Najnowsze felietony

niedziela, 26 październik 2014 21:16

Bądź bezwzględny wobec kobiet

Napisał 

Gdy podchodzisz do atrakcyjnej kobiety z niecnymi zamiarami i wykutym bajerem, wchodzisz do gry, gdzie wygraną jest przyjemność (seksualna, towarzyska, zmniejszenie samotności). Im bardziej masz przykre, bolesne, nieprzyjemne życie, tym większym wyzwoleniem jawi Ci się zakochanie, związek - ponieważ w czasie zakochania jesteś naprany hormonami szczęścia, a ten cudowny, euforyczny stan przykrywa Twoje problemy, frustracje i rozterki.

Miłość jak panadol

Zakochanie potrafi znieść uczucie psychicznego bólu, a cierpią dziś niemal wszyscy. Jak boli Cię noga, bierzesz panadol. Jak boli poczucie winy, robisz dobry uczynek i rzucasz menelowi dwa złote by się rozpił, nie omieszkając pochwalić się wszystkim swoim dobrym serduszkiem. Gdy boli strach przed przemocą, pakujesz by być większym, wzbudzać strach i przez to odsunąć od siebie groźbę napadu na siebie. Gdy boli poczucie bycia brzydkim, kupujesz ciuchy, pakujesz, idziesz pod skalpel, tatuujesz, upodabniasz do idoli. Gdy boli poczucie bycia nikim, kupujesz Ipoda by być cool, wchodzisz w jakąś religię by być zbawionym gdy inni będą potępieni, albo zdobywasz pozycję, tytuł naukowy, pieniądze, wchodzisz do polityki, zostajesz bankierem.

Dlaczego Cię boli i gniecie, nawet teraz? Z dwóch powodów. Po pierwsze media, książki, religia i cała kultura wmawia Ci w subtelny sposób że jesteś gorszy, promując ideały - których nigdy nie sięgniesz. Na tej półce są milionerzy, celebryci, boscy pomazańcy chodzący po wodzie, aktorzy, modele, mistrzowie sportowi. Jeśli oni są the best, Ty jesteś na dnie albo ciut, ciut wyżej - taki wniosek nasuwa się sam, zwłaszcza gdy spojrzysz na swe dokonania życiowe i wygląd, oraz porównasz je z tym promowanym przez media. Cały świat wmawia Ci też, że szczęście to coś, co musi przyjść z drugą połówką albo jakimś przedmiotem; autem, lodówką, nowym smartfonem, sześciopakiem na brzuchu. Drugim powodem bólu jest budowa naszego umysłu, który szczęście widzi zawsze w przyszłości - w ten sposób trzyma Cię z dala od teraźniejszości, a przecież tylko ona istnieje. Jeśli nie umiesz cieszyć się życiem tu i teraz, przyszłość nigdy nie nadejdzie. Za dwadzieścia lat, nadal będziesz widział w przyszłości szczęście - aż umrzesz, nigdy go nie zaznając. A było na wyciągnięcie ręki, tylko nie wiedziałeś gdzie sięgnąć; w szkole tego nie uczą, wiedzy trzeba szukać samemu.

Wycwaniłem się

Od lat daję się nabierać na ten sam numer. Wyznaczam sobie jakiś termin, gdzie schudnę, napompuję bicepsy, będę mocniej uderzał w worek bokserski - wyobrażam sobie tę chwilę, jak wsiadam do wymarzonego auta (aktualnie sonata rocznik 2009 w gazie) i jestem szczupły, a jednocześnie pięknie umięśniony. I kiedyś zadałem sobie pytanie - a czy nie mogę już tu i teraz być szczęśliwy, czuć się ze sobą miło, przyjemnie? Czy naprawdę nawyk niezadowolenia z siebie zniknie, jak moje ciało zrzuci trochę smalcu? Co ma tłuszcz z brzucha wspólnego z zadowoleniem? Nie ma nic, absolutnie nic. Gdy to zrozumiałem, zacząłem traktować się z szacunkiem - już tu i teraz wzbudzając w sobie zadowolenie z siebie. Jeśli wyobrażam sobie że lubię siebie po liftingu ciała, to tu i teraz uważam się za bezwartościowe gówno, a wcale kimś takim nie jestem.

Już tu i teraz musisz się polubić, traktować z szacunkiem i życzliwością, a dopiero później brać za zmienianie ciała - zresztą gdy poczujesz zadowolenie, może się okazać że to wcale nie będzie potrzebne. Ciało ma być zdrowe i silne, nie musi być doprowadzane chemią i wykańczającymi treningami do stanu, jakie społeczeństwo uznało za atrakcyjne - czy to nie upokarzające, że człowiek poświęca swe krótkie życie, by wyglądać jak mu każą, bo wtedy ma dopiero lubić siebie? Latami kupowałem odżywki, które bierze się, by przyśpieszyć spalanie smalcu albo budowanie masy mięśniowej. Można osiągnąć to samo bez nich, ale wolniej - i zdrowiej. Dlaczego więc ludzie się śpieszą? Ponieważ uwierzyli, że gdy osiągną swój cel (czyli wbity im do głowy przez pisemka kulturystyczne) będą zadowoleni, co utożsamili z siłą, ładnym wyglądem, sprawnością. Niestety - nie będą zadowoleni, ponieważ zawsze coś będzie do zrobienia. A to schudnąć, a to coś przypompować - i tak całe życie. Ja dziękuję, nie chcę tak żyć - zadowolenie to coś, co można osiągnąć już teraz.

Po euforii przychodzi rozpacz

Euforia płynąca z zakochania i znalezienia połówki, działa tylko jakiś czas - do dwóch, trzech lat. Gdy stan haju mija, Twoje stare problemy których nie rozwiązałeś a stłumiłeś naćpaniem, wychodzą jak grzyby po deszczu. Wtedy zaczynają się konflikty, kłótnie i w miejsce dawnej "miłości" wkracza nienawiść, żal, poczucie zawodu. Wtedy rozstajesz się jeśli możesz (czyli nie ma dziecka, ślubu który zabierze Ci majątek), i szukasz kolejnej połówki pomarańczy. Ludzie idą przez życie jak burza, od rozwodu do kolejnego - by zrozumieć pod koniec, że nie znaleźli spełnienia. A że czasem tak mówią? Spróbowaliby powiedzieć przy żonie inaczej!

Wróćmy do momentu, gdzie skuszony wizją przyjemności podrywasz piękną Panią. Dziewczyna patrzy na Ciebie, a jej podświadomość zaczyna pracować - zaczyna się zestawianie informacji które odebrał jej umysł (Twój widok a więc wygląd i mowa ciała, dźwięk głosu, zapach), oraz dopasowywanie Twojej zgodności z jej ideałem faceta (może być tata, a jeśli ten był ciapą zdominowaną przez matkę, będzie nim ktoś, kto bardzo się spodobał, najczęściej aktor, muzyk, pisarz - wzbudzający silne emocje). Natychmiast następuje automatyczne sięganie do pamięci wzorców, by wydać opinię na Twój temat. Jaką opinię? Czy mężczyzna stojący przede mną spełni moje marzenia, czy da mi przyjemność. Przyjemność jest różna; dla ascety będzie to katowanie siebie w imię nieba, dla feedersa monstrualnie otyła kobieta, dla zwykłego faceta szczupła dziewczyna z jędrnym biustem; kwestia gustu.

Gra w miłość, czy znasz jej zasady?

Jeśli podświadomość (sfera emocji) uzna że tak, zaleje świadomość pozytywnymi emocjami, więc kobieta zaczyna grę - uśmiech, mowa ciała, błysk w oczach, kręcenie dupką, zawijanie włosów na palec i wiele innych sygnałów. Jeśli uzna że nie pasujesz do jej wzorca kogoś, kto ma jej dać związek, seks, pozycję społeczną, pieniądze (to wszystko jest przyjemnością), odrzuca Cię w różny sposób. Panie eleganckie zamilkną, nie uśmiechną się, coś zdawkowo odpowiedzą, a Panie mniej wysublimowane będą mniej miłe; czasami nawet wulgarne, złe że marnujesz ich czas - one szukają szczęścia, a jakiś pierdołowaty Rysiek z Klanu marnuje ich cenny czas. Tu ciekawostka, którą bardzo dokładnie opisałem w mojej e-książce "Stosunkowo dobry" - jeśli kobieta podświadomie boi się bądź nienawidzi ojca, jej emocje wybiorą zawsze faceta, który będzie się nad nią pastwił. I gdy jej część świadoma będzie chciała uciec, emocje jej na to nie pozwolą, zalewając ją poczuciem zachwytu, ekstazy, euforii. Nie zdziwił Cię nigdy przykład, gdy katowana przez alkoholika kobieta nie odchodzi z domu, gdzie niszczy się nie tylko ją ale i jej dzieci? Ano właśnie. Nie może odejść - tak mówi. Może, tylko że jej podświadomość nie chce. Zanim wejdziesz w związek, musisz bardzo dokładnie zbadać swoje wzorce podświadome, inaczej wejdziesz w bagno, np. poznasz kobietę z borderline. Pracowałem z ludźmi po czymś takim, to są strzępy człowieka - ledwo jest co pozbierać. I gdy facet ma takie wzorce (np. mama go opuściła w dzieciństwie na jakiś czas), uraz został nawet gdy mama wróciła - i będzie powracał do Ciebie bezustannie, w doświadczeniach które zafundują Ci kobiety. Kobiety które w dziwny sposób Cię zafascynowały...

Nie wiem czy do końca zdajesz sobie sprawę z zasad tej gry - kobieta nie widzi Ciebie, tylko coś co sprawi jej przyjemność. Jesteś spustem reakcji hormonalnej, którą romantyczki opisują jako zakochanie, Boską miłość, stan szczęścia, znalezienie mitycznej połówki pomarańczy; do czasu, bo jak już wspomniałem hormony zakochania utrzymują się do dwóch lat. Panie wrzasną oburzone że nie lecą na pieniądze - i ja w to wierzę. Część nie leci na pieniądze, za to leci na pozycję społeczną, utratę napięcia i bólu związanego z etykietką singielki i starej panny, potencjał mężczyzny (teraz nie, kiedyś będą pieniądze bądź władza). Czy to ważne na co "leci" piękna Pani? Na coś leci, coś co da jej przyjemność, która może być tylko ucieczką od bólu.

Egoista! Krzyczy egoistka

Jeśli przestaniesz dawać przyjemność, zostaniesz wymieniony na nowy model, rzucony - a jeśli masz majątek, Panie zwykle uważają że coś im się należy za "stracony" czas; więc sobie biorą, niekiedy kłamstwem i podstępem Twoją własność, uważając to za czyn dobry, szlachetny. Panie są mistrzyniami w wymyślaniu usprawiedliwień, mężczyźni także, ale w nieco mniejszej skali.

Piszę to byś zrozumiał, że związki jakie znamy to nie żadne dobro, szlachetność i piękno, a brutalna, bezwzględna gra, która ma dać przyjemność graczom i doprowadzić do rozmnażania. Nie miej więc litości dla kobiety, bądź życzliwie bezwzględny - ponieważ w tym sensie który opisałem, każda kobieta jest absolutną egoistką, mężczyzna także. Jeśli szukasz związku bo ma sprawić że będzie Ci miło, pozbawi Cię napięcia i złego nastroju, jesteś egoistą - i Twoja wybranka także jest egoistką. Za chwilę ta mieszanka wybuchnie, chyba że wspólny kredyt na mieszkanie i dziecko na to nie pozwolą. Wtedy będziesz się latami dusił, plując na wolnych singli i zapewniając jak bardzo jesteś szczęśliwy, a co tydzień picie do nieprzytomności by się zresetować, zapomnieć o codziennym horrorze, opuszczających siłach i obrzydzeniu do życia. Jeśli Ciebie wpuszczono w maliny, nie pozwolisz by inni byli wolni, więc presją i drwinkami będziesz chciał pchnąć w przepaść innych.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum.

--------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 13064 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # raptor 2014-10-26 23:27
"jeśli kobieta podświadomie boi się bądź nienawidzi ojca, jej emocje wybiorą zawsze faceta, który będzie się nad nią pastwił. I gdy jej część świadoma będzie chciała uciec, emocje jej na to nie pozwolą, zalewając ją poczuciem zachwytu, ekstazy, euforii"


I tu się nie zgodzę, otóż znam taki przykład gdy kobieta rzeczywiście nie miała w dzieciństwie odpowiednich relacji z ojcem a później weszła w toksyczny związek: wpadka, kościelniak i później męka.
Rzeczywiście jej świadoma część chciała odejść i rok po ślubie odeszła. Dlaczego? Czyżby aż tak panowała nad emocjami? ( Ten argument z góry w jej przypadku odpada).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+10 # KrzysiekZST 2014-10-26 23:55
Może poznała jeszcze lepszego napierdalacza ;) W końcu apetyt rośnie w miarę jedzenia. Żona mojego znajomego, którą wyciągnął z bagna, z domu ojca alkoholika, dał jej dach nad głową, w jednym roku mieszkanie, auto, cudowną córcię - Madzię, działkę warzywno-grillo wą :), dużo swobody i możliwości rozwoju, ona poznała sobie maczosa, który jest w trakcie rozwodu, ma dwójkę dzieci (jedno z porażeniem mózgowym), nie ma stałej pracy i mieszka w jakiejś klitce wynajmowanej na wiosce... Obraz nędzy i rozpaczy... Ale jakież ona ma emocje i seks... Mojego znajomego z totalnej załamki, ostrym praniem głowy zmieniłem w człowieka który zrozumiał ten mechanizm i odnalazł w sobie radość życia. Razem chodzimy na imprezy a on wmówił sobie że największym jego szczesciem jest córeczka i będzie o nią dbał jak najlepiej potrafi, Ba ! jest przekonany że wygrał życie na nowo, a co lepsze to jego cipsko jest tak zaślepione uczuciem do nowego frajera, że zgodziło się odejść od niego bez niczego i jeszcze wziąć na siebie wyłączną odpowiedzialnoś ć za rozpad małżeństwa. Także w razie czego zostanie goła i wesoła.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Pietrek 2014-10-27 12:48
raptor, bez urazy ale piszesz jakieś mega bzdury. Według tego co napisałeś świat jest zero jedynkowy, czarno biały i w związku z tym nie zgadzasz się z powyższym cytatem. Marek pisze o ogólnych zasadach panujących w świecie, nie oznacza to, że jest to świętość i zawsze tak się dzieje. Poza tym większość z nas czyta te artykuły po to aby nie popełniać opisywanych błędów i tej kobiecie o której piszesz akurat to się udało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-10-27 22:12
Ciężko mi się Raptor wypowiadać w tej kwestii, ponieważ to co mówisz o jej dzieciństwie, wcale nie musiało takie być. Czasami dla nas ktoś ma źle, a on odbiera to dobrze - i na odwrót.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # raptor 2014-10-28 01:03
hmm dzieciństwo naprawdę miała ciężkie i to bardzo. Wiem, że świat nie jest zero jedynkowy, ale skoro ktoś odstaje od danej reguły to musi być jakiś tego powód. A ona nie odeszła do innego samca, lecz powróciła do swojego domu, w którym mieszkała zanim wzięła kościleniak.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-10-27 10:37
byc napranym hormonami szczęścia.
Przydaje sie to uczucie co jakis czas.
Organizm lepiej pracuje i fajnie jest, zwlaszcza gdy sie dobrze wie ze to tylko romansik i gra milosna na jakis czas.
Jak sie uchleje to tez sie wie ze to tylko jeden wieczor jest fajnie, jutro juz nie bedzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2014-10-27 22:13
No nie wiem... nawalić się można, ale zakochanie jest tak silne, że nie wiem jak Ty, ale ja nad tym nie mam żadnej kontroli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # witek 2014-10-28 07:24
bo niepotrzebnie robisz sobie nadzieje, wiedzac ze bedzie jak zawsze. I tylko to powinienes miec w takich sytuacjach w glowie i to ze za 2 lub 3lata zdazysz o wszystkim zapomniec i bedziesz sie z tego smiac. Podchodz do tego jak do romansu z mezatka, ze i tak bedzie koniec po okolo pol roku wszystko inne byloby zbyt klopotliwe. wtedy nie masz problemu z utrata rozumu, z cierpieniem po wszystkim, bo wiedziales ze i tak musialo sie to skonczyc. a najmocniejszy stan nawalenia hormonami to tylko pierwsze 3 miesiace.Potem dochodzi rozsadek i sprawa wyglada inaczej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # .marcin 2014-10-27 22:03
No i właśnie. Przeanalizowałe m swoje związki i w żadnym z nich nie było miłości. Takiej jak ją pojmuję. Nie wiem, ale zdaje się, że laski nie są zdolne do okazywania takich uczuć jak ja. To na czym chciałbym zbudować relację jest czymś bardzo, bardzo mocnym i dziś zdałem sobie sprawę, że żadna z lasek nie biła do tego. A przecież to takie oczywiste:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Paweł z Niemiec 2014-10-27 22:13
Kobiety kochają inaczej :D ale to nie znaczy, że są złe. Im szybciej się to sobie uświadomi, tym lepiej się z nimi obchodzi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-10-27 22:14
Wyobraź sobie że Twoja dziewczyna, jej Ja zostaje umieszczone w ciele ohydnej, obszczanej staruszki. Jeśli zostałbyś z nią, to jest to miłość (albo masochizm), jeśli nie, to nie była miłość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .marcin 2014-10-29 15:30
Cytuję Marek:
Wyobraź sobie że Twoja dziewczyna, jej Ja zostaje umieszczone w ciele ohydnej, obszczanej staruszki. Jeśli zostałbyś z nią, to jest to miłość (albo masochizm), jeśli nie, to nie była miłość.

Teraz to ja nie wiem, czy przypadkiem nie mam jakichś braków w sferze emocjonalnej:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .marcin 2014-10-29 15:59
Cytuję Marek:
Wyobraź sobie że Twoja dziewczyna, jej Ja zostaje umieszczone w ciele ohydnej, obszczanej staruszki. Jeśli zostałbyś z nią, to jest to miłość (albo masochizm), jeśli nie, to nie była miłość.

Ale zupełnie poważnie teraz.Przecież to oczywiste, że na prawdziwym uczuciu można zbudować mocną rzecz, a te cholery są jak zaślepione. I teraz tak, trzeba najpierw odtruć - ile to energii kosztuje. A życie jest skończone. Przecież czas ma nas w objęciach. Też jestem ciekawy, co na to S i N.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .marcin 2014-10-29 16:05
Cytuję .marcin:
Cytuję Marek:
Wyobraź sobie że Twoja dziewczyna, jej Ja zostaje umieszczone w ciele ohydnej, obszczanej staruszki. Jeśli zostałbyś z nią, to jest to miłość (albo masochizm), jeśli nie, to nie była miłość.

Ale zupełnie poważnie teraz.Przecież to oczywiste, że na prawdziwym uczuciu można zbudować mocną rzecz, a te cholery są jak zaślepione. I teraz tak, trzeba najpierw odtruć - ile to energii kosztuje. A życie jest skończone. Przecież czas ma nas w objęciach. Też jestem ciekawy, co na to S i N.

Sylwia i nuutka:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-10-28 14:18
tez tak kiedys zrobilem i po analizie wyszlo mi ze z ich strony to byla kalkulacja.Kazd a miala jakies swoje egoistyczne plany w ktorych cos ode mnie zawsze chciala.
2 razy tylko bylo tak ze nic ode mnie nie chcialy i planow nie mialy tylko jedna raz ochote na seks, a druga romansik jednotygodniowy i seks ( ta byla najladniejsza ze wszystkich jakie mialem). Ale to bylo podczas studiow.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2014-10-29 17:43
No bo każdy ma jakieś oczekiwania i plany. Kwestia tylko tego czy one są zbieżne. Jeśli np. kobieta chce założyć rodzinkę a my chcemy tylko seksu to należy sobie to jasno wyartykułować, wyjaśnić, kulturalnie rozstać i szukać osoby z takimi samymi oczekiwaniami. To jest jasna i klarowna sytuacja. Związek czy małżeństwo jest kontraktem z drugą stroną która jest nam potrzebna do wykonania określonego zadania, a to daje przyjemność. Nie możemy ściemniać kogoś, że mamy towar który chce on dostać za określoną kwotę a w rzeczywistości nie jesteśmy w stanie mu tego dostarczyć. To jest chyba jasne. Problem bywa też taki, że czasami mimo zbieżnych interesów, jedna ze stron burzy atmosferę szacunku, życzliwości i przyzwoitości. Kiedy np. chce złapać kontrahenta za gardło i realizować kontrakt. Nasuwa mi się tu analogia z kupowaniem przez nas gazu od Rosji. Kontrakt jest bardzo długoterminowy, musimy płacić niezależnie od tego czy gaz odbierzemy, jak ostatnio się przekonaliśmy druga strona może sobie przykręcać kurek jak chce. Ceny wyższe od średnio rynkowych. Oczywiście po czasie zaczynają się gierki i przepychanki, tak jak ostatnio jakaś spółka-córka gazpromu oferowała naszym odbiorcom gaz w obniżonej cenie. Skutkowałoby to tym, że ci odbiorcy kupowaliby ten gaz już nie od pgnigu, a ten nie mogąc sprzedać dotychczasowej ilości i tak musiałby gazpromowi zapłacić (co wynika z kontraktu). Czyli faktycznie gazprom pobierałby podwójnie opłatę za ten sam gaz od Polski itd. itd... Najtrwalej i najlepiej chyba działają układy gdzie ludzie od siebie stosunkowo mało oczekują. Czyli kiedy np. wystarcza im towarzystwo osoby o danym charakterze. Odbywa się to wtedy naturalnie, bez wysiłku i walki... no ale żeby mało oczekiwać trzeba właśnie wziąć się za siebie! Nie ma innej rady
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+11 # TPakal 2014-10-28 13:22
My faceci jesteśmy zdeterminowani w życiu popędem seksualnym, który bardzo mocno wpływa na nasze życie i podejmowane w jego trakcie decyzje. Z tego też względu jesteśmy na gorszej pozycji niż kobiety. Nimi przede wszystkim rządzi instynkt macierzyński i pęd ku prokreacji. Nie są zaślepione seksem, a szkoda. Mają zdolność do hibernacji swoich potrzeb seksualnych. Za to natura je wynagradza większym, intensywniejszy m orgazmem. Mając bardziej rozsądne i wyważone podejście do potrzeb seksualnych mogą nami manipulować, wybierać najlepszego ich zdaniem mężczyznę, który zaspokoi potrzeby materialne jej i jej dziecka i robią to w sposób bezwzględny i wyrachowany. Nie ma tu mowy o żadnej miłości, jest to czysty biznes. Jak taki wybór dotknie któregoś z nas to wydaje nam się że złapaliśmy Pana Boga za nogi, że spłynęło na nas wielkie szczęście, a to nie jest tak, zostaliśmy wybrani na ofiarę dla tej Pani. Ona będzie zachowywać się jakby była zakochana, po to by zmylić i zdezorientować mężczyznę, któremu się wydaje, że jest najszczęśliwszy m facetem na ziemi. A to wszystko to czysta ściema, kalkulacja i rachunek ekonomiczny. Dowód: mężczyzna wybierając kobietę nie będzie zwracał większej uwagi na jej status społeczny i ekonomiczny, kobieta natomiast uważa to za priorytet. Pozdrawiam Braci Samców. TPakal
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-10-28 15:31
tozawsze jest biznes z naszej strony jakby nie bylo tez.My "kupujemy" w rzeczywistosci obiekt naszego pozadania a one takie tam duperele materialne jak zwykle utrzymanie i status materialno spoleczny w spoleczenstwie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Szakal 2014-10-28 16:00
TPakal - całe sedno ujęte w paru zdaniach. Brawoo gościu!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # jake 2014-10-29 00:49
Dobra, dobra, my tez nie jestesmy altruistami.
Im masz wiecej kasy tym ladniejsza i mlodsza masz dupe.
Brzydkie laski nas obchodza tyle co zeszloroczny snieg, podobnie jak biedni faceci kobiety.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2014-10-28 16:08
brak tu dzis naszych ulubienic, nuutki i Sylwii, i ich opinii na te tematy.
A fajnie byloby poczytac co one na nasze racje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2014-10-29 03:35
Sylwiiu odezwij sie,brak nam ciebie
wiesz Sylwusiu ja iMarek to stare zboki ale innni tu sa only for You. :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # quid pro quo 2014-10-29 09:08
Cytuję TPakal:
My faceci jesteśmy zdeterminowani w życiu popędem seksualnym, który bardzo mocno wpływa na nasze życie i podejmowane w jego trakcie decyzje. Z tego też względu jesteśmy na gorszej pozycji niż kobiety. Nimi przede wszystkim rządzi instynkt macierzyński i pęd ku prokreacji. Nie są zaślepione seksem, a szkoda. Mają zdolność do hibernacji swoich potrzeb seksualnych. Za to natura je wynagradza większym, intensywniejszym orgazmem. Mając bardziej rozsądne i wyważone podejście do potrzeb seksualnych mogą nami manipulować, wybierać najlepszego ich zdaniem mężczyznę, który zaspokoi potrzeby materialne jej i jej dziecka i robią to w sposób bezwzględny i wyrachowany. Nie ma tu mowy o żadnej miłości, jest to czysty biznes. Jak taki wybór dotknie któregoś z nas to wydaje nam się że złapaliśmy Pana Boga za nogi, że spłynęło na nas wielkie szczęście, a to nie jest tak, zostaliśmy wybrani na ofiarę dla tej Pani. Ona będzie zachowywać się jakby była zakochana, po to by zmylić i zdezorientować mężczyznę, któremu się wydaje, że jest najszczęśliwszym facetem na ziemi. A to wszystko to czysta ściema, kalkulacja i rachunek ekonomiczny. Dowód: mężczyzna wybierając kobietę nie będzie zwracał większej uwagi na jej status społeczny i ekonomiczny, kobieta natomiast uważa to za priorytet. Pozdrawiam Braci Samców. TPakal

Nic tak bardzo nie razi jak kobiece wyrachowanie przy męskim altruiżmie i najczystszych zamiarach. Bullshit.......
Weź sobie laskę z kazachskich slamsów, umyj, naucz pisać i czytać, i dobrze obciągać.( wystarczy jej nowy sweter)
Racja , status jest niepotrzebny...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # TPakal 2014-10-29 10:28
Do quid pro....
Nie potrafisz użyć polskiego słowa - odpowiednika dla angielskiego, jeżeli nie, to po co napisałaś/eś cały tekst po polsku. Ten debilizm używania obcych słów mnie powala. Teraz nie mówimy bramkarz tylko golkiper (goalkeeper). To jakieś wariactwo. A kwestii dziewczyny z Kazachstanu, to po prawdzie wolę taką niż polską szmatę (damesę), której się wydaje, że facet jest tylko do zaspokojenia jej potrzeb. Kobieta dla mnie jest natomiast po to, aby zaspokoić moje potrzeby. Wyrosłem już z postaw altruistycznych . Wobec tego nie mam nic przeciwko dziewczynie z Kazachstanu w ładnym sweterku, która wie do czego służą usta. Pozdro. T.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # quid pro quo 2014-10-29 13:20
Może by i obciągnęła za nowy sweterek , odpowiadając tym samym na czysty, tfu nieskazitelny altruizm, broń boże wyrachowanie i hipokryzję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2014-10-29 13:07
hejka mam problem
polega on na tymze sni mi sie Sylwia dokladnie z fotki ktora kiedys mi
poslala I w tym snie Sylwia ze mna chce a ja nie staje kurwa
coznaczy sen
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # Paweł z Niemiec 2014-10-29 16:42
...że już ci odwala :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Prawda!!! 2014-10-29 18:50
w USA tak sie rwie laski :)

https://www.youtube.com/watch?v=b1XGPvbWn0A&feature=share
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd