Wydrukuj tę stronę
poniedziałek, 22 październik 2012 19:26

Wątpliwości Kaśki...

Napisał 

Ostatnio korespondowałem z czytelniczką Kasią, która wyraziła zgodę bym ją wykorzystał; najpierw wykorzystajmy więc jej pytania i wątpliwości na które odpowiem tak głęboko, jak tylko umiem.



Cześć Marku,

 

Mam na imię Kasia:) Trafiłam na Twoją stronę przypadkiem (nie jestem typem nałogowego czytelnika cudzych blogów tudzież innych wynurzeń), ale zdecydownie zdarzyło się to w odpowiednim momencie. Parę miesięcy temu byłam osobą stabliną, świadomie dążącą do pewnych celów, pewną siebie i nie zawracającą sobie głowy amorami. Trochę w życiu dostałam już po dupie, jak na swój wiek i postanowiłam zająć się sobą i swoją córeczką. Aż pewnego pięknego dnia trafiłam na psychopatę. Jeszcze wtedy nie do końca zdawałam sobie sprawę z istnienia takich bezwzględnych i wyrachowanych osobników. To był walnięcie jak porażenie piorunem. Też miał dzieci, był dla nich zajebistym ojcem, najlepszym, jakiego kiedykolwiek spotkałam. Odkryłam w sobie uczucia, jakich nigdy w stosunku do nikogo nie odczuwałam. Rżnąć się chciało 24/24 heh :) Było po prostu cudownie. Gdy mnie przytulał miałam wrażenie, że choćby bomba pierdolnęła, to mi się i tak nic nie stanie. Zakończenia można się domyślać. Zadawałam sobie pytanie: co zrobiłam nie tak? Dawałam z siebie wszystko, czego facet mógłby jeszcze chcieć? A tak naprawdę, to jemu właśnie o to chodziło, żebym się zakochała i tańczyła jak on zagra, zaspokoiła wszystkie potrzeby do maksimum, bo samo ruchanie to było za mało, bo to miałby i tak bez zbędnych manipulacji.

Pragnę Ci podziękować, bo lektura Twoich tekstów dużo mi pomogła i przy okazji poprawiła humor i teraz całkiem dobrze sobie radzę, a było ciężko. Masz doświadczenie, możesz mi poradzić, gdzie można poznać jakiegoś fajnego, ludzkiego samca? Co myślisz o tych wszystkich portalach randkowych? Czy tam rejestrują się sami desperaci albo faceci szukający przygód łóżkowych? Nie urządza mnie ani jedno ani drugie. Ja też nie jestem zdesperowana, dość dobrze mi samej, znam swoją wartość, ale czuję pewien niedosyt, bo zaznałam czegoś, co jakkolwiek złudne było zajebiste, bardzo chciałabym przeżyć to jeszcze raz tak na serio. Staram się wychodzić z domu, ale generalnie mam mało czasu, dużo pracuję i poświęcam czas dziecku.

 

Pozdrawiam,

Kaśka

 

 

 

Odpisałem jak umiałem, na szybko:

 

 

Cześć Kasia,

 

W każdym miejscu są psychopaci, a także normalni ludzie których osobiste potrzeby odpowiadają Ci, albo nie. Jedyne co mogę Ci poradzić, to zmiana siebie, podwyżka samooceny. Wtedy naturalnie i wręcz nieświadomie odsiejesz od siebie psycholi, i pozostanie Ci wybór i dogadanie się z kimś normalnym. Tęsknisz za emocjami psychopaty? zrozumiałe, to mistrzowie pierwszego wrażenia :) ale to tylko wabik, a później płacisz za to 100 razy wiecej, tak to dziala. Czlowiek normalny, nie moze miec takiej energetycznej aury, bo to tylko robak na haczyku, nic wiecej. Jesli tego chcesz to ok, ale cena bedzie do zapłaty, tak to dziala, nie da sie tego przejsc. A moze napisze o tym art niedługo? jeśli jeszcze masz jakieś wątpliwości, to wiedz jedno; psychopata rozszarpie Ci umysł dzieci, po prostu je zgwałci psychicznie, i zabierze niewinnosc. To też część ceny jaką się płaci za urok, fajne wibracje i dobre ruchanko.

 

Pozdrówki

Marek

 

 

 

Kasia odpisała:

 

Dziękuję za odpowiedź. Jakbyś napisał felieton na ten temat byłoby super, może kogoś ustrzeżesz przed konsekwencjami takich znajomości. Wiesz, ja nie miałam szczególnych problemów z samooceną, uważam, że jestem atrakcyjna i dużo mogę dać od siebie. Ale to, co ten człowiek (robot?) ze mną zrobił, to było niewiarygodne, dobrze napisałeś, to jest jakaś taka aura energetyczna, że jest się w stanie zrezygnować z siebie, byle tylko móc dotknąć tej boskiej istoty. Na początku broniłam się przed jego zaczepkami, udawałam obojętną, chociaż trzęsłam się i on to widział. W końcu zaczęliśmy rozmawiać. No i się zaczęło. Że tak mu źle, że nie ma ciepłego słowa ani ciepłej kawy z rana, a ja idiotka poczułam się nagle taka ważna, taka potrzebna, mogąca zmienić jego życie, wycierałam mu łzy i głaskałam po główce. 

Ciekawa jestem, co psychopaci myślą o sobie. Czy wiedzą, jakimi są chujami/sukami, a wszystko robią z premedytacją? Czy może po prostu uważają się za osoby asertywne, żyjące w zgodzie ze sobą? Przecież to są ludzi szalenie inteligentni, w ich słowniku musi się znajdować takie słowo jak empatia, musieli się kiedyś zastanawiać nad tym, dlaczego tego nie mają? Muszą chyba wiedzieć, że powinno się brać odpowiedzialność za uczucia, jakie wywołuje się celowo u innych osób? Tak statystycznie, jaki % społeczeństwa stanowią? Jemu nie zależało tylko na rżnięciu, on chciał trafić w moje serce. Gdy razem wychodziliśmy, moją córkę traktował tak jak swoją własną. Był szarmancki, energiczny, miał ciętą ripostę i dobre poczucie humoru. Dobra, dość, teraz już wiem, że jeżeli kiedykolwiek, ktokolwiek będzie na mnie na silnie działał, trzeba jak najszybciej spierdalać, zanim się wpadnie w tę sieć :)

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam:)

 

 

 

 

Lubię takie meile; bez zbędnego słowotoku, dowiaduję się o konkretach, i chętnie w ramach moich możliwości postaram się je wyjaśnić. No i pytanie zadaje ładna czytelniczka, co sprawia że odczuwam w sobie... większą motywację. Felieton piszę głównie dla Kasi, ale także dla was, gdyż identycznie działa to w przypadku obu płci, na każdym froncie międzyludzkich relacji.

 

Dwa stany istnienia

 

Są dwa stany istnienia człowieka. Jeden gdy ma wysoką samoocenę, a drugi gdy ma niską samoocenę. Gdy ma wysoką, niezależnie od tego co się dzieje na „zewnątrz”, człowiek ten odczuwa szacunek do siebie, życzliwość, jest dla siebie łagodny, delikatny i cieszy się z tego że jest. Te uczucia, życzliwość, delikatność, cieszenie się z własnego istnienia, są przyczyną przyjemności. Człowiek z wysoką samooceną odczuwa bardzo często przyjemność i jest radosny bez żadnego widocznego powodu, a inne osoby w nikłym stopniu mają moc wpływania na niego. Trąbnięcie kierowcy, bluzg chuligana, plotki na Twój temat w pracy... nie jest to przyjemne, ale wysoka samoocena jest jak tarcza, sprawia że te wszystkie negatywne emocje są jak lód, który topnieje przy słońcu życzliwości do siebie. Jeśli lubisz siebie, nie myślisz o złych rzeczach, nie nurzasz się w pamięci gdy piętnaście lat temu ktoś Cię skrzywdził, a także nie tworzysz wizji na temat przyszłości, dodajmy że zawsze złych wizji. Myślenie o przykrościach, sprawia że źle się czujemy; gdy kochasz siebie, nie chcesz się karać myślami i emocjami... czy gdy kochasz swojego psa, męczysz go? Bijesz? Nie, chcesz by był szczęśliwy, najedzony, wyszalał się na podwórku i bezpiecznie, szczęśliwie spał. Gdy kochasz siebie, Twoim celem jest także dbanie o siebie, o swój nastrój i samopoczucie. To bardzo niemodne i bardzo krytykowane podejście; większość ludzi ma negatywne nastawienie do siebie, i chciałaby aby inni też byli nieszczęśliwi. Twoje szczęście „bez powodu”, drażni ich, denerwuje. Poza tym nie można dezaprobatą wywierać na Ciebie wpływu, sprawiać że zagrasz tak, jak chce manipulator. Większość ludzi działa tak, by nie narazić się na krytykę, drwinę i bunt otoczenia; mając wysoką samooceną, nie interesują już Cię te sprawy. I to budzi zrozumiałą wściekłość wszystkich, od „przyjaciół”, rodziny, polityków i religijnych hierarchów. Zadowoleni ludzie nie pójdą na wojnę walczyć w cudzej sprawie, nie będą kompulsywnie kupować nowych przedmiotów by być „na topie”, żreć śmieciowego jedzenia.



Gdy masz niską samoocenę, czyli z jakichś względów nienawidzisz siebie, uważasz za osobę brzydką, nieatrakcyjną, za grubą/chudą, aspołeczną, mrukliwą, gadatliwą itd., odczuwasz ból w swoim ciele. Wiele ludzi identyfikuje ten ból na wysokości mostka albo brzucha, tam najczęściej ten ból się przejawia. Im więcej masz pretensji do siebie, im więcej poczucia winy, myślenia o swoich porażkach i klęskach, tym większe cierpienie. Spróbuj przypomnieć sobie złe rzeczy; czujesz się fatalnie, rośnie ciśnienie, masz wszystkiego dość. Palacze odczuwają gwałtowną potrzebę zajarania, otyli zjedzenia torcika aż do porzygania, alkoholicy do wypicia kieliszka, dwóch, albo dziesięciu. Gdy myślisz o miłych sprawach, wzrasta Twój poziom energii, chce Ci się żyć, jesteś radosna, euforyczna. Przy myśleniu o złych rzeczach, spada nasza odporność na choroby, tworzy się nadciśnienie, a rosnący poziom adrenaliny zaburza pracę organów (odciąga z nich krew do mięśni, by zwiększyć wydajność ciała na wypadek walki bądź ucieczki).



Podsumujmy więc; człowiek z niską samooceną nieustannie czuje rozgoryczenie, ból i cierpienie, w różnych dawkach. Ciągle istnieje strach by ktoś nie wypowiedział o nas złej opinii, nie skrytykował nas, gdyż zdanie innych jest dla nas wiążące. Ktoś z wysoką samooceną czuje ciągłą przyjemność, spokój, odprężenie. Jest w różnym stopniu niezależny od opinii innych ludzi i ich lęków, antypatii, stanów emocjonalnych. Kieruje się swoimi celami, a nie narzuconymi przez rodzinę, znajomych, religię czy rząd.



A więc...



A więc, jeśli mamy niską samoocenę, czujemy się źle; i pragniemy chociażby odrobiny przyjemności. To logiczne prawda? Ile można cierpieć? Każdy chce chociaż na chwilkę odsapnąć, wyluzować się. To co sprawia że czujemy się dobrze, to między innymi słodycze, narkotyki, alkohol, seks, zakochanie; może być także oglądany telewizor czy siedzenie w internecie, by uciec od własnych, toksycznych myśli i emocji. Te wszystkie substytuty szczęścia są traktowane jako lek na cierpienie, i przez chwilę działają; ale tylko przez chwilę. Osoby z niską samooceną, są szczególnie narażone na ludzi bez empatii, czyli tzw. wampirów emocjonalnych. Osoba taka doskonale zna potrzeby swojej ofiary. Na początku opiekuje się naszą Kasią, mówi komplementy, ubóstwia jej córkę co sprawia że Kasia czuje się jakby znalazła anioła, który się nimi obiema zaopiekuje. Później wspaniały seks, komplementy, i ta niesamowita, subtelna energia która sprawia że Kasia czuje się jak w niebie... nie wiemy co to za energia, ale wiemy że kwiat który pożera owady (np. Dzbanecznik, muchołówka) kusi je pięknem kolorów, orgią zapachów. Gdy owad podleci, zostaje bezwzględnie strawiony. Podejrzewam że nie pomogą groźby, prośby, płacz, wzbudzanie wyrzutów sumienia i fochy. Owad został skuszony, zwiedziony, oszukany i zjedzony. Każdy drapieżnik musi mieć coś czym nęci. Im bardziej pozbawiony serca i empatii, tym większa aura niesamowitości wokół niego. Co ciekawe, i co wynika z moich obserwacji, kobiety z wysoką samooceną nie odczuwają aż tak bardzo tej niesamowitości. Odczuwają ją tylko osoby z zaburzonym widzeniem swojej osoby, destrukcyjne, smutne, przekonane o tym że świat jest zły, okropny itd. No cóż, najedzony owad nie wleci do pułapki, ponieważ nie chce mu się jeść. Kobieta z wysoką samooceną nie wejdzie w ramiona wampira emocjonalnego, ponieważ nie ma bólu który chciałaby zaleczyć lekarstwem made in potwór.



Temat wampirów emocjonalnych już poruszałem nieraz. A więc w skrócie; nie da się ich zmienić, ich mózg prawdopodobnie jest uszkodzony. Nie posiadają empatii tylko ją udają, ponieważ ją zaobserwowali u ludzi i kopiują ich zachowania. Najnowsze badania (czytałem w ostatnim focusie) mówią o nie działającym układzie limbicznym. Po prostu nie uruchamia się ten układ, który odpowiada za współczucie i empatię. Pokazujesz facetowi zdjęcie wypadku, tragedii, a on mówi że to straszne; tymczasem na ekranie komputera, jego układ limbiczny jest martwy, nie pracuje. Niestety, żadna kobieca ambicja „ja go zmienię”, nie jest w stanie uruchomić wyłączonej części mózgu. Można jedynie uciec, i w międzyczasie podnosić samoocenę. Każda próba udomowienia tarantuli, kończy się pogryzieniem. Im większe cierpienie człowieka, tym większe pragnienie by źródło przyjemności nie wygasło; wampir tylko na to czeka. Ile wampirów jest w społeczeństwie? Nie mam pojęcia, ale strzelam że od jednego do dziesięciu procent, a obciążenie jest nie takie same u wszystkich, a różnie się układa. Im ktoś bardziej psychopatyczny, tym większy urok. Spójrzcie więc proszę na znanych aktorów, prezenterów telewizyjnych, spójrzcie w ich znak rozpoznawczy po którym PRAWIE zawsze można poznać wampira emocjonalnego; uśmiechnięte bądź emocjonalne oczy. Człowiek nawet nic nie mówi, a chce się być obok niego. Jest to jakiś rodzaj energii, i fajnie opisuje to Andrzej; polecam lekturę zjawiska, które Andrzej nazwał Krokodylami. Polecam także lekturę Pana Bernsteina „Wampiry emocjonalne”, i książki DEIR, w których opisuje się „Meduzy” i to jak one wybierają liderów oddając im część swojej energii. Są to pozycje ezoteryczne, w które większość ludzi nie wierzy i wręcz wyśmiewa. Ja osobiście także jestem ostrożny w wierze w takie rzeczy, natomiast coś w tym jest. I warto to wiedzieć, 


Warto także poczytać niektóre moje teksty na temat wampiryzmu emocjonalnego. Proszę kliknąć tytuł, by przenieść się do tych tekstów.

Tulipan, czyli polowanie na Panie

Zanim Cię wykończą

Strategie wampirów emocjonalnych

Wampiry emocjonalne są wśród nas







Czytany 14679 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:56
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+5 # Seba 2012-10-22 20:06
Warto karmić się pozytywnymi myślami,pozytyw nymi wyobrażeniami i tak dalej :)) wtedy jest okej;) im więcej takich ''zabiegów'' tym nasza podświadomość łapie to w jakiś sposób i wprowadza w krwiobieg :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-10-22 20:55
Cytuję Seba:
Warto karmić się pozytywnymi myślami,pozytywnymi wyobrażeniami i tak dalej :)) wtedy jest okej;) im więcej takich ''zabiegów'' tym nasza podświadomość łapie to w jakiś sposób i wprowadza w krwiobieg :)


Tak, ale warto także być tu i teraz, kierować się aktualną sytuacją a nie emocjami z pamięci, bądź wizjami rzekomej przyszłości. Wtedy gitara gra :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Natalia 2012-10-22 21:54
W pozytywnym myśleniu pomaga dobre fizyczne samopoczucie, dlatego na wszystkie rozterki polecam duży wysiłek, pożądne wymęczenie się, a wtedy w naszych myślach czarnowidztwo już nie gości. Takie proste a skuteczne :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Zbożowy 2012-10-22 22:51
Dokładnie, jak pójdę się wybiegam, świat od razu staje się piękniejszy.

Teraz już nie gram w piłkę, ale kiedyś najfajniejsze wieczory z kolegami były po wcześniejszym rozegraniu kilku meczy. Człowiek był niesamowicie zmęczony, a przy tym cholernie szczęśliwy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-10-22 23:00
Ja też się od tego uzależniłam,to jest dla mnie jak narkotyk,czasem wracam po 10 h z pracy,ledwo żyję,władam moje buciki sportowe,robię swoje 10 km i czuję się jak nowonarodzona-m am siłę i energię by góry przenosić.Polec am każdemu!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 00:00
Cytuję Zbożowy:
Dokładnie, jak pójdę się wybiegam, świat od razu staje się piękniejszy.

Teraz już nie gram w piłkę, ale kiedyś najfajniejsze wieczory z kolegami były po wcześniejszym rozegraniu kilku meczy. Człowiek był niesamowicie zmęczony, a przy tym cholernie szczęśliwy.


Endorfinki plus wspomaganie alkoholowe :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-23 11:09
A ja biegam wyczynowo i chodzę na basen dwa razy w tygodniu. I rzeczywiście to działa 8) Od razu pojawia się lepsze samopoczucie psychiczne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-10-23 15:23
Ooo,to już wiem do kogo się zwrócić z pytaniami,gdy coś mnie będzie nurtować :-) Ja co prawda jestem tylko amatorem,ale daje mi to tyle fanu i satysfakcji ,że postanowiłam wziać udział w pólmaratonie.Ko leżanka rozpisała mi codzienne treningi,daje rady i wskazówki ale zawsze warto zasięgnąć informacji z więcej niż jednego źródła :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-23 15:59
To wal śmiało dziewczyno jak w dym jeśli będziesz miała jakieś pytania ;-) Ja brałem w tym roku po raz pierwszy udział w całym maratonie i w przyszłym na pewno też wezmę. Fajna sprawa (pomimo że "miejscowo" byłem gdzieś w środku na 600 uczestniczących osób).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-10-23 17:10
Dla mnie liczy się by przebiec,mogę nawet być ostatnia :-)Zaczęłam tak na "poważnie" w marcu,staram się codzień zrobić min 10 km,z tym,że ja dużo biegam na bieżni-na siłowni.A ponieważ czuję,że idzie mi to coraz lepiej to zdecydowałam,że wystartuję i spróbuję swoich sił.Wiesz ja mam problem z jedzeniem -bo najlepiej mi się biega na czczo,nawet pić wcześniej nie mogę-i tu jest problem-bo miałam poważne kłopoty z żołądkiem,nadże rki itd-a bieganie rano powoduje bardzo silne wytwarzanie kwasu i znowu coraz częściej boli mnie brzuch!
Mam nadzieję ze nas Marek nie wywali na jakieś forum SFD:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-10-23 19:49
Ja zacząłem w sierpniu. Dla mnie najwspanialszy jest moment, w którym na spokojnie przebiegam miejsce gdzie jeszcze niedawno miałem zadyszkę. Widać wzrastającą formę jak na dłoni :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 22:16
Cytuję Vincent:
To wal śmiało dziewczyno jak w dym jeśli będziesz miała jakieś pytania ;-) Ja brałem w tym roku po raz pierwszy udział w całym maratonie i w przyszłym na pewno też wezmę. Fajna sprawa (pomimo że "miejscowo" byłem gdzieś w środku na 600 uczestniczących osób).


No no, podziwiam, ja kilometra nie przebiegnę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-10-24 13:30
Vincent a w jakim maratonie brałeś udział-w tym warszawskim może?Ja na 42 km to za cieńki bolek jeszcze jestem,ale chciała bym też kiedyś spróbować swoich sił.Wiem,że systematyczność i wytrwałość szybko przynoszą efekty.Biegam czasem z taką koleżanką-zaczę ła przez przypadek kilka lat temu-a właśnie jest po biegu na 100 km w Holandii-była 7ma.Pozdrawiam z pracy,z której mnie wyleją przez Marka:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-24 15:04
Nie, brałem udział w "Maratonie Solidarności" który startuje w Gdyni, a kończy w Gdańsku i co roku odbywa się 15.08. Właśnie jeszcze rok temu pracowałem na nim jako ochroniarz i dopiero teraz, w 2012 postanowiłem sprawdzić swoje mozliwości. I nie było najgorzej, przebiegłem (zmęczony ale szczęśliwy) te 42 km.
Jeszce jedno nuutka, wiem że się czepiam i dupę zawracam (mam nadzieję że zła nie będziesz i przyjmiesz moją uwagę na klatę z honorem), ale tak już mam: chciała bym piszemy razem!!! :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-10-24 15:55
Gniewać się Vincent-no coś Ty za co-przecież to jest moja pięta Achillesowa-wie m,że Miodkiem nie jestem.Jak tylko nie jestem pewna to sprawdzam-tym razem byłam;-) Wiesz-ja znałam pytanie maturalne z polaka-mimo tego dostałam 4 bo zrobiłam dwa ortograficzne-c hoć ja myślę,że moja Pani Profesor mi pomogła i poprawiła jeszcze parę(Mam nadzieję,że nie czai się tu żaden pracownik oświaty:)) Mam bardzo dobrą pamięć wzrokową,czytam dużo książek-mimo tego wale babole że aż wstyd...no cóż nie ma ludzi doskonałych jak widać;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-24 16:02
Oczywiście że nie ma. Wiele osób wali takie byki że aż oczy bolą...ten Twój był z tych "lżejszej wagi" :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 21:47
Cytuję Vincent:
A ja biegam wyczynowo i chodzę na basen dwa razy w tygodniu. I rzeczywiście to działa 8) Od razu pojawia się lepsze samopoczucie psychiczne.


Każdy sport wyczynowo, powoduje z czasem problemy. Nic wyczynowo bracie, tylko dla zdrowia, żadnego wyciskania siódmych potów. To Ci się opłaci na stare lata, warto już teraz zacząć w ten okres życia inwestować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-24 11:38
Mówisz? Wiesz, to pewnego rodzaju pasja i chęć sprawdzenia siebie, pokonania własnych przeszkód i w pewnym sensie też udowodnienie sobie że jak naprawdę chce to mogę i nic nie stoi na przeszkodzie. Tak to traktuje :-) Nigdy bym nie pomyślał że wyczynowe bieganie może być w przyszłości źródłem problemów. Tu mnie lekko zaskoczyłeś...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 00:00
Cytuję Natalia:
W pozytywnym myśleniu pomaga dobre fizyczne samopoczucie, dlatego na wszystkie rozterki polecam duży wysiłek, pożądne wymęczenie się, a wtedy w naszych myślach czarnowidztwo już nie gości. Takie proste a skuteczne :)


Ale to działa jakiś czas tylko, niestety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # marcel 2012-10-22 20:55
mialem do czynienia z taka kobieta, prywatnie opowiedzialem o tym Markowi, wszystko sie zgadza jak wyzej w arcie, czyli było pieknie az niemozliwie, orgazm za kazdym razem , niemalze przy samym dotknieciu :D jej ciala, pochlebstwa, komplementy, uczunnosc , cud, miod i skowronki. Ale nie zgadzały mi sie jej reakcje, mowa ciala przy poruszanych powaznych sprawach- dotyczacych moich watpliwosci co do naszego zwiazku ktore braly stad ze sam wychowuje dwojke dzieci , mowila a twarz miala powazna jak maska,nie bylo zadnej reakcj miesni, mialo to chyba wywolac u mnie poczucie bezpieczenstwa a odnosilo odwrotny efekt.Czulem tylko niepokoj. Poza tym mialem dziwne odczucia przy jej relacjach z moimi dziecmi- odnosilem wrazenie ze chce je zagarnac, zaskrobic bardzo szybko zaufanie nadmierna czuloscia i prezentami i po czesci jej sie to udalo,pozniej nastwila je przciwko mnie. Coraz trudniej bylo mi sie dogadac sie z moimi dziecmi. Zakonczylem ta znajomosc i poczulem ulge.Na krotko. Potem nastapilo poltoraroczne nekanie esami z wyzwiskami,odwo lywanie sie do wielkosci a raczej do lichych rozmiarow mojego wacka :),gluchymi telefonami (a wiem ze juz po dwoch tyg zaopiekowala sie jakim nieszczesnikiem ) na moj fon jak i moich dzieci. Dala mi niezla szkole. no ale co nas nie zabije to wzmocni. to tez lekcja na przyszlosc :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Seba 2012-10-22 21:01
Marcel kobiety juz takie są w fochach i zemście nie mają sobie równych..związe k polega na rozwiązywanie problemów razem ,problem zaczyna sie wtedy kiedy jedna ze stron chce zbytnio dominować.Ostat nie zdanie ma zawsze należeć do faceta który nim rzeczywiście jest bo są tez faceto-podobni. ..nimi można manipulować jak sie da.Moja rada głowa do góry..chciałbym aby wrócila do Ciebie czy juz sobie odpusciłeś??
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Zbożowy 2012-10-22 21:33
Seba, ostatnie zdanie wcale nie musi należeć do faceta. Wiem, że tu my sami bracia samcy, ale naprawdę, czasem zdarzy się kobiecie mieć rację. I przyznanie jej tego nie musi wcale się wiązać z podkopaniem swojej pozycji. Jeśli wymaga się szacunku od kobiety, to "niestety" ale trzeba również i ją szanować.
Rzadko bo rzadko, ale zdarza im się powiedzieć coś mądrego ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2012-10-23 00:02
Cytuję Zbożowy:
Seba, ostatnie zdanie wcale nie musi należeć do faceta. Wiem, że tu my sami bracia samcy, ale naprawdę, czasem zdarzy się kobiecie mieć rację. I przyznanie jej tego nie musi wcale się wiązać z podkopaniem swojej pozycji. Jeśli wymaga się szacunku od kobiety, to "niestety" ale trzeba również i ją szanować.
Rzadko bo rzadko, ale zdarza im się powiedzieć coś mądrego ;)


Raczej rzadziej niż częściej bracie samcu, no ale zdarza się :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-10-23 00:01
Marcel, dziękuj opatrzności że tak się tylko skończyło. Są jeszcze "ciekawsze" scenariusze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2012-10-22 21:05
...chciałbym aby wrócila do Ciebie czy juz sobie odpusciłeś??
ale kto mialby wrocic do mnie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-10-22 21:12
Nawet najbardziej "rozsądna" osoba da się czasem złapać w takie wnyki jak Kasia-oby tylko ,każdy był potem tego tak swiadomy,potraf ił wyciągnąć wnioski i spierdzielał gdzie pieprz rośnie gdy napotka drugi raz na swojej drodze taką pijawkę!Gorzej gdy trwa się w takim toksycznym związku latami!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-10-22 21:40
A propos tego fagasa na zdjęciu-rozmawi ałam ostatnio na siłowni z kolegą,(śmialiś my się trochę z tych "koksików"dla których sensem życia jest czy robią dziś rzeźbę czy masę ,ile tuńczyków i woreczków ryżu dziś zjedli itd...)I ten kolega mi mówi-wiesz-ja też mam kaloryfer-tylko taką wersję-ukrytą-O GRZEWANIE PODŁOGOWE :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2012-10-22 21:55
Oh, siłownia koedukacyjna- ale fajnie. Ja na swojej mogę podziwiać tylko spoconych facetów. Nawet nie ma na kim oka zawiesić. Prawdziwie to smutne.

Z tym sensem życia to prawda. Mi co poniektórzy naprawdę nie chcą uwierzyć, że chodzę na siłownię a nie mam zamiaru łapać za dużej masy. Po prostu w głowie się nie mieści, że bez tego mogę czuć się dobrze i fajnie we własnym ciele :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 00:04
Cytuję Zbożowy:
Oh, siłownia koedukacyjna- ale fajnie. Ja na swojej mogę podziwiać tylko spoconych facetów. Nawet nie ma na kim oka zawiesić. Prawdziwie to smutne.

Z tym sensem życia to prawda. Mi co poniektórzy naprawdę nie chcą uwierzyć, że chodzę na siłownię a nie mam zamiaru łapać za dużej masy. Po prostu w głowie się nie mieści, że bez tego mogę czuć się dobrze i fajnie we własnym ciele :)


Ale Ci powiem że jak są laski na pakerni, to człowiek traci luz, popisuje się, chce wykazać. A tak z facetami można sobie pogadać o furach, ruchanku i męskich sprawach. Ja się panicznie boję kobiet na siłowni, ostatnio prawie biceps zerwałem jak chciałem sie pokazać :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-23 00:49
Co racja to racja, dzis na siłce mielismy jakis program gdzie było kilka lasek, które prezntowały swoje wdzieki przed meska publicznoscia cos w stylu: bikini, czirliderka, dostojna dama etc. ...cała nasza meska siłownia jak jeden mąż stanęła na robocie :D i tylko kazdy- mi sie ta podoba, a mi tamta, mogłem jednak w praktyce zaobserwowac ze jest u nas samców cos takiego jak obiektywnie ładna dziewczyna- 1 laska w praktyce spodobała sie wszystkim facetom, cos w tym kurwa musi być :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-23 00:53
Marek, mam pytanie jak myslisz czy w przypadku treningu na masę lepszym rozwiazanie jest robic np. 3x10 ( załózmy ze klata i 50 kg) czy lepiej 4x12 ( ale juz tylko 45 kg) bo sie kurwa ostatnio nie moge zdecydować i to we wszystkich cwiczeniach czy brac mniej, ale wieksza ilosc serii, czy wiecej, ale mniej serii. najgroszy kurde triceps, mam bardzo słaby :/ a przeciez to 2/3 obwodu ramienia :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 01:13
Cytuję Esej:
Marek, mam pytanie jak myslisz czy w przypadku treningu na masę lepszym rozwiazanie jest robic np. 3x10 ( załózmy ze klata i 50 kg) czy lepiej 4x12 ( ale juz tylko 45 kg) bo sie kurwa ostatnio nie moge zdecydować i to we wszystkich cwiczeniach czy brac mniej, ale wieksza ilosc serii, czy wiecej, ale mniej serii. najgroszy kurde triceps, mam bardzo słaby :/ a przeciez to 2/3 obwodu ramienia :lol:



Ja Ci radzę, kup sobie książkę 4 godzinne ciało i facet świetnie wszystko tłumaczy. Zupełnie inne metody treningu. Na masę robisz JEDNĄ serię ale do porzygu, i kurwa pięć dni nie dotykasz się do tego mięśnia. Żadne na wykończenie piętnaście serii, tylko duży ciężar i do porzygu aż załamiesz mięsień. I tak trzy razy w tygodniu splitem, ale tylko jedna seria na zniszczenie mięśnia. Więcej nie ma sensu, jedna wystarcza na max wzrost a nie rujnuje się wszystkich sił.

program na siłę jest genialny, i stosowany przez najlepszych trenerów na świecie; 2 powtórzenia i tak ok.85% max ciężaru. Ja robię dwa podciągnięcia nadchwytem na drążku z rogami (żeby plecy pracowały) i tak powtarzam co 5 minut pięć razy. Ważna ta pauza 5 minut, żeby nie doprowadzić do zakwasów. Siła rośnie strasznie, a masa bardzo wolno. Warto kupić tę książkę, naprawdę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-23 01:22
Aha, czyli taki generalnie split, tak? Mi chodzi o to ze chce dobic teraz do około 88kg, a później na rzeźbę tak do 84kg czyli idealnie niemal pod mój wzrost, tak wiec ze spadkiem nie bede miał problemu, tylko najpierw trzeba dobic do tych 88 tylko ze mam kurewsko szybki metabolizm i tutaj lezy problem. Czy ta ksiazka byłaby wtedy odpowednia dla mnie? No i przyznam sie szczerze, ze jestem dosyc drobnej budowy, wiec z tymi ciezarami ciezko mi poszalec :-|
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 22:19
Cytuję Esej:
Aha, czyli taki generalnie split, tak? Mi chodzi o to ze chce dobic teraz do około 88kg, a później na rzeźbę tak do 84kg czyli idealnie niemal pod mój wzrost, tak wiec ze spadkiem nie bede miał problemu, tylko najpierw trzeba dobic do tych 88 tylko ze mam kurewsko szybki metabolizm i tutaj lezy problem. Czy ta ksiazka byłaby wtedy odpowednia dla mnie? No i przyznam sie szczerze, ze jestem dosyc drobnej budowy, wiec z tymi ciezarami ciezko mi poszalec :-|


W tej książce masz wszystkie ordzaje treningów, dieta na tycie, chudnięcie, jak zwiększyć poziom teścia, jak dobrze ruchać, wszystko tam jest :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-24 16:56
No to sie tym zainteresuje,sk oro polecasz, zobacze pewnie w empiku bedzie natomiast z samym ruchaniem, to dzieki Bogu nie mam wiekszych problemów, oprócz tego, ze nie zawsze jest taki goracy towar, jakiego bardzo chciałoby sie miec pod sobą :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-23 00:58
oczywiscie była to drobna blondynka z dłuzszymi włosami, wzrost tak około 1.65 m, niezły cycek i jednra pupa...i jak tu sie nie dziwi,c, ze miski garna sie do tego miodku, niestety dla wszystkich tak jak w Polsce ogolnie nie wystarczy :D zrobiłem taka mała prowokacje i mówie, ze jeszcze mulatke wziałbym na ruszt, duch w narodzie nie ginie; eeee taaaam, jakos tak dziko wyglada- usłyszałem odpowiedz braci samców. No cóż, wy byscie sie kłócili o blondynke, a ja ruchałbym mulatke- odparowałem :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 01:09
Cytuję Esej:
oczywiscie była to drobna blondynka z dłuzszymi włosami, wzrost tak około 1.65 m, niezły cycek i jednra pupa...i jak tu sie nie dziwi,c, ze miski garna sie do tego miodku, niestety dla wszystkich tak jak w Polsce ogolnie nie wystarczy :D zrobiłem taka mała prowokacje i mówie, ze jeszcze mulatke wziałbym na ruszt, duch w narodzie nie ginie; eeee taaaam, jakos tak dziko wyglada- usłyszałem odpowiedz braci samców. No cóż, wy byscie sie kłócili o blondynke, a ja ruchałbym mulatke- odparowałem :D



No tak, standard, jak jedna z moich ex :) haha dziko wygląda, dobre :) ja tam rasistą nie jestem, na ruszt wziąłby nawet chinkę, ale wolę jednak białe dziewczyny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 01:07
Cytuję Esej:
Co racja to racja, dzis na siłce mielismy jakis program gdzie było kilka lasek, które prezntowały swoje wdzieki przed meska publicznoscia cos w stylu: bikini, czirliderka, dostojna dama etc. ...cała nasza meska siłownia jak jeden mąż stanęła na robocie :D i tylko kazdy- mi sie ta podoba, a mi tamta, mogłem jednak w praktyce zaobserwowac ze jest u nas samców cos takiego jak obiektywnie ładna dziewczyna- 1 laska w praktyce spodobała sie wszystkim facetom, cos w tym kurwa musi być :D


Ja jestem w stanie wiele wybaczyć, ale cyc musi być. Jak jest cyc, to od razu gniecie w kroku :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-23 01:12
no ja po ostatnich doswiadczeniach tez uwazam, ze dobre cycuszki, które mozna sobie w łapkach podrzucać jak piłeczki (jakos tak dziwnie mi sie zrobiło, ze lubie to generalnie robic czasami :D ) to jednak musza byc, małe pierozki na krótka mete tez sa fajne ( sa bardzo czułe- dotkniesz sutka i troche popiescisz i dziewczyna juz zaczyna sie wić z zadowolenia), ale na dluzsza to mimo wszystko juz sobie tego nie wyobrazam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 01:19
Duże piersi sprawiają że twardnieję jak skała, jak titanic, jak huta szkła :) ale i konkurencja duża, a na starość będą zwisać do kolan. I tak źle, i tak niedobrze. Ech, życie :) parę lat trzymać cycatkę, później następną, i tak jakoś z klasa przejść przez życie :) :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-23 01:25
Oj to Ci powiem, ze ja tez, pamietasz jak Ci mówiłem tej blondynie- małolacie w wakacje? Ta to dopiero miała cycek obfity, ja piepsze,jak sie dorwałem do jej bimbałków, to dotykałem jakby to było jakies złoto :) nic ostatecznienie wyszło, ale taka miałem ochote obficie jej je ochlapać mhmmm :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 22:20
Cytuję Esej:
Oj to Ci powiem, ze ja tez, pamietasz jak Ci mówiłem tej blondynie- małolacie w wakacje? Ta to dopiero miała cycek obfity, ja piepsze,jak sie dorwałem do jej bimbałków, to dotykałem jakby to było jakies złoto :) nic ostatecznienie wyszło, ale taka miałem ochote obficie jej je ochlapać mhmmm :lol:


Pamiętaj że dziesięcina dla Mistrza to obowiązek każdego szanującego się brata samca; co dziesiąty stosunek seksualny jest mój :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-24 16:53
No Marek, to ty prawie jak satrapa :lol: tylko pamietaj, dzieki czemus takiemu Anglicy na 300 lat stracili Szkocję, o ile dobrze pamietam z Bravehearta :lol: swoja droga chyba moja ulubiona scena batalistyczna, gdy szkoccy górale zatrzymują szarże ciezkiej, angielskiej konnicy...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 00:03
Cytuję nuutka:
A propos tego fagasa na zdjęciu-rozmawiałam ostatnio na siłowni z kolegą,(śmialiśmy się trochę z tych "koksików"dla których sensem życia jest czy robią dziś rzeźbę czy masę ,ile tuńczyków i woreczków ryżu dziś zjedli itd...)I ten kolega mi mówi-wiesz-ja też mam kaloryfer-tylko taką wersję-ukrytą-OGRZEWANIE PODŁOGOWE :-)


To jak ja :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-22 21:54
Najgorsze jest to, że to najwięksi hipokryci, kłamstewka recytują na zawołanie jak Kto Ty Jesteś? Polak Mały :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Seba 2012-10-22 22:06
Ludzie budują swoją wartość na mięśniach sile fizycznej moim zdaniem błądzą...Zbożow y masz absolutną racje...kobiety trzeba szanować może nie stwierdzam tego w swoich wypowiedziach ale uważam inaczej ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2012-10-22 23:20
Załóżmy, że jestem wampirem emocjonalnym,mó j mózg jest uszkodzony i nauczyłem się pseudo emocji od otaczających mnie ludzi. Nie jestem w stanie uświadomić sobie, że jestem skrzywiony. Po przeczytaniu artu i samoobserwacji dochodze do wniosku,że mógłbym być jednym z nich.Myślicie, że jest opcja by się zmienić? Czy zwyczajnie(gdyb ym byl wamirem) nawet nie przyszło by mi to do głowy.Hm?
pzdr
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2012-10-23 00:09
Cytuję Piotr:
Załóżmy, że jestem wampirem emocjonalnym,mój mózg jest uszkodzony i nauczyłem się pseudo emocji od otaczających mnie ludzi. Nie jestem w stanie uświadomić sobie, że jestem skrzywiony. Po przeczytaniu artu i samoobserwacji dochodze do wniosku,że mógłbym być jednym z nich.Myślicie, że jest opcja by się zmienić? Czy zwyczajnie(gdybym byl wamirem) nawet nie przyszło by mi to do głowy.Hm?
pzdr


To zależy czy Twój brak empatii, spowodowany jest uszkodzeniem mózgu (może to nie uszkodzenie, tylko jakaś ewolucyjna konieczność, drapieżniki pełnią wszędzie ważne funkcje) czy też traumą z dzieciństwa, kiedy schowałeś współczucie głęboko do środka, żeby nie cierpieć. Jeśli to pierwsze, to chyba tylko modlitwa, jeśli drugie, terapia dopasowana do problemu i można ruszyć. Natomiast nie jest łatwo; trzeba sobie uświadomić czego się baliśmy, samo uczucie, i być z nim, nie uciekać od niego. Wtedy nabyta psychopatia zniknie. Łatwo się pisze, jednak wiem że praktycznie to horror. Ale cierpienie potrafi być tak straszne, że się to robi mimo wszystko.

Gdybyś był wampirem z niską inteligencją i prymitywnym, nie myślałbyś o tym. Ale wampir może mieć szerokie horyzonty, inteligencję i wykształcenie, wtedy może takie pytania zadawać, jednak obawiam się że będą to pytania mało ważne, bez ładunku emocji.

Tak to widzę, jednak mało znam temat i mogę się koszmarnie pomylić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2012-10-23 17:17
Dziękuje za odpowiedź. Raczej wampirem nie jestem, licze się z tym, że wszystko co wysyłam, wraca ze zdwojoną siłą, tak że staram się nie krzywdzić innych stworzeń( świadomie). Spytałem z ciekawości, choć wątpliwości mam, tak jak do wszystkiego co postrzegam. Wiesz, uważam się za dobrego i prawego człowieka, a może być tak że moje ego płata mi figle utwierdzając mnie w moim przekonaniu, a rzeczywistość może byc zgoła odmienna. Tak czy inaczej bedzie dobrze, w koncu mnie oświeci. Dzieki Marek za inspiracje i poszerzenie horyzontu świadomości. Prosiłem Ciebie wczoraj o IBAN i SWIFT, może poprostu wrzuć to do zakładki sponsorzy na ecoego. Weź pod uwage,że istoty z zagranicy(i zaświatów:) też czytają twoje przesłanie i też chcą się odwdzięczyć należycie. Chyba, że przeoczyłem, to przepraszam.
Pozdrawiam słonecznie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 22:26
Cytuję Piotr:
Dziękuje za odpowiedź. Raczej wampirem nie jestem, licze się z tym, że wszystko co wysyłam, wraca ze zdwojoną siłą, tak że staram się nie krzywdzić innych stworzeń( świadomie). Spytałem z ciekawości, choć wątpliwości mam, tak jak do wszystkiego co postrzegam. Wiesz, uważam się za dobrego i prawego człowieka, a może być tak że moje ego płata mi figle utwierdzając mnie w moim przekonaniu, a rzeczywistość może byc zgoła odmienna. Tak czy inaczej bedzie dobrze, w koncu mnie oświeci. Dzieki Marek za inspiracje i poszerzenie horyzontu świadomości. Prosiłem Ciebie wczoraj o IBAN i SWIFT, może poprostu wrzuć to do zakładki sponsorzy na ecoego. Weź pod uwage,że istoty z zagranicy(i zaświatów:) też czytają twoje przesłanie i też chcą się odwdzięczyć należycie. Chyba, że przeoczyłem, to przepraszam.
Pozdrawiam słonecznie



I tu Cię zdziwię, ale wiem że osoby zajmujące się czarną magią, też znają te zależności (powrót emocji) i się przed tym zabezpieczają w różne ciekawe sposoby. Tak więc wampir może znac te prawa, ale niestety ich do końca nie pojmuje, ponieważ przed powracającym złęm nie można uciec, można to odwlec, ale nie uciec.

Pamiętaj także, że ludzie mordujący innych często uważali się za dobrych; SSmani mordując słowian i żydów, wierzyli że oczyszczają rasę, amerykanie katując i niewoląc murzynów że to małpy a nie ludzie, itd, itp.

Musisz się obserwować, 24h na dobę. Wtedy sam wszystko zrozumiesz. Myślę jednak że nie jesteś wampirem, one nie mają takich pytań i wątpliwości. Chyba że jesteś szczególnym rodzajem wampira :))) wampirem "dziennym" :)

Większość meili wpada mi w spam, nie wiem dlaczego tak się dzieje. Odpisałem Ci i dzięki za pomysł, faktycznie wkleję te informacje na stronę, żaden grosz nie śmierdzi.

Pozdrawiam mocno.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-24 17:01
Cytuję Marek:
Cytuję Piotr:

amerykanie katując i niewoląc murzynów że to małpy a nie ludzie, itd, itp.


gdzies jednak czytałem, szkoda ze brak weryfikacji, ze 40% murzynskich niewolników nalezało do żydowskich włascicieli
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-23 17:27
Wampiry i Wampirzyce..faj owe towarzycho :)Tylko Wampir moze miec szerokie horyzonty,intel igencje i wyksztalcenie. Wampirzyce to sierciuchy :)futrzaki :)U tej Kasi,czuje sie przez skore,ze chciala facia bestjalsko wziac w niewole,tempera mentna kobitka ,a tu ptaszek wyfruna,widoczn ie mu cos nie stykalo,odnosze takie wrazenie.Oj zachlanna osobka ta kolezanka Kasia i nie sadze,zeby byla szczera w tym swoim lisciku...za duzo roznistych emocji w nim jest :). Mnie tez na krotka mete kreca kobitki z przychowkiem :)..bo tak na dluzej to sie nie oplaca..koszty zbyt duze :)No i ta wieczna stara spiewka ,ze facet to psychopata..nor malnie ,rece nogi i cos innego z miejsca opadaja:). Jak sie nie uda z facetem to juz koniecznie zostaje nazwany psychopata..:)W ampir fajowo brzmi :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Piotr 2012-10-23 17:37
Nie chce nikogo bronić, może i masz racje.Jesteś jak zawsze agresywny,czerp iesz przyjemność z chłostania ludzi słowem? Osądzaj, a będziesz osądzony.
Wiem, w dupie to masz.
Pozdrawiam Drania i pełen szacunek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 22:30
Cytuję Draniu:
Wampiry i Wampirzyce..fajowe towarzycho :)Tylko Wampir moze miec szerokie horyzonty,inteligencje i wyksztalcenie. Wampirzyce to sierciuchy :)futrzaki :)U tej Kasi,czuje sie przez skore,ze chciala facia bestjalsko wziac w niewole,temperamentna kobitka ,a tu ptaszek wyfruna,widocznie mu cos nie stykalo,odnosze takie wrazenie.Oj zachlanna osobka ta kolezanka Kasia i nie sadze,zeby byla szczera w tym swoim lisciku...za duzo roznistych emocji w nim jest :). Mnie tez na krotka mete kreca kobitki z przychowkiem :)..bo tak na dluzej to sie nie oplaca..koszty zbyt duze :)No i ta wieczna stara spiewka ,ze facet to psychopata..normalnie ,rece nogi i cos innego z miejsca opadaja:). Jak sie nie uda z facetem to juz koniecznie zostaje nazwany psychopata..:)Wampir fajowo brzmi :)


Draniu, bracie, masz oczywiście rację, ale zauważ że wśród facetów są także wampiry emocjonalne; nie wierzę że tego nie dostrzegłeś, zapraszam na warszawską pragę wieczorem, a poznasz prawdę że niektórzy faceci to chodzące skurwysyny. I wydaje mi się że Kasia na takiego trafiła.

I co z tego że miała na faceta chętkę? nie musiał jej oszukiwać, obiecywać cudów - kłamał żeby zaruchać, i z tym kurwa walczę. Chcesz poruchać? mów o co Ci chodzi. Pięć panienek bez obietnic Cię oleje, szósta Ci da bez kłamstw. Ja nigdy nic nie obiecywałem, a seks miałem. Kwestia uczciwości.

Chciał zaruchać, ok. Ale po co obiecywał, oszukiwał, a później upadlał? nie broń Draniu skurwysyna, bo najpierw była Kaśka, a później możesz być np. na jego celowniku Ty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-24 07:35
Oszukiwal..z wygody,nie mial np czasu na poszukiwania innych,a generalnie moze mu pasowala w danym momencie...nie bede wnikal..Kaska jest dojrzala kobieta z dziecmi,powinna wiedziec,ze kazdy inny facet i zebym nie wiem jaki byl..nie bedzie jej dzieci traktowal jak swoje,wiec kobiety po przejsciach powinny sie liczyc z tym ,ze bajka moze trwac krotko. Robienie z niej cierpientnicy i ofiary dla mnie jest bezsensowne.Mil osc jest zawsze nasza wyobrazeniem ,kochamy to ,czego nie ma w rzeczywistosci, zawsze na tym sie lapie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-24 10:27
Cytuję Draniu:
Oszukiwal..z wygody,nie mial np czasu na poszukiwania innych,a generalnie moze mu pasowala w danym momencie...nie bede wnikal..Kaska jest dojrzala kobieta z dziecmi,powinna wiedziec,ze kazdy inny facet i zebym nie wiem jaki byl..nie bedzie jej dzieci traktowal jak swoje,wiec kobiety po przejsciach powinny sie liczyc z tym ,ze bajka moze trwac krotko. Robienie z niej cierpientnicy i ofiary dla mnie jest bezsensowne.Milosc jest zawsze nasza wyobrazeniem ,kochamy to ,czego nie ma w rzeczywistosci,zawsze na tym sie lapie.


Masz rację, ale spójrz na to tak; kumpel sprzeda Ci coś, Ty mu ufasz więc kupujesz a później się okazuje że Cię orżnął. Pytasz go o co chodzi, a "kumpel" zszokowany, że jak można nie wiedzieć że dana rzecz w tak okazyjnej cenie nie istnieje? Ty w szoku, on w szoku że nie wiedziałeś tego... miał prawo Cię brutalnie oszukać, wykorzystując Twoją naiwność? nie miał! natomiast inne standardy stosujesz do Kaśki, twierdząc że powinna wiedzieć. Ok, powinna; ale to nie oznacza że oszust jest prawy i dobry. Jest świnią i tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-23 18:09
Mam wysoka samoocene :)Dziekuje za wyrazenie szacunku. Rowniez Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-10-23 20:52
Moim zdaniem Draniu piszę prawdę a wielu ludziom prawda myli się z oszczerstwami bluzgami na innych, lepiej być szczerym i sprawiedliwym niż kłamać i udawać że wszystko jest super wielu ludzi tak robi aby się komuś przypodobać...C o do Kasi to mi się wydaje że dziewczyna chciała aby ktoś potwierdził jej zakłamaną wersję ,bo praktycznie w 100% oczyściła sie z jakiejkolwiek winy w tym tekście. Czyli typowa kobietka, zawsze wina leży po stronie faceta toż to ręce opadają...wysok ie mniemanie budowane na sztucznej inteligencji,ko mpleksach wielkich wymaganiach i kolorowych obrazków z TV...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-23 21:33
Jak ja lubię tę waszą przejaskrawioną rzeczywistość. Oczywiście między ludźmi: siedzi taki jeden z drugim uśmiechnięty od ucha do ucha mąż i roztacza wizję jak by to było gdyby- bo inaczej tego nazwać nie można jak hipokryzją. Tym bardziej gdy za dwa dni dzwoni znajdująca się w czarnej rozpaczy Matka Polka z opisem real life :-) Obiektywnie taki list mogła napisać chyba co trzecia. Ja wiem, że Wy potraficie być wspaniali i cudowni, jakoś te parę godzinek przetrzymacie, rozruszacie fantazję, żeby się jakoś towarzycho ubawiło :) a tak naprawdę zachowujecie się jak ojciec Madzi na konferencji prasowej w towarzystwie Rutkowskiego :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2012-10-23 22:34
Cytuję Seba:
Moim zdaniem Draniu piszę prawdę a wielu ludziom prawda myli się z oszczerstwami bluzgami na innych, lepiej być szczerym i sprawiedliwym niż kłamać i udawać że wszystko jest super wielu ludzi tak robi aby się komuś przypodobać...Co do Kasi to mi się wydaje że dziewczyna chciała aby ktoś potwierdził jej zakłamaną wersję ,bo praktycznie w 100% oczyściła sie z jakiejkolwiek winy w tym tekście. Czyli typowa kobietka, zawsze wina leży po stronie faceta toż to ręce opadają...wysokie mniemanie budowane na sztucznej inteligencji,kompleksach wielkich wymaganiach i kolorowych obrazków z TV...


Seba, oczywiście może być jak piszesz, sami wiemy z doświadczenia że tak często jest; natomiast zauważ że facet jak wynika z tekstu, kłamał. I samo to sprawia, że nie jest uczciwy. Chciałbyś mieć kumpla który kłamie, obiecuje matce z dzieckiem dobre życie żeby mieć ruchanie? czy to nie jest podłe?

Trochę empatii chłopaki - jaka Kaśka by nie była, to samotna kobieta z dzieckiem. W sytuacji koszmarnej, podbramkowej, bez pieniędzy, z presją i uśmieszkami rodziny i znajomych, że nie ma chłopa. I przychodzi taki skurwiel, wykorzystuje lęk i pragnienie stabilizacji (zrozumiałe, bo i ja chciałbym mieć finansową stabilizację) żeby zaruchać. Dno a nie facet. Tak się nie zachowuje brat samiec, tylko słaby, niehonorowy mężczyzna.

Brat samiec nic nie obiecuje i nie kłamie, jest na takim poziomie że nie musi. Ja nie kłamię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Seba 2012-10-23 21:40
Ooo Afrodyta jej wypociny i obrona własna czas start :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-23 22:17
Afrodyto juz Tobie pisalem,ze za duzo tv ogladasz..my tu rozprawiamy o Kasce ..a nie o Madzi :) O wlasnie, che cos powiedziec..ze kobieta ze swoim przychowiekm dla prawdziwego samca jest juz naznaczona przez innego samca..i juz nigdy nie bedzie stanowila wartosci wystarczajcej ,zeby ja zakceptowac..i kobiety z tym fantem maja problem... :) bo przeciez nie faceci :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-23 22:47
Faceci faktycznie nie mają problemu, przecież nikt inny bez przerwy nie postuluje zniesienia obowiązku alimentacyjnego . Przecież oni mają ważniejsze sprawy na głowie :) Co kobietom z takich gwiazd, że nawet "desperatki" z przychówkiem ich nie chcą:) Żeby lepiej sprawdzały się w roli marionetki? :) Mnie to nie dziwi, aż samą mnie zszokowało kiedy taki zrozpaczony prawdziwy mężczyzna nie umiał pogodzić się z myślą, że kobieta wybrała dzieci odstawiając go w kąt, po tym jak zaproponował jej dla nich dom dziecka. Widać Matka Ziemia wszystkich lubi, że takie okazy płodzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Draniu 2012-10-24 07:44
Afrodyto..zamot alas sie cos,w tej dziwacznej argumentacji..B aba z dziecmi dla mnie nie stanowi pelnej wartosci,jako zdobycz samcza,nawet jak by byla ze zlota :)I to nie jest moje widzi mi sie ,tylko natura takie warunki dyktuje..samiec zdobywa zawsze ta,ktora jest "swieza" .To samo jest z wyborem mloda czy stara..zawsze bierze sie mloda,chodz jest glupia. :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-24 09:21
Ten Twój światopogląd mnie wprost rzuca na kolana:) Chyba rzeczywiście za dużo na tv patrzę i mi się fikcja z rzeczywistością miesza:) Nie sądzisz, że wyrażenie samiec zdobywa kłoci się z przymiotami młoda i głupia :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Natalia 2012-10-24 13:39
O mamma mia, ratunku, co to za słowa, że niby jak już ma dziecko to jest nieświeża, naznaczona? A inna to mogła być walona przez całe miasto, ale akurat nikt jej nie zapłodnił albo usunęła więc jest ok? Są faceci, którzy pokochają kobietę i jej dziecko. Czy się opłaca? Chyba nie powinno się patrzeć na związek jak na handel. Ale jeśli już rozpatrujemy w ten sposób, to tak, może się opłacać. Ja mam dziecko, wiem, że fajna ze mnie babka, jestem mądrzejsza niż kiedyś, mam więcej do zaoferowania. Mam wymagania, wiem, że mam prawo mieć, facetów, którzy chcieli mi wmówić, że rzekomo strasznie się poświęcają, bo ja nie rozumiem jakie trudne, to zaraz kopa w dupę. Nie chcę poświecenia. Chcę wzajemności. Mam dość związków, ale jeśli będę z kimś, to będzie zajebisty. A cała reszta może mnie pocałować w nos. Nie każda babka z dzieckiem szuka byle kogo, na siłę, to bardzo krzywdzące, że są w ten sposób postrzegane.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2012-10-24 15:12
Mam dokładnie odwrotne spostrzeżenia i podbijam do Drania. Nigdy nie będę wychowywał cudzego bachora, choćby nie wiem jak interesująca była kobieta. Nie będę płacił za czyjeś nieudanne małżeństwa i nietrafione decyzje i jeszcze łożył nie na swoje dziecko (a przypominam że dzieci nie znoszę). Taka kobieta to towar drugiej kategorii na "rynku matrymonialnym" . Brutalne, ale prawdziwe. Nie życzę nikomu źle, ale też frajerem absolutnie nie jestem. Askoro nie powinno się patrzeć na związek jak na handel to powiedz to wszystkim babom dla których facet to tylko samiec rozpłodowy i chodząca karta kredytowa Krótko i na temat, dziękuje za uwagę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Natalia 2012-10-24 17:24
Jeśli kobieta tak o sobie myśli, że jest drugiej kategorii, to tak też jest. Ja wiem, że to już nie te czasy, gdy kobieta z dzieckiem jest przekreślona na jakiejkolwiek płaszczyźnie, chociaż w Polsce rzeczywiście z zaściankową mentalnością ogromnej części społeczeństwa ma trudno. Poza tym panowie przyjmijcie do wiadomości, że kobiety pracują i niektóre z nich naprawdę mają w dupie płaszczenie się przed facetem prośbami o pieniądze. Za dziećmi można przepadać mniej lub bardziej, ale jeśli ktoś mówi, że nie znosi dzieci/kobiet/m ężczyzn/święteg o mikołaja to chyba ma problem sam ze sobą, Panie Vincencie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-24 17:36
Nie znoszę dzieci, mam do tego pełne prawo Pani Natalio. Nie kryję się z tym i walę prosto z mostu. Po prostu jedne ludzie pewne rzeczy lubią i inne tych rzeczy nie lubią. I tak - jestem niedojrzały emocjonalnie, dziecinny i mam poważny problem ze sobą :P Ale dobrze mi z tym. I bynajmniej nie mam zaściankowej mentalności (w przeciwieństwie co do do niektórych) - po prostu trzeźwo i logicznie myślę i nie dam z siebie zrobić frajera. Niech każdy odpowiada za swoje błędy indywidualnie, bo ja za czyjeś nie zamierzam. Pozdrawiam jesiennie :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-24 18:25
a co w tym zaciankowego, ze facet nie chce łożyć na nieswojego dzieciaka, podczas gdy tatus biologiczny hula sobie po swiecie i leje z takiego woła roboczego. Vincent ma racje, płacic i utrzymywac cudze dziecko- na to nikt sie nie zgodzi bo z ekonomiczno-bio logicznego punktu widzenia to katastrofa. Widze, ze kurwa jak cos nie pasuje np. ludzie nie chca sie zgodzic na małżenstwa np. pomiedzy psami,a ludzmi, czy krokodylami a ludzmi to zawsze zaścianek :lol: klasycja definicja zascianka z GW/TVN24
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Natalia 2012-10-24 19:04
Hehe dobre, przecież ja go nawet nie proszę, żeby łożył na czyjeś dziecko, ale niech mi nie mówi, że jestem 'towarem' i jeszcze 'drugiej kategorii' a moje super dziecko to błąd. W krajach cywilizowanych rodziny patchworki to norma i nikt się krzywo nie patrzy. Telewizji nie oglądam, ale czasem czytam GW i nie widziałam żadnych postulatów o zalegalizowanie związków ludzi ze zwierzętami :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-24 19:31
No a jestes za legalizacja zwiazków ludzi ze zwierzętami? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2012-10-24 19:33
chodzi mi o sluby, zwiazki partnerskie np. z krokodylem, bo co do seksu to akurat w takiej Szwecji,która nie wiem czy wiesz ale jest bardzo chwalona prze GW i jest takim modelowym krajem, seks z krokodylem jest jak najbardziej legalny :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Natalia 2012-10-24 18:34
Możesz tak uważać, każdy ma prawo do swoich przekonań, głupich bądź mądrych. A dzieci to nie rzeczy, to ludzie Vincencie. Jeśli ktoś mówi o jakiejś konkretnej grupie ludzi, np. o kobietach, że ich nie cierpi, to znaczy tak naprawdę, że z jakiś przyczyn się ich boi, może czuje się niepewnie jako facet? Bo człowiek trzeźwo myślący w ten sposób się nie wypowiada. Są kobiety i suki, mężczyźni i skurwysyny, dzieci i bachory (z winy rodziców)i każdą z istot ludzkich można ocenić indywidualnie. I bynajmniej nie uważam swojego dziecka za błąd, tak mężczyzny jak mężczyzny, który by się ze mną związał za frajera, bo frajerów nie lubię:) Pozdrawiam również :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-24 18:47
W morde...skąd wiesz co siedzi w mojej głowie? Podziwiam Cię za niezwykła umiejętność przenikania i określania stanów lękowych drugiego człowieka przez internet. Tym razem jednak pudło, nie trafiłaś. Masz dziecko i męża? - super gratuluje i zyczę szczęścia. Ja jednak mam na ten temat inne zdanie (dzieci, rodziny i ogólnie związków)i ostatnią rzeczą o jaką bym się podejrzewał odpowiedzialną za takie poglądy jest lęk :-) Na tym zakończe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Draniu 2012-10-24 15:56
Nuutka czyli frajera szukasz..:)a "swieza" napisalem w cudzyslowiu ..generalnie mi przeszkadza taki bagaz jak cudze dzieci..a madrosc u kobiety to juz jest sprawa wzgledna..:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2012-10-24 21:20
Draniu-ten komentarz chyba nie miał być pod moim adresem,gdyż niebiorę udziału w tej dyskusji:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2012-10-23 22:25
a wlasnie, moze Marek cos napisze o facetach wychowujacych dzieci, tak dla odmiany stereotypom
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Seba 2012-10-24 15:41
Warto zadać sobie pytanie dlaczego kobiety z dzieckiem szukaja tzw miłosci ? bo pod słowem miłość mieści się słowo kasa...chodzi jedna z drugą i szuka frajerów żeby łożyli kasiorę na cudzego kryjana...jeste ście mistrzami manipulacji...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-24 15:50
Otóż to, otóż to. Również podbijam Seba i daje plusa :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Natalia 2012-10-24 18:41
Wypraszam sobie, mam swoje pieniądze w wystarczającej ilości, świetnie radzę sobie sama i byłoby dla mnie upokarzające być czyjąś utrzymanką. Ile macie lat jeden z drugim, że tak zawężone są Wasze horyzonty? Część kobiet tak się zachowuje, tak zostały wychowane albo są leniwymi krowami i ciągną kasę od faceta, ale po co generalizować?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Hajja 2012-10-25 15:21
Cytuję Seba:
Warto zadać sobie pytanie dlaczego kobiety z dzieckiem szukaja tzw miłosci ? bo pod słowem miłość mieści się słowo kasa...chodzi jedna z drugą i szuka frajerów żeby łożyli kasiorę na cudzego kryjana...jesteście mistrzami manipulacji...


A kobieta bez dziecka nie szuka tzw. miłości? :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2012-10-24 17:33
panstwo polskie nie jest przyjazne dla Byc durnym to przywilej mlodych i nie doswiadczonych zyciem a ono uczy pokory i ciekawe co byscie mowili i robili gdyby wam przypadla rola " samotnego rodzica". ogolnie kobiety radza sobie lepiej - bez dodatkowego bagazu jakim jest dorosly i czesto zadufany w siobie facet- czytaj - ciagle dzieciak.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-10-24 18:45
Nikt tu nie generalizuje tylko opiera sie na głównym temacie tego felietonu przynajmniej ja tak robię i mam 23 lata ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2012-10-24 18:48
No proszę , mój rówieśnik, a myślałem, że to ja jestem tutaj najmłodszy wśród komentujących.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Natalia 2012-10-24 19:15
Dzieci drogie, wybaczam Wam bo jeszcze gówno wiecie o życiu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Draniu 2012-10-24 19:21
Młodzieży :-) tak trzymac... a reszta to zagubione ludziska.. cos nie wyszlo im w zyciu i dorabiaja filozofie. A baba z dzieckiem nawet jak potrafi utrzymac na jakims poziomie siebie i dziecko..to wzgledy organizacyjnie ..przeszkadzaja bycie z taka..zawsze cos wypada,albo dzieciak chory,albo musi isc na zajecia..np w sobote albo cos tam cos.. jak czlowiek chce gdzies z taka panna wyjechac to zawsze sa jakies problemy...i w ogole o czym mowa.. macie racje i juz,popieram mlodych i ich swiatopoglad na ten temat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # marcel 2012-10-24 19:28
dziecieki jak sie zrobi trzeba oddawac do domow dziecka-i po problemie , po co ma wychowywac eks :), wtedy i ona bedzie mogla miec czas na wypady , zadnych zajec , zadnych chorob.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Natalia 2012-10-24 19:46
Racja, prawda, to pojęcia względne. Jeśli myślisz, że masz patent na to wszystko, to rzeczywiście nie ma sensu ciągnięcie tej dyskusji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-24 20:27
Tutaj nawet nie trzeba być prorokiem, żeby wiedzieć jak będzie rozwijać się dyskusja w danym wątku. Każdy ma rację- swoja:)Może by się tak Dance przyłączył jako sędzia sprawiedliwy, bo jak na razie tylko kobiety zbierają czerwone kartki:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-10-24 20:35
Cytuję Draniu:
Młodzieży :-) tak trzymac... a reszta to zagubione ludziska.. cos nie wyszlo im w zyciu i dorabiaja filozofie. A baba z dzieckiem nawet jak potrafi utrzymac na jakims poziomie siebie i dziecko..to wzgledy organizacyjnie ..przeszkadzaja bycie z taka..zawsze cos wypada,albo dzieciak chory,albo musi isc na zajecia..np w sobote albo cos tam cos.. jak czlowiek chce gdzies z taka panna wyjechac to zawsze sa jakies problemy...i w ogole o czym mowa.. macie racje i juz,popieram mlodych i ich swiatopoglad na ten temat.



Oczywista oczywistość!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Afrodyta 2012-10-24 21:56
Ja też ich popieram, twardo i trzeźwo :) Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet nie tylko rozprzestrzenia ją swoje geny, ale i powiększają grono alimenciarzy :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Seba 2012-10-24 20:26
Natalia to że ktoś ma 23 lata nie znaczy że gówno wie o życiu ,bo można mieć 60 lat i byc zielonym w tych kwestiach...mów isz nam żeby nie generalizować a sama to robisz..zdecydu j się na jakoś konkretną wersje i mądre komentarze bo jesteś jak chorągiewka na wietrze...Baba z dzieckiem która rzucił facet zawsze szuka oparcia finansowego...n atury nie oszukasz nigdy...mooooże liczy się też kwestia miłości jakiegoś zaufania ale to tylko przykrywka.Inac zej sprawy sie mają kiedy jest kobieta wolna bez obowiązków wtedy uwierze że taka pragnie miłości zrozumienia bo to logiczne ale nie w/w przypadkach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Natalia 2012-10-24 20:59
Sebciu za to Twój komentarz to ocieka samą mądrością. Wolna, bez obowiązków, tylko miłości bezinteresownej i przejrzystej jak poranna rosa szuka. Żebyś się nie przejechał kolego. Pragnę też zauważyć, że nie każda kobieta z dzieckiem zostaje porzucona, bo ja na przykład sama zadecydowałam, że w destrukcyjnym związku męczyć się nie będę. Jest dużo osób w wieku lat 60, którzy są zieloni, ale jak ktoś ma 23, to prawie na pewno jest wręcz groszkowy, natury nie oszukasz :) Ja wiem, że żeby pewne sprawy zrozumieć, trzeba zmienić punkt siedzenia. Ci bezdzietni patrzą na tych z dzieciakami jak na ufoli. Jeśli kiedyś będziecie mieli dzieci i jeszcze rozstaniecie się ze swoim partnerem (czego Wam nie życzę) to wtedy zaczaicie dopiero, że po tym też istnieje życie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Afrodyta 2012-10-24 21:34
Twoja natura ciągnie Cię do lasu i widzisz tylko swoje drzewa. U mnie w lesie jest kobieta, która zaliczyła wpadkę na studiach. To była jej pierwsza i ostatnia "miłość", po której została jej pamiątka na całe życie,i jak nie szukała (nawet na bezrobociu), tak nadal nie chce dofinansowania z Waszej strony, chociaż różni faceci próbują się do niej przykleić. Z tego wynika, że ktoś wziął sobie tu samotne matki na celownik, żeby sobie bezkarnie postrzelać :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Draniu 2012-10-25 08:23
Afrodyto..jak wiedzialy galy co braly :) to i pozniej trzeba byc konsekwentnym.. .i brac na klate alimenty,bo widze Afrodyto,ze to jest najwiekszy problem samotnych kobiet wychowujacych dzieci..:)ja sie nad nimi nie lituje..zal mi tylko tych panienek.
Czasem sa fajowe filmy o ich cierpieniach i poswieceniach.. .:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Afrodyta 2012-10-25 09:43
Dlatego osobiście uważam, że tacy faceci powinni wiązać się tylko z kobietami po menopauzie, tudzież korzystać z dobrostanu agencji towarzyskich, jednak i tam nigdy nie wiadomo, wszak i antykoncepcja czasem zawodzi :) Zdrowy psychicznie człowiek bierze odpowiedzialnoś ć za swoje czyny, a jeżeli facet mamił "miłością" to niech odpowiada za jej owoce.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kiki 2012-10-25 19:34
Tekst jest o wampirze emocjonalnym, a czytając te wszystkie komentarze mam wrażenie, jakby pisały tu właśnie takie wampiry. Oczywiście, ze przez internet nie ma co sie nawzajem diagnozować, bo sie nie znamy (ani ja sie nie znam na tym temacie wystarczajaco), ale jeśli chodzi o ogólne wrażenie, to czytając te wypowiedzi, czuję się wyprana z energii. Nawet nie to, że zmieniam humor w zależności od tego co przeczytam, bo nie chodzi o to. Ale mam autentycznie ochote wylaczyc komputer i isc pobiegac, właczyc głośno muzyke, cokolwiek, zeby się oderwac. To nie tyczy sie tekstu, tylko komentarzy, bo tekst ma klamre i przekazuje co ma przekazac, a wiekszosc wypowiedzi do granic możliwości rozciaga jedną kwestię. Wiem, że to miejsce troche wykreowane przez Was i dla Was samcow, ze musicie gdzies odreagować, ale nie przyszło wam do głowy,ze przez różne przeżycia sami mogliście złapać taką nutkę wampiryzmu? Naprawde można oklapnąć czytając to wszystko :P
jednoczesnie nic do nikogo nie mam i pozdrawiam :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kiki 2012-10-25 19:42
w sumie, to nie pierwszy raz, że mam takie wrazenie, ale pierwszy raz postanowilam napisac, chociaz wiem ze od glownej dyskusji to daleko odbiega i moze nie jest do konca na temat, bo to nie ecoego :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Afrodyta 2012-10-26 08:14
Cytat:
ale nie przyszło wam do głowy,ze przez różne przeżycia sami mogliście złapać taką nutkę wampiryzmu?
Najgorsze jest to, że takie zjawisko naprawdę istnieje. Z mojej wieży obserwacyjnej widuję relację kobiety, która postanowiła udomowić taką tarantulę, i jedyną antytoksyną w takiej sytuacji wydaje się być kontrola własnych emocji (albo zasztyletowanie gadziny, bo jak się przyssie nie odpuszcza). Zawsze działa w ten sam schematyczny sposób: daje się głaskać, czeka aż jego ofiara naładuje akumulatory, by potem jadem zatruwać krew w najsłabszych punktach. Chyba faktycznie nim jest, skoro widząc tekst o wampirze emocjonalnym, zawsze mam przed oczami jego obraz :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież