Najnowsze felietony

sobota, 24 styczeń 2015 22:25

Jak mnie oszukano

Napisał 

Żyłem jako prawiczek do bodajże dwudziestego czwartego roku życia (nie pamiętam dokładnie). W tamtym czasie moje myślenie składało się w trzech czwartych z wizji kopulacji, a reszta podzielona była na marzenia o dużej kasie, i Bogu który miał mi to dać za darmo, bo wizji zarobkowej nie miałem żadnej. To że nie spełniła się żadna z moich modlitw (prośby, groźby, zastraszanie, zgrywanie ofiary, manipulowanie, czyli wszystko co wiemy że działało na rodziców) to chyba najlepszy dowód na istnienie Boga - gdyby się spełniły, zniszczyłyby mnie.

Wilczyca w owczej skórze i szpilkach manolo

Zdobyć pieniądze jest znacznie łatwiej, niż je utrzymać gdy wokół pełno głodnych drapieżników. Wszyscy wiemy, ze trzeba się wystrzegać brzydkich miejsc, spelun, mordowni, doradców finansowych i ludzi z szałem w oczach, ale drapieżniki wyższej klasy, doprowadziły do pefekcji przebieranie się w owczą skórę. Są delikatne, miłe, towarzyskie i pomocne. Dodają Ci otuchy, sił, wsparcia emocjonalnego; wyczuwają Twe wzburzenie, kłopoty i stresy wypływające z kłótni czy innych problemów, oferując Ci pocieszenie i akceptację, którą z ulgą przyjmiesz - problem w tym, że to wszystko jest tylko pożyczką na obrzydliwie wysoki procent; Za każdą chwilę przyjemności którą dostajesz, zapłacisz znacznie więcej, niż jest to warte.

Wtedy nie wiedziałem (wprawdzie słyszałem, ale sądziłem że mówią tak oszołomy i chorzy psychicznie), że zakochana albo mocno pragnąca Twych dóbr (pozycji, pieniędzy, znajomych, bycia w wyższej grupie społecznej) kobieta, potrafi zmieniać się jak kameleon, byle tylko ofiara się otworzyła, zaufała. Prosta kobieta po prywatnym marketingu, znająca się jedynie na serialach, potrafi wtedy rozmawiać z Tobą o duchowości, fizyce nuklearnej oraz biologii molekularnej - zmieni się w dresiarę, damę na salonach, luzaczkę z blokowisk, naukowca. Co chcesz, to masz - ale do czasu i nie za darmo, gdyż za darmo w tym świecie jest tylko ser w pułapce na myszy.

Jak drapieżnik Cię zjada? Powoli

Gdy zachwycony poczujesz że to jest TO, zaufasz i otworzysz się, następuje przejście do kolejnego etapu wielkiej gry. Zaczyna się spektakl w którym nasza aktorka czuje się niekochana, biedna - płacze (kobiety potrafią to robić na życzenie) że nic nie ma, że nią pomiatają. Pojawia się płacz, migrena (tak, TA migrena) a Tobie odcina się niespodziewanie niezwykle dograny seks i przytulanie. Wtedy kierowany współczuciem, naiwnością i coraz bardziej pełnymi jądrami robisz darowiznę, przepisujesz mieszkanie, działkę, albo robisz inne operacje, które w razie rozstania ogołacają Cię z majątku. Twoi znajomi i rodzina w jej oczach staje się zła - drapieżnik próbuje Cię odciąć od źródła ewentualnej, późniejszej pomocy, za wszelką cenę próbując was skonfliktować. Ja to przeżyłem kilka razy, straciłem niewiele, chociaż było blisko utraty mieszkania. Ale pracuję z ludźmi którzy stracili dużo, dużo więcej. Scenariusz jest zawsze bardzo podobny. Gdy kobieta zyskuje władzę, a jest nią pewność że w razie rozstania wiele ugra - w najlepszym przypadku kończy się porozumienie emocjonalne, a zaczyna bezlitosna eksploatacja mężczyzny, narzekanie i wieczne, niekończące się niezadowolenie. Kup jej kwiatki i kolczyki, zaproś na kolację bo jest zmęczona obsługą pralki i piekarnika! Wrzasną Panie po prywatnej psychologii. Spróbuj, śmiało, później pośmiejemy się z tego razem.

Mężczyzna nie może oddać ciosu (więzienie i po majątku), nakrzyczeć (bo nie wypada na rozhisteryzowaną, wrzeszczącą "słabszą" kobietę), zabrać pieniędzy (bo ona zabierze mu dziecko). Mężczyzna nie może nawet legalnie zrobić testów DNA, bo tylko kobieta ma prawo wiedzieć czyje jest dziecko. Mężczyzna jest silniejszy fizycznie, ale co to za siła której nie można wykorzystać? Dzisiejszy świat to raj dla kobiet, ale jakoś noblistek i szczęścia u Pań nie przybywa. Może dlatego że szczęście to nawyk, rozwój siebie i wzmacnianie charakteru, a nie prawo ułatwiające gnojenie mężczyzn? To że kobiety są słabsze, to tylko mit. Kobiety absolutnie zdominowały naszą przestrzeń życiową, a życie wcale nie stało się lżejsze i lepsze. A miał być taki raj...

Jesteś cwańszy? Tylko Ci się tak wydaje...

Związek z pasożytem może ciągnąć się dziesięciolecia, ale szczęścia tam nie ma za grosz, chociaż taka rodzina może na zewnątrz dobrze wyglądać. Dla kobiety celem jest zawsze dziecko - dla niego kobieta jest w stanie zrobić każde, niewyobrażalne świństwo, po czym bez problemu się usprawiedliwi w swoich oczach. Dziś na onecie był artykuł, jak nowa partnerka faceta schowała list od swej poprzedniczki, że ta jest w ciąży. Dopiero po jej śmierci, mężczyzna znalazł ten list na dnie szafy. W komentarzach są jeszcze straszniejsze historie (matki blokujące dostęp dzieciom do ojców, opisują to też kobiety), a przecież to wszystko są ludzie, którzy w młodości wierzyli że związek jest receptą na wszelkie zło tego świata. Nie wyszło, znowu. I tak każde pokolenie żyje ułudą, potyka się i upada, a następne myśli że będzie cwańsze, sprytniejsze - i tak samo skończy.

Mając pieniądze a nie mając wiedzy o tym jak wygląda prawdziwe życie, szybko stałbym się przeżutą i wypróżnioną ofiarą drapieżników. Teraz byłoby znacznie trudniej mnie oszukać, ale ponieważ pycha zawsze zwiastuje porażkę, pełen pokory zdaję sobie sprawę że mógłbym przegrać. To tylko kwestia talentów wilka w owczym kostiumie kąpielowym, a tego nęci wysokość wygranej; im więcej do wygrania, tym mocniej wyspecjalizowany drapieżnik - więc jako biedak póki co jestem bezpieczny. Im więcej masz pieniędzy, tym więcej musisz zadbać o siebie, o czerpanie przyjemności z samooceny - bez tego jest tylko kwestią czasu, kiedy zostaniesz ustrzelony. A jeśli się zamkniesz w samotni, będzie lęk, rozpacz i iluzja, że może Tobie się uda. I tak źle, i tak niedobrze.

Bycie razem jako recepta na szczęście

Wtedy byłem pewny że bycie z kobietą, bycie w parze jest szczęściem. Wyobrażałem sobie jak razem chodzimy po mieście trzymając się za dłonie, a koledzy mi zazdroszczą mojej dziewczyny. Posiadanie kobiety, było dla mnie oczywistym wzrostem autorytetu, okazaniem swego wysokiego statutu. Całowaliśmy się, przytulaliśmy i gadaliśmy w mojej wyobraźni, spędzając ze sobą całe życie w szczęściu. Byłem na sto procent pewien że moja depresja, niechęć do życia i lęk to wynik braku połówki. A później stało się to, co wielokrotnie opisywałem i co zawsze wzbudza silne emocje (najczęściej negatywne) czytelników - wkroczyłem dzięki czatom i portalom randkowym w świat seksu, gdzie próbowałem go około trzech lat bez ograniczeń. Przed tym okresem i w jego trakcie miałem kilka dłuższych relacji, najdłuższa trwała chyba sześć czy siedem miesięcy. Wtedy się okazało że lęki, poczucie bezsensu życia i rozpacz jest chwilowo wytłumiana podnieceniem, seksem, romantycznymi spacerami, a później z jeszcze większą siłą wraca. To był wielki cios, ale nie mogłem udawać że tego nie dostrzegam - największa nadzieja którą żyłem, nadzieja że wraz z partnerką zdobędę spełnienie i satysfakcję, waliła się w gruzy na mych oczach. Pojąłem że kobieta nie da mi szczęścia - trzeba szukać od początku, negując wszelkie autorytety oraz wszelkie mądrości, które okazały się jedynie kłamstwami.

Człowiek od dzieciństwa żyje w przekonaniu, że połówka daje szczęście. Przekonują do tego nie tylko młodziutkie, seksowne Panie psycholog w kobiecych pismach, ale i wszelkie filmy, książki, bajki. Każdy film jeśli chce się sprzedać, musi opowiedzieć nam jakąś historię miłosną. Forrest Gump, Avatar, piękny Atlas chmur, gdzie zakochani w końcu żyją szczęśliwie z dziećmi na innej planecie - a oglądający chłoną obrazy, przyjmują je w końcu za prawdę (bo wszyscy tak przecież robią, więc musi to być prawda), po czym zaczynają w to głęboko wierzyć. Kiedy ta wiara stanie się potężna, utrwali się, człowiek patrzy na innych ludzi jako na rzeczy, które mają mu dać szczęście, przyjemność; Ludzie stają się wtedy kluczami do szafki z endorfinami. Związek i życie w parze sfinalizowane potomstwem, ma być źródłem największej satysfakcji i szczęścia. Problem w tym, że to nie jest Twoje przekonanie, tylko je przejąłeś, uznałeś za prawdę - nie dla każdego takie rozwiązanie będzie szczęściem. Niestety, ludzie którzy czują że rodzina i dzieci nie są dla nich, są obiektem obelg i ostracyzmu ze strony ludzi w związkach, którzy dzięki temu się dowartościowują.

Psychiczny terror niedowartościowanych

Uważają że posiadanie kobiety i jej zapłodnienie, jest aktem wielkiej mądrości i heroizmu, a często przecież bywa tak, że po pijanemu zapomnieli użyć prezerwatywy, albo Pani sama zadecydowała, oszukując że bierze tabletki. Znałem kilka dziewczyn, które były po prostu masakrowane przez rodzinę - ciągłe pytania o dzieci i męża, drwinki i uśmieszki, mocno je raniły. To był horror, to była najprawdziwsza, psychiczna przemoc - ludzie którzy czują się nikim, po zdobyciu pewnego poziomu społecznego, uwielbiają gnoić tych, którzy w ich głowie są niżej od nich - bo nie mają obrączki i potomstwa. No chyba że jest to ktoś bogatszy, potężniejszy, wtedy się podlizują - często w najbardziej upokarzający sposób.

Ja także, jak inni, stałem się ofiarą bardzo subtelnego prania mózgu, które zaczynało się od bajek i wieczornych dobranocek. Już jako małe dziecko, byłem warunkowany że szczęście to związek i dzieci, każda bajka o tym opowiadała. Świadomość że życie jest inne niż przekonania o nim w mojej głowie, rodziła się w mękach. Zrozumienie że poglądy o życiu, pewniki i wydawałoby się niezbite fakty które uważałem za prawdę są manipulacją, zajęło wiele lat. W tym czasie człowiek jest całkowicie rozbity, ponieważ twarda ziemia po której zawsze stąpał, zmienia się w bajoro niewiedzy. Ktoś kto wierzy w kłamstwo, ma płaską wizję świata - jest nieszczęśliwy, bo nie ma pieniędzy i połówki. Gdy to dostanie, nadal jest nieszczęśliwy, więc uznaje że pieniędzy za mało, a partnerka nie jest tą co trzeba. Dlatego czytałem wszystko co tylko dałem radę zdobyć, by zrozumieć dlaczego nas tak okłamano. Gdy zacząłem czytać i rozumieć jak działa podświadomość człowieka, jasnym się stało - religie, państwa i korporacje oszukują, ponieważ tworzą swą potęgę na ludzkim nieszczęściu. Niby dziwne, ale przecież każda książka od historii to księga oszustw, manipulacji, spisków i skrytobójstw. Dlatego tak się wyśmiewa zwrot "teoria spiskowa", wrzucając do jednego wora słowa naukowców o szkodliwości niektórych szczepionek (profesor Majewska), razem z ludźmi którzy twierdzą że byli w nocy rżnięci przez kosmitów. To wszystko co zrozumiałem przez te lata o podświadomości, wszystkie wnioski z mojej pracy z ludźmi, zawarłem w książce "Stosunkowo dobry".

Manipulacja człowiekiem słowem, dźwiękiem, obrazem

Obecnie wydaje mi się, że człowiek jest ukierunkowywany przez system tak, by zmaksymalizować jego cierpienie - nie widać tego wyraźnie, ponieważ ludzie wstydzą się pokazać że cierpią, więc ukrywają to i nazywają szczęściem. Jeśli robi tak większość, wtedy każdy myśli że to tylko jemu się nie udało - kto chce wyjść na nieudacznika? W efekcie każdy chce pokazać że mu się udało. Logika tego jest dość prosta - człowiek nieszczęśliwy kupuje, napędza konsumpcję, poza tym można namówić go do wojny, wystarczy pokazać obrazek "wroga", i krzyknąć że to on jest odpowiedzialny za Twoją rozpacz. Zatrudnia się do tego zdolnych poetów, grafików, pisarzy i dziennikarzy, tworzy armię zdolnych ludzi którzy słowem, obrazem i dźwiękiem kreują fałszywy, określony przez manipulatora obraz świata - po drugiej stronie (u "wroga) dzieje się tak samo. Ludzie pióra czy pędzla, są dużo bardziej winni nieszczęściom świata, niż generałowie zarządzający z bezpiecznych tyłów wojennymi maszynami do mielenia mięsa ludzkiego.

Taki sfrustrowany człowiek chętnie korzysta z usług korporacji religijnych, które za pieniądze i wierność (oraz głosy w wyborach, za co dostają ziemię i pieniądze od wygranej partii), zapewniają życie po śmierci, nadają jakiś sens życiu. To co jednak najważniejsze, to to że chory, zrozpaczony człowiek autentycznie głupieje - organizm w odpowiedzi na ciągłe cierpienie, czyli niezgodność przekonań w głowie z rzeczywistością, wytwarza stan szoku o różnym nasileniu. A człowiekiem otępiałym łatwo manipulować, wpychać mu w głowę następne bajki, które z pozoru są piękne i dobre (jak bajka o połówkach), a w rzeczywistości zniszczą mu życie. Otępiały człowiek reaguje agresją na fakty, które stoją w sprzeczności z jego wierzeniami. Im człowiek ma bardziej zamroczoną świadomość (złym jedzeniem, lekami, otępieniem, stresem, używkami), tym głębiej można sięgnąć w jego psychikę, by zainstalować mu tam negatywne sugestie. Robi to chociażby kler z małym dzieckiem, które nie ma świadomości wyboru - a rzekome odganianie Szatana w trakcie chrztu, według magii jest przywołaniem tej siły. Mówisz na głos imię, to wzywasz odpowiadającą mu siłę, koniec kropka. Kler jest arcymistrzem manipulacji - w słowa o miłości i Bozi wplecione są obrazki cierpień i męczarni (krzyż i zmasakrowane zwłoki na nim, a podobno dzieciom nie wolno pokazywać przemocy), oraz powtarzanie o grzeszności i winie, co bardzo mocno i głęboko wchodzi w człowieka - a wychodzi jako niezidentyfikowane poczucie bezsensu życia, strach, rozpacz, lęk że inni wierzą w inną bajkę. Co posiejesz, to zbierzesz. Jeśli wkładasz w człowieka zło, to nie wyciągniesz niestety dobra. Jesli lejesz chrzczoną benzynę, silnik się zniszczy. To są bardzo proste sprawy, celowo komplikowane.

Bez związku źle, z nim jeszcze gorzej

Świat pełen jest wraków emocjonalnych, którzy wierząc w szczęście z połówką, obudzili się z ręką w nocniku. Sprawa rozwodowa, mieszkanie zabrane, zakaz widzeń z dzieckiem - człowiek idzie pod most. Jest oczywistością, że brak związku i związek unieszczęśliwiają człowieka; i tak źle i tak niedobrze. Gdy jesteś sam (brzmi jak przekleństwo) myślisz że Twoje złe samopoczucie, lęki, są przyczyną bycia samemu. To nieprawda, one są w Tobie ponieważ system daje Ci idoli, autorytety od których zawsze będziesz wydawał się głupszy, brzydszy, biedniejszy - masz się czuć gorzej. Gdy już się tak czujesz, system daje Ci rozwiązanie - bądź w związku, będziesz szczęśliwy. Gdy się udaje, czujesz że złapałeś Boga za nogi - ale z czasem zauważysz, że haj hormonalny związany z zakochaniem trwa maksymalnie dwa lata. Później wkracza szara rzeczywistość, a wytłumione lęki wracają. Wtedy ludzie obwiniają za swój nawyk cierpienia (bo to jest nawyk, wytrwale powtarzany przez ludzi nieszczęśliwych) męża bądź żonę. Zaczynają się konflikty, które nie zawsze kończą się rozwodem - często stoi temu na przeszkodzie sytuacja finansowa, kredyt, strach "co ludzie powiedzą?".

Ciekawie przedstawia się sprawa w tych związkach, gdzie ludziom jest dobrze. Im bardziej człowiek uświadamia sobie swoją zależność od partnera, tym większy strach i złość narasta. Przecież partner może umrzeć, zdradzić, odejść - zabierając ze sobą szczęście. Takich historii jest cała masa, wystarczy poczytać na forach wyznania zrozpaczonych ludzi, którzy utożsamili swoje szczęście z drugą osobą, a później ich "inwestycja" nawiała z hydraulikiem. Kto jest winny? Ten co odszedł? Nie, ludzie mają prawo nie chcieć z nami przebywać - winny jest ten, kto ulokował swoje szczęście w chybotliwym, emocjonalnym i zmiennym człowieku. To że ktoś jest dobry teraz, nie oznacza że się później nie zmieni.

Pogarda to droga donikąd

Bystrzy ludzie zrozumieli to już tysiące lat temu, więc wyrzekli się seksu i kobiet, nienawidząc ich i gardząc nimi. Czuli że oddanie się kobiecie, jest wstępem do tragedii. Raz że kobieta może odejść bądź uciec, więc pojawi się cierpienie, dwa - gdy kobieta czuje że ma władzę, często zaczyna pogardzać mężczyzną, staje się złośliwa i nienawistna. Kobieta ma wyssaną z mlekiem matki potrzebę bycia z silnym, nieulegającym jej samcem. Ktoś absolutnie oddany, chociaż brzmi to cynicznie dla dorosłych wielbicieli bajek, jest skończony. Wiem że inaczej to wygląda w filmach i serialach, gdzie rozmowa i kwiaty załatwiają konflikty, ale w życiu naprawdę tak nie jest - to fikcja tworzona na potrzeby baranów, by nimi zostali.

Nasi przodkowie bronili się instynktownie - nie rozumieli że nienawiść i pogarda związuje nas z kimś mocniej, niż miłość i oddanie. Jeśli nienawidzisz, to nie chcesz danej osoby puścić wolno, ciągle ją w swej wyobraźni kamieniujesz. Tak więc mężczyźni, którzy starali się za pomocą pogardy wyrzucić z siebie pożądanie do kobiet, mieli na ich punkcie obsesję; wcale się od nich i związanych z nimi niebezpieczeństw nie uwolnili, a nienawiść którą w sobie wzbudzili, zjadała ich całe życie. Nie da się wzbudzić w sobie nienawiści - a ona sobie gdzieś tam zniknie. Tak umysł nie działa. Raz obudzona wchodzi w nawyk, a im częściej ją w sobie wzbudzasz by Ci "pomogła" ze stresową sytuacją, tym potężniejsza się staje. Z czasem to ona zaczyna kierować Tobą, doprowadzając Cię do konfliktów i zatargów z innymi, rujnując zdrowie, niszcząc spokój i poczucie satysfakcji z życia. Nienawiść i pogarda, jest ostatecznym zrujnowaniem człowieka, jego poczucia życiowego szczęścia - chociaż na zewnątrz może ładnie się prezentować.

Miłość, ale bez zawłaszczania

Wyjście jest jedno - swoją miłość, zaufanie, wiarę i wszystko co najlepsze, należy ulokować w czymś co się nie zmieni, co nie odejdzie, nie zdradzi. Jest tylko jedna taka rzecz, i jest nią idea Boga, Architekta, matki ziemi (jak zwał tak zwał). Przy czym nie ma znaczenia czy on istnieje czy nie - ważne że sobie go wyobrażasz, że w tej wirtualnej, wszechmocnej istocie umieszczasz, lokujesz swoje serce. Jeśli tak się stanie, wszystko inne - zachowanie ludzi, związki, będziesz traktować z dystansem, a w razie ich utraty, nie załamiesz się. Nie zachwieje Tobą zmienna moralność ludzi, ich zmienność emocji (dziś kochasz, jutro nienawidzisz) której oni sami nie rozumieją.

Nie będziesz cierpiał i się denerwował, że gdzieś na świecie ktoś głupio robi, umiera, zdradza - będziesz miał dystans do wszystkiego. Ta przestrzeń w Tobie pozwoli Ci prawdziwie kochać, nie przywiązując się panicznie (jak rzep do psiego ogona) do innych ludzi, a oni wyczują że nie wywierasz na nich presji, nie osądzasz i nie potępiasz, nie mówisz jacy mają być - byś Ty był usatysfakcjonowany. Nie będziesz żebrał u nich o zainteresowanie, bał się po nocach że od Ciebie odejdą. Będziesz kochał i będziesz wolny - będzie to miłość bez zawłaszczania. Tylko to można nazwać miłością, cała reszta jest egoistycznym biznesikiem, rodzącym po czasie tylko nieszczęścia i żal za straconym życiem.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

--------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK.  Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 12495 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+1 # aras 2015-01-24 23:10
4 ostatnie wersy najlepsze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Filip 2015-01-24 23:28
Marku, czytam Cię od czasów ecoego i po raz pierwszy poczułem, że muszę Ci podziękować za tekst.
Za tydzień na liczniku pojawi się 20 lat.
Młody, narwany, pełen nadzieji i ciekaw świata - tak siebie widzę.
Mam nadzieję, że dzięki Twoim tekstom i medytacji, poznawaniu siebie, uda mi się uniknąć błędów jakie popełniłeś Ty sam.
Masz może jakieś wskazówki jak ćwiczyć, aby móc spojrzeć na to co się wokół dzieje z dystansem, bezosobowo i krytycznie?
Dziękuję za tekst i pozdrawiam Mistrza.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-01-25 10:39
Jak dla mnie, są tylko dwa ważne ćwiczenia - dziękowanie z książką na głowie i chodzenie w trakcie, oraz dziękowanie do lustra Bogu i jego przymiotom (bogactwo, siła, bezpieczeństwo itd.) jednocześnie widząc swe ciało. Opisałem to w książce "Stosunkowo dobry" jako bogging.

No i najważniejsze - nie bój się błędów, bo ten strach Cię zawsze pokona. Każdy ból Cię czegoś uczy, sprawia że jesteś mądrzejszy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # arw 2015-02-02 13:10
życzę Cie z całego serca ale jestem pewien , że tak jak każdy z nas "starszych", popełnisz te same błędy.Czytaj chłopa jak najczęściej, może popełnisz znacznie mniej błędów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # brat 2015-01-25 10:25
Uuu będzie pewnie znowu sporo oburzonych niczym ostatnio Terlikowski na papieża:)
PS ja już nie mam sił Marek powtarzać, że kolejny prawdziwy artykuł...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2015-01-25 10:45
Spójrz na wykop www.wykop.pl/link/2360248/jak-mnie-oszukano/

Sławek (Kanister) i inni, nie wiedzą nawet jaką robią mi przysługę. Zauważ że gdybym dostawał ciągle komplementy, chciałbym by one trwały, więc pisałbym podświadomie tak, jak chcą tego moi czytelnicy - czyli jeśli odkryłbym coś nowego, bojąc się utracić przyjemność pochwał nie pisałbym o tym (nowe jest zwykle niezrozumiałe). W ten sposób utrącono wielu zdolnych ludzi, którzy nie umieli poświęcić pochwał i wypływającego z nich samozadowolenia na ołtarzu twórczości.

Jeśli jestem ciągle wyśmiewany, drwią z tego co piszę, wtedy nie muszę się już stabilizować na jakimś stałym poziomie - mogę pisać to, co czuję, bo i tak nic gorszego mnie nie spotka. Oczywiście mnie to drażni, ale zdaję sobie sprawę że tak naprawdę to mnie tylko wzmacnia, wspiera - a w końcowym efekcie da mi pieniądze i popularność. Przecież Sławek aktywnie od lat działa w określonym kierunku - by mi się nie udało. I jaki jest tego efekt? Książka się sprzedaje, trzy prosperujące strony, sporo fanów, pojawiają się pieniądze. Na głębszym poziomie zawdzięczam mu wiele motywacji - a co mu to dało? Strony nie ma, na drugą mimo próśb nikt nie chciał przyjść, książki się nie sprzedają, od rana do wieczora siedzi w necie nic nie budując i nie tworząc, marnując czas na dziecinadę. Niestety, energia negatywna zawsze wraca.

Jeśli twórca chce osiągnąć maksimum potencjału, nie może być tylko chwalony. Musi być obrażany, wyszydzany - ale nie bezustannie, musi mieć czas się zregenerować i urosnąć. Jeśli wiesz o co chodzi w życiu, rozumiesz że szydercy Ci na głębszym poziomie POMAGAJĄ. Ich pomoc jest NIEOCENIONA. Ich umysł chce mnie zdołować, sprawić bym poczuł się źle, natomiast na głębszym poziomie - podświadomym, kieruje nimi siła która mnie wspiera. Każdy cios daje siłę, jeśli rozumiesz jak ten proces działa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+14 # Vincent 2015-01-25 10:50
Bo nie gorszej tragedii w życiu dla człowieka, niż chęć bycia lubianym przez wszystkich.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2015-01-25 10:54
To jest pragnienie nie do spełnienia, zawsze coś co robisz, się komuś nie spodoba. Kto mądry ustawia się jednak tak, że silni go lubią, a słabi szczekają, w myśl powiedzenia "psy szczekają a karawana jedzie dalej" :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2015-01-25 11:01
Gdy chcesz być lubianym, ukrywa się w tym chęć uzyskania czegoś, czyli żebractwa, zniewolena....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-01 20:23
... i często katastrofalnie niską samoocenę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2015-01-25 10:59
Tak są niezbędni! ale zobacz jak to się niesamowicie i pięknie zapętla, nawet działając w ten sposób czynią w gruncie rzeczy dobro - niezależnie od wszystkiego jesteśmy jednym i tym samym DOBREM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2015-01-25 14:00
Cytuję brat:
Tak są niezbędni! ale zobacz jak to się niesamowicie i pięknie zapętla, nawet działając w ten sposób czynią w gruncie rzeczy dobro - niezależnie od wszystkiego jesteśmy jednym i tym samym DOBREM


Bardzo łatwo wpaść w pułapkę "wszystko jest dobrem", więc trzeba zrozumieć - ludzki umysł, w tym wypadku tych kolegów na wykopie, nie lubi mnie - bo to co piszę jest stwierdzeniem, że to co uważali za swój sukces nie jest nim. Ja się nie dziwię że mnie atakują, to logiczne. Jakby się ze mną zgodzili, albo uznali mnie za spoko gościa, musieliby przyjąć że się w życiu pomylili - a do tego nie dopuszczą. Więc wzbudzają negatywne emocje, i mnie w ich kontekście umieszczają.

Ich umysł chce mnie zdołować, sprawić bym poczuł się źle - to atak, także energetyczny. I ja na poziomie umysłu nie mogę twierdzić że są dobrzy, bo byłbym wariatem. Sławek to człowiek, który od lat dokucza ludziom, nie tylko mi - jest kanalią, donosicielem, oszustem. Ale na poziomie emocji, duszy, działa na rzecz dobra mnie jako całej struktury, czyli podświadomości + umysłu, ponieważ pokazuje jak mi daleko do doskonałości. Im więcej we mnie rozdrażnienia i stresu, tym dalej jestem - im więcej zrozumienia i tolerancji (ale emocjonalnej), tym bliżej.

Czyli mogę mu dać w pysk jeśli go spotkam (czego nie zrobię), ale nie mogę nim gardzić i nienawidzić. Mogę się bronić i kontratakować, ale nie mogę w tę walkę zaangażować emocji, bo wtedy on się doładowuje a ja sobie szkodzę. Zauważ jak się denerwuje gdy nie reaguję - bo to wścieka, boli, a na poziomie głębszym brakuje mu energii ofiary. A ja specjalnie tak zrobiłem, że nie widzę co pisze, chyba że ktoś go zacytuje. Stworzył zresztą lewe konta, z których do mnie pisze. Przerabiam to z nim od lat - i od lat mi pokazuje moją prawdziwą samoocenę. Dzięki temu widzę, co jeszcze mam do zrobienia. Gdy tylko o nim wspomnę, aktywizuje się i ekscytuje - bo on tym żyje. A ja nie chcę o nim nawet myśleć - bo gdybym dał się wciągnąć w te gierki, byłbym od lat tam gdzie on - bez niczego. A tak coś już osiągnąłem.

To jest gra, na której jeśli się zna zasady, można bardzo dużo wygrać. Można też się dać wciągnąć w bagno, co też wiele razy mi się zdarzyło - ale to także wiele uczy. Jak chcę pisać, każda taka akcja z nim mnie wzmacnia, bo wrogów będę miał zawsze - i muszę być na atak przygotowany.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Rysiek$ 2015-01-25 15:56
Oj tam, jebać kanistrów i inny chłam. Grunt to nie angażować się w przepychanki z wykorzystaniem emocji bo jedno o co w nich chodzi to transfer energii ;)
Polecam Grę Endera - tam jest wszystko dokładnie rozpisane co i jak w te klocki (mimo, że to fantastyka).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # brat 2015-01-25 16:18
Tak, w tym sensie źle to ująłem. Na poziomie działań należy się takim kolegom adekwatne zachowanie z Twojej strony. Tak jak gdy pada deszcz otwierasz parasol, a gdy jest ciemno zapalasz sobie światło. Z tym "dobrem" chodzi mi o to, że są integralną i niezbędną częścią tego świata jak ten przykładowy deszcz czy noc.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # AdamA 2015-01-25 12:41
nie dziala link trzeba wpisa Sławek Kowalski
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-12 # Marek 2015-01-25 14:04
Tak, to on.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-10 # Marek 2015-01-26 19:10
Cytuję Marek:
Tak, to on.


Siedem minusów? :) Ktoś to chyba się zdenerwował mocno :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+13 # ktoś 2015-01-29 11:02
calkiem ciekawie pisze pan Slawek, trudny nauczyciel dla Marka :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ireneusz 2015-01-26 15:21
Masz dużo racji,klakierzy wokół nas wpędzają w pychę,krytyka(r ozsądnai rzeczowa) wzmacnia,jeśli ją zrozumiemy. Podobało mi się to,co napisałeś.Nie bardzo orientuje się o co chodzi z jakimś Kanistrem?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # Marek 2015-01-26 19:08
Cytuję Ireneusz:
Masz dużo racji,klakierzy wokół nas wpędzają w pychę,krytyka(rozsądnai rzeczowa) wzmacnia,jeśli ją zrozumiemy. Podobało mi się to,co napisałeś.Nie bardzo orientuje się o co chodzi z jakimś Kanistrem?


To gość, wykładowca na uczelni, który mnie od lat prześladuje. Myślę że wiem skąd taka nieludzka pamiętliwość - facet prowadził bloga który dostał 2 nagrodę w 2006 roku (slawek34.blog. onet.pl) i uznał że jest wysoko. Zaatakował mnie, ponieważ nagród nie miałem, ale byłem w rankingach oglądalności wyżej (męskie tematy), no i pisałem o swojej chorobie, a taki ktoś w mordę nie da, bo nie może się poruszać, czyli łatwy cel.

I w toku walki odkryłem, że to wszystko było oszustwem. Gdy skończył pisać swój blog, zaczął pisać na portalu netformator - i prosił swoich fanów, by bywali u niego. Nikt nie był, po prostu nikt. Można tam zajrzeć, poczytać "sławek" i nie ma żadnych komentarzy. Wpisywał się innym piszącym, więc mu z wdzięczności odpisywali, tyle. Więc powstaje pytanie - gdzie te setki kobiecych ochów i achów? Sprawa jest prosta - komentarze najczęściej wpisywał sobie sam, a oglądalność nabijał instalując program do odświeżania strony.

Ale to jest pikuś. Ciągle się chwalił że ma pracę, rodzinę, dom, później nową skodę fabię z salonu, a ja jestem sralem który nie ma nic. Obrażał, bluzgał, dzień w dzień, całymi godzinami - musiałem uciekać z onetu, bo nie dało się tego wytrzymać, ile można dziennie kasować takich komentarzy? Chwalił się też że przy wręczaniu nagrody, Meller prosił go o pisanie w Playboyu - ale odmówił. I tu znowu się mi coś nie zgadzało, bo odtrąbił kiedyś triumf - miał pisać w "bluszczu". Po jakimś czasie ogłosił że nie będzie tam pisał, czyli chyba sobie z niego zażartowali, co mimo wszystko pokazuje że pisać chce, kręci go sława - jakim więc cudem zrezygnował z pisania w playboyu?

Takie pytania stawiane w kontrze do złośliwości, wywołały panikę. Nawet teraz wpisuje sobie komentarze od zachwyconych fanek - i pal licho trolla, bo takich ludzi jest wielu, ale on śledzi mnie, tworzy o mnie blogi, a tam gdzie piszę i jestem znany z nazwiska, pisze o mnie nieprawdę zmieniając tożsamości. No i co zrobisz? Pisałem do prokuratury kiedyś w odruchu bezsilności, odmówili wszczęcia śledztwa. W sądzie szarpać się nie będę, bo do sądu nie dojadę - nie piszę już nigdzie oprócz wykopu, gdzie mógłby "działać", no ale na wykopie się rozochocił mocno. Zakłada konta wszędzie gdzie się da, podaje za kobiety, innych wiekowo mężczyzn, po czym zaczyna zawsze zadawać te same pytania - że jestem nieudacznikiem, nie mam pieniędzy itd. a on jeździ raz w roku na wakacje i ma auto z salonu :) To brzmi śmiesznie, ale po ośmiu latach wywołuje we mnie torsje.

Na wykopie inny użytkownik napisał jego nazwisko, po minucie miałem już bana - stąd wiem że to on. Na zewnątrz miły wykładowca marketingu, pisarz i słynny bloger, po godzinach autentyczny psychopata.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ireneusz 2015-01-26 19:24
bardziej bym się spodziewał,że kobietom moze niepodobać się to,co piszesz.Dla mężczyzn to chyba tylko dobre rady i nakłanianie do bycia czujnym w relacjach damsko-męskich- a to jest raczej w zyciu korzystne. Wygląda to na jakiś obłęd,nie warto na takich zwracać uwagi. A jeśli gdzieś pisuje,chętnie bym to przeczytał.Powo dzenia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # Marek 2015-01-26 20:31
Oficjalnie pisywał na slawek34.blog.o net.pl, a później przeszedł na inny portal, masz tu próbkę jednego z najlepszych w Polsce blogerów: netformator.pl/publicystyka/rozne/na-luzie/780-kim-jest-gregory

Niestety, ktoś pilnuje wpisów i widzi IP, więc dziwnym trafem komentarzy żadnych nie ma - a na blogu gdzie pisał, było ich setki. To wielka tajemnica wiary w ósmy cud blogerskiego półświatka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Ireneusz 2015-01-26 21:04
Nic nie rozumiem . Zupełnie inny styl i słownictwo niż na Wykopie. A jeśli to naprawdę jeden z lepszych blogerów w Polsce to ta próbka na to nie wskazuje-jest po prostu beznadziejna. A tak przy okazji,widziałe m zwroty "Mistrzu" i trochę mnie to dziwi.Chyba to tylko taki luz uczestników forum.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-13 # Marek 2015-01-26 21:21
To bardzo prosta sprawa - tam jest człowiekiem sukcesu, wykładowcą z doktoratem, właścicielem skody z salonu (co sam wielokrotnie podkreślał), jeżdżącym raz w roku na wakacje (bezustannie podkreślane) a tu się wyżywa, tu jest prawdziwy.

To oczywiste że zmienia style pisania, ale ja widzę podobieństwa momentalnie, bo przecież to od wielu lat moja praca. 2 nagroda blog roku nie kłamie - można sprawdzić, a tekst pokazuje tak naprawdę, kogo w Polsce się promuje; miernoty. Mówię o pisaniu, bo to nie jest głupi facet - jest inteligentny. Ale o pisaniu i marketingu wie niewiele, mimo doktoratu. Dowodem jest to, że nie potrafił, nie umiał nawet wypromować swojej książki - to czego on uczy na tej uczelni studentów? Ma zdrowie, pieniądze, znajomości. Ja nie miałem kompletnie nic, oprócz komputera, a mi się udało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+9 # Ireneusz 2015-01-26 22:38
tak to wygląda,jakbyśc ie się od dawna znali i ciągle mieli do siebie pretensje.O co mogło pójść? O pieniądze? O kobietę? Takie zdanie mi przyszło do głowy:"Gdy ktoś inny zadaje ci ból,spowodowane jest to tym,że ta osoba wewnętrznie bardzo cierpi i swój ból rozlewa wokół siebie. Takiej osoby nie należy ukarać-ona potrzebuje pomocy." Pogódźcie się,póki nie jest za późno. Te kłótnie,żale,do cinki nie mają żadnego sensu.A Twoje felietony,mimo że są dobre,przenika za dużo żalu do kobiet,do ludzi,do świata.Tzn. ja tak to odbieram.Nie chcę Cię pouczać. Pzdr.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Marek 2015-01-26 23:27
Postaram się napisać to bardzo rozsądnie. Nie znam tej osoby prywatnie, sama do mnie przyszła lata temu na bloga onetu, od początku lżąc, atakując - a gdy się broniłem, mówił że to ja jestem winny że do mnie przyszedł. Nie ma żadnej, powtarzam - żadnej możliwości dogadania się z kimś, kto przez lata Ci dokucza, a gdy próbujesz rozmawiać, zarzuca Ci że to Twoja wina i jesteś chory psychicznie.

Nie istnieje sposób na porozumienie - jedyne czego chcę, to żeby nie mieć z tą osobą kontaktów i nic do czynienia. Ale to się nie udaje, bo śledzi mnie i znajduje miejsca gdzie piszę - i tam bezustannie kręci dziurę w brzuchu.

Wyobraź sobie taką sytuację - masz chorych rodziców, stajesz się inwalidą z powodu choroby, na którą nie ma pomocy społecznej. Pojawia się bieda, depresja, rozpacz, lata gehenny. Chcesz przetrwać, coś robić, więc piszesz by mieć jakieś zajęcie, bo wyjść z domu nie możesz. Żalić się na chorobę nie możesz, bo jak się żalić na biegunki z krwią? Śmiech.

I teraz masz gościa, który Ci dzień w dzień, przez kilka godzin dziennie pisze że jesteś zerem, sraluchem, śmieciem - wstajesz rano, kasujesz pół godziny ten ściek. Uciekasz z bloga i zakładasz inną stronę, jest ok. bo masz możliwość blokowania, ale piszesz w innych miejscach, a on już tam jest - i zaczyna się od początku. Dzień w dzień, non stop - jesteś zerem, nikim, a on ma wakacje raz w roku, skodę z salonu i wysoką pensję. Śmieszne, ale nie wtedy gdy czytasz to tysięczny raz.

Jesteś pewien że chciałbyś zgody? Tworzenie blogów na Twój temat, kłamstwa, pisanie że jesteś kurwiarzem, że okradasz ludzi - ochlapywanie gównem gdzie się da. Nawet na stronę empiku wchodził, by pisać "lewe" recenzje o mojej książce. Później zaczynają się donosy do skarbówki - i jak? Zgoda? Przyjaźń?

Chcesz mieć spokój od kogoś takiego, unikasz ale on ciągle szuka dostępu, bezustannie, rozkoszując się Twoimi nerwami. Piszesz do prokuratury, olewają Cię. Pojechać i dać w mordę nie pojedziesz, bo raz że Cię nie stać, dwa że nie dojedziesz bo choroba, trzy - natychmiast złoży donos, bo nie umie się zachować honorowo.

No i dalej byś myślał o zgodzie? Z kimś kto atakując latami, wmawia Ci że to Twoja wina? Przecież z taką osobą nie da się w żaden sposób dogadać - i wszystko zgodnie z obietnicą, złożoną mi kiedyś, że wreszcie kiedyś mnie "dojedzie". Jak chcesz się dogadać z kimś, kto wybiera losowo osobę i prześladuje ją przez prawie dziesięć lat? Spójrz na link z wykopu - pisze od rana do wieczora same kłamstwa, myślisz że normalna osoba by się tak zachowywała? Przecież ja nie odpisuję, nawet nie widzę co piszę, bo mi automat blokuje, ale to są te same teksty od lat.

Ja znam mechanizmy którymi on się posługuje, więc są długie okresy, kiedy nie ma do mnie dostępu - w tym czasie ja zacząłem prosperować. Są jednakże chwile, kiedy mnie dopada i się tym denerwuję - ale to po jednym, dwóch dniach mija. Gdybym wszedł z nim w rozmowę, zakręciłby nią tak, żebym się nie mógł pozbierać przez dwa tygodnie.

To są wady posiadania psychofana. Zalety są takie, że skoro ma moc denerwowania mnie, to mam wskazane gdzie są we mnie słabe strony. Za jakiś czas przestanie mnie to denerwować, i będę miał czas to zmienić. Po pewnym czasie on znowu się uaktywni, a ja sprawdzę ile udało mi się przepracować.

I tak, wybaczam mu bo rozumiem, że dzięki temu mam napęd do rozwijania się - ale nie wpadajmy w skrajności typu godzenie się - jest psychopatą, czerpie rozkosz z denerwowania ludzi, jest jak dla mnie kanalią która powinna dostać co najmniej zawiasy - ale on wie, kogo wybrać do trollingu. W obecnej sytuacji lata w sądzie są dla mnie przeszkodą nie do przeskoczenia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Rysiek$ 2015-01-26 23:48
Marek QRWA! A co Cię to obchodzi?! Mało Ci tu ludzi co Cię wspierają i wierzą, że masz słuszną linię? Ja pierdolę, przestań drążyć ten temat bo karmisz pajaca własną krwią! Co innego merytoryczna różnica zdań jak np między mną a Tobą a co innego podsrywanie. Nie poradzisz sobie z tym żadnym sposobem poza kompletnym olaniem ciepłym moczem na wysokości lamperii. Powietrze i tyle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-14 # Marek 2015-01-27 09:55
Tak robię, ale okresowo następuje nasilenie - a ja dwa dni się tym denerwuję. Po tym jestem znacznie silniejszy, wiem gdzie są moje słabe punkty. Niech ma dwa dni swojej przyjemności, w końcu cały rok poświęca swój czas, by mnie wyprowadzić z równowagi. Niech też coś ma od życia. Właśnie się tu wpisał podając za Ester, jak Kanister jest mądry i jak mnie rozwalił - wszystko po to, by wciągnąć w "dyskusję", gdzie natychmiast zaczynają się pytania o moją biedę, bycie nikim itd. Schemat do bólu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Ireneusz 2015-01-27 08:47
W sądzie niczego nie uzyskasz.Napisa łem "zanim będzie za późno" z myślą,że takie życie wykańcza psychicznie oraz powoduje choroby somatyczne. Działanie w gniewie jest jak chwytanie w dłoń żarzącego się węgla,aby rzucić nim w drugiego człowieka-tylko sam siebie oparzysz.Wiele lat ćwiczyłem jogę wg Iyengara i wiem,że każdy ma w ciele spięte mięśnie co utrudnia rozluźnienie,a przez to utrudnia przepływ krwi-a to jest przyczyna większości chorób-dopływaj ąc,krew odżywia,oczyszc za i naprawia inne tkanki. Dodatkowo siedzenie wiele godzin przy komputerze i pisanie przyczynia się do powstawania schorzeń. W jodze są zestawy ćwiczeń praktycznie na większość problemów zdrowotnych-szy bkich cudów się nie spodziewaj,ale w miarę regularne ćwiczenia i stopniowe rozluźnienie spiętych miejsc powinno powoli przynosić poprawę.Też robiłem sobie oczyszczanie wątroby z kamieni żółciowych(wg książki Andreasa Moritza) oraz tzw.Szankh Prakszalana - "Gest muszli" metoda oczyszczania jelit-pije się słoną wodę , wykonuje zestaw prostych ćwiczeń i po takiej ~godzinnej serii przechodzi przez cały przewód pokarmowy wypita woda,na początku brudna,potem coraz czystsza.(robię to wg Małachowa" Oczyszczanie organizmu i prawidłowe odżywianie"-zna lazłem na Chomikuj) Można liczyć jedynie na chirurgów(choć lepiej nie),ale lekarze interniści przeważnie niewiele potrafią pomóc-jedynie dać antybiotyk,lek p-bólowy,lek p-zapalny.Znajo my,który od dziecka miał problemy jelitowe uzyskał poprawę dopiero po odstawieniu pokarmów zawierających gluten-wcześnie j był leczony na wszystko inne bez rezultatu. Więc o zdrowie trzeba walczyć samemu,szczegól nie że kłopoty jelitowe często są spowodowane stresem. Korzystałem np. z zestawów ćwiczeń jogi ze strony http://www.doyogawithme.com/content/deep-evening-flow-vinyasa-deep-relaxation-efekt ćwiczeń wydał mi się korzystny.
Nie obiecuj,gdy czujesz się szczęśliwy, nie odpowiadaj, gdy jesteś zdenerwowany, nie podejmuj decyzji, gdy jesteś smutny.Pozdrawi am
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2015-01-27 09:59
Moritz umarł nie wiadomo na co, ukryli to, więc prawdopodobnie na coś, co leczył w swoich książkach. Małachow jest trochę lepszy, bo wyraźnie mówi - bez oczyszczenia energii (wybaczenie) oczyszczanie się nie udaje, może tylko rozbić organizm. Joga dla mnie jest piękna, ale nie mówi nic o duszy, o tym że jest autonomiczną, różną od nas istotą, z którą trzeba nawiązać kontakt, a wg. DEIR trzeba ją uświadomić.

Pomijanie w rozwoju tak ważnej sprawy, jest dla mnie nie do przyjęcia. Latami medytowałem - i coś mi tam nie grało. Joga nie jest dla każdego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Ireneusz 2015-01-27 12:17
Oczywiście,zgad zam się .Najgorsze zaplątać się we własnym świecie i liczyć,że się coś odkryło. A szukać trzeba stale i nie trzymać się wyobrażeń w które byśmy chcieli wierzyć. Moritz na pewno coś przeoczył,ale z jego metody skorzystałem i nie żałuję. Ale to nie znaczy,aby pozostać tylko przy niej,tak jak przy jodze itd.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Marek 2015-01-28 11:56
Dlatego ja nie czyszczę wątroby tak gwałtownie, olejem i sokiem z cytryny, a zrobiłem wywar z buraków, który wątrobę czyści w ciągu roku - delikatnie i powoli, bym miał czas też oczyścić się z uraz, złych emocji i podwyższyć samoocenę. W tym przypadku pośpiech nie popłaca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ireneusz 2015-01-27 12:22
zostaje tylko Krishnamurti :-) .Ale stronę masz fajną.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # White Dwarf 2015-01-28 19:53
Cytuję Marek:
Latami medytowałem - i coś mi tam nie grało.


Jak wyglądała Twoja medytacja? Czy już nie medytujesz? I czym zastąpiłeś medytację - pracą nad podświadomością?

Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dzimi 2015-01-25 11:38
Zauważyłem, że pochwały są miłe dla ego. Ale to nieprzyjemne uwagi, wytykające błędy, rozwijają i przyczyniają się do rozwoju i bycia lepszym. To właśnie wytknięte mi uwagi w pracy, przyczyniły się do podniesienia moich umiejętności.
Odczucia(przyje mność lub przykrość) i rezultaty (stagnacja lub rozwój) są po przeciwnej stronie skali. Tak jak z innymi rzeczami w życiu np: alkoholem, żarciem słodyczy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2015-01-25 14:05
Wszystko zależy od intencji - pochwała z dobrą intencją może zdziałać cuda, a fałszywa zniszczyć. Krytykować trzeba umieć - jeśli z życzliwością i szacunkiem, to buduje - jeśli z zazdrością, nienawiścią, to niszczy.

Musi być też równowaga - nie można ciągle chwalić ani ciągle krytykować.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # brat 2015-01-25 17:13
Nawiązując do apelu Marka by nie krytykować ciągle: Brawa dla tej Pani! :)
http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/wynalazek-mlodej-polki-moze-zrewolucjonizowac-swiat-i-zapewnic-tania-energie,508940.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Vincent 2015-01-25 17:34
Kobieta coś odkryła/wynalazła...

Tym mocniej chyle czoła. To rzadkie zjawisko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-01-26 18:51
No i całkiem całkiem z wyglądu ta Pani. Robi wrażenie fakt, że założyła firmę, chce robić kasę na tym i umie - naukowcy często nie mają tej żyłki do biznesu, więc inni im to przejmują. Powodzenia, jak najbardziej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ireneusz 2015-01-26 15:44
Każdy przed samym sobą tłumaczy się,że to co zrobił-zrobił w dobrej wierze,u innych jeśli postepują przeciw nam widzimy złośliwość,zawi ść, złą wolę.Tak trudno to wszystko zrozumieć. Ale na pewno i pochwałę i krytykę powinno się zanalizować,a nie tylko usłyszeć i albo zaakceptować albo odrzucić. Od czegoś mamy rozum.A do tego jeszcze warto poświęcić codziennie czas na medytację. Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-01-25 16:52
W ludziach, w każdym z nas tkwi potrzeba bycia akceptowanym. Potrzebujemy również potwierdzenia, że nasz światopogląd jest najbardziej trafny i prawdziwy. Musimy być w grupie, aby zaspokoić swoją potrzebę bezpieczeństwa. Ja osobiście wybieram Marka, jego sposób na życie, jest mi bliższy, zgadzam się z nim. Utwierdziły mnie w tym moje życiowe doświadczenia. Kanister i jemu podobni są z innej bajki, niech sobie będą, niech bronią swoich racji. Marku chrzanić to. Pozdrawiam Ciebie i Tobie podobnych B-S. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-01-25 17:12
Cytat: „…Uważają, że posiadanie kobiety i jej zapłodnienie, jest aktem wielkiej mądrości i heroizmu, a często przecież bywa tak, że po pijanemu zapomnieli użyć prezerwatywy, albo Pani sama zadecydowała, oszukując że bierze tabletki”. Zawsze chciałem być odpowiedzialny za swoje życie. Nie chciałem, aby moim życiem kierował przypadek. Heroizmem takich ludzi jest nie spłodzenie przypadkowe dziecka, a późniejsze życie – gehenna z osobą, do której się nic nie czuje. Na pewno z mądrością to już nie ma nic wspólnego. Bardziej z przymusem wypełnienia społecznych nakazów. Ludzie tacy czują w sobie taką jakby misję, oni chcą wierzyć, że życie ma sens, a oni się w tym życiu i na tym świecie chociaż trochę liczą. A tak nie jest. Znowu kolejny masowy bajer. Ja już takiego heroizmu bym z siebie nie wykrzesał.

Cytat: „…Znałem kilka dziewczyn, które były po prostu masakrowane przez rodzinę - ciągłe pytania o dzieci i męża, drwinki i uśmieszki, mocno je raniły”. Stąd biorą się te zdesperowane młode laski, które pod wpływem ciągłej presji, łapią każdego faceta, wręcz pierwszego, który im się naiwnie. Używają też różnych do tego metod, choćby ten sposób na kameleona, albo numer ze spermą, pobraną strzykawką z zużytej przez Miśka prezerwatywy. Po ślubie dziecko, codzienny kierat, pętla kredytowa, teściowie i jakieś nieznane bliżej gęby, które są jakoby rodziną mojej „żoneczki”. No i ta codzienna „słodko – gorzka” domowa atmosferka, z inicjatywy „żabki”. Sorry, ale ja już odpadam. Ten miód jest już dla innych Miśków. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Karola 2015-01-25 17:32
Cytat:
, a późniejsze życie – gehenna z osobą, do której się nic nie czuje. T
Przebywanie z osobą do której się nic nie czuje wcale nie musi być gehenną. Na tym polega miłość duchowa, że na poziomie zewnętrznym nie czuje się nic do danej osoby, żadnego romantyzmu czy pożądania, natomiast życzy się takiej osobie jak najlepiej i wspiera ją w samorozwoju.
Tam gdzie jest romantyzm, tam nie ma prawdziwej miłości duchowej. Romantyzm to egoistyczna chęć zawłaszczenia danej osoby, co działa zawsze na szkodę obydwu stron.
Ja np. kocham miłością duchową ludzi, w których widzę pewien potencjał....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2015-01-25 23:40
Karola :) jest różnica między przebywaniem a Życiem ze sobą,mogę kochać milością duchową ( wolną i empatyczną jak to nazywam ja )wlaściwie wszystkich a nawet wrogów ( w duchu pozdrawiając lub niewidzialnie pomagając ), lecz nie wyobrażam sobie prymitywnie nie pożądać wybranego partnera,męża, kogoś z kim dzielę prawie 24h na dobę, nie umialabym,ot,ta ka niedoskonala milość, którą mój wybranek akceptuje wraz ze wszystkimi jej konsekwencjami ( nie wiem na jak dlugo,jesli będzie chcial odejść uszanuję to silą woli!( o rany jak ja sobie nie wierze ;DD.Marek często podkreśla ,że kobieca zaborczość odbiera mężczyźnie wolność- pasje, zainteresowania itp.,nie wyobrażam sobie mężczyzny bez pasji, chęci, woli rozwijania siebie a jest cala masa ich( takich ludzi mogę kochac jedynie lub aż milością duchową,( doskonalą ? niczego nie pragnę -niczego nie otrzymuję, pozbywam się emocji- jestem empatyczną rośliną...jest pokoj, jest dobrze.(może w przyszlym życiu dostanę więcej przymiotów, narzędzi- nie wiem jak to nazwać, do milości doskonalej, na chwilę obecną jestĘ marnym puszkiem okruszkiem niesionym falą zwyklych ludzkich cech i prądem pytań.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktoś 2015-01-25 23:50
wlaściwie to weszlam tu na chwilę , z pozdrowieniem dla Mistrza ( na ścieżce duchowej trzeba być jeszcze mocniej ostrożnym, za duchowymi drzwiami czai sie cala masa wilków i mocno wierzę w to ,że naszemu Markowi nie przytrafi się ślepy zaulek )https://www.yo utube.com/watch ?v=-qJkAosmEZM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktoś 2015-01-25 23:55
www.youtube.com/watch?v=-qJkAosmEZM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2015-01-26 18:54
Cytuję ktoś:
wlaściwie to weszlam tu na chwilę , z pozdrowieniem dla Mistrza ( na ścieżce duchowej trzeba być jeszcze mocniej ostrożnym, za duchowymi drzwiami czai sie cala masa wilków i mocno wierzę w to ,że naszemu Markowi nie przytrafi się ślepy zaulek )https://www.youtube.com/watch?v=-qJkAosmEZM



Szansa że mi się uda, jest niewielka. Obserwuję swój umysł wiele lat, i nie jest to hop siup - to super skomplikowana konstrukcja, której większości nie widzę - muszę być cały czas zwarty i gotowy, by wszystko co zrozumiałem wyrzucić z głowy, a to nie jest proste.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Stella 2015-01-26 09:21
Nie po drodze mi z duchami, wszelkiej maści spirytualnymi odmieńcami. Miłość dzika, frywolna i wolna, erupcyjna, euforyczna, ekstatyczna, namacalna i harmonijna, aktywna wcale prymitywna.
Jedna po drugiej, bo tak lubię....:D

www.youtube.com/watch?v=hXOlG20bO9A
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # Marek 2015-01-26 18:52
Nic z tego nie rozumiem Karola - co to znaczy że zewnętrznie nic nie czuję? Do wyglądu, ciała?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Karola 2015-01-27 03:08
Tego się nie da zrozumieć tak łatwo samym umysłem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # ktoś 2015-01-29 10:59
" Ja np. kocham miłością duchową ludzi, w których widzę pewien potencjał....". moglabyś jednak podzielić się, rozwinąć :), pomimo trudności ( wiem slowa mocno ograniczają, tak jak nuty- widzisz jedynie zapis ale nie slyszysz muzyki). Napisz od siebie, z serca nie z glowy.pozdr
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-7 # dzimi 2015-01-25 17:40
Cytuję TPakal:
Cytat: „…Uważają, że posiadanie kobiety i jej zapłodnienie, jest aktem wielkiej mądrości i heroizmu, a często przecież bywa tak, że po pijanemu zapomnieli użyć prezerwatywy,T



Ciekawe ilu ludzi powstało na trzeźwo?
Moim zdaniem bardzo niewielu. ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # dzimi 2015-01-25 17:33
W jakim stanie jest ludzkość, skoro hoduje ludzi w takim ogłupieniu i matrixie?
Od dziecka wpajanie nam są "jedynie słuszne" przekonania i postawy. Narzucane są wzorce zachowań i postępowania. Rodzina, szkoła, media i filmy piorą mózgi dzieci. Wszelkie odstępstwa są napiętnowane, bo nie są zgodne z programem wgranym w głowach dorosłych. W późniejszym życiu jest podobnie. Tak jesteśmy oszukiwani. Czemu w szkołach nie uczy się podstaw psychologi skoro żyje się wśród ludzi? Czemu nie uczy się podstaw ekonomii, prawa skoro są one obecne w codziennym dorosłym życiu?
Zamiast tego pamiętam, jak uczono mnie w 4 klasie podstawówki, że rycerze klękali przed kobietami. Nauczycielka nie powiedziała jakimi przesłankami kierowali się w swojej brudnej robocie. Takich "akcji" w życiu jest dużo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # TPakal 2015-01-26 11:16
Dzimi:
Ostatnio się doczytałem, że zgodnie z pewnym nurtem socjologii jestem dewiantem społecznym. Dobrze, że nie zboczeńcem :lol: Powiem Ci jednak, że ta klasyfikacja mi nie przeszkadza. Trudno widocznie jestem aspołeczną jednostką. Jednak już ze swojej drogi nie zejdę. W większości osób postujących na portalu Marka jest zdolność dostrzegania pewnych rzeczy, faktów, pewnego wyczulenia i wglądu, że życie nie jest tym co nam się wciska dookoła. Dobrze, że mam możliwość wymiany przemyśleń z podobnymi mi ludżmi. Dlaczego nie uczy się dzieci i młodzieży rzeczy ważnych, tych które wskazałeś? Bo ośmielam się twierdzić, że mogłoby to naruszyć podstawy tego nieludzkiego systemu. Ludzie zgodnie z nim nie mogą być zbyt mądrzy i świadomi, bo mogą przeszkodzić w sprawnej pracy tego antyludzkiego mechanizmu. Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Vincent 2015-01-27 09:29
Dobrze piszesz, tym na górze społeczeństwo wyedukowane, świadome i analizujące otaczającą ich rzeczywistość, zdecydowanie byłoby nie pod drodze z ich interesami i niecnymi celami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # TPakal 2015-01-27 13:09
Wyobraź sobie, że w szkole uczą dzieci podstaw socjotechniki, psychologii. :-) Młodzi ludzie mieliby wiedzę, że mogą wobec nich zostać zastosowane nieznane dotąd metody manipulacji. Napewno wiele osób nie byłoby tym zainteresowanyc h. Wiele chciałoby to wykorzystać dla swoich celów. Ale ludzie mieliby świadomość, wiedzę. Napewno świat byłby inny, niewiem lepszy czy gorszy, ale napewno inny. Naogół nieszczęście na tym świecie bierze się z niewiedzy, niezrozumienia. Jednak napewno wtedy runęłyby niektóre instytucje, chociażby religijne. Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # witek 2015-01-30 06:33
tu nie ma jaj to jest na serio zakochalem sie w Sylwii a Marek powinien poszukac kontaktu do Michala Witkowskiego autora Lubiewa , pewnie sie dogadaja i skocza razem do klubu dla mezczyzn o orientacji Biedronia i Witkowskieg, a potem ktorz to wie moze Marek stwierdzi ze Sylwia i Nutka to nigdy w zyciu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Karola 2015-01-30 22:05
A może Marek sam niech zdecyduje, z kim ma szukać kontaktu, a z kim nie ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-01-31 19:46
Marecki, napisz coś bo usycham, please. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2015-01-31 19:57
Może jutro coś wrzucę, jak wrócę do Wawy - w formie cielesnej, he he. Zawsze przed taką jazdą żegnam się z życiem, taki nawyk, nawyczek :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2015-01-31 20:11
Marku fajnie, czekam, napewno nie tylko ja. Widzę, że jesteś bardzo wrażliwym człowiekiem, ale spokojnie dojedziesz do Warszawy, jest to tylko podróż. Ja też mocno przeżywam każdą podróż. Powodzenia, trzymam kciuki wracaj i pisz. Pozdrawiam. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # TPakal 2015-01-31 20:34
Vincent,
Dotarłeś do dwóch pierwszych płyt Walk Away - " Penelopa", Walk Away", szczerze polecam. Moim zdaniem najlepsze. Spróbuj. Pozdrawiam. T
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Vincent 2015-03-01 20:24
Przesłuchałem je niedawno i stwierdzam że jest to bardzo smakowita muzyka. Dziękuje za polecenie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # eclipse 2015-02-01 17:06
ha,ha, czytałem tamte wpisy - sławmy odmienność:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # eclipse 2015-02-01 17:11
biegnę po złoto ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Jake 2015-02-01 23:27
Znalezione na fejsie niepracujacej zony kolegi
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114377,12913667,Przemoc_ekonomiczna_wobec_kobiet___wstydliwy_polski.html

W skrocie taki postulat sie babskom marzy: jesli nie oddajesz niepracujacej zonie wystarczajaco pieniedzy to stosujesz "przemoc ekonomiczna" i w razie rozwodu mozna Ci odebrac cale mieszkanie :) ROTFL
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2015-02-01 23:55
Kobieca "logika" w praktyce :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # TPakal 2015-02-02 14:37
Polecam, komentarze pod wymienionym wyżej artykułem. Biedne zabiedzone i zagłodzone polskie kobiety. :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # FirstLatasha 2017-11-21 10:28
I have noticed you don't monetize your page, don't waste your traffic, you can earn additional cash every month because you've got high quality content.
If you want to know how to make extra money, search for: Boorfe's tips best adsense alternative
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Carey 2018-04-20 21:46
I loved as much as you'll receive carried out right here.
The sketch is attractive, your authored subject matter stylish.
nonetheless, you command get bought an impatience over that you wish be delivering the following.
unwell unquestionably come further formerly again since exactly the same nearly very often inside case you shield this hike.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jacquie 2018-04-24 06:14
Today, I went to the beach with my kids. I found a sea shell and gave it to my 4 year old daughter and said "You can hear the ocean if you put this to your ear."
She put the shell to her ear and screamed. There was a hermit crab inside and it pinched her
ear. She never wants to go back! LoL I know this is
totally off topic but I had to tell someone!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Otilia 2018-05-10 06:21
I don't even know how I finished up right here, however I assumed this submit was good.
I don't understand who you're but certainly you are
going to a famous blogger in case you aren't already.

Cheers!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Russell 2018-05-12 21:40
Hey! Do you use Twitter? I'd like to follow you if that
would be okay. I'm absolutely enjoying your blog and look forward to new updates.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ara 2018-05-15 06:09
Usually I don't read post on blogs, however I would like to
say that this write-up very compelled me to check out and do so!
Your writing taste has been amazed me. Thanks, very nice article.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kassandra 2018-05-25 07:34
I am extremely impressed with your writing skills as well as with the layout on your weblog.
Is this a paid theme or did you customize it yourself? Anyway keep up the nice quality writing, it is rare to see a nice blog like this one
nowadays.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kristen 2018-05-31 21:36
Helpful info. Lucky me I discovered your website unintentionally , and I'm shocked
why this accident did not took place in advance! I bookmarked it.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Lamont 2018-06-14 01:39
When I originally commented I clicked the "Notify me when new comments are added" checkbox
and now each time a comment is added I get several emails with the
same comment. Is there any way you can remove me from that service?
Thanks a lot!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ivory 2018-07-02 06:42
This design is steller! You obviously know how
to keep a reader amused. Between your wit and your videos,
I was almost moved to start my own blog (well, almost...HaHa!) Fantastic job.
I really loved what you had to say, and more than that, how
you presented it. Too cool!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Angelo 2018-08-01 15:45
Hey there! I know this is kind of off topic
but I was wondering which blog platform are you using for this
website? I'm getting fed up of Wordpress because I've had problems with hackers and I'm looking at alternatives for another platform.
I would be fantastic if you could point me in the direction of a good platform.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Phillip 2018-08-03 08:58
Wow! At last I got a webpage from where I be capable of in fact get valuable information concerning my study and knowledge.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Maryjo 2018-08-15 18:17
I'm impressed, I have to admit. Rarely do I encounter a blog that's both
educative and interesting, and without a doubt, you have hit the nail on the head.
The issue is something that too few people
are speaking intelligently about. I'm very happy I found this during
my hunt for something relating to this.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # BestBettina 2018-10-21 08:40
I have noticed you don't monetize your blog, don't waste your
traffic, you can earn additional bucks every month. You can use the best adsense alternative for any type of
website (they approve all websites), for more info simply search in gooogle: boorfe's
tips monetize your website
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ConcepcionJuicy 2018-11-24 19:54
Hi. I see that you don't update your page too often. I know that writing content is boring and time consuming.
But did you know that there is a tool that allows you to create new articles using existing content (from
article directories or other websites from your niche)?
And it does it very well. The new articles are unique and pass the copyscape test.
Search in google and try: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # DaleBig 2019-02-24 13:20
Hello. I have checked your samczeruno.pl and i see you've got some duplicate
content so probably it is the reason that you don't rank high in google.

But you can fix this issue fast. There is a tool that generates articles like human, just search
in google: miftolo's tools
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd