Najnowsze felietony

niedziela, 14 wrzesień 2014 21:09

Krótko trzymane Panie, migren nie miewają

Napisał 

Mały, grzeczny chłopiec klaszcze w dłonie i śmieje się, widząc tańczącego misia w telewizji. I jeśli nie obejrzy programów przyrodniczych, gdzie natura słodkiego misia ukazana jest w nieco innym świetle, zdarza się że gdy dorośnie, widząc dużego misia gdzieś na wycieczce, w górach, lesie - zechce się z nim przywitać, może nawet pstryknąć wspólną słit focię na fejsa.

Pazury, nie do grzebania w tyłku

Skończy rozerwany i rozszarpany, porozdzierany i porozchlapywany na leśnej polanie; w kałużach gówna i krwi naiwniaka, odbijać się będzie piękny księżyc, oświetlający ścieżki dobrych i złych, głupich i mądrych. Można takie filmy znaleźć w sieci, a ja pierwszy raz oglądałem taki przypadek na słynnym filmie (jeszcze na kasetach vhs) "oblicza śmierci" za małolata; cały następny dzień czułem się strasznie. Nieszczęśnicy zupełnie nie bali się niedźwiedzia, ponieważ w wyobraźni mieli obrazek misia Yogi i pluszowych przytulanek, które pozwalały zasnąć; obrazek z głowy nakładany był na agresywne, niezwykle krwiożercze zwierzę. Ten obrazek wyciszył wszystkie systemy alarmowe, intuicję, instynkt, zdrowy rozsądek i inteligencję - jeśli coś ma wielkie pazury, to raczej nie do dłubania w nosie, a rozdzierania ciał.

Ludzie mają tysiące takich obrazków w głowie, które nakładają na wszystko co postrzegają w życiu - stąd wynikają wszelkie problemy, bo obrazki tworzone przez reklamy, książki, bajki i przechwałki podpitych wujków, mają tyle wspólnego z realnością co krzesło z krzesłem elektrycznym. I gdy obrazek nałożony na sytuację bądź człowieka nie pokrywa się z Twoimi oczekiwaniami, krzesze iskry gniewu, cierpisz. Chcesz zmienić ludzi, świat i przyrodę, by pasowała do obrazków w Twojej głowie? Czy da się zmienić świat? Szczerze wątpię w realną zmianę (mam na myśli zmianę stałą, a nie nową maskę na skutek przekupstwa czy wiertarki w kolanie) nawet jednego człowieka, o świecie nawet nie chcę myśleć. Skoro więc nie da się zmienić świata, trzeba zmienić obrazek. Zrozumienie tego faktu, to wejście na drogę głębszego rozwoju umysłowego człowieka. Twoje spojrzenie na kobiety i związki jest takie, jak obrazki w głowie, czyli przekonania i wierzenia. A skąd je masz? Oczywiście z telewizji, książek, porad "autorytetów". A skąd telewizja, pisarze i "autorytety" mają swoją mądrość? Ano z tej samej fast foodowej knajpy. Stąd cierpienie ich i Twoje, chociaż pewnie wiedziony nadzieją mi nie wierzysz. Wojny, głód, cierpienia, oszustwa, przewały wszędzie gdzie spojrzysz, zdrada, choroby... to nie jest Eden, a wojny często wywoływali ludzie, wierzący że robią dobrze (dla swej idei oczywiście). To owoce z drzewa życiowych mądrości.

Związek to brutalna eksploatacja

Są ludzie, jest ich całkiem sporo, których zupełnie nie ciekawi otaczający nas świat, jego cuda i koszmary. Mają to kompletnie w dupie, więc to co zauważyli w dzieciństwie, usłyszeli od rodziny i znajomych, zobaczyli na filmach, traktują jak prawdę. W przypadku misiów i kotków (tych większych), kończy się to bardzo bolesną śmiercią, niekiedy kalectwem. A przecież programy przyrodnicze są bardzo rozpowszechnione, puszczają je nawet w telewizji.

Ludzie od dzieciństwa wierzą w to, że szczęście jest wynikiem posiadania określonych obiektów, tytułów oznaczających poziom ważności w społeczeństwie, oraz bycia w parze z drugą połówką, dawniej była to osoba innej płci, dziś się już mówi o tej samej płci. I nie ma filmów które by mówiły, że to tylko dziecinne bajki, mające na celu przetrwanie rodzaju ludzkiego. Dlatego miliardy ludzi duszą się i cierpią w związkach, przykładając naiwne wyobrażenia utrwalone w dzieciństwie do realnych sytuacji. Romantyczny, ckliwy obrazek rodem z komedii romantycznych jest przykładany do idei związku, który jest niczym innym, jak tylko wzajemną, brutalną eksploatacją; partner ma dać szczęście, a jak nie da to wymiana albo zemsta za rzekomo stracone lata, w czym królują Panie. Szczęście to nawyk, mamy je w sobie, nie może nam tego dać inny człowiek. Jeśli nie umiemy sami z siebie wykreować przyjemności, żebramy o nią u innych, z wiadomym skutkiem - oboje się w końcu rozczarujemy. Bo jeśli ktoś da Ci szczęście, to odchodząc może je zabrać, jak można spokojnie żyć z tą świadomością? Ano nie można.

Dominacja psychiczna, to granie Twymi potrzebami

A co to jest realna sytuacja? Kobieta chce przyjemności, którą jak święcie wierzy da jej rodzina i dzieci. Od dziecińśtwa wmawia się jej przez filmy, książki i bajki, że tylko bycie w parze daje szczęście i spełnienie. By mieć tę przyjemność, rodzina musi być trwała, dawać możliwość wychowania potomstwa. Taką możliwość dają pieniądze - a je daje najczęściej mąż. On też często odchodzi do młodszej i ładniejszej, gdy żona po porodzie się zaniedba, zacznie gderać i wypominać jak bardzo się poświęciła dla męża, a ten się jej nie chce odwdzięczyć, skąpi jej pieniędzy. By mąż nie odszedł, istnieje ślub - prawna umowa ogołacająca mężczyznę z połowy majątku i alimentów jeśli odejdzie. Ale i tak odchodzą... by do tego nie doszło, kobieta chce kontrolować mężczyznę, chce mieć nad nim władzę, a osiąga to dominacją psychiczną. W jaki sposób? Dozując seks, największą rozkosz mężczyzny, oraz upokarzając, narzekając, porównując do zawsze bogatszego sąsiada. Jak wrzucisz żabę do wrzątka, wyskoczy natychmiast. Jak wrzucisz do ledwo ciepłej wody, zostanie w niej. Podgrzewając ją bardzo powoli sprawisz, że się ugotuje w garnku. Narzekanie małżonki zaczyna się delikatnie, lekkimi szturchnięciami; to sprawdzanie granic Twej godności, czyli siły psychicznej. Kiedy powiesz nie? Od razu jak silny facet, czy będziesz zwlekał jak żaba, która siedzi w coraz cieplejszym garnku? Im dłużej zwlekasz z powiedzeniem nie, tym bardziej kobieta staje się pewna siebie w swej roli kata i testera jednocześnie.

Gdy powiesz nie, kobieta sprawdzi siłę Twej odmowy odbierając Ci seks, albo obrażając się, wściekle milcząc. To sprawdzanie, jak bardzo jesteś silny. Gdy pękniesz, w następnej sytuacji nauczona doświadczeniem, znowu zastosuje karę, a Ty znowu jej ulegniesz. Ustalanie granic jest bardzo ważnym elementem związku, niestety nigdzie o tym się nie mówi. Jeśli umiesz postawić jasne granice, będziesz ich czujnie pilnował i twardo odpierał systematyczne ataki, będziesz miał szacunek kobiety. Jeśli nie umiesz upilnować granic, kobieta je z pewnością przekroczy, tracąc do Ciebie szacunek i chęć na seks.

Kto się nie uczy, zawsze przegra

Kobieca sfera emocjonalna i seksualna chcą, by mężczyzna był twardy i silny. To oznacza dobre geny dla dzieci, poczucie bezpieczeństwa, pewność że zadbasz o rodzinę, czyli największą przyjemność kobiety. Jeśli facet panikuje i zgadza się by go szmacono, bierze kredyt by spełnić zachcianki kobiety, bo boi się o utratę wieczornej kopulacji albo o ciche dni, jest słaby, miękki. Nie ma to nic wspólnego z mięśniami, to siła charakteru, wierność swoim zasadom. Słaby mężczyzna i tak nie zatrzyma seksu, choćby się czołgał po dywanie - słaby mężczyzna w ogóle nie rozumie zasad tej gry; najczęściej nie chce ich nawet poznać, wierząc święcie że wszystko wie i rozumie. Ktoś kto nie chce się uczyć, jest głąbem i będzie doznawał klęsk. Kobieta wie, że jeśli facet się spłukuje finansowo dla seksu, to zrobi to też dla następnej siksy, gdy żona będzie obolała po porodzie. Funduj, stawiaj - ale nie szalej. To tylko dla tych niepewnych siebie, przerażonych wizją samotności, którzy chcą zaklepac sobie przyjemność seksu pieniędzmi, a później beczą jak kozy gdy nie ma seksu, pieniędzy i spokoju ducha, a często także mieszkania po rodzicach, gdy Pani mieszka z kochankiem.

Kobieta kocha silnego faceta, który umie pilnować własnych granic. Są dwa typy takich silnych mężczyzn. Jeden to drań (często psychopata, kliniczny narcyz bądź aktywny borderline), który z natury nie chce się wiązać z kobietą, uważa je za głupie i puste manipulantki, a chce od nich jedynie seksu. Gdy kobieta testuje jego granice, on ją od razu sprowadza do pionu - nie jest zakochany, nie zależy mu na niej, ma wysoki poziom agresji więc od razu wali w mordę. Stać go na to, bo wie że chętnych kobiet jest bardzo dużo, nie zależy mu - co kobieta odbiera jako siłę, która wprowadza ją w stan seksualnego uniesienia. Nie dziwiło Cię nigdy, że kobieta bita przez faceta nie odchodzi od niego? Drugi typ mocnego faceta, to ktoś kto kocha, chce mieć rodzinę i dzieci, ale nie zgodzi się na przesunięcie własnych granic. Taki człowiek będzie cierpiał gdy żona wyjedzie z dziećmi do mamusi by go zgnoić, ale nie zrezygnuje z własnych zasad. Kobieta z czasem wróci z wałówką i szacunkiem. Będzie seks i miłe, romantyczne słówka - test został zdany, na jakiś czas. Żyjąc z kobietą, nigdy nie można sobie pozwolić na słabość i złamanie granic; wiem że masz inny obrazek na tę ewentualność, ale przykro mi, biologia jest silniejsza niż romantyczne bajdurzenie.

15 - letnia migrena żony Ryśka z Klanu

Gdy mężczyzna jest twardy psychicznie, kobieta by go zdobyć uruchamia seks, staje się seksualna i cudownie miła, rozumiejąca. To kobieca broń. Gdy mężczyzna stanie się uległy, poziom hormonów seksu i przyjemności spada, a kobieta upokarza mężczyznę z każdym dniem coraz bardziej, oczywiście zanika też seks - później ciepłe miśki płaczą w internecie, że nie ma seksu od dwóch lat. Nie ma, bo seks to nagroda dla silnego samca, a nie kapcia domowego. Jeśli kobieta kocha i pragnie, nigdy nie boli jej głowa, ba! nawet z rozbitą głową się odda swemu mężczyźnie.

A ci naiwniacy piszą, czy możliwa jest dwuletnia migrena. Tak, jest możliwa, ale nie przez migrenę musisz robić to sobie sam. Nie znasz zasad rządzących psychiką, nie lubisz czytać, jesteś ograniczony i ciemny - więc tłumaczysz sobie w dziecinny, śmieszny sposób zjawiska, które dawno zostały już opisane i wytłumaczone, chociażby przeze mnie. Zapamiętaj sobie raz na zawsze - to nie brak czułości i rozmowy odbiera Ci seks i kobietę, a Twój brak szacunku do siebie, chęć na sprzedanie swej godności, za kilka chwil pocierania organem. Jeśli coś, cokolwiek jest ważniejsze niż Ty sam i związek z samym sobą, to już po Tobie. Przejadą się po Tobie kolego, wcześniej czy później. 

www.braciasamcy.pl  nowe, męskie forum.

------------------------------------


Zapraszam do kupna moich e książek "Stosunkowo dobry", oraz "Wyprawa po samcze runo" w E wersji, KLIK albo papierowej KLIK. Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.


 

Czytany 20933 razy
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+2 # wujek 2014-09-14 21:48
PIĘKNIE !!!!!!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Go 2014-09-14 21:58
Ja mam problem podobnej natury a z drugoiej strony inny Otoz od dluzszego czasu pracuje nad soba namietnie , zauwazylem dzis ze tak naprawde udaje .Moje udawanie jest przerazajace ,jeszcze bardziej przerazajace jest to ze wstydze sie byc soba...To znaczy udaje kogos kim nie jestem ,staram sie wygladac i byc jak ludzie znani ,slawni i tak dalej (bo widac ze maja powodzenie) Cos mi w srodku mowi ze taki jaki jestem naprawde nnikomu sie nie podobam i jestem ogolnie smieciem dlatego musze sie zmienic czyli nie byc soba tylko tak jak Ci ktorzy otaczaja sie mnostwem fanow ,kobiet i sexu .Uwazam ze jesli spelnie wszystkie te wymagania spoleczenstwa(t ak mi sie wydaje ze to ich wymagania) to wtedy bede

Lubiany
Kochany
Szanowany
Doceniany
Nie potrafie uwierzyc w to ze tytlko jak bede soba naprawde moge osiagnac duzo .Na dzien dzisejszy mam duzo przebylyskow ,czasami jestem pewny siebie i naprawde soba ,czasami natomiast szukam u siebie wad ''znowu nie taki'' ''tamto i to trzeba zmienic,poprawi c'' Wprowadza mnie w to w depresje i dziwne mysli ze nie zasluguje badz nie umiem .Uwazam ze bedac naprawde soba nie udajac i nie porownujac sie do innych zyskam cale gowno i syf ..Ten jebany glosik mi tak mowi dlatego ciagle udaje i szukam potwierdzenia w spoleczenstwie z zapytaniem TO JUZ JESTEM WYSTARCZAJCA DOBRY,UMIESNION Y ,I TAK DALEJ ZEBYSCIE ZWROCILI NA MNIE UWAGE ...Rozpisalem sie troche dzieki i pozdrowienia!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # KrzysiekZST 2014-09-14 22:49
Bo tak jak Marek pisze: to wszystko to jest ciągła praca nad sobą. Ale praca głową - układanie sobie we łbie, że jest się człowiekiem silnym z zasadami nie do ruszenia. Praca to nie chodzenie na solar, żelowanie łba i przerzucanie setek ton hantlami na hamowni 4 razy w tygodniu. Zmiana musi nastąpić we łbie. Miałem taki kryzys, kiedy mając nadwagę czułem się jebanym grubasem, ciąg,le niezadowolonym z własnego wyglądu. Później po zrzuceniu 13 Kg i zyskaniu zupełnie nowego-atrakcyj nego wyglądu moja psychika nie nadążyła za zmianą wyglądu i nadal psychicznie czułem się grubasem. Dużo czasu i pracy musiałem włożyć w to by poczuć się jak osoba szczupła i nadal ważąc 63 Kg czułem się jak ważący 78 Kg okrągluch z nalanym pyskiem. Ty masz to samo - robisz zmiany na zewnątrz a zmiany psychiki, wiara w siebie i swoją zajebistość nie nadąża za zmianami zewnętrznymi, które nie są pracą nad swoim wnętrzem - to tylko dowód na to, że biedak po wygraniu milionów nadal będzie biedakiem, bo wszystko przetrowni, gdyż jego rozwój, umiejętnmosć planowania wydatków i inwestycji nie nadąży za dynamiką zmian jego życia. Więc po krótkim czasie mimo bogactwa zostanie dalej dziadem. Przesuń akcent na większą kontrolę siebie - kontrolę wnętrza. Nie uzależniaj złego czy dobrego humnoru od łądnej fryzury, rozmiaru bica, bo ilość czynników zewnętrznych zabijających Twoją wiarę w siebie z powodu ich mnogości na pewno ją zabije. Pracuj tak, by te czynniki zupełnie przestały korelować z Twoją wiarą w siebie. Tak ja Marek mówi - nie uzależniaj swojego szczęscia i samopoczucia od czynników zewnętrznych, od posiadania czy określonych osób.pochwał,ko biet, bo wystarczy brak jednego z czynników byś znowu wrócił na dno. Tu cała zabawa polega na tym to wszystko dobre mieć w sobie. Otoczone takim kokonem niedostępności dla czynników zewnętrznych mogących zakłócić homeostazę dobrego samopoczucia i zajebistości. Dbaj o to a nikt i nic Ci tego nie odbierze. P.S. BĄDZ ZAWSZE SOBĄ. ZAWSZE.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Go 2014-09-14 22:57
Hmm wlasnie brak wiary w siebie .Najgorsze jest to ze ja nie wierze w to ze moze mnie cos dobrego badz zajebistego spotkac Poprostu nie wierze ze moge byc radosnym ,pewnym siebie czlowiekiem z miloscia i akceptacja i wiara w siebie ,cagle sie umartwiam nad soba .Uwazam ze jestem gorszy i ze nie zasluguje na dobroc...Tu jest chyba ten problem ,wiara w cierpienie ,slabosc ,brak wiary w siebie .Uwazam ze te pozytywne cecy sa niedostepne dla mnie ,czemu ? Uwazam ze musze zrobic to i to tamto i sramto ,to ta jakby ktos nademna stal (w mojej glowie) i czekal az wreszcie zasluze swoimi''czynami '' staraniami to wtedy mi to da czego pragne.Krzysiu ja nie potrafie uwierzyc ze mam to w sobie .Tyle lat programowania na ofiare ''wyzarly'' mnie od srodka mnocno...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # KrzysiekZST 2014-09-14 23:54
Jest taka trywialna książka - Potęga podświadomości - streszczając jednym zdaniem - jeżeli dasz podświadomości sygnał, że jesteś do bani, że spotyka Cię w życiu wszystko co najgorsze, lub nie to, czego chcesz - to ona podziała tak, żeby na pewno Cię to spotkało - jeżeli zrobisz odwrotnie, wbijesz sobie do głowy, że ma być dobrze i myśli pozytywne będą tylko królować w Twojej głowie - z czasem zobaczysz, że dawny syf odszedł w niepamięć, dasz znać podświadomości, że ma Cię kierować tylko na dobre i sprzyjające wiatry. To jak z tym czarnym, pechowym kotem, który przebiegł Ci przed maską na parkingu pod Biedronką - tak będziesz myślał o pechu jaki podobno ma Ci przynieść, że w zamyśleniu i przerażeniu połamiesz felgi na najbliższym progu zwalniającym albo wjedziesz w dupę jakiegoś Matiza. A kot jak to kot, pobiegnie sobie dalej - nie jego wina, że jest czarny, lecz Twoja że dałeś sobie wbić do głowy wzorzec paraliżujący Twoją pewność siebie. A to tylko kot. Wiara w siebie i pewność to nie chamstwo i impertynencja czy pytanie lasek na disko: "wcierasz czy połykasz?". To bycie uśmiechniętym, radosnym, odpornym na porażki, umiejącym poświęcić się ciekawym, pochłaniającym pasjom a nie użalaniem się nad sobą i tym, że jakiś koksu po omnadrenie ma o 16 cm w kablu więcej niż my. Z poziomu "co ludzie powiedzą" wejdź na wyższy, gdzie liczą się prawdziwe (nieliczne)przy jaźnie, szczerość relacji(czasem bolesna), ludzie na poziomie, rozwój siebie,podróże krajoznawcze i niechęć do bycia kumplem wszystkich, lecz wierność zasadom, akceptacja siebie i niekończące się autopoznanie. Chcąc być fajnym, modnym, rzekomo bogatym, kończy się z długami i w zupełnym zagubieniu w drogim BMW na kredyt, z zabitą staruszką na masce i kokainą w nosie jak były mąż Edyty Górniak. Do tego w areszcie. Dlatego napiszę raz jeszcze - bądź sobą i w końcu polub siebie a inni polubią Ciebie. Looserów nikt nie lubi i każdy unika -samym sposobem bycia ciągną innych na dno.Wszystkim nie dogodzisz. Sobie możesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Go 2014-09-15 00:05
Czyli poprostu zaakceptowac takiego jakim jstem ? A te nowe zycie zaczac od pozytywnej energii i pozytywnych mysli ? Uwierzyc tak poprostu?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # KrzysiekZST 2014-09-15 00:16
Powiem tak - jeżeli zmienisz swoje nastawienie do siebie, polubisz siebie, jakim jesteś, nie chcąc na siłę być produktem marketingu cynicznych pedałków z agencji reklamowych, to takie cechy wpiszesz w swoje DNA i przekażesz dzieciom. A jak będziesz chciał zmieniać siebie na siłę i np. prostować krzywy nos, zmieniać brzydki kontur twarzy, wydając na to fortunę u chirurgów, to co byś nie zrobił dzieciak i tak urodzi się brzydki i żadną pracą nad sobą tego nie zmienisz. Sam wybierz co uzyskać łatwiej. Polubić siebie i być szczęśliwym nawet i z krzywym nosem, nie będąc chorągiewką na usługach agencji PR-wych, czy żyć ze sobą nie naprawdę będąc sobą. W głębi duszy pod złotą maską i tak pozostanie gorycz i nieszczęście.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Sylwia 2014-09-15 11:19
Cytuję Go:
Czyli poprostu zaakceptowac takiego jakim jstem ? A te nowe zycie zaczac od pozytywnej energii i pozytywnych mysli ? Uwierzyc tak poprostu?

Hej GO "Potęga podświadomości" jest dobra, ale przeczytaj " Stosunkowo dobry" Marka Kotońskiego...c ytuje fragment:
"Wszystko, co myślisz, podświadomość jak pijany dresiarz bie- rze osobiście do siebie. Ona nie rozróżnia, czy myślisz brzydko o sobie, czy o kimś – nie ma to dla niej żadnego znaczenia. Coś się pojawia w świadomości? Ona natychmiast bierze to do siebie. Wszystko, co zdecydujesz się jako świadomość przeżywać, na czym zdecydujesz się skupiać swoją uwagę – zostaje natychmiast „wchłonięte” przez podświadomość. Ona nie dysponuje umysłem, który mógłby uznać, że to złe myślenie jest o jakimś złym tyranie, a te dobre o sobie – co myślisz, trafia do niej i tworzy wzorzec, który ona wprowadzi w Twoje życie realne na zasadzie szukania podobieństw. Pamiętasz, co sobie wyjaśniliśmy wcześniej, na przy- kładzie z moim samochodem? Podświadomość bierze wszystko ze świadomości (to na czym skupiasz swą uwagę), uważając to za realność. Później z otaczającej Cię rzeczywistości wybiera tylko te informacje, które przypominają jej wzorzec, a także umie prowo- kować ludzi i zdarzenia, by wizja którą posiada, urealniła się i byś jej realnie doświadczył. Twój świat staje się taki, jak Twoje myśli i przekonania, wierzenia – czyli to, na czym skupiasz swoją uwagę."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zeman 2014-09-15 00:30
Dziękuję, nie mam pytań.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Kapłan Słońca 2014-09-15 01:26
Dzisiaj w radiu w wiadomościach podawali sekret na szczęśliwy związek. Nie zgadniecie???

Odpowiedź była taka, że to tylko facet ma uszczęśliwiać kobietę, a wtedy wszystko będzie grało i huczało. Baba to może leżeć jak ta locha i zajadać się muffinkami.

Tak jebią mózgi styranym samcom właśnie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek! 2014-09-15 12:51
Takie podejście jest typowe. Spytaj przeciętnej zjadaczki chleba jak widzi relację ;) Na 15 punktów, 12cie to będzie to jak ona widzi rolę faceta w związku począwszy od otwierania drzwi w samochodzie a skończywszy na finansowaniu, które legitymuje obrączka :D To jest efekt programowania od dziecka a efektem jest dramat i kobiet i mężczyzn. Te pierwsze bo czują się wiecznie niezadowolone (miało być tak pięknie, miałam być jak księżniczka) a ci drudzy po zorientowaniu się, że tylko wkładają nie wyjmując prawie nic wpadają we frustrację. To jest chory system. Czemu chory? Bo powód jego funkcjonowania jest jeden - kontrola nad populacją.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Kapłan Słońca 2014-09-15 01:30
A zapomniałem dodać, rewelacyjnie sklejony ten felietonik...Ta ka wiedza i to wszystko za darmo dla nas.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Alfons 2014-09-15 03:22
Odnośnie nauki (i jej braku) w artykule.
Wymyślono "nowy rodzaj" inteligencji, coś dla samców - Inteligencja Techniczna w skrócie IT.
Nawet ciekawe pytania (link do PDF): wyslijto.pl/plik/0g5za8ogej
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ambroży 2014-09-15 09:48
Marku, taka rzecz mnie zaciekawiła:

Piszesz o różnych tam zjawiskach w związkach, znasz przykłady to potwierdzające. Ale czy spotkałeś się gdzieś w swoim otoczeniu z przykładem, że jednak jest zupełnie inaczej? Np. dość uległy mąż, mający dobre stosunki z żoną?

Ja nie mam doświadczeń osobistych, ale staram się obserwować innych, albo nawet pytać jeśli ufam że nie usłyszę nieprawdy, lecz prawdę lub odmowę wypowiedzi. I póki co, wszystko idealnie się zgadza z tym co piszesz Ty, czy ogólnie pojęte "manosphere".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-09-15 19:48
Cytuję Ambroży:
Marku, taka rzecz mnie zaciekawiła:

Piszesz o różnych tam zjawiskach w związkach, znasz przykłady to potwierdzające. Ale czy spotkałeś się gdzieś w swoim otoczeniu z przykładem, że jednak jest zupełnie inaczej? Np. dość uległy mąż, mający dobre stosunki z żoną?

Ja nie mam doświadczeń osobistych, ale staram się obserwować innych, albo nawet pytać jeśli ufam że nie usłyszę nieprawdy, lecz prawdę lub odmowę wypowiedzi. I póki co, wszystko idealnie się zgadza z tym co piszesz Ty, czy ogólnie pojęte "manosphere".


Są przypadki, gdzie facet ma silną potrzebę bycia uległym w relacji, to najczęściej silni faceci których to akurat kręci. Nie jest więc tak że są ulegli, bo nie umieją walczyć, ale są tacy bo to ich podnieca i satysfakcjonuje .

Czy jest tam duże szczęście, nie wiem, ale może wszystko nawet nieźle grać, jeśli partnerka dominująca zna granice, nie przekracza ich, są takie kobiety. Rzadkie przypadki, ale są.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # jacek 2014-09-15 21:32
ja interesowałem się pojęciem kobiecej dominacji zanim nie poznałem Marka stron. i tak powiem podobnie jak Marek, że są facei których kręci dominacja kobiet ale powiem szczerze nie wierze aby sie to dobrze kończyło. Jak Ciebie to interesuje to poczytaj femdom24.pl/ Tam udzielają sie osoby w związkach to forum jest i czat. Konwersowałem z Paniami tam i odniosłem wrażenie, że są bardziej stereotypowe niż te z felietonów Marka. Podsumowując każda forma poddaństwa w dłuższej perspektywie jest niekorzystna dla poddanego.
PS. Czytałem też kilka blogów femdom np małżeństwodosko nałe lub małżeństwofemdo m i powiem, że te blogi (ten pierwszy pisany przez kobietę upadł (a był hardcorowy). Kobieta wręcz ubezwłasnowolni ła męża. Jemu się to podobało zapewne do momentu jak nęciła seksem w stylu BDSM. Ale wiadomo z felietonów Marka, że seks to przynęta. Więc nie wiem Marku czy są takie Panie, czy nie jest to szukanie ideału pasującego uległemu facetowi??
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-09-15 22:39
Myślę Jacek, że każda taka gra w dominację i ułegłość, to jest coś niebezpiecznego . Zauważ że są to ciągoty społecznie uznane za chore, więc ludzie mając je, często są dewiantami - z poczucia winy, ukrywania ich przed sobą i innymi, a czasami prawdziwymi psycholami. Kiedy badałem jak działa świat gejów, zauważyłem że w większości ci ludzie są mocno zakompleksieni, więcej niż średnia narodu. Ukrywanie swej płciowości, rodzi spore problemy z samooceną i rozwojem.

Jeśli podświadomość skojarzyła rozkosz z uległością, możesz ją odkojarzyć, i dokonać skojarzenia z byciem zwykłym podnieconym samcem. To na pewno trochę potrwa, ale daje większe pole do popisu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Rysiek! 2014-09-15 13:08
No to ja wam powiem jak to wygląda od praktycznej strony :) Zacznijmy od tego, że 90% relacji we współczesnym świecie to czyste poddaństwo. Marek tu pisze o byciu twardzielem, OK ale aby nim być trzeba mieć fundamenty przede wszystkim psychiczne a posiadanie ich w zasadzie zamyka drogę do spełnienia w relacji i koło się zamyka. Innymi słowy - albo dymasz albo jesteś dymany :) Wracając do relacji, to zadbany, poukładany ale twardy w przekonaniach facet nie ma szans w starciu z gościem, który będzie lizał doopę, nadstawiał karku, finansował, nadskakiwał, był spolegliwy itp. Abyście nie zrozumieli źle - ten poukładany nie ma szans na długotrwałą relację (za to spokojnie może przelatywać mężatki) bo nie wytrzyma konkurencji z dawcą. Póki pani ma walory w postaci jędrnej doopy jej karta przetargowa będzie sporo warta i zawsze znajdzie się jeleń, który za to zapłaci. Ja również byłem takim jeleniem, ochajtałem się z najładniejszą dziewczyną na osiedlu odbijając ją przez jamniczenie takiemu właśnie twardzielowi. Ależ moje ego puchło - paczta frajery :D Nie zdawałem sobie sprawy z rachunku...

Zabrałem się za robotę, dwójka dzieci, mieszkanie w Wawie w kredycie i praca w korpo bo pani zajmuje się dziećmi ja zarabiam. Kasy szło co niemiara więc wychodziłem z domu o 7 wracałem o 19tej i tak od poniedziałku do piątku. Zaczynało się niewinnie i mimo, że zacząłem się stawiać to już było za późno. Agonia trwała prawie 10 lat i ja podtrzymywałem ja sztucznie tylko i wyłącznie dla dobra dzieci. Pani posiadając dzieci i znając polski system prawny jest zawsze górą. Wyobraź sobie, że masz 2k PLN ratę kredytową, zarabiasz np 6k PLN (mówię o latach 2001-2005 i nagle dochodzi do rozwodu. W sądzie nikogo kredyt nie interesuje więc na wjazd dostaniesz 3k PLN alimentów, oczywiście teoretyczny podział majątku bo pani zostaje w mieszkaniu i teoretycznie ma Cię spłacić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+8 # Rysiek! 2014-09-15 13:09
Policzmy zatem - płacisz ratę kredytową np 1k PLN do tego 3k PLN alimetów i zostaje Ci na życie 2k PLN. Jesteś w stanie za to wynająć mieszkanie i przeżyć? Nawet jeśli to będzie wegetacja. Moja pani pierwszy raz wyprowadziła się bez słowa do teściowej po tym jak stwierdziła, że jej nie pomagam w niczym bo nie chcę po pracy chodzić z nią na zakupy ;) Wyobrażasz sobie zakupy po przejechaniu co dzień 500km służbową Octavia z kratką? Takie to były czasy ;) Wracajmy zatem do wyprowadzki pani - wg Marka należy się postawić i nie reagować i tu się kończy teoria a zaczyna praktyka :D Jak nie zareagujesz dostajesz pozew :D Więc co? Wsiada człowiek w nocy w Octavię z kratką i gna kilkadziesiąt kilometrów po czym przeprasza, że żyje teściową, obrażoną panią i obiecuje, że będzie jeszcze robił zakupy, prał i gotował byleby był spokój :) Pani wraca, oburzenie, nastawienie, że zrobiła łaskę itp. Na szczęście dzieci się cieszą bo tata jest w domu. Znów zaczyna się przeciąganie liny na zasadzie szantażu rozwodem i dziećmi. Ja wiem, że większość panów w takiej sytuacji nie myśli i mamy rozpierduchę na całego, mieszkania przepadają, komornicy się obławiają, dzieci alimentów nie widzą, panowie robią na czarno we Włoszech (vide mój kuzym, który ma zasądzone 4k PLN na czworo dzieci). Ja na szczęście pomalutku to wszystko odkręciłem. Koszt - finansowo niewielki bo byłem sprytny, psychicznie ogromny - byłem przez kilka lat wrakiem a ostatnią sprawę o majątek wygrałem 3 miesiące temu przy czym kasy od komornika nie odzyskałem do dziś a jest to bardzo poważna kwota. Na całe szczęście nie może już blokować mi rachunków bankowych ;)

I na końcu rada do bólu - żadnych ślubów i żadnych dzieci! Jak trafisz na cnotkę o wyglądzie modelki z normalnym w miarę myśleniem (niewykonalne) i będziesz czuł, że chcesz się ożenić to zrób to, ale nie rób więcej niż jednego dziecka i koniecznie spisz intercyzę. Inaczej leżysz i robisz pod siebie.

Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+4 # Marek 2014-09-15 19:51
Rysiek, dlatego ja zawsze piszę, nawet w tym tekście, że stawianie się trzeba zacząć od początku - postawienie się po kilku latach wyzwala w kobiecie bestię, jak piszesz.

Cytat:
Narzekanie małżonki zaczyna się delikatnie, lekkimi szturchnięciami; to sprawdzanie granic Twej godności, czyli siły psychicznej. Kiedy powiesz nie? Od razu jak silny facet, czy będziesz zwlekał jak żaba, która siedzi w coraz cieplejszym garnku? Im dłużej zwlekasz z powiedzeniem nie, tym bardziej kobieta staje się pewna siebie w swej roli kata i testera jednocześnie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek! 2014-09-16 19:10
Marek, jak się chajtałem miałem 21 lat. Przypomnij sobie swój stan wiedzy w tym wieku :) Nie zmienia to postaci rzeczy, że masz rację!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Marek 2014-09-16 23:46
Cytuję Rysiek!:
Marek, jak się chajtałem miałem 21 lat. Przypomnij sobie swój stan wiedzy w tym wieku :) Nie zmienia to postaci rzeczy, że masz rację!



W tym wieku byłem głupi jak but :) Tylko chorobliwej nieśmiałości zawdzięczałem to, że się nie wpierdoliłem w podobne sprawy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+5 # rozpalona 2014-09-15 14:48
Lekkie dreszcze przeszywają me ciało ...Czuję je czytając o idącej precz , na zawsze , migrenie. Jakież obiecujące wersety, jakiż entuzjazm i perspektywiczna podnieta. Już widzę oczyma wyobraźni własne, finezyjne omdlenie z rozkoszy, u boku hardego "doktora od bólu głowy". Ale ma być ich więcej, więcej "specjalistów".
Produkuj ich Mistrzu na skalę przemysłową. Przysięgam -kupię hurtem! :D
Albo chociaż jeden wyedukowany prototyp!!! :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tarantul 2014-09-15 16:07
Ochłoń kobieto, bo majtki będziesz musiała zmienić, zamiast tego przytul jakiegoś misia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-09-15 19:52
Cytuję rozpalona:
Lekkie dreszcze przeszywają me ciało ...Czuję je czytając o idącej precz , na zawsze , migrenie. Jakież obiecujące wersety, jakiż entuzjazm i perspektywiczna podnieta. Już widzę oczyma wyobraźni własne, finezyjne omdlenie z rozkoszy, u boku hardego "doktora od bólu głowy". Ale ma być ich więcej, więcej "specjalistów".
Produkuj ich Mistrzu na skalę przemysłową. Przysięgam -kupię hurtem! :D
Albo chociaż jeden wyedukowany prototyp!!! :D


No to ja taki jestem, hardy i bezlitosny, nie do złamania przez najciaśniejszą nawet cipkę :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # quid pro quo 2014-09-16 08:41
Wszyscy jesteście hardzi i twardzi, nadymający się i prężący . A gdy kamuflaż opada , zostaje kupa sierści i przepiórcze jądra.

A wracając do mojego zamówienia ...:)

Obiekt poddany testom musi być wytrzymały na ból, w tym "ukąszenia" (podawać duże dawki anatoksyny).
Konieczna odporność na okresowy, emocjonalny survival , orzechy laskowe i truskawki(lub osobisty zestaw p/ wstrząsowy-nie stać mnie na akty miłosierdzia.)
Intelektuanie-poziom rozszerzony, rokujący...
Bezwzględnie wymagana, całodobowa gotowość do wzwodu, bez wymówek , że zmęczony po pracy, zasypiania po(wtedy się bardziej rozkręcam) ...
Wiek testowanego-w geriatrii, nawet wybitnie inteligentnej, nie gustuję, z przyczyn wiadomych.
Dopuszczalne obuwie zmienne: klapki basenowe, trapery, rolki, buty snowboardowe, narciarskie itd.(alergia na filcowe kapcie i pochodne)
Mile widziany "smak "muzyczny i nienaganne maniery przy stole .
W razie niespełnienia , któregoś z podpunktów , charytawtywnie funduję "dom latających sztyletów" i powrót na dozgonną kurację u Mistrza , czyli będzie re-kla-ma-cja:D (radzę wybrakowane modele poddać utylizacji)

Pokładam nadzieję w kompetencji Nauczyciela.

Z wyrazami ...

;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kogucik 2014-09-16 10:24
No cóż, wymagania są może niełatwe ale z pewnością do spełnienia. Składane zamówienie jest jak najbardziej spójne, widać że dobrze przemyślane.

Obyś była tak atrakcyjna i bezpruderyjna jak błyskotliwa, bo inaczej najlepsze kąski przejdą Ci obok nosa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # quid pro quo 2014-09-16 15:19
O ile dysponuję każdą z wymienionych części ułamka, składających się na całość , o tyle proponowanym "kąskom" , zawsze przyplącze się liczba mieszana:) . Ale największą trudność stanowi pojęcie koncepcji, o których byłeś łaskaw wspomnieć, na którejś ze stron. Mimo okrzyków o porzucaniu stereotypów , stare i utarte, mentalne konwenanse , wciąż są bardzo silne. "Beneficjentom" chcącym czerpać profity , pod płaszczykiem pozornej tolerancji i zrozumienia, mówię "nie". I zrobi to każda kobieta, wcześniej czy później.
Pozwolisz, że naniosę delikatną korektę odnosząc się do drugiego zdania; z kategorią B jakoś mi nie do twarzy:D Literę "b"zamieniamy na pierwszą w alfabecie i tworzymy synonimy: atrakcyjność zostaje, aktywność opozycyjna ;), abstrakcyjne myślenie.
Teraz się zgadza :)
Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Kogucik 2014-09-16 18:43
Próba dominacji kobiety to ślepa uliczka, która nie prowadzi relacji na dobre tory. I tak jak piszesz, niektóre kobiety mogą być krótkotrwale zachłysnięte taką formą "partnerstwa", jednak stłumione własne potrzeby i pragnienia będą coraz bardziej o sobie przypominać.
Gdybym chciał podzielić się swoją opinią, powiedziałbym że naniesiona korekta jak najbardziej mnie satysfakcjonuje , zarówno pod względem umiejętności abstrakcyjnego myślenia jak i sytuacji wymagających tłumienia opozycyjnej aktywności ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # quid pro quo 2014-09-17 09:11
Dyktatura ma krótki żywot . W relacjach społecznych jest wyniszczająca , a związkach, z reguły oparta na szantażu emocjonalnym i manipulacji. Złudne jest też myślenie , że daje poczucie wartości .
Z dominacją , czy byciu zdominowaną , nie jest mi po drodze w żadnej relacji.
Nie pozwalam sobie, ani innym na przekraczanie granic, nawet jak ktoś bardzo o to "prosi":)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ambroży 2014-09-17 10:57
Cytuję quid pro quo:
Z dominacją , czy byciu zdominowaną , nie jest mi po drodze w żadnej relacji.


To ciekawe. Jak analizuję swoje koleżeńskie relacje z różnych etapów życia, to były takie relacje, że kolega dominował - i było mi z tym bardzo dobrze. Miałem/mam też takie, gdzie ja dominuję i też nie widzę, aby ten zdominowany czuł się skrzywdzony.

Bo dominacja nie oznacza wcale, że zdominowanego się źle traktuje i nie liczy z jego opinią. Z moich obserwacji, to ten dominujący daje z siebie więcej. I pewnie właśnie dlatego jest dominujący, że ma więcej do zaoferowania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # quid pro quo 2014-09-17 12:26
Napisałeś o relacjach koleżeńskich, w których uwidoczniła się siła charakteru, potencjał oraz podział w grupie. Przejmowanie inicjatywy nie jest jeszcze formą dominacji , kształtującą się ku dyktaturze, a oddawanie jej - uległością. W moim pojęciu, ujawnione cechy przywódcze nie są tożsame z dominacją, ale z konsekwencją , stanowczością , uporem w dążeniu do celu, odpowiednimi umiejętnościami i nade wszystko szacunkiem grupy.
Zdominowany to inaczej: uległy, podporządkowany , pasywny , zależny i w taki sposób interpretuję definicję tego słowa.
Nie jestem pewna czy, gdyby "naczelny" lał Cię codziennie po pysku, ze spokojem uznawałbyś jego zwierzchnictwo i życzył wszystkiego najlepszego? :)
A w relacjach partnerskich, pomiędzy kobietą , a mężczyzną, bo o tym pisałam wcześniej, każdą próbę dominacji odczytuję jako słabość, pod którą kryją się kompleksy, niezaspokojone potrzeby, nerwice i dewiacje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Ambroży 2014-09-17 13:10
Widzę, że inaczej definiujemy pojęcia i się nie dogadamy.

Dla mnie dominacja, ani dyktatura to nie jest automatycznie wykorzystywanie swojej przewagi na szkodę drugiego człowieka. To co Ty opisujesz, to jedynie jeden z możliwych wariantów dominacji. Wątpię, aby był szczególnie częsty, bo atrakcyjny chyba tylko dla psychopatów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # wojtek 2014-09-18 21:06
Jestes za madra zeby byc ladna...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # supernowa 2014-09-19 08:33
Słodka ocena:)
Kolejny stereotyp sprzedawany niczym średniowieczne, straganowe odpusty.
Chodzące estrogeny muszą być głupie, a jak się "któremuś" uda skończyć studia, to pewnie przez przypadek lub dzięki "protekcji" kilku profesorów:D
Wiem, ładniutką laleczkę łatwiej wyrwać z podrzędnego klubu, niż z prestiżowej uczelni:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # wojtek 2014-09-19 08:59
A jednak podlapalas temat :) plus dla mnie sesese
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # supernowa 2014-09-19 09:03
...rodzice nie szczędzili starań dotyczących edukacji i dobrego wychowania. Jeśli ktoś zwraca się do mnie bezpośrednio , ładnie odpowiadam:)
A masz plusikiem :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wojtek 2014-09-19 12:41
Czasami jak sie znizysz do poziomu konwersacji ktos moze to zobaczyc i pomyslec ze jestes glupia jak sama konwersacja. Cza uwazac :)

Ale foto mogla bys sie podzielic...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kogucik 2014-09-19 13:57
Jak zaniżysz poziom konwersacji jeszcze bardziej, to otrzymasz link do całej galerii zdjęć. Będzie się musiała jakoś odkuć, jak nie inteligencją to urodą ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # przepiórcze jaja 2014-09-21 11:00
Cytuję quid pro quo:
Wszyscy jesteście hardzi i twardzi, nadymający się i prężący . A gdy kamuflaż opada , zostaje kupa sierści i przepiórcze jądra.

A wracając do mojego zamówienia ...:)

Obiekt poddany testom musi być wytrzymały na ból, w tym "ukąszenia" (podawać duże dawki anatoksyny).
Konieczna odporność na okresowy, emocjonalny survival , orzechy laskowe i truskawki(lub osobisty zestaw p/ wstrząsowy-nie stać mnie na akty miłosierdzia.)
Intelektuanie-poziom rozszerzony, rokujący...
Bezwzględnie wymagana, całodobowa gotowość do wzwodu, bez wymówek , że zmęczony po pracy, zasypiania po(wtedy się bardziej rozkręcam) ...
Wiek testowanego-w geriatrii, nawet wybitnie inteligentnej, nie gustuję, z przyczyn wiadomych.
Dopuszczalne obuwie zmienne: klapki basenowe, trapery, rolki, buty snowboardowe, narciarskie itd.(alergia na filcowe kapcie i pochodne)
Mile widziany "smak "muzyczny i nienaganne maniery przy stole .
W razie niespełnienia , któregoś z podpunktów , charytawtywnie funduję "dom latających sztyletów" i powrót na dozgonną kurację u Mistrza , czyli będzie re-kla-ma-cja:D (radzę wybrakowane modele poddać utylizacji)

Pokładam nadzieję w kompetencji Nauczyciela.

Z wyrazami ...

;-)

mniemam, że gorycz cieknąca z wyrazów jest owocem odtrącenia przez płeć przeciwną w dzieciństwie. Nie pozostaje nic innego, tylko pozowanie na wojowniczkę przed monitorem. Wyszczekana Ester z ograniczoną atrakcyjnością. ..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-09-23 09:30
... tyle słów , tyle pieprzot...
Do kawusi...
www.youtube.com/watch?v=LuiPGosgMFE

:-)
ps.Pozdrawiam wszystkie moje wcielenia :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # wrrrr 2014-09-23 11:07
Mój Boże, druga kopaczka :o
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kogucik 2014-09-23 11:37
Cytuję ester:
... tyle słów , tyle pieprzot...
Do kawusi...
www.youtube.com/watch?v=LuiPGosgMFE

:-)
ps.Pozdrawiam wszystkie moje wcielenia :D


To byłaś Ty? Nawet Cię nie poznałem, świetnie się maskujesz.

Dla małej spryciuli https://www.youtube.com/watch?v=9qvglWAHDak

Ciepły Klusek pozdrawia :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Kogucik 2014-09-23 11:41
Ops, link się nie otwierał :-)

www.youtube.com/watch?v=9qvglWAHDak
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-09-23 20:49 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Pawelec 2014-09-15 18:55
Cytat:
"Zapamiętaj sobie raz na zawsze - to nie brak czułości i rozmowy odbiera Ci seks i kobietę, a Twój brak szacunku do siebie, chęć na sprzedanie swej godności, za kilka chwil pocierania organem"
Marku lepiej tego określić po prostu się nie dało! Świetnie napisane i warto by to wyeksponować w tekście ;-) W dzisiejszych czasach ze świecą szukać mężczyzn mających swoje zasady i HONOR. Za dostęp do dziurki są w stanie zrobić wszystko... - żal na to patrzeć. Wystarczy dać Paniom palec, potem odrąbie całą rękę, dlatego od samego początku nie ma się co pierdolić w tańcu i trzeba ustalać zasady gry po swojemu.
Honor to moim zdaniem najważniejsza zasada w męskim kodeksie.

PS: Wiosną - dokładniej w połowie marca, początek kwietnia) ruszam w podróż autostopową po Europie Zachodniej (docelowo do Portugalii) z okolic Poznania. Nie ma ścisłego limitu terminu, wszystko na luzie, bez spinki. Jeśli ktoś jest chętny na dołączenie do wyprawy serdecznie zapraszam :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-09-15 19:54
Męski kodeks, może napiszę taką męską biblię do poduszki? A co do podróży, napisz na moim forum, może ktoś akurat tego poszukuje?

Tu wpisz: braciasamcy.pl/index.php/forum/99-turystyka/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # kacper 2014-09-17 13:31
hehe a ja na wschód :) chce do Mongolii :) powodzenia życzę. Rzucam pracę w nowym roku i heja bongo
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Wasyl 2014-09-17 20:52
Cytuję kacper:
hehe a ja na wschód :) chce do Mongolii :) powodzenia życzę. Rzucam pracę w nowym roku i heja bongo


Kacper ja mam czasami takie ''diabelskie'' mysli zeby rzucic w pizdu wszystko i wyjechac gdzies daleko jak Ci Polacy co wybrali sie na podroz marzen na rok do Tajlandi :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Go 2014-09-15 22:34
Wracajac do komentarzy Krzysia ;

Czyli tak mam mysl np; Jestem slaby,nie potrafie i nie zasluguje ; KOncentruje sie na tym czyli np mysle o tym ze taki jestem ? tak to wyglada ? I wtedy kiedy mysle ze taki jestem podswiadomosc to podlapuje i tworzy mi sytuacje w zyciu adekwatne do tego myslenia ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # etna 2014-09-15 22:50
Super!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Pawelec 2014-09-15 23:32
Na pewno warto stworzyć Markową biblię czy dekalog. Będzie mieć wzięcie i uratuje nie jedną duszę przed zejściem na manowce :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2014-09-16 20:45
Marek w felietonie pisze o zafałszowanym obrazie zakodowanym w głowach wielu ludzi w postaci miłego pluszowego, sympatycznego niedźwiadka, który w rzeczywistości może zabić i rozerwać odrealnionego naiwniaka. Idąc tym tropem chciałbym poruszyć kwestię obrazu kobiet zakodowanego w naszych męskich polskich głowach. Kobieta w naszej polskiej kulturze począwszy od naszego narodzenia jawi nam się jako matka - kochająca, serdeczna wyrozumiała itp. Ten stereotyp wnosimy w dorosłe życie i w naszej wyobraźni kobiety są takie jak nasze matki ( cechy jak wyżej ). I w tym momencie już znajdujemy się w czarnej dupie. Ten wyimaginowany obraz zakodowany głęboko w naszej podświadomości kieruje nas manowce. Takie cechy mogą mieć nasze matki, ale nie żony. Żony są dla nas, mężów inne gdyż gramy jako mężowie inną rolę społeczną, inną rolę społeczną grają synowie naszych żon. Wobec tego przestańmy być dla naszych kobiet ciepłymi kluskami, pieszczochami jakimi jesteśmy dla naszych matek. Rolą mężów (jak sama nazwa może sugerować) jest bycie męskim, mężnym, a nie bycie dupkiem i ofiarą losu. Nie przywiązujmy się do jednej dziury, bo kot przy jednej dziurze dawno zdechł. Nie mylmy pożądania z miłością. Pozdro. P.

PS. W naszej kulturze za bardzo gloryfikowana jest kobieta. Pocałunki w rękę, „Matka Polka”, dziesiątki różnych Matek Boskich, może niedługo będziemy stawiali pomniki martyrologii „Wydymanej żony”.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Maslo 2014-09-16 21:55
Ta podswiadomosc to musi byc prawda ,znaczy jej dzialanie.Czest o mam tak ze pomysle o jakims aucie lub o jakiejs osobie ktorej dawno nie widzialem pozniej raptem spotykam te auta i tych ludzi ,to naprawde dziwne i intrygujace uczucie ...Ale trudno mi uwierzyc w to ze podswiadomosc dziala takze na wyzszych sferach np Marzenia ,pragnienia .Jesli mysle o czyms na poziomie swiadomym to podswiadomosc podlapuje to i potem mnie to spotyka .Juz nawet w Bibli w ksiedze Salamona byl pamietam taki wers ''Badz ostrozny o czym myslisz,twoje mysli ksztaltuja rzeczywistosc'' Jednak to prawda .Czyli jesli zaakceptuje siebie i bede do siebie sie zwracal z zyczliwoscia bede myslal o tym ze wierze w siebie i jestem git to podswiadomosc bedzie tworzyla moj swiat z tych mysli ? Bo ciagle ciezko sie przekonuje ze to dziala takze w strona pozytywna nie tylko w negatywna ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wasyl 2014-09-17 20:53
Mam pytanie ; Jak wy rozruzniacie zwykla pomoc komus na ulicy czy pracy a to ze podejrzewacie ze ktos wami zaczyna manipulowac i wykorzystywac ? Kiedy mowicie stop...Ja wiem mozna pomoc ale bez przesady ,mam ten problem ze nie umiem rozgraiczyc kiedy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # wojtek 2014-09-18 21:09
Nie umilaj zycia innym tylko im sluz jak wojownik. Pomysl co bedzie dla tej najlepsze. Czasami to zostawic ja w spokoju aby dorosla.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kmiecik 2014-09-18 20:25
Panowie i Panie mam pytanie ? Co zrobic w momencie w ktorym spodobala mi sie zajeta dziewczyna ? Jak sie zachowywac w stosunku do niej ? Dziekuje
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Salomon 2014-09-18 21:07
Musisz ożenić się z inną, aby wzbudzić w niej zazdrość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # Silver 2014-09-18 21:38
Taki cytat w sieci niedawno znalazłem: "Życie to samonapędzające się pasmo cierpienia i żalu w oczekiwaniu na śmierć, a wszelkie działania to tylko śmieszne próby usprawiedliwien ia swojej nic nie znaczącej egzystencji."
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # TPakal 2014-09-19 08:58
Do #Silver:
Cytat smutny ale boleśnie prawdziwy. Uważam, że ludzie powinni tak żyć, żeby ich egzystencja mimo wszystko miała sens a ich działania nie przysparzały im cierpień, które mogą ich przerosnąć. Trzeba żyć świadomie i w każdej sytuacji być sobą, a nie postępować zgodnie z wizją większości w czasach gdy świat stanął na głowie a wokół Ciebie postępują irracjonalne. Pozdrawiam. P.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawelec 2014-09-19 12:40
Cytuję kacper:
hehe a ja na wschód :) chce do Mongolii :) powodzenia życzę. Rzucam pracę w nowym roku i heja bongo


Dzięki, może się przyłączysz, albo Wasyl? Zawsze będzie z kim popić i pogadać :D A co do Azji też planuję w przyszłości (docelowo Indie), ale teraz muszę nieco doświadczenia zebrać. Pozdrawiam i udanego weekendu życzę
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Wasyl 2014-09-19 16:00
A kiedy Pawelec masz zamiar jechac i na ile ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawelec 2014-09-19 18:12
Połowa marca, początek kwietnia. Ogólnie nie ma sztywnego terminu, wszystko na luzie, by zobaczyć najpiękniejsze miejsca i się pobawić. Z 3 miesiące więc by to wyszło, może 4 przy niekorzystnych wiatrach, które trzeba założyć przy łapaniu stopa.

Jak co temat jest także na forum braciasamcy.pl/ index.php/forum /99-turystyka/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Oskar 2014-09-20 11:52
Okej Pawelec najlepiej jak bedziemy w kontakcie :) Jesli mozesz daj mi sojego maila odezwe sie i tam pogadamy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawelec 2014-09-20 14:18
Łap :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sydney escorts 2017-06-17 12:08
I go to see every day some web sites and blogs to read articles,
however this website offers quality based content.


my blog - Sydney escorts
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd