wytłumaczyć, że na takie opery mydlane naprawdę szkoda życia. Lepiej żyć swoim niż cudzym. Albo mają po prostu za dużo czasu :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atalanta 2012-10-26 14:51
I jeśli mogę Ci coś radzić jak dobra ciocia :-) NIGDY nawet nie próbuj wiązać się z rozsądku, z dziewczyną która jest jak to fajnie mówisz, ogarnięta:-) ale Ci się nie podoba. I żebyś się też nie zdziwił, że spodoba Ci się dziewczyna o cechach zewnętrznych dokładnie odwrotnych niż tu opisałeś :-) I to jest właśnie fajne w życiu :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Afrodyta 2012-10-26 20:51
Najfajniejsze w życiu to spotkać takie SŁONECZKO, które go oślepi i nawet nie warto go szukać, jak będzie chciało wzejść, to samo się pojawi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-25 19:13
Esej swietna robote wykonal...Panow ie hulalem po necie dzis i dopadlem pewna ciekawostke ,oczywiscie wypowiedz Kobitki...przec zytajcie,bo ja sie serdecznie z nie usmialem :)

"Nie wiem jak to jest ale ja zawsze miałam ogromnie wysokie libido, które po urodzeniu dziecka skoczyło jeszcze wyżej. Można powiedzieć, że z mężem zawsze szaleliśmy w łóżku, czasem jeździliśmy do lasu, czasem w aucie. Nie mam zahamowań w łóżku i myślałam, że wszystko gra. A 5 lat po ślubie okazało się, że od zawsze byłam zdradzana z różnymi kobietami. Wszystkie poznane przypadkiem na imprezie, na stacji benzynowej, na czacie erotycznym itd. Doszło do tego, że pod koniec małżeństwa zaczął umawiać się na grupowy seks. Oczywiście dowiedziałam się o wszystkim niedawno, totalny szok i od razu rozwód. Nie wiem gdzie tu logika, bo po ślubie zawsze starałam się dobrze wyglądać, nie chciałam być tzw. kurą domową, pracowałam, zawsze byłam normalnie ubrana, pomalowana, dodam, że koledzy zawsze mu zazdrościli mu żony, mówili o mnie: "nie dość, że śliczna to inteligentna, umie gotować, dba o męża, dom i dziecko". Nie wiem o co w tym wszystkim chodzi, miałam do niego 100% zaufania nie zabraniałam mu wychodzić z kolegami, ja też często wychodziłam sama z koleżankami. Nawet on nie potrafi odpowiedzieć dlaczego tak robił..."

I co jest najciewkawsze w tym wszystkim ,ze tak kobitka ..sama sobie zadej pytanie gdzie jest tu logika..Oj Mareczku tej pannie to juz chyba psycholog nie pomoze,musi walic prosto do psychiatry..bo juz tak konfabulowac jak ona i tak sie wybielac i tak w dobrym ,niczym nie skalanym spojrzeniu na siebie ,nikt nie potrafi o sobie mowic jak tylko kobiety..Wszyst ko z nia bylo ok..tylko zaraza facet ja zdradzal ,nie pracowal ,tylko zdradzal,w kazym miejscu,gdzie sie tylko pojawil ..no popatrzcie ludziska..bidul ka,kolejna cierpientnica :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-25 21:32
Dzieki, Draniu za miłe słowa, a co to tego co napisałes, to czytałem ten artykuł, z jednej strony kobieta mogła sie oczywiscie wybielać jaka to ona zła i pokrzywdzona, no ale równie dobrze, a sa przeciez i takie wypadki, ze gosc stracił po prostu kontrole nad seksem, jest taki mechanizm wyparcia, ze facet majac ładna żonę, boi sie ze go moze zdradzic, a zdrada ładnej zony, moim zdaniem pewnie boli podwójnie i zeby jakby chwycic byka za rogi,wyprowadzi c uderzenie prewencyjne, gosc sam zaczyna trzepac jak królik wszystko co sie rusza
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-26 00:06
To akurat możliwe że jest prawda :) laska mogła być seksi ale facetowi się po prostu znudziła... albo pisze że sexi, a 120 żywej masy, grzybica i smród potu non stop... i ubrana w obcisłe body i mini :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-26 08:28
Że też wytrzymał z nią tyle lat :P Kiedy słyszę od kobiet jakie one są piękne, inteligentne i sexy mam ochotę wyjść po godzinie. To rzeczywiście bardzo interesujące spędzić tak całe spotkanie na omawianiu koloru bielizny pasującej do kolczyków i fasonu nowej bluzki, by na koniec wpaść w trzygodzinny szał zakupów polegający na dobieraniu odpowiedniego odcienia pudru. A na koniec pytanie: czemu ty się nie malujesz, bo tak brzydko wyglądasz hehe :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bernard 73 2012-10-25 23:57
Doświadczenia w związkach pozwalają patrzeć na świat męsko - damski z boku. Czytam gesty, interpretuję wymiany zdań ludzi, którzy topią się w świecie uczuciowej obłudy. Wydaje sie to wszystko szablonowe... Samotność to moje środowisko naturalne... dziękuję losowi za bezcenne lekcje aby to zrozumieć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-26 00:15
Cytuję Bernard 73:
Doświadczenia w związkach pozwalają patrzeć na świat męsko - damski z boku. Czytam gesty, interpretuję wymiany zdań ludzi, którzy topią się w świecie uczuciowej obłudy. Wydaje sie to wszystko szablonowe... Samotność to moje środowisko naturalne... dziękuję losowi za bezcenne lekcje aby to zrozumieć.


Samotność potrafi być fajna, jeśli odczuwa się prawdziwą samotność, a nie jej interpretację społeczną (jestem samotny - jestem nieudacznikiem i nienormalnym).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-26 06:24
A ja na to, inteligetny osobnik nigdy sie nie nudzi..to dotyczy samotnosci.Wlas nie, kobitki nie potrafia funkcjonowac samotnie,a to swiadczy o ich inteligencji,al bo ptrzebuja Rysia misia,albo dziecka,bez tych elementow nie potradia zyc.Moje zdanie jest takie,i uwazam,ze zbyt malo czasu mam na to zeby zglebiac i poznawac to co mnie interesuje...wi ec gdzie w tym wszystkim samotnosc? Zawsze mam cos do zrobienia..mam swoje cele, miedzy innymi podobne o ktorych wspomnial Esej.A kobiety, coz,bywaja..raz lepsza raz gorsza..ale nigdy nie sa priorytetem w moim zyciu :-) zbyt duzo czasu zajmuja i zawsze wkrecaj w jakies pierdoly,drobno stki..umiejetni e potrafia zrobic z igly widly i ciagnac temat dniami,tygodnia m... :)A w ogole wszystko robia,zeby facet ciagle zwracal na nie uwage...kur.. przeciez to jest tak meczace :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-26 08:30
:)))))))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-10-26 16:41
Napiszę tak-Esej rozwaliłeś system;) prawda i tylko prawda...świat poszedł do przodu ale nasze potrzeby się nie zmieniły..kiedy ś najbardziej atrakcyjnym facetem był ten który upolował jakiegoś łosia, dziś ten który ma najwięcej kasy albo po prostu ja ma.Wiadomo kobiety lęcą na kasę tak każdy twierdzi i jest w tym dużo prawdy ale...jeśli ktoś ma kase to jest osobą odważna,zdeterm inowana ,zdyscyplinowan ą i nie boi sie wyzwań to dzieki temu osiągnął sukces to są cechy charakteru dzisiejszego faceta który może wybierać w paniach ile sie da...:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-10-26 16:43
Ale jest większośc ludzi którzy nie chcą sie doskonalić pracować nad sobą i tak dalej dlatego marzenia o pięknej zgrabnej brunetce i czarnym Porsche idą w zapomnienie...p eunta ? juz ją podałeś

PRACA NAD SOBĄ TO JA CZY TY JEST NAJWAŻNIEJSZY PÓŹNIEJ RESZTA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-26 17:31
Panowie kurs jest dobry..ale jak tylko zmienic hals..i jak wczesniej Wam panienka zawroci w glowkach i wejdzie w parade i sie zakochacie..to ja Was nie chce znac.. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-26 17:40
Nie, no to ja nie musialem tyle placic :-) w ogole nie musialem placic... i co to probilo sie...?

20-letnia Brazylijka Catarina Migliorini postanowiła wystawić na aukcji swoje dziewictwo. Po zaledwie kilku tygodniach, kwota wzrosła do 780 tys. dolarów. Szczęśliwym nabywcą jest tajemniczy Japończyk o pseudonimie Natsu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-10-26 17:59
Draniu czytałem to rzekomo pieniądze mają iść na cele charytatywne... teraz widać jak na dłoni że takie kobiety cenią się wysoką a w rzeczywistości nie są warte pierdnięcia...

Sprzedam kobiete cena do negocjacji nie paląca ,mały przebieg ,czysta zadbana poprostu igła,wymiana oleju co miesiąc :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-26 19:32
Lepiej Seba..teraz beda kombinowaly..ml ode i stare.. beda sobie przeprowadzaly rekonstrukcje chirugiczna blony dziewiczej..bo jest w cenie :lol: ..a faceci beda sie konsultowali czy to jest orginal czy podrobka :lol: ..teraz trzeba miec kumpla ginekologa..ale jak taka kasa w gre wchodzi..to istnieje duze prawdopodobiens two,ze laska i ginekologa oplaci,zeby bylo po jej mysli :lol: Reasumuja i tak dup.. kobieca jest w cenie i tak... :lol: Czy jest dziewica czy tez nie :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-10-27 14:47
Masz racje!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestBrodie 2018-09-05 01:45
I see you don't monetize your website, don't waste your traffic, you can earn extra cash every month.
You can use the best adsense alternative for any type of
website (they approve all websites), for more info simply search in gooogle: boorfe's tips monetize
your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd