Najnowsze felietony

piątek, 07 luty 2014 22:03

Singiel, na pewno nieszczęśliwy!

Napisał 
Ludzie zostali skrzywdzeni. Mocno skrzywdzeni silną wiarą w to, że bycie samemu jest czymś złym, smutnym, przerażającym; że jest porażką życiową i objawem nieudacznictwa.

"Będziesz zawsze sam"

Pamiętam scenę z serialu "Kasia i Tomek", gdzie Kasia mówi wyrodnemu ojcu Tomka (w tle oczywiście podniosła, uroczysta muzyka by podkreślić i "uduchowić"znaczenie jej słów), że zawsze będzie sam. Wyrok zapadł, singielki przed telewizorami znieruchomiały w pełnym przerażeniu paraliżu, dłoń z czekoladkami zamarła w połowie drogi do ust, chorej na potężną nadwagę z powodu tarczycy i genetyki, nic nie jedzącej dobrej dziewczyny która "nie ma szczęścia w miłości".

Żaba? ślimak? Nie, rak...

Zabrzmiało to jak dźwięk opadającego topora na głowę nieszczęsnego skazańca.  "Będziesz zawsze sam" - to gorsze niż nieśmiale wyszeptane "przykro mi" na wizycie u onkologa, czy "zostańmy przyjaciółmi" po pierwszym zbliżeniu z ukochaną. W ten właśnie sposób (i wiele innych), programuje się ludzi jak pralki automatyczne. Bycie samemu ma wzbudzać określone, bardzo negatywne uczucia u ludzi, by wszyscy wiedzieli jakim przekleństwem jest bycie samemu. Znowu bycie z kimś jest oznaką sukcesu, życiowej wygranej, synonimem szczęścia i "udanego życia". Stąd uśmiechy par, najczęściej na tle piramid w Egipcie co jest znakiem sukcesu życiowego dla tłuszczy żarłocznie podglądającej znajomych na fejsie czy enkeju.

Myślisz o byciu samemu, i pojawia się silny lęk zmuszający Cię do szukania byle kogo, "niechby bił, ale był". Nieważne że nie czujesz radości w sercu, nieważne że coś w Tobie krzyczy że coś tu nie gra; ważne by ktoś był, by szyderstwa, współczujące spojrzenia i złośliwości "kochającej" rodziny i znajomych się skończyły.

Ordynarny przekręt

Lęk przed byciem samemu, to ordynarna socjotechnika. Ten lęk nie jest Twój, i w prosty sposób Ci to udowodnię. Widzisz proszek do prania na półce sklepowej? Jeśli nie masz pralki jak ja, nie zauważysz go. Coś co Cię nie interesuje i nie jest Ci potrzebne, omiatasz wzrokiem bez cienia myślenia o tym.  Nie ma tego w Twojej głowie i myślach, więc nie istnieje dla Ciebie. Ale gdy obejrzysz reklamę z tym proszkiem, gdy wbiją Ci w podświadomość emocjonalną reakcję (proszek i piękna kobieta, śmieszna scena, w jakiś sposób poruszająca emocje), natychmiast go wyłowisz z rzędu różnych produktów, i zareagujesz emocją którą czułeś w trakcie oglądania reklamy. I jeśli potrzebujesz proszku do prania, wybierzesz ten - ponieważ go znasz, czujesz pozytywne emocje z nim związane. Czujesz że jest dobry.

To manipulacja ludzkimi emocjami, i jeśli rozumiesz o co w tej grze chodzi, wiesz że emocje i myśli w większości nie są Twoje; są cudzego chowu. Należą do rodziców, proboszcza, dziadków, autorytetów wszelkiej maści. Nie wierzysz mi, to uwierz że największe koncerny wydają miliardy dolarów na kampanie reklamowe. Ty myślisz że one są głupie, a ludzie liczący każdy grosik wydają na nie fortunę. Dlatego że to działa... odwołuje się do emocji, podświadomości a nie umysłu. Wszystko co w życiu robisz, każda decyzja podejmowana jest na podłożu emocji a nie logiki. To dlatego bogaci, mądrzy i sławni są masowo robieni w konia przez Panie, które się z nimi żenią i rozwodzą ogołacając z połowy majątku. Tacy mądrzy, tacy obyci! I kolejny rozwód, kolejny transfer na konta Pani która UMIE WZBUDZIĆ EMOCJE.

Twoje emocje nie są Twoje

Jeśli wytrzymasz w ciszy pewien czas... jeśli będziesz się obserwować, ujrzysz to. To będzie bardzo dziwne, trochę przerażające i niewyobrażalnie rozkoszne - to co myślisz o życiu, Twoje emocje, reakcje, poglądy i przekonania - nie jest Twoje. Coś w dzieciństwie zauważyłeś, a Twój umysł zapisał akcję i reakcję na dane zdarzenie. Później powielasz te reakcje całe życie, myśląc że to jest prawda i takie jest życie. Nic bardziej mylnego. Takie reakcje można zmieniać, i to robi się w pracy nad fobiami. Reakcja histerii i paniki na widok małego pajączka nie jest normalna - dlatego różnymi metodami się ją zmienia np. na ostrożną czujność, to wystarczy. A skąd pewność że Twoje reakcje życiowe są dobre, słuszne i zbawienne? Może są fobiami, ale że wszyscy w Twoim otoczeniu je mają, nie dostrzegasz tego?

Możesz to wszystko co masz w głowie rzucić, żeby oddać się temu co spełni Cię tak naprawdę, co sprawi że w środku siebie będziesz czuł rozkosz i Boskie spełnienie. Żeby oddać się tej praktyce, musisz mieć czas, ciszę i spokój. Będąc z kimś, Twoją psychikę bezustannie atakują różne bodźce, uniemożliwiające spokojne siedzenie i poznawanie siebie. Czy to nie dziwne że całe życie zgłębiasz żywoty świętych, Jezusa, szefów wielkich koncernów, a właściwie nie znasz siebie? Całe życie przeżyte, ale nic o sobie nie wiesz. Myślisz że wiesz, ale to co czujesz to nie Ty. Wszystko to co uważasz za siebie, jest Ci zaprogramowane, wtłoczone do głowy. Czy ta świadomość boli? Teraz tak, ale gdy to ujrzysz poczujesz się cudownie wolny, tak jak nigdy przedtem.

Stadny jest gołąb, nie sokół

Czy bycie samemu jest złe? Nie, umożliwia medytację, samopoznanie, określenie czego naprawdę chcę od życia. Jeśli tego nie wiesz, znajdą się tacy którzy narzucą Ci swoje cele - byś napędzał im zyski, ich interesy i interesiki. Jeśli nie wiesz czego chcesz, Oni narzucą Ci fałszywe cele. Oni... mityczni Oni. Kim są? Koncerny, religie, państwo. Wszyscy czegoś chcą. Pieniędzy, wiary, umierania za cudze interesy. Kupuj, ciągle goń za króliczkiem w nadziei na szczęście, ale czy oni mogą Ci dać szczęście? Nie, ponieważ wtedy przestaniesz kupować; masz ciągle czuć ból, i biec do kolejnej fatamorgany na pustyni życia licząc na szczęście. I tak właśnie większość ludzi spędza swoje życie, w stanie uśpienia, wierząc w cudze bujdy. Później przekazuje je dzieciom, które czczą tradycję głupoty jako najwyższą wartość.

Człowiek jest istotą stadną? A skąd masz tę informację? Niech zgadnę, od cwaniaczków którzy chcą Ci coś sprzedać? Mądry człowiek poznaje siebie, wybiera czego naprawdę pragnie (a nie czego pragną rodzice, dziadkowie, organizacje) i podąża w kierunku spełnienia, wewnętrznej rozkoszy. Głupiec idzie za proszkami do prania, cudzymi celami, fałszywymi ideami by swą krwią, energią i życiem spełniać cudze namiętności.

Skowyt bliskich

Czy bycie z kobietą jest fajne? To zależy. Jeśli czujesz samotność, jest fajne. Im bardziej źle się czujesz sam ze sobą, tym większą ekstazę da Ci kobieta. Ale jeśli czujesz się szczęśliwy, jest w miarę ok., to sytuacja trochę się zmienia. Jest? Fajnie. Odeszła? Też fajnie. Nie pragniesz, nie wariujesz gdy odejdzie, więc także nie żyjesz w lęku że odejdzie, nie manipulujesz by została... żyjesz jak król, przy akompaniamencie skowytu bliskich, którzy Ci współczują że jesteś sam. Ale sam nie znaczy samotny. Bycie samemu oznacza harmonię, rozkosz i spełnienie. Dopiero wtedy jesteś gotowy na inną osobę w swoim życiu. Nie będziesz wywierał na nią presji, bał się, zależał od niej. Będziesz szczęśliwy niezależnie od wszystkiego; będziesz wolny, co wzbudzi szał u wielu z tych, którzy lubią być narkotykiem dla swej ofiary. Lubią odejmować im swą obecność by wariowali. Oni lubią ten sport, i nie lubią wolnych, szczęśliwych ludzi. Wolą tych wierzących w to, że bycie samemu jest piekłem.

Od lat to piszę, i ciągle słyszę że jestem nieszczęśliwy... niesamowite! nie jestem. Spokojnie. Będę niebawem. Bo oni tak twierdzą. Bo tak usłyszeli i łyknęli jak pelikany.



----------------


Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.



Czytany 15667 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:32
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Komentarze   

 
+2 # ester 2014-02-07 23:05
..no to jeszcze raz :)
http://www.youtube.com/watch?v=b5PGlqXRKHk
Gratuluję....
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2014-02-07 23:31
Cytuję ester:
..no to jeszcze raz :)
http://www.youtube.com/watch?v=b5PGlqXRKHk
Gratuluję....


Pozytywny jest ten filmik, a Marek masz szczery, budzący zaufanie, wesoły uśmiech. Prawie jak ja. Ha ha :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-07 23:49
To staroć, teraz jestem znacznie przystojniejszy i mądrzejszy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-08 00:03
To dawaj coś nowszego,będzie my się modlić :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 00:21
Cytuję ester:
To dawaj coś nowszego,będziemy się modlić :D


Może coś nagram nowego, ale jak będzie cieplej. Teraz mam taki wielki, 60kg worek bokserski, tu już jak źle walnę to aż ręka drętwieje. Ten worek nie wybacza prowizorki :)Zresztą nie ćwiczę, ponieważ worek jest na dworzu a były mrozy - tylko pompki na poręczach, brzuchy i podciągnięcia.

No i co z tymi moimi zatokami? Płukam solą fizjologiczną, dodałem wczoraj do strzykawki kroplę olejku eukaliptusa, ale jakoś mnie to brzydzi. Oddycham ciężko nosem, ustami się boję złapać jakieś choróbsko. Aczkolwiek w ogóle się nie przeziębiam, podejrzewam że wit D3 i C robi swoje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-08 01:29
Dobra jest tez witamina A+E profilaktycznie i na przeziebienia.
A sinupret na zatoki probowales?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-08 01:36
Na temat Twoich zatok już się wypowiedziałam, jakis czas temu.Nie mam innych pomysłów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tatanka 2014-02-11 15:06
W marcu tamtego roku złapałem zwykły katar, który przeszedł nawet w krwawe czopy w zatokach. Codziennie, do grudnia wypluwałem co kilkanaście minut nieprzyzwoite, zatokowe treści. Sinupret pomógł tylko kiedyś za pierwszym razem, w takim przypadku już niestety nie, tak jak inna chemia. Kupiłem 1kg prawdziwej wit C (polecam), skalibrowałem dawkę max i biorę do tej pory - po 2-3 tyg prawie wszystko przeszło. Mówisz, że bierzesz wit C i D ale w dobrych ilościach? O płukaniu zatok słyszałem że jak się parę razy tak wyczyści to trzeba już ciągle (coś jak oddawanie krwi, albo rozleniwienie jelit)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-08 00:15
Ładny ten kawałek,biorę do poduszki..
A jutro kupię sobie bączka,albo warana i potrenuję refleks:lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 00:24
Cytuję ester:
Ładny ten kawałek,biorę do poduszki..
A jutro kupię sobie bączka,albo warana i potrenuję refleks:lol:


No nie, nie moge na to patrzeć bo mnie dusi od razu :) Niesamowite jest te rozwalanie dupą orzechów, albo pierdzenie pudrem :) Albo ten kręciołek w dupie, i jak skośnooki gwałtownie reaguje :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-08 08:58
fajna muza :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 20:44
Oryginał z Incepcji dużo bardziej do mnie przemawia podobnie jak i sama koncepcja ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2014-02-07 23:56
Marku,czy już wspominałam,że mam taką samą szafę z jyska i też chodzę na boks?:) Co prawda my "walimy" :lol: w fitboxy a nie w gruchę,ale frajda pewnie podobna :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 00:23
Cytuję nuutka:
Marku,czy już wspominałam,że mam taką samą szafę z jyska i też chodzę na boks?:) Co prawda my "walimy" :lol: w fitboxy a nie w gruchę,ale frajda pewnie podobna :)


Ta szafa jest beznadziejna :) Szuflady na dole boję się dotykać, rozpada się i musiałem ją kilka razy kleić. Powinnaś uczyć się walenia w gruchę, to zawsze się przydaje :))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2014-02-08 00:40
Ja już 3 razy zmienianiałam i "przewiercałam" zawiasy...szkod a słów.A co do mojego fitboxu -super sprawa-polecam każdemu-zwłaszc za dziewczynom-nie samowicie modeluje tyłek-jeśli,któ ś nie lubi robić sqatów-to jest fajna alternatywa!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-08 10:25
nutka to jak bede w naszym miescie w maju walniesz mi w gruche i gruche hehe zart.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-08 10:31
ale to tylko w maju jednorazowo.
W sierpniu mam urlop i Svenja tez i biore ją do Polski. ona jeszcze nigdy u nas nie była. Kraków Zabrze Beskidy, do wawy za daleko a tam tylko syf Marek, zboki , mafia i bandytyzm (sorki Sylwiu)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 20:45
Świetnie Marek! Widać, że gruchę trochę obijasz ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ktoś 2014-02-14 14:28
buziaczki dla Mistrza ;*

Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-14 15:01
Dziękuję, a buziaczek koleżeński czy bardziej zaangażowany? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-02-14 18:41
Cytuję Marek:
Dziękuję, a buziaczek koleżeński czy bardziej zaangażowany? :)


wybierz co chcesz ;)

http://www.wrzucajfotki.pl/obrazki/normal/XSOD041Y.jpg
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-07 23:22
Niesamowite..zu pelnie jakbys czytal mi w myslach :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożowy 2014-02-07 23:29
Czasem zastanawiam się czy po tylu latach życia w gównie przestałem je po prostu zauważać, uodporniłem się, czy naprawdę zmieniłem siebie i przez to zmienił się mój świat? Jestem prawie pewien, że to drugie, prawie... :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-07 23:52
Cytuję Zbożowy:
Czasem zastanawiam się czy po tylu latach życia w gównie przestałem je po prostu zauważać, uodporniłem się, czy naprawdę zmieniłem siebie i przez to zmienił się mój świat? Jestem prawie pewien, że to drugie, prawie... :-)


Zrób trzy testy, ale szczerze sam ze sobą:

1. Czy myśl o śmierci Cię przeraża?

2. Czy Twoje zachowania i strategie które obserwujesz w zetknięciu z innymi ludźmi, budzą Twój śmiech?

3. Czy Twój kręgosłup i ciało są naturalnie odprężone, czy czujesz w nich pulsującą rozkosz?


Zmiana siebie to uświadomienie sobie, że myśli i emocje, a także ciało - to nie JA. I gdy ta świadomość powstanie, pojawia się coraz większe odprężenie, spokój, a z nimi zawsze idzie błogość i rozkosz. Brałeś opiaty, tramal? Ta rozkosz jest znacznie większa, ale nie wykrzywia spojrzenia i percepcji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek W 2014-02-07 23:34
Ja czuję się ok sam ze sobą, czasem miewam jeszcze myśli o tym, że jednak coś jest ze mną nie tak ale nie odganiam ich, niech się ulotnią bez wysiłku z mojej strony.

Ostatnio na imprezie poznałem bardzo ładną dziewczynę, oblegała mnie cały wieczór. To jedna z tych przebojowych, zwracających uwagę (starościna roku na uczelni). Zdaję sobie jednak sprawę, że była pijana.
Na myśl o niej czuję się gorszy, gdybym z nią był to zabiegałbym o nią na siłę a to się kończy źle.
Uważam, że wiele w życiu widziałem, doświadczyłem, wiele mogę i potrafię. Nie robię sobie jednak reklamy i czekam na tą która dostrzeże to sama.
Podobała mi się postać szefa restauracji którego zabił Heizenberg w serialu Breaking Bad- gościu miał kasy jak lodu i wielkie wpływy, jeździł jednak 10 letnim volvo kombi i się nie afiszował.

Na fejsie wśród znajomych widziałem kilkukrotnie zależność - super laska w związku z gościem który ma na profilowym swoje szpanerskie auto/motor albo 20 zdjęć z rajdów crossowych lub offroad.
Natura
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-07 23:54
Tomek, spojrzałem na Twoje zdjęcie na wiadomo jakim portalu, i powiem tak - masz silny, możliwe że aktualnie nieaktywny - ale wzorzec ofiary. Aż mnie uderzyło. Proponuję natychmiastowe wzięcie się do ostrej pracy nad sobą. To nie czas i miejsce na zarywanie lasek, zajmij się konkretnie sobą.

A co do Gusa, to też mi się podobał jego styl, szkoda że wymyslony :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek W 2014-02-08 00:45
Będę kombinował, żeby dostrzec ten wzorzec.
Dzięki
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 11:20
Cytuję Tomek W:
Będę kombinował, żeby dostrzec ten wzorzec.
Dzięki


W jaki sposób chcesz z tym pracować? Napisz tutaj, coś doradzę, całe życie coś robię z tym wzorcem u siebie, sporo już wiem na jego temat.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek W 2014-02-08 17:02
Chciałbym obserwować siebie, jak reaguję i poprostu tak reagować ale bez osądzania, że to złe i nie powinienem tak. Zrobiłem duży postęp z wybaczeniem swoim rodzicom bo czułem/czuję się skrzywdzony, już nie zasypiam myśląc o tym. Jedynie jeszcze mam uraz do kobiet z powodu mojej matki która wysysa ojca z pieniędzy bez honoru, skrupułów i ciągle powtarza jaki on jest nie taki jak być powinien. Chodzi mi o to żeby zmiana przyszła sama, ja będę tylko "płynął z prądem".
Będę żył dalej tak jak żyję, sport, koledzy, nauka, rodzina ewentualnie dziewczyny przy których będę czuł się wartościowy.
Kiedyś czytałem książki- de Mello, Gene Brewer (K-pax) i inne. Dużo mi dały, teraz jak na coś trafiam to albo jest naiwne albo zbyt idealistyczne typu typu książki tego azjaty "Bogaty ojciec, bogaty syn"
Twoje artykuły czytam stale bo często walą w sedno problemu.
Jest też pewna opcja- jeżeli nie znajdę sobie laski na stałe, nie ożenię się i nie będę miał szybko dzieci to będę mógł robić to co lubię najbardziej - podróżować, pieniędzy też mi więcej będzie zostawać.
Z ciekawości zapytam co mógłbyś mi zaproponować w związku ze wzorcem?



Z innej beczki- Czy wiesz, że idelogia marksistowska opisywała zwyczajne małżeństwo dwojga ludzi jako "legalna prostytucja". Zasłynął z takiego poglądu Antonio Gramsci. Dowiedziałem się o tym bo szykują się protesty 01.03.2014 i na sadisticu ktoś opisał manifest dlaczego one mają się odbyć, tam była mowa o marksistowskiej ideologii kulturowej Gramsciego w zachodniej Europie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 19:49
To co piszesz Tomek jest w porządku. Dodałbym do tego pracę z samoocenę (lustro albo pisanie, co bardziej Ci pasi), kody uzdrawiania (w sieci czy na youtube opis) i powoli zaczniesz wychodzić. Poleciłbym Ci jeszcze czytanie w sieci albo kupno (polecam jednak kupno) książki o transerfingu, np. ostatnią "Tarot transerfingu".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek W 2014-02-08 20:31
Do kodów uzdrawiania nie mogłem się zabrać wcześniej. Kiedyś czytałem, że skoro książka trafiła w czyjeś ręce to znaczy, że nadeszła pora ją przeczytać.
Czytałem kiedyś książkę o transerfingu autorstwa Zelanda Vadima. Niby była spoko ale wiało dla mnie tą naiwnością idealistyczną jak to ja określam. Może poprostu ciężko napisać książkę o tej tematyce.
Zainteresuję się "tarotem transerfingu" skoro polecasz.

W serialu wiedźmin była mowa (książki czytałem ale nie pamiętam), że człowiek zatracił dawne zmysły w tym "odczuwanie". Sam mam wrażenie, że czuję inne osoby, to przychodzi samo, wiem jak są do mnie nastawione i na ile mogę sobie pozwolić, albo to tylko taka wkręta. Niektórych ludzi nie czuję, omijam ich.
Zauważyłem ciekawą zależność- nie czuję osób które się wyróżniają, zwracają uwagę w sposób "egoistyczny" tzn. lubią mówić, lubią jak się na nich patrzy ale sami nie nawiązują kontaktu wzrokowego.
Czyżby narcyzi :P
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 22:17
Powiem Ci tak - siedzę w ezoteryce wiele lat, i Zeland jest NAJLEPSZY. Nikt nie wytłumaczył kreacji tak dokładnie jak on. A że książki ma cholernie pokomplikowane, to fakt. Dlatego po trzecim czytaniu zacząłem się nią naprawdę zachwycać. Niektóre rzeczy które opisuje, są nie do znalezienia w żadnej książce traktującej o pozytywnym myśleniu.

W książce tarot, masz karty i książkę z dobrym papierem, obrazkami i maksymalnie skróconym opisem jego prawd duchowych. Dla mnie super, leży w kiblu.

Nie polegaj na odczuciach, to nie jasnowidzenie a zwykłe, spontaniczne reakcje skojarzeniowe. To chłam który mamy wszyscy w głowach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek W 2014-02-08 23:46
Skoro leży w kiblu, to musi być dobra, bez ironii. U mnie nie leży żadna bo mam czytnik e-ink i muszę nosić ze sobą chociaż wiadomo, że to nie higieniczne ale w końcu k*** facet jestem i takie rzeczy mi nie straszne :D

Z tymi skojarzeniami to je mam ale właśnie tak jak piszesz, może to być ściema.
Jak się ogarnę ze sprawami swoimi to wrócę do tematu transerfingu. Pozdrawiam
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:12
Cytuję Tomek W:
Skoro leży w kiblu, to musi być dobra, bez ironii. U mnie nie leży żadna bo mam czytnik e-ink i muszę nosić ze sobą chociaż wiadomo, że to nie higieniczne ale w końcu k*** facet jestem i takie rzeczy mi nie straszne :D

Z tymi skojarzeniami to je mam ale właśnie tak jak piszesz, może to być ściema.
Jak się ogarnę ze sprawami swoimi to wrócę do tematu transerfingu. Pozdrawiam



Nie czekaj aż się ogarnie, tylko ogarniaj wg. zasad Transerfingu :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek W 2014-02-09 23:58
Zajmę się tym i za miesiąc napiszę swoje przemyślenia
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Andrzej 2014-02-07 23:44
Czeto słyszę od rodziny i znajomych, ze będę sam do końca życia i nikt mi szklanki wody nie poda na starość :) wole byc sam i zyc po swojemu:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-07 23:57
Cytuję Andrzej:
Czeto słyszę od rodziny i znajomych, ze będę sam do końca życia i nikt mi szklanki wody nie poda na starość :) wole byc sam i zyc po swojemu:)


Z tą szklanką wody całkiem możliwe. Ale masz szansę być spełniony, żyć, spełniać się... co im z tej szklanki na koniec życia, skoro śpią i żyją jak roboty?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Fred 2014-02-07 23:48
Mam 25 lat. Nigdy nie miałem kobiety, jestem sam. Uważasz, że to jest fajne? Nie to nie jest fajne. Jak każdy człowiek potrzebuję drugiej osoby. Czy na stałe? Nie wiem. Wiem jednak, że ciągła samotność jest zabójcza. Potrzebuję bliskości oraz seksu, których nigdy nie zaznałem. Nie zaznałem, bo zawsze byłem sam. Samotność w pewnym zakresie może być konstruktywna. Owszem, większa swoboda, możliwość rozwoju - ale tylko do czasu. Po przekroczeniu pewnej granicy to zabija człowieka.

Obecnie nie wytrzymuję już sam ze sobą. Przypuszczam, że cierpię na depresję albo inne świństwo. Mam ogromną potrzebę kontaktu z kobietą.

A to człowiek nie jest zwierzęciem stadnym? To niby gdzie żyjesz? Otóż żyjesz w stadzie, mój drogi misiaczku. Idziesz do biedry po czipsy - ta głupia czynność jest przejawem życia w stadzie. Żyjąc w Warszawie na Pradze, żyjesz w stadzie.

I pytanie na koniec. Wspominałem o podejrzeniu u mnie choroby psychicznej. Czy uważasz, że powinienem iść do psychologa/psyc hiatry? Dlaczego tak, dlaczego nie?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 00:12
Rozumiem te cierpienie, ale co to znaczy że jak każdy człowiek? Poddaj w wątpliwość tę myśl, bo ona nie ma nic wspólnego z rzeczywistością . Skąd ją masz? Z obserwacji ludzi albo usłyszałeś od kogoś ważnego. Oni też to gdzieś usłyszeli i tak żyli. To nie ich, oni także to zapożyczyli. Cierpisz, i masz nadzieję że inni ludzie te cierpienie zmniejszą. Czyli potrzebujesz ludzi jak narkotyku, nie dla nich samych, a by znieść uczucie swojego bólu.

Jak myślisz, jak oni na głębszym poziomie odbiorą Twoją ordynarną manipulację? Powiem Ci - jako atak. I Ci przypierdolą na różne fikuśne sposoby - wszystko odbędzie się na poziomie podświadomym. Widząc Cię poczują agresję, zareagują na swe emocje a Ty zareagujesz wycofaniem, bólem i rozpaczą że "znowu mi nie wyszło".

Twoja potrzeba jest iluzoryczna. Przestępca ma potrzebę mordu, pedofil zgwałcenia dziecka, piroman podpalenia domu - robią to mimo strachu przed karą, ponieważ uważają swoje pragnienie za realne. A ono nie jest realne, jest pragnieniem czyli impulsem, którym można manipulować.

Psychiatra jest dobry, jeśli masz naprawdę chorobę psychiczną. Dadzą leki, terapię, może spokojny szpital gdzie wyprowadzą Cię na prostą. Ale jeśli masz "tylko" nierealne pragnienia, nie pomogą Ci, a głupi psychiatra Cię zniszczy prochami.

Ja osobiście bym do psychiatry nie szedł, chociażby dlatego że znam kilku, pomagałem im. Ludzie z problemami nie rozumieją tego, że psychiatra ma często znacznie poważniejsze problemy od nich. Słuchanie non stop bredni paranoików niszczy człowieka wrażliwego. Dlatego piją i ćpają, albo sami uciekają w różne mechanizmy obronne. Psychiatra psychol nie angażuje się w problemy pacjenta, ma je w dupie albo wewnętrznie z nich drwi, tylko przepisuje silne leki za które jeździ na wycieczki zagraniczne od koncernów farmaceutycznyc h. Wrażliwy jest na wykończeniu, chorzy są dla niego bezlitośni.

Ogólnie uważam że w przypadkach typu "rzuciła mnie narzeczona", dobrze jest pobrać np. trzy, cztery miesiące leki psychotropowe. Cierpienie rozstania jest jednym z silniejszych, i zwykłe metody nie działają. Lepiej brać chemię trzy miesiące, niż rok zdychać i nie spać po nocach.

Dobry psychiatra może wiele pomóc. Ale jak ich rozpoznać? Zwykły człowiek idzie do gabinetu, widzi kitel i czuje autorytet. Jego podświadomość się angażuje. Lekarz - znaczy się wie wszystko o mojej psychice. To działa, ale leczy wiara pacjenta w kitel a nie lekarz czy leki. Ja już na to nie pójdę, ponieważ znam tych lekarzy bardziej osobiście, i to ja mam ten autorytet pomocy a nie oni. Psychiatra to zwykły człowiek, pełen lęków, kompleksów i zahamowań. U mnie to nie zadziała, u "normala" może podziałać.

Pytanie jest takie. Czy masz zaburzone życie w realu? Czy Twoje pragnienia zaburzają Ci Twoje życie osobiste? Masz ataki agresji, paniki przy ludziach? Jeśli tak, idź koniecznie. Jeśli wszystko jest w Twojej głowie, spróbuj coś z tym zrobić.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Fred 2014-02-08 19:31
Że jak każdy człowiek, czyli że moje potrzeby są względnie podobne do innych ludzi (spójrz np. na piramidę Maslowa - potrzeby każdego są zbliżone). Możemy to jednak pominąć i uznać, że ja sam bez względu na innych ludzi czegoś chcę. Chcę np. kobiety - nigdy żadnej nie miałem.

Moja potrzeba jest iluzoryczna? Przecież sam opisujesz jak to pieprzysz kobitki (najlepiej z borderline) i jakie to przyjemne. Myślisz, że ja bym nie chciał?

Dalej: o jakiej manipulacji piszesz? Bo tego w tym momencie i kontekście nie rozumiem.

Ok, piszesz o psychiatrze, a co z psychologiem/ps ychoterapeutą? Oni bez pomocy leków mogą odmienić psychikę.

Czy mam zaburzone życie w realu? Na pewno pod wieloma względami odstaję od "normalności", niektóre moje zachowania mogą być uznawane za nienormalne. Nie mam znajomych, więc jestem samotny, siedzę głownie w domu, więc mam coś z głową, nie mam dziewczyny, więc może jestem pedałem. To mogą zauważyć inni. Co jeszcze? Sądzę, że to wszystko ma negatywny wpływ na mnie - nie mogę się bez tego rozwijać, to mnie męczy, nie mam ochoty żyć. Żałuję, że się urodziłem. Żadnej agresji i paniki raczej nie odnotowałem - panikuję co najwyżej, że jak nic się nie zmieni, to będę musiał się kiedyś powiesić. Wiem, że wtedy bardzo nabrudzę. Nie napawa mnie to optymizmem. No i jeszcze raz - podstawowe potrzeby z piramidy nie są zaspokojone (seks, bezpieczeństwo, akceptacja i życie we wspólnocie).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-08 19:46
Gdzie piszę o miłości z takimi Paniami? Możesz mi to dokładnie wskazać?

I owszem, miałem bardzo dużo seksu, więc teraz wiem że ta potrzeba jest w sumie śmieszna. Zawsze to samo - chcesz i myślisz że bez tego życie nie ma sensu, a później się okazuje że jak najbardziej ma.

To co piszesz, ma większość młodych ludzi. To są wszystko te same problemy, depresje i wątki. Psycholog czy psychoterapeuta mogą pomóc, ale to przeważnie kosztuje dobre pieniądze - i można to załatwić za darmo, podnosząc samoocenę i chociażby ćwicząc kody uzdrawiania.

Ty chcesz seksu, więc co zrobi psycholog? Musi Cię przekonać że jesteś atrakcyjny. Ja robię to samo, ale widocznie nie jestem autorytetem dla Ciebie albo w ogóle nie czytasz co piszę, bo wszystko zagłusza wewnętrzny ból - gdy zapłacisz mocno, to może w Ciebie mocno wejść sugestia terapeuty, możesz uwierzyć. A jak uwierzysz, zaruchasz - i zaczną się nowe problemy, nowe rozkminy i depresje, znowu będziesz pisał o wieszaniu się.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-02-09 09:53
Ludzie trzymają się kurczowo wyimaginowanych teorii,dając się wtłaczać w schematy postępowania.Na jlepiej przychodzi im przyswajanie nauki o problemie ,psychologiczne go bicia na na alarm:Twoja niezaspokojona piramida się chwieje!!!Można nie mieć w dzieciństwie ospy,można nie przeczytać "Potopu",można nie wiedzieć kim jest Dostojewski,ale TRZEBA WIEDZIEĆ kim jest Masłow i wszędobylska depresja.Dlacze go?..bo świadczy to naszej niebanalności,o skomplikowanym życiu wewnętrznym.
Mam w związku z tym pytanie...Czy jeśli w sytuacji mocno kryzysowej ,wypiję dwie lampki białego wina(odczuwam wtedy zmiennokształtn ośc otoczenia,zabur zenie percepcji przestrzeni, a niekiedy i czasu:),to juz depresja czy alkoholizm?Serd ecznie proszę o wskazanie ,który z mechanizmów obronnych uruchamia się pierwszy,czy to już wycofanie?Czy może trzeba sięgnąć do piramidy i podywagować o 100% niezaspokojeniu seksualnym lub silnej potrzebie przynależności? Proszę o diagnozę i leczenie,niebot ycznie drogie,rzecz jasna,proporcjo nalne do problemu.Bo jak nie ,to podetnę sobie żyły.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-09 09:57
:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 12:09
Piramida potrzeb jest tylko narzędziem ułatwiającym zrozumienie co kieruje danym osobnikiem w zależności od szczebla, na którym się znalazł. Myślę,że znajomość tych zasad jest dla człowieka dużo bardziej ważna niż cały Dostojewski, Puszkin, Potop czy cokolwiek innego. Czemu? Bo pozwala na podjęcie próby świadomego życia i zdania sobie sprawy z faktu, że za dużą część naszych odczuć odpowiada podświadomość.

PS: Alkoholizm jest wtedy gdy pijesz w regularnych cyklach, stałe niewielkie porcje alkoholu. Alkoholizm nie równa się żul pod sklepem.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-02-09 14:19
Odnoszę wrażenie ,że Masłow zaraz wyskoczy z paczki moich podpasek.Całe społeczeństwo wie kim jest ów człek.Sztab psychologów,gab inety na każdym rogu ulicy ,transparenty:w stadzie raźniej
pomożemy,uświadomimy,pramidalne narzędzia,a facet chce się wieszać ,bo nigdy nie zamoczył.Znasz pojęcie leniwego idioty?Charakte ryzuje go brak motywacji,używa nie mózgu ,którego celem nadrzędnym jest minimalizacja aktywności i wreszcie bardzo sztywne zachowania wg.raz wyuczonych wzorców.
Napisz mu to proszę jeszcze raz :"bo pozwala na podjęcie próby świadomego życia"(niekonie cznie Masłow).Myślisz ,że podejmie taka próbę?Nie ,bo właśnie skręca sobie powrózek ,bo ktoś mu wrąbał do pustej pały,że łazi w podziemiach jakiejś tam piramidy,bo społeczeństwo powiedziało,że ma niezaspokojone potrzeby i dlatego przyszedł na niego kres.I nie w głowie mu wspinaczka na szczyt,bo to zbyt duży wysiłek.A może by tak spakować dupę i na terapię do Kongo lub Rwandy ,celem uświadomienia sobie prawdziwych ,ludzkich potrzeb?
ps.Radośni delirycy piją bez przerwy ,ja od święta i tyko przy góralskiej muzyce,Jakie to zaburzenie? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 14:38
Droga ester, otóż mnie bardzo cieszy wzrost wiedzy ogólnej wśród społeczeństwa i nie widzę absolutnie nic złego w popularyzacji jednego z podstawowych zagadnień jakie poruszane są na studiach z np psychologii czy socjologii. Wręcz przeciwnie! Im człowiek bardziej świadomy tym jego życie również! Wyczuwam straszliwe emocje u Ciebie być może połączone z paczką podpasek ;)

Co do podejmowania walki to najpierw trzeba pojąć teorię a później zabrać się za praktykę. Płacze bo nie zamoczył? Skoro nie chce płacić za doopcznie to nie zamoczy jeszcze długo, ale to lepiej dla niego :D

Rozwój osobowości to ciężka harówka a największym problemem jest motywacja. Mało kto potrafi się sam nakręcać, kiedyś nakręcały nas mądre kobiety a dziś? Dziś musimy poszukać innych dróg a kobiety...? Same się znajdą :D

PS: Dużo pan pije? Nooo połowę rozlewam ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-09 15:47
Też mnie to cieszy,ale ludzie i tak zbyt głupi są,aby to przyswoić,a tym bardziej skorzystać.
Źle wyczuwasz,dokła dnie połowa cyklu,czyli libido na szczycie wykresu :D I w przeciwieństwie do panów,mam doskonałą motywację :D .Szukajcie zatem innych dróg .Medytacja do droga ku boskości i spełnieniu:lol:
Powodzenia ha,ha...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # trele morele 2014-02-09 18:48
Cytuję ester:
Odnoszę wrażenie ,że Masłow zaraz wyskoczy z paczki moich podpasek.Całe społeczeństwo wie kim jest ów człek.Sztab psychologów,gabinety na każdym rogu ulicy ,transparenty:w stadzie raźniej
pomożemy,uświadomimy,pramidalne narzędzia,a facet chce się wieszać ,bo nigdy nie zamoczył.Znasz pojęcie leniwego idioty?Charakteryzuje go brak motywacji,używanie mózgu ,którego celem nadrzędnym jest minimalizacja aktywności i wreszcie bardzo sztywne zachowania wg.raz wyuczonych wzorców.
Napisz mu to proszę jeszcze raz :"bo pozwala na podjęcie próby świadomego życia"(niekoniecznie Masłow).Myślisz,że podejmie taka próbę?Nie ,bo właśnie skręca sobie powrózek ,bo ktoś mu wrąbał do pustej pały,że łazi w podziemiach jakiejś tam piramidy,bo społeczeństwo powiedziało,że ma niezaspokojone potrzeby i dlatego przyszedł na niego kres.I nie w głowie mu wspinaczka na szczyt,bo to zbyt duży wysiłek.A może by tak spakować dupę i na terapię do Kongo lub Rwandy ,celem uświadomienia sobie prawdziwych ,ludzkich potrzeb?
ps.Radośni delirycy piją bez przerwy ,ja od święta i tyko przy góralskiej muzyce,Jakie to zaburzenie? :D
niechętnie przyznaję Ci rację, gdyż działasz mi na nerwy. Ale to, co napisałaś to science fakt.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-10 09:57
Musiało Cię to "sporo"kosztować...:)Doceniam...
Tolerancja to nie wyświechtany slogan oznaczający obojętność lecz pokora i szacunek dla odmienności.
ps.Najczęściej denerwuję mężczyzn,przekr aczając granice ,wyznaczonych mnie- kobiecie ,społecznych konwenansów-pat riarchalnych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Atx 2014-05-30 19:29
Gdy wypijesz lampkę albo dwie, jaka jest reakcja Twego organizmu? Nakręcasz się, wpadasz na wyższe obroty (albo zwiększonego doła, albo "za dobrego" humoru)? Czy raczej tylko nieco poprawia Ci się humor, jednak robisz się śpiąca?
Jeśli to pierwsze - uważaj, bo masz zadatki na alkoholika. Jeśli drugie - alkohol bardziej zaszkodzi Twemu ciału, niż psychice.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Fred 2014-02-09 22:06
No aż tak dokładnie wskazać nie mogę, nie chce mi się szukać. Ale dziwi mnie fakt, że tego nie pamiętasz - to było przecież bardzo mocno dyskutowane i sporo o tym pisałeś. Nie wiem czy tutaj czy na eco, ale gdzieś tu jest artykuł o borderline (w tytule). Za to daję sobie rękę uciąć.

Dla Ciebie ta potrzeba jest śmieszna, bo masz ją zaspokojoną - możesz przejść wyżej. Ja nie mam jej zaspokojonej - stoję w miejscu, nie mogę się rozwijać. Pomijam teraz kwestię piramidy oraz innych ludzi - otóż JA chcę kopulować i doświadczać bliskości. Bez względu na innych, to JA tego chcę.

Co zrobi psycholog? Może zmieni moją postawę, nastawienie - prawdopodobnie są one nieprawidłowe. Niska samoocena, brak pewności siebie i tysiąc innych rzeczy. Znasz to?

Wróćmy do piramidy i dorzućmy Freuda. Mam niezaspokojony popęd seksualny - to rzutuje na moją psychikę. Powstaje frustracja i bania zryta.

Autorytet? Hmmm... Jeśli piszesz o nim w znaczeniu potocznym, to nie posiadam żadnego autorytetu. Jeśli o autorytecie w psychologii/soc jologii, to czasem mi się trafiają (jak każdemu). Nie wiem, czy Ty nim jesteś. Być może w pewnych kwestiach, aczkolwiek masz rację w tym, co piszesz w komentarzu wyżej.

I jeszcze coś - Rysiek o tym pisał - prostytutka. Mam od dawna tę rozkminę, ale troszkę się obawiam, a tak w zasadzie to nie chcę tam iść. I co tu zrobić?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-09 22:33
Idż! Baw się dobrze, czuj przy tym radość i frustracja zniknie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-09 22:46
To ja mam szukać potwierdzenia Twoich zarzutów? Art o tym był, ale nie o tym że ja to robię dla przyjemności.

Bliskość której pragniesz, jest jak wizja szczęścia które mają przyszłe mężatki. To kuszenie ego, którego sensem jest to byś swej rozkoszy upatrywał w przyszłości. Jak się tam znajdziesz, zaczniesz chcieć czegoś więcej a to z całą pewnością nie da Ci spełnienia. To tylko koncepcja, wiara bez żadnych podstaw. Gdyby seks i bliskość dawały szczęście, nie byłoby tylu rzezi i wojen, szczęśliwi ludzie nie szukają guza.

Ja np. nie mam sławy i wielkiego majątku, a pragnąłem tego. Wg. teorii piramidy powinienem tego pragnąć, ale już znam te gierki umysłu - i tego nie pragnę. Będzie to ok, nie będzie to też sobie poradzę.

Celem jest byś nauczył się sam ze sobą czuć dobrze. Nie kolejny stopien piramidy, bo niespełnienie jako nawyk pójdzie z Tobą - a gdy poczujesz do siebie wielką przyjaźń, zniknie albo bardzo zmaleje. Wtedy możesz zdobywać świat, i się od niego nie uzależniać.

Co zrobić? Podbijać samoocenę, pracować nad sobą. Bo co innego? Dziwka nie bo to i tamto, dziewczyna nie bo kompleksy i zryta bania, psycholog fajny ale nie ma hajsu, a może będzie zły? I tak w kółko. Nie widzisz że przez to cierpisz? I tak właśnie żyją miliony ludzi, mający seks, hajs i władzę. Ja uczę jak przerwać te błędne koło, a Ty ode mnie oczekujesz cudów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-02-08 16:38
Amerykanie mówią na takich "creepy guy". Czyli budzący lęk, niepewność u innych (brak zaufania). Może podświadomie traktujesz ludzi dookoła przedmiotowo? Wszędzie jest jakaś fajna dziewczyna, do której można zagadać. 1/20 musi się z Tobą umówić chociaż. Więc moim zdaniem ludzie czują, że chcesz ich mieć w postaci zabawek, które powinny Cię podziwiać, a nikt nie chce być w takiej roli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-02-08 16:41
Czując się źle sam ze sobą odpychasz ludzi. Oni to widzą, że coś nie tak wewnetrznie z tobą i nie chcą wpaść w gówno negatywnych emocji.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 20:50
Cytuję Manio:
ludzie czują, że chcesz ich mieć w postaci zabawek, które powinny Cię podziwiać, a nikt nie chce być w takiej roli.


To nie tak ;) Ludzie czują Twój potencjał i boją się konfrontacji bo w starciu np z wiedzą Marka o relacjach są jak ślimaki :D
Mało ludzi jest w stanie docenić fakt iż ktoś jest dużo bardziej do przodu w jakiejś dziedzinie niż oni sami. To odpycha tak naprawdę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marynarz 2014-02-08 00:56
Tak się szczęśliwie złożyło że pracuje na morzu gdzie odosobnienie to normalna sprawa. Mimo że jest internet to wiele aspektów życiowych jest ograniczonych (kobiety :-) ). Okazało się że po 15 latach pływania i długich kontraktów mój umysł bardzo się oczyścił (może nie do końca), ale jednak. Brak telewizji, internet tylko wybiórczo, praca nad sobą. Okazuje się że religie na całym świecie to ten sam syf. Że telewizja robi wodę z mózgu. Wiem też że trudno się ludziom wyrwać z tej niemocy umysłowej. Bo jak nie TV to internet a jak nie to, to znajomi w pracy gadający jak roboty rodzina co wie wszystko najlepiej i kościół. To jest trochę tak jak z uzależnieniem, niby człowiek chce się wyrwać ale jak??? Ja miałem to szczęście że trafiłem na morze i po części bez mojej wiedzy sporo się zmieniało i w momencie w którym to zauważyłem postanowiłem popracować nad sobą. W końcu nie czuje już chomąta. Moment w który poczułem się nagi był straszny, ale tylko przez chwilę. Ktoś kiedyś zapytał gdzie mieszkam. Odpowiedź jest jest jedna-w mojej głowie. Tacy ludzie jak Marek i stali bywalcy tutaj są dla mnie wspaniałym dowodem na to jest coś więcej na tym świecie niż szklanka wody przed śmiercią (a zajrzałem jej kilka razy w oczy).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-08 01:09
Ahoj, Marynarzu:)
Co tam jedna szklanka przy takim bezmiarze wód..:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marynarz 2014-02-08 01:17
No i do tej właśnie wody mam straszną słabość :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-08 01:37
Wiem,wiem ...taka karma munduru :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 11:24
Morze daje możliwość pracy nad sobą - ponieważ jest stałym bodźcem co powoduje że mózg przyzwyczaja się do niego i go nie widzi. Człowiek wchodzi wtedy głębiej w świat swoich myśli i wyobrażeń. Ten świat pochłania i czyni z człowieka milczka, CHYBA ŻE ktoś umie obserwować siebie, wie w jakim celu to robi - wtedy to pracuje na człowieka korzyść. Morze więc może człowieka wrzucić głębiej na dno piekła (coraz większa identyfikacja ze swoimi myślami i pojęciem JA), albo wywlec go za włosy w górę.

To nie jest łatwa droga, ale ścieżka pustelnika, jogina. Morze jest jak pustynia bądź góry, stały, o tym samym nasileniu wzorzec.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marynarz 2014-02-08 16:06
Dokładnie jest ja piszesz. Widziałem już przypadki gdzie marynarze wydzwaniali do domu w nocy po kilka razy z kontrolą, marynarzy których wszystkie myśli skupione były na rodzinie, na aucie które zostało, czy przypadkiem jak wróci nie zastanie walizek przed drzwiami. Lęk, panika.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 17:31
Cytuję Marynarz:
Dokładnie jest ja piszesz. Widziałem już przypadki gdzie marynarze wydzwaniali do domu w nocy po kilka razy z kontrolą, marynarzy których wszystkie myśli skupione były na rodzinie, na aucie które zostało, czy przypadkiem jak wróci nie zastanie walizek przed drzwiami. Lęk, panika.


Ich myśli się nasilały. To co widziałeś, było wzmocnieniem tego co w nich ciągle tkwiło. To działa podobnie do komory deprywacji sensorynecznej, gdzie myśli i wizje pochłaniają człowieka bardzo potężnie.

Bodźców zewnętrznych znacznie mniej - więc umysł produkuje swoje myśli i wizje, ale na podstawie tego co zna. Ja kocham morze, uwielbiam nad nim przebywać samemu, i chyba niedługo się wybiorę gdzieś do Gdańska czy coś w ten deseń.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-08 10:24
i co u ciebiePawel na tej dalekiej polnocy
qurna pisz mi na maila jakby problemy ja poradze 22 lata tu.Svenja poszla obierac kartofle na obiad a ja lecze kaca
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-08 10:42
dzięki Witek u mnie ok, ale jakby co bede pisac, poki co niech moc bedzie z nami :)

www.youtube.com/watch?v=-kMELI_tGFE
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-08 10:45
nuutka jesli bylas w tej zabytkowej kopalnii guido to powiedz cos. wlasnie tam dzwonilem i powiedziala mi ze 2 tyg. wczesniej zglaszac 2 osoby bo dolaczy do grupy zwiedzania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # nuutka 2014-02-08 13:24
Nie byłam,ale wyobraź sobie ,że wczoraj włąśnie piłam piwo tam kupione,znajomi byli z dziećmi i mnie poczęstowali.Al e niepasteryzowan e i mi nie smakowało,a zapłacili jak za zboże!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marta 2014-02-08 11:01
No,cóż wypowiem się nie pytana.
Mianowicie, uważam,że człowiek jest zwierzęciem stadnym i razem jest po prostu przyjemniej i łatwiej.
Tylko wszystko się pierdoli jak jedno wykorzystuje drugie. Co jest normą bo ludzie to egoiści.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 11:25
Cytuję Marta:
No,cóż wypowiem się nie pytana.
Mianowicie, uważam,że człowiek jest zwierzęciem stadnym i razem jest po prostu przyjemniej i łatwiej.
Tylko wszystko się pierdoli jak jedno wykorzystuje drugie. Co jest normą bo ludzie to egoiści.



Tak, ale fajnie jest wtedy gdy ludzie umieją być sami dla siebie źródłem przyjemności - jeśli nie, traktują się jak narkotyk i zaczynają sie kłótnie, nienawiść, złamane nadzieje, rozpacz, zdrady i piekło na ziemi we dwoje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-08 23:39
no a seks? fajnie jest miec wyłączność na seks, a nie tak że ma seks ze mną i pewnie jeszcze z kimś.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-09 08:27
tego nigdy nie wybadasz
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 13:46
Seks na wyłączność będziesz miał tylko wtedy, kiedy to Ty będziesz nagrodą dla pani. To można osiągnąć tylko przez samodoskonaleni e na każdej płaszczyźnie. Innej drogi nie ma...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 11:33
Tak sobie myślę na głos, tłumaczenie moich pierdów na ang trwa, a ja jakoś nie mogę się zabrać za książkę. Mam taką książkę silvy w miękkiej okładce, 64 strony chyba, po co więcej? Coś takiego mi się marzy, ale wspaniale by było gdyby były w niej rysunki odpowiadające tekstowi - śmieszne, może nieco wulgarne nawet. Trochę pieniędzy mi zostało, za darmochę nic nie ma - może zlecę i kupię od jakiegoś plastyka jego pracę, ale jakie to koszty, jaki cennik? Znacie jakiegoś utalentowanego np. studenta, który niedużo weźmie za dobre rysunki?

Weźmy taki przykład sztandarowy - trzech wisielców. To trzeba narysować, by każdy zrozumiał.

Plan mam taki na cienką książkę, bo gruba to tylko nabijanie stron - wszystko co proste i łatwe nie jest za duże. Najpierw przykłady o tym, że emocje i myśli nie są nasze, a są sterowalne. Później trochę opis ego człowieka, jak to działa, na koniec coś o Paniach. Podręcznik obsługi związków (bo to będzie dla obu płci), gdzie opisuję podstawy wchodzenia w jakiekolwiek relacje, Triki podrywu i strategie to coś znacznie niższego w tej kategorii wiedzy, i na tym nie znam się za dobrze - są w sieci znacznie lepsi jeśli o tę działkę chodzi. Ja będę uprawiał własną.

A co potem z tą książeczką? Za darmo nie rozdam, to już będa pieniądze włożone, na wydruk nie mam pieniędzy, może macie jakieś pomysły?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomek W 2014-02-08 20:53
Są sklepy takie jak amazon dla czytników. W Polsce niestety to jeszcze raczkuje. Chyba tylko Merlin i allegro się liczy.
Ogólnie zasada jest jedna- trzeba zabezpieczyć książkę. Są takie tytuły których nie można znaleźć na chomiku, torrentach.
Jest podobno coś takiego jak DRM ale ja wiem tylko co to jest Stamp- w wersję elektroniczną książki wbudowana jest nazwa tranzakcji kupna i w razie czego ten kto to udostępnił może mieć problemy, ta ich firma podobno też zajmuje się wyszukiwaniem i procedurą kasowania treści pirackich. Nie wiem ile to kosztuje.

Taka prosta, 60 stronnicowa książka to był by dobry pomysł- tak serio? Ile % ludzi czyta dłuższe książki? 10%? 20%?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 22:19
W życiu bym nie ścigał kogoś za piracenie. Sam piraciłem i byłoby to nieuczciwe z mojej strony. Myślę że kogo stać, ten kupi, kogo nie dostanie za free.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # chris 2014-02-08 22:51
Natknąłem się kiedyś na: http://ebookpoint.pl/zostanautorem
Wydawnictwo poważane, o sporym zasięgu w sieci. Publikują m.in. książki Grzesiaka. Myślę, że warto spróbować, także z poprzednią książką dając jej cenę na 9,90 zł która dobrze oddziałuję na psychikę kupującego ;).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 18:41
Cytuję chris:
Natknąłem się kiedyś na: http://ebookpoint.pl/zostanautorem
Wydawnictwo poważane, o sporym zasięgu w sieci. Publikują m.in. książki Grzesiaka. Myślę, że warto spróbować, także z poprzednią książką dając jej cenę na 9,90 zł która dobrze oddziałuję na psychikę kupującego ;).


Dziękuję, przejrzę to. Ogólnie wolę być sam sobie sterem i okrętem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # rjt 2014-02-09 16:27
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-02-11 01:44
Cytuję Marek:
Tak sobie myślę na głos, tłumaczenie moich pierdów na ang trwa, a ja jakoś nie mogę się zabrać za książkę. Mam taką książkę silvy w miękkiej okładce, 64 strony chyba, po co więcej? Coś takiego mi się marzy, ale wspaniale by było gdyby były w niej rysunki odpowiadające tekstowi - śmieszne, może nieco wulgarne nawet. Trochę pieniędzy mi zostało, za darmochę nic nie ma - może zlecę i kupię od jakiegoś plastyka jego pracę, ale jakie to koszty, jaki cennik? Znacie jakiegoś utalentowanego np. studenta, który niedużo weźmie za dobre rysunki?

Weźmy taki przykład sztandarowy - trzech wisielców. To trzeba narysować, by każdy zrozumiał.


może się przydać, spójrz
na Digarcie spotkasz mniej/bardziej utalentowanych grafików, jest kilka opcji wyszukiwania;
trzeba się zalogować, założyć konto, to do niczego nie zobowiązuje, potem możesz skasować

do rzeczy;
>1opcja , dajesz ogłoszenie na forum -Praca z wyjaśnieniem o co biega- przykład http://www.digart.pl/forum/tematy/20/Praca.html

>2opcja ,po zalogowaniu klikasz Eksploruj, w lewym panelu znajdujesz zakładkę- RYSUNEK-klik- ILUSTRACJA i wyświetla się strona z pracami, klikając na dowolną pracę otwiera się profil autora z którym możesz nawiązać kontakt przez wiadomość prywatną, przykład
http://www.digart.pl/przegladaj/268/rysunek/ilustracja.html

>przykład

druga opcja może okazać sie mało wygodna,gdyż wystawia tu mnóstwo autorów i przeglądanie ich portfolio zabiera dużo czasu ale daje ci większy wybór.

aaaa i żeby nie było , nie jest to żadna reklama ,(portal znam ,jest bezpieczny , wisi tam kilka moich foto wypocin, stąd przyszedł mi pomysł )pozdr.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-02-11 01:48
przykład ( nie weszło )
http://www.digart.pl/zoom/4585128/Kura_domowa.html
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 08:04
Cytuję ktoś:
przykład ( nie weszło )
http://www.digart.pl/zoom/4585128/Kura_domowa.html


Jak dla mnie trochę za mało jednak śmieszne, za drastyczne i za smutne - musi być rubaszne, chamskie, prymitywne, kumasz o co chodzi?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-02-11 15:28
Cytuję Marek:
Cytuję ktoś:
przykład ( nie weszło )
http://www.digart.pl/zoom/4585128/Kura_domowa.html


Jak dla mnie trochę za mało jednak śmieszne, za drastyczne i za smutne - musi być rubaszne, chamskie, prymitywne, kumasz o co chodzi?


masz swoją wizję i o to chodzi, powyższe to jedynie przykład techniki i wyobraźni, na Digarcie wystawiają studenci dla których zrealizowanie Twojej wizji może być fajnym wyzwaniem, kumasz ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-11 08:03
Dziękuję, ale wolałbym kogoś kto czyta moje teksty - większość ludzi "z zewnątrz" ich nie rozumie, nie trawi i uważa mnie za hujka delikatnie mówiąc.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-02-11 09:08
Pamiętasz?...pi sanie jest formą ekshibicjonizmu ,naturą niezafałszowaną ,ubiorem...kied y stajesz się bardziej ordyrany to jednocześnie bardziej dziewiczy w rozbieraniu się...zupełnie nagi ,przestaniesz być interesujący...
Pozostaw coś, co jest niedopowiedzian e(w grafikach również),niech będzie rubaszne,ale jednocześnie subtelne.Nie spłycaj samego siebie chamstwem i prymitywizmem,n ie szufladkuj,ale zaskakuj,bądź nieprzewidywalny,intrygujący.
Facet w samych skarpetkach wygląda jak ....:D
Rozbieraj się starannie...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-02-11 15:31
Cytuję ester:
Pamiętasz?...pisanie jest formą ekshibicjonizmu,naturą niezafałszowaną,ubiorem...kiedy stajesz się bardziej ordyrany to jednocześnie bardziej dziewiczy w rozbieraniu się...zupełnie nagi ,przestaniesz być interesujący...
Pozostaw coś, co jest niedopowiedziane(w grafikach również),niech będzie rubaszne,ale jednocześnie subtelne.Nie spłycaj samego siebie chamstwem i prymitywizmem,nie szufladkuj,ale zaskakuj,bądź nieprzewidywalny,intrygujący.
Facet w samych skarpetkach wygląda jak ....:D
Rozbieraj się starannie...


esterko :))))

https://potworek.com/fb_cb/18405082%20%3Ca%20href=/obrazki/pokaz/i-jak-tu-dogodzic
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-02-11 15:38
Cytuję Marek:
Dziękuję, ale wolałbym kogoś kto czyta moje teksty - większość ludzi "z zewnątrz" ich nie rozumie, nie trawi i uważa mnie za hujka delikatnie mówiąc.


jestem z zewnątrz, nie trawię i nie rozumiem ( w większości ) Twoich tekstów :D pomimo tego chętnie zrealizowałabym twoje wizje, gdybym tylko miała talent :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-11 16:07
Talent,talentem .... :-) Tu trzeba kogoś sprytnego,z dystansem,kogoś ,kto "pierdyknie"na kolanach w kafejce, kilka fajnych,spontan icznych obrazków-nowych i świeżych.
Znani mi artyści... :-)... to w większości malarze-"wizjon erzy",zapatrzen i w swoją sztukę i technikę,nie skorzy do współpracy i pomocy wschodzącej "gwieździe"lite ratury ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ktoś 2014-02-11 18:50
Cytuję ester:
Talent,talentem.... :-)


a może Mistrz sam potrenuje rysunek :-* ? serio...
nie wiem dlaczego ale przeszedł się po moich myślach Witkacy :eek: i prosił bym zostawiło ten fragment jego listu do siostry;

" Umieć rysować — jest to właściwie wyrażenie, które nie odpowiada rzeczywistości. Trzeba umieć zrobić to, co się widzi w wyobraźni, niema żadnego rysunku pozatem: przyjrzyj się i zrozumiej dobrze kształt, a narysujesz go. Zawada jest w niewygimnastyko waniu ręki, w nieścisłej koordynacji jej ruchów ze wskazówkami oka. Zmuszaj palce, żeby szły jak niewolnik za tem, co chcesz narysować. Zrób z ręki posłuszne narzędzie świadomości. Roztrząsanie, rozmyślanie zostawiaj na schodach, a do pracowni wchodź z czystem malarstwem. Przy malowaniu dąż tylko do bezwzględnego oddania tego obrazu, który masz w myśli. Czy jest on powtórzeniem czegoś widzianego w naturze, czy czystą koncepcją twego talentu — to wszystko jedno. Byleby to, co jest na płótnie, było w zupełnej zgodzie z tem, co widzisz w otchłani duszy — można powiedzieć. I dlatego nie można inaczej malować studjów, a inaczej obrazów. I to, co malujesz jako studjum, tak dobrze istnieje tylko przez twój mózg (dla ciebie), jak i to, co w jakimś wichrze duszy w twym mózgu się objawi. Malarstwo jest ukazaniem sobie i innym tego obrazu, który w nas się tworzy; przyczyna jest dla artysty obojętną, ale ważną dla teoretyka, dla psychologa sztuki. Maluj, przenoś myśli i czucie na drogi nerwowe, które prowadzą do konieczności tworzenia. Raz wszedłszy w to, raz złapawszy za koniec tego filmu, na którym w wyobraźni są obrazy odbite, będziesz, nie wiedząc dlaczego, jeden obraz za drugim tworzył. Tylko każdy zrób bez względu na to, czy on odpowiada jakiejś teorji, choćby twojej, bez względu na to, czy to kto rozumie, czy nie, czy nawet ty sam rozumiesz, zrób go do końca, to jest doprowadź do kresu najwyższej zgodności z obrazem, widzianym w wyobraźni. "
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-11 19:31
Witkacy ma rację,ale jak zatem rozumieć słowa P.P"dobry artysta, kopiuje świetny artysta kradnie"?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kalif 2014-02-08 16:13
Osobiscie zgadzam sie z Marta ...popatrz autorze ,czlowiek jest ''zwierzeciem'' stadnym z jednego prostego powodu otoz; dlatego iz sa kobiety i mezczyzni i maja inne narzady po cos prawda ?? zeby natura chciala to stowrzyla by przypuscmy 10 miliardow ludzi jednej plci i czekala sobie az wszyssc umra po jakims czasie , jednak widzisz tak to sie nie dzieje.Nie zgadzam sie z tym ze mozna przezyc zycie samotnie i sie z tego cieszyc ,czlowiek jest tak skontruowany ze ma swoje popedy a takze pragnienia i uczucia i trzeba z kims to dzielic w tym przypadku z kobieta i na odwrot..nie wypierajmy sie swoich natur ludzie! Fajnie opisales caly ten machanizm budowany na zasobach materialnych w zwiazkach ale niestety taka jest damska natura ,jakbys byl kobieta chcialbym klepac biede czy zyc z kims kto zaspokoi troche Twoich pragnien i oczywiscie nawzajem...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 17:34
Cytuję Kalif:
Osobiscie zgadzam sie z Marta ...popatrz autorze ,czlowiek jest ''zwierzeciem'' stadnym z jednego prostego powodu otoz; dlatego iz sa kobiety i mezczyzni i maja inne narzady po cos prawda ?? zeby natura chciala to stowrzyla by przypuscmy 10 miliardow ludzi jednej plci i czekala sobie az wszyssc umra po jakims czasie , jednak widzisz tak to sie nie dzieje.Nie zgadzam sie z tym ze mozna przezyc zycie samotnie i sie z tego cieszyc ,czlowiek jest tak skontruowany ze ma swoje popedy a takze pragnienia i uczucia i trzeba z kims to dzielic w tym przypadku z kobieta i na odwrot..nie wypierajmy sie swoich natur ludzie! Fajnie opisales caly ten machanizm budowany na zasobach materialnych w zwiazkach ale niestety taka jest damska natura ,jakbys byl kobieta chcialbym klepac biede czy zyc z kims kto zaspokoi troche Twoich pragnien i oczywiscie nawzajem...



Nie zgadzasz się, ponieważ wierzysz w to co Ci zaserwowano, a nie w swoją własną prawdę. Twój układ przyjemności (hormonalny) może dać Ci rozkosz znacznie większą z siedzenia samemu, niż ze stadem ludzi. To kwestia tego, co Ci pasuje. Ale Tobie, a nie cudzym poglądom w Tobie, to zasadnicza różnica.

Jeśli ktoś chce dzieci, bycie razem będzie fajne - o ile oboje tego chcą i tak czują. Ale są ludzie którzy wolą być sami (ale nie samotni), i także będą szczęśliwi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Kalif 2014-02-08 16:17
Zgadzam sie tez z tez z osoba o nicku ''Rysiek'' bardzo trafnie opisuje pewne watki w Twoich felietonach. Czesto takze atakujesz Kosciol(nie jestem zwolniennikiem tego kosciola zeby nie bylo) ale popatrz ; Ty robisz dokladnie to samo i takze masz za to pieniadze.Kosci ol wmawia szczescie po smierci Ty ze mozna je zaznac tu na ziemii ,fundament jest taki sam tylko definicja inna.Nie mam nic do Twoich prac ,szanuje takich ludzi ktorzy ida wlasna droga i maja jakis pomysl ,tylko wyrazam swoje opinie na ten temat
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-08 17:42
Cytuję Kalif:
Zgadzam sie tez z tez z osoba o nicku ''Rysiek'' bardzo trafnie opisuje pewne watki w Twoich felietonach. Czesto takze atakujesz Kosciol(nie jestem zwolniennikiem tego kosciola zeby nie bylo) ale popatrz ; Ty robisz dokladnie to samo i takze masz za to pieniadze.Kosciol wmawia szczescie po smierci Ty ze mozna je zaznac tu na ziemii ,fundament jest taki sam tylko definicja inna.Nie mam nic do Twoich prac ,szanuje takich ludzi ktorzy ida wlasna droga i maja jakis pomysl ,tylko wyrazam swoje opinie na ten temat


Nie atakuję kościoła - ale opisuję wszystkie mechanizmy, które stoją na drodze ku szczęściu człowieka. Islam, Buddyzm, Hinduizm i Judaizm także na tej ścieżce stoją, i to opisuję.

Nie robię tego samego. Kler ma setki miliardów (jeśli nie więcej) a ja mam wczoraj dychę od czytelnika mojego ebooka, od Zbożowego pięćdziesiątaka na warzywa (uznałem dla potrzeb chwili jałowiec za warzywo), wcześniej stówę od Emilki i koniec. Przy okazji pracuję bezustannie dzień w dzień od jakichś ośmiu lat, walcząc o przetrwanie.

Poza tym moja książka którą sprzedawano w księgarniach za 34 złote, przerobiłem (z pomocą czytelnika) na ebooka, i rozdaję ją za darmo tym, których na nią nie stać. Nie chciałem na niej zarabiać, a mógłbym, przecież zrobienie ebooka i profesjonalnej edycji nie było darmowe. To tyle w kwestii kasy za to co robię. Oczywiście, czasem wdzięczni czytelnicy dadzą dychę, ale grosza z tego nie wziąłem na życie, tylko wydaję za to książki, tłumaczę na ang., i jak to zwykle bywa, rozdam za free.

Szczęście za życia to coś, co możesz sam sprawdzić, szczęścia po śmierci nie możesz - musisz wierzyć. Naprawdę nie widzisz w tym różnicy? To jak sprzedawanie powietrza a realnych produktów. Nie wmawiam poczucia winy, strachu - daję tę wiedzę co mam, a jest nią naprawdę radosna nowina. Nie trzeba czekać na szczęście po śmierci, a już tu je sobie wziąć. ZA DARMO. I pewnie za to jestem obiektem szyderstw i niejednej słownej (póki co) napaści.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marynarz 2014-02-08 16:39
No i tu się z Tobą Kalif nie zgodzę. Jeśli chodzi o kościół to sprawa jest bardziej złożona i nie chodzi tylko o szczęście po śmierci. Chodzi o nieszczęście na ziemi. Chodzi o to co robią z dziećmi co im mówią na religii. Dziecko już jest przygotowane do tego żeby być posłuszne (kodowanie). Zobacz jaka to siła jeśli chodzi o kościół w połączeniu z polityką. To wszystko odkryłem zanim poznałem Marka. Oczywiście Marek mając taki posłuch w pewnym momencie może wykorzystywać swoją siłę. Może zacząć sterować ludźmi którzy tu przychodzą. Jak na razie uczy jak być wolnym więc możemy być spokojni ;-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+7 # Marek 2014-02-08 17:44
Jak będę spasioną, tłustą świnią rządną władzy, to wtedy będę kawał łobuza. Ale póki co stoję po jasnej stronie mocy. Obserwujcie moje podbródki. Gdy będzie trzeci, UCIEKAJCIE.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Zbożu 2014-02-08 18:13
Cytuję Marek:
Jak będę spasioną, tłustą świnią rządną władzy, to wtedy będę kawał łobuza. Ale póki co stoję po jasnej stronie mocy. Obserwujcie moje podbródki. Gdy będzie trzeci, UCIEKAJCIE.



Ha ha ha :D Dobre :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 18:40
Uch, aleś Marek mega temat zapodał. Ja tu pełen nieświadomości od rana szusuję na boazerii a tu takie ważkie tematy!!! No no...

Zacznijmy wobec tego od cytatu:

"Coś wam powiem: każdy samotnik, choćby się zaklinał, że tak nie jest, pozostaje samotny nie dlatego, że lubi, ale dlatego, że próbował stać się częścią świata, ale nie mógł, bo doznawał ciągłych rozczarowań ze strony ludzi."

Jodi Picoult "Bez mojej zgody"

I to jest chyba prawda niestety. Człowiek z natury jest istotą stadną tylko niestety rozwój technologii a co za tym idzie masowy napływ złych nawyków, wzorców, pogoni za pieniądzem i wygodą spowodował, że zatraciliśmy w sobie to co najważniejsze - ludzką wrażliwość. Każdy z nas zaczynał jako biała kartka i nadziewając się na coraz to kolejne rozczarowania brnął we własną skorupę doszukując się tam spełnienia i szczęścia. Wielu z nas potrafi je tam znaleźć ale jednocześnie żyjąc w ten sposób strasznie dużo tracimy! Ja również miałem w życiu taki okres kiedy po otrzymaniu kilku kolejnych z rzędu uderzeń w odpowiedzi na moje ciepło i otwartość zamknąłem się w świecie książek, marzeń, iluzji. Ludzki umysł jest tak skonstruowany, że potrafi wytworzyć wirtualny świat, w którym jego skołatany właściciel będzie mógł znaleźć azyl. Stąd wynika pochwała dla samotności i wręcz pewnego rodzaju wyjątkowość zeń płynąca bo wg Marka pozwala sięgnąć do głębszych pokładów podświadomości. To wszystko prawda, łącznie z tym, że człowiek samotny może być szczęśliwy! Może, ale to jest tylko jedna z dróg i to w dodatku nie ta właściwa wg mnie bo sprzeczna z ludzką naturą. Od czasów pierwotnych tworzyliśmy grupy, łączyła nas wspólnota interesów, walka o życie, przewagę nad naturą. Niestety...na tym świecie jest inaczej niż w filmach i to niestety zło zwycięża. Stąd skrzywienia, wypaczenia i w efekcie kult albo siły, przebojowości i bezwzględności dla silnych i wiara w moc duchową, samotność, medytacje dla słabych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 18:49
Samotność pozwala wyciszyć szum płynący z otoczenia i zagłębić się we własne wnętrze. Samotność jest domeną ludzi wrażliwych i bardzo wrażliwych z tym, że dążenie do niej jest efektem traumy chyba, że jak w przypadku obecnego tu Marynarza (wyrazy szacunku) jest efektem pracy, pasji czy też wyboru. Tak czy owak w samotności nasza wrażliwość na bodźce docierające z wszechświata wzrasta wielokrotnie co powoduje, że czasem idąc głęboko w marzenia czy medytacje jesteśmy w stanie wyciszyć się czy wręcz stworzyć alternatywną do tej odrzucającej (realnej) rzeczywistość (nazwijmy ją wirtualną). Jest to naturalny element mechanizmu projekcji i odrzucenia. Nie podejmuję się oceny czy taki świat jest dobry czy zły, pełno czy pół wartościowy - nie jest jednak naturalny dla zdrowego, pełnego życia człowieka. Kiedyś już wspominałem, że na studiach (tak się złożyło, że jednym z kierunków jakie skończyłem była informatyka) miałem zajęcia z przedmiotu zwanego sztuczną inteligencją i wówczas wdałem się w spór z wykładowcą na temat projekcji rzeczywistości. ..otóż twierdziłem, że jeśli zostaniemy podpięci do super komputera kwantowego i zostanie nam zaprojektowana rzeczywistość doskonała to będzie to swego rodzaju oszustwo. Tak wówczas uważałem, zaś mój profesor zasiał mi ziarnko niepewności zadając dwa pytania:

1)A jeśli nie odróżnisz realu od projekcji to co to za różnica?
2)A co jeśli to co nazywamy rzeczywistością to też forma projekcji?

Zastanówmy się nad tymi dwoma z pozoru prostymi pytaniami...dla mnie odpowiedź na oba z nich nie jest nadal jednoznaczna.

Reasumując, jeżeli ktoś brnąc w świat magii, ezoteryki, wiary potrafi w swej głowie zaprojektować rzeczywistość, która sprawi, że będzie szczęśliwy i spełniony to ja mówię TAK mimo iż uważam, że jest to pewien rodzaj kłamstwa ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 19:23
Trudno nie zgodzić się z Tobą Rysiu, dlatego moje zdanie jest takie. Samotność jest potrzebna po to, by zrozumieć jakie są nasze prawdziwe cele i pasje. Trudno wiedzieć czego pragniemy, jeśli z każdej strony otaczają nas silne bodźce. Samotność dobra jest też po to, by nauczyć się zadowolenia z przebywania ze sobą, uzdrowić swój stosunek do siebie.

I wtedy jeśli chcesz, idź do ludzi albo zostań w samotności. To będzie indywidualny wybór człowieka - Budda i Jezus także pragnęli samotności, by usłyszeć ten cichutki głos w sobie. Jeśli chcesz dziesięcioro dzieci i żonę, proszę bardzo - ale po zrozumieniu co jest Twoją pasją i celem. Większość ludzi idzie przez życie spełniając nie swoje cele - tylko cele rodziców, autorytetów, zaspokajające poczucie ważności bądź prestiżu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 19:37
Cytuję Marek:
Samotność jest potrzebna po to, by zrozumieć jakie są nasze prawdziwe cele i pasje.


+

Cytuję Marek:
Trudno wiedzieć czego pragniemy, jeśli z każdej strony otaczają nas silne bodźce.


+

Cytuję Marek:
Samotność dobra jest też po to, by nauczyć się zadowolenia z przebywania ze sobą, uzdrowić swój stosunek do siebie.


+

Każdy z nas w życiu choć przez chwilę był samotny. Czy to z wyboru czy z przymusu. Ja chciałbym wszystkich będących tam z przymusu zaprosić na pełną słońca łąkę w Bieszczadach w otoczeniu ciepłych i dobrych ludzi. Każdy pozytywny byt poczuje wówczas co to szczęście.


Cytuję Marek:
I wtedy jeśli chcesz, idź do ludzi albo zostań w samotności. To będzie indywidualny wybór człowieka - Budda i Jezus także pragnęli samotności, by usłyszeć ten cichutki głos w sobie.


+

Cytuję Marek:
Jeśli chcesz dziesięcioro dzieci i żonę, proszę bardzo - ale po zrozumieniu co jest Twoją pasją i celem.


Troszkę przesadzasz, ale zakładam że celowo, aby wzmocnić przekaz. Ja mam dwoje i powiem Ci, że nijak się ma ten fakt to moich pasji i zainteresowań ale jedno co mogę Ci powiedzieć dziś z perspektywy lat to to, że fakt iż istnieją jest dla mnie jednym z większych źródeł satysfakcji jaka mi się w życiu przytrafiła :)

Cytuję Marek:
Większość ludzi idzie przez życie spełniając nie swoje cele - tylko cele rodziców, autorytetów, zaspokajające poczucie ważności bądź prestiżu.


To prawda, ale sporo tych przekazywanych nieco na siłę celów wynika z dobrej wiary - doświadczenia setek pokoleń. Życie pod dyktando to trauma - wiem coś o tym.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marynarz 2014-02-08 21:39
W moim przypadku samotność i praca nad sobą w konfrontacji ze światem lądowym była i jest ciekawym doświadczeniem. I powiem wam że można pokochać upierdliwego sąsiada :lol: . Jest jeszcze jedna ciekawa sprawa. Jestem oficerem mechanikiem na średniej wielkości kutrze rybackim (40 metrów, 4000Kw). Poławiamy na dalekiej północy, gdzie sztormów jest bardzo dużo. Poziom adrenaliny jest strasznie wysoki. Po powrocie na ląd nie ma sytuacji która wyprowadziła by mnie z równowagi. Na sytuacje które kiedyś reagowałem emocjami teraz reaguje bardzo chłodno i ze spokojem. I żeby było ciekawiej dodam że mam rodzinę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 22:18
Zesrałbym się ze strachu w trakcie sztormu na takiej łódeczce bankowo.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 22:29
Ja idąc nabrzeżem przy którym są zacumowane kutry mam zawroty głowy ;) W ogóle to mam problem i z wodą (mimo iż umie pływać) i z lękiem wysokości. Często jeżdżę wysoko w górach (3km) na nartach używając krzesełek czy kanap i nic się nie dzieje, to samo z podróżami samolotem, zjeżdżałem wielokrotnie na linie, w tym roku chcę skoczyć ze spadochronem a wystarczy, że wyjrzę przez okno z 10 piętra i paraliżuje mnie nieprawdopodobn y strach. To samo uczucie miałem siedząc na Rysach czy nawet na Giewoncie. Nie wiem jak z tym walczyć bo metoda pokonywania strachu przez stopniowe oswajanie się z lękiem u mnie zupełnie nie działa ;(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marynarz 2014-02-08 23:03
Jedyną przygodę z wysokością też miałem na morzu :-) . Pływałem na Darze Młodzieży. tam zostałem przydzielony do wachty chyba pierwszej i miałem pracować na najwyższej rei pierwszego masztu. Pamiętam że w połowie drogi miałem pełne spodnie, a to dopiero był początek. Gdy dotarłem jakoś na górę okazało się że stoisz na ruchomej linie 50m nad pokładem. Tak mnie sparaliżował strach że nie potrafiłem puścić liny. Chwile trwało zanim się pozbierałem i skupiłem się tylko na zadaniu nie parząc w dół. Wyobraziłem sobie że robię to wszystko na ziemi i obserwowałem tylko swoje ręce i to co w nich trzymam. Nie wiem za którym razem strach minął może za 5-6, ale minął. Wtedy dumnie patrzyłem z góry na wszystko. Co jednak jest ciekawe, strach przed wysokością mam dalej, ale teraz wiem jak się z nim zmierzyć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 19:04
Na koniec jako zapalony przeciwnik onanizmu i zwolennik zgodnego z naturą regulowania poziomu hormonów w naszych ziemskich powłokach pozwolę sobie na porównanie:

Onanizm = rozładowanie, równowaga, spadek popędu, możliwość koncentracji na innych aspektach życia ale też...zawsze niedosyt.

Sex z partnerem (najlepiej podparty uczuciem) = to samo co wyżej + spełnienie.

Innymi słowy, moim zdaniem tak jak onanizm jest tematem zastępczym i metodą alternatywną rozładowania napięcia tak samotność jest metodą alternatywną dla szukania szczęścia w sposób naturalny tj z drugim człowiekiem. Pierwsza da nam jakiś tam stan zwany szczęściem ale połączony z niedosytem, dopiero kiedy to szczęście możemy z kimś podzielić uzyskujemy pełnię odczuć.

:D :D :D

PS: Tylko ktoś będący w bardzo embrionalnym stadium rozwoju duchowego może powiedzieć, że singiel=nieszcz ęśliwy. Niestety, stado kieruje się swoimi przekonaniami i dużo wody w Wiśle upłynie zanim cokolwiek się zmieni w tej kwestii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 19:25
Seks z kobietą - przynajmniej jeśli chodzi o mnie, nie dawał mi żadnego głębszego spełnienia. Onanizm też nie. Za to medytacja i doświadczenie szczytowych stanów świadomości - już tak, nieopisywalne.

Spełnienie jest wynikiem gry hormonów, może więc zostać wywołane w samotności, jeśli ktoś umie to zrobić - a są tacy ludzie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 19:41
Tu nie chodzi o spełnienie w sensie duchowym tylko zaspokojenie potrzeby fizyczno-duchow ej. Spróbuję inaczej...super strzelcem wyborowym możesz być i w Call of Duty i na realnym polu walki. Efekty i wrażenia się jednak nieporównywalne .

Żyjąc w wyobraźni możesz wszystko! Łącznie ze spełnieniem. Np ludzie z autyzmem prawdopodobnie mają tak bogaty świat wewnętrzny, że powoduje on negatywne interakcje z realnym światem stąd np wrażenie otępienia u nich. Podobnie jest ze schizofrenią. Przyjęło się przyjmować, że schizofrenia to zło, bo człowiek chory tworzy podwójny świat z tym, że ten alternatywny jest z reguły koszmarny. Ostatnio okazuje się, że jest sporo przypadków schizofrenii, gdzie ten alternatywny świat jest dużo bardziej realny niż ten, w którym przyszło nam egzystować.

Cieszmy się życiem!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 20:34
Ale skąd myśl że człowiek samotny żyje w wyobraźni? To właśnie człowiek "zwykły" w niej żyje, reagując nie na zdarzenia, a na już istniejący w swojej głowie wzorzec. Np. kogoś pobił mocno kiedyś rudzielec, więc teraz na widok rudych nieswojo się czuje - niektórzy nie będą tej osoby lubili, niektórzy zaatakują. Tymczasem samotność o której ja piszę, nauka bycia w tu i teraz jest reagowaniem na to co się dzieje, a nie na swoje wspomnienie, ponieważ każda sytuacja jest inna.

Życie w tu i teraz jest źródłem błogości i rozkoszy. Wtedy możesz być z kimś, a możesz być sam - jednocześnie będąc w każdej opcji spełnionym. Ostatnio bodajże Piotrek o tym pisał, byli też inni, ja tego doświadczyłem i dziesiątki tysięcy innych ludzi. Można żyć w takim stanie, i nie ma to nic wspólnego z wyobraźnią i nierealnymi światami.

Autyzm to przeciwieństwo tego stanu, myślę więc że niepotrzebnie próbujesz sprowadzić to co piszę, do ucieczki w nierealne terytoria.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-08 20:55
Kto to jest Piotrek? Podrzuć linka...
Przedstawiłem swoją opinię, być może jestem daleko za Wami w poznawaniu siebie i świata? Skąd myśl,że człowiek samotny żyje w wyobraźni? Z doświadczenia własnego...byłe m samotny jako nastolatek przez dobrych kilka lat. Wówczas uciekłem w świat książek, marzeń i świata opartego na iluzji. Dziś wolę twardą ziemię pod nogami.

Życie tu i teraz jak najbardziej ale w bliskości z pokrewną duszą :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 22:14
Piotrek to mój czytelnik, wpisywał się niedawno (ostatni miesiąc na pewno) o swoim doświadczeniu podczas jazdy ciężarówką. Nie pamiętam gdzie to było.

Być może rozmijamy się w pojęciach, które dla każdego znaczą coś innego. A więc samotność o której ja piszę, to jakby medytacja, obserwacja siebie. Ty piszesz o samotności, która wynika z braku miłości i spełnienia naszych pragnień. Tak więc myślę że oboje mamy rację, a stan który opisujesz także znam, tylko że trwał trochę dłużej niż u Ciebie :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-09 00:03
Nic nie zastąpi cycka i cipki ani kobiecego ciepła.Onanizm pozostawia niespełnienie po wytrysku czegoś brakuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-09 08:35
To prawda, nie chodzi tu o jakieś wielkie uczucia, tylko o samą obecność kobiety. Witek jednak napisze maila, bo mam pytanie w sprawie podatków w Niemczech.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-08 19:26 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-09 09:01
Zawsze w niedziele kiedy słyszę dzwony za oknem, słonce wpada do pokoju...
www.youtube.com/watch?v=8W7_4ROgHP4
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 09:34
Wczoraj mnie kark trochę pobolewał, ale już wieczorem się zaczęło na maksa. Jakoś noc przespałem, ale jak chodzę to sztywno i syczę z bólu. Co z tym bólem Panowie? Prochów łykać żal wątroby, na inne bezeceństwa ona przeznaczona, rozgrzewać? Smarować czymś? Chce mi się kichać strasznie teraz, ale każda zmiana położenia głowy rodzi ból.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-09 11:13
Marek może masażyk karczycha u jakiejś ładnej pani :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 12:33
Cytuję Pawel z Niemiec:
Marek może masażyk karczycha u jakiejś ładnej pani :)


To się tak zaczyna masażem, a kończy na dwójce dzieci i gehennie rodzinnej :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 11:58
1)Obniżenie wagi.
2)Marsze.
3)Bieganie.
4)Minimum godzina silnego wysiłku dziennie.
5)Regularny seks z kobietą a nie Kryśką Rączkowską.
6)Zmiana materaca, poduszki.

:D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-09 12:08
Dorzucę skromnie dwa podpunkty:
-wyeliminaować zaburzoną wentylację górnego ukł.oddechowego
-sprawdzić wydolność płuc
:-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 12:37
Cytuję ester:
Dorzucę skromnie dwa podpunkty:
-wyeliminaować zaburzoną wentylację górnego ukł.oddechowego
-sprawdzić wydolność płuc
:-)



Robię płukanie solą fizj. z eukaliptusem, wydolność fatalna mierzona spirometrią.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 12:36
Cytuję Rysiek:
1)Obniżenie wagi.
2)Marsze.
3)Bieganie.
4)Minimum godzina silnego wysiłku dziennie.
5)Regularny seks z kobietą a nie Kryśką Rączkowską.
6)Zmiana materaca, poduszki.

:D



1. Kiepsko mi idzie
2. Są
3. Szkoda kolan, za duża waga, zresztą dużo bym nie przebiegł, od razu kostki mi słabną, wolę wchodzenie po schodach spokojne
4. Za dużo, mam akurat przed sobą książkę Pana Tsatsouline który naucza najlepszych sportowców na świecie, jak to działa. Przetrenowanie i duża intensywność, to wróg numer jeden siły.
5. Brak, zresztą łatwo uzupełnialny, ale nie chcę.
6. Dobra myśl.


Łyknąłem mydocalm i opokan, zelżyło, straszny katar nagle minął, cuda jakieś albo alergia. W szufladce tramalik czeka, ale wolałbym nie - od jutra dieta a dziś jeszcze wykończę jałowiec.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 13:44
Cytuję Marek:

1. Kiepsko mi idzie
2. Są
3. Szkoda kolan, za duża waga, zresztą dużo bym nie przebiegł, od razu kostki mi słabną, wolę wchodzenie po schodach spokojne
4. Za dużo, mam akurat przed sobą książkę Pana Tsatsouline który naucza najlepszych sportowców na świecie, jak to działa. Przetrenowanie i duża intensywność, to wróg numer jeden siły.
5. Brak, zresztą łatwo uzupełnialny, ale nie chcę.
6. Dobra myśl.


1)Esterka, Sylwia? Pomożecie mu? Tylko nie wirtualnie :D
2)Pierwszy krok! Brawo!
3)Iluzja. Ja zaczynałem chowając się po lesie bo po 400 metrach wyglądałem jakby mnie pogotowie miało zabrać. Biegają (rekreacyjnie) ludzie powyżej 100kg i nic się nie dzieje. Brak motywacji masz :D
4)Po co przetrenowywać? Wolisz siłę czy dobre samopoczucie? A może balans? Wybierz sam.
5)Znów prośba do dziewczyn. Mnie się tam Marek podoba ;)
6)Jedziemy.

Jutro jest pierwszy dzień z reszty naszego życia moi drodzy :D

PS: Marek prośba o tytuł kawałka z pierwszego posta ester. Gdzieś już pisałeś chyba ale zginęło mi to. Dzięki.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:07
Ciekawe jakby było z Sylwia i Esterką naraz... :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-02-09 15:55
Zapomnij... żebyś mi zszedł na zapaść płucną? :D Mam poważne wątpliwości czy wytrzymasz 15 minut.
Naraz, to sobie polej ginu z tonikiem :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:57
Cytuję ester:
Zapomnij... żebyś mi zszedł na zapaść płucną? :D Mam poważne wątpliwości czy wytrzymasz 15 minut.
Naraz, to sobie polej ginu z tonikiem :D


Ja wytrzymuje tyle, ile chcę. To Panie są dla mojej przyjemności, a nie ja dla przyjemności Pań, kapujesz tygrysico? :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-09 16:19
Tere fere... :D
Twój medytacyjny stan alfa jest na pewno ostro zniekształcony :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2014-02-09 17:16
Cytuję Marek:
Ciekawe jakby było z Sylwia i Esterką naraz... :)

Hmm ciekawe jakby było z Esterką? :D
Ja dawno temu próbowałam z kobietą i mężczyzną i...musze wam powiedzieć ze z kobietą jest naprawdę cudownie :lol:
Faktycznie tak jakby czytała Tobie w myślach, kobieta wie jak zaspokoić drugą kobietę :D
A teraz tak poważnie Esterko może spotkanko? Panom cos nie wychodzi to może my się spotkamy...piwk o? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-10 09:47
Przybiegłabym z pierwszym tchnieniem nocy,moja hultajko:D,lecz dzielą nas "lata świetlne"...
Do kawki,pokręć się trochę w "folkowych" rytmach:)www.youtube.com/watch?v=xKdAJ8LqoN0
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-10 11:15
Cytuję ester:
Przybiegłabym z pierwszym tchnieniem nocy,moja hultajko:D,lecz dzielą nas "lata świetlne"...
Do kawki,pokręć się trochę w "folkowych" rytmach:)www.youtube.com/watch?v=xKdAJ8LqoN0

Hahaha jakie tam "lata świetlne"
Dla nas nie ma rzeczy niemożliwych i kilometrów nie do pokonania :D
Napisz mi na maila gdzie mieszkasz:))
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:13 Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Bolo 2014-02-09 10:59
Jestem zniesmaczony. Kolejne spotkanie z kolejną dziewczyną i mówie stanowczo dość. Mam ostatnio branie, kleją się, mimo to nie uprawiam sexu bo doszedłem do wniosku, że chyba są jakieś inne wartości poza zwierzęcym odruchem opróżniania jąder. Wszystkie ostatnio były młodsze 9-10 lat, jędrne ale okazuje się, że w takich czy nie innych związkach, co oczywiście nie przeszkadzało im okłamywać bezczelnie partnerów i spotykać się ze mną. Oczywiście rozmowa- pełen schemat, narzekanie na związek a pomimo tego tkwienie w nim. Manipulacja, chęć wkupienia się w moje łaski i przedstawienia siebie jako ofiary. W między czasie odbieranie telefonów, pisanie sms-ów do partnerów o zakłamanej treści, jedna w przerwie na papierosa podczas stosunku ze mną. Oczywiście po jakimś czasie, widząc że mnie dupą nie zdobędą, coraz bardziej się otwierały i mając świadomość, że ich i tak nie chce na końcu wykorzystywanie sytuacji ze mną ażeby wzbudzić zazdrość u swoich chłopaków, narzeczonych. Zero uczuć wyższych, zero poczucia jakichkolwiek skrupułów. I to zdziwienie i pytania czy nie boję się być sam, czy mam kogoś. Ja na to że nie mam i obecnie nie uprawiam sexu a także że nie przeszkadza mi bycie samemu. Pełne zdziwienie, w ich głowach oczywiście rodzą się odpowiedzi w stylu homoseksualista , psychopata itd. Na pytanie czemu nie uprawiam sexu odpowiadam, że z lenistwa. Nie kręcą mnie randki z nimi, odpowiadanie na te same pytania, sluchanie tych samych tekstów, udawanie czegoś, w sytuacji gdy potencjalnie mogę mieć sex za perę groszy z prostytutką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Pawel z Niemiec 2014-02-09 11:12
Może wybieraj starsze kobiety, ale zapomnij o uczuciach wyższych z ich strony to będziesz szczęśliwy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 11:52
Prawda jest taka, że tam nic racjonalnie nie wyjaśnisz. Jak nie przelecisz laski na drugiej, trzeciej randce to one tracą zainteresowanie bo obniżasz w ten sposób ich poczucie wartości. Tam wszystko niemal opiera się na chuci a tylko w słowach liczy się wnętrze :D

Jak nie zerżniesz to dostajesz łatkę impotenta (o to najłatwiej, bo jednocześnie łagodzi u pani ból związany ze spadkiem poczucia wartości w myśl zasady - to nie ja jestem nieatrakcyjna tylko on nie może) :D w dalszej kolejności pedał, psychiczny itp. Tu chodzi już tylko o jedno - zrzucenie strachu na Ciebie ;)

Znacie termin LMR (Last Minut Resistance)? Spotkało mnie to kiedyś nieświadomie, nie przebiłem się, bo nie miałem aż takiego parcia. Pani po fakcie niemal zwolniła mnie z pracy knując taką intrygę,że Mossad by się nie powstydził. ;)

Wiesz z czego wynikają te jazdy? W 90% z konieczności sprawdzania swojej wartości w sensie reprodukcyjnym oraz próbie poszukiwania lepszego modelu przy czym pani nie wyjdzie z relacji z obecnym samcem dopóki nie upewni się, że może liczyć na innego. Jak Ty dasz jej pewność to może być tak, że wkręci Was obu w trójkącik, gdzie będzie jazda pod tytułem kocham Cię ale nie mogę go zostawić bo on się zabije albo Ty to jesteś facet, nie to co mój mąż ale zostawić go nie mogę bo jest dobry :D :D :D Tak czy owak chodzi tylko o emocje a im bardziej dramatyczne tym dla pani lepiej. One wówczas czują,że żyją bo stanowią epicentrum konfliktu między nami. :D

Ja się już nie denerwuję tymi obserwacjami choć nadal uważam, że większość z nich należałoby zamknąć w psychiatrykach. Panowie, nie poddawać się! Szukać w morzu goowna diamentu. Nic innego nam nie pozostało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-02-09 11:20
Te starsze były takie same w młodości (o ile były atrakcyjne), czas ucieka więc ich pseudo metamorfozy i trzymanie się jednego faceta, mniejsze puszczanie się i teoretycznie mniejsze zakłamanie wynika tylko i wyłącznie z ich zmniejszonego popytu na rynku matrymonialnym. Jestem pewien, że większość z nich w przedziale wiekowym 35 lat > oddała by duszę diabłu by tylko móc cofnąć czas albo zatrzymać proces starzenia aby znów poczuć tę moc i władzę, które daje im tylko i wyłącznie ciało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 11:55
Dokładnie. Tu chodzi tylko o władzę a w przypadku atrakcyjnych kobiet władza jest realizowana przez doopę :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 12:38
Nic dodać nic ująć Panowie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-09 17:31
Cytat:
Jestem pewien, że większość z nich w przedziale wiekowym 35 lat > oddała by duszę diabłu by tylko móc cofnąć czas albo zatrzymać proces starzenia aby znów poczuć tę moc i władzę, które daje im tylko i wyłącznie ciało.
Hmm cóż mam 36 lat i nie oddałabym duszy diabłu by móc cofnąć czas:)
Owszem nie wyglądam jak modelka Victorias Secret, ale nie żałuje:) Lubię seks, nawet bardziej niż wcześniej i mimo kilku mankamentów ciała nie gasze światła gdy kocham się z mężczyzną :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # KonradJr 2014-02-09 13:37
Już od bardzo dawna zastanawiam się nad własną samotnością i chociaż w naturze żyją gatunki, których osobnicy w większości czasu przebywają samotnie, to dużo do myślenia dał mi cytat zamieszczony przez Ryśka. Ja w mlodosci wieszosc czasu spedzilem na nauce. Potem podejmowałem próby znalezienia znajomych, dziewczyny, niestety byłem odrzucany. Zrezygnowałem i teraz wygląda to tak, że nawet nie chce mi sie wyjść na spacer, a myśl o spotkaniu czy umówieniu sie z kimś przypomina mi tamte frustracje, moje starania zakończone często brakiem nawet smsa pożegnalnego ze strony dziewczynt. Głupio to zabrzmi z ust faceta, ale nie wiem, czy chce być sam, czy z ludźmi. W tej chwili czuję do nich (zwłaszcza do obcych) niechęć. Wiem, że ludzie to czują i pewnie to wpływa na relacje np w pracy, bo niestety nie mam możliwości pracy zdalnej. Myślicie, że powinienem próbować się zmienić? Niestety sam nie potrafie odpowiedzieć na to pytanie. Jak sie pewnie domyślacie mam małe poczucie własnej wartości (chociaż staram sie to maskować).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:05
Powinieneś nie zmieniać siebie, ale swoje reakcje. Mózg skojarzył Panie z odrzuceniem więc gdy je widzisz, reaguje nieprzyjemnymi emocjami. To nie Ty a wyćwiczone reakcje. Zmień je korzystając chociażby z metod NLP, oni ładnie opisują pracę z podświadomością.

Najważniejsze byś sam ze sobą czuł się dobrze. Opisywałem to ostatnio kilkadziesiąt razy, dzień w dzień... czytałeś, zastosowałeś, czy chcesz się tylko zdołować i pożalić? Pocieszę Cię - Twoje problemy ma miliardy ludzi w różnej skali. Może o tym nie mówią, ale system kojarzenia i reagowania podświadomości jest taki sam u każdego. Wykorzystaj to i idź do przodu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Gitek 2014-02-09 13:43
Mam takie pytanko; kiedys napisalem dziwne smsy do dziewczyny dawnego kolegi , a teraz Oni mnie strasza ze dostane baty za tamte smsmy... nie wiem co robic bo niczego takiego nie pisalem ? jak wroce do domu po weekendzie to moze byc ciezko ? ale trenuje boks w razie czego takze nie boje sie starcia,boje sie ze moze byc ich kilku a ja wtedy nie bede mial szans ...co robic karwa mac
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-02-09 13:55
A pani promienieje!!! Ach jak promienieje!!! Patrzcie, ale jestem zajebysta...nor malnie jeden sms a te pajace chcą się pozabijać ;)

Olać, olać, olać. Babie zrobić na złość w jedyny możliwy sposób. Dorwać laskę lepszą od niej a ją permanentnie olewać. Znienawidzi Cię, ale to będzie pozytywna nienawiść a i bzykniesz ją jeszcze kiedyś ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 14:59
Cytuję Gitek:
Mam takie pytanko; kiedys napisalem dziwne smsy do dziewczyny dawnego kolegi , a teraz Oni mnie strasza ze dostane baty za tamte smsmy... nie wiem co robic bo niczego takiego nie pisalem ? jak wroce do domu po weekendzie to moze byc ciezko ? ale trenuje boks w razie czego takze nie boje sie starcia,boje sie ze moze byc ich kilku a ja wtedy nie bede mial szans ...co robic karwa mac



Nie kumam, napisałeś czy nie napisałeś?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gitek 2014-02-09 15:06
Cytuję Marek:
Cytuję Gitek:
Mam takie pytanko; kiedys napisalem dziwne smsy do dziewczyny dawnego kolegi , a teraz Oni mnie strasza ze dostane baty za tamte smsmy... nie wiem co robic bo niczego takiego nie pisalem ? jak wroce do domu po weekendzie to moze byc ciezko ? ale trenuje boks w razie czego takze nie boje sie starcia,boje sie ze moze byc ich kilku a ja wtedy nie bede mial szans ...co robic karwa mac



Nie kumam, napisałeś czy nie napisałeś?


To bylo tak ze pisalem wczesniej ,tak na luzie bez zadnych polotow w jej kierunku ale okazalo sie ze ma chlopaka a On wielki bohater teraz chce sie popisac.Widac ze to pizda bo sie powoluje na jakiegos swojego bitnego kolege :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:15
Sprawa jest prosta. Unikaj walki, ponieważ wstawienie zębów jest drogie - a wygrana da Ci kilka lat chodzenia po sądach. Napierdalanka w TAKIEJ sprawie to porażka samooceny. Zrezygnuj, unikaj - walka jest tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjścia. A że koleś uzna Cię za frajera? Spokojnie, ta sytuacja da mu fan, więc z pewnością ją powtórzy - i bardzo możliwe ze ten ktoś nie będzie się cackał, tylko go skatuje. Znam takie przypadki.

Mądry się nie bije jak nie musi, mądry ma ludzi którzy się biją za niego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Gitek 2014-02-09 15:32
[quote name="Marek"]Sp rawa jest prosta. Unikaj walki, ponieważ wstawienie zębów jest drogie - a wygrana da Ci kilka lat chodzenia po sądach. Napierdalanka w TAKIEJ sprawie to porażka samooceny. Zrezygnuj, unikaj - walka jest tylko wtedy, gdy nie ma innego wyjścia. A że koleś uzna Cię za frajera? Spokojnie, ta sytuacja da mu fan, więc z pewnością ją powtórzy - i bardzo możliwe ze ten ktoś nie będzie się cackał, tylko go skatuje. Znam takie przypadki.

Mądry się nie bije jak nie musi, mądry ma ludzi którzy się biją za niego.[/quot

A jesli bedzie chcial ze mna sie spotkac na sam na sam to mam unikac ? a jesli mnie bedzie zaczepial na ulicy ? to mam unikac ? wiem ze sa dwa wyjscia ale kazda z nich ma swoje konsekwencje ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:56
Tak, wtedy tez unikaj. Nie możesz ryzykować zdrowiem dla każdego frajera, który chce się rozładować. Jesteś czymś więcej niż czymś, co ma zaspokoić dresiarza. Jeśli zaczepi Cię sam na ulicy i wystartuje z łapami, napierdalaj się pamiętając że zęby kosztują fortunę, a zmiażdżony nos naprawią mu za friko w szpitalu.

Poza tym nie myśl o tym, kontroluj wyobraźnię. Mieszka blisko Ciebie ten koleżka? Zna Cię w realu? Jaka jest szansa spotkania go w sklepie osiedlowym itd.?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # emeb 2014-02-11 10:52
Kolego! Napisz do koleznki i ją przeproś. Bardzo grzecznie przeproś. Jednoczesnie zaznacz, ze w razie pobicia (lub bicia się z jej kolegami) zglaszasz ten fakt na policję. Do dobry chwyt na ksiezniczki, które lubią robic zamęt wokół siebie, ale wpadaja w panike, jeżeli same moga miec nieprzyjemnosci .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Bolo 2014-02-09 14:52
Po co w ogóle bawić się w te gierki- dla doznania chwili rozkoszy....? czy nie jest to przypadkiem upadlanie samego siebie, zniżanie się do ich poziomu...? Co to ma wspólnego z wnętrzem, duchowością, dobrem? Wzbudzanie zazdrości poprzez ustawki z innymi partnerami/kami , urywanie kontaktu, nieokazywanie tego co naprawdę się czuje i wiele innych, tylko po to żeby kimś zawładnąć i zaspokoić swoje żądze, zupełnie nie myśląc o uczuciach innych. Ja się z tego klubu wypisuje, choćbym miał być sam do końca życia. Nie, nie zdradziłem żadnej, nie nie okłamywałem żadnej pomimo że wielokrotnie byłem świadom, że one zachowywały się tak wobec mnie. Tak mam coraz większe powodzenie, coraz większą władzę i pieniądze. Nie nie wykorzystuje tego w żaden sposób żeby sobie poruchać, chociaż, moim zdaniem mógłbym teraz podbić swoje życiowe statystyki o kilkaset procent. Zaznaczam tutaj, że wcale nie czuje się lepszy czy skrzywdzony ani nie pała mną chęć zemsty za lata ubiegłe kiedy wszystkie miały mnie gdzieś. Po prostu uznałem, że temat mnie nie dotyczy i mam zamiar zająć się innymi rzeczami. A w gruncie rzeczy to teraz obracam to w żart i bawi mnie to co obserwuje.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 14:58
Może to zabrzmi nieskromnie a nie chciałbym być odebrany jako ktoś, kto ma monopol na wiedzę, bo tak nie jest ale ja już przeszedłem ten etap ;-)

To jest etap obrażenia się na świat, że jest do doopy...

Dziś nie obrażam się na świat bo go nie jestem w stanie zmienić. Nie oceniam, nie walczę...jak widzę zalążki kloaki wygaszam relację i idę dalej :D

To tak proste, że aż nieprawdopodobn e! Odrzućcie gorycz i ból bo uderza on przede wszystkich w nas samych!

Spadam na dechy!
Hej.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:02
Wpadasz w pychę, która jest wzmocnieniem ego - co skutkuje zawsze cierpieniem. Gierki otaczają Cię zewsząd. Panie mają dupę a Ty chuć, i toczy się gra. Jeśli chcesz więcej, to grasz o uczucie, zainteresowanie , prestiż pieniądze bądź cokolwiek innego. Gra to gra, mogą być tylko jej różne przejawy - jedne prymitywne, inne trochę bardziej ukulturalnione.

Gra kończy się wtedy, gdy radość i satysfakcja z przebywania ze sobą wypełnia Cię całego. Wtedy nie musisz już grać, bo nie potrzebujesz żadnej przyjemności (docenienie, pochwały itd.) od ludzi. Całą resztę (usługi i towary) kupisz za pieniądze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2014-02-09 15:13
Gratuluje Bolo , ja zeby przejsc i oczyscic swoj umysl przechodzilem przez mnostwo lez i cierpien ale coraz bardziej rozumiem ten swiat i caly ten jebany system , czesto ego sie nie daje i kusi mnie powrotem do starego schematu myslenia ale sie nie daje ,cos nademna czuwa i to jest piekna sprawa jak widzisz ze Twoje starania ,lzy i cierpienie nie ida na marne ,kiedy widzisz ze stajesz sie facetem z krwi i kosci ,kiedy widzisz ze ludzi szanuja Ciebie bardziej z tego wzgledu iz sam sobie dajesz ten szacunek ,pozostaje tylko bol ktory jest odzwierciedleni em tego iz przez te wszystkie lata bylem jebany w dupe , oszukiwany i tak zaprogramowany ze uwazalem iz nie umiem,nie potrafie i nie zasluguje.Piekn a sprawa jak czujesz i widzisz w sobie nowego czlowieka :) Najwazniejsze jest swiadomosc tego klamstwa, dopoki masz swiadomosc masz problem w garsci dopoki nie masz swiadomosci to problem ma w garsci Ciebie .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2014-02-09 15:08
Marek zauwazyles ze teraz wszystko jest na inwestowanie ??? dlaczego tak sie dzieje ze wszedzie jest transakcja ? Gdzie sie podziala ta dobroc miedzy soba ? wiesz ze w UK jeden drugiego sprzedaja za darmowo kawe w pracy ? Chciwosc i egoizm ...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-09 15:18
No cóż, w każdej mojej pracy widziałem i doświadczałem kurestwa. W Polsce firmy i ludzie mogący zabić za pensję minimalną to dla mnie koszmar. Nigdy więcej pracy za ochłapy, za żadną cenę. Podpierdalanie, zawiść, zazdrość, pogarda, konflikty - to nie dla wrażliwych ludzi z wizją.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Anderson 2014-02-09 15:14
Teraz mam problem z dwiema kobietami,jedna odzywa sie do mnie po dwoch latach ,druga (nie spodziewalem sie ) chce sie ze mna spotkac ,sama proponuje spotkania ...o co moze im chodzic ? moze chca frajera na ruchanie albo zamazac stary nie udany zwiazek kolejna malpka do cyrku jak to widzicie Panowie ?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-02-09 15:19
Zerżnij obie i nie filozofuj czego chce kobieta, bo ona chce tylko jednego - tego co ma jej koleżanka :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Anderson 2014-02-09 15:30
Cytuję Marek:
Zerżnij obie i nie filozofuj czego chce kobieta, bo ona chce tylko jednego - tego co ma jej koleżanka :)


Chyba tak uczynie :) tylko nie wiem czy sprawe postawic jasno czy nie ? a jesli ktoras sie zaangazuje ? kurwa nie chce bawic sie uczuciami ;) moze warto sprawe posatwic na widelcu ??:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-09 15:53
ZAWSZE stawiaj sprawę jasno, nie oszukuj. Oszukują tylko ci, którzy się boją że nie podymają. Nie bój się i dymaj, szczerze i uczciwie. Dymaj laski, czytaj mnie i kochaj świat, a wszystko będzie dobrze :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-09 17:25
Cytat:
Szukać w morzu goowna diamentu. Nic innego nam nie pozostało
A może ten diament nie chce być odnaleziony? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 21:11
Oj chce chce...z przekory tak pisze ;)

PS: Marek, ten klip z pierwszego postu jest zajebisty. Oglądam to na youtube repeat w pętli :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-09 21:26
Cytuję Rysiek:
Oj chce chce...z przekory tak pisze ;)

Wszystko możliwe że z przekory :lol:
Ale może diament chce żeby odnalazł go inny szlachetny kamień? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 21:33
A może szlachetne kamienie nie chcą być odnalezione? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-09 21:47
Cytuję Rysiek:
A może szlachetne kamienie nie chcą być odnalezione? :D

To też możliwe :lol:
A więc po co szukać?:)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 21:52
Nie warto :D Szlachetne kamienie same na siebie wpadają :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-09 22:00
Cytuję Rysiek:
Nie warto :D Szlachetne kamienie same na siebie wpadają :D

:D :D to ciekawe, w takim razie mniemam, iż jest ich bardzo mało :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 22:02
Hmm nie jestem pewien. Parę razy już mi sprzedali tombak jako złoto ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-09 22:06
Cytuję Rysiek:
Hmm nie jestem pewien. Parę razy już mi sprzedali tombak jako złoto ;)

Hmm właśnie dlatego trzeba się na tym znać :lol: jak rozpoznać oryginał od podróbki :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-09 22:16
A Ty się znasz? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Sylwia 2014-02-09 22:28
Cytuję Rysiek:
A Ty się znasz? :D

Nie na tyle żeby rozpoznać od razu:)
Potrzebuje czasu..
Chociaż czasem wystarczy jeden felieton... :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-10 10:14
PS: Marek, ten klip z pierwszego postu jest zajebisty. Oglądam to na youtube repeat w pętli :D
Myślałam ,że tylko ja jestem tak zakręcona.Potra fię w ten sposób słuchać całej ścieżki z "Gladiatora",sz czególnie tego:www.youtube.com/watch?v=-yOZEiHLuVU
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Sylwia 2014-02-10 11:17
Cytuję ester:
PS: Marek, ten klip z pierwszego postu jest zajebisty. Oglądam to na youtube repeat w pętli :D
Myślałam ,że tylko ja jestem tak zakręcona.Potrafię w ten sposób słuchać całej ścieżki z "Gladiatora",szczególnie tego:www.youtube.com/watch?v=-yOZEiHLuVU

Nie tylko Ty..uwielbiam muzyke z Gladiatora..pię kne :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2014-02-14 17:56
Sylwiu jeste przepiękna nie oddam Cie Markowi na zdeprawowanie i zaliczenie jako numer pewnie 115.
Sylwiu ja chcę tobą się zajmować i o ciebie i twoje dziecko dbać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd