Najnowsze felietony

poniedziałek, 29 wrzesień 2014 20:17

Nigdy jej nie zatrzymasz

Napisał 

"Bosko tak było nam, czy to nie mogło trwać?" Śpiewa Ewa Farna w piosence "Tajna Misja". Ładnie śpiewała, tańczyła, fajnie zrobiona; a na koniec teledysku (z lokowaniem francuskiego produktu samochodopodobnego), złośliwie zostawiła przystojnego chłopa na odludziu i odjechała. Pewnie w krzakach czekała laweta przystosowana do francuskich aut; no cóż, prawdziwy facet jeździ tylko koreańcem, jak ja.

Lew w klatce

Byłem tak smutny, że się nawet nie zdenerwowałem. George Clooney wczoraj się ohajtał... co to się porobiło z tym światem? Ostatni wolny mężczyzna złapany na lasso ciasnej okrutnej? Lew wzbudza podziw, gdy żyje na wolności gdzie dostojnie żyje i umiera, a zamknięty w klatce traci swą dumę.
To wielki cios dla nas, prawdziwych braci samców. Jedyny promyk nadziei dla nas to ten, że ohajtał się z nią dla kasy; to potrafię zrozumieć. Ale jeśli dla ciasnej okrutnej, nie wybaczę mu tego nigdy.

Więc, czy mogło to trwać? Nie, nie mogło. "Pod kopułą" to świetna książka Kinga, a także całkiem fajny serial zrobiony na jej pomyśle. Miasteczko zostaje przykryte przezroczystą kopułą, która nic nie przepuszcza. Pod nią toczy się zwykłe życie, pełne tajemnic i skrywanych namiętności. I gdy tak wieczorem patrzę w niebo, analogia nasuwa się sama; my też żyjemy pod kopułą, tylko w trochę większej skali. I owszem, można ją przekroczyć, ale to zabawa tylko dla nielicznych jednostek.

Nie zatrzymasz przyjemności

Pod tą kopułą, gdzie jesteśmy zamknięci jak rybki w akwarium, by zewnętrzne warunki nas nie zadusiły, toczy się gra pełna namiętności i tajemnic. Jedną z nich, szeroko opisywanych w książkach od psychologii i medycyny, jest zjawisko habituacji i tachyfilaksji. Każdy bodziec zewnętrzny musi osłabnąć, KAŻDY. Piszę o tym wielokrotnie, bo to zmienia dosłownie wszystko. Te niezwykłe zjawisko widać najczęściej wtedy, gdy oglądam jakąś fajną, "ruszającą" mnie piosenkę. Po czterdziestym odtworzeniu mam jej dość, a przy pierwszych dziesięciu mocno na mnie wpływała. Każdy bodziec (facet, kobieta) który na nas wpływa, będzie coraz słabiej przez nas odbierany, a z czasem pojawi się poczucie że w ogóle na nas nie działa. Tego prawa nie da się w żaden sposób ominąć.

Odpowiem więc na pytanie Pani Ewuni, a odpowiedź nie spodoba się wychowanym na romantycznych bzinach i solonych solą drogową chipsach zapasionym nastolatkom; Nie, to nie mogło trwać. Na tym świecie nie można zatrzymać przyjemności - wiem że wielu zdesperowanych Panów, hajtających się by mieć zapewniony wieczorny seks, nie uwierzy mi. Nie uwierzysz mi, to uwierzysz za dwa, trzy lata jak nieustająca migrena wieczorna Twojej małżonki zmasakruje Twoje jądra. Im mocniej chcemy zatrzymać przyjemność, tym bardziej mniejszy ma na nas wpływ. Można kombinować, stosować triki (np. rozstawać się od czasu do czasu, narkomani i alkoholicy chodzą na detoks) ale prawo i tak nas przejedzie jak walec. Wszystko co nas kręci i rajcuje, daje przyjemność, ekstazę, euforię, traci na mocy z czasem bądź częstotliwością cieszenia się tym.

Ta jedna jedyna, wyśniona

Im bardziej jesteś nieszczęśliwy, tym bardziej wierzysz w to że gdy spotkasz tę jedyną, Twoje życie będzie przyjemnością. Zasilany obrazkami z teledysków, komedii romantycznych i opowieści kolegów wierzysz, że ta przyjemność będzie trwała wiecznie, że przepędzi nieszczęście i dół który odczuwasz. Pakerzy wierzą że gdy wyhodują na sobie mięso, będą szczęśliwi, a cwaniaczki że ilość zer na koncie da im poczucie spełnienia. Tachyfilaksja... Pamiętasz? Myślisz że złamiesz prawo według którego działa Twoje ciało i umysł? No cóż, nie Ty jeden. Później są depresje, złamane życia i dramaty. Ludzie myślą że coś z nimi nie tak, albo oskarżają przedmioty i inne osoby, które przecież miały dać wieczne szczęście. No cóż, nie ma tu winnych - winne jest tylko nieprawdziwe założenie, że coś, cokolwiek może Ci te spełnienie dać. Podziw ojca, matki, rodziny? Pieniądze? Wielki członek? Każdy utożsamia swoje szczęście z jakimś obiektem, który znajduje się na zewnątrz i w bliżej nieokreślonej przyszłości. A czym Ty się oszukujesz?

Te wszystkie rzeczy nie mają najmniejszych szans powodzenia. Szczęście to dwa nawyki - jeden to nauka życia tu i teraz (ludzie żyją i reagują nie a to co się naprawdę dzieje, a na swoje myśli i wspomnienia o tym), a drugi to nauka cieszenia się małymi rzeczami. To nie przyjdzie samo, musisz po to sięgnąć, trenować, wyrabiać nowe nawyki. Tylko wtedy możesz doznawać coraz większego poczucia satysfakcji i spełnienia - nic do tego nie mają mięśnie, luksusowe przedmioty, kobiety ani nawet rodzina. Nawyk trzeba stworzyć i dbać o niego, by był coraz silniejszy. Trzeba wykonać pracę, tym większą, im mocniej wierzymy że coś na zewnątrz da nam szczęście.

Bezustanny strach, na jawie i śnie

Szczęście jest Twoim sposobem patrzenia, a nie tym na co patrzysz. Masz je sam w sobie wypracować, a nie liczyć że nagle spadnie z nieba kobieta, da Ci szczęście i będziesz żył jak w raju. Pomyśl - jeśli ona da Ci szczęście (zakochanie, euforia, haj hormonalny) to będziesz się bezustannie bał że ona odejdzie, zabierze przyjemność którą kojarzysz z nią i jej bliskością - tą przyjemność od której jesteś uzależniony, nazywasz miłością. Na jawie i śnie będziesz tworzył w wyobraźni przerażające wizje, że ma kogoś, że właśnie daje komuś zadek. Strach i zazdrość sprawią, że będziesz w kiepskim stanie - będziesz despotą, który z całych sił pilnuje swojego blond przedmiotu, który daje mu szczęście. A jak odejdzie? Zostaniesz w stanie nieszczęścia sprzed związku, plus dojdą różne duchowe boleści; upokorzenie, poczucie bycia oszukanym oraz że Cię zostawiła, może zdradziła z kolegą, świadomość że jesteś w czymś gorszy, bezwartościowy. To ma być ten raj? Do tego dążysz? Obudź się ku... chłopie, to życie a nie bajka!

Jeśli nie wytworzysz w sobie co najmniej życzliwości i szacunku dla siebie, będziesz niewolnikiem ludzi bądź przedmiotów, które na chwilę dają Ci euforię. Nie masz w sobie poczucia przyjemności? Proszę bardzo, świat da Ci substytuty. Fajki zmniejszą lęk, alkohol pozwoli być radosnym i pełnym energii w towarzystwie, narkotyki zmienią Cię w cool gościa, do czasu aż zrąbiesz się w gacie w czyimś mieszkaniu, a dziewczyna poprawi Ci humor hormonami zakochania. A co później? Paliłem kilkanaście lat, więc wiem co piszę - fajki za chwilę relaksu rozwalą Ci płuca, zasmrodzą ciało, sprawią że będziesz się uśmiechał nakładając wargi na zęby, bo te będą obrzydliwe i wstrętne. Po czasie może przyjść rak, a na pewno obturacja płuc i bieda, bo fajki dziś to trzysta złotych miesięcznie. Po dziesięciu latach palenia, przepuściłeś nową fabię z salonu. Alkohol? Narkotyki? Chyba nie trzeba mówić o kacach, rozwalonym zdrowiu, zniszczonej rodzinie, wybitych zębach, konfliktach czy wreszcie więzieniu. Kobieta z którą się nie dopasowałeś? Idziesz pod most, a dzieciaka wychowuje "wujek" z tatuażami. Gdy nie wytworzysz w sobie szczęścia, w większości wypadków źle skończysz. W najlepszym będziesz maszyną do zarabiania na Tobie, bo nieszczęśliwi ludzie kupują chłam, by polepszyć sobie nastrój.

Pier... narcyz, za kogo on się uważa?

Szacunek i życzliwość wobec siebie, to wielka przyjemność - która nigdy nie mija. Nie mija dlatego, ponieważ jest naturalna, całkowicie przypisana człowiekowi od urodzenia. Stan absolutnej życzliwości i akceptacji dla siebie, to stan naturalny - ale społeczeństwo nieszczęśliwych ludzi szybko zmienia dziecka z radosnego bez przyczyny, w smutnego i poszukującego gdzieś na drugim końcu świata swego szczęścia. Kochając siebie nie robisz manipulacji na swej psychice, tylko wyrzucasz śmieci którymi Cię napchano (w formie przekonań i wierzeń), by ukazało się to, co zawsze tam było. Odkopujesz skarb, nic więcej, bo wszystkie wspaniałości są ukryte w Tobie, nigdzie indziej.

Im więcej jej masz, tym mniej jesteś zależny od przyjemności z zewnątrz. Dlatego właśnie o ludziach którzy skupiają się na sobie, mówi się z takim jadem, wręcz nienawiścią. Narcyz, za kogo on się uważa, ważniak - to najdelikatniejsze ze słów, ukazujące strach osoby która je wypowiada. Strach że utraci władzę nad kimś, możliwość kontrolowania jej. Jeśli masz przyjemność w sobie (wywołaną miłością do siebie), komplement i krytyka (broń otoczenia) nie ma już na Ciebie wpływu. I gdy się zakochasz a kobieta odejdzie, nie przeżyjesz tego zbyt mocno, bo ona nie zabierze Ci wszystkiego - swoją przyjemność przecież masz, nikt Ci jej nie może zabrać.

Dwudniowy dołek i wracasz do gry

Nie będziesz chlał, ćpał, ciął się i skakał z mostu - podołujesz się dwa, trzy dni i koniec, zacznie się wszystko od nowa. Wyobrażasz sobie wściekłość i niedowierzanie partnera/partnerki którzy odchodzą by Cię rzucić na kolana, zmiażdżyć, patrzeć jak się czołgasz i błagasz o powrót, a Ty się bawisz i świetnie czujesz? Czy wyobrażasz sobie tę nienawiść, rozbicie psychiczne i szok u manipulanta? Miałeś być na dnie po zabraniu Ci zabawek, a Ty się cieszysz życiem. Dlatego manipulanci (często pobożni ludzie, patrioci, miłośnicy zwierząt, nadopiekuńcza rodzinka żyjąca z Ciebie, czyli wilki w owczej skórze wierzące w swoją dobroć i prawość, wariujące gdy odczuwasz prawdziwe szczęście) tak szaleją gdy słyszą o tych "głupotach" i "kretynizmach". Przestań się zajmować miłością do siebie, pracuj, żryj sól drogową i słuchaj żoneczki, bo ona zna życie; poznała je z telenowel, opowieści mamy rozwodniczki, babci alkoholiczki oraz od księdza.

Miłość do siebie, to najwyższy etap mądrości. To załatwia wszystkie Twoje problemy - wszystkie. Oczywiście osiągnięcie tego poziomu zajmie Ci lata, może nawet dziesięciolecia, ale to słuszna, prawa ścieżka. I właśnie dlatego otoczenie nie chce byś kochał siebie. Masz kochać Jezusa, rodzinę, Ipoda - ale nie siebie. Masz skierować uwagę na zewnątrz, na cokolwiek, byle nie na siebie i swoją moc. Bo gdy kochasz siebie, stajesz się całkowicie wolną jednostką, na którą nie można wpłynąć, którą nie można manipulować. Najczęstszy trik manipulantów, to płacz. Masz poczuć litość i wyciągnąć pieniądze, albo podpisać jakąś umowę, zawsze niekorzystną dla siebie. Ale ktoś kto wie że szczęście jest stanem ducha, zależy od naszej pracy w tym kierunku, doskonale wie że płaczesz, bo utożsamiłeś szczęście z czymś, czego nie masz. Autem, kobietą, facetem, pieniędzmi... gdy je dostaniesz, będziesz się bał o utratę jego, więc spełnienie Twego pragnienia obetrze łzy tylko na chwilę, a strumień łez z czasem będzie coraz większy. Płaczem człowieka który kocha siebie, nie zmusisz do niczego. Jest absolutnie poza wszystkimi manipulacjami. Im większa miłość do siebie, tym większa niezależność od wszystkiego na zewnątrz. Oczywiście taki człowiek nie chce już przynależeć do ludzkich stad - państwa, miasta, drużyny piłkarskiej. Nie pójdzie na wojnę w cudzych interesach, nie ohajta się bo rodzina tego chce, nie będzie ćpał, palił ani chlał, bo i po co skoro jest wyluzowany i zadowolony, ma bardzo wysoki poziom energii? To są rzeczy dla ludzi, którzy są nieszczęśliwi, sfrustrowani, żyjący w niekończącym się dialogu myśli, które są dziećmi przekonań, a te są stworzone przez nauki chorego społeczeństwa. Myślisz że społeczeństwo jest zdrowe? To skąd wojny, rzezie, nienawiść, przestępstwa?

Wyćwicz szczęście jak pompki

Taki człowiek jest wrogiem koncernów (bo nie kupuje opętańczo, nie ma potrzeby wstawiać swoich fotek na fejsa by pokazać jaki jest cool i szczęśliwy, bo to pokazują tylko ludzie nieszczęśliwi), polityków (bo nie pójdzie na wojnę, nie da się podjudzić do nienawiści i żarcia jabłek, jak dziś się jątrzy między nami a Rosją dla cudzych interesów), wszystkich romantyczek (bo nie zakocha się na maksa, oddając wszystko co ma ze strachu, że kobieta mu nie da tyłka), lekarzy i finansujące im wczasy z chlaniem i dziwkami koncerny farmaceutyczne (bo radość to odprężenie i brak blokad emocjonalnych, brak konieczności zażerania frustracji, a więc zdrowie). Mam wymieniać dalej?

Ćwicz to jak pompki. Najpierw boli, ale później jest coraz łatwiej. Stań przed lustrem, i zacznij wychwalać Boskość w sobie. Nie siebie - bo to stworzy silny opór podświadomych wzorców (stworzonych przez otoczenie, że jesteś brzydki, nieudacznik, daleki od sztucznie napompowanych ideałów), ale Boskość. Istnieje bądź nie, nie ma to żadnego znaczenia. Liczy się że kojarzysz siebie z najwyższą ideą; radości, miłości, szczęścia, bogactwa, hojności, błogości. Ludzkie Ja, to suma tysięcy nawyków i skojarzeń. Albo tworzysz je sam, albo stworzą Ci inni, kojarząc Ci samego siebie z niedoskonałością, poczuciem winy, cierpieniem. Twój wybór, oraz Twoje konsekwencje.

Bądź sobą, bądź zadowolony

Poćwicz tak dwa tygodnie, po pięć, dziesięć minut dziennie - i zobacz co się stanie. A to tylko nieśmiałe początki. Ta przyjemność i szok jest tak wielki, że często ludzie z lęku rezygnują. Spokojnie - gdy raz poczujesz jak można żyć, kiedyś do tego wrócisz. Za rok, dwa a może dziesięć, to nie ma żadnego znaczenia. To nie da Ci spokoju - gdy wszyscy będą Ci obiecywać szczęście za zrobienie czegoś, Ty będziesz czuł że nie potrzebujesz nic robić, zmieniać się - że szczęście to Twoja głęboko ukryta pod gnojowiskiem cudzych przekonań natura. Nie da się tego stłumić, zapomnieć, bo to jest prawdziwe, a Twoje przekonania o dającym szczęście czymś na zewnątrz Ciebie, poza Tobą - sztuczne, nieprawdziwe.

www.braciasamcy.pl  nowe, męskie forum.

------------------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Czytany 11402 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
0 # Rysiek! 2014-09-29 21:29
Zgoda aczkolwiek nie widzę nic złego w cieszeniu się z iphona, samochodu czy dużego penisa jeśli nie jest to sztuka dla sztuki :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2014-09-29 22:35
Cieszenie jak najbardziej ok, ale nie traktowanie tego jako celu, to raz. Dwa - te rzeczy nie mogą sprawiać że będę dowartościowany i szczęśliwy, że będę gardził tymi, którzy ich nie mają.

A samochód chcę, sonata automat w gazie, ipad mógłby być ten większy Air, a fiut po co duży? Lepiej panna z nienaturalnie ciasną okrutną :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Petrus 2014-09-29 21:45
Kod Uzdrawiania + Twoje felietony Mistrzu = Recepta na Szczęśliwe Życie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Paweł z Niemiec 2014-09-29 22:17
Mistrzu, dobrze, że jesteś :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-09-29 22:40
Jestem, ale kurde piszę co felieton to samo. Inne tematy mnie nudzą - ale przecież nie będę tego przez następne 20 lat pisał non stop. Co tu zrobić?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2014-09-30 08:22
No ale dlaczego nie? Z czasem będą wpadały Ci do głowy inne inicjatywy, pomysły, ale świetnie, że właśnie to piszesz, masz ochotę i oby jak najwięcej ludzi to podchwyciło. Pozwól, że Cię zacytuję "To załatwia wszystkie Twoje problemy - wszystkie." Tak to prawda! Genialne i proste. Analizuję sobie czasami w głowie konfiguracje różnych sytuacji, rozgrywam w moim umyśle niczym partie szachów i dochodzę do wniosku, że właśnie tylko miłość i szacunek do siebie pozwala na to abyśmy my, ale tak naprawdę i otoczenie zyskali prawdziwe szczęście. To jest najcenniejsza rzecz jaka istnieje. Tak naprawdę nic wartościowszego na tym świecie nie możemy osiągnąć. Możemy zbudować coś gigantycznego z kupy kamieni i żelastwa. Powalić przed sobą na kolana choćby cały świat... ale wszystko to jest niczym jeśli nie odkryjemy i nie spotkamy się z SOBĄ!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-09-30 08:32
Będziesz dopóki nie uporządkujesz opisywanej sfery życia na własnym podwórku a że raczej nie stanie się to nigdy (za daleko wszedłeś) to jesteś skazany :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # kontras 2014-09-30 22:36
Cytuję Marek:
Jestem, ale kurde piszę co felieton to samo. Inne tematy mnie nudzą - ale przecież nie będę tego przez następne 20 lat pisał non stop. Co tu zrobić?

Kochać siebie jaki jesteś - uczynić z tego przedmiot dumy - tyle lat na ten sam temat, a zawsze ciekawie, to jest sztuka!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-09-29 22:31
Tak mi się skojarzyło z tytułem felietonu ;) Muzyczkę zrobił dla pani Robert Janson, ciekawe co za to dostał? :D :D :D



A tu lepsza rozdzielczość :D

telestream.interia.pl/teledyski/HQ/v/8/Ewa_Sonnet8_Ewa_Sonnet_16465.mp4
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # Marek 2014-09-29 22:39
Buziaka?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Rysiek 2014-09-29 22:58
W główkę? :D

No i co Marek? Obroniłbyś się przed taką? :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-10-01 09:10
Jak tu się obronić przed kimś z taką klatą? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Liban 2014-09-30 01:01
Milosc do siebie ? Pracuje nad soba w tej kwestii ,tylko jest maly mankament w tym wszystkim.Otoz, sa momenty lub nawet kilkanascie godzin dziennie kiedy jestem tak zajebiscie z siebie zadowolony ze moglbym gory przenoscic,przy chodzi kolejny dzien dostrzegam jakis szczegól w sobie ktory rzekomo mi sie nie podoba i cierpie .Takze Marek widzisz ta akceptacja u mnie nie jest stala ,aczkolwiek jest duzo lepiej niz kiedys,ciagle gdzies tam w srodku czai sie strach ktory powtarza mi ;Jak zaakceptujesz siebie to nikomu sie taki nie spodobasz takze porownuj sie i cierp...To musze wypierniczyc z glowy .Druga sprawa,nie dawno przed snem uswiadomilem sobie wazna rzecz ,mianowicie zauwazylem ze przekonania ktorymi zylem cale zycie tak napprawde nie sa mna ,ze ja to nie moje przekonania ? Wiesz ile zajelo mi czasu aby uswiadomic sobie ze ''nieudaniczik' ' ''idiota'' ''tuman'' to nie ja i to nie czésc mojej osobowosci a tylko przekonania ? Kilka lat.Dziwne jest to ze po kazdym ogromnym cierpieniu trafiam czy to u Ciebie czy na innych niby ''przypapadkowy ch'' stronach na zdania i teskty z nowymi przekonaniami? To tak jakby cierpienie wypalilo stare a kazdy teskt na ktory trafiam to nasionko :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Mayer73 2014-09-30 10:07
Po teledysku widać :) że liczy się tylko wnętrze.Faceci sprowadzeni do bezmyślnych,głu pich,nic tylko pupa i cyc.Razi poziom seksizmu.Fakt,f ajne widoki a poziom wyżej żenada.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-10-01 09:02
Mayerku, gdyby na teledysku nie było mężczyzny , czy nadal uznawałbyś , że przekaz jest seksistowski?
Pytam z ciekawości...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Kogucik 2014-10-01 11:52
Seksizm? hah, po prostu lekko podkolorowana rzeczywistość. Odkryty, zgrabny kobiecy tyłek, prędko ujawni jaki charakter ma facet.
To takie zwierciadło, w którym facet może się przeglądać ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # TPakal 2014-09-30 10:18
Marku, jesteś inteligentnym gościem i zawsze znajdziesz nowe tematy na artykuły. Chociażby z zakresu socjotechniki, socjologii. Manipulacja masami i sposoby bezkrwawego terroru, ogłupianie społeczeństwa telewizyjnym gównem i pseudoobiektywn ą celową informacją. Oj, jest o czym pisać. Miałbyś we mnie pierwszego wiernego czytelnika. Ludzie muszą otworzyć oczy, przynajmniej ci którzy chcą znać prawdę. Pozdro. P.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-10-01 09:11
No ale ja o tym piszę od lat :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Lipton 2014-09-30 10:54
TPakal trzeba zrozumiec ze taka manipulacja ma ukryty cel co zarowno ja i Ty wiemy.:)) Najgorsze jest to ze ludzie porownuja sie do takich idoli i cierpia uwazajac ich za Bogow .Przeciez to zwykli ludzie z wadami ktorzy pierdza i sraja .W USA tacy ludzie sa specjalnie dobierani aby dzieki nim umniejetnie manipulowac spoleczenstwem. Kieys Bill Gates powiedzial cos fantastycznego ''Jezeli porownujesz sie do kogos innego obrazasz tym samym siebie'' :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wertus 2014-09-30 11:24
A mnie zawsze zastanawialo dlaczego mlode siksy tak uwielbiaja idoli wszelkiej masci .Przeciez w wiekszosci Ci goscie to po odwykach ,narkomani i tak dalej .Widze czasem goscia srfedniej urody ale kobiety do niego wzdychaja ...Czy ta jego popularnosc i kasa tak dziala ??
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-10-01 09:11
Wzbudzają silne emocje, a kobieta jest emocjonalna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # TPakal 2014-09-30 11:34
Lipton
A weź pod uwagę chociażby faktyczne przyczyny ostatniego kryzysu, w jaki sposób doszło do faktycznego transferu pieniądza przez banki, które są głównym winowajcą tego bałaganu. My Polacy co roku stajemy się biedniejsi, a nam media wciskają info, że jesteśmy dobrze prosperującym krajem. Zobacz o czym infomrują media, tylko epatowanie tragedią albo prostacką propagandą polityczną. Jedno wielkie Gówno. No i te wszystkie realisty shows dla kretynów. Dlaczego media nie mówią o rzeczach ważnych, chociażby o kosztach jakie ponieśliśmy jako obywatele w związku z dwiema nieszczęsnymi misjami "pokojowymi". Propaganda bardziej bezczelna jak za sekretarza E. Gierka. Rypostując sentencją. "Kłamstwo powtarzane wielokrotnie staje się prawdą" - J. Goebbels. Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Lipton 2014-09-30 14:12
No niestety ,reality show jest po to aby odwrocic uwage :) Podobnie jak Woodstock ,z calym szacunkiem do ludzi ktorzy tam jezdza ale dla mnie to jeden wielki spet cpunow ,alkoholikow i tak dalej .To taki prezent od panstwa dla ludzi zeby ich czyms zajac.Wszystko jest kierowane w ten sposob aby uderzyc i rozbic najwieksze wartosci.Druga sprawa ,zobacz ze w Polsce panuje ogromny kult cierpienia ,poczawszy od swietych ,Jezusa i Maryi wszyscy cierpia ,ktos kiedys powiedzial ze Chszescijanstwo to najradosniejsza religia z najsmutniejszym i wyznawcami .Kiedys jak chodzilem do kosciola to widzialem ludzi slabych,sfrustr owanych ,zlych ,smutnych .Do tego dochodza jeszcze rocznice powstan w ktorych ponieslismy kleski ,czy ktos slyszal o Powstaniach Wielkopolskim lub Slaskim ? No wlasnie...Masz cierpiec, kiedys z ciekawoscia czytalem pewne fragmenty starych ksiag Biblii ,to byl chyba Syrach lub Salomon i tam byl taki wers ktory bardzo mi sie spodobal

''21 Nie wydawaj duszy swej smutkowi
ani nie dręcz siebie myślami.
22 Radość serca jest życiem człowieka,
a wesołość męża przedłuża dni jego.
23 Wytłumacz sobie samemu, pociesz swoje serce,
i oddal długotrwały smutek od siebie;
bo smutek zgubił wielu
i nie ma z niego żadnego pożytku

. Jak to sie ma do katolikow ?? No wlasnie ,typowy polak katolik ma zerowa wiedze z zakresu Biblii a wlasnie o to kosciolowi chodzilo zeby ludzie byli tepi i tak jest do dzis :)Ma byc cierpienie ,smutek bo to sie podoba Boga ,to tak jakbym ja mial dzieci i chcialbym aby cale zycie chodzili smutni i zli .Przeciez to kurwa jakas paranoja!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # TPakal 2014-09-30 14:47
Ta telewizyjna papka faktycznie jest aby odwrócić uwagę ludzi od rzeczy ważnych. Każde konsumpcyjne społeczeństwo, które ma wpojoną awersję do myślenia bezmyślnie ogląda te bzdety. Przy nich nie trzeba myśleć tylko patrzeć, że ten tak zatańczył a inna tak ładnie zaśpiewała. Ale w tych programach tak jak i serialach zwyczajnie ogłupia się ludzi. Poza tym może lepiej dla systemu, że jakaś osoba żyje życiem bohatera serialowego gniota niż swoim własnym, bo przynajmniej nie dostrzeże marności swojej egzystencji.
Religia rzymsko - katolicka w naszym kraju jest bardzo powierzchowna, jest u nas tradycją, którą ludzie kultywują bardziej z przyzwyczajenia , niż faktycznie dla zaspokojenia własnych potrzeb duchowych. Pismo Święte (i wskazane przez Ciebie cytaty) jak mówią niektórzy jest najpiękniejszą i najcenniejszą moralnie księgą wszechczasów. Pozdro. P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vatezatu 2014-10-01 01:27
Moze nie powinienem pytac ;Jaki jest przystojny facet(od razu pisze ze nie jestem pedziem) ? Co sklada sie na to ze facet moze byc atrakcyjny dla kobiet ? Czy kobiety patrza tak samo na nas jak my na nie ? .Wiadomo kazda kobieta ma inny gust ale jakie cechy moga pomoc w byciu przystojnym? Moze Panie sie wypowiedza na to pytanie ,bo mam problem z definicja tego slowa lub stwierdzenia? Pozdro
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # ester 2014-10-01 08:49
Atrakcyjny - posiadający zespół cech odpowiadający danej kobiecie( kwestia gustu, zaspokojenia potrzeb).
Przystojny - jakis tam utarty kanon charakterystycz ny dla danej epoki,(sylwetka , ubiór, może i sposób bycia lub obycia, typ urody).
Czy można być atrakcyjnym i jednocześnie mało przystojnym? Można , bo są przymioty niewidoczne zewnętrznie , a mogą być niezwykle porządane przez kobiety:)
Czy można być przystojnym i nieatrakcyjnym?
Ładne i dobrze zbudowane ciacho z reklam, po bliższym poznaniu , mogę uznać za nieatrakcyjne dla mnie zupełnie.
Nasz wirtualny kolega Vincent, ujął to kiedyś mniej więcej tak:" staje mi przy określonym typie kobiet". Wyszczególnił cechy niezewnętrzne , które określają, wg. niego , atrakcyjną kobietę, łechcącą go tu i ówdzie :D
I ja się pod tym podpisuję :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Vatezatu 2014-10-01 09:28
[quote name="ester"]At rakcyjny - posiadający zespół cech odpowiadający danej kobiecie( kwestia gustu, zaspokojenia potrzeb).
Przystojny - jakis tam utarty kanon charakterystycz ny dla danej epoki,(sylwetka , ubiór, może i sposób bycia lub obycia, typ urody).
Czy można być atrakcyjnym i jednocześnie mało przystojnym? Można , bo są przymioty niewidoczne zewnętrznie , a mogą być niezwykle porządane przez kobiety:)
Czy można być przystojnym i nieatrakcyjnym?
Ładne i dobrze zbudowane ciacho z reklam, po bliższym poznaniu , mogę uznać za nieatrakcyjne dla mnie zupełnie.
Nasz wirtualny kolega Vincent, ujął to kiedyś mniej więcej tak:" staje mi przy określonym typie kobiet". Wyszczególnił cechy niezewnętrzne , które określają, wg. niego , atrakcyjną kobietę, łechcącą go tu i ówdzie :D
I ja się pod tym podpisuję :-)[/quote

Dzieki za odpowiedz ester ,czyli to kwestia gustu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-10-01 10:22
Myślę, że tak...
Przykład atrakcyjnego pediatry:P
www.youtube.com/watch?v=PyshcXULORk
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # brat 2014-10-02 07:42
Ehh nic się nie znasz Esterko... ja gdybym był kobietą to raczej do takich bym wzdychał;p
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-10-02 08:13
Dzięki bracie za cudny "folklor", będę nucić piosnkę do południa. Może mi przejdzie zauroczenie lekarzem :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Ambroży 2014-10-01 20:42
Cytuję Vatezatu:
od razu pisze ze nie jestem pedziem


Nie odpowiem na główne pytanie, za to odniosę się do powyższego.

Wg mnie jedną z przyczyn tego, że mężczyźni starają się dostrzec w kobietach także to, czego w nich nie ma (kobieta jako "najlepszy przyjaciel" itp.), jest chęć pokazania: "nie jestem pedziem" - nie nawiążę więc głębszej, przyjacielskiej więzi z kolegą, bo co inni powiedzą... zaufam za to na 100% kobiecie (i jak na tym wyjdę... jest wiele tekstów na tej stronie).


Dlaczego w ogóle uznałeś za ważne umieszczenie wzmianki o tym? Nawet jeśli by było przeciwnie niż piszesz - to ch. to kogo powinno obchodzić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Vatezatu 2014-10-01 12:21
ester a co was pociaga w mezczyznach ? jakie cechy ? Tylko tak szczerze :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # ester 2014-10-01 16:29
Najbardziej pociągająca jest odmienność czyli osoby najsilniej różniące się między sobą . Istnieje biologiczny wzorzec , wg. którego następuje dobór partnerski, ale poprzez rozwój społeczno-kultu ralny, zmieniają się priorytety , a tym samym ulegają zatarciu pewne atawizmy w zachowaniu oraz sposoby pozyskiwania partnera. Inne cechy charakteru, wyglądu były porządane kiedyś, inne są dzisiaj. Niezmienne pozostaje jedno: dobór partnerski celem spłodzenia i wychowania potomka. Taki program ma komórka: zrobić swoje i umrzeć, tak skonstruowani są ludzie. Możemy paplać o niezobowiązując ym seksie, oszukiwać antykoncepcją, a przyrost naturalny jest i będzie. Nawet Twoje pytanie jest nastawione na prokreację, bo w jakim innym celu chciałbyś zwabić rusałkę? :D Ma być miło, ciepło i dobrze, a potem się zobaczy. A jeśli nie Ty zostawisz materiał genetyczny, zrobi to sprytniejszy kowboj :D

W moim, dzisiejszym targowisku próżności i popołudniowej refleksji, pociągają mnie cechy takie, których na dłuższą metę nie można udawać: konsekwencja, stanowczość, skłonność do kompromisu(im bardziej koleś maczany w pozorach i próbach manipulacji, tym bardziej be). A jutro być może jakiś mnich rzewnie krzewiący pokój i radość o poranku; byleby dobrze kawę parzył i zwiewnym krokiem podawał do łóżka:D

ps. Nie pytałeś o wymiary członka , wydatną szczękę i kości policzkowe czy status społeczny, prawda?:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # bacta 2014-10-01 18:29
Cytuję ester:
Najbardziej pociągająca jest odmienność czyli osoby najsilniej różniące się między sobą . Istnieje biologiczny wzorzec , wg. którego następuje dobór partnerski, ale poprzez rozwój społeczno-kulturalny, zmieniają się priorytety , a tym samym ulegają zatarciu pewne atawizmy w zachowaniu oraz sposoby pozyskiwania partnera. Inne cechy charakteru, wyglądu były porządane kiedyś, inne są dzisiaj. Niezmienne pozostaje jedno: dobór partnerski celem spłodzenia i wychowania potomka. Taki program ma komórka: zrobić swoje i umrzeć, tak skonstruowani są ludzie. Możemy paplać o niezobowiązującym seksie, oszukiwać antykoncepcją, a przyrost naturalny jest i będzie. Nawet Twoje pytanie jest nastawione na prokreację, bo w jakim innym celu chciałbyś zwabić rusałkę? :D Ma być miło, ciepło i dobrze, a potem się zobaczy. A jeśli nie Ty zostawisz materiał genetyczny, zrobi to sprytniejszy kowboj :D

W moim, dzisiejszym targowisku próżności i popołudniowej refleksji, pociągają mnie cechy takie, których na dłuższą metę nie można udawać: konsekwencja, stanowczość, skłonność do kompromisu(im bardziej koleś maczany w pozorach i próbach manipulacji, tym bardziej be). A jutro być może jakiś mnich rzewnie krzewiący pokój i radość o poranku; byleby dobrze kawę parzył i zwiewnym krokiem podawał do łóżka:D

ps. Nie pytałeś o wymiary członka , wydatną szczękę i kości policzkowe czy status społeczny, prawda?:D

tak, lepiej pozostawić problem potomka kowbojowi. Jego upośledzony spryt zostanie zweryfikowany przez życie, kiedy czmychnie od naiwnej niewiasty na widok pieluch.
A co do odmienności... To fakt, każda chce z czarnuchem. Ot, aby zaimponować koleżankom o takim samym stanie intelektualnym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # ester 2014-10-01 20:54
Zróżnicowanie genowe wzmacnia siłę całej populacji , o tym mowa w kilku zdaniach, o doborze partnerskim.

Gdyby tylko kolor członka był zmartwieniem współczesnych Europejek .... :D :D :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # bacta 2014-10-01 21:48
Cytuję ester:
Zróżnicowanie genowe wzmacnia siłę całej populacji , o tym mowa w kilku zdaniach, o doborze partnerskim.

Gdyby tylko kolor członka był zmartwieniem współczesnych Europejek .... :D :D :D

Nonsens. Na czym polega owa siła? Na ilości wyciągniętych łap po benefity? Zmartwienie Europejek? Wzrastająca świadomość mężczyzn!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # bacta 2014-10-01 21:56
Ilość Emoticons jaką stosujesz określa osobę usiłującą zamaskować swoje smutne wnętrze. Im więcej żółtych postaci, tym grubsza warstwa kamuflażu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+6 # ester 2014-10-02 08:15
Odnoszę wrażenie , że świadomość omija szerokim łukiem mężczyzn w Polsce.
Nigdzie nie spotkałam bardziej smutnych , rozgoryczonych, depresyjnych facetów , skłonnych do oceny i krytyki wszystkiego i wszystkich ....
Wejdź na jakiekolwiek międzynarodowe forum, przekrocz granicę w jakimkolwiek kierunku, a zobaczysz uśmiechniętych i pogodnych ludzi. Umiejętność luźnej i wesołej rozmowy nie jest wielkim wyzwaniem, ale trzeba po prostu lubić siebie i innych.

ps.Korepetycje z podstaw biologii możliwe tylko po zamieszczeniu w poście czterech wściekle uśmiechniętych emotów, smutasie! :lol: :lol: :lol: :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # bacta 2014-10-09 09:44
Cytuję ester:
Odnoszę wrażenie , że świadomość omija szerokim łukiem mężczyzn w Polsce.
Nigdzie nie spotkałam bardziej smutnych , rozgoryczonych, depresyjnych facetów , skłonnych do oceny i krytyki wszystkiego i wszystkich ....
Wejdź na jakiekolwiek międzynarodowe forum, przekrocz granicę w jakimkolwiek kierunku, a zobaczysz uśmiechniętych i pogodnych ludzi. Umiejętność luźnej i wesołej rozmowy nie jest wielkim wyzwaniem, ale trzeba po prostu lubić siebie i innych.

ps.Korepetycje z podstaw biologii możliwe tylko po zamieszczeniu w poście czterech wściekle uśmiechniętych emotów, smutasie! :lol: :lol: :lol: :lol:

w mordzie przodujesz... A w życiu? Pozostaje tylko monitor?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nnn 2014-10-01 23:26
Wy tu pierdu pierdu a moj maz stwierdzil ze jestem jakas cipeczka ktora nie potrafi nic konkretnego zrobic i jestem zbyt empatyczna. Ale dzieki tej empatycznosci doszedl
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nnn 2014-10-01 23:28
do wniosku ze ze potzebuje kobiety z charakterem , a ja juz sie nie licze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nnn 2014-10-01 23:46
Ogolnie rzecz biorac dziekuje Wam wszystkim za komentarze jakie do tej pory pisaliscie, jestescie cudowni , oby wiecej takich ludzi , dziekuje szczegolnie atx i ktos ktore odpowiadaly na moje komentarze no i oczywiscie Markowi dzieki raz jeszcze, jestescie cudowni, no i nadszedl czas pozegnania , dluzej nie wytrzymam ale mimo wszystko dzieki raz jeszcze, jestescie kochani ja jestem za slaba Wy to co innego, powodzenia, buziaki wielkiee, staralam sie zyc, ale bez sensu
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # brat 2014-10-02 07:31
Może i fajnie Ci się czytało, wychwytywałaś ciekawe dla siebie rzeczy ale najwyraźniej z samego rdzenia, który tu jest najistotniejszy nie zrozumiałaś jeszcze nic - nic o sobie. Mąż stwierdził, że jesteś cipeczka, pewnie odchodzi, więc rzekomo Twoje życie już nie ma sensu!?. Wracaj do ławki koleżanko - bo to co się w Tobie dzieje to jedynie sygnał, że musisz wykonać wielką naprawę siebie. Książki Marka masz? Czytałaś?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # !!! 2014-10-02 11:51
Jeśli jeszcze się nie pocięłaś i masz sprawne dłonie lub zdążyli z płukaniem żołądka , napisz nam tu ładnie:
-dlaczego skupiasz całą uwagę na drugim człowieku ?(tlen jest wszędzie )
-gdzie zawieruszyłaś kobiecą pewność siebie, wszystkie atuty , którymi dysponują kobiety?
Empatia to piękna cecha, ale nie ma żadnego związku z braniem odpowiedzialnoś ci za przetrwanie związku.
Zacznij od podstaw, włóż szkolny mundurek, zgodnie z radą Brata, nim kolejny facet przejedzie po Tobie walcem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nnn 2014-10-24 00:49
Dlaczego skupiam uwage na swoim mezu?, bo stwierdzilam, ze jest mu to potrzebne, nigdy nie zaznal oddania, czulosci, troski moze tez wyrozumialosci, chce by czul sie u mojego boku komfortowo jednak oczekuje tego samego od niego no i tu rodzi sie problem bo on nie potrafi tych cech okazac w stosunku do mnie, nie obwiniam go za to ale im dluzszy staz malzenski tym gorzej to znosze,
jesli chodzi o kobieca pewnosc siebie tej nigdy nie mialam ale to akurat wynioslam z domu, dosc czesto slyszalam ze musze dbac o linie itp, te slowa do tej pory slysze, sa dosc mocno zakodowane w mej glowie, wiec jak moge tak dbam o swoj wyglad, prosze nie odbierajcie to jako ma proznosc.
Wiec jako osoba empatyczna nie powinnam brac odpowiedzialnos ci za zwiazek, dosc ciezka sprawa, zawsze uwazalam, ze jesli jedna z polowek nie ma sily na nic tak druga musi wspierac i dzwigac ciezar by dac mozliwosc swojej polowce na naladowanie powiedzmy baterii do dalszej wspolnej "drogi".
Staram sie jak moge, czy mam sie skoncentrowac tylko na sobie, czy ja to wogole potrafie?Jak to wszystko pogodzic i od czego zaczac?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Sylw 2014-10-24 19:02
Cytuję nnn:
Dlaczego skupiam uwage na swoim mezu?, bo stwierdzilam, ze jest mu to potrzebne, nigdy nie zaznal oddania, czulosci, troski moze tez wyrozumialosci, chce by czul sie u mojego boku komfortowo jednak oczekuje tego samego od niego no i tu rodzi sie problem bo on nie potrafi tych cech okazac w stosunku do mnie, nie obwiniam go za to ale im dluzszy staz malzenski tym gorzej to znosze,
jesli chodzi o kobieca pewnosc siebie tej nigdy nie mialam ale to akurat wynioslam z domu, dosc czesto slyszalam ze musze dbac o linie itp, te slowa do tej pory slysze, sa dosc mocno zakodowane w mej glowie, wiec jak moge tak dbam o swoj wyglad, prosze nie odbierajcie to jako ma proznosc.
Wiec jako osoba empatyczna nie powinnam brac odpowiedzialnosci za zwiazek, dosc ciezka sprawa, zawsze uwazalam, ze jesli jedna z polowek nie ma sily na nic tak druga musi wspierac i dzwigac ciezar by dac mozliwosc swojej polowce na naladowanie powiedzmy baterii do dalszej wspolnej "drogi".
Staram sie jak moge, czy mam sie skoncentrowac tylko na sobie, czy ja to wogole potrafie?Jak to wszystko pogodzic i od czego zaczac?

No właśnie za bardzo skupiasz się na mężu i jego potrzebach, a zapytałaś go czego on pragnie czy sama uznałaś co jest dla niego dobre. Do tego jeszcze oczekujesz, czekasz..to jest wyczuwane..
Lepiej zacznij od siebie, skup się na sobie, nie wmawiaj sobie że jesteś tak empatyczna, bo to tak jakbyś robiła coś na siłe..od czego zacząć..hmm od obserwacji swoich emocji:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # !!! 2014-10-25 09:04
Nasze oczekiwania często mijają się z rzeczywistością i wtedy jesteśmy skłonni wypruć sobie żyły, aby choć trochę było tak, jak sobie wyobrażaliśmy. Całą energię oddajemy komuś/czemuś z nadzieją otrzymania tego samego. A tu psikus - nie dostaliśmy, albo otrzymaliśmy zbyt mało, niezgodnie z oczekiwaniami. I w tym momencie powinniśmy postawić pytanie: gdzie leży błąd? Dlaczego ciągle trwamy na stanowisku, zawsze gotowi dać z siebie więcej niż wziąć? Czy problem leży w partnerze schładzającym relacje, czy może w naszym błędnym wyobrażeniu o człowieku, z którym dzielimy życie? A może jednak w naszym braku gotowości do partnerstwa, w niepewności wynikającej z .../wpisz to, co dokładnie wiesz/, albo w zbyt wygórowanych lub żadnych oczekiwaniach w stosunku do partnera.
Stwierdziłaś, że jest mu "to potrzebne"...A dokładnie co? I skąd pewność, że "tego" oczekuje, chce? Czy dlatego, że gotowa, cieplutka samarytanka powinna go "tym czymś" obdarzyć? I niech się ziemia rozstąpi, a facet" to" dostanie? :D I brutalniej: a może nie chce od Ciebie? Każdy zdrowo myślący człek powie: kiedy w związku wieje mrozem , czas się pakować i znaleźć sobie cieplejszy klimat.
Powtórzę: wyczuwanie i zaspokajanie potrzeb drugiego człowieka, partnera, jest piękną cechą, ale zaspokajanie własnych, powinno być nadrzędne.
Tylko silny, spełniony, pewny swojej pozycji w związku partner, może i powinien być wsparciem .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ! 2014-10-02 07:10
Pozbieraj się dziewczyno, "nie jednemu psu ma imię" ....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # .marcin 2014-10-02 21:17
Ty, Marek słuchaj. Nie wiem w jakim stopniu zdajesz sobie z tego sprawę, ale Twoje felietony powodują uboczny skutek. Już spieszę wyjaśnić. Otwierasz ludziom oczy, kiedy się dowiadują więcej o rzeczywistości to chuj strzela. Tak jest ze mną. No i tu pojawia się problem. Bo przecież jak się widzi to całe chujostwo to człowieka ogarnia złość, nienawiść. Trudno jest tak o sobie przyswajać informacje, że jest się dymanym bez owocu emocjonalnego. No i klops. Jak można siebie lubić, kiedy żywi się złość czy nienawiść? Zobacz jaka sprytna konstrukcja. Pozdrawiam słonecznie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # .marcin 2014-10-02 21:19
sory za przecinki, owoc emocjonalny pochłonął mnie:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # .marcin 2014-10-02 22:00
Inna sprawa. Z tą podświadomością , o której piszesz. Czy to jest tak, że ona naprawdę zajmuje tak poczytne miejsce? Przecież mamy również świadomość i ona też generuje silne emocje. Jasne, wiem z własnego doświadczenia, jak nieraz pojawiają się we mnie ambiwalentne emocje. Silna sprawa, ale nie do tego stopnia, żeby nie można było jej zmienić wolą. Nawyk to rzecz, któtra działa w obie strony. Jeżeli czuję wobec kogoś pogardę ( mnóstwo ludzi to przejawia) to czemu nie mam wyrobić w sobie na to miejsce nawyku np. lubienia siebie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # .marcin 2014-10-02 22:02
bez afirmacji, które nie wiadomo czy działają a przynajmniej jak.:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # .marcin 2014-10-02 22:13
No i teraz sprawa z kościołem, egregorami itd. Kiedyś tam czytałem, że gościu wchodząc do autobusu doświadczał jakichś nieprzyjemnych, niskich energii. To wyglądało tak, że on był całkowicie bierny i to energie z zewnątrz powodowały jego stan. Ja wiem ze swojego doświadczenia, że mój stan emocjonalny kiedy wsiadam do autobusu zależy od moich myśli, które stanowią moją matrycę emocjonalną. Stawiam na świadomość, gościu postawił na podświadomość i w dodatku ubzdurał sobie coś:) Tak to widzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # .marcin 2014-10-02 22:15
Marek, cholera czy Ty jesteś pewien tego co przekazujesz???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # .marcin 2014-10-02 22:17
Tylko nie traktuj mnie jak intruza. Staram się poukładać swój świat i Twoja strona pozwala na fajne halsowanie - chyba tak to się nazywa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # .marcin 2014-10-02 22:24
Dalej,
Donalda wynagrodzenie miesięczne to 25.000 e. Na chatę ma 16.000 PLN. Czy warto grzebać się w polityce - warto jeśli ma się widoki :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # .marcin 2014-10-02 22:27
Co jeszcze???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # .marcin 2014-10-02 22:35
No dużo, o czym by tu pisać. Dzisiaj była u mnie dziewczyna, kochaliśmy się i nawet myślę, że mógłbym z nią stworzyć duet. Duet w znaczeniu związku. Fajnie jest się tak przytulić i wymienić się niewerbalnie emocjami. Ale gdzieś za zasłoną słodyczy czai się kalkulacja. Szkoda
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .marcin 2014-10-02 22:40
Lubię muzykę, fajnie jest tak rozpuścić się w fajnych dźwiękach. Trochę to studzi przyziemne sprawy. Ot tak sobie posłuchać, popatrzeć w ścianę. Kiedy nic się nie dzieje to fajna rzecz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # .marcin 2014-10-02 22:43
dobrze, że jest PIWO :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # .marcin 2014-10-02 22:44
szkoda, że nie ma z kim pogadać :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .marcin 2014-10-02 23:04
Aha no i jeszcze jedno, do czego biję. Uważam, że przeprogramowan ie siebie, żeby siebie lubić nie wymaga kilkumiesięczny ch afirmacji. Można to osiągnąć szybciej "trasując" swoje myśli. To kwestia nawyku, który można zmienić w ciągu kilku dni. ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # .marcin 2014-10-02 23:08
see you later, łoligejter
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 download 2019-02-09 03:36
A traditional disc loading tray is positioned on the left side, with basic
controls towards the right. Think about it, we all the unique
way. Paid apps a great average selling price of $1.44.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # scr888 singapore 2019-03-15 13:41
Don't gamble more than you meet the expense of to lower. They will offer
you a specific amount of bonus credits also included with.

Last, but, not least we contain the wide area network progressive slot.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd