Najnowsze felietony

sobota, 01 luty 2014 21:46

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Napisał 

Ideałów masz tysiące, więc wybierasz sobie jednego bądź kilku idoli (religijnych, patriotycznych, społecznych), a z resztą walczysz na różnych poziomach wzgardy (słownym, mentalnym, przemocą). Wiadomo że tylko Twój ideał jest dobry, a wszystkie inne są złe. Gdy dla Ciebie ideałem szlachetności jest facet kochający psy, i zjadający inteligentniejsze świnie, dla Azjaty będzie nim ktoś jedzący psa i owady, a dla żyda ktoś kto gardzi nieczystą świnią, za to preferuje powoli mordowane, wyjące z bólu krowy bo to jest podobno miłe Bogu, twórcy trylionów galaktyk.

Cudze chwalicie, swego nie znacie

W tej powodzi ikon do czczenia zapominamy o jednej, najważniejszej rzeczy - że można podziwiać siebie, zamiast podstawianego nam do czczenia wzorca. Dlaczego mam czcić obcą osobę o której dobrze mówią? A może łgają? Skąd mamy wiedzieć? Natomiast siebie mamy "pod ręką". Tu każdy z czytelników sobie pomyśli, że przecież ideał jest idealny, modny, ładny, bogaty, sławny a ja jestem (tu wstaw negatywności, których nauczono Cię na swój temat). Ale skąd wiesz że ikony są takie wspaniałe? Wszystkie które znamy, były kiedyś wielbione jak mityczni bogowie; Stalin, Hitler, Papieże (Borgia), Mao, Pol Pot... gdy minął czas ich krwawych, pełnych zdrady, mordów i gwałtów czas, prawda ukazywała swe oblicze niedowierzającemu ludowi. Zostali oszukani - który to już raz? Ile można się na to wszystko nabierać? Uważam że każdy mądry człowiek, powinien przeczytać trochę o Stalinie, Hitlerze czy nawet mdłym Himmlerze.

Jak byli czczeni, jak ludzie ich kochali. Ale czy to ich kochali? Nie, kochali stworzony przez propagandzistów ich obraz, który nie miał nic wspólnego z masowymi rzeźnikami ludzkości. Wszyscy musieli kochać; kto nie kochał ginął na Syberii bądź w obozach koncentracyjnych, często w okrutny sposób torturowany. Udawanie miłości posypane szczyptą przerażenia sprawiało, że z czasem prawdziwa, niewinna miłość pukała do drzwi serca, nie opuszczając jej nawet wtedy, gdy kule NKWD czy Gestapo rozrywały korpus czciciela.

Postaw się na piedestale

Spójrz z drugiej strony. Skąd wiesz że jesteś taki niedobry, brzydki, nieudany? Ponieważ ci którzy promują swojego idola, chcą Cię poniżyć. Ty mały, idol duży - czcij, kochaj, służ i płać. Oddaj zdrowie, czas, energię i życie - ponieważ idol tak by chciał. Ale czy Bóg i idea państwa tego chcą, a może ludzie którzy na tym zyskują? A po czasie okazuje się że służyłeś złej sprawie, diabelskiej. Oszustwo jest chlebem powszednim tej planety, i tkwi ono w każdym atomie życia. Struktury (koncerny, religie, państwa) dają Ci idola, oraz sprawiają że czujesz się jak Ferdek Kiepski bez piwa; beznadziejnie. Oni próbują Cię oszukać używając wielkich, ważnych słów, a ty im się zwyczajnie nie daj. Nie bądź jak inne barany, i zamiast czcić idoli (aktualni po czasie też okażą się świniami bądź zdrajcami) zacznij siebie stawiać na piedestale. To nie narcyzm, o co namiętnie oskarża się ludzi którzy nie dają się oszukiwać otoczeniu.

Narcyz to nienawiść do siebie

Narcyzm to poniżanie innych, a wyniesienie siebie. Narcyz zależy od innych ludzi, jest od nich uzależniony a gdy oni wzrastają, on pogrąża się w otchłani. By żyć, musi poniżyć, nienawidzić i gardzić innymi. To nie jest miłość a najczystsza nienawiść do siebie, niewolnictwo. Narcyz sprawia wrażenie kochającego siebie, ale jest tylko zastraszonym, chorym zwierzątkiem. Całą wizję siebie zbudował na cudzym nieszczęściu. Miłość własna, zdrowa, to kochanie siebie i ostrożny szacunek do innych. Szanuję iskrę Boską w Panu Trynkiewiczu, ale bez wahania wygaszę iskrę życia w jego ciele. Szanuję iskrę Boską w oszuście, ale nie dam mu się oszukać - a gdy kogoś oszuka, trzeba będzie go izolować od uczciwych ludzi, nie żałować mu kija.

Szanuję dresiarza który się na mnie zaczaja, ponieważ pod prymitywną, lękową osobowością ma coś Boskiego, ale postaram się zmasakrować mu twarz, by pamiętając o bólu nie chciał powtarzać napaści na mnie. O co więc chodzi? O to by nie mieć w sobie nienawiści, pogardy i strachu. Reagować twardo i jasno, ale napędzać powinna nas wysokoktanową benzyna szacunku, po chwili przełączana na gaz sprawiedliwości i racjonalności. Walcz, ale bez nienawiści, pogardy i gniewu. Te uczucia potężnie zaślepiają, domagając się tylko rozładowania.

Wolność to drwina

Wyobraź sobie że Cię biją; och, cóż to się dzieje z Twoim ciałem? Ano właśnie, puls przyśpieszył, dłonie się pocą, oddech urwał się z łańcucha spokoju. Mózg nie odróżnia wyobrażenia od rzeczywistości. A teraz wyobraź sobie coś miłego, i obserwuj jak Twoje ciało odpręża się a fala endorfin zmywa z Ciebie wszelki trud. Co sobie wyobrazisz, ciało i mózg uznają za rzeczywistość. To Ty decydujesz czy Twoje ciało wkracza w tryb alarmowy (walka/ucieczka), czy też pogrąża się w spokoju, a jednocześnie zdrowiu, gdyż w stanie relaksu ciało się oczyszcza i doskonale regeneruje; w stanie pobudzenia adrenaliny mechanizm regeneracji staje się mocno ograniczony. Cała "para" idzie w mięśnie, byś mógł walczyć bądź uciekać. Siedzisz w ciepłym, bezpiecznym mieszkaniu, a myśli i ciało płoną. Nie ma żadnego zagrożenia, niepokoju - ale Ty cierpisz. To myśli, a skąd biorą się myśli? Z przekonań o życiu i sobie. A skąd biorą się przekonania? Z tego co nam "nawkładali" do głowy w dzieciństwie. To jest wolność? Nie, człowiek przeciętny nie ma żadnej wolnej woli. Może wybrać pizzę którą zje, ale cała reszta została już postanowiona. Ma przekonania, one płodzą myśli i emocje, a te sterują Twoim życiem.

Mariusz Trynkiewicz

Czy Mariusz Trynkiewicz jest godny pogardy? moim zdaniem tak. Powinien zostać humanitarnie pozbawiony życia, a zaoszczędzone pieniądze przekazane na inny cel, chociażby pomoc dzieciom z rakiem. Czy więc mogę myśleć o nim z pogardą? możesz wszystko, ale każde działanie niesie ze sobą konsekwencje - a te są wyjątkowo przykre, więc moja odpowiedź brzmi - zdecydowanie nie. Podświadomość nie odróżnia myślenia o sobie, i myślenia o innych. Jeśli więc Twoje myśli zajmują telewizyjne newsy o Panu Trynkiewiczu, jeśli wyobrażasz sobie co czuły jego ofiary i rodzice tychże ofiar, to Twoje ciało przeżywa silny stres i sam stajesz się pogardą. Ty i Twoje myśli, emocje, wypełnia pogarda. Nie ma w Tobie nic prócz pogardy, wypełnia Cię całego. W ten sposób na jakiś czas, Twój umysł staje się umysłem mordercy; niczym się nie różnicie, Ciebie i jego wypełniają negatywne emocje. Podświadomość odbiera wszystko co myślisz. Ona nie wie czy myślisz o kimś czy o sobie. Odczuwasz pogardę, więc ciało wchodzi w tryb alarmowy. Ale nie tylko ciało traci. Otoczenie wyczuwa bezbłędnie, i reaguje na to jakie uczucia nosi w sobie człowiek.

Feromony? mowa ciała?

Jak to się dzieje? Nie wiem. Pozostaje się domyślać - mowa ciała, feromony, może cokolwiek innego. Niemniej nie mamy problemu z rozróżnienie osób słabych od silnych, wystarczy jedno spojrzenie, prawda? Oczywiście. Osoby silne nie muszą być moralne, jednak muszą wypełniać je myśli "mogę, umiem, dam radę". Osoby słabe wypełnia słabość "nie dam rady, boję się". Ważne by to umieć nazwać - jeśli wypełniają mnie myśli pełne słabości, to jestem słaby. Ale ludzie wolą to nazywać wolą Bożą, pokorą, moralnością i dobrem. Niemniej słabość to słabość, a siła to siła. Nieważne w jaki całun ubierzesz te zwłoki, całość będzie zawsze śmierdziała.

Nie usprawiedliwiaj tego, tylko to zmień. Jak chce Ci się spać, śpisz. Jak jeść, jesz, jeśli więc czujesz słabość, a ona nie daje Ci żyć jak chcesz, to nie usprawiedliwiaj jej a ją zmień. Nie jest to łatwe, ale można tego dokonać, wręcz trzeba. Zwłaszcza wtedy gdy idole, autorytety i "mędrcy" wrzeszczą żeby tego nie robić. Najlepiej nic nie zmieniać i na nich tyrać, bo silny nie będzie oddawał swego życia cwaniakom; odda natomiast ostatni grosz słaby. By po śmierci jak mu obiecano, być silnym. Zostaw te mrzonki bracie, i już za życia stań się silny. Żaden człowiek nie ma wpływu na to, co spotka Cię po śmierci. Jeśli tak twierdzi, obrzydliwie łga. Nawet wtedy gdy zasłania się świętymi książkami, świętymi medalikami i świętymi wodami.

Wybaczenie; prezent dla ciała i umysłu

Po to właśnie jest wybaczanie. Nie oznacza ono tego że osoba zła nie poniesie konsekwencji swych czynów, ale o to by nienawiść nie zjadała Twojego ciała. Zostałeś raz zraniony, a później całe życie rozważasz to w swoich myślach, onanizujesz się tym wspomnieniem... ciało słabnie, myśli wypelnia pogarda, nienawiść, wstręt i ból. Otoczenie wyczuwa natychmiast w Tobie ofiarę, i zaczyna się "jazda bez trzymanki". Być może dlatego osoby bogobojne i porządne są okradane i napadane. Na zewnątrz są bez zarzutu, ale w zaciszu domowym myślą tylko o cierpieniu i klęskach - rzekoma śmierć za nas Jezusa, jego kaźń na krzyżu, seriale pełne problemów, przemocy i słabości, wczuwanie się w ofiary przestępstw i gwałtów. Dobra osoba, która 24h/dobę ma w myślach pogardę i nienawiść do wrogów dobrej bohaterki serialu. A później krzyk: "Boże, dlaczego mnie to spotkało?". No cóż, podświadomość nie zna się na żartach. Jeśli ciągle myślisz o pogardzie, ona to realizuje w życiu. Pogarda styka się z pogardą, nienawiść z nienawiścią, choroba z chorobą.

Technologia w służbie umysłu

Jeśli chodzi o wprowadzenie w życie tego co piszę, łatwym (i prymitywnym, ale skutecznym) sposobem będzie użycie komputera. Używam darmowego programu PhotoScape. Proszę wybrać swoje zdjęcie, a późnie zrobić w windowsowym paincie drugie, z pięknymi ideami takimi jak piękno, miłość, szczęście, siła, szacunek. Zestawiasz to razem, i robisz migający AniGif. Najpierw patrzysz na swój obrazek, i zanim pamięć zaleje Cię szambem (jestem zły, brzydki, głupi, czyli efektem porównań do ideału), patrzysz na piękne idee. Z czasem mózg skojarzy Twój obraz z tymi ideami, a pająki tkające swe sieci stracą ofiarę. Spokojnie! tych nigdy nie braknie. Czy ta metoda jest skuteczna? tak, jest dość niezła i darmowa. Z całą pewnością są lepsze, ale to ani miejsce ani czas by o nich pisać.

Gdy zrozumiesz te wszystkie zależności, tę grę którą prowadzi z Tobą otoczenie i świat, będziesz zdolny do nauki podrywu, miłości i związków z kobietami. Bez tej wiedzy jesteś bezbronny, zdany na los okrutnych fal życia. I gdy Cię zatopią, poznasz że Panie wolą Panów na fali niż tych pod nią, przyciśniętych do skał i wrzeszczących z frustracji. Ot, życie...



--------------


Zachęcam do ściągnięcia mojej książki "Co z tymi kobietami?" jako darmowego e booka KLIK. Jeśli się spodoba, zawsze można dostać ją w każdej księgarni, na terenie całej Polski. Zapraszam wszystkich serdecznie na mój fanpage KLIK, Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK.

Czytany 11580 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 28 kwiecień 2014 20:33
Marek

Zbyt piękny by płacić...

Więcej w tej kategorii: « Żyć z pasją Droga pupy »

Komentarze   

 
+1 # Marek 2014-02-01 22:00
Słówko uwagi do felietonu. Stworzyłem taki obrazek, który się ciągle zmienia, ze zdjęcia obecnego przeskakuje na zdjęcie z czterema hasłami które stworzyłem w paincie "Piękno, zadowolenie, szacunek, ideał totalny", niestety po wczytaniu nie działa, pokazuje tylko moje zdjęcie. Niechże więc zostanie, jako obowiązujący i ostateczny ideał piękna, miłości i wszelkiego dobra :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-02-03 00:52
Jeśli to gif, to go otwórz w przegladarce, bo picasa, czy przeglądarka windows sobie coś ostatnio nie radzą z gifami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-01 22:05
Nie wiem czy wiesz Marek, ale Trynkiewicz był w dzieciństwie wykorzystany przez księdza pedofila. Prawdopodobnie ten epizod w jego życiu zaważył na reszcie. Ten człowiek nie był w stanie nawiązać żadnej relacji a rozpaczliwe próby ustanowienia przez niego jakiejkolwiek więzi czy to z kobietą czy z mężczyzną kończyły się niepowodzeniem. Z osobą Trynkiewicza łączą mnie dwa przypadki...pie rwszy to taki, że najprawdopodobn iej spotkałem go w realu, będąc jako 15to letni chłopak wraz z całą ekipą pod namiotami w Sulejowie - dostał wtedy od nas zdrowy omłot, bo dobierał się do jednego z naszych znajomych a drugi to taki, że ojciec jednego z chłopców, których zamordował jest moim klientem...Zabr akło mu siły, aby pozbawić się życia...rozumie m go, co nie znaczy, że usprawiedliwiam . Ja na jego miejscu wolałbym trafić na szafot, bo takie życie jak jego jest jedną wielką męką...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 00:52
To jest wszystko bardzo ciekawe. Jedni poddani traumie zostają złymi, pełnymi nienawiści ludźmi, innych w jakiś sposób to wzmacnia, czyni oddanych uczciwości. Osobiście uważam że nie ma sensu go męczyć w więzieniu, tylko humanitarnie i bezboleśnie pozbawić życia. Głównie mam na myśli pieniądze - poszedł majątek na faceta, który nigdy nie będzie już normalny w społeczności, pieniądze w błoto, a dzieciaki umierają z braku dializ itd.

Może powinniście mu tak konkretniej wpierdolić, może młotkiem trochę popracować...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2014-02-02 10:12
Też tak uważam. Facet dość już "nacierpiał się" na tym ziemskim padole. Pora zakończyć jego cierpienia. Najlepiej tak jak w "Prawie zemsty", łącznie z wszystkimi, którzy przyczynili się do zniesienia (oficjalnej) kary śmierci i w efekcie wypuszczenia takich zwyrodnialców na kolejne łowy.
Swoją drogą to nieźle przez te 25 lat funkcjonariusze więzienni musieli się natrudzić, by go chronić przed współwięźniami, którzy nawet w obliczu przedłużenia ich wyroku, zakończyliby żywot gwałciciela i mordercy dzieci. Może te ostatnie dni będą trochę mniej czujni, wypuszczą go na spacer łącznie ze współwięźniami. ..
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-02 11:16
Pisaliśmy o tej sytuacji tutaj:
http://www.samczeruno.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=206:bić-czy-nie-bić&Itemid=180
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-02 14:23
esterko ja mam ochote na twoja cnote
taki numerek z dreszczykiem , z syjonistka.
Jestem szatynem calkiem niezle zbudowanym bez lysiny i bez brzucha.
bierz w ciemno, mam tylko 2 kilo nadwagi, nie klamie
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Manio 2014-02-03 01:08
Żeby Ci ta mina nogi nie urwała...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 11:52
Gdyby kilku sędziom zgwałcono, torturowano i zamordowano dzieci, być może inaczej by to wyglądało wszystko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # witek 2014-02-01 22:14
o oo qrwa ja pierdole Svenja zadzwonila ma jakis problem o 11 czyli 23 bewdzie u mnie.
powiedzialem ze jestem pijany i moze nie ale nie dalo sie
co to jest ze 23 letniej samiczce nie umiem odmowic to chyba sie zabujaem
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # bad language 2014-02-02 09:02
Cytuję witek:
o oo qrwa ja pierdole Svenja zadzwonila ma jakis problem o 11 czyli 23 bewdzie u mnie.
powiedzialem ze jestem pijany i moze nie ale nie dalo sie
co to jest ze 23 letniej samiczce nie umiem odmowic to chyba sie zabujaem

Nie. Głupiejesz pod wpływem alkoholu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Andrzej 2014-02-01 22:25
Jeśli chcecie poczytać o Stalinie, Hitlerze i mdłym Himmlerze polecam książki Wiktora Suworowa np. ''Samobójstwo''
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-01 22:27
Suworow mówisz...miesza ne odczucia :/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Andrzej 2014-02-01 22:55
Dla mnie nie ma znaczenia kim on był, dwa wyroki śmierci świadczą o tym, ze nie podobało się radzieckiej władzy to o czym pisze i jak pisze. Wole poczytać Suworowa niż np.Davisa

Wielu rosyjskich historyków i wojskowych próbowało go ośmieszyć i podważać jego tezy, ale zawsze Suworow wychodził z tych ''batalii'' zwycięsko, a to dlatego, ze wszystko o czym pisze ma potwierdzenie w faktach i miażdży oponentów żelazną logiką :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-01 23:08
Gdyby naprawdę był groźny to by skończył jak Litwinienko zatruty polonem. Dla mnie to taki tam niegroźny fantasta zakochany w rosyjskiej balszojej technice ;) Szanuję jednak, że go cenisz.
Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 00:58
Czytam właśnie w kiblu o Chruszczowie Suworowa, bardzo ciekawe. W ogóle Chruszczow był bardzo interesującą i ciekawą postacią, trudno go jednoznacznie ocenić. Myślę że oboje macie rację, niby wyroki śmierci ale jakby chcieli to znaleźliby sposób na zabicie go. To najlepsi zawodowi mordercy na świecie, a Suworow nigdzie się nie ukrywa. Z drugiej strony Suworow (żyd) nie zająknął się nawet, że wierchuszka partii to żydzi - przynajmniej tego nie czytałem. To by wiele tłumaczyło. Może być tak że daje 99% prawdy a w najważniejszych miejscach wprowadza dezinformację. Trochę kiedyś czytałem o tym, i ma rację pisząc że ZSSR miał lepsze uzbrojenie niż wehrmacht. Na początku wojny Niemcy nie mogli niczym rozwalić czołgów KW, to cud i kompletna amatorka dowódców sprawiła że niemcy taki sukces zanotowali. Ale gdy się ogarnęli, to jednak zmiażdzyli Niemców i zapłodnili z milion nadludzkich uberniemek.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-02 14:34
Kw jak każdy rosyjski czołg był propagandowo przereklamowany . Fakt, że na Kw skuteczna była tylko przeciwlotnicza 88-ka,ale ten czołg poza pancerzem miał tyle wad, że w zasadzie nie nadawał się do eksploatacji. Wyobraź sobie,że aby zmienić bieg z 1 na 2 kierowca musiał czołg zatrzymać, to samo dotyczyły obrotu wieży, brak zaawansowanych przyrządów celowniczych, tragiczna optyka (czołg był zupełnie ślepy w odległości 2-3 metrów od pancerza) albo brak wentylacji przedziału bojowego powodował, że załogi dusiły się niemal po każdym wystrzale. Ten problem dotyczył również T-34 stąd Niemcy żartobliwie dali mu przydomek Miki Maus, bo szły one do natarcia z otwartymi włazami, które przypominały uszy słynnej myszki. Niedoróbki w spawaniu płyt pancernych były takie, że między łączenia płyt wchodziła dłoń, silnik miał resurs do remontu kapitalnego 200-400 kilometrów (to nie żart). Na koniec dodam, że ZSRR wyprodukował przez całą wojnę około 110tys. T-34 a w linii w 1945 roku pozostawało ich około 10tys. Reszta czyli prawie 100 tysięcy czołgów padła łupem pancerniaków Guderiana, którzy bywało rozstrzeliwali wręcz całe bataliony rosyjskich czołgów pozbawionych radia i tragicznie dowodzonych. Przykro mi, ale to że Niemcy padły to efekt zimy i faktu, że blitzkrieg musiał w takich warunkach stanąć oraz land lease, który oczywiście przez braci ze wschodu jest lekceważony. Dla mnie Suworow to fantasta, co nie zmienia faktu,że czyta się go wspaniale :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 19:56
No a niemieckie czołgi nie były przereklamowane ? wygrywały doskonałą koordynacją działań piechoty, artylerii i lotnictwa, a także zaskoczeniem i brakiem kadry dowódczej u Rosjan (czystka Stalina). Są opisy jak pięć KW w 41 roku rozwaliło prawie 40 niemieckich czołgów, a dowódca miał na pancerzu ok 140 śladów po strzelaniu do niego, i nic nikomu się nie stało. Przeżył wojnę. Żeby rozwalić KW musieli walić z haubic albo sztukasami, a że wolny? bo był ciężkim czołgiem. A niemcy jaką szybkość mieli w swoich ciężkich?

Pantery były koszmarnie drogie, psuły się non stop i miały bardzo niski przebieg, remontowane mogły być jedynie w Niemczech - tygrysy to samo. Były lepsze, ale to nie ma znaczenia wobec ilości ruskich.

No a hece z radiem, czytałem, dowódca dawał znaki chorągiewką i go zdejmowali, niesamowite że tego nie opracowano.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-02-02 21:08
Pantera była najlepszym czołgiem II wojny światowej i są to opinie ludzi, którzy zajmują się tym tematem profesjonalnie. Na tamte lata niemieckie czołgi to był produkt wyprzedzający epokę o dobre kilkanaście lat. Pantera miała ugięcie zawieszenia równe Abramsowi, niezawodny i bardzo skuteczny system gaśnic, napędzana była benzyną, co wbrew pozorom miało więcej zalet niż wad. To, że KW dawał radę na początku wojny było efektem tego, że gro sił niemieckich stanowiły Pzkpfw III i nieliczne Pzkpfw IV (pierwsze z armatą 57mm a drugie w wersji z krótkolufową armatą 75mm). Kw nadawał się w zasadzie tylko do walki pozycyjnej a nie manewrowej stąd często robił za nieruchome stanowisko ogniowe.

KW można przyrównać do silnego spaślaka, który musi zmierzyć się z krępym i dobrze umięśnionym bokserem. Efekt walki nie trudno przewidzieć...p óki KW będzie trzymał krępego na dystans może walczyć jak dojdzie do walki na szybkie - nie ma szans.


Przytoczony przez Ciebie przykład pochodzi najprawdopodobn iej z Tygryska ;) zatytułowanego Stalowe Twierdze. Ten przypadek walki KW jest ewenementem. Niemcy zwyczajnie mu odpuścili otaczając teren i prąc na maksa do przodu. Ludzie, którzy pozostali w tym KW odcięci zresztą od frontu to prawdziwi twardziele i faktem jest, że niemieckie jednostki tyłowe męczyły się z nimi kilkanaście dni. W końcu ściągnęli 88mki i zniszczyli go ostatecznie. Niemiecka technologia wyprzedzała rosyjską o lata świetlne a jedyną zaletą Rosjan była ilość i kompletne nieliczenie się ze stratami. Kiedyś Eisenhower zapytał Żukowa jak oni to robią, że mają takie wysokie tempo natarcia i robią po 40-60km dziennie. Normalnie, odparł Żukow...naciera my bez oporu! No dobra odparł Eisenhower a pola minowe? Co robicie jak napotkacie pole minowe? Nic, odparł Żukow. Nacieramy jakby go nie było...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-02 21:09
To były tragiczne fakty a z rocznika 1923 w Rosji przeżyło 3% populacji mężczyzn. To może świadczyć o hekatombie.

Aż się prosi, żeby przypomnieć tu Michaela Wittmana, który zniszczył ponad 300 pojazdów rosyjskich (czołgów i dział pancernych) oraz najsłynniejszą jego akcję, gdzie nad Balatonem wraz z drugim Tygrysem zniszczyli kompletny batalion ciężkich czołgów typu IS-2 (32 sztuki). Stanęli na wzgórzu i bezceremonialni e wykorzystali własności balistyczne niemieckiej 88mm armaty oraz jej nieprawdopodobn ą prędkość wylotową pocisku sięgającą ponad 1000m/s. Ta niemiecka armata przewyższała pod każdym względem rosyjskie działa 130mm montowane na czołgach IS-3. To był majstersztyk. Wittmann miał zawszę tę samą taktykę, zaczerpniętą z polskiej szkoły boksu ;) a polegała ona na zasadzie...dosk oczyć, przypierdolić i odskoczyć :D

Zapalał pierwszy i ostatni czołg w kolumnie a reszta była już zwykłą egzekucją...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 23:50
Nie ma co o tym dyskutować, bo masz rację, niemniej benzyna miała zalety? a jakie? paliła się i jej nie mieli, przez co te czołgi często były porzucane z braku paliwa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-03 09:03
Jedną z najważniejszych jest odporność na niskie temperatury ;) a poza tym ułatwienia logistyczne ze względu na to, że nie musisz dostarczać na front kilku rodzajów paliw. W ekstremalnym przypadku można było przelać benzynę z ciężarówki do czołgu. Poza tym Niemcy posiadali technologię produkcji benzyny syntetycznej z węgla kamiennego a przez ten fakt dużo lepszy dostęp do tego paliwa niż do oleju napędowego. Technologia produkcji benzyny syntetycznej z węgla kamiennego (a dodajmy,że jest to produkt najwyższej jakości, bezsiarkowy) była tak doskonała, że nawet dziś jej produkcja byłaby opłacalna przy cenie ropy naftowej powyżej 100$ za baryłkę. Ja się dziwię, że nikt jeszcze nie wpadł na ten pomysł i nie zaczął na Górnym Śląsku produkcji. Fakt, że koszty wybudowania rafinerii są ogromne, bo ktoś kiedyś szacował taką instalacją na około 3 miliardów euro, ale ilość wyprodukowanego tam produktu mogłaby zaspokoić dużą część zapotrzebowania na to paliwo w Polsce. Jak do tego dodasz pracę dla kopalń, górników i setek podwykonawców to jest to mega opłacalny interes.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-03 10:22
Przyznam się że zajrzałem na wikipedię, ponieważ żyłem w przekonaniu że benzyna syntetyczna była gorsza od zwykłej, a czytam że była lepsza. Nie wiem skąd miałem takie informacje, ale dobrze że mi to uświadomiłeś. Gdzieś czytałem że niemieckie myśliwce na tym paliwie miały gorsze osiągi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-02-03 01:39
Zima to już była, gdy Niemcy byli pod Moskwą. Zatrzymali się i poszli na Stalingrad niby po ropę. Niemcy nie przegrali dlatego, że nagle super wyszkolona i świetnie wyposażona armia nie dała rady zimie. Hitler celowo skazał swoje wojsko na śmierć, choć Moskwa mogła zostać zdobyta. Gdy przyszły mrozy i były niby problemy logistyczne, wystarczyło wycofać linie niemieckie o 100km, doposażyć i ruscy by mogli naskoczyć.

Hitler jako mason nie mógł zniszczyć jedynej przeciwwagi dla chrześcijaństwa w tamtym okresie. Niemcy były skazane na przegraną zanim wojna się zaczęła. Skazał własnych ludzi na zagładę. Pod pozorem nieudolności realizował plan zdrady własnego narodu. Gdyby hitler się nie urodził, jego rolę przejąłby kto inny.

Masonom zależy na zniszczeniu wpływu państwa w jakim żyją obywatele oraz religii. Zwieńczeniem ich dzieła będzie III wojna o gruszki na wierzbie, rozpoczeta przez Chiny atakiem na Rosję (z powodu 2 milionów chinczyków tworzących mniejszość etniczną w jednym z obszarów syberyjskich).

Masoni czczą Lucyfera. Nie jako stwórcę zła, ale buntowniczego ducha, który nie godził się na pomiatanie ludźmi jak w przypadku Hioba czy Abrahama i upadł (spadł z nieba na ziemię, a nie uległ złu), aby wbrew woli bożej interweniować na ziemi. Podobnie Judasz w niektórych księgach jest uznawany za świętego. On jako jedyny odzywa się do Jezusa mówiąc, że wie kim jest.

Masoni to jednak zbiór upojonych władzą fanatyków, wierzących, że można poświęcić milard ludzi, wyższemu celowi. Z drugiej strony 7 miliardów ludzi, to już za dużo...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-03 09:06
@Manio
Wybacz, przy całym szacunku dla rozmówcy, to dla mnie jest to spiskowa teoria dziejów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-03 10:25
Ja tego nie łykam. Hitler jak każdy pyszałkowaty tyran chciał szybko zdobyć Moskwę, poza tym opóźnił barbarossę przez nieudolną armię Mussoliniego, by chronić pola naftowe Rumunii przed Alianckim lotnictwem strategicznym z Grecji. Ten miesiąc wcześniej umożliwiłby zdobycie Moskwy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Grzesiek80 2014-02-02 08:19
Cytuję Rysiek:
Gdyby naprawdę był groźny to by skończył jak Litwinienko zatruty polonem. Dla mnie to taki tam niegroźny fantasta zakochany w rosyjskiej balszojej technice ;) Szanuję jednak, że go cenisz.
Pozdrawiam.


O tym samym pomyślałem! Suworow bardzo fajnie pisze, ale o rzeczach za które nic mu nie grozi. Troche mi przypomina Maxa Kolonke, którego nagranie o zabójstwie Kennediego ogladałem. Miał ujawnić sensacyjne, niepublikowane dowody, gadał przez godzine, nic w zasadzie nie wnosząc do sprawy bo na yt jest więcej info. Taka odmiana celebryty chyba.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Andrzej 2014-02-02 12:10
Suworow ujawnia wlasnie sensacyjne, niepublikowane dowody i za to wlasnie dostal jeden wyrok
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-02-02 12:45
Dokładnie, Kolonko to kolejny celebryta - rzekomy wróg systemu. Prawda jest jednak taka, że jakby mówił prawdę to szybko by miał "wypadek samochodowy".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-02 14:48
Dodatkowo nawrócony, bo jak był u koryta to tańczył jak mu grali. Jak go wyrzucili to nagle mu się optyka zmieniła :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek. 2014-02-02 23:18
Cytuję Grzesiek80:
Cytuję Rysiek:
Gdyby naprawdę był groźny to by skończył jak Litwinienko zatruty polonem. Dla mnie to taki tam niegroźny fantasta zakochany w rosyjskiej balszojej technice ;) Szanuję jednak, że go cenisz.
Pozdrawiam.


O tym samym pomyślałem! Suworow bardzo fajnie pisze, ale o rzeczach za które nic mu nie grozi. Troche mi przypomina Maxa Kolonke, którego nagranie o zabójstwie Kennediego ogladałem. Miał ujawnić sensacyjne, niepublikowane dowody, gadał przez godzine, nic w zasadzie nie wnosząc do sprawy bo na yt jest więcej info. Taka odmiana celebryty chyba.


Grzesiek80 =/= Grzesiek., żeby nie było że to ja napisałem :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Andrzej 2014-02-02 12:02
Moze i skończyłby jak Litwinienko- tez mnie zastanawia dlaczego pozwalają mu żyć pomimo dwóch wyroków.... albo po prostu jest dobrze chroniony- jest pod stalą opieka brytyjskiego wywiadu MI5
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Andrzej 2014-02-02 12:05
https://www.youtube.com/watch?v=wOrfZuPl0uQ
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-02-02 12:09
Andrzej, najlepsze akcje wywiadu to najczęściej wypuszczanie pozornego zdrajcy, który ujawnia 99% prawdy a ten 1% jest dezinformacją. Gdy pojawia się prawdziwe zagrożenie, figurant je eliminuje ponieważ ma już opinię wroga systemu. Z tego punktu widzenia, Suworow bardzo możliwe że był taką postacią. Co nie zmienia faktu że jego książki podają dużo prawdy, i przyjemnie się je czyta.

Np. tak zrobiono z Wałęsą, naród myślał że prostak (wraz z papieżem) obalił największą nuklearną potęgę świata, tysiące płatnych zabójców - a była to operacja której skutki przecież widać naocznie; bieda, nędza, syf, tysiące młodzieży wierzącej że liczą się tylko bogaci a biedni mogą zdychać.

Korwin jest właśnie takim człowiekiem, i pewnie też wielu innych.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Anderson 2014-02-02 13:35
Cytuję Marek:
Andrzej, najlepsze akcje wywiadu to najczęściej wypuszczanie pozornego zdrajcy, który ujawnia 99% prawdy a ten 1% jest dezinformacją. Gdy pojawia się prawdziwe zagrożenie, figurant je eliminuje ponieważ ma już opinię wroga systemu. Z tego punktu widzenia, Suworow bardzo możliwe że był taką postacią. Co nie zmienia faktu że jego książki podają dużo prawdy, i przyjemnie się je czyta.

Np. tak zrobiono z Wałęsą, naród myślał że prostak (wraz z papieżem) obalił największą nuklearną potęgę świata, tysiące płatnych zabójców - a była to operacja której skutki przecież widać naocznie; bieda, nędza, syf, tysiące młodzieży wierzącej że liczą się tylko bogaci a biedni mogą zdychać.

Korwin jest właśnie takim człowiekiem, i pewnie też wielu innych.


Uwazasz Marku ze cala ta akcja w 1989 roku byla zaplanowana ? a glupie lemingi mysla ze to ogromny sukces zeby obalic komunizm bez jednego wystrzalu ? osobiscie uwazam ze cala akcja byla sponsorowana przez Mossad
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 19:50
Oczywiście że zaplanowana, myślisz że te świnie oddałyby tak bez wystrzału władzę? Wiedząc że mogą iść do więzienia? A tak mają firmy, kasę i wolność. Na tle milionów biedaków, są królami życia obok eskimosów i funkcjonariuszy Watykanu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-03 09:13
No i Bolek nie skoczył przez płot tylko go motorówką podwieźli ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-03 10:26
Cytuję Rysiek:
No i Bolek nie skoczył przez płot tylko go motorówką podwieźli ;)


Po więzieniu przez SB, wódeczkach, kawiorze i kurwach, miał za duży brzuch żeby gdziekolwiek skakać :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-03 13:00
A najlepsze są drogie panie w takiej sytuacji wybaczające zdrady, kurestwo, chlanie po nocach ;) Wystarczy, że kiesa pełna, władza jest i potencjał na przyszłość.

Spróbuj zdradzić Eleonorę będąc na każdym innym polu życia uczciwym, zwykłym człowiekiem ;) Pójdziesz w trampkach ;)

Hipokryzja ludzka nie zna granic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-03 14:43
Cytuję Rysiek:
A najlepsze są drogie panie w takiej sytuacji wybaczające zdrady, kurestwo, chlanie po nocach ;) Wystarczy, że kiesa pełna, władza jest i potencjał na przyszłość.

Spróbuj zdradzić Eleonorę będąc na każdym innym polu życia uczciwym, zwykłym człowiekiem ;) Pójdziesz w trampkach ;)

Hipokryzja ludzka nie zna granic.



No cóż, biedny jeśli chce grać w grę zwaną "normalnym życiem", nie ma lekko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-02-04 08:41
Przypomniałeś mi....Dieter z córką Eleonorą(w tle) ... już "płynę i medytuję" :-)
www.youtube.com/watch?v=pn4xRvKRcP4
Cukiereczek dla fanów...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-04 15:28
Poszedł +
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # szowinista 2014-02-01 22:34
Na początek życiowy dowcip:
Wraca studentka na uczelnie z urlopu dziekańskiego po urodzeniu dziecka. Sympatyczny profesor dostrzegając studentkę, uśmiecha się i mówi na głos: "O pani Kasiu, wrócila Pani do nas, jak miło, i co tam Pani urodziła? Człowieka czy dziewczynkę?"

[... Kazdy kto chcial sie wyspowiadac u Ojca Pio musial kilka dni wczesniej odebrac specjalny bilecik z numerkiem porzadkowym. Kazdy pielgrzym otrzymywal ulotke informacyjna, która powiadamiala: "1. O ile masz ochote rozmawiac z Ojcem Pio, lepiej zrezygnuj zawczasu, bo on jest od spowiadania, a nie od rozmówek) 2. O ile zamierzasz sie u niego spowiadac, wiedz, ze spowiada mezczyzn rano do godz. 9, a po poludniu tak dlugo, ile mu pozwala czas. Kobiety spowiada z rana od 9 do 11.30]
[Ojciec Pio inspiruje po dzis dzien. Mozna jednak sie domyslac, ze na widok takiej oto inspiracji artystycznej przewrócilby sie w grobie. Byc moze to drwina projektanta, znajacego jego stosunek do kobiet. Nie sposób nie dostrzec, ze o. Pio wpisal sie w tradycje koscielna stosunku wobec kobiet, które uwazal za mniej predysponowane do świetości niz mezczyzn. Mezczyzn spowiadal w zakrystii, gdzie obowiazywal mniej surowa dyscyplina, niz w stosunku do kobiet, które spowiadal w kosciele. Nie wszystkie kobiety mogly liczyc na spowiedz. Znacznie wiecej czasu poswiecal mezczyznom niz kobietom, które spowiadal tylko 2,5 godz. dziennie! Pod koniec swojego zycia spowiadal tylko i wylacznie mezczyzn.]

Czyżby nawet Święty widział? :lol:
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-01 22:35
Bał się ich zwyczajnie i nie rozumiał. To wszystko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 01:01
Święty w moim rozumieniu, powinien kobiety i ich emocjonalną naturę kochać. Kobieta z racji natury swego umysłu, bliżej jest sfery Boskości niż mężczyzna, z tego powodu jest poddana znacznie większej presji i oszustwu. A ten Pan Święty? pewnie się bał, że przy kobiecie ma erekcję i nie może utrzymywać stanu skupienia modlitewnego.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-01 23:10
Polecam genialne kino, bo właśnie zamierzam przekonywać młodsze pokolenie, że nie zawsze czarno-biały film jest dla oldboyów ;)

http://youtu.be/1o6HwezHi8Y

Tego świata już nie ma :(
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-02 09:15
Czytałam książkę,filmu nie widziałam,ale to nie znaczy ,że młodsze pokolenia nie znają np:"Absolwenta" czy muzyków minionych dekad:)Chyba nie można przejść obojętnie wobec takich arcydzieł.Nie jesteśmy ignorantami,Rys zardzie.Możesz spokojnie pisać testament ,z największą czułością zadbamy o Twoją schedę:D
www.youtube.com/watch?v=ciERzSFRwzk
www.youtube.com/watch?v=m9BCpIm_P9Y
http://www.youtube.com/watch?v=bPLWBhNW3FM
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-02 14:42
Zapiszę Ci kolekcję moich winyli w takim razie ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek80 2014-02-02 08:15
Słuszność z tym narcyzem. Ja ostatnio czytalem o młodym Krauze, który ponoć został zaatakowany nożem na Monciaku. A na fotce widze jakieś chuchro skute łańcuchami prowadzone przez zamaskowanych byczków. W innym arcie doczytuje, że Krauze taki święty nie jest, lubił kozaczyć, zasłaniać się ojcem. Więc pewnie syn bogatego tatusia, też tak naprawde nienawidzi siebie i w jakiś sposób został skrzywdzony przez ojca pomimo że miał kase, sukcesy i panny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-02-02 12:05
To ciekawa sprawa, ale mimo wszystko nożownik miał wcześniej sprawę, musi teraz iść do paki bez dwóch zdań. A co do synalka Pana Krauze, to bardzo możliwe że prowokuje bójki. Jeśli tak, to znaczy że jest zwyczajnie idiotą on, jak i jego ojciec że na to zezwala.

Z drugiej strony ten chłopak ma już wyrok śmierci, dopadną go wszędzie, pozostaje tylko pytaniem kwestia kiedy to się stanie. Przecież wszyscy wiemy kto to jest Pan Krauze :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Tomasz30 2014-02-02 15:40
Cytuję Marek:
To ciekawa sprawa, ale mimo wszystko nożownik miał wcześniej sprawę, musi teraz iść do paki bez dwóch zdań. A co do synalka Pana Krauze, to bardzo możliwe że prowokuje bójki. Jeśli tak, to znaczy że jest zwyczajnie idiotą on, jak i jego ojciec że na to zezwala.

Z drugiej strony ten chłopak ma już wyrok śmierci, dopadną go wszędzie, pozostaje tylko pytaniem kwestia kiedy to się stanie. Przecież wszyscy wiemy kto to jest Pan Krauze :)


Krauze to ten ktory zatrudnial bylych oficerow wywiadowczych do swoich firm ;) Odnosnie tematu ostatnio coraz czesciej w glowie rozkwita mysl typu '' kurwa ciesze sie soba'' kiedys tego nie bylo ,praca nd soba przez kilka lat chyba daje efekty bo nie pamietam zeby kiedykolwiek wczesniej tak milo sie czul ,ta mysl jest coraz silniejsza ,czai sie gdzie tam po zakamarkach ale wiem ze to tylko kwestia czasu ze pewnego dnia 100% pokocham siebie :) strumien drazy skale :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # Marek 2014-02-02 19:48
Pan Krauze bez problemu może zlecić likwidację kogo chce, i gdzie chce. Z jego znajomościami i kasą, którą ma od nas, np. za komputeryzację ZUS...

Super, gratuluję, pracuj dalej nad sobą :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dominik80 2014-02-04 21:47
Cytuję Marek:
Pan Krauze bez problemu może zlecić likwidację kogo chce, i gdzie chce. Z jego znajomościami i kasą, którą ma od nas, np. za komputeryzację ZUS...


Krauze to wydmuszka/słup, którego firmy służą do prania i zatrudniania byłych... Kazali się wycofać - to sie wycofał, kazali przekazać biznes Dukaczewskiemu - przekazał. Warto poczytać jak to z handlowca stał się rekinem IT.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # witek 2014-02-02 13:16
A gdzie Sylwia i esterka?
Bal samcow tu dzis.
Poszla nad ranem Svenja a ja qrna znowu chory jestem.
Ja wiem ze to jest chore 41 i 23 i zakochany jestem hotelem darmowym taxi i naprawiaczem wszystkiego u niej w domu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Krzysztofer! 2014-02-02 16:27
Panowie a ja z takim ''innym'' pytaniem .Otoz szukam kogos kto mi ladnie zrobi filmik,to znaczy jakiegos speca od filmow ktory pieknie poskleja mi wszystkie fragmenty ktore nagrywalem swoja kamera ,pieknie zlaczy z muzyka i moim glosem a takze informacjami ktore tam podaje odnosnie aut ,macie kogos takiego ? Bo jak samemu to zrobie to bedzie lipa a to ma wygladac...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 19:48
Cytuję Krzysztofer!:
Panowie a ja z takim ''innym'' pytaniem .Otoz szukam kogos kto mi ladnie zrobi filmik,to znaczy jakiegos speca od filmow ktory pieknie poskleja mi wszystkie fragmenty ktore nagrywalem swoja kamera ,pieknie zlaczy z muzyka i moim glosem a takze informacjami ktore tam podaje odnosnie aut ,macie kogos takiego ? Bo jak samemu to zrobie to bedzie lipa a to ma wygladac...



Napisz też co oferujesz profesjonaliści e za swą pracę, pieniądze, udział w zyskach potwierdzony umową?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-6 # witek 2014-02-02 16:28
Jestem taki dumny ze musze sie wam pochwalic
Svenja nauczyla sie przy mnie troche po polsku. narazie umie tylko o kurwa, ja pierdole, chuj w dupe.
ale dobry poczatek
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-5 # witek 2014-02-02 18:43
za co te minusowanie, nawet nie wiecie jak trudno jest polonizowac niemke
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Fred 2014-02-02 20:24
Marek, gdzie można poczytać o tych zmianach wewnątrz ciała, które opisujesz - no wiesz, gdy sobie coś wyobrażamy, złego lub dobrego. Skąd to wziąłeś?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Grzesiek. 2014-02-02 23:30
Cytuję Fred:
Marek, gdzie można poczytać o tych zmianach wewnątrz ciała, które opisujesz - no wiesz, gdy sobie coś wyobrażamy, złego lub dobrego. Skąd to wziąłeś?


To akurat jest sprawdzalne :) Pomyślisz chwilę o stresujących rzeczach, albo takich jakich się boisz i dostrzeżesz sam :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-02 23:55
Cytuję Fred:
Marek, gdzie można poczytać o tych zmianach wewnątrz ciała, które opisujesz - no wiesz, gdy sobie coś wyobrażamy, złego lub dobrego. Skąd to wziąłeś?



Wziąłem z obserwacji siebie, ale znajdziesz te informacje wszędzie, wystarczy wklepać w google "reakcje ciałą na stres" i pokrewne. A tu pierwszy przykład z brzegu www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/dusza/stres-jak-organizm-reaguje-na-sytuacje-stresowe_40123.html

Poza tym dobrzy lekarze mi to dokładnie tłumaczyli, a moja ciocia (trzy specjalizacje) precyzyjnie opisała mi co się dzieje w głębi komórki. Nie do końca to zrozumiałem ponieważ nie mam wiedzy medycznej, niemniej uświadomiło mi to jak notoryczny stres zaburza i rozregulowuje ciało.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-02-03 01:59
Notoryczny stres tak, jest szkodliwy. Stres tymczasowy jest jak najbardziej pomocny. Ja np. potrzebuję stresu, aby coś zrobić. Bez stresu mi nie idzie. Trochę ekscytacji, strachu i życie ma smak. Nieustanny komfort, sprawia że się rozleniwiam i flaczeję.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-03 10:27
Cytuję Manio:
Notoryczny stres tak, jest szkodliwy. Stres tymczasowy jest jak najbardziej pomocny. Ja np. potrzebuję stresu, aby coś zrobić. Bez stresu mi nie idzie. Trochę ekscytacji, strachu i życie ma smak. Nieustanny komfort, sprawia że się rozleniwiam i flaczeję.


Oczywiście, stres chwilowy wyostrza uwagę, ale jest jeszcze totalny spokój medytującego, gdzie uwagę i umysł zastępuje intuicja. To najwyższy poziom geniuszu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # logiczny 2014-02-03 09:48
Haha a gdyby to ktoś zły i podły chciał zastosować te twoje techniki? Trynkiewicz (moim zdaniem biedny chory człowiek acz groźny więc wymagający izolacji) albo uliczna prostytutka (moim zdaniem ofiara własnego mózgu lub okoliczności) i im podobni, powszechnie pogardzani? Co im to da? Zmienisz o nich zdanie, poczują się lepiej? Tu dochodzimy do sedna: człowiek jest zwierzęciem stadnym i nie wystarczy sobie wbijać w głowę "jestem świetny" gdyż jeszcze ważne jest co inni o nas myślą. A oceniają nas po osiągnięciach, po charakterze, po wyglądzie itp. Samoocena człowieka kształtuje się, jest wypadkową, tego co sami o sobie myślimy i co myślą o nas inni. Największy wpływ według mnie ma to co się z nami dzieje między 15 a 25 rokiem życia, co wtedy zasiejemy to później zbierzemy. Oczywiście nie jest tak że wszystko zależy od nas, wiele spraw to dzieło przypadku albo ograniczenia w naszym charakterze, takie biologiczne ograniczenia ciała i umysłu w końcu nawet inteligencja to cecha wrodzona.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-03 10:19
No właśnie uniezależnienie postrzegania siebie od opinii otoczenia jest podwaliną wolności! To jest fundament, do którego trzeba dążyć a na którym może wyrosnąć piękny gmach a po latach okaże się, że wszystkie lęki i troski same niejako przestały istnieć. Ważne, aby dobrze to zrozumieć, bo tu nie chodzi o popularne podejście typu mam w doopie wszystko wokół - jestem wolny, tylko o mądre podejście do życia. Samoocenę można kształtować bardzo mocno tylko na początek trzeba odrzucić kilka prawd objawionych, które nam pakują od dziecka do głów właśnie po to abyśmy nigdy nie doświadczyli poczucia spełnienia.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # logiczny 2014-02-03 11:34
Mogę się z tym nawet zgodzić ale ile nam to doda punktów na skali udanego życia? Z 10%? No powiedzmy 15. A reszta to tyranie, wrodzone zdolności, znajomości, szczęście. Wiara w siebie jest ważna ale nie wszechmocna.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-03 12:25
Cytuję logiczny:
Mogę się z tym nawet zgodzić ale ile nam to doda punktów na skali udanego życia? Z 10%? No powiedzmy 15. A reszta to tyranie, wrodzone zdolności, znajomości, szczęście. Wiara w siebie jest ważna ale nie wszechmocna.


Wiara w siebie nie musi Ci dać prezydentury czy miliardów - ale skąd myśl że akurat to da Ci szczęście. Może coś innego Cie spełni? I to da Ci wiara w siebie. Może odczujesz rozkosz życia mieszkając w dżungli? Może gdy zostaniesz szambonurkiem? Ja osobiście czułem się szczęśliwy, gdy robiłem łopata w gnojówce, nosiłem węgiel albo zajmowałem amatorsko stolarką (prymitywne zbijanie desek gwoździami).
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-03 13:02
"Ja osobiście czułem się szczęśliwy, gdy robiłem łopata w gnojówce, nosiłem węgiel albo zajmowałem amatorsko stolarką (prymitywne zbijanie desek gwoździami)."

Wiesz, że ja również a teraz powiem Ci dlaczego tak było. Otóż widziałeś wprost efekty swojej pracy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-02-03 14:44
Cytuję Rysiek:
"Ja osobiście czułem się szczęśliwy, gdy robiłem łopata w gnojówce, nosiłem węgiel albo zajmowałem amatorsko stolarką (prymitywne zbijanie desek gwoździami)."

Wiesz, że ja również a teraz powiem Ci dlaczego tak było. Otóż widziałeś wprost efekty swojej pracy :)



To na pewno, plus świeże powietrze, często fajne chłopaki i trochę alkoholu na humor więc jest wesoło, działanie - a więc wydziela się energia, poczucie bycia potrzebnym i pewnie kilka innych rzeczy :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # witek 2014-02-03 19:02
Cytuję Marek:
Cytuję Rysiek:
"Ja osobiście czułem się szczęśliwy, gdy robiłem łopata w gnojówce, nosiłem węgiel albo zajmowałem amatorsko stolarką (prymitywne zbijanie desek gwoździami)."

Wiesz, że ja również a teraz powiem Ci dlaczego tak było. Otóż widziałeś wprost efekty swojej pracy :)



To na pewno, plus świeże powietrze, często fajne chłopaki i trochę alkoholu na humor więc jest wesoło, działanie - a więc wydziela się energia, poczucie bycia potrzebnym i pewnie kilka innych rzeczy :)

no jesli chodzi o atmosfere w pracy to czesto lepsza jest na tasmie czy w magazynie niz w biurze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Jajacek 2014-02-03 21:32
Cytat:
Wiesz, że ja również a teraz powiem Ci dlaczego tak było. Otóż widziałeś wprost efekty swojej pracy :)
I o to chodzi. Praca która daje konkretny, namacalny efekt.
Spróbuj znaleźć taki efekt u maklera giełdowego, pracownika banku wciskającego karty i kredyty, księgowej, czy innego przerzucacza papierów. Oni niczego nie tworzą, więc siłą rzeczy nie mogą być szczęśliwi.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-03 10:34
To spójrz na idoli. Zrobili coś, na co nie odważy się zakompleksiony, patrzący na akceptację stada baranów. Mieli w dupie opinię stada, mieli też poczucie że to jest dobre, więc stado uznało ich za swych idoli.

Po drugie - kompletnie nie czytałeś mojego tekstu. Ja nie piszę że mój szacunek do Boskości w zwyrodnialcu ma go zmienić, on ma sprawić że ja nie będę wypełniony pogardą, czyli stresem który niszczy moje ciało. Poza tym pogarda i wstręt zaślepia, a spokojny umysł umożliwia szukanie rozwiązań.

Co do reszty rozważań rzekomo logicznych, bo opartych na braku wiedzy o podświadomości, gdy uwierzysz mocno że jesteś wspaniały - znika stres, pojawiają się ukryte dotąd siły, możliwości i talenty (które człowiek zwykły tłumi, ze strachu przed opinią otoczenia), pojawia się przeważnie majątek i pozycja, czyli coś za co Cię normale szanują.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # logiczny 2014-02-03 11:28
Cytuję Marek:
Po drugie - kompletnie nie czytałeś mojego tekstu.

Czytałem, cały a potem jeszcze fragmentami.
Cytuję Marek:
Co do reszty rozważań rzekomo logicznych, bo opartych na braku wiedzy o podświadomości, gdy uwierzysz mocno że jesteś wspaniały - znika stres, pojawiają się ukryte dotąd siły, możliwości i talenty (które człowiek zwykły tłumi, ze strachu przed opinią otoczenia), pojawia się przeważnie majątek i pozycja, czyli coś za co Cię normale szanują.

Czyli taki Trynkiwicz jak mocno uwierzy że jest wspaniały to wyzwoli ukryte siły podświadomości, stanie się majętny i z pozycją społeczną? Mi się wydaje że nie. Są obiektywne kryteria dotyczące każdego człowieka których się nie przeskoczy angażując w to podświadomość czy jakieś techniki poprawiające samoocenę. Życie możesz mieć spaprane przez własne czyny, przypadek albo cechy wrodzone i to tak mocno że się z tego nie wygrzebiesz, no przynajmniej ja nie bardzo w taką możliwość wierzę. Wierzysz w ogóle w przypadek jako siłę kształtującą po części nasz los? Jeśli tak to musisz przyznać że ludzie są często bezradni wobec losu. Czasami już w chwili narodzin co pokazuje że mamy na to wszystko nie taki znowu przemożny wpływ.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Marek 2014-02-03 12:22
No ale spróbuj tak na logikę pomyśleć. Co się działo z Trynkiewiczem całe życie? cierpi, czuje potężne napięcie cały czas - trudno powiedzieć dlaczego, może złe wychowanie, molestowanie przez księdza, może geny lub inne czynniki, a może już urodził się jako potwór? Wizja jak morduje dziecko sprawia że zalewają go endorfiny, i facet na chwile przestaje cierpieć, odczuwać frustrację. Marzy o tym bo ta wizja daje mu rozkosz, więc wraca ciągle do niej. Chce jej doświadczyć osobiście, spotęgować - więc w końcu to robi.

To nie jest tak że pojawia się impuls i facet morduje. To proces trwający latami, narastanie wewnętrznego bólu nie do wytrzymania. Dlaczego obraz mordowanego dziecka dawał przyjemność? trudno powiedzieć, może była to symboliczna wizja zabicia swego wewnętrznego bólu, utożsamienie go z dzieckiem, może rytualna nienawiść do siebie gdy był dzieckiem. Inni cierpiąc mają wizję skakania z dużej wysokości (adrenalina tłumi ból), inni nachlania bądź naćpania się.

Tak w dużym skrócie to wygląda od strony psychiki. I jeśli nie ma psychopatii, uszkodzenia mózgu, to właśnie przez silną miłość do siebie można by wyrugować ciągłe, bezustanne napięcie. Czułby się dobrze, przyjemnie ze sobą - nie byłoby więc potrzeby dostarczania innej przyjemności, takiej jak nałogi, gwałt i morderstwo. Taka wizja mordu dziecka jakby się pojawiła, nie wytworzyłaby żadnej reakcji, albo tak słaba że wizja nie zostałaby zrealizowana.

Potężne, długotrwałe napięcie robi z człowieka zwierzę. Miłość i szacunek do siebie odpręża, uprzyjemnia życie, a patrząc od strony fizjologicznej pompuje w żyły dopaminę itd. jeśli nie masz miłości w sobie, szukasz jej u innych (a oni wystawiają rachunek) albo w nałogach.

Czy więc ta metoda uzdrowiłaby Trynkiewicza? nie mam pojęcia. Jeśli był psychopatą z uszkodzeniem mózgu (brak empatii), to nie. Jeśli był uszkodzony w dzieciństwie psychicznie, to mogłoby pomóc z dużą szansą na sukces. Kto wie co lęk i stres w nim zablokowały, może zostałby znanym malarzem i byłby lubiany, wielbiony?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+3 # Rysiek 2014-02-03 12:33
"stanie się majętny i z pozycją społeczną?"

A to naprawdę wg Ciebie są kryteria sukcesu? Widać, że jesteś na stosunkowo niskim poziomie piramidy potrzeb Maslowa (bez obrazy - to tylko moje przypuszczenie) . Gdyby majętność czy pozycja społeczna była miarą sukcesu to nie mielibyśmy np samobójstw wśród bardzo bogatych, znanych czy wpływowych ludzi a mamy. Wiesz dlaczego? Bo sukcesem w życiu jest takie nim pokierowanie, aby połączyć harmonię duchową z poczuciem bezpieczeństwa materialnego oraz umiejętnością okiełznania chciwości. Jak do tego dorzucisz radość z drobiazgów to możesz śmiało powiedzieć, że jesteś szczęśliwy :)

Odnośnie Trynkiewicza to jego los został przypieczętowan y w chwili, gdy został wykorzystany seksualnie przez księdza z parafii w Piotrkowie. W czasach młodości Trynkiewicza kościół katolicki w Polsce był instytucją nie do ruszenia, ze względu na bardzo duży poziom wiary ze strony społeczeństwa (był zwykłym azylem, do którego od chorego systemu uciekali ludzie) więc wobec jego oprawcy nie toczyło się nawet dochodzenie mimo,że jest znany z imienia i nazwiska (obecnie emeryt na wiejskiej parafii - nie wykluczone, że nadal obmacuje wiejskich ministrantów). Kiedyś już o tym pisałem - najciemniej jest zawsze pod latarnią.

Przypadek ma pewne znaczenie odnośnie naszego losu, ale im jesteśmy starsi i silniejsi tym bardziej wszystko zależy od nas. Dziecko przychodzące na świat w obozie koncentracyjnym nie ma ani tak zwanej "wolnej woli", o której trąbi kościół ani zbytnich szans na normalną egzystencję. Każdy, kto dorośnie na tyle, aby móc kierować sobą w życiu może wszystko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # altarboy 2014-02-03 21:22
Nawiązujesz Rysiu do faktów, czy do taniego brukowca "Fakty"? Powielasz chrystianofobię niemalże jak ofiara jednego z księży, którego tak bezrefleksyjnie oskarżasz. Czyżby twoje dzieciństwo zostało zakłócone przez "obiekty obce" w Twoim ciele? Odnoszę wrażenie' że niejednokrotnie . Poza tym, czuję zapach wazeliny z postów na jakie Cię stać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Manio 2014-02-03 22:46
A co? Tobie proboszcz cukierki dawał?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # altarboy 2014-02-03 23:29
Cytuję Manio:
A co? Tobie proboszcz cukierki dawał?

cukierki też, ale przedewszystkim wskazywał drogę i uczulał na wszelkiego rodzaju guru. Niestety, nie dam Ci satysfakcji - nie byłem wykorzystany. Wówczas, kto wie? Mógłbym obnażać swoje doświadczenia pod nikiem "manio".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Marek 2014-02-03 23:35
Ksiądz to nie krynica mądrości, ale człowiek podległy gigantycznej korporacji religijnej. Ksiądz mówi Ci to, co chce ten kolos, a nie od siebie. Jeśli by mówił od siebie, zostałby ekskomunikowany i powiedzmy sobie szczerze, zaszczuty, pozbawiony środków do życia.

I jeśli ksiądz uczula Cię na różnych guru, to robi to głównie ze względu na Twoje zasoby, które masz przeznaczyć klerowi a nie różnym guru. W tle chodzi jeszcze o Twoją energię, no ale to wersja ezoteryczna, o której nie ma sensu w tym miejscu pisać.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # altarboy 2014-02-04 00:02
Uderz w stół, a nożyce się odezwą...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # altarboy 2014-02-04 00:10
Cytuję Marek:
Ksiądz to nie krynica mądrości, ale człowiek podległy gigantycznej korporacji religijnej. Ksiądz mówi Ci to, co chce ten kolos, a nie od siebie. Jeśli by mówił od siebie, zostałby ekskomunikowany i powiedzmy sobie szczerze, zaszczuty, pozbawiony środków do życia.

I jeśli ksiądz uczula Cię na różnych guru, to robi to głównie ze względu na Twoje zasoby, które masz przeznaczyć klerowi a nie różnym guru. W tle chodzi jeszcze o Twoją energię, no ale to wersja ezoteryczna, o której nie ma sensu w tym miejscu pisać.

Rozmowa na poziomie podstawowym też mnie nudzi. Wnioskuję, że powiesz mi coś, co jest mi dobrze znane. Preferuję konwersacje na wyższym poziomie złożoności.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-04 08:47
Nie szkoda Ci energii na tanie prowokacje?Samo zwańczych guru od ponad 2000 lat jest dostatek,jest w czym wybierać.Bądź sam dla siebie mistrzem,samost erowanie to najlepsza droga ku...czemu chcesz.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # altarboy 2014-02-04 10:09
Cytuję ester:
Nie szkoda Ci energii na tanie prowokacje?Samozwańczych guru od ponad 2000 lat jest dostatek,jest w czym wybierać.Bądź sam dla siebie mistrzem,samosterowanie to najlepsza droga ku...czemu chcesz.

Czerpię satysfakcję z tej czynności, więc w imię którego guru próbujesz redukować swymi mądrościami radość z tego płynącą? Pozujesz mądralo na oświeconą, a ukazujesz poddaństwo w pełnej krasie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # ester 2014-02-04 10:15
Do ławki, Żaku w przykrótkiej albie!!!Wróć kiedy zespolisz się na stałe(jeśli tak wybrałeś)z białą komżą,czysty i wolny, od ocen i krytyki.Wtedy popiszemy......
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # altarboy 2014-02-04 11:25
You wish...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-04 11:38
..może być,ale w tonie rozkazującym ,raczej :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-4 # altarboy 2014-02-04 11:45
Widzę progresję. Wobec tego teraz powtórz czasowniki nieregularne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # ester 2014-02-04 14:47
Jeśli nie przemawia potrójny wykrzyknik,to chyba znak,że za wcześnie do kadry profesorskiej,s ię pchać:)
To co widzę świadczy, że ludzie zapędzają się w miejsca własnej „kaźni” zazwyczaj nie dlatego, że przekraczają granice ,ale dlatego, że robią to z podobnym poziomem świadomości do przeciętnego studenta, zdającego egzamin ze statystyki ,podczas sesji poprawkowej.
Nie pozostawiaj mnie w bolesnym,czytel niczym niedosycie :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # altarboy 2014-02-04 15:41
Nie mam teraz czasu. Jestem z ukochaną... Odezwij się jeszcze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-02-04 10:15
Cytuję altarboy:
Rozmowa na poziomie podstawowym też mnie nudzi. Wnioskuję, że powiesz mi coś, co jest mi dobrze znane. Preferuję konwersacje na wyższym poziomie złożoności.


Powiem szczerze, że mam mieszane odczucia po tej wypowiedzi. Piszesz, że rozmowa na poziomie podstawowym Cię nudzi a kilka ramek wyżej w dość prymitywny sposób nawiązujesz do moich wypowiedzi. Ja tu widzę niespójność, ale nie przejmujmy się, bo może widzę ją tylko ja. Do rzeczy zatem...

Na początek podkreślę iż mimo, że jestem agnostykiem kościół katolicki uważam za instytucję, która gdyby działała zgodnie z prawdami, które głosi to wniosłaby wiele dobrego do świata, w którym przychodzi nam egzystować. Niestety, jak zwykle wszystko wypaczają ludzie. Już kiedyś tu wspominałem swoje zdanie na ten temat, ale pozwolę sobie je przytoczyć raz jeszcze...otóż kościół, szkoły, zgromadzenia charytatywne itp bardzo często stają się miejscem schronienia dla różnej maści wykolejeńców. Wynika to z faktu iż miejsca te są postrzegane przez normalną część społeczeństwa jako oazy prawości, porządku, ciepła, dobrej nadziei a to tworzy np pedofilom doskonałe miejsce do maskowania się w myśl starej zasady, że najciemniej pod latarnią. Pedofil uprawiający swój proceder np na osiedlu mieszkaniowym będąc dozorcą zostałby natychmiast zdemaskowany i zlinczowany, stąd dążenie tych osób do krycia się w miejscu, gdzie zwykli ludzie raczej by się go nie spodziewali. Dodatkowo takie przypadki odkryte np w kościele czy też w szkole budzą odrazę w społeczeństwie i rzucają cień na te instytucje (zupełnie niepotrzebnie) dlatego, że ludzie w większości nie widzą pewnych oczywistych zależności.

Odpowiem teraz na Twoje pytania, które mi zadałeś. Nie byłem ofiarą żadnego zboka aczkolwiek miałem do czynienia z księdzem pedofilem i w dodatku homoseksualistą w mojej rodzinnej parafii.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-02-04 10:17
Nie padłem jego ofiarą z dwóch powodów. Pierwszy był taki, że nie byłem słodkim chłopczykiem tylko twardym chłopakiem postury Marka ;) a dwa to od dziecka musiałem się nauczyć dbać o swoje interesy za pomocą pięści. Taka dzielnica - tego się nie wybiera. Znam natomiast chłopaków, którzy padli ofiarami tego "człowieka" on sam zresztą został dużo poźniej przeniesiony do Niemiec, gdy już dłużej nie udało się kryć proboszczowi parafii jego zapędów. Pamiętam jak w czasie religii brał na środek mojeg kumpla, ładnego blondynka i zadawał mu pytania niezwiązane z wiarą, przy czym uśmiechał się obleśnie i trzaskał kolanami pod sutanną. Wówczas nie wiedziałem po co to robił a on się w ten sposób zwyczajnie onanizował. Dowiedziałem się o tym póżniej będąc już dorosłym chłopakiem. Problem jak widać jest powszechny ale nie tu jest pies pogrzebany. Kwintesencją problemu jest ciche przyzwolenie hierarchów kościelnych na utrzymywanie takich ludzi w szeregach. Jak sprawa się rypnie to najczęściej przenosi się ich do jakiejś wiejskiej parafii i temat tuszuje. Mam kolegę księdza, podrzędna parafia, Toyota Land Cruiser, Audi A6 - kumplujemy się i często pijemy razem wódkę, bo mamy podobne hobby - kolega ksiądz Paweł jest zapalonym myślimym :) Czy wiesz, że w kościele istnieje policja, oddział zajmujący się takimi sprawami jak pedofilia, sekcja przenosząca takich ludzi na emerytury, dochodzeniówka :D Ja jak o tym słuchałem po raz pierwszy to nie wierzyłem własnym uszom. Tak zakłamenej instytucji nie widziałem dawno. Szkoda, bo jak podkreślam - piękne idee zostały wypacznone przez nieodpowiednich ludzi.
Kolejne stwierdzenie odnośnie "zapachu wazeliny". Komu ja niby wchodze w doopę i dlaczego? Z jakich powodów? Zawsze wydawało mi się, że jak ktoś podejmuje jakieś działanie to musi mieć motywy, ale być może nie znam się na ludziach. Otóż nie uważam, abym pachniał "wazeliną".
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek! 2014-02-04 10:17
Mam zbieżne w wielu aspektach poglądy z autorem strony i wyrażam je korzystając z tego, że mam taką możliwość. Jeżeli ktoś się nie zgadza chętnie podyskutuję, ale na argumenty a nie prymitywne zaczepki, bo na to szkoda czasu.
Ostatnia kwestia odnośnie molestowania Trynkiewicza. Informacje jakie podałem pochodzą z wywiadu jaki przeprowadziła dziennikarka Gazety z psychiatrą, który zajmował się przypadkiem Trynkiewicza w czasie, kiedy był skazany. Osoba ta ma bardzo dużą wiedzę na temat źródeł problemów tego człowieka i trudno mi kwestionować jej opinie. Trynkiewicz jest pośrednią ofiarą padalca w sutannie, który wykorzystywał go w czasie, kiedy był ministrantem. Chłopcy, których zamordował to również pośrednio ofiary tego człowieka. Niestety większość ludzi widzi skutek natomiast nigdy nie sięga do przyczyn. Ja uważam, że skutek jest drugorzędny a przyczyny zdarzeń są tym na czym powinniśmy się skupić przede wszystkim. Mam nadzieję, że wyczerpałem Twoje wątpliwości odnośnie mojej orientacji, "obcych obiektów w moim ciele" itp.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # altarboy 2014-02-04 10:58
Cytuję Rysiek!:
Mam zbieżne w wielu aspektach poglądy z autorem strony i wyrażam je korzystając z tego, że mam taką możliwość. Jeżeli ktoś się nie zgadza chętnie podyskutuję, ale na argumenty a nie prymitywne zaczepki, bo na to szkoda czasu.
Ostatnia kwestia odnośnie molestowania Trynkiewicza. Informacje jakie podałem pochodzą z wywiadu jaki przeprowadziła dziennikarka Gazety z psychiatrą, który zajmował się przypadkiem Trynkiewicza w czasie, kiedy był skazany. Osoba ta ma bardzo dużą wiedzę na temat źródeł problemów tego człowieka i trudno mi kwestionować jej opinie. Trynkiewicz jest pośrednią ofiarą padalca w sutannie, który wykorzystywał go w czasie, kiedy był ministrantem. Chłopcy, których zamordował to również pośrednio ofiary tego człowieka. Niestety większość ludzi widzi skutek natomiast nigdy nie sięga do przyczyn. Ja uważam, że skutek jest drugorzędny a przyczyny zdarzeń są tym na czym powinniśmy się skupić przede wszystkim. Mam nadzieję, że wyczerpałem Twoje wątpliwości odnośnie mojej orientacji, "obcych obiektów w moim ciele" itp.

autoreklama w czystej postaci przebija przez zalew słów. Oto mamy Rysia twardziela, o niedźwiedziej posturze, który rozbił watachę pedofilów w sutannach. Wcześniejsze wypowiedzi odkrywają jego zamożność, celowo wystawianą jako wabik na panny. Nasz Rysio jest zatem samcem alfa w krystalicznej postaci i nie sposób oprzeć się jego czarowi. Wiedzą o czołgach zahipnotyzował damską rzeszę czytelników, uruchamiając perwersyjne pragnienia w ich umysłach. Umysłach, które były dotychczas odporne na podszepty ciała i czynniki zewnętrzne.

refleksja puka to mych rozbawionych szarych komórek. Nasz Rysio usilnie szuka drugiej połówki, ale jego obraz rzeczywistości jest bombardowany przez sprzeczne idee, które przy spotkaniu z wybranką owocują porażką. Jedynym medykamentem na powstrzymanie krwawiącego rozczarowania w Rysia sercu jest strona www, na której potwierdza się teorie Darwina.
Jesteś nudny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # emeb 2014-02-04 14:11
Spokojne Altarboy.... Po co sie tak denerwowac? Wyluzuj, zajrzyj wgłąb siebie i zapytaj: po kiego grzyba wlazłem na tę stronę i się tak denerwuję: czy znasz Rysia i masz z nim kosę?, znasz Marka?, może czujesz, ze musisz bronic boga Jahwe, bo grozi ci piekło?, a może inne powody obrażania? Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-3 # altarboy 2014-02-04 14:32
Cytuję emeb:
Spokojne Altarboy.... Po co sie tak denerwowac? Wyluzuj, zajrzyj wgłąb siebie i zapytaj: po kiego grzyba wlazłem na tę stronę i się tak denerwuję: czy znasz Rysia i masz z nim kosę?, znasz Marka?, może czujesz, ze musisz bronic boga Jahwe, bo grozi ci piekło?, a może inne powody obrażania? Pozdrawiam serdecznie.

kolejny wykorzystany? Cieleśnie i finansowo? Następny trendy pośród widzów TVN? Moja obecność tutaj jest powodowana czynnikiem socjologiczno-e ntomologicznym. Innymi słowy: przyglądam się owadom zwabionym przez treści przypominające swym zapachem toaletę na dworcu w Koluszkach. I nie jestem w stanie powsztrzymać zdziwienia, jakie maluje się w mej duszy, kiedy widzę naiwne insekty wprowadzające swe odnóża w literackie szambo. Jeszcze jakieś pytania mucho? Mam niezły ubaw...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # emeb 2014-02-04 14:44
Nie mam juz żadnych dodatkowych pytań.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-1 # altarboy 2014-02-04 14:53
Więc zaczynaj minusową szarżę!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
-2 # Rysiek 2014-02-04 15:08
Ale po co te minusy, przecież ta pani odkryła już wszystkie karty :D Dlaczego pani? Bo żaden szanujący się facet nie byłby aż tak niespójny.

Wiesz co droga pani altarboy...? Z tym samcem alfa to coś musi być na rzeczy, bo nie jesteś pierwsza, która mnie w to ubiera, mimo to smutek malujesz na mej twarzy, bo najpierw robisz ze mnie ofiarę pedofila trzymającą "obiekty obce" w moim ciele a za chwile jak nie możesz błysną erudycją, bo zwyczajnie brak Ci argumentów w dyskusji przeskakujesz na drugi biegun, próbując ośmieszać "samca alfa". Droga altarboy, samce alfa w dzisiejszym świecie to ginący gatunek, ja bardzo bym chciał pretendować do roli jaką mi naznaczyłaś, ale muszę jeszcze popracować nad kilkoma cechami charakteru - zwyczajnie nie chcę iść na skróty i gibając się z komórą przy uchy krzyczeć "pakuj się bejbe" ;)

Droga altarboy, otóż oświadczam wszem i wobec, że nie szukam drugiej połówki bo na tyle już poznałem życie iż mam świadomość, że coś takiego zwyczajnie nie istnieje :D Taka duża dziewczynka a takie bajki tu wypisujesz. Owszem jestem związany z dużo młodszą kobietą ale jest to relacja oparta na zaufaniu i szacunku. Czasem trzeszczy nie przeczę, ale na razie jest fajnie :D Zresztą, czy ja nagabywałem jakąkolwiek panią obecną tu o kontakt, próbowałem się umawiać? Nic z tych rzeczy, po prostu cenię sobie możliwość wymiany poglądów z ludźmi o otwartych umysłach a pani altarboy...nie wygląda mi pani na taką osobę. Przykro mi to stwierdzić bo zapowiadało się ciekawie...Jesz cze ad alfa...podobno jedną z ważniejszych cech charakteryzując ych takie jednostki (bo są to zarówno kobiety jak i mężczyźni) jest umiejętność bez emocjonalnego podejścia do innych nawet jeśli te osoby są niegrzeczne. Nie wiem czy mi się to zawsze udaje, stąd moje wątpliwości ;) Ponadto alfa nigdy nie pompuje swojego ego kosztem kogoś jak również umie budować własną wartość wspierając innych. Nad tym ciągle pracuję ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-04 15:11
Wyjaśnijmy jeszcze jedno, otóż nie szukam nikogo do relacji w internecie. Dla mnie to zbyt duże ryzyko - stanowczo wolę bezpośrednie interakcje.

Na koniec jeszcze jedno - skoro bawią Cię te gierki, jak napisałaś powyżej to ja pozwolę sobie już nie dostarczać Ci emocji chyba, że wysilisz się na tyle mocno, że zaczniesz wymieniać poglądy a nie negatywną energię.

PS: Jesteś niegrzeczną dziewczynką i zasługujesz na klapsa ;)

Pozdrawiam i miłego dnia życzę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # altarboy 2014-02-04 15:28
Cytuję Rysiek:
Wyjaśnijmy jeszcze jedno, otóż nie szukam nikogo do relacji w internecie. Dla mnie to zbyt duże ryzyko - stanowczo wolę bezpośrednie interakcje.

Na koniec jeszcze jedno - skoro bawią Cię te gierki, jak napisałaś powyżej to ja pozwolę sobie już nie dostarczać Ci emocji chyba, że wysilisz się na tyle mocno, że zaczniesz wymieniać poglądy a nie negatywną energię.

PS: Jesteś niegrzeczną dziewczynką i zasługujesz na klapsa ;) .

Pozdrawiam i miłego dnia życzę.

Wystrzelił ze strzelby nasz myśliwy Rysio aby zmyć piętno forumowego podrywacza zapominając przy tym, jak deprecjonował innych, stawiając siebie na piedestale króla samców. Nudzą mnie te przedszkolne konfrontacje, niemniej klapsa zaserwuj koleżance, którą czarujesz na wywoskowany samochód. Twoje odpowiedzi przekonały mnie jednak do moich obserwacji. Lansujesz się z lichym skutkiem na niżej wymienione dobra:
Pieniądze,
Samochody,
Znajomości,
I ta niszczęsna strzelba w dłoniach myśliwego, która raz do roku strzela.

Ot, taki Rysio.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+1 # Rysiek 2014-02-04 15:30
Dam Ci plusika. Może humor Ci się poprawi i poziom jadu spadnie? :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
+2 # Marek 2014-02-04 18:05
Altarboy to nasz ex komćbrat, któremu podziękowałem za współpracę, nazywał się chyba "kamienica pod lwami" czy jakoś podobnie. To ten wesołek, który uznał że wszyscy czytają tylko jego a nie mnie, myślę więc że z przymrużeniem oka należy potraktować to co pisze. Niestety, nie przyjmuje do wiadomości tego, że nie chcę by u mnie bywał. Śpieszę więc z informacją że już więcej tu nic nie napisze.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Rysiek 2014-02-04 18:29
Niechybnie z Lublina pani pochodzi, bo że to kobieta to jestem niemal pewien ;)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # ester 2014-02-04 19:13
...i "wrocławskie ulice","prestid igitator" i jeszcze kilka innych nicków..Ożenił się jakiś czas temu i odreagowuje założony kaganiec :D A Rysiowi zazdrości ,że facet ma już to za sobą :D
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 
 
0 # Dominik80 2014-02-04 21:36
Znany aktor Philip Seymour Hoffman został znaleziony martwy w swoim mieszkaniu w Nowym Jorku.
Nie za bardzo go lubiłem, ale koleś chyba swego nie znał :)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Najnowsze komentarze
asd