Najnowsze felietony

wtorek, 03 marzec 2015 21:33

Zanim małżonka Cię zniszczy...

Napisał 

Rady doświadczonego w sprawach rozwodowych prawnika, oraz moje do nich komentarze (pochylone).

Zacznę od tego, że 95% mężczyzn przychodząc na rozmowę ze mną robiło to z przymusu. Nie otwierali się, nie uzewnętrzniali. Robili to niechętnie, jako ostateczność - coś jak wizyta u dentysty na wyrwanie bolącego zęba. Uczestnicząc w procesie przygotowawczym sprawiali nieodparte wrażenie, że chcą to załatwić jak najszybciej i po najmniejszej linii oporu. Byli gotowi do daleko posuniętych ustępstw na rzecz żon, byle tylko sprawa się zakończyła. Do rzadkości należało myślenie o zabezpieczeniu swoich praw i przyszłości.

Chęć do zamknięcia za wszelką cenę rozdziału swego życia, trzeba krwawo stłumić. Na takie rozwiązanie może pozwolić sobie jedynie milioner, a nie zwykły facet, który straci dobytek swój i rodziców (np. mieszkanie czy dom). Teraz chcesz się panicznie wyrwać od wrzasków i pretensji żony, oraz związanego z tym dyskomfortu, a później do końca życia będzie żal i rozpacz za straconym majątkiem, zwłaszcza gdy się nie "odkujesz", i będziesz "dziadował".

Dużo bardziej "życiowo" podchodzą kobiety - jak wspomniałem we wcześniejszym wpisie - to one inicjują lwią część spraw rozwodowych. W większości są skłonne przedstawić całość spraw małżeńskich, łącznie z intymnymi, jeśli liczą że powołanie się na nie przyniesie im określoną korzyść. Są bardziej wyrachowane i jeśli tak to mogę ująć - bezwzględne. W 4 przypadkach na 5 bezpośrednio zainteresowane zachowaniem praw do zgromadzonego majątku.

Gdy kobieta mówi że najważniejsze jest wnętrze i miłość, wiedz że mówi to albo z niewiedzy (jest zakochana i młoda, na utrzymaniu rodziców, minie jej), albo kłamie by nie być uznaną za materialistkę. Dla kobiety gniazdo i dzieci są najważniejsze, a bez Twoich zasobów i pracy nie spełni swoich największych marzeń. Jeśli nawet kobieta była z Tobą pół roku, uważa że należy się jej wszystko, ponieważ Cię "inspirowała" i poświęciła swój bezcenny czas. Twój czas i inspiracje, a zwłaszcza pieniądze, kompletnie się nie liczą.

Nigdy nie spotkałem się, by kobieta zrezygnowała z nieobciążonego hipotecznie mieszkania/domu - przy obciążonych już chętniej, ale pod warunkiem, że były mąż będzie również zobowiązanym do spłacenia kredytu a one zwolnione. Kobiety często natomiast rezygnują z samochodu, taka ciekawostka.
Marek - samochód do podwózek ma mieć kolejny facet, własny to niekoniecznie potrzebny rarytas, generujący spore koszty. Trzeba też umieć prowadzić.

Kobieta składając pozew rozwodowy NIGDY nie robi tego pod wpływem impulsu. Jest to STARANNIE PRZEMYŚLANA decyzja, będąca wynikiem WIELOMIESIĘCZNYCH a nawet WIELOLETNICH przygotowań. Najsmutniejsze jest to, że mężczyźni bardzo często nie są świadomi, że ich żona już dąży do rozwodu. Owszem, zdarzają się zgrzyty, iskrzenia, ale gro mężczyzn nie przeczuwa jaki jest tego finał.

Nie przeczuwa, ponieważ nie ma odpowiedniej wiedzy na temat psychiki kobiety. To na czym się opiera, to "nauki" z seriali, od mamusi, babć i ciotek, dla których miły, ciepły, siedzący w domu facet ze stałą pensją, to marzenie każdej kobiety. Gdyby znali prawdę, wiedzieliby że kobieta kojarzy "nawalenie hormonalne" z zakochaniem, tzw. "chemią", a żeby ją w kobiecie wytworzyć i utrzymać, trzeba wiedzieć jak się to robi. Taka wiedza jest śmiesznie prosta, i polega na zrozumieniu, że każda kobieta czci siłę, która w dzisiejszych czasach nie oznacza mięśni, ale psychikę, umiejętność postawienia granic, traktowanie jej jak dziecka (nie przejmowanie się tym co mówi, cierpliwe prowadzenie jej), i nie pozwolenie na to, by była nas pewna, co najczęściej oznacza koniec pożądania.

Ta wiedza jednak jest wyszydzana i wyśmiewana, najczęściej przez kobiety (ku swej zgubie, ale świadomość tego przychodzi po latach, jeśli w ogóle) i nieszczęśliwych w małżeństwie mężczyzn, którzy wstydzą się przyznać że spieprzyli sobie życie, oraz czują się tak bezwartościowi, że dowartościowują się posiadaniem żony i dzieci. Czy facet który bierze kredyt na samochód, na który go nie stać - by zaimponować sąsiadowi, przyzna się że był głupi? Nigdy w życiu. Pozostanie aktorstwo i udawanie szczęścia. A młodzi się uczą na złych przykładach i wpadają w tę samą pułapkę. Żeby tak się nie stało, możesz być największym tumanem, ale o podświadomości (czyli strukturze psychiki która podejmuje za nas decyzje) musisz wiedzieć - najlepiej z mojej książki "Stosunkowo dobry".

Co bardziej wyrachowane i "nowoczesne" kobiety przygotowują się do rozwodu "fabrykując dowody" dla sądu. Poprzez fabrykację uznaję wyrachowane, prowokowane zachowanie naginające rzeczywistość i nie mające nic wspólnego z obiektywnie pojętą prawdą WYDARZENIA O KONSEKWENCJACH PRAWNYCH, które inicjują kobiety. Oto niepełna ich wyliczanka:

1) NA NIEBIESKĄ KARTĘ czyli przemoc w rodzinie.

Hit w środowiskach patologicznych i tych raczej z nizin społecznych. Polega na prowokowaniu mężczyzny do użycia przemocy domowej. Uwaga - nie tylko fizycznej! Również słownej (głośna kłótnia, trzaskanie drzwiami itd.). W większości przypadków tak, by byli postronni świadkowie wśród sąsiadów, np. demonstracyjne głośne wybiegnięcie z płaczem z mieszkania na korytarz. Po jakimś czasie niczego nieświadomy mąż ma wyrobioną opinię "okrutnika" i wzywa się policję. Ta robi m.in. rozeznanie wśród sąsiadów i zakłada słynną niebieską kartę. Dowód koronny dla sądu, właściwie nie do obalenia! Gość który dał się w to wrobić - umarł w butach. Dodatkową atrakcją jest możliwość pobytu na koszt skarbu państwa w Białołęce, lub innych ośrodkach all inclusive. Rozwód z orzeczeniem winy męża - 100% w bonusie.

Metoda doskonała, gdyż mężczyźnie nie wypada wybiec z mieszkania płacząc, stałby się pośmiewiskiem, a z czasem prawdopodobnie obiektem agresji. Ludzie widząc słabego psychicznie faceta, mogą poczuć że można się na nim wyżyć, rozładować frustrację, nie ponosząc z tego powodu konsekwencji (nie da po gębie). Jedyne co w tej sytuacji można zrobić, to zainwestować w kamery, by nagrywać każde takie wydarzenie, oraz modlić się by sąd chciał nas wysłuchać, gdy będziemy tłumaczyć że zła opinia o nas jest wynikiem manipulacji.


2) Programowanie wybuchów GNIEWU w miejscach publicznych / przy świadkach.


Prywatnie w domu żona nachalnie, uporczywie "truje" mężowi z byle powodu. Większość po jakimś czasie nie wytrzymuje i zaczyna reagować wybuchami gniewu, podniesionym głosem itp. Kolejnym krokiem żony jest delikatne "trucie" w towarzystwie rodziny i przyjaciół. Reakcją męża jest wybuch gniewu, podniesiony głos, krzyk - generalnie awantura. Dla osób postronnych - kobieta coś spokojnie powiedziała, maż-cham indyczy się i awanturuje. Nie mają pojęcia, że męża odpowiednio przez długi czas zaprogramowano jak psa Pawłowa na taką reakcję. Mamy więc świadków, którzy w najlepszej wierze potwierdzą wersję żony w sądzie. Miłe, nieprawdaż ?

Jeśli spadnie na Ciebie kropla wody, możliwe że tego nawet nie zauważysz. Jednak istnieje bestialska "Chińska tortura wodna", gdzie krople lecą całymi dniami, doprowadzając człowieka do szaleństwa. Powiedzenie "kropla drąży skałę" musiał wymyślić nie geolog, a człowiek znający życie z kobietami. Delikatna, szydercza uwaga kierowana do nas po raz tysięczny, potrafi wyprowadzić człowieka kompletnie z równowagi - a otoczenie się dziwi: Jak to? Dlaczego on tak reaguje? Ludzie widzą tylko wierzchołek góry lodowej, a tego co pod spodem absolutnie nie, gdyż jest to ukrywane w domowych pieleszach i mrocznych sercach uciśnionych i cierpiących matek Polek.

Jeśli więc widzimy takie zachowania, nie chowajmy głowy w piasek w nadziei że miną - podejmijmy działanie. Po pierwsze szczera, serdeczna rozmowa (trzeba się zmusić, warto dla diagnostyki intencji naszej żony), która w przypadku zaplanowanej przez kobietę akcji nic nie da - jeśli tak się stanie, szykujmy się na rozwód, zajmijmy finansami i papierami. Nagrywajmy wszystko co kobieta powie, przy czym doskonale by było doprowadzić do awantury, w której straci nad sobą panowanie, i wywrzeszczy że nas zniszczy, "zapie..." - taki dowód do sądu może nas uratować nawet przed więzieniem, pałkami klawisza i penisami współwięźniów. Przypomina mi się tu Jerzy Kulej, którego małżonka mając już kochanka, z całych sił prowokowała do uderzenia - gdyby tak zrobił, przegrałby w sądzie wszystko.

3) Prowokowanie sytuacji konfliktowych z rodziną małżonka.


Prowokacyjne, tendencyjne i długotrwałe psucie relacji z rodziną męża, najczęściej z teściową i teściem. O cokolwiek. Po eskalacji konfliktu - histeryczne żądania poparcia własnego stanowiska od męża. Późniejsze żalenie się koleżankom i przyjaciółkom o problemie. One będą później świadczyć, również w dobrej wierze ... Bardzo często spotykana sytuacja.

Sytuacja katastrofalna, ponieważ niewiele da się udowodnić, nawet nagraniami, gdy kłótnie nie są drastyczne i pełne przemocy - kłótnie z teściami są niemal normą w większości rodzin (odwieczna walka o władzę nad zasobami mężczyzny, między żoną a matką). Warto poprosić rodziców o miesiąc braku kontaktu, by zobaczyć czy małżonka polepsza wtedy zachowanie (może faktycznie rodzice są toksyczni?), czy też nasila objawy ataku, nie mogąc znieść spokoju - wtedy możemy mieć pewność, że szuka "guza", ale u Ciebie. I jeśli nie ewakuujesz się z tej relacji, na pewno go znajdzie, możliwe że niejednego.


4) Przeinaczanie faktów / odkręcanie kota ogonem.


Kupiłeś laptopa a ona chciała przystroić mieszkanie. Masz hobby/pasję która wymaga wydatków a ona chciała jechać na wycieczkę do Egiptu? Chomikujesz na koncie a ona chciała kupić komplet mebli w stylu Ludwika XVI? Wiedz przyjacielu, że właśnie 'rujnujesz życie rodziny i przekreślasz jej przyszłość poprzez egoistyczne skupienie się na własnych zachciankach, zamiast na łożenie pieniędzy na rodzinę. Zabawne że "cel rodzinny", w tym przypadku oznacza "egoistyczną zachciankę kobiety". Te wakacje w Egipcie to przecież dla cementowania wspólnych więzów ;) Skutek - rozkład pożycia i brak widoków na harmonijny rozwój małżeństwa do którego się przykładasz, ergo - twoja wina...

Wielu mężczyzn którzy odnieśli sukces, nie za duży, nie za mały - żyją zamożnie, ale ukrywają swoje dochody przed małżonką. Wiem o tym, ponieważ z nimi pracuję jako doradca, a ja podziwiam ich za to - jednak tę wiedzę zdobywa się najczęściej po koszmarnych stratach, bankructwie, wieloletnim sporze sądowym. Mądrzy faceci wiedzą, że ujawnienie pieniędzy spowodowałoby lawinę żądań. Kobiety w większości nie rozumieją natury inwestycji, oszczędzania, liczy się tylko błysk i "ładne". Niedoświadczony, otępiały serialowo - rodzinną propagandą mężczyzna wydaje wszystko co ma, by zaimponować małżonce. Gdy nie ma już nic, ona ma już nawyk dostawania wartościowych prezentów - potrzeby rosną, możliwości ich spełniania maleją. Samo to potrafi rozbić związek, zrobić z niego piekło. Kobietę zdobywać trzeba znajomością jej psychiki, byciem silnym, czułym i serdecznym oraz stawianiem granic, czyli imponowaniem swą siłą (wartością samego siebie) a nie kupowaniem jej. Kupują ci, którzy uważają się za nic nie wartych, a później dziwią się że właśnie tak zostali potraktowani.

5) embargo na seks


Klasyk. Z byle powodu. Cel jest jasny - skocz w bok do agencji, zakręć się za koleżanką z pracy etc. Przyłapany - wykopałeś sobie grób. Wysokie prawdopodobieństwo, że masz już na sobie prywatnego detektywa bądź w pracy są usłużni znajomi żony, którzy doniosą szybko o twoim wymuszonym romansie. Jedna pani była tak urocza, że do zdrady zaliczyła oglądanie przez męża porno i domniemane onanizowanie się. I uwaga - dowód ten również miał swoją wagę w orzeczeniu winy małżonka (utrata więzi emocjonalnych prowadząca do rozkładu pożycia!).

I gwóźdź tematu. Znany Wam pewnie ale tego nigdy dość. Na te statystyczne 20 kobiet tylko jedna, powtarzam jedna!, nie miała już nowego, czekającego na nią partnera. Pozostałych 19 kręciło już sobie nowe lokum u boku kolejnego faceta, ciągle będąc w pierwszym związku małżeńskim. Tzw. syndrom miękkiego lądowania albo małpy, która nie puści z ręki gałęzi dopóki nie trzyma pewnie w łapie drugiej. Tu widzę belkę w męskim oku - kręcąc z taką "małżonką", nieświadomie pomagamy jej w udupieniu innego, takiego samego jak my faceta. Naiwnie wierzymy w jej opowieści 'że łajdak, cham, pijak i szuja' a tak naprawdę...

Małżeństwo to wzajemne zaspokajanie swoich potrzeb. Jeśli jedna strona notorycznie nie może zaspokoić bardzo ważnej potrzeby, a druga nie jest chora, to mamy do czynienia z wykorzystywaniem. Kiedyś zawsze potępiałem zdradę, teraz nie jestem taki szybki do osądzania - a co jeśli ktoś ma duży popęd, a żona odmawia seksu? Jednocześnie jest zgrabna, ociera się w koszuli nocnej o małżonka, a gdy ten chce seksu, krzyczy że jest zwierzęciem, egoistą, któremu zależy na jej ciele a nie duszy? Czy nie jest to sadyzm, brak szacunku? A może jak mówią znający życie prawnicy, typowo kobieca gra by dręczyć i pastwić się nad mężczyzną, w ściśle określonym celu?

W niektórych przypadkach skutecznie działa metoda "oko za oko..". Mąż ogranicza pieniądze, nie naprawia auta, nie daje na kosmetyczkę. Po serii awantur kobieta zaczyna rozumieć o co chodzi, przy czym cudownie mijają nocne migreny i pojawia się seks. Jeśli jednak taka metoda nie działa, mamy do czynienia nie z towarzyszką życia, a wrogiem - nazywajmy sprawy po imieniu. Co dręczenie drugiego człowieka ma wspólnego z miłością? Nie każdą filiżankę można z powrotem skleić. Od wroga trzeba się oddalić - niech truje kogoś innego. Moje życie i mijający czas są zbyt cenne, by tracić je na kogoś kto mnie traktuje jak szmatę. Ile można się poświęcać w imię strachu przed oskarżeniami o egoizm osobie, która dba tylko o własną wygodę? Niech wrzeszczą, niech potępiają - ja mam prawo do szczęścia.

6) Na WABIK tzw. ustawka.


Pewna historyjka z życia wzięta. Babka wynajęła ze specjalnej agencji dziewczynę, która miała uwieść męża + detektywa, który miał to wszystko udokumentować dla potrzeb rozwodu. Sprawa wymagała sporych pieniędzy, bo taki proces uwodzenia trwa wiele, wiele miesięcy. Uwodzicielka - agentka potrafi wynająć mieszkania blisko "celu", prowokować wpadanie na siebie, nawet stłuczkę samochodową - by później robiąc maślane oczy w ramach rekompensaty zapraszać na kawę itd. Wciela się w dowolną, fikcyjną postać oczywiście w granicach możliwości odegrania show. Fabrykowanie dowodów na WABIK wymaga dużych środków - konieczności opłacenia i utrzymania przez wiele miesięcy "agentki", oraz opłacenia detektywa. Rzecz nie może się wydać, bo sądy ignorują aż tak spreparowane dowody, więc całość musi być utrzymywana w kompletnej tajemnicy.

W wersji podstawowej "biednej", metoda "na wabik" polega na testowanie męża poprzez dalsze koleżanki i znajome żony. Gdy dochodzi do jakiejś chemii, wówczas na sygnał zatrudniany jest detektyw i on dokumentuje "dowody zdrady".

Sprawa jest prosta. Jeśli nie ma seksu i tego braku nie tłumaczy siła wyższa (choroba, stan psychiczny po gwałcie), to rozmawiamy, proponujemy terapię. Jeśli żona nie chce, rezygnujemy z relacji, która jest dla nas krzywdząca. Szkoda poświęcać życia na egoistkę, która swoje chcenie stawia ponad dobro ukochanej osoby. Poświęcanie ma sens, jeśli druga strona próbuje nam skompensować w inny sposób nasze cierpienie. Podam brutalny przykład - gdy Twoją żonę boli głowa, nie może tego zrobić dłonią? W czym tkwi problem? Powiem Ci w czym - jeśli kobieta kocha, nigdy nie boli jej głowa. Jeśli kocha i szanuje, nie pozwoli by facet który się o nią troszczy, czuł się niespełniony, rozżalony. Jeśli boli ją głowa i nie chce, reaguje agresją, to po prostu CIĘ NIE SZANUJE. Wbij to sobie do głowy i nie wierz w żadne inne tłumaczenia. Kiedyś, w grzesznej młodości, znałem osobiście mężatki, które katowały męża latami bólem głowy, a wyprawiały takie harce że wstyd pisać. A może mam jakieś tajemne moce, likwidujące bóle?

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.


--------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 22524 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Wąsacz 2015-03-03 22:17
Pokręcone doświadczenia tego naszego tutaj żywota, tylko zastanawiam się czy do końca potrzebne. W każdym momencie można je odwoływać i kreować, zmieniając potrzebę ich przeżycia na świadome inne.
Można i tak:
https://www.youtube.com/watch?v=6kh-XTQOVuA
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2015-03-04 01:06
Nie dałem rady tego obejrzeć :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wąsacz 2015-03-04 22:11
Nie dziwota znając działanie ego i podświadomości, sam mam blokadę interpretacyjną , brak skupienia na treści.... "Zero wysiłku - 1000% przyjemności", na początek może to nagranie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Wąsacz 2015-03-04 22:13
http://rafaldudek.pl/pliki/audio/Bezwarunkowa-Milosc-Dla-Swiata.mp3
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-05 00:37
Cytuję Wąsacz:
http://rafaldudek.pl/pliki/audio/Bezwarunkowa-Milosc-Dla-Swiata.mp3


Ten Pan odrzuca mnie na kilometr :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # sorek 2015-03-07 19:44
a ja nie daję rady czytać twoich wypocin. Ci co dają wykopy,to tacy sami frustraci,jak i autor.Koszmar,a raczej tragikomedia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # PL@STI 2015-03-08 14:52
Cytuję Wąsacz:
Pokręcone doświadczenia tego naszego tutaj żywota, tylko zastanawiam się czy do końca potrzebne. W każdym momencie można je odwoływać i kreować, zmieniając potrzebę ich przeżycia na świadome inne.
Można i tak:
https://www.youtube.com/watch?v=6kh-XTQOVuA


Strona niedostepna ....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Esej 2015-03-04 00:01
ano kto dzisiaj bierze ślub cywilny ten sam sobie kopie grób. i to za dziurkę, której wartośc na rynku konsupcyjnym nie jest wcale wygórowana.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2015-03-04 01:07
Jeśli ktoś chce dzieci, ślub warto brać - ale wiedząc na jakich działa zasadach kobieta, a także własna psychika.

Ja np. uważam, że za mało wiem, by czerpać z takiego układu spokojną satysfakcję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2015-03-04 17:39
Marku swietnie napisane. powracajac do tematu "Sylwia jak schudnie"
tak wybrednym nikt nie jest jesli chodzi tylko o seks a nie zwiazek no chyba ze zle Cie zrozumialem.
to jak schudnie zapros na wesele :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2015-03-05 00:40
Cytuję witek:
Marku swietnie napisane. powracajac do tematu "Sylwia jak schudnie"
tak wybrednym nikt nie jest jesli chodzi tylko o seks a nie zwiazek no chyba ze zle Cie zrozumialem.
to jak schudnie zapros na wesele :)


Oczywiście z tym schudnięciem żartowałem, Sylwię zaproszę na kawkę jak będę w Wawie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2015-03-05 09:06
Cytuję Marek:
Cytuję witek:
Marku swietnie napisane. powracajac do tematu "Sylwia jak schudnie"
tak wybrednym nikt nie jest jesli chodzi tylko o seks a nie zwiazek no chyba ze zle Cie zrozumialem.
to jak schudnie zapros na wesele :)


Oczywiście z tym schudnięciem żartowałem, Sylwię zaproszę na kawkę jak będę w Wawie :)

hahaha no ciekawe...czy zdążysz ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2015-03-10 16:46
mam nadzieje ze nie zdazy. pozostaniesz "nieschanbiona" wyuzdanymi praktykami seksualnymi Marka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Vincent 2015-03-04 08:21
Cytuję Esej:
ano kto dzisiaj bierze ślub cywilny ten sam sobie kopie grób. i to za dziurkę, której wartośc na rynku konsupcyjnym nie jest wcale wygórowana.


W moim otoczeniu jest pełno naiwniaków, którzy prą ostro do ślubu. Jeszcze kobiety zrozumiem, ale facetów? Co nimi kieruje, skoro w naszych realiach ślub to inwestycja raczej średnio korzystna dla płci męskiej?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Patryk77 2015-03-04 10:56
system , presja.. wychowanie : ) rodzice.. można by pisać bardzo długo, jak koleś nie chce się żenić to drań i łobuz jest : ) oraz głupi i płytki skaczący z kwiatka na kwiatek... cała masa obelg..

kobiety nas wychowują..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Vincent 2015-03-04 13:24
Ale Panie...rozum własny i suwerenność osądów chyba każdy jakieś tam posiada? Co z silną wolą? A może zbyt pochopnie wysuwam takie stwierdzenia, naiwnie wierząc w marną ludzkość? :sigh:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2015-03-05 00:43
Cytuję Vincent:
Ale Panie...rozum własny i suwerenność osądów chyba każdy jakieś tam posiada? Co z silną wolą? A może zbyt pochopnie wysuwam takie stwierdzenia, naiwnie wierząc w marną ludzkość? :sigh:


Gdyby nie to, że byłem chorobliwie nieśmiały i biedny, jakbym miał pannę - to bym się ohajtał, a przecież głupi specjalnie nie byłem - jednak pragnienie kobiety było olbrzymie. Teraz gdy nieśmiałość i bieda znikła, nadal lubię kobiety i czasem za nimi tęsknię, ale znam cenę i myślę że większość zasad tej gry - i mi mija. Dopóki na pierwszym miejscu nie będzie Boskości, kontaktu z tą cudowną siłą, wszystko inne mnie zniszczy, pogrąży w lęku i rozpieprzy. Szkoda mi na to życia, zwłaszcza że wiem, iż można to wszystko lepiej ustawić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-04 22:06
Do Patryka.
Jestem na takim etapie życia i dojrzałości w stosunkach damsko - męskich, że opisane przez Ciebie cechy są dla mnie komplementem, a nie obelgą. A ja próbuję jedynie dostosować się do panujących na świecie surowych praw. T :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prawda! 2015-03-05 10:20
@TPakal i Marek
dobrze prawicie Panowie :)
myśle podobnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Patryk77 2015-03-06 08:13
# TPakal bo nie masz już 20stu paru lat i sam do tego doszedłeś a nie kieruje tobą otoczenie i opinia : ) Bravo!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Ambroży 2015-03-04 13:32
Cytuję Vincent:
Co nimi kieruje, skoro w naszych realiach ślub to inwestycja raczej średnio korzystna dla płci męskiej?


Zawsze była to inwestycja bardziej korzystna dla kobiety. Nie ma przypadku w tym, że istnieje w obiegu określenie "złapać męża", a nie istnieje "złapać żonę". I myślę że powiedzenie powstało jeszcze zanim spopularyzowały się rozwody i odbieranie mężczyznom majątku.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Vincent 2015-03-04 13:39
Problemem są tutaj również odrębne oczekiwania obydwu płci. Pokażcie mi faceta, który chce mieć majętną kobietę, spełniającą na zawołanie jego finansowe zachcianki? Dla nas to drugorzędna kwestia. Dla kobiet o charakterze priorytowym. Dla nas liczy się (generalnie, mówię tutaj o ogóle) seks, uroda, przymioty fizyczne. Dla nich dobra materialne i zasoby. Dlatego baby tak usilnie i bezwzględnie dążą do podpisania papierka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2015-03-10 18:58
wiesz chodzi o to jedno ze kazdy mysli ze po slubie ma seks zawsze pod reka i to zakölepane urzedowo.
moj najlepszy kumpel z zabrza tak tez myslal az sie dowiedzial ze jak go spytalem po 2 latach malzenstwa: tomek ile razy na tydzien ty i Aga, to mi powiedzial witek, wigilia jest czesciej, bo ona ma albo okres albo bule brzucha.
jak juz po rozwodzie z nim gadalem o mojej kochance i ze z polykiem. to tomek mi na to. w 6 lat malzenstwa nigdy tak nie bylo ze do buzi i final z polykiem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Luciak 2015-03-04 00:49
Coś tu nie gra. Nie wierzę, że to są wypowiedzi prawnika. Zarówno tekst czarny jak i czerwony jest w tym samym stylu. Cały tekst jest przygotowany przez jedną osobę, ale żeby był bardziej strawny, ma przypominać formę wypowiedzi i komentarz eksperta. Nieładnie Marku tak cyganić, nieładnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Marek 2015-03-04 01:11
Czy to jest prawnik, tego nie wiem. Ale tak napisał (delikatnie tekst podrasowałem, na jego prośbę), a ja dzięki temu nie musiałem pisać nowego tekstu, i chwała mu za to, bo kompletnie nie mam weny.

Kłamanie czytelnikom to coś, czego unikam jak ognia - przy takich ilościach tekstów, gdzieś bym się zawsze wyłożył, ktoś by zauważył nieścisłość, zwłaszcza że mam kiepską pamięć. Jeśli dziesięć lat pracuję na swoją opinię, szkoda by mi było ją stracić pozorując czyjeś słowa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Vincent 2015-03-04 12:22
Cytuję Luciak:
Coś tu nie gra. Nie wierzę, że to są wypowiedzi prawnika. Zarówno tekst czarny jak i czerwony jest w tym samym stylu. Cały tekst jest przygotowany przez jedną osobę, ale żeby był bardziej strawny, ma przypominać formę wypowiedzi i komentarz eksperta. Nieładnie Marku tak cyganić, nieładnie.



Skoro jesteś takim niedowiarkiem, to tutaj znajdziesz pierwotną, nieobrobioną wersję tegoż tekstu:

Cytat:
Skasowałem na prośbę forumowicza, przepraszam, Marek :)
:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-04 12:51
W porządku. Skoro prosił. Nie byłem wtajemniczony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Pawelec 2015-03-04 09:26
Pozwolę sobie opisać historię mojej sąsiadki, bo tam się cuda wyprawiają od lat. Pocztą pantoflową doszło do mnie, że kochana córeczka podczas niedawnej wizyty u kosmetyczki pochwaliła jej się że ojcu napluła w twarz i z dumą w głosie przyznała także, że po
latach w sądzie wraz z mamusią "wreszcie ujebały skurwysyna".

Powiedzcie mi jaką trzeba być szmatą, żeby takim czymś chwalić się publicznie? Tak na marginesie owa "dama" złapała jednego gościa na dwójkę dzieciaków, z 1,5-2 lata temu brali ślub.

Widzę, że gościu z dnia na dzień usycha, jest wyssany z energii życiowej. Kiedyś zawsze coś pogadał, uśmiechnięty itp. a teraz wiecznie przybity i po powrocie z pracy większość dnia spędza w piwnicy, majsterkując coś sobie i kopcąc peta za petem. Daje mu rok może nieco więcej i sam będzie wiał gdzie pieprz
rośnie, bo chyba już do niego doszło, jak został wyruchany - na dzieciaki złapany, w razie co także skończy pod mostem jak jego niedoszły teść.

Historia wypisz wymaluj to o czym Marek pisze! Dodam, że ta młoda nie pracuje tylko pasożytuje cały dzień w domu, specjalizując się głównie we wszczynaniu awantur (prawie każdego dnia jakieś krzyki czy to z matką czy mężem), a jej mamuśka na czarno prowadzi usługi krawieckie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # TPakal 2015-03-04 15:24
Widzisz te Panie miały zapewne straszną gehennę z tych "skurwysynem". Obie odniosły życiowy sukces bo ujebały faceta, który jako ojciec zasłużył, aby córka napluła mu twarz. Ileż to lat ma to słodko dzieciątko. Ciekawe jakich haków użyły nasze operatywne Panie na sprawie rozwodowej. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prawda! 2015-03-04 16:56
każda chce być Fame Fatal.
rządzić i niszczyć, mieć władze, dominować.
największe afrodyzjaki.

fame fatal polecam:

https://www.youtube.com/watch?v=ZbuRVBQinV4
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-05 00:46
Nienawiść do rodziców, nawet uzasadniona, to pełne niepokojów i smutku życie. Ta Pani nawet nie wie, ile będzie musiała nałykać się łez w życiu. Czy zrozumie przyczynę cierpień? Raczej na pewno nie - ale znajdzie winnych bez problemu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+17 # Rysiek$ 2015-03-04 09:58
Potwierdzam wszystko co powyżej napisał Marek. Mój rozwód kończy się po 5 latach od czasu, gdy zorientowałem się co się kroi. Po czym? Ano po tym, że przypadkowo zauważyłem brak paszportów dzieci w stałym miejscu i trzymania. Następnie zajrzałem "pod pościel" w szafie i znalazłem moją umowę o prace, angaż, dokumenty finansowe wraz z przygotowanym pozwem. Następnie skontaktowałem się z przyjacielem, który polecił mi najlepszego prawnika w mieście. Siedziałem na torach przez ten czas nie raz, całość imprezy kosztowała mnie około 100tys. złotych za to wygrałem niemal wszystko, czyli zachowałem 90% zasobów (poprzez zapobiegliwość) , utrzymałem zdolność zarobkowania, nie rozpiłem się. Obecnie wygrałem sprawę o opiekę nad dziećmi. Po 5 latach zaczynam wychodzić z domu. Markowi dziękuję za wsparcie jeszcze od czasów ecoego, bo wówczas byłem słaby jak leszcz. Panowie - związek z mega atrakcyjną fizycznie i pewną siebie kobietą jest wojną i albo nauczymy się jej reguł, albo zrezygnujemy i idźmy w rozsądną dywersyfikację albo w zakompleksioną Jadźkę z nadwagą (ale wówczas czy ktoś z nas potrzebuje takiej relacji?) albo samotność. Jeśli nie masz jaj ze stali i zasobów, które możesz stracić nie angażuj się w żadne relacji z kobietami. Ogranicz się do krótkich przelotnych układów lub do płatnego seksu, który w rozrachunku wyjdzie dużo taniej niż dłuższa relacja z kobietą. Obecnie mam parę kontaktów, gdzie za kasę dostaniesz tyle ciepła, że żadna żona Ci tego nie da. Dość ekskluzywne tematy, ale czasem warto bo to są mega inteligentne dziewczyny a możliwość kąpieli w ich aurze i dyskusji na mega ciekawe tematy z zaangażowaniem jest dla mnie sto razy więcej warta niż ćwiczenia fizyczne. Nie wchodzimy z sobą w związki bo wszyscy wiemy, że to się kupy nie trzyma kończąc zawsze albo zniewoleniem albo nienawiścią. Bardzo dobry wpis Marek - Pozdrawiam!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Prawda! 2015-03-05 11:49
Do posiadania jaj i zasobów (które nie są potrzebne żeby uprawiać sex z fajnymi i ładnymi dziewczynami) dodałbym jeszcze jedno.
Poczucie szacunku do samego siebie.
Posiadanie swoich wartości i zasad.

Prosty przykład z mojego życia z dawnych lat:
Jesteś studentem.
Masz 23 lub 24 lata.
Miałeś do tej pory 2 lub 3 kobiety.
Zaczynasz spotykać się z fajną laską w Twoim wieku. Poznajecie się.
Po kilku spotkaniach lądujecie w mieszkaniu.
Laska zaczyna robić Ci loda.
Po nie całej minucie ssania wyjmuje go ze swoich ciepłych ust delikatnie pieszcząc go cały czas ręką i mówi do Ciebie:
-Ja robie loda tylko swojemu facetowi/chłopakowi.

Próby rozmowy nic nie dają.

Jej ręka nadal delikatnie muska Twoją nabitą armate, a z jej ust słyszysz ponownie:
-Ja robie loda tylko swojemu facetowi/chłopakowi.

Co robisz mój przyjacielu:
A) mówie jej że od dziś jesteśmy razem i jestem jej chłopakiem żeby dokończyła robić mi loda.
B) dziękuje za miło spędzony czas i odwożę do domu.

?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2015-03-06 09:11
#Prawda
Przecież każda gada to samo w trakcie. Ostatnio słyszałem, że to tylko moja dupcia i że ona mi ją będzie wypinać kiedy chce :) Od dwóch tygodni nie odbiera telefonu, otworzyłem kolejną ale tamta nadal jest Alfa. Co robię dziś? Nic - dławię tęsknotę. Co robiłem wczoraj? Pajaca z siebie. Musimy być silni panowie - to jedyny sposób.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # srogi 2015-03-06 13:30
Lekceważy bo testuje czy inny powód?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Prawda! 2015-03-06 14:31
znam to. to są najlepsze teksty sprzeczne z prawdą. w moich dłuższych czyli kilku miesięcznych relacji które miały być na wyłączność (obu strone ustalenie) kobiety zaczynały zawsze odwalać jakieś numery. widziały że nie da rady nic ugrać ze mną.
widząc że ja nic nie obiecuje,nie planuje wspólnego życia, nie chcę aby one się do mnie wprowadziły, nie chce płacić za wszystko, nie chce dzieci, nie chce ślub, miałem po czasie mega jazdy,manipulac ie,płacze, ciche dni, szlaban na sex,zdrady w trakcie, podjudzanie jej kolegów na mnie, obrażanie i poniżanie, telefony od byłych facetów których myszki podpuszczały, nawet bójke. wszystko żebym zmienił zdanie. bo czas leci. myszka nie ma czasu zaraz skończy sie jej termin przydatności, a ze mną traci czas.

wychodzi że najzdrowsze są krótko terminowe relacje w wiadomym celu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # TPakal 2015-03-04 11:41
Do Ryśka:
Cytat:
Obecnie mam parę kontaktów, gdzie za kasę dostaniesz tyle ciepła, że żadna żona Ci tego nie da.
Powiem Ci, że przyjęcie takiego ciepła czy pieszczoty od kobiety za kasę, jest w mojej ocenie nienaturalne, nieprawdziwe. Prawdziwe ciepło może dać Ci kobieta, która darzy Cię jakimś uczuciem, choćby miłością. Mój organizm i psychika takie ciepło od razu odrzuca jako sztuczne i udawane. Mam silną awersję do sztucznych, kłamliwych zachowań kobiet. Od kobiety chcę tylko seksu, jak jej nie pasuje, niech się goni i znajdzie innego ogona. Zero uczuć, zero przywiązania. Nasuwa się też przykry wniosek. Kobiety mają pewną wrodzoną (może wyssaną z mlekiem mamusi)zdolność do bycia dziwkami. Umiejętność marketingu, dobre opakowanie i kupczenie dupą, . Coś za coś - jak w biznesie. :lol: T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+13 # Rysiek$ 2015-03-04 12:25
Stary, w małżeństwie też płacisz tylko nie wprost to raz a dwa to wcale nie musisz na co dzień z ich usług korzystać. Przydają się za to niesamowicie, kiedy otwierasz nową laskę powiedzmy HB8, która wie co i jak i na wjazd dostajesz maks rżnięcie po czym ścianę. Bez wentyla zaczynasz dostawać świra po kontakcie z taką kobietą więc albo zaczynasz napierać albo się wycofujesz. W obu przypadkach przegrywasz a tak na spokojnie patrzysz jak Twój główny target nie może wyjść z podziwu, że jeszcze nie masz sieczki zamiast mózgu :) My jesteśmy nieodporni psychicznie na odrzucenie przez naprawdę pociągające dziewczyny a dwa to przyzwyczajamy się w przypadku braku dywersyfikacji. Ja też wolałbym normalny, ciepły związek ale w dzisiejszych czasach jest to niemożliwe.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prawda! 2015-03-05 12:08
chodzenie do prostytutek w celu dywersyfikacji.
prostytutki jako wentyl bezpieczeństwa.
w tym celu lepsze koleżanki.
za darmo i są prawdziwsze.

powiem Ci Rysiu że ciepło i możliwość skąpania się w aurze mega pięknej kobiety za pieniądze to syf.
przecież taka laska ma Cie głęboko w dupie.
robi to za pieniądze.
za pieniadze wiekszosc ludzi zrobi wiele.
ja osobiście cieszę się z samej miłej rozmowy z jakąś kobietą.
jakieś wrażenie zrobiłeś.
spodobałeś się.
miło porozmawiałeś.
to prawdziwsze. szczere.
satysfakcjonujące.

lepsze niż fałszywe ciepło za pieniadze gdzie laska ma Cie głęboko w dupie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Vincent 2015-03-05 12:11
"Za pieniądze ksiądz się modli
Za pieniądze lud się podli
".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek 2015-03-06 09:14
#Prawda
Skąd masz pewność co do intencji koleżanek? Masz koleżanki, z którymi możesz pogadać o fizyce kwantowej widząc w ich oczach pasję?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Prawda! 2015-03-06 14:52
nie wiem jak Ty, ale mi ciężko utrzymać ff. koleżanki zawsze czegoś chcą po czasie. urywam takie kontakty jak widze jakieś próby manipulacji. mam na to straszną awersje i wyczuloną intuicję.

intencje koleżanek okazują się też bardzo interesowne po czasie. myślę że jednak z początku są szczersze niż Pani z agentury.
prostytutka ma cie w dupie od początku. kobieta ma Cie w dupie po czasie :D
facet jest rzeczą do odhaczenia na liście do zrobienia:
torebka,
szpilki,
kot,
mąż,
dom,
dziecko,
kochanek.

pasja w oczach przy rozmowie o fizyce kwantowej... nie znam takiej.
ile kosztuje taka przyjemność ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-22 # purystka 2015-03-04 12:09
przeczytałam początek i nie czytam dalej - nie warto. A dlaczego? A dlatego, że prawnik, którego słowa Waćpan tu przytaczasz, jest na bakier z logiką (hmmm... tak do końca nie jestem pewna, ale coś mi się obiło o uszy, że to w tym zawodzie podstawa...) i poprawnością językową. Dowód: 'po najmniejszej linii oporu'. Reszta tekstu raczej na podobnym poziomie merytorycznym, strata czasu. Dziękuję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+10 # asiek 2015-03-04 23:28
Eee tam pierdzielisz glupoty.
Tak to wlasnie wyglada kobiety jak nic zyciowe suki co nie maja sumienia i wykorzystuja mezczyzn do wlasnych celow ( pisze ogolnie nie wliczam wyjatkow).
Prozne glupie s-ki, ktore uwazaja, ze wszystko im sie nalezy, ze facet jest do zaspokajania ich potrzeb. Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, ze faceci je usprawiedliwiaj a, ze to biologia, parcie na gniazdo-dzieci.
Najlepiej byloby gdyby on i ona, na poczatku swojej wspolnej drogi zyciowej "dorabiali" sie wszystkiego (od podstaw) razem. Wtedy jest wieksze prawdopodobiens two, ze ona to uszanuje, zrozumie , ze nie warto odwalac dziwnych numerow.
Jak nic czasy dziwne, za duzo kobiety maja pozwolone, nie czuja bicza, ktory powinien nad nimi wisiec, by w kazdej chwili ruszyl do akcji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+11 # TPakal 2015-03-04 14:13
Takie czasy.Racja - przede wszystkim dywersyfikacja, wtedy nie lokujesz uczucia w jednym obiekcie. Zobacz my faceci, jesteśmy teraz,w tych "ciekawych" czasach bardziej uczuciowi niż Panie.
Cytat:
Jeśli nie masz jaj ze stali i zasobów, które możesz stracić nie angażuj się w żadne relacji z kobietami.
Teraz to chyba łatwiej wygrać na giełdzie papierów wartościowych niż z kobietą. One mają za sobą prawo, a my staliśmy się jak te giełdowe 'leszcze" do wyleszczenia. Teraz to nawet młode prostytutki nie potrafią włożyć odrobiny serca w pracę, którą wykonują. Myślą K...y, że za samo oglądanie ich powinno się im płacić. Ten cały świat schodzi na psy, nawet w agenturach. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Rysiek$ 2015-03-04 15:45
Zawsze byliśmy tylko kiedyś lojalność wymuszaliśmy nazwijmy to siłowo. ;) Jeżeli chodzi o odporność psychiczną to jesteśmy w epoce kamienia łupanego w porównaniu do kobiet. Tak naprawdę jest to chyba jedyna nasza słaba strona w porównaniu do kobiet ale tak jak o upadku Achillesa zadecydowała pięta tak w naszym wypadku gwoździem do trumny często jest właśnie ten element.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Karola 2015-03-04 17:57
Zależy co rozumiemy przez odporność psychiczną.
Żadną zasługą nie jest bycie odpornym psychicznie na coś co jest wstrętne albo banalne. Bo ta kobieca odporność psychiczna to chyba tylko na tym polega, że mniej się męczą angażując się w sprawy płytkie i banalne. A potem wielkie zdziwienie - chandra, depresja, zmienne nastroje. Nie wiadomo skąd. Ano stąd, że jak się obcuje ze sprawami banalnymi będzie to miało negatywne odbicie w naszej psychice, a jak się obcuje ze sprawami wzniosłymi to będzie to miało pozytywne odbicie w naszej psychice.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2015-03-04 18:14
Karola a po co jest kobiece parcie na oltarz u jednych zaraz po maturze a u innych zaraz po studiach.
ja tego nie kapuje tego sterowanego biologia myslenia kobiet.
zamiast sobie pozyc pokorzystac z zycia to zaraz parcie na oltarz a moze najpierw pomyslec o zabezpieczeniu materialnym zanim dziecko itp.
ja jestem bezdzietny jak sadze bo jeszcze nie bylo zgloszen o alimenty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Vincent 2015-03-05 08:11
Ryszardzie, ale między sobą to lubimy się popisywać, bice sobie porównywać, przed Paniami szpanować, stroszyć piórka, na siłowni przypakować, tylko co z tego? Przyjdzie co do czego, to w psychicznej konfrontacji z kobietami leżymy na łopatkach.

Kurwa jego mać, Panowie, to trzeba zmienić. Bo jeśli sami się za siebie nie weźmiemy, nikt nam nie pomoże. Kobietom jest na rękę, że tacy jesteśmy. Powinniśmy uświadamiać siebie i otoczenie, jakie są kobiety, przestać kierować się wskazaniami przyrodzenia, zmieniać te chore, katolickie wzorce postępowania wobec nich, nie wynosić ich na piedestały. Przecież one nie są absolutnie tego warte. Inaczej zawsze będziemy pod butem. Siła mężczyzny to nie tylko mięśnie i napchany portfel, a przede wszystkim umiejętność zdecydowanego ustalania granic i asertywność.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ambroży 2015-03-06 00:55
Cytuję Vincent:
Powinniśmy uświadamiać siebie i otoczenie, jakie są kobiety, przestać kierować się wskazaniami przyrodzenia


Moim zdaniem, mało który mężczyzna lgnący za wszelką cenę do kobiety kieruje się wskazaniami przyrodzenia. Prędzej wskazaniami telewizora, lub propagandą którą wszyscy otrzymaliśmy inną drogą, np. przez indoktrynację szkolną. Wpływ popędu płciowego się obecnie przecenia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Ambroży 2015-03-06 15:18
Do swojej wypowiedzi dodam jeszcze jedno... Oczywiście wszyscy uczuleni na Biblię z automatu uznają to za brednie, ale niektórych może przekona: w przekleństwie powiedzianym kobiecie po zjedzeniu owocu z zakazanego drzewa jest zdanie "ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia". W przekleństwie do mężczyzny analogicznego zdania nie ma. To nie przypadek, a opis rzeczywistości wynikającej z biologii mężczyzny i kobiety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # srogi 2015-03-04 16:07
Odpowiedzialni za taki stan rzeczy sąemocjonalni idioci, którzy za towarzystwo atrakcyjnej laski, dadzą się wycisnąć jak cytrynę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Rysiek $ 2015-03-04 16:25
To powiedz im to ;) Każdy z nas niemal był takim leszczem w młodości. Fakty wyglądają tak, że nawet gruba maszkara ma dwóch trzech chętnych na dymani a my (w cudzysłowie ) musimy za to płacić. Świata nie zmienisz - możesz zmienić siebie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # srogi 2015-03-04 16:46
Nigdy się tego nie dowiedzą, to jest najciekawsze w tym, ale wszyscy mają większe jazdy i trudniej przez to.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # TPakal 2015-03-04 21:34
Bo Ci faceci mają zaniżone poczucie wartości. Do takiego uśmiechnie się jakaś laska w tramwaju i gostek ugotowany, już kocha, już by się żenił. To chyba nie jest ich wina. Tacy są. Są produktem wychowania przez "Matki Polki", które wpoiły im, że kobiety to księżniczki, które trzeba wielbić i bezkrytycznie uwielbiać. Następnie młody facet w dorosłym życiu widzi takie księżniczki. A one mają ułatwione zadanie. Są wyniosłe, dumne traktują wszystkich z góry. Patrzcie ona na mnie spojrzała, nawet dłużej utrzymała swój książęcy wzrok na mojej marnej osobie. Ja pier..lę, już bokserki całe w kiślu. Jednakże pod tą poza nie ma nic. Ani mądrości, ani dobroci ani wyrozumiałości, ani tym bardziej tytułu książęcego. Jest próżnia i pęd do realizacji społecznych nakazów - prokreacji, zakładania rodziny i stawiania kolejnych zadań partnerom. Jeżeli facet to łyka, to ma problem. Już został owinięty wokół palca naszej Princessy.
Mało który rodzic wychowuje chłopca w sposób adekwatny do jego płci. Zresztą wychowanie w naszych czasach to bardzo często jest jedynie chowem, hodowlą przygotowującą faceta jedynie to realizacji społecznych wymogów. Stąd dokoła nas panuje ta ciężka atmosfera wiecznej szczęśliwości. :lol: T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Vincent 2015-03-04 21:54
Mało który rodzic w ogóle ma większe pojęcie i wiedzę o wychowywaniu potomstwa. Wiem, że teraz na chujnia.pl furorę robi "szwadron śmierci". Kto wie, bez względu na to czy to są jakieś jaja czy nie, może to będzie jakaś alternatywa dla tego upadłego świata, gdzie dzieciaki programuje się na coraz bardzie bezwzględne i odczłowieczone.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-03-04 23:00
Spotkałeś się z pojęciami DDD (Dorosłe Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych) i DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików)?? To są skutki bezmyślnego wychowania przez niekompetentnyc h rodziców, którzy mając problemy ze sobą borykają się z wychowem swoich pociech na dobrych przykładnych obywateli i katolików. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-03-05 07:51
Pewnie że znam takie przypadki. Osobiście. Słuchaj, przecież nawet wychowanie w niepełnej rodzinie, bez jednego rodzica, zaburza poważnie u dziecka funkcje społeczne i wypacza osobowość. A Szwadron Śmierci chce takim rodzicom dzieci odbierać i wychowywać je według własnych receptur :o :o :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Prawda! 2015-03-05 10:50
Cytuję TPakal:
Jednakże pod tą poza nie ma nic. Ani mądrości, ani dobroci ani wyrozumiałości, ani tym bardziej tytułu książęcego. Jest próżnia i pęd do realizacji społecznych nakazów - prokreacji, zakładania rodziny i stawiania kolejnych zadań partnerom. Jeżeli facet to łyka, to ma problem.

świetnie to opisałeś.
ahh te idealizacje i wyobrażenia jaka to ona musi być ahh i ohh + wrażliwa i słodka.
kto sprawdził organoleptyczni e już wie. jest tak jak piszesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # TPakal 2015-03-05 13:45
Dzięki, cieszę się,że się podobało. Zwróć uwagę, że często otoczenie przekazuje nam i wpaja zakłamane obrazy rzeczywistości. Po sprawiedliwości , specjalistami w tej dziedzinie są kobiety. To matki wpoiły nam zafałszowane wizje dotyczące relacji damsko - męskich. "Masz synu być rycerski, opiekuńczy i dobry dla swojej wybranki, no i utrzymuj ją i wasze dziatki, a wtedy przygotowujesz sobie drogę do szczęśliwego życia". No i jestem taki jak mówi mi moja mama. Aż tu nagle niespodzianka. Moja ukochana wybranka zabiera mi dokumenty, podsłuchuje mnie i nagrywa oraz prowokuje do awantur, żeby mieć później argumenty przeciwko mnie na przyszłej sprawie rozwodowej, do której tak naprawdę dąży od początku małżeństwa. A za plecami wali mnie równo po rogach (bo robi to z facetem, który ma lepsze i silniejsze geny) Ktoś powie, że nie wszystkie kobiety takie są. Na pewno ma rację. Ból jest w tym, że ja mu już nie uwierzę. :sad:
Wchodzenie w tak poważny związek jak małżeństwo i dzielenie się z żoną dorobkiem jest porównywalny do pójścia do kasyna. Możesz wygrać, ale na ogół przegrywasz. Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Prawda! 2015-03-05 18:35
już dawno to zauważyłem.
patrząc na swoje życie, widze że pomogła mi duża liczba kontaktów z kobietami.
nie na zasadzie zaliczania.
zawsze miałem takie "szczęście" lądować w miejscach gdzie większość klasy,grupy,pra cy stanowiły kobiety.
były tego plusy i minusy :D
więc dość szybko zobaczyłem rozdźwięk między tym co robią/mówią laski, a tym co wpajają media,społeczeń stwo, mama, rodzina.
Zależy też od rodziny, co wpaja synom.
Ja zamiast bajek o księżniczkach piszących wiersze miałem jak to ładnie Marek napisał:
2) Programowanie wybuchów GNIEWU.
Przez lata byłem warunkowany i jest to duży wzorzec, który teraz zmieniam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2015-03-04 19:59
Marek tyle angola nawet Tusk bydle zrozumie
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=RBumgq5yVrA[/youtube]
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-05 00:50
Rysiek, ciekawy jestem jak zanalizujesz tę parkę: www.pudelek.pl/artykul/76842/biust_szulim_na_rozdaniu_orlow_zdjecia/

To jak ona musi o niego dbać, nie mieści mi się w głowie. Przy takiej kobiecie bym przegrał bez dwóch zdań. No ale z kia jestem bezpieczny :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Prawda! 2015-03-05 10:47
"Bądź bogaty a każda kobieta znajdzie w Tobie coś pięknego"
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-05 14:19
Może nie w Tobie, a w Twoim bogactwie. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-05 15:33
Panowie, to nie jest takie proste. Rozwinę temat skoro Marek napisał ale wieczorem. Tu trzeba rozgraniczyć przede wszystkim czaso-okres potencjalnej relacji. Na krótką metę bez kłopotu podejmiesz Kulczykowi laskę, nawet się nie zorientuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomekabc 2015-03-06 09:43
"Na krótką metę bez kłopotu podejmiesz Kulczykowi laskę, nawet się nie zorientuje"

Tja, jasne :P. Grunt to sobie słodzić w necie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-06 09:54
Nie masz pojęcia o temacie. Mam nadzieję, że się kiedyś przekonasz ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Tomekabc 2015-03-07 13:18
Mam nadzieję, że się przekonam :).
Chwilowo jestem pragmatyczny
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek$ 2015-03-05 23:27
Są Marek takie kobiety niestety...równ ież je mam i gdyby nie potężne życiowe obicie to nie umiałbym się obronić. Zwyczajnie trzeba tak jak pisałeś - jak spotkasz swoją druga połówkę to musisz ją zbić. Pani S. to narkomanka ale o nieprzeciętnej urodzie. Można powiedzieć, że pasuje mi bo jest wieszakiem z dużym biustem aczkolwiek ja przy niej nie klękam. Koleś dziecko bogatych rodziców, dała mu tyłka dobrze parę razy i się zakochał - normalne wśród mężczyzn (przypominam, że w naszym rozumieniu tego stanu coś takiego jak miłość u kobiety nie istnieje). Sądzę, że na dłuższą metę nic z tego nie będzie tym bardziej, że koleś wysypał się z uczuciami czyli już siedzi na bocznicy a przed wyjebaniem go na out chroni go tylko kasa i dostęp do celebrytów. Moim zdaniem temat umrze śmierci naturalną z jej strony.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # EnemyOfTheState 2015-03-05 11:14
Tak a propos tych kamer i posłuchów. Dobry patentem jest także program szpieg na komputerze. Koszt takiego cudeńka góra parę stów jednorazowo a potrafi zrobić piękną robotę. Jak żonka ma kochanka bankowo trafi się jakiś mail, pisanie na fejsie etc. I mamy dowód gotowy. Że już nie wspomnę że w dzisiejszych czasach ludzie wszystkiego szukają w necie. Detektywa, prawnika a przynajmniej opinie na jego temat również. I można od razu przewidzieć co "luba" szykuje. Zresztą na komórkę też są programy szpiegujące.
A i ważna uwaga!!! Dobrego "szpiega" można zamówić tylko na stronie konkretnego producenta za cash, nie wierzcie w żadne "darmowe" szpiegi online, bo to zwykła ściema i tylko wkręcicie się w płatną subskrypcję SMS i trochę zabulicie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2015-03-05 15:36
Najlepszy keylogger, który jest doskonały w ukryciu i niewykrywalny przez programy antywirusowe to KeyTurion. Dlaczego? Bo jest mało znany, analizowałem jego kod i jest to naprawdę przemyślane narzędzie. W najnowszej wersji możesz dostać nawet screeny jak laptop ma zainstalowaną kamerę, pozycję GPS itp. Nie polecam w normalnych relacjach bo te buduje się na ZAUFANIU (inaczej lepiej się zwinąć) ale w fazie kopania po jajach może być naprawdę przydatny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2015-03-05 15:17
piosenka dla Sylwii roze europy jedwab Marek z Witkowskim pamietaja sylwusia byla w 88 za mala i dopiero uczyla sie obierac banana nie wiedzac jakie symboloiczne znaczenie to ma
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2015-03-05 15:18
https://www.youtube.com/watch?v=G_Lsdk88AYM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # White Dwarf 2015-03-05 15:49
Nie rozumiem po co się tak napinać. Jest kobiet na Ukrainie, w Rosji, albo dalej, w Tajlandii. Za związek z europejczykiem wiele dałoby się pokroić. Trzeba spisać intercyzę i mamy spokój, oraz - uwaga - w przypadku azjatek - małą, ciasną szparkę.
Księżniczki z Polski niech się oddają radonie arabom, czy jakimkolwiek innym obcokrajowcom, co niezmiernie je podnieca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2015-03-05 15:57
W przypadku posiadania dziecka z dziewczyną o dużo niższym statusie materialnym w polskich warunkach intercyzą możesz się podetrzeć. Pamiętaj, że "sont" może nakazać Ci płacenie do 60% Twoich poborów na rzecz niby "dziecka", co przy pracy np w UK może oznaczać kilka tysięcy złotych miesięcznie. Są takie wyroki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-03-05 22:01
Cytuję White Dwarf:
Nie rozumiem po co się tak napinać. Jest kobiet na Ukrainie, w Rosji, albo dalej, w Tajlandii. Za związek z europejczykiem wiele dałoby się pokroić. Trzeba spisać intercyzę i mamy spokój, oraz - uwaga - w przypadku azjatek - małą, ciasną szparkę.
Księżniczki z Polski niech się oddają radonie arabom, czy jakimkolwiek innym obcokrajowcom, co niezmiernie je podnieca.


Ja mieszkałem z Paniami z Ukrainy, powiem tak - póki czują że są niżej, jest wspaniale, później się robi po prostu brzydko. Może myślę stereotypowo, ale Polkę od Ukrainki różni "oprogramowanie " w głowie, a naturę mają taką samą - gdy poczują się mocne, wyjdzie "kobiecość".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-05 19:21
TPakal, wróćmy na moment do muzyki.

Co sądzisz o tym:

www.youtube.com/watch?v=_mR-oI0lyck

?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-05 19:54
Klasyka w czystej postaci, jakże dawno tego nie słuchałem. Dla mnie super.
A propos hard rocka lat 70'.
http://youtu.be/1DJudae_m2c
:-*
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-05 20:12
Dobry album z okresu kiedy zaczęli coraz śmielej eksperymentować z nowymi dźwiękami. Ale dla mnie numero uno jest "Master of Reality". Kurewsko ciężki LP jak na rok 1971. Przecież niektóre kawałki to momentami czysty doom metal.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-05 20:22
BS to faktyczni prekursorzy metalu. Zawsze wielkim szacunkiem darzyłem i darzę kanadyjski Rush. Muzyka przejrzysta z genialnymi riffami Alexa Lifesona. No Rush również z lat 70, do połowy 80'. Co ci gościowie wyprawiają we trzech na koncertach to prawdziwy majstersztyk.
http://youtu.be/P03OnaiAd6I
Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-05 20:27
A ja polecę tą kapelę:

www.youtube.com/watch?v=wplM94jTI3s

Taka mocna druga liga hard rocka. Natomiast Rush znam bardzo słabo. Praktycznie w ogóle.
Pozdrawiam, Vincent. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-06 09:56
Vincent spróbuj obejrzeć jakiś koncert Rush, naprawdę faceci tworzą porządne hard rockowe rzemiosło, we trzech. Jak Ci odpowiada muzyka z "Moving Pictures"?, Większość osób twierdzi, że to najlepsza Płyta Rush. Dla mnie wszystkie płyty poprzedzające tą.
http://youtu.be/GJJSe4YnhYU
A Budgie też klasa. Ponoć nieznani na świecie, jedynie w Polsce zdobyli jako taką popularność za granicami swojej rodzinnej Walii. No ale gitarki też chodzą jak trzeba. Pozdrawiam. T. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-06 13:16
Dziękuje TPakal. Nie bardzo mam teraz okazje żeby odsłuchać w całości, na spokojnie, ale wieczorkiem dam rade i podziele się swoimi uwagami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-06 20:26
Dobry Wieczór.

TPakal zapoznałem się wstępnie z zarekomendowany m mi materiałem audio-wizualnym i na chwilę obecną dobieram go bardzo pozytywnie :-) Swoje wrażenia potwierdze jeszcze jutro, po drugim odsłuchu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-06 20:54
TPakal proponuje Tobie pewien rodzaj "gry", którą skutecznie przeforsowałem kiedyś na pewnym bardzo dobrym forum muzycznym.

Mianowicie, podajemy po 10 swoich ulubionych albumów studyjnych wszechczasów, wszystkie gatunki i style dozwolone. Zakładamy, że jeden wykonawca = jeden album. Wyczuwam że masz nienajgorszy gust muzyczny, więc taka wymiana będzie źródłem muzycznych inspiracji.

Wchodzisz? Jeśli tak, napisz pierwszy, a ja po Tobie, najpóźniej jutro.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-03-06 23:43
Vincent, bardzo fajny pomysł, idę na to. Teraz dopiero odpaliłem swoją padakę i od razu odpisuję, muszę mieć trochę czasu, aby tą kwestię przepracować. Mam jedynie propozycję, że w pewnych sytuacjach podam Ci wykonawcę, podając jednocześnie konkretny utwór muzyczny, który najbardziej lubię. Siadam do swoich analiz. Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-07 07:18
Ok, czekam. A potem sam uderzam ze swoją listą.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # TPakal 2015-03-07 14:54
Vincent, oto lista moich najbardziej ulubionych płyt, kompozytorów i twórców muzyki. Nie nadaję im numerów celowo, gdyż wszystkie są mniej więcej na równym poziomie sympatii jaką je darzę.
Wishbone Ash – Argus – LP,
Tangerine Dream –Stratosfear – LP, Rubycon – LP,
Pink Floyd – Ummagumma – LP, The Dark Side of the Moon – LP,
Yes - 90125 - LP, Big Generator – LP,
Georg F. Haendel – wszystkie koncerty organowe z orkiestrą,
A. Corelli - 12 Concerti Grossi,
Miles Davis – większość płyt z lat 60’,
Weather Report – Mysterious Traveller- LP, Heavy Weather – LP,
Jethro Tull – Benefit- LP, Stand Up – LP,
Talk Talk - Spirit of Eden- LP, Laughing Stock - LP
Pozdrawiam. I oczekuję Twoich propozycji. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-07 16:37
U mnie będzie duży rozstrzał gatunkowy. Od death metalu do rocka progresywnego. Zaraz publikuje. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-07 16:44
1. Atheist – wszystkie trzy płyty z lat 1989-1993, ze szczególnym naciskiem na „Unquestionable Presence” (1991). Najgenialsze połączenie death metalu z jazzem, progresją a nawet flamenco. Mistrzowie!!! Ukłon z mojej strony do samej ziemii.

2. Suffocation – wszystko co zostało wydali w latach 1991-1995, ze szczególnym naciskiem na „Effigy of The Forgotten” (1991). W tamtych latach ich muzyka wyznaczyła nowe standardy ekstremy w gatunku o nazwie „brutal death metal”. Do tego świetna produkcja debiutanckiego albumu.

3. Miles Davis - w zasadzie wszystko, co pochodzi z lat 1968-1975 (oprócz „A Tribute To Jack Johnson” (1970)), ze szczególnym wypunktowaniem „On The Corner” (1972). Niesamowite, psychodeliczne fusion, niepodobne do żadnej innej jazzowej płyty, mającej ciągoty ku eksperymentom.

4. Demilich „Nespithe” (1993). Zespół z Finlandii i ich jedyny dotąd wydany chory, iście pokurwiony, schizofreniczny album z gatunku technicznego death metalu. Wokal absolutnie nie podrobienia. Drugiej takiej płyty nie było nie ma i nigdy nie powstanie.

5. Tangerine Dream „Zeit” (1972). Mrok, posępność, zaduma, refleksja. Momentami drone, momentami psychodelia, momentami space-rock. Najlepszy do słuchania w nocy.

cdn.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-07 16:45
6. Necrony “Pathological Performances” (1993) o kilka klas wyżej od Nasum. Dla mnie najlepszy goregrind jaki kiedykolwiek powstał. Trupojebny a jednocześnie całkiem zawiły album iskrzący się od pomysłów.

7. Immolation “Unholy Cult” (2002). Gęsty niczym smoła, duszny, kurewsko ciężki, powolny, depresyjny, klaustrofobiczn y album. Znakomita struktura riffów. Kocham taki death metal.

8. Pink Floyd - w zasadzie wszystko, co pochodzi z lat 1967-1970 (oprócz „More”), ze szczególnym wypunktowaniem „A Saucerful of Secrets” (1968). Dla mnie najlepszy okres twórczości PF. Mistyczna, mniepokojąca psychodelia.

9. Black Sabbath – wszystkie trzy płyty z okresu lat 1970-1971 („Black Sabbath” (1970)”, „Paranoid” (1970), „Master of Reality” (1971). Wiadomo - pionierzy. Klasyka, która nigdy się nie zestarzeje.

10. Cryptopsy – pierwsze dwie płyty, czyli okres twórczości dotyczący lat 1994-1996, przy czym na pierwszym miejscu stawiam zdecydowanie „None So Vile” (1996). Za niesamowitą jak na tamte czasy brutalność nie powodującą jednak zagubienie po drodze idei gatunku i precyzję, jednak nie idącą w żadnej mierze z bezsensowną techniczną masturbacją w ekstremalnym graniu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-07 17:02
W zasadzie zmienilbym jedną pozycję, dokładnie 7 na:

Neurosis "Through Silver in Blood" (1996):

https://www.youtube.com/playlist?list=PL2Xyxl9ydrMukw-XJwOrCEjyof3WozT_k

Ale niech tak już zostanie jak jest. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # TPakal 2015-03-07 17:27
Vincent, stary, jestem pod wrażeniem. Świetnie opisane albumy, widać, że muzyka jest Twoją wielką pasją, pewnie drugą po kobietach? :lol:
Czy nie próbowałeś zaczepić się gdzieś w jakiejś fachowej prasie muzycznej?, naprawdę świetne opisy. Biorę się za odsłuch, będę na bieżąco opisywał wrażenia. Zauważyłem wspólne zainteresowania . Pozycje 3,5, 8 i 9. A Saucerful of Secrets” Floydów to super płytka. Piszemy tutaj czy przechodzimy do forum pod najnowszym felietonem Marka?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-03-07 17:31
Vincent, nie wiem czy znasz płytę PF - Ummagumma – podwójny album, ciekawa okładka, podobna muza jak na "źródełku tajemnic". Pozdro. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-07 17:32
Proponuje kontynuowac rozmowę w nowym felietonie. Tutaj zaraz nastanie ciasnota. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # King 2015-05-23 15:21
Z ciężkiego metalu -
Possessed -Seven churches-
Nocturnus -The key-
Pestilence -Spheres-
Morbid Angel -Covenant-
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-03-05 22:02
Panowie, poczytajcie na wykopie jakie są komentarze do tekstu: www.wykop.pl/link/2426681/zanim-zona-cie-zniszczy/

Niektóre są naprawdę dobre, kilku rzeczy ciekawych się dowiedziałem o prawach kobiet w UK. Muszę to jakoś opisać w wolnej chwili.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek$ 2015-03-05 23:37
Marek, to nie tylko w UK. Ja dostałem w czosnek flakonem w czasie dyskusji o podziale majątku. Byłem tak zimny i opanowany, że ona w końcu, kiedy dotarło do niej, że z puszczenia mnie z torbami nici literalnie wzięła flakon ze stołu i strzeliła mnie w łeb. Oczywiście zalałem się krwią, flakon w drobiazgi. Jak zobaczyła co się stało to zabrykadowała się w kuchni i zaczęła dzwonić po policję, że mąż ją zabije zaraz. Ja sobie owinąłem głowę ręcznikiem zmoczonym w wodzie i siadłem przy stole. Dzwonek do drzwi, wpada pies, pała w mój zmasakrowany łeb, padam na glebę, kują mnie i...konsternacj a bo leje się krew jak w rzeźni. Koleś pomaga i wstać i widząc, że składnie opowiadam co się stało próbuje się dostać do kuchni, gdzie ona siedzi zamknięta i wrzeszczy, żeby mnie zabrali bo ja ją zabiję. Gliniarz wzywa karetkę i zabierają mnie na obdukcję. W czasie jazdy do szpitala dostaje szczegółową instrukcję jak skuć jej mordę tak, żeby nie było śladu. Oczywiście olewam to. Zakładają mi niebieską kartę, którą kasuję na własne życzenie po pół roku bo dziecku grozi kurator. Obdukcji nigdy nie użyłem w sądzie. Rozwód bez orzekania. Nigdy jej nie uderzyłem przez dwanaście lat a sam dostałem dwa razy. Raz z otwartej niespodziewając się aż potłukły mi się okulary i drugi raz też z tyłu łyżką do zupy. Trzeci raz to ten flakon. I tak mialem farta bo kuzyn dostał nożem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # e 2015-03-06 14:18
Rysiu, jeśli zechcesz napisać ....
W jaki sposób starałeś się przeciwdziałać przemocy po pierwszym incydencie? Czy podjąłeś jakiekolwiek kroki zmierzające do eliminacji agresji ? Czy oprócz niebieskiej karty dostałeś jakieś wsparcie, choćby w postaci psychologa, propozycji terapii itd?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-06 16:19
Bez żartów ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # e 2015-03-06 16:54
Faktycznie są momenty kiedy sobie żartujemy, ale teraz pytam serio: czy mogłeś uniknąć flakona? Ale jeśli pytaniem wnikam za głęboko, to sorry.

Swoją drogą fajna ekipa, latająca ceramika i sztylety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # srogi 2015-03-06 18:00
Przecież już się rozwodził, więc chciał uniknąć flakona, ale i tak mu się dostało. Lol.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-06 18:11
Jak możesz uniknąć flakona skoro dostajesz z tyłu w głowę? Dalej czyste stereotypy - 12 lat normalnego związku z dość rzadkimi awanturami. Apogeum pod koniec z policją. Nie sądzę aby to byłą jakaś szczególna patologia. Żona kuzyna z wykształcenia polonistka, nauczycielka w szkole. Dalej uczy są po rozwodzie. Tam gdzie w grę wchodzą prawdziwe emocje nie ma zmiłuj. Wydaje mi się "e", że nie masz pojęcia o stawcę, o którą czasem się gra ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Prawda! 2015-03-06 00:11
po raz pierwszy przeczytałem komentarze na wykopie pod Twoimi wpisami.
ciekawa lektura.doszedł em do połowy.
są tam wpisy Twojego psychofana.
przeczytałem je pierwszy raz.
fajny hejter.
ostro hejtuje.
przypomina nastolatków hejtujących pod teledyskami na yt.
szczególnie rapowymi.
ten sam poziom jadu z tym że bez wulgaryzmów którymi sypie gimbaza.
mnóstwo jadu i żółci wylewa.
musi strasznie cierpieć.
wyczuwam mnóstwo bólu i strachu.
chyba tak sie wyżywa/oczyszcz a przez neta.

do tego ta dziecięca naiwność "moja kobieta jest inna".
przypomina troche dziecko, które nie chce uwierzyć że nie ma świętego mikołaja. przecież on istnieje!
prezenty mi dawał!
ślepo wierzy w każde słowo.
co za przykładny obywatel.
ciekawe czy ma swoją myśl na temat tego co mówią choćby w tv.

"Połowa ludzi dookoła to statyści
Wypełniają przestrzeń nie posiadając myśli
Myślą to co pomyśleć powinni
Oni boją się że ktoś przemyśli ich pomysły
Jestem poza tym komicznym układem "

Twoje teksty wzbudzają w nim ogromny strach.Strach że może już ma rogi.
Nawet tego nie wie.
Choć może to już czuć.
Stąd ten strach że to sie potwierdzi.
Zero otwartości i elastyczności.
Dobry materiał na terroryste samobójce.
Wierzy w jedną racje,swoją racje najmojszą racje jak to było w "dniu świra".
Utożsamiony z ego totalnie.
Co by było jakby Twoja strona znikła z netu?
Chyba z pustki i rozpaczy by sie pociął.
Ciekawy typ.

https://www.youtube.com/watch?v=wxvkPsDPpK0
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2015-03-06 10:47
Ja myślę że przyczyna jego hejtu leży gdzie indziej, niż w odmiennym zdaniu. Kanister to oczywiście Sławek K., który zdał sobie sprawę z kilku rzeczy.

On ma zdrowie, doktorat, jest wykładowcą, był 2 blogerem roku 2006. Ja zdrowia nie mam, bez pracy, średnią szkołę i żadnych nagród. Oczywistym jest, że przy takiej monstrualnej wręcz przewadze w każdej dziedzinie życia, można się przy mnie poczuć lepiej. Z początków hejtu pamiętam, że traktował mnie jak nędznego robaka, jako kogoś na kogo można wylać całą swą pogardę i odrazę - tymczasem mimo wieloletniego hejtu, ja prosperuję a on nie. I to jest ten ból, który ja naprawdę potrafię zrozumieć. Wyśmiewasz kogoś, gardzisz bo jest "sraluchem", a on mimo tego idzie do przodu. Ciężko to znieść.

Sławek gdy przestał pisać na onecie (2 nagroda blog roku, pamiętajmy o tym, to nie byle co), zaczął pisać na netformatorze - nagle okazało się że tysiące ochów i achów znikło - ot tak, nagle jakby uciął. Okazało się że albo sobie stworzył fanów (teraz wiem że tak robi), albo byli u niego żeby się pośmiać, zero lojalności mimo tego, że codziennie zachęcał do tego nieszczęsnego netformatora, prosił, wręcz błagał. No ale nic, po prostu cisza. Tam nie był adminem, więc nie mógł sobie pisać komentarzy.

Spójrz dla ciekawości i porównaj, żebyś wiedział skąd taka nienawiść.

Oto bloger roku, który pisze że zwieńczeniem jego "pracy" były sztuki teatralne, nagrody, wielka sława, książka (wydana własnym sumptem), setki tysięcy komentarzy wychwalających i czczących Sławka:
slawek34.blog.onet.pl


A oto netformator, gdzie komentarzy jakimś dziwnym cudem próżno szukać: netformator.pl/publicystyka/rozne/na-luzie/780-kim-jest-gregory

Teraz rozumiesz jak wygrywają tacy ludzie? Oszustwem. Bo niby gdzie się podzieli ci wszyscy fani? Gdzie uwielbienie dla jego pióra? Tu tysiące komci, tam zero, można przejrzeć te wszystkie arty i różnica KOLE W OCZY.

Gdy ja zmieniłem onet na ecoego, przyszli WSZYSCY plus nowi ludzie. Później samczeruno i znowu komplet ludzi. Gdy stworzyłem forum, mam na nim zarejestrowanyc h 259 ludzi gdzie znaczna większość (kilkaset) jest jako gość, nie wszyscy chcą się rejestrować. I to są żelazne fakty, a nie urojenia o sztukach teatralnych i zaproszeniach do playboya.

Jego książka się nie sprzedała - moja decyzją empiku była wystawiona - nie każda taką decyzję dostaje. Kolejne dwie sprzedają się całkiem fajnie, a "stosunkowo dobry" którą opluskwia w sieci, zbiera piękne noty - sama się obroni jakością.

Gdy na wykopie nikt się nie interesuje - mądrzy ludzie, poznali się na głupku. Gdy strona główna (kolejny raz) - ludzie nic nie rozumieją i są debilami, dlatego popierają debila.

Miał pisać w playboyu, ale podobno odmówił. Później ogłosił że będzie pisał w bluszczu, ale sprawa się rypła. Zrobił błąd, ogłaszając sukces - bo skoro cieszył się karierą w bluszczu, to dlaczego odmówił pisania w playboyu? Takich kwiatków jest więcej, nie ma sensu tego przytaczać. I to jest wykładowca, nauczyciel.

To naprawdę boli, gdy buduje się własną tożsamość na czyjejś nędzy i upodleniu, a później ta osoba nas przerasta. Ten ból jednak ma dla niego moc leczącą, ponieważ ukazuje mu że w zły sposób myśli. Dla mnie też ma wpływ leczący, ponieważ mogę realnie sprawdzić, na ile moje techniki polepszają moją samoocenę. Jeśli mnie rusza to co pisze, nie działają - jeśli nie, działają.

I muszę z ogromną przyjemnością zauważyć, że po wielu mękach ze Sławkiem, kiedy naprawdę puszczały mi nerwy, denerwowałem się, miałem poczucie osaczenia, ostatnio widzę że czytając co pisze na mój temat - śmieję się. Bardzo uważnie wtedy się obserwuję, czy to nie jest jakaś próba ucieczki, nienawiści, udawanej kpiny? Nie. Być może to czasowa zmiana, ale jest - nie mogę siebie oszukać w tym względzie, bo tylko na tym stracę. Jeśli nauczę się reagować życzliwością i rozbawieniem na Sławka, będę miał odporność Herkulesa. Jeśli nie byłby on, to byliby inni, a lepszy wróg znany niż nieznany.

Poza tym będąc pod presją hejtera który mnie prześladował WSZĘDZIE, biedą, ciężką chorobą, ja parłem do przodu i sporo wygrałem od życia. Teraz jest dużo lżej, więc idę znacznie szybciej i lżej. Doświadczenia i mądrości nie zabierze mi nikt, a ja mogę to opisać i sprzedać - ja zyskałem realnie, a Sławek wzmocnił nawyk pogardzania, osądzania, oceniania i lżenia innych ludzi. Myślisz że życie z takimi nawykami i myślami w głowie jest miłe? Jest horrorem. Ale to już nie jest mój problem.

I tyle w tej kwestii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Prawda! 2015-03-06 11:51
Jestem ciekaw jego twórczości.Spra wdze w wolnej chwili. Czyiś sukces boli. Na jego przykładzie widać to jak na dłoni.
To co opisujesz Marku działa.
Pomogło mi to bardzo w zmianie wielu aspektów życia. Dziękuje za to Tobie jak i innym Panom dającym komentarze na SR. Dzięki Panowie. Komentarze Rysia też są bardzo cenne i pomogły mi w kilku momentach. Dzięki.
Wogóle fajne jest to że piszesz wielowymiarowo z każdej strony i na każdy temat. Dogłębnie przedstawiasz sytuacje zahaczając o wiele innych tematów. Od kobiet,relacji do świadomości, ego, psychiki,roli kościoła,rzadów światowych, diety, ćwiczeń, spraw ezoterycznych, duchowych.
Jest tu wszystko co interesuje świadomego faceta. To jest dobre, prawdziwe i to działa!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-03-06 14:32
Ja tu widzę u Sławomira klasyczny mechanizm wyparcia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomekabc 2015-03-07 13:10
Ja jestem jednym z wielu stałych czytelników (3 lata, od czasu SR i EE).
Jak na razie ciągle jestem.
Żeby nie było za pięknie to te strony programują człowieka na brak zaufania do płci przeciwnej, do rządu, do ludzi. Jednak ja wybieram, że tego chcę bo czuję, że jest to głębsza prawda.

Muzyczka (polecam całą przesłuchać bo zaczyna się spokojnie bardzo):
Boards of Canada - Everything You Do is a Balloon
https://www.youtube.com/watch?v=dQEmaj9C6ko
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-03-06 13:41
Cytat z Wykopu:
"Ja mam rozwód za sobą (5 lat temu), i niedawno moja ex, z którą do tej pory utrzymywałem dobre stosunki (nie mieliśmy dzieci bo ich nie planowaliśmy póki co, zdradziła mnie na co mam mnóstwo dowodów, mimo to rozstaliśmy się polubownie bo dobry ze mnie człowiek) upomniała się o moje mieszkanie, które zostało zakupione wyłącznie z moich środków. Wytłumaczyłem jej że i tak niczego nie wskóra ale powiem szczerze mam stracha teraz, nigdy nie wiadomo co jej do głowy uderzy... "
No przyszły czasy, że mężczyźni boją się o swoje. No bo co nasza była Luba może nam zrobić. A może chociażby oskarżyć o zgwałcenie w trakcie związku małżeńskiego. Nie ważne, że zdarzenie miało miejsce np. 10 lat temu. Po takim zgłoszeniu facet może trafić do celi dając wiele radości mieszkającym tam kompanom. Panowie, uważam, że przy dalszej eskalacji tej powszechnej społecznej patologii tzw. cywilizacja Zachodu znajdzie się na stromej równie pochyłej prowadzącej do upadku. Dużo winy mają te lewicowe pedały z Brukselki. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Vincent 2015-03-06 13:44
Przecież Zachód już dawno duchowo i obyczajowo obumarł. Lewactwo zniszczy w końcu cały świat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prawda! 2015-03-05 22:51
ostro!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek$ 2015-03-05 23:40
Jeszcze co do gwałtów, w Stanach coraz popularniejsze staje się oświadczenie mówiące o tym, że laska dobrowolnie zgadza się umówić na randkę, które podpisuje przed spotkaniem. Temat jest już naprawdę powszechny np w NY.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Srogi 2015-03-06 11:40
I w czym pomaga takie dobrowolne oświadczenie? Przecież to tylko randka, za wspólne randki tam nie zamykają.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2015-03-06 11:53
Pomagają o tyle, że np na pierwszej randce idziesz z laską do wyrka co w US jest niemal standardem. Przyjmijmy teraz, że jesteś młodym dyrektorem finansowym w Goldman and Sachs z gażą roczną 1,5mln $. Po upojnej nocy jedziesz do biura a tam stoi dwóch smutnych panów z obrączkami a TY dowiadujesz się, że właśnie zgwałciłeś pewną dziunię w hotelu a ona ma na to świadków. Pisać dalszy ciąg, czy nie ma sensu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Prawda! 2015-03-06 12:04
Albert Einstein wybitny facet.
Geniusz.
Miał żone.
Miał spisane z nią memorandum.
Genialne w swojej prostocie.
Swoim geniuszem Albert ogarnął nawet relacje damsko-męsko.
Poza intercyzą taka umowa/memorandu m powinna być załącznikiem podpisywanym przez obie strony.

Sprawdzcie to:
Albert Einstein do żony.


Masz dbać o to żeby:
1. moje ubranie było czyste.
2. że będę otrzymywać 3 posiłki regularnie do pokoju.
3. że moja sypialnia i biuro będzie utrzymanie w porządku, a zwłaszcza, że moje biurko będzie tylko dla mnie.
4. masz powstrzymać się od rozmowy ze mną na moje życzenie i masz wyjść z biura lub łóżka bez protestu na moje życzenie.


Mówi o tym Max Kolonko tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=MEqvg1cMQ6A
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2015-03-07 06:42
Wyobrażacie sobie gdyby Einstein stał się odpowiedzialnym , dojrzałym Ryśkiem i poświęcił swoje życie na uszczęśliwienie ukochanej?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-07 07:16
Ciekawe czy sporo było takich wszelkiej maści potencjalnych geniuszy, którzy nic summa summarum nie osiągnęli i zmarnowali swój talent, bo zdecydowali się zabawaiać i zapewniać czas drugiej połówce?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Sylwia 2015-03-06 07:51
Cytuję Rysiek$:
Marek, to nie tylko w UK. Ja dostałem w czosnek flakonem w czasie dyskusji o podziale majątku. Byłem tak zimny i opanowany, że ona w końcu, kiedy dotarło do niej, że z puszczenia mnie z torbami nici literalnie wzięła flakon ze stołu i strzeliła mnie w łeb. Oczywiście zalałem się krwią, flakon w drobiazgi. Jak zobaczyła co się stało to zabrykadowała się w kuchni i zaczęła dzwonić po policję, że mąż ją zabije zaraz. Ja sobie owinąłem głowę ręcznikiem zmoczonym w wodzie i siadłem przy stole. Dzwonek do drzwi, wpada pies, pała w mój zmasakrowany łeb, padam na glebę, kują mnie i...konsternacja bo leje się krew jak w rzeźni. Koleś pomaga i wstać i widząc, że składnie opowiadam co się stało próbuje się dostać do kuchni, gdzie ona siedzi zamknięta i wrzeszczy, żeby mnie zabrali bo ja ją zabiję. Gliniarz wzywa karetkę i zabierają mnie na obdukcję. W czasie jazdy do szpitala dostaje szczegółową instrukcję jak skuć jej mordę tak, żeby nie było śladu. Oczywiście olewam to. Zakładają mi niebieską kartę, którą kasuję na własne życzenie po pół roku bo dziecku grozi kurator. Obdukcji nigdy nie użyłem w sądzie. Rozwód bez orzekania. Nigdy jej nie uderzyłem przez dwanaście lat a sam dostałem dwa razy. Raz z otwartej niespodziewając się aż potłukły mi się okulary i drugi raz też z tyłu łyżką do zupy. Trzeci raz to ten flakon. I tak mialem farta bo kuzyn dostał nożem.


Ja przepraszam, ale to co przeczytalam to jakis horror. To jakies psychopatki o ktorych opowiadasz Rysiu.
Brzydze sie agresja i boje sie jej, nie wyobrazam sobie jak mozna cos takiego zrobic i jak to sie dzieje ze trafiacie na takie kobiety?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # asiek 2015-03-06 09:04
O właśnie dobre pytanie Sylwia. Co wami kieruje, że wybieracie takie kobiety?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2015-03-06 09:50
Pytanie co nami kieruje jest zbyt skomplikowane. Tego typu kobiety cieszą się atencją setek mężczyzn więc przebić się jest trudno. Im trudniej coś osiągasz tym bardziej o to dbasz. Kluczowy jest zestaw genów, który odczytujesz podprogowo głównie na skutek obserwacji, sylwetki, ruchu, zachowania. Nawet tak drobne rzeczy jak szczupła sylwetka, czy brak skłonności do tycia świadczą o tym, że warto połączyć materiał genetyczny. To wszystko jest mega prymitywne bo naszym jedynym celem tu jest przedłużenie gatunku. Reszta nie ma znaczenia, dlatego tak trudno znaleźć sens w życiu. Owszem można stworzyć nowe filozofie, można uciekać w różne manie, hobby zajęcia aby skrócić sobie czas do niebytu. Dobrze, że jest jakiś wybór jak pisał Bukowski :D

PS: Tylko niech Ci nie przyjdzie do głowy rżnąć niedostępną jak nie masz zestawu cech pożądanych przez mężczyzn. Nie ma nic bardziej słabego jak kiepska laska rżnąca księżniczkę - wszystko musi być naturalne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # asiek 2015-03-06 10:56
Wiec chodzi o material genetyczny i niewazne jakim kosztem. Przeciez to nie ma najmniejszego sensu.
Bedac swiadomym i doswiadczonym, wiedzac, ze sobie szykujecie bat na wlasna dupe to i tak bedziecie wybierac takie kobiety?
Oj,zalatuje mi tu masochizmem ;-)

Ad.do PS. - bez komentarza
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek 2015-03-06 11:05
Nie musisz sobie szykować bata na dupę jeśli umiesz się umiejscowić w realiach. Dziś jeśli widzę nieczyste zagrywki po prostu się wycofuję milcząc bez względu na stan zaawansowania układu. W małżeństwie tkwiłem 12 lat głównie dla dzieci i z powodu braku wiedzy o życiu, kobietach, realiach. Innymi słowy - żyłem jak roślina służąca do podlewania innych roślin własnym kosztem.

Zapytam w wprost? Jakie kobiety mam wybierać? Spolegliwe, ciepłe, miłe, oddane do bólu z powodu..strachu i świadomości własnych niedoskonałości ? Każda w Was po przekształceniu się w mega pożądaną gwiazdę natychmiast zmieni się o 180 stopni. Nie może nie każda, liczę na te 5% innych ciągle ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # TPakal 2015-03-06 13:06
Cytat z Ch. Bukowskiego "Kobiety":

'Jeśli żywisz do kobiety jakieś uczucia, powściągnij swoją naturalną chęć, by ją natychmiast zerżnąć. Nie obawiaj się, zdążysz. Jeśli jej nie znosisz od samego początku, spróbuj od razu ją wydymać. Jeśli zaś tego nie zrobiłeś, to lepiej jest odczekać, przy sposobności zerżnąć ją przykładnie, a znienawidzić później'.
Przecież to strategia godna Napoleona Bonaparte. :lol:
Jak ja lubię tego genialnego pijaka. "Brzydal", a jakie miał rwanie. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-03-06 13:37
Kiedyś zastosowałem tą strategię wobec jednej Paniusi której szczerze nienawidziłem. Przerżnąłem ją na wylot. Brutalnie i ostro. Silne uczucie pozostało. Za to ona jest dla mnie od tej pory jeszcze bardziej miła i sympatyczna. Gdybym się zgodził, bez problemu wylądowalibyśmy jeszcze raz w sypialni. :sigh: :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # TPakal 2015-03-06 13:57
Kobietom często mieszają się te dwie emocje: miłość i nienawiść. Stąd te ich, nazywając delikatnie niestandardowe zachowania. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-03-06 14:02
Ja myślę że ktoś ją (czyli ja) w końcu ustawił do pionu. Ona tego bardzo potrzebowała. Takiego właśnie bata. Świadomości że ktoś zadecyduje za nią, że ktoś jest silniejszy, a nie jak większość mężcyzn wobec niej - uległa i nadskakująca. Bojąca się jej? Stąd pojawiła się chęć na przemożny seks ze mną, mimo że no mam te chude nadgarstki. :lol: :lol: :lol: Marek miał tutaj rację.

Tak chyba działa ten mechanizm. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2015-03-06 14:05
To ciekawe bo ja też mam chude nadgarstki, a pion kilka Pań dzięki mnie trzyma :) Może to jakiś znak rozpoznawczy samców super alfa? Chudonadgarstko wcy górą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-03-06 14:11
Być może że właśnie odkryliśmy jakąś nową zależność. Kto wie, może to bardzo pomoże mi na mojej życiowej drodze i uczynie z tych chudych rąk swój atut? A gdybym miał je przypakowane? Czy wtedy bym poruchał? Niezbadane są wyroki boskie... ;-)

A pewne osoby (myślę, że doskonale wiadomo o kogo chodzi) niech skręca i żałują , bo nie widzą co stracili, jakiego super samca alfa. :lol: :-* :-*
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-03-06 14:15
niech*
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # King 2015-05-23 15:27
Cytuję Marek:
To ciekawe bo ja też mam chude nadgarstki, a pion kilka Pań dzięki mnie trzyma :) Może to jakiś znak rozpoznawczy samców super alfa? Chudonadgarstkowcy górą :)

Potwierdzam ! :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # White Dwarf 2015-03-06 14:20
A ja zrobiłem kiedyś inaczej. Najpierw dobre rżnięcie, parę razy, restauracje, winko, fajnie spędzony czas. Potem cisza. Znikam. To działa w obie strony, pani dostała korby.

Dlaczego zniknąłem - zauważyłem pewne cechy charakteru, które źle rokowały na przyszłość.

Kobiet jest naprawdę dużo, ale żeby się nie przywiązywać trzeba pojeść trochę chleba z różnych pieców, że tak powiem : )
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Vincent 2015-03-06 14:25
Ja się nigdy nie przywiązywałem. Do nikogo i do niczego (poza swoim ukochanym psem). Nawet jakoś szczególniej do określonych poglądów. Owszem, staram się mieć swoje zdanie, ale nie jestem do niego ślepo, bezmyślnie do niego przytroczony. Przecież zawsze znajdzie się ktoś mądrzejszy, bardziej świadomy, albo zwyczajnie o innym światopoglądzie , kto będzie w stanie sprawić że Twój mały, ciasny światek się zawali na łeb na szyję i znisczy totalnie Twoją strefę komfortu. Wyznaje tutaj filozofie Nietzsche. Kobiety poza jednym wypadkiem, rozgrywałem zawsze na chłodno.

Obserwacja i analiza. Poznawanie na drodze osobistych doświadczeń To moje dewizy. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-06 09:26
Niestety Sylwia, ale te które doprowadzają nas do wrzenia mają taką moc. W drugą stronę jest często tak samo. Kochamy tych, którzy mają nas w dupie, pogardzamy tymi, którzy się o nas starają. Wszystko wynika z siły wewnętrznej bazującej na genach. Reszta jest tylko deserem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2015-03-06 09:35
Cytuję Rysiek:
Niestety Sylwia, ale te które doprowadzają nas do wrzenia mają taką moc. W drugą stronę jest często tak samo. Kochamy tych, którzy mają nas w dupie, pogardzamy tymi, którzy się o nas starają. Wszystko wynika z siły wewnętrznej bazującej na genach. Reszta jest tylko deserem...

To fakt, coś w tym jest. Zawsze pragniemy tego co jest trudne do zdobycia, czyli cenimy to co jest trudno dostępne. Nawet gdy rozumiemy mechanizm działania tej gry i tak dalej postępujemy tak samo. Czy można przechytrzyć geny? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-06 09:46
Można i ja to robię ale Marek jest chyba dalej. Dlaczego? Przechytrzam geny ale czuję wieczny niedosyt. Założę się, że wiesz co mam na myśli ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2015-03-06 10:13
Cytuję Rysiek:
Można i ja to robię ale Marek jest chyba dalej. Dlaczego? Przechytrzam geny ale czuję wieczny niedosyt. Założę się, że wiesz co mam na myśli ;)

No właśnie nie wiem. Jak to robisz? Bo ja sądzę, że jest to niemożliwe:)
Może Ci się wydawać, że będziesz potrafił to zrobić, ale jak przychodzi do konfrontacji to nie jest to takie proste:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2015-03-06 10:23
Wiem, ale potrafię. Nauczyłem się tak samo jak możesz nauczyć daltonistę jak zachowywać się na przejściu. Nie zabiłem swojej wrażliwości co uważam za ogromny sukces ale umiem sobie postawić znaczniki i milczeć a to już bardzo wiele w kontaktach z tego typu kobietami. Daltonista nie rozróżnia barw ale wie, że jak się pali dolne światło na sygnalizatorze to może wejść na przejście, jak się pali górne to ma czekać bo rozjedzie go samochód. Bycie naturalnym cargiverem w dzisiejszym świecie to chyba najgorszy rodzaj kalectwa - powinna być za to co najmniej trzecia grupa inwalidzka :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2015-03-06 10:28
Cytuję Rysiek:
Wiem, ale potrafię. Nauczyłem się tak samo jak możesz nauczyć daltonistę jak zachowywać się na przejściu. Nie zabiłem swojej wrażliwości co uważam za ogromny sukces ale umiem sobie postawić znaczniki i milczeć a to już bardzo wiele w kontaktach z tego typu kobietami. Daltonista nie rozróżnia barw ale wie, że jak się pali dolne światło na sygnalizatorze to może wejść na przejście, jak się pali górne to ma czekać bo rozjedzie go samochód. Bycie naturalnym cargiverem w dzisiejszym świecie to chyba najgorszy rodzaj kalectwa - powinna być za to co najmniej trzecia grupa inwalidzka :D

Ok, rozumiem, ale Rysiu czy za każdym razem jak masz do czynienia z tak destrukcyjnymi kobietami czy nie czujesz, że to Cię wyjaławia?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek 2015-03-06 10:58
W pewnym sensie niszczy choć z każdą sztuką jest lepiej ;) To jest zwykły mechanizm podobny do przyzwyczajenia . Po nty razie czujesz lekkie kłucie.

Kobiety poza tymi, które mnie pociągają nie mają mi nic do zaoferowania. Jestem pod każdym względem samowystarczaln y a nieporadność, niektórych z Was w rolach typowo kobiecych budzie we mnie czasami negatywne odczucia. ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2015-03-06 11:18
Cytuję Rysiek:
W pewnym sensie niszczy choć z każdą sztuką jest lepiej ;) To jest zwykły mechanizm podobny do przyzwyczajenia. Po nty razie czujesz lekkie kłucie.

Kobiety poza tymi, które mnie pociągają nie mają mi nic do zaoferowania. Jestem pod każdym względem samowystarczalny a nieporadność, niektórych z Was w rolach typowo kobiecych budzie we mnie czasami negatywne odczucia. ;)

A czy nie jest tak, że jak się do czegoś przyzwyczajasz to staje się to obojętne? Obojętność wróży brak odczuwania, i może zabić emocje..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2015-03-06 11:33
Do czegoś się możesz przyzwyczaić natomiast męska miłość (piszę za siebie, bo np wiem, że Marek ma inne zdanie na ten temat i je szanuję) to coś nieprawdopodobn ego. To coś co nie przemija jeśli tylko obiekt (brzydkie słowo - sorry) nie sra dawcy uczuć na głowę :D You know what i mean? Problem leży tu,że świadomość ludzi jest tragiczna i teraz np ja otwierając się takim jakim naprawdę jestem przed kobietą tracę w jej oczach całą swoją wartość dlatego od pewnego czasu robię to powoli. Czemu? Liczę na to, że może wreszcie któraś mimo swoich oczywistych zalet na polu kobiecości doceni to. Jeśli nie to tym lepiej dla mnie bo czas kończyć schemat :) Tak schemat! Do bólu schemat ;) Relacja między ludźmi to ciągłe wspieranie się i przede wszystkim odczytywanie wszystkiego co idzie w naszym kierunku jako chęć wsparcia a nie wbicia noża co typowo robią kobiety szukając w każdym słowie drugiego dna. Ileż razy mam ochotę widząc piękną otyłą kobietę (z potencjałem) powiedzieć jej wprost - zostaw te placki ziemniaczane bo ci brzuch wisi tak, ze cipki nie widać, włóż dres i chodź ze mną wieczorem na trening. Wesprę Cię, powiem co i jak, będziesz iść jak nie dasz rady a ja będę biegł. Będzie tylko lepiej! Sama zobaczysz ;) Kiedyś miałem taki projekt w głowie, żeby jakąś grubaskę z potencjałem wysterować na seks bombę z tym, że z teorią Marka (z którą qrwa niestety muszę się zgodzić) grubaska po przekształceniu jej w seks bombę powie mi papa :D albo rozpocznie zestaw standardowych powalań w chuja mających na celu wskazanie swojej zajebistości. Temat rzeka :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Karola 2015-03-06 12:54
A ona by Cię potem w dupe kopnęła i pobiegłaby lizać zadek tym, którzy ją wcześniej mieli za nic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek $ 2015-03-06 14:55
Dokładnie o tym pisałem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-03-06 13:28
Ryśku wykreuj seksbombę (z zakompleksionej grubaski), przeleć ją porządnie, ale nie spodziewaj się od Cipy wdzięczności. Włożony dla dobra kobiet wysiłek i poświęcenie ze strony mężczyzn zawsze idzie na marne. Kobiety to niewdzięczne, niezaspokojone i wiecznie pazerne istoty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-06 13:29
Przed chwilą właśnie o tym wysmarowałem posta TPakal. Podbijam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2015-03-06 15:02
Cytat:
Ileż razy mam ochotę widząc piękną otyłą kobietę (z potencjałem) powiedzieć jej wprost - zostaw te placki ziemniaczane bo ci brzuch wisi tak, ze cipki nie widać, włóż dres i chodź ze mną wieczorem na trening. Wesprę Cię, powiem co i jak, będziesz iść jak nie dasz rady a ja będę biegł. Będzie tylko lepiej! Sama zobaczysz ;) Kiedyś miałem taki projekt w głowie, żeby jakąś grubaskę z potencjałem wysterować na seks bombę z tym, że z teorią Marka (z którą qrwa niestety muszę się zgodzić) grubaska po przekształceniu jej w seks bombę powie mi papa :D albo rozpocznie zestaw standardowych powalań w chuja mających na celu wskazanie swojej zajebistości. Temat rzeka :D
No to może lepiej by się taka sytuacja spawdziła, gdyby potencjalna laska sama wyszła z inicjatywą i sama coś w tym kierunku robiła, nie tylko licząc na Ciebie. Bo przecież powinna to zrobić dla siebie samej i swojego zdrowia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Rysiek 2015-03-06 15:25
Przerobiłem taki temat z piekielnie atrakcyjną fizycznie dziewczyną, która miała zaburzoną osobowość do tego prawdopodobnie nerwica typu neurasteniczno lękowa. Krótko to trwało bo uciekła ze względu na strach przed porzuceniem o czym zresztą mi powiedziała od razu. Sporo w niej zmieniłem na plus, rzuciła nałogi, zaczęła biegać, poprawiła relacje z rodziną, w pracy zaczęła podchodzić do spraw zgodnie z tym co radziłem, więc zaczęło jej lepiej iść. Zrobiła sobie okulary i zaczęła je nosić za moją namową - powiem Wam, że zacząłem mieć już nadzieję. Niestety pewnego dnia odcięła mnie zupełnie mówiąc mi, że nie chce być dla mnie obciążeniem oraz, że chce być ze mną jak będzie umiała kochać. Oczywiście odpuściłem. Przyczyny realne?
Wg lewej półkuli mózgowej, poprawiła swoje poczucie wartości, trafił się bolec i popłynęła - ja stałem się zbędny, wg prawej rzeczywiście nie potrafiła zidentyfikować uczuć. Nie mam do niej żalu, była do końca fair - więcej takich dziewczyn.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2015-03-10 19:40
Sylwiu ty nie musisz az tak sie ponizac, nalezysz do tych ladnych sexy zbudowanych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-03-06 13:14
Cytat z tekstu Ryśka:
Cytat:
Kochamy tych, którzy mają nas w dupie, pogardzamy tymi, którzy się o nas starają.
Jak analizuję swoją przeszłość dochodzę do podobnych wniosków. Nie potrafimy uszanować i docenić tego co możemy otrzymać bez wysiłku, a bezsensownie próbujemy osiągnąć to co jest poza naszym zasięgiem. Jeśli nie zmienimy takiej postawy w życiu to nie mamy prawa do szczęścia. Nie umiemy cieszyć się z tego co już posiadamy. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Vincent 2015-03-06 13:19
Błąd. To głównie kobiety nie potrafią niczego docenić. To one cechują się bezlitosną, krwiożerczą naturą. Ciągle im mało, są wiecznie nienasycone. Nieustannie chcą więcej, lepiej, bogaciej. Prędzej czy później lwia część z nich zapłaci za to okrutną cenę. Znam takie, starsze ode mnie egzemplarze. Teraz tylko płacz i nieludzkie wycie do poduszki. A mogło być tak pięknie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2015-03-06 15:16
Płeć nie ma nic do rzeczy - przemyślałem temat dość głęboko. Masz określony typ osobowości, który wiecznie stawia sobie wyzwania jak ja to nigdy do końca nie będziesz zadowolony. Ja przerzucam to pragnienie w sferę sportu i zawodową, ale mniej ogarnięci ludzie mogą to stosować także do sfery relacji. Tak robi większość kobiet - to element ich natury i nie zmienisz go. Zmienić go mogą tylko one same.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-06 20:46
Znowu zgoda. Stawianie sobie wyzwań, dążenie do upragnionych celów w sporcie, w hobby, na polu zawodowym - in plus. Sam do pewnego stopnia jestem perfekcjonistą. Przerzucanie jednak nierealnych wymagań na partnera, wtrącanie ich do relacji interpersonalny ch, każde możliwe, permanentne nienasycenie w odniesieniu do drugiego człowieka - niedopuszczalne . Odpada.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Vincent 2015-03-06 13:14
Cytuję Sylwia:


Ja przepraszam, ale to co przeczytalam to jakis horror. To jakies psychopatki o ktorych opowiadasz Rysiu.
Brzydze sie agresja i boje sie jej, nie wyobrazam sobie jak mozna cos takiego zrobic i jak to sie dzieje ze trafiacie na takie kobiety?


Spokojnie Sylwio. Ryszard ma tendencje do koloryzowania rzeczywistości i tuningowania faktów.

Chociaż z drugiej strony ja doskonale wiem, że kobiety są zdolne do absolutnie wszystkiego. Mnie już nic nie zaskoczy. Sam na szczęście, poza dorabianiem mi przez pół roku rogów, nie doświadczyłem niczego więcej przykrego z ich strony, ale swoje widziałem, będąc biernym, lecz czujnym obserwatorem i to takie rzeczy, że włosy na głowie stają na baczność. Człowiek zadaje sobie pytanie skąd tyle zła w tych podobno subtelnych i eterycznych istotach?

Jeśli to co mówi Ryszard jest jednakowoż prawdą, to chylę przed nim czoło za spokój, opanowanie i zachowanie zimnej krwi do końca. Ja, za podniesienie na mnie ręki, literalnie bym dziwkę zajebał (tak tak, swoimi chudymi ręcami o wątłych nadgarstach, już ta trudna persona dobrze wie do kogo adresuje te słowa), zarżnął jak świniaka. Dostałbym jakiegoś regularnego szału.

Rysiu - zapraszam na:

braciasamcy.pl/

Bo coś się nie udzielasz nam na forum. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek $ 2015-03-06 14:54
Gdybyś zrobił to co piszesz to wykonałbyś dokładnie to czego oczekiwała pani. Straciłbyś wszystko. Majątek, dzieci, dom. Z kobietą możesz wygrać tylko jej metodami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Vincent 2015-03-06 14:57
Wiem o tym doskonale i przynaje racje. Dlatego trenuje cierpliwość i opanowanie. Są pierwsze efekty. Ale jeszcze sporo pracy przede mną.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-06 20:41
Nawet gdy pisałem ten komentarz, czułem się lekko rozemocjonowany . Oczami wyobraźni przywołałem sobie przykrą sytuację z moją eks, która po tym jak odryłem jej zdradę, nie mając żadnych argumentów ani racji, dała mi w mordę, na co ja jej tak oddałem (też w pysk), że upadła i nakryła się nogami.

To wskaźnik, pewnego rodzaju sygnał ostrzegawczy, że jest to wciąż słaby punkt mojego charakteru, bo zachowania kobiet nie powinny wzbudzać większych emocji, a jedynie powodować, że przechodzi się nad nimi gładko, bezstresowo do porządku dziennego.

Wypunktowałem go sobie jako: "do poprawy". :-)

Ale Ryszardzie, przecież nie odpowiedziałeś na moje pytanie! :eek:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Karola 2015-03-06 12:28
Wracając jeszcze do sprawy Durczoka wydaje mi się jakieś zastanawiające, że Jola Pieńkowska szykuje się na jego miejsce. Kobieta, żona miliardera, odchodzi wcześniej, przed wybuchem afery, ze śniadaniówki, by zająć się czymś poważniejszym. I nagle, niedługo po tym znajduje się dla niej miejsce. Wygląda to tak jakby wszystko było z góry już ustalone.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Vincent 2015-03-06 13:23
Ten nadęty bufon? Ta wyniosła, przeintelektual izowana Paniusia? Miałem rację, ręka ręke myje w tym UBvnie. Układy i wszelkiej maści układziki górą!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # TPakal 2015-03-06 13:24
I pewnie tak jest. Nie wszystko co wydaje się ludziom przypadkiem jest nim faktycznie. Widocznie są mocniejsi od Durczoka. Widać, że ta porażka go zabija. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Vincent 2015-03-06 20:37
Kto te wypowiedzi minusuje? Inwazja lemingów na samczeruno?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Prawda! 2015-03-06 14:07
zapomniałaś sprawdzić pudelka :)
to już nie aktualne moja droga

http://www.pomponik.pl/plotki/news-jolanta-pienkowska-przerywa-milczenie,nId,1691936
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Karola 2015-03-06 14:37
Właśnie sprawdziłam. Może ludzie zaczęli się domyślać i szybko się wszystkiego wyparła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-06 14:45
To jest w jej przypadku bardzo prawdopodobne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Bolo 2015-03-06 19:48
Gdzieś słyszałem taką teorię i też mam takie wrażenie, że to co się teraz dzieje w relacjach damsko-męskich to swego rodzaju odpłata kobiet za to jak były traktowane przez mężczyzn w przeszłości. Bo nie ukrywajmy, że trochę sobie u nich nagrabilismy. Może to zostało zapamiętane na poziomie komórkowym i/lub duchowym i stąd ta kiszka.
Z kolei moje obserwacje wskazują, że w naszym umiłowanym kraju zachodzą te same zmiany w społeczeństwie co w krajach rozwiniętych tyle, że z 10-15 letnim opóźnieniem. Miałem okazję przebywać z kumplem z australii jakiś czas temu i to co opowiadał o kobietach u nich nie było zbyt optymistyczne,j eśli ktoś myśli o tradycyjnym życiu rodzinnym. Chłop miał nadzieję, że może jakąś kandydatkę znajdzie w europie ale niestety jest podobnie jak u niego w domu. Skoro to wszystko nadchodzi z opóźnieniem to strach pomyśleć co będzie za 5-10lat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # srogi 2015-03-06 20:11
To na co takiego powinniśmy się przygotować ze strony kobiet?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2015-03-06 21:36
Myślę, że gość ma link z boskością ale nie do końca to kuma..
www.youtube.com/watch?v=GnAqdcmAkcI
www.youtube.com/watch?v=rOEGwVruyoM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawelec 2015-03-07 09:38
Kolego srogi - NA WSZYSTKO. Trzeba mieć łeb na karku każdego dnia, bowiem nasze kochane Panie nie zawahają się przed niczym, byle osiągnąć zamierzony cel.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Widmo Geniusza 2015-03-07 23:15
Jeśli ktoś ma problem z żoną i tego typu kurewstwem, które przedstawiono w felietonie, którąś z tych machinacji bądź inną to ja to wszystko za symboliczną opłatą( bo z czegoś żyć i za coś jeść muszę) załatwię, przynajmniej w znacznej większości przypadków, więc można zwracać się do mnie z dowolnym problemem, po uprzednim jego nakreśleniu, a ja opracuję rozwiązanie sprawy, bo wszystko można o mnie powiedzieć, ale nikt nigdy nie zaprzeczy, że jestem arcymistrzem świata w wymyślaniu forteli na udupienie człowieka i gwarantuję wam, że nawet najwredniejsze babsko, na które nikt nic nie znajdzie jestem w stanie udupić na dobre. Kiedyś miałem znajomego, który okazał się być tak złym człowiekiem, że bania mała, dopuszczał się wobec innych potworności świadczących o całkowitym braku sumieniu i liczeniu się z innymi, nawet własną rodzinę traktował jak śmieci, na których żerował na wszelkie możliwe sposoby i mamił oszukańczymi gadkami. Nie mogąc zostać obojętnym na to zło udupiłem gościa tak spektakularnie, na wszystkich płaszczyznach życiowych, że nawet na filmach czegoś takiego nie widzieliście. Te kobiece gierki i fortele tutaj opisane to nic w porównaniu z tym co ja potrafię zrobić. Ostrzegam, że stosuję to tylko na złych, zdegenerowanych osobach, więc nie będę nikomu pomagał w udupianiu niewinnych ludzi. Jakby coś było potrzeba to piszcie pod tym komentarzem, a coś wymyślimy. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Adam 2017-01-04 22:51
Zaskakujesz mnie Widmo. Jesteś taki szlachetny w walce ze złem. A znam Cię od starego tematu na o2 :)
Może podasz jakieś szczegóły opisanej akcji?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2015-03-10 19:43
wszyscy zboczeni hehe teraz napisze jako antymarek dla zartu do kobiety z bukietem roz i na kolanach i zaden bydlak gangsterowski wypakowany bydlak z czarnym BMW nie ma szans hehehe
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # 86Alanna 2017-08-12 23:10
I see you don't monetize your site, don't waste your traffic,
you can earn extra cash every month because you've got hi quality content.
If you want to know what is the best adsense alternative, type in google: adsense alternative Mertiso's tips
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # FirstDewayne 2017-10-27 03:43
I have noticed you don't monetize your site, don't waste your
traffic, you can earn extra bucks every month because you've got high quality content.
If you want to know how to make extra $$$, search for: Mrdalekjd
methods for $$$
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # IsabelleJuicy 2018-09-04 18:41
Hello. I see that you don't update your page too often. I know that
writing content is time consuming and boring.
But did you know that there is a tool that allows you to create new posts using existing content (from article directories or other blogs from your niche)?
And it does it very well. The new articles are unique and pass the copyscape test.
Search in google and try: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ErinJuicy 2018-10-21 19:22
Hello. I see that you don't update your website too often.
I know that writing posts is time consuming and boring.
But did you know that there is a tool that allows you
to create new posts using existing content (from article directories or other pages
from your niche)? And it does it very well. The new
articles are high quality and pass the copyscape
test. Search in google and try: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # profile3247 2018-10-27 21:28
Need cheap hosting? Try webhosting1st, just $10 for an year.

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestFrancesco 2018-10-29 20:03
I see you don't monetize your website, don't waste your
traffic, you can earn additional cash every month. You can use the
best adsense alternative for any type of website (they approve all websites),
for more info simply search in gooogle: boorfe's tips monetize
your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestAgustin 2018-11-06 15:00
I have noticed you don't monetize your website,
don't waste your traffic, you can earn extra cash every month.
You can use the best adsense alternative for any type of website (they approve all websites), for more info simply search in gooogle:
boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # SammyJuicy 2018-11-12 18:49
Hello. I see that you don't update your blog too often. I know that writing articles is boring
and time consuming. But did you know that there is a
tool that allows you to create new posts using existing content (from article directories or
other blogs from your niche)? And it does it very
well. The new articles are unique and pass the copyscape test.
Search in google and try: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestCarrie 2018-11-19 15:27
I have noticed you don't monetize your site, don't waste your traffic, you can earn additional cash every month.

You can use the best adsense alternative for any type of website
(they approve all websites), for more details simply search in gooogle:
boorfe's tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd