Najnowsze felietony

środa, 01 sierpień 2012 20:24

Tulipan, czyli polowanie na Panie

Napisał 
Od czasu do czasu, media podają informację o kolejnym tulipanie, który z naciągania kobiet uczynił sobie stałe i pewne źródło zarobku. Scenariusz jest zawsze ten sam, powtarzany przez każdego przestępcę (i polityka) do znudzenia; obiecuje, to przede wszystkim. Obiecuje dokładnie to, czego chcą ofiary. A czego chcą ofiary? to niezwykle proste pytanie; wystarczy pooglądać telewizję, którą karmią się współczesne kobiety, i już się dokładnie wie gdzie można zaatakować. Media podają styl życia a kobiety go natychmiast "wchłaniają" w siebie, i zaczynają go pragnąć. Współczesna kobieta to worek na medialne śmieci, w który wrzuca się najgorsze, obrzydliwe wzorce. Podkreślam że mężczyzna jest dokładnie takim samym śmietnikiem, jeśli bezrefleksyjnie poddaje się powszechnej propagandzie, która ma za cel wzbudzić w nim pewne pragnienia. Chwilę po pojawienia się pragnienia, pojawia się firma która te żądze obiecuje zaspokoić.

 

Specjaliści od kształtowania psychiki współczesnej kobiety, mieszają biologiczne potrzeby Pań z potrzebą chwili, czyli podmiotu który im płaci za wykonanie usługi. Zmiana Twoich nastawień i pragnień, to jest właśnie dla architekta pragnień usługa, nic więcej. Ma sprawić byś pragnął tego, za co płaci marketingowcom klient. Promowany wśród Pań mężczyzna ma być przede wszystkim wysoki, jest to biologiczne pragnienie oznaczające dominację samca nad innymi. Przywlokło się to z emocjonalnego mezozoiku, i pełza gdzieś w podświadomości Pań, jednak teraz wiemy że wysoki wzrost nie oznacza dominacji. Najwięksi dominanci ziemi, tej ziemi, byli niscy. Nowoczesne rządy dają możliwość sprawowania władzy oratorom i krzykaczom, siła fizyczna zatraciła już swą moc przekonywania. Mężczyzna ma być zaradny, więc wiadomym jest że oszust, tulipan, prawie zawsze wampir emocjonalny (człowiek nie posiadający empatii) nigdy nie poda się za roznosiciela pizzy czy sprzedawcę butów, ale zawsze jest to zawód społecznie uznawany; prawnik, lekarz, architekt, mistrz duchowy. A skoro o mistrzu duchowym mowa, poniżej zdjęcie ważącego 87kg Mistrza Bez Głowy. Stracił ją bo za dużo myślał. Nie idźcie więc jego ścieżką, i starajcie się go omijać. Cofajcie się ostrożnie, osłaniajcie tyły; funkcję górnej głowy, przejęła niższa.

Wampir atakuje zawsze twierdzeniem, że nie interesują go żadne przelotne związki, tylko stała, poważna relacja. Używa takich słów jak budowanie, tworzenie, które to niezwykle pozytywnie kojarzą się kobietom; te znowu od dzieciństwa są programowane na założenie rodziny, i tylko ten cel jest dla nich najważniejszy. Oprócz niego pojawiają się względy społeczne; chęć na zazdrość rodziny, koleżanek, kobieca ambicja chcąca się pochwalić jakiego ma faceta. Zdobyć męskie nasienie trudno nie jest; wystarczy skinąć szczupłym paluszkiem, i już jest dużo chętnych by się pozbyć dotkliwego ciężaru ze strefy jądrowej; tylko co kobieta powie na kawce z ciachem w modnej kawiarni? że jest w ciąży z roznosicielem pizzy? pracownikiem MPO? będzie się wstydziła, i poczuje mniej wartościowa niż koleżanki które pochwalą się "wartościowszym" nabytkiem, np. prawnikiem. Oczywiście, świat kobiet to świat obłudy i hipokryzji; oficjalnie nic się nie dzieje a uśmiechy wskazują na sympatię i wręcz wzajemną miłość, a cała realna już gra między kobietami toczy się bezgłośnie, niewidzialnie, w sferze odczuć. Dlatego wampir zawsze podaje się za człowieka sukcesu. Na topie jest właściciel firmy komputerowej, reklamowej, bardzo modny jest oficer służb specjalnych, pilot, Pan prezes. Co ciekawe, czołgiści mimo kręcenia dużą lufą, nie są tak bardzo pożądani. Być może dlatego że są przeważnie mali, co ułatwia operowanie wielotonową, żelazną bestią.

 

Później samo idzie, jak bobslej zjeżdżający na dół w ciasnym, śliskim tunelu. Obietnice ślubu, pierścionek zaręczynowy, kobieta jest oszalała ze szczęścia (to nie szczęście a ekscytacja z wygrywanej sztafety w wyścigu szczurów, wyobrażenie min zazdrosnych koleżanek i cioć na weselu) po czym nagle, niespodziewanie... na drodze szczęścia staje problem. Tata wampira umiera na raka, konieczna jest natychmiastowa duża suma pieniędzy. I tak się składa, że wampir tych pieniędzy nie ma, ponieważ je komuś pożyczył/zainwestował/ma czasowo zablokowane. Kobieta więc by ratować swoją wizję rodzinnego szczęścia, pożycza pieniądze które wręcza wampirowi. W ten sposób przypieczętowuje swój los, i gra rolę w ostatnim epizodzie tej pełnej bólu i cierpienia pantomimy.                                        

 

Później jest rozpacz, ból; histeryczne i groteskowe upominanie się o faceta (niektórzy jeszcze chwilę udają, inni od razu kompletnie urywają kontakt) i pieniądze. Co dalej? kompletne rozbicie emocjonalne. Budowa którą kobieta stworzyła, właśnie się kompletnie rozsypała, nie dość że straciła drogocenny czas (wbrew temu co Panie twierdzą o seksi 50 tkach, one dobrze wiedzą że to właśnie młodość daje największe szanse na "szczęście") pieniądze (które trzeba spłacać) to poczucie że się dało bezwzględnie oszukać, jest chyba najgorszą torturą. Współczujący uśmiech triumfujących (w środku siebie) koleżanek i kuzynek, także jest solą sypaną każdego dnia na tę emocjonalną ranę. W artykułach tego typu, przeglądając komentarze, daje się wyczuć satysfakcję Panów. W pewien sposób można ją zrozumieć, wiadomo przecież że te Panie chciały na bogatym przystojnym facecie, wspiąć się znacznie wyżej niż były; wiadomo także że te oszukane Panie, bezrobotnymi czy mało zarabiajacymi Panami by gardziły, traktowały by ich jak śmieci. Podawane są jeszcze inne powody męskiej satysfakcji; to te Panie chciały oszukać faceta, udając kogoś kim nie są; atrakcyjniejszą, mądrzejszą, inteligentniejszą. Grały o wysoką stawkę, a przecież musiały sobie zdawać sprawę z konkurencji, która jest olbrzymia. W Polsce, kraju w którym coraz więcej mężczyzn jest biedakami mimo ciężkiej pracy i wykształcenia, mężczyzna zamożny, zarządzający, to coraz większa rzadkość. A jak się gra o dużą stawkę, to i można dużo przegrać.

 

Mimo wszystko jasno trzeba powiedzieć. Człowiek który tak postępuje, jest złodziejem i kryminalistą. Jest ewidentnie złą stroną tej gry w której brał udział, znajduje to zresztą odzwierciedlenie w wyroku sądu; zasądzane jest bezwzględne więzienie, bez "zawiasów". I słusznie, powinien spędzać wiele czasu w więzieniu. I wcale nie po to by zrozumieć co złego zrobił, ponieważ wampir emocjonalny nie jest w stanie tego odczuć. Czy jest to uszkodzenie mózgu, jakaś dysfunkcja układu nerwowego, a może duchowa przyczyna - nie wiadomo. To co wiadomo, to że jeśli się takie osoby nawracają, to na pewno oszukują i grają w kolejną zabawną dla nich grę w której kogoś znowu mocno poranią. Więzienie jest więc dla nich po to, by odizolować ich od społeczeństwa, i tak zwyczajnie po ludzku - zemścić się. Zemsta to szacunek okazany złemu człowiekowi. To co robisz, daje efekt; kto sieje wiatr, zbiera burzę. Kto obraża człowieka, ma rozkwaszony nos. Kto zabija człowieka, musi umrzeć.

 

Mężczyźni są także bezwzględnie oszukiwanie przez takie Panie; facet ma swoje słabe punkty tak samo jak kobieta, także chce coś zbudować, planuje i snuje marzenia. I te właśnie "słabości" także są bezlitośnie wykorzystywane. Jednak jest coś co sprawia że mężczyźnie jest trudniej; kobiecie wręcz pasuje rola ofiary, zapłakanej i skrzywdzonej myszki. Mężczyzna oszukany w gronie znajomych, zyskuje opinię przynoszącego pecha, nieudacznika. Na komisariacie policji, prawdopodobnie byłby wyśmiewany. Kobieta może dochodzić swojego, mężczyzna ze względów społecznych nie. Dużo zależy od kręgu znajomych, bliskich i przyjaciół. Jeśli są to prawdziwi przyjaciele, dadzą wtedy facetowi oparcie i zrozumienie, jeśli jest to przeciętna męska paczka, zamiast zrozumienia dostanie drwiny i szykany. Są tacy "koledzy", którzy w czasie bójki uciekają i zostawiają kolegę bez pomocy. Są tacy, którzy szydzą ze słabości faceta. Są to fałszywi przyjaciele, i posiadanie takich jest mocnym sygnałem, by przemyśleć i zrewidować ewidencję swoich znajomych. Spójrzcie niżej, na te zdjęcie z tym mega przystojniakiem i ślicznym pieskiem. Piesek ten jest płci żeńskiej. Gotować nie umie, nie rozumie co do niej mówię, nie słucha mnie, a także ostatnio kąsa mnie i szczypie; i mimo tego, bardzo ją lubię. Czyli i Państwo macie szansę!

Akurat znam temat z autopsji. Jak mnie gonili, uciekałem bo jestem z natury lękliwy. Jak zaatakowali mojego kolegę, zostałem bo lojalność przeważyła nad strachem. Jak mnie znowu zaatakowali, to kolega dla którego nadstawiałem skórę, nie zareagował. Ot, życie. Ale informację zrozumiałem, nie był mi ten człowiek przeznaczony na stanowisko kolegi. Grunt to zrozumieć co mówi Ci świat, nie próbować tego tłumaczyć, interpretować; tylko reagować, działać. Ciężkie dzieciństwo w środowisku kryminalistów budzi gromki śmiech; tylko intelektualista nie znający swojego ego, może się nim przejmować i podejmować jakiekolwiek decyzje, w oparciu o ten żarcik. Dla mnie w ogóle stanowisko ludzi zajmujących się "rozwojem duchowym", i ich bełkotanie o źle kary śmierci to szaleństwo. mimo wielkich słów, oni nic nie wiedzą o ego, o szacunku dla drugiego człowieka. Jeśli jest wiadomym że zły ruch kierownicą jadąc po polskiej jednopasmowej autostradzie, spowoduje kalectwo albo śmierć, i wszyscy to akceptują, to tak samo powinno być prawo, że za brutalny gwałt czy morderstwo jest KS, i to też trzeba zaakceptować. Jeśli nie chcesz umierać na krześle elektrycznym, to po prostu nie zabijaj. Proste, prawda? i jeśli ktoś to robi, nie zważając na karę, oznacza to ni mniej ni więcej, że zrobi to ponownie. Może to lubi, albo to jego jedyny pomysł na zrobek? nieważne. To co ważne, to by taki człowiek nie mógł być w społeczeństwie i doznał odwetu, nazywajmy to po imieniu. To jest właśnie szacunek dla człowieka; szanuję Twoje czyny, Twoją świadomą decyzję, musisz teraz ponieść jej konsekwencje. Co Boskie Bogu, co cesarskie cesarzowi; proste. I jeśli Bóg nie chce by ktoś ginął za bestialski gwałt i morderstwo na małym chłopcu, to niech jego głos zabrzmi z chmur; nie zabijajcie go. Jeśli milczy, to widocznie akceptuje ziemskie prawo.

 

Wracając do tematu Tulipana. Uważam że warto powstrzymać swoje poczucie satysfakcji, że oszust wykorzystał kobietę. I owszem, pazerną, cwaną i głupią jak but; mimo wszystko, źle zrobił. Za każdym razem gdy najdzie nas poczucie satysfakcji z tego powodu, pomyślmy ile my sami mamy słabości i wad, za które cwana kobieta by nas wciągnęła nosem. Ja osobiście współczuję tym kobietom. Padły ofiarą tak naprawdę nie oszusta, ale swojej własnej wiary w to, że na świecie można zbudować prawdziwie trwałą budowlę, szczęście. Otóż nie można. Nauka tego jest nie dla każdego, ale nie dlatego że jest trudna, ależ skąd; jest prymitywnie prosta, prostsza niż cokolwiek innego. Ale kłóci się z powszechnymi przekonaniami, wierzeniami i mentalnym fast foodem z telewizora. Przypomina mi się historia z moim ex kolegą blogowym Azazelem; przecież też mnie oszukał. Wykorzystał moje pragnienie pracy, znajomość mojej choroby. Nie miałem żadnych szans, najmniejszych; teraz także by mnie znowu ktoś taki oszukał, i trzeba mieć po prostu tę świadomość.

 

Na koniec chciałbym Państwu zaprezentować krótki słowniczek, jak nie dać się wampirowi emocjonalnemu. Podaję skrótowe pojęcia, rozwijam je od lat w swoich felietonach, więc na pewno będziecie wiedzieć o co chodzi.

 

1. Każdy człowiek jest egoistą. Każdy chce zaspokoić pragnienie ego, a te mogą być różne; chęć pomagania innym by poczuć się dobrym, lepszym, świętym; chęć zaspokajania własnych pragnień, itd. Nie ma czynów całkiem bezinteresownych, są one po prostu niemożliwe. Nawet jeśli ktoś pragnie zrobić Ci przyjemność prezentem, przede wszystkim robi przyjemność sobie, zaspokaja poczucie że zrobił coś porządnego, dobrego. Ludzie którzy mówią o swojej bezinteresowności, albo są nieświadomi swojego ego, albo kłamią. Obie te informacje, są dla Ciebie bardzo alarmujące. Uważaj.

 

2. Każda konstrukcja, jeśli pragniesz jej z całych sił i wierzysz w nią, musi się rozpaść i sprawić Ci ból. Nic na tym świecie nie jest ważniejsze od Ciebie, Twoich uczuć i Twojej oceny tego co się właśnie dzieje. To Twoje życie, Twoje reakcje na życie, Twoja szkoła; wszystko co przesłania Ci Twoją duchowość i dążenie do przebudzenia, zostanie zniszczone by dać Ci motywację do pracy nad sobą. Uczysz się na ziemi, aż do odrobienia lekcji.

 

3. W życiu najważniejsza jest miłość i akceptacja wobec siebie. Z niej wypływa szczęście i spełnienie, czego skutkiem jest miłość wobec innych ludzi. Manipulator zawsze chce skierować Twoją miłość na innych, czyli głównie na siebie. Ale jeśli nie kochasz siebie, to co dasz innym? możesz dać tylko pieniądze, seks, nic innego nie masz. Jeśli ktoś Ci mówi że za duzo myślisz o sobie, to po prostu chce żebyś myślał o nim; czyli dał mu/jej pieniądze, komplement którego potrzebuje itd. Masz tylko siebie, wszystko inne przemija. Co może więc być ważniejsze od Ciebie? Bóg? czy Twoje wyobrażenie Boga? miłość? ale przecież żeby odczuwać miłość, musisz ją najpierw mieć do siebie. Nie można nienawidzieć siebie, i nagle skądś wziąć miłość do innych. To niemożliwe.

Czytany 12957 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:59
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Męsko-damskie

Najnowsze komentarze
asd